GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Uważajcie kierowcy, szczególnie młodzi.

04.09.2007
01:32
smile
[1]

blood [ Killing Is My Business ]

Uważajcie kierowcy, szczególnie młodzi.

Witam. Chciałbym, na świeżo po pechowym wydarzeniu, przestrzec wszystkich młodych kierowców przed brawurową jazdą. 3 godziny temu jechałem odwieźć kumpli na drugi koniec miasta. Ograniczenie wynosiło 40 km/h, a ja jechałem ok. 60km/h. Ktoś powie, że niewielka różnica. Też tak myślałem. Sporo osób mi mówiło, że mam ciężką nogę, ale na zatłoczonych ulicach przestrzegałem przepisów. Na jakimś zadupiu czasami lubiłem dać w tubę. Dziś widoczność była średnia i trafiłem na nieoznakowane zwężenie drogi. Z osiedla w moją stronę na najbliższym skrzyżowaniu skierował się pojazd i kierowca jechał za bardzo środkiem, więc postanowiłem odjechać trochę od środka jezdni i zrobić mu więcej miejsca. Niestety wyrósł mi po prawej chodnik, który zauważyłem w ostatniej chwili i zdążyłem trochę wymanewrować, ale i tak nie jest wesoło, bo finał to 2 pęknięte opony. Także uczcie się na cudzych błędach, uważajcie moi mili. Ja uważałem się za dobrego kierowcę, szczyciłem się tym, że nawet ryski nie zrobiłem i że widzę wszystko, co się dzieje na drodze. Także uważajcie. A i jeszcze jedno ... to prawdopodobnie by się nie wydarzyło, gdybym był wyspany. Poprzedniego dnia kimałem tylko 1.5 godziny. Pamiętajcie, to tylko wydaje się, że wszystko jest ok! Nie wsiadajcie do wozu niewypoczęci! Mam nadzieje, że dzięki temu unikniecie problemów. Ja i tak miałem szczęście, bo to tylko 2 głupie opony ...

04.09.2007
01:33
[2]

Marcin Orzeł [ Konsul ]

Chwalisz się czy żalisz?

04.09.2007
01:34
[3]

Czesiek_Alcatraz [ Senator ]

Fajna kategoria :)

. Ja uważałem się za dobrego kierowcę,
I to jest podstawowy grzech większości młodych kierowców.

04.09.2007
01:35
[4]

Weakando [ Senator ]

Ok. Będę uważał...

04.09.2007
01:36
[5]

blood [ Killing Is My Business ]

Chwalić się nie ma czym, a wyżalać się nie muszę. Chciałem tylko zwrócić uwagę szczególnie młodych kierowców, którzy zapewne tak jak i ja uważają, że nic im na drodze się nie może stać, bo umieją jeździć. Niewyspania alkomat nie wykaże, ale potrafi być równie zdradliwe.

04.09.2007
01:40
smile
[6]

wysia [ Senator ]

Dzieki, stary.

04.09.2007
01:49
smile
[7]

CHESTER80 [ Idioteque ]

Bardzo dobrze że to napisałeś. Wielu młodych ludzi traci życie na drodze bo wydaje im się że są królami życia. Fajnie że są jeszcze ludzie którzy uczą się na błędach, wyciągają wnioski i starają się przestrzec innych. Plus dla Ciebie.

04.09.2007
01:55
[8]

William_Wallace [ Konsul ]

Popieram zdanie, aby nie wsiadac do auta bedąc zmęczonym - opoznione reakcje, inny tok myslenia - poddanie sie bez walki. W taki sposob ostatnio władowałem sie w kraweznik :/

04.09.2007
02:01
[9]

Toshi_ [ Konsul ]

I jeszcze jedna wskazówka - ludzie, trzymajcie dystans od samochodu przed wami!
Już mi kiedyś wjechał Polonez w tyłek i NIE jest to przyjemne.
Lało wtedy dość mocno ale był dzień i widoczność nie była zła, jechałem prawym pasem prostą dwupasmową ulicą (jakby kto wiedział - trasa Łańcut - Rzeszów) ze sporymi górkami. Po wjechaniu na szczyt jednej z nich zacząłem zwalniać, bo na "samym dole" miałem zjeżdżać na podjazd.
Już przednimi kołami byłem na chodniku kiedy popatrzyłem jeszcze raz w lusterko... A tu widzę Poloneza sunącego we mnie, i do tego trochę bokiem. Potem się okazało, że babka próbowała też zjechać na chodnik, bo lewy pas miała zajęty. Wdepnęła hamulec, koła się zablokowały i srrrru...
Efekt - pogięta klapa bagażnika, zderzak do wymiany i stłuczona lampa.

Co najlepsze - jeszcze tego samego dnia miałem szansę na "poprawienie" wyniku. Jakieś auto wylądowało w rowie, więc w tym miejscu ruch trochę zwolnił. A że ślisko było, widziałem jak po kolei auta zaczynają sunąć po asfalcie. Też trochę podjechałem, ale zatrzymałem się bezpiecznie ZA autem przede mną. Za to gość za mną musiał się ratować ostrym skrętem na pobocze... Inaczej walnąłby we mnie, ja w następne auto itd.

04.09.2007
02:59
smile
[10]

Grey Wolf [ pilot awionetki ]

To ja jeszcze dorzucę taką radę:
Nigdy nie wsiadajcie za kółko po wypiciu choćby najmniejszej ilości alkoholu.

04.09.2007
07:56
[11]

Uno07 [ Generaďż˝ ]

A szczególnie to trzeba uważać na rowerzystów.A już na trasie ,wieczorem .Zgroza !

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.