
Grey Wolf [ pilot awionetki ]
Das Boot dziś 01.09.2007r. o 20:00 na TV4
Dzisiaj na TV4 o 20:00 będzie film Das Boot (w polskiej wersji Okręt), słynna ekranizacja powieści Lothara-Gunthera Buchheima, w reżyserii Wolfganga Petersena.
Myślę,że filmu nie trzeba przedstawiać, ale dla tych co nie kojarzą krótki opis:
Rok 1942 to okres największej aktywności niemieckiej floty, a w szczególności Kreigsmarine w tzw. "Bitwie o Atlantyk". Niemieckie okręty podwodne atakowały i niszczyły konwoje statków aliantów na szlakach atlantyckich. W niedługim jednak czasie "polowania" U-Botów wspierane osłoną niemieckich niszczycieli coraz częściej kończyły się niepowodzeniem.
Film "Das Boat" opowiada historię jednego z U-Botów i jego załogi. Tygodnie spędzone pod wodą, w strachu, klaustrofobii, w monotonii rejsu, w walce i zagrożeniu. Epopeja Petersena w szczególny sposób pokazuje ludzi, marynarzy, ich charaktery i osobowości obnażone w obliczu niebezpiecznej misji.
źródło:

pablo397 [ sport addicted ]
absolutny klasyk, polecam dla kazdego (bo fani takich klimatow na pewno znaja film :) ) i do tego swietna muzyka (slynny motyw poczatkowy)

Grey Wolf [ pilot awionetki ]
upnę, może kogoś zainteresuje ten mało ciekawy film
Uno07 [ Generaďż˝ ]
Bardzo dobry film.Mam go na DVD.Dlatego nie będę oglądał..!

Kazio5 [ Centurion ]
zaczęło sie, zasiadam do oglądania, ponad trzy godziny...
szkoda że to nie reżyserska wersja, jest trochę dłuższa

CHESTER80 [ Idioteque ]
Genialny film! Najlepszy o tematyce łodzi podwodnych. Znam go na pamięć więc nie będę oglądał, ale na pewno przełącze na końcówkę, jest genialna.
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Dobra jest wersja pięciogodzinna:). Ciężko obejrzeć w jednym posiedzeniu.
glen dżonson [ Konsul ]
film świetny a majstersztykiem są efekty dżwiękowe
wczoraj dobrze sie bawiłem ,dawno film takiej radoochy nie sprawił

darek_dragon [ 42 ]
Książka jest znacznie lepsza. Tym bardziej, że została napisana przez człowieka, który naprawdę służył na U-Boocie i choć sama historia jest fikcyjna to oparł ją na własnych przeżyciach. Na filmie zasypiam. Po prostu jest za długi - za dużo wątków z koło 1000-stronicowej cegły chcieli wcisnąć.
Natomiast polecam oczywiście tym, którzy nie mogą ścierpieć słowa pisanego. Od czasu do czasu gdzieś w telewizji można się też natknąć na bodajże 6-odcinkowy serial zmontowany z tego samego materiału. Godzinne odcinki łatwiej przyswoić, a i samej historii więcej :)