GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jakie studia mam wybrać... ?

28.08.2007
19:41
smile
[1]

ddza [ WasabiHubert ]

Jakie studia mam wybrać... ?

Może to pytanie brzmi dziwnie ale ja już dostaje migreny, bólu głowy, załamania psychicznego i innych podobnych chorób... Idę teraz do III LO i mam problem, nie wiem jakie studia wybrać, tudzież co zdawać na maturze. Na podjęcia decyzji nie zostało mi zbyt dużo czasu ponieważ do końca wrześnie trzeba się zdeklarować. Przejrzałem już multum stron typu kierunkistudiow.pl oraz wszystkie uczelnie w Krakowie (bo tam mam najbliżej i tylko uczelnie krakowskie mnie interesują). Naprawdę nie jest to łatwa decyzja dla mnie dlatego też zwracam się z prośbą o pomoc do GOLowiczów: POMÓŻCIE MI !!

Chodzę do klasy o profilu ang-hist ale tak na dobrą sprawę jestem osobom uniwersalną i inne przedmioty nie sprawiają mi problemu, matematyka czy chemia idą mi nieraz lepiej niż przedmioty wiodące, dlatego też podjęcie decyzji jest tak trudne. Oczywiście interesuje mnie kierunek po, którym będzie można łatwo znaleźć pracę i w miarę możliwości nie będzie konieczne zdawanie więcej niż dwóch dodatkowych przedmiotów na maturze.

Co mi doradzicie? Jesteście moja ostatnią deską ratunku.

spoiler start
No może troszkę przegiąłem :P
spoiler stop

28.08.2007
19:57
[2]

ddza [ WasabiHubert ]

Pozwolę sobie na UP sprawa jest d;a mnie ważna a mądrych ludzi tu dużo :)

28.08.2007
19:59
[3]

CreaToN [ Generał ]

Ja studia wybrałem dopiero po maturze. :)
Na maturze zdawaj to, z czego czujesz się dobry, to czego nauka daje Ci jakąś przyjemność - bo później te przedmioty będą w jakimś stopniu towarzyszyć Ci na studiach. Sam najlepiej wiesz z jakiego przedmiotu czujesz się najlepiej i co lubisz...

Jeżeli patrzysz pod kierunkiem pracy - brakuje inżynierów (zwłaszcza w Niemczech) i takich osób nam trzeba. Oczywiście do dotyczy teraz, a studia skończysz za jakieś 6 lat i trochę może się pozmieniać.

28.08.2007
20:01
[4]

b166er [ grindcore Joe ]

zacytuje slawne powiedzienie swee
"Nienawidze gdy ludzie uzywaja gola zamiast mozgu".
Studia i matura to Twoj wlasny (najwazniejszy?) wybor w zyciu wiec pomysl sam/z rodzicam/starszym rodzenstwem a nie polegasz na golowiczach...

28.08.2007
20:04
[5]

goldenSo [ Ciasteczkowy LorD ]

Gównologia stosowana

28.08.2007
20:04
[6]

ddza [ WasabiHubert ]

b166er po 1 to nie Twoje słowa po 2 naucz się czytać po 3 jak samodzielny wybór to po co mi rodzice i rodzeństwo? tak samo mogę zapytać golowiczów.

CreaTon właśnie o to chodzi, że ze wszystkiego czuję się dobry (no może oprócz fizyki) jestem w stanie wszystkiego się nauczyć, a nie mam ulubionych przedmiotów, wolę by studia były 'przyszłościowe' i dawały kasę.

goldenSo bardzo chwytliwe i na poziomie.

28.08.2007
20:11
smile
[7]

Paradox [ Loon ABO mode ]

Ja mam podobnie, do tego jestem cholernie leniwy. Dlatego zdecydowałem się na maturze zdawać kilka przedmiotów - historię, geografię i wos. Dostałem sie na dzienną politologię i europeistykę na UW, ale ostatecznie postanowiłem studiować prawo wieczorowe, które daje prestiż i perspektywy finansowe.

28.08.2007
20:15
[8]

ddza [ WasabiHubert ]

O prawie również myślałem, ale powiedz mi czy trudno jest sie dostać? I czy musiałeś zdawać któryś z tych przedmiotów rozszerzony? No i najważniejsze pytanie jak Ci matura poszła? :)

28.08.2007
20:26
[9]

@[email protected] [ ]

Gdzies w necie znalazlem takie zdanie: Study something you love, or study something that you can sell.
Skoro piszesz, ze mozesz sie nauczyc wszystkiego, to idz na AM albo na polibude.

28.08.2007
20:27
[10]

ddza [ WasabiHubert ]

Ale jaki kierunek wybrać? Z czym związany o to się tutaj rozchodzi.

28.08.2007
20:29
[11]

CreaToN [ Generał ]

I czy musiałeś zdawać któryś z tych przedmiotów rozszerzony?
Praktycznie zapomnij o poziomie podstawowym... Jeżeli jakiś przedmiot jest wymagany na studia - zdawaj tylko rozszerzony...

Na prawo podobno ciężko się dostać...

O kierunek się nie martw... Osobiście kierunek wybrałem dopiero podczas rejestracji na studia... Najpierw pomyśl czym się interesujesz.. kim chciałbyś być, albo co robić: lekarz, inżynier, historyk, prawnik.. pomyśl..

28.08.2007
20:32
[12]

ddza [ WasabiHubert ]

Przeraża mnie rozszerzona matura... Ale jak mus to mus. Najważniejsze by się nie poddawać.

Ale i tak nadal nie wiem co mi się będzie najbardziej opłacało.

Ja mogę być obojętne kim, bardziej interesują mnie kwestie finansowe.

28.08.2007
20:33
[13]

fan realu madryt i raula [ Manolito ]

Jak jesteś w III klasie liceum i nie wiesz jeszcze na jaki chcesz iść kierunek studią i jakie pisac przedmioty na maturze to znaczy, że do Krakowa szybko się nie dostaniesz. W II klasie wybiera się przecież fakultet pod kontem matury. To co wybrałeś na fakultet najprawdopodobniej najlepiej umiesz, a więc to powinieneś wybrać na maturę. Tylko aby to nie była historia jesli idziesz na studia techniczne itp.

28.08.2007
20:40
[14]

@[email protected] [ ]

Kumpel dostal sie w tym roku na prawo w Szczecinie z podstawowa historia. Ale watpie, by tak samo bylo w przyszlym.

Ja mogę być obojętne kim, bardziej interesują mnie kwestie finansowe.
Z tego co wiem, to chirurg plastyczny albo stomatolog. A na pewno kierownik apteki.

28.08.2007
20:43
[15]

CreaToN [ Generał ]

ddza ->
Ja mogę być obojętne kim, bardziej interesują mnie kwestie finansowe.
Nie patrz na to tylko z takiej perspektywy. Nauka jak i potem praca musi sprawiać Ci przyjemność. Co z tego, że będziesz zarabiał 10000zł miesięcznie, jak cały dzień będziesz klną pod nosem, że masz taką robotę.

Przeraża mnie rozszerzona matura...
Jeżeli jesteś dobry (a piszesz, że tak) to nie będziesz mieć problemu. Matura podstawowa jest dla ludzi, którzy nie wiążą swojej przyszłości ze studiami tylko idą pracować jako fryzjer czy sprzedawca w warzywniaku (chociaż są wyjątki). Matura rozszerzona jest prosta - o ile nie olejesz sprawy i będziesz się uczyć.

28.08.2007
20:48
[16]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Ja mogę być obojętne kim, bardziej interesują mnie kwestie finansowe.

Zostań producentem filmów pornograficznych.

28.08.2007
20:52
[17]

ddza [ WasabiHubert ]

Za naukę się wezmę na pewno, bo wyjścia innego nie ma. Nie wiem co mi będzie sprawiało przyjemność, nie mam najmniejszego pojęcia.

Powiedzcie mi czy w Polsce są jeszcze jakieś zawodu dobrze płatne czy z miejsca mam wyjeżdżać?

28.08.2007
20:54
[18]

Fett [ Avatar ]

Joł Hub :) Odezwij sie na gadzimira do mnie to Ci powiem co i jak z perspektywy sasiada :P

28.08.2007
20:55
smile
[19]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Swoją drogą to zabawne nie wiedzieć na rok przed maturą, czy zrobi się doktorat z filozofii, zostanie chirurgiem, inżynierem, a może żołnierzem.

28.08.2007
20:56
[20]

Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]

1. Jesli masz choc troche talentu do przedmiotow scislych, uderzaj w kierunki techniczne, ludzie tego sie boja, latwo sie dostac, nie ma duzej konkurencji. Na maturze - rozszerzona matma i fizyka + ucz sie jezykow, ale to na wlasny uzytek, na przyszlosc.

2. Nie boj sie rozszerzenia, nie jest tak strasznie jak probuja Ci wmowic. W tym roku matura podstawowa z matmy byla taka, ze jak komus naprawde nie przypasowaly zadania, to mogl ja napisac gorzej niz rozszerzona...

3. Do konca wrzesnia musisz oddac wstepna deklaracja, zmiany mozesz wprowadzac do polowy grudnia. Czyli mozesz dowolnie dodawac i usuwac przedmioty, wachlowac poziomami i co tam sobie wykombinujesz.

Pozdrawiam :)

Hajle Selasje --> Fakt, zabawne. Ja to zawalilem kompletnie, nawet po maturze nie wiem co zrobic ze soba. Duzo za pozno zaczalem o tym myslec, plan jest taki ze rok przekimam na jakis studiach, po roku poprawa matury i uciekam na politechnike. Dla tworcy watku naprawde jest jeszcze nadzieja, wszystko da sie naprawic, naprawde, matura to nie taki koszmar jak nam probuja wmowic.

28.08.2007
20:57
smile
[21]

ddza [ WasabiHubert ]

Dla mnie bynajmniej zabawne nie jest :/

Grudnia nie biorę pod uwagę bo to zdecydowanie za późno...

28.08.2007
21:09
[22]

You tube my space. [ Konsul ]

Za naukę się wezmę na pewno, bo wyjścia innego nie ma.

Ludzie a kto Wam każe OD RAZU po ogólniaku iść na studia?

ddza, chcesz mojej rady? Jeśli wdziałeś jakieś inne kraje i któryś szczególnie przypadł Ci do gustu - zacznij uczyć się języka, który jest w tym kraju urzędowym.

IMHO decydowanie w wieku 19-stu lat co chce się robić przez kolejne 45 to jedna z najbardziej pojebanych rzeczy na jakie można wpaść. Znam wielu, którzy dotarli do tego w połowie studiów, albo i po.

Przez kilka lat między LO a studiami możesz zrobić naprawdę dużo. Szczególnie w normalnym kraju.

A jeśli chcesz robić kapuchę to już teraz ucz się budowlanki, napisz maturę z byle czego i miej wszystko w dupie. W czasach gdy murzarz zarabia 2x tyle co architekt a facet układający Ci kafelki w kiblu 9x więcej niż nauczycielka polskiego - studia na 90% kierunków zaczynają tracić sens patrząc przez pryzmat zarabianych pieniędzy.

Też idę do maturalnej klasy i nawet nie zastanawiam się nad studiami, paradoksalnie przez większość życia (gdy do UK leciało się na wakacje a murarz zarabiał 1000 zł) żyłem w przekonaniu, że bez studiów nie da się przeżyć w dzisiejszym świecie i nie wyobrażałem sobie innego wariantu tj. nie pójścia na studia.

Nie żebym namawiał do zostania murarzem - po prostu nie idź na studia na siłę. Pożyj rok, dwa. Skoro rodzice mogą Ci pomagać na studiach teraz to pomogą i za rok. Jeśli Ci się nie uda to nic się nie stanie, ale będziesz wiedział co dalej w życiu robić.

28.08.2007
21:15
[23]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Dryf - ha ha ha
ja mialem mnostwo znajomych z takimi planami - jedni slabo napisali mature i zimuja, inni tak jakty nie zastanowili sie nad przyszloscia
mniej wiecej polowa z nich w ogole nie poszla na poprawke matury, a ci ktorzy poszli napisali gorzej niz rok wczesniej. nic dziwnego po roku 'zimowania'. kilku wciagnely militaria (na 9 miechow) inni mecza dalej te "chwilowe studia", jeszcze inni znalezli sobie jakies murzynskie prace i za bardzo nie wiedza co dalej.
po co to pisze? a no po to, zeby nasz drogi ddza nie szedl na studia ktorych nie zamierza konczyc.

YTMS - ciekawe, kolego, czy miales kiedys rok przerwy od nauki? bo pozniej bardzo ciezko jest wrocic do rytmu, umysl trzeba stymulowac i cwiczyc, bo jak sflaczeje to ciezko przebrnac przez sesje.

28.08.2007
21:32
smile
[24]

You tube my space. [ Konsul ]

BIGos, chyba Ci się nauka ze wkuwaniem pomyliła.

Paradoksalnie czym człowiek starszy tym sprawniejszy ma umysł - pod warunkiem, że stosuje odpowiednie techniki. Jeśli ktoś nawet nie słyszał o Tonym Buzanie czy mnemotechnice - to na studia nie ma specjalnie po co iść - bo i tak 90% informacji zapomni. No, chyba, że liczy na to, iż wyślizga się na papierze i jakoś to będzie. Ale skoro już dziś zatrudnia się w dużych korporacjach programistów, z których niektórzy ledwo podstawówki pokończyli i dalej ich "kariera naukowa" się skończyła - to chyba lepiej przez te 5 lat zajmować się praktyką.

Umysł ćwiczy się przez całe życie, sflaczeć to Ci może na stare lata najwyżej kutas.

28.08.2007
21:35
smile
[25]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

YTMS - haha, no to w takim razie zrob sobie ten rok przerwy teoretyku, to twoje zycie ;)

28.08.2007
21:44
smile
[26]

You tube my space. [ Konsul ]

BIGos, w zeszłym roku miałem 8 miesięcy (5 szkolnych, 3 wakacyjne) przerwy, nie było katastrofy. Mówisz, że po kolejnych 4 byłbym już pół-imbecylem ze "sflaczałym" mózgiem? Zdam relację za dwa lata, kiedy będę po takim "rocznym" weekenedzie, ale sądzę, że będzie całkiem nieźle, teoretyku (urodziłeś się w 1988 i właśnie idziesz na studia, racja? ;)).

28.08.2007
21:50
[27]

Krasper [ Konsul ]

Idziesz na to co zawsze lubiłeś i co cię interesowało , bo tylko z tego możesz byc naprawdę dobry. Nie wierzę , że można wszystko lubić w takim samym stopniu. Ludzie to nie roboty w końcu : ). A jeśli naprawdę nie masz w życiu żadnych celów poza kasą ( jeśli tak jest to współczuję ) uderzaj na Politechnikę albo bądź najlepszy na prawie na UW.

28.08.2007
21:58
smile
[28]

CreaToN [ Generał ]

YTMS ->

Ludzie a kto Wam każe OD RAZU po ogólniaku iść na studia?
Na przykład rodzice czy choćby chęć ucieczki od wojska.

IMHO decydowanie w wieku 19-stu lat co chce się robić przez kolejne 45 to jedna z najbardziej pojebanych rzeczy na jakie można wpaść.
Przecież nikt nie decyduje co będzie robił.. Obiera tylko kierunek, w którym będzie się obracał, ale może robić wiele różnych rzeczy...

Przez kilka lat między LO a studiami możesz zrobić naprawdę dużo.
Na przykład iść do wojska. Co takiego możesz zrobić przez ten rok? Albo pójdziesz do pracy, albo będziesz się obijał - to praktycznie zmarnowany czas.

Rok przerwy a potem co? Nagłe olśnienie, co chcesz w życiu robić i idziesz na studia?

28.08.2007
21:59
smile
[29]

InterPOL [ Generał ]

Czym mam podetrzeć dupe?Pliska pomocy mama wyszla na zakupy !

28.08.2007
22:00
[30]

Krasper [ Konsul ]

A na UJ na te bardziej przyszłościowe , że się tak wyrażę kierunki nie wejdziesz , jeśli nie masz średniej ze zdanych rozszerzeń na poziomie osiemdziesięciu paru procent ( wiem co mówię bo planuje się tam jakoś jednak kiedyś przenieść : ) ).

28.08.2007
22:05
[31]

You tube my space. [ Konsul ]

CreaToN:

Na przykład rodzice czy choćby chęć ucieczki od wojska.

To nie jest Twoja decyzja, a presja rodziców czy chęć ucieczki przed wojskiem. TO ma decydować o tym co będziesz w życiu robił?!

Przecież nikt nie decyduje co będzie robił.. Obiera tylko kierunek, w którym będzie się obracał, ale może robić wiele różnych rzeczy...

Tak, na pewno po hotelarstwie zostanie chirurgiem. Generalnie jeśli nie ma się pomysłu na to na jakie studia iść - to lepiej nie iść wcale. 5 lat życia to bardzo, bardzo dużo.

Na przykład iść do wojska. Co takiego możesz zrobić przez ten rok? Albo pójdziesz do pracy, albo będziesz się obijał - to praktycznie zmarnowany czas. Rok przerwy a potem co? Nagłe olśnienie, co chcesz w życiu robić i idziesz na studia?

Dlaczego akurat ROK? Niech to będą dwa lata. Albo trzy, albo cztery. Może pięć? A może przez te pięć lat opanuje niektóre rzeczy do takiego stopnia, że studia już nie będą mu potrzebne?

Jeśli ktoś zamierza przesiedzieć rok życia na dupie to na studiach zapewne też by bimbał (jak większość zresztą).

28.08.2007
22:10
[32]

blood [ Killing Is My Business ]

Kurde, nie znam Tonego :( Ehhh wiedziałem, że nie mam po co iść na studia :) Moze mi sie uda fartem przeslizgnac jak mojemu bratu.

28.08.2007
22:13
[33]

You tube my space. [ Konsul ]

blood, nie chodziło o samą osobę a o techniki z nią powiązane. Uczenie się jest dość trudną sztuką w momencie, gdy nie wie się jak się uczyć. Paradoksalnie przez wszystkie lata szkoły tylko jeden facet zwracał na ten "dość" istotny aspekt uwagę. Niestety to nie tylko domena Polski, w większości krajów (wszystkich?) o ciekawych rzeczach dowiadujesz się częściej z Discovery niż od nauczyciela.

28.08.2007
22:26
[34]

Y0D4 [ Pretorianin ]

Z tymi technikami zapamietywania to nie jest takie glupie. Miałem swego czasu dwugodzinne zajecia z tego i kobieta podala nam pare slow po szwedzku dla przykladu, ktore do tej pory pamietam :) Tylko to trzeba bylo na jakis kurs isc, to kasy bylo szkoda... YTMS czytales te ksiazki o ktorych mowisz i cos daly, czy tylko tak piszesz wg tego co ci sie wydaje?

28.08.2007
22:31
smile
[35]

Paradox [ Loon ABO mode ]

Ddza - wymagania przedmiotowe zależą od uczelni. Dwie najlepsze (UW i UJ) wymagają rozszerzonych: historii i WOSu, natomiast podstawowego angielskiego. To jest trochę niesprawiedliwe, ponieważ jest to jeden z nielicznych kierunków humanistycznych wymagających zaledwie podstawy z angielskiego. W efekcie piszący tylko podstawę mieli po 90%, a niektórzy pisząc rozszerzenie mieli znacznie mniej, choć ich poziom angielskiego znajduje się na znacznie wyższym poziomie... Dlatego jeśli jesteś zdeterminowany na to prawo, to koniecznie bierz banalny podstawowy.

Jeśli chodzi o polski to w sumie nijak nie liczy się on do prawa. Bardzo istotna jest natomiast historia, która na poziomie rozszerzonym jest... trudna. Nabiłem tylko 62%, ale o dziwo w skali mojej klasy i znajomych nie jest to wynik zły. Niektórzy całe liceum chodzili na korepetycje, robili notatki, czytali dodatkowe książki i nijak nie zaprocentowało. Często cechą dominującą jest szczęście. Ja np. miałem fuksa z wypracowaniem, bowiem nawet nie mam pojęcia jak powinno się je pisać (a są jakieś zasady), ale tematyka Hołdu Pruskiego bardzo mi podpasowała, bo jako osoba, która przeczytała trylogię Sienkiewicza mogłem bardzo łatwo wymyślić jego konsekwencje + oczywiście wiedza historyczna. Niemniej ja przez 3 lata zbijałem bąki, a do historii zabrałem się dwa tygodnie przed maturą, więc jeśli będziesz przez cały rok się sumiennie uczyć, a do tego na egzaminie dopisze Ci szczęście (bo jak mówię - głupim trafem przebiłem ludzi, którzy są z histą znacznie bardziej oblatani ode mnie) to Twój rezultat może być bardzo zadowalający. 80% z rozszerzonej historii to świat i ludzie. Inna sprawa, że jest jeszcze część testowa, w której wyszła moja niekompetencja i nabiłem tam bardzo mało punktów, ale jeśli naprawdę będziesz się uczyć :)...

Matura z WOSu jest dość łatwa. Przyznam szczerze, że onet.pl + gazeta.pl + TVN 24 w zupełności wystarczyły mi do tego by poziom rozszerzony zaliczyć na 74%. Nie jest to wynik rewelacyjny, ale jak wspomniałem - ja nie lubiłem się zbytnio uczyć. Trochę tego żałuję, ale z drugiej strony nie żałuję tych 3 lat liceum, które spędziłem nie tylko nad książkami. Jeśli jednak zależy Ci na dobrym wyniku, to musisz pamiętać o takich rzeczach jak połączenie wiedzy podręcznikowej (w przypadku Historii najlepsza jest Nowa Era, z WOSem nie wiem, ale pewnie podobnie) z informacjami z życia codziennego. Śledź politykę i gospodarkę także w mediach, ponieważ najpewniej taka wiedza jest po stokroć cenniejsza od regułek z książki. Oczywiście każda matura jest inna, bo pisze ją kto inny, ale obeznanie w prasie/tv/necie nijak Ci nie zaszkodzi.

Ja dostałem się jak wspomniałem na Uniwersytet Warszawski, bo i tylko tam składałem. Zagrałem va banque, ale interesuje mnie tylko Warszawa, a skoro Warszawa to tylko UW :P. Wyników z matury nie miałem powalających, sprawę zawaliło mi wypracowanie z angielskiego, bo liczyłem na 80% minimum, a nabiłem kilkanaście punktów mniej (muszę obejrzeć tę pracę, ale na razie nie mam czasu). Jeśli chcesz się dostać na prawo, to minimum 80% średnią matury powinieneś mieć. Ja ostatecznie dostałem się na dzienną europeistykę i politologię (nie dostając się przy okazji na stosunki miedzynarodowe i prawo dzienne), ale zdecydowałem się na prawo wieczorowe kuszony perspektywami :).

Swoją drogą do dziś nie wiem, czy aby na pewno chcę być prawnikiem. Gdy zadałem sobie pytanie: kim jestem i do czego dążę, odpowiedź nie nadawałaby się do zacytowania. Dlatego wybrałem zawód, który być może kiedyś da mi kupę kasy pozwalającą na realizację marzeń, a na którą nie pozwala mi praca.

28.08.2007
22:35
[36]

b166er [ grindcore Joe ]

ddza -> po1 dalem "" wiec z tego wynika iz kogos cytuje? po 2 napisalem ze to slowa Pana swee? po3 zycze powodzenia w dlaszym zyciu po4 rodzina to Twoja najblizesz otoczenie i oni raczej wiedza jakie masz zainteresowania i na jakim kierunku ew byl bys sie sprawdzi i pozniejsza praca sprawilaby Ci przyjemnosc. po5 uzyj mogu

28.08.2007
22:41
[37]

Krasper [ Konsul ]

A właśnie. Ogólnie jest tak , że nie przewidzisz na pewno na co będzie za 5 lat zapotrzebowanie , ale są wyjątki po których o pracę się nie martwisz : ). Dostań się na SGH i bądź dobry a możesz być pewny , że już na pierwszym roku ktoś ci zaproponuje kontrakt.

28.08.2007
22:54
[38]

CreaToN [ Generał ]

YTMS ->

To nie jest Twoja decyzja, a presja rodziców czy chęć ucieczki przed wojskiem. TO ma decydować o tym co będziesz w życiu robił?!
Sam wybierasz kierunek studiów.. Presja rodziców polega na tym, by je w końcu wybrać a nie bimbać cały rok...

Tak, na pewno po hotelarstwie zostanie chirurgiem.
Idąc na wybrany kierunek studiów uczysz się różnych rzeczy, które potem możesz rozwijać. Generalnie będzie to w obrębie tego samego, ale prace mogą być różne. Wybacz, ale ja potrafię zdecydować co chcę robić, Ty nie?

Dlaczego akurat ROK? Niech to będą dwa lata. Albo trzy, albo cztery. Może pięć? A może przez te pięć lat opanuje niektóre rzeczy do takiego stopnia, że studia już nie będą mu potrzebne?

Aha.. Wprost genialne. To powiedz mi co zrobi przez te 5 lat. Będzie pracował na zmywaku w restauracji, roznosił ulotki, robił żarcie w McDonaldzie, sprzedawał ziemniaki w warzywniaku czy wykładał produkty na półki w Tesco? I jaką masz przyszłość po takich pięciu latach? Mówisz o nauce.. jeśli chce się uczyć tych "niektórych rzeczy" dlaczego nie warto zacząć od studiów? Bez papierka nie przyjmą Cię do żadnej dobrej pracy.

28.08.2007
22:59
[39]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Ehhh... Ja też jestem rok przed maturą i wciąż nie wiem, który z 3 odmiennych kierunków wybiorę. Waham się pomiędzy ekonomią, informatyką, a budownictwem...

28.08.2007
23:19
[40]

DEXiu [ Generał ]

Golem6 ==> Opcję nr 1 możesz generalnie odrzucić bo tego się namnożyło ponad potrzeby rynku. Opcje nr 2 i 3... hm... zależy od Twoich preferencji a przede wszystkim zdolności.

28.08.2007
23:35
[41]

You tube my space. [ Konsul ]

CreaToN:

Sam wybierasz kierunek studiów.. Presja rodziców polega na tym, by je w końcu wybrać a nie bimbać cały rok...

Tak, ale co jeśli NIE WIESZ na jakie iść, tak jak ddza? Czy jest sens pół roku przed maturami decydować o tym, co chce się studiować?

Idąc na wybrany kierunek studiów uczysz się różnych rzeczy, które potem możesz rozwijać. Generalnie będzie to w obrębie tego samego, ale prace mogą być różne. Wybacz, ale ja potrafię zdecydować co chcę robić, Ty nie?

CHCIEĆ a ROBIĆ to dwie różne rzeczy. Co chcesz konkretniej robić?

Aha.. Wprost genialne. To powiedz mi co zrobi przez te 5 lat. Będzie pracował na zmywaku w restauracji, roznosił ulotki, robił żarcie w McDonaldzie, sprzedawał ziemniaki w warzywniaku czy wykładał produkty na półki w Tesco? I jaką masz przyszłość po takich pięciu latach? Mówisz o nauce.. jeśli chce się uczyć tych "niektórych rzeczy" dlaczego nie warto zacząć od studiów? Bez papierka nie przyjmą Cię do żadnej dobrej pracy.

Kolejny, który się nasłuchał Kaczyńskich o Polakach czyszczących kible? Błąd kolego, najnowsze informacje donoszą, że kible w Anglii szorują magistrowie i profesura... ;)

Nie rób z chłopaka idioty - w McDonald's to może pracować każdy 16-sto latek, jedyny wymóg jest taki, iż musi być wystarczająco głupi, by chcieć tam pracować. W Tesco i innych jest tak samo, ino granicą zwykle jest 18 lat.

Co może robić? Choćby gówno, byle go to interesowało. Właśnie tak się zaczynały nawet największe kariery.

Jeśli chłopak ma jakiś punkt zaczepienia to nie jest w najgorszej sytuacji - wystarczy znać się dość dobrze na komputerach czy mieć pojęcie o programowaniu, bazach danych, czasem wystarczy nawet mniej - znajomy znał świetnie angielski, miał łeb na karku i umiał jeździć wózkami widłowymi - po przyprowadzeniu na swoje miejsce brata dostał awans (w Polsce w ogóle jest opcja awansowania z chłopca wózkowego?!), po 2 latach i kilku podwyżkach jest już kierownikiem hali - zarabia całkiem godziwe pieniądze. Że już nie wspomnę o ziomku, który wyjechał zaraz po technikum (kelnerskim) i załapał robotę w Holandii, ma pod sobą bez przerwy kilku polskich studentów.

Ja wiem, że od zawsze dobrą wymówką dla tych słabych czy bez ikry jest "bez papieru nic nie osiągniesz", ale na dzień dzisiejszy - to jedno z większych kłamstw, tak szeroko propagowanych.

Masz, poczytaj sobie o rekrutacji na stanowiska w branży IT (!!!):



Szczególnie powinien zainteresować Cię cytat:

Zdarza nam się zatrudniać ludzi, którzy niekoniecznie mają skończone studia, a nawet matury.

BTW nudzi mi się ciągłe powtarzanie, że mój ojciec nie ma wyższego i zarabia średnio 4-5 krajowych (na etacie, w Polsce)!

Więc daruj sobie "bez papieru". W przypadku doświadczonego pracownika wykształcenie ma znaczenie marginalne, ktoś kto ma 5 lat doświadczenia w fachu jest znacznie lepszym fachowcem niż świeży student. Po kolejnych 5 latach nikt nawet go nie zapyta jaką szkołę skończył, bo kogo to będzie obchodzić? Jedyna różnica między tymi gościami będzie taka, że jeden z 10-letnim doświadczeniem będzie miał 29 lat, a drugi 34.

28.08.2007
23:59
[42]

maev [ immamentna smuga ]

You tube my space

Ale żeby miał te 5 lat doświadczenia pracy w fachu, ktoś go musi wcześniej bez doświadczenia przyjąć, no nie?

Szukam i szukam na pracuj.pl, jobpilot i kilku innych ofert IT w których nie jest wymagane wyższe i jakoś znaleźć nie mogę..

29.08.2007
00:35
[43]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

YTMS ---> nie rozumiem o co Ci w ogóle chodzi z tymi technikami uczenia się. Ja przez całe swoje życie nie słyszałem o tym a jakoś sobie radziłem i pamiętam rzeczy z biologii z pierwszej klasy LO mimo, że bardzo mnie to nie interesowało. A Ty z tymi technikami miałeś 8 miesięcy przerwy między klasami w LO?? to nie przekonuje do tych technik.

A co do tematu, to moim zdaniem jak fizyka Ci nie idzie to może odpuść sobie politechniki, bo po co masz się męczyć na studiach. I moim zdaniem zbyt panikujesz, że w grudniu już nie zmienisz wyboru. Znając życie i tak dużo wcześniej nie zaczniesz się uczyć.
Ja zdawałem matematykę i fizykę bo widziałem siebie tylko na politechnice, dokładnie na budownictwie i się udało. Ale w gruncie rzeczy i tak nie wiem co mnie tam czeka, czy mi się to spodoba.
Dodatkowo tak sobie postanowiłem, że kiedyś zrobię sobie więcej różnych specjalizacji, więc za rok chcę znów zdawać maturę, ty razem z WOS-u i Geografii, a za 2 lata z historii, ot tak jako człowiek światowy =]

29.08.2007
11:30
[44]

CreaToN [ Generał ]

YTMS ->

Tak, ale co jeśli NIE WIESZ na jakie iść, tak jak ddza? Czy jest sens pół roku przed maturami decydować o tym, co chce się studiować?
Ja w tym widziałem sens.. Kierunek studiów wybrałem dopiero po maturze... Wybrałem sobie kilka i przez rok (3 klasa) zdecydowałem się na ten jeden, który według mnie jest najciekawszy...

Co chcesz konkretniej robić?
Pracować w branży elektronicznej. Temat szeroko pojęty? Zobacz ile różnych rodzajów pracy można tutaj mieć :)

Kolejny, który się nasłuchał Kaczyńskich o Polakach czyszczących kible? Błąd kolego, najnowsze informacje donoszą, że kible w Anglii szorują magistrowie i profesura... ;)
Wybacz, ale na dobrą sprawę nic mnie nie obchodzi co się dzieje w Anglii, bo na dzień dzisiejszy nie mam możliwości wyjazdu tam. Jeżeli będzie taka możliwość to oczywiście wyjadę, ale póki co interesuje mnie to, jaką pracę będę mógł mieć w Polsce. Jeżeli uważasz, że u nas, bez studiów, znajdziesz dobrą pracę - droga wolna.

Co może robić? Choćby gówno, byle go to interesowało.
I nie uważasz tego za stracony czas?

Zdarza nam się zatrudniać ludzi, którzy niekoniecznie mają skończone studia, a nawet matury. (...)
Dokładnie!! Niektórzy z nich są tak dobrymi ekspertami i mają taką pasję czy entuzjazm dla tego co robią, że często są lepsi od tych, którzy kończą studia i pokazują nam różne certyfikaty.

Przyjmują ludzi, pasjonatów, ekspertów, geniuszów bez studiów - fakt. Ale to są rzadkie przypadki, gdy po prostu ktoś siedzi w tym długo i traktuje to jako hobby - uczy się w niedzielne wieczory, bo sprawia mu to radochę. A takich ludzi jak ddza, którzy nie wiedzą co zdawać, jest pełno i raczej są zwykłymi ludźmi bez takiej wiedzy. Uważasz, że dostaną taką pracę?

Studia są miejscem gdzie masz zdobyć odpowiednią wiedzę i umiejętności oraz dostać słynny papierek. Możesz się uczyć samemu, możesz na studiach - pytanie gdzie będziesz mieć większą motywację i chęci, oraz gdzie będzie Ci łatwiej...

29.08.2007
12:30
smile
[45]

ddza [ WasabiHubert ]

Dziękuję wszystkim za podjęcie się dyskusji, dało mi do myślenia wasze całkiem odmienne podejście do pewnych spraw. Myślę, że będę zdawał na maturze historię i WOS lub geografię i dodatkowo może spróbuje podstawową matematykę. Tak więc jak się można domyślić będę się kierował na administrację (UJ i AE) oraz prawo (UJ). Wiem, że inżynieria jest teraz na wzięciu ale jednak rozszerzona matura z matematyki czy fizyki to dla mnie troszkę za dużo. Myślę, że te dwa kierunki pozwalają na zdobycie dobrej pracy, która będzie mi potrzebna zaraz po studiach, natomiast potem mam zamiar otworzyć swój interes i pracować jednocześnie w zawodzie, chyba że jedno z tych rozwiązań będzie wystarczało. A teraz nic innego tylko brać się do nauki.

15.09.2007
22:59
[46]

immortal''' [ Pretorianin ]

łee tam prawo jest cienkie. Nudy na maksa, cale zycie bedziesz mial wrazenie, ze odrabiasz ciezka prace z polskiego. Ja bym wybral cos ciekawszego, moze polibuda?

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.