GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dowcip na dobry początek dnia :)

23.08.2007
08:18
smile
[1]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

Dowcip na dobry początek dnia :)

Wraca młody rolnik do Polski z pracy w Irlandii.
- Idź wyrzuć gnój - mówi ojciec.
- What? - zapytuje małolat.
- Łot krowy i łot konia - odpowiada ojciec.

23.08.2007
08:19
smile
[2]

Taikun. [ Metal Gear?! It cant be! ]

23.08.2007
08:22
smile
[3]

QrKo_ [ ]

:D

Mi ostatnio instruktor zarzucił niezly podczas jazd -

- Co robi w lozku kobieta po stosunku?
- Przeszkadza.

23.08.2007
08:29
smile
[4]

mirencjum [ operator kursora ]

23.08.2007
08:41
smile
[5]

Apocaliptiq [ Parapsychic Man ]

Pewien facet dostał robotę na budowie ale już pierwszego dnia poszedł na skargę do kierownika i odzywa się do niego w te słowa:
- Ja tam nie mogę pracować, wszyscy mówią po angielsku a ja po angielsku nie potrafię
- Niemożliwe
- Niech Pan przyjdzie i się przekona...
No i faktycznie, następnego dnia poszli na budowę a tam słyszą głos budującego:
- Mietek! Łom dej, tu dej

23.08.2007
08:42
smile
[6]

Yo5H [ Jackpot! ]

A wiecie jak nazywa sie pociąg do Zakopanego?

spoiler start
nekrofilia :)
spoiler stop

23.08.2007
08:54
smile
[7]

Orl@ndo [ Reservoir Dog ]

To i jeszcze ja:

Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach
badania orzeka:
- Musi pan przestać się onanizować.
- Dlaczego?!
- Bo probuję pana przebadać...

- Tylko eksplozja dobra może odmienić świat - zaapelował papież Benedykt XVI.
- Eksplozja? Dobra! - odpowiedzieli islamiści.

W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta:
- Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?
- Bo nie było łysej kredki.

- Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
- Bo mają puchate jajka.

Jaka jest różnica między cnotliwą a nie cnotliwą dziewczyną?
Różnica kolejowa. Do cnotliwej jest pociąg, a do nie cnotliwej kolejka.

Podchodzi blondynka do Informacji PKP:
- Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy?
- Chwileczkę....
- Dziękuję!!!

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.

Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wyp*******sz!

Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciałyby dostać, by spełniło to ich marzenia. Zgłosiła się Kasia:
- Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!!
Na to Kaziu:
- A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!!
Na to wyrwał się Jasiu:
- Proszę pani, ja to chciałbym mieć dużo silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe bryki parkują pod naszym domem!

23.08.2007
08:58
[8]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

Apocaliptiq --> To było dłuższe ...

- Mietek! Łom dej.
- Gdzie dej?
- Tu dej
- Okej.

23.08.2007
08:58
smile
[9]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

To jeszcze raz ja, starszy, ale niezły:

Dowcip irlandzki:

- Czym się różni Polak od ET?
- ET nie kradnie rowerów, bo ma swój, zna angielski i chce wrócić do domu.

23.08.2007
09:50
smile
[10]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.


no ale to sa DWA zyczenia Slazaka!

23.08.2007
13:57
smile
[11]

??? [ tomi_boss ]

jasio spowiada sie:
- Mówiłem ku*wa, ku*wa, ku*wa.
na to ksiądz:
- za pokute synu zamiast kurwa mów "żaba"!
jaś odchodzi od konfesjonału potknąl sie o ławke i mówi
-żaba
ksiadz wylatuje z konfesjonału i mówi:
-którędy ta kurwa tu weszła??

23.08.2007
14:18
[12]

Rybha [ Generaďż˝ ]

To i ja zarzucę dowcipem. :D

Indianie złapali Polaka, Francuza i Niemca i oznajmili im ,że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie canoe. Pozwolili im jednak na wybór broni z jakiej chcą zginąć.
- Tak więc, Francuz poprosił o sztylet. Wziął go i poderżnął sobie gardło. Indianie z jego skóry zrobili sobie canoe.
- Niemiec poprosił o pistolet. Wziął go i palnął sobie w łeb.
Indianie zrobili canoe
- Polak poprosił o widelec. Indianie cholernie zdziwieni ale w końcu dali mu widelec. Polak wziął go do ręki i waląc się nim po całym ciele krzyknął: JA wam kur.. dam canoe!!!

23.08.2007
14:27
smile
[13]

HumanGhost [ Generaďż˝ ]

Nie no umieram.. ludzie się na mnie dziwnie patrzą w robocie co ja taki wyszczerzony jestem. ;D

23.08.2007
14:35
smile
[14]

warszawiak [ Godfather ]

padłem

23.08.2007
14:35
smile
[15]

promyczek303 [ sunshine ]

Piotrek

23.08.2007
14:54
smile
[16]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

Mistrz drugiego planu. --->

23.08.2007
14:56
smile
[17]

hilander [ ]

Dowcip zasłyszany ostatnio w towarzystwie myśliwych (nie wiem czy chłopaki maja jakis kompleks) ?

Mąż do żony :

- Ide na dziwki !
- Idź przecież za rogi nie bede cie trzymała ...

03.09.2007
11:22
[18]

Jaworczyk96 [ Pretorianin ]

to też może być


Dowcip na dobry początek dnia :) - Jaworczyk96
© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.