GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Rekonstrukcja więzadła przedniego krzyżowego !?!?!?

22.08.2007
22:34
smile
[1]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Rekonstrukcja więzadła przedniego krzyżowego !?!?!?

Jestem 28 dni po rekonstrukcji . Czy jest ktoś na forum co miał tą operacje ? Jak wyglądała wasza rehabilitaca ??

22.08.2007
23:02
[2]

matirixos [ BLAUGRANA ]

up

22.08.2007
23:12
[3]

Adamek22 [ Dr Onan ]

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6678317

było

22.08.2007
23:31
[4]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

Ja miałem. Rehabilitacja to w moim przypadku było uczęszczanie na zajęcia 2 razy po 2 tygodnie. potem po kilku miesiacach na rower i delikatnie jeździc bez przyspieszania. Potem delikatne bieganie by odbudować mięścnie i potem znów grać(po ponad roku). ale pograłem chyba za dużo bo znów rozwaliłem to kolano ale nie wiem czy więzadło czy tylko łękotkę. mam nadzieję ze to drugie, a do lekarza mam dopiero za tydzien, bo do przychodni/szpitala z tym kolanem juz nie pojde bo za pierwszym razem powiedzieli ze nic sie nie stało.

22.08.2007
23:48
[5]

matirixos [ BLAUGRANA ]

A po miesiącu w jakim byłeś stanie ? Ja po 28 dniach zginam noge 28 stopni i chodze bez kul

23.08.2007
00:03
[6]

Robi27 [ Mes que un club ]

to za 28 godzin bedziesz mogł grac w piłke

23.08.2007
00:14
[7]

Mistrz Matii [ Pretorianin ]

Przeżywasz tą rekonstrukcję jak mrówka okres.

23.08.2007
00:35
[8]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Generalnie po 9 miesiącach od rekonstrukcji teoretycznie można już grać w piłkę, co potwierdzono w badaniach mikroskopowych. Wówczas przeszczep jest wystarczająco mocny. Jednak tak na prawdę, dopiero po 3 latach wszystko regeneruje się do stanu przed urazem. Tak przynajmniej gdzieś wyczytałem.

Jeżeli chodzi o rehabilitację, to za dużo ci nie powiem, bo można powiedzieć, ze robię ją sam. Operację miałem w Bielsku, a jestem z Warszawy, więc niestety (muszę) samemu układać sobie ćwiczenia, w oparciu o ogólne wytyczne.

Wyglądało to mniej więcej tak:
- już w pierwszym tygodniu po operacji miałem wykonywać różne ćwiczenia typu: lekkie zginanie kolana, napinanie mięśnia itp.
- zacząłem chodzić na zabiegi elektrostymulacji i pole magnetyczne (lekarz zalecił określoną ilość takich zabiegów)
- z czasem, co oczywiste, ćwiczenia były trudniejsze (czy też bardziej zaawansowane), zacząłem ćwiczyć piropriocepcję (generalnie ćwiczenia na nierównym terenie)
- następnie siłownia
- bieganie po dworze, ćwiczenie nagłych zwrotów itd. (na razie jestem na tym etapie)

Niestety nadal muszę pracować nad wyrównywaniem siły mięśniowej, z racji tego, że miałem niepotrzebnie na nodze gips, przez co lewą nogę miałem dwa razy większą niż prawą (teraz już lepiej).

Nie mniej, bezsprzecznie wskazane jest byś skontaktował się z rehabilitantem i od niego odebrał wskazówki i plan ćwiczeń jakie masz robić. Albo przynajmniej poszukaj po specjalistycznych forach.

Na koniec pocieszam. W piłkę nie grałem od kwietnia 2006, rekonstrukcje miałem w październiku tegoż roku.

Życzę wszelkiej pomyślności.

23.08.2007
12:32
[9]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Macu---> To przerąbane jak sam musisz ćwiczyć :/ Ja teraz załatwiam rehabilitacje w moim mieście no ale narazie ciężko to coś idzie ;/ bo terminów nie ma

23.08.2007
16:35
[10]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

Macu --> Czemu az do Bielska jeździłeś? Jakiś wyjątkowy specjalista tam jest?

Ja po operacji praktycznie nie chodziłem o kulach. pierwsze dni tylko jak sączek był a potem to już o jednej tak i jak do szkoły to też na wszelki wypadek jedną kule brałem. Rehabilitacje miałem dwukrotnie najpierw 2 tygodnie i wtedy powiedzieli mi ze przyda się jeszcze raz mimo, że mówili że mają wrażenie że noga po operacji trzyma lepiej niż ta zdrowa. Powiedzieli mi tam też to samo co mówi Macu, że więzadło przekształca się całkowicie w 3 lata. Ja miałem rekonstrukcje jak dobrze pamiętam to 23marca 2006 roku, a wcześniej operacje łękotki. a w Marcu tego roku już miałem pozwolenie na lekką grę by od razu nie szaleć. Dodatkowo miałem do jesieni nie grać na hali.

No ale coś noga nie wytrzymała i 2,5 tyg temu znów coś zrobiłem, ale na razie u lekarza nie byłem, bo ten który dopiero powiedział mi co zrobiłem z kolanem (bo mimo zerwania dawałem rade chodzić i biegać) wyjechał i dopiero teraz wraca, a do szpitala na dyżur już nie pojadę bo tam jedyne co zrobią to gips.

A co do terminów rehabilitacji jeszcze, to mi powiedziano bym skierowanie które potrzebuje to żeby tam napisał lekarz że w trybie przyspieszonym, to wtedy długo się nie czeka.

23.08.2007
17:44
[11]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Korgan ---> Jak mi powiedzieli, że na operacje mam czekać rok (wcześniej miałem złe diagnozy i przez pół roku nie widziałem co tak naprawdę mi jest), to moi rodzicie woleli zapłacić (mniej niż w W-wie), niż tracić kolejne pół roku (w Bielsku nieco mniejsze kolejki). Ponadto, ta klinika zbierała w internecie dobre opinie.

23.08.2007
17:52
[12]

cslysy [ Pretorianin ]

Jak już ten temat... Kiedyś się wywaliłem i spadł na moje kolano mój kolega(jakies 75kg) wstałem to w ogole nie mogłem chodzic... na nastepny dzien nic mnie nie bolało.. po jakis dwooch tygodniach kiedy mam dlugo kolano zgiete to jest taki ból, jakby ktos mi igle w pomiedzy staw wbijał :/ Już pół roku się z tym męcze... Do lekarza, nie wiem czy warto...

23.08.2007
18:05
[13]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

cslysy ---> Generalnie, po zerwaniu więzadeł można spokojnie chodzić, a nawet biegać (pod warunkiem, że nie staniesz na nierównym). Jednakże prowadzi to do niszczenia się chrząstek i tym podobnych w kolanie, jak również wiąże się z ryzykiem kolejnych skręceń kolana (które z kolei mogą prowadzić do dalszych uszkodzeń łękotki). Więc generalnie chodzenie z zerwanym więzadłem nie jest najlepszą inwestycją na przyszłość.

Jeżeli chodzi o mój przypadek, to w 2 tygodnie po urazie zupełnie nie odczuwałem żadnych efektów kontuzji, prócz ograniczonego wyprostu (uszkodzenie łękotki - o tym wiedziałem) i bólów przy podciąganiu nogi do podudzia. Jednak normalnie jeździłem sobie na rowerze, i wszystko wydawało się być w jak najlepszym porządku, dopóki nie obciążyłem całym ciężarem ciało nogi chorej na pochyłym terenie (biegłem truchtem)...

Czy ty masz zerwane więzadło, nie wiem. Nie mniej, zdecydowanie idź do ortopedy (najlepiej jakiegoś ogólnie uznanego, bo w zwykłych szpitalach nie zawsze potrafią postawić właściwą diagnozę...) i najwyżej lecz się na NFZ, bo jak widzę, na czasie ci nie zależy.

Tutaj masz objawy:

23.08.2007
18:09
[14]

cslysy [ Pretorianin ]

Jak zbiegam ze schodów to mam uczucie jakby staw o staw udezał i nagle miały pęknąć..... nie miły ból ...


a.. jeszcze to kolano mam troche napuchnięte jak zegnę

23.08.2007
18:18
[15]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

cslysy ---> Wiesz, ja lekarzem nie jestem, jedynie mam dość duże doświadczenie w tym temacie... Dlatego uważam, że z pewnością powinieneś udać się do poradni ortopedycznej, gdyż przedstawione przez ciebie objawy mogą wskazywać na uraz WKP. Oczywiście mam nadzieję, że się mylę. :)

23.08.2007
18:21
[16]

cslysy [ Pretorianin ]

A moge iść do lekarza 1 kontaktu( w mojej przychodzni) i on moze by mi zapisał jakieś skierowanie do ortopedy ?

23.08.2007
23:52
[17]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

cslysy ---> w Warszawie wyglądałoby to tak: dostałbyś skierowanie do kliniki kolana i czekał na wizytę co najmniej pół roku. Ja ze swoim kolanem byłem najpierw w szpitalu gdzie usłyszałem: nic panu nie jest, dwa tygodnie i przejdzie. To pojechałem na obóz piłki ręcznej i pierwszego dnia już coś przeskoczyło, więc miałem spokój, ale mimo wszystko brałem piłkę do ręcznej i żonglowałem nogą, bo bólu nie czułem, ale się kolano nie prostowało, aż coś znów wskoczyło i było w miarę dobrze. Nawet miałem jeden z lepszych czasów na 250metrów. Wróciłem i znów jak grałem coś skoczyło. Pojechałem znów do szpitala na kontrole, tam lekarz powiedział, że nie wie co się stało ale coś na pewno bo spuchło i on by w gips włożył. Potem jeszcze zrobiłem rezonans i z nim znów do niego pojechałem ale nic nie powiedział ciekawego, a w dodatku to co mówił i robił sprawiało wrażenie jakby pierwszy raz widział takie zdjęcia.

Wtedy już podziękowałem i postanowiłem leczyć się prywatnie. Najpierw u poleconej przez znajomego ojca pani doktor. Powiedziała, że łękotka i trzeba artroskopie, ale dość drogo tam było więc się wstrzymałem. Wtedy matka wynalazła jakiegoś innego lekarza, którego polecił jej lekarz rodzinny. To się dowiedziałem, że moge grać dalej w stabilizatorze. To grałem, ale przeskakiwało dalej. I w końcu trafiłem do ostatniego lekarza, który jak mówił wspołpracował z młodzieżowymi kadrami Polski w piłke nożną. Wizyta u niego 80zł nie była jeszcze super tragiczna. Ale odrazu powiedział to samo co tamta Pani doktor.

Macu ---> ja w Warszawie miałem robione dwie operacje, najpierw łękotki a potem więzadła w szpitalu na Górczewskiej. Zapisy na zabiegi odbywają się tam kwartalnie więc nie jest źle. Tyle że jak wiadomo lekarz coś dostanie, to bardziej się tobą zajmie.

A jak jest z grą z zerwanym wiązadłem to już nie wiem. Bo znajomy zerwał to chodzić nie mógł w ogóle. Ja chodziłem bez problemu jak tylko opuchlizna zeszła, i jak lekarze mówili to albo na początku nie zerwałem tylko naderwałem, albo miałem tak rozbudowane nogi, że mięśnie trzymały kolano.

24.08.2007
10:35
[18]

matirixos [ BLAUGRANA ]

No to ze mną jest inaczej. Mialem 2 dni przerwy w rehabilitacji. Teraz prywatnie jeedże na zabiegi i trace sporo kasy ale od 3 września mam wszystko załatwione w bardzo dobrym ośrodku rehabilitacyjnym w moim mieście.

Dzisiaj zaczynam ćwiczenia na salce ;]

24.08.2007
14:02
[19]

ewel88 [ Legionista ]

Witam!
Jestem juz 10 tyg po operacji.W sumie wszystko jest ok..ale wczoraj byłam u lekarza i stwierdził ze mam "przykurcz"wiezadła.Polega to na tym ze nie moge do konca wyprostowac kolana i odczuwam bol.Kazał mi je powolutku prostowac i rozciagac.Miał ktos takie komplikacje? Martwie sie tylko miesniem czworogłowym,mam zanik..a lekarz nie dał mi skierowania na rehabilitacje i kazal cwiczyc samej w domu:/ bylam operowana w dobrym szpitalu,w Medycznym Instytucie Wojskowym na ul,.Szaserów w Warszawie.Ale z reh dupy dali..Nie mam tyle kasy zeby wydawac prywatnie 100 za wizyte.Sama robie co moge ale nie zawsze sie chce:)Pozdrawiam!

24.08.2007
14:04
[20]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

ewel88 ---> W bielsku za prawie 2 godziny płaci się 25... :)

24.08.2007
14:59
[21]

ewel88 [ Legionista ]

Daleko troche z Wawy;)ale dzieki,bede szukała blizej troszke

24.08.2007
16:37
smile
[22]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Ja teraz płace 70 zł za dzień. A mam laser pole magnetyczne krioterapie elektryczna szyna i ćwiczenia na sali.

Jeszcze cały następny tydzień będe tyle płacić ale od 3 września będe miał za darmo rehabilitacje załatwioną w swoim mieście.

Tak więc nie moge narzekać na rehabilitacje :P Jestem wdzięczny rodzicom że mi tyle płaca...

24.08.2007
17:18
[23]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

ewel88 ---> ja miałem rehabilitacje przy stacji metra Stokłosy przez NFZ. Ortopeda nie dał mi skierowania bo byłem prywatnie, ale powiedział by wziąć od lekarza rodzinnego co nie było problemem. Potem tylko tam do ortopedy i on kwalifikuje szybko, ale warto by było na skierowaniu że rehabilitacja pilna.
A co do samego miejsca to jest bardzo przyjemnie, jest to stosunkowo nowy lokal. Ja przy pierwszych 2tyg miałem ten megatronik (chyba tak się to nazywało) i zwykłe ćwiczenia tj. najpierw masaż kolana, potem lustro, tory przeszkód, piłki i rowerek na rozgrzewkę. A drugie 2tyg zamiast tego megatronika miałem krioterapie.

25.08.2007
10:22
[24]

ewel88 [ Legionista ]

Dziekuje,napewno cos z tym zrobie.Tylko chcialam sie zapytac o ta fizjoterapie.Wiezadło mam przyczepione na srubki..Czy to nie przeszkadza ,jezeli chodzi o te wszystkie rozniaste fale.Bo ja słyszalam ze niektore zabiegi nie sa wskazane w takim wypadku

25.08.2007
10:26
[25]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

Sądzę, że jak powiesz lekarzowi to on przepisze odpowiedni zestaw ćwiczeń/zabiegów, który nie będzie przeszkadzał.

21.09.2007
16:02
[26]

ewel88 [ Legionista ]

wchodzi ktoś tu jeszcze?

21.09.2007
16:04
[27]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

a potrzebujesz w czymś pomocy?

21.09.2007
16:16
[28]

stanson [ Szeryf ]

Z tego co wiem to jeśli ktoś jest zawodowcem to taka kontuzja praktycznie przekreśla dalszą karierę.

21.09.2007
16:24
[29]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

stanson ---> po pierwszym zerwaniu jeszcze nie przekreśla, dopiero przy drugim zaczyna się kłopot, a ta kontuzja w ostatnim czasie staje się bardzo popularna w sporcie. Miał ją jak dobrze pamiętam Eto'o, Edmilson, Motta a także Niedzielan i Ronaldo. Przy czym ten ostatni po naprawie zagral kilka meczy i znów zerwał, ale już potem było wszystko ok.

21.09.2007
16:48
smile
[30]

matirixos [ BLAUGRANA ]

E ja się lecze jestem po 8 tygodniach po operacji i wszystko przebiega bardzo dobrze ;]

Stanson przwsadasz troche ;/ Było wielu piłkarzy co zerwało i gra normalnie. I dziwie się że piszesz że zawodowcom przekreśla. TO bardziej słabszym sportowcom moze przerwać uprawianie sportu przecież nie mają takich warunków do leczenia jak sportowcy.

25.09.2007
12:04
smile
[31]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Dzisiaj mija równe 9 tygodni ;]

I dzisiaj biegałem na bieżni pierwszy raz i to dość szybko :P:P:P
Narazie jestem bardzo zadowolony z rehabilitacji :P

Od 7-15 do 11-30 jestem w ośrodku rehabilitacyjnym :D

28.09.2007
14:12
[32]

ewel88 [ Legionista ]

Kurcze ja nie wiem ,czytam tak i czytam o Waszej rehabilitacji i nie wiem co zrobic.Ja byłam juz w dwoch osrodkach i było naprawde do kitu!Głupi rowerek bez obciazenia..tzn.miesien nie pracował i skakanie na jakiejs piłeczce.Wszystko to trwało 30 min dziennie:/

28.09.2007
14:16
[33]

ewel88 [ Legionista ]

Robiłam to co mogłam na własna reke..duzo jezdziłam na rowerze,chodziłam na basen.Ale i tak to troszke za mało:(

28.09.2007
14:23
[34]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

ale czego Ty po tej rehabilitacji oczekujesz? przecież chodzi o to byś była znów sprawna, a mięśnie musisz sama odbudować do stanu sprzed kontuzji

28.09.2007
15:12
[35]

ewel88 [ Legionista ]

Wiesz noge mam sprawna..a od rehabilitacji czekuje zeby wzmocnic miesien czworogłowy.Czy to takie dziwne???

28.09.2007
15:23
[36]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

nie, ale sama rehabilitacją nie wzmocnisz nogi tak jak było przed kontuzją. Rehabilitacja ma Cię doprowadzić do ogólnej sprawności, a dalej musisz pracować sama

28.09.2007
15:43
[37]

ewel88 [ Legionista ]

To chyba normalne bo rehabilitacja trwa za krotko.Ale chodzi mi o to ze ja poprostu robiłam nic,gowno,niszta!!!

28.09.2007
15:47
[38]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

jak to nic? nie miałaś zajęć na batucie czy różnych takich sprawdzających stabilność kolana? bo zajęcia z piłką i rower to są bardzo podstawowe. Ja potem miałem ćwiczenia z taśmą i na takich "beretach" na ktorych trzeba bylo otrzymac równowagę.

28.09.2007
15:57
[39]

ewel88 [ Legionista ]

Mowie Ci nie miałam nic wiecej:/ razem z naswiet;laniami 15 minutowymi zeszło sie moze ponad poł godziny.Az mi sie tam chodzic nie chcialo.

28.09.2007
17:00
[40]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

Nie wiem gdzie ta Twoja rehabilitacja, bo ja miałem na Stokłosach, przy smym metrze i było to przez NFZ, ale też rehabilitacje miałem z dwiema osobami, za pierwszym razem był to chłopak i on się konkretnie przykładał do zajęć by mnie postawić na nogi, a za drugim razem już dziewczyna i ona tak troche to lekcewazyla, lecz fakt była miła:)

29.09.2007
21:17
[41]

ewel88 [ Legionista ]

Reh miałam przy Pruszkowie.Otworzyli niedawno fajna przychodznie Amodent,myslałam ze bedzie wporzadku. Pracowali ze mna studenci,dziewczyna i facet..Facet wcale nie był fajjniutki:D wrecz przeciwnie,blee smieszny:)Zreszta nie o tym gadamy. Ja cwiczyłama oni przesyłali sobie dzwonki na komorke albo wogole ich nie było.

30.09.2007
13:53
[42]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

U mnie też co chwilę wychodzili, bawili się telefonami, ale często też rozmawiali na sali i wtedy pilnowali jak ćwiczę. I u mnie rehabilitant sam mi powiedział, że on może pogadać z lekarzem by mi przedłużył zajęcia o następne 2 tygodnie mimo, że jak mówił dziwne jest, że przy ćwiczeniach mnie nic nie boli i noga jest bardzo mocna.

02.10.2007
11:43
smile
[43]

matirixos [ BLAUGRANA ]

U mnie wszystko przebiegała bardzo dobrze. Lecz w poniedziałek nowy rehabilitant stymulował mi rzepke naciągał noge itp.
Teraz noga mnie boli i kuje w róznych miejsach ciezko mi się chodzi;/ Boje sie ze w 15 minut zepsuł to co robiłem przez całe leczenie :(

Możliwe że zepsuł mi przeszczep chociaż jestem po 10 tygodniach ??

02.10.2007
12:21
[44]

Lucky_ [ god ]

matrixos - :/ Nas sie nie pytaj. Od tego sa lekarze. Ja tez mam problemy z kolanami. Nie mialem zerwanego zadnego wiezadla, ale kolana mnie bola juz dluuugo. Mialem artroskopie, ale powiedzieli ze wszystko wyglada OK. Teraz cwicze kolana robiąc przysiady itp. i jest coraz lepiej :)

02.10.2007
12:26
smile
[45]

matirixos [ BLAUGRANA ]

No ale u mnie przebiegało wszystko bardzo dobrze. po 10 tygodniach już skakałem na jednej nodze na batucie i truchtałem na bieżni.
A wczoraj akurat ten rehabiltant co się z nim leczył nie miał czasu i jakiś nowy frajer rozciągał noge. P.óźniej normalnie ćwiczyłem. Dopiero jak przyszedłem do domu czułem jakby noga była w jakiś sposób zepsuta i obawiam się najgorszego :(

A do lekarza jade jutro na wizyte. Mam nadzieje że nic mi się nie stało :(

02.10.2007
14:00
[46]

Lucky_ [ god ]

:( napisz jutro co sie okazalo.

02.10.2007
17:03
smile
[47]

matirixos [ BLAUGRANA ]

WIzyte mam dopiero o 15-45 :(

Ta kontuzja zamienia się w jakiś koszmar :(

03.10.2007
17:49
smile
[48]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Wszystko wporządku !!!!!!!!!!!! Po prostu przesiliłem kolano za dużo ćwiczyłem . Pobrał mi płyn z kolana i mam odpocząć do końca tygodnia :P

26.10.2007
09:32
smile
[49]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Jest ktoś na forum co miał tą operacje ? Chciałbym się spytać tych osób jak wyglądał stan chorej nogi 3 miesiące po operacji

26.10.2007
10:07
smile
[50]

U_N [ -KOCHAM ANIE- ]

no wiec widze ze nie jest tak zle, wiec ten specjalista z kraka Cie operowal? pamietam ze pisales na forum oo swojej kontuzji jakis czas temu
a krzykacze forumowi "bylo" "przezywasz" chyba sie uspokoili :D
pamietaj aby nie obciazac kolana ;)
w sumie za bardzo nie przyspieszysz, ale mozesz zepsuć i wszystko pojdzie na marne :P
3mam kciuki

26.10.2007
10:24
[51]

matirixos [ BLAUGRANA ]

No narazie musiałem odpocząć i nie chodze jeszcze nie tak swobodnie jak wcześnie. Jeszcze tak cos tak jakby mnie ciągło w kolanie. Ale poprawa jest duża . Po odpoczynku od środy Zacząłem troszeczke ćwiczyc.

chce się po prostu dowiedzieć od osób co miały tą samą operacje czy po takim czasie mieli jakieś problemy z kolanem itp

26.10.2007
13:49
[52]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

ja jestem ponad rok po operacji i do czasu do czasu ciągle odczuwam kontuzję ale to raczej w sytuacjach ekstremalnych jak wczoraj po 2h koncertu Kultu kolano troszkę dawało o sobie znać. Ale ja miałem też inne uszkodzenia w kolanie...

26.10.2007
17:41
[53]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Ja mam w styczniu/lutym wznowić treningi. No ale zobaczymy jak się wszystko potoczy

26.10.2007
20:08
[54]

matirixos [ BLAUGRANA ]

up

28.10.2007
16:36
smile
[55]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Ostatni upik moze akurat jest jakaś osoba co miała ten zabieg i napisze pare słów ...

06.11.2007
17:53
smile
[56]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Dzisiaj minęło 15 tygodni od operacji... Nawet zleciało. Choć do powrotu daleko nie jest źle.

Jakby ktoś miał jakieś uwagi to piszcie :P Zależy mi szczególnie na opiniach tych co mieli tą operacje .

08.11.2007
22:17
smile
[57]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Jak tam goolowicze po tej operacji ??

14.11.2007
13:50
smile
[58]

matirixos [ BLAUGRANA ]

NO to minęło 16 tygodni od operacji. ALe jeszcze długa rehabilitacja przed mną :(

Do gry w noge jeszcze chyba daleko...

14.11.2007
13:55
[59]

cslysy [ Pretorianin ]

ja naderwałem wiązadło kolanowe :/ do konca sztycznia spokojny tryb zycia itd :/ jeszcze lekarz mi łęchotke sprawdzi czy cos takiego :/

14.11.2007
14:09
[60]

Lucky_ [ god ]

łęchotke <LOL> Wszyscy zawsze nie potrafia zapamietac nazwy łąkotka :)
Matrixos - poszukaj na forum gazeta.pl, swego czasu jak mialem artroskopie kolana, to znalazlem tam wątek z setkami postow o artroskopi. O rekonstrukcji ACL tez napewno tam cos jest.

14.11.2007
14:33
[61]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Lucky -- > dzięki poszukam :P Chciałbym popytać innych co mieli ten zabieg ;]

hehe z tą nazwą to prawda. Ja jakoś zawsze móie zamiast łakotka to łękotka :P

27.12.2007
14:28
smile
[62]

matirixos [ BLAUGRANA ]

operacje miałem w lipcu chyba 24 dokładnie :P

Codziennie biegam w terenie i Ćwicze na siłowni.
Zaczołem kopać piłke i nawet grałem tak lekko 2 na 2 w noge. CHociaż operowaną nogą raczej nie operowałem na boisku :P
No ale się zajebiście ciesze . Móc znowu kopać piłke coś pięknego po tylu miesiącach rehabilitacji :D

28.12.2007
18:32
[63]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

To Ty sobie tu dziennik choroby robisz?:P

28.12.2007
18:56
[64]

Chudy The Barbarian [ Senator ]

A mówią, że sport to zdrowie ;p A tu takiego czegoś się można dorobić od sportu ;p Na Twoim miejscu nie grałbym już w piłkę, sam niedawno byłem w szpitalu i ciężko było :/

28.12.2007
19:05
smile
[65]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Korgan w sumie ma racje ;] Zamkne już ten wątek.

Chudy The Barbarian ---> na twoim miejscu bym głupot nie pisał..

28.12.2007
19:43
[66]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

Chudy The Barbarian ---> jakbyś naprawdę uwielbiał uprawiać jakiś sport to byś tak nie myślał

28.12.2007
19:52
[67]

tomekcz [ Polska ]

A mówią, że sport to zdrowie ;p A tu takiego czegoś się można dorobić od sportu ;p Na Twoim miejscu nie grałbym już w piłkę, sam niedawno byłem w szpitalu i ciężko było :/


Jakbyś grał w piłkę to byś inaczej myślał :)

Co do tematu ja naderwałem więzadło 1 stycznia 2001 albo 2002 nie pamiętam już, ale fakt faktem operacji nie miałem, tylko wsadzili mi w gips na 2 tygodnie. Pamiętam, że w czerwcu zacząłem kopać, a pod koniec wakacji zacząłem grać. Oczywiście "normalne" granie to nie było, dopiero po długim czasie zacząłem normalnie grać. Chociaż do teraz czasami odsuwam nogę :) Po tym urazie miałem jeszcze 4 razy problemy z tą nogą, 1 dostawałem zastrzyki i wyszło ok 3 miesięcy przerwy, raz rehabilitacje, też ok 3 miesięcy i 2 razy musiałem się tylko oszczędzać i ok 1,5-2 miesiące przerwy

Nic przyjemnego taka kontuzja. Pamiętam jak kumple zaczęli grać wczesną wiosną, to siedziałem w oknie i patrzałem, (miałem takie małe boisko przed domem) nieraz łza popłynęła, że nie mogłem grac :)

Życzę autorowi powrotu do zdrowia i żeby Ci się ta kontuzja nie odnowiła :)

28.12.2007
20:00
[68]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

tomekcz --> z Tego co czytam ty naderwałeś zapewne "tylko" wiązadło boczne:P

28.12.2007
20:11
[69]

ssjmichal [ Konsul ]

Ja również zerwałem WKP w październiku tego roku. Operacje planuje miec dopiero mniej więcej przed wakacjami (głównie ze względu na studia etc.). Mam natomiast pytanie co do samego zabiegu oraz funkcjonowania po. Jakie znieczulenie jest podawana podczas operacji ? Narkoza + miejscowe? Czy sama narkoza? Ile dni przebywaliwscie w szpitlu po zabiegu? Po ilu dniach mogliscie chodzic (nie mówie o hardcorowym "użytkowaniu" kolana, jedynie o zwyklym wolnym chodzeniu)?

28.12.2007
20:23
[70]

tomekcz [ Polska ]

Korgan--> tak, miałem mocno naderwane więzadło boczne i coś tam jeszcze pęknięte, ale nie wiem co :P Lekarz powiedział, że nie mogą mnie operować bo za młody wtedy byłem.
A najlepsze jest to, że 2 dni dopiero po urazie poszedłem do lekarza, a tam mi pani doktor powiedziała, że nic mi nie jest, tylko zbite. Jak poszedłem po 3 dniach do ortopedy bo czułem, że coś było nie tak, to powiedział, że jak bym jeszcze poczekał ze 2 dni to bym miał sztywną nogę do końca życia. Od tamtej pory mam uraz do tamtej pani doktor i omijam ją z daleka ;)

28.12.2007
20:34
[71]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

kłamali:P z tego co wiem to jest pełno przypadków że naderwanych więzadeł nie operują tylko odsyłają na rehabilitację, a przynajmniej bocznych.

Mi w szpitalu też powiedzieli że nic mi nie jest mimo że chodzić nie mogłem 2 tygodnie a następnie kulałem kilka:P potem grałem nawet z tym kolanem jeszcze rok z licznymi przerwami bo "coś przeskakiwało" i dopiero 4 lekarz stwierdził że zerwane i jak później mówili (ten lekarz i rehabilitant) że grałem biegałem i było pozornie ok bo od tylu lat ciągłego grania miałem na tyle nogi rozbudowane że trzymały kolano.

Tak więc ja teraz jestem zwolennikiem wszelkich zabiegów bo lepiej zrobić i mieć spokój niż żyć w przekonaniu że nie potrzebna operacja i kończyne powoli wyniszczać:P

28.12.2007
22:03
[72]

matirixos [ BLAUGRANA ]

tomekcz--> Widze że rozumiesz mnie i wiesz co czuje. Kto nie gra nie zrozumie jak to jest. Codziennie treningi mecze i nagle koniec z grą. Wszyscy znajomi kumple grają i nic im nie jest i akurat ja mam tą kontzje co mam :(

ssmichal---> Miejscowe znieczulenie od pasa w dół. W Szpitalu byłem 3 dni.

Chodzenie teoretycznie jest po 3 miesiącach. Tylko ciężko się nastawić psychicznie że noga już do chodzenia sprawna. Po prostu kuleje chociaż nie musze. PRzynajmniej ja tak miałem.

29.12.2007
15:18
[73]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

oo to ty miałeś tylko zerwane czy coś jeszcze? ja w szpitalu byłem pół dnia, 2 tygodnie nie chodziłem bo nie chciałem nogi męczyć ale po tygodniu kazał mi lekarz proste ćwiczenia odbudowujące mięśnie robić. Po 2 tygodniach już chodziłem o 1 kuli. po miesiącu bez

29.12.2007
15:26
[74]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Zerwane przednie Krzyżowe całkowite.

Najpierw miałem artroskopie samą później przygotowanie do rekonstrukcji ..

Jak miałem to artroskopie to wyszedłem tego samego dnia nawet bez kul :P Wogóle nie używalęm kul po artoskopi niepotrzebne były tylko chodziłem powoli i utykając no ale to zrozumiałem ;]

A rekonstrukcja to już inna historia..

29.12.2007
17:37
[75]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

ja na początku miałem artroskopie i oczyszczanie łękotki a potem rekonstrukcje tego co Ty i w obu przypadkach szybko wypuszczali do domu.
No i mnie znieczulali nie calkiem od pasa w doł tylko prawą nogę całą. Lewą mogłem machać:P

29.12.2007
18:20
[76]

Niszczyciel_kurczakow [ Junior ]

Jakies 4 lata temu nabawiłem się "krwiaka podrzepkowego" (lub coś w tym stylu). Noga w kolanie nie zginała się do końca przez jakieś trzy miesiące, i przez następne lata odczuwałem ból w kolanie przy obciążaniu go. Ale dzisiaj jest już okej i po rozgrzewce mogę nawet robić przysiady na jednej nodze :)

29.12.2007
18:35
[77]

matirixos [ BLAUGRANA ]

A mi się pomyliło byłem 2 dni w szpitalu nie 3. 2 dnia wyciągali mi dreny. Dziwnie że ty tak szybko wyszedłeś :P Ja lewą tylko palcami trochę dałem rady ruszać.

Korgan---> A teraz w jakim jesteś wstanie ?? Chodzi mi o to czy mozesz grać już na 100 % ?? Jaki był twój stan nogi po 5 miesiącach ? Miałeś jeszcze bóle czułeś że jeszcze ta operowana noga jest troche inna od zdrowej ??

29.12.2007
19:33
[78]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

Ja miałem operacje jak dobrze pamiętam to w marcu. W połowie wakacji pozwolił mi już jeździć na rowerze ale bez nagłych przyspieszeń. Potem zima to nie było okazji by grać a na hali pozwolił mi grać teoretycznie dopiero na jesień. Ale faktycznie było ze już w okolicach marca/kwietnia grałem. Na początku ostrożnie bo strach był i takie wizje że gdzieś nogę włożę kolano sie przekręci i znów popsuje:) ale z czasem mijało bo chęć do gry była większa.
Na powietrzu grałem jakoś w okolicach kwiecień/maj ale tu niestety na boisku tartanowym. Na początku ciężko z formą sporo strat i strach w obronie nogę włożyć ale mijało i w lipcu już patrzyłem że forma powoli wraca:). Ale nic co dobrze nie trwało długo:P Stłukłem łękotkę i znów przerwa bo chodzić nie mogłem, ale na szczęście nie pękła i powiedziano że moge dalej grać ale jak mówiła pani doktor od USG (prywatnie) żebym zrobił przerwę bo jest teraz słaba i może łatwiej nie wytrzymać. To przerwa i potem zagrałem raz na studiach na wfie ale że piłka tylko na dworzu nawet w zimę to zrezygnowałem i poszedłem na fikcyjnego pingponga:P
Teraz hali szukam do wynajęcia w miarę tanio by ze znajomymi pograć. Ale noga bardzo stabilna jak coś przebiec czy pobiegać godzinę po okolicy to nie ma z nią problemu. Czasem boli jak w jakiejś dziwnej pozycji trzymam to potem chwilkę czuje jakby coś tam się naciągało ale to rzadko się dzieje.

29.12.2007
19:41
[79]

matirixos [ BLAUGRANA ]

No ja się boje właśnie jak włożyć na meczu tą noge i przywalczyć :( Boje się ze to potrwaa długo . Chciałbym normalnie już grać w Kwietniu no ale czas pokaże. ...

29.12.2007
19:47
smile
[80]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Korgan a czułeś różnice między kolanami gdzieś tak po 8 miesiącach po operacji ??

29.12.2007
19:55
[81]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

jeśli o tym myślę to tak, ale jak gram czy coś robie to nic

30.12.2007
21:12
smile
[82]

matirixos [ BLAUGRANA ]

A robiłeś moze jakiś test na takim fotelu specjalnym co mierzy sile obu nóg ??

30.12.2007
21:38
[83]

Korgan [ Kakało na ciepło ]

nie ale na komisji wojskowej dostałem A mimo że lekarz z miejsca chciał mi dać inną:P i zbadał, powiedział i zapisał: costam uraz kolana bez upośledzenia ruchu. Ale noga ok bo potem jak usg robiłem po tym drugim urazie to przeprost ładny zrobiłem :]

09.01.2008
19:29
smile
[84]

matirixos [ BLAUGRANA ]

A ja mam jeszcze takie pytanie do was. Zapytam tu bo już nie chce nowego wątku robić :P

Codziennie ćwicze na siłowni nie tylko nogi później biegam i na wieczór robie 6 weidera. Więc troche tego jest. I chciałbym wiedzieć jakie powinenem zażywać odżywki czy coś w tym rodzaju żeby mieć siłe. Odżywiam się jak najlepiej ale chce coś kupić żeby organizm dawał rade :P

Czy zakupić Izostar albo jakieś tabletki ?? Napewno ktoś z was ostro trenuje i będzie wiedział ;p

07.05.2008
14:24
smile
[85]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Mam jeszcze jedno pytanko do tych co mieli podobną operacje. Po 9 miechach jak mieliście rozciągniętą noge w porównaniu z nieoperowaną ?

07.05.2008
21:17
[86]

matirixos [ BLAUGRANA ]

upik

08.05.2008
16:38
[87]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Rekonwalescenci napiszcie jak to było z wami. ?

spoiler start
Ci co nie mieli tej kontuzji albo ich nie obchodzi to nie piszcie po prostu w tym wątku.
spoiler stop

26.07.2008
21:29
[88]

kosdere [ Legionista ]

ja wlasnie jestem swiezo po rekonstrukcji narazie chodze o kulach ze stabilizatorem ,moge zginac noge do 45stopni ,od poniedziałku zaczynam rehabilitacje a narazie w domu cwicze miesien i co godzine 20 razy podnosze na lezaca noge do gory .Widze ze kazdy z was jakos innaczej przechodzi rehabilitacje itd ,macie moze jakies dobre cwiczenia ktore moge sam wykonywac w domu ?

09.09.2008
20:40
[89]

moniska.93 [ Junior ]

mam wazne pytanie. jestem po rekonstrukcji więzadel krzyzowych przednich. minely juz trzy tygodnie od operacji. jezdze na rehabilitacje i mam haczyk w kolanie, ktory podobno ma sie rozpuscic, z tym ze przeszkadza mi on w zginaniu kolania i w cwiczeniach na rehabilitacjach. ile czasu potrzeba zeby ten haczyk sie rozpuscil?
jesli ktos wie cos na ten temat to prosze o odpowiedz.

02.12.2008
21:39
[90]

matirixos [ BLAUGRANA ]

moniska---> Dużo wiem w miare o rekonstrukcjach ale o haczyku żadnym nie słyszalem ;/

09.01.2009
00:06
[91]

polciaa [ Junior ]

Witam wszystkich. Miałam 2,5 miesiąca temu rekonstrukcje i.... zginam nogę 100 % w porywie 105 % (zależy też w jakiej pozycji) ale dalej jest taki silny ból, że już nie wyobrażam sobie żeby ta noga mogła zgiąć się jeszcze bardziej. dokucza mi to strasznie i boję się że ta operacja jednak się nie udała. nie sądzę, że ten bol jest normalny.i tak samo jest w przypadku, gdy próbuję osiągnąć pełny wyprost w tej nodze to mnie tak nawala że aż mi już się nie chce nawet nikomu o tym mówić. idę za tydzień do lekarza a teraz mam cały czas rehabilitacje(tzn już od dawna ją mam). ale czuje, że im więcej ćwiczę tym mnie to bardziej boli. lekko złe ustawienie nogę i już znowu pojawia się ból. pocieszcie mnie, że nie jest jeszcze tak najgorzej ze mną. tak się zastanawiam czy jest jakiś krytyczny okres dla tego przeszczepu? Dołuję się sama. Już się tyle nacierpiałam i myślałam ze już z górki. Boję się, że ten przeszczep się nie przyjął. a jeśli tak to co dalej? Czy Was też ta noga tak mocno bolała w trakcie ćwiczeń? Z góry dziękuję za odpowiedź

12.01.2009
21:29
[92]

matirixos [ BLAUGRANA ]

polciaa---> nie ma co panikować. Ja się męcze bardzo długo z operowanym kolanem. Tylko ja myśle żeby wrócić do sportu na 100 procentowych obciążeniach do rekreacyjnego sportu itp to noge mam bardzo dobrą.

Możliwe że masz jakiś problem lekarz ci powie. ALe jak to jeden rehabilitant mi powiedział kiedyś. Po rekonstrukcji moge mieć tysiąc różnych bólów. U mnie wszystko bylo dobrze oprócz ruchu kolano w zgięciu nie miałem na maxa ale później podniszczylem chrząstki też panikowałem że źle zrobiona operacjia albo coś podobnego ale brałem zaszczyki przez długi czas i bóle przeszły.

Podczas całej rehabilitacji miałem dużo różnych bólów i problemów.
Dzisiaj na treningu przy grze w dziada na hali w noge skoczyłem i poczułem te więzadła więc nie wiem czy tak wróce to piłki na 100 %.

polciaa--- życze powrótu do zdrowia, jak w nic nie trenowałaś to się nie masz czym przejmować pozdrawiam

12.01.2009
23:19
[93]

Lilus [ Feline da Housecat ]

To może dorzucę coś od siebie.
Jestem 3,5 roku po rekonstrukcji więzadła krzyżowego tylnego, noga sprawna, aż miło. Czasem coś zaboli, kiedy np obciążę kolano założeniem nogi na nogę, ale to nic. Biegam, uprawiam sporty zimowe, tylko rolek i łyżew wolę unikać [ale da się jeździć, jeździłam na próbę :].
Z tego co pamiętam, przez pierwszy miesiąc miałam nogę w takim dużym stabilizatorze z regulacją zgięcia, 2,5 miesiąca po rekonstrukcji od czasu do czasu zakladałam tylko taki mały, z dwoma szynami po boku. O kulach prawie miesiące.

polcia - pytaj się lekarza oczywiście, mi powiedział, że u wielu ludzi nieźle jest, jeśli mają zgięcie 90'' na trwałe po takiej operacji.

Zgięcie mam pełne. Żadnych rehabilitacji i wychodzenia poza dom, po prostu samozaparcie i ćwiczenie nogi w każdej wolnej chwili, np przy czytaniu albo siedzeniu przy komputerze. Napinanie mięśni albo podnoszenie nogi w bucie narciarskim (obciążenie), kiedy się trochę wzmocniła. Zginanie co jakiś czas, żeby zobaczyć, ile już mogę. Całymi dniami, kiedy mi się przypomniało, to sobie napinalam te mięśnie, po prostu siedząc i pisząc na klawiaturze, więc nawet męczące nie były ;] Grunt to samozaparcie i częste, ale nie przeciążające, regularne ćwiczenia.
I nie ma co się tłumaczyć brakiem terminów, w domu zawsze znajdzie się wolny termin :]
No i chirurdzy ze świetną opinią też pewnie nie bez znaczenia. Chociaż podczas operacji złamał mi się nożyk w kolanie, przez co musieli robić dodatkowe nacięcie, żeby go wyjąć, ale wszystko ok :D

clysy - Najpierw miałam wypadek na nartach i naderwały mi się więzadła, bolało, ale chodzic moglam, wiec to olałam. Wielki błąd, podczas biegu na autobus noga poszla mi w bok, wywaliłam się, wszystko się zerwało i pokruszyło, w ogole nie moglam zgiąć kolana ani oprzeć nogi i ból potworny. do szpitala na ortopedię na następny dzien i wciągu tygodnia mialam operację. Wszystko z nfz w publicznym szpitalu, aż się wierzyć nie chce, pewnie dlatego, że wtedy byłam na oddziale dziecięcym (13 lat).

15.01.2009
20:34
[94]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Dzisiaj chyba rozwaliłem znowu kolano :(

Już nic dla mnie nie ma sensu :( półtorej roku się leczyłem i wszystko się poszło jebać

17.01.2009
15:38
[95]

vir16 [ Junior ]

to do dupy matirixos, a byłeś już z tym u lekarza??

24.01.2009
16:14
[96]

Dexter102 [ Centurion ]

to co Ty robiłeś? ja też jestem po takiej operacji i czasami jak uderzę w to kolano to boli 2-3 dni czasami dłużej ale przechodzi a Tobie jak? dalej źle?

24.01.2009
16:32
[97]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Tak byłem. Zrobił mi USG popatrzył na stabilność nogi. Te co miałem operowane przednie krzyżowe mam nienaruszone tylko jakoś boczne ponadrywałem.

Mam zabiegi teraz laser krio pole magnetyczne i bóle są już małe. Powiedział mi lekarz że jeszcze 5 dni tych zabiegów i powinienem zacząć trenować na lekkie obciążenia i w stabilizatorze.

No ale zobaczymy jak to będzie, boje się że mam już rozsypane kolano i nic z tego nie będzie, ale ciesze się z drugiej strony że to nie koniec.

24.01.2009
16:50
smile
[98]

s1ntex [ Generaďż˝ ]

Oj chłopie, średnio co 2-3 miesiące odkąd pamiętam, trafiam na ten wątek.

Powodzenia w rehabilitacji.

24.01.2009
20:55
[99]

Dexter102 [ Centurion ]

powinieneś mieć jeszcze magnetronic oraz ćwiczenie 4 i 2 głowego ze stabilizacją kończyny tak aby odbywał się tylko ruch antagonistyczny na jednej płaszczyźnie. masz pełne zgięcie w stawie kolanowym?

24.01.2009
21:01
[100]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Dexter---> Niestety z tym mam problemy, Musze rozciągac ruch w kolanie pare minut żeby był na maxa

Tak jak pisze s1ntex ---> Nie chce się już denerwować i pisac o tej reh.

To jest śmieszne tyle leczyć kolano...

24.01.2009
21:03
[101]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Kuźwa, jakiegoś niefarta masz. Ja nadal gram i na całe szczęście jeszcze nic większego mi się nie przydarzyło. Jak to się stało, jakiś pech (ostre wejście itp.), czy po prostu noga nie wytrzymała? Życzę wszystkiego najlepszego, żebyś wreszcie miał spokój z tym kolanem.

24.01.2009
21:05
smile
[102]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Macu ---> Ty ile miałeś przerwy w grze ? Grasz w stabilizatorze ?

24.01.2009
21:06
[103]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Ja ponad dwa lata, w tym 1,5 roku od operacji. A gram tylko i wyłącznie w takiej białej, bawełnianej opasce, która głównie daje mi pewność w nodze. Kosztuje z 19 zł, czy nawet 9.

24.01.2009
21:07
[104]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Ehhh tyle się męczyć. Ja akurat po liceum zrobiłem rok przerwy i nie robiłem nic tylko się leczyłem i to nawet nie pomogło. Po rekonstrukcji się powinno grać normalnie 9-12 miechów a nam tyle schodzi ;/

24.01.2009
21:08
[105]

Dexter102 [ Centurion ]

no to musisz ćwiczyć kolano w ruchu antagonistycznym. Czyli :
jesli to prawe kolano leżysz na lewym boku w takiej jakby klatce i usztywniona noga w udzie tzn sznurek przywiązany w udzie do szczebli przed, za i nad Tobą tak abyś nogą w stawie biodrowym nie mógł ruszyć i ruszasz w stawie kolanowym tylko trzeba uwazać bo gdy fizjoterapeuta Cie przywiąze to nie może Ci nic chrupać podczas ruchu i jeśli tak jest musisz mu to zgłosić ruch ma być zupełnie swobodny. i ruszasz tak nogą około 10 minut dziennie nie liczy sie szybkość a dokładność

24.01.2009
21:10
[106]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Dexter---> Ja po prostu rozciągam w siadzie. Coraz więcej się zniżam aż siąde do końca czyli piętami dotkne pośladków

24.01.2009
21:10
[107]

Dexter102 [ Centurion ]

a opaske można kupić w każdej aptece za 10 zł chyba ze checsz mieć jakąś lepszą nike pumy adidas będą oczywiście droższe gry w stabilizatorze nie polecam blokuje swobode w kolanie i to już nie jest ta swoboda co powinna być w piłce...

24.01.2009
21:11
[108]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Dobra jebać tą wizje nie chce mi się pisać już o tym kolanie i o nim gadać ;/

Ide oglądać piłkarzy ręcznych i Barce o 22-00 pozdr

24.01.2009
21:11
[109]

Dexter102 [ Centurion ]

a sprawia Ci to ból? i jeśli tak to czy duży?

09.02.2009
19:25
[110]

azurehoqey [ Junior ]

Ja po 3 latach po zabiegu rekonstrukcji, gdzie wlasnie po tym okresie powinno byc całkowicie wchloniete i przebudowane przez organizm a co za tym idzie nawet do 3 razy mocniejsze niz zdrowe wiezadlo, zerwalem je zeskakujac doslownie z 50cm!!! Dodam ze nie uprawialem od operacji szczegolnie inwazyjnych na staw kolanowy sportow i regularnie chodze na silownie. Niestety po raz przebytej kontuzji kolana nigdy nie bedzie tej pewnosci ze ona sie znow nie odnowi. Dla tych jeszcze przed zabiegiem polecam rekonstrukcje 4 kanalową gdzie przeprowadzane sa 2 implanty wiezadel a nie jak w przypadku 2 kanalowej - tylko 1.

09.02.2009
19:50
[111]

_Slasher_ [ Konsul ]

za 10 dni stracisz wladze w nogach

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.