req_ [ shalom ]
Kobiety za kółkiem
Wyniki 25 lat badań utwierdziły Johna Trinkausa z City University w Nowym Jorku, że nie ma mowy o przypadku. aż 96 proc. kobiet kierujących dużymi samochodami ignoruje ograniczenia prędkości, a 99 na 100 - znak stop.
Sam zauważyłem, że kobiety na drodze bardzo rzadko stosują się do przepisów. Wiele razy na rondzie ktoś wymuszał pierwszeństwo przede mną, że muszę hamować. Kilka razy ktoś zmieniał pas bez patrzenia w lusterko i dawania kierunkowskazu... PRAWIE ZAWSZE to była kobieta. a jak nie kobieta, to jakiś dresik. Nie wiem jak te kobieciny zdają prawko, jak nie mają pojęcia po poruszaniu się autem po mieście. Zresztą - mój instruktor opowiadał mi już parę historii, jak to kobiety wjeżdżały tam gdzie był zakaz wjazdu, skrętu itp. W ogóle nie patrzyły na znaki, lusterka... a w końcu zdawały egzamin po 4-5 razy.
Hehe, raz miałem taką sytuację, że - oczywiscie kobieta - stojąc na czerwonym świetle, wyjęła szminkę i zaczęła malować się do lusterka. Byłoby to logiczne, przecież projektanci zamontowali lusterko w kabinie własnie po to, żeby malować się i przeglądać się w nim! ;))
Ech, kochane panienki, może więcej skupienia się na zajęciach i za kółkiem? Zamiast machać cyckami przed egzaminatorami, nauczyłybyście się w końcu czegoś ;)
Kompo [ aka dajmispokoj ]
A tam, moja dziewczyna jak zaczęła kurs to strasznie się do tego przykładała i w ogóle. Zdała za pierwszym razem i wcale nie łamie przepisów. :)
req_ [ shalom ]
Nie mówie, że każda, bo zaraz wyjdzie, że wale jakiś "hate speech" ;) Ale naprawde ogromna ilość, co mnie czasem na drodze przeraża.
nutkaaa [ Panna B. ]
req_ -> wypraszam sobie, kobiety zdecydowanie są ostrożniejsze na drogach niż mężczyźni. Nie szaleją, nie męczą silnika, nie wyprzedzają na trzeciego, a co do niepatrzenia w lusterka to jakiś mit. Sama jadąc na wakacje, po 30minutach przesiadłam się ze swoim eks, bo ciągle gwałtownie hamował i wyprzedzał na ruchliwych drogach i mimo, że z nami jechało 1,5 roczne dziecko w foteliku to reprymendy jakoś go nie ruszały. Przeważył argument, że jedziemy moim samochodem i lepiej, żebym ja go prowadziła ;]
Ech, kochane panienki, może więcej skupienia się na zajęciach i za kółkiem? Zamiast machać cyckami przed egzaminatorami, nauczyłybyście się w końcu czegoś ;)
Myślę, że ten tekst nie tylko mnie uraził...
req_ [ shalom ]
nutkaaa: ale Ty chyba nie jestes wypudrowaną "cycoliną" ? ;) Widziałem Twoje wpisy w wątku o prawku i domyślam się, że jeździsz ok:) To może tylko u mnie są takie "wariatki drogowe" ?
klimek_mac [ Pretorianin ]
Ja się dopiero szkolę na prawko ale nie jeden raz, jak jechałem L-ką, widziałem jak jak kobiety jadą pod prąd jednokierunkową albo gdy skręcają w prawo nie zatrzymują się na sygnalizatorze, gdy świeci się zielona strzałka w prawo (tzw warunkowe skrecanie w prawo na czerwonym świetle)
Kompo [ aka dajmispokoj ]
gdy skręcają w prawo nie zatrzymują się na sygnalizatorze, gdy świeci się zielona strzałka w prawo
No, w tym przypadku to tylko L-ki się zatrzymują. Tak jak na pomarańczowym. ;)
Wonski [ Hebrew Hammer ]
req_ --> epokowe odkrycie :) To było wiadome jeszcze, za czasów furmanek.
Łysack [ Mr. Loverman ]
WSZYSTKIE kobiety mają tendencję do ignorowania mniejszych i panicznie boją się większych samochodów od siebie.
Gdy jadę rowerem prawie zawsze to kobieta zajedzie mi drogę wyjeżdżając z podporządkowanej, albo otworzy drzwi na oścież parkując równolegle przy samej krawędzi jezdni... a gdy widzą tira za sobą wpadają w panikę i w ekstremalnych przypadkach potrafią nawet zjechać na pobocze, żeby mu ustąpić - nawet gdy nie jest ono asfaltowe ;]
kobiety nie jeżdżą ostrożniej - ostrożność jest bardziej obawą o własne bezpieczeństwo i objawia się ona często dziwnymi reakcjami typu strach przed skręcaniem w lewo...
i jeszcze bardzo częstym zjawiskiem występującym u kobiet jest owczy pęd - myślą o czym innym, a kiedy ktoś z sąsiedniego pasa albo przed nią ruszy to dla niej jest znak, że ona też może jechać. właśnie wiele razy tak miałem, że parę samochodów jadących z naprzeciwka skręcało w lewo i nie utrudnili mi ruchu, natomiast kobieta jadąca za nimi już tak.
nie są to stereotypy tylko potwierdzone sytuacje na drodze, które napotykam na co dzień.
mirencjum [ operator kursora ]
Nie ma reguły. Znam młodą dziewczynę, która autobusem dogina lepiej niż nie jeden facet. Jeździ pewnie i przepisowo.
eros [ elektrybałt ]
Myślę, że ten tekst nie tylko mnie uraził...
Mnie tez! Co zlego jest w machaniu... popiersiem? ;P I dlaczego nie jestem instruktorem jazdy? :D
Zgred [ WREDNY ]
Kobiety zawsze patrzą w lusterko, zwłaszcza jak się malują za kierownicą:)
A poważnie, jedna chciała mnie zabić i wbiła mi się w samochód, kilka próbowało, ale uciekłem:) Może mam w sobie coś takiego, ale faceci znacznie rzadziej dybają na moje życie na drodze.
BIGos [ bigos?! ale głupie ]
req - ee ty jeszcze robisz prawko? :)
to nie sa twoje spostrzezenia, tylko sterotypy...
Milka^_^ [ Zjem ci chleb ]
Popatrzcie na to co było ostatnio: na youtube - tvn turbo i parę "babek" które "umią" jeździć. Dodatkowo dachowane przy 15 km/h ... A takich przypadków jest więcej.
[bd,[55,pb5i [ Generaďż˝ ]
[14]
Milka^_^ [ Zjem ci chleb ]
Dodatkowo dachowane przy 15 km/h ... A takich przypadków jest więcej.
Milka^_^ ----> najczęściej kabrioletami
Aenye [ Pretorianin ]
req_ ma trochę racji w tym co pisze, chociaż ja też nie uważam się za kogoś, kto poszedł na prawko po to żeby "pomachać cyckami przed instruktorem" albo malować się szminką do lusterka - mam lustra w domu a poza tym nie używam szminek ;P
Wiele razy już widziałam takie panienki którym wydaje się że umieją jeździć ale chyba dostały samochód razem z prawkiem na urodziny od tatusia ;] Oczywiście znam też wielu kiepskich kierowców w męskim wydaniu - żeby nie było że szowinistka jestem ;D
No cóż- te które chcą"pomachać cyckami" ( miażdżące! ;D ) to może lepiej niech na aerobik pójdą? Tam też są instruktorzy ;]
Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]
"96 proc. kobiet kierujących dużymi samochodami"
To dla tych, co nie zadali sobie trudu dokladnego przeczytania pierwszego posta i nie pojeli, ze te dane dotycza nie wszystkich kobiet, ale wzglednie niewielkiej grupy posiadajacej auta typu Van. Z tego co sie orientuje, rowniez mezczysni w garniturach, w bardzo dobrych samochodach sa statystycznie fatalnymi kierowcami.
zbm [ Atlantis Crusader ]
jak widać statystyczny dryf wiatrów zachodnich jest też najczęściej fatalnym "znafcom"
języka polskiego:
Z tego co sie orientuje, rowniez mezczysni w garniturach, w bardzo dobrych samochodach sa statystycznie fatalnymi kierowcami.
Finthos [ Konsul ]
Stereotypy stereotypami, ale jako pasażer i obserwator najczęściej głupie zachowania obserwuję u kobiet. Tzn. że jeśli coś zwróci moją uwagę, to najczęściej jest dziełem kobiety. Może to być malowanie się w korku, gapienie się na bok+rozmowa z koleżanką+jazda, zaparkowanie pod kątem 45 stopni i wyjście z auta, zajechanie drogi, rozmaite dziwne manewry i brak zdecydowania. Po prostu wszędzie widzę w takich sytuacjach baby, żeby było śmieszniej-często blondynki. I jak tu nie wierzyć stereotypom? :(
gromusek [ Street View ]
znam pare kobiet ktore potrafia prowadzic, lecz na drodze czesto spotykam sie z potencjalnymi zabójcami a raczej zabojczyniami
Hitmanos [ Agent 47 ]
W POLSCE utwierdziło siepowiedzenie: "Kobieta za kółkiem= pewne kalectwo"
KObiety nie nadają się do prowadzenia samochodu z wielu powodów, nie tylko dlateog, że do przepisów się nie stosują, bo i faceci też to robia, gdyby i faceci działali zgodnie z przepisami, to by wypadków nie było...
req_ [ shalom ]
Bigos: req - ee ty jeszcze robisz prawko? :)
Tak, robie - mam teorie dopiero. Ale teorie znam od 2 lat i rowerem śmigam po drodze od tego czasu. Nigdy nie stworzyłem żadnego zagrożenia, za to inni uczestnicy ruchu (głownie niestety kobiety) - tak. To samo zaobserwowałem jeżdżąc jako pasażer.
Owszem, zdarzają się kobiety "męskie" - taka forumowa X-Cody strzelała z gnatów, ale raczej to rzadkość ;)
Dominik1991 [ Bezimienny ]
To zależy od przypadków niejedna kobieta jeździ lepiej niż facet a wśród facetów tez znajdą się takie rodzynki. Ale jeśli te badania były na grupie blondynek to nic dziwnego.