Krasper [ Konsul ]
Czy znacie przypadki przeniesienia się ze studiów wieczorowych na dzienne ?
Jak w temacie bo na wymarzony kierunek dostałem się tylko na wieczorowe i mam zamiar próbować przenieść się później na dzienne. Powiedzieli mi , że jest to możliwe , ale trudne. Znacie przypadki , w których ktoś sie przeniósł z wieczorowych na dzienne ?

Loon [ Panicz ]
Tak, ale to trudne :). Wieksza szansa, ze za rok poprawisz mature :).
A jaki kierunek i jaka uczelnia?
<DexterH> [ Pretorianin ]
Jak najbardziej. Do mojej grupy dziekanskiej po pierwszym roku przeniosly sie 3 osoby z wieczorowych. Moim zdaniem nie jest to jakis duzy problem.
Siberian_Husky [ Legionista ]
Ja chcę tego dokonać, warunkiem u mnie jest średnia 4 więc trzeba się przyłożyć.
Krasper [ Konsul ]
Psychologia na UG. Nie wiem czy bym się dostał na dzienne , ale nawet nie miałem okazji się przekonać bo z przyczyn , że się tak wyrażę losowych nie dojechałem na egzamin : ).
Vader [ Legend ]
3 prazypadki:
1) Odmówił mu prodziekan, odmówił mu dziekan - poszedł bezpośrednio do rektora, mówiąc ze ma ciezka sytuacje finansowa, jest ambitny chce sie uczyć. Rektor sie przychylił.
2) Mieć bardzo dobre wyniki w nauce na wieczorowych, zaliczać w terminie - udać się z podaniem, na rozmowę do prodziekana ds studenckich. Jest duża szansa, że tak będzie.
3) Podjąc koło czerwca egzamin wstepny, do ktorego każdy ma prawo, wtedy przeniosą Cię na dzienne. Nie od początku - ale np, skonczyles 2 sem, to wrzuca Cie na 3ci sem dziennych..
Generalnie jest to sytuacja niestandardowa i kazde z powyzszych wymaga rozmowy z dziekanem, w celu okreslenia warunków takiego przeniesienia.
Krasper [ Konsul ]
A co w ogóle sądzicie o wieczorowym studiowaniu. Część osób mi mówi , że lepiej już iść na jakiś inny kierunek , ale dzienny.

Loon [ Panicz ]
Ja na UW mialem do wyboru wieczorowe prawo i dzienne europeistyke i politologie i zdecydowalem sie na prawo. Inwestycja, ale jesli to prawda o zarobkach dobrych prawnikow, to sie zwroci... Czy psychologia moze sie zwrocic, tego nie wiem.
Krasper [ Konsul ]
Loon --> To mam pytanko dla mnie WAŻNE. Jak jest z wiekiem na wieczorowych ? Bo niektórzy mówią mi , że studiują tam głównie starsi pracujący ludzie a więc o imprezach można zapomnieć i znajomościach z rówieśnikami ?
Loon [ Panicz ]
No jak ja składałem papiery to było z 50 osob w kolejce i nikt nie wygladal mi na wiecej niz 20 lat :). Starsi to bardziej na zaocznych, na wieczorowe idą nieuki z bogatymi rodzicami, ew. nieuki, które są w stanie same sobie dorobić :).
Regis [ ]
1) Kumpel przeniosl sie z wieczorowego prawa na Uniwerku Wroclawskim bo mial dobre oceny (srednia kolo 4,5 chyba). Nikt nie robil mu problemu, wpisali go od razu na drugi rok.
2) Kolezanka z wieczorowej architektury na PWr - jak wyzej, bez wiekszych klopotow, a srednia byla nizsza, bo nieco ponad 4 tylko.
Czyli gdybym oparl sie tylko na znanych mi przypadkach, to nie wydaje sie to takie karkolomne jak pisza inni ;)
jojko999 [ Generaďż˝ ]
nie zaraz karkołomne ale jeżeli kierunek nie jest łatwy i dojdą do tego powiedźmy z 4 różnice programowe no to nie zawsze jest różowo.
Poza tym liczy się dla dziekana ilość godzin na przedmiot, jak na wieczorowych po powiedzmy 15 godz. wykładu masz wpis a na dziennych po 30-45 to dziekan dopisze róźnicę (choć nie musi).
Krasper [ Konsul ]
Ale ja mam dokładnie taką samą ilość tych samych wykładów z tymi samymi wykładowcami ( część zajęć nawet wspólna ).
Vader [ Legend ]
Krasper -> To nie ma wiekszego znaczenia, wieczorowo czy dziennie. I na wieczorowych są ludzie dobrzy jak i kiepscy i na dziennych. 90% zależy od Ciebie. jak bedziesz sie uczył, jak do tego podchodził i tak dalej.
Shilka [ Konsul ]
Ja znam 2 przypadki na moim wydziale. Przez rok studiowali wieczorowo, potem zdali jeszcze raz egzamin wstępny i dostali się na dzienne. Pierwszy rok został im przepisany i kontynuowali dziennie na drugim roku.
Novus [ Generaďż˝ ]
Zalezy tez czym sa te studia wieczorowe. Na niektoryc uczelniach studia w trybie wieczorowym to sa DOKLADNIE te same studia, te same godziny, Ci sami ludzie, tyle ze... platne.