GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dostałem zły towar ze sklepu internetowego

09.08.2007
13:44
[1]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Dostałem zły towar ze sklepu internetowego

Sprawa wygląda tak:

Zamówiłem w internecie taką oto kartę: wersja DDR3. Jako że zdawałem sobie sprawę, że jest ona bardzo trudno dostępna, specjalnie upewniłem się, że rzeczywiście mówimy o wersji ddr3 (mam to na gg + nagraną rozmowę telefoniczną, gdzie gośc to potwierdza.

Niestety, jak się wczoraj okazało, dostałem wersję DDR1, która w tymże sklepie internetowym kosztuje 40 złotych mniej. Oczywiście od razu zadzwoniłem do nich z reklamacją. Według sprzedającego, upewniał się on u dystrybutora, że zamawia wersję DDR3 i na niego właśnie zwala winę. Jednocześnie twierdzi, że wg. ludzi zajmujących się dystrybucją tych kart, wersja DDR3 nigdy nie istniała, co prawdą nie jest (
Zaproponował mi dwa wyjścia: odesłanie karty, gdzie ja 2 razy płace za wysyłkę (oni zwracają mi jedynie cenę detaliczną karty), bądź zwrócenie różnicy pieniężnej między wersjami DDR/DDR3 (Tutaj miałbym czekac do przyszłego tygodnia, bo niby oni też zapłacili dystrybutorowi więcej. W gruncie rzeczy mam to gdzieś, bo ja przecież zawarłem umowę z nimi, a nie z dystrybutorem). Może macie jakiś pomysły na przyciśnięcie ich do ściany? Uważam, że jestem zdecydowanie pokrzywdzony, także z ich winy, bo w końcu mogli zobaczy co im przekazał dystrybutor.

09.08.2007
13:46
[2]

Azzie [ bonobo ]

Poczytaj se



Glowa mnie boli po wczoraj, wiec nie mam sily tego przegladac, ale moze jest cos o tym czy przy zwrocie sklep oddaje cala kase, kase tylko za towar, czy tez pokrywa koszty zwrotu tez

09.08.2007
13:57
[3]

jojko999 [ Generaďż˝ ]

powiedz im że chcesz zwrot pieniędzy wraz z kosztem transportu bo to oni się pomylili i niech sobie sami załatwiają problemy ze swoimi kontrahentami.
postrasz ich, że zareklamujesz ich odpowiednio na kilku forach i w kilku porównywarkach cen.

np. ja już sobie taką firmę zapamiętam

edit: możemy też na GOLu porozsyłać kilka maili do nich z zapytaniami :-D

09.08.2007
14:03
[4]

mirencjum [ operator kursora ]

"Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego

Art. 8.
1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową (od redakcji: potocznie nazywa się to wadą towaru), kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione.
Art. 10.
1. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. Jeżeli przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić, jednakże nie poniżej jednego roku."

Czyli łaski nie robi. Odesłanie paczki na jego koszt.

09.08.2007
14:03
[5]

mihal277 [ Pretorianin ]

Według ustawy 45695546797346594586540798009238498783754657 kodeksu karnego dotyczącego praw konsumenta (pewnie że czegoś takiego nie ma, ale choć prze chwilę chciałem poczuć się prawnikiem:D) jeśli to sprzedawca popełnia błąd on ma obowiązek w całości pokryć finansowo jego naprawę. - informacja z pewnej strony brzmiała nie tak, ale sens jest zachowany.

09.08.2007
14:19
smile
[6]

MatiRonaLDo75 [ LO GANGSTA ]

Jakby to powiedział Matheus Matheusowaty: (tu cytuję) ,,miałeś większego pecha niż farta''

09.08.2007
14:31
[7]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Dzięki za pomoc.

Po telefonie do kierownika, rozpatrzą sprawę do poniedziałku (chcą wyjaśnic nieporozumienie dystrybutorem). Zażądałem pełnej refundacji kosztów, co z resztą wydaje się byc niezwykle oczywiste i uzasadnione. Śmieszy mnie natomiast fakt, że taki kierownik nie może wziac kosztów na siebie, szybko załatwic sprawę, a na koniec rozliczyc sie z dystrybucją. Bo pracownicy są naprawdę mili, może faktycznie to nie ich wina, no ale czemu z kolei klient ma na tym tracic? A reputacja sklepu leci w dół.

09.08.2007
14:37
[8]

Piotrek.K [ Dervish ]

Takie przemyslenia. Blad moze popelnic kazdy. Czlowiek jest tylko czlowiekiem i zawsze moze stac sie cos nieprzewidzianego. Reputacja sklepu moze poleciec jednak nie dlatego, ze ktos popelnil blad (chyba, ze te zdarzaja sie za czesto ;)) tylko od tego JAK dana sprawe rozwiazano...
A, ze nic zrobic nie moge. Zycze tylko powodzenia i udanego rozwiazania tej sytuacji :)...

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.