
chickenom [ ]
Pogdybajmy
Zastanawia mnie jak definiujecie świadomość i czy jest możliwe lub czy historia zna przypadki aby człowiek mógł się bez niej urodzić i funkcjonować (mam na myśli podstawowe "zwierzęce" czynności typu jedzenie, sen itp.) nie posiadając przy tym ludzkich odruchów, uczuc itp?
btw. Wie ktoś jak to jest np. w przypadku osób chorych na zespół Downa lub Schizofrenię w zaawansowanym stadium rozwoju? Jak u nich działa świadomość? A może następuje jej zanik?
Proszę nie nawiązywać do Religii i nie pisać o tym, że świadomość to dusza i została nada przez boga.
Pytam, by zaspokoić mój "głut" intelektualny :P
Łysack [ Mr. Loverman ]
sądzę, że jest wiele przypadków ludzi bez świadomości... zazwyczaj jest to wynik choroby, ale równie dobrze może być wynikiem pozostawienia ~3-letniego dziecka na pastwę losu na przykład w lesie (mam na myśli miejsca do których jeszcze nie dotarła cywilizacja) - w takim wypadku rodzice opiekują się dzieckiem tylko do czasu dopóki nie jest w stanie samo sobie poradzić, czyli nauczyć się jeść roślin, bo do nauki polowania jeszcze daleka droga - wtedy działa sam instynkt, bez poczucia świadomości...
chickenom [ ]
Ale co to za życie bez zdawania sobie sprawy z własnego istnienia?
Zresztą nawet nie potrafię wyobrazić sobie ludzi z takim zaburzeniem...
Zauważ też Łysacku, że jeżeli po latach ktoś zaopiekuje się tym dzieckiem, świadomość w jego głowie powstanie - pod wpływem przebywania w społeczeństwie. Może więc to kwestia wychowania i relacji międzyludzkich?
Kompo [ aka dajmispokoj ]
A co uważacie za świadomość, skoro mówicie, że 3-letnie dziecko pozostawione na pastwę losu straci świadomość? Świadomość jest to zdawanie sobie sprawy jednostki z tego, że myśli oraz z tego, co się dzieje naokoło i umiejętność reagowania na te wydarzenia. Tak więc według tej definicji świadomość mają też niektóre zwierzęta, a co dopiero 3-letnie dziecko w lesie.
chickenom [ ]
Świadomość jest to zdawanie sobie sprawy jednostki z tego, że myśli oraz z tego, co się dzieje naokoło i umiejętność reagowania na te wydarzenia.
No zgoda, ale jak ma sobie zdawać sprawę z tego że jest, myśli, skoro nie ma kontaktu ze społeczeństwem i skoro jedyne wydarzenia jakie je otaczają to wzrost roślin i zdobywanie pożywienia przez zwierzęta?
Należy też zadać pytanie, w jakim mniej więcej wieku w dziecku kształtuje się coś co można już nazwać świadomością.
Adamuśka -> Znany jest też przypadek matki na Węgrzech, która trzymała swe córki (3) na strychu przez kilka lat...
Adamuśka [ Pretorianin ]
Słyszałem o przypadku gdzie matka trzymała dizecko zupełnie zdrowe i nie uczyła go rozmawiać , czytać pisać , i tego typu podstawowych żeczy które są potrzebne do funkcjonowania życiem .
nie wiem czy to dziecko miało jakieś uczucia jeśli nie było nim obdarzone .
Łysack [ Mr. Loverman ]
miałem na myśli świadomość swoich praw i przynależności do danej grupy społecznej... dziecko pozostawione na pastwę losu nie wie że jest człowiekiem, nie wie jak ma na imię, jak się nazywa - jedyne co wie to to, że musi przetrwać, zdobyć pożywienie i poradzić sobie samo... nic więcej mu do życia potrzebne nie jest...
to jest właśnie moim zdaniem świadomość
chickenom -> świadomość powstanie, bo ludzie mają wrodzony dar mowy i inteligencję, więc takie dziecko łatwiej może się nauczyć... gdyby sie postarać to niektóre zwierzęta też można nauczyć na tyle, że będą rozumieć co się do nich mówi i rozróżniać tysiące słów i łączyć je w zdania... jest to możliwe, tylko zajmie o wiele więcej czasu, bo nie da się sprawdzać efektów za pomocą mowy/pisma itp
a świadomość zaczyna się kształtować od czasu kiedy dziecko może sobie zerwać jagodę i ją samo zjeść:) tylko wcześniej rodzice nie mogliby do niego mówić, bo za dużo by się nauczyło przez te 3 lata:) gdyby ciąża trwała tak jak u zwierząt, że dziecko wychodzi od razu gotowe do życia i załóżmy po 2 tygodniach jest gotowe samotnie funkcjonować to przypadek braku świadomości u ludzi byłby o wiele łatwiejszy do udowodnienia:)
ot taki tarzan :P
Deepdelver [ Legend ]
Nie zapominaj, że założenie iż zwierzęta kierują się tylko instynktem i nie mają świadomości jest aprioryczne i zapewne z gruntu fałszywe. Po prostu człowiek jako istota ponad miarę rozwinięta intelektualnie i emocjonalnie miałby problem z mordowaniem innej świadomej swego bytu istoty. Więc postanowiono odgórnie, że zwierzęta jej nie mają, co ułatwia wiele spraw.
Od zwierząt różnimy się zapewne stopniem rozwoju tej świadomości, a nie jej posiadaniem.
Adamuśka [ Pretorianin ]
Ale popatrzcie czy inteligencja człowieka nie skręciła w zła strone .
Ludzie ze swojej inteligencji stworzyli nienawiść , zło czy pychę . '
Popatrzmy na siebie teraz trwają walki w Iraku i nie tylko .
Ludzie się mordują , gwałcą , okradają .
Więc pytam się co baędzie za 100 - 200 lat .
Będą się zabijać o 50 groszy . ? .; /
kamyk_samuraj [ Senator ]
Adamuśka -> no - kiedys to sie zabijalo z celem, teraz tylko kasa im w glowie... A tak serio - historia zna blahsze powody wszczecia wojen niz objecie kontroli nad zlozami ropy
Lysack -> mowisz o swiadomosci spolecznej. Lepszym pytaniem byloby pytanie o samoswiadomosc - zdawanie sobie sprawy ze swojego istnienia i mozliwosci ingerowania w otaczajacy nas swiat.