GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Ile się zarabia w budownictwie??

05.08.2007
14:57
smile
[1]

Tiamat [ Konsul ]

Ile się zarabia w budownictwie??

Ponieważ szukam pracy to chciałbym się zorientować mniej więcej ile płacą w budownictwie fachowcom takim od murowania, glazury, szpachlowania, tynkowania i innych robót?. Miałem kilka telefonów i niektórzy proponowali mi 7 zł za godz.Nie wiem ile tak naprawdę powinni płacić ( Choć to pewnie zależy od firmy)ale nie chciałbym być zrobiony w konia:-). Jeśli wiece jakie są ceny to napiszcie ile wam lub waszym znajomym dają za godz. czy też miesięcznie. I ile pracują tygodniowo godz.Tylko jak nie wiece na pewno że tyle dają to lepiej nie piszcie, bo nie chcę takich informacji że ktoś tam gdzieś słyszał że tyle płacą, a tak na prawdę to może być nie prawdziwa informacja.

05.08.2007
15:00
[2]

gereg [ zajebisty stopień ]

w Warszawie dobry glazurnik bierze 30 pln netto za m2 bez materialow i czeka sie na takiego rok w kolejce zapisow

niestety nie ma w powyzszym ani odbrobiny zartu :-( wiem, bo wlasnie koncze remont mieszkania

05.08.2007
15:01
[3]

Vidos [ Senator ]

fachowcom takim od murowania, glazury, szpachlowania, tynkowania i innych robót?.
To zdecydowanie za mało, 7 zł może zarabiać zwykły pomocnik murarza a nie fachowiec.

05.08.2007
15:02
[4]

Yoghurt [ Legend ]

NIGDY, powtarzam, N-I-G-D-Y nie umawiaj się z fachowcami z budowlanki na płatność godzinową. Tylko i wyłącznie od wykonanej roboty.

Bo ci remont potrwa cztery lata.


A co do cen- coraz drożej w tym sektorze, a będzie jeszcze gorzej.


05.08.2007
15:08
[5]

Belert [ Generaďż˝ ]

Yogurt:--> Nie wierz w cuda.I nie porównuj Warszawki z reszta swiata.
Poza warszawa 7 zeta to niezla cena .Mowie o Krakowie.Na pocztek.Zreszta texty i płacze szefów firm budowalnych o braku pracownikow nie biorą sie z tego ze wszyscy pracownicy wymarli tylko ze płace są tak zenujace (1400 zeta z sobotami) ze ludzie ich zwyczjanie olewaja.I stad te jeki zeby chinaczaki przyjechali i ratowali polskie firmy.

05.08.2007
15:13
[6]

gereg [ zajebisty stopień ]

Belert - glupoty pierdzielisz
moja ciotka ma duza firme budowalana. miezkaniami, czy nawet domami zajmuja sie tylko w przypadku znajomych.
zatrudnia kilkudzisieciu pracownikow. rotacja jest gigantyczna. swojemu najlepszemu murarzowi placila 6000 netto i zapewniala nocleg w miescu inwestycji. miesiac temu spakowal manatki i wyjechal do niemiec - trzy miesiczna umowa. 20000pln netto do reki za miesiac.
jej trzech hydralikow nie moze opedzic sie od zlecen. chociaz ceny maja ogromne. jej najlepszy elektryk liczy sobie jak za zboze, a jak moj kolega chcial z niego skorzystac, to czekal pol roku.

05.08.2007
15:27
smile
[7]

Eckity [ Pretorianin ]

rzadzę ci się trochę poduczyc w obsłudze maszyn. np. operator maszyny która kładzie asfalt zarabia od 4 do 8 kawałków na miecha.

05.08.2007
15:32
[8]

goldenSo [ Ciasteczkowy LorD ]

Jeśli będziesz starannie robił co do ciebie należy, a nie opierał się o łopate to będziesz kokosy zbijał, w budownictwie brakuje teraz fachowców i ludzi starannych.

05.08.2007
15:42
[9]

mos_def [ Generaďż˝ ]

gereg >> Wynajmij sobie firme z UK lub Irlandii, z tego co piszesz wiedze ze zaplacisz podobnie a przynajmniej bedziesz mial pewnosc ze robote zrobia ci Polacy ;)

05.08.2007
15:42
[10]

Iceman_87th [ Senator ]

Dobremu fachowcowi moja firma płaci ok. 12-14 zł/h. Inna sprawa że ci tzw. "fachowcy" często słyszeli, jak szwagier widział jak się kładzie płytki, muruje ściany z silki czy porothermu czy zbroi konstrukcje. Oczywiście liczy się praca, bo jak będziesz się obijać 10 godzin, a potem przyjdziesz po kasę na koniec miesiąca to dostaniesz tylko podziękowania za pracę i grosze na odchodne. Jak ktoś jest naprawdę dobry i przepracuje godziny to 3 kółka w kieszeni na pewno znajdzie pod koniec miesiąca - mówię o rynku katowickim i krakowskim bo warszawka to zupełnie inna bajka.

05.08.2007
15:56
[11]

frer [ God of Death ]

W dużych firmach płace są naprawdę niezłe dla fachowców, szczególnie od obsługi maszyn, zbrojarzy, murarzy itp. Tylko wtedy liczy się prawdziwe doświadczenie, kilkuletnie co najmniej.
Osobiście odradzałbym szukać roboty w małych firmach u tzw. prywaciarzy, bo oni patrzą tylko jak wyruchać pracowników. Kumpel po technikum budowlanym i 2 latach praktyki dostał ofertę 6 zł/h od takiego. Śmiech na sali, szczególnie że tyle to minimum dla fizycznego bez jakichkolwiek kwalifikacji.

05.08.2007
16:17
[12]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Szukam teraz "fachowca" do remontu mojej malutkiej lazienki. Do polozenia 20m2 kafli (30x60cm), wymiana 1,5m rur i podwieszenie sufitu (2x1,5m). Cena - od 2500-5000 tys za tydzien roboty. Moga wchodzic wrzesnien-pazdziernik.

I teraz rodzi sie pytanie: na ch* byly mi studia...

ps. kwota jakiemu znajomemu z uprawnieniami na koparke proponuja na reke za miesiac - 3tys (szczecin). Praca 8h, gosc nie ma w ogole doswiadczenia.

05.08.2007
16:33
smile
[13]

Sashak2 [ Pretorianin ]

Teraz najbardziej opłacalną robotą jest praca w budowlance. Teraz po tych wyjazdach przynosi największy dochód :P

05.08.2007
16:51
[14]

frer [ God of Death ]

_Luke_ ---> I teraz rodzi sie pytanie: na ch* byly mi studia...
A wolałbyś jakiemuś "intelektualiście" łazienkę kafelkami wykładać ??
Co do 3 tys na rękę (btw nie wiem czemu ludzie piszą np. 3000tys bo to oznaczałoby 3000000 a tyle nawet prezes Orlenu nie zarabia) dla kogoś z uprawnieniami ale bez doświadczenia to mnie to nie dziwi, bo wolą ściągnąć pracownika nawet do wyuczenia niż żeby im sprzęt stał bezczynnie.

Osobiście sam się dziwię po co próbuję zostać inżynierem jakbym mógł godziwie żyć gdybym robił na koparce, spychu czy żurawiu. :P

Sashak2-->Teraz najbardziej opłacalną robotą jest praca w budowlance.

Może i opłacalna robota, ale też jedna z najcięższych. W końcu kapitalizm pracuje pełną parą i zarobki są dość dobre, ale też trzeba uczciwie pracować. Sporo osób jednak woli iść na urzędasów od przekładania papierków i dlatego brakuje porządnej kadry robotniczej.

05.08.2007
16:58
[15]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

frer --> jakbym mial zarabiac 10tys miesiecznie, to naprawde powaznie zastanawiam sie czy nie schowac dyplomu do szuflady i nie zaczac klasc plytek, tym bardziej, ze "fachowcow" bedzie brakowalo coraz bardziej.

05.08.2007
17:29
smile
[16]

frer [ God of Death ]

_Luke_ --> Wiesz, jak Ci to po ambicji nie bije to jest to nawet niezły pomysł. Ja podejrzewam, że obecna tendencja jeszcze długo się utrzyma, tzn. będzie ubywać pracowników wykwalifikowanych (a tym samym wzrosną płace), bo większość ludzi woli iść na studia, albo wybiera zawody które już są nasycone pracownikami, bądź uznawane za "lżejsze".
Jednak osobiście ja bym się na to nie zdecydował. Pracowałem już fizycznie i w te wakacje znów pracuję, ale jakoś siebie nie widzę do emerytury przy fizycznej robocie, nawet za nie najgorszą kasę. Zresztą za bardziej "społecznie" opłacalne uważam w moim przypadku skończenie studiów, szczególnie, że inżynierów też za dużo nie ma. Za to nie będę miał nic przeciw zatrudnianiu w przyszłości na budowie filozofów i polonistów jako murarzy. ;)

05.08.2007
17:35
[17]

pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]

hmmm ja studiuje i pracuje a moja praca to zakladanie podwieszanych sufitow .Wczesniej pracowalem w firmie ,gdzie mieszkam w Grecji ,cos jak w polsce TP SA i zarabialem krocie .Fakt praca w biurze itd. ale malo pieniazkow ....

05.08.2007
18:16
[18]

morph_eus [ Konsul ]

Ja obecnie skończyłem technikum elektroniczne, w oczekiwaniu na wyjazd za granice ( nie chce na studia) stwierdzilem ze nie bede siedział na dupie bezczynnie czekając i poszukałem pracy w budownictwie za tak zwanego czarnucha bez umowy to wpisali mnie jako pracownik ogólno budowlany i dostaje 6zł na godzinę. Przynajmniej mam zajęcie ale takich to najbardziej wykozystują i dają do najcięższych prac, ostatnio wyburzałem zbrojoną ścianę z żel-betonu młotem pneumatycznym :-) a innym razem 10 godzin wywoziłem non stop gruz na taczkach... a szczerze powiem praca jak praca zadowolony jestem se nie nudze sie w domu ale o wiele bardziej wolal bym juz isc na przyuczenie czegos konkretnego ... ocieplanie budynków, kafelkowanie, murowanie.. i to nawet za darmo byle mi pokazali co i jak a nie mieli w dupie i dali do czarnej roboty za 6 zł, jeśli jest w okolicy Katowic jakis fachowiec z budowlanki i by przyuczył chętnie się pisze a na pewno tez coś zrobie.

05.08.2007
18:22
smile
[19]

Iceman_87th [ Senator ]

morph_eus---> mógłbym cie przyjac do firmy (aktualnie np jest duza budowa - mury - w Katowicach przy BP) ale... Juz widze ze zaraz bys zwial albo do kogos innego albo za granice o czym zreszta sam mowisz. Za pracownikow z takim podejsciem to ja serdecznie dziekuje.

05.08.2007
18:26
[20]

morph_eus [ Konsul ]

moze mnie nie zrozumiales :-) czemu miał bym zwiac? ja po prostu chciał bym by ktos nauczył mnie czegos konkretnego bo taczki wozic kazdy potrafi :-) a jak murowac zeby to dobrze zrobic to juz kwestia nauki

05.08.2007
18:39
[21]

zylla® [ Pretorianin ]

ja ocieplam budynek
za m2 jest nawet 30 zł >_<
m2 = 10 min i dopiero zaczynam :)
Oplaca sie pracowac w tej branży :P

05.08.2007
18:45
[22]

morph_eus [ Konsul ]

No o tym ocieplaniu to wlasnie sporo słyszałem na mojej budowie tez ocieplają budynek to maja stawke 27zł/m2 i praca nie jest ciezka tylko wymaga precyzji i cierpliwości.... i to jest to ze ktos musi przyuczyc do tego.. na dziko tylko sie wszystko zniszczy

05.08.2007
20:09
[23]

zylla® [ Pretorianin ]

heh widziałem jak "fachowcy robili" przerwy miedzy 1 styropianem a 2 nawet do 2 cm <lolz2>
Potem położą siatke i nie bedzie widac ......

05.08.2007
20:33
[24]

frer [ God of Death ]

Iceman_87th --> Rzeczywiście jest tak ciężko z pracownikami do przyuczenia, że nikt ich nie chce zatrudniać ze strachu, że zwieją do konkurencji lub za granicę ?? Ciekawe jak wygląda sytuacja z praktykantami (aktualnie studiującymi), bo za rok w wakacje muszę czegoś poszukać w tym zakresie, a coś mi się wydaje, że może być z tym ciężko. Niby pracowników brakuje w budowlance, ale z drugiej strony chyba ciężko się wkręcić w zawód na początku.

06.08.2007
08:25
smile
[25]

Tiamat [ Konsul ]

Widzę że niektórzy sporymi sumkami tu rzucają, ale tak prawdę mówiąc to nie jest łatwo o takiego pracodawcę który da tyle kasy. Często też sie trafia na takich co wykorzystują i ociągają się z opłatami. Zresztą za 10 zł za godz. też wyciągnę ok 3 tyś miesięcznie jeśli będę pracował po 12 godz. z sobotami. Chyba najlepiej na własną rękę prywatnie pracować wtedy się zarobi sporo. Zresztą każdy pisze że się tak można dorobić na budownictwie, tylko jakoś moi znajomi w mieście aż takiej kasy nie robią , chyba że zasuwają cały dzień ( tak jak pisałem). Więc nie wiem gdzie wy macie takie firmy co dają miesięcznie po 4 tyś i więcej.

06.08.2007
08:45
[26]

Chupacabra [ Senator ]

wszystko zalezy od miejsca, firmy i czlowieka ktory chce pracowac. Mam znajomych, lubia i potrafia ciezko pracowac, niestety maja taki charakter, hmm polaczenie nienajwyzszej inteligencji z calkowita niechecia bycia odpowiedzialnym za cos, to u mnie w miasteczku na prowincji zarabiaja jakies 1000 zl netto. Praca 6 dni w tygodniu kolo 10 h dziennie, oczywiscie na czarno i placa w ratach. Wiec da sie i tak :)

11.08.2007
00:20
smile
[27]

You tube my space. [ Konsul ]

Kumpel (19 lat) robi na budowie w Olsztynie (jedne z najniższych stawek w kraju?), pracuje przez dwa miesiące, to jego pierwsza robota w życiu, bez żadnych znajomości - 8 z hakiem na godzinę. Taki "chłopiec od wszystkiego", żaden fachowiec.

6-7 zł to już frajerskie stawki odkąd 6 zł na godzinę dostaje w Olsztynie stróż, którego robota polega na oglądaniu telewizji a nie zapierda$niu w pocie czoła.

Po prostu nie bądź frajer. Mój wujas, zajebisty spec od kafelków (robił mi kibel, kominek do tego sufity podwieszane w chacie, panele...) zapieprza w jakiejś firmie i ma... 10 zł na godzinę! Świetny budowlaniec z ponad 30 latami doświadczenia! Do tej pory się z niego śmieję.

Także nie słuchaj ludzi, którzy pracują za 5 czy 6 zł, bo to nie jest realna kasa, a stawki przeznaczone dla tych mniej kumatych, którzy nie potrafią o więcej zawalczyć.

Chyba, że jesteś z jakiejś strasznej nory, wtedy 7 zł to nie jest zdzierstwo.

11.08.2007
00:28
[28]

Chepre [ Pretorianin ]

ja w obecnej chwili siedze na budowie w szwecji gdzie za 1h placa 30zl jako ze robimy 10h dzienie to dostajemy po 300zl miesiecznie idzie oszczedzic 6500-7000zl bo mieszkania i dojazdy placi firma wiec tylko jedzienie trzeba sobie zapewnic oglnie niema tragedi.

A we wrocku na wielkim przebudowywaniu wszystkiego(estakada na klecinskiej,grunwald,poltegor,centrum poludnie i reszta tym podobnych galeri itp itd) to daja gdzies tak od 8-15zl za 1h czyli jest lepiej niz bylo a jak jest sie naprawde dobrym to juz wogle mozna sie jakos ustawic na dobra place...

11.08.2007
01:03
[29]

Uno07 [ Generaďż˝ ]

W kraju dużo nie zarobisz.Tzn.,nie wiem ile jest dla Ciebie dużo.Wszystko zależy od zawodu jaki masz,miejscowości gdzie pracujesz ,no i szefa ,który ci zapłaci.
Inna sprawa za granicą--tam można zarobić ale trzeba się narobić.Ale zarobki są przeważnie ze 3 razy większe niż w kraju.No i ważne czy będziesz pod majstrem polskim czy miejscowym.Osobiście radzę drugą wersję...!

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.