GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jesteś drogowym wariatem czy weteranem?

02.08.2007
15:16
[1]

Minidump [ Centurion ]

Jesteś drogowym wariatem czy weteranem?

Siedząc za kierownicą nie wszyscy czują się kierowcami. Niektórym się wydaje, że są przed monitorem komputera, lusterkiem, na egzaminie lub co gorsza na imprezie.

Zawodowi kierowcy i policjanci zgodnie przyznają, że najbardziej niebezpiecznym typem kierowców są tzw. wariaci, którzy używają auta nie tylko po to, żeby się przemieścić, ale przede wszystkim, by odreagować stresy i pokazać swoją wyższość nad innymi użytkownikami drogi. Wariaci kompletnie nie liczą się z przepisami ruchu drogowego. Za nic mają wszelkie ograniczenia prędkości, zakazy i nakazy. Nie zwracają choćby minimalnej uwagi na znaki drogowe, a pieszych traktują jak powietrze. Czują się jak królowie dróg.
- Tacy kierowcy nie mają absolutnie żadnej wyobraźni. Siadają za kierownicę tak, jakby siadali przed monitorem komputera. Myślą, że jak nacisną "Enter”, znowu będą mieli trzy życia.

Szpanujący, czyli piękniś

Znakiem rozpoznawczym każdego "szpanującego” jest samochód bardzo dobrej marki, a także (szczególnie w tych tańszych autach) cała masa świecących i głośnych dodatków. Do wyposażenia podstawowego ich samochodów należą m.in. przyciemniane szyby (nawet w maluchach), neonówki pod podwoziem i płyta CD na przednim lusterku. To "szpanujący” modyfikują tak tłumiki, by auto wydawało podczas przyśpieszenia przeraźliwy ryk i montują największe głośniki na tyle samochodu. Zdarza się, że uruchamiają swój sprzęt także w nocy, kompletnie nie przejmując się tym, że sąsiedzi smacznie śpią.
Odmianą tej kategorii są kierowcy, którym bardziej niż na bezpiecznej jeździe, zależy na wyglądzie. To oni są przeświadczeni, że konstruktorzy samochodów zamontowali przednie lusterko głównie po to, by można było się w nim przeglądać i ewentualnie poprawić makijaż. Nie widzą nic złego w pudrowaniu nosa nawet w czasie przejeżdżania przez ruchliwe skrzyżowanie.

Rozważny nie znaczy idealny

Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to nieprawdopodobne, równie niebezpieczni co "wariaci” są kierowcy będący ich dokładnym przeciwieństwem, a mianowicie "rozważni”. Oczywiście mają oni niezaprzeczalne zalety - rozważny nigdy nie zajedzie nikomu drogi, nigdy też nie wymusi pierwszeństwa. Do granic szaleństwa przestrzega wszelkich, nawet tych błahych zasad ruchu drogowego. Zawsze zatrzyma się, by przepuścić staruszkę na pasach i na prowadzeniu auta skupia 100 proc. swojej uwagi.
Ale ten pozornie idealny uczestnik ruchu ma wielkie wady, które nawet najbardziej cierpliwego kierowcę zmuszają do użycia klaksona.
- Problem z takimi kierowcami zaczyna się wówczas, gdy stają się przewrażliwieni. Zdarza się, że zatrzymują się przed przejściem dla pieszych nawet wówczas, gdy nie ma tam nikogo - opowiada Jacek Dobrzyński.
Na drodze "rozważnego” niezwykle łatwo poznać - najczęściej przemierzając miasto najszybszym pasem ruchu jedzie z zawrotną prędkością 30, góra 40 kilometrów na godzinę. Wszystkie manewry dokonuje bardzo starannie, czyli bardzo wolno. Za to na zmianę świateł reaguje błyskawicznie - na pasach zatrzymuje się nawet wówczas, gdy przejeżdżając prawie pod sygnalizatorem zauważa zmianę na żółte. Poza tym "rozważni” mają najczęściej całą masę nawyków rodem z PRL-u. Do skrzyżowań zawsze dojeżdżają na luzie, nawet w szczycie, kiedy wszystkie ulice są kompletnie zakorkowane.

Weterani

Do tej kategorii najczęściej należą panowie, choć zdarza się, że i panie można do niej zakwalifikować. "Weterani” prowadzą samochody od niepamiętnej przeszłości. Prawa jazdy zrobili sobie jeszcze za czasów Władysława Gomułki albo i jeszcze wcześniej. Ich główną wadą jest... niezbyt ostry już wzrok i przytępiony słuch.
Z racji wieku nie zawsze są w stanie na czas zauważyć nadjeżdżający z boku samochód, nawet mimo zaopatrzenia w grube okulary. Za to chętnie używają klaksonów, gdy dzieciaki wyskakują im na osiedlową uliczkę w pogoni za piłką albo zwierzakiem.
Znakiem rozpoznawczym "weteranów” są ich samochody. Najczęściej są to prawie zabytkowe auta, złożone wiele lat wcześniej w przydomowych warsztatach znajomych. Pozbawione są wszelkich nowinek technicznych, a i ich stan techniczny najczęściej pozostawia wiele do życzenia.
"Weterani” większość dróg pokonują kierując się nie tym co widzą, ale tym, co kiedyś w danym miejscu widzieli. Znają dosłownie wszystkie potrzebne im drogi, każdą dziurę i nierówność. To dlatego wszelkie remonty nawierzchni i zmiany organizacji ruchy traktują jak najgorsze przekleństwo. Przez to "weterani” (szczególni ci mający sprawniejsze auta) stwarzają niebezpieczeństwo.
- A to dlatego że na drogach zabija najczęściej nie brak umiejętności, ale rutyna. Kierowcy przyzwyczajają się do jazdy z dużą prędkością, a po pewnym czasie nie czują już żadnego zagrożenia. Przez to stają się prawdziwym zagrożeniem.

Kierowca z procentami

Podstawową cechą każdego "kierowcy z procentami' jest niewytłumaczalna potrzeba spożycia co najmniej kilku głębszych lub paru piwek przed zajęciem miejsca za kierownicą. Kierowcy z tej kategorii nie widzą nic złego, ani tym bardziej nic ryzykownego w prowadzeniu samochodu nawet wówczas, gdy nie są w stanie utrzymać kierownicy. Na ogół są przyzwyczajeni prowadzić pędzące z prędkością 100 kilometrów na godzinę auto (przy ograniczeniu do 50) raz prawym pasem jezdni, raz lewym, a czasami także chodnikiem.

Żółtodziób

Początkujący kierowcy cieszą się na ulicach najmniejszym szacunkiem. To oni najczęściej zapominają o włączeniu świateł czy kierunkowskazów. Większość manewrów wykonują dość niepewnie. Jak ognia unikają zatłoczonych ulic, czy miejsc gdzie jest dużo ludzi. Tzw. kankurek (zbyt gwałtowne zwolnienie sprzęgła powoduje wyłączenie silnika) samochodu w chwili, gdy trzeba ruszyć, to dla nich norma. Zdarza się, że mylą im się pedały, przez co widząc nieoczekiwaną przeszkodę na drodze, zamiast hamować, gwałtownie dodają gazu. W najgorszym przypadku "żółtodziób” po dojechaniu do ruchliwej krzyżówki panikuje, puszcza kierownicę i zakrywa dłońmi oczy.
Warto jednak pamiętać, że z "żółtodzioba” może wyrosnąć każdy typ kierowcy.
- To, jakim się jest kierowcą i jak się zachowujemy na drodze, zależy głównie od naszej osobowości i temperamentu. Na drodze najbardziej niebezpieczne są osoby o niedojrzałej osobowości. To oni nie doceniają ryzyka i reagują nieadekwatnie do sytuacji. Poza tym niebezpieczni są ci, którzy za kierownicą starają się odreagować swoje stresy np. przez nadmiernie szybką jazdę.

02.08.2007
15:27
smile
[2]

bECKy [ bartek ]

02.08.2007
15:27
[3]

Adamek22 [ Konsul ]

i po co to komu ...

02.08.2007
15:28
smile
[4]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

Beznadziejne...

Żółtodziób --> Ciekawe kto by dał takiemu prawo do jazdy.

Kierowcy dzielą się na tych którzy jadą normalnie i na tych co zapier***ją na łeb na szyje.

02.08.2007
15:28
[5]

szuru-buru [ Konsul ]

bECKy-> no to pozamiatałeś...

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.