GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2

25.07.2007
20:52
[1]

req_ [ shalom ]

Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2

Witajcie w GOLowym wątku seryjnym, poświęconym tematyce kursów na prawo jazdy, przepisów samochodowych, egzaminów, egzaminatorów. Nie bójcie się pytać, nie bójcie się odpowiadać :). Tyle mianem wstępu, bo jak wiadomo jazda to dziedzina dość konkretna.

Przydatne linki:


- egzamin
- ważne kwestie w pigułce
- artykuł instruktora
- rozmieszczenie zbiorników na płyny eksploatacyjne w różnych samochodach używanych na kursach + światła.

"Gry":
- symulator niemiecki, dość dobry
- polski... wlasciwie to tyle o nim.
- symulatory różnych sytuacji we flashu

Poprzedni wątek:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6141313

25.07.2007
20:56
smile
[2]

Loon [ Panicz ]

piersi!

25.07.2007
21:00
smile
[3]

MR.MANIAK [ Senator ]

req - zabijemy
loon - szpaner


req - ja bym na Twoim miejscu się nie sugerował tą mapką...

25.07.2007
21:01
[4]

req_ [ shalom ]

Wow, na stronie Białostockiego WORDu jest trasa egzaminacyjna ;) Dość prosta, jeżdże przez kawałek tej trasy rowerem codziennie (ulicą oczywiscie):



MR.MANIAK: aha;) Czesto zmieniaja trasy?

25.07.2007
21:09
[5]

MR.MANIAK [ Senator ]

req = egzaminatorzy nie mają stałej trasy po której jeżdżą. Raz mogą pojechać tak a raz inaczej. Reguły żadnej nie ma. Jak będziesz dobrze jeździć to żadne mapki nie będą Ci potrzebne.

25.07.2007
21:11
[6]

req_ [ shalom ]

MR.MANIAK: nawet nie zamierzalem z niej korzystac. Nie zamierzam niczego uczyc sie na pamiec, ani cwiczyc jednej okreslonej trasy. Bardziej wkleilem to jako ciekawostke ;) Nie wiedzialem, ze takie mapki podaja oficjalnie.

25.07.2007
21:12
[7]

Łysack [ Mr. Loverman ]

Maniak -> popatrz na kategorie - A, A1 i B1 mają stałą trasę, bo egzaminator nie ma nad Tobą takiej władzy jak w samochodzie - nie zahamuje za Ciebie i nie skręci kierownicą w razie czego, stąd właśnie jest wyznaczona trasa

25.07.2007
21:16
[8]

sergi__ [ Raphael ]

Łysack--> no to niezle wydawalo mi sie ze zaczeles wczesniej prawko:P ja zaczelem 6 czerwca 1 jazda a skonczylem 12 lipca:)

25.07.2007
21:17
smile
[9]

Arxel [ Legend ]

Hm... U mnie badania wyglądały tak:

-Wchodze
-Standardowe pytania czy nie choruje etc etc...
-Badanie wzroku - książeczka z kółeczkami i trzeba było odczytać cyfre/liczbe - jak dla daltonistów :P
-Badanie równowagi - ręce przed siebie, zamykamy oczy i dotykamy palcem wskazującym czubka nosa
-50zł

25.07.2007
21:18
[10]

Łysack [ Mr. Loverman ]

o proszę, a tutaj moja trasa:P

25.07.2007
21:21
[11]

req_ [ shalom ]

Jeszcze pytanie z gatunku luźnych: jaka była wasza znajomosc przepisów/miasta/zachowań na drodze przed rozpoczęciem kursu?

Ja np. od 2-3 lat śmigam rowerem po ulicach w Białymstoku (102 km^2) i dzięki temu znam już większość przepisów, dróg i skrzyżowań w jego obrębie. Ale także, jak jeżdże w innych miastach rowerem, to nie zdażyło mi się jeszcze, żebym nie wiedział jak zachować się na jakimś skrzyżowaniu. Do tego mam w rowerze lusterko (:P) więc wyrobiłem sobie odruch kontroli drogi za mną, teraz czuje się niepewnie na rowerze jeżdżąc bez lusterka ulicą;) Ciekawe jak przyda mi się to podczas kursu ;)

Arxel: 50zł? Taniocha. U mnie ~100...

25.07.2007
21:25
[12]

nutkaaa [ Panna B. ]

req, no to masz fajnie, ja nie jestem z samego Poznania i moja znajomość miasta ograniczała się głównie do trasy tramwajowej z pętli do mojej szkoły ;] Tak więc, nie znałam na pamięć skrzyżowań, ale mimo to, zdałam za pierwszym razem :) Chociaż muszę przyznać, że niektórymi trasami jeżdżę na pamięć i jakby coś teraz pozmieniali to bym się nie połapała ;]

25.07.2007
21:35
[13]

Łysack [ Mr. Loverman ]

req ->

ja podobnie całe miasto prawie, że na pamięć objeżdżone na rowerku:) instruktora mam świetnego -> częste porównania do jazdy rowerem oraz wjeżdżanie w miejsca charakterystyczne w których można popełnić łatwo błąd a normalnie się nimi nie jeździ (uliczki osiedlowe) i nakłanianie mnie do przejechania rowerkiem tej trasy przed egzaminem, żeby nie nadziać się na znaki:) bo często z daleka widać zakaz wjazdu, a pod nim jest tabliczka, że dotyczy tylko ciężarówek, a my widząc z daleka zakaz ominiemy skrzyżowanie zadowoleni z siebie, że wcześniej widzieliśmy znak;)

no i jeżdżąc rowerem nie zwracałem uwagi na linię ciągłą na skrzyżowaniach dróg dwupasmowych i wyjeżdżając od razu wyjeżdżałem na prawy pas, a dopiero teraz zacząłem zwracać na nie uwagę

podobnie z ograniczeniami prędkości - do tej pory nie były mi potrzebne:)

a co do lusterek to była to jedna z trzech rzeczy których zawsze brakowało mi w rowerze:) pozostałymi dwoma były kierunkowskazy i światło stopu:) no i teraz jak jadę jako pasażer to denerwuje mnie, że nie widzę w lusterkach tego co się dzieje za samochodem;)

25.07.2007
21:42
[14]

req_ [ shalom ]

teraz jak jadę jako pasażer to denerwuje mnie, że nie widzę w lusterkach tego co się dzieje za samochodem;)

To samo mam, ale wlasnie po doswiadczeniu z lusterkiem rowerowym. To jednak byla dobra, chociaz "smiesznie" wygladajaca inwestycja ;)

25.07.2007
21:48
[15]

Łysack [ Mr. Loverman ]

ostatnio właśnie skręcając do mnie na podwórko w lewo jechałem ze szwagrem i odruchowo spojrzałem w lusterko w którym zobaczyłem wyprzedzający dość daleko samochód, ale jednak jadący z prędkością grubo ponad 100km/h i od razu powiedziałem szwagrowi żeby uważał zanim jeszcze on zauważył tamto auto... nie wiem czy by zauważył czy nie, ale zawsze to było bezpieczniej:)

a jeszcze co do jazdy podczas egzaminu to zauważyłem ciekawy myk:P lusterka egzaminatora pokazują wszystko to co w naszych się nie mieści:) bardzo przydają się przy zmianie pasa na łuku:)

26.07.2007
03:00
[16]

Łyczek [ Legend ]

Ja mam pierwsze jazdy w piątek o 13 :) Nie ma to jak dobra ściema i nie czekam 3 tygodni tylko 3 dni :) Co do jazd po mieście to 30h wyjeżdżę w Warszawie na Fiacie Punto (lub Grande Punto) ale i tak zdaję w Łomży :) Najlepsze jest to że 2h jazdy po tym miasteczku daje znajomość całej trasy :) Jak się tam nie zda to tylko ze swojej winy.

26.07.2007
03:08
[17]

req_ [ shalom ]

Łyczek: jaka ściema? ;)

26.07.2007
03:11
smile
[18]

Łyczek [ Legend ]

req ---> Powinieneś już spać :) Dzwonię i mówię że jadę we wrześniu za granicę i chciałbym wyjeździć 30h do września bo jak wrócę to będę musiał nadrabiać zaległości w szkole a jestem w klasie maturalnej więc nie mogę sobie pozwolić na to :) I 3h później dostaje telefon od instruktora :)

26.07.2007
03:14
smile
[19]

req_ [ shalom ]

Dobre ;) Ide spac, ogladalem Zodiaca.

Łyczek [20]: 8/10 ;)

26.07.2007
03:17
smile
[20]

Łyczek [ Legend ]

req ---> Ja oglądałem w kinie :) Mi się osobiście podobał :)

26.07.2007
11:52
smile
[21]

MR.MANIAK [ Senator ]

Łyczek - Kłamca, kłamca, kłamca:P I w dodatku zdaje w Łomży:P

26.07.2007
12:53
[22]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Łysack ==> Pozwolę sobie jeszcze się odnieść do Twojej wypowiedzi z poprzedniej części (post [303]) :)

(...) i 18 godzin na motocykl z których wykorzystam jeszcze maksymalnie ze 6, bo wiecej jest niepotrzebne

średnio co drugi slalom+ósemka robiłem dzisiaj bezbłędnie

Yyy... Nie wiem, być może źle zrozumiałem tą wypowiedź, ale na serio sądzisz, że więcej ćwiczeń nie potrzebujesz skoro Ci tak kiepsko idzie slalom+ósemka? (nie oszukujmy się - myśleć o realnym podejściu do egzaminu można jak Ci NIE wychodzi... powiedzmy jeden raz na dziesięć czy piętnaście)

Poza tym po raz kolejny "wychodzi na jaw" tajemnica poliszynela, że szkoły uprawiają nielegalny proceder wystawiania papierów przed ukończeniem kursu ;)

P.S. Ostatnio byłem świadkiem oblania na placu egzaminu na A przez gościa, który wszystko zrobił perfect, ale... zapomniał zapiąć hełm - także uważaj na takie "pierdółki" ;)

26.07.2007
12:58
[23]

Łyczek [ Legend ]

Łysack ---> Planujesz mieć kat. A :) A później co masz zamiar sobie kupić ?

MR.MANIAK ---> Coś Ci się nie podoba synku ?:D A Ty gdzie zdawałeś ?

26.07.2007
13:55
smile
[24]

MR.MANIAK [ Senator ]

Łyczek = Twoja sprawa tato:P Ja nie zdawałem, tylko zdaje w Wawce na Odlewniczej, więc nie idę na łatwiznę ( przez pierwsze 2 razy:P )

26.07.2007
13:57
smile
[25]

Łyczek [ Legend ]

MR.MANIAK ---> A jak można wiedzieć to na jakiej dzielnicy mieszkasz ?:) Ja idę od razu na łatwiznę :)

26.07.2007
13:59
[26]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Odlewnicza to dobry ośrodek. Nikt tam nikogo ze złośliwości nie oblewa, egzaminatorzy są OK.

26.07.2007
13:59
smile
[27]

Łyczek [ Legend ]

sparrhawk ---> Kiedy zdawałeś ? Mój kumpel oblał tam 2 tygodnie temu :)

26.07.2007
14:02
[28]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Ło matko, wieki temu. :) Ale mam informacje na bieżąco, że pod tym względem nic się nie zmieniło. A że się oblewa - wiadomo, ja też raz oblałem, ale z własnej winy.

26.07.2007
14:03
smile
[29]

Łyczek [ Legend ]

sparrhawk ---> A masz może jakiś znajomych egzaminatorów ?

26.07.2007
14:04
[30]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Żadnych. :) Dasz radę, spokojna głowa. Jak nie za pierwszym, to za kolejnym. ;)

26.07.2007
14:06
[31]

Łyczek [ Legend ]

sparrhawk ---> Jutro mam pierwsze jazdy dopiero :P Więc myślę że w pod koniec października będę miał egzamin :P W Warszawie się czeka podobno 2 miechy.

26.07.2007
14:08
smile
[32]

Genzo [ Progressive ]

zdawalem wczoraj ;) za pierwszym razem sie udalo.

26.07.2007
14:12
[33]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Kiedy ja zdawałem, to na Odlewniczej czekało się miesiąc.

26.07.2007
14:13
smile
[34]

Łyczek [ Legend ]

Genzo ---> Gratulacje :)

sparrhawk ---> Teraz taki natłok jest bo wszyscy chcą zdawać przed zmianami :)

26.07.2007
14:52
smile
[35]

MR.MANIAK [ Senator ]

sparrhawk - Teraz są już 2 miechy czekania

Łyczek - W Legionowie

Genzo - Gratulacje... wszyscy zdają... obym nie przerwał tej świetnej passy...

26.07.2007
15:19
[36]

Cainleen [ Pretorianin ]

Jestem własnie po 3 godzinie jazd i cóż... nic mi nie wychodzi, no może poza jazdą prosto :) Ciężko mi wyczuć te pedały, za wolno albo za długo puszczam sprzęgło przy ruszaniu itd. Ogólnie tragedia, ale może będzie lepiej...

26.07.2007
16:00
[37]

Cainleen [ Pretorianin ]

Spóźniony edit: Za szybko ^ tam mialo być

A jak wyglądały wasze początki? Też mieliście problemy (spore - w zasadzie to wszystko za mnie musi robic instruktor..) czy po chwili wszystko bylo jasne?

26.07.2007
16:06
smile
[38]

[email protected] [ Forever Confused ]

Joł cieniasy... :]

A ja już prawko mam... Zdałem w sobotę za 4 razem... :)

Tylko jeszcze kilka pytań odnośnie jego odbioru:

1. Ile trzeba czekać zanim będę mógł odebrać prawko?

2. Podobno gdzieś w sieci można sprawdzić, czy moje prawko jest już do odebrania (tak przynajmniej jest w Krakowie). Tylko gdzie tej informacji szukać (zdawałem prawko i odbierał je będę w Tarnowie)?

3. Ile w końcu płaci się przy odbiorze? Bo mam sprzeczne informacje...

26.07.2007
16:07
[39]

_zielak_ [ Thief ]

Cainleen, nie jesteś sam (sama?). Ja też jestem po 3 godzinach jazd narazie i póki co również wychodzi mi średnio, instruktor raczej narzekał głównie. Nawet głupia jazda po łuku (na wstecznym zwłaszcza, bo do przodu to jak cie moge) kiepsko mi wychodzi.

Cóż, może nie mam dużej smykałki do tego, ale mam nadzieje jeszcze to nadrobić. :) I udowodnić wszystkim (i sobie), że naucze sie dobrze jeździć. 30 godzin to całkiem sporo, troche czasu do nauki jest.

26.07.2007
16:11
[40]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

A jak wyglądały wasze początki?

ja poszedlem na kurs nie umiejac nic i po 20-stu min instruktor kazal mi wyjechac na ulice. minuta paniki, ale pozniej sie okazalo ze moze takie wypchniecie od razu na gleboka wode bylo dobrym pomyslem.

opanuj sobie spokojnie ruszanie, zeby miec to wyczucie sprzegla. np. mi na poczatku strasznie gasl - balem sie gazu uzywac - ruszalem spod swiatel na samym sprzegle :)

26.07.2007
16:12
[41]

MR.MANIAK [ Senator ]

Cainleen & zielak - nie przejmujcie się. Każdy prawie tak ma ( Ci którzy dopiero co zaczynają jeździć

Ja na początku miałem problemy z pierwszym i drugim biegiem. Za szybko odpuszczałem sprzęgło. Ale z każdą godziną było coraz lepiej. Z wami będzie podobnie.

Cotton - praktycznie każdego kursant od razy zaczyna jazdę. Trzeba być wyjątkową sierotą ( vide blondynka z filmiku na youtube ) by sobie nie poradzić. Instruktor zawsze pomaga.

26.07.2007
16:16
[42]

Cainleen [ Pretorianin ]

@_zielak_

Sam :)

No cóż, ja na razie jeździłem tylko po mieście (malutka mieścina - skrzyżowań "świetlnych" są 2 sztuki :) ) i okolicznych wioskach. Na placyku jeszcze nie byłem, ale instruktor juz mi dzisiaj powiedzial po niezbyt chwalebnej jezdzie, ze cala nast. godzina to trening ruszania :) A co do wstecznego to nawet jeszcze na nim nie jechalem, ale juz sobie to wyobrazam przy moich obecnych umiejetnosciach :/

@cotton_eye_joe

Ja mam na odwrót - gaz i od razu puszczam sprzeglo :) A jak wcisne za mocno to szybko sprzeglo spowrotem zeby mi samochod nie poszedl jak rakieta i tak w kolko...

26.07.2007
16:32
[43]

_zielak_ [ Thief ]

Ja narazie na placyku tylko godzinke byłem. Ponadto również próbowałem swoich sił na mieście (podobne jak twoje z tym, że u nas w ogóle sygnalizajci świetlnej nie ma :P), a nawet zostałem rzucony na pobliską obwodnice (droga ekspresowa). Ale okazało się, że na tej ostatniej najprzyjemniej było, wystarczyło tylko odpowiednio dozować gaz i zmieniać biegi. Najgorzej tylko było na nią wjechać z drogi podporządkowanej. Ruch jak cholera, co chwile samochody pędzą, a ja w dodatku jeszcze nie potrafie szybko ruszać. Ale jakoś sie udało.

Dobrze, że isntruktora miałem w miare w porządku. Pare razy zbluzgał mnie wprawdzie od ciołka, ale mogłem trafić gorzej. Facet koło 50stki, chodzi w dresach, a w Lce zapuścił mi jakieś techno w radiu i ciągle coś żarł. Mówił żebym ostrożnie jeździł aby nie zadławił się słonecznikiem. :D

26.07.2007
16:38
smile
[44]

Łyczek [ Legend ]

Cainleen ---> Spokojnie :) Przecież to normalne jeśli wcześniej nie miałeś kontaktu z autem.

zielak ---> Hehe :)

Ja jutro zobaczę mojego instruktora. Jak gadałem z nim przez telefon to miał głos trzydziestolatka :) Zobaczymy na kogo trafię i jak będzie mi szło :)

26.07.2007
16:41
smile
[45]

MR.MANIAK [ Senator ]

Ja mam to szczęście, że mam świetnego instruktora ( koło 40 lat ), luzak, żartowniś, swój chłop. W autku zapuszcza dobrą muzyczkę do posłuchania - same najnowsze przeboje z MTV i radia. Pogadać mogę z nim o wszystkim, nie krzyczy, świetnie tłumaczy. Aż chciało mi się przychodzić na te jazdy.

26.07.2007
16:42
smile
[46]

Łyczek [ Legend ]

MR.MANIAK ---> Też na takiego liczę że będę miał :)

26.07.2007
16:45
[47]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

Ja mam na odwrót - gaz i od razu puszczam sprzeglo :) A jak wcisne za mocno to szybko sprzeglo spowrotem zeby mi samochod nie poszedl jak rakieta i tak w kolko...

no to wlasnie trzeba z nogami na gazie i sprzegle jak na rownowazni. jak ruszasz prawa idzie w dol, lewa w gore. mniej wiecej tyle samo. a jak zmieniasz bieg to lewa w dol, prawa w gore, wrzucasz i znow prawa w dol, lewa w gore i tak w kolko na zmiane. przyzwyczaisz sie. samo prowadzenie samochodu jest banalne. gorzej bedziesz mial z jazda w ruchu.

26.07.2007
16:48
smile
[48]

Łyczek [ Legend ]

Przypadek ?:P

26.07.2007
16:48
[49]

_zielak_ [ Thief ]

Mój jest... taki nietypowy. Z jednej strony (jak już napisałem) potrafi się wydrzeć, ale z drugiej szybko mu przechodzi i zaraz sobie zaczyna jakieś żarty stroić. :)
Jeszcze moge dodać to, że jego ulubione dwa słowa to: młody ("jak tam młody?", "kierunkowskaz młody, kierunkowskaz!") i wyluzuj ("wluzuj, nie szarp tak tej skrzyni biegów!", "spięty jesteś, nastepnym razem walnij jakąś setke to sie wyluzujesz"). Często wymawiane oba razem ("wyluzuj młody!"). Normalnie momentami to doprowadzało już mnie do szewskiej pasji. :)

Łyczek, nie przypadek, a przeznaczenie. ;)

26.07.2007
16:50
[50]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

Normalnie momentami to doprowadzało już mnie do szewskiej pasji. :)

to setke walnij! :P

26.07.2007
16:53
smile
[51]

MR.MANIAK [ Senator ]


Normalnie momentami to doprowadzało już mnie do szewskiej pasji. :)

to setke walnij! :P


I wyluzuj młody...

26.07.2007
16:53
[52]

_zielak_ [ Thief ]

to setke walnij! :P

Wole nie, jeszcze mi to wejdzie w krew i będę potrafił normalnie jeździć tylko pod wpływem. ;P

Żeby nie było - ja aż taki spięty tam chyba nie byłem. :) No wiadomo troche sie denerwowałem, ale to chyba normalne.

26.07.2007
16:56
smile
[53]

N2 [ negroz ]

Łyczek -> to nie przypadek, niemal w każdym wątku seryjnym, są reklamy dobrane tematycznie do topicu. Wyobraź sobie, że GOL na tym niezłą sumkę trzepie :)

MR.MANIAK -> Oj, przypomniałes mi stare dobre czasy, gdy zdawałem kurs. Byłem jeszcze młody, bo raptem 17 lat, więc 4 lata temu.Ale pamiętam jak dziś mojego instruktora jazdy. Były żołnierz, równy chłop. Szczególnie zapadła mi w pamięć jedna scenka. Jedziemy sobie polną drogą, i nagle każe mi zjechac i zatrzymać się. Wysiada, zostawia otwarte drzwi i na wsprost nich odwrócony do fosy odlewa się sikiem prostym i wysokim. W trakcie siusiania sapnął sobie i pryknął, ja w tym samochodzie poprostu nie mogłem sie powstrzymać od wewnętrznego śmiechu.
Druga sytuacja to go wracaliśmy wieczorem ok. 21:20 z jazdy z Opola, ja prowadziłem zupełnie pista droga, instruktor śpi, nagle puszcza bąka we śnie i budzi się. Po czym automatycznie łapie mi za kierownice i odbija na pobocze.

Ubaw po pachy z panem pierdziochem miałem :)

26.07.2007
16:58
[54]

Game Over [ Generaďż˝ ]

Cainleen-->ćwicz to sobie na poduszkach w domu, powoli opuszczaj i podnoś nogi.

26.07.2007
17:25
smile
[55]

Łyczek [ Legend ]

No ja też mam 17 lat teraz :) Jeszcze mam ponad miesiąc do 18 :)

26.07.2007
18:16
[56]

req_ [ shalom ]

"Nie ma przeciwwskazań do prowadzenia pojazdów mechanicznych" ;) To droga otwarta, zapisuje się jutro. Dostałem badanie ważne bezterminowo, mimo, że mam okulary ;)

26.07.2007
18:31
smile
[57]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

[email protected]

Joł cieniasy... :] <-----> A ja już prawko mam... Zdałem w sobotę za 4 razem... :)

No to faktycznie gangsta z ciebie :P
A odpowiadając na pytania:
1. Przeciętnie dwa tygodnie, ale jest szansa że nawet po tygodniu będziesz mógł odebrać (a jest też szansa, że i po trzech nie będziesz go miał ;P )
2. ale nie sugeruj się tym w 100 % bo słyszałem o przypadku, gdy tam jeszcze było "postępowanie administracyjne" a prawko czekało na delikwenta w urzędzie od trzech dni. Także jeśli będziesz podejrzanie długo czekał - zadzwoń do urzędu.
3. 71 zł, ale niekoniecznie przy odbiorze. Niektóre Wydziały Komunikacji wymagają aby zapłacić wcześniej (ja na przykład udałem się tam zaraz po swoim egzaminie i uiściłem opłatę)

26.07.2007
18:47
[58]

@[email protected] [ ]

3. 71 zł, ale niekoniecznie przy odbiorze.
To widocznie szczecinski wydzial komunikacji zbiera na podwyzki dla pracownikow, bo ja placilem 81 zl :-)
Swoja droga, paronoja jest ponownie placenie 100% sumy, gdy ktos ma tymczasowe prawo jazdy.

26.07.2007
19:40
smile
[59]

[email protected] [ Forever Confused ]

Hmmm, z tego co tam przeczytałem, to moje dokumenty tam jeszcze nie dotarły... A powinny w ciągu 3 dni, z tego co mi wiadomo...


DEXiu -> Pisałem cieniasy bo zdałem, przez co i tak jestem ponad większością tu piszących... :] Poza tym traktuj to raczej jako żart... ;)

26.07.2007
19:42
[60]

Sephirath [ Pretorianin ]

Czy można do teoretycznej części zdawania podchodzić mając jeszcze lat 17 i dopiero wsiąść na praktykę po dostaniu dowodu?

26.07.2007
19:43
[61]

req_ [ shalom ]

U mnie na sajtach szkół napisane jest, że prawko można zaczynać na 3 miesiące przed ukończeniem 18 lat.

26.07.2007
19:45
[62]

N2 [ negroz ]

reqiem --> Wg prawa mozna zacząc kurs jeżeli maz ukończone 17 i 9 miesięcy, a egzamin zdajesz dopiero po ukończeniu pełnoletności.

26.07.2007
19:47
[63]

Sephirath [ Pretorianin ]

N2 --> Toż mi się wydawało, że coś koło tego jest. A mnie spławiają jak się pytałem u mnie w firmach na osiedlu, że dopiero z dowodem wolno się - uwaga - zapisać :/

26.07.2007
20:08
smile
[64]

Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]

Cainleen - Ruszaj tylko ze sprzegla, pusc je i dopiero wtedy wciskaj gaz. Przy zmienia na dwojke zajmuj sie tylko sprzeglem i biegiem, puszczaj je bardzo powoli, ignorujac klnacych ludzi za Toba :-P Nie przejmuj sie, za kilka jazd bedziesz to robil automatycznie, z szarpnieciami ale bez tych nerwow, bardziej skupisz sie na znakach.

Zielak - moj instruktor tlumaczyl mi tak jazde po luku:
1. Jedziemy do przodu, powolutku, luk sie zaczyne, ten pierwszy pacholek pojawia sie w dolnym lewym rogu przedniej szyby - pol obrotu w prawo.
2. Tak trzymamy, drugi pacholek w rogu szyby - polejne pol obrotu.
3. Potem trzeba wyczuc kiedy wyprostowac kierownice, aby ladnie zaparkowac.
4. Ruszanie do tylu, powoli toczymy sie na wstecznym, obserwujemy prawa boczna szybe, jej krawedz blizej bagaznika.
5. Pierwszy pacholek ignorujemy, jak sie drugi pojawi w jej rogu blizej bagaznika 3/4 obrotu kierownicy w prawo.
6. Trzeba tylko wyczaic kiedy wyprostowac i do tylu ;]

Wydaje sie trudne, ale jak to zapamietacie luk jest naprawde bardzo latwy.

Dzis mialem 9 i 10 jazde. Parkowanie rownolegle tylem na placu sprawia mi pewne problemy, nie umiem trzymac tego bardzo wolnego toczenia sie do tylu, szarpie lekko tempo, ciezko mi wyczaic. Ale, naucze sie ;]

Wogole to smieszna sytuacje dzis mialem, 2 godzinna lekcja [pierszy taki blok :D], pojezdzilem po miescie, niezle mi szlo [oprocz szarpania sprzeglem przy zmianie biegow, ale jest lepiej]. Koniec 2 lekcji, widze jak instruktor stoi z nastepna kursantka, cofam do nich [luk konczylem], zagapilem sie i... skosilem 2 pacholki tylem, te co wyznaczaja miejsce do zatrzymania. Posmiali sie ze mnie, ostatni manewr i 2 za jednym razem :]

Mam pytanie do Was, zapomnialem dzis spytac:
Przed zakretem, powiedzmy zwalniam z 50 km/h do 25 km/h, redukuje z 4 na 2. Chcac uniknac szarpniecia, puszczam powoli sprzeglo aby nie robic zakretu z wysprzeglonym silnikiem. Powiedzcie mi, moge trzymajac caly czas hamulec wcisnac sprzeglo, zredukowac bieg i je puscic ? :)

26.07.2007
20:15
[65]

N2 [ negroz ]

Dryf Wiatrów -> tak, (ale z wyczuciem... obroty musza byc odpowiednio niskie, aby silnik nie ryknał za bardzo...)
Ponieważ jazda na sprzęgle nie jest mile widziana. W sumie egzaminator się nie doczepi, ale jest to zły nawyk. Gdy będziesz miał swój samochód to poprostu zjedziesz sobie sprzegło.

\/ edit:
Dryf Wiatrów -> ale, nie wiem czy wiesz - ja odpowiadałem na Twoje pytanie: "Przed zakretem, powiedzmy zwalniam z 50 km/h do 25 km/h, redukuje z 4 na 2. Chcac uniknac szarpniecia, puszczam powoli sprzeglo aby nie robic zakretu z wysprzeglonym silnikiem. Powiedzcie mi, moge trzymajac caly czas hamulec wcisnac sprzeglo, zredukowac bieg i je puscic ? :)"

26.07.2007
20:29
[66]

Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]

N2 - no wiem, masz racje, powinienem to dodac. Chodzilo mi o to, ze jak ktos ma naprawde duze problemy z ruszaniem, niech na razie odpusci sobie jedneczesne dodawanie gazu i puszczanie sprzegla tylko skupi sie na samym sprzegle a nie kombinuje, jednoczesnie stresujac sie nadal stoi a inni jada.

26.07.2007
20:51
smile
[67]

MR.MANIAK [ Senator ]

Sephirath - nawet na egzamin teoretyczny musisz przyjść z dowodem. Bez niego Cię nie wpuszczą.

Dryf - czemu ćwiczyłeś na placu parkowanie? Mnie od razu kazał między samochodami. To jest najlepszy sposób. Oswoisz się. Po kilku razach instruktor wyszedł z samochodu bajerować sklepikarkę ( zapomniałem dodać, że z niego jeszcze kobieciarz jest ) a ja sobie sam trenowałem.

I jak skręcasz to oczywiście, że bez sprzęgła.

Płaski

"DEXiu -> Pisałem cieniasy bo zdałem, przez co i tak jestem ponad większością tu piszących... :] Poza tym traktuj to raczej jako żart... ;)"

Nie był bym tego taki pewien... większość tu obecnych jeszcze nie miała żadnego egzaminu:P

27.07.2007
00:03
[68]

Łysack [ Mr. Loverman ]

Yyy... Nie wiem, być może źle zrozumiałem tą wypowiedź, ale na serio sądzisz, że więcej ćwiczeń nie potrzebujesz skoro Ci tak kiepsko idzie slalom+ósemka? (nie oszukujmy się - myśleć o realnym podejściu do egzaminu można jak Ci NIE wychodzi... powiedzmy jeden raz na dziesięć czy piętnaście)

Dexiu -> tak, źle mnie zrozumiałeś najwidoczniej;) co drugi raz robiłem dobrze, ale to były moje pierwsze dwie godziny.. a raczej godzina, bo najpierw musiałem się nauczyć ruszać i dowiedzieć co jest co:P dzisiaj miałem godziny 3-4 i jedyny błąd to w ciągu tych dwóch godzin 2 razy zgasł mi silnik przy ruszaniu pod górę:) jeszcze jutro potrenuję godzinkę, a potem to dopiero przed egzaminem 2 godziny na mieście i ze dwie, albo jedną na placu:)

Poza tym po raz kolejny "wychodzi na jaw" tajemnica poliszynela, że szkoły uprawiają nielegalny proceder wystawiania papierów przed ukończeniem kursu ;)

od zawsze tak było:) jak od ukończenia kursu trzeba czekać na egzamin praktyczny 4 miesiące to jednak przydają się te niewykorzystane 4 godziny dla przypomnienia przed samym egzaminem;)

Ostatnio byłem świadkiem oblania na placu egzaminu na A przez gościa, który wszystko zrobił perfect, ale... zapomniał zapiąć hełm - także uważaj na takie "pierdółki" ;)

dzisiaj jakiś koleś ćwiczył na ciężarówkę tuż obok i nie mogłem wyjechać z ósemki żeby mu nie przeszkadzać to jakoś od 20 ósemki jechałem już tak intuicyjnie i myślałem o czym innym, że przestałem włączać kierunkowskaz;)


Łysack ---> Planujesz mieć kat. A :) A później co masz zamiar sobie kupić ?

potem coś małego, myślę o czymś w stylu tego na czym jeżdżę czyli Suzuki GN 125, albo taki jak będę miał na egzaminie, czyli ten sam model ale 250 :)

A jak wyglądały wasze początki?

15 minut na placyku, czyli objaśnienie tych wszystkich procedur (fotel, lusterka, pasy, światła itd), potem 3 ósemki między pachołkami i jedziemy na miasto:) żadnych problemów:) przez 26 godzin silnik zgasł mi łącznie z 5 razy:) a tak to bez problemów:)

wcześniej po ulicach nie jeździłem - jedynie na torze, ale pamiętam swoje początki to po godzinie już wtedy potrafiłem ruszać i nie miałem problemów z oswojeniem się w samochodzie:)

Zielak - moj instruktor tlumaczyl mi tak jazde po luku:
1. Jedziemy do przodu, powolutku, luk sie zaczyne, ten pierwszy pacholek pojawia sie w dolnym lewym rogu przedniej szyby - pol obrotu w prawo.
2. Tak trzymamy, drugi pacholek w rogu szyby - polejne pol obrotu.
3. Potem trzeba wyczuc kiedy wyprostowac kierownice, aby ladnie zaparkowac.
4. Ruszanie do tylu, powoli toczymy sie na wstecznym, obserwujemy prawa boczna szybe, jej krawedz blizej bagaznika.
5. Pierwszy pacholek ignorujemy, jak sie drugi pojawi w jej rogu blizej bagaznika 3/4 obrotu kierownicy w prawo.
6. Trzeba tylko wyczaic kiedy wyprostowac i do tylu ;]


większych głupot nie słyszałem i nie czytałem:) a wyjedziesz na miasto, nie będzie pachołków i co wtedy? egzaminator na mieście też może kazać cofnąć po łuku bez pachołków:) samochód trzeba wyczuć:) na koniec już robiłem łuk bez oglądania się za siebie:)

Przed zakretem, powiedzmy zwalniam z 50 km/h do 25 km/h, redukuje z 4 na 2.

od kiedy to się na 4 jeździ przy 50km/h ? 1 do 20, 2 do 40, 3 do 60, 4 do 80 i 5 do końca:) tak się powinno jeździć systemem '20' :) silnik wtedy jeździ najoszczędniej i najprzyjemniej:)

co do zapisu na egzaminy:) można sie zapisać dopiero po skończeniu 18 lat pod warunkiem, że posiada się dowód osobisty... ja zapisałem się dzisiaj i teorię mam dopiero 4 września, a potem dopiero mogę zapisać się na praktykę...

a tak przy okazji to fajne dziewczyny poznałem dzisiaj w kolejce do zapisu :D

ale zanim to widziałem jak dziewczyna zdawała egzamin praktyczny na placu:) najpierw łuk - cofa ledwo się tocząc, prawie że stała tym samochodem i najechała na linię, potem miała drugą szansę... zatrzymała się metr przed pachołkiem - teoretycznie wysiadka, no ale miała jeszcze szansę na ruszaniu pod górkę... za pierwszym razem zgasł jej silnik, za drugim szarpnęła samochodem.. no cóż... chyba nie zdała:P i tak się dziwię, że egzaminator nie wysadził jej wcześniej:)

a co do instruktora to mam naprawdę równego:) normalnie jestem z nim na 'ty', czasem mnie opieprzy, ale to dobrze, bo tak łatwiej się nauczyć:D przynajmniej przez to już nie popełniam tych błędów:)

27.07.2007
00:14
smile
[69]

N2 [ negroz ]

od kiedy to się na 4 jeździ przy 50km/h ? 1 do 20, 2 do 40, 3 do 60, 4 do 80 i 5 do końca:) tak się powinno jeździć systemem '20' :) silnik wtedy jeździ najoszczędniej i najprzyjemniej:)

dzisiejsze samochody są bardzo elastyczne.
Ale oczywiscie nie mówię ttaj o ciągłej, długotrwałej jeździe na 4 biegu przy prędkości 50km/h. Silnik podejrzewam, że chodzi wtedy na obrotach mniej wiecej 1500 na minute, a to powoli go wykańcza zużywając kilkakrotnie szybciej elementy mechaniczne silnika (popychacze etc).

1 do 20, 2 do 40, 3 do 60, 4 do 80 i 5 do końca:)
Te przedziały co podałeś to wkuwa sie własnie tym co wsiadaja pierwszy raz za kółko :)
Jak będziesz miał swój samochód, to założe się, że będziesz przedłużał zmiane biegu co 20-30km/h wzwyż ;)

27.07.2007
00:21
[70]

Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]

MR.Maniak:
czemu ćwiczyłeś na placu parkowanie? Mnie od razu kazał między samochodami. To jest najlepszy sposób.
Moze sie bal ze przestawie samochod czyjs ;) Zreszta, nie mowie o "zwyklym" parkowaniu tylko rownoleglym tylem, manewrze dosc stresujacym.

I jak skręcasz to oczywiście, że bez sprzęgła.
Jasne, to wiem, staram sie tego unikac jak moge. Chodzilo mi o to, czy podczas powolnego hamowania przed zakretem moge redukowac biegi, aby przez zakret przetoczyc sie na takim biegu jaki bede potrzebowal przy wyjsciu. Pytanie proste, ale jakos zapomnialem spytac.

Lysack:
większych głupot nie słyszałem i nie czytałem:) a wyjedziesz na miasto, nie będzie pachołków i co wtedy? egzaminator na mieście też może kazać cofnąć po łuku bez pachołków:) samochód trzeba wyczuć:) na koniec już robiłem łuk bez oglądania się za siebie:)

A co ma egzamin na placu do praktyki ? Na egzaminie stres Cie moze zjesc, wtedy naprawde moze pomoc taka regulka "wtedy i wtedy skrecam aby sie zmiescic". Nie trzymam sie tak slepo i sztywnie tego co napisalem, wiem ze trzeba wyczuc. Ale na sam poczatek, takie cos moze naprawde pomoc "wylapac" jak sie auto zachowa sie przy takim a takim skrecie kierownicy. No i podbuduje morale jak po naszym przejezdzie wiecej pacholkow jest zywych niz rannych lub zabitych :D

od kiedy to się na 4 jeździ przy 50km/h ? 1 do 20, 2 do 40, 3 do 60, 4 do 80 i 5 do końca:) tak się powinno jeździć systemem '20' :) silnik wtedy jeździ najoszczędniej i najprzyjemniej:)

A mi kazali wlaczac 4 przy 50 km/h i tak sie toczyc. Nie wiem, moze w Radomiu jest inaczej, u mnie z tego co mi powiedzieli na egzaminie patrza czy wlaczamy czwarty bieg.

27.07.2007
01:05
[71]

Łysack [ Mr. Loverman ]

N2 -> no ja już trochę przejeździłem i jadąć 50km/h na 4 biegu samochód już mi się troszkę przydusza i tak jakby szarpie bo jadę na skraju puszczonego gazu, natomiast jadąc przy takiej prędkości na 3 samochodu prawie nie słyszę a jedzie on równomiernie... tzn zależy też od auta:)

Dryf -> to Cię prędzej zgubi niż pomoże:) u mnie z tego co mi wiadomo na egzaminie 2 samochody mają trochę większe luzy w kierownicy od innych, jeden ma trochę uszkodzone wspomaganie i nie skręca tak jak przy pełnym wspomaganiu, ze 2 auta mają zajeżdżone sprzęgło i łatwiej gasną... trafi Ci się takie z luzami w kierownicy i pół obrotu kierownicy diabli wezmą:) albo dadzą Ci inne auto niż na kursie i też będzie po ptokach:D

a poza tym jeśli chodzi o kurs/egzamin to na 4 biegu zbyt łatwo przekroczyć prędkość... a jadąc 43-45 km/h ciężko jechać na 4 biegu:) a taka prędkość jest najlepsza, bo nawet jak będzie z górki to samochód się nie rozpędzi do ponad 50, a egzaminator nie zwróci uwagi, a to przecież przez tę godzinę ze 2-3 km przejechane mniej:)

27.07.2007
01:17
smile
[72]

MR.MANIAK [ Senator ]

Poza tym po raz kolejny "wychodzi na jaw" tajemnica poliszynela, że szkoły uprawiają nielegalny proceder wystawiania papierów przed ukończeniem kursu ;)

od zawsze tak było:) jak od ukończenia kursu trzeba czekać na egzamin praktyczny 4 miesiące to jednak przydają się te niewykorzystane 4 godziny dla przypomnienia przed samym egzaminem;)


Ale to akurat jest dobra sprawa. Przy dzisiejszych zwariowanych czasach czekania na egzamin to nie widzę innego rozwiązania. Powinni to zrobić nawet legalnie i oficjalnie. Przecież do czasu egzaminu kursant i tak skończy kurs.

większych głupot nie słyszałem i nie czytałem:) a wyjedziesz na miasto, nie będzie pachołków i co wtedy? egzaminator na mieście też może kazać cofnąć po łuku bez pachołków:) samochód trzeba wyczuć:) na koniec już robiłem łuk bez oglądania się za siebie:)

Tak właśnie się powinno robić łuk. Po to masz pachołki by mieć w stosunku do nich punkt odniesienia. Jeżeli znasz takie formułki = robisz łuk bezbłędnie i nie musisz się stresować. Oczywiście z drugiej strony nie możesz tego robić machinalnie. Jeśli coś pójdzie nie tak musisz umieć to skorygować na bieżąco. Na mieście, między samochodami, też masz punkty odniesienia które ułatwiają Ci zaparkowanie. Wszystko można wykorzystać: drzewo, słupek, reflektor, lusterko, łańcuchy. Aby Ci było łatwiej.

A za to "bez oglądania się za siebie" oblewasz na miejscu. Nie ma czegoś takiego. Masz obowiązek cofania odwracając się i patrząc przez tylną szybę. Nie przez lusterka, czy na wyczucie , tylko przez tylną szybę.


od kiedy to się na 4 jeździ przy 50km/h ? 1 do 20, 2 do 40, 3 do 60, 4 do 80 i 5 do końca:) tak się powinno jeździć systemem '20' :) silnik wtedy jeździ najoszczędniej i najprzyjemniej:)


To, to jest dopiero prawdziwa głupota. Jedź na 2 czy 3 na egzaminie to oblejesz go w tri migi.
Jest coś takiego jak dynamika i kultura jazdy. Na egzaminie, podczas jazdy starasz się zmienić biegi do 4 i sobie spokojnie jechać. W innym wypadku egzaminator może Cię oblać.

Pierwszy bieg masz praktycznie do ruszania i do manewrów tylko. Od 10km masz 2, 3 od 25km, 4 od 40 km.

najpierw łuk - cofa ledwo się tocząc, prawie że stała tym samochodem

Lepiej jest jechać w stylu ślimaka, niż żeby egzaminator zobaczył kozaka który łuk robi w stylu bohatera filmu Transporter. Na mieście ma zagwarantowane oblanie. Bo i po co na drodze kolejny wariat, który nie wie kiedy zdjąć nogę z gazu.

Moze sie bal ze przestawie samochod czyjs ;) Zreszta, nie mowie o "zwyklym" parkowaniu tylko rownoleglym tylem, manewrze dosc stresujacym.


Ale po to Ty masz hamulec i on, abyście mogli go używać. Jedziesz na spokojnie, powolutku, skoncentrowany i nie ma prawa się coś stać. Ja też nie miałem na myśli "zwykłego" parkowania. Wiem dokładnie o czym mówimy.

Jasne, to wiem, staram sie tego unikac jak moge. Chodzilo mi o to, czy podczas powolnego hamowania przed zakretem moge redukowac biegi, aby przez zakret przetoczyc sie na takim biegu jaki bede potrzebowal przy wyjsciu. Pytanie proste, ale jakos zapomnialem spytac.


Właśnie powinieneś tak zrobić. Widzisz ostry zakręt, wrzucasz dwójeczkę i jedziesz, skręcasz i kiedy już wychodzisz z zakrętu dodajesz gaz. Widzisz trochę łagodniejszy skręt, wrzucasz trójeczkę i dalej tak samo.

A mi kazali wlaczac 4 przy 50 km/h i tak sie toczyc. Nie wiem, moze w Radomiu jest inaczej, u mnie z tego co mi powiedzieli na egzaminie patrza czy wlaczamy czwarty bieg.

I bardzo dobrze Ci powiedzieli:P

27.07.2007
01:20
smile
[73]

Łyczek [ Legend ]

Jestem ciekaw czy ja jak powiem instruktorowi czy da się załatwić wcześniej egzamin (tzn. ściemni że mam już wyjeżdżone) to się uda ? Wątpie jak to jest numer jeden w Warszawie :(

27.07.2007
01:32
[74]

Łysack [ Mr. Loverman ]

Tak właśnie się powinno robić łuk. Po to masz pachołki by mieć w stosunku do nich punkt odniesienia. Jeżeli znasz takie formułki = robisz łuk bezbłędnie i nie musisz się stresować. Oczywiście z drugiej strony nie możesz tego robić machinalnie. Jeśli coś pójdzie nie tak musisz umieć to skorygować na bieżąco. Na mieście, między samochodami, też masz punkty odniesienia które ułatwiają Ci zaparkowanie. Wszystko można wykorzystać: drzewo, słupek, reflektor, lusterko, łańcuchy. Aby Ci było łatwiej.

tak jak mówię, trafi ci się samochód i pół obrotu pójdzie w pieruny;) tu chodzi o to, żeby auto wyczuć , a nie jeździć na zasadzie pół obrotu kierownicą, bo na egzaminie badylek z pachołka się przekrzywi w drugą stronę i będzie 30 cm obok niż był na kursie, bo tak też jest możliwe...
to tak jakbyś jeździł po mieście na pamięć, nie patrząc na znaki:)

A za to "bez oglądania się za siebie" oblewasz na miejscu. Nie ma czegoś takiego. Masz obowiązek cofania odwracając się i patrząc przez tylną szybę. Nie przez lusterka, czy na wyczucie , tylko przez tylną szybę.

to wiem, ciekaw byłem po prostu czy uda mi się to zrobić :)

To, to jest dopiero prawdziwa głupota. Jedź na 2 czy 3 na egzaminie to oblejesz go w tri migi.
Jest coś takiego jak dynamika i kultura jazdy. Na egzaminie, podczas jazdy starasz się zmienić biegi do 4 i sobie spokojnie jechać. W innym wypadku egzaminator może Cię oblać.


podczas jazdy po mieście nie powinno się w zasadzie wrzucać 4 biegu, tak mówił każdy z instruktorów których znam, a znam wielu... egzaminatorzy mówili podobnie... jest ograniczenie do 50 i spokojnie można sobie jechać na 3 wtedy, dynamika jazdy polega na energicznym ruszaniu na przykład spod świateł i sprawnej zmianie biegów. jak próbowałem na 3 jechać 25 km na godzinę to silnik mi się dusił na tyle, że musiałem zmieniać na 2... po prostu nie da się tak jechać... może to wynika z różnicy samochodów... ale na innych też tak mam przy takiej prędkości...

Lepiej jest jechać w stylu ślimaka, niż żeby egzaminator zobaczył kozaka który łuk robi w stylu bohatera filmu Transporter. Na mieście ma zagwarantowane oblanie. Bo i po co na drodze kolejny wariat, który nie wie kiedy zdjąć nogę z gazu.

rozumiem, że z łukiem może zejść załóżmy 2 minuty lub 3, no ale 8 minut z przejechaniem kilkunastu metrów?

a na 4 biegu gdy zwalniałem poniżej 50 to samochód mi się rwał i krztusił... powiedziałbym, że to coś z samochodem, ale przecież jeżdżę też innymi i mam to samo...

27.07.2007
01:53
[75]

Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]

u mnie z tego co mi wiadomo na egzaminie 2 samochody mają trochę większe luzy w kierownicy od innych, jeden ma trochę uszkodzone wspomaganie i nie skręca tak jak przy pełnym wspomaganiu, ze 2 auta mają zajeżdżone sprzęgło i łatwiej gasną... trafi Ci się takie z luzami w kierownicy i pół obrotu kierownicy diabli wezmą:) albo dadzą Ci inne auto niż na kursie i też będzie po ptokach:D

A wlasnie, jak to jest - jak jestesmy na egzaminie i dostajemy autko, mozemy zrobic kilka rundek na placyku aby wyczuc pojazd czy od razu przytepujemy do egzaminu ?

najpierw łuk - cofa ledwo się tocząc, prawie że stała tym samochodem

Heh, ja wlasnie z tym ma problem, z bardzo wolna jazda, za duzo sprzegla puszczam :D

Ale po to Ty masz hamulec i on, abyście mogli go używać. Jedziesz na spokojnie, powolutku, skoncentrowany i nie ma prawa się coś stać. Ja też nie miałem na myśli "zwykłego" parkowania. Wiem dokładnie o czym mówimy.

A to nie wiem... Upomne sie o to ;]

a na 4 biegu gdy zwalniałem poniżej 50 to samochód mi się rwał i krztusił... powiedziałbym, że to coś z samochodem, ale przecież jeżdżę też innymi i mam to samo...

Jakimi ?

27.07.2007
01:58
[76]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

To ja coś może z doświadczenia dodam. Najlepiej zmieniać biegi, słuchając silnika, ale to z czasem przychodzi. Na początek jest dobrze zapamiętać to, co MrMAniak napisał. Pierwze trzy to tak na wyczucie, ale na pewno na długotrwałą jazdę powyżej 40 to czwórka. To się zresztą czuje, przy 50 na trójce silnik wyje. Na długotrwałą jazdę powyżej 60 to piątka, ale przy wyprzedzaniu zrzucić na czwórkę. Zresztą, chyba nie będziecie wyprzedzać na egzaminie. :]

Aha, jasne jest, że inaczej się jedzie jak się rozpędza samochód. Tu już zalezy od człowieka trochę, ale jedzie się wtedy dłużej na każdym biegu. Ale to też Wam nie grozi na egzaminie, nie będziecie raczej rozpędzać samochodu do 80. :)

27.07.2007
02:00
[77]

Łysack [ Mr. Loverman ]

daewoo tico, ford focus, opel astra, rover 620, daewoo lanos, oczywiście nissan micra, toyota avensis, ford mondeo...

to tak z tych ostatnich co nimi jeździłem...

jedynie tico mi się nie krztusił, ale tym to można nawet z 3 ruszyć;)

sparr -> mi 3 zaczyna wyć dopiero po 60-tce, przy 50 w ogóle nie słychać samochodu:)

27.07.2007
02:05
[78]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

To się z czasem słyszy, ja na kursach nie byłem w stanie jeździć na słuch i czucie, dopiero potem. 50 na trójkę to przesada, 60 to duża przesada. Zresztą, jak zdasz, to sam zobaczysz, na swoim będziesz jeździł. :)

27.07.2007
02:18
[79]

QrKo_ [ ]

Łyczek - ja mialem zalatwiony egzamin juz po pierwszych jazdach a potem jazdy dopasowane tak aby jezdzic jak najwiecej bezposrendio przed egzaminem.

Loon - przeciez niedawno oblales, ile u Was sie na kolejny egzamin czeka?

27.07.2007
02:35
[80]

Łyczek [ Legend ]

Qrko ---> Ale dogadałeś się z instruktorem jazd ?

27.07.2007
09:03
[81]

nutkaaa [ Panna B. ]

Fakt, wg prawa, żeby zapisać się na egzamin trzeba mieć ukończone 30h jazd, co wg mnie jets głupotą, przy tak długim czekaniu na egzamin, gdzie w 2 miesiące, można pozapominać pewnych rzeczy. Osobiście wśród znanych mi osób, tylko ja trafiłam na taką szkołę, która rzeczywiście zaświadczenie o ukończeniu teorii wydawała po zdaniu egzaminu wewnętrznego, a na egzamin mogłam się zapisać dopiero po ukończeniu jazd. W sumie, dzięki temu szkoła w której się uczyłam, nigdy nie miała problemów, bo zdarzyło im się pare razy, że podczas kursu, sprawdzała ich policja, pod względem legalności i prawidłowości przeprowadzania karty jazd.

sparrhawk, no jeżdząc cienkim musiałam zmieniać biegi na wyczucie, czyli słuchanie silnika ;] teraz, w peugeocie mam już obrotościomierz, więc jest łatwiej :D

27.07.2007
09:45
smile
[82]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

to ja wam opowiem epizod z mojego kursu:

bylo to dosc pózno - ok 21:30 - ostatnia jazda tego dnia. mieszkam na ursynowie i kurs mialem w Jarze. i instruktor wpadl na pomysl, ze przejedziemy sie na Prage polnoc (drugi koniec warszawy dla niewtajemniczonych) odwiezc dwoch innych instruktorow do domu. No wiec jade sobie z trzema instruktorami prawa jazdy - bylo to na jakims moscie na Wisle, ograniczenie 50 km/h - i zaczynalo sie naprawde robic malo czasu (jazda trwa 45 min, a trzeba jeszcze wrocic), wiec moj instruktor mowi, dawaj dawaj, bo malo czasu, przycisnij go troche. no to zaczynam przyspieszac 70, 80 100... a koles caly czas - szybciej szybciej.. skonczylo sie na 160 kmh chyba. z trzema (sic!) instruktorami prawa jazdy jechalem 150-160 w miejscu gdzie ograniczene bylo do 50. i to jeszcze oni mnie to tego naklaniali. jakby nas wtedy zatrzymali... mi by chyba nic nie grozilo, ale jakby sie okazalo ze w samochodzie jest 3 instruktorow, byloby wesolo :)

co do biegow ja to robie tak - jak obroty spadaja do 2000 - redukcja. jak obroty = 3000 i nie zalezy mi na szybkim przyspieszaniu, to bieg w gore. jak mi zalezy, to ciagne do 4.5-5k i dopiero bieg w gore (to dotyczy silnika benzynowego).
ogolnie rada jest taka - nie zmieniajcie biegow w zaleznosci od predkosci, bo w roznych samochodach moze byc roznie. zamiast tego zmieniajcie biegi zaleznie od obrotow silnika. na poczatku moze trzeba bedzie troche patrzec na obrotomierz, ale po pewnym czasie nauczycie sie rozpoznawac ze sluchu.

27.07.2007
09:49
[83]

Łysack [ Mr. Loverman ]

cotton -> ciekawa historyjka :)

a co do biegów to jak jadę 35 na 3 to mam obroty około 1000 i dlatego nie wyobrażam sobie jak można jechać na tym biegu 25:) na 4 obroty na poziomie 1000 mam przy prędkości około 45km/h

27.07.2007
09:51
[84]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

benzyny nie powinno sie zwalniac do 1000 obr. to nie diesel :) min. to 1.8-2k. ponizej tego cisnienie oleju jest za niskie. slychac, ze silnik tego nie lubi - slychac takie buczenie. w gore mozesz krecic do 5-8 tys. zalezy od silnika, ale w dol, to ponizej 2k nie powinno sie schodzic, bo szkoda samochodu.

27.07.2007
09:57
smile
[85]

hctkko. [ Pretorianin ]

a jak ktoś nie ma obrotomierza? :) ludzie, najpierw trzeba wyczuć samochód, pojeździjcie sobie sami po jakimś pustym placu, bez instruktora (jeśli macie auto rzecz jasna). minie parę godzin i będziecie robili wszystko automatycznie, na wyczucie, a nie sztywno "od 40 trójka, od 60 czwórka". to nie ma sensu. każdy samochód jest inny i na dłuższą metę w taki sposób nic się nie nauczycie ;)

27.07.2007
10:11
[86]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

a jak ktoś nie ma obrotomierza? :)

no to na sluch trzeba. mowie, ze silnik inaczej brzmi ponizej pewnej bariery. ale jaki samochod teraz nie ma obrotomierza? :O

27.07.2007
10:15
smile
[87]

Leilong [ STARSCREAM ]

[email protected]

50 na trójke to żadna przesada, a nawet w sam raz.

27.07.2007
10:19
smile
[88]

hctkko. [ Pretorianin ]

cotton_eye_joe >>
mój? :) vw passat 1.8 cl rocznik 90 :)

a tutaj ciekawa sytuacja z moich okolic:

coś mi tu śmierdzi :) koperty pewnie poszły w ruch :P

27.07.2007
10:19
[89]

Łysack [ Mr. Loverman ]

hctkko -> dla mnie łatwiej jest na słuch, ale obroty to dobry pomocnik:)

jadąc 50 na trójce osiągałem około 2000 obrotów, a to na pewno nie jest przesada:)

27.07.2007
10:23
smile
[90]

Leilong [ STARSCREAM ]

[email protected]

A jeszcze inaczej Ci powiem, jak wyprzedzałem na kursie kolesia to na 2 osiągnąlem 60, co powiesz na to ? :D

A swoim dieselkiem to ruszam z 2 i jakoś daje rade:D Oczywiście robie to tak dla jaj ;p zazwyczaj ruszam z jedynki ;):):)

27.07.2007
10:26
smile
[91]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

mój? :) vw passat 1.8 cl rocznik 90 :)

ale ja sie pytam TERAZ jaki nie ma :P nie 20 letni zabytek :D
ja np. mialem lade 2107 z 1986 (zajebisty samochod!) i miala obrotomierz :P

27.07.2007
10:28
[92]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Leilong, a co mam Ci powiedzieć? Sam tak czasem robię. Nic nadzwyczajnego raczej.

27.07.2007
10:35
smile
[93]

Leilong [ STARSCREAM ]

No chyba bardziej nadzwyczajne niż 50 na trójce.

27.07.2007
10:38
[94]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Wyprzedzać, a jechać przez długi czas to chyba różnica, nie?

27.07.2007
11:19
[95]

N2 [ negroz ]

Ludzie nie popadajmy w skrajność. 50km/h na 3'im biegu to absolutnie w sam raz. Można też wrzucić czwórkę (jeżeli komuś zależy), ale napewno nie wtedy gdy rozpędzamy pojazd. Obroty będa w granicach 2200 (3 bieg),a to jest przecież zdrowe dla silnika. Spójrzmy ile nam jeszcze zostało do czerwonego pola na obrototomierzu..? No własnie.
Nie raz jak będziecie mieć swój samochód to przy wyprzedzaniu, na lekkim wzniesieniu czy tez nie bedziecie ciagnąć na 3'ce do 120km/h. Przecież nie będziecie przy wyprzedzaniu i wrzucać wg schematu.

Jeżeli chodzi o dźwięk to silnik zaczynamy słyszeć własnie w/g schematu. Ale nie należy się tym sugerować gdy zalezy nam na szybkim rozpędzeniu samochodu. Z resztą samo wszystko przyjdzie wraz z wprawą i nie nalezy teraz narzucać tych reguł początkującym kierowcom.

27.07.2007
11:27
[96]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Pełna zgoda. Wciąż starałem sie zaznaczać, że mówię o długotrwałej jeździe. Przy rozpędzaniu to zupełnie co innego, jeden woli szybko zmieniać, ja akurat jadę długo na każdym biegu.

Aha, poza tym, że u mnie trójka przy 50 km to ponad 2800 obrotów, ale to jest kwestia samochodu. :)

27.07.2007
11:33
smile
[97]

N2 [ negroz ]

sparrhawk -> to juz zalezy od silnika i jego elastyczności jak wspomniałęm wczesniej :)

Dodam, jeszcze, że jeżeli komus zależy na oszczędnej jeździe to niech utrzymuje obroty na poziomie 2000-2500, jazda samochodem na poziomie 1500 to katorga jak juz wspomniałem.
No i bardzo ważna rzecz, nie wrzucajmy luzu, hamujmy silnikiem, samochody (z wtryskiem) nie spalaja wtedy ani grama benzyny. A często zdarza się taka sytuacja, że podjeżdżamy do skrzyżowania czy świateł i odruchowo wrzucamy luz. Kolejna uwaga to to, żeby przy hamowaniu silnikiem nie schodzić poniżej 1300, ponieważ wtedy silnik przechodzi w specjalny tryb i "puszcza benzynę", aby silnik nie zgasł.

27.07.2007
12:04
[98]

War [ War never changes ]

Ja się tylko wypowiem o tych biegach/prędkościach. Prawko zdałem prawie dokładnie rok temu, ale jeszcze pamiętam, jak nam to instruktor tłumaczył (jeździłem Pandą i Punto). Jedyneczka tylko i wyłącznie do ruszania, potem odrazu dwójka. Trójka przy 30-35, czwórka przy 45, dobić do pięciu dyszek i tyle. Niby głupota, sam to teraz wiem, bo moim malutkim seicento cisnę na trójce nawet do pięciu, sześciu dyszek, ale... No właśnie, to jest egzamin, na którym trzeba m.in. pokazać dynamikę jazdy i zmiany biegów. A że ograniczenie w mieście jest 50, to trzeba kiedyś tej czwórki użyć.
Tak mnie uczył mój instruktor, więc jak tylko miałem dłuższy kawałek do świateł podczas egzaminu, leciałem te 50 na czwartym biegu. Egzaminator nie miał żadnych zastrzeżeń do dynamiki jazdy i zdałem za pierwszym razem ;-).

Jeszcze co do obrotomierza - heh, NIGDY na niego nie patrzyłem podczas jazd/egzaminu, może dlatego, że w moim aucie sam go nie mam. Zresztą, nie wszystkie auta egzaminacyjne je mają. Ale pamiętam jaki ubaw miałem, gdy czekając podczas na swoją kolej na egzaminie, słyszałem gdy jakieś zdesperowane blondynki wymieniały się wrażeniami. Mówiły o ruszaniu z ręcznego. Jedna miała interesującą teorię, o zwalnianiu dźwigni przy XXX obrotach. Musielibyście zobaczyć jej wyraz twarzy, gdy dowiedziała się, że nie wszystkie samochody mają obrotomierz :D

27.07.2007
12:23
[99]

QrKo_ [ ]

Łyczek - nie, sami nam o tym na kursie powiedzieli ze tak wyglada sytuacja. Po teori mielismy egzamin wewnetrzny i jak sie go zdalo to oni egzamin zglaszali.

27.07.2007
13:18
[100]

dudka [ ! szypon ! ]

mam pytanko związane ze światłami...

mógłby mi ktoś napisać jakie są konkretne nazwy/rodzaje? nie mogę sięz tym połapać...

27.07.2007
13:28
[101]

sergi__ [ Raphael ]


przegladnij sobie ta stronke

27.07.2007
13:38
[102]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Łysack

Dexiu -> tak, źle mnie zrozumiałeś najwidoczniej;) co drugi raz robiłem dobrze, ale to były moje pierwsze dwie godziny.. a raczej godzina, bo najpierw musiałem się nauczyć ruszać i dowiedzieć co jest co:P dzisiaj miałem godziny 3-4 i jedyny błąd to w ciągu tych dwóch godzin 2 razy zgasł mi silnik przy ruszaniu pod górę:) jeszcze jutro potrenuję godzinkę, a potem to dopiero przed egzaminem 2 godziny na mieście i ze dwie, albo jedną na placu:)

A to zwracam honor :)

ale zanim to widziałem jak dziewczyna zdawała egzamin praktyczny na placu:) najpierw łuk - cofa ledwo się tocząc, prawie że stała tym samochodem i najechała na linię, potem miała drugą szansę... zatrzymała się metr przed pachołkiem - teoretycznie wysiadka, no ale miała jeszcze szansę na ruszaniu pod górkę... za pierwszym razem zgasł jej silnik, za drugim szarpnęła samochodem.. no cóż... chyba nie zdała:P i tak się dziwię, że egzaminator nie wysadził jej wcześniej:)

A ja się dziwię czemu nie pojechali na miasto :/ Dziewczyna nie spowodowała zagrożenia ani nie popełniła poważnego błędu, więc miała takie prawo. Cóż, widocznie egzaminatorowi się spieszyło, a panienka nie była świadoma swoich praw.


Co się tyczy dyskusji na temat prędkości i biegów, to to oczywiście zależy od samochodu, jego masy, mocy silnika, przełożenia skrzyni biegów itepe. itede. (dla przykładu: kiedy jeździłem na Puncie to 3 bieg przy 50 km/h już lekko wył i można było przerzucić na 4, natomiast dla Corsy to nie był żaden wyczyn i 3 przy 50 km/h była normalnym biegiem) Niemniej jednak na egzaminie polecam NIE wrzucać nic powyżej 3 (oczywiście mówimy o jeździe po mieście - na moim egzaminie jechaliśmy kawałek autostradą to i 5 się wrzuciło;) oraz jechać najwyżej 40-45 km/h (przynajmniej dopóki egzaminator nie zacznie się czepiać) - daje nam to spokojniejszą jazde, więcej czasu do namysłu i reakcji, możliwość uniknięcia gwałtownego hamowania (piesi na pasach, żółte światło itp., ale w tych miejscach i tak należy zwolnić), a 3 bieg zapewnia, oprócz lepszej dynamiki samochodu, że raczej nie przekroczymy dozwolonej prędkości 50 km/h. Poza tym - jadąc 40 km/h jesteśmy spokojniejsi, gdyż nawet w przypadku obniżenia dozwolonej prędkości znakiem wiemy, że jej nie przekroczymy zbytnio. A egzamin zwykle oblewa się wlokąc się na "dwójce" 30 km/h i słysząc trąbienie wkurzonych kierowców ;) W obszarze zabudowanym "trójka" jest idealna.

D W Z

A wlasnie, jak to jest - jak jestesmy na egzaminie i dostajemy autko, mozemy zrobic kilka rundek na placyku aby wyczuc pojazd czy od razu przytepujemy do egzaminu ?

To zależy od WORDu i egzaminatora, ale raczej nie bardzo. Ale spokojnie - sprzęgło i gaz wyczujesz przy ruszaniu na łuku, gorzej natomiast z hamulcem, ale to powinieneś wyczuć zatrzymując się w końcowej kopercie - uważaj tylko, bo jedne hamulce "łapioł" od razu a inne trzeba prawie do dechy ;)

27.07.2007
13:46
[103]

sergi__ [ Raphael ]

A wlasnie, jak to jest - jak jestesmy na egzaminie i dostajemy autko, mozemy zrobic kilka rundek na placyku aby wyczuc pojazd czy od razu przytepujemy do egzaminu ?
Jak zdawalem to nie mialem takiej mozliwosci, od razu wszystko musialem wykonywac

27.07.2007
13:47
smile
[104]

Łyczek [ Legend ]

No co za gówno ! Przychodzę pod biura "Imoli" bo tam się umówiłem na pierwsze jazdy. Podchodzi do mnie facet i się pyta czy Pan Łyczkowski. Ja mówię że tak. Odpowiada mi "Zapraszam do samochodu". Idziemy i wsiadamy do Opla Corsy. Ja się pytam czy będę jeździł na Corsie. On mówi że tak. To ja na to "Ale przecież ja się umawiałem na Fiata Punto bo nie zdaję w Warszawie tylko w Łomży". Facet mocno się speszył i dzwoni do kogoś tam i go opieprza że jego jak i mnie wprowadził w błąd. Przeprosił mnie i powiedział że dziś telefon dostanę. Później wyszedłem z samochodu, pożegnałem się i poszedłem do biura ich opieprzyć. Wchodzę i gadam jaka jest sytuacja. Ona dzwoni do kogoś tam i ta osoba nie odbiera telefonu. Nagle wchodzi instruktor (ten z którym byłem w Corsie) i zaczyna gadać to samo co ja. Pyta się mnie babka z biura kto ze mną się umawiał telefonicznie. Ja mówię że Michał ale nazwiska nie pamiętam. To instruktor mówi Michał Jagiełło pewnie. Babka z biura mówi "Przecież Jagiełło jeździ na Corsie" a instruktor "Nieee... On jeździ na Punto". Babka z biura "Jagiełło na Corsie ? Niee... Zaraz sprawdzę listę"... Patrzy patrzy i mówi "Jagiełło jeździ na Corsie", a instruktor "To jest stara lista bo Jagiełło jeździ od miesiąca na Punto". Co za organizacja ! Sami nawet nie wiedzą kto na jakim samochodzie jeżdzi (a są 3 samochody: Opel Corsa - egzamin w Warszawie, Fiat Punto - egzamin w Łomży lub Ciechanowie, Volkswagen New Beetle - samochód z automatyczną skrzynią biegów). Jak patrzę teraz na reklamę tej szkoły to ciśnienie mi skacze "Nauka Jazdy -IMOLA- Wybrałeś nr 1 w Warszawie ! Szybko Solidnie Skutecznie"... Dziś czekam na telefon i jak będę gadal to zapytam się złośliwie czy na pewno będę jeździł na Punto bo dziś chcieli mnie wsadzić w Corsę.

27.07.2007
13:57
smile
[105]

N2 [ negroz ]

Łyczek --> Nie wiem czy teraz tak jest i to we wszystkich szkołach, ale jak ja zdawałem kurs to nie było możliwości wyboru samochodu. Jeździłem na kursie starym, poczciwym Puntem 1.4, a zdawałem nowym puntem 3 generacji. Niby teraz macie takie udogodnienia? Hehe, dobrze mówią, że zdać teraz prawko jest bardzo prosto.
Aha, jeszcze słowo, czy robi Ci to az taka różnicę którym samochodem jeździsz,a któym zdajesz? Gdy dostaniesz prawko to nie bedzie tak kolorowo, bedziesz prawdopodobnie zasiadał w różnych wózkach. Powoli tzreba sie zacząć przyzwyczajać. :)

27.07.2007
13:58
[106]

Kuper^^ [ Konsul ]

nigdy nie slyszalem aby w dg mozna bylo sobie wybrac samochod , wsiadaja cie do ktorego oni chca

27.07.2007
14:01
[107]

Łyczek [ Legend ]

N2 ---> No widzisz ale dla osoby która nie jeździł jeszcze to raczej będzie różnica. Inaczej chodzą pedały w starym, rozklekotanym Oplu Corsie a inaczej w Fiacie Gradne Punto które jest nowe. Nie wybieram sobie samochodu jakim chce jeździć tylko miejsce czy w Warszawie czy poza nią. Jeśli w Warszawie to automatycznie jeżdżę Corsą a jeśli poza nią to automatycznie jeżdżę na Punto. Gdy dostanę prawko to będę już umiał bez problemu posługiwać się pedałami więc nie będę miał różnicy... Mój brat jeździł też na Punto jak się uczył a teraz śmiga naszym (jak skończę prawko też na nim będę jeździł) Oplu Astrze 1.4...

27.07.2007
14:04
[108]

N2 [ negroz ]

N2 --> No widzisz ale dla osoby która nie jeździł jeszcze to raczej będzie różnica.

No, ale jak ja robiłem kurs to też przecież wcześniej nie jeździłem żadnymi innymi samochodami, tak jak chyba każda inna osoba zapisujaca się na kurs. Dziwne twierdzenie.

27.07.2007
14:07
[109]

Łyczek [ Legend ]

N2 ---> Chodziło mi o to że wcześniej nie trenowałem jak niektórzy przed jazdami. Trzech kolegów jeżdziło sobie samochodami po działkach i już bez problemu posługują się pedałmi. Fakt że jest to niezgodne z prawem.

27.07.2007
14:16
[110]

William_Wallace [ Konsul ]

Pamietam jak miałem 1 lekcje. Intruktor wzial mnie na pusty plac aby pokazac co gdzie jest i jak sie rusza. Jechałem cały w strachu :) Serce waliło, zrobilem kilka kółek na placu, a jak powiedzial ze wyjezdzamy na miasto to spanikowałem :) Pierwsza ulica kierownica scisnieta na maxa, stres pilnowałem aby auto sie toczyło nie zwracajac uwagi na znaki swiatła czy lusterka :)

takie były moje poczatki.
A teraz jestem sam intruktorem tyle ze jazdy na gokartah i scigam sie w rajdach Hmmm. Chodz jakis stres przy wyjezdzie na miasto dalej mam ( Moze to zdawanie sobie sprawy z tego co moze sie stac z winny innych kierowcow).

27.07.2007
14:28
smile
[111]

N2 [ negroz ]

Łyczek -> No, ale nie wszyscy trenowali przed jazdami eLką.

Nie rozumiem, dlaczego nie zasiądziesz za kierownicą rodziców samochodu i nie pojeździsz gdzieś. Weż namów brata niech Cie wywiezie gdzieś w polne drogi. Nauczysz się doskonale posługiwać sprzęgłem, skrzynia biegów, hamulcem etc to pózniej będzie Ci o wiele łatwiej zdać egzamin. Poprostu im wiecej siedzisz za kółkiem masz większą wprawę. A to na jakim samochodzie będziesz zdawał to będzie wtedy najmniejsza z Twoich obaw.
Jeżeli juz teraz nauczysz się podstaw to gdy zasiądzesz do samochodu na kursie pierwszy raz zaoszczędzisz kilka dobrych godzin lekcyjnych na naukę od podstaw, a będziesz mógł wiecej poświęcić godzin na ważniejsze rzeczy, takie jak jazda w ruchu miejskim.

Jazda amatorska samochodem przed kursem ma tez swoje złe strony, nie raz jest tak, że uczymy się złych nawyków, które później zostają nam w "genach".

27.07.2007
15:17
[112]

req_ [ shalom ]

Zapisałem się ;) 200zł zaliczka i początek teorii po niedzieli. Do tego grupy bardzo kameralne, po 3 osoby (zapisalem sie z kumplem) i terminy dowolnie ustalane ;)

Zapisalem się tu:
(Białystok)

I już poznałem mojego instruktora. Bardzo przyjemny gościu, wyluzowany, wygadany, siedziałem w biurze z kumplem z godzine i sobie gadaliśmy z nim ;)

27.07.2007
15:25
smile
[113]

Łyczek [ Legend ]

Wyszukałem numeru odebranego wcześniej od tego instruktora z którym wcześniej się umawiałem, zadzwoniłem i jestem umówiony jutro na 15 :P Więc nie jest źle :)

27.07.2007
16:38
[114]

Łysack [ Mr. Loverman ]

A ja się dziwię czemu nie pojechali na miasto :/ Dziewczyna nie spowodowała zagrożenia ani nie popełniła poważnego błędu, więc miała takie prawo. Cóż, widocznie egzaminatorowi się spieszyło, a panienka nie była świadoma swoich praw.

na egzaminie za najechanie na linię lub potrącenie pachołka jest wysiadka z miejsca, za zatrzymanie się na łuku lub zgaśnięcie silnika jest druga szansa, a jak jej nie wykorzystasz to wysiadka. plac ma świadczyć o umiejętności radzenia sobie z samochodem... jak ktoś na placu sobie nie radzi to na mieście tym bardziej gdzie musi oprócz umiejętności jazdy opanować przepisy... z motocyklem tak samo... jak nie mieścisz się w ósemce to nie wypuszczą Cię na miasto, bo będziesz miał zakręt i też się nie zmieścisz - wjedziesz w krawężnik i szkoda człowieka i motocykla, a egzaminator już tam za Ciebie nie skręci ani nie zahamuje...


Dexiu -> dokładnie, moim zdaniem najlepsza prędkość na egzaminie to około 43km/h :) więcej czasu, mniej kilometrów, nie blokujemy ruchu aż tak i akurat przy takiej prędkości zatrzymujemy się prawie na każdych światłach, co daje nam jeszcze więcej czasu:) jadąc już 50km/h zdążamy jeszcze na zielone, a wiadomo - mniej kilometrów = mniej szans na popełnienie błędu:)

27.07.2007
17:52
[115]

nutkaaa [ Panna B. ]

Łyczek, troszke się za bardzo zbulwersiłeś :) Nauka jazdy uczy Ciebie jeździć samochodem, a nie Fiatem :) Dlatego też wybrałam szkołę, w której oprócz możliwości jeżdzenia na Punciaku miałam możliwość pojeździc BMW i Audi. W końcu jak dostajesz prawko musisz być nastawiony, że wsiadasz do samochodu zazwyczaj zupełnie innej marki niż tej na której się uczyłeś :) Przyzwyczajenia i nawyki szkodzą :) Na Twoim miejscu już pojechałabym Corsą te pierwsze godziny (co by ich nie przenosić, za dużo zachodu ;]) i później przerzuciła się na Punto :)

27.07.2007
18:03
[116]

paściak [ carpe diem ]

8 sierpnia mam oba egzaminy ;o pierwszy raz ;o Jezdzil ktos juz w WORD w Bytomiu? Podobno nie ma lekko...

28.07.2007
09:18
[117]

Leilong [ STARSCREAM ]

Ł[email protected]

Ja podczas kursu miałem 3 samochody i 5 instruktorów, więc nie przesadzaj prosze Cię.

Słyszał ktoś o tym że prawko ma być teraz od 21 lat?

28.07.2007
14:22
smile
[118]

Łyczek [ Legend ]

Jezus ! Co za fatum ! Dostałem smsa 1h temu od instruktora "Przepraszam ale mam awarję samochodu, zadzwonię ponownie w poniedziałek"...

29.07.2007
12:22
smile
[119]

Leilong [ STARSCREAM ]

Heh ja raz miałem: "Wysiadło wspomaganie kierownicy, dzisiaj nie jeździmy" Byłem już w połowie drogi bysem :D

29.07.2007
12:30
[120]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

To nie można bez wspomagania? :)

29.07.2007
12:30
[121]

emii [ Generaďż˝ ]

Ja się uczyłam na starym punto i na nim zdawałam egzamin, oblałam na łuku, wiec mój instruktor zaproponował mi, żebym wzięła kilka jazd na matizie i już drugi egz. zdałam na tym aucie. Chociaż była możliwość wyboru auta istniało ryzyko, że z powodu dużej ilości osób będzie trzeba zdawać na innym.

sparrhawk-----> Jak wysiądzie wspomaganie w aucie jeździ się fatalnie, bo to nie jest tak jak auto by w ogóle go nie miało. Kierownica wtedy bardzo ciężko chodzi i tylko doświadczony kierowca sobie z tym rade może dać.

29.07.2007
12:32
smile
[122]

Arxel [ Legend ]

Ja sobie kiedyś jeździłem placyk, jeszcze 10 minut do końca i benzyna się skończyła...


Najlepsze było jak jechałem jakimś zdechlakiem (coś tam było zrypane) i prawie na każdym skrzyżowaniu gasł silnik Bya to bodajże 4 godzina jazd. Za chiny nie szło utrzymać silnika żeby nie zgasł. Akurat pojechaliśmy kawałek po drodze szybkiego ruchu... Miałem zjechać na zwykłą drogę. Czerwone światło... czekamy aż nagle silnik zgasł. Przeczekaliśmy 4 zmiany świateł, za nami niezła kolejeczka się ustawiła :) Odziwo nikt nie trąbił!

29.07.2007
12:41
smile
[123]

Ace_2005 [ Szanowny Pan Prezes ]

emii ---> Jak wysiądzie wspomaganie to radę może dać sobie każdy, a nie tylko doświadczony kierowca. Ale nie ma co się oszukiwać, bo trzeba mieć trochę siły w rękach, ale też bez przesady..

P.S.: Przypomniało mi się, że jak chodziłem na prawko, to pewnego razu, siadła w aucie skrzynia biegów i instruktor dzwonił do mnie, żeby ją przełożyć (jazdę). Po powrocie samochodu z warsztatu, jak tylko wsiadłem do samochodu i wbiłem jedynkę - powtórka z rozrywki ;) Trzeba było widzieć minę faceta :D

29.07.2007
12:48
[124]

gromusek [ Street View ]

req_ >>> bylo zapisac sie do Alfy na ul. Pogodnej. Poznal bys slawnego wlasciciela Pana Tomasza Wysockiego (ktorego serdecznie pozdrawiam) jazda z nim bezcenna ;]

29.07.2007
12:49
[125]

emii [ Generaďż˝ ]

Ace_2005------> u mojego taty w aucie się kiedyś zepsuło i stwierdziłam że tak źle nie będzie i pojadę, szybko przyznałam tacie rację, ze sobie nie poradzę, bo kompletnie nie panowałam nad autem, a prawko miałam wtedy nie zbyt długo. Teraz myślę, że byłoby już inaczej.

29.07.2007
13:07
smile
[126]

Yaca Killer [ Regent ]

Młodzi Kierowcy :)

Pozwólcie, że dam Wam kilka rad jak jeżdzić, żeby nie doprowadzać innych uczestników ruchu do białej gorączki.

Pamiętajcie o tym, żeby nie myśleć tylko o tym jak pokonać trasę z punktu A do B, tylko zwrócić uwagę na innych kierowców i czasami postawić się na ich miejscu Ot, jak to mówią, kultury na drodze nigdy zbyt wiele.

1. Zapewne zwracano Wam uwagę na kursach, żeby "trzymać się" prawej strony jezdni. To jest bardzo mądra zasada i zawsze na to zwracajcie uwagę. Niewiele rzeczy bardziej denerwuje niż "fachowiec" uznający oś jezdni za linię, po której trzeba jechać kołami.

2. Wyjątkiem od tej reguły jest moment skręcania w lewo. Aby wykonać ten manewr podjeżdżamy do samej osi ( w skrajnych wypadkach możemy ją nawet delikatnie przekroczyć), żeby samochody jadące tym pasem co my mogły nas ominąć (jeśli jest miejsce oczywiście). Jak często się widzi sytuację gdy jakiś "mistrz kierownicy" stoi przy prawej krawędzi z włączonym lewym kierunkowskazem, a za nim tworzy się kilometrowy korek.

3. Gdy widzimy, że jadący z przeciwka samochód chce skręcić w lewo, a na naszym pasie samochody jadą nieprzerwanym strumieniem, zwalniamy/zatrzymujemy się i robimy miejsce dla delikwenta, żeby nie tamował ruchu na swoim pasie. Czasami możemy zasygnalizować naszą chęć przepuszczenia go, krótkim błyskiem świateł. To samo gdy jedziemy w korku a ktoś chce wjechać z podporządkowanej. Wpuszczamy. Bądźmy uprzejmi. Gest podziękowania i wdzięczność innego kierowcy potrafi poprawić humor nawet w uciążliwym korku. A dla nas te parę samochdów różnicy i tak nie będzie miało większego znaczenia.

4. Jeżeli w lusterku widzimy, że od tyłu ktoś do nas zbliża się z duą prędkością, a nie ma możliwości wyprzedzenia nas bo przeciwny pas jest zajęty, natomiast my mamy miejsce, żeby zjechać (np. na asfaltowe pobocze), to jeżeli ten manewr nie będzie niebezpieczny to zjeżdżamy i przepuszczamy.

5. Jeżeli za kilkaset metrów będziesz skręcał to odpuść sobie wyprzedzanie. Bardzo denerwują młodzi "sportowcy", którzy z rykiem silnika wyprzedzają Cię tylko po to, żeby za chwilę hamować i skręcać w lewo. Aż ma się ochotę wyjść i nalać mu na tapicerkę.

6. Jeżeli wyjeżdżacie z podporządkowanej to róbcie to tak aby Ci na uprzywilejowanej nie musieli hamować. Często mi się zdarza sytuacja, że mimo tego, że za mną jest droga wolna po horyzont to i tak "sportowcy" wypychają mi się prosto pod maskę wyjeżdżając ze stacji benzynowej.

7. Na rondzie zwracajcie uwagę na znaki poziome. Ile razy widzę, jak ktoś po prawym pasie objeżdża sobie całe rondo, tyle razy nóż mi się w kieszeni otwiera.

8. Na parkingach nie myślcie tylko o tym, żeby stanąć. Pomyślcie jak najlepiej wykorzystać tą przestrzeń. Do szewskiej pasji potrafi doprowadzić widok trzech samochodów parkujących na miejscach dla pięciu.

To są takie "prawdy oczywiste", ale sami zobaczycie ilu kierowców o tych rzeczach oczywistych nie ma bladego pojęcia.

Szerokiej drogi! I pamiętajcie: Po pierwsze - uprzejmość :)

P>S> I nie myślcie (jak jeden z forumowiczów), że 30 000 km wyjeżdżone w grach czyni z Was zawodówych kierowców ;D

29.07.2007
13:33
[127]

nutkaaa [ Panna B. ]

Punkt trzeci dość często stosuję, szczególnie jak mi się nigdzie nie spieszy :) Porawia humor jak mi ktoś mrugnie awaryjnymi w podziękowaniu :) A sama jako kobieta znów zauważam, że łatwiej jest się wpakować w korek :) Jeden uśmiech i nawet facet w luksusowym mercedesie wpuści kobietę w zdezelowanym cinqecento przed siebie ;]

29.07.2007
18:39
smile
[128]

Leilong [ STARSCREAM ]

Słyszał ktoś o tym prawku od 21 lat????

29.07.2007
19:04
[129]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]


Tylko projekt, małe szanse, żeby to przeszło.

29.07.2007
21:22
[130]

req_ [ shalom ]

gromusek: w Alfie drogo i dalekie terminy zapisów ;)

31.07.2007
00:05
smile
[131]

Genzo [ Progressive ]

1) https://cpdpub.pwpw.pl/apps/PJ.aspx działa wam to?:P

2) ciekawe czy bedzie prawko do odebrania w piatek skoro zdalem 25 lipca ;) jak myslicie? (a w sobote mozna odbierac?)

31.07.2007
00:08
[132]

N2 [ negroz ]

Genzo -> ano działa :)

31.07.2007
00:11
smile
[133]

Genzo [ Progressive ]

ano fakt :) wpisywalem w formie RRMMDD i nie dzialalo. po wpisaniu peselu jest ok.

(2007-07-30) Prawo Jazdy: przyjęto wniosek, trwa postępowanie administracyjne.

31.07.2007
04:07
smile
[134]

Gandalf <3 [ Wizard ]

czy kurs na prawko, który został zaliczony, ulega jakiemuś przedawnieniu? tzn. czy po dość długim czasie od wyjeżdżenia wszystkich godzin, można bez problemów podejść do egzaminu?

po NAPRAWDĘ długim czasie :)

31.07.2007
10:59
[135]

N2 [ negroz ]

Gandalf -> Kurs jest ważny bezterminowo, przynajmniej pół roku temu tak było, a zmienić sie pewno nie mogło.

31.07.2007
11:37
[136]

meo [ Pretorianin ]

To chyba zalezy od szkoły, moja koleżanka robiła kurs jeszcze jak się jezdziło 20h, do egzaminu podeszła niedawno. Poprostu dokupiła sobie tam 10h i zdała za pierwszym razem :P farciarz :)

31.07.2007
12:05
[137]

sergi__ [ Raphael ]

(2007-07-26) Prawo Jazdy: przyjęto wniosek, trwa postępowanie administracyjne.

(2007-07-31) Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie.


At last :) z tym ze zdalem prawko 12 lipca:/

31.07.2007
12:14
smile
[138]

Arxel [ Legend ]

Kilka pytań:

1. Co trzeba wziąć ze sobą na egzamin teoretyczny? (i praktyczny) Wymagany jest dowód? Bo właśnie się dowiedziałem, że dowód mam odebrać 9 sierpnia,, a nie jak pisało na karteczce 8go :/ A 9-go mam właśnie egzamin :)

2. Mam normalnie wejść do sali czy o tej 9:00 będą wpuszczać dopiero wszystkich? Czy już ktoś tam będzie i trzeba będzie zapukać i wejść :)

3. Od kiedy ma być ta nowa forma egzaminy teoretycznego, kilka tysięcy niejawnych pytań? Od przyszłego roku, co nie?

4. Obejrzałem filmik z egzaminu praktycznego i było tam coś takiego jak hamowanie po rozpędzeniu się do 50km/h - pierwsze o tym słysze... Będzie coś takiego, czy to zależy od ośrodka?

31.07.2007
12:15
[139]

sergi__ [ Raphael ]

1. Co trzeba wziąć ze sobą na egzamin teoretyczny? (i praktyczny) Wymagany jest dowód? Bo właśnie się dowiedziałem, że dowód mam odebrać 9 sierpnia,, a nie jak pisało na karteczce 8go :/ A 9-go mam właśnie egzamin :)
Tak trzeba mieć dowód inaczej nie zostanie sie dopuszczony do egzaminów

2. Mam normalnie wejść do sali czy o tej 9:00 będą wpuszczać dopiero wszystkich? Czy już ktoś tam będzie i trzeba będzie zapukać i wejść :)
Poczekaj przed dzwiami i powinni wołac z godziny 9:00 na egzamin

3. Od kiedy ma być ta nowa forma egzaminy teoretycznego, kilka tysięcy niejawnych pytań? Od przyszłego roku, co nie?
nie boj sie Ciebie to napewno ominie

4. Obejrzałem filmik z egzaminu praktycznego i było tam coś takiego jak hamowanie po rozpędzeniu się do 50km/h - pierwsze o tym słysze... Będzie coś takiego, czy to zależy od ośrodka?
Moze bedzie moze nie to zalezy pewnie od osrodka :)

31.07.2007
12:20
smile
[140]

Genzo [ Progressive ]

Arxel.
1) ja poszedlem z paszportem i bylo ok (mimo iz troche sie zmienilem) a dowod sprobuj odebrac juz 8 :)
2) zalezy od zwyczaju chyba :) u nas wychodzil po nas koles;)
3) nie wiem :P
4) bedzie. np bedziesz mial polecenie (jadac ok 50km/h) - 'prosze zatrzymac sie na wysokosci tego slupa.'

powodzenia:)

31.07.2007
12:26
[141]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Arxel
Ad. 1
No to masz problem :) Ale tak to jest jak się komuś spieszy po prawko. Jeśli jesteś pewien że nie dostaniesz dowodu na czas to mykaj do urzędu i poproś o zaświadczenie o stałym zameldowaniu (czy jakoś tak to się zwie - powiesz jak sprawa wygląda i będą wiedzieć o co ci chodzi). Zabulisz za to, ale przynajmniej będziesz mógł iść na egzamin (zamiast dowodu można mieć właśnie w/w zaświadczenie + paszport o ile takowy posiadasz; jak nie - to idź i przesuń termin egzamu)
Ad. 2
Zależy od ośrodka, ale bez paniki człowieku. Nie będziesz chyba sam zdawała nie? Zobaczysz czy ludzie siedzą pod salą i czekają czy jak (u mnie czekaliśmy wszyscy pod salą i tak najprawdopodobniej będzie u Ciebie). Przyjdzie egzaminator, wpuści was do sali, sprawdzi dowody tożsamości i przydzieli stanowiska.
Ad. 3
Ponoć od przyszłego roku ale takie to mętne, że oni sami chyba nie wiedzą :/
Ad. 4
Na egzaminie może Ci się trafić jeden z dwóch manewrów (choć to zależy od egzaminatora):
1) hamowanie awaryjne, tzn. gwałtowne hamowanie z prędkości co najmniej 50 km/h (wdepujesz ostro hamulec roboczy (tzn. nożny) nie martwiąc się sprzęgłem, które to możesz wcisnąć dopiero PO wciśnięciu hamulca - zgaszenie silnika jest DOPUSZCZALNE w tym manewrze i nie jest błędem; błędem jest natomiast wciśnięcie sprzęgła jako pierwszego) - ale tegeo manewru raczej się już nie praktykuje. Zdecydowanie częściej jest drugi manewr, tzn.
2) hamowanie do zatrzymania w wyznaczonym miejscu - egzaminator każe Ci się np. zatrzymać równo z jakimś słupkiem, drzewkiem, samochodem czy czymś - sprawdza w ten sposób umiejętność hamowania, oceny prędkości i dozowania nacisku na pedał hamulca; niemniej jednak wcale nie musisz dostać takiego polecenia - przecież takie hamowanie praktykujesz na każdych światłach (linia zatrzymania) czy gdziekolwiek, gdzie trzeba się zatrzymać w określonym miejscu :)

31.07.2007
12:28
[142]

Łysack [ Mr. Loverman ]

1. Co trzeba wziąć ze sobą na egzamin teoretyczny? (i praktyczny) Wymagany jest dowód? Bo właśnie się dowiedziałem, że dowód mam odebrać 9 sierpnia,, a nie jak pisało na karteczce 8go :/ A 9-go mam właśnie egzamin :)

dowód spokojnie możesz odebrać wcześniej:) idę o zakład, że już teraz jest do odebrania:) ja mogłem odebrać po 12 dniach od złożenia wniosku... a dowód jest z tego co mi wiadomo konieczny:)

2. Mam normalnie wejść do sali czy o tej 9:00 będą wpuszczać dopiero wszystkich? Czy już ktoś tam będzie i trzeba będzie zapukać i wejść :)

wołają nazwiskami, jak zbiorą wszystkich to wchodzicie:)

3. Od kiedy ma być ta nowa forma egzaminy teoretycznego, kilka tysięcy niejawnych pytań? Od przyszłego roku, co nie?

nic mi o tym nie wiadomo, ale to znak, że trzeba zdać za pierwszym razem:D

4. Obejrzałem filmik z egzaminu praktycznego i było tam coś takiego jak hamowanie po rozpędzeniu się do 50km/h - pierwsze o tym słysze... Będzie coś takiego, czy to zależy od ośrodka?

no właśnie tego obawiam się najbardziej... tzn samochód to jest mały pikuś... gorzej będzie z motocyklem... hamując zbyt mocno przodem możemy postawić motocykl, albo skrzywić kierownicę i przelecieć przez nią, natomiast tyłem będziemy się ślizgać i będzie nam znosić ten tył na boki... no ciekawe:)

31.07.2007
12:31
smile
[143]

Arxel [ Legend ]

No właśnie kiedyś potrzebny był dowód nawet do samego zapisania się, a teraz wystarczy paszport... Co najwyżej pójdę z karteczką, że mam mieć wydany dowód tego dnia o ile nie uda się odebrać go tego 8-go :)

Przerobiłem testy, na początku średnia zdawalność wyszła 84%, za drugim razem 89, a za trzecim 96 :D Pytania opanowane prawie do perfekcji :P Będzie dobrze :D Oby...

No kilkanaście minut temu dzwoniła matka, że była w urzędzie i przy okazji zapytała, a babka powiedziałą, że mam odebrać 9go... przejde się 7-go i powiem, że mam egzamin, że przyjde 8-go a jak dowodu nie będzie to zabije :p
Żeście się rzucili do odpowiedzi ;) Dzięki wielkie wszystkim :)

31.07.2007
12:37
smile
[144]

Arxel [ Legend ]

Kilkanaście sekund rozmowy i wszystko jasne:

Aby przystąpić do egzaminu teoretycznego trzeba mieć przy sobie dowód lub paszport
Że też nie wpadłem na to wcześniej by zadzwonić ^^

31.07.2007
12:50
smile
[145]

paściak [ carpe diem ]

Brum, brum! Wczoraj o 1 w nocy wrocilem z Łodzi z SWOIM samochodem :D Ojciec kupil mi peogeota 106 wersja sport ;p Pojdzie do przegladu bo ma pare nieduzych usterek (ale przejechalismy nim wczoraj prawie 250 km bez zadnych problemow), i jak wroce z woodstocka w niedziele to w srode o 14 mam egzaminy... Pierwszy raz. Fest sie boje ;o Dzisiaj jeszcze za godzinke mam 2 godziny jazd - bedziemy robic parkowanie a niespecjalnie to lubie...

31.07.2007
12:50
[146]

meo [ Pretorianin ]

Podobno na paszport tez się da, poczytaj na stronkach o prawku. / ubiegłes mnie :P

31.07.2007
12:53
[147]

Łysack [ Mr. Loverman ]

Arxel -> ja miałem termin odbioru dowodu na 12 czerwca, a na dowodzie mam datę wydania 19 maja:) odebrałem go jakoś ze 2 dni po dacie wydania:)

31.07.2007
20:38
smile
[148]

Łyczek [ Legend ]

Jestem dzisiaj po dwóch godzinach jazd :) Nie było tak najgorzej jak na pierwszy raz za kółkiem. Dwa razy mi zgasł to nie jest najgorzej :P

31.07.2007
20:57
[149]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Zgubilem prawdko.

Ile bedzie kosztowalo mnie wyrobienie duplikatu?

31.07.2007
21:42
[150]

CreaToN [ Generaďż˝ ]

Eh jestem po 24h jazd. W piątek kończę praktykę i jadę zawieść papiery na egzamin. Ale problem jest taki, że ja wcale nie czuję się gotowy by to zdawać. :/

Momentami się gubię, zapominam o czymś i ogólnie, niektóre drobnostki sprawiają, że instruktor chwalebnie mówi "właśnie oblałeś na egzaminie". Brakuje mi pewności siebie i zdecydowania.

Najwięcej problemów mam z dużymi rondami - bo są duże, na nich pełno samochodów, świateł i milion pasów. Równie trudne, choć to śmieszne, jest zmienianie pasów - bo ile razy sam chcę zmienić pas, to instruktor mówi, że wymuszam i na tym się kończy. A przecież na egzaminie i później w życiu nikt mi nie pomoże...

Nie wiem co zrobić, nie widzę siebie zdającego ten egzamin. Instruktor niby mówi, że jak się nie spieszę, to jeżdżę na prawdę dobrze, ale gubią mnie drobiazgi. (A w życiu większość kierowców i tak na takie drobiazgi nie zwraca uwagi).

Wszyscy zdający mają takie problemy, czy tylko ja wybitnie się nie nadaję na kierowcę? :)

31.07.2007
22:09
[151]

mos_def [ Generaďż˝ ]

CreaToN >> nie przejmuj sie, to jest troche jak totolotek. Jedni troche lepiej naucza sie jezdzic przez te 24h (i tak jest to niewiele) innym uda sie lepiej skoncentrowac podczas egzaminu czy dostana latwiejsza trase, albo poprostu maja pech/fart.

Nie oszukujmy sie, po 24h to ty tak naprawde mozesz bezpieczenie poruszac sie po parkingu albo uliczce osiedlowej. Zeby w miare pewnie i swobodnie jezdzic w duzym ruchu potrzeba ci jeszcze tak z 10x tyle wyjezdzonych godzin ale zeby nazwac sie prawdziwym kierowca bedzie to jeszcze malo. Wszystko kwestia praktyki.

Moja rada - jak najwiecej prowadzic a nawet wtedy gdy jezdzisz jako pasazer obserwuj uwaznie ruch i zachowanie na drodze, w myslach analizuj jak zachowywac sie na danych typach skrzyzowan, sytuacjach, przemysl co by bylo gdyby itd
To naprawde duzo daje na poczatku.

31.07.2007
22:14
[152]

req_ [ shalom ]

Co znaczy, ze "wymuszasz" przy zmianie pasow? Patrzysz w lusterko, koles od ciebie metr, ty sie szatansko smiejesz i wpieprzasz mu sie przed maske?

31.07.2007
23:04
[153]

CreaToN [ Generaďż˝ ]

Nie, po prostu, patrze w lusterko, gość sobie jedzie ze stałą prędkością parę metrów za mną, to ja przyśpieszam , kierunkowskaz i chcę zmienić pas, a instruktor mi mówi, że wymuszam pierwszeństwo.
Fakt, nie zawsze przyśpieszam, bo nie zawsze mam taką możliwość, ale jeżeli oboje jedziemy ze stałą prędkością, to chyba nie powinno być problemu, zwłaszcza gdy on jest dalej niż ten "metr".

Domyślam się, że źle oceniam odległość...

31.07.2007
23:06
[154]

Łyczek [ Legend ]

CreaToN ---> On jedzie ze stałą prędkością ale chyba nie z taką jak Ty :| Ty jedziesz nie więcej jak 50 km/h. Czekasz chwilkę jak Cię ominie i wtedy skręcasz... A wcześniej włączasz kierunkowskaz. Nie rozumiem tego za bardzo co to za problem.

01.08.2007
19:22
smile
[155]

Genzo [ Progressive ]

(2007-07-30) Prawo Jazdy: przyjęto wniosek, trwa postępowanie administracyjne.

(2007-08-01) Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie.



CO TAK SZYBKO!? :D ale sie ciesze:) jutro pedze do urzedu

02.08.2007
01:08
smile
[156]

N2 [ negroz ]

Łyczek -> Jechałes kiedyś przez zatłoczone centrum? ;)

"On jedzie ze stałą prędkością ale chyba nie z taką jak Ty :| Ty jedziesz nie więcej jak 50 km/h. Czekasz chwilkę jak Cię ominie i wtedy skręcasz... A wcześniej włączasz kierunkowskaz. Nie rozumiem tego za bardzo co to za problem."


Czasem trzeba wymusić. Wyobraź sobie taką stuacje, jedziesz sobie środkowym pasem, który jest dla jadących prosto i lewoskręcających, prawy zajęty przez szereg aut, a Ty akurat chcesz sie na niego dostać, ponieważ skręcasz w prawo. Co robisz? Czekasz aż jeden przejedzie i wbijasz się na "chama" między nich, wiadomo, że tamten drugi zbytnio nie przyspieszy ponieważ jedzie przed nim pojazd. Cała technika polega na wyczuciu luki miedzy nimi. A przecież stać na pasie nie będziesz, prawda? Ot, co.
Chociaż prawde mówiąc kilka razy we Wrocku zatrzymałem się na pasie z kierunkiem i przodem mocno wysuniętym na sąsiedni pas, sygnalizując innym chęc zmiany pasa "na dobra dusze", a uwierz mi znajdzie się taki co sie zatrzyma, ponieważ nie chce, abyś blokował pasa.
Ale to taka specyficzna sytuacja była, ponieważ auta poruszały się bardzo wolno, więc przestrzeń między nimi była mała, aby się wbić na "chama". ;)


"Nie, po prostu, patrze w lusterko, gość sobie jedzie ze stałą prędkością parę metrów za mną, to ja przyśpieszam , kierunkowskaz i chcę zmienić pas, a instruktor mi mówi, że wymuszam pierwszeństwo.
Fakt, nie zawsze przyśpieszam, bo nie zawsze mam taką możliwość, ale jeżeli oboje jedziemy ze stałą prędkością, to chyba nie powinno być problemu, zwłaszcza gdy on jest dalej niż ten "metr".
Domyślam się, że źle oceniam odległość..."


Nie martw się to nie Twoja wina. Zmiana pasu była by łatwiejsza w naszym kraju, gdyby wszyscy przestrzegali prędkości z jaką sie poruszają. Na pewno nie wymusiłbyś pierszeństwa, gdyby pojazd jadący obok ciebie na sąsiednim pasie nie jechał zbyt szybko. Problem polega na tym iż nie raz nie zdążymy zmienic pasa, ponieważ samochody na sąsiednim pasie jadą z ogromną prędkością, a do skrzyżowania zostało zaledwie 100-150metrów. Za mało, aby rozpędzić pojazd i wjechać pomiędzy nich, ale też za szybko by było, zważając, iż ograniczenie w zatłoczonych miastach jest zazwyczaj na poziomie 50km/h, jeżeli nie mniej. Stad też musimy czasem wymuszać, wpychając się, na "chama".

edit
Łyczek -> tego nie wiemy :)

02.08.2007
01:13
[157]

Łyczek [ Legend ]

N2 ---> Ale chyba Creaton nie jeździ przez zatłoczone centrum cały czas że wymusza pierwszeństwo. Nic nie mówił o korku itp.

02.08.2007
01:19
[158]

wysia [ Senator ]

N2 -->
"Czasem trzeba wymusić. Wyobraź sobie taką stuacje, jedziesz sobie środkowym pasem, który jest dla jadących prosto i lewoskręcających, prawy zajęty przez szereg aut, a Ty akurat chcesz sie na niego dostać, ponieważ skręcasz w prawo. Co robisz? Czekasz aż jeden przejedzie i wbijasz się na "chama" między nich, wiadomo, że tamten drugi zbytnio nie przyspieszy ponieważ jedzie przed nim pojazd. Cała technika polega na wyczuciu luki miedzy nimi. A przecież stać na pasie nie będziesz, prawda? Ot, co."
Znalem goscia, ktory jezdzil starym fiatem 125p. Lubil sobie remontowac auto na koszt takich wbijaczy. Bo wiesz, jesli ten nastepny jednak przyspieszy, i wjedzie ci w drzwi, to bedzie to tylko twoja wina, i tylko twoja ulga na ubezpieczenie pojdzie w smietnik.

02.08.2007
01:28
[159]

N2 [ negroz ]

wysia -> Oczywiście nie robie tego nałogowo. Poza tym dobrze "wyczuwam" moment w którym mogę się "wbić" i upewniam się dokładnie. Z drugiej strony rozpędzam pojazd do takiej prędkości, aby kierowca jadący za mną na sąsiednim pasie nie zahaczył mnie o bok. Wydaje mi się, że musiał by mieć jakiś sportowy samochód, aby przyspieszyć w tak krótkim czasie. Po drugie po co miałby to robić(?).
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że w przypadku kolizji wina leży po mojej stronie i część zniżek przepada.

02.08.2007
01:34
[160]

wysia [ Senator ]

N2 --> Po co mialby to robic? Aby wziac pieniadze z twojego ubezpieczenia, i ponaprawiac sobie auto:) Jesli tylko wjedzie ci w bok, a nie w tyl, to jest to tylko i wylacznie twoja wina.
I mozesz nawet nie probowac usprawiedliwiac sie przed Policja, ze 'gosc specjalnie przyspieszyl' - wymuszenie pierwszenstwa to dowolne zmuszenie innego pojazdu do zmiany predkosci, jesli musial zdjac noge z gazu, by cie wpuscic, to juz wymusiles. To twoim obowiazkem jest upewnienie sie, ze nic sie nie stanie nawet gdyby gosc w zblizajacym sie aucie znienacka oslepl.

02.08.2007
01:40
smile
[161]

N2 [ negroz ]

wysia -> Zdażają się tacy, ale rzadko. Poza tym wszystko to co napisałeś jest oczywistą, okrutną niestety w moim przypadku prawdą :)

02.08.2007
01:46
[162]

wysia [ Senator ]

N2 --> Rzadko bo rzadko, ale sie zdarzaja, ten gosc od 125p zrobil tak kilka razy - specjalnie nie przyhamowal przed takim 'wbijajacym sie':) Bo i tak mial auto do remontu.. Ja szczerze mowiac tez czasami mam na to ochote, a okazji jest sporo, tylko ze zal mi mojej alfy, i jednak wciskam ten hamulec..

06.08.2007
18:31
[163]

dudka [ ! szypon ! ]

Mam prośbę.

Mógłby mi ktoś napisać jak się włącza światła (oprócz pozycyjnych i mijania) w Citroenie C3?

06.08.2007
21:39
[164]

N2 [ negroz ]

udka ->
kierunkowskazy wajchą lewą do góry=prawy kierunek, wajcha do dołu=lewy kierunek
światła długie/drogowe, wajchą lewą od siebie, światła długie/drogowe-impuls, wajcha do siebie
światła awaryjne czerwony trójkąt, znajdujący się zazwyczaj w środkowej części konsoli bądź za kierownicą, a przed licznikami/zegarami

06.08.2007
21:55
smile
[165]

darekdmr [ Legionista ]

wysia -> to co ma zrobić kierowca jadący tym nieszczęsnym lewym pasem. Nie wbijać się. Stanąć i mrugać w prawo, aż znajdzie się ktoś uprzejmy, kto go wpuści? W sumie to mogłoby ciekawie wyglądać, taki gość czekający na "uprzejmą lukę" a za nim szpaler trąbiących nerwusów.

06.08.2007
22:25
[166]

Cainleen [ Pretorianin ]

Witam.
Ma ktos program z najnowszymi (albo i nie) testami? Jak by co to niech wrzuci na jakis serwer albo na maila piokoc na o2. Z gory dzieki

07.08.2007
11:17
[167]

Cainleen [ Pretorianin ]

up

07.08.2007
21:36
smile
[168]

N2 [ negroz ]

Cainleen -> Jutro (tj.8 sierpnia) w Gazecie Wyborczej jest płyta CD z najnowszymi testami egzaminacyjnymi na prawo jazdy kategorii B.

edit:
już ok :)

07.08.2007
21:40
[169]

Cainleen [ Pretorianin ]

N2 -> 7 sierpnia to dzisiaj...

09.08.2007
11:56
[170]

Yaca Killer [ Regent ]

Polecam przeczytać:

09.08.2007
11:59
[171]

Arxel [ Legend ]

Zdałem teorię :)
Zero błędów

11 września część praktyczna :)

20.08.2007
12:53
[172]

onanimus [ Junior ]

Witam, mam pytanie za 100 pkt. Ide dzisiaj na pierwszą jazde na kursie w godzinach od 19 do 21, Wawa, start z Placu Bankowego. Czego sie obawiac, czego wystrzegac, jak pozbyć się stresu? Kiedyś robiłem kurs ale nie skończyłem (2 lata temu) wtedy przejechałem z 10h, od tego czasu 0 styczności z samochodem. Boje sie jezdzic - tak to ujme, boje sie nieznanego ;) Ustawic fotel, ustawidc kierownice, lusterka, zapiąć pasy itd. teoria jest znana, ale praktyka mnie dobija :/ Jak sobie to w głowie poukładać, jak zapomnieć że jedzie sie w małym samochodziku z literka L i ludzie sie na Ciebie jopią, trabią i ogolnie stwarzasz zagrozenie na drodze...

20.08.2007
12:55
smile
[173]

wysia [ Senator ]

onanimus --> Walnij setke na odwage.
A tak serio to chyba kazdy mial stresa przed pierwsza proba, przejdzie z czasem.

20.08.2007
12:57
[174]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

onanimus---->przedwszystkim powoli. Jak sobie ktos za toba chwile pojedzie to mu korona nie spadnie. A klakson jest dla ludzi...jak ma baranowi ulzyc ze sobie potrabi to spoko.

Tez jezdzilem z Bankowego:))

20.08.2007
13:03
smile
[175]

Kompo [ aka dajmispokoj ]

O, to ja mam zupełnie inaczej. Niedawno zacząłem kurs i nie mogę się doczekać jazd. :) Dziwne, jeżeli ktoś robi prawo jazdy, a boi się jeździć? :)

20.08.2007
13:03
[176]

Arxel [ Legend ]

Nie ma co się bać :) Jeśli trafisz na miłych kierowców to nie będzie tak źle.. Na mnie jakoś nie trąbił korek kilku (a może i nasto?) samochodowy na autostradzie przez 3 zmiany świateł :) Co prawda była to gdzieś 4 lub 5 godzina, ale i tak nie ma się czegoś bać... Bać się możesz zacząć jak będziesz podchodził do ostatecznego egzaminu...

Kurde, 11 września się zbliża nieubłaganie hehe :D

20.08.2007
13:23
smile
[177]

Aenye [ Pretorianin ]

No to trzymajta jutro kciuki za mnie i nie wychodźcie na ulice Krakowa jeśli nie musicie - mam pierwsze jazdy o 10 ;>

20.08.2007
13:27
smile
[178]

Kompo [ aka dajmispokoj ]

Aenye - > w której szkole jeździsz? :)

20.08.2007
13:30
[179]

Aenye [ Pretorianin ]

W "Stachu" - a co? Czyżby też kolega się wybierał na podbój krakowskich ulic? ;>

Niby trzeba zaliczyć 30 godzin a u nas już można było jeździć spokojnie po połowie - tylko terminów nie było ;P

20.08.2007
13:33
smile
[180]

Kompo [ aka dajmispokoj ]

Ano wybieram się, wybieram, tylko najpierw trzeba zaliczyć obecność na tych wykładach, ech.... :)

No właśnie z tym zaliczeniem tych godzin to jeden wielki farmazon, bo ani się tego nie sprawdza, ani nic (kolega nie był na ani jednej godzinie, po dwóch tygodniach od zapisania już zaczął jazdy), ale mogę sobie tam pochodzić, co mi tam. :)

20.08.2007
13:42
[181]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

W Warszawie w jedenej ze szkol jeszcze do niedawna (niewiem czy nadal tak jest) byla mozliwosc zaliczenia calej teorii w jeden weekend.

20.08.2007
13:46
[182]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Polecicie jakąś szkołę na warszawskiej pradze północ ewentualnie południe?

20.08.2007
13:53
[183]

Aenye [ Pretorianin ]

Kompo - my np żałowaliśmy że teoria się tak szybko skończyła, bo koleś był rewelacyjny - wszyscy płakali ze śmiechu na jego wykładach, było kompletnie bezstresowo i dużo potrafił nauczyć.

20.08.2007
13:55
[184]

MR.MANIAK [ Senator ]

Są też szkoły, że teorii wcale nie ma. Kolega dostał tylko materiały ( 2 książeczki ) i od razu zaczął jazdy.

20.08.2007
13:59
[185]

Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]

Onanimus -> Nie panikuj i nie przejmuj sie na przyklad ze za toba na swiatlach 8 samochodow stoi i musisz szybko przejechac aby nikt nie zostal. Bedziesz staral zrobic sie cos szybciej niz umiesz, zgasisz silnik lub cos podobnego ;) I olewaj trabienie :-P Za pare jazd zniknie strach "o k****, ja jade !" i bedziesz sie skupial na znakach, biegi itp beda Ci wychodzily automatycznie.

W jakiej szkole jezdzisz ?

ILEK -> Ta szkola to IMOLA.

Skonczylem jazdy, 31 sierpnia panstwowa teoria :)

20.08.2007
14:01
[186]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

Dryf--->nie chciałem robić reklamy. Nadal jest taka możliwość? Bo z tego co pamietam była to niezła ściema:) Chyba płaciło sie za kurs stówke wiecej i nie mozna było tego na raty rozkładać.

20.08.2007
14:07
[187]

Axl2000 [ Hohner ]

ja mam dzisiaj jazdy w zielonym listku (bankowy) z panem Wujkiem hehe, ciekawe jak bedzie...:| Wczesniej jezdzilem Punciakiem (kiedystam) a teraz Corsa :/

na osiedlu to jezdze na wprost samochodem sasiada (camaro hehe) ale on ma automat ;D teraz to bedzie sikanie po nogach ;)

20.08.2007
14:12
smile
[188]

anksma [ BloodRayne ]

Łysack -->no proszę nawet nie wiedziałam że nasz Radomski ośrodek ma stronkę. Muszę jednak cię zmartwić, ale ta trasa nie jest taka sama jak na egzaminie. Mam koleżanki co teraz zdają na prawko i jeździły całkiem inną trasą. Mój mąż też nie miał takiej trasy.

Tak przy okazji mam pytanko, czy jest możliwe robienie zawracania na 3 na skrzyżowaniu?. Gdyż moja koleżanka dziś miała egzamin no i oblała na tym bo nigdy nie uszyła się zawracania na 3 na skrzyżowaniach, tylko na rondach.

20.08.2007
14:19
[189]

Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]

Ilek -> Wedlug strony tak, ale ani slowa o wyzszej cenie. Normalna - 1400. Ja wybralem Sarbo, 1300, teoria wolniej trwa, bo wyklady 2 razy w tygodniu, ale zadnych ukrytych oplat [poza 50 czy tez 80 zlotych za badanie, ale o tym informuja przy zapisie], klimatyzowana sala wykladowa i samochody [poza jednym :]], fajowi ludzie. Mozna bylo to zrobic szybciej, fakt, ale ja wole na spokojnie, bezstresowow i w porzadnej szkole a nie w czyms o roznej opinii :)

Axl2000 -> To Ty nie masz prawa jazdy ? :-O

20.08.2007
14:24
[190]

Łysack [ Mr. Loverman ]

anksma -> ale Ty piszesz o samochodzie czy o motocyklu?
bo jak o motocyklu to się mylisz:) nawet instruktor pokazywał mi jak idzie ta trasa jadąc samochodem i komentował śmieszne sytuacje w których nie zdali kursanci z innych szkół i jeden z jego (wjechał pod prąd na skrzyżowaniu).

20.08.2007
14:32
[191]

Axl2000 [ Hohner ]

Dryf - jasne ze nie :D wszystkie moje jazdy dotychczas odbywały się bez ;P I nie swoim samochodem (no moze ze 2 razy rundka po osiedlu VW Polo 92' lol). Choć już dosc dawno dostałem swoj (VW) od ojca, a w garazyku u ciotki stoi drugi ale to bedzie robione bo jest co robic po zrobieniu prawka :)

20.08.2007
14:38
[192]

Morbus [ TIR DRIVER ]

a oto moje prawko :P

na B zdane za drugim razem
na C za 4
i na c+e (tir) za pierwszym :)

powodzonka i przyczepnosci zycze

20.08.2007
15:11
[193]

Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]

Orientuje sie ktos moze jak wyglada robienie prawa jazdy na tramwaj ? :)

20.08.2007
15:15
[194]

Mogur [ Joga Burito ]

Morbus---> po co Ci B1 i C1 ?:D

20.08.2007
17:30
[195]

anksma [ BloodRayne ]

Łysack-->pisałam o samochodzie

20.08.2007
17:46
[196]

Łysack [ Mr. Loverman ]

anksma -> podane trasy są na kategorie A1, B1 i A, czyli tam gdzie instruktor nie ma możliwości zrobić za Ciebie ruchu kierownicą, czy też zahamować w razie niebezpieczeństwa. dlatego jest jedna trasa, żeby egzaminowany znał trasę i nie było sytuacji, że nagle się dowiedział gdzie ma skręcić, skręcił zbyt mocno i się przewrócił, albo nie skręcił i pojechał dalej...

20.08.2007
19:36
[197]

Morbus [ TIR DRIVER ]

Mogur teraz jak zdasz na c+e to wbijaja ci wszystkie kategorie nizej procz autobusu i motoru

21.08.2007
20:54
[198]

Dessloch [ Senator ]

ja dzisiaj zdalem za pierwszym razem :)
teorie tez za pierwszym razem.
wiec ogolnie pozytywnie i nie taki diabel straszny :)
bez jazd doszkalajacyych, pol roku po kursie praktyczny (czekanie poltora na teorie, poltora na praktyke i przerwa po samym kursie).


mam jeszcze pytanko powiedzial ze do odbioru za 3 tygodnie.. skad odbior i gdzie i kiedy musze zaplacic?

21.08.2007
21:09
[199]

Łyczek [ Legend ]

Dessloch ---> Szczerze gratuluje :)

Mnie robienie prawka totalnie zirytowało ... Mieć 4h wyjeżdżone a powinienem mieć 20h ... Dno

21.08.2007
21:15
smile
[200]

elv33 [ Konsul ]

mam 2 pytania do licznie tu zebranych:
1. Ile miesięcy przed ukończeniem 18 roku życia można zacząć prawko bo z tego co słyszałem to 4 bądź 3 i chciałem się dowiedzieć kutra wersja jest prawdziwa?
2. Czy jest jakaś różnica w kosztach jak bym chciał zacząć kurs przed ukończeniem 18 lat? z góry dziękuj za odpowiedzi

21.08.2007
21:15
[201]

@[email protected] [ ]

Dessloch ---> Gratulacje. Ja tez za pierwszym :-)
Prawko do odbioru w Urzedzie Miasta, platne przy odbiorze (u mnie bylo 81 zl).

21.08.2007
21:16
[202]

Łyczek [ Legend ]

elv33 --->

1) Na 100% 3 miesiące bo sam tak zacząłem.
2) Nie ma różnicy.

22.08.2007
00:21
[203]

Dessloch [ Senator ]

a to git :)
a platne w urzedzie miasta czy WORD? pewnie w urzedzie ale wole sie upewnic.. po 3 tyg czekania to i tak duzo.. w koncu se trzeba jakis car kupic :) i uczcic jakims wypadkiem moze :)

22.08.2007
07:50
[204]

Axl2000 [ Hohner ]

Mam pytanie, jak rozumiecie stwierdzenie "więcej sprzęgła, więcej gazu" ? Ja rozumiem to tak ze wciskam sprzegło i gaz (co sie mija z celem ;)) A facetowi co ze mna jezdzi chodzi o popuszczanie sprzegła i dodawanie gazu, prawie sie z nim o to poklucilem zeby jak człowiek mowił jesli juz musi przeszkadzać :D

22.08.2007
09:38
smile
[205]

Mogur [ Joga Burito ]

Dessloch--> u mnie bylo tak ze musialem zaplacic po tygodniu od zdania, ale zrobilem to na drugi dzien (71zl) bo wtedy te papiery nie leza w urzedzie miasta tylko sa wysylane od razu do PWPW.

Axl--> wiecej sprzegla czyli puszczanie pedalu sprzegla :P dla mnie to jest kompletna glupota, w ksiazeczce jaka dostalem do kursy bylo napisane ze jesli pedal sprzegla jest wcisniety do konca to sprzeglo sie wylaczone :P

Ale z drugiej strony, jakby na to nie patrzec to cos w tym jest, bo jesli wcisniemy sprzeglo to zebatki z przelozenia nie sa "sprzegniete" czyli wylaczamy "sprzęganie(?)" [tak na moje oko to wyglada] :D

Dzisiaj ide na C :D

22.08.2007
10:00
[206]

Lookash [ Senator ]

No oczywiście, że sprzęganie wyłączamy wciskając pedał. Fachowo mówi się "wysprzęglanie". I jak najbardziej "więcej sprzęgła" znaczy "włącz więcej sprzęgła", czyli popuść pedał...

Facety, samochodami można się nie interesować, ale nie wiedzieć, jak działa mechanizm sprzęgła przy poruszaniu pedałem? ;]

Ja wczoraj zacząłem kurs A+B. Nie mogę się doczekać jazd samochodem, a jazd motorem się boję ;) Ale głównie o uprawnienia na motor mi chodzi, pierwszy krok do zrealizowania marzenia :)

22.08.2007
10:40
smile
[207]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Morbus [197] ==> Yyy... Że jak? Owszem. C+E powoduje, że automatycznie dopisują Ci B+E i jeśli masz też D to D+E, ale o B1, C1 czy D1 nie słyszałem - bo i po co mieliby to dopisywać? Żeby prawko ładniej wyglądało? (więcej rubryczek zapełnionych :P ) Ogólnie jak komuś zależy żeby mieć "full-wypas" prawko (albo ma w tym jakiś cel), to robi sobie A i B, potem D, C, C+E (a w międzyczasie jeszcze gdzieś T) i tyle - będzie miał wpisane A, B, B+E, D, D+E, C, C+E i T ale o "jedynkach" nie słyszałem i nie widziałem jeszcze na oczy czegoś takiego.

Dryf Wiatrów Zachodnich ==> Normalnie. To jest tzw. "pozwolenie" a nie "prawko", ale chodzi o to samo ;) Trzeba przejść kurs i manewry tramwajem (wszystko opisane w rozporządzeniu o warunkach przeprowadzania egzaminów i blablabla). Wydaje się to dużo prostsze niż na pojazdy nieszynowe, bo tutaj nie masz możliwości wykonania jakiegoś głupiego manewru typu zjechanie na niewłaściwy pas itp.

22.08.2007
13:56
[208]

Axl2000 [ Hohner ]

[206]Lookash [ Senator ]

No oczywiście, że sprzęganie wyłączamy wciskając pedał. Fachowo mówi się "wysprzęglanie". I jak najbardziej "więcej sprzęgła" znaczy "włącz więcej sprzęgła", czyli popuść pedał...

Facety, samochodami można się nie interesować, ale nie wiedzieć, jak działa mechanizm sprzęgła przy poruszaniu pedałem? ;]



wiem jak dziala sprzęgło, ale mi chodzi o sam zwrot "więcej sprzęgła". Dla mnie WIĘCEJ = MOCNIEJ WCISNĄĆ, wiem o co chodzi (ze nalezy popuszczać) ale mnie to dekoncentruje jak ruszam a ten mi zebym wiecej sprzegla, to ja automatycznie noga w podłoge i ch***...jakby "popusc sprzeglo, dodaj gazu" mowil, to byloby cacy a tak...coz...bede sie z nim klucił...

22.08.2007
14:03
smile
[209]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

Axl--->Ale na Boga na logike...po cholere masz stac w miejscu z wduszonymi na raz sprzegłem i gazem? Zadna frajda:))

22.08.2007
15:29
[210]

Axl2000 [ Hohner ]

jak mi trąbi dziad nad głową to nie myśle o tym co mam robić tylko o tym co on mi mówi i robie co mi mówi...proste :D

22.08.2007
17:17
smile
[211]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Kolejnym rozporządzeniem w sprawie kierowców powinien być nakaz całorocznego używania mózgu za kierownicą ;) Bez obrazy, Axl2000, ale jakby Ci kazał wjechać pod prąd (tak dla podpuchy, żeby sprawdzić czy myślisz) też byś wykonał polecenie bez zastrzeżeń? :P

22.08.2007
17:23
[212]

marcing805 [ Senator ]

"kierowców powinien być nakaz całorocznego używania mózgu za kierownicą"

To się tyczy nie tylko ludzi za kierownicą.Na tym forum ludzie używaja mózgu w 50%, jeśli takowy oczywiście posiada :/
"jakby Ci kazał wjechać pod prąd (tak dla podpuchy, żeby sprawdzić czy myślisz) też być to zrobił? :P"

Dokładnie.Sam byłem świadkiem podobnego przypadku, kiedy na drodze był znak "zakaz wjazdu" to pewna pani wjechała tylko dlatego, że instruktor powiedział "jedziemy prosto" :/

23.08.2007
10:59
[213]

Axl2000 [ Hohner ]

nie rozumiem o co wam chodzi. mowie tylko ze sformułowanie "więcej sprzęgła" jest dla mnie mylne a wy zebym mozgu uzywał...

25.08.2007
08:36
[214]

Morbus [ TIR DRIVER ]

DEXiu jak zdasz prawko na tira c+e to automatycznie wbijaja ponizsze kategorie " z jedynkami" (b1 c1 itp) oraz automatycznie dostajesz T ;)

25.08.2007
11:35
[215]

nutkaaa [ Panna B. ]

Morbus, planujesz uzupełnić resztę rubryczek? ;)

25.08.2007
11:38
[216]

Morbus [ TIR DRIVER ]

nutkaaa szczerze ? prawko na motor zrobie napewno bo marzy sie mi scigalka a autobus pewnie tez by sie przydal wiec planuje niedlugo zrobic te 2 kursy :) tylko w mojej pracy jest jedna wada :) brak czasu bo ciagle kursuje francja polska itp itd :) ale powolutku sie zrobi

25.08.2007
12:28
[217]

mirencjum [ operator kursora ]

Morbus --> Zamiast prawo jazdy na autobus, lepiej zrobisz jak zdobędziesz uprawnienia ADR. Wtedy jeżdżąc ciężarówką poczujesz, że zarabiasz pieniądze. A zapotrzebowanie na kierowców z tym uprawnieniem jest w Europie spore.

25.08.2007
20:03
[218]

Morbus [ TIR DRIVER ]

:) mirencjum wlasnie jestem w trakcie krusu adr podstawowego ;]

25.08.2007
21:05
smile
[219]

Łyczek [ Legend ]

Ja jak na razie jestem po 9h jazdy ... We czwartek pierwszy raz robiłem łuk 1h i mi szło kiepsko dość, pod koniec lepiej mi szło ... Dobrze że instruktor nie każe mi robić mechanicznie (czyli 1 obrót na któryś tam słupek, nawet nie wiem) tylko robię na czuja... Dziś robiłem 1h i zrobiłem aż ... 0 błędów :P Już mi idzie idealnie :) Do końca wakacji będę miał wyjeżdżonych 14h ... Mało ale gdyby nie problemy z moim instruktorem to miałbym już końcówkę jazd, ale jest ok :)

27.08.2007
12:54
smile
[220]

TURIN9 [ Konsul ]

przyszedlem sie pochwalic bo wlasnie dzisiaj zdalem egz. z kat. B, za drugim podejsciem ale jestem happy:D:D:D

27.08.2007
13:03
[221]

Łyczek [ Legend ]

Turin ---> Gratuluje :) a teraz życzę szerokiej drogi i jak najmniej punktów :P

Ja dziś miałem o 7:00 2h jazdy po mieście i dziś jeszcze o 18:00 mam 2h. Dziś będę miał wyjeżdżone 13h a do końca wakacji powinienem mieć koło 18h.

27.08.2007
13:06
[222]

nutkaaa [ Panna B. ]

TURIN9, witamy w gronie kierowców :)

27.08.2007
13:09
[223]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

Turin--->graty, i jak przedmówcy - uwazaj z punktami.

Co do punktów to ja w sobote dostałem swoje pierwsze 6. No i 200 zl mandatu.

27.08.2007
13:43
[224]

Dessloch [ Senator ]

"Dessloch--> u mnie bylo tak ze musialem zaplacic po tygodniu od zdania, ale zrobilem to na drugi dzien (71zl) bo wtedy te papiery nie leza w urzedzie miasta tylko sa wysylane od razu do PWPW."

y czyli gdzie mam zaplacic w WORDzie czy urzedzie gminy? bo odbior jest urzad gminy z tego co koledzy napisali... ale chyba platne przy odbiorze? jak z dowodami osobistymi?

27.08.2007
17:47
[225]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Zależy. W jednych urzędach wymagają aby zapłacić zanim wyślą papiery do Wa-wy (czyli najlepiej od razu zapłacić żeby papiery nie leżały i bezsensownie nie czekały), a w innych można przy odbiorze. Polecam przejść się i zapytać w Wydziale Komunikacji Urzędu Miejskiego/Gminy. Płaci się w kasie Urzędu, ale przez WORD też można (tylko po co? zwykle bliżej ma się do urzędu ;) i pewniej :)

27.08.2007
19:00
[226]

Lookash [ Senator ]

Axel, więc źle myślisz. On nie mówi "więcej wciśnij", tylko "więcej sprzęgła". Proste i logiczne, a ty stworzyłeś z tego jakiś wielki problem.

03.09.2007
14:24
[227]

Marcinwin [ Pretorianin ]

Jutro mam egzamin a jeszcze nie do konca wszystko rozumiem ;/

1. Czym roznia sie swiatla: postojowe/parkingowe/pozycyjne i jak je wlaczac ww Pandzie ? na stronkach o swiatlach jest tylko o pozycyjnych
2. Zdaje we wroclawskim Wordzie - czy ktos z gola to zdawal ? czego sie moge spodziewac, czego wystrzegac, po jakich rejonach sie jezdzi ?

Troche sie stresuje ;/

03.09.2007
15:17
[228]

Łysack [ Mr. Loverman ]

nie rozumiem tego pytania...

czemu tę sytuację analizuje się osobno dla każdego samochodu?

przecież tak na logikę to pojazd 2 ma pojazd 3 po prawej stronie i nie może wjechać na skrzyżowanie, a że ja muszę przepuścić pojazd 2 to na logikę wychodzi, że w kolejności jadą samochody 3-2-1, więc jeśli pojazd 3 już pojedzie to ja nie mam jak mieć przed nim pierwszeństwa :)


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2 - Łysack
03.09.2007
15:21
smile
[229]

MR.MANIAK [ Senator ]

Jest jeszcze odpowiedź A: przejeżdża ostatni

03.09.2007
15:23
[230]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

MR. MANIAK--->mam nadzieję, że nie posiadasz prawa jazdy...

03.09.2007
15:23
[231]

Łysack [ Mr. Loverman ]

MR.MANIAK -> no właśnie zaznaczyłem A, a tak wygląda screen po kliknięciu na "poprawna" :)

dlatego proszę, żeby mi to ktoś wytłumaczył. bo gdyby nie było samochodu 2 to byłoby oczywiste, że ja mam pierwszeństwo przed 3, ale 2 w tej sytuacji nie wjedzie na skrzyżowanie dopóki 3 będzie oczekiwał na wjazd...

03.09.2007
15:28
[232]

MR.MANIAK [ Senator ]

ILEK- dzięki, ale jeszcze nie.

Skoro wiesz lepiej to powiedz to...

Skręcając w lewo, trzeba ustąpić tym z naprzeciwka. Ale nic dalej nie mówię, gdyż źle się czuję i niedobrze mi.

03.09.2007
15:34
[233]

CreaToN [ Generaďż˝ ]

Hm ja bym to tak wytłumaczył:
samochód 3 wjeżdża jako pierwszy na skrzyżowanie, ale nie skręca gdyż musi ustąpić pojazdowi nr 1. Gry trójka jest na środku skrzyżowania, przejeżdża pojazd nr2. Następnie może jechać jedynka i na końcu trójka...
Jakoś tak mi to tłumaczyli na kursie.

03.09.2007
15:49
[234]

Lookash [ Senator ]

Łysack, wcale nie jest takie oczywiste, kto przejeżdża ostatni. Typowa sytuacja, w której uprzejmy na skrzyżowaniu równorzędnym przejeżdża ostatni.

1 ustępuje 2. 2 ustępuje 3. 3 ustępuje 1. 1 ustępuje 3 itd. Koło się zamyka. I jak można tutaj powiedzieć, kto przejedzie ostatni?

Natomiast nie rozumiem, czemu nie zaznaczyłeś C. To nie jest pytanie, w którym odpowiedzi się wykluczają...

Creaton -- Jak to 3 wjeżdza jako pierwsza na skrzyżowanie? Tam masz gotową sytuację, stoją przed skrzyżowaniem 3 samochody i masz powiedzieć, jakie są ich "prawa". Nie ma mowy o tym, że ktoś właśnie dotarł, ale ktoś był tam wcześniej, ktoś stoi na środku skrzyżowania itp.

03.09.2007
15:57
[235]

Lookash [ Senator ]

Okej, już zrozumiałem, o co chodzi. Creaton ma rację ;) Ale przypuścmy, że nie ma miejsca na środku skrzyżowania do zatrzymania pojazdu. I co wtedy? Schody, robimy schody, jak to mawia mój instruktor :)

03.09.2007
16:00
[236]

Łysack [ Mr. Loverman ]

Creaton -> ale gdy trójka jest na środku skrzyżowania to dwójka ma zablokowany przejazd.

Lookash -> rzeczywiście nie jest wykluczona ta odpowiedź, ale w praktyce przejechałbym ostatni:) 3 widząc, że jest najbardziej po prawej stronie może uznać, że ma pierwszeństwo, no bo niby ma i wjechać przede mnie lub we mnie:) wolałbym nie ryzykować:)

03.09.2007
16:06
[237]

CreaToN [ Generaďż˝ ]

Ale przypuścmy, że nie ma miejsca na środku skrzyżowania do zatrzymania pojazdu. I co wtedy? Schody, robimy schody, jak to mawia mój instruktor :)
Hm to wtedy trójka uprzejmie sygnalizuje, że ma zamiar przepuścić pojazd nr2 (np. macha ręką).. nie powoduje to żadnej kolizji (bo jedynka i tak musi czekać), a wtedy jedynka może przejechać, po czym trójka skręcić...

Takie rzeczy nie są chyba objęte przepisami więc trzeba sobie jakoś radzić ;)

Edit: Łysack -> niekoniecznie. Wszystko zależy jak duże jest to skrzyżowanie.
W praktyce będziesz się zastanawiał czy jest miejsce czy nie, ale podczas egzaminu teoretycznego to miejsce na samochód zawsze tam jest ;)

03.09.2007
16:12
[238]

Lookash [ Senator ]

Creaton, ale właśnie tutaj nie możesz założyć, że jest skrzyżowanie wystarczająco duże :) Gdzie jest napisane, że tak trzeba zakładać? Trzeba robić te schody, nie ma przebacz. Wczoraj przerabiałem te pytania i pomyliłem się tylko w jednym. Bez żadnego zakładania dużego skrzyżowania i manewrowania na nim samochodami. Odpowiedź A jest nieprawidłowa, bo nie można powiedzieć, kto przejedzie ostatni, moim zdaniem.

A co do tego sygnalizowania. Trójka macha dwójce. Dwójka ochoczo rusza. Trójka ochoczo wjeżdża przed dwójkę, kolizja. Przyjeżdża policja. Kierujący dwójką "Ale on mi machał, że mnie przepuszcza!". Kierujący trójką "A skąd, kolegę na ulicy zobaczyłem i mu pomachałem! I muchę przeganiałem!". I trójka ma remont za darmo :)

03.09.2007
16:13
smile
[239]

N2 [ negroz ]

Łysack ->

A uczyli Was zasady prawej strony wolnej? W przypadku skrzyżowania, gzie ruch nie jest kierowany?
Tutaj właśnie tak jest analizujesz każdy menewr dla samochodu, pod względem wolnej jego prawej strony.
Jedziesz gdy prawą masz wolną, w przypadku tego pytania odpowiedź C jest prawidłowa.

Jeżeli stanie się tak, że każdy samochód ma prawą zajętą wtedy jst tzw. "sytuacja patowa", jeden z uczestników ruchu rusza pierwszy, na znak innego pojazdu względem, którego jest "przyblokowany", może on zasygnalizować puszczenie/ustąpienie światłami bądź kiwnieciem ręki, jak juz ktoś wspomniał.

03.09.2007
16:16
[240]

Lookash [ Senator ]

N2, mnie nie uczyli, jest taka zasada w przepisach?

03.09.2007
16:20
[241]

N2 [ negroz ]

Lookash -> oczywiście
Stosuje się przecież ją do dziś na skrzyżowaniach, na których pierszeństwo na skrzyżowaniu nie jest oznaczone żadnymi znakami pionowymi ( w tym sygnalizacja świetlna) czy poziomymi lub też ruch nie jest kierowany przez policjanta.

03.09.2007
16:25
[242]

Lookash [ Senator ]

I wg. tej zasady 3ka tutaj ma prawo przejechać przed 2ką? Bo moim zdaniem ma ustąpić.

Idę zanurkować w kodeksie ;)

03.09.2007
16:26
[243]

Lukis171 [ Poznańska Pyra ]

zmiana przepisów wchodzi w 2009 roku tak? a nie w styczniu 2008??

03.09.2007
16:32
[244]

Lookash [ Senator ]

Nie, ja czytałem i słyszałem, że jeśli się z ustawą uporają (a projekt już leży w szlifierni czyt. Sejmie), to wejdą te zmiany w zdobywaniu uprawnień od 2008. Stąd obciążenie w szkołach jazdy, bo wszyscy trzęsą portkami.

N2, nie ma w dziale o przecinaniu się kierunków ruchu nic o tej zasadzie... Może to niepisana zasada wynikająca z kultury jazdy? Ale w przypadku kolizji, którą opisałem, nic ta zasada nie pomoże...

03.09.2007
16:38
[245]

CreaToN [ Generaďż˝ ]

Znalazłem taką sytuację w podręczniku dla przyszłych kierowców :P

------>

Oczywiście jest to przypadek gdy jest miejsce na skrzyżowaniu.

Lookash -> (przykład Łysacka) 2ka ma 3kę po prawej stronie więc musi jej ustąpić... Chyba, że jest "sytuacja patowa" i trójka zasygnalizuje ustąpienie pierwszeństwa 2ce. Nie widziałem jednak tego w kodeksie i wydaje mi sie, że jest to bardziej kwestia umowy między kierowcami...


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2 - CreaToN
03.09.2007
16:47
[246]

N2 [ negroz ]

Lookash -> Prawko zdawałem jakieś 4 lata i to była podstawowa zasadajeżeli chodzi o pierszeństwo na skrzyżowaniach.
Ale nie tylko przecież ta zasada obowiazuje jeszcze w innych sytuacjach na drogach.

Przykład 1:
Jedziemy jezdnia jednokierunkową, trzy pasy w tym samym kierunku, Znajdujemy się na lewym pasie, inny pojazd znajduje się na prawym. Oba pojazdy chca zająć pas środkowy, tutaj kłania się sytuacja "wolnej prawej". Ustepujemy pojazdowi, który mamy z prawej.

Przykład 2: Jazda po rondzie gdzie jest brak znaków pionowych, które kierują pierszeństwem, np. brak sygnalizacji czy znaku "ustąp pierszeństwa". Wtedy ustąpimy pierszeństwa każdemu samochodi wjeżdżajacemu z naszej prawej. Czyli puszczamy ich na rondo.

Przykład 3: Mamy skrzyżowanie, znak pionowy jest, droga z pierszeństwem pojazdy wjeżdżajace na to sprzyżowanie bądź przecinajace jej ze stron "podporządkowanych" stosują sie również do zasady "czy prawa wolna".

Takich sytuacji jest naprawdę mnóstwo na drogach, aż strach pomyśleć, że osoby posiadajace prawko tego nie wiedzą.


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2 - N2
03.09.2007
17:14
[247]

Lookash [ Senator ]

Pytałem przed chwilą paru znajomych z prawkiem, nie słyszeli nic o zasadzie "prawa wolna". To, że masz to w książeczce, to nic nie znaczy. W kodeksie tego nie ma. Czytałem wczoraj przy okazji reformy, w której mają też być materiały zatwierdzane przez ministerstwo, że takie książeczki uczą różnych bzdur kursantów, którzy potrafią się z nią w ręku wykłocać z egzaminatorem...

Nie chodzi mi o to, żeby je dewaluować, ale ja czytam głównie kodeks i kodeks jest wyrocznią w takich sprawach, a nie książeczki.

I ciągle uważam, że na rysunku z posta Creatona nie ma miejsca na ten samochód na środku skrzyżowania... Gdyby fioletowy chciał skręcać w lewo, to by musiał zrobić kosmiczny manewr, żeby ominąć czerwonego stojącego mu na drodze. Gdyby dojechał do fioletowego, przyblokowałby ruch niebieskiemu, który już w ogóle by nie przejechał...

I jasne, są skrzyżowania duże, ale są też małe. A te małe są problemem...

03.09.2007
17:17
[248]

Lookash [ Senator ]

N2, w żadnej z sytuacji, które wymieniłeś, nie miałbym problemu, bo zasady znam, ale kodeksu, a nie żadna "prawa wolna". A wiesz, co kodeks mówi? Że zasada twojej "prawej wolnej" obowiązuje tylo przy zmiane pasa ruchu, jeżeli samochód na pasie prawym chce wjechać na ten pas, na który i my chcemy wjechać, czyli w przykładzie twoim pierwszym, a nie przy wjeździe na skrzyżowanie... To akurat mi na kursie tłumaczyli.

03.09.2007
17:18
[249]

Lysack [ Latino Lover ]

Lookash -> no własnie, więc jeśli nie ma miejsca na skrzyżowaniu dostatecznie dużo, to wtedy mam pierwszeństwo przed 2 i 3:) bo 3 na skrzyżowanie nie wjedzie:) a jeśli wjedzie to przepuszczając 3 muszę automatycznie przepuścić 2, która jest już na skrzyżowaniu:)

dziwna sytuacja, bo odpowiedzi są skonstruowane jakby analizowało się sytuację osobno dla obydwu samochodów:)

03.09.2007
17:20
[250]

Lookash [ Senator ]

Nigdzie nie jest napisane, że masz to pierwszeństwo. Znajdź w kodeksie coś o dojeżdzaniu do środka albo wyimaginowanym dojeździe do środka, gdyby to było możliwe.

03.09.2007
17:28
[251]

Lysack [ Latino Lover ]

Lookash -> zakładamy, że dwójki nie ma i wtedy mam pierwszeństwo przed 3 - dojeżdża ona do środka skrzyżowania i ma obowiązek mnie przepuścić. tylko wtedy co z 2? jest po mojej prawej stronie, więc mam obowiązek ją przepuścić, tylko, że ona nie może wjechać na skrzyżowanie bo jest zablokowana przez oczekującą na mój przejazd 3.

z odpowiedzi wynika, że muszę przepuścić 2.

tylko wtedy gdybym miał odpowiedzieć jak się zachować na miejscu 2 to zaznaczyłbym, że przepuszczam trójkę, bo jest z mojej prawej strony, jadę ja, bo jestem z prawej strony jedynki, a potem przejeżdża jedynka.

03.09.2007
17:32
[252]

CreaToN [ Generaďż˝ ]

N2 trochę dziwnie to nazywa.. "prawa wolna".
Ogólnie w kodeksie na pewno jest coś takiego, że będąc na skrzyżowaniu równorzędnym musimy ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony. Dotyczy to również zmiany pasa.

03.09.2007
17:34
[253]

Lookash [ Senator ]

No jasne. Przypuścmy, ze siedzimy w 2. Zaznaczam: mam pierwszeństwo przed 1, ustępuję 3. Czy przejeżdżam ostatni? Nie.

I to jest właśnie sposób na te pytania. Jeżeli nie chcesz się mylić (nie wnikając w roztrząsanie takich problemów, jakie my tu roztrząsneliśmy), to sprawdzaj, czy masz pierwszeństwo przed którymś z samochodów lub ktoś ma przed tobą. Odpowiedzi "jadę pierwszy/ostatni" zostawiaj na koniec, bo ich prawidłowośc wynika z odpowiedzi na pozostałe dotyczące pierwszeństw. Uff.

Creaton -- Z prawej oraz z naprzeciwka jadących na wprost lub skręcających w prawo (ich prawo) ;)

Szukam tej "prawej wolnej" w necie i na razie znalazłem dowcip: co słyszą kierowcy tuż przed śmiercią? Prawa wolna... ;)

03.09.2007
18:09
[254]

Lookash [ Senator ]

I jeszcze żeby zakończyć o pytaniu 181.

Cały temat w tej kwestii (sytuacja tam opisana jest analogiczna), chociaż w sumie wszystko tutaj już sobie powiedzieliśmy. Jeśli skrzyżowanie jest za małe na manewry, to cholera wie, co zrobić :)

03.09.2007
18:17
smile
[255]

N2 [ negroz ]

Creaton -> To że ja sobie tak to nazywam to moja sprawa, isttone jest to, iż istnieje taka zasada, o której mówie.

Lookash -> Tutaj sie z Tobą nie zgodze. W kodeksie równiez musi być, ponieważ ostatnio nawet w super markecie dorwałem "Motor" z małym testem typu" czy znasz przepisy.." i jest podana ta reguła prawej i odnosi się do któregoś z pt. w krd. A w nim małe skrzyżowanie równorzędne.

03.09.2007
18:33
smile
[256]

TURIN9 [ Konsul ]

mam nadzieje ze wszyscy slyszeli o takim znaku jak "skrzyzowanie rownorzedne dróg" gdzie wtedy wystepuje taka syt, czesto spotykane na parkingach hipermarketow i jak mnie uczono mimo ze sie przepuszcza pojazdy z prawej strony to przy skrecaniu w lewo przepuszcza sie pojazdy jadace na wprost

u mnie ta regule nazywali "regula prawej reki" ktora mowila o tym ze pierwszenstwo ma jadacy z twojej prawej strony:)


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2 - TURIN9
03.09.2007
18:39
[257]

wysia [ Senator ]

Jaja sobie robicie z tymi dyskusjami o pierwszenstwie/braku pierwszenstwa z prawej? Za moich czasow nazywalo sie to regula prawej reki, i oczywiscie, ze takie cos obowiazuje.

Prawo o ruchu drogowym, Oddział 7

"Przecinanie się kierunków ruchu

Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża.
3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również w razie przecinania się kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.
4. Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy,
2) rozdzielania kolumny pieszych."

Dlatego na przyklad wjezdzajac na rondo mamy pierwszenstwo przed pojazdami, ktore juz po nim jada - bo one maja nas po swojej prawej (oczywiscie jesli znaki nie reguluja tego na danym rondzie inaczej). I tak dalej.
Czasem az strach wyjezdzac na droge.

Lookash --> Upewnij sie, czy ci znajomi na pewno maja prawa jazdy. Bo z taka znajomoscia przepisow powinni im je pozabierac.

03.09.2007
18:54
smile
[258]

alexej [ Piwny Mędrzec ]

O boze jestem przerazony. Wlasnie czytam ten watek i 30 postow o tym, co to jest regula prawej reki i czy w ogole istnieje. Gdzie wy sie uchowaliscie? Bez tej wiedzy nie wolno nawet wsiasc na rower, a co dopiero mowic o jezdzie samochodem.

03.09.2007
18:58
smile
[259]

N2 [ negroz ]

wysiu -> dzięki za wsparcie

05.09.2007
01:19
[260]

Lookash [ Senator ]

wysia -- Ne ma zasady "prawa wolna, to mogę jechać". Bo jest jeszcze tramwaj i pojazd jadący z naprzeciwka. I o to mi tylko chodzi. W komentowanej sytuacji jest jeszcze samochód naprzeciwko, któremu trzeba ustąpić, i za nic nie można jechać, bo "prawa wolna". Mówię o sytuacji ze zbyt małym skrzyżowaniem, by nie utrudniać ruchu stając na jego środku. Poczytaj temat z innego forum, do którego linka tutaj wkleiłem, jeżeli uważasz, że gadam bzdury.

alexej i reszta mądrali -- To, że wy rozumiecie pod kryptonimem "prawa wolna" albo "zasada prawej ręki" artykuł przytoczony przez wysia z całą artykułu mocą i z niego płynącymi zasadami, to wasza sprawa. Tak, czy inaczej, w warunkach małego skrzyżowania z przytoczonego zadania, nijak nie da się określić, kto ma przejechać pierwszy. I o to cała dyskusja, a nie o to, że Lookash mówi, że nie ma waszej zasady prawej ręki, czyli mojego artykułu z ustawy.

N2 -- Nie ma w kodeksie wyrażenia "zasada prawej ręki", na boga...

05.09.2007
01:27
[261]

Lysack [ Latino Lover ]

teoria na obydwie kategorie zdana bezbłędnie:) jutro zapisuję się na praktykę:)

05.09.2007
01:28
[262]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Lookash ---> dlaczego niby w sytuacji z obrazka jedynka miałaby ustąpić trójce? Niezależnie od wielkości skrzyżowania, trójka skręca w lewo, a w takiej sytuacji musi ustąpić jadącym na wprost.

05.09.2007
01:41
[263]

wysia [ Senator ]

Lookash -->
"Ne ma zasady "prawa wolna, to mogę jechać". Bo jest jeszcze tramwaj i pojazd jadący z naprzeciwka"
Jak to nie ma, przeciez te sytuacje bardzo konkretnie obejmuje zacytowany wyzej fragment prawa o ruchu drogowym.
"Tak, czy inaczej, w warunkach małego skrzyżowania(...)"
Jesli znajdziesz w przepisach cokolwiek o fizycznej wielkosci skrzyzowania, przy ktorej zmieniaja sie przepisy, to bardzo prosze, zacytuj. Albo przestan sie osmieszac.

05.09.2007
09:02
smile
[264]

N2 [ negroz ]

Lookash ->

"Nie ma w kodeksie wyrażenia "zasada prawej ręki", na boga..."
Jak to nie ma? A to co wysiu zacytował, to niby co to jest?

"Ne ma zasady "prawa wolna, to mogę jechać". Bo jest jeszcze tramwaj i pojazd jadący z naprzeciwka."
Jest wyraźnie zacytowany fragment w jakich sytuacjach do tej reguły trzeba się stosować.

A jeżeli chodzi o pojazd jadący z naprzeciwka to w czym problem? Jeżeli na Twoim przykładnie kierunki jazdy mają się przecinać to zgaduje, że sytuacja tyczy się skrzyżowania róznorzędnego (NIE kierowanego!) pojazd A jadący z naprzeciwka i my B chcąc skręcać w lewo nie mamy pierszeństwa przed nim ponieważ skręcając/przecinając kierunki jazdy - pojazd A znajdować się będzi po naszej prawej!

Przypatrz się rysunkowi nr 3, tam występuje zawracanie, a zawracanie to wg pord, dwa skręty w lewo. Jak widać pojazd zawracający rusza pierwszy ponieważ ma prawą wolną, po skręcie w lewo jednak przepuszcza pojazd drugi ponieważ ma go po swojej prawej.
Widzę, że masz spory problem ze zrozumieniem zasady prawej dłoni/ręki czy nogi. Nie potrafisz chyba rozróżnić sytuacji kiedy prawa jest wolna, a kiedy nie jest i kiedy do tej sytuacji trzeba się zastosować.


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2 - N2
05.09.2007
10:57
[265]

Lookash [ Senator ]

sparrhawk -- Szkoda mi palców na tłumaczenie tego po raz setny.

wysia -- Czyli wy pod pojęciem "zasada prawej ręki" rozumiecie cały przytoczony przez was artykuł. I spoko. Czytałeś uważnie, co napisałem w ostatnich postach do was? Przecież to już zrozumiałem! Tyle, że mi na kursie nikt tego tak nie nazywał, ale wszysc umiemy i stosujemy w życiu to samo.

Nie ma w przepisach nic o wielkości skrzyżowania, ja pierdzielę. Tylko mi napisz tutaj, jeśli potrafisz, jak mają manewrować na tym skrzyżowaniu samochody, jeżeli jest ono za małe na to, aby zatrzymać się pośrodku, czyli 3 wjeżdzając na środek i ustępując 1 zablokuje jednocześnie drogę 2, a może nawet i samej 1 (rysunek w załączniku, po prawej). A w prawie stoi jasno, że nie można wjeżdżać na skrzyżowanie, jeżeli spowoduje ten wjazd utrudnienie ruchu etc. Poczytaj tamten temat, gdzie wypowiadają się instruktorzy i egzaminatorzy, to może ich autorytet zmusi cię wreszcie do ogarnięcia swoim umysłem, o co chodzi.

I już któryś raz drażnią mnie twoje osobiste wycieczki tj. "przestań się ośmieszać". Mógłbyś sobie darować? Albo staramy się siebie zrozumieć i ze sobą dyskutować albo robimy wycieczki osobiste -- zdecyduj, którą wersję wolisz.

N2 -- U mnie nikt nie nazywa tego "zasadą prawej ręki", czy "zasadą prawa wolna". I moim znajomym na kursach też nikt tak tego nie nazywał. Brak zrozumienia wzajemnego tutaj zapanował i tyle, skończmy już tą głupią przepychankę. Bo ja mówiłem tylko i wyłącznie o zapisach kodeksie, a nie pospolitych nazwach zasad z niego wyciąganych.

Skąd ty wiesz, czego ja nie umiem? Wytknij mi, gdzie robię błąd. Czekam. I też mi przy okazji powiedz, jak manewrować na rysunku po prawej.

Rysunek po lewej zostawiam na później, znam od instruktora pewną historyjkę o zawracaniu z egzaminu, która cię może zmartwi. Upewnię się tylko, że dobrze ją pamiętam.


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2 - Lookash
05.09.2007
11:08
[266]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Lookash - żałuję, bo może bym zrozumiał dlaczego zachęcasz do łamania przepisów wątku, w którym nie wszyscy mogą zrozumieć, że piszesz bzdury. Nie wiem, czy już jeździsz po ulicach na własną odpowiedzialność, ale jeśli tak to stłuczkę masz murowaną już niedługo.

05.09.2007
11:11
[267]

Lookash [ Senator ]

sparrhawk -- Nigdzie nie pisałem, że 1 ustępuje 3. Ona właśnie ma przed 3 pierwszeństwo... Tak żeby była jasność, bo mi właśnie wkładasz w usta słowa, których nie wypowiedziałem...

Ja gadam bzdury? A dlaczego ty nie czytasz ze zrozumieniem?

05.09.2007
11:16
[268]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

W komentowanej sytuacji jest jeszcze samochód naprzeciwko, któremu trzeba ustąpić
Czytam ten wątek mniej więcej na bieżąco i komentowaną sytuacją była ta kierowcy 1 z obrazka Łysacka. O jakiej komentowanej sytuacji Ty mówisz?

05.09.2007
11:21
[269]

Lookash [ Senator ]

Już wiem. Pisałem oczywiście o sytuacji z samochodu 3.

05.09.2007
11:22
smile
[270]

anksma [ BloodRayne ]

Lookash-->nie wiem w czym ty masz problem. Przecież od dawna obowiązuje ta zasady prawej strony czy ręki( jak zwał tak zwał) i stosuje się ją w takiej kolejności: Najważniejszy na skrzyżowaniu jest policjant, potem jest sygnalizacja świetlna, następnie znaki poziome i pionowe, a na końcu jak nic nie ma to zasad prawej ręki.

Lookash -->Ale wiesz że coś takiego obowiązuje??bo może u Ciebie to inaczej nazywają?A masz w ogóle prawko?jak tak to ile lat?

05.09.2007
11:24
[271]

Lookash [ Senator ]

Ale zrozum, że nie słyszałem nigdy jeszcze określenia "zasada prawej ręki". Wprowadziło to "drobny" zamęt.

05.09.2007
11:28
[272]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Teraz rozumiem.

Nie zmienia to faktu, że według przepisów, jadąc jako trójka musisz wjechać na skrzyzowanie tak, żeby umożliwić przejazd dwójce, a potem jedynce. Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, w której byłoby to niemożliwe. Inni kierowcy chyba tez, bo w tym aspekcie przepisów nikt nie zmienił.

05.09.2007
11:31
[273]

Lookash [ Senator ]

anksma -- Oczywiście, że istnieje artykuł 25. Tak ci powiem. Wy to nazywacie zasadą (powinno być "zasadami") prawej ręki. Od teraz już będę wiedział, że chodzi o to samo. Wcześniej myślałem, że chodzi o coś zupełnie innego, o jakieś inne prawo, którego nie mogłem się w kodeksie doszukać.

sparrhawk -- Zgadzam się. A jeżeli zbyt małe skrzyżowania sa tylko hipotetyczne, to tylko się cieszyć :)

05.09.2007
11:39
[274]

Kuper^^ [ Konsul ]

i tak to jest glupota ,aby osrodki egzaminacyjne byly panstwowe

powinno sie zdawac w swoim miescie

05.09.2007
12:23
[275]

N2 [ negroz ]

Lookash ->
"Skąd ty wiesz, czego ja nie umiem? Wytknij mi, gdzie robię błąd. Czekam."

Nie rozumiesz zasady prawej dłoni/ręki/nogi.
Tyczy się sytuacji 1 na moim rysunku, o czym juz chyba ktos wczesniej wspomniał a Ty znów potwierdziłeś swoją niewiedzę ;)

I też mi przy okazji powiedz, jak manewrować na rysunku po prawej.


Tutaj można powiedzieć, że to jest sytuacja patowa.

Teoretycznie i czasami tez praktycznie to:
Pojazd nr 3 rusza na środek i zatrzymuje się tam, pojazd nr2 ma wtedy opuszcza skrzyżowanie, zaraz za nim rusza pojazd nr1, gdy tylko upiści on skrzyżowanie pojazd nr3 rusza jako ostatni.

Drugie wyjście z sytuacji to, małe skrzyżowanie, wąskie uliczki etc.
Któryś z pojazdów mających po swojej "lewej" uczestnika ruchu, mruga mu światełkami i puszcza. W ten sposób wszystko jest juz jasne. Dalej już stosują się do "prawej dłoni/ręki/nogi" i opuszczają skrzyżowanie wg tej teorii.

A co do Twojego rysunku z lewej to paranoja.
Już widzę jak spotkasz natręta, który po twoim poinformowaniu go "lewym kierunkowskazem", iż skręcasz w lewo, wyrwie dynamicznie zaraz po twoim ruszeniu i kolizja gwarantowana. Tym bardziej, jeżeli będzie to duże skrzyżowanie. Poza tym na rysunku na pewnym odcinku jedziesz pod prąd.
I traktujesz zawracanie jako jeden manewr, tymczasem skłąda się on z dwóch skrętów w lewo.

05.09.2007
12:35
[276]

Lookash [ Senator ]

Pokaż, gdzie nie rozumiem tej zasady -- doszliśmy już do tego, że artykuł 25 wy rozumiecie pod pojęciem "zasady prawej nogi". Bo twoich rysunków numer 1 (są dwa) nie komentowałem, są śmiesznie proste i jasne.

Przestań się już czepiać, bo już wszystko zostało wyjaśnione. I sytuacja z rysunku i nasz brak zrozumienia.

Co do zawracania -- nic nie napisałem jeszcze twierdzącego, poczekaj, może się mylę.

05.09.2007
12:59
[277]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

N2 ==> Co do zawracania to niestety Ty nie do końca poprawnie to interpretujesz. Zawracania NIE można traktować jak podwójnego lewoskrętu. Powód? Na zamieszczonym przez Ciebie rysunku mamy skrzyżowanie równorzędne, więc pojazd 1 musi ustąpić 2 tak jak zaznaczyłeś. Ale gdyby to było skrzyżowanie z drogą główną (i byłaby to droga, po której jedzie pojazd 1 - ta "pionowa"), to wtedy 1 może zawrócić nie ustępując 2, mimo że wydawałoby się, że powinna ustąpić skoro "po pierwszym skręcie w lewo znajduje się na podporządkowanej, czyli ma ten sam "priorytet" co 2, a że chce drugi raz skręcić w lewo to 2 może jechać" - tak było dawniej, ale przepisy się zmieniły, a niestety wciąż sporo kierowców będących na miejscu 2 wymusza w takiej sytuacji pierwszeństwo stwarzając poważne zagrożenie kolizją.

05.09.2007
13:26
smile
[278]

N2 [ negroz ]

DEXiu -> Doskonale Cie rozumiem i bardzo dobrze, że poruszyłes ten wątek.
Moja sytuacja odnosiła się jak sam wspomniałeś poprawnie do skrzyżowania równorzędnego, bez dróg podporządkowanych czy głównych. Tak więc tutaj kwestia pierszeństwa została objaśniona.
Jeżeli natomiast pojazd nr 1 znajdował by się na drodzę głównej z pierszeństwem (pionowej na rys) to faktycznie ma pierszeństwo ma pojazd jadący po drodze głównej. I tutaj jak wspomniałes przepisy zmieniły się radykalnie (podaj w 2005).
Więc faktycznie definicja zawracania jako dwóch lewoskrętów tak jakby padła, ale nie do końca. (Ponieważ sie to tyczy tylko w określonej sytuacji) ponieważ pojazd zawracając w pewnym momencie znajduje się na odcinku drogi podporządkowanej, więc teoretycznie (i jak było wcześniej w przepisach) ma prawo przepuścić uczestnika ruchu znajdujacego sie po jego prawej stronie, (czyli jadacego w lewo bądź prosto). Obecnie przepis został zmieniony i ten uczestnik ruchu, który zawraca, z drogi głównej ma prawo wykonać "pełne zawracanie" (dwa lewoskręty. i ma do tego pierszeństwo.
Reasumując na tym można skończyć dyskusję o zawracaniu.
A wieć w tym aspekcie z mojej strony wszystko ok było napisane, wyżej. (nielogiczne z deka).

Poza tym przypomnę, iż rozmowa była na temat równorzednego skrzyżowania.

Uprzedzajac pytanie: Tak wiem, wziąłes pod uwagę "zawracanie - dwa lewoskręty".

05.09.2007
16:57
[279]

J_A_C_K [ 11 ]

Ja się tylko zamelduję w tym wątku, z racji egzaminu jaki miałem przyjemność zdawać dzisiaj.

Zdałem. Za pierwszym razem.
Jestem doskonałym kierowcą i mogę jeździć już jak chcę.

05.09.2007
17:03
[280]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Jestem doskonałym kierowcą i mogę jeździć już jak chcę.

Boże, miej nas w swojej opiece. ;)

05.09.2007
17:14
[281]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

Jestem doskonałym kierowcą i mogę jeździć już jak chcę.

krzyzyk na droge.

05.09.2007
17:19
smile
[282]

wysia [ Senator ]

"Zdałem. Za pierwszym razem.
Jestem doskonałym kierowcą i mogę jeździć już jak chcę."


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2 - wysia
05.09.2007
17:32
smile
[283]

J_A_C_K [ 11 ]

Mmm, już wiem jak się stać sławny ;)

Czyli syndrom "Sprawy dla reportera" E. Jaworowicz i 'oburzeni mieszkańcy wsi'.


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 2 - J_A_C_K
05.09.2007
18:08
[284]

Marcinwin [ Pretorianin ]

LUDZIE LUDZIE wlasnie zdalem na B ! za 1 razem, jezuu ale sie ciesze .. szczerze mowiac nie liczylem ze zdam za 1, szacowalem 2-4 ... no ale udalo sie. Stresa mialem strasznego, cale szczescie ze wzialem 2 h przed egzaminem dzien przed, a ze caly kurs mialem z 4 instruktorawmi roznymi - jak bym mial caly czas z tym samym to bym nie zdal.
Teraz czas na A :D

Tylko pytanie - gdzie musze zaplacic teraz za wydanie rpawo jazdy ? kwota 71 zl, w wordzie czy urzedzie wydajacym ? [wroclaw]

05.09.2007
18:28
[285]

J_A_C_K [ 11 ]

Marcinwin - gratulacje, to był dobry dzień. Ja szczerze mówiąc nie myślałem nad takimi rzeczami typu "zdam czy nie zdam", tylko chciałem dobrze pojechać. I udało się.

Ja zdawałem w opolskim WORD'zie, o ile się dobrze orientuje to po prawko trzeba się zgłosić w starostwie powiatowym.

Aha, no i co to za opłata za wydanie prawa jazdy? Pierwszy raz o tym słyszę.
Myślałem, że ta wcześniejsza wpłata (coś ok. 130 zł) jest wystarczająca.

05.09.2007
18:39
smile
[286]

QrKo_ [ ]

Najpierw czesc radosna - Z-D-A-L-E-M :D
Coprawda przy podejsciu 4tym, ale zlapalo sie w jednej teori wiec pol biedy.

I teraz czesc smutniejsza bo minelo 10 dni od egzaminu, a na stronie nadal pisze
Niepoprawne dane, brak spraw w toku lub dokument wydany.
Egzaminator mowil ze jakies papierki mialy poczta przysc - nic nie przyszlo, kolezanka mowila ze pytali ją gdzie chce odebrac - czy w urzedzie gminy, czy w urzedzie komunikacji - mnie nic nie pytali. Jak bylo w Waszym przypadku?

05.09.2007
18:41
[287]

nutkaaa [ Panna B. ]

Mi się tez nic nie pytali. Zdałam, poszłam zapłacić za wyrobienie prawka, na następny dzień zaniosłam dokumenty do starostwa powiatowego i równiutko po 2 tygodniach dostałam prawko. Jakieś 5 dni przed wydaniem prawka też na stronie widniało "brak spraw w toku".

05.09.2007
18:44
smile
[288]

QrKo_ [ ]

poszłam zapłacić za wyrobienie prawka, na następny dzień zaniosłam dokumenty do starostwa powiatowego

Jakie dokumenty? ;o
Znajomi placili przy odbiorze prawka, wiec z wplata sie chyba nie ma co spieszyc, ale o jakich dokumentach mowisz?

EDIT
Aaa, moze egzaminator mial na mysli ze papiery ida poczta do urzedu a nie do mnie :P

05.09.2007
18:46
smile
[289]

MiniWm [ PeaceMaker ]

Przepraszam :) ? ale czy przypadkiem nie mieli wprowadzic jakis listkow na samochod dla "swiezych" doskonalych kierowcow :) ? Nie zebym sie martwil o zycie :P ale czytajac co po niektore wypowiedzi....

05.09.2007
18:51
smile
[290]

J_A_C_K [ 11 ]

Takie rzeczy tylko w Wielkopolsce :)

Gdzie na necie można sprawdzić czy prawko już gotowe?

MiniWm --> nie przejmuj się moją wypowiedzią. Musiałem coś takiego napisać, to coś jak stwierdzenie "matura to banał, nie trzeba się uczyć" - nie ma to zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, ale to część rytuału jaki trzeba wykonać gdy ma się to za sobą :)

edit: chodzi o to --> https://cpdpub.pwpw.pl/apps/PJ.aspx ?

05.09.2007
18:53
[291]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Do matury faktycznie nie trzeba się uczyć. :)

Powodzenia na nowej drodze życia. ;)

07.09.2007
09:42
smile
[292]

anksma [ BloodRayne ]

Czy wie ktoś jaki adres ma stronka internetowa na której można sprawdzić czy już można odebrać prawko??bo zapomniałam jak się zwie.

07.09.2007
09:57
[293]

N2 [ negroz ]

https://cpdpub.pwpw.pl/apps/PJ.aspx

07.09.2007
09:58
[294]

QrKo_ [ ]

Masz 2 posty wyzej...

https://cpdpub.pwpw.pl/apps/PJ.aspx

07.09.2007
13:37
smile
[295]

TURIN9 [ Konsul ]

J_A_C_K--->mnie wydanie prawa jazdy kosztowalo 71zl:)

07.09.2007
15:24
smile
[296]

anksma [ BloodRayne ]

QrKo_ -->dzieki, nie zauważyłam ;-) akurat przejrzałam posty na początku wątku czy tam ktos o to nie pytał, a nie myślałam że akurat ktoś 2 posty wyżej będzie pytał o to samo.

Czy po tygodniu od zdania prawka to normalne że cały czas jest na tej stronce "Niepoprawne dane, brak spraw w toku lub dokument wydany"?? czy może już coś powinno się ruszyć? i powinien być chociaż 1 pkt że przyjęto wniosek.......??

07.09.2007
15:44
[297]

req_ [ shalom ]

Nowy
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6846523&N=1

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.