
rothonu [ Konsul ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1540
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Pierwsza część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=41954
Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6582192&N=1

rothonu [ Konsul ]
Przepraszam, ze obrazek zmieniony, ale nie mialem oficjalnego. Na podgladzie, z ktorego skopiowac sobie zamierzalem wychodzil taki maly i troche brzydki.
"- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać. Jak kura może, to my też możemy! (...)
- A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
- Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
- No tak. Skrzydeł nie mamy, ale kura też ma marne. Urwisko jest najważniejsze."
Beata Krupska "Sceny z życia smoków"

rothonu [ Konsul ]
Polski dystrykt :-D

tygrysek [ behemot ]
magiczny ekfiwalęt? ;)
aloha Smoczki

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
-Pora sprzedać śledzie- mruczał do siebie pociągając nosem i gramoląc się z beczek.
-Rybki zacnie zaśmiardły, chyba idzie na zmianę turnusów, coś wyraźnie wisi w powietrzu - bulgotał dalej, człapiąc do wygódki.
-Gdzie ja te dudki poupycham, przecież do banku nie zaniosę. Śledzi swieżych trza kupić, do beczki naszczać, jeny jak mi się nie chce.- perrorował patrząc smętnie na mały kawałek papieru toaletowego dyndający na kołeczku. -Czemu nie zabrałem ze sobą gazety? A tak to nawet nie wiem jakie nowe zasługi stały sie udziałem Premiera.- westchnął, usiadł i natychmiast zadrzemał.
TrzyKawki [ smok trojański ]
No. Zwolniłem ja się z roboty, coby do szamana specjalisty dotrzeć, na umówioną wizytę. Dowcip polegał tylko na tym, że zanim wstapię w wysokie progi , musiałem dokonać ostatecznych formalności na dole w rejstracji. Stanałem pokornie w kolejce, a gdy dochodziłem do okienka - paniom zebrało się na pogaduszki. Ponieważ streszczenie życiorysów zabrało im trochę, przed gabinetem byłem o 12:35, pięć minut po wyznaczonym terminie. Lekarki brak. Już sobie poszła. Na drzwiach wprawdzie widnieje jak byk, że ma siedzieć do 14-tej, ale kogo to obchodzi. Oprócz mnie, rzecz jasna. I tak sobie teraz myślę, że (pomijając sluszne postulaty reformatorskie, równie słuszną chęć godziwego zarobku oraz sympatię do przedstawicieli tej profesji), gdyby ktokolwiek z pracowników najemnych, w jakimkolwiek innym zawodzie, wychodził z pracy półtorej godziny wcześniej, bo uważa że nie ma co robić, zgłaszając jednocześnie żądnanie gwarantowanej płacy w wysokości kilku tysięcy, to by go pracodawca z hukiem kopnął w tyłek. Nawet specjalistę. Ale może ja mam skrzywione spojrzenie.
Dzień dobry, jaki miły dzień :-]
Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Tak na oko... to z 80% społeczeństwa ma skrzywione spojrzenie...
Dalej zmilczę, bo mam zeza i nijak zaden lekarz w tak zwanym międzyczasie pomiędzy 1/8 a 1/16 etatu nie jest w stanie mnie przyjąć. Co prawda zapisałem sie na wizyte do jasnie wielmoznego Pana Kardiologa, ale to dopiero w grudniu będzie... Mam czas, przynajmniej teoretycznie.
Do okulisty nie pójde, zamazany obraz jest całkiem fajny, rzeczywistosc ładniejsza... Nie muszę pić co ma zbawienny wpływ na mój potfel i niezbyt dokładnie widzę czy na parkingu pobliskiego szpitala juz wszystkie samochody biednych lekarzy są z rocznika 2007.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des ---> wybacz ze nie dotarlem ale cala noc gralismy w magica i nawet nie wiem kiedy to sie stalo ale obudzilem sie o 14 w poludnie :) Czekamy na Ciebie, dzwon.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Czy ty aby nie zamierzasz się zjawić u niego ze swoim słynnym zewnetrznym dyskiem, Kanonu?

Widzący [ Legend ]
A czemu un taki słynny? W stanie wojennym ulotki a za caratu pół litra w nim nosił?
Się domagam wyjaśnień.

Kane [ bladesinger ]
widzacy --> pewnie jest w ksztalcie pol litrowki :D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Kawczaku ---> mialem sie zjawic ale magiczna moc oktagonu mie powstrzymla i slabowitosc na me czlonki o poranku polozyla, skutkiem czego, jako kukla jakowa w barlogu poranek ow spedzilem.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Narzedzia szatana.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Oktagon.

TrzyKawki [ smok trojański ]
A bo widzicie, Kanonu, znajoma oddala mi na tydzień w użytkowanie takie cudeńko:
Myślałem, że może sparujemy, to nam się rozmnożą ^_^

Deser [ neurodeser ]
Ufff, po robocie. Jeszcze trzy dni :)
Mam się ja z tym zmiennikiem. Mówiłem, że za wcześniej samego postawili to nie, da radę. Drugi tydzień nic nie robię tylko poprawiam wszystko co przez jego ręce przeszło. Dzisiaj przeszedł sam siebie. Dotarłem na ta fantastyczną ze względów czytelniczych, druga zmianę i patrzę co robi. Ambitnie szlifuje ogon. Oczywiście dobra do tego tarcza nawet nie została użyta. Zrobił nową (z inne, która mi potrzebna do kanałów). Zrobił tak fantastycznie, że kąta nie było :) Pokazuję co robi za durnotę, tłumaczę, a ten za filozofie na temat jak ową tarczę uzyskać. Zamknąłem się i po prostu zrobiłem. Zdziwienie :) Dobrze, ze to jeszcze trzy dni bo ja moge wytrzymac dwa tygodnie ale w końcu opierdzielę.
Kanon - zadzwonię, zadzwonię. I tak się pogubiłem kiedy Wy jedziecie, bo kiedy ja, to jeszcze pamiętam :) Zabiercie Magica, ja zabieram kostki, ołówki i jakiś skromny systemik rpg.

sokoip [ Niggy Tardust ]
hehehe

sokoip [ Niggy Tardust ]
nie ma to jak na Pradze, zabawy, że hoho :)

rothonu [ Konsul ]
babajaksmok--> Rozgadalismy sie wiecej, czy mniej, zrozumiec latwo, albo trudniej, ale post z samym linkiem do nowego odcinka prostszy juz byc nie moze :-)
Czeee!
"Urwisko było wysokie, strome i bardzo straszne. (...) Antoni bał się najbardziej, więc postanowił mieć to już za sobą, jak najprędzej. (...) Przez chwilę zawisł w powietrzu, spojrzał w dół, zamachał wszystkimi łapami, puścił nosem trochę dymu z ogniem i zaczął spadać.
- Ty, on leci - stwierdził z zainteresowaniem Smok Zygmunta.
- Ale pionowo - zauważył ponuro Wincenty.
W tym samym momencie Antoni rąbnął z hukiem o ziemię, wznosząc tumany kurzu. Potem rozczapierzył ogon i legł bez ruchu.
- Co on robi? - chrypnął Smok Zygmunta.
- Leży.
- Co ty robisz? - zawołał Smok Zygmunta do Antoniego.
- Leżę - odparł Antoni krztusząc się piachem.
- Miałeś latać - obraził się Wincenty."
Meganelle [ Konsul ]
Czyżby rothonu znowu rozmawiał z duchami... Heh, co to się z ludźmi dzieje.
Ja natomiast zanabyłam sobie byłam "Grim Fandango", więc z oczywistych względów prawdopodobnie na parę dni zamienię GW na GF :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
a gdzie takie zabytki? Na allegro?

Meganelle [ Konsul ]
Ano właśnie nie - świeżutka reedycja właśnie trafiła do sklepów w serii LucasArt Classic razem z dwiema częściami Monkey Island, Full Throttle i czymś tam jeszcze.
P.S. Może kotecka? https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6683873&N=1

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Widzący wciąż w kieracie ale już 4 sierpnia wypływam powłóczyć się na trasie od Danzigera do Iławy. Jedyne co muszę, to dopłynąć do Siemian na 12 a reszta całkowity luzers, tam siam i jeszcze gdzie indziej;-)

sokoip [ Niggy Tardust ]
radioheaduję się dziś cały wieczór

Deser [ neurodeser ]
Dwa dni :)
Wzięło mnie na wspominki i dzisiaj Sisters of Mercy :)
Napisałem kiedyś, że Eldritch robi do nas oko, ale potrafią to dostrzec tylko ci, których również stać na dystans do swojego ulubionego środowiska naturalnego, pachnącego chryzantemami na świeżym grobie. Otrzymałem potem sporo listów pełnych oburzenia. Ich autorzy obejrzeli na klęczkach wideo-koncert "Wake" i wzięli sobie poważnie do serca cały ten spektakl.
TB: Co sprawiło, że The Sisters Of Mercy znów jest zespołem rockowym?
ELDRITCH: Znudziły mi się klawisze.

tygrysek [ behemot ]
a dla mnie radiohead to straszna nuda ... oprócz creep, który jest jak trylogia lecz w świecie zbliżających się gitar. boooski

sokoip [ Niggy Tardust ]
Deser => cholera jasna, co rusz ładujesz się do wątku z jakimś fajnym zespołem a ja potem lecę na youtube i przypominam sobie ich piosenki. Na pierwszy ogień idą: Lucretia, My Reflection, More, Temple of love i This Corrosion

TrzyKawki [ smok trojański ]
A ja dziś nie łażę po waszych tubach, tylko nadaję.

sokoip [ Niggy Tardust ]
TrzyKawki => na poczcie robisz? :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
A gdzie tam, dziś audycja radia TrzechKawek, pierwsza po dość dlugiej przerwie :-)

Seledynowy [ Pretorianin ]
Radiohead też mnie męczy, ale Dominion i Temple of Love Sisters mnie masakruje !

sokoip [ Niggy Tardust ]
przypomniane...
psia krew, chyba będę musiał wyszperać u siebie płytkę i przerobić na mp3

TrzyKawki [ smok trojański ]
No i wynikł mi mały problem językowy. Jak brzmi rodzaj żeński od "waleń" ? A od "Walon" (nie mylić z Flamandem) ?
Bo chyba nie Walonka?

sokoip [ Niggy Tardust ]
waleń - wala
walon - walona
walonka to zdrobnienie :D

Seledynowy [ Pretorianin ]
Ale o co cho ?

Seledynowy [ Pretorianin ]
Viena calling
Hello, Vienna calling
Hello, hello, Vienna calling
Hello, oho, Vienna calling
Hello, oho, Vienna calling
Talking about
Stella sitzt in Rio - Stella liegt in Tokyo
Männer fragen sie nach Feuer, nach dem andern sowieso
Sugar Chris, dich sehr vermißt - dein Bein und dein Gesicht
Du kannst auf mich verzichten - doch nur auf Luxus nicht.
Womit spielen kleine Mädchen heute, hier und dort und da,
ob in Tucson, Arizona, Toronto, Canada
Wien, nur Wien du kennst mich up, kennst mich down
Du kennst mich
Wien, Wien, nur du allein wohin sind deine Frauen
Ohoho, operator (so alone am I)
Ohoho, operator (need you to come tonight)
Hello, oho Vienna calling
Hello, oho Vienna calling
Two, one, zero - der Alarm ist rot
Wien in Not - cha, cha, cha
Vienna calling, Vienna calling
Und plötzlich heißt Maria Marilyn und Eva heißt Yvonne
Ein junger Bogart hängt ihr an den Lippen, Kleines, und sagt komm
Die Lockenpracht wird abgemacht, die Tänzer sind gestoppt
Es ist 4 Uhr 45, nun wird Position geprobt
Womit spielen kleine Mädchen ...
Wien, Wien, du kennst mich ...
Oho, operator ...
Hello, oho Vienna calling ...
Two, one, zero - der Alarm ist rot ...
Hello, oho Vienna calling ...

Deser [ neurodeser ]
No to na dobranoc tez jeden z moich ulubionych kawałków :) Oczywiście z dystansem :)
Everything Dies -
Jak pomyslę, ze oni u Owsiaka, a w Bolkowie Front Line Assembly, Mortiis i Legendary Pink Dots (a do Bolkowa rzut beretem)... to i tak pojade na łódki :)

Mysza [ ]
Legendary Pink Dots!? Ożesz w dupę! A ja cały czas uważałem, że to ino festiwal przebierańców, na który i tak nie warto zaglądać, bo XIII stoleti już nie ma...

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń..)))jest mi na serio wstyd..)))tak się starałam a nie zauważyłam,że mówię do siebie...ale byłam po długoterminowej traumie)))..z drugiej strony lubię ze sobą pogadać bo przynajmniej coś z tego rozumiem..)))
---->Panu Kawku serdecznie dziękuję za zwrócenie uwagi na moją indolencję umysłową i proszę żeby zawsze to robił jak tylko zobaczy jakikolwiek objaw..))(bosszszsze...zajęłam nicka do końca życia)))))

rothonu [ Konsul ]
A wiecie, ze w lubelskim Fantasy Park w Plazie nie wolno chodzic w czapkach? Drechy w kaniołach urzadzaja w zwiazku z tym marsz gwiaździsty pod kancelarie Premiera w Warszawie :-)
Czesc!

rothonu [ Konsul ]
A nawiazujac do wspomnianego przez Meghan Grim Fandango, to pamietam doskonale Day of the Tentacle tego samego producenta. Generalnie nie lubie przygodowek, wiec (tu musze wspomniec, ze tez mnie GW troche znuzylo) instalnalem sobie... HL2. I tak sobie laze ktorys juz raz :-)

Widzący [ Legend ]
Cześć
rothonu instalnij sobie Preya, pomijając indiańskie głupoty to całkiem niezła zabawa, zmienna grawitacja i takie tam inne duperele, można popykać.

rothonu [ Konsul ]
Ni mom Preya, a do sklepu daleko (a ja na urlopie). Moze kupie sobie s.t.a.l.k.e.r.a jutro, bom nie widzial na oczy gierki.

sokoip [ Niggy Tardust ]
Prey? Wspaniała gra! Zainstalowałem, włączyłem, nasikałem do pisuaru i wyłączyłem :D
No gdzież ta gra?

Widzący [ Legend ]
No jak na szczaniu kończy to co się dziwi? Trza dalej brnąć, te indiańskie dyrdymały są lekko wkurzające ale same lokacje i zabawy gdzie góra a gdzie dół, są całkiem całkiem.

rothonu [ Konsul ]
A ja polecam smokom zabawe w demotywatory!
Pozniej moze urzadzimy ranking najciekawszych? :-)

sokoip [ Niggy Tardust ]
przeglądam galerię
można skonać ze śmiechu :D

rothonu [ Konsul ]
Z Hitlerem rewelka! :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Joł joł, siema, ziom!
Witam serdecznie po pierwszym dniu obowiązkowego kursu na temat dupy maryni. Było fantastycznie. Prowadzący, podczas pierwszego dnia wprowadzil nas w tematykę, potwierdzając wszystkie moje przypuszczenia, które powziąłem w ciagu pięciu minut czytania programu. I zajęło mu to zaledwie pięć godzin. Zajęcia integracyjne były fantastyczne i wypiłem na koszt firmy dwie herbaty. A poza tym jestem zmotywowany i niewiarygodnie wspaniały. Jutro wyjdę jeszcze później.
Czeeeeeeeeee !!!!!!
P.S. - baba_jak_smok - ja mam też inne zajęcia, rdę ! :-D

Meganelle [ Konsul ]
Ufff, dzisiaj w końcu oddali w nasze łapki stół do piłkarzyków i co chwila słychać na całym piętrze radosne okrzyki i głośne jęki zawodu. Ja co prawda nie umiem grać, ale nadrabiam entuzjazmem :D I wbrew pozorom nieźle się można zdyszeć przy grze 1:1 skacząc z ataku do obrony i z powrotem...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Stanowczo jestem zwolennikiem piłkarzyków 2:2 :-D A wiem co piszę, bo w mojej ulubionej knajpie jest stół z nimi od dłuższego czasu. Początkow patrzyliśmy na siebie z pewną nieśmiałością, ale po roku zaczynam nabierać wprawy. Może kiedyś umówimy się na partyjkę w Łorskole? Myszę się ściągnie, on szybki i sprytny jest, a i w krzyżu go nie będzie po grze boleć :-)
Meganelle [ Konsul ]
Generalnie to się pracuje, nie gra ;) ale niekontrolowane dzikie okrzyki z reguły sprowadzają nowych chętnych i wtedy nie tylko pełna obsada, ale i kibice są :) Ja mam nadzieję, że szybciej niż za rok się nauczę, dziś już osiągnęłam znaczne postępy - zaczęłam od 4 samobójów a potem udało mi się nawet kilka piłek wstrzelić do przeciwnej bramki :D
Po oswojeniu się z boiskiem może zaczniemy też chodzić piętro niżej, bo tam jest plejak trójeczka i co najmniej 2 ścigałki, chociaż do tej pory wyścigom wolałam się przyglądać, niż brać udział...

sokoip [ Niggy Tardust ]
to świetlica a nie praca

TrzyKawki [ smok trojański ]
Generalnie, to się pije, a nie gra :-D Stąd też długi staż jako "green opponent". Tym niemniej odmowę przyjąłem do wiadomości ;-D

Seledynowy [ Pretorianin ]
Generalnie, to się pije i gra :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Alkoholik.

Seledynowy [ Pretorianin ]
:P

TrzyKawki [ smok trojański ]
:-P

rpn [ ... ]
]:-P

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń)))...piłkarzyki to ta gra w której trzeba walnąć takim nieruchawym ludkiem w odnośnik piłki meczowej?......bo jak tak to wygrałam....)))))
...to wciąga...i wcale się nie wypieram, że luksus wykonywania ruchów które do niczego nie prowadzą moze być całkiem przyjemny...))))
...generalnie nie powinno się dać ludziom kibicować...osobiście na meczu piłki siatkowej sklęłam sędziego słowami powszechnie uznawanymi za wulgarne i to do piątego pokolenia.....do tego rzuciłam w niego garścia orzeszków....a ja dobrze wychowana jestem!!!!
...już nie chodzę na mecze bo to grozi zawałem.....ich albo mym...))))
....dobranek....)))

rothonu [ Konsul ]
Pilkarzyki... Nie widzialem tego od czasow, kiedy jezdzilem na kolonie letnie. Tu u nas, na Dzikich Polach musieli chyba wszystkie porabac na podpaleke do piecow chlebowych, bo nie uraczysz.
Ale gra jest kultowa - najlepsi pilkarzykowcy to byli bozyszcza kolonijni. Ech...
Czesc!

Meganelle [ Konsul ]
Ehh, Kawczak, jak Ty nic nie rozumiesz :) Właśnie dlatego chcę się nauczyć szybko, coby w razie spotkania nie być tylko atrapą gracza. A propos picia i grania kiedyś piłkarzyki były w Giovannim na Krakowskim, ale lata całe mnie tam nie było i kto wie, jak to teraz wygląda.
piokos ---> E tam, świetlica, po prostu pracodawca dba o higienę pracy ;P Interes się kręci całkiem nieźle, niektórzy wiedzą, że zadowolony pracownik to wydajny pracownik.
Dzień dobry, Smoki Diplodoki :D Jaki miły dzień

Deser [ neurodeser ]
Sam się kliknij hobbicie!
Ale mu nagadałem :P
Dobry Smoki :)
URLOP!!! - rozdarł sie gnom, a potem rozbolała go głowa.
Pracodawca obok dbania o samopoczucie umie też wyczuc tak zwany swąd. Mój wyczuł :) Druga zmiana odwołana. Fajnie :D
Kanon pozdrawia!
Mam ich szukać na tych jeziorach uzywając alchemii oraz magii czarnej i białej, zwłaszcza przydaje się komórkowa.

Widzący [ Legend ]
Czołem
Kac w piątek rano to zły prognostyk na resztę łykendu a to wszystko przez muzykantów, one grały na estradce pomiędzy Neptunem a Ratuszem, my siedzielim u Rajców w ogródku i my pilim i słuchalim albo słuchalim i pilim. I stąd dzisiejsza słabość ciała i nędza umysłu.

Deser [ neurodeser ]
Kac w piątek prześladuje mnie drugi tydzień :) Biorac pod uwagę koniunkcję oraz układ gwiazd znaczenie owo mozna rozpatrywac róznie... i tak kończy się bólem głowy :)
Na ból głowy zawsze pomaga Bauhaus :)
tutaj w wersji z filmu The Hunger z Kaśką made in France i Dawidem made in Real great Britan

sokoip [ Niggy Tardust ]

Hedeon Jarosławicz [ Junior ]
Witam wszystkich!
Tak się składa że poszukuję dobrej gildii i myślę że takową znalazłem. Pytanie tylko czy zechcecie przygarnąć takiego noobka jak ja?
W razie czego zostawię swoje namiary w grze:
nick: Hedeon Worek bądź Hedeon Jaroslawicz
W razie jakichkolwiek niejasności pytajcie :)

rothonu [ Konsul ]
Nooo, bedzie. Tylko Lecha trzeba obudzic i bedzie dobrze! Witaj w klubie :-)
Vaerin [ Pretorianin ]
Roth -> :O
Hedeon -> Gratuluje:
a) dobrego wyboru gildii :D
b) tego że ci się chciało rejestrować na golu specjalnie po to aby zostawić swój nick ^^

Widzący [ Legend ]
Ciekawe czyje to ego tak przelazło przez płot naciągnęło czapkę na oczy i wraca przez dziurę jako Zorro?
Vaerin [ Pretorianin ]
I wszystko jasne -> https://www.gry-online.pl/.%5CGaleria%5CForum%5C7/238705911.JPG

Seledynowy [ Pretorianin ]
Ależ dawno tego nie słyszałem...
In a garden in the house of love,
I'm sitting lonely on a plastic chair
The sun is cruel when he hides away,
I need a sister - I'll just stay
A little girl, a little guy
- in a little church or in a school
Little Jesus are you watching me,
I'm so young - just eighteen
She... she, she, she Shine On
she, she, she Shine On
she, she, she Shine On
In a garden in a house of love,
there's nothing real just a coat of arms
I'm not the pleasure that I used to be
- so young - just eighteen
She... she, she, she Shine On
she, she, she Shine On
she, she, she Shine On
I don't know why I dream this way
The sky is purple and things are right every day
I don't know why, it's just this world's so far away
But I won't fight, and I won't hate
Well not today...
She... she, she, she Shine On
she, she, she Shine On
she, she, she Shine On
House of Love
rothonu [ Konsul ]
Vaerin--> Przeciez tu banda samych renegatow. Wstydz sie, przylazisz w takie miejsce z lokalu Jasnie Panstwa :-P W dodatku robisz jakies miny, ktorych znaczenia nie rozumiem. Uwagi, zastrzezenia, obiekcje i innego rodzaju suplementy nalezy pisac odwaznie, wprost, a nie malowac mordki i w razie co pisac, ze znaczyly jedno badz drugie. Odnosze wrazenie, ze od dluzszego czasu chcesz mi cos powiedziec, tylko nie bardzo wiesz jak. Wal smialo, najwyzej odszczekne.
A wszystkim Panstwu dobry dzien!
"Po obiedzie smoki zadecydowały, że pójdą na zwiady.
- Co będziemy zwiedzać? - zainteresowała się Żaba.
- Cicho, ty żabia prostoto! - ryknął Antoni. - Nie będziemy nic zwiedzać. Będziemy badać teren. Może znajdziemy jeszcze jakieś smoki.
- Albo żaby... - rozmarzyła się Żaba.
- Niedoczekanie... - szepnął Wincenty Smok. - Jedna gadzina wystarczy."

rothonu [ Konsul ]
Ha, pamietacie jak gderalem o najnowszej produkcji Behemoth?! O prosze!
Oni sa od Ciebie, Widzący :-D
Vaerin [ Pretorianin ]
W dodatku robisz jakies miny
:O <-zdziwienie, że nakłoniłeś Hedeon'a do napisania tu swojego posta. W kązdym razie ja bym se na jego miejscu darował.*
Odnosze wrazenie, ze od dluzszego czasu chcesz mi cos powiedziec, tylko nie bardzo wiesz jak.
Złe odnosisz wrażenie :P
*mimo iż to był mój częściowo pomysł

rothonu [ Konsul ]
Oooo, widac i mnie czasem wrazenia myla :-D
Dobra wrzucmy na luz, popatrz jaki watek, odlot totalny: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6694667&N=1
Meganelle [ Konsul ]
rothonu ---> Przed chwilą ten sam tytuł rzucił mi się w oczy, do środka już nie zaglądałam (bojaźliwa jestem). Ponieważ zdziwiło mnie, że pokazał mi się wątek z odznaczonej kategorii patrzę ja ci na górę i co widzę? Ano wszystkie kategorie mam zaznaczone, w tym - pisma o grach. W końcu zmienili te nieszczęsne gazety, ciekawe czy właśnie teraz, czy już od jakiegoś czasu jest lepsza forma :)
P.S. A co to za nowa forma rekrutacji do gildii poprzez wpis w Smoku? :D Przecież nie wszyscy w HHG są smokaci...
Judith [ Senator ]
Właśnie, tak jakby forum HHG nie było ;)

rothonu [ Konsul ]
Kuźwa, gry online pamietalem, jakiegos hhg nie. Wiem, tez latwy, ale nie przyszedl mi ten adres na szybko do pustej glowy. Przepraszam, to miejsce zdycha, ale jak tylko do czegos moze sie przydac, to od razu obraza. Ok, to co mam teraz zrobic?
rothonu [ Konsul ]
A obszerniej - dalem facetowi adres do forum bo, jak wiadomo, sam rekrutowac do gildii nie moge. W dodatku nie wiem jakie sa potrzebne do tego informacje o kandydacie. W dobrej wierze zaproponowalem wpisanie sie do smoka, zebym nie zapomnial pogadac o kandydaturze z kims, kto moze takiego kandydata zapisac. Gdybym wiedzial, ze spowoduje to takie nadąsanie, to zapisalbym wszystko z chatu na kartce. Ale nie przyszlo mi do glowy, ze sie zaraz towarzystwo bedzie krzywic. Przepraszam, wracajcie do swoich dyskusji, a ja na przyszlosc zaloze sobie inny watek, kiedy bede potrzebowal krotkiego, jednopostowego wpisu.

Deser [ neurodeser ]
rothonu - normalnie chyba Ci piwo postawię :) Bardzo dobrze, ze dałes adres i nie bierz tak zaraz do siebie wszystkiego. Już sobie nicka spisałem i za chwilę zaloguje do GW to i zaproszenie poślę.
Dla mnie to kompletnie nie ma znaczenia czy ktos napisze w Smoku, watku o GW, na forum HHG czy na randkach w onecie :)

rothonu [ Konsul ]
Tez zaraz cos pogram, tylko kupie nam piwo w sklepiku, bo bym sie moze napil? :-)
sokoip [ Niggy Tardust ]
rothon => odstaw pifko i wrzuć na luzik...
...reszta też
Deser => siedzisz na randkach w onecie? :D

Seledynowy [ Pretorianin ]
Każdy rekrut jest dobry.

Deser [ neurodeser ]
soikop - jeszcze nie :) Jak będzie trzeba to mogę siedzieć, może byc interesująco :D
Hedeon - jesli tutaj zajrzysz to próbowałem zaproszenie posłać ale mam info, że nie mogę poniewaz jestes w gildii. W HHG nie widzę, więc to zapewne jakas inna. Dodałem do "friends" i jak zauważę to na szepcie się odezwę.
rothonu [ Konsul ]
Co ty chcesz, piokos? Nieluzno odbierasz moje posty? A kwestie piwne, badz niepiwne pozostaw mnie. Szczegolnie wtedy, gdy nie dotyczy cie nic kompletnie z tego, co tu jest pisane.
Meganelle [ Konsul ]
Wiesz co, rothon, jak na faceta z pokaźną liczbą lat na karku, ustabilizowanym życiem rodzinnym i stanowiskiem wydaje się wymagającym ciut więcej niż przekładania karteluszków zachowujesz się czasem ciut... dziwnie. Jesteś agresywny jak nastolatek, który nie jest pewny czy to co robi, zostanie zaakceptowane więc na wszelki wypadek gryzie, choć w sumie nie wiadomo co ma mu to dać.
Ja w sumie Ciebie lubię (choć pewnie zaraz powiesz, że lata Ci to co ja myślę), dobrze mi się z Tobą biega i robi misje w GW, ale widzę, że do wszystkiego podchodzisz aż nazbyt emocjonalnie. Byś się w końcu zdecydował, czy nas tutaj lubisz czy nie; każda decyzja będzie dobra, byle tylko była.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Siemana z rana, kłótnicy. Nie zagłembiajcie się w spory. Czy wam też "Dyskobolia" kojarzy się z dyskopatią? ]:->
I co zdycha, co zdycha? <powęszył w poszukiwaniu łatwego łupu, odczuwając abominację do spożywczych zakupów> Pisać, nie marudzić! :-D
Cze!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie jest lekko być rodziną zastępczą smoka.
Rano Pimpek zerwał się przed siódmą i zajął łazienkę na dobre pół godziny. Nic nie pomogły awantury pod drzwiami - okręcił kran i udawał, ze nie słyszy. Na koniec wyszedł z ręcznikiem udrapowanym na głowie w fantazyjny precel.
- Co tam robiłe tyle czasu? - ryknął na niego Gniewek.
- Depilowałem brwi! - odpowiedział smok z godnością.
- Przecież ty nie masz brwi!
- Ignorant! - Syknął Pimpek i pobiegł do kuchni.
/Z blogu o smoku Pomponie. /

rothonu [ Konsul ]
Nie rozumiem, Meghan. Od osobnikow powaznych wymaga sie zwykle, zeby potrafili powiedziec, czemu cos robia, a czemu nie robia. Tak odbieram wszelkie post scripta dotyczace celowosci mojego zachowania. A kiedy na takie odpowiadam, to okazuje sie, ze... traktuje to emocjonalnie i nie moge sie zdecydowac, czy kogo lubie, czy dzie tam :-)
Czasem... wroc, zawsze mam uczucie, ze to sa takie sytuacje, z ktorych nie ma dobrego wyjscia. Cokolwiek zrobic, bedzie zle! Bo jak sie cos powie, to znaczy - emocjonalista, a jak sie nie powie, to - olewa wszystkich. Znaczy pewnie sie czuje lepszy. Pewnie mysli, ze mu wiecej wolno. Nie stawiaj mnie w takiej sytuacji, a tematu w ten sposob. Pozdrawiam serdecznie :-)

Widzący [ Legend ]
Racja, nowe niech piszą a rothonu niech kupi piwa. Ja jestem za, a jak będzie potrzeba to i mogę być za.
Toż zapach trupa czuć przy każdym otwarciu drzwi do karczmy, kręgosłupy przetrącone i tyle. Więc nie pomrukiwać jeno wydawać radosne dźwięki jak klient za próg zalezie, może piwo postawi? Smoki jak wiadomo na skarbach leżą ale fundowane piwo przecie przedkładają nad inne, a pragnienie mają że ho, ho.

rothonu [ Konsul ]
Fakt... mię susy po wcorajsym :-D

Widzący [ Legend ]
rothonu-> ło matko, teraz wieszczę : Masz chłopie potrzebę szybkiego napicia sie jakiegoś procentowego trunku jako i ja takowy pić będę.
Idę zagrabić arenę i chwasty wyplenić, będzie bitwa, ale jazda, no poprostu stare czasy wracają, hura, hura.

rothonu [ Konsul ]
Juz pije, kupiłech niedawno troche Mocnego Krasnoludzkiego :-D
Ps.
Na obrazku - jak malo potrzeba, nie? :-D

Deser [ neurodeser ]
Wyobraziłem sobie zagrabioną arenę :)
Na lewej flance w szyku bojowym wilki stoją, po prawo olifanty, zaś środek zaciężna piechota ze szkockich górali uzbrojona w gizarmy, berdysze tudzież półtasaki.
Potem to już tylko Hyyyr! Bij! i ogólny zamęt, który miłosiernie zasłaniają tumany kurzu.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Rothonie - Sądząc po zdjęciu - ta praca cię wyniszcza.

rothonu [ Konsul ]
A co ma zdjecie jakiegos goscia do mojej pracy?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Sorry, niewłaściwie zrozumialem.
rothonu [ Konsul ]
Dobrze zrozumiales Kawek. W lewym dolnym rogu jest logo Joe Monster.
Tylko ja dzisiaj takich dowcipow nie moge... :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Racja. Poziom moich dowcipów spada systematycznie i to w zastraszającym tempie. Jednakowoż nie znalazłem chwilowo sposobu na powstrzymanie tego regresu. Postaram sie zatem od nich powstrzymać, ale wiele nie obiecuję :-)))
Dobra. Sz.P. Deser - flaszka spakowana. Idę ]:->

rothonu [ Konsul ]
Tak, tak, tak...

Widzący [ Legend ]
TrzyKawki-> a od kiedy waćpan w bourbonie gustujesz? Toż to taki farmerski trunek, tylko Single Malt Scotch dla starych smoków właściwy jest;-)

Meganelle [ Konsul ]
rothonu ---> Ty też czasem nie rozumiesz. Ja akurat w swoim post-scriptum wyraziłam zdziwienie, jakim cudem ktoś skojarzył Smoka jako dobre miejsce do zarekomendowania swojej osoby do HHG. Nie wątek o GW, nie osobny wątek, tylko właśnie tu. Skąd mogłam wiedzieć, że to było za drogowskazem?
I w sumie to jakieś takie miłe, że pierwsze miejsce, gdzie zapraszasz, to ta nasza pechowa karczma, gdzie każdy z własną flaszką przychodzi i własną szmatką swój kawałek stołu przeciera :)
P.S. Myślałam, że mnie zjedziesz jak burą sukę i wiesz co?... Lubię się mylić :)

rothonu [ Konsul ]
Meghan--> Tobie zlego slowa nie powiem. Bo odwage w sercu nosisz! I szlachetnosc!
Ps.
Mam Swietego Niosacego Swiatlo, tadaaaaam!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Widzący - Byłem pewien, że zaraz któryś z koneserów mi napisze, że bourbon nadaje się wyłącznie do rozmiękczania nagniotków; doraźnego, zewnętrznego stosowania w przypadkach rwy kulszowej oraz konserwowania preparatów entomologicznych. Fakt, spożywanie tego w nadmiarze grozi srogimi konsekwencjami i bywa niebezpieczne dla życia. Ja jednak lubię to sączyć przez zęby w małych dawkach. I wtedy ostry smok mi nie przeszkadza. A polubiłem od czasu, gdy pewna znajoma zaczęła mi to przywozić ze Zniemiec w charakterze gościńców. I nabrałem zwyczaju nękania nim znajomych.
No to PUK!

Deser [ neurodeser ]
Kazał mi samemu pisać :)
Z guaraną jest nawet znośny, a popijany piwem całkiem dobry :P

Meganelle [ Konsul ]
rothon ---> Święty i świetlisty, normalnie pasuje do Ciebie jak ulał :D
Kawek ---> A który to już komplet zębów rozpuszczasz? :>

Deser [ neurodeser ]
No to zaczynamy impreze :)

rothonu [ Konsul ]
Meghan, Ty lepiej przychodz na AB, bo Kurwiki problem maja. Sam nie daje rady.

Deser [ neurodeser ]
To teraz Britnej + B52's :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie poddamy się!

Deser [ neurodeser ]
never, nigdy, hai :)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))....uuuuu widzę nic tylko zdrowia pozazdrościc co też czynię...)...a tydzirń temu człowiek się jeszcze w puszczy zyciem zachwycał węsząc upadek obyczajów i rozpustę w zadnym wypadku nie wolna od alkoholu...
...no nic.....ostatecznie mogę w ramach poprawienia sobie nastroju...zabić kilka wstrętnych poczwar...)))
...wznoszących ku własnej uciesze przeróżnej maści puchary i kielichy ....z zapewne szlachetnymi trunkami...uprasza się o wzniesienia zdrowia mojego...))
...z góry ...dołu...z obu boków...z tył i z produ dziękuję...)))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Hey, naley !

TrzyKawki [ smok trojański ]
Śpicie?

babajaksmok [ Pretorianin ]
...my nie ale Wy to chyba powinniście....))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ale skąd! My sobie słuchamy Dartza. Dzwoniliśmy do Lecha i próbowalismy się z nim skontaktować na przeróżne inne sposoby, ale nic z tego nie wyszlo. W związku z tym podjęliśmy decyzję większością głosów, że jedziemy za rok w ukraińskie Bieszczady. Lechu, możesz się już zacząć pakować.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...weźmiecie mnie ze sobą???będę Wam gotowała...))))))
...idę mordować...zapasy porobię...hehehe

sokoip [ Niggy Tardust ]
a nie :P

Judith [ Senator ]
My, spać? A skądże znowu :]
Hedeon Jarosławicz [ Junior ]
Deser <--- Zajrzałem i się doczytałem. Właśnie wróciłem z imprezki ale się poświęcę i odpalę GW aby wyjść ze starej gildii. Jak wbijesz do gry w najbliższym czasie to możesz słać zaproszenie.
Pozdrawiam wszystkich.

Deser [ neurodeser ]
Przepraszam, gralem jakieś Ab bo Kawek patrzył :) Of course wygrane. I Niestety o tej godzinie juz Cie nie ma.
Jako, ze wybywam na urlop to pisz do Kane, Lechi lub Pomponiusz. Namieszam jak wrócę :)
Patrz wstępniak do wątku.

rothonu [ Konsul ]
No, ogon, kopyta i rogi w szatni zostawilem. Teraz moge siedziec spokojnie i sie milo raczyc gorzala od rana :-D
Czeeeee!
"Smok próbował liczyc spadające liście. Ale ponieważ potrafił liczyć tylko do osiemnastu, wkrótce mu się to znudziło."

Deser [ neurodeser ]
Tylko jedno było mnie w stanie zmusić do zwleczenia się z barłogu. Wizja pełnego kufla zimnego piwa!
Po tych burżuazyjnych wynalazkach to łeb jak po nielocie f16.

Deser [ neurodeser ]
Miałem cholera sprzatać norę, a nie w Karczmie siedzieć :) Po tych burbonach i gilotynach z nocy, zrobienie się fajnie zajęlo mi całą godzinę, a podobno noc spędzę w pociągu. Mają tam neta? :D

Deser [ neurodeser ]
Znowu ja :)
Troszkę namieszałem w składzie oficerskim HHG. Jedna tylko prośba ode mnie. Nikogo nie wyrzucamy, z tej gildii odchodzi się dobrowolnie :)

rothonu [ Konsul ]
Nam tego nie tlumacz :-D
Milej jazdy zycze i udanego wypoczynku :-)

Deser [ neurodeser ]
Do 21 to ja jeszcze posiedzę, tylko sprzątam ambitnie bo nie dajcie bogowie mama zechce kwiatki podlać :D
Własnie z Kanonem i Ćmą gadałem. Wygląda na to, że szykuje mi sie niewielka Iliada. Zaszyli się na jakimś pustkowiu i będe musiał troche kilometrów nożnie zrobić :)
Meganelle [ Konsul ]
Deseru ---> Nie wiem, czym zasłużyłam, ale dziękuję :) Czy poza brakiem wyrzucania są jakieś normy przyjmowania? Przy okazji zapraszam na forum HHG (a co tam, trzeba je kiedyś rozruszać) :)

Deser [ neurodeser ]
Meghan - kazdy z nas jakieś normy ma (no ja niekoniecznie;)) Jesli ktos jest dla Ciebie fajny tudzież uważasz, ze w takim towarzystwie da sobie radę, to smiało dawaj go do nas :) Jak mu sie nie spodoba to się wypisze :) Żadnych innych przeciwskazań nie widzę, także wiekowych. Nie bawię się już dawno w ograniczenia typu - bo my to od 40 lat przyjmujemy :) Jak jest sympatyczny, umie sie wypowiadac w zrozumiałym dla kazdego żargonie oraz czuje, ze tu mu dobrze to jest własciwiym człowiekiem :)

Deser [ neurodeser ]
Wiedziałem, ze o czymś zapomne :0 Zapomniałem się spakować... poza piwem :)

Widzący [ Legend ]
Dobrej zabawy Deser. Ja wypływam dopiero w piątek po południu, ale za to na zupełnym luzie, nie muszę dopłynąć w jakimś określonym czasie do jakiegoś miejsca. Gdzie mi się zechce tam płynę.

Deser [ neurodeser ]
Dobrej zabawy w relacji Wrocek - Ełk :) To pewne... własciwie jestem już tak dobrej realcji, że będzie zabawnie :D
Trzymajcie się Smoki :)
(nie tak znowu długo wracam :P)

Widzący [ Legend ]
Czasami nawet lubię pracować nocą, nikt nie przeszkadza i tak cihco. Jedyny problem to konieczność spania, żebym tak potrafił jak Napoleon 3 godziny na dobę.

sokoip [ Niggy Tardust ]
na dobranoc kabarecik:

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja to bym nawet posiedział, ale wstać rano trzeba. Ma ktoś może nagrania Toumani Diabaté ? ^^

Widzący [ Legend ]
Miasto wstaje i zaczyna się ruch. A mnie się nawet nie chce słuchać muzyki.
Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Miasto wstało - ponure, ja - ponury. Zapalam papierosa i nic, jak w polskim filmie...
Dajcie cos na melancholię...

rothonu [ Konsul ]
Proponuje Napalm Death - Smear Campaign, krazek z ubieglego roku. Melancholija od razu precz przechodzi :-)
A tak na powaznie: na melancholije - zloz z czesci komputer znajomej. Nawet zasilacza w obudowie nie ma. Pozniej postaw system, troche softu... Jak reka odjal :-D Matko, musze sie za to wziac, obiecalem, ze zrobie w niedziele :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Oooo, to juz jestes spóźniony?
Znaczy, Rothon, namawiasz mnie do wysiłku intelektualnego... Ale czy to się opłaci?
Znajoma nie chciała, znajomy chciał... Tylko jest jeden szkopuł, on zapewne wyciągnie flaszkę.
Upiję się na smutno i cały plan wezmie w łeb.

rothonu [ Konsul ]
No to rzeczywiscie robi sie duzy problem. Kurcze... co tu zaradzic?...
Gilmar [ Easy Rider ]
Na początek wyręczę zmywarkę, takie bezmyslne zajecie powinno pomóc, moze cos potłukę...?

rothonu [ Konsul ]
Jak cie tu Łyczek zobacze jeszcze raz, to jesien sredniowiecza. Rozumiesz...

Widzący [ Legend ]
rothonu ->??? cóś żem przełoczył?

rothonu [ Konsul ]
Nic. Przynajmniej nie tutaj. Gadam z duchami, co w zwyczaju mem pozostanie chyba do konca. Ale zaufaj, ze ma to swoj sens i cel osiagniety zostanie :-)
W kazdym razie, sorry, ze czasem nie mozna takich moich postow zrozumiec :-)
Meganelle [ Konsul ]
rothonu ---> spokos-kokos, jak już będziesz z temi duchami rozprawiał, to dowiedz się o numerki w totka na najbliższe losowanie, duchi wiedzą (a w każdym razie powinni) takie rzeczy :)

rothonu [ Konsul ]
Wiedza, ale mowia, ze nie moga powiedziec. Zabroniono im podawac informacji, ktore miec moga istotny wplyw na przebieg zdarzen w zyciu doczesnym :-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Szkoda...:-(
A swoja droga to ciekawe, kto im zabronił?

rothonu [ Konsul ]
Pewnie ich szef. Jakis taki derektor od duchow :-)
A skoro przy temacie to niedawno ukazal sie na JM w serii o onetowcach taki numer:
Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami za propagatorów satanizmu uznał Sex Pistols, The Doors, Led Zeppelin, The Police, a także Trubadurów, Myslovitz i Jana Borysewicza.
- Raz my z ziomami z osiedla zrobili czarnom msze. Buła mówił, że musi być ofiara z krwi. Buła sam jest ofiara, ale czasem jak se dłużej pomyśli to cuś wymyśli. No to żeśmy chcieli najsampierw jamnika Kierdziałkowej złapać, bo na niego Belzebub wołała - znaczy szatan taki. Ale się bydle zaparło i wzionć nie dało. Mało Bułe nie ugryzł, ale uciek. Buła znaczy uciek, nie pies.
No to szukali my kota, ale nas stary Kierdziałek z piwnicy pogonił. I jeszcze pretensje miał o psa sfojego durnowatego.
Tośmy się całkiem podłamali bo bez ofiary msza nieważna. Wtenczas Buła siadł do myślenia i zaś wymyślił i poszedł i żabe przyniesł.
To my się ucieszyli, zrobili ściepę na wino do tyj mszy. Potem poszli my do piwnicy jak Kierdziałkowski poszedł na II zmianę i wzieli świeczkę z cmentarza.
Dali my żabe na skrzynkę, świeczke zajarali, wino otwarli i Buła kazał wołać SZATAN! I żeby było zgodnie z czymśtam to trza było 666 razy zawołać, potem żabe rozpruć, na koniec wino wypić i już.
No to my wołali a Buła liczył. Jak my doszli do 41 to żaba zaczeła się rechotać, Buła dał jej w łeb żeby powaga na mszy była, świeczkę wywalił, po ciemku wino ktoś rozbił, rozkmina się o wino zrobiła, zlazła na dół Kierdziałkowa i nas jamnikiem poszczuła i my poszli chodu.
I tyle.
Ale Buła mówi że się przyzywanie szatana i tak udało, bo jamnik durnowaty miał przecie na imię Belzebub...
I to by było na tyle.
Wasz Pastuch

Gilmar [ Easy Rider ]
Znowu ten Soul...?
Panienko przenajswietsza z Corleone...

rothonu [ Konsul ]
Fajnie sie z tym Soulem zgralo :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Trubadurów....????
A za co?

rothonu [ Konsul ]
A wez i zgadnij! Za logika ichniejsza nie nadazysz! Ja bym zrozumial taka Martyne Jakubowicz uznac, Marylę Rodowicz, czy te... jak jej, no... Dodeł uznac! Ale Trubadurow?! Szok!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Widze, że coś mi umknęło. Mam nadzieję, że to tylko króliczek, a nie prześliczna wiolonczelistka. Albo listonosz. A Skaldów nie podejrzewają o satanizm?
Cze!

rothonu [ Konsul ]
Skaldow? W pierwszej kolejnosci! Z uwagi na nazwe - Skaldowie, to celowo zmieniona dla niepoznaki nazwa 'Skalpowie', a to pochodzi od skalpu, a skalp tyczy Indian, czyli pogan, a poganie to jak satanisci!!! Ale jeszcze gorzej!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Zdrugiej zaś strony - skaldowie, to skandynawscy artyści, których sztuka ustnego przekazu poezji staronordyckiej zaginęła po wkroczeniu na dwory wikingów (także pogan) chrzescijaństwa - więc mamy tu dodatkowy smaczek oraz nutę (!) buntu.

rothonu [ Konsul ]
Ta jest!
Gilmar, zlozylem! I wszystko nawet chodzi. Testowane! :-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Wiedziałem, gratulacje!
Oby sie tylko system nie przewrócił, to bedzie chodzic jak przysłowiowy szwajcarski zegarek.
Taka myśl mi wpadła do głowy. Czy sa upadłe komputery, chyba tak, skoro sa upadli paladyni...

Widzący [ Legend ]
Ależ są, to oczywiste. Są upadłe komputery, kobiety też są upadłe, biznesmeni jak najbardziej, rządy też upadają, a smoki te to dopiero upadają, i dosłownie i moralnie.
Nie ma za to upadłych księży, najwyżej są ci co utracili powołanie, no bo kto to widział upadać księdza?

Gilmar [ Easy Rider ]
A co Ty Widzący, zamiast wieszczyc pozytywnie to tylko - upadek moralny, fizyczny, trupy widzisz...
Kraczesz Waszmosc i tyle... Zważ, że w ten sposób wchodzisz w kompetencje krukowatych.
Wszak mamy w naszych szeregach przedstawiciela tej rodziny.

TrzyKawki [ smok trojański ]
O własnie, właśnie, słusznie Gilmar rzecze (jako zawsze zresztą). <poszedł napełnić szklaneczkę, bedącą narzędziem niezbędnym podczas studiowania przydługich analiz>

Gilmar [ Easy Rider ]
O właśnie, Kawek to bardzo madry facet - pomyślał Gilmar, stawiając pokaźna lampke Hennessy
na skanerze...
Tylko skąd ja wezmę przydługą analizę...?
Wiem... I zagłebił sie w lekturze wariantu Rubinsteina, w gambicie hetmańskim.

Judith [ Senator ]
Upadli wszyscy, artyści zwłaszcza, a artyści parodiujący artystów jeszcze bardziej, co nie zmienia faktu że z krzesła spadłem:
Gilmar - nieeee, tylko nie szachy! :D

Gilmar [ Easy Rider ]
A co Ty masz Judith przeciwko przestawianiu drewna...?
Wolisz bridgea... ?
Grałem kiedys z p. Klukowskim (to ten od artykułow brydz lepszy od szachow, a moze odwrotnie, nie wazne), w szachy... Był wówczas v-ce Mistrzem Świata w brydzu sportowym - korespodencyjnym...
Zacytuję jego słowa " Ja po prostu wole chlapac w karty niż przestawiać drewno, co nie zmienia faktu, że w ani jedno, ani drugie grac nie umiem. Rubinstein - umiał."

Judith [ Senator ]
Gilmar - ja mam do szachów tylko to, że musiałem przetłumaczyć kilkaset stron partii z komentarzami, w tym historycznych, słowniczek i szkółkę szachową dla początkujących i zaawansowanych. Co prawda było to jakieś półtora roku temu, ale trauma zostanie mi na całe życie :P

Gilmar [ Easy Rider ]
Ach, taaak...
Czyzby był to jakis "Fritz" albo "Chessmaster"...? A moze cos bardziej klasycznego, czyli książka?
Przyznaję, cięzka robota, nawet dla miłosnika szachów.

Judith [ Senator ]
Bingo, Chessmaster 10th edition, never again :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
"Ja po prostu wole chlapac w karty niż przestawiać drewno, co nie zmienia faktu, że w ani jedno, ani drugie grac nie umiem. Rubinstein - umiał."
Może mu się karty na fortepianie nie ślizgały.
sokoip [ Niggy Tardust ]
albo fortepian przestawiał :D

Widzący [ Legend ]
No to toast Za Smoki Upadłe!
Meganelle [ Konsul ]
Heh, a mi się tak rzewnie ta upadłość kojarzy - kiedyś moja babcia poślizgnęła się na cmentarzu i upadła, więc chyba przez 2 tygodnie potem się z niej wszyscy śmiali, że na starość stała się kobietą upadłą :)
Na tymże samym cmentarzu mój dziadek stracił przytomność (i upadł, oczywiście) i stwierdził potem, że skoro wszystkich na cmentarz wożą, a jego wywieźli, to chyba jeszcze nie jest jego czas. Faktycznie, czas na niego przyszedł parę ładnych lat później...
Dzień dobry, Smoki, do listopadowego czasu wspominek niby daleko, ale pogoda taka, że nastrój sam się robi.

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
No nie wiem, co Wy z tym fortepianem...? :-))
Co prawda szachy i fortepian sa spokrewnione poprzez materiał - drewno, można je przestawiać.
Fortepiany na specjalne zamówienie robią na mat... Szach miał ich nawet kilka... Natomiast nie słyszałem aby Akiba Rubinstein grał na fortepianie, a jeżeli grał, to znacznie gorzej niż Artur.

rothonu [ Konsul ]
Takiego numeru to jeszcze nie widzialem. Gosc sam sobie doradza i sam mowi, ze to zle rady byly. Zrylo niektorym mozgownice :-D
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6706731&N=1

Judith [ Senator ]
Rothon - olać, to jeno nastoletnie popłuczyny genetyczne, z mózgiem wyżartym nie na żarty od grania w gry aż nadto gotyckie.

Widzący [ Legend ]
Tak tu cicho o zmierzchu...

TrzyKawki [ smok trojański ]
... i o poranku.

Widzący [ Legend ]
A ptaszki śpiewają it! it!

sokoip [ Niggy Tardust ]
cip cip cip!

Widzący [ Legend ]
Cip cip to się na kury woła, albo na stadko nieletnich, ale to po kilku piwach.

Gilmar [ Easy Rider ]
Oj... Nie tak się woła na Smoki.
Już prędzej tak ------->
Witam!

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń)))...a czy zawołanie "cip cip"...nie jest jednak odzwierciedleniem głeboko skrywanych pragnień:-) ...i to nie moich bo jestem oficjalnie zadeklarowanym gejem...:)))
...a Smoki się wabi a nie woła....ale żeby wabic to trzeba mieć ten...no...wabik...a Smok musi miec feblik...inaczej ...kicha z miodem...:)
...w ogóle to dzyńjaknajbardziejdobry..)))
P.S....ciekawe czy jest dzis szansa obejrzeć w TV coś więcej niż zatchniętego prezydenta pod pachę z małym powstańcem...

Gilmar [ Easy Rider ]
Nie przesadzaj. Nie tak znowu głeboko... A, że skrywane, no cóz, publiczne okazywanie pragnien moze być karalne, w razie nieszczęsliwego zbiegu okolicznosci.
A co do TV... Spróbuj zapolować na prognoze pogody.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...w prognozie pogody mi powiedzą ze w czasie Powstania front zatrzymał sie na Wiśle... ))))

tygrysek [ behemot ]
witam Smoki
w erze telefonów komórkowych które potrafią wszystko zapomniałem, że mogę wam się pochwalić i to właśnie robię :)
taka frajda z nauki jazdy :)

Widzący [ Legend ]
A tu dajem kawał literatury ze skromnej recenzyji o grze, no żem był aż zaniemówił, jakiż ładunek emocji w i treści. No sama faktu literatura.
"jeżeli tylko fabuła jest na tyle dobra i perswazyjna, aby schwycić gracza za przyrodzenie wyobraźni, ścisnąć delikatnie acz jednoznacznie i przyciągnąć do swoich bujnych piersi przygody"
Reszta do przeczytania tutaj:

sokoip [ Niggy Tardust ]
ciekawe ilu forumowiczów zjechałoby Juniora z taki wątek: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6711994&N=1
guten morgen ewrybady!
Meganelle [ Konsul ]
Wbrew zaprzeczeniom (poprzedzonym zresztą potwierdzeniami) jestem pewna, że mamy do czynienia z wieloma osobami - pytanie tylko czy w jednej osobie czy w wielu :)
Dzień dobry smokaci, życzę na dziś gadatliwości :)
Kawek ---> Piłkarzyki co prawda oblegane, ale udaje mi się dopchać kilka razy dziennie, więc jeszcze ze dwa miesiące i będę mogła zagrać :)

Judith [ Senator ]
To jak już dzielimy się wesołymi tekstami, pełnymi metaforycznej głębi, to dorzucę coś z cyklu wesołe jest życie korektora: "mimo że broń nie grzeszy precyzją, na krótkich dystansach istnieje duże prawdopodobieństwo trafienia w cel..."
tygrysek [ behemot ]
głodny jestem
Seledynowy [ Pretorianin ]
Ja właśnie skonsumowałem kebabosa. Dobry był.
tygrysek [ behemot ]
zjadłem na podwójnym cieście kebabowy krążek pizzy ... i nadal jestem głodny

rothonu [ Konsul ]
Czesc!
Ciekawy artykul znalazlem. Nawet go sobie skopiowalem i zapisalem wsrod zbiorow. Ciekawym co sadzicie?
Po lekturze proponuje rowniez przeczytac komentarz ~wnuka Powstańca "Powstanie widziane oczami mego dziadka, oficera AK"

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Zaczęlam pisac ale skasowalam bo się nakręcilam. Smutno to czytać i ciężko wierzyć w sens tego powstania, okupiony taką masakrą na cywilach, przy kompletnym braku uzbrojenia, szaleństwo ...
Widzący [ Legend ]
rothonu-> przeprowadziłem dziesiątki rozmów z ludźmi żyjącymi i walczącymi w czasie II WW. Obraz jawiacy sie z tych opowieści jest całkowicie odmienny od tego propagandowego jazgotu i unisonych głosów polityków. Opowieści gdańskich polaków, więźniów Sztuthofu, Oświęcimia, żołnierzy września, andersowców, czerwonoarmistów, tych od Berlinga, z armii niemieckiej i partyzantki. Polaków i ukraińców z okolic Stanisławowa, ludzi od Maczka i wielu innych. Rozmawiałem nawet z braćmi odznaczonymi za niezwykłą odwagę w jednej bitwie, była to bitwa pod Monte Cassino. Starszy został odznaczony krzyżem żelaznym a młodszy Krzyżem Walecznych.
Wojna jest obrzydliwa sama w sobie, ale to co z pamięcią o niej robią propagandyści pozostaje absolutnym szczytem odrażającej manipulacji

Widzący [ Legend ]
No to powoli można kończyć pracę i zabrać się za pakowanie. O 11 muszę odpalić silnik żeby zdążyć jeszcze dzisiaj na Szkarpawę. Dziesięć dni luzu, żadnych przymusów, chcę to płynę, chcę to piwko i siurem do góry.
Pa Smoki, trzymajcie sie dzielnie.

TrzyKawki [ smok trojański ]
I Ty się trzymaj :-)
tygrysek [ behemot ]
chyba też się nakręciłem troszkę i dlatego skasowałem całego posta.
pracując w miejscu gdzie jest dużo ludzi mam możliwość rozmawiania z nimi i trzeźwymi i pijanymi przez co można wywnioskować, że ludzie na myśl o okropieństwach wojny stają się coraz bardziej liberalni.
na pytanie o to kim chcieliby być w czasie II WŚ, większość wybiera stronę polską z kierowniczym stanowiskiem. przy napływie alkoholu pojawia się od czasu do czasu odpowiedź o inne kierownicze stanowisko w siłach alianckich, ale z wyłączeniem strony rosyjskiej (żal chyba wiecznie pozostanie). oprócz 3 osób, nikt nigdy nie zapragnął być w wojskach linii osi. jedna osoba z tej trójki wybełkotała coś o byciu kamikadze a tylko 2 myślało o byciu nazistami. (z tym kamikadze nie jestem do końca pewien czy to było zamówienie do barmana;) )

sokoip [ Niggy Tardust ]
Widzącemu życzęudanego urlopu
... a reszcie, kupienia Terminatora 2 na DVD z Gazetą Wyborczą :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
dość oryginalne te imprezy, sądząc po obrazku :D
Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Szkoda gadać... Wojna, okupacja, powstanie, wszyscy bardzo madrzy, zwłaszcza przy zielonych stolikach - po latach...
A gdzie odrobina przyzwoitości...?
Proszę bardzo pierwszy lepszy przykład:

sokoip [ Niggy Tardust ]
to ja sobie pośpiewam
MSP - Tsunami
For you my dear sister
Holding onto me forever
Disco dancing with the rapists
Your only crime is silence
Cant work at this anymore
Cant move I want to stay at home
Tied up to all these crutches
Never far from your hands
Tsunami tsunami came washing over me
Tsunami tsunami came washing over me
Cant speak, cant think, wont talk, wont walk
Doctors tell me that Im cynical
I tell them that it must be chemical
So what am I doing girl
Cry into my drink I disappear
Eyes for teeth waving over me
Bring down the shadows of my mind
Sleep and breathe under our sheets
Inhale the anxiety in-between, in-between, in-between, in-between
Tsunami tsunami came washing over me
Tsunami tsunami came washing over me
Tsunami tsunami came washing over me
Tsunami tsunami came washing over me
Through september under the weather
In-between, in-between, in-between, in-between
Tsunami tsunami came washing over me
Tsunami tsunami came washing over me
Tsunami tsunami came washing over me
Tsunami tsunami came washing over me
Take the gis I will have the spies
tygrysek [ behemot ]
kto wyśle mi nowy wstępniak?
z góry dziękuję
tygrysek małpeczka data.pl

Meganelle [ Konsul ]
Oj leniwy tygrysku, a wystarczy zrobić tak:
1. otworzyć notatnik
2. na stronie karczmy kliknąć prawym klawiszem, wybrać źródło strony
3. ctrl+f wyszukać słowo bufet
4. skopiować tekst wstępniaka, w sumie bodajże 6 linii
5. wkleić do notatnika i wszelkie <B> zmienić na [ B ], a </B> na [ /B ] (bez niepotrzebnych spacji)
6. zapisać w ulubionym miejscu pod ulubioną nazwą
7. w razie potrzeby użyć

sokoip [ Niggy Tardust ]
hakerka

Judith [ Senator ]
Kolejna scenka z życia wesołego korektora: "...to nieśmiała kreatura, która potrafi jednak sprawnie atakować z ukrycia – zarówno korzystając z broni, jak i prowadząc walkę wręcz."

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...))))....no musze się podzielić z Wami perełką ze sklepu mięsnego.....:
"MIELENIE MIĘSA KLIENTA ZAKUPIONEGO W SKLEPIE"
...czyż nie urocze???

rothonu [ Konsul ]
Dobreee! :-)
A to znasz, babajaksmok? -->
:-D

babajaksmok [ Pretorianin ]
))))).....z napisu poniżej wnioskuję ze z chłopaka musi być niezły baran....))))))))

sokoip [ Niggy Tardust ]
pobudka, wstać! Smokom wody dać!

rothonu [ Konsul ]
Od wody to smoki penkajom! Pamietasz bajke o smoku wawelskim :-)

Deser [ neurodeser ]
Ja pierdziele, wróciłem :)
Jak wytrzeźwieję będzie reszta.

Gilmar [ Easy Rider ]
Szybko...!?
Coś poszło nie tak...?
Mam nadzieję, ze wyjazd udany...?

Deser [ neurodeser ]
Wszystko było pięknie i super, pomijając tylko pogodę :)
Wyszedł nawet z tego niewielki zlocik HHG, bo na łódce było 5 osób latających w gildii.
Nadal mnie buja.

Gilmar [ Easy Rider ]
Witam Smoki!
Wiecie co... Pierwsza zmiana po ponad miesięcznym urlopie to gruba nieprzyjemnosc...

tygrysek [ behemot ]
walcz Gilmar
poniedziałki są bez sensu

Meganelle [ Konsul ]
Poniedziałki bywają zabójcze... Właśnie koleżanka mi powiedziała, że założenie zielonej bluzki nie było najlepszym pomysłem, biorąc pod uwagę gustowną zieleń mojej twarzy...
A mogłam być miękka i pracować z domu, to nie, powlokłam się i teraz cierpię :(

Deser [ neurodeser ]
Ufff, dotarłem znowu do domu :)
Zimne piwko i może jakoś doczekam obiadu.

sokoip [ Niggy Tardust ]
Meganelle => no ba, nawet tszynasty Ci to powie :D
Bosz, co za człowiek...

Mysza [ ]
Nie grajcie w czwartą Cywilizację! Tydzień temu wpadł Lucas, zapodał mi nowy dodatek do zrecenzowania... z małymi przerwami pomieszkiwał u mnie do wczoraj, razem z dwoma innymi kumplami... kilka dni urlopu, hektolitry Ciechana, posiadówy do 6-7 rano, baba sie do mnie nie odzywa... czegoś takiego od czasu herosków trzecich nie przeżyłem...
Tryb hot-seat został wymyślony przez Szatana...
babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń..)))..(o tej porze dzwonek prowokuje do nienawisci))))
----->Myszo..jak to prawdziwa baba to całuj po stopach za to, że się wreszcie nie odzywa...;)

Deser [ neurodeser ]
Ten dzień musiał nadejść... tylko czemu dzisiaj?
Poddaję się terrorowi organizmu i przechodzę bolesną walkę.

Mysza [ ]
Babo --> Z tymi stopami, to całkiem prawdopodobne, bo jak tak dalej pójdzie, utrzymanie pozycji wertykalnej może mi zacząć nastręczać poważne trudności... :P :)
Deser --> Do sklepu! Po klina! Biegieeem! :D

Deser [ neurodeser ]
Mysza - w sklepie już byłem ale przyczyna nie leży w braku, raczej w nadmiarze :) Organizm zaprotestował, dam mu odpocząć jeszcze kilka godzin, a potem sponiewieram i zobaczymy kto tu rządzi :D
*zabieram się za przenoszenie kompa do łazienki*

Meganelle [ Konsul ]
Deser ---> Dla sponiewierania organizmu w łazience wystarczy suszarka do włosów, po co od razu cały komp? No chyba, że tak jak ja nie posiadasz tego małego cudu techniki :D

Mysza [ ]
Meg --> Ja wiedziałem, że to doba urządzeń wielofunkcyjnych, ale suszarka z internetem? Muszę się przejść do Idiotów, może już takie mają... :D
Des --> A, to inna inszość... znam ten ból dobrze... szczególnie dotkliwy, kiedy koledzy patrzą tym dziwnym wzrokiem, podczas gdy wyżej podpisany zamawia przy barze dużą colę, czy inne świństwo... :P :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Albo herbatę. Siema, wróciłem!

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Home sweet home....

Meganelle [ Konsul ]
Mysza ---> Hmmm, to internet służy do poniewierania organizmu? Czyżby jakiś nowy drink albo sprzęt o ostrych krawędziach??
Kawek ---> A to Ciebie nie było?

Deser [ neurodeser ]
Meghan - suszarki oczywiście nie posiadam, a dodatkowy wiatraczek z kompa w łazience się zawsze przyda :)
Kanon - co racja, to racja, też mnie już wkurzało to słońce :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
And my rifle, not my Pony, and me ..." <zanucil fałszywie>
Ano nie było. Przez trzy dni, a nawet tego nie zauważono, bu. Widzialem jezioro (bezludne, bo woda zimna), tajemniczy las (w którym nie było slychać najcichszego dźwięku), pole, na którym rosły bociany (zdjęcie nie wyszło) i gminę porzuconych ciągników. Odbyłem również rajd terenowy Kucykiem, który, wbrew powszechnie panujacej opinii, jest całkiem terenowym autem. Niestety, mój najbardziej ekstremalny wyczyn na odcinku specjalnym, gdzie zjazd wąską, otoczoną drzewkami, ścieżką, na 45-stopniowym stoku, przegrodzilo mi zwalone drzewo, nie zostal zachowany dla potomności.

Judith [ Senator ]
Piok, jako że jesteś wielbicielem ładnie śpiewających kobiet - koniecznie połóż łapki na nowym albumie Zuzy - Beauty & Crime, jest śliczny. Ludlow Street cały czas mi łazi po głowie i wyjść nie chce :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
no aż sobie poszukam :)

Mysza [ ]
Meg --> A to po cóż byłby Deserowi komp w łazience? Poniewieranie się odelektryczne można uskuteczniać i bez sprzętu - noga w wannie pełnej wody i mokre paluchy w gniazdko volt 230... pozamiatane... :)
A tak w ogóle, to dzisiaj jakiś pochytany dzień był... kawę napieprzałem prawie dożylnie, a i tak kimnęło mi się w pracy...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Za nami juz kilkanaście dni drogi, a wokół żadnej żywej i przyjaznej duszy. Od czasu do czasu tylko wredny wilkołak, saskacz, rogata bestia, albo inne paskudztwo. Zresztą ... nawet te ostatnie, patrząc na moją ponurą i nie wróżącą nic dobrego minę, omijały naszą gromadkę. Wilgoć. Zbroja rdzewiała, w kościach zaczynało strzykać. Nawet smok dostał kataru i spoglądał na mnie smętnie czerwonymi oczyma.
- Ni sławy, ni bogactwa, a nawet dobrej zabawy - zacząłem zrzędzić - w wodzie pijawki, na lądzie komary, a w powietrzu co najwyżej parszywa i wyleniala harpia. Do garnka nie ma co włożyć, suchy prowiant skończyl się dwa dni temu. Zresztą, jaki on tam był suchy, w taką pogodę. Ostatni posiłek był tak spleśniały, że nawet muchy nie chcialy na nim siadać. Niedługo przyjdzie nam żreć lebiodę, jak twój koń. A że będziemy z nim wtedy konkurować o pożywienie - zapewne zjemy i jego. Nawet porządnie wyspac się nie można, bo nie ma gdzie glowy przylózyć - zaraz robactwo wchodzi do uszu.
Marudziłem tak okropnie, że moja towarzyszka nie wytrzymała. Syknęła, westchneła, machnęła różdżką ... i wyczarowała miasto.

Mysza [ ]
A nasze - wyhodowane na rybach oraz owocach morza - mechy i dreadnoughty, z wielkim poświęceniem i oddaniem pozbawiły właśnie wszelkich złudzeń imperium Khmerów...
Idę spać, bo to już pod jakąś patologię zaczyna podpadać... pieprzony Sid... :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dla tych, którzy jeszcze tego roku chcieliby wypłynąć na szerokie wody:
sokoip [ Niggy Tardust ]
won Juniorze!
Mysza => więcej kółek, gąsienic i luf nie było? :))

Vaerin [ Pretorianin ]
Prawie sie nabrałem....

sokoip [ Niggy Tardust ]
ja nie wiem, jak tak to włodarze GOLa sprawnie sobie radzą ze zmianami adresów internetowych np. am.pl na https://www.gry-online.pl a ze spamerstwem typu bitefight czy innego rodzaju gównem nie może

Mysza [ ]
piokos --> Pewnie było, ale się nie zmieściło na modelu... :P :) Swoją drogą, to nie jest "normalna" jednostka... po pierwsze bowiem występuje wraz z mechami, klonami i innymi future techami w zintegrowanym z dodatkiem modzie "Future War", po drugie zaś, ma status National Unit i mozna takich bestii mieć jedynie sztuk dwie... inna sprawa, że zastępują całą armię...
Kawek --> Cudo! Nic tylko przerobić na pływającą budkę z kebabem i kosić kasę pośród szwendających się po mazurskich jeziorach łodzi, łódek i łódeczek... :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cudnej pogody wspomnienie...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Deser poranny.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Permamentna inwigilacja.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Splywam.

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)
Nadal mnie muli ale robię co mogę by wrócić do formy :)
Kanon - jak zdjęcia będą gdzies wrzucone to wyślij mi proszę linke na gg.

tygrysek [ behemot ]
dobra, namówiliście mnie
zakładam nową cząsteczkę ;)
i proszę i zapraszam:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6737369&N=1