GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Mój biedny kotek...

01.07.2007
19:44
smile
[1]

Leilong [ STARSCREAM ]

Mój biedny kotek...

Ma 2 miesiące. Wczoraj spadł z 2 piętra prosto na betonowy chodnik. Wczoraj próbował chodzić a dziś już normalnie łazi i wspina się po meblach. Jest tylko trochę taki jakby smutny i przygaszony...

Fenomenalne że to przeżył prawda? :P

01.07.2007
19:45
smile
[2]

ice and fire [ Konsul ]

dobrze że to było drugie piętro bo gdy spadł z piątego piętra to by był źle a tak po za tym to koty zawsze spadają na cztery łapy ;)

01.07.2007
19:46
smile
[3]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

niech spadnie jeszcze raz, wtedy będzie bardziej fenomalnie jak to przeżyje

spoiler start
lepiej niech odwiedzi weterynarza
spoiler stop

01.07.2007
19:48
smile
[4]

chyrlok [ Konsul ]

Mojego potrącił auto, leżał w rowie poszedłem po niego i po 3 dni... zapiepszał normalnie :P

01.07.2007
19:48
[5]

Leilong [ STARSCREAM ]

scatterhead@

Dzięki że się martwisz, ale już dzwoniłem, bo to było wieczorem i mówił że bedzie OK :P

01.07.2007
19:50
[6]

N2 [ negroz ]

Znam przypadek, gdzie dwóch młodych szczylów wzieli kota i zrzuciłi z 12 piętra. Kot oczywiście przeżył i nim mu się nie stało. Jednak nie twierdzę, że to głupi pomysł był.

01.07.2007
19:54
[7]

Maxblack [ MT ]

Mój kto też miał twarde lądowanie z dachu (mieliśmy wymianę dachówek). Spadł na betonową płytę (a mówiłem żeby nie chodził po dachówkach, bo bardziej śliskie od eternitu :) ).

Po upadku tak dziwnie chodził, miał rozciętą brodę... ale po tygodniu już biegał jak zdrowy... i znowu brał się za chodzenie po dachu :).

01.07.2007
19:56
[8]

Innocentz [ Generaďż˝ ]

Koty są fajne i chyba to prawda, że zawsze spadają na 4-łapy:) Sam bym sobie sprawił, ale rodzina by mnie na zbity pysk wywaliła;p Tym bardziej, że mój pies by chyba nie wytrzymał nerwowo a my wszyscy razem z nim;)

01.07.2007
19:58
smile
[9]

Leilong [ STARSCREAM ]

Heh, widze że kota niełatwo zabić :P

N2@ W to to już mi trudno uwierzyć :P

A wiecie czy to prawda że jak sie mocniej pociągnie kota za ogon to coś mu się przestawia i biegnie do przodu aż padnie? :P

01.07.2007
19:59
[10]

maciek_ssi [ One Must Fall 2097 ]

Mój kot wpadł pod samochód. Miał zdartą skórę, połamane nogi i ogon. Po trzech tygodniach znów skakał na wysokość ponad 1,5 metra. Niestety, kilka miesięcy później zaginął...

01.07.2007
20:18
[11]

siekator [ Król Rybak ]

Straszne. Aż tak, że trzeba nowe wątki z tego powodu robić.

01.07.2007
20:20
smile
[12]

Mazio [ Mr Offtopic ]

pilnuj go do cholery

01.07.2007
20:20
smile
[13]

Apocaliptiq [ Parapsychic Man ]

Ja kiedyś miałem psa, jak wyjechałem z nim na jakieś tam wyspy zwiedzać wulkany to wpadł mi skubany do krateru. Myślałem że już po psie a tu wyszedł, otrząsnął się i jest jak nowy...


...ale moment...ja nie mam psa!

01.07.2007
20:23
[14]

kamyk_samuraj [ Senator ]

>

01.07.2007
20:24
[15]

yasiu [ Senator ]

idz z nim jutro do weterynarza na wszelki wypadek :)

i pogratuluj spadochroniarzowi :)

01.07.2007
20:26
[16]

Lojal [ Konsul ]

koty mają 9 żyć ,a na serjo odwiedz weterynarza

01.07.2007
20:35
smile
[17]

twostupiddogs [ Senator ]

Taaaa... Kolejny idiota, który myśli, że koty zawsze spadają na cztery łapy.

01.07.2007
20:44
[18]

Ello997 [ Generaďż˝ ]

mój kot kiedyś spadł z wysokiego drzewa...i to bardzo wysokiego:P..z samej góry..i nie spadł na 4 łapy! poleciał na plecy!:P

01.07.2007
21:01
[19]

Rivui [ Pretorianin ]

Moj spadl z 4 pietra na chodnik i jedyne co sie stalo to nie wyhamowala lebka i zab dolny jej sie wbil w podniebienie a potem zszokowana wbiegla do spozywczego na parterze mojego bloku, stracila jakas chemie na siebie przez co miala 10x10 cm brak siersci. Ale przezyla i nic jej nie bylo :)

01.07.2007
21:22
[20]

griz636 [ Jimmi ]

Koty są bardzo wytrzymałe, ale to nie znaczy, że należy tę ich wytrzymałość testować. Kiedyś miałem kotkę, która wyskoczyła z 7go piętra. Przeżyła i po miesiącu była jak nowa. Obecnie mam 2 koty i każdy z nich zaliczył lot z balkonu, na szczeście mieszkam na 1szym pietrze teraz, więc to dla kociaka nie problem, jednak gdybym mieszkał troche wyżej zainwestowałbym w specjalną siateczke, która chroni włochaczy przed niespodziewanym lotem.

01.07.2007
21:22
smile
[21]

defenencjał [ police officer ]

Mój spadł z 1p. przestraszył sie przejeżdżającego samochodu i poleciał w długą i tyle go widziałem (miał 1rok)

01.07.2007
21:27
smile
[22]

Leilong [ STARSCREAM ]

Taaaa... Kolejny idiota, który myśli, że koty zawsze spadają na cztery łapy.

To o mnie mały frustracie? :P

kamyk_samuraj@

Ciekawa ta notka o kotach. Potem one już tylko szybują :D


griz@ siateczka nic nie da:D On sobie chadza po barierce :D

01.07.2007
21:33
[23]

griz636 [ Jimmi ]

Tą siateczke sie stawia jako screen od zewnetrznej strony balkonu. Właśnie po ty by nie chodził po barierce.

01.07.2007
22:17
[24]

Shaybeck [ This man have ADHD! ]

kot mojego sąsiada spadł bardzo wiele razy z 4 piętra,
nic mu nie było,
zawsze wiedział do której klatki wrócić i czekał pod drzwiami

01.07.2007
22:39
smile
[25]

Loon [ Panicz ]

griz636 - pilnuj te swoje koty lepiej, jak one Ci ciągle tak wypadają :)

Kot mojej mamy kiedyś spadł z siódmego piętra i po dwóch tygodniach się wylizał, ale nie należy przeprowadzać tego typu badań.

01.07.2007
22:59
smile
[26]

samusinbik [ Chor��y ]

Narażenie zwierzęcia na cierpienie jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3. jeśli przyjdą < na pewno cię zamkną> cię aresztować, możesz wyjść honorowo z tej poniżającej sytuacji----> weź przykład z Bildy.

01.07.2007
23:01
smile
[27]

kkazz [ Pretorianin ]

a mojego kota kiedys potracilo auto i zostal zabity na miejscu ;/ kark mial skrecony ;/

01.07.2007
23:08
smile
[28]

Bart2233 [ Pretorianin ]

Mój kot spadł z 4 piętra i potem gdzieś zwiał ale po 3 dniach się znalazł.

01.07.2007
23:09
[29]

..::Geralt::.. [ MOTÓR ]

a mój poszedł i nie przyszedł...

01.07.2007
23:19
smile
[30]

ES_Lechu [ Piw Paw Elo 320 ]

z kotami jest tak ze one lapami i ogonem ustawiaja sie w powietrzu na 4 lapy

ALE

jesli wysokosc bedzie za niska kot nie zdazy sie odwrocic z plecow i przywali na grzbiet

a jak bedzie za wysoko to kot wpadnie w rotacje i tez przywali w glebe ostro :P

6-7 piętro to najlepsza wysokosc

02.07.2007
00:14
[31]

barejn [ El Magnifico ]

Lechu umie czytać i wyciągać wnioski. Umiejętność przydatna na maturze giertychowej z polaka.

02.07.2007
00:23
[32]

Api15 [ dziwny człowiek... ]

Kot się zawsze odwróci na łapy. Nawet z 40 cm. Sprawdzałem.

02.07.2007
00:25
[33]

artis [ Pretorianin ]

może trzeba kupić kotkowi spadochron ? A tak , poza tym to odwiedziny u weterynarza wskazane - moze jest chory

02.07.2007
00:40
[34]

dave_mgs [ Generaďż˝ ]

Znam goscia ktory testowal czy jego kot jest akrobata, po czterech saltach biedny nie wiedzial co sie dzieje.

02.07.2007
07:53
smile
[35]

twostupiddogs [ Senator ]

Leilong

Nie, po prostu nie jestem baranem.
Wystarczy, że powierzchnia podłoża będzie nierówna i już po kocie. Kot to ssak, nie ptak nie lata. Nietoperzem też nie jest.
Tak jak napisał griz należy zainwestować w siatkę. Jak ktoś uważa, że siatka szpeci mu balkon to w moskitierę i po sprawie.

Poza tym jeszcze jedno. Czasami jak kot spadnie, wydaje się, że mu nic jest. Umiera po paru dniach, czasem tygodniach wskutek obrażeń wewnętrznych.





02.07.2007
08:05
smile
[36]

stanson [ Szeryf ]

^Dokładnie.
Jeśli ktoś jest na tyle nieodpowiedzialny, że pozwala doprowadzić do sytuacji, że kot wypada mu z okna to tego zwierza w domu w ogóle nie powinien mieć. Mieszkając w bloku i decydując się na kota trzeba zainwestować w siatkę w okna/balkon. Współczuję temu kotu, którego "właścicielem" jest autor wątku (i jeszcze się debil cieszy wstawiając jakieś emotki), pewnie zwierzak długo nie pożyje. Bezmyślność ludzi mnie czasem przeraża.

Acha, co do mitu przyżywających kotów po upadkach z dużej wysokości - jest to naprawdę tylko mit. Koty bardzo często giną, odnoszą silne obrażenia, wpływa to na ich psychikę. Tu się nie ma z czego cieszyc tylko zapierd@lać do weterynarza!

02.07.2007
09:46
smile
[37]

Leilong [ STARSCREAM ]

stanson@

Cieszę się że przeżył (stąd emotki), a do weterynarza dzwoniłem i sam mówił że nic mu nie będzie i jeśli chodzi ta nie ma sensu przyjeżdżać. Powiedział tylko że może mu pęknąć pęcherz. co wiadomo jakby się skończyło, ale już się załatwiał więc chyba nic mu nie jest skoro sam weterynarz tak twierdzi.

Aha i nie nazywaj mnie debilem(wiem że Ci ulży ale opanuj się), bo po pierwsze ja tego kota nie zrzuciłem specjalnie, a po drugie ja Ciebie chyba nigdy nie obrażałem.

02.07.2007
09:52
smile
[38]

Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]

Leilong--> Czy wypadł sam czy Ty go zrzuciłeś to już akurat mało ważne. Faktem jest, że trzymając kota w bloku trzeba zwierzęcia pilnować. Kot jest jak małe dziecko. Koło balkonu przeleci wróbelek to się za nim wychyli.

Aha i nie nazywaj mnie debilem(wiem że Ci ulży ale opanuj się), bo po pierwsze ja tego kota nie zrzuciłem specjalnie, a po drugie ja Ciebie chyba nigdy nie obrażałem.

To znaczy, że jak napiszesz jakąś głupotę to wypominać Ci to mogą tylko osoby, które wcześniej obraziłeś?? Litości.

02.07.2007
10:23
[39]

stanson [ Szeryf ]

Leilong --> stając się posiadaczem kota bierzesz tez odpowiedzialność za jego życie. To jest zwierzę, do tego łowne i tak jak Jeckyl napisał - zobaczy wróbelka - to za nim skoczy. Śmieszne jest to jak piszesz, że "specjalnie go nie wyrzuciłeś" - co z tego, to i tak jest Twoja wina, że wypadł.

Czy naprawdę trudno postarać się o na przykład coś takiego mieszkając w bloku? ==>
Ja zrobiłem coś w tym stylu sam (a raczej z teściem :), koszty zamknęły się w 80zł za metalową siatkę + 25zł za drewno potrzebne do zrobienia stelarza + cały dzień roboty dla 2 osób. Teraz mój kot mieszkający ze mną na 7 piętrze całe dnie spędza sobie na balkonie i przynajmniej jestem spokojny o jego życie oraz zdrowie.

Wystarczy trochę pomyśleć, to nie boli.


Poza tym z Twojej wypowiedzi wywnioskowałem, że masz radochę z tego, że kot walnął o glebę z kilkunastu metrów i jest cały. Odnoszę wrażenie, że nie tylko mi się tak wydaje.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.