GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1539

29.06.2007
12:10
smile
[1]

tygrysek [ behemot ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1539

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach...Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się nasza karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Na szczęście w końcu zwyciężył rozsądek oraz poczucie realizmu i ostatnio pełni rolę bardziej zgodną ze swoimi predyspozycjami. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Pierwsza część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=41954

Poprzednia część:

29.06.2007
12:16
smile
[2]

Widzący [ Legend ]

No od razu widać że egoista;-P

29.06.2007
12:16
smile
[3]

Meganelle [ Konsul ]

Ano widać, ciekawe czy zedytuje :D

29.06.2007
12:37
smile
[4]

tygrysek [ behemot ]

przychodzi baba do lekarza
- dzień dobry
- dzień dobry
- potrzebuję tabletek za zachłanność
- ile?
- wszystkie!

29.06.2007
12:58
smile
[5]

Judith [ Senator ]

Nom, widać że wstępniak jeszcze z czasów poprzedniego układu, ekhem, ekhem...

29.06.2007
13:05
[6]

tygrysek [ behemot ]

nie żebym nie był reformowalny
potraktujmy to jako lekcję historii

29.06.2007
13:20
smile
[7]

TrzyKawki [ smok trojański ]

W razie gdyby ktoś nie mógl znaleźć:

Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6486612&N=1

29.06.2007
13:31
smile
[8]

tygrysek [ behemot ]

coś jeszcze?


muszę się pochwalić
dostałem Canon EOS350D :)

29.06.2007
14:18
smile
[9]

Judith [ Senator ]

Fajnie, ja na imieniny dostałem lampę, dobrze że nie "w". ;)

29.06.2007
15:02
smile
[10]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja już kilka lat temu dostałem na urodziny młotek, żebym sobie prezenty z głowy wybił. Od tego czasu co roku mi go pokazują :-D

Tygrys - zrób mu zdjęcie ;-)



/lyteruffka/

29.06.2007
18:04
smile
[11]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Wszystkim Piotrusiom STO LAT! Pawełkom też!

30.06.2007
01:00
smile
[12]

Deser [ neurodeser ]

Wróciłem żem był z peregrynacyji wieczornych w robocie.
Jak dzieciom alkohol sprzedawali, tak sprzedają. Z deczka sie wk... zdenerwowałem, bo kapusta mnie obchodzi co sobie przepije jakiś stary ramol jak ja. Zwrociłem uwage i... dostałem opierdziel zebym sie nie czepiał (dla jasnosci trzeźwy byłem). Urzne sie teraz :/
Jako, ze komórki nei posiadam, analogowy jestem, wzywanie służb niebezpieczeństwa publicznego odpadło.. łatwiej obic trzeźwe pilęgniarki niż wyrosniete dziaciary.

Cos milego na koniec - ja ich pie....... kocham :)

30.06.2007
10:08
smile
[13]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja dzis celebruje urodziny siostry, wlasne imieniny i Bog wie co jeszcze. Jedno jest pewne, zniszczenie i chaos zapanuja dzis na ogrodkach dzialkowych... ;)




Widok z 16 pietra "Kredki" ----->

30.06.2007
10:35
smile
[14]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Sto Lat dla Kanona!!!

30.06.2007
10:42
smile
[15]

Judith [ Senator ]

Sto lat, sto lat :) Dzińdybry, znowu robię za brać pracującą weekendowo i standard, że cuś jest na "wczoraj"...

30.06.2007
10:45
smile
[16]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

Kanon ----> Udanej zabawy !:)

A ja się wybieram na kolejny ślub w pakiecie z weselem, tym razem w Szczecinie :)

30.06.2007
11:45
smile
[17]

Widzący [ Legend ]

Cześć

Judith ja też robię, na dodatek we wszystkie łykendy kiedy gdzieś nie wyjeżdżam, taka dola robola.

Lady-> a bynajmniej nie pij przed weselem.....

30.06.2007
12:35
smile
[18]

Judith [ Senator ]

Widzący - no to już mi jakby mniej smutno, poczucie duchowej więzi z braćmi w "nieszczęściu" robi swoje ;)

30.06.2007
12:54
smile
[19]

Deser [ neurodeser ]

Czy sprzątanie nory mozna uznac za pracę? :)
Jesli tak to pracuję (jakos nie miałem okazji tu posprzatac ostatnie dwa miesiace)

30.06.2007
16:55
smile
[20]

Judith [ Senator ]

Ktoś ma niezłe poczucie humoru:

Amerykanie, kryć się! :)

30.06.2007
17:48
smile
[21]

Widzący [ Legend ]

No i piknie, premier dostrzegł szatanów, bulterier obślinia Trybunał, osły zaostrzają kodeks karny, Ziobro zwiększa zakres kontroli a to wszystko "aby Polska rosła w siłę a ludziom żyło się dostatniej".
A mówiłem, a ostrzegałem "spierdalać z tego grajdoła" jak do władzy dochodzą wizjonerzy ideologiczni to nie ma nad czym się zastanawiać, kto może to za morze.

30.06.2007
23:43
smile
[22]

Mysza [ ]

Dwa i pół dnia bez netu - cóż za błogosławieństwo to było! Poza tym, utwierdziłem się w przekonaniu, że jestem uzależniony i basta... :P :)

Meg --> Z Korotyńskiego uciekliśmy szybko przed gestapowskimi zwyczajami współlokatorki. Później był roczny i jeszcze wspólny przystanek pt. Skierniewicka, teraz zaś samodzielnie podjąłem próbę przejęcia kontroli nad Saską Kępą... :)

01.07.2007
09:58
smile
[23]

Widzący [ Legend ]

Poranna witaj zmiano....

01.07.2007
16:21
smile
[24]

sokoip [ Niggy Tardust ]

jemy gofry ze śmietano...

01.07.2007
16:52
smile
[25]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Popoludniem jemy schab...

01.07.2007
17:32
[26]

Judith [ Senator ]

...A wieczorem - beer :]

[edit]
Uchu, ktoś mię od prymitywów wyzywa, ile to się człowiek może czasem o sobie dowiedzieć :)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6590910&N=1

01.07.2007
19:12
smile
[27]

Widzący [ Legend ]

Judith, Ty prymitywie! Nie jaraj sie tak na kola sprzęt bo gdzie Ci tam do niego, prymitywie.

Swoją drogą to niezły z niego apsztyfikant, z tych co to "mogom co chcom".

01.07.2007
19:34
smile
[28]

Judith [ Senator ]

Wiem wiem, dlatego spasowałem po drugim poscie, gdzie mi tam do takich kozaków. A jeszcze mnie ktoś dziś wyzywał od nieskalanych istot :) Ludzie zdecydujcie się, bo to idzie schizofrenii dostać!

02.07.2007
00:22
smile
[29]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Judith => mam nawet dla Ciebie avatar, zmniejsz i wstaw sobie

02.07.2007
00:53
smile
[30]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dobry wieczór, wróciłem ;-)

02.07.2007
00:57
smile
[31]

TrzyKawki [ smok trojański ]

I mały quiz dla poznaniaków - w której knajpie siedzialem?

02.07.2007
01:06
smile
[32]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Pod Poetyckim Smokiem?

02.07.2007
01:09
smile
[33]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Podpowiedź druga:

02.07.2007
01:13
smile
[34]

sokoip [ Niggy Tardust ]

U Lecha?

bo nawet krzesełka ma podpisane :)

[edit]
no dooobra. Dragon.

Ale zastrzegam, nigdy w Poznaniu nie byłem, jedynie przejazdem.

02.07.2007
01:27
smile
[35]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Wyguglałeś! <nadąsał się>

02.07.2007
01:30
smile
[36]

Judith [ Senator ]

Piok - słodkie, zostawię sobie na specjalną okazję :)

02.07.2007
07:22
smile
[37]

sokoip [ Niggy Tardust ]

TrzyK. => nie, no jak bym wyguglał? Co miałbym napisać? "Pyton na ścianie, krzesełka Lecha, czerwona zasłonka w Poznaniu"? :D

02.07.2007
08:37
smile
[38]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Jakie piękne są miasta od zaplecza, i to nie tylko nasze, wszystkie tak wygladają. Wystarczy trochę w zaułki i podwórka a wszędzie ten sam odłażący tynk przykryty z rzadka draperią dla niepooznaki.

02.07.2007
09:05
smile
[39]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie sokoip. Wystarczy "lokal poznań smok na ścianie" :-P

02.07.2007
10:09
smile
[40]

tygrysek [ behemot ]

albo u dragona albo w białym czy jakimśtam smoku
tylko jakiśtam smok kiedyś miał tego smoka pomalowanego

i fajna była to knajpa?

02.07.2007
10:29
smile
[41]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Sympatyczna, Tygrys. Obsługa w porządku, a usytuowanie ogródka na zapleczu pozwoliło mi odpocząć od zgiełku. Tylko tynk mi się za kołnierz posypał, ale takie otoczenie też miało swój urok ze względu na inność.

02.07.2007
10:40
[42]

Meganelle [ Konsul ]

Dziędobry :)
Wczoraj na warszawskim Służewcu był ważny dzień - Derby. Z tej okazji oddałam się hazardowi i w wyścigu o nagrodę Prezesa Rady Ministrów faworyt Hipoliner do pary z mało granym Ormuzem zagwarantowali mi dzisiejszy obiad :) Hipoliner poza wygraną zaskarbił sobie przychylność widzów nie dopuszczając do dekoracji przez Andrzeja Leppera, po krótkiej szamotaninie szarfę na szyi zawiesił ktoś inny (ale ćśśśś bo się wyda :)).
Derby też wygrał faworyt - San Moritz, ale drugi Kto Ty niestety nie był na moim zakładzie ;)

Na zdjęciu - Hipoliner na padoku przed wyścigiem

02.07.2007
11:19
smile
[43]

Widzący [ Legend ]

Meganelle -> uważam za nieludzkie zmuszanie do biegania, skakania i innych wymysłów takiej ilości befsztyków. Konik powinien mieć swobodę i świeżą trawkę, żeby mięsko było kruchutkie i smaczne, a po takich biegach to najwyżej na kocie konserwy. Szkoda marnować tyle dobrego mięska.

02.07.2007
18:57
smile
[44]

Widzący [ Legend ]

Oj chyba się Megan obraziła za te kulinarne uwagi-P

02.07.2007
20:17
smile
[45]

Judith [ Senator ]

Moja siostra jakby zobaczyła co Widzący wypisuje, to by cholery dostała, jest wielką miłośniczką koni i nie zna się na takich żartach ;)

02.07.2007
20:42
smile
[46]

Widzący [ Legend ]

Ale to nie żart, naprawdę uważam że końskim przeznaczeniem jest kiełbasa i pieczeń, to jest doskonałe mięso. Ujeżdżanie go uważam za marnotrawstwo i fanaberię bogaczy, coś jak trzymanie psa albo kota. Jeden woła "Azor, Azor.." a drugi sie oblizuje, każdemu wolno kochać.

02.07.2007
22:30
smile
[47]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

W droge trzeba mi, jutro opozniony wyjazd w piotrkowskie lasy. Jak dobrze pojdzie i lesniczy nas nie wytropi to posiedzimy do czwartku. Niby mala rzecz a cieszy.



Na zdjeciu, zielony zuczek zamieszkaly u moich rodzicow na dzialce ---->

Zuczek i ja zyczymy dobrej nocy.

02.07.2007
23:53
smile
[48]

Mysza [ ]

Cze smoki!

Leje, grzmi, błyska i pizga... piękny, warszawski wieczór...

Ale na osłodę, kolekcjonerski smaczek ortograficzno-stylistyczny, wyszukany przypadkiem dziś w pracy przez jednego z moich współtowarzyszy niedoli... takich cudów, to ja nawet na golu nie widziałem... :)

03.07.2007
00:06
smile
[49]

Judith [ Senator ]

Mysza - śliczne :] Swoją drogą myślałem, że mnie nic w robocie dziś nie dobije, dopóki nie zobaczyłem słówka "berserkers" przetłumaczonego jako "furie" :P

03.07.2007
00:38
smile
[50]

sokoip [ Niggy Tardust ]

piękniejsze

03.07.2007
07:13
smile
[51]

sokoip [ Niggy Tardust ]

w tej Łodzi to fajnie macie:

03.07.2007
08:02
smile
[52]

Widzący [ Legend ]

Cześć

No, one w tej Odzi to majom, najsampierw carat potem Kropiwnicki co s samego Świntego Miasta pochodzi, a tera to ino dysc i zbójowie. Zresztom nie od rzeczy powiadajom "niebardzo podłe miasto Uć".

03.07.2007
10:02
[53]

tygrysek [ behemot ]

siema Smoki

ja mam do was pytanie. jaki znacie najmocniejszy zwrot, który prawie zawsze kończy bezsensowną dyskusję? odkryłem, że istnieje taki zwrot ale bardzo jestem ciekaw czym mnie zaskoczycie. na koniec dnia napiszę, co to za zwrot.

03.07.2007
11:46
smile
[54]

Mysza [ ]

Tigre --> Po różnych rozmowach z n liczbą niewiast, dochodzę do wniosku, że najskuteczniejszym sposobem kończącym wszelkie dyskusje jest combo: "phi! <foch>" :P

03.07.2007
12:15
smile
[55]

tygrysek [ behemot ]

nie wystarczy mówić, że jest się złym i szarmanckim bohaterem tego świata

03.07.2007
13:03
smile
[56]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Szar...co?

03.07.2007
13:11
smile
[57]

Judith [ Senator ]

Piok - widoczki wczoraj tak, cała reszta już niekoniecznie :P Dla mnie to takie miasto trzech Z: Zabrać rodzinę i znajomych, Zbombardować i Zapomnieć ;)

04.07.2007
01:30
smile
[58]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

a mam do was pytanie. jaki znacie najmocniejszy zwrot, który prawie zawsze kończy bezsensowną dyskusję? odkryłem, że istnieje taki zwrot ale bardzo jestem ciekaw czym mnie zaskoczycie. na koniec dnia napiszę, co to za zwrot.

Nie chce mi sie z Toba gadac.

04.07.2007
11:21
[59]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

04.07.2007
14:59
[60]

tygrysek [ behemot ]

aloha

pierwsza jazda za mną i powiem, że 50km/h razem z mizernie sportowym punciakiem 2 to bezkresna nuda!

Kanon - to też mocny zwrot ale mimo wszystko nieraz prowokuje do dalszej "dyskusji"

Widzący - ten zwrot jest bardzo popularny i dość skuteczny jeśli chodzi o zamknięcie dyskusji ;)

a właściwym zwrotem jest: nie dyskutuj ze mną
niby taki banalny ale tak rzadko używany bo z braku mocy. żeby ten zwrot w dyskusji powiedzieć, trzeba mieć albo jaja albo urodzić z tematem dyskusji. czyż nie?

04.07.2007
16:09
smile
[61]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

"nie dyskutuj ze mną " to chyba do dziecka raczej i wtedy ucina temat , w przypadku osób
doroslych to chyba nie dziala, chyba , że np pusisz dodatkowo oczko do swojej kobiety :)

04.07.2007
16:13
[62]

tygrysek [ behemot ]

działa na dorosłych też. sprawdzałem.

04.07.2007
16:55
smile
[63]

Widzący [ Legend ]

Zwrot a właściwie zapytanie "Chcesz w mordę?" i ostateczne zamknięcie "Spierdalaj ****" gdzie gwiazdki oznaczają dowolne bluzgo-zakończenie o właściwej formie rodzajowej. To, kochany tygrysku, kończy definitywnie wszelką dyskusję, potem może być tylko awantura lubo mordolejstwo, a najczęściej jedno i drugie.

04.07.2007
17:28
smile
[64]

tygrysek [ behemot ]

i po "chcesz w mordę" i po "spierdalaj" zawsze pierwszy daję w mordę i to nijak ma się do zakończenia dyskusji. aczkolwiek pokonany jest wtedy mniej skory już do wszelkich rzeczowych wymian zdań

04.07.2007
17:28
smile
[65]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

Po "chcesz w mordę " od obcego faceta by mnie uspokoilo momentalnie :D

04.07.2007
17:36
smile
[66]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

"nie dyskutuj ze mną" by mnie dopiero rozzlościlo, bo niby kurcze co ? księciunio ?! Nie zadziala na bank , zaraz bym wyskoczyla z jakimś malo sympatycznym tekstem.
Wszystko zalezy od tematu i partnera do dyskusji, jednemu trzeba dać w ryja a innego wystarczy poprosić, recepty wspólnej nie ma. Na mnie dziala tylko i wylacznie stanowcza a jednocześnie grzeczna prośba o zamkniecie się..... jak sprawa bardzo mnie meczy to i tak do tematu wrócę :P tyle, że później :p

04.07.2007
21:31
smile
[67]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie dyskutuj z nim.

05.07.2007
09:45
smile
[68]

tygrysek [ behemot ]

jakby to można było przewidzieć jakąkolwiek reakcję kobiety

05.07.2007
15:36
smile
[69]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Seks dwa razy w tygodniu, ale nie więcej - taką "kurację" przepisał lekarz na pogotowiu w okolicach Genui (północne Włochy), do którego zgłosiła się ciężko przestraszona młoda kobieta.

05.07.2007
16:09
smile
[70]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))...gdzie ten lekarz przyjmuje???.....a może by tak do Genui?...

05.07.2007
16:11
smile
[71]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Lekarz to pikuś. Ważne gdzie apteka i gabinet zabiegowy :-D

05.07.2007
17:50
smile
[72]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...jak w aptece zobaczą mój pesel na recepcie to pewnie owego medykamentu mi nie wydadzą - w tym wieku to może byc groźne...;)...i o zaaplikowaniu przez iniekcję też mogę zapomnieć...)))
....oczywiście zakładając ,że lekarz byłby tak łaskaw mi zapisac jednak...

05.07.2007
17:54
smile
[73]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Pozostają ci dark roomy, albo inseminacja intelektualna.

05.07.2007
18:00
smile
[74]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...inseminator byłby zawiedziony...już nie ta płodność umysłu co kiedyś...;p
...a na dark roomy jestem zbyt mało zdesperowana...:)

05.07.2007
18:37
smile
[75]

Widzący [ Legend ]

Ale zostają wszelkie ćwiczenia fizjoterapeutyczne i to po obowiązkowym badaniu paltacyjnym.
Głowa do góry Babo, medycyna cuda czyni.

TrzyKawki -> no i w końcu poszło, długo ale jednak sie dokonało.

05.07.2007
20:51
smile
[76]

sokoip [ Niggy Tardust ]

05.07.2007
23:17
smile
[77]

Judith [ Senator ]

Piok - mam prośbę, pamiętasz moje ostatnie GG? Jakbyś mi przesłał mailem, byłbym wdzięczny ;)

06.07.2007
18:10
smile
[78]

Deser [ neurodeser ]

Niestety, nadal żyjemy w kraju krótkowzrocznych obywateli. Żyją dniem dzisiejszym, o ile w ogóle żyją, przesiąknięci wódką i obżarci kiełbasą. A największą zakałą są babsztyle, które nieustannie robią w sklepach kolejki. Kupują ćwierć chlebusia, pół banana, jedno jabłko, półtora pomidora, plasterek szynki... a kilka godzin później, lub najdalej nazajutrz wracają po to samo, zamiast od razu zaopatrzyć się na cały tydzień. Gdyby mogły, gazety pewnie kupowałyby po jednej kartce co parę godzin i do tego jeden bilecik na tramwaj do kościółka, żeby podziękować Panu za dwie suszone śliwki. W tramwaju następuje sprawdzanie zawartości szeleszczących toreb - bo większość tych bab i tak nie pamięta, co ma w siatce. Zawsze usiąść muszą koło mnie - w metrze, autobusie, tramwaju. I grzebią w tych szeleszczących torbach szukając świętego Graala. A przecież i tak nie odróżniają masełka Whizzo od martwego kraba. Przydałby się jakiś proszek, którym można by je posypać, żeby zmarniały.

06.07.2007
19:05
smile
[79]

Gilmar [ Easy Rider ]

Hmmm. DDT...???

Czesc Smoki!

06.07.2007
19:20
smile
[80]

Deser [ neurodeser ]

Cześć :)

Już pomijając baby zakupowe to są jeszcze faceci, co wszystko wiedzą najlepiej i uwielbiają prawdy objawione głosić nastolatkom z emfazą zalatującą samogwałtem :) Posty ich sążniste i teści rozlazłe... i zwykle orotgrafia kuleje :)

Troszkę czadu i dymu trzeba zapuscić by buzie szatanów rozpędzić -

Słuchac wyłącznie bardzo głośno. W tym trio nie ma nawet gitarzysty :) Ot bębniarz, samplerowiec/klawiszowiec i śpiewak.

06.07.2007
19:48
smile
[81]

Deser [ neurodeser ]

Po Leszku to drugi koncertowy band w tym kraju. I zawsze aktualny... kawałek z czasów stanu wronowego broni się nadal aktualnoscią.

06.07.2007
20:17
smile
[82]

Gilmar [ Easy Rider ]

A co Ty, Deser w takie minorowe tony popadasz...?
Dookoła "DOBROBYT", nie uchylaj się, może i w Ciebie trafi jakis odłamek...

06.07.2007
20:18
smile
[83]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Kawałek Young Godów sprawił, że, pomimo okrutnego niewyspania, poczułem się na chwilę jak młody buk, a już Brygadą z Malty wręcz poczułem się wywołany do odpowiedzi. Jako, że trafil mi się niedawno kolejny wyjazd sponsorowany, to znów nie omieszkam się pochwalić umiejętnością wklejania. Niestety, oświetleniowcy zrobili wszystko, żeby było widac publiczność, a nie wykonawców ;-)


Na zdjęciu: Dikanda, Mata 2007.


Kilka pełnych utworów do odsłuchania na stronie oficjalnej zespołu:


------------------

Widzący - w trakcie pisania postu zajrzał do mnie paczkonosz. Gdy trochę odpocznę, to pomajstruję. Dziekuję :-)

06.07.2007
20:23
smile
[84]

Deser [ neurodeser ]

Gilmar - a trafil mi sie odłamek, owszem :) Nie dostałem nigdy tyle pieniędzy do ręki ile za miesiąc czerwcem zwany. Pomijam już wszelkie głupoty typu, idz na robotnika :) Faktem, ze mając jakowes studia huimanistyczne oraz dodatki pracuję sobie po zawodzie z technika. Zarabiac zaczynam ile nie śniłem... tylko... do dupy to wszystko jest i miało być inaczej :) (ot morda mi sie usmiechnęła i to całkiem na powaznie). Chyba robienie wszystkich etapów edukacji jakie były kiedyś dostępne nie było głupie.

Kawek - jak nie schodzisz jeszcze to otwórz gadulca.

06.07.2007
20:24
smile
[85]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Pod koniec koncertu zapłonął maltański ludek ...

06.07.2007
20:27
smile
[86]

TrzyKawki [ smok trojański ]

... który w pełnej krasie wyglądał tak:

06.07.2007
20:49
smile
[87]

Deser [ neurodeser ]

Jedyny prawdziwy zespół wszechczasów :)



Gdyby co posiadam, vinyle, cd i mp3 :) moge rozsylac jako rodzinie :)

Gdyby Lecha nie zbanował znany Kiwaczek to by pewnie potwierdził, ze to kapela która pozamiatała :)

07.07.2007
04:41
smile
[88]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Śniadanie na trawie.

07.07.2007
07:29
smile
[89]

Deser [ neurodeser ]

Nie pisałem dobranoc to napiszę - Dzień dobry :)

Śniadanie na trawie... 4 lipca? To już nawet w wymyslonych krainach indyka na trawie się jada? :D

07.07.2007
07:44
smile
[90]

Deser [ neurodeser ]

W Odrze pływa prawdziwa bestia. Ma ponad dwa metry długości i sieje grozę wśród wrocławian. Spotkanie z gigantycznym zaskrońcem miał Piotr Wojtanowicz, gdy wykończony pracą postanowił zrelaksować się nad brzegiem rzeki w okolicach mostu Szczytnickiego.
Nagle zamarł ze strachu, bo z wody wynurzył się wąż gigant.

Tego dnia pan Piotr długo nie zapomni. Do tej pory na samą myśl o wężu z Odry cierpnie mu skóra na plecach. - To było straszne - opowiada "Faktowi". - W życiu nie widziałem takiego giganta


Ja już nad Odrą nie piję :D

07.07.2007
08:08
smile
[91]

rothonu [ Konsul ]

A ja sie chcialem zapytac, co robi Krystyna Janda na Golu? :-O
Noooo, uwazajcie na smoka w Odrze, bo wciagnie pijaka do swojej jamy i dopiero bedzie :-D

07.07.2007
12:10
smile
[92]

Judith [ Senator ]

Z cyklu: uczmy się angielskiego z nowoczesną amerykańską młodzieżą. Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka S.

1. Splash

To commit a group masturbatory assault upon a boy or man, by holding him down and stimulating his penis until he ejaculates on his shirt.

Those are three of the girls who splashed Jim.


07.07.2007
13:26
smile
[93]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))...tak podejrzewałam, że Janda to facet jest jednak...;>...Maja Komorowska też...znaczy facet jest a nie,że podejrzewała...
... zabobonnym przypominam, że dziś 7.07.2007:)...biegusiem do kolektury!!!Trzy siódemki w dacie MUSZĄ cos znaczyć...;))))

07.07.2007
17:11
smile
[94]

TrzyKawki [ smok trojański ]

I teraz stalo się jasne jakimi to tlumaczeniami zajmuje się Judith i dlaczego tak łatwo się z nich utrzymać.

07.07.2007
17:32
smile
[95]

Judith [ Senator ]

Dzięki 3K :))) Swoją droga, to chyba niełatwo byłoby się z tego utrzymać, wszak internet is for porn, jak mawiają mędrcy wśród forumowej młodzieży, gdzie oglądanie sexy losers i fishki net jest czymś, czym należy się chwalić, bo dodaje jakieś +6 p do charyzmy. Wszędzie piraty, panie, a jak już chcesz hobbystycznie potłumaczyć Jennę Jameson to polska policja zrobi Ci wjazd na chatę...

07.07.2007
17:44
smile
[96]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Przypominam ci, że piszesz do laika w tych sprawach (w niektórych kręgach zwanego lajkonikiem), więc na podjęcie dyskusji raczej nie licz.

07.07.2007
17:55
smile
[97]

Judith [ Senator ]

A co powiecie na to, moi kochani?

07.07.2007
17:59
smile
[98]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Żebyś przetłumoczył?

07.07.2007
18:00
smile
[99]

Judith [ Senator ]

Tia, jasne :))

07.07.2007
18:14
[100]

tygrysek [ behemot ]

tej no
przywitajmy się ładnie :)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6616005&N=1


dobry Smoki

07.07.2007
18:38
smile
[101]

Judith [ Senator ]

Chyba tam niezła jatka była, bo nie zdążyłem się przywitać, komitet powitalny wyleciał w powietrze.

07.07.2007
21:52
[102]

ice and fire [ Konsul ]

witam nie za bardzo rozumiem o co chodzi w tej karczmie może mi ktoś wytłumaczyć?

07.07.2007
22:22
[103]

Meganelle [ Konsul ]

Niestety nie, bo musielibyśmy Cię zabić, a to się kłóci z naszym pokojowym światopoglądem.

07.07.2007
22:40
smile
[104]

sokoip [ Niggy Tardust ]

zamknij drzwi za sobą

08.07.2007
08:36
smile
[105]

Deser [ neurodeser ]

Z wrockowej gnomiej nory Smoki pozdrawiają Kanon, Ćma i Des :)

08.07.2007
13:52
smile
[106]

Mysza [ ]

Siemka smoki... za mną maraton, jakiego na starość się już nie spodziewałem... wpadł tak z nacka kumpel w piątek wieczorem, a jako, że aktualnie miałem na tapecie heksowe turówki z Nicolas Games, to żeśmy sobie na ten temat nieco pogadali... kiedy zaś pokazałem mu zabytkowy Western Front z Talonsoftu - oszalał... skończyło się morzem piwa i... ponad 40h maratonem, bez chwili snu... przy okazji, montując żarcie na zasadzie: "po co do sklepu, przecież piwo jest?" skonstruowaliśmy rewelacyjną bied-zupkę... ledwie zipię...

A Dikanda niezła jest, jednak Żywiołaków nie przeskoczą... :)

08.07.2007
14:13
smile
[107]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń...)))...jako, że nie posiadam poglądów mogę zabić na ochotnika....ale o so chozi...?;p
...w ogóle to postuluję zeby koniec tygodnia powszechnie zwany weekendem trwał 5 dni....

no....może 6.....jakiś zapas trzeba mieć.....

08.07.2007
14:21
smile
[108]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...co do Dikandy....skąd w takiej małej istotce takie pudło rezonansowe to nie wiem....:)....z małej chmury duzy deszcz....alez potrafi zajojczeć dziewczyna....postanowiłam ćwiczyć...

...bez obaw-publicznie tego robiła nie będę...))))

08.07.2007
20:31
smile
[109]

Deser [ neurodeser ]

Dementuję wszelkie pogłoski iż niby nie dajemy rady :)

Ćma i Kanon właśnie gnomią norę żegnali, a ja ich :) Jak to powtórzymy, znów będfziemy starsi :) Kawek - płakalismy za Tobą, było nie iść (wiem, wiem).

08.07.2007
21:00
smile
[110]

TrzyKawki [ smok trojański ]

6 wam!

Deser - Wróciwszy zacząłem gotować żarcie, a gdy ugotowałem i zjadłem, to padłem. Obudziłem się o porze nie sprzyjającej spacerom :-D Też żałuję, ale kiedyś powtórzymy ...

Myszaty - Faktycznie, Żywiołak niezły jest, odsłuchałem to i owo. Poszukam płyty, gdy wyjdzie ;-D

Widzący - Poskładałem i, o dziwo, nie wyszedł mi z tego klingoński ekscytator. Dziękuję. Działa, ma 160 GB. Odpalił się bez żadnych problemów na moim sprzęcie, nawet się nic nie kłóciło. I teraz pytanie - czy poprzedniemu właścicielowi nie są potrzebne jakieś dane z niego? Dokumenty, zdjęcia, cokolwiek?

08.07.2007
21:03
smile
[111]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Dotarlim do domu, gnom nas sponiewieral, przegonil trzyglowego, a sam zalegl nieprzytomny na swoim artefaktycznym wozeczku, pelnym artefaktycznych artefaktow. W glowie za to wciaz kolacze mi sie...Swietka...Swietka !!!

I jeszcze piosenka mi sie kolacze...

Chciałem zrozumieć wilka wycie
Zaszyłem się samotnie w las
I wiodłem wilkołacze życie
We wnyki wchodząc raz po raz

Chciałem zrozumieć co ptak śpiewa
Dotykać czasem rombka chmur
Przesiadywałem więc na drzewach
Skończyło się porażką znów

Minęła naiwności pora
to było dawno, a od wczoraj

Mam ręce w kieszeniach a kieszenie jak ocean
Powoli chodzę i rozglądam się
Kieszenie jak ocean a ręce mam w kieszeniach
Dlatego wiem, gdzie żyję, dobrze wiem


Była raz chwila uniesienia i wchłonął mnie radosny tłum
Poczułem z ludźmi serca drżenie lecz w oczach ich był tylko lud
Kiedyś ujrzałem ranną zorzę i wyciągnąłem do niej dłoń
Tak blisko byłem głębin morza, w kałuży tkwiłem jednak wciąż

Wynik doświadczeń i poznania oduczył mnie utożsamiania

Mam ręce w kieszeniach a kieszenie jak ocean
Powoli chodzę i rozglądam się
Kieszenie jak ocean a ręce mam w kieszeniach
Dlatego wiem, gdzie żyję, dobrze wiem


Patrzę na ludzi, z brzegu stoję a wielką wodę w piersiach mam
Zaglądam w lustro ze spokojem bo wiem, że to jest światła gra
Gdy mi gorączka nagle skacze w kieszeni mam dla pięści chłód
Gdy na swej drodze śmierć zobaczę wykrzyknę: ta ma lekki chód

A póki spacerologia to moja jest ideologia....


M. Lubomski


P.S Kawczak milo bylo choc kilka slow zamienic :)

08.07.2007
21:06
smile
[112]

Mysza [ ]

Kawior Potrójny --> Żywiołak jest przede wszystkim koncertowy, na żywca to dopiero potrafią dać ognia... szczególnie gdy w jakimś małym klubiku, dla grupy starych miłośników żywiołakowości grają... i tu wielki plus pomieszkiwania w stolycy - praktycznie co miesiąc można za jakieś śmieszne grosiwo żywiołowo poszaleć... :)

08.07.2007
21:07
smile
[113]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Kanon - Odwzajemnione. Jeżeli nadarzy się jeszcze w trakcie twojego pobytu okazja, to daj znać. Ja chwilowo troche niedomagam, stąd takie efekty ...

Myszaty - walę do cię na gadulca na moment ;-)

08.07.2007
21:16
smile
[114]

TrzyKawki [ smok trojański ]

(A "Spacerologia" to Lubomski, a nie Lubomirski, Kanonu. TVP się ogląda? ;-) )

08.07.2007
21:24
smile
[115]

Deser [ neurodeser ]

Swietka była razy dwa :) Zas "poddaj się Dorotko" klepałem co i rusz jak chciałem dysk Kanona podłaczyc :D Tylko nie dawaj zdjęć :P

edit: nie wiem jak piliśmy ale w tych kiludziesięciu puszkach są pełne :P

09.07.2007
01:18
smile
[116]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...byscie o seksie cos napisali a Wy tylko o alkoholizacji.....chociaż to tez ładny zwyczaj...taki w sumie pokrewny duszom nieopamiętanym...)))
..ile razy wywalili sie Goście na Twoim dywanie Deserze?
...alez jestem wredna.....ale to z zazdrosci...:
))))))))

09.07.2007
02:40
smile
[117]

Mysza [ ]

"...byscie o seksie cos napisali a Wy tylko o alkoholizacji....."

Przy średniej wiekowej karczmiarzy, to już albo jedno, albo drugie... :P :)

09.07.2007
04:44
smile
[118]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ze wskazaniem na drugie. Dobranocdzień.

09.07.2007
07:33
smile
[119]

Meganelle [ Konsul ]

Dzień dobry, postaram się i o tym, i o tym: to nieprawda, że panowie po alkoholu nie mogą :)

09.07.2007
08:43
smile
[120]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Wszystko zależy od ilości. Jednego i drugiego, jakby to napisał Mysza.

09.07.2007
08:59
[121]

Meganelle [ Konsul ]

Ależ Kawczak, czy ja twierdzę inaczej? :>

09.07.2007
09:42
smile
[122]

Deser [ neurodeser ]

Głowa boli, a tu trzeba będzie jeszcze do roboty iść.

Cze!

09.07.2007
11:26
smile
[123]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja zas trzezwy jak swinia jestem i zaczynam juz tego zalowac....

09.07.2007
11:56
smile
[124]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Cze. Ja już po urlopie.

09.07.2007
13:01
smile
[125]

sokoip [ Niggy Tardust ]

gdzie się byczyłeś?

09.07.2007
13:06
smile
[126]

Mysza [ ]

O! I widzę, Kawior od razu załapał o co chodzi... :)

09.07.2007
13:06
smile
[127]

Judith [ Senator ]

Cze, i dlaczego aż tak długo? :P

09.07.2007
14:01
smile
[128]

sokoip [ Niggy Tardust ]

każda z nich jest dobrą inwestycją, bo nie ma żadnych zachcianek. Swojej Emy od czasu, do czasu kupi tylko jakiś ciuszek. Bez przymusu - żeby nie było monotonnie...



:D

09.07.2007
20:25
smile
[129]

rothonu [ Konsul ]

A ja sobie czasnalem swieconcom obudowe i cale popoludnie czyscilem przekladane zelastwo. Ale mam teraz klar na pokladzie :-)

09.07.2007
20:27
smile
[130]

rothonu [ Konsul ]

A przy swietle taka jest :-)

09.07.2007
22:13
smile
[131]

sokoip [ Niggy Tardust ]

w Gigancie czytelnicy mają do czynienia z wielopłaszczyznowym przekazem, grą z konwencją, zabawą słowem i wieloma odniesieniami do rodzimej popkultury i aktualnych wydarzeń.

09.07.2007
22:42
smile
[132]

Seledynowy [ Pretorianin ]

A nad morzem byłem. Naszym, krajowym. Ale od plaży jakoś bary wolałem.
Dziwne.

09.07.2007
22:57
smile
[133]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

Lepiej bary od salonow gier , swojego czasu unikajac slonca przerypalam spora sumke....
w sumie przepic tez mozna calkiem sporo :P

Nie dzialaja u mnie polskie znaki ...przepraszam ...




09.07.2007
22:58
smile
[134]

Deser [ neurodeser ]

Nadal mnie łeb boli, a po pracy czuję się wykorzystany seksualnie :)
Tak mnie ten łeb boli, że zaraz go upodlę, o!

Kanon - została zapalniczka, pierożki i trzy piwa :D Zbieracze puszek na mój widok, gdy niosłem siaty pełne pustych artefaktycznych puszek zaintonowali "hosanna".

09.07.2007
23:02
smile
[135]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

"po pracy czuję się wykorzystany seksualnie :) "

hmmm ( ??? )
Czasami to może być cakiem fajne uczucie :)


09.07.2007
23:08
smile
[136]

Deser [ neurodeser ]

Lady - zapewniam, że tym razem to nie jest fajne uczucie. Powiadają, że na kaca dobra paca, jednak właśnie obaliłem tą teorię :)

Zdrowie Smoków!
*kurzy i popija zerkając czy pizza stojąca nieopodal nie ruszy niespodziewanie do ataku na odsłonięte plecy*

09.07.2007
23:12
smile
[137]

Mysza [ ]

rothon --> A nie wkurwia Cię to ciągłe świecenie? Ja pamiętam, kiedyś nie doczytałem na opakowaniu i myszkę sobie kupiłem z takim świecidełkiem niebieskiem pode dekielkiem... drugiego dnia śrubsztag wsadziłem i świecidło wydłubałem, bo myszki szkoda było, a już parę razy się nią w kierunku balkonu zamachnąłem... :P

09.07.2007
23:29
smile
[138]

TrzyKawki [ smok trojański ]

a po pracy czuję się wykorzystany seksualnie


"Wojtek w Szwecji, w pornoklubie
Pisze - dobrze mi tu płacą
Za to, co i tak wszak lubię"

----------
J.K.


I tyle czasu nas okłamywałeś, Deser!

09.07.2007
23:35
smile
[139]

Mysza [ ]

Taa... a ja dzisiaj w robocie prowadziłem szkolenie dla pewnej nowej naszej współpracownicy... i nie wykorzystała mnie seksualnie... a szkoda...

09.07.2007
23:36
smile
[140]

Deser [ neurodeser ]

Kawek - trzeba czasem pokłamać :) Mówiłem chyba parę razy, że nie mam ochoty śpiewać wśród aniołow bo nudą wieje. Skoro jestem taki wzór cnót w innych dziedzinach życia społecznego, to chociaż połgam od czasu do czasu :P

Mysza - musisz stanowczo zwrócić jej uwagę :)

09.07.2007
23:40
[141]

Meganelle [ Konsul ]

Deser ---> O ile tylko siedzieć jeszcze łatwiej, niż stać na głowie, to nie jest źle. Kąpiel i do wyra, a nie marudzić po próżnicy, od tego to ja jestem :)

Mysza ---> Ja też mam z deka świecącą myszkę, ale na szczęście większość przykrywa dłoń, a że nie gra... nie siedzę przed kompem po ciemku, to i to co świeci, nie przeszkadza.

09.07.2007
23:55
smile
[142]

Mysza [ ]

Deser --> Nasz kolega z pracy, o znamiennej i znanej tylko wtajemniczonym roboczej ksywie "Shitface", próbował zwrócić... po soczystych niczym arbuz komentarzach z jej strony uważam, że to nie jest najlepsza metoda... :P Zresztą, jutro drugi dzień szkolenia... jak myslisz, wypomadować brodę i takie tam? :P :D

Meg --> Ja siedzę przed kompem tylko w nocy (w ciągu dnia słońce, telefony, odwiedziny etc. utrudniają mi pracę), więc każde świecidełko dżaźni mię nieziemsko... komp ma mieć dwie podstawowe cechy, jeśli chodzi o jego wygląd i zachowanie - ma jak najmniej rzucać się w oczy i być cicho... :)

10.07.2007
00:12
smile
[143]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyn)))....no prosze...a znajomy mówi ze to są cechy poządane u żon...nie rzucać się w oczy, byc cicho i byc uzywana nocami...i absolutny zakaz świecidełek!!!!...;)

...swoja droga ciekawe co by było jakby takie komputery chrapały po wyłączeniu wszelakich funkcji i zostawiały wszedzie nieskompletowane częsci garderoby osobistej...)))

10.07.2007
02:19
smile
[144]

Deser [ neurodeser ]

Meghan - przysypianie w kąpieli kiedyś zyciem przypłace :)

10.07.2007
02:59
smile
[145]

Mysza [ ]

bjs --> A o tym, to nie pomyślałem, że on jako żona idealna... to zdaje się, cyber-sex się nazywa, czy jakosik tak... tylko te usb jakieś takie... za wąskie... psie juchy, konstruktory z kompleksami... :P

10.07.2007
05:39
smile
[146]

rothonu [ Konsul ]

Nie. Swiecenie mi nie przeszkadza. Zreszta, w tym moim zestawie wszystko swieci, moze za wyjatkiem slychawek :-)

10.07.2007
06:16
smile
[147]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dzień dobry.

10.07.2007
06:20
smile
[148]

marcin806 [ Pretorianin ]

Hej

spoiler start

zapowiada się burzliwy dzień, nie tylko w polityce ;)

spoiler stop

10.07.2007
08:02
[149]

Meganelle [ Konsul ]

Msz ---> W nocy nie znaczy po ciemku, przynajmniej w moim przypadku :) To i delikatnie świecić może, jak lubi.

Deser ---> Ja się chyba nie utopię, ale innych na śmierć prawie przestraszyć mi się udaje. Kiedyś po wyjątkowo ciężkim dniu wlazłam do wanny i z pełną premedytacją przysnęłam, tylko ciut za długo. Matka wpadła niemalże w panikę, kiedy mój pobyt w łazience się przedłużył nad normę i w dodatku nie odpowiadałam na zaczepki, a po sforsowaniu drzwi zobaczyła mnie - w jej mniemaniu - całkowicie utopioną (o ile tylko rozmiar wanny jest wystarczający wystaje mi nad wodę jedynie twarz, albo nawet i jedynie nos).
Kiedy ktoś wyszarpuje cię brutalnie z wody za ramiona, przebudzenie nie należy do najmilszych... :)

rothon ---> Idź na całość, jak wszystko to wszystko - słuchawki też :D I daj fotkę całości ;P

10.07.2007
11:29
smile
[150]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A ja wyszukałem auto dla rothonu.


Na zdjęciu - Eloziom Kulstajl Dacia Logan Strit Rejser:

10.07.2007
11:55
smile
[151]

TrzyKawki [ smok trojański ]

... a także lampkę nocną


i coś dla rybek:

10.07.2007
12:08
smile
[152]

Meganelle [ Konsul ]

i coś dla użytkownika tego wspaniałego sprzętu:

10.07.2007
12:13
smile
[153]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie zapominajmy o czworonogach. Wprawdzie produkt jest przeznaczony dla psa, ale po małym dopasowaniu powinien nadać się dla kota :

10.07.2007
15:03
smile
[154]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6623130&N=1

10.07.2007
15:52
smile
[155]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

JADE NAD MORZE TRALALALALA :D

10.07.2007
18:17
smile
[156]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

Do jakiej miejscowości ? :) Czytalam Twój dramatyczny apel i mnie wciągnęlo , dlatego muszę teraz wiedzieć :))))

A co do miejsc nad morzem to wiem, że są problemy straszne jak się chce tam wyjechać z dnia na dzien i zostać raptem na trzy dni, nie ma normalnie szans, dlatego ja mam zamier kupić sobie jakiś fajowski kemping na tego typu wypady. Zawsze jestem wpieniona , jadę na trzy dni i jeden
dzień szukam noclegu, czesto tracąc już nadzieję, telefonów tez można wykonać czasem z 200 bez efektu... A nad naszym morzem nie lubię planować wakacji, wolę tam pojechać jak jest pogoda, obecnie parę wolnych dni moge wykombinować niemal od ręki, tylko, że wtedy ciężko o noclegi dlatego poszukuję kempingu :)

Udanego wypoczynku !!! ;)

10.07.2007
21:56
smile
[157]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Zabawna sytuacja, chcialem pojechac gdzies gdzie jeszcze nie bylem a wyladowalem w Darlowku gdzie spedzalem kazde wakacje w szkole sredniej.

10.07.2007
23:01
smile
[158]

Deser [ neurodeser ]

Udanej pory deszczowej :)

11.07.2007
01:28
smile
[159]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Zazdrośnik.

11.07.2007
03:36
smile
[160]

Mysza [ ]

No właśnie... jechać daleko nad wodę, skoro jej pełno wszędzie na miejscu... dziwny jest ten świat...

Poza tym, dopadłem dziś potrójny zestaw muwing pikczersów z koncertami Rush... drżyjcie sąsiedzi... i ściany... :P :)

11.07.2007
11:50
smile
[161]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A niech pada niech pada...niech zaleje swiat zaleje...niech sie przed deszczem nic nie ukryje.

11.07.2007
12:15
smile
[162]

Judith [ Senator ]

Ponieważ autor nie zgadza się na kopiowanie treści załączam jeno linkę. Nie uwłaczając. :D

11.07.2007
16:31
smile
[163]

Meganelle [ Konsul ]

Ależ ja mam troskliwą firmę :) dziś dotarło do nas takie cudo:

I’m pleased to inform, that in our office on each floor were installed thermometers.
This tool enables making sure we work in comfortable workplace environment.

Please be aware that the recommended:
Temperature should be in-between 20 - 23 C degrees
Humidity should be in-between 40 - 60 %


Pierwsze testy wykazały, że dwukrotne chuchnięcie w stronę urządzonka zwiększa wskazywaną wilgotność do 75% ;) TPO ciekawe, kto dostanie premię za fąfastyczny projekt ;P

12.07.2007
01:38
smile
[164]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Wcale mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę zawartośc pary wodnej w wydychanym powietrzu. Oznacza to, że ów "tool" działa. Tyle że, jak przypuszczam, nie służy do dmuchania. Alkomaty mają zapewne gdzie indziej :-P

12.07.2007
05:05
smile
[165]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń..))))...a mnie jednak zadziwiają niektóre postawy rzekomego jedynie słusznego człowieczeństwa...))))))))....na serio sa ludzie którzy się biora tak poważnie żeby wtykać sobie antyintelektualna globulke domózgową?...vide komentarze z linka...

....>Judith....(że się tak nieprawnie spoufalę)....Autor ma rację....sama bym wykorzystała gros..(czyli circa około dokładnie na oko mierząc łokciem dzieląc przez stopy a mnoząc przez knykcie...wyjdzie 144 ) tych epitetów ....tylko ze mnie jako kobiecie nie wypada......się wyrażać.......!a kurna lubię soczystość......
....kupiłabym wszystkie tylko nie zapamiętam...
...kupiłam od Joanny Chnielewskiej.....wyzwisko..."ty bruzdo wisielcza"....chyba nie można nikogo bardziej obrazić...:)
.....(każdy ma swój najgorszy "do tej pory dzień".....ale dlaczego musi tyle życ???)))

12.07.2007
08:20
[166]

Meganelle [ Konsul ]

Kawek ---> Owo chuchnięcie było właśnie testem działalności, stwierdziwszy reakcję prawie natychmiastową mogliśmy uspokojeni wrócić do biurek ;) Alkomatów nie ma, nie wydają się być potrzebne. Za to coraz bardziej zniecierpliwieni czekamy na udostępnienie piłkarzyków przywiezionych już tydzień temu. Jak je w końcu oddadzą w nasze łapki działalność tej części firmy stanie na co najmniej dwa dni ;P

babajaksmok ---> bruzda wisielcza jest przepiękna, trzeba będzie przyswoić, od razu przypomniało mi się jedno z wyzwisk w stronę niezbyt chętnych do biegania koni: ty łachu cmentarny. Prawda, że urocze?

12.07.2007
09:24
smile
[167]

Judith [ Senator ]

144, babo? (nie uwłaczając, rzecz jasna) toż to tuzin tuzinów :) Mię przypadło do gustu "sklejony z genów po idiocie", zwłaszcza że sam z lubością o naszej dzisiejszej młodzieży wyrażam się pieszczotliwie per "popłuczyny genetyczne" :]

12.07.2007
23:00
smile
[168]

Deser [ neurodeser ]

Oby tylko nikt nie wpadł na pomysł wstawienia u mnie w robocie urządzonka do chuchania :)

bry wieczór gadatliwe Smoki!

12.07.2007
23:57
[169]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Jak dla kogo, Deserze ...

13.07.2007
00:38
smile
[170]

Deser [ neurodeser ]

Kawek - specjalnie dla Ciebie :) inne Smoki zapraszam -

13.07.2007
02:36
smile
[171]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zapylała raz pszczółka jakiegoś badyla,
Wtem czuje, że od tyłu też ją ktoś zapyla.
Patrzy się, a to truteń, niejaki Zenobi.
Morał - rób dobrze innym, tobie też ktoś zrobi.


Dzięki, Des :-)



(Nie to, żeby coś, ot, taki mam nastrój ... )

13.07.2007
06:28
smile
[172]

rothonu [ Konsul ]

>Sprzedam kotki. Wesołe. Same jedzą.<
Niektorzy mowia, ze jak sie jest na urlopie to sie uruchamia "spaczdojedenastej". Kuamstfo! Uruchamia sie spaczdotejcozawsze. Czeeee :-)

13.07.2007
08:08
smile
[173]

rothonu [ Konsul ]

Dla gildłorsiarzy i nie tylko! Aukcja allegro stulecia! -->

13.07.2007
08:42
smile
[174]

TrzyKawki [ smok trojański ]

I wszystko przez gg będzie wysyłał ...

13.07.2007
11:19
smile
[175]

sokoip [ Niggy Tardust ]

nekuromanta? coś ma pewnie z kury :)

13.07.2007
11:51
smile
[176]

rothonu [ Konsul ]

Pewnie renkawice :'-)

13.07.2007
11:53
smile
[177]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie jada drobiu pewnie. Tylko ryby.

13.07.2007
12:03
smile
[178]

sokoip [ Niggy Tardust ]

o kura! teraz zauważyłem

"do piero"
"tagrze"

13.07.2007
12:07
smile
[179]

rothonu [ Konsul ]

Ruzdzka...

Na guże rurze,
Na dole maliny,
Niech cię kochają
Wszystkie dziewczyny!
:-D

13.07.2007
12:14
[180]

Meganelle [ Konsul ]

Wy se lepiej uważajcie z cytowaniem błędów, bo rzucę na Was "klontwe" i nawet tyryjska zbroja Wam nie pomoże :> Dla równowagi: klątwę, klątwę, klątwę

piokos ---> Ostatnio cierpię na chroniczny niedoczas, ale o tego Shiro się upomnę, może nawet jeszcze w łykend :)

13.07.2007
12:20
[181]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Meghan => ja od dwóch dni nie mogę się dostać do gry i co gorsza nie wiem z jakiego powodu. Szczegóły na forum hhg.

13.07.2007
23:09
smile
[182]

Mysza [ ]

A ja myślałem, że ten kolo od komarka jest nie do przebicia... naiwny byuem... :P

13.07.2007
23:19
smile
[183]

AQA [ Pani Jeziora ]

Koniec singla NWN 2 ... żal, żal, oko łzom zachodzi ...
Chyba wiersza zrobię,
Bo tak mnie wychodzi.

Kto wymyślił zwały ?
Skałą w bohatera ?
Zaginął biedaczek
W co ja pogram tera ???

Zainstalowałam sobie
Dandżen Sidża dwa
Siakieś to mangowe
I nie idzie gra.

Gothic 3 mnie zmęczył
Kiedy to na metrze
Stado cieniostworów
Było i coś jeszcze.

Na sieciowe giery
Czas mój wrogo zerka

Opróżniłam kufel.
Idę do kibelka.

13.07.2007
23:34
smile
[184]

Deser [ neurodeser ]

Nocą z roboty
Rano do roboty
Taki już los
Prostego idioty

13.07.2007
23:38
[185]

AQA [ Pani Jeziora ]

Deseru ty gnomie
To brzmi jak pogróżka
Mi trza artefakta
Zez Twojego wózka

Co odczyni wsio
By szło ..

14.07.2007
01:12
smile
[186]

pasterka [ Paranoid Android ]

Nareszcie! Nareszcie! Nareszcie!

Witam Panstwa z naszego nowego mieszkanka! Wreszcie moge isc do kibelka, kiedy chce, a nie kiedy jest wolne:)

14.07.2007
01:58
smile
[187]

Mysza [ ]

Powiem Wam, że to ostatnie czeskie UFO nawet wciągające jest... przy takim postępie, to pepiczki w końcu coś rewelacyjnego może i stworzą...

Pozdrowienia dla smoków od Babci Ute, weteranki walk z Rosja... Retikulianami...

14.07.2007
02:03
smile
[188]

sokoip [ Niggy Tardust ]

jak to "w końcu"???
A Mafia?

14.07.2007
15:28
smile
[189]

Mysza [ ]

Oj... mnie chodziło o produkcje Altara... Mafia genialna jest i od kilku lat uważam, że nie powstała bardziej klimatyczna gra akcji... :)

14.07.2007
20:30
smile
[190]

Deser [ neurodeser ]

Cześć Smoki :)

Bedzie długo i marudnie, ale pewnie już mozna sie przyzwyczaić, że czasem mam takie stany. Oczytany nieco zapragnąlem posiadac płytkę "Warszawa. Tribute to Joy Division". Już posiadam.
na poczatek recenzja pod którą mogę się podpisac jako fanatyk zespołu. Moje będzie potem.

O Joy Division nie ma co się rozpisywać. Wielcy byli i tyle. Wielcy mają zaś to do siebie, że grupy młodych zapaleńców składają im hołd. Najczęściej za pomocą nagranie płyty typu tribute to... Jeżeli artysta jeszcze żyje to potem trzy tygodnie chodzi zniesmaczony. Jeśli niestety nie dożył złożonego mu hołdu, to musi się biedaczek w grobie przewracać.

Od blisko miesiąca w grobie przewraca się Ian Curtis. Wszystko to za sprawą krążka Warszawa. Tribute to Joy Division. Nie lubię takich nagrań. Jak dla mnie to kompletnie niepotrzebny skok na kasę. Tak, wszyscy kochamy Joy Division, ale nie trzeba od razu nagrywać takich płyt. Może jeden cover na koncercie? Albo jakiś bonus na własną płytę?

Po pierwszym odsłuchu w głowie został mi tylko jeden cover. Odważna aranżacja Masali wypada na tym krążku chyba najciekawiej. Agresywna elektronika, w tle jakieś egzotyczne, indyjskie dźwięki. Ortodoksyjni fani mogą się obrazić. Jak to tak?! Joy Division na breakbeatowo? A mi się podoba, podeptali wszystkie swiętości i zrobili coś nowego. W dodatku utwór zaśpiewany jest po polsku! To kolejny plus. Czemu inni tak nie mogą? Jedynie Pustki zdecydowały się jeszcze na nagranie utworu po polsku i też wypadły oryginalnie. Przecież takiego np. Transmission to się słuchać nie da - dęs dęs dęs tu de rejdjou? Ja dziękuję za takie nagrania, postoję.

Podobnie jak w przypadku Love Will Tear Us Apart. Moje pierwsze wrażenie - Antony! Antony to ty? Co ci się stało w głos? Biedactwo! Po chwili jednak opamiętałem się, to nie jest wcale Antony z zapaleniem krtani. To tylko jakiś Wundergraft. Zabrali wszystko to za co kochałem Love Will Tear Us Apart. Gdzie ta dynamika, emocje, uczucia? Zabrali je! Smętne plumkanie, przy którym rzeczywiście robi się smutno...

Nie zawiódł za to Tymon Tymański. Mroczna, klimatyczna wersja Heart and Soul brzmi jak żywcem wyjęta z jakiegoś filmu kryminalnego. Takiego starego, z prochowcami, gangsterami w pasiastych garniturach i kapeluszach, prohibicją, cygarami i słynnymi Tommy guns. Ciężka mieszanka bluesa z jazzem brzmi po prostu cudownie. Ciekawie wypadł też Wandachowicz, ale sam. Wersja NOT-u leży i kwiczy. Wilderness Kuby jednak daje radę - wspierany żeńskim wokalem ex-muzyk CKOD stworzył wersję spokojniejszą, bardziej stonowaną, a jednocześnie dużo bardziej zgrzytliwą i intrygującą.

A reszta? Kompletnie mi nie podeszła. Niektórzy mają nawet problem z angielskim akcentem. Niektórzy smęcą i zawodzą nieszczęśnie do mikrofonu. Agressiva niech wraca lepiej do coverowania Depeche Mode. New Dawn Fades byłoby cudownym smyczkowym coverem. Naprawdę mi się podobało... Ale wokal? Nie, nie, nie... Tribute'y nie są dla mnie, to się tylko można zestresować.

tutaj oryginalny autor:

Od siebie mogę dodać tylko tyle.
Masala - Agresywnie i mocno się zdziwiłem znając dokonania (pomijam kawałek Dezertera :) tam było ostrzej:)
Pustki: zaczarowali mnie. Dla tego kawałka warto mieć płytę
Tymon - normalnie Cave w "repeat" gra Joy :)
Ścianka - jak zwykle ściana brzmienia, szkoda, że tylko ściana

Jakoś dziwna ta płyta i brakuje mi czego? Prostoty, tudzież prostactwa, bo kazdy praktycznie wie, że Joy to nie byłi mistrzowie instrumentów, a mistrzowie klimatu.

14.07.2007
20:41
smile
[191]

Deser [ neurodeser ]

a jak już o "tribute" chodzi to polecam kawałek NiN :) Ma to coś mimo, ze od oryginału nie odbiega.



zresztą film The Crow też wart zwerkniecia (tylko częsć 1)

edit: i to nie jest 'Dead Souls' jak podają na google tylko Colony

14.07.2007
21:06
smile
[192]

Deser [ neurodeser ]

INSIGHT - Joy Division

Marzenia chyba zawsze mają swój koniec
Nie wznoszą się, lecz opadają
Lecz ja nie dbam już o to
Straciłem chęć domagania się czegoś więcej
Nie boje się, wcale się nie boję
Obserwuję upadek innych
Ale pamiętam kiedy byliśmy młodzi

Ci, którzy mają zwyczaj niszczenia
Którzy maja wyczucie stylu i lubują się
W dopilnowywaniu, abyś miał rację
"Hej, przecież wiesz, że miałeś rację"
Nie boje się już
Wpatruje się w drzwi
Lecz pamiętam...
Dla ciebie - smutek i łzy
Dla ciebie - strach przed złem
Przypomina ułamek czasu
Taki wyjątkowy moment w czasie
Tak, zmarnowaliśmy nasz czas
Naprawdę nigdy nie mieliśmy czasu
Ale pamiętamy kiedy byliśmy młodzi

Aniołowie boży - strzeżcie się
Sędziowie - strzeżcie się
Oportuniści - zaopiekujcie się dobrze
Wszystkimi ludźmi
Ja nie boje się już
Nie boję się już, nie boję się...

Zabrnąlem w poszukiwania Dead Souls.. otóż w dyskografii Joy Division jakoś nie znalazlem. Colony owszem na Closer ale jakoś mi tekst nie pasuje. W tym momencie "zgłupłem" :) Chyba, ze grali to jeszcze jako Warsaw i jako Dead Souls.

14.07.2007
21:15
smile
[193]

Deser [ neurodeser ]

a jednak Dead Souls to inny kawałek :)

Colony -

Dead Souls -

głupi jestem :)

14.07.2007
21:26
smile
[194]

sokoip [ Niggy Tardust ]

hehehe wyprzedziłeś mnie troszeczkę

15.07.2007
02:37
smile
[195]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

I sie wpienilam... ;(

Taki maleńki kotek biegl 2 km za moim męzem, który go zlewal totalnie, ja "kici kici' a kot nic i tak sobie biegl w ciemną nocy za "przewodnikiem stada", taki dzielny maly koteczek, z wyprotowanym ogonkiem, wystraszony za moim Jachem i dobiegl do domu i Janusz kazal mi go wywalić za wal, bo mamy psa . ;( Ja już widzialam koty żyjace z psem pod jednym dachem ... biedny kotek... taki maly i drobniutki, mnie serce zmięklo, .. ale nie dostal się pod nasz dach, pod same drzwi dobiegl....mnie kazano wziąc psa i Pan wrócil bez kotka , kotek pewnikiem dalej poluje na wlasciciela, mialam kiedys kota , zaimponowal mi baaardzo, od tamtej pory jakoś inne koty mnie sie nie podobalyale ten dzisiaj byl taki oj ! ojjjjjjjjjj !
...... buuuuuuu/............

15.07.2007
13:42
smile
[196]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

Kot i tak swoje wymiaczal pod drzwiami i nadal próbuje się zaprzyjaxnić z moim mężem. Mamy kaca i wojnę domową :)))

15.07.2007
13:51
smile
[197]

Judith [ Senator ]

Obstawiam za kotem, jak pies z kotem jest weselej :)

15.07.2007
14:21
smile
[198]

sokoip [ Niggy Tardust ]

hmmm, powiedz: "albo kot albo odchodzę!" :D
jeszcze po whiskas pobiegnie :))))))

15.07.2007
15:16
smile
[199]

Mysza [ ]

Hail Hynkel! Hail Napaloni! Hail Smoki!

A mój łeb już na pewno nie hail... wpadła wczoraj kumpela i zrobiliśmy sobie wieczorek "w starym kinie"... zdoiliśmy się przy tym przypadkowo tak doszczętnie, że średnio kojarzę teraz szczegóły końcówki wieczoru... pamiętajcie, akcję "wino do kolacji" najlepiej kończyć na jednej butelce... :P :)

15.07.2007
15:25
smile
[200]

Deser [ neurodeser ]

Stawiam na kaca :)
Zamieszkał i jakoś dajemy sobie wspólnie radę :D

15.07.2007
15:40
smile
[201]

Mysza [ ]

Ja niby też... ale miałem bardzo ambitne plany na niedzielny poranek... problem w tym, że zaczął się on dla mnie o 14:30... :P :)

15.07.2007
15:59
smile
[202]

rothonu [ Konsul ]

Ale plyta! Matko! Sluchaliscie!? Za-je-bis-ta!!! Behemoth - The Apostasy! Pozamiatali!

15.07.2007
16:07
smile
[203]

rothonu [ Konsul ]

To jeszcze front!

15.07.2007
16:57
smile
[204]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Brzydactwo.


Deser - A żałuj żeś nie był, żałuj ^^

15.07.2007
16:58
smile
[205]

rothonu [ Konsul ]

Eeee tam. Muzyczka zajefajna!

15.07.2007
17:50
smile
[206]

TrzyKawki [ smok trojański ]


Black metal
Black metal muzycznie bazuje na brzmieniu silnie przesterowanych, często przechodzących w tremolo, szybkich, szesnastkowych partii gitar, w połączeniu ze skrzekliwym growlem śpiewem oraz szybkimi, partiami perkusji. Zauważalna jest także swoista powtarzalność motywów melodycznych oraz relatywna prostota kompozycyjna utworów. We wczesnej fazie rozwoju produkcje black metalowe charakteryzowały się kiepską produkcją i wręcz niechlujnym brzmieniem. W późniejszym okresie większość zespołów black metalowych zdecydowanie rozwinęła swoje umiejętności muzyczne i powróciła do korzeni muzyki metalowej.
W warstwie lirycznej dominują głównie motywy satanistyczne, antychrześcijańskie, pogańskie i okultystyczne. Rzadziej pojawia się tematyka wojenna, mizantropijna, czasem apokaliptyczna.
Jedną z form ekspresji gatunku był tzw. corpse paint - specjalny rodzaj czarno-białego makijażu, który potęgował wrażenie demoniczności członków zespołów.
W miarę upływu czasu ukształtowało się wiele odłamów black metalu, m.in. pagan metal, NSBM które w szerszej linii poza podobieństwami muzycznymi z samym gatunkiem nie mają nic wspólnego gdyż podstawową ideą black metalu jest satanizm.

----

Death metal
Gatunek cechują m.in. charakterystyczna forma ekspresji wokalnej zwana growlingiem, ulegająca na przestrzeni lat zmianom w zależności od radykalizacji brzmieniowej samej muzyki jak i warstwy lirycznej poruszanej przez poszczególne zespoły; wolna "praca" gitar oraz perkusyjne blasty. Zwykle wyeksponowana jest technika gry wymagająca wysokich umiejętności. Tradycyjna tematyka tekstów dla tego gatunku porusza zagadnienia okultyzmu, ezoteryki, satanizmu, śmierci (w szerokim tego słowa znaczeniu) w tym eutanazji, aborcji, zbrodni przeciwko ludzkości, morderstw, dzieciobójstwa; także: deprawacji społeczeństwa (kazirodztwo, konsumpcjonizm, akty przemocy, gwałty); oraz negatywnych postaci (np. diabłów, potworów, mutantów). Obecnie nie występują granice tematyczne.

----

Black/death metal - synteza dwóch gatunków, charakteryzująca się techniczną deathmetalową grą, płynnymi i melodyjnymi elementami obecnego black metalu oraz często zaczerpnięciem jego tematyki (satanizm, okultyzm itp.), przedstawiciele to m.in. obecny Behemoth, Myrkskog, Zyklon czy Dissection



Doprawdy, rothon, nie powinniście się zamilowaniem do tej muzyki chwalić. Zwłaszcza w obecnej dobie. ^^


Swoją drogą, gdy, korzystając z Wiki, poczytalem o podgatunkach (a zwłaszcza gdy je policzyłem), to zauważyłem że wszelakiej maści znawcy i klasyfikatorzy znów wykazali się niezwykłą wręcz starannością.
Przekraczając granice śmieszności. Bo jeden wykonawca charczy wyżej, a drugi niżej. Albo jeden tlucze szybciej i staranniej, a drugi wolniej i bardziej niechlujnie. :-D

Nizawodna wasza tuba pozwolia mi się natomiast pobieżnie zapoznac z dokonaniami zespołu. Tluką, fakt.
Swoją szosą, nie wygladali zbyt demonicznie. Może zresztą i dobrze, bo i tak ze śmiechu boli mnie przepona, a i żolądek muszę oszczędzać.

15.07.2007
17:53
smile
[207]

rothonu [ Konsul ]

Ups, to zmykam. Dobrze, Kawek, radzisz. Cicho sza, bo giertychy slysza i zabiora pierwszego, ktory krzyknie :-)
BTW, nie lubilem Behemotha. Zadna plyta mi nie lezy poza... ta ostatnia. Namowili mnie i fakt - oto dokonanie. Inne Behemothy to kicha, ten, to arcydzielo!

15.07.2007
17:54
smile
[208]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A propos slonia, poradziłeś sobie z tymi pamieciami? Bo pytałem i nie uzyskałem odpowiedzi.

15.07.2007
17:57
[209]

rothonu [ Konsul ]

A z pamieciami to kupilem druga kosc 512 i jade na dwoch takich. 256 nie ida z nimi w zadnej konfiguracji.

Ps.
Kurcze, od 3 godzin w kolo macieju ta jedna plyta! Oj, raz na sto lat tak mam.

15.07.2007
18:01
smile
[210]

TrzyKawki [ smok trojański ]

15.07.2007
18:22
smile
[211]

Mysza [ ]

A ja nadal będę się upierał, że usb są za wąskie...

15.07.2007
18:39
smile
[212]

Deser [ neurodeser ]

Kawek - nie wiem czego żałować? Lachonarium było? :P

(jeśli ktoś nie łapie dowcipu z lachonarium to tutaj wyjasnienie -

Słodko sie mi spało, tylko ktoś dzwonił w nocy :D

15.07.2007
18:56
smile
[213]

Mysza [ ]

Właśnie zachwycam się soundtrackiem z "Trinity and Beyond", dokumentu o historii bombek od A do Z... pamiętacie genialną muzę z pierwszego Conana? A motywy z Gwiezdnych Wojen? No więc pan William Stromberg połączył jedno z drugim i stworzył jedną z najbardziej monumentalnych ścieżek dźwiękowych w historii kina... takie "Hiroshima Nagasaki Requiem" potrafi naprawdę mocno kopnąć w dupę...

15.07.2007
19:31
smile
[214]

Deser [ neurodeser ]

A u mnie muzyka z footbal menagera... fakt, tam nie ma muzyki.
Przyznam sie bez bicia, ze ostatnio najczęściej gra Type o Negativ'e z ostatniej płytki, którą powoli lubię i na zmianę Joy z Unknown Pleasures i Dandy Warhols z róznych.

15.07.2007
23:15
smile
[215]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

Kot trzaskal mojego psa po ryju za to, że mu ryj do michy pchal , no i doszlo do starcia, nie moglam zwierzyńca rozdzielić ... nasluchalam się, że to moja wina ... no i kot poszedl do innej rodziny zastępczej... :)

edit . Po kacu zostalo jedynie zmęczenie :P

16.07.2007
00:04
smile
[216]

Seledynowy [ Pretorianin ]

A mnie wzięło jakoś na australijski hard - Silverchair:

NO MORE MAYBES
YOUR BABY'S GOT RABIES
SITTING ON BALL
IN THE MIDDLE OF THE ANDES

YEAH I'M A FREAK OF NATURE
YEAH I'M A FREAK

IF ONLY I COULD BE AS COOL AS YOU
AS COOL AS YOU
BODY AND SOUL,I'M A FREAK

TRY TO BE DIFFERENT
WELL GET A DIFFERRENT DISEASE
SEAMS IT'S IN FASHION
TO NEED THE COLDSORE CREAM

I DON'T REALLY KNOW HOW TO PUT ON A COOL SHOW
AS BORRING AS THEY COME
JUST TELL ME WHERE TO GO

IF ONLY I COULD BE AS COOL AS YOU
FREAK

16.07.2007
00:25
smile
[217]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Silverchair mnie kiedyś podbił Ana's Song, fajna gitarka

Please die Ana
For as long as you're here we're not
You make the sound of laughter
and sharpened nails seem softer

And I need you now somehow
And I need you now somehow

Open fire on the needs designed
On my knees for you
Open fire on my knees desires
What I need from you

Imagine pageant
In my head the flesh seems thicker
Sandpaper tears corrode the film

And I need you now somehow
And I need you now somehow

Open fire on the needs designed
On my knees for you
Open fire on my knees desires
What I need from you

And you're my obsession
I love you to the bones
And Ana wrecks your life
Like an Anorexia life

Open fire on the needs designed
On my knees for you
Open fire on my knees desires
What I need from you
Open fire on the needs designed
Open fire on my knees desires
On my knees for you

16.07.2007
04:24
smile
[218]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Oj, Deser, Deser ...

16.07.2007
08:38
smile
[219]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Wróciłem do roboty i z trudem opanowuję odruch wymiotny, ja chcę z powrotem na urlop.

16.07.2007
10:46
smile
[220]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zamienimy się?

16.07.2007
11:11
smile
[221]

Widzący [ Legend ]

TrzyKawki -> Ty mnie nie bajeruj, Ty lepiej powiedz czy przekładka się udała?

16.07.2007
13:06
smile
[222]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Udała się. Pisałem o tym i nawet wypytywałem czy jakieś dane z niego nie są potrzebne (w poście nr 110). Jakiś jeden błąd wykazuje S.M.A.R.T, ale jeszcze nie miałem weny sprawdzić co to takiego. Coś tam jest napisane o "nieuchronnej utracie danych". Partycja systemowa nie bardzo chciała się sformatować pod dokładnym (chyba że trwa to ponad trzy godziny). Ale dysk działa. Dziękuję.

16.07.2007
13:27
smile
[223]

Widzący [ Legend ]

Nie doczytałem bo byłem w peregrynacji, co do danych to wszystko do zniszczenia.
A jak działa to jest OK, komunikat ze smarta może być związany ze zmiana fizyczną talerzy i mapą sektorów. Najlepiej sprawdź Victorią całą powierzchnię, trochę potrwa ale to jest dobry i darmowy tester.

16.07.2007
23:20
smile
[224]

Deser [ neurodeser ]

A kiedy będzie wszystko wolno wtedy powiedz mi
Rączką cię dotknę tak swawolną że uniesiesz brw
Ale wybaczysz mi i choć nie uwierzysz że o to nie sen
Zostaniesz bez odzieży
A później żeby mieć w pogardzie bo to bawi cię
Wymyślisz dla nas tajny język szydzić będzie lżej
I od niechcenia sprawiać kłopot
Oo a tu noc
I na to chyba jeszcze nie nadszedł czas
Niegrzeczni chłopcy znowu straszyć nas chcą
Niegrzecznym chłopcom dwie kule w skroń
Wystrzel

A kiedy będziesz pytać sennie dość fałszywie i bagiennie po co
To ci odpowiem jeszcze senniej atonalniej choć płomienniej po to
Po to by w końcu spać spokojnie
Oo to nie żart
Lecz na to chyba jeszcze nie nadszedł czas
Niegrzeczni chłopcy znowu straszyć cię chcą
Niegrzecznym chłopcom dwie kule w skroń
Wystrzel
Niech już śpią

17.07.2007
17:04
smile
[225]

rothonu [ Konsul ]

Eeee tam, powiedzcie mi lepiej, czemu za kazdym razem, kiedy widze ten komiks, na mysl przychodzi mi niejaki Soulcatcher? :-)

17.07.2007
18:32
smile
[226]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Ja wiem, ale nie powiem.

17.07.2007
20:29
smile
[227]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Ja nie wiem, ale się domyślam.

17.07.2007
21:18
smile
[228]

Deser [ neurodeser ]

a ja wiersza wyrecytuję :)

My jesteśmy ta trudna młodzież!
Więc mówimy co raz jakieś świństwo!
I nosimy buntowniczą odzież!
Bo my mamy trudne dzieciństwo!

Ty narodzie kochaj swą dziatwę,
Ty na rękach nas pieść i huśtaj,
Bo ty miałeś dzieciństwo łatwe!
Tyle tylko że wojną, czy cóś tam...

Tatko mógł się po lasach włóczyć,
Pukać sobie do szkopów z pepeszy...
A nam - kuchnia - każą się uczyć,
Więc jak - kuchnia - możemy się cieszyć?

Mama mogła Żydów przechowywać,
Takie ćmoje-boje, co pan wisz....
A nam - kuchnia - każą umieć pływać
Albo nawet - kuchnia - skakać wzwyż!

Ciocia ponoć chodziła na żebry,
I zbierała w zgrywny sposób brukiew....
A nas - kuchnia - pytają z algebry...
Jak tu - kuchnia - lubić te naukie?

Starsze ludzie są durne i miękkie,
Nic ich pojąć nie można a nic!
Tata mamcie całuje w rękie,
Ja bierę swoją Helcię za cyc!

Ot, stojemy przed kinamy, przy dróżkach,
Całą zgrają, wesoło, szeroko!
Tu się - kuchnia - zmasakruje staruszka...
Tam znów - kuchnia - kogoś drutem w oko...

Zaraz lepiej smakuje nam setka,
I człek patrzy za następną zabawą.
A dorośli piszą potem w gazetach
Reportaże o nas. I jest klawo!

Piszcie piszcie, ogłaszajcie apele.
Z czegoś trzeba żyć, było nie było!
Ten co pisze takie trele-morele,
Także kiedyś dostanie w ryło!

My jesteśmy ta trudna młodzież....
Taka sama nad Odrą, nad Wisłą
Ty nas kochaj i pielęgnuj, narodzie!
Kit ci w oko, bo my twoja przyszłość!!!

17.07.2007
22:32
smile
[229]

Deser [ neurodeser ]

Kawek - nawiązujac do Harry Portera (wiem, wiem z piwem mi się kojarzy:)

- Tak nie wolno - skarcił działacz partyjny krytyka, ogłaszając jednocześnie, że Harry to "nasz człowiek". Jest postacią lewicową, ponieważ jest wytworem wyobraźni, a wyobraźnia jest lewicowa. Gdyby to komuś nie wystarczyło, jest zawsze rozczochrany, a to jest także typowe dla ludzi lewicy.

17.07.2007
23:41
smile
[230]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

Rothonu ---> :)))

17.07.2007
23:44
smile
[231]

Mysza [ ]

A ja ostatnio obejrzałem po raz enty "The Great Dictator" niejakiego Chaplina, Charliego... wypisz, wymaluj... taka sama groteska... :P

17.07.2007
23:44
smile
[232]

Widzący [ Legend ]

Cześć

Jako że nie wszyscy mają Premium to linka zapodaję smokom tutaj, obśmiałem sie oglądając.

18.07.2007
00:33
smile
[233]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Kontynuując ten wątek, chcialbym, na potwierdzenie tezy deserowej, wkleić zdjęcia kilku znanych działaczy. Od góry i od lewej: Józef Oleksy, Józef Cyrankiewicz, Władysław Gomułka; niżej: Jakub Berman, Nikita Chruszczow oraz Michaił Gorbaczow.

18.07.2007
00:34
smile
[234]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A tu nieco mlodszy skład: Wojciech Olejniczak, Grzegorz Napieralski i, na osłodę, Danuta Waniek.

Wszyscy rozczochrani jak się patrzy.

Widzący ----> :D

18.07.2007
16:41
smile
[235]

rothonu [ Konsul ]

Tak na marginesie - dzis mija 6 lat od chwili zalozenia 1 czesci smoka 18 lipca 2001. Taki maly jubileusz.

18.07.2007
23:48
smile
[236]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Gratz :)
Się wyrobiłem w ostatnich minutach :D

18.07.2007
23:51
smile
[237]

Mysza [ ]

Więc już tyle lat ma ta zadra w dupie Wszelkich Wielebnych i Panujących?

Śliczny jubileusz... :)

18.07.2007
23:57
[238]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Zakłucając trochę jubela, troche wtrętu osobistego...

Kontynuacja przeglądu dyskografii Silverchair:

Anthem for the year 2000

We are the youth

We'll take your fascism away

We are the youth

Apologise for another day

We are the youth

And politicians are so sure

We are the youth

And we are knocking on death's door



Never knew we were living in a world

With a mind that could be so sure

Never knew we were living in a world

With a mind that could be so small

Never knew we were living in a world

And the world is an open court

Maybe we don't want to live in a world

Where innocence is so short

We'll make it up to you

in the year 2000 with...



Never knew we were living in a world

With a mind that could be so sure

Never knew we were living in a world

With a mind that could be so small

Never knew we were living in a world

And the world is an open court

Maybe we don't want to live in a world

Where innocence is so short



We'll make it up to you

In the year 2000

Build it up for you

In the year 2000

Make it up to you

In the year 2000

Build it up for you

In the year 2000 with you



Never knew we were living in a world

With a world that could be so sure

Never knew we were living in a world

With a mind that could be so small

Never knew we were living in a world

And the world is an open court

Maybe we don't want to live in a world

World who cares at all



We'll make it up to you

In the year 2000

Build it up for you

In the year 2000

Make it hard for you

In the year 2000

Build it up for you

In the year 2000

Make it hard for you

In the year 2000

Build it up for you

In the year 2000 with you

19.07.2007
00:21
smile
[239]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A ja się nie wyrobiłem, ale nic to.

Wszystkiego Najlepszego Smoki! I aby jeszcze wiele, wiele lat wszelka zwierzyna łowna czuła przed wami respekt!

19.07.2007
01:26
[240]

pasterka [ Paranoid Android ]

nie wiem, czy kolesie nagrali cos jeszcze ciekawego, ale to jest naprawde niezle: (Cold War Kids: Hang me up to dry)

19.07.2007
11:47
smile
[241]

sokoip [ Niggy Tardust ]

pasterka => dobreee

19.07.2007
16:03
smile
[242]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Wracając do Silverchair, bo nie znalazłem tego, czego szukałem: czy ktoś pamięta ich teledysk, na którym grali w jakiejś klinice, w pokoju o podkręconej temperaturze, ich pot był zbierany do próbówek, a potem aplikowany starej babie, która z każdą następną porcją młodniała ?

HELP - co to za utwór ?

19.07.2007
18:41
smile
[243]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Wszystkiego Najlepszego!

A ja się spóźniłem na Jubileusz z przyczyn obiektywnych, ścislej rzecz ujmując, z powodu remontu chałupy.
Wyobraźcie sobie, ze nie chciał mi stanąć, kolor na scianie ma się rozumieć. W koncu stanął...
Remont dobiegł końca, o dziwo żyję, powiadam Wam - sukces.

19.07.2007
19:00
[244]

Meganelle [ Konsul ]

Gilmar ---> Gratulacje! Zwłaszcza, że zawsze myślałam, że kolor na ściany się kładzie a tu proszę - postawić też się da przy odrobinie zaparcia :D

Smoki ogólnie - stare jesteście, że ho-ho, ale jak wiadomo im starszy smok tym lepiej wygląda i tym więcej skarbów ma pod łapą :) Oby Wam się mnożyło :)

19.07.2007
19:40
smile
[245]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Jubliełusz se wymyślili a rzeczywistość skrzeczy.
Obrazek obok to alegoria smoka, bez ukrytych znaczeń i podtekstów zwłaszcza w stosunku do tego z piką.

20.07.2007
00:38
smile
[246]

pasterka [ Paranoid Android ]

czy Giertych skrycie promuje pederastie?
koles ma taka obsesje na ten temat, ze chyba najwiekszego homofoba by zachecil do zainteresowania sie tematem.

20.07.2007
01:36
smile
[247]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Tetryczejecie.

20.07.2007
01:45
smile
[248]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Piotrasq => Freak

20.07.2007
06:09
smile
[249]

Deser [ neurodeser ]

Cze Smoki :) *nuci coś o sto lat*

Zna ktoś dobry powód dla którego nie trafiłem do roboty dzisiaj? :)

20.07.2007
08:33
smile
[250]

Widzący [ Legend ]

Cześć

Tak Deserku, znamy - nieodparta potrzeba posiadania środków na piwo i ....

20.07.2007
09:40
smile
[251]

Lady_bułcia [ Chor��y ]

Urlopik ? :)

20.07.2007
09:40
smile
[252]

rothonu [ Konsul ]

Ten z pika na obrazku wyglada dostojnie. A to zdecydowanie rozni go od innych bohaterow, ktorzy maja przetluszczone kudly i rozciagniety t-shirt :-D

20.07.2007
13:45
smile
[253]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Szczesliwy powrot.

Des ---> przypomnij mi kiedy idziesz na urlop ?

20.07.2007
15:37
smile
[254]

Seledynowy [ Pretorianin ]

piokos - dzięki. Po prostu cudnie: 16.07 o 00:04 sam dałem tekst do tego utworu :D

Ech, te pijaństwo...

20.07.2007
16:49
smile
[255]

Deser [ neurodeser ]

Czasem poranek nadchodzi z siłą młota pneumatycznego. Czasem też wspomniany młot znajduje się wewnątrz twojej czaszki. Jak mawiają mądrzy ludzie, kac jest karą za to, że przestałes pić

Kanon - urlop za tydzień

Dzisiaj najzwyczajniej w świecie nie byłem w stanie udac się do roboty, z powodu podanego wyżej :) Leczę powód skutecznie i mam nadzieję, trwale.

20.07.2007
20:12
smile
[256]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Sunset

20.07.2007
21:42
smile
[257]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Nad Jastarnią jest lepszy :P

20.07.2007
22:16
smile
[258]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Zaskoczę was:

I once had a girl, or should I say, she once had me.
She showed me her room, isn't it good, norwegian wood?
She asked me to stay and she told me to sit anywhere,
So I looked around and I noticed there wasn't a chair.

I sat on a rug, biding my time, drinking her wine.
We talked until two and then she said "It's time for bed".
She told me she worked in the morning and started to laugh.
I told her I didn't and crawled off to sleep in the bath.

And when I awoke I was alone, this bird had flown.
So I lit a fire, isn't it good, norwegian wood?

Strasznie lubię beatlesów - pisałem już ?

20.07.2007
23:02
[259]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Przesłuchałęm "Unisexblues" Nosowskiej.
Genialne.
Wszystko w temcie,

20.07.2007
23:05
smile
[260]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Wiecie, że was ko ?

21.07.2007
09:16
smile
[261]

Deser [ neurodeser ]

Najwyższa pora poprosić o piwo :)

21.07.2007
12:01
smile
[262]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Lubię takie łykendy, małżonka na rybach, córcia zajmuje się swoimi sprawami a ja mam swobodę i mogę zająć się zarabianiem na resztę.

21.07.2007
13:58
smile
[263]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Oooo... Nie wiedziałem, że Widzący to swobodny pracoholik... :-))

21.07.2007
14:49
smile
[264]

Judith [ Senator ]

Ano jak sie ma taki zawód, gdzie granica pomiędzy domem a stanowiskiem pracy nie istnieje, to tak jest. W tej kwestii doskonale Widzącego rozumiem.

21.07.2007
15:51
smile
[265]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ja tez rozumiem. Swego czasu zajmowałem się pisaniem artykułow do czasopism wędkarskich...
Po kilku miesiacach, radosna tworczość zmieniła sie w panszczyznę pisania tekstow na zamówienie nie przynoszaca zadowolenie i pożądanych efektow finansowych.
Oczekiwaniu na wenę tworczą sprzyja samotność, spokój oraz wyłaczenie się z codziennych rozpraszajaco-irytujacych czynności.
Swobodne dysponowanie czasem pracy ma ogromne zalety o ile nie musisz robic czegoś na wczoraj...

21.07.2007
16:02
smile
[266]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Właśnie, właśnie, podziwiam dyscyplinę niektórych przedstawicieli tzw. wolnych zawodów. Stanisław Lem wstawal podobno o czwartej i stukał na maszynie od świtu. A ja o świcie, to co najwyżej mam ochotę przewrócić się na drugi bok. O ile oczywście leżę już na pierwszym. A jeśli nawet nie śpię, to i tak jestem nieprzytomny przez pierwsze dwie godziny. Naturalnie - zdarzają się wyjątki. Ale żeby tak systematycznie?

Szerwusz Szmoki !

21.07.2007
16:24
smile
[267]

Gilmar [ Easy Rider ]

Pewnie Lem z natury był rannym ptaszkiem i własnie o tej porze wpadały mu do głowy najlepsze pomysły. Tak wczesna pora dodatkowo ułatwiała izolacje od uśpionego jeszcze otoczenia.

21.07.2007
16:42
smile
[268]

rothonu [ Konsul ]

I dlatego Lem, to Lem, a... ten... to ten :-)

22.07.2007
14:17
smile
[269]

Judith [ Senator ]

Ale nam leje w tej łódce, panie! Już drugi dzień taka jazda -->

22.07.2007
14:36
smile
[270]

Mysza [ ]

Ja pierdykam... czołgi z paskami życia, ruski komisarz ma specjalną zdolność podnoszącą morale szwejków pt. "zwiększone racje wódki" zamiast "kulka w tył głowy", oddziały składają się z aż czterech żołnierzy, a wciągnęło mnie tak, że grałem do 8 rano...
Na pamiątkowej fotce: Pantera obrywa właśnie fireballem... :)

22.07.2007
17:14
smile
[271]

Judith [ Senator ]

Ja pierdykam w kasynie...

22.07.2007
17:15
smile
[272]

Judith [ Senator ]

... albo w chińskiej restauracji :)

22.07.2007
23:51
smile
[273]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Za mna dwudniowe wesele, powiem tylko ze dalem k......a rade mimo piekielnego upalu.

A we wtorek....

Na Mazury Mazury Mazury.....

YES YES YES !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

23.07.2007
00:08
smile
[274]

sokoip [ Niggy Tardust ]

Mysza => to jakieś Panzers?

23.07.2007
01:51
smile
[275]

Widzący [ Legend ]

Kanonu stopy wody.

Byłem ci ja w Rucianem coś ze dwa tygodnie temu, woda jeziorna tak capiła że aż miło, mam nadzieję że tam gdzie pływasz jest lepiej. Namawiam Cię na Jeziorak i okolice, powinieneś kiedyś spróbować popłynąć z Iławy do Ostródy i dalej do Starych Jabłonek, woda tam taka że na dwóch metrach pięknie dno widać, sama przyjemność.

23.07.2007
02:13
smile
[276]

Mysza [ ]

sokoip --> Nie, ale blisko... :) Rush for Berlin... ci Węgrzy chyba naprawdę mają jakieś profaszystowskie ciągoty... oglądając przerywnikowe animacje, czy nawet grafiki, ma się wrażenie, że ruscy i alianci to samo zło, a biedni hitlerowcy ino swego równie biednego heimatu bronili... że o paznersach nie wspomnę, gdzie na wstępie udowodnili, iż wszystko jednak winą Dolasa było... kanoniera zresztą... :P :)
Ale ładnie to wygląda i przyjemnie się w to pyka... :)

23.07.2007
02:20
smile
[277]

Widzący [ Legend ]

Węgrzy to socjaliści więc i do narodowych im blisko.

23.07.2007
02:49
smile
[278]

Mysza [ ]

Widzący --> No to właśnie doświadczyłem deja vu... a właściwie deja entendu... bo dokładnie to samo powiedział dziś Lucas, kiedy podczas spożywania podzieliłem się z nim tą opinią... :D

23.07.2007
03:01
[279]

Widzący [ Legend ]

Widać że ma chłop realistyczne spojrzenie na świat, madziary mają historyczny problem z którym jeszcze się nie zmierzyli, litwini też i nie widać ani trochę żeby chcieli coś z tym zrobić. O Łotwie i Estonii to już nawet nie wspominam. Jest tego dużo więcej, to taka straszna puszka w której kotłują się demony, bulgocze po chorwacku, francusku, turecku, serbsku, ukraińsku i po polsku niestety również.

23.07.2007
10:30
smile
[280]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Widzacy ----> jakbys zgadl, w tym roku zamierzam calkowicie odpuscic sobie kiszkowate i zatechle poludnie i zeglowac tylko na polnocy. Juz w zeszlym roku krecilem nosem, ale sentyment do Zamordeji i jeziora Nidzkiego zwyciezyl i...mialem co chcialem, palowalem sie dwa prawie bezwietrzne dni w gestej jak zupa wodzie. Wynagrodzil mi to co prawda brak baranow w motorowkach i debili na skuterach wodnych ale to jednak za malo. Zeszlorocznym strzalem w 10 byla binduga Zwierzyniecki Rog na Mamrach, miejsce rzeklbym bajkowej urody no i woda tam najczystsza z najczystszych. Tak wiec precz z poludniowcami niech zyje polnoc !

[EDIT] Zwierzyniecki Rog --------------->

23.07.2007
12:32
smile
[281]

rothonu [ Konsul ]

W ostatniej chwili zdazylem zlapac - czas ostatniej misji w Kintaju. Tej z Shiro. 1:51. Z dobiegnieciem :-))

23.07.2007
13:21
smile
[282]

TrzyKawki [ smok trojański ]

1. Wczoraj konspiratorski skład deserowo-kejnowy osiągnął sukces w 1:46. Do tego żując gumę, popijając piwo i beztrosko gaworząc o kompetencjach językowych oraz sprawach rodzinnych. Co prawda - nie za pierwszym podejściem. ^^

2. Też jestem za północą. Na południu glony można łowić na wędkę. Pewien stary rybak z Mikołajek opowiadał nawet, że mu ukradły flaszkę, ale był pijany.

3. Deja entendu? Wystarczy że krótko pomieszkasz poza miejcem urodzenia, Mysza, a już odzywa się w tobie cygańska dusza. Stąd pewnie narzecze? ^^

4. Najbardziej znanym mi Kanonierem jest popularny tu kibic Arsenalu - Kanon. Wprawdzie, pisząc o strzałach, powinien wspomnieć o jedenastce, a nie dziesiątce, ale nie jest w końcu arytmetykiem. W każdym razie nic nie wspominał o arytmii.

5. Węgrzy to socjaliści, Polacy - katolicy, Ukraińcy czczą Tryzuba, a Pomorzanie Trygława. W bliskim związku z przekonaniami religijnymi tych ostatnich pozostaje skłonność do odwracania kota ogonem (aby sprawdzić czy nie dysponuje tam kolejną puszką mózgową). Doskonale ilustruje to utwór pewnego anonimowego pomorskiego twórcy, pod tytulem "Słomki w Dupsku". Powieść, podobnie jak sam tytuł można czytać wprost, albo wspak, a sens dzieła pozostaje prostą konsekwencją wybranej metody. Pierwszym (albo ostanim) zdaniem książki jest fragment monologu bohatera i narratora zarazem "Pięknie tu jest nie?"

6. Z kolei najbardziej znanym bombardierem jest Yossarian, pilot-oblatywacz kanadyjskiej firmy Bombardier, przyjęty do pracy na podstawie przepisu o równouprawnieniu narodowości, płci i przekonań, zwanym w skrócie Paragrafem 22. Ale on podawał się za Ormianina, a nie za Węgra.

23.07.2007
13:29
[283]

Meganelle [ Konsul ]

rothonu ---> Gratulacje, widzę że umiesz kończyć jak na prawdziwego mężczyznę przystało ;P Szkoda tylko, że naszego wyniku nie zdążyłeś złapać, też był ładny :)

Kawek ---> Zamiast przekręcać, wykręcać i ogólnie motać może w końcu też byś wykręcił jakiś dobry czas w GW? A może już to robisz konspiratorsko? :>

23.07.2007
13:40
smile
[284]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Meg - Nie. Z powodu braku predyspozycji oraz, jak to ładnie ujął rothon, lenistwa i tumiwisizmu, jestem osobą fizyczną o niewielkich zasobach materialnych. Moje bogactwo duchowe i życie wewnętrzne jest natomiast sprawą dyskusyjną, zależną od sympatii oraz profesji dyskutanta. Grywam więc wyłacznie w darmówki i pożyczki. W te ostatnie nieco przewrotnie - przez wzgląd na obfitość uwlosienia na czubku sylwetki.

23.07.2007
13:46
[285]

Meganelle [ Konsul ]

Oj, Kawczak, krygujesz się. Neta masz, kompa też, czyli jednak na pewne przyjemności Cię stać :) Oczywiście dochodzi tu kwestia priorytetów i zarządzania "wysiłkami", ale zasobami raczej nie powinieneś się wykręcać.

23.07.2007
13:53
smile
[286]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Czyli z którego mam zrezygnować, żeby zakupić grę? I jak później w nią pogram? Co do kompa - to składak z tzw. leżaków magazynowych i powinienem to i owo w nim powymieniać aby choć minimalnie spełniał współczesne wymogi. Tyle że ostatnio wykazuje pewne niepokojące cechy zużycia, więc nie wiadomo na co zbierać najpierw :D

23.07.2007
14:00
smile
[287]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

No cóż... Kawek wyindywidualizował się z rozentuzjozmowanego tłumu gildłorsowcow... :-))

Przepraszam za dłużyzny.

23.07.2007
14:13
smile
[288]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ty nie przepraszaj, Gilmarze, ty przetłumocz.

23.07.2007
14:22
smile
[289]

Gilmar [ Easy Rider ]

Do czego Ty mnie namawiasz... Drugi raz nie jestem w stanie tego napisac - tyle tych liter, a co dopiero tłumoczyc.
Straciłem cały entuzjazm.

23.07.2007
14:27
smile
[290]

Gilmar [ Easy Rider ]

A prawdę powiedziawszy, to szkoda, ze nie grasz... Moze chociaz chwilowo byłby ktos z Karczmy nie wyprzedzajacy mnie w fabule i osiągnięciach, w GW.

23.07.2007
15:00
[291]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Jako smok pomorski zamiast na skarbach to siedzę na beczce śledzi i wiecie co, coraz droższa ta beczka. Turysty złaknione morza żrą śledzika tudzież inną rybkę popijając piwkiem Tyskie albo Harnaś a kaska leci.
Śledź prawie że już jest w cenie jakiegoś precjoza a pomuchel to już szczyre złoto, ło matko posiedze jeszcze trochę a potem sprzedam całą beczkę, najlepiej wycieczce z Breslauera.

23.07.2007
16:23
smile
[292]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Z Breslauera, z Breslauera ... breslauerzy nie żrą byle czego, bo dbają o żołądek, a już na pewno nie zapijają nieświeżych śledzi Goldwasserem. A poza tym wiadomo, że nad morzem nijakich smoków nie ma, a co najwyżej meduzy. Bo to i gdzie znaleźć przyzwoitą jaskinię na tym piasku? W klifie Trzęsacza? Chyba że morskie, ale wiadomo, że to inny gatunek.
A o Pomorzanach pisząc miałem na myśli bardziej tych szczecińskich.
Ja natomiast nie siedzę na beczce, ani w beczce tylko na zadku. Swoim, bo to moja własność. I czekam aż świat na oczy przejrzy, bom świadom, żem talent, ino nieodkryty. :-D


A komp, jakby na zlośc, że o nim piszę, najpierw nie chciał się zamknać, a potem wystartować. Pojawiał sie tylko firmowy ekran powitalny Fujitsu-Siemens i tyle. I pasek postępu w połowie. Prośby, namowy, wyciaganie wtyczek i kabalistyczne zaklęcia nic nie dawały, więc zacząłem w nim grzebać, a przy okazji wyczyściłem z kurzu i przesmarowalem. Wygrzebać nic nie wygrzebałem, ale się po tej dłuższej przerwie uruchomił. Ale dalej nie wiem co mu jest.

A może i kiedyś zagram, Gilmarze, ale jak znam swoje szczęście, to już wtedy nikt ze znajomych nie bedzie w to pykał :-D

23.07.2007
20:15
smile
[293]

Widzący [ Legend ]

Ano trochę racji w tym jest, jaskini i grotów u nas Panie nima (to co jest to nawet nie jest śmieszne). Potomóż właśnie smoki wybrzeżowe budują sobie porządne, przytulne, szczelne i wygodne piwnico-groty, tamże siedzą i dudki nadojone z kasodajnych turystów w beczki po śledziach kładą. Jak już będzie po żniwach to se pojadą nad prawdziwe morze gdzie słonko grzeje i na plaży drinki z palemką, piękne a skąpo odziane niewiasty roznoszą.
Tak tedy morze krasną klamrą życie smoków pięknie spina, tu się dukaty do beczki nagarnia a tamuj garścią pełną rozrzuca.
Są jeszcze inne smoki zwane górskimi co to talary nagarniają do worów, ale te jak znane z chciwości i niejakiej pazery, na worach runa z owcy polskiej strzyżonego jeno leżą a okiem krwawym wokół łypią.
Pomiędzy jednymi a drugimi zaś rozpościera się kraina gdzie one owieczki runem złotym porastają i słodko beczą nie mogąc się strzyży doczekać.

23.07.2007
20:17
smile
[294]

Meganelle [ Konsul ]

Beeee

:) NMSP

23.07.2007
22:06
smile
[295]

TrzyKawki [ smok trojański ]

W tle trzy rodzaje smoków, od lewej: smok górski, smok Miluś i smok morski obrządku wschodniego. Na pierwszym planie trymer do runa owcy nizinnej.

(zdjęcie wykonane z ukrycia kamerką internetową)

23.07.2007
22:55
smile
[296]

Judith [ Senator ]

3k - a od kiedy to owce się strzyże paralizatorem, jakaś nowa, rewelacyjna (rewolucyjna?) metoda? :D Jako (ł)owca z wiecznie przemoczonej łódki stanowczo protestuję, bo mam po tych ulewach ujemny modyfikator do porażeń :(

23.07.2007
23:15
smile
[297]

Deser [ neurodeser ]

Kawczaku - z Kanem to sobie gaworzyliśmy po ukatrupieniu Shiro, a samą misję robiłem z Martinusem i Joalifem :) Fakt... podczas grania zdołałem odebrac domofon, otworzyć Ci drzwi i dokończyć piwo :)

I po robocie :)
Jeszcze *liczy* 4 dni! a potem... potem to mi Kanon będzie tłumaczył jak mam tam dojechać w stanie, w którym zdołają mnie odebrać :D

23.07.2007
23:37
smile
[298]

Mysza [ ]

Kawior --> No właśnie, to pomieszkiwanie w mieście większym, niż me rodzinne sioło, negatywnie widać wpływa na mój patriotyzm... z przykrością stwierdzam u siebie objawy zarażenia kosmopolityzmem... obiecuję jednak z całych sił walczyć z tą zarazą pożerającą moją polską, katolicką duszę... jutro poszukam siedziby redemptorystów i poproszę o wypożyczenie włosienicy oraz bicza zakończonego metalowymi kulkami... :)

W kwestii zaś przedstawionego zdjęcia: czuję, iż było ono ustawiane, brakuje bowiem na nim najważniejszego z nich - gdzie u diabła jest smok Zygmunta? I tylko proszę mi tu bez prób manipulacji i wmawiania, iż rzeczony pewnie na dziewice skoczył... wiadomo bowiem powszechnie, że takowe wyginęły, a smok Zygmunta po przedszkolach szukał nie będzie... swą niezłomną postawę poparł zresztą happeningiem, ostentacyjnie paląc specjalnie nieświeżym dechem całą posiadaną kolekcję dzieł Gombrowicza...

24.07.2007
00:24
smile
[299]

TrzyKawki [ smok trojański ]

SMOK Zygmunta? Chyba Dzwoniec?

24.07.2007
01:52
smile
[300]

Mysza [ ]

"Trzeci smok poderwał się na łapy, skłonił głowę tak gwaltownie, że mu się różowa grzywka rozwiała nad czołem i powiedział:
- Nazywam się Smok Zygmunta i mam zamiar zostać waszym dozgonnym przyjacielem, czy tego chcecie, czy nie.
Oba smoki popatrzyły po sobie niepewnie.
- Dlaczego "Smok Zygmunta"? - zapytały jednocześnie.
Smok Zygmunta usiadł i zagrał na saksofonie. Powietrze wypełniło się pomarańczowymi motylami i zielonymi nietoperzami, za którymi gonił Łysy Pies.
- Już byś przestał - warknął Antoni. - Ten Łysy Pies mnie denerwuje.
Smok Zygmunta przestał natychmiast, Łysy Pies zniknął i smok zaczął opowiadać:
- Moj ojciec miał na imię Zygmunt. To raz. Kiedy się urodziłem, to byłem taki duży jak dzwon Zygmunta i głos miałem silny jak dzwon Zygmunta. To dwa. Więc moja mama nazwała mnie Smok Zygmunta. To trzy. A że jestem ukochanym jedynakiem, więc na tym się skończyło.
- To cztery - powiedziały razem oba smoki.
- Co "cztery"? - zdumiał się Smok Zygmunta.
- Nic!
- Dobra odpowiedź - stwierdził Smok Zygmunta i zaczął grać na saksofonie."

Beata Krupska "Sceny z życia smoków"

24.07.2007
03:11
smile
[301]

TrzyKawki [ smok trojański ]

24.07.2007
03:53
smile
[302]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Beata ---> ty juz nie pij :)

Des ---> odbierzemy cie w kazdym stanie, w kazdym stanie tez cie oddamy :)

24.07.2007
03:54
smile
[303]

Łyczek [ Legend ]

Kto jeszcze o tej porze nie śpi ?

24.07.2007
04:01
smile
[304]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie mam pojęcia ...

24.07.2007
04:02
smile
[305]

Łyczek [ Legend ]

To proszę ciszej mówić... Jak w bibliotece bo nie można spać :)

24.07.2007
04:07
[306]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Chrr ...

24.07.2007
04:10
[307]

Łyczek [ Legend ]

Tak może być :) Już lepiej... Można spać spokojnie :)

24.07.2007
06:24
smile
[308]

rothonu [ Konsul ]

"Na polanę wszedł smok (...)
- Ile jest 36 razy 36? - zaryczał ponuro.
- Nie wiem - bez namysłu odpowiedział Antoni.
- Tak, on nie wie naprawdę - dodał Wincenty Smok.
- Dobra odpowiedź - zagrzmiał z zadowoleniem trzeci smok (...) - Możemy zostać przyjaciółmi. Zawsze przerażały mnie smoki, które wiedziały, ile jest 36 razy 36. Taką wiedzę uważam za dowód braku wyobraźni."

B. Krupska, op.cit.

24.07.2007
06:48
smile
[309]

rothonu [ Konsul ]

Nowa czesc: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6678007&N=1

25.07.2007
05:41
[310]

babajaksmok [ Pretorianin ]

...dzyń..)))rozgadaliscie się tak, że ze dwa dni będę czytała zeby zrozumiec)))...tez byłam na wywczasach..a co! bogatego-to stać!...nie zebym Wam wszystko opowiadała ale sformułowanie "emocjonalny sadyzm" mi sie podoba...)było pewnie wiele lepszych ale mam prawo nie pamiętać....)))dobrze, że są takie miejsca na ziemi w których chce się być....szkoda, że trzeba z nich wracać...
---->spóźnione.życzenia powodzenia w kontynuacji (co do jubla-jak się mówi u nas we wsi) uważam za niepotrzebne w związku z czym ich nie składam bo jak mówi moja Mama..."dobre się samo obroni" czego Wam i sobie życzę....
...dzyńdrobnyświt...)))))))

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.