GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

W UK nie ma już prostytutek!

29.06.2007
10:56
[1]

Attyla [ Flagellum Dei ]

W UK nie ma już prostytutek!

Właśnie wczoraj dowiedziałem się, że w UK zakazano stosowania w przestrzeni publicznej użycia słowa "prostytutka", jako, że zdaniem tych pokręconych lewaków zbyt stygmatyzuje to kobiety. Wprowadzono teraz termin opisowy (coś w rodzaju"kobieta świadcząca stale usługi seksualne" przy czym "stale" zdefiniowano jako oddawanie się za pieniądze częściej niż 2 razy w miesiącu). Innymi słowy rząd Jej Królewskiej mości osiągnął poziom niejakiej Frytki z programu Cejrowskiego:


Niech żyje rewolucja!

Ja już jestem na to za stary...

29.06.2007
10:59
[2]

Wonski [ Hebrew Hammer ]

Na dziwki nikt nie jest za stary! :)

29.06.2007
10:59
[3]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Idiotyzmy prawne zdażają się na całym świecie, także w krajach, które powszechnie uchodzą za bardziej rozwinięte intelektualnie i bardziej doświadczone politycznie.

29.06.2007
11:00
[4]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Konserwatywna Wielka Brytania nadaje ton Europie? ;))

Pewnie taka sama kaczka dziennikarska jak z używaniem słów "mama" i "tata" w Szkocji.

29.06.2007
11:02
[5]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Bramkarz
Nie wiem. Ogłosiło to TokFM, więc radio raczej nie zainteresowane w ośmieszaniu "zdobyczy" rewolucji moralnej.

29.06.2007
11:24
[6]

earthquake [ Generaďż˝ ]

Straszny news, już niedługo rodacy zaczną pakować bagaże i masowo wracać do ukochanej Polski. Tutaj przecież mogą używać terminu "prostytutka", kiedy tylko zapragną.

29.06.2007
11:25
[7]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Wyjaśniło się - tak naprawdę chodzi o liberalizację prawa karnego.


Swoją drogą my to zrobiliśmy już ponad 70 lat temu :P

29.06.2007
11:30
[8]

Attyla [ Flagellum Dei ]

A coś było niejasnego w tym co napisałem?

29.06.2007
11:32
[9]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Attyla

Twój post sugeruje, że chodzi o język (w "przestrzeni publicznej") a tak naprawdę chodzi o częściową legalizację prostytucji w UK.

29.06.2007
11:39
[10]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Bramkarz
prostytucja zarówno w UK jak i w Polsce jest legalna i zawsze była. W tym zatem zakresie żadnej zmiany nie ma. Nikt nie może nikomu zabronić oddawania się za pieniądze. I tak było. To co zmieniono, to w zasadzie tylko słownictwo.

29.06.2007
11:46
smile
[11]

samusinbik [ Chor��y ]

Ta cała rzeczywistość zaczyna przypominać sceny z filmu EQUILIBRIUM. Do jakich paranoicznych decyzji posuną sie decydenci unijni gdy uzyskają więcej władzy--> rok liczący 15 miesięcy, doba trwająca 18 godzin, zalegalizowanie pedofilii. ...........


''Co trzeba zrobić, by położyć kres ludzkiej nienawiści? Niektórzy rozwiązania tego problemu doszukują się w ludzkim mózgu. Stłumić kłopoty w zarodku - uśmierzyć wszelkie żądze, pasję, złość, strach i nadzieję - wówczas możliwe będzie stworzenie społeczeństwa wolnego od kłopotów. Jednakże, z drugiej strony, jak by to było nigdy nie poznać zapierającego dech w piersiach piękna obrazu, nigdy nie cierpieć z tęsknoty za ukochaną, działać bez motywującej iskry zaciekłej złości?""


Może tak obok głównego wątku ale na temat..


29.06.2007
11:56
[12]

You tube my space. [ Konsul ]

Bramkarz, kaczka dziennikarska? Co masz na myśli? Czytałem artykuł o "mamie" i "tacie" w Szkocji, ale nie wiem jak to się dalej rozwinęło. O co naprawdę chodziło?

Attyla, ja, jako typowy przedstawiciel tępactwa ;) odebrałem Twój pierszy post jako zwyczajną manipulację :P Bez obrazy, pewnie wynikała z niewiedzy, ale tak to wygląda w kontekście artykułu przytoczonego przez Bramkarza w siódmym poście.

Zakaz stosowania w przestrzeni publicznej to dla mnie np. zakaz umieszczania tego słowa w ogłoszeniach, czy używania w wiadomościach. Co więcej - przestrzeń publiczna to także parki, chodniki, deptaki, plaże (...). A przecież chodzi o zwyczajne zastąpienie tego słowa w jakimś tam kodeksie, którego 95% śmiertelników nigdy na oczy nie zobaczy! Mam rację?

Różnica jest dla mnie dość znaczna :P

29.06.2007
12:06
[13]

Kharman [ ]

Attyla --> z igły widły, jak to mawiają.

29.06.2007
12:13
[14]

Attyla [ Flagellum Dei ]

ytms
ja tylko przekazałem to co sam usłyszałem. Z treści można się było domyśleć, że chodzi tu prawo, ale - jak przystało na "dobre" radio "informacyjne" - nikt nie zająknął się o tym, że chodzi o modyfikację prawa karnego. W każdym razie, przekładając zaistniałą sytuację na przestrzeń publiczną, to skoro prawo przestaje posługiwać się terminem "etykietującym kobiety", to użycie tego samego słowa wobec jakiejś kobiety, która dajmy na to puszcza się za kasę tylko raz miesiącu będzie już naruszało jej dobra osobiste, ponieważ uzyskujemy definicję prawną terminu, który w języku codziennym może oznaczać coś zupełnie innego. Z tego względu nawet, gdy chodzi o zmianę prawa karnego, to ulega też modyfikacji zakres słownictwa możliwego do zastosowania bez obawy o konsekwencje. najgorsze jednak jest to, że ochronę tą rozbudowuje się stale wobec osób, które z różnych powodów były postrzegane jako osoby niemoralne. Do tej pory wystarczyło udowodnić, że panienka lekkich obyczajów bierze kasę za usługi, żeby można było ją zazwać prostytutką. Teraz trzeba będzie udowodnić, że robi to z częstotliwością określoną w przepisach.

Kharman
kiedy zbierze się do kupy wszystkie te "igły", to przestaje to być takie błahe. Zwłaszcza, że ingeruje to bezpośrednio w moralność społeczności. Ja to nazywam upadkiem obyczajów. Przeszkadza mi to, że obecnie prawie nie ma dziwek (a w zasadzie nie ma dziwek, bo nie wiem co dziś trzeba robić, żeby zasłużyć na takie miano), w związku z czym normą staje się od niej odstępstwo i przeszkadza mi to, że nie będzie już nawet prostytutek (które ja osobiście stawiam wyżej niż dziwki).

29.06.2007
12:32
[15]

Kharman [ ]

Attyla --> taaaa... nie będzie, w mowach procesowych. Z powszechnego użycia to raczej nie zniknie, już widzę dokera który zamiast rzucić dziwką czy prostytutką będzie sobie łamał język na osobie stale sprzedającej usługi seksualne. Taka będzie ta straszliwa ingerencja w moralność.

29.06.2007
12:39
[16]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Dziennikarze jeśli chodzi o sprawy prawne tradycyjnie już robią za Radio Erewań:

Swoją drogą system prawny UK, ze szczególnym uwzględnieniem prawa karnego jest zdrowo pop...

71 Amendment to offence of loitering etc. for purposes of prostitution
(1) The Street Offences Act 1959 (c. 57) is amended as follows.

(2) In subsection (1) of section 1 (loitering or soliciting for purposes of
prostitution)—
(a) for “common prostitute” substitute “person”; and
(b) after “female)” insert “persistently”.

(3) In subsection (4) of that section, after “section” insert “—
(a) conduct is persistent if it takes place on two or more occasions
in any period of three months;
(b) any reference to a person loitering or soliciting for the purposes
of prostitution is a reference to a person loitering or soliciting
for the purposes of offering services as a prostitute;




A sprawa dotyczy prostytucji ulicznej, która jak widać jest karana.

29.06.2007
12:45
[17]

kiowas [ Legend ]

Attyla ---> a czym wedle ciebie różni się dziwka od prostytutki w sensie wykonywanego zawodu?

29.06.2007
12:46
[18]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Dziwka pewnie daje za darmo albo z upodobania.

29.06.2007
12:59
[19]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Dziwka bierze "w paszczu".

29.06.2007
13:03
[20]

kiowas [ Legend ]

legrooch ---> a prostytutka w pipu? :)

Bramkarz ---> czyli jak każda normalna kobieta :)

29.06.2007
13:18
[21]

You tube my space. [ Konsul ]

kiowas, zapewne chodzi o to, że "prostytutka" ma konkretny wydźwięk i oznacza kobietę parającą się prostytucją > <, natomiast dziwka ma drugie znaczenie > <, dziwka to określenie raczej pejoratywne, natomiast prostytutka to dla mnie nazwa profesji.

Na pewno nie znam angielskiego tak dobrze jak wielu forumowiczów, ale wydaje mi się, że po angielsku prostitute jest postrzegane podobnie, w przeciwieństwie do np. bitch, slut czy whore.

Choć bliżej przyglądając się linkowi do SJP "dziwka" w kontekście prostytutki nie jest określeniem obraźliwym/pogradliwym a jedynie pospolitym. Choć odczucia mam inne.

29.06.2007
13:27
[22]

kiowas [ Legend ]

You tube ---> właśnie dlatego zapytałem Attylę o rozróżnienie pod względem wykonywanej profesji, bo o tym wspomniał, a nie konotacje znaczeniowe.

Aha - z tego co wiem bitch i slut to określenia obraźliwe nie mające nic wspólnego z prostytutką jako taką, natomiast whore (poza wiadomym znaczeniem na k:) oznacza także wulgarnie właśnie prostytutkę.

29.06.2007
13:37
smile
[23]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Ja proponuję termin ze "Świata Dysku" Pratchetta :)
"Dama negocjowalnego afektu" :)

29.06.2007
13:39
[24]

zbm [ Atlantis Crusader ]

slut - szmata?

29.06.2007
13:48
smile
[25]

eros [ elektrybałt ]

Hellmaker ----> Nice.

Czego to ludzie nie wymysla, zeby nie powiedziec jednym slowem tego, co az sie prosi by je zastosowac. Ja proponuje cos takiego wprowadzic do karty praw podstawowych, czy jak sie to tam zwie. Nie beda paniom milego obyczaju chamy pluc w twarz!!!

29.06.2007
14:03
[26]

kiowas [ Legend ]

zbm ---> lub zdzira

02.07.2007
07:39
[27]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Attyla nie raczył rozwiązać zagadki?

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.