GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy to już nałóg?????

09.08.2002
18:41
smile
[1]

Jarmira [ Pretorianin ]

Czy to już nałóg?????

Dzisiaj zamiast wybrać się na dyskoteke ze znajomymi , zdecydowałam się na nocne szalenstwo internetowe, w pewnym momecie uświadomiłam sobie ,że przedłożyłam znajomych z internetu nad znajomymi z realnego świata , czy to normalne?

09.08.2002
18:42
[2]

^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]

Nie

09.08.2002
18:43
[3]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Normalna sprawa w przypadku uzaleznienia :P

09.08.2002
18:43
smile
[4]

Mastyl [ Legend ]

Oj niedobrze z Tobą...

09.08.2002
18:46
smile
[5]

Misio-Jedi [ Legend ]

Jeśli chodziło o gola to wszystko z tobą w porządku:)

09.08.2002
18:47
[6]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie, to nie jest normalne.

09.08.2002
18:48
smile
[7]

Jarmira [ Pretorianin ]

Czyli waszym zdaniem powinnam z nimi iść , a co jest złego w tym domniemanym nałogu?

09.08.2002
18:51
[8]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jak to, co jest zlego ? Podoba ci sie zycie w zamknieciu, z ekranem monitora jako jedynym przyjacielem ?

09.08.2002
18:52
[9]

[email protected] [ Valaraukar ]

Wyluzuj - jak często Ci się to zdarza? Jeśli raz na 2-3 tygodnie - to nie masz czym się przejmować.

09.08.2002
19:02
[10]

AK [ Senator ]

[email protected] - racja, liczy się tylko częstotliwość

09.08.2002
19:04
smile
[11]

Meyko [ Pretorianin ]

jarmira-> sadze, ze jeszcze nie masz chlopaka;), jak se znajdziesz to uzaleznienie minie:)))

09.08.2002
19:06
smile
[12]

mateusz2 [ Senator ]

liczy sie czestotliwosc i oczywiscie czy miałas ochote pojsc na dyskoteke ale nie chodzi o wybierranie dyskoteka-komputer tylko czy miałas ochote na zabaqwe tanczenie itp.

09.08.2002
19:06
smile
[13]

[email protected] [ Valaraukar ]

AK--> wiem i dlatego dziś o 12tej (jak skończymy posiedzenie :) w kafejce ) ide na rolki z qumplami :)

09.08.2002
19:07
[14]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja tez jestem nalogowym graczem i forumowiczem, ale NIGDY sie jeszcze nie zdazylo, zebym odmowil imprezy czy spotkania ze wzgledu na komputer...

09.08.2002
19:08
smile
[15]

Jarmira [ Pretorianin ]

Piotrasq=> może to dziwi ,ale chyba tak . Doszłam do wniosku ,że tutaj zanim wybiore sobie znajomych mam dużo czasu na ich sprawdzenie , takowi internetowi znajomi w moim życiu już istneiją i napewno lepiej się z nimi rozumiem niż z tymi z rzeczywistego świata , w sumie to nigdy nie lubiłam zbytnio przebuwać pomiędzy grupą ludzie , wole relacjie sam na sam , zresztą miał iść z nami chłopak ,który z którym nie bardzo się rozumiem. [email protected]=> codziennie raz dziennie staram się wychodzić z domu (na zakupy , basen , rower itp.) , ale zauwazyłam ,że jeżeli chodzi o jakiekolwiek to prawie zawsze odmawiam , w przeciągu 4 miesięcy raz dałam namówić się kolezance ,ale nie był to raczej akt dobrej woli , musiałam spełnić jej zachcianke , bo jej to obiecałam , przyparta pod ściane .

09.08.2002
19:12
[16]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jarmira ---> sorry, ale z tego co piszesz, to jest z toba bardzo nie w porzadku...

09.08.2002
19:20
smile
[17]

Jarmira [ Pretorianin ]

Meyko=> teraz rzeczywiście nie mam chłopaka , chociaż mogłabym takowego mieć , narazie jednak nie chce mieć takowego ( conajmniej do pazdziernika) , niestety nie jestm dziewczyną ,która pod wpływem faceta nabiera chęci do życia i wypadów.Oni nigdy nie stanowili główny punkt mojego życia , były wazniejsze rzeczy i osoby. Wogóel w pewnym momecie uroiłam sobie ,że zwiąże się z żonatym facetem , albo takim który ma bardzo mało czasu , aby nie zabierał mi go zbyt wiele . Mateusz2=> ja nigdy nie mam ochoty na takie wypady , zazwyczaj robiłam je za namową mamy , rodzestwa , znajomych , teraz już się nie poddaje presji otoczenia ,ale przyznam dobrze się bawiłam . [email protected]=> gdyby ktoś zaproponował mi rolki to chyba bym nie odmówiła, wreście terzeba dbać o tą kondycjie:))) Niestety wszyscy z mojego otoczenia uwazają ,że nie wypada im na takowych już jezdzić , a mają przeciętnie zaledwie 19 , 20 lat

09.08.2002
19:34
smile
[18]

massca [ ]

nałóg. paskudny. ludzie !!!!!!!!! piatek wieczorek, zaczyna sie weekend, czas zaszalec :))) internet macie na codzien, trzeba ruszyc tylki sprzed monitora, wypic / wypalic / przekąsic to i owo , ruszyc na podbój miasta nocą :)) plan jest prosty : 1. pizza na telefon 2. "human traffic" na DVD po raz setny 2. dwa (no, trzy) browarki na kanapie 3. gorąca kąpiel 4. ..... GO !!!!!!!!!!!! :))

09.08.2002
19:34
smile
[19]

massca [ ]

a rolki jutro na kaca :))

09.08.2002
19:37
smile
[20]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=> po 3 browarkach to ja już nie chodze o własnych siłach, wogóle nie chodze:)))

09.08.2002
19:41
[21]

The Dragon [ Eternal ]

Rolki na kaca... toz to kamikaze :)) Jarmira - ja bym sie na twoim miejscu tak tym nie przejmowal. Skoro i tak nie lubisz zbytnio tego typu wypadow, to nie ma sie co zmuszac. Natomiast znalezienie sobie jakiegos hobby/zajecia poza domem jest wysoce wskazane. Moze zapisz sie na jakies tai-chi, yoge, albo jakas relaksujaca sztuke walki, ew basen? Z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze zadko chce mi sie ruszyc, ale jak juz wyjde to najczesciej sie dobrze bawie :) - jesli z Toba jest podobnie, to znajdz kogos, kto bedzie Cie wyciagal na sile na imprezy :)))

09.08.2002
19:49
[22]

Arab [ Senator ]

massca--> jak ktos ma wakacje to prawie kazdy dzien tak wyglada :) A w piatek moge wlasnie sobie odpoczac przed kompem, w koncu! :)

09.08.2002
19:54
smile
[23]

Jarmira [ Pretorianin ]

The Dragon=> pływam 3 razy w tygodniu ,więc mam jakiś kontakt z żywymi ludzmi, jeżeli chodzi o dyskoteki to rzeczywiście jakoś nie przypadły mi do gustu , zwykle jest tam nieciekawie , pełno dyskotekowych panienek , gotowych na wszystko i natarczywi faceci , którzy na siłe chca cię odprowadzic do domu ( ciekawe tylko do czyjego? ) , pozatym jest jeszcze problem z piciej alkoholu, zazwyczaj staram się go nie próbować ,mam niestety byt słabą głowe ,ale zawsze i tak coś wypije , a potem zaczynam prowadzić monologi ,ogólenie dziwnie się zachowuje , więc chyba rezygnacjia z tego typu imprez jest najlepszzym sposobem na unikniecie nieprzyjemnych sytuacji. Ja ostatni raz dobrze się bawiłam na szczelnicy ,pozatym jak wygram np. partie szachów , tez jestem zadowolona , lubie też rozmawiać z 2 osobami z realnego świata , ogólenie ciesz się gdy po przeczytaniu książki moge wymienić o niej uwagi z daną osobą , to daje mi jakomś satysfakcjie , ciesze sie rozwiązując łamigłówki ,nie powiem są ludzie ,których lubie w bezpośrednim kontakcie ,ale jeżeli chodzi o większość , to innaczej myślimy i rozmawiamy praktycznie o niczym .

09.08.2002
20:01
[24]

massca [ ]

jarmira - bo nie chodzi sie do dyskotek tylko do klubow , gdzie spotkasz milych i pogodnych ludzików. a co do alkoholu - hmmmm..... trzeba znac swoje granice *wychodzi po browarek*

09.08.2002
20:07
smile
[25]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=. jakie granice , ja tylko popije łyk alkoholu i juz odlatuje,w sumie piwa nie lubie , więc zawsze wystarczy mi szklaneczka tekili bum i zaczynam pokazywać swoje drugie oblicze , wtedy zaczyna mówić szczerze to co myśle , czasami skutki bywają zgubne , wolałambym nie podawać przykładów.

09.08.2002
20:22
smile
[26]

massca [ ]

brawo ! "... słowa pijanego są myslami trzeźwego..." m.f.

09.08.2002
20:24
smile
[27]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=>Wolałambym ,aby te myśli pozostały w moim umyśle:)))) , przysłowie dobrze oddaje syttuacjie:))))

09.08.2002
20:25
[28]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

Jarmiro ja bym na Twoim miejscu się aż tak nie przejmował to Twój wybór jaki styl życia wolisz - czy preferujesz ślęczenie przed komputerem czy wyjścia z przyjaciółmi osobiście - ostatnio niewiele wychodzę, bo większość moich przyjaciół powyjeżdżała gdzieś, ale w zwyczajnych warunkach wolałbym spędzać czas przy tych rzeczywistych niż tych internetowych, ponieważ bardziej im ufam, bardziej na nich polegam i ogólnie są mi oni bliżsi jednak jeśli masz w necie przyjaciół lepszych (wzgl. Twoich kryteriów oceny ludzi) niż ci, z którymi miałaś iść na dyskotekę, to imho postąpiłaś zupełnie normalnie

09.08.2002
20:27
smile
[29]

Jarmira [ Pretorianin ]

ufffff, wreście jakieś słowa pocieszenia:)))))

09.08.2002
20:31
[30]

massca [ ]

jarmira - po prostu rob to na co masz NAPRAWDE ochote . nie zmuszaj sie do niczego. ja tez czasami wole zostac w domu, chociaz nic nie zastapi przyjaciol i dobrej imprezy w prawdziwym swiecie. *konczy pierwszego browara*

09.08.2002
20:37
smile
[31]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=>Te osoby nie są moimi przyjaciólmi ,ale znajomymi , mam tylko 2 przyjaciół, którzy preferują raczej domowy styl życia i nieczęsto wychodzą z domków:)))) ps. w tej chwili będąc na twoim miejscu już bym nie trafiała w literki:)))

09.08.2002
20:40
[32]

massca [ ]

jarmira, wieczor sie nawet nie zaczal. dzisiaj na celowniku Trasa a potem Piekarnia ja najlepszych przyjaciol mam jeszcze z czasow studiow, ale przyznaje ze po przeprowadzce do stolicy wlasnie dzieki internetowi (a wlasciwie pewnemu forum) poznalem zajebiste towarzystwo - inna sprawa ze to ludzie ktorzy widuja sie weekend w weekend. nic ci w zyciu nie zastapi przyjaciol. *połowa drugiego browara*

09.08.2002
20:47
smile
[33]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=> Jaka trasa? Nigdzie sięnie wybieram , przynajmniej dzisiaj , tzn mam nadzieje , jeszcze do mnie nie przyjechali( mam złośliwego kolege , który poza odmową przez telefon musi dostac odmowe w drzwiach,a z tą jest mi zawsze gorzej) , mam nadzieje ,że mama mnie nie wyrzuci z domu:)))))Teraz wiem dlaczego ja mam tylko 2 przyjaciół , za 5 lat pewnie mi ich przybędzie( mam nadzieje):))) ps. z 2 browarem chyba woogóle nic bym już nic nie napisała

09.08.2002
20:53
smile
[34]

massca [ ]

Trasa adres: Al.Armii Ludowej 26, budynek Focus, WARSZAWA tel.: (22) 579 77 90 Godziny otwarcia: 8.00 - do ostatniego gościa, codziennie Inne: 2 bary, 100 miejsc siedzących, 400-450 total Koncepcja miejsca: za dnia - restauracja z wykwintna, międzynarodowa kuchnia; wieczorem - klub z muzyka grana przez dj'ow oraz koncerty. Prawie każdy wieczór w Trasie ma swój temat i swoich bohaterów: Wtorki - Staff Nite - wieczory dedykowane wszystkim tym, którzy nie mogli w weekend się bawić bo pracowali - w barach, pubach, klubach itp.; Środy - Weekend Starter - wieczory ze stonowana muzyka klubowa (m.in. Female Soundz - wieczory tylko z dj'kami); Czwartki - Live! & Direct! - koncerty młodych, utalentowanych i już uznanych zespołów, głownie funky, groove; Piątki - House Deconstruction - impreza stricte taneczna z muzyka house z elementami jazzu, soulu i afro beat; Sobota Undress For Sats - kontynuacja piątkowego wieczoru z mocniejszym i bardziej tłustym beatem, jednak wciąż w sexownym i melodyjnym klimacie; Niedziele - Lounge Time - nadchodzi czas odpoczynku, w towarzystwie dj'ow i "żywych " mużyków. Muzyce towarzyszyć będą najczęściej ciekawe performance świetlno-wizualizacyjne (m.in. dobry rafał, cókierek).

09.08.2002
20:53
smile
[35]

massca [ ]

a dzisiaj: House Deconstruction gdzie: Trasa Al.Armii Ludowej 26, budynek Focus kiedy: 9.08 - Piątek g.22 muza: elektro house grają: Mo' Name (Family Groove, Szczecin) i Misty wjazd: friko 0 PLN

09.08.2002
20:54
smile
[36]

massca [ ]

*idzie po trzeci browar*

09.08.2002
20:56
[37]

The Dragon [ Eternal ]

"wjazd: friko 0 PLN" - i to jest kurde miejscowka :)

09.08.2002
20:58
smile
[38]

massca [ ]

dragon - obadamy. :))) a potem : Akcja Lato w Mieście gdzie: Piekarnia Młocińska 11 (Rondo Babka) kiedy: 9.08 - Piątek g.22 muza: house grają: WAWA, Bert (Piekarnia), Dan, Sebastian wjazd: klubowicze 0 PLN karty wstępu 20 PLN pozostali 25 PLN dodam na koniec ze jutro w tym miejscu zagra Barry Ashworth z Dub Pistols.....

09.08.2002
20:59
smile
[39]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca => wrócisz o własnych siłach? Jeżeli tak to podaj jakomś ewentualną trase na Wrocław:)))

09.08.2002
21:02
smile
[40]

massca [ ]

wrocław - brak mapy. rynek starego miasta i tyle, co tu kombinowac duzo :)

09.08.2002
21:09
smile
[41]

Jarmira [ Pretorianin ]

Mój plan : 21-23-to forum + dyskusje.pl +poczta elektro 23-1- jakieś igierki:)))+ poczta elektr. 1-3-pocztam jakieś strony czasopism+zaczne robić korekte 3-6-zrobie porządek ze swoją stronką+ korekta Oczywiście w tle moje ukochane gg i MSN :)))

09.08.2002
21:13
smile
[42]

massca [ ]

jarmira - lepiej pozycz "human traffic" po tym filmie nie wysiedzisz w domu :)

09.08.2002
21:18
smile
[43]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=> ok wypożycze , znajde go w każdej wideotece? Mam nadziej ,ze to nie zaden z tych odwaznych filmików , wole się nie ośmieszac przed panią w kasie:)))

09.08.2002
21:26
[44]

MOD [ Generał ]

Wolę spotkać się z ludźmi w realu niż siedzieć przy kompie.(szczególnie w weekend).Przy kompie nasiedziałem się już setki godzin.Idę zawsze na każdą imprezę o której jestem poinformowany , nawet jeśli muza mi nie za bardzo odpowiada (90% przypadków:) ,lubię po prostu pogadać ze znajomymi, posłuchać ludzi , podtrzymywać kontakty z kolegami.

09.08.2002
21:26
[45]

The Dragon [ Eternal ]

powinien byc w kazdej wypozyczalni

09.08.2002
21:30
smile
[46]

Jarmira [ Pretorianin ]

Musze się troszke zastanowić , w sumie szereg sprzecznych opini , wreście cos ustale i będę postepowała wedle stałego schematu i problem zniknie:)

09.08.2002
21:32
[47]

tymczasowy52596 [ Junior ]

IDZ DO PSYCHIATRY, MOZE NIEDŁUGO BEDZIESZ UPRAWIAC JESZCZE SEX PRZEZ NETA, HAHAHAHAHAHAHA

09.08.2002
21:35
[48]

The Dragon [ Eternal ]

Coz za gleboka wypowiedz :)

09.08.2002
21:39
smile
[49]

Jarmira [ Pretorianin ]

Ptaku666=> bardzo się ciesze ,że wyraziłeś swoje zdanie na ten temat:))))

09.08.2002
21:41
[50]

Blendon [ Generał ]

Ptaku666---> Opowiedz o tym. Juz to robiles? Fajnie bylo?

09.08.2002
21:47
[51]

griz636 [ Jimmi ]

Aż sobie jutro zobacze ten Human Traffic, tak massca zachwalasz!!!! A dzisiaj IMPREZAAAAA. hhaha Jutro Pan Kaczor

09.08.2002
21:51
smile
[52]

Jarmira [ Pretorianin ]

Widze,że tutaj sami imprezowi ludzie:)))))

09.08.2002
22:06
[53]

Eldoth [ Konsul ]

Doradzacie dziewczynie a sami sie nie ruszacie z chawiry lolki jedne :) Jamira , oczywiscie wszystko ok z toba , trzeba pamietac ze ludzie z neta to tez ludzie ale...trzeba oddzielac real-net . Jak ludzie z neta rozumieja to ze masz swoje zycie , swoj czas to ok...gorzej jak opancerzysz sie netem i zero kontaktu z ludzmi . To nie jest zdrowe musisz tez czasem sie zabawic ...proponuje zebys nie siedziala przed kompem tak z 3-4 dni... jak nie bedzie cie gryzlo to wszystko w porzadku . Oczywiscie ty okreslasz co dla ciebie dobre ale nie tragizuj jak raz nie pojdziesz na imprezke z znajomkami , beda inne . Do zabawy nie mozna sie zmuszac . Traktuj kompa jako dodatek do zycia a nie zycie ... Wiadomo ze internet otwiera ludzi , stajemy sie tu smiali , odwazni itd.... ja nie widze nic zlego zeby miec przyjaciela od serca w sieci. To tez jest potrzebne bo czasem sa takie sytuacje ze nie ma nikogo w poblizu a chcemy powaznie porozmawiac wtedy internet jest ok . Jarmira jednak swiat ktory cie otacza ma pierwszenstwo , nie musisz siedziec przy kompie. masz znajomych w necie - zamiast maila napisz do nich normalny list to tez bardzo mile :) nie wiesz co zrobic z wolnym czasem? - zaczniej chodzic na silke , klub fitness...moze pokusisz sie o trening sztuk walki? (zapewniam ze czasem bedziesz tak zjechana ze nie bedziesz miala sily na przycisniecie przycisku power :) ) jest tyle mozliwosci...wystarczy miec ta odrobine zapalu . heh ja na nude nie moge narzekac....mam kampanie wrzesniowa , nie mowiac o tym ze nowy rok studiow chyba mnie w gleboki alkocholizm wpedzi:P.....ech te wyprawy z kumplami na piwo :)) pozdrawiam i nie przejmuj sie na moje oko wszystko z toba ok:)

09.08.2002
22:18
smile
[54]

Jarmira [ Pretorianin ]

Eldoth=> ja też nie narzekam na nude , zwykle odbieram wrazenie ,że mam za mało czasu , chociaż nic konkretnego nie robie , zwyczajnie żyje , internet pochłania 40% mojego czasu , a następne 40% idzie na czytanie , niby nic przymusowego , jednak czuje tą presje , wiem że musze odpisac na maile ( to zajmuje troszke czasu ) , potem poszperać troszke po stronkach itp. , pozatym narzucam sobie pewne normy dnia ,które musze spełnić , w roku szkolnym całkowicie jestem pochłonięta tym wszystkim ,na studiach chyba będzie podobnie:((( Jedyne moje pocieszenie , to fakt iż będę miala zajęcia tylko od pon do czwart. ,a więc 3 dni wolnego:))) Może coś zmienie w swoim życiu , bo chyba najwyzszy czas, to wymaga przemyślenia:)))

09.08.2002
22:32
[55]

Eldoth [ Konsul ]

heh Studia wieczorowe rox :) na studiach jest wypas zobaczysz , zupelnie inna klima :) dotychczas myslalem ze na dziennych trzeba ryc a nie dalej jak wczoraj spotkalem kumpla co studiuje elektronike dziennie i nie trzezwieje wiecej niz dzien w tygodniu :) czyli ogolnie to studia rox:)

09.08.2002
22:39
[56]

Arab [ Senator ]

Eldoth---> Zalezy gdzie studiujesz i jak co chcesz wyniesc z tych studiow. Pierwszy rok jest wszedzie bardzo trudny, potem juz tylko lepiej :)

09.08.2002
22:48
[57]

Eldoth [ Konsul ]

dobrze gada w gore dziada:) Arab wlasnie mozna zdac na trojach i mozna zdac na piec ...zalezy od podejscia niektorzy maja ambicje sie opierdzielac cale zycie a niektorzy ryja za mlodu by na wiek sredni szalec:)

09.08.2002
22:51
smile
[58]

Jarmira [ Pretorianin ]

Właśnie po mnie przyjechali , po prześledzeniu tego topicka , zdecydowałam jednak wybrac się na tą impreze , mam nadzieje ,ze dobrze mi poradziliście:))))

09.08.2002
22:55
[59]

The Dragon [ Eternal ]

milej zabawy

09.08.2002
22:58
[60]

Arab [ Senator ]

Milej zabawy! Choc nie sadze bys lepiej sie bawila niz przed kompem. Ja tez pare razy zmuszalem sie do pojscia na imrezy i nic z tego dobrego nie wyszlo

10.08.2002
16:21
smile
[61]

massca [ ]

no i co, imprezowicze ? :)) zyjecie ? trzeba troche odetchnac i za chwile akt drugi spektaklu pt. "weekend w miescie" :))

10.08.2002
16:27
[62]

The Dragon [ Eternal ]

massca - jak ten klubik (Trasa) ? polecasz?

10.08.2002
16:35
[63]

massca [ ]

Dragon - nie bardzo , przynajmniej na razie, kolo 23.00 bylo bardzo malo ludzi, ale sama miejscowka calkiem calkiem, ladny wystroj i fajne skorzany kanapy :) klasycznie sie zalatwilismy w Piekarni, dzisiaj kontynuacja :)

10.08.2002
16:36
smile
[64]

griz636 [ Jimmi ]

ledwo żyje, co za parszywy dzień!!

10.08.2002
16:48
[65]

massca [ ]

griz - hehehe, trzeba bylo imprezowac przez internet :)) jarmira - no i jak sie skonczylo wyjscie ? :)

10.08.2002
18:46
smile
[66]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=> nie powiem , abym się bawiła świetnie , ale przynajmniej poznałam 1 dyskotekowa panieke troszke bardziej i przyjrzałam się jej sposobowi życia :))))) Ogólnie cały wieczór przegadaliśmy i przetanczyliśmy, niektóre osoby miały nam za złe ( mi i tej dyskotekówce ) za to ,że się od nich odcinałyśmy i rozmawiałyśmy bez ich udziału , ale nigdy blizej nie miałam kontaktu z taką osobą i musiałam jej zadać pare pytań( może troche więcej) , ona oczywiście uwielbiała mówić o sobie :)) , w sumie zrobiła na mnie lepsze wrazenuie niz przypuszczałam , była bardzo miła , znała prosze , dziękuje , co prawda inteligecja nie grzeszyła , w sumie po 30 min miałam dojśc tej rozmowy ,ale co mogłam zrobić , panieka juz się rozkręciła z gadką i poznałam jej całą historie życia:))) Ogólnie zebrałam pare komplementów i wygrałam pare bitew na słowa ( z ty facetem za którym nie przepadam) , wypiłam tylko soczek i kieliszek tekili , po którym rozmowa z wiadomym facetem przybrała ostrzejszą forme ( nie mylić z awanturą) tzn. czepianie się słówek , wyłapywanie wniosków z kontekstu zdania itp. Ta dyskotekówka , była spokrewniona z moim kolegą (kuzyka) , zostanie tutaj jeszcze do 25 . 08 , więc pewnie ją jeszcze nie raz spotkam , ale przezyje .

10.08.2002
18:46
[67]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=> nie powiem , abym się bawiła świetnie , ale przynajmniej poznałam 1 dyskotekowa panieke troszke bardziej i przyjrzałam się jej sposobowi życia :))))) Ogólnie cały wieczór przegadaliśmy i przetanczyliśmy, niektóre osoby miały nam za złe ( mi i tej dyskotekówce ) za to ,że się od nich odcinałyśmy i rozmawiałyśmy bez ich udziału , ale nigdy blizej nie miałam kontaktu z taką osobą i musiałam jej zadać pare pytań( może troche więcej) , ona oczywiście uwielbiała mówić o sobie :)) , w sumie zrobiła na mnie lepsze wrazenuie niz przypuszczałam , była bardzo miła , znała prosze , dziękuje , co prawda inteligecja nie grzeszyła , w sumie po 30 min miałam dojśc tej rozmowy ,ale co mogłam zrobić , panieka juz się rozkręciła z gadką i poznałam jej całą historie życia:))) Ogólnie zebrałam pare komplementów i wygrałam pare bitew na słowa ( z ty facetem za którym nie przepadam) , wypiłam tylko soczek i kieliszek tekili , po którym rozmowa z wiadomym facetem przybrała ostrzejszą forme ( nie mylić z awanturą) tzn. czepianie się słówek , wyłapywanie wniosków z kontekstu zdania itp. Ta dyskotekówka , była spokrewniona z moim kolegą (kuzyka) , zostanie tutaj jeszcze do 25 . 08 , więc pewnie ją jeszcze nie raz spotkam , ale przezyje .

10.08.2002
18:46
[68]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=> nie powiem , abym się bawiła świetnie , ale przynajmniej poznałam 1 dyskotekowa panieke troszke bardziej i przyjrzałam się jej sposobowi życia :))))) Ogólnie cały wieczór przegadaliśmy i przetanczyliśmy, niektóre osoby miały nam za złe ( mi i tej dyskotekówce ) za to ,że się od nich odcinałyśmy i rozmawiałyśmy bez ich udziału , ale nigdy blizej nie miałam kontaktu z taką osobą i musiałam jej zadać pare pytań( może troche więcej) , ona oczywiście uwielbiała mówić o sobie :)) , w sumie zrobiła na mnie lepsze wrazenuie niz przypuszczałam , była bardzo miła , znała prosze , dziękuje , co prawda inteligecja nie grzeszyła , w sumie po 30 min miałam dojśc tej rozmowy ,ale co mogłam zrobić , panieka juz się rozkręciła z gadką i poznałam jej całą historie życia:))) Ogólnie zebrałam pare komplementów i wygrałam pare bitew na słowa ( z ty facetem za którym nie przepadam) , wypiłam tylko soczek i kieliszek tekili , po którym rozmowa z wiadomym facetem przybrała ostrzejszą forme ( nie mylić z awanturą) tzn. czepianie się słówek , wyłapywanie wniosków z kontekstu zdania itp. Ta dyskotekówka , była spokrewniona z moim kolegą (kuzyka) , zostanie tutaj jeszcze do 25 . 08 , więc pewnie ją jeszcze nie raz spotkam , ale przezyje .

10.08.2002
18:47
smile
[69]

Jarmira [ Pretorianin ]

massca=> nie powiem , abym się bawiła świetnie , ale przynajmniej poznałam 1 dyskotekowa panieke troszke bardziej i przyjrzałam się jej sposobowi życia :))))) Ogólnie cały wieczór przegadaliśmy i przetanczyliśmy, niektóre osoby miały nam za złe ( mi i tej dyskotekówce ) za to ,że się od nich odcinałyśmy i rozmawiałyśmy bez ich udziału , ale nigdy blizej nie miałam kontaktu z taką osobą i musiałam jej zadać pare pytań( może troche więcej) , ona oczywiście uwielbiała mówić o sobie :)) , w sumie zrobiła na mnie lepsze wrazenuie niz przypuszczałam , była bardzo miła , znała prosze , dziękuje , co prawda inteligecja nie grzeszyła , w sumie po 30 min miałam dojśc tej rozmowy ,ale co mogłam zrobić , panieka juz się rozkręciła z gadką i poznałam jej całą historie życia:))) Ogólnie zebrałam pare komplementów i wygrałam pare bitew na słowa ( z ty facetem za którym nie przepadam) , wypiłam tylko soczek i kieliszek tekili , po którym rozmowa z wiadomym facetem przybrała ostrzejszą forme ( nie mylić z awanturą) tzn. czepianie się słówek , wyłapywanie wniosków z kontekstu zdania itp. Ta dyskotekówka , była spokrewniona z moim kolegą (kuzyka) , zostanie tutaj jeszcze do 25 . 08 , więc pewnie ją jeszcze nie raz spotkam , ale przezyje .

10.08.2002
18:48
smile
[70]

Jarmira [ Pretorianin ]

łups ,jak zadziałało to razy 3:(((((

10.08.2002
18:49
smile
[71]

Jarmira [ Pretorianin ]

razy 4:(((( ,a co się stało z napisem "odpowiedz dodana"? Poprosze o interwecjie jakiegoś admina

10.08.2002
18:50
[72]

Rin [ Legionista ]

hyh ja tez olalem kolegow kolezanki i 24 na dobie siedze przy kompie oczywiscie z przerwami na spanie jedzenie i potrzeby fizjologiczne a i na wychodzenie z psem .A i tak zyje sie zajebicie internet rulez ;-)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.