GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

FRONTLINE [83]

08.08.2002
08:17
smile
[1]

matchaus [ Legend ]

FRONTLINE [83]

Jest to wątek o grach serii Close Combat, strategiach turowych (firmy Talonsoft, HPS), oraz wielu, wielu innych odpowiadających naszym teraźniejszym upodobaniom. :o)

Powstał z inicjatywy grupy osób, które aktywnie uczestniczą w walkach.

Zaprzyjaźniona strona prowadzona przez kolegę Dezertera, opowiadająca o epoce napoleońskiej:
https://www.republika.pl/leo987/index.html


ZAPRASZAMY!

Linka do poprzedniego wątku:

08.08.2002
08:25
smile
[2]

matchaus [ Legend ]

Sam miałem takie sytuacje, dlatego podchodzę do tego z rezerwą, ale zapytać trzeba... Sławoj --> A Ty gdzie byłeś jak pułkownika chowali?! :))))) Dodatkowy karabin po stronie allies sprawiłby nam nie lada kłopot... Nie! - Alianci i tak szans nie mieli, ale brunatne zwycięstwo nie byłoby aż tak druzgocące :o)))) Jedno pytanko: Dlaczego u mnie statystyka zwycięstw przedstawia zawsze remis?? Skąd Otto wiedziałeś, że w tej zrujnowanej wiosce Axis wygrali? U mnie to były dwie cyfry identyczne pod względem wartości...

08.08.2002
08:29
smile
[3]

matchaus [ Legend ]

... jak pułkownika chowali... no może nie tak prędko... :))) - jak umierał :)))))) "jam nie z soli ani z roli, jeno z tego co mnie boli" :o)

08.08.2002
08:34
smile
[4]

matchaus [ Legend ]

Dekert --> A możesz odpalić MOH:AA normalnie - w singlu? Ten problem jest bardzo dziwny... Wskazuje (jak mówiłem) na problem w DX-ie... Robiłeś diagnostykę - wszystko jest w porządku?

08.08.2002
08:49
smile
[5]

Siegfried [ Generał ]

Mackay---->tja..realizm.....widząc matchausa odwróconego tyłem naciskam spust...ale nim kule wylecą (czyt. mój ping uruchomi płomyczek u wylotu lufy:)...matchaus odwraca się i pakuje "głęboka" serię w okolicę mojego prawego płuca...a ja padając widzę dopiero moją serię oddawana w sufit....i to jest realizm?!!!!!....ok...gram jako Yankiee....ale to nie znaczy że codziennie popalam zielsko:)))))) Otto---> druhu wiesz jak jest....z samych filmów już wiesz:)....ja po prostu często nie mogłem zareagować...bo nakładały mi się klatki..a ten mój Yankiee reagował jak żółw chory na artretyzm.....pełne uznanie za indywidualne bohaterstwo...samojeden w ataku na mata i martinsa....:)

08.08.2002
08:55
smile
[6]

Siegfried [ Generał ]

11 BASIC RULES OF MOHAA Good Ping make it all. your ping must be under 100, if you want to play Mohaa on RTC, forget it. If your ping is bad, stick to Snip. With a smg and ping of 125 versus a good player with a good ping (let's say 40) not a chance. Straff! don't duck, don't jump, forget your CS reflexes (i know, it's hard). there are always players who will say "I duck and it works!" but no, it doesn't work against good players. 2 methods, left-right-left straff or circle straff. Circle straff works better in close quarter (harder to aim and no lucky shot), keep LRL straff against sniper. If FF is on don't use Rockets and watch your Grenades. I never use rockets, but it could be helpfull against a good team of snipers on map like Remagen. The problem is that the rockets are mostly used by newbies, "ho i am loosing! let's try rockets!" killing yourself takes no skill at all and "suicid-rocket-killing" is boring for most players. Ho btw, with rockets you will surely die as much as you kill, no big score. Different maps = different styles of fight. there are maps to snip and maps to run. Just look how is the fight, if it's fast or if it's slow. WATCH THE SCORE !! look at who's winning, what he is using, and watch your back. Some ppl don't learn from their mistakes, you get a sniper at one place, you can be sure that he will be back at the same place for the next round. Corollary : you snip and you have been killed twice in the back by the same player, change your gun and wait for him at the next round. Don't forget to retaliate, you have been owned by a guy with a gun or bashed, killed by a player right in your back, respawn, target the place where you were and FIRE! 90% chances that your killer took your place (works quite well with a 'nad, and revenge is always sweeter this way). Be smart. Ok Mohaa is a FPS, but it doesn't mean let-your-brain-at-the-door. You are running, you see an enemy from the corner of your eye, don't fall back, just run, find the next door, and wait 30 sec on the other side, if he saw you, you can be sure that he will follow you - easy and safer kill Use your grenades just don't lucky-throw them, always keep one last grenade in your backpack. Nothing better than a sweet grenade revenge when you get killed by a camper. If you are in a room and someone throws a grenade inside, don't backtrack, just rush right in the enemy direction, the grenade won't kill you and your opponent will be nearly weaponless (be carefull of grenade spaming, kill the guy and run) Use the land, don't go in the open ground when you can go to the same location safely from inside, even if it takes more times. Don't run straight in open area. Yes it looks like a stupid advice, everbody know that... or should know that... Learn how the respawn works, it will guide your travel through the map. There is a small but very usefull parameter in the setup, it's called SENSITIVITY, adjust it as you like, your aiming will be faster and it could make the difference in a one to one fight or when sniping (be carefull, don't put too much sensitivity or you will be too fast for your own reflex) Doors are NOT your friend, be carefull when you open a door, if you are too close, your weapon will go through the door and your opponent will see it. Learn to open doors from as far as you can. Btw from time to time you will try to open a door at the same time than one of your enemy, NEVER try to reopen it first, just wait for the other guy to do it for you, and kill him (Mohaa players don't seem to like to wait for a long time, I bet it won't be long). And PLEASE! PLEASE! don't wait in doorways! open it and RUN or you are dead meat, you and all your colleagues who are waiting behind you. Be Fair, there will always be better players than you. Keep your insults for yourself. If you are good, don't reply to "You are a cheater - turn your aiming bot off !!!!" and forget playing on Clan servers with admins up, you will be kicked on the first map.

08.08.2002
08:59
smile
[7]

martins [ Konsul ]

Z albumu frontowego fotografa: Walka była zacięta, tym bardziej, że największym naszym wrogiem był PING (i to nie był żaden żółtek). Z Matchausem tworzyliśmy zgrany zespół. Na „zdjęciu” mati w nowym mundurze podczas jednej z akcji.

08.08.2002
09:00
smile
[8]

matchaus [ Legend ]

Sigi --> No może zielska nie palisz, ale już gadasz jak Jankes... :)))) Aha - Ty kolego także położyłeś mnie i to wielokrotnie! A sytuacje o jakich mówisz miałem z Mackayem... Z tym, że on mnie mordował pepetką albo z przysłowiowej "bańki"... Wtedy dopiero jest kanał!... :)))))

08.08.2002
09:02
[9]

martins [ Konsul ]

Pomyłka- na powyższym zdjęciu Matchaus, atakuje z zasadzki Dzielnego Ottona:)

08.08.2002
09:09
smile
[10]

matchaus [ Legend ]

Uciekam w teren :))) martins --> pamiętam doskonale tą akcję! Słyszałem nawet oddech Otta za ścianą! Wytarliśmy pot z umęczinych twarzy, wymianiliśmy magazynki i Otto ruszył pierwszy - padł dosłownie za moment... :o)

08.08.2002
09:10
smile
[11]

Siegfried [ Generał ]

w zasadzie mogę grać dalej zgodnie z zasadą "If your ping is bad, stick to Snip"...co wy na to?:)))))))))

08.08.2002
09:24
smile
[12]

Siegfried [ Generał ]

matchaus---> ta...trafiłem parę razy...ale tylko wtedy kiedy "odstęp" wynosił ok. 1,5 sek....dopiero pod koniec deczko ping uległ poprawie ale nie na tyle abym prawie cały czas nie miał zapalonej "Lampki" slow server ....ech sprawdzę dzisiaj te stałki:)

08.08.2002
09:42
[13]

martins [ Konsul ]

Stary poczciwy Sigi chwilę po tym jak wyzionął ducha.

08.08.2002
09:49
smile
[14]

martins [ Konsul ]

Sigi- pinga miał może słabego, ale za to potrafił wystawiać stopy przez ścianę

08.08.2002
09:53
smile
[15]

Siegfried [ Generał ]

martins--->gdyby tak jeszcze można z nich strzelać:)

08.08.2002
10:05
[16]

martins [ Konsul ]

SS w akcji-> Matchaus przodem ja z CKM-em osłaniam z tyłu:)

08.08.2002
11:47
smile
[17]

Slawekk [ Senator ]

Witka To ja dezerter z pola walki :(. Widze,że walki były krwawe, z przeciwnikiem i sprzetem. Powód mej nieobecności błachy, brak łączności z netem. Z braku laku, poćwiczyłem w MoHa singla, walcząc wśród śniegów Norwegii. Nie wiem czy mam już sieć, czy jest to tylko chwilowy brak kontaktu , czy coś poważnego. Sory poprawie sie.

08.08.2002
11:52
smile
[18]

Siegfried [ Generał ]

Slawekk---> do raportu karnego:).....w związku z waszą niesubordynacją ..zamierzoną czy nie..nieważne....wykupice łącze 1MB...i będziecie hostowali gry do ostatnich dni tego wątku:))))))

08.08.2002
11:56
smile
[19]

Dekert [ Pretorianin ]

Witam Dzielnych nad dzielnymi :). Pare słow wyjasnienia do mojego nieslawnego pojawienia sie wczoraj. Niestety mimo ofiarnosci znanych osob. Gdzies jest tzw. pies pogrzebany i Moh-a nie chce umnie chodzic na ver. 1.1, ver1.o normalnie, zakładam ze robie jakiegos byka tudzierz patch w ktorego sie zaopatrzylem w ramach przekłamania transferu jest padniety. Jest jeszcze pare mozliwosci w zwiazku ze sprzetem ale te dzisiaj moze sie zmienia, dokonuje drobnej przeroby na inna plyte i proca. Sorry dla wszyskich !!!!. Naszczesie ił chodzil normalnie uff.

08.08.2002
11:58
smile
[20]

matchaus [ Legend ]

Sigi --> mi ten "slow server" też migał przez cały czas... Przy dużym pingu snajperka to najgorsze z możliwych rozwiązań - wiem, sprawdziłem :o) martins --> piękne fotki! Alez mi do twarzy w tym nowym mundurku! Co jak co, ale SS Brandemburg miała gust! :))))) Dezerter Sławoj na odbiór! Szto słuciłas? Paciemu Was nje była na frontje? Kak budjet? Amerykańcje idjut k Berlinu! Wam nada bystra popie..aljat! Tawariść Stalin wierit w Waszu udaću! Job twoju mać - pabjeda budjet za nami!

08.08.2002
12:00
smile
[21]

matchaus [ Legend ]

Sławoj --> Tja... brak netu... A KOMÓRKI TO NIE ŁASKA ODEBRAĆ! :o)

08.08.2002
12:01
smile
[22]

matchaus [ Legend ]

Dekert --> Pobrałeś zaopatrzenie od Otta? Jeśli tak, to nie powinno być problemów...

08.08.2002
12:02
smile
[23]

Siegfried [ Generał ]

matcahus--->Brandenburg czy Brandemburg?...jakoś fonetycznie Twoja wersja mi nie pasi:)

08.08.2002
12:03
smile
[24]

matchaus [ Legend ]

Sigi --> znów się czepiasz? ty... ty... inkwizycjo fonetyczna!! :o)

08.08.2002
12:05
smile
[25]

Siegfried [ Generał ]

ja to nic...pogadałbyś z moim znajomym polonistą....ten dopiero jest purystą językowym.....np starczy? to masz uwiąd po polsku wystarczy:)))))

08.08.2002
12:44
smile
[26]

Slawekk [ Senator ]

Nu wot intierniet, u mienia nie chodził. Jołki połki. Eta była awarija, katoraja jest tiepier naprawlienna. Dwoch intiernietnych bojcow priszło w moj dom i czołem biła tri ciasa, że eto ich wina. Wot i wsio. Pfuuuu, a komórka piszczała na dole w torebce Małgosi i nie słyszałem bo grałem singla w MoHa. Ale już jest z netem ok i zapowiadam swój wielki powrót. Z ciekawościa przeczytałem wasze opisy, zwłaszcza opis Matchausa dotyczący walki zespołowej, hmmm będzie ciężko, ale walczymy do końca. Na jakiej planszy walczyliście, była Omaha ????

08.08.2002
13:04
smile
[27]

martins [ Konsul ]

Mati->te cyferki w prawym górnym rogu są jakieś dziwne, ale jak wdusisz w czasie gry TAB to widzisz całą tabelę z wynikami

08.08.2002
13:08
smile
[28]

matchaus [ Legend ]

Sławoj --> Ja oćjeń rad Waszym wozwratom! Próbowaliśmy zagrać na Omaha Beach... Ale gra się tak potwornie rwała, że nie szło dosłownie kroku zrobić! Za dużo otwartej przestrzeni... obiektów?... Graliśmy w Stalingradzie, ale to przypominało zabawę w kotka i myszkę (zbyt zurbanizowana plansza)... Dużo czasu graliśmy znów w destroyed village... Najciekawiej było jednak na koniec! Gra (Niemcami) polegała na niedopuszczeniu aliantów do wysadzenia działa. Zwycięstwo nastepowało wtedy gdy: 1. zabiłeś team wroga 2. wysadziłeś działo (dla Aliantów) Niestety nie mam pojęcia jak nazywała się ta plansza... Coś z "Kanone".. Tutaj daliśmy z martinsem ognia! :))))

08.08.2002
13:12
smile
[29]

martins [ Konsul ]

Ze wspomnień wojennego reportera: Witraż z poznańskiej katedry....?

08.08.2002
13:14
smile
[30]

matchaus [ Legend ]

martins --> A to czasami nie Wolf?? :o)

08.08.2002
13:32
smile
[31]

matchaus [ Legend ]

No Panowie - czas się lekko ustawiać... Gramy dzisiaj? My niechciani, nielubiani jesteśmy gotowi! Źli i łysi nadchodzą! Jeszcze tylko poprawię cyferki pod pachą, walnę odrobinkę metedryny i możemy wieczorkiem zaczynać! Schwarz Kompanie voraus!

08.08.2002
13:37
smile
[32]

martins [ Konsul ]

Panowie ten witraż jest autentyczny i ulubiony arcybiskupa Peoetza.(przyjżyjcie się )

08.08.2002
13:40
smile
[33]

martins [ Konsul ]

Ja również stawię się o godzinie 22- gotowy do walki oczywiście.

08.08.2002
13:42
smile
[34]

matchaus [ Legend ]

martins --> Ba ła ła łał! Racja! :)))) Witraż Petza! Ciekawe jakie widoczki są w bocznych nawach :))))

08.08.2002
14:10
smile
[35]

matchaus [ Legend ]

Linka dla Mackaya :))) Powie Ci co nieco :))))))

08.08.2002
14:21
smile
[36]

SilentOtto [ Faraon ]

Martins ---> Witraż cool ! Petz Shop Boy's :) Matchaus ---> plansza nazywa się "The Hunt". Ćwiczę wrzucanie granatów w okna a dystansu :o)

08.08.2002
14:27
smile
[37]

Siegfried [ Generał ]

Otto--->comrade ...dzisiaj ćwiczę przewidywalność pingów....training camp around 18.00:)

08.08.2002
14:44
smile
[38]

SilentOtto [ Faraon ]

Sigi ---> Trening czyni mistrza! Porobię za żywy cel :o)

08.08.2002
14:49
smile
[39]

matchaus [ Legend ]

hej, hej, hej... Skoro do Was Dziś dołączy Mackay i Sławek będzie Was 4 vs. nas 2... Kto w takim przypadku przejdzie do zaszczytnej służby w SS?... :o)

08.08.2002
14:50
smile
[40]

SilentOtto [ Faraon ]

Mat ---> Slawekk znowu nie ma sieci w domu... Wczoraj było 2/1,5 i nikt nie płakał ;o)

08.08.2002
14:55
smile
[41]

matchaus [ Legend ]

Sławek znów nie ma sieci?? A to feler... Układ 3 vs. 2 jest dla mnie całkowicie do zaakceptowania. Na pewno nie będę z tego powodu brał snajperki ;o)

08.08.2002
15:00
smile
[42]

SilentOtto [ Faraon ]

Mat ---> Dzisiaj wezmę bazookę ;o) IMHO - StGw'44 jest jednak nieco lepsze od Thompsona...

08.08.2002
20:06
smile
[43]

SilentOtto [ Faraon ]

Trening się odbył. Komunikat wieczoru - "Rocket in the face". Face była moja... I jak ja teraz na wyjdę ulicę ?

08.08.2002
21:21
smile
[44]

Siegfried [ Generał ]

trenuje z Ottem..ale co to za trening...torso, pelvis, aaaaa trafiłem Otta z bazooki po face także w kissers..co to jest?

08.08.2002
21:27
smile
[45]

Siegfried [ Generał ]

.to są usta........ rocket in the kisser:)))))))))))

09.08.2002
03:57
smile
[46]

Mackay [ Red Devil ]

Szeregowy Mackay wysyla zamowienie do kwatermistrza matchausa na 1000 nabojow 7,62mm, po dzisiejszych walkach zaczynam miec obawy czy wystarczy mi na nastepne starcie - tysiac nabojow dzis wystrzelilem lekko... Dzisiejsze walki w naszej normandzkiej wsi byly po prostu rewelacyjne, na poczatku przewaga aliantow byla ogromna, jednak zmeczenie wzielo gore i pod koniec Niemcy przycisneli i wygrali... :(( Dlugo nie zapomne mojego starcia z 3 Niemcami z ktorego wyszedlem obronna reka, spocona jednak byla na tyle ze musialem myszke wytrzec koszulka...z kolei starcie z mat'em 1 na 1 bylo bardziej przerazajace niz najstrazniejszy dreszczowiec - mat - ja naprawde nie chcialem strzelac w plecy :( Swoja droga bardzo ciekawi mnie, kto przy oblezeniu domku z wanna wbiegl po schodach na gore by mnie zajsc od tylu. Ostrzeliwalem ulice ogniem prawie ciaglym i wymienialem magazynki jeden za drugim jak w pewnje chwili dotarlo do mnie ze nie gram z komputerem i trzeba uwazac na dupsko, odwrocilem sie w strone drzwi, w ktrore to wlasnie wchodzil faszysta z piana na ustach...3 naboje w korpus zalatwily sprawe...a pomyslec ze tak niewiele brakowalo.... Zdazaly sie tez sytuacje bardzo wesole - jak ruszylem do ataku, w okolicach skrzyzowania i po 2 krokach spotkalem sie twarza w twarz z Zeusem. Wyobrazcie sobie moje zdziwienie gdy po nacisnieciu na spust Zeus polecial do gory...nie wiem czyj to byl granat ale uratowal mi zycie :) W pamiec zapadnie mi tez sytuacja jak dwoch zlych SS-manow ruszylo na mnie szukajacego schronienia w krzakach przy katedrze...przy pomocy ping'a i krzakow wycofalem sie na tyl 2 Niemcow, jednak sam zamieszalem sie na tyle ze poleglem chwile pozniej...ale wygladalo to przednio... Reasumujac nasze dzisiejsze walki, bardzo cieszy mnie fakt ze nie wiem czy zauwazyliscie ale pojedynek byl bardzo wyrownany, ilosc naszych kills'ow nie roznila sie az tak bardzo, a biorac pod uwage ze nasi dwaj kompani laczyli sie przez modem to juz wogole serce sie raduje... Mowie Wam chlopaki, dodac szczypty taktyki do naszych poczynan i bedzie jeszcze ciekawiej! Nie daje 100% gwarancji ze stawie sie na jutrzejsze walki (bede na jakies 95%) bo znalazlem w okolicy sklep z bronia z II wojny i mam nadzieje znalezc tam swoja milosc... ;) Niestety jest to kawalek od domu, pojade chyba po pracy i nie wiem czy bede na 16, to na dzis tyle pozdrawiam! Mack

09.08.2002
08:20
smile
[47]

martins [ Konsul ]

A oto tabela z wynikami i pingami (z wczorajszo-dzisiejszego pojedynku), zamieszczam specjalnie dla Sigiego, aby mógł zobaczyć na jakim pingu walczył dzielny SS-man Mati, Zeus .

09.08.2002
08:21
smile
[48]

matchaus [ Legend ]

Mac --> Spoko! Ja także strzelałem... Pamiętasz jak Cię "puknąłem", gdy kicając przemierzałeś ulicę? ;o) Choć z drugiej strony, aby podtrzymać mit o krwiożerczych bestiach, powinnienem się tym szczycić.. ;o) (w tych krzakach koło działa to ja Cię walnąłem ;) Taaak panowie... Człowiek to jednak sprytna bestia... Faktycznie - SS na samym początku dostała do wiwatu! Dlaczego? Już odpowiadam! :o) Grając 3 vs 3 zaczęliśmy stosować taktykę jaka sprawdziała się w starciu 2x2... Czyli złapanie dwóch pozycji strzeleckich i prowadzenie ognia nękającego... Niestety to był błąd - nie pierwszy już raz przekonujemy się doskonale, że najlepszą taktyką jest ATAK! Dopiero jak po raz kolejny zginąłem i zobaczyłem jak giną martins i Zeus zrozumiałem, że tylko brutalne parcie naprzód + szybkość da nam przewagę! Doskonałe było to, że martins w mig zaczął stosować te taktykę! Z miejsca zaczęliśmy agresywnie wychodzić na tyły wroga niszcząc go już trakcie przegrupowania. Dla Zeusa jestem pełen podziwu - z MP40 potrafił tak zamieszać, że klękajcie narody! Co prawda na początku musieliśmy wyjaśnić, że ci co byli "be" teraz są "cacy", ale to trwało dosłownie chwilkę :))) Z biernego ostrzeliwania wroga kończącego się zazwyczaj naszym zejściem, przeszliśmy do śmiałych akcji na tyły. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Alianci mając naprawdę sporą przewagę zaprzepaścili korzystny wynik... Moim zdaniem szwankowały zespołowe akcje... były to raczej indywidualne popisy Otta i Macka... Kiedy alianci atakowali wspólnie nie było na nich mocnych! Sigi --> Tak... wiem, wiem... Ale podglądałem ping - nie masz usprawiedliwienia ;))) U mnie obraz miejscami tak skakał, że chyba przechodziłem przez ściany :)))) Dodam, że moja radość jest podwójna. Po stronie aliantów stał przecież nasz "master of server" z pingiem o wartości "0" :o))) Spotkanie Otta sam na sam kończyło się dla mnie zazwyczaj tragicznie... Ale chyba się troszkę podszkoliłem, czyż nie?? :o) W czasie walk nie użyłem ani razu granatów... Tego elementu jeszcze nie potrafię stosować... Zwyczajne się boję i chyba trochę motam... Muszę potrenować... Jak wpadnie martins zapoda tabelę wyników - będzie co oglądać! Szkoda, że nie ma jeszcze statystyki kto kogo ile razy kropnął :o)

09.08.2002
08:24
smile
[49]

matchaus [ Legend ]

Mackay zabił tylko 4??!! chyba 34...

09.08.2002
08:52
smile
[50]

martins [ Konsul ]

Mnie też to zdziwiło, ale ju z wiem Mackaya- wywaliło z gry jak miał na kącie ponad trzydziestu

09.08.2002
08:58
smile
[51]

matchaus [ Legend ]

W "killsach " mnie w końcówce wyprzedziłeś marti :)) Ale to była walka! Rewelacja! Dziś nie wiem, czy mi się uda wpaść... Jak będę później to callnę na kom do Ottona... Zeus --> Jak na początkującego w MP MOHA to jestem naprawdę pod wrażeniem! Widać doświadczenie z CS! Liczymy na Twoje wsparcie i zapraszamy do grupy!

09.08.2002
09:05
smile
[52]

Siegfried [ Generał ]

Wczorajsza gra była absolutną rewelką....jeszcze pewne braki w wyszkoleniu...ale się wprawiam.. to mój pierwszy FPP w życiu:) Mackay--->mistrz Garanda.....ktoś kto potrafi 3 kulami "uspokoić" 2 przeciwników....z reguły in th head:)....ten granacik, który wyrzucił Zeusa...to ja...oczyszczałem "winkla" z podcieniem...na szczescie stałeś na granicy rażenia:) Otto--->klasa sama w sobie....z samych filmów wiecie jaki jest:) Matchaus----> twojego przyczajenia obok acht coma acht i strzału mackay'a in your ass nie zabudu......jak również wylatującego ciebie od mego granaciku we framudze wyjscia niedaleko winkla z fanatycznie zaciśnietymi usty i reką podniesioną w rzymskim pozdrowieniu:) Zeus---> rozgrzewał sie coraz bardziej..w końcówce tylko komunikat Sigi perforated by ZEus informowały ze to był on...niewidzialna ręka Martins----> byczy chłop:)..z reguły czatujący na "winklu" z podcieniem..w którym dosyć często go spotykałem...zasadniczo, pobieżnie nie zakłócałem jego chęci pozostania w cieniu:)..ale kiedy go tam nie było pot perlil mi się na krzyżu krótko, dawnom się tak nie bawił:)))))

09.08.2002
09:07
[53]

Yaca Killer [ **** ]

ale ping-pongi mieliście okrutne :)))) aż boję się pomyśleć jaki będę miał ja kiedy do Was się podłącze :) krew już się we mnie gotuje, kiedy patrzę na te wyniki, na te opisy to palce nerwowo mi się zaciskają na myszy mój boże, boże wszystkich aliantów i ss-manów proszę spraw bym w weekend mógł dołączyć do tej dzielnej braci !!!

09.08.2002
09:34
smile
[54]

Siegfried [ Generał ]

matchaus, martins--->nie sumituję się ping był jak na modem ok....muszę bardziej popracować....nad manualną obsługą klawy i myszy:)...jezszcze momencik:)

09.08.2002
09:37
smile
[55]

Siegfried [ Generał ]

..ja po prostu w ferworze walki czasami gubiłem klawisze:).....z poślizgu od ściekającej adrenaliny:)

09.08.2002
10:04
smile
[56]

SilentOtto [ Faraon ]

Priviet malcziki liubcziki :) Była rewela. Nareszcie zebrało nas się trochę więcej niż zwykle :). Co do wyniku. Mat i Martins rozegrali kilka gier w duecie, więc są już zgrani . Zeus jest naprawdę bardzo dobry w CS-a, więc dał im należyte wsparcie kiedy tylko rozeznał się w okolicy (nie znał mapy bo pierwszy raz grał w MOH:AA MP). Do tego używał MP co swiadczy o jego klasie. Drużyna aliantów jeszcze nie jest zgrana. Sigi dopiero się uczy, a ja i Mac graliśmy ze sobą po raz pierwszy. Stąd nasz brak zgrania i planu taktycznego. U mnie szwankowała celność - grałem od 18:00 i w trakcie wzmacniałem się chmielem, co ujemnie wpłynęło na moją percepcję. Choć muszę przyznać, że granaty dolatywały tam gdzie trzeba :). Ubawiłem sie kiedy w starciu z Zeusem obaj wykończylismy się granatami - "High Noon" ;o).

09.08.2002
10:08
smile
[57]

martins [ Konsul ]

Na obrazku zajebiście waleczny SS-man Matchaus próbuje rozbroić zaminowaną osiemdziesiątkeósemkę ..... nie zdążył i chwile potem odszedł do Valhalli , gdzie już od jakiegoś czasu na niego czekaliśmy z Zeusem ( nie tym greckim) i Teodorem I. :)

09.08.2002
10:13
smile
[58]

SilentOtto [ Faraon ]

A gdzie zniknął nasz dzielny ranger Slawekk ? Provider powinien zapłacić mu odszkodowanie z uniemożliwienie przyłączenia się do wczorajszej rozgrywki. Mam nadzieję, że dzisiaj wróci do szeregu :)

09.08.2002
10:38
smile
[59]

Siegfried [ Generał ]

no to jak ...powtóreczka?...coś czuje że mnie "wzięłło":)))) Otto...czujesz się na siłach by wspólnie z kadetem Sigim ponownie ramię w ramię wymiatać?

09.08.2002
10:41
[60]

Yaca Killer [ **** ]

fajny screen :))))))) jaki seksowny plecaczek....lepiej wyglądałby taki z różowym misiem :)))

09.08.2002
10:48
smile
[61]

Siegfried [ Generał ]

kwestia taktyki pozostaje do ustalenia...truizmów kilka 1. nie tracić na ile to możliwe siebie z pola widzenia 2. orientacja co do kierunku ruchu swoich 3. atak w grupie ma na wąskim odcinku ma największe szanse powodzenia 4. pierwszy ustala kierunek ataku 5. wzajemny cover ...stwierdziłem że fazie pierwszego wąchania prochu czyt. łapania koordynacji rozpylacz o nazwie Thompson to jest to..po prostu ściana ognia...Bren faktycznie jest bronią wsparcia , sprawdza się tylko na dużych odległościach, w bliskich starciach tylko Tthompson..tylko Thompson

09.08.2002
10:52
smile
[62]

Siegfried [ Generał ]

6. to nie jest deathmatch, przede wszystkim jest zadanie do wykonania...o czym, miałem wrażenie, nie wszyscy pamiętali:)

09.08.2002
11:07
smile
[63]

SilentOtto [ Faraon ]

Sigi ---> jasne, że czuję się na siłach :) Ad.2 - Do przodu!!! ;o) Ad.3 - I jeden granat załatwia sprawę... Powiedziałbym raczej, że zmasowany i celny ogień Ad.4 - pod klawiszem "V" kryję się sporo opcji... Przy naszych lączach voice odpada. Ad.5 - Sure. Ad.6 - Jestem wyrywny... i mam nawyki z CS-a.

09.08.2002
11:11
smile
[64]

Siegfried [ Generał ]

Otto---> w grupie nie znaczy 1 m od siebie...dokładnie mam na myśli siłę ognia na odcinku przełamania:)..do celu...btw w grupie czy nie granat zawsze roz.......li:)

09.08.2002
11:12
smile
[65]

matchaus [ Legend ]

I'm back! :))) Yaca --> Wiesz jak rewelacyjnei wyglada ten mundurek SS Brandemburg?! (ukłony dla Sigiego i podziękowanie dla martiego :) Naprawdę strój dodał mi odwagi :o) Biegałem tak szybko że o mało nie łyknąłem krzyża żelaznego... o tym że właził co jakiś czas w nozdrza nie wspomnę... muszę pociaśnić :) tasiemkę... tylko nie za bardzo :))))) Otto --> Coś tak czułem, że dodałeś wspomaganie (na treningu byłes NIEPOKONANY), ale facet... co Ty piłeś?... przecież chamerykańskie piwko to mocz + cukier! :o) Zeus --> Uważam, że już dziś (jak dojdzie co do czego) będziesz w czołówce wymiataczy! Miło mi będzie Cię ubezpieczać :)) martins --> Istotnie nie dobiegłem :))) Niefart... Ale kiedy Mac mi wsadził lufę w tyłek to już było moje zwykłe dziadostwo... :DDDDD Sigi --> manewrowość, MANEWROWOŚĆ nade wszystko :))) Jeśli się uda dziś zagrać to w uszy puszczę sobie jakąś wyrywną, swojską muzyczkę :))) (Yaca - pamiętam - nagrałem :)

09.08.2002
11:30
smile
[66]

SilentOtto [ Faraon ]

Matchaus ---> Żywieckie. Na dzisiejszy wieczór postaram się zachować formę :o). Masz rację co do manewrowości - sypią to chodu za zasłonę, nie biegać środkiem ulicy (vide Otto), nie wystawiać łba w tym samym miejscu=częsta zmiana pozycji. Rozpracowałem jak oczyścić pięterko na rogu granacikiem. Celność - 100% ;o).

09.08.2002
11:33
smile
[67]

Siegfried [ Generał ]

manewrowość, manewrowośc...racja tylko jak mówiłem układ WASD przechodził mi na ESDF.......i niebo:)

09.08.2002
11:38
smile
[68]

matchaus [ Legend ]

Sigi --> Mówisz o vertical - horizontal?? :o) Otto --> Pięterko na rogu? Któż je lubił okupować? martins? Oj coś czuje, że nadobny kwatermistrz Sławoj ma jakies problemy... Teraz nie ma Go nawet na forum... Czyżby mała sprzeczka rodzinna? :o)

09.08.2002
11:41
smile
[69]

Siegfried [ Generał ]

mat--->klawiatura

09.08.2002
11:41
smile
[70]

SilentOtto [ Faraon ]

Sigi ---> To normalka. Adrenalina wali, walą do Ciebie, gwizd koło głowy, nie możesz trafić, przeładowanie, leci granat, huk... I gdzie jest ten fucking klawisz!!! :o)

09.08.2002
11:42
smile
[71]

matchaus [ Legend ]

SIGI --> TAKI UKŁĄD TO DLA MNIE TRAGEDIA! NIE MASZ KIERUNKÓW?? PRZECIEŻ TO DUŻO WYGODNIEJSZE!! (osłupiały matchaus:)

09.08.2002
11:43
smile
[72]

Siegfried [ Generał ]

może masz rację..pogmeram w opszynach kontroli

09.08.2002
11:47
smile
[73]

SilentOtto [ Faraon ]

Matchaus ---> A dla mnie nie :) To kwestia przyzwyczajenia. Trzeba sobie jeszcze przekonfigurować kilka klawiszy i gra. Nie ściemniaj Sigiemu - krecia robota, V-kolumna.

09.08.2002
11:49
smile
[74]

matchaus [ Legend ]

Rozwinę... W naszych walkach podstawa to dobra mysza (polecam Logitech) z trzema klawiszami + rolka. Lewy - strzał prawy - alternatywny tryb ognia (można zdefiniować inaczej, gdzyż nie bierzemy snajperki) środek - use rolka - zmiana broni. Klawikord góra - voraus dół - rückwärts lewo - straf nach links prawo - straf nach recht Do tego rCtrl - kucanie rSchift - skok Enter - chodzenie reload - Backspace (duży klawisz- można przywalić :) Uważam, że w naszych walkach wiecej nie trzeba...

09.08.2002
11:50
smile
[75]

martins [ Konsul ]

Mati-> a to pamiętasz: " na placu boju został tylko Mackay i Matchaus.......", na obrazku Matchaus czai się na Mackaya, przy armacie.:) Sigi->Co do taktyki: idealne byłoby połączenie głosowe...... ale PING by nas zabił:) Otta ogłaszm królem granatów, o cholera ile on mi krwi napsół- pamiętam jeden moment granat leci mi pod nogi, chcę uciekać- a tu ten przekęty Ping, i jak wróciła mi kontrola to byłem już w kilku częściach

09.08.2002
11:52
smile
[76]

matchaus [ Legend ]

Otto --> jasne, że kwesta przyzwyczajenia, ale po co sobie utrudniać?! Wszystko zależy czy masz strzałki na klawikordzie otoczone innymi klawiszami, czy "wolne", czyli - czy jest wokół nich wolna przestrzeń. Ja miałem zawsze klawiatury z taką wolną przestrzenią - wtedy NIE SPOSÓB SIE POMYLIĆ...

09.08.2002
11:52
smile
[77]

martins [ Konsul ]

Mati-> a do czego ci Use na srodkowym przycisku, ja mam tam reload- bardziej się przydaje:)

09.08.2002
11:53
[78]

martins [ Konsul ]

Ach zapomniałem o obrazka

09.08.2002
11:55
smile
[79]

matchaus [ Legend ]

martins --> fakt... za bardzo nie otwieramy drzwi... ale miło sobie przywalić w wielki Backspace! :))))

09.08.2002
11:56
smile
[80]

Siegfried [ Generał ]

jezlei udałoby się dzisiaj zagrać przydałaby się nowa plansza...tą znamy na wylot.....co wy na to? o ile pamiętam wersje (objective) 1. Bridge 2. The Hunt 3. Omaha Beach 4. V-2 w Bridge to Niemiaszki musza zdobyć most i go wysadzić

09.08.2002
11:56
smile
[81]

matchaus [ Legend ]

martins --> dobrze, że nie załączyłeś tej fotki jak mnie zdeflorował... straciłbym twarz... :)))))

09.08.2002
12:00
smile
[82]

martins [ Konsul ]

Czemu nie można dla odmiany grać tam gdzie Niemcy zdobywają, a Omaha ... odpada - Sigi tam co dopiero wyrabia Ping to lepiej nie mówić:)

09.08.2002
12:01
smile
[83]

SilentOtto [ Faraon ]

Matchaus ---> Ja się już nie mylę :o) BTW - Ty o ile pamietam masz biurko, więc możesz ułożyć klawikord jak Ci wygodnie. Ja nie. Dla mnie układ WASD jest cool, ponieważ ręka leży swobodnie na klawikordzie i łokieć mam potparty na oparciu od fotela. Łapa się nie męczy. Dodatkowo - nie muszę odrywać ręki. W układzie strzałek miałbym nienaturalnie ułożoną rękę i w dodatku bez oparcia, co jest nie do przyjęcia. A "reload" robię kółkiem ;)

09.08.2002
12:02
smile
[84]

matchaus [ Legend ]

Tja... Trza brać małe plansze... Może by tak coś zassać?... Jakaś z powstania warszawskiego! TO BYŁOBY EXTRA! Fajda dla Warszawiaków - gra w znajomych okolicach i do tego jaka... patriotyczna! :o)

09.08.2002
12:05
smile
[85]

matchaus [ Legend ]

Otto --> scheiße! Zapomniałem! Masz rację - Twój układ wyklucza strzałki... A zapomniałem dlatego że grałem w podobnej pozycji przez kilka lat :))))))))) (tyle, że ja miałem podstawkę klawikordową - dzieła wybrane Lenina :))))

09.08.2002
12:06
smile
[86]

SilentOtto [ Faraon ]

Można zagrać Bridge. Powstańcy bronią most Poniatowskiego :) Lub coś zassać...

09.08.2002
12:22
[87]

Yaca Killer [ **** ]

już wypalam pacze ikraki na płytkę i jak dobrze pojdzie to dzisiaj je zainstaluję (jak dobrze pójdzie bo na kompie szwagra :), ktory mieszka 2 kilo ode mnie... u mnie Mohaa nie pójdzie :(((( ) póżniej rzucę mu 15 zyla na stół i mam 2 godziny na rozpierduchę :))) (15 zyla bo będę na dwóch liniach, ach ten ISDN)

09.08.2002
12:38
smile
[88]

Zeus [ Pretorianin ]

W końcu mam parę minut czasu, więc spróbuję opisać swoje wrażenia z tego "pierwszego razu" ;) <Wazelina mode on> Przed wszystkim zabawa była przednia i bardzo się cieszę, że udało mi się zagrać w takim fajnym towarzystwie <Wazelina mode off> Na początku byłem zupełnie zakręcony, więc jak już skończyłem zmieniać nicka (na początku wlazłem pod wiele mówiącym nickiem Unnamed soldier ;) to zobaczyłem jakiegoś gnoja koło działa (a pamiętałem zadanie - obronić działo przed wysadzeniem), to wycelowałem, strzeliłem i zacząłem się cieszyć z udanego rozpoczęcia zabawy. Moja radość wkrótce została silnie przytłumiona serią jobów za zastrzelenie żołnierza ze swojej drużyny :(( Następnym razem byłem sprytniejszy i zacząłem latać koło ruin kościółka szukając już właściwego celu ... Jakieś 3 gry później zorientowałem się, że walki toczą się troszki dalej niż wokół działa, więc ruszyłem do miasteczka. Po kilku następnych grach udało mi się w końcu zastrzelić wroga :), w międzyczasie oczywiście nastąpiły kolejne teamkille :( OK, poczułem się w końcu mocny, szczególnie że zobaczyłem mniej więcej skąd wybiegają wstrętne alianckie mordy. Opisany już lot nad miastem, po wdepnięciu na czyjś granat, pozwolił mi na zobaczenie mapy z lepszej perspektywy ;) Potem już było coraz lepiej, niekiedy nawet bardzo dobrze ;) Moje spostrzeżenia: - gra na modemie to nie jest to co tygrysy lubią najbardziej, było kilka gier w których rzucało mnie po całej mapce i nie mogłem nic zrobić, takie były lagi. Szczytem wszystkiego była gra, w której teleportowało mnie wokół ruin parę razy, zobaczyłem napis press fire to start new game, a Mackay wzbogacił się o 3 kille ... Myślałem, że się załamię ale potem zrywy serwera następowały już dużo rzadziej i jakoś tam się dało orientować. - granaty to bardzo skuteczna broń, od jednego celnego rzutu można od razu pojawić się w Krainie Wiecznych Łowów, ale ich zasięg pozostawia sporo do życzenia. Chyba, że jeszcze nie nauczyłem się nimi prawidłowo rzucać ;) - mp 40 to fajna broń, ale tak po 1/3 gry zmieniłem go na machine guna i wtedy mogłem liczyć się w walce na daleki dystans - poznanie mapki to podstawa, bez tego lata się jak kot z pęcherzem i wszędzie widzi się wrogów (nawet wśród swoich ;) - gra zespołowa jest NIEZBĘDNA, nie ma tu miejsca na samotne rajdy (szczególnie z pingiem 300 - 500) Niestety dzisiaj nie uda mi się pograć, mam spotkanie z ludźmi z byłej firmy i planujemy bawić się do 2-3 rano. Potem mam tydzień urlopu i będę miał czas na przemyślenie swoich błędów :) Na udeptanej ziemi stanę w przyszłą niedzielę, ale potem już nie będzie opierdzielania się tylko porządna wymiatanka :) I jeszcze jedno - omijajcie szerokim łukiem granaty Otta, ten to ma dryg do tego paskudztwa ...

09.08.2002
12:45
smile
[89]

SilentOtto [ Faraon ]

Panowie, doję mapy. Wrzucam na ftp.

09.08.2002
12:59
smile
[90]

matchaus [ Legend ]

Zeus --> Ty się dopiero zacząłes rozgrywać - widziałem to :o) Czekamy na Wielki Powrót! Otto --> Może dzisiaj zadoję, jeśli pozwolisz ofkoz :o) (jak poznałeś Zeusa? Przez CS'a?) Yaca --> Kiedy zaczynasz łaczenie?

09.08.2002
13:23
smile
[91]

SilentOtto [ Faraon ]

Matchaus ---> Oczywiście, że pozwolę. Zeus... Chyba był moim szefem ;o)

09.08.2002
13:27
smile
[92]

matchaus [ Legend ]

Otto --> Danke! Tak coś czułem w powietrzu... ;o) stąd pytanie...

09.08.2002
13:30
smile
[93]

Siegfried [ Generał ]

czy ktoś poza mną i Ottem zgałasza akces do dzisiejszej gry?..potwierdzenia tylko 100%

09.08.2002
13:31
smile
[94]

Zeus [ Pretorianin ]

Ej, ale to było dawno i nieprawda ;)

09.08.2002
13:33
smile
[95]

Siegfried [ Generał ]

wg nie potwierdzonych informacji będę dysponował łączem ok. 512/128 tak więc nawet OMaha Beach to pikuś

09.08.2002
13:39
smile
[96]

matchaus [ Legend ]

Sigi --> kiedy... kurna - KIEDY?! :))))) Jako, że nie daję 100% gwarancji, nie wypowiadam się... Natenczas wskaźnik obecności waha się w okolicach 99.9% :o) Dziś odwiedzi mnie majster do odszwejsowania kaloryfera i gazownik do przełożenia gazu (z gazem wiecie - trza ostrożnie :))))

09.08.2002
13:44
smile
[97]

SilentOtto [ Faraon ]

Mat ---> Nie ściemniaj. Pewnie sam zamierzasz podgazować ;o)

09.08.2002
13:46
smile
[98]

matchaus [ Legend ]

Drogi gazowniku ;o) --> gazował to ja będę w trakcie gry :))))) Dobra - zgłosze sie do kompanii, jesli będe móg zabrać coś takiego -------------> + lusterko :))))))))))))))))

09.08.2002
13:53
smile
[99]

Siegfried [ Generał ]

niepowtarzalna okazja..łącze 512/128 dzisiaj tylko dzisiaj..prawdopodobnie..ok 18 bede wiedział

09.08.2002
13:58
smile
[100]

matchaus [ Legend ]

POTWIERDZAM! Meine frau leci na wieczór panieński, a ja jak zwykle NA FRONT! :))))))

09.08.2002
14:00
smile
[101]

matchaus [ Legend ]

cholera... musze jeszcze się wstrzymać... sytuacja niepewna, powtarzam - sytuacja niepewna!

09.08.2002
14:03
smile
[102]

Zeus [ Pretorianin ]

A meine frau wczoraj patrzyła dziwnie na mnie jak podskakiwałem przed kompem :)) W pewnym momencie popukała się w głowę i poszła spać i już nic nie przeszkadzało mi cieszyć się walką ;) Na szczęście jest tolerancyjna (zobaczymy co będzie jak przyjdzie rachunek za telefon), jednak nie lata po imprezach sama ... może dlatego że jest w ciąży ;))

09.08.2002
14:05
smile
[103]

SilentOtto [ Faraon ]

Achtung ! Misje zadojone. Zainteresowanych zapraszam do milchkuhe ;o)

09.08.2002
14:22
[104]

Yaca Killer [ **** ]

Otto --> ja już ssałem jak on płynęła :))

09.08.2002
14:32
[105]

SilentOtto [ Faraon ]

Yaca ---> Widziałem, nie zdążyłem zbiorników uzupełniać ;o). Zeus ---> Odzwyczaiła się od tego widoku. W pracy Cie chyba zarobionego nie widziała... ;o) Mat ---> rozjaśniaj sytuację. Sigi ---> Byłoby wyśmienicie. Powodzenia :o)

09.08.2002
15:47
smile
[106]

Slawekk [ Senator ]

Chłopaki moge zagrać z Wami ??? Sieć jak na razie stoi, potwierdzenie od żony która dziś niebezpiecznie zaczęła flirtować przez GG :(. ALe wieczorem komp i soeć jest moja, więc będe na pewno. Do broni , wróg u bram !!!! Dajcie znać gdybyśmy chcieli przesiąść się na nowe mapki, zassane przez Otta. Pobierać coś z ftp, czy od razu startujemy. Rany jak ja płakałem łzami, kiedy wczoraj nie miałem łączności z Wami.

09.08.2002
16:13
smile
[107]

Zeus [ Pretorianin ]

uff, ja już zassałem komplet mapek Szkoda tylko, że przez tydzień będą leżały niewykorzystane na moim kompie :(

09.08.2002
16:37
[108]

FalconTm [ Generał ]

Otto ---> 58 MB prawie, ja tego do wieczora nie zdaze zaciagnac :) Tak wogole bylem wczoraj okolo 00.10, ale zajeci graniem nie zauwazyliscie mojej obecnosci , heh Moze dzisiaj sie uda, kurde nie rozumiem nietolerancyjnosci babek. Pozdrawiam

09.08.2002
16:43
smile
[109]

Slawekk [ Senator ]

Zeus---> pobierałeś od otta, czy też z zakiegoś innego miejsca w necie? W razie czego podaj linke.

09.08.2002
17:16
[110]

Zeus [ Pretorianin ]

Prosto od Otta, prawie 2 godziny to trwało a łącze mam dobre ...

09.08.2002
22:57
smile
[111]

Dekert [ Pretorianin ]

U...............................f MoH-a poszla haaaaaahaaaa. No panowie wreszcie jestem gotow, jesli jest jeszcze miejsce dla jednego w kompani chetnie sie przylacze :))))

10.08.2002
02:32
smile
[112]

Zeus [ Pretorianin ]

No Pany ... było super, nie wiem jak ten tydzień przeżyję :( A Otto dziś był bogiem - wymiatał wszystko, ale ja już się nauczę tymi granatami w okno i skończy się wstrętna kampa ;) Dziękuję za miły koniec dnia i do za tydzień ...

10.08.2002
06:32
smile
[113]

Mackay [ Red Devil ]

Rozpoczyna sie weekend - czas nowych lowow z tej okazji zalozylem nowa czesc naszych rozwazan Zapraszam - link ponizej

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.