
RadekTheGreat [ Konsul ]
Fahrenheit i inne projekty Quantic Dreams
Jeśli ktoś z Was nie słyszał wcześniej o Fahrenheit, kilka słów wyjaśnienia. Jest to z założenia przygodówka (tu mogę się co niektórym narazić), wykorzystująca bardzo nowatorski sposób gameplayu (nowatorski w swoim gatunku). Ma wiele elementów gier akcji (choćby coś na wzór quick time events z Rsident Evil 4), ale największy nacisk kładzie na fabułę. Na fabułę, która choć dość nieprawdopodobna i miejscami pozbawiona logiki, jest niezaprzeczalnie największą ozdobą tej gry...
Pewnego mroźnego, zimowego wieczoru Lucas Cane budzi się w toalecie jakiejś podrzędnej jadłodajni. Nie wie co się z nim działo przez ostatnie kilka minut. Jedyne co jest pewne, to, że w ręku trzyma zakrwawiony nóż, a obok niego...Leży martwy człowiek. Zbroczone krwią ubranie i dłonie Lucasa jednoznacznie wskazują na sprawcę tego czynu. Ale jak to się stało? Przecież ma dziurę w głowie, nic nie pamięta z tego zdarzenia. Dlaczego to zrobił? Czy aby na pewno on to zrobił? A może jest szalony? Lucas, początkowo przerażony i zdezorientowany, ścigany przez policję, stara się znaleźć odpowiedź na dręczące go pytania. Przy okazji chce się oczyścić z zarzutów o morderstwo. Powiem tyle, że w czasie dalszej gry fabuła rozwinie się w zgoła nieoczekiwanym kierunku, a Lucas znajdzie przymierzeńców wśród ludzi, od których pomocy nigdy by nie oczekiwał...
Klimat. Ten element jest w Fahrenheit niesamowity. Całość rozgrywa się podczas ostrej, ponurej zimy. W tle przygrywa nam piękna i smutna muzyka Badalamentiego(robił muzykę m.in. do Mulholland Drive). Pamiętam, że pierwszy raz zagrałem w Fahrenheit właśnie gdy za oknem miałem identyczną pogodę (Grudzień 2005). Coś pięknego.
Quantic Dream - respect and I'm waiting for Heavy Rain. Don't let us down!
William d'Troull [ Centurion ]
Fakt, nietuzinkowa gra. Tak samo z resztą jak ich wcześniejszy Nomad Soul: Omikron. Gry warte poświęcenia swojego wolnego czasu...
RadekTheGreat [ Konsul ]
Mam duże oczekiwania związane z Heavy Rain...No i Omikron: Karma.
William d'Troull [ Centurion ]
No jeżeli QD dopieści Heavy Rain tak, jak to sobie postawili za cel, to będziemy mieli pretendenta do jednej z najbardziej dopracowanych gier. O ile ktoś ich nie uprzedzi :P
hanook [ Pretorianin ]
pierwsze wrazenie świetne, ale wraz z uplywem czasu krzywa ekscytacji zaczęła spadać.... to pewnie wina tego ogólego "spłaszczenia" fabuły... albo logicznych nieścisłości jak to okreslil Radek. Mialem wrazenie że to baaaardzo ambity projekt (tak samo jak Nomad Soul ktory wciaz gdzies sie po domu wala) ale powaznie ograniczony... Nie nazwalbym tego wybitnymi grami ale jakby szkicami. Moze rzeczywiscie dopracują Heavy Rain, bo na trailerze żona sie popłakała a mnie też cos tak mocniej ścisnęło za gardło :] .
ps. i odejdą wreszcie od tego postmodernistycznego eklektyzmu którym sie posłużono w fahrenheicie
RadekTheGreat [ Konsul ]
Ogólnie cieszy mnie tendencja do wywoływania emocji w grach. Mimo że na razie producenci w tej kwestii raczkują, to jednak są na dobrej drodze...MGS, Silent Hill, Fahrenheit. Przeżywanie gry a granie w nią to dwie odmienne rzeczy.
Raynor [ Big Man ]
W Fahrenheit w Extras są do oblokowania kawałki zespołu Theory Of A Deadman. Polecam przesłuchanie sobie ich (o ile ktoś lubi rock'a). Strasznie mi się spodobał ten zespół. :)
A co do fabuły gry to najgorszy moment, po którym odechciało mi się grać prawie to...
RadekTheGreat [ Konsul ]
Raynor - masz rację, w tamtym momencie gra przeistoczyła się z mocnego thrillera psychologicznego w hardcore SF...