mannan [ Stormtroopers ]
Co robisz w takiej sytuacji - lubię zakładać takie wątki
Lubię zakładać takie wątki, typu co robisz gdy...
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6510760&N=1
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6451615
No więc:
Zbliża się koniec roku. Nie będziesz mieć paska, ale twój najbardziej znienawidzony kolega ma na to szansę. Musi tylko dostać dobrą ocenę z chemi (sprawdzian). Podczas pisania widzisz że ściąga, ale nic nie mówisz. Kiedy pani oddaję sprawdziany, a on dostaję 5 stoisz przed dylematem. Wkopać go, (narazić się całej kalsie - wszyscy go lubią) czy też siedzieć cicho i nic nie mówić - on dostaję pasek. Co robisz?
Codzi mi o świadectwo z paskiem!!

cronotrigger [ sloth ]
śmierć konfidentom
Yoghurt [ Legend ]
Czerwonego paska nie miałem od czwartej klasy podstawówki, więc mi to równo zawsze zwisało, ale...
Oczywiście, ze donoszę. Będąc typowym polaczkiem, sam nie mam, to czemu inny ma dostac?
(narazić się całej kalsie - wszyscy go lubią)
Kolesiom dał pojeździć na wypasionym BMXie, a laskom przynosi kwiatki na dzień kobiet. Sprzedawczyk i oportunista.
Michalek3922 [ Kibic Lecha Poznan ]
A niech ma. Głupi ma zawsze szczęście...

PC99 [ ]
1) musiałbym sam siebie wkopać bo na prawie każdym spr ściągam :)
2) walą mnie oceny innych
rpn [ ... ]
Jak udowodnisz,że ściągał?
QrKo_ [ ]
Yoghurt - w tym stosie rzeczy ktore nas roznia jest jedna wspolna! Tez mialem swiadectwo z paskiem w 4 klasie podstawowki, lol ^^
Co do pytanie w watku - nie kapuje, niech ma, co mnie to obchodzi?
Backside [ Konsul ]
mannan ---> mi się dawno znudziła większość Twoich postów jakie widziałem. Ale spoko, postaram się być tolerancyjny.
Odpowiadając na pytanie - trzeba być wyjątkową świnią, żeby donieść (chyba, że to studia medyczne...).
Wybitnie skomplikowany dylemat, w naszych polskich warunkach

Coy2K [ Veteran ]
no... faktycznie prawdziwy dylemat :))
bialy kot [ FLCL ]
Wstaje i zaczynam spiewac Miedzynarodowke. Na wspomnienie Lenina koledze mieknie serce, zaczyna plakac i skruszony przyznaje sie do winy. Podajemy sobie rece, wymieniamy sie orderami, kolega obiecuje od tej pory wyrabiac 300% normy. Na koncu wsiadamy na traktor i odjezdzamy w strone (zachodzacego) Stalingradu.
+1

Ziomuś15 [ Konsul ]
mannan---->Ja nie jestem kapusiem. Nie raz sam ściągałem i pomagałem ściągać, w tej sytuacji pomógł bym mu jeszcze.
ŚMIERĆ KONFIDENTOM
Łysack [ Mr. Loverman ]
Yoghurt -> przecież do 4 klasy podstawówki nie ma paska na świadectwie i nigdy nie było z tego co mi wiadomo;] hehe, a ja jedyny pasek jaki ujrzałem był w 5 i 6 klasie:P
a co do tematu to zwisa mi to, niech sobie ma, każdy powinien martwić się swoimi ocenami, a poza tym nauczyciel jak nie złapie na sprawdzianie to potem odpuszcza nawet gdy ktoś doniesie na niego:)

_bubba_ [ Evil Genius ]
trrzeba bylo go wkopac jak sciagal, teraz to musztarda po obiedzie
LOL 2160 [ Pretorianin ]
Po pierwsze jak udowodnić że sciągał? A po drugie konfidentom mówie NIE!
EG2006_43107114 [ Generaďż˝ ]
Siedziałbym cicho, ale dlatego, żeby nie narazić się klasie.
Yoghurt [ Legend ]
Łysak-> Za mojej kadencji były.
k2o [ !TlEnEk PoTaSu! ]
Mnie to by nie obchodziło, nie obchodzi mnie los innych(nie spokrewnionych)
rkm_ [ Pretorianin ]
A w czym Ci to pomoże ?? Mogłeś też siciągac na sprawdzianach i miec dobre oceny ...
QrKo_ [ ]
Łysack - do 3 klasy nie ma. Od 4-6 są. Przynajmniej tak bylo...

Backside [ Konsul ]
Oto żywot Thietmara w pigułce.
Ale cholera nie przydał się, bo odpowiedź była ustna, a i tak powiedziałem wszystko co istotne o jego życiorysie do 1004 r. i tak postawił mi na koniec 3 :].
edit
trochę mało wyraźnie wyszło

owens [ Konsul ]
QrKo_---> I jest

hermin [ Legend ]
Trzymam się powiedzenia "Martw się swoimi ocenami".
Boroova [ Lazy Bastard ]
Wywiozlbym go do lasu.
War [ War never changes ]
Oczywiście, że nie mówię. Zawsze wychodziłem z założenia, że nie obchodzą mnie cudze oceny i tego samego oczekiwałem od innych w stosunku do mnie.
$heyk [ Master Chief ]
[Ziomuś15]
"a nie jestem kapusiem. Nie raz sam ściągałem i pomagałem ściągać"
I co? Jesteś z tego powodu dumny? Ubolewam nad mentalnością naszej młodzieży. Ludzie w ogóle nie uważają ściąganie za coś złego. A potem dziwią się, skąd taka korupcja i t.d. I w ogóle co daje jakieś ściąganie? Ważne jest nie to, co ma się na papierze, tylko to, co ma się w głowie.

Janczes [ You'll never walk alone ]
Trudno, skoro "uczciwie" sciagnał i dostał 5 to jego sprawa... Na klasówkach staram sie nie patrzeć co inni robia tylko martwić sie o siebie..
BTW. Czuje ze nast. watek bedzie: "Sciagnales na klasówce, dostałes 5-tke a twój wróg cie wkopał i wszystko wygadał..babka zaniza ci ocene, co robisz?"
Mam tylko nadzieje że wam się nie znudziło
absolutnie, ja tez lubie tego typu pytania... :)
Wiewiórk [ - Syska ! ]
Nie wkopał bym go bo ja ściągam na każdej i on widzi to :)
Behemoth [ Ayrton Senna ]
Nawet gdyby to był mój największy wróg to bym na niego nie doniósł. Kapusie to najgorszy gatunek ludzi.

Krala [ Loon III ]
Jezeli klasa go lubi, a tylko ja nie, to siedzialbym cicho, w koncu nie mozna sie ze wszystkimi lubic ;).
Natomiast mielismy w klasie takiego konfidenta co wlasna matke by sprzedał za czwórkę z religii, był bardzo nielubiany i zycie z nami tez mial nielatwe ;). Nigdy nie zapomne klasówek typu "Pani Profesor a Walaws** ściągaaa" :D.

ValkyreX [ Cesarz ]
Nie jestem konfidentem i nawet jakby to był mój wróg, nie wkopałbym go ponieważ jestem egoistą i myślę tylko o sobie. Tzn. w ogóle by mnie ów kolega nie interesował...
Po co tracić czas i zaprzątać sobie głowę pierdołami? ;P

Wiewiórk [ - Syska ! ]
Behemot - wiem do czego dążysz ale jednak Piractwa nie toleruję ...
Backside [ Konsul ]
Heh, też słyszałem historię o swoim kumplu z podstawówki, który potem na drodze dalszej edukacji (w innej szkole niż ja... na szczęście) doniósł na CAŁĄ klasę, która ściągała podczas chwilowego wyjścia z klasówki nauczycielki.. oczywiście pały dla każdego oprócz niego.
W sumie to ciekawe obiekty do analizy socjologicznej patrząc przez utarte określenie "człowieka jako istoty społecznej".

frer [ God of Death ]
W sumie takie sytuacje są naprawdę ciekawym zjawiskiem i w pewnym sensie paradoksalnym. Z jednej strony w danej społeczności panuje solidarność, ale z drugiej jest też pewnego rodzaju rywalizacja. W szkole średniej czy wcześniej tego jeszcze tak nie widać jak później na studiach, ale tak czy inaczej trzeba wspierać innych. Nigdy nie wiadomo czy kiedyś nie będzie nam samym potrzebna ich pomoc.
W opisanym przypadku, gdy ma się jakiś zatarg, lub żal do kogoś to moim zdaniem nie ma co podkładać świni. Sam znam takiego jednego kolesia u mnie na roku co się zachowuje jak pasożyt. Ciągle coś od kogoś chce, a nic w zamian nie oferuje, gdy inni działają na zasadzie "ręka rękę myje" to jemu się wydaje, że każdy mu pomoże a on nikomu nie musi. I tak się jakoś ślizga już któryś semestr z kolei, ale w sumie mi to rybka. Wiem, że w życiu i tak wiele w ten sposób nie osiągnie to go po prostu olewam i martwię się o siebie i kumpli na których naprawdę mi zależy, bo wiem że w razie potrzeby mogę na nich liczyć. ;)
Taikun44 [ NDSL ]
Grzeje mnie to co on dostał __--__ nie masz 5 jesteś tłukiem proste

Van Gray [ The Catcher in the Rye ]
Chłopie, ja na twoim miejscu bym mu dojebał. Oj, żeby mu poszło w pięty.