GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Bad Sectors na HDD-problem

07.08.2002
12:44
smile
[1]

piokos [ ]

Bad Sectors na HDD-problem

Mam problem bo pojawiły się na moim dysku "pierwsze" bad sectory.
Czy ktoś wie jak można je naprawić lub "przesunąć" na partycji?
dysk: Seagate Baracuda II 20.4GB, 7200 obr., 2Mb cache

07.08.2002
12:45
[2]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Nie da sie - to bledy fizyczne.

07.08.2002
12:47
smile
[3]

piokos [ ]

Nawet przesunąć :-(

07.08.2002
12:48
[4]

piokos [ ]

słyszłem, że mogą się rozprzestrzeniać

07.08.2002
12:51
[5]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Moga - jesli dysk jest juz zuzyty i cos sie psuje to raczej moze byc tylko gorzej - niestety. A tak poza tym to nie polecam Seagate'a - lepiej kupic Maxtora

07.08.2002
12:51
smile
[6]

Siegfried [ Generał ]

nie pękaj od roku mam 12kb bed sectors..i nic się nie dzieje

07.08.2002
12:53
[7]

Ziellacko [ Centurion ]

przegraj gdzies dane i sformatuj cały dysk, ściągnij wszystkie partycje, sformatuj, załóż na nowo. Czasem się zdarza że powstawanie bad sektorów ma podłoże logiczne, kiedyś takie coś miało miejsce u qumpla, po sciągnięciu partycji i formacie przeszło. Eventualnie urzyj jakiegoś norton disk doktora i on powinien je zamarkować. za jakiś czas zobacz czy liczba bad seków się nie powiększyła. Jak nie to ok, jeśli nadal się powiększają to jeśli masz gwarancje oddaj dysk....

07.08.2002
12:55
smile
[8]

piokos [ ]

12??? ja mam ten dysk od roku i 3 mies. w ciągu ostatniego miesiąca pojawiło się na C: 565.246 b D: 606.205 b

07.08.2002
12:57
[9]

piokos [ ]

formatowałem po jednej partycji i dalej to samo wiecie coś o "low level format" spod DOS'a ?

07.08.2002
12:59
[10]

piokos [ ]

a Norton DiscDoctor pokazał że je mam i nic go to nie obchodzi :-) Ot Kasa Chorych

07.08.2002
13:00
[11]

Shaka [ Centurion ]

U mnie na półce leży twardziej Fujitsu z 46 badami, jest tak dobity ze nawet juz go w biosie nie widac:))). Pozatym chciałbym sie dowiedziec jakiej firmy twardziel najlepiej oplaca sie kupic?

07.08.2002
13:16
[12]

Musk2 [ Konsul ]

Piokos ---> masz pecha Baracudy tak maja i to normalka ze sa bad blocki, te dyski sa szybkie i szybko sie zuzywaja partycjonowanie powinno pomoc (na jakis czas)

07.08.2002
13:29
[13]

piokos [ ]

Czyli mam zrobić partycje od nowa (fdisk)/???

07.08.2002
13:40
[14]

Ziellacko [ Centurion ]

piokos --> spróbuj f/diskem od nowa, mojemu qumplowi to pomogło low lewel format też jest wyjsciem, problemem jest tylko gdzie sformatować taki dysk na low level. bo w biosach już od dawna nie ma takiej opcji a starsze biosy znów mogą nie zobaczyć takieog dysku. chyba że któś zna jakiś program z pod dosa. Ale jeśli ci się badsektory nie będą mnożyć to narazie możesz na nim działać, tylko że nigdy nie będziesz miał pewności czy pewnego dnia wszyskie dane ci nie wyparują w kosmos

07.08.2002
13:44
[15]

piokos [ ]

pocieszające może pojadę na giełde i go opchnę :-)

07.08.2002
13:45
[16]

davis [ ]

Jeśli dysk jest na gwarancji to proponuję "dobić" go do końca i pędem biec do sklepu w celu wymiany.

07.08.2002
13:46
[17]

_Robo_ [ Generał ]

"partycjonowanie" nic nie pomoze, chyba ze utworzysz nowa partycje na ktorej sa badblocki i zapomnisz o niej. Jesli masz w biosie narzedzia typy low-level format itp (na ogol stare pl. glowne to maja) to mozesz tam automatycznie przeskanowas twardziela i wylaczyc uszkodzone obszary (wtedy z poziomu dosa czy windy nie masz dostaepu do zadnych badblockow, nawet fdiskiem i formatem) dysk jest jak nowy tyle ze ma troche mniejsza pojemnosc (bo w bios-ie wylaczasz chyba cala sciezke wiec rowniez troche dobrych sectorow)

07.08.2002
13:47
[18]

Ziellacko [ Centurion ]

Jeśli jest na gwarancji i nic złego nie będzie się działo to niech poczeka do konca teerminu i wtedy odda , dostanie w zamian jeszcze większy:))))))))))))))

07.08.2002
13:48
[19]

piokos [ ]

w Ultra Medii gdzie kupowałem to się skończyła ale u producenta czyli Seagate to jest na 3 lata chyba

07.08.2002
13:56
smile
[20]

davis [ ]

Jak ci się skończyła gwarancja u sprzedającego to nic nie poradzisz. Producent się tym nie zainteresuje. W takim przypadku zacznij się rozglądać za nowym dyskiem i rób często kopie zapasowe tego co trzymasz na dysku. Wierz mi że dysk padnie na amen w najmniej odpowiednim momencie albo zrobi bad sectora w najmniej odpowiednim miejscu. Sam tego doświadczyłem i też na Seagate :(

07.08.2002
14:06
smile
[21]

piokos [ ]

jaki dysk polecacie min.20gb 7200 obr,2mb cache???

07.08.2002
15:07
[22]

abu [ Senator ]

Seagate Barracuda ATAIV xxGB :) pojemnosc zalezy od ciebie, ale mniejszego niz 40-60 sie nie oplaca :)

07.08.2002
15:21
[23]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Jak pisalem wyzej - Maxtor. Nigdy wiecej Seagate

07.08.2002
15:38
[24]

glum [ Pretorianin ]

Luke -> nie przesadzaj, mam w domu 5 dyskow, od 1 do 40GB (niektore siedmioletnie), wszystkie seagate i wszytkie sprawne bez badsectorow. nastepny dysk jaki kupie tez bedzie seagate

07.08.2002
15:41
[25]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

A mi 4 Seagaty padly - mojemu kumplowi wlasnie siada BarracudaII - ja wiecej tego badziewia nie kupie.

07.08.2002
16:03
[26]

glum [ Pretorianin ]

masz (macie) widocznie pecha ;)

07.08.2002
16:04
[27]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

glum --> Albo Ty szczescie ;)

07.08.2002
16:11
smile
[28]

Batory [ Pretorianin ]

wiecie co pieprzycie wszyscy mi padlo jak do tej pory tylko 5 seagetow :) bo nosilem dyski do szkoly ze by pozniej isc do kumpla ale czasem jakis debil wymyslil plecakowa wojne no i poszly a tak to seagate jest bardzo dobra firma tak jak kiedys swojego czasu IBM ktory sie ostatnio zbadziewil wiem ze nawet teraz bardzo nie chce reklamacji przyjmowac a maxtora to nie kupie chocby mial ata1000 i 128MB cachu bo juz mialem kiedys 240MB maxtora i 230Mb Nec maxtor to byla udreka a nec sprowadzony na zamowienie byl cudem techniki jak na swoje czasy ja rekomenduje tylko seagate

07.08.2002
16:12
smile
[29]

Batory [ Pretorianin ]

wiecie co pieprzycie wszyscy mi padlo jak do tej pory tylko 5 seagetow :) bo nosilem dyski do szkoly ze by pozniej isc do kumpla ale czasem jakis debil wymyslil plecakowa wojne no i poszly a tak to seagate jest bardzo dobra firma tak jak kiedys swojego czasu IBM ktory sie ostatnio zbadziewil wiem ze nawet teraz bardzo nie chce reklamacji przyjmowac a maxtora to nie kupie chocby mial ata1000 i 128MB cachu bo juz mialem kiedys 240MB maxtora i 230Mb Nec maxtor to byla udreka a nec sprowadzony na zamowienie byl cudem techniki jak na swoje czasy ja rekomenduje tylko seagate

07.08.2002
16:14
[30]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Tez mialem tego Nec'a i nie 230 ale 240MB. I wiesz co? Zrypal sie...

07.08.2002
16:19
[31]

_Robo_ [ Generał ]

_Luke_ -> moze masz dzirawe rece ?;) mialem NEC-a (345MB) i zrupal sie dopiero jak sie zrypal ze stolu i walnal w ziemie. A tak poza tym mialem juz 6 seagateow, teraz mam 3 i zaden sie nie zwlail, czego nie mozna powiedziec o IBM-ie brachola...

07.08.2002
16:21
[32]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

_Robo_ ---> nie mam dziurawych lapek :) - zaden z dyskow nie spadl - po prostu siadly. Ale ten Nec dzialal dosyc dlugo - pare ladnych lat. IBMa tez nie polecam, to samo Szajsunga :)

07.08.2002
16:31
[33]

Batory [ Pretorianin ]

moj nec jeszcze dziala a stuknie mu wlasnie 11 roczek

07.08.2002
17:56
smile
[34]

YogiYogi [ Pretorianin ]

Do wszystkich szanownych "low formastowców" ---> Hehe smieje sie od ucha fo ucha czytajac takie rady polecajace wykonanie low formatu. Nie wiem czy wiecie co to jest low format albo jakie moze miec konsekwencje ? Z tego co pamietam z jakis wykladow ;) to uogolniajac jest to fabryczny format po wykonaniu dysku. W trakcie procesu produkcyjnego z reguly ZAWSZE jest jakis bad sector na powierzchni. Low format w fabryce pozawala nie tylko nalozyc strukture dysku ale rowniez przesunac uszkodzone sektory do specjalnej puli. Na dysku znajduje sie obszar nie widoczny z poziomu systemu operacyjnego , ktory sluzy jako magazyn wymienny dla bad sectorow. Jezeli w trakcie eksploatacji jakis sektor jest podejrzany o wadliwe dzialanie (technika S.M.A.R.T sie klania ? ;) ) to jego zawartosc jest kopiowana do nowego sektora a ten podejrzany/uszkodzony trafia do "czarnej dziury". Oczywiscie w krytycznej sytuacji operacja taka nie da sie przeprowadzic Podsumowujac: wykonanie low formatu w domu celem ukrycia bad sectorow jest polowicznym sukcesem, gdyz na skutek ponownego wyznaczenia sciezek, najprawdopodobniej uda sie zmienic alokacje tego specjalnego obszaru. Efekt - bad sectory nie tylko sie pojawia ponownie za jakis czas ale dodatkowo odslonia sie te "fabryczne"

07.08.2002
18:20
[35]

Trollf [ ]

co do Bad Sektorow to akurat istnieja odpowiednie fabryczne programy producentow dyskow 'ukrywajace' je i niejako 'naprawiajace' dysk 1. w pierwszej kolejnosci nalezy po prostu zdjac partycje z dysku i zalozyc od nowa i sformatowac, gdyz wiele bad sektorow ma podloze 'logiczne' jak to wczesniej nadmienil Ziellacko [czyt. winda spiepszyla dysk ;)] jesli powyzsze nie pomoze to: 2. odpowiednie programy do diagnostyki i naprawy dyskow zwykle mozna sciagnac ze strony producentow dyskow (trzeba tylko dobrze poszukac) swego czasu w serwisie uzywalem czesto WDClear (dosowy program), ktory zerowal caly dysk i ukrywal bad sektory w taki sposob, ze zaden jakis tam Norton nawet nie wiedzial, ze one sa i system w ogole ich nie widzial (format i fdisk dzialaly poprawnie) - dysk byl jak nowy - zreszta jest to standardowa naprawa niektorych dyskow w serwisach i u producenta z tego co wiem to WDClear zostal juz chyba zastapiony nowszym programem, ale rowniez firma Seagate powinna miec wlasne podobne narzedzia... oczywiscie jesli taki specjalistyczny program sobie z naprawa dyskow nie poradzi, to trzeba juz niestety taki dysk spisac na straty... chyba, ze akurat wine ponosi elektronika i mamy drugi taki sam dysk by ja wymienic ;) Nortona nie polecam uzywac, gdyz w przypadku powazniejszych usterek wiecej napsuje niz naprawi w porownaniu do specjalistycznych programow producentow dyskow (imho) oczywiscie przed skorzystaniem z takiego programu (np. WDClear) nalezy zarchiwizowac dane, gdyz podczas operacji naprawy dysku (m. in. bad sektory) jest on calkowicie zerowany i danych nie uda sie juz odzyskac - nawet jakies Norton Shittilities sobie nie poradza :]

07.08.2002
18:51
smile
[36]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Mowiąc obrazowo - zwykły format, to jak przetarcie stołu z kurzu. Low Level format, to jakbyś zdarł politurę, wyszlifował gruboziarnistym papierem ściernym, a potem pomalował na nowo. Stół już nigdy nie będzie taki sam jak nowy. :)))

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.