GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jakie macie metody uczenia się na historie?

10.06.2007
21:30
[1]

blee_991 [ Generaďż˝ ]

Jakie macie metody uczenia się na historie?

Witam wszystkich:)

Jak zapewne wiecie do końca roku pozostało już bardzo niewiele i zkączy się szkoła (przynajmniej na dwa miesiące). Jednak nadszedł teraz czas poprawiania ocen (albo już się kończy). Ja wszystkie oceny już poprawiłem ale została mi ta jedna jedyna nieszczęsna HISTORIA:(:(:((. Siedze dzisiaj i siedze nad ksiązką od historii, czytam i czytam, i nic z tego nie moge zapamiętać;/. I tu pojawia się moje pytanie: jakie wy macie metody uczenia się na przedmiot widniejący w tytule wątku? Regułki na biologie czy chemie wchodzą mi odrazu, a ta historia nic a nic.
Prosze was o pomoc bo jest mi bardzo potrzebna dobra ocena z Histoii (3:p)

10.06.2007
21:31
[2]

BBC.BB [ Pretorianin ]

Po prostu musisz czytać fragment po fragmencie i zapamiętywać...

Ja na historię robię ściągi, bo uczyć się nie muszę... Taki nauczyciel ;)

10.06.2007
21:32
[3]

promyczek303 [ sunshine ]

Historia to był jedyny przedmiot którego nie mogłam sie nauczyc mimo szczerych checi. Czytałam, robiłam notatki.. NIC nie pomagało. Wiec pozostałam przy sciaganiu.

10.06.2007
21:32
smile
[4]

Król Afryki [ Centurion ]

Po prostu musisz czytać fragment po fragmencie i zapamiętywać...

Zabawne, że 99% ludzi w XXI wieku używa metod bardziej prymitywnych niż mnemotechniki władców Imperium Rzymskiego.

blee_991, mi na historię pomagały MAPY MYŚLI (całe historie) oraz HAKI (wystarczy stworzyć skojarzenia dziesięciu cyfr od 0 do 10 - to do dat). Odsyłam do Googli, mając nazwy metod nie powinieneś mieć problemów. Jeśli w Twoim wypadku te metody nie działają to odpowiedź jest jedna - źle je stosujesz ;)
Najzabawniejsze w hakach jest to, że jak już raz wbijesz do pamięci długoterminowej zestaw danych to zwykle możesz je odtworzyć i po 30 latach. Mój najstarszy set ma 7 lat (wtedy się tego uczyłem) i nadal potrafię wyrecytować, nawet w środku nocy tamte hasła.

10.06.2007
21:33
[5]

reksio [ Q u e e r ]

Pozwólcie, że sam siebie pomęczę.
Od trzech dni uczę się historii Polski. Na jutro - egzamin, pytań 60, 40 minut. Wykładowca kosa, nie popuści...

I jestem dopiero na powstaniach wyzwoleńczych...

10.06.2007
21:33
[6]

Veronica Mars [ Pretorianin ]

A z jakiego tematu zdajesz? Albo co: kartkówka, działówka...?

10.06.2007
21:34
[7]

Łysack [ Mr. Loverman ]

podchodzisz do podręcznika jak do książki, starasz się sobie wyobrazić wydarzenia tam opisane i tym sposobem zapamiętujesz, z dat i nazwisk robisz ściągę i voila :)

lepiej niech mi ktoś powie jak się nauczyć i zrozumieć anala:)

10.06.2007
21:35
[8]

ffff [ Backside ]

Bierzesz książkę i czytasz :). A po przeczytaniu rozdziału próbujesz sobie odtworzyć to co było przeczytane.

O ile pamiętam nowsze wersje podręczników mają na końcu każdego rozdziału takie drobne repetytorium albo zestaw pytań o najważniejsze rzeczy.


A w której jesteś klasie i jakiego materiału się uczysz :)?

10.06.2007
21:35
[9]

hermin [ Legend ]

Czytam 3-4 razy i zapamiętuje.

10.06.2007
21:36
[10]

blee_991 [ Generaďż˝ ]

BBC.BB ----> ja niestety nie moge siągać bo to jest poprawa (czyli nauczycielka będzie mnie pytać;/).

Jestem w trzeciej klasnie gimnazjum.
Musze się nauczyć o II Wojnie Światowej

10.06.2007
21:37
[11]

papaboss [ Generaďż˝ ]

Historii zawsze uczyłem się najszybciej bo jest po prostu ciekawa :) Jeżeli podręcznik cię nudzi to poczytaj jakieś fajne książki historyczne na ten temat, którego musisz się nauczyć.

Aha, jeżeli cię nie zaciekawi to się nie nauczysz, prosta sprawa :)

10.06.2007
21:37
smile
[12]

Król Afryki [ Centurion ]

hermin:

A: Jak poderwać dziewczynę?
B: Podchodzę i podrywam.

10.06.2007
21:37
[13]

xanat0s [ Wind of Change ]

Ja mam to szczęście, że historia wchodzi mi bez problemu - nawet jak mam kilkadziesiąt stron zeszytu, to dziele to na 2 partie i jednego dnia czytam jedną partię i od razu zapamiętuje, drugiego drugą, a w dniu klasówki jak jadę do szkoły to sobie powtarzam, potem na przerwach i dostaję 3 :)

I tyle :)

10.06.2007
21:42
[14]

promyczek303 [ sunshine ]

xanat0s --> ja dostawałam 3 jak udało mi sie cos sciagnac :) Utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że nie warto było sie przemeczac :P

10.06.2007
21:43
[15]

ffff [ Backside ]

blee_991 ---> polecam zaopatrzenie się (także na poczet liceum) w mapę, najlepiej firmy Demart.

Mi z mapą zawsze łatwiej było zapamiętać kto, kiedy i gdzie poszedł :).

10.06.2007
21:47
smile
[16]

xanat0s [ Wind of Change ]

promyczek303 --> 3 ze ściągania? Phi, jak się ściąga to minimum to 4 :)

Pewnie też bym się do nauki nie przykładał, ale będe z historii zdawał maturę, więc wypada się uczyć jak najwięcej.

10.06.2007
21:50
[17]

papaboss [ Generaďż˝ ]

blee_991 - No to wybór jest duży. Ja polecam "Sprawę honoru". Ale pójdź jeszcze do biblioteki i pogadaj z nauczycielem lub kolegami(jeżeli sami się trochę interesują), może coś ci polecą.

10.06.2007
21:54
smile
[18]

promyczek303 [ sunshine ]

xanat0s --> hehe, wiesz jak to jest :P Nie mogłam zrobic nagle z siebie historyka bo nauczyciel nabrał by podejrzeń :) A tak serio to z histori jestem taka lewa, ze nawet ze sciaga nie umiałam dobrze napisać :P Raz zdarzyło sie na -5 ale to byl przypadek :) Maturka z historii? Respect.

10.06.2007
21:57
[19]

xanat0s [ Wind of Change ]

promyczek --> Też mnie to przeraża... Ale nic nie poradzę, że na interesujące mnie kierunki jest historia + WOS. WOS to banał, historia to masakra...

10.06.2007
22:02
smile
[20]

promyczek303 [ sunshine ]

Wos to banał pod warunkiem, ze kogos to interesuje :P
Ja zdawałam z matmy. Cały czas mi sie wydawało, ze to jedyny przedmiot, który jest pewniakiem. Bylam przekonana, ze przy poziomie ktory narzuciła nam babka nie mozna nie zdac. A teraz własnie czuje - ba, jestem pewna ze nie zdałam. Jak osiagne te 30% to bedzie cud.

10.06.2007
22:02
[21]

M@RCO [ Chor��y ]

Mój ulubiony sposób to ściąga:D normalnie man nie ma lepszego sposobu ;D

10.06.2007
22:06
[22]

xanat0s [ Wind of Change ]

Mnie WOS bardzo interesuje, codziennie gazetka, do tego TVN 24 baaardzo często + dyskusje z kolegami.

Nie chce zapeszać, ale jak robiłem tegoroczną rozszerzoną to napisałbym bez problemu na grubo ponad 50% zupełnie bez nauki :) Chociaż nie chcę tak pisać, bo jeszcze się okaże, że za rok pójdzie mi beznadziejnie...

Co do matmy - zdasz, nie bój się. Pójdziesz do komisji (koniecznie z warkoczykami!), ładnie się uśmiechniesz to cię zdadzą :)

Zresztą ja też mam problem z matmą - jutro się okaże, czy udało mi się ją poprawić, czy czeka mnie "Do zobaczenia w sierpniu"... Nie wiem, skąd tak źle mi poszła matma w tym semestrze, nigdy wcześniej nie zszedłem poniżej średniej 3.5, nie miałem zagrożenia, a tu nagle mi wpadło :(

10.06.2007
22:11
smile
[23]

siwCa [ Legend ]

xanat0s, witaj w klubie. tyle że ja się dowiem do pt.

10.06.2007
22:11
[24]

promyczek303 [ sunshine ]

Co do matmy - zdasz, nie bój się. Pójdziesz do komisji (koniecznie z warkoczykami!), ładnie się uśmiechniesz to cię zdadzą :)

:) :) myśle, ze to nie bedzie takie proste.
Wole sie nastawić, ze nie zdam. "Spodziewaj sie zawsze najgorszego to nigdy sie nie rozczarujesz" (czy jakos tak :P )

Byle do 29 czerwca...

Zawsze tak strasza - jak w zeszylm roku nie miales ponizej 3,5 to nauczycielka chyba wie, ze jednak potrafisz.
trzymam jednak kciuki ;)

spoiler start

troszke zeszlismy z tematu, zaraz nas ktos zbeszta :P
spoiler stop

10.06.2007
22:11
smile
[25]

Krala [ Loon III ]

Czytam raz i zapamiętuję. Cała historia jest logiczna i powtarzalna. Te same schematy zachowań trzeba przypasować do konkretnej sytuacji, cały bajer :)

10.06.2007
22:16
smile
[26]

xanat0s [ Wind of Change ]

promyczek --> Też się już nastawiłem na sierpień, przynajmniej jak dostanę klasówkę z jedną wielką 1 przez połowę kartki to się nie załamię, a po prostu westchnę "Tak jak myślałem...". A jak zdam to radość będzie większa :)

Swoją drogą - pociesza mnie to, że jak nie zdam, to przynajmniej utrwalę sobie materiał z historii z klasy drugiej...

10.06.2007
22:19
[27]

mihal277 [ Pretorianin ]

wkładam książkę do takiej maszyny, którą podłączam do mózgu i cała wiedza natychmiast przechodzi mi do mózgu

10.06.2007
22:19
smile
[28]

promyczek303 [ sunshine ]

Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, taaak? :)

Zdasz, zdasz :P Jak coś to moge udzielic korepetycji :D :D :D

10.06.2007
22:20
[29]

mrEdDi [ Sygnatariusz ]

ściągi, ściągi i jeszcze raz ściągi ;P to trzeba wkuć tak jak biologie ;P dlatego ja preferuje pomoce w postaci karteczek w kieszeniach (:

10.06.2007
22:21
[30]

.:VeGo:. [ The Love is Back ]

czytałem i rozumiałem co sie działo , o co chodziło, ale ja akurat histe lobię bardzo szkoda ze już nie mam :/

10.06.2007
22:26
smile
[31]

xanat0s [ Wind of Change ]

Jak coś to moge udzielic korepetycji :D :D :D

Nawet nie wiesz, w jakim mnie położeniu stawiasz - z jednej strony zdanie, z drugiej korepetycje u ciebie... Cholera, już wiem, jak się czuł Edyp będąc w takiej sytuacji, że nie wiadomo na co się zdecydować...

10.06.2007
22:28
smile
[32]

promyczek303 [ sunshine ]

Zle mnie zrozumiałes :)
Wiec inaczej:
Moge sie przyczynic do zdania, udzielajac Ci korepetycji :)

10.06.2007
22:34
smile
[33]

xanat0s [ Wind of Change ]

Ooo, to mi się znacznie bardziej podoba :)

Szkoda tylko, że mieszkasz na jakimś zadupiu, a nie w Warszawie :]

Inna sprawa, że mnie to nawet Pitagoras pewnie by matmy nie nauczył...

10.06.2007
22:37
[34]

fan realu madryt i raula [ Manolito ]

jak można się na historie uczyć? jak można mieć z tego korepetycje? czytasz, wkuwasz, a jak nei zapamiętasz to nic ci nie pomoże.

spoiler start
jest jeszcze ściąga
spoiler stop

10.06.2007
23:29
smile
[35]

Vaisefoder [ Konsul ]

Amfetamina.

11.06.2007
08:23
[36]

blee_991 [ Generaďż˝ ]

ale jak można sobie zrobić ściąge na historie, jak na np. sprawdzianie babka da nam 2 zadania opisowe: opisz powstanie warszawskie no i coś tam jeszcze?....to musi być strasznie WIEEEEEEEEEEEEEELKA ta ściąga.

11.06.2007
09:01
smile
[37]

Aenye [ Pretorianin ]

Historii się nie da nauczyć, więc po co się męczyć - najlepiej w ogóle tego nie robić. Przed maturą z historii byłam na 3-dniowym melanżu, podczas pisania egzaminu miałam jeszcze takiego kacura, że biała kartka mnie raziła w oczy, pisałam cokolwiek co mi przyszło na myśl i zdałam całkiem nieźle.

Nie ucz się - życie jest zbyt krótkie ;D

11.06.2007
09:03
smile
[38]

LeBronJameS [ Konsul ]

czytam pare razy xD

11.06.2007
10:26
smile
[39]

Andruskill [ Chor��y ]

po prostu zinterpretuj książkę i koniec nie ma co się uczyć wciskaj kity i rzecz oczywiste jeśli nie wiesz o co chodzi to chodzi o kasę!

11.06.2007
10:31
[40]

nutkaaa [ Panna B. ]

W gimnazjum wstawałam w dzień sprawdzianu kilka godzin wcześniej niż zwykle i uczyłam się np. od 4 rano... W liceum miałam znów historyczkę która świetnie uczyła, więc wystarczyło prowadzić notatki na lekcjach, pozaznaczać później sobie ważne daty, postacie i hasła, przeczytać kilka razy i nauczone :)

11.06.2007
10:45
smile
[41]

Ghorri [ Konsul ]

blee_991 -->

Jeśli chodzi o daty, to wypisz sobie na kartce, łatwiej zapamiętać co i kiedy było. Ale problem zaczyna się, gdy na sprawdzian masz nauczyć się ok 100 stron, a pytania będą szczegółowe... Na to metody ja nie znalazłem, ale to zależy od zainteresowania danymi wydarzeniami. Jeśli Twoje zainteresowanie jest zerowe, to trzeba przekładać sobie przeczytany tekst na nasz język (nawet przeplatając ze śmieszniejszymi dodatkami, ale bez przesady, bo możesz coś zboczonego przy gościówce wymamrotać przez przypadek ;), tworząc opowiadanie. Historia polega na mówieniu własnymi słowami, więc uczyć powinniśmy się tak samo. Wkuwanie na pamięć nic nie da, bo nauczyciel zada Ci jedno pytanie i dupa, bo to prawie pewne, że ani nie odpowiesz na zadane pytanie, ani nie zapamiętasz o czym mówiłeś... ;)

11.06.2007
11:01
smile
[42]

J_A_C_K [ 11 ]

xanat0s --> Matmy nie trzeba się uczyć, wystarczy rozumieć.

11.06.2007
11:09
smile
[43]

Madzia02 [ Pretorianin ]

Jak ja sie ucze?? To proste. Przychodze pięć minut wcześniej do szkoły, biore ołówek i pisze sobie na ławce "notatki"<ściągi>. Bardzo dobry sposób. Nikt nie widzi,(oprocz mnie oczywiscie :P) w każdej chwili można cos zetrzec, a i ocena lepsza.

11.06.2007
11:16
[44]

Son of the Beach [ Chor��y ]

Akurat historia to był jedyny przedmiot, którego uczyć się nie musiałem - po prostu samo jakoś wchodziło.

11.06.2007
11:28
smile
[45]

xanat0s [ Wind of Change ]

Uff, matma zaliczona :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.