
adamis [ Free Hugs! ]
Rower - słabe hamulce
Witam, mam problem z tylnym hamulcem w rowerze, a dokładniej mówiąc z ramą od koła.
Założyłem nowe klocki i linkę, ponieważ poprzednie były już bardzo zużyte. Mimo tego hamulec z tyłu jest nadal bardzo słaby, a kiedy popada deszcz to droga hamowania wydłuża sie o dobre 2 metry.
Myślę że jest to wina ramy od tylnego koła. Jest ona bardzo wytarta i klocki hamulcowe bardzo się na niej ślizgają. I właśnie co do tego mam pytanie: czy da sie np. czymś posmarować tylną ramę od koła, żeby była lepsza przyczepność klocków - czyt. lepsze hamowanie ? Lub moze są inne skuteczne sposoby.
Nie chciałbym kupowac nowej ramy.

porucznik sroka [ Chor��y ]
iesz co do deszczu to są specjalne klocki
Boroova [ Lazy Bastard ]
Adamis --> stary sposob trialowy, to rysowanie ukosnych kresek kawalkiem smoly. Wtedy klocek ma za co chwytac, choc przy okazji strasznie skrzypi.
Nie rama, a obrecz kola. Nie powinno miec znaczenia jak bardzo jest wytarta. Jesli masz dobre, kauczukowe klocki, to powinno byc spoko. Jesli nie, to zainwestuj w nowe.
Napisz jaki to rodzaj hamulcow, tzn. czy stare, klasyczne, czy V-brake? To moze byc tez kwestia odpowiedniego ustawienia klockow.
Łysack [ Mr. Loverman ]
może masz kiepską geometrię klocków i się zsuwają z obręczy - ja tak miałem i musiałem naciskać dość mocno żeby zatrzymać koło w miejscu. wystarczyło zakładać klocki przy prawie zaciśniętym hamulcu i wtedy miałem rozeznanie na tyle dobre, że teraz przy naciśnięciu klocki dochodzą prostopadle do koła i hamują całą swoją powierzchnią - gdy tak jest hamulec praktycznie nie ma prawa za bardzo ślizgać Ci się po obręczy.
aha, napisz jakie to hamulce:)
Kłosiu [ Senator ]
Nie bardzo rozumiem... Znaczy masz prawidlowo naciagnieta linke, tak ze klamka prawie od razu zaczyna hamowac i mimo to nie mozesz zablokowac kola? Jakie hamulce, catilevery czy v-brake? Na moje powinno pomoc podciagniecie linki. Btw, jezdzenie na bardzo wytartej obreczy jest niebezpieczne - w koncu moze strzelic, a wtedy konsekwencje moga byc powazne.
endrju771 [ Teleinformatyk ]
adamis -> Jeśli to v-brake to spróbuj pokombinować z ustawieniem klocków na różnych wysokościach i wyregulować linkę. U mnie raz były za wysoko przykręcone to zdarłem przez to oponę i prawie wylądowałem w szpitalu, opona spadła, wcięła się w zębatki i lece z rowerem.
Kłosiu -> święta racja, wytarta obręcz jest niebezpieczna, nawet przy dobrych klockach.
Łysack [ Mr. Loverman ]
już wiem co Ci się stało z hamulcami:)
wczoraj jeździłem sobie po deszczu i sam zauważyłem, że mam o wiele gorsze hamowanie. okazało się że smar z łańcucha spłynął mi na obręcz i była prawie cała w smarze i to po nim ślizgały mi się klocki.
teraz moje pytanie, czym smarować skoro WD40 przy kontakcie z wodą spływa mi na obręcz?:)
Kłosiu [ Senator ]
heh? WD40 lancuch smarujesz? Przeciez to tylko srodek smarujacy wypierajacy wode, ten smar nie ma wytrzymalosci mechanicznej potrzebnej do smarowania lancucha. Kup sobie wieksza butelke FinishLine'a czerwonego (na suche) albo zielonego (na mokre warunki). Koszt to jakies 25 zl za butelke, ale mi czerwone FL starcza spokojnie na 5-6 tys km. Latem wystarcza spokojnie samo czerwone FL, tylko trzeba sie liczyc z tym ze po kazdym deszczu trzeba lancuch przesmarowac. Zielonego uzywalem tylko jezdzac zima, wtedy sprawdza sie swietnie, latem za to lapie za duzo kurzu na lancuch.
wysia [ Senator ]
Lysack --> Natychmiast przestan stosowac wd40 na lancuch (i pewnie tylne zebatki), i ciesz sie, ze jeszcze sobie piasty nie rozwaliles. Zainwestuj w normalny smar do lancucha (ja uzywam Rohloffa, Finish Line tez jest ok), a WD40 trzymaj z dala od roweru..
draczeek [ Kjerofca Bąbofca ]
wysia -> czemu należy unikać kontaktu WD40 z łańcuchem i rowerem. Pytam, bo nie unikam.. :/
i już się boję..
wysia [ Senator ]
draczeek --> Bo wd40 to nie jest smar, i nie sluzy do smarowania. To srodek czyszczacy, jak napisal Klosiu - wypierajacy wode, ale nie tylko wode. Bardzo latwo wyplukuje on tez prawdziwy smar, co bardzo nie sluzy mechanizmom, ktore gestego smaru wymagaja. Jak tylna piasta na przyklad - ja chyba najlatwiej sobie rozwalic, czyszczac lancuch (i zwykle przy okazji tylne zebatki) wd40.
yellowfox [ Uśmiechnij się ]
wysiu --> jak myślisz czy po kąpieli łancucha w nafcie w celu wstepnego natłuszczenia i potem posmarowaniu FL resztki nafty nie bedą rozpuszczać FL?
Kiedyś czyściłem łańcuch benzyna ekstrakcyjna ale ona tak mocno czyściła że nawet nałożenie po kropli na stworzenie FL nie dawało wiekszego efektu bo po 15 min już skrzypiał
Łysack [ Mr. Loverman ]
wysiu, Kłosiu -> dzięki, bo szczerze przyznam, że nie wiedziałem o takich działaniach WD40... no to jutro jadę po smar do roweru:) jeszcze raz dzięki:)
wysia [ Senator ]
Ale nafta (jak i benzyna ekstrakcyjna) sluzy wlasnie do kompletnego odtluszczenia lancucha.. Rozpinasz i zdejmujesz lancuch, czyscisz moczac w nafcie (tudziez innym tego typu srodku), suszysz, zakladasz na rower i spinasz, smarujesz smarem do lancucha (po pol kropelki - nie za duzo - na zlacze najlepiej przynajmniej kilka godzin przed jazda) - tak to powinno wygladac..
yellowfox [ Uśmiechnij się ]
nie wiem czy dobrze substancje rozpoznałem bo ekstakcyjna szybko paruje i czysci na maxa a to drugie ma ciemny kolor tz taki zółtawo pomarańczowy, też wypłukuje brud ale jest bardziej tłusta i mniej lotna
Giftzwerg [ Konsul ]
WD 40 nadaje się do jednego - do oczyszczenia łańcucha czy mechanizmów w rowerze PO TO, aby następnie użyc już właściwego smaru.
WD 40 NIE nadaje się poza tym do konserwacji roweru.
Jeśli już, w podbramkowej sytuacji - można użyc do smarowania raczej oleju maszynowego. Umiarkowanie sensowne jest użycie oleju silnikowego - jest stworzony do pracy w zupełnie innych warunkach i w przypadku roweru nie działa właściwie.
Piszę tak trochę na wszelki wypadek, bo sam widziałem różne dziwne... działania. Gorzej, nie tak dawno sam konserwowałem maszynę w ... dziwny sposób, delikatnie mówiąc.
Yassey [ Pretorianin ]
To ja się podbiję do wątku, żeby nie śmiecić. Czy jest jakaś metoda smarowania łańcucha, po której nie będzie on brudził? Co sądzicie o tym?
Warto to kupować?
Kłosiu [ Senator ]
Yassey --> moim zdaniem ten smar teflonowy lapie wiecej brudu na lancuch niz czerwony, rzadki finishline. Ostatnio takiego sprobowalem w pracy i lancuch nie wygladal za ciekawie juz po jednej jezdzie w lesie.
Zeby lancuch nie brudzil sie, musisz smarowac tylko srodek, nie zewnetrze ;). Wpuszczasz w kazde ogniwo kropelke oleju i zostawiasz na noc, zeby wniknal do wnetrza lancucha. Rano przecierasz lancuch jakas szmata zeby usunac smar z wierzchu. Wtedy nie powinien lapac brudu z wierzchu.
Rezor [ broken_thoughts ]
Tak jak już tu napisaliście FL jest doskonały do smarowania łańcucha, stosuje go już pare dobrych lat i jestem bardzo zadowolony.
Czerwona wersja jest do warunków suchych(gdyż w kontakcie z wodą zmywa się), a zielona do mokrych. Zawsze używałem tylko tego drugiego.
Metody na czysty łańcuch chyba nie ma, zawsze po iluś km się zasyfi ;)
Ja robię dokładnie tak jak napisał Kłosiu; najpierw dokładnie czyszczę, a później nakładam krople FL na każde spoiwo osobno.
Jak smar wpłynie do środka, czyszcze cały łańcuch raz jeszcze szmatą.