
TrzyKawki [ smok trojański ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1538
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy „a może to też mam rozpieprzyć?!?” umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe „Dziękuję” ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . „Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są.”
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Pierwsza część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=41954
Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6405003&N=1

TrzyKawki [ smok trojański ]
No tak, wystarczyło nie pilnować was kilka dni i już wszystko wam się myli. Za Eden, to się lubi (bądź nie) Stanisława Lema, James Cook z pewnością nie miał na pokładzie laptopa (prawdopodobnie dlatego, że by mu zamókł), a jego kompania w większości nie była czarna, tylko biała, rudowłosa i piegowata, przynajmniej dopóki diabeł tasmański mu nie pomieszał szyków. Z kolei C.K., to byli Dezerterzy (oczywiście znacznie na wschód od Edenu i bez Martina Edena).
Stalowych Szczurów standardowo czytało się trzy, bo tyle na początku zostało w tym kraju wydane, a Harrisona lubiło głównie za "Przestrzeni! Przestrzeni!", wyobrażenie planet śmierci, pierwsze poznane (przy współudziale "Fantastyki") słowo w esperanto oraz sposób na spędzanie urlopu ukazany w "Billu - Bohaterze Galaktyki".
----------------
No tak, nadszedł czas na krótkie podsumowanie moich peregrynacji:
Wrocław-Warszawa
Niegdyś tą trasą jechało się 5-5,5 h. Teraz podróż trwa 7. Jak, nie przymierzając, do Lublina. Bezpośrednim. A przez Poznań - 4,5. Dlatego też, gdy dowiedziałem się, że z okazji Euro 2012 mają wyremontować odcinek magistrali kolejowej nie do W-wy, a do Poznania, wpadłem w dziki szał. Bo najwyraźniej do końca świata nie uzyskamy sensownego połączenia ze stolicą. To, że podróż przez Kraj Podziemnej Pomarańczy kosztuje dwa razy tyle nikogo nie interesuje.
Nie dziwi pewnie nikogo fakt, że w pewnym momencie, gdy jazda tą transsyberyjską koleją zaczęła mnie nużyć, poszedłem do "Warsu". Zamówiłem herbatę i pożarłem kanapki. Drugą herbatę zamierzałem wziąć do przedziału, bo w "Warsie" nie wolno palić. I to był błąd. Solidnie wyglądający, kartonowy kubek, z platikowym wieczkiem, posiadającym nawet otwór na słomkę, bądź dołączane do gorących napojów mieszadło, po chwili rozmiękł. Zgiął mi się w dloni, wieczko wyskoczyło, a zawartość wylała mi się na łapsko. I tu okazało się, że w "Warsie" nastąpiła poprawa, a wrzątek jest gorący. Dałem nura do toalety i spędziłem tam następne półtorej godziny, mieszając lewą ręką wodę w umywalce. W pociągu apteczki brak, lodu w "Warsie" niet. Dopiero w Koluszkach pewna dobra dusza wyskoczyła do pobliskiej apteki po "Fenistil", dzięki czemu uśmiech powrócił na mą twarz. Błogi i lekko nieprzytomny. Polecam.
Jeszcze szerzej uśmiechnąłem się widząc na Centralnym reklamę: "Wars - pewność i bezpieczeństwo".
Warszawa.
Na prawo most, na lewo most, dołem Wisła, ale Siekierkowski wcale nie jest ładniejszy, niż Nowa Duma Wenecji Północy, wrocławskie Golden Gate, Most Milenijny. Za to z boku jest podobny.
Port Lotniczy im. Fryderyka Chopina natomiast jest ładniejszy i monumentalny. Widok docenimy jeśli uda się nam dojechać (na Żwirki i Wigury minęliśmy trzy wypadki). Parkowanie samochodu grozi odarciem karoserii i uszkodzeniem podwozia, ale przed utratą poczucia kierunku chronią nas prowizoryczne (acz schludne) betonowe barierki, a ponadto możemy się delektować widokiem automatycznego szlabanu. Opłatę za delektowanie się uiszczamy przy wyjeździe.
W terminalu Etiuda natomiast przyjemny powiew starego. Obraz jak żywcem przeniesiony ze sklepu mięsnego w latach osiemdziesiątych (po dostawie towaru). Brakowało tylko komitetu kolejkowego. Bałagan, ścisk i przyjemny harmider. Starsi ocierali łzę wzruszenia, młodsi z otwartymi oczami chłonęli egzotykę. Dzięki nabytemu w latach minionych sprytowi udało nam się wcisnąć w kolejkę i odprawić znajomego. Nowego terminalu nie udało nam się zwiedzić, bo właśnie, za pomocą instalacji przeciwpożarowej, zalewali go wodą, więc, przez estakady i kolumnady, dokonaliśmy rejterady (opalona mniejszość chciała intifady). Całość zrobiła na nas imponujące wrażenie. Niczym prace zabezpieczające sarkofagu reaktora nr 4 w wymienionym wyżej Czernobylu.
Lokalne smaczki i koloryt: całodobowe apteki są tam otwarte całą dobę. O ile oczywiście nie są zamknięte. Warszawiacy piją (nie przymierzając) jak smoki, pomykają po osiedlach w białych adidaskach oraz proponują odpłatne wykorzystanie seksualne swoim doradcom finansowym, a cudowne dzieci znają się na wszystkim i są cudowne.
Warszawa-Poznań.
W kasie Warszawy Wschodniej zamówiliśmy bilety dla dwóch osób. Jeden do Poznania, drugi do Wrocławia przez Poznań. Otrzymaliśmy dla jednej, za to na dwóch blankietach. Na szczęście sprawdziłem i udałem się z powrotem i reklamacją. Po udzieleniu wyczerpujących informacji w tej nader skomplikowanej sprawie oraz drobnej sugestii, żeby nie rozmawiać z koleżankami w trakcie wystawiania biletów, pani obraziła się, ale dodrukowała brakujące papierki. Mieliśmy teraz cztery blankiety. Dlaczego cztery? Bo dwa, to dopłata do TLK. A co to jest TLK? Tanie Linie Kolejowe. Dopłata do tanich linii kolejowych? Tak. Aha.
Jechało się dobrze, bo szybko.
Poznań.
Poznańskie dziewczęta są jak kocięta i szczenięta, choć często mają nadmierny spokój w głowach. Jednak za tenże spokój podczas kontaktu ze swoimi rodzicielami niektóre powinny być do nieba wzięte, bo wracając do swojego rodzinnego gniazda są zmuszone wieźć (jak niesie gminna wieść) styropian w celach wypoczynkowych. Nie kradną za to zapalniczek, tylko wręczają.
A teraz poważnie: po wyjściu z dworca głównego odczułem wewnętrzne rozdarcie. Z jednej strony reklama Warki, z drugiej ogromny transparent z ostrzeżeniem, że nawet jeden kufel to alkohol. Nie mogąc poradzić sobie z dylematem, zrezygnowany powlokłem się z bagażami do autobusu. Tu skonstatowałem, że ktoś powinien wyjaśnić karnym i porządnym poznaniakom różnicę pomiędzy przystankiem autobusowym a szaletem miejskim. Nawet jeśli są najlepszymi kibicami w kraju (Hej Kolejorz, Ko-le-jorz) i są dumni z wiedzy co robi się z plastikowymi tackami w KFC. Bo unoszący się dokoła wiaty smród to najwyraźniej efekt niedoinformowania. Rozbawiony obserwowałem jak czujna Policja informuje. Kierowcę w starszym wieku. Że tu nie wolno parkować. I wystawia mandat.
Poznań-Wrocław
Na dworcu w Poznaniu pociąg obsiadła szarańcza. Miała 1,50-1,80 m wzrostu, zadarte nosy, barwne ciuchy, niezamykające się paszcze, wypchane torby i kilku opiekunów. I pretensje do życia. Obsiadła tak szczelnie, że wysiadający (był to pociąg dalekobieżny, relacji bodajże Szczecin-Przemyśl) próbowali ewakuować się drugą stroną. Stojąc na korytarzu z przeładowanym plecakiem, wypchaną torbą i powstrzymując chęć mordu słuchałem, jak małoletnia panienka, trzymając peta w ustach, skarży się z płaczem i wyrzutem matce przez telefon komórkowy. Że jak to możliwe, że ona zapłaciła za bilet jak wszyscy, a nie może usiąść. Jak wszyscy. Co za nieszczęście. Taaaak, świat się zmienia.
Do równowagi przywrócił mnie były pensjonariusz zakładu karnego. Popijał spokojnie piwo, stojąc w łączniku między wagonami i przyglądał się jak wysyłam SMS-a. Był rozmiarów Kubackiego i ujmująco uprzejmy. Krakus. Z rozzbrajającą szczerością wyznał, że niedawno wyszedł po dziewięciu latach z miejsca, gdzie nikt nie chciałby trafić. I przemierzył tego dnia tysiąc kilometrów, żeby się spotkać z córką. Na kilka godzin. I czy nie pomógłbym mu doładować telefonu komórkowego, który od niej dostał. Bo świat się tak bardzo zmienił i trudno się do tych zmian dostosować. Przyznałem mu rację. I doładowałem.
Obok stał inny człowieczek i też popijał. Utwierdzając mnie w przekonaniu, że niektórzy gliwiczanie nie powinni nadużywać alkoholu. Bo miotają się potem i bredzą. Nowy numer "Fantastyki" pomógł mi wytrzymać do końca podróży.
Wrocław.
Po wyjściu z wagonu otoczyła mnie znajoma wilgoć. Wysuszona twarz wędrowca chciwie chłonęła wodę, a zmarszczki powstałe wskutek stresu, trudów podróży oraz podczas wypatrywania kursowych gwiazd wygładzały się. Błogie ciepło koiło strudzone kości.
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
----------------
Łyskackowy utwór w wersji disco-polo:
Opadają powoli
<chór> Majteczki w kropeczki, ohoho!
W głowie się p...oli
<chór> Bielutkie wstążeczki, ohoho!
Cały drżę i czuję
<chór>Bielutki staniczek, ohoho!
Zaraz eksploduję
<chór> Maleńki guziczek, ohoho!
-------------------------
Widzący - Nie, nie udało mi się. Swoją drogą, po tym co piszesz, oraz tym co można wyczytać w sieci na ten temat, chyba Samsung nie otrzymał za ten model medalu :-)))
-------------------------
CZEEEEE !!!
(Na zdjęciu - Port Lotniczy Warszawa im. Fryderyka Chopina, terminal Etiuda. Niestety, nie udało mi się oddać panującego tam rozgardiaszu)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Czesc Kawczaku !
Ujmujaco uprzejmy recydywista, w przejsciu miedzy wagonami. To cos jak niegrzeczny samarytanin, w Castel Gandolfo.

Deser [ neurodeser ]
Łał, ale teraz robią to "Basztowe". Siedem godzin przespałem niczym chłop na przednówku... i to po jednym :) Efekty pracy dla kołaczy przez pięc tygodni po dwanascie godzin odreagowane, teraz mozna spróbowac się po ludzku upodlić :)
Kawek - chyba zaczynam rozumieć czemu wydawało Ci się wczoraj, że poruszam się dwa razy szybciej :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Na pewno nie dlatego, że jesteś dziadkiem Gallaghera. Widujesz Lible?

Deser [ neurodeser ]
Lible? A skąd... raz chyba nutrie widziałem.

Deser [ neurodeser ]
To sobie grzecznie posiedzcie i posłuchajcie, a ja ide piwa poszukac :)
i tego tez :P

Deser [ neurodeser ]
Jezeli ktoś nie pamięta gdzie zaczynał swoja drogę estradowa Rambo to ma okazje :D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dzien dobry :)
Jak sie czuja smoki kochane w to piekne czwartkowe popoludnie ? ?

Deser [ neurodeser ]
Nawalone i ryczace ze śmiechu po jednym wątku :) Moze być?
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Byc moze.

Judith [ Senator ]
A propos ryczenia ze śmiechu:
Pełne pięć gwiazdek, zwłaszcza za to "don't hate it Sponge Bob" :))))))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cat Power, naprawde nazywa sie Charlyn Marie Marshall i ukradla mi serce, skradla i nie odda.
Panie i Panowie oto przed Wami reprezentantka stanu Georgia, Cat Power :)
Lived in bars
Crying, Waiting, Hoping
Love & Communication

Deser [ neurodeser ]
Kanon - fantazja :) Chyba już dni z Toba odliczam i wiem, że mało czasu będziesz miał ale ten jeden raz to sie spiknimy :)
Poza tym Otto byół Szlicht :P A w rpg masz murowane zejscie ;)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des ---> sek w tym ze ja doskonale wiedzialem co robie kiedy wpisywalem Schlit :) I w kwestii czasu tez sie mylisz, bo bedzie wiecej czasu :) Ze zejscie mam murowane ? Tu sie akurat nie pomyliles.

Deser [ neurodeser ]
Przynajmniej w jednym :D Pewnie się oburzą co bardziej purysci ale kocham cie :D
Kawek - Ciebe tez :D
i cała reszte bandy tez kocham :D

Deser [ neurodeser ]
a juz najbardziej dwie dwunastoletie dziewice ;) (by Miłość i smierć) Nie oglądają filmów niech doniosą :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Tak jest !
Robmy milosc a nie wojne ! ;D

Deser [ neurodeser ]
make tea not war :D

Deser [ neurodeser ]
O mamo ale mnie łeb, jakby kto czekanikiem trzasnął

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Czesc :) To nie czekanik, to Ty sam :)

Deser [ neurodeser ]
Ała, poważnie? ;)

sokoip [ Niggy Tardust ]
czekan chmielowy?

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń)))...<zadzwoniła cichuteńko>....bo to sie trzeba wysypiać proszę Koleżeństwa...:)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Raczej nie pic wczesniej. To wiele ulatwia.
[EDIT] Pozniej juz mozna.

Deser [ neurodeser ]
Wcześniej, pózniej, co za róznica, niektorzy cały czas :)
"Świat jest jedną wielką restauracją."

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie musiales tego mowic.

babajaksmok [ Pretorianin ]
....cały czas......to brzmi jak melodia cudna....))najwazniejsze nie dopuścić sekcji perkusyjnej...)))
p.s......jajecznicy może zjecie?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wolalbym jajka na miekko.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...wedle życzenia Kanona...<jajka na miękko -4 minuty trzymane we wrzątku>....ze też się Kolega odważył....;>>>

Deser [ neurodeser ]
Zjadłem cokolwiek, nie czuję się dzisiaj jak Achilles, on miał tylko piętę a ja całe ciało :) (zacytował Allena zadowolony z siebie).
Chyba się upije z tej radości :P
babajaksmok [ Pretorianin ]
...a może tak iść do kina??...słońce tam nie razi...klimatyzacja jest...zniżkę się ma...a i napić się można...i wzruszyć...

Judith [ Senator ]
Zależy na co, myśmy poszli się wczoraj obśmiać na Testosteronie, jeno dwie dziewoje co były na sztuce jakieś skwaszone takie wyszły, widać adaptacja filmowa słabsza od teatralnego pierwowzoru...
babajaksmok [ Pretorianin ]
...bo przeintelektualizowanie .....stanowczo szkodzi na poczucie humoru....szczególnie kobietom.....(podpisano:antyfeministka)....
p.s.....czy teatry sa klimatyzowane?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
...wedle życzenia Kanona...<jajka na miękko -4 minuty trzymane we wrzątku>....ze też się Kolega odważył....;>>>
babajaksmok a jajka na miekko nie umie ugotowac :)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...ha!!widze ze tajniki kuchni jednak nie każdemu dano odkryć...;>....mistrzem jestem jajecznym...))))i nie tylko....może jajeczko po wiedeńsku? a może nafaszerować?...a może dla odmiany...posadzić?))))
p.s......gdyby ktos nie chciał do kina...albo do klimatyzowanego teatru....to przypominam ze w hiepermarketach tez jest klimatyzacja....i duuuuuuzo piwa...

sokoip [ Niggy Tardust ]
Wam w głowach tylko kogle-mogle

Judith [ Senator ]
Ano, choć czasem inne rzeczy też się lęgną, mi na przykład ten pozytywny temacik z głowy wylecieć nie chce :)

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Ja tam na kaca tylko jajka jadam (najlepiej wchodzi jajecznica z cebylką ), herbata z cytryną plus grzanki z serem i szynką, potem pizza, lody... jakiś fajny film plus misio do tulkania.... w ogóle na kaca , zazwyczaj , jakaś głodna jestem :) :)
A jajka na miękko to po 4 minutach są zbyt twarde :P Jestem bardzo wybredna jesli chodzi o jajka na miękko :P ;))
Generalnie pozdrawiam wszystkie smoki ! Aktywne na forum oraz aktywne inaczej ! :)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...gdzie się kupuje misie do tulkania?...nie zebym kaca miała..)))))

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Sobie poszukać trzeba, najlepiej takiego z funkcją return... :P
W kupowanych baretia szybko się wypala a jak znajdziesz , oswoisz i wychowasz to ... choćby kaca fajnie się leczy ... między innymi ,)
A gdzie znaleźć ??? hmmm ... najpewniej gdzieś blisko, czasem bliżej niż sądzimy ... :)

babajaksmok [ Pretorianin ]
....faktycznie....)))))...jest!!...ale zeby miś??...yyyy...jakos nie jest podobny...))))
p.s.....kac jest mi stanem obcym nadwyraz...gdybym miała chorowac ...nie piłabym...bez wzgledu na ilośc jaj porannych..))))

Deser [ neurodeser ]
- Strachu nie mają, zeby tak jawnie złego nazywać - mruknął gnom zmieniając zimny okład na łbie. Upił nieco z kufla i skrzywił się jeszcze bardziej.
Meganelle [ Konsul ]
A bo Deseru, jakby się samemu chciało nalać zamiast sięgać po cudze, to by było spienione piwo, a nie spienione mydliny ;P Trzeba się tylko cieszyć, żeś ledwie upił, a nie golnął od serca :)
Dobranoc

Deser [ neurodeser ]
Zlituj się, nie mam już siły samemu, piję co w łapy gnomie wpada, a że nie zawsze jest to szampan to moze i lepiej :)
A oto forma
Kwadratowa potworna
Tak jak lubię rozpada się
Rozpada się i cześć
Och moja formo
Moja ty Kalifornio
Nie bądź plastik i nie bądź żel
Unikaj się unikaj się
Oddychaj mniej
Omijaj tlen
I azot też
A oczka niech już śpią
Weź je sobie zmruż
I nigdy więcej barbecue
Z szefem służb
Och, nie bądź modna
Nie bądź taka pyskowna
Kup mi jakąś niedrogą rzecz
Na przykład kup mi mecz
Kochasz nie kochasz
Bez finezji wynocha
Nie bądź plastik i nie bądź żel
Unikaj się unikaj się
Oddychaj mniej
Omijaj tlen
I azot też
A oczka niech już śpią
Weź je sobie zmruż
I nigdy więcej barbecue
W cieniu bzów
Och-na-na-na
L.J.

sokoip [ Niggy Tardust ]
Niebo nad Warszawą jest w tej chwili nieprawdopodobne. Blady pomarańcz na wschodzie przechodzi poprzez delikatna żółć w szary błękit. Nad samą Warszawą chmur nie ma. Dookoła, za zachodzie, północy i wschodzie, jest spore zachmurzenie. Idealnie w północną jego cześć jest wpasowana chmura w kształcie kowadła lub "grzyba atomowego" ze spłaszczonym kapeluszem! Na oko chmura ma 1 km wysokości, ale to co się w niej dzieje jest niesamowite! Co ok. minutę rozświetlają ją ciche wyładowania. Światło jest w kształcie kuli bądz częściej nam widywanego pioruna (niestety nie ma siły uderzyć w ziemię i rozchodzi się po podstawie chmury).
Czemu ja akurat teraz nie mam mojego cyfraka. :/
coś się wiatr wzmaga, chyba popada.

Deser [ neurodeser ]
A we wrocku nie ma czym oddychac, żar tropików i tylko zimne piwo ratuje sytuację, ale jak to bywa w realnym swiecie, pewnie go zabraknie jak wstanie słonko.

sokoip [ Niggy Tardust ]
nie no, teraz to już sięchyba nie opłaca iść spać, skoro koło 10 trzeba by wstać :P
a jeszcze jaskółki trele odwalają za oknem

Deser [ neurodeser ]
Soulcatcher [ Admin ]
Deser -->

sokoip [ Niggy Tardust ]
wędrówki z Lechim :)

rothonu [ Konsul ]
Jednym slowem daliscie łognia :-D
Swoja droga w gildii zaczyna brakowac ludzi do wspolnego grania z innymi ludzmi - czyli w dzien. W HHG zostaly juz same necrosy - od 23:00 do 5:00 :-D
Czeee ;-)

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Czeee :)
A ja tam wolę w nocy spać :P

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Gorąc solidny, ale szczęśliwie, czwartek i piątek spędziłem na Jezioraku kąpiąc się w jeziorku i nawilżając gardło piwkiem. Niestety zamiast ciągnąć to do poniedziałku, musiałem wrócić do roboty.
TrzyKawki-> no nie mogę się zgodzić, obydwa dyski rozwaliłem samodzielnie, pierwszy wykonując jakąś niedozwoloną operację, a drugi naprawiając złącze w którym to byłem połamałem piny. Teraz złożysz sobie z tego jeden cały i sprawny. Mam tylko prośbę żebyś przypomniał mi pod koniec przyszłego tygodnia żebym Ci go wysłał.
Meganelle [ Konsul ]
Cześć Smoki o poranku :) Gorąc jak sto pięćdziesiąt, a Azja wyłożył się w najbardziej słonecznej plamie na parapecie i wygląda wielce zadowolenie. Od samego patrzenia temperatura mi się podniosła...
rothon ---> Cóż poradzić, że większość z nas jest jeszcze w pracy albo w drodze z w momencie, gdy Ty siadasz do gry? Może najnowszy narybek zaradzi? Ja póki co siedzę w domu, więc mogę Cię powykorzystywać do skończenia Tyrii przez Antośkę, powiedz tylko od której mam bywać :)

rothonu [ Konsul ]
Meghan, tak sie dziko sklada, ze w tygodniu, to mnie prawie w GW nie ma. Pracujecie zatem w weekendy, ze "jestescie w pracy lub w drodze do niej, kiedy ja siadam"? :-D
Bo zazwyczaj jestem w piatki od circa 17, 18 i w dzien w soboty i niedziele. A moja luzna obserwacja nie jest zarzutem pod czyims adresem. Tak po prostu zauwazylem i tyle.
I nic nie bede mowil od ktorej, do ktorej, gdzie, po co, ani z jakiego powodu.
Sie zaczynam czuc jak bezrobotny, przy tym ludzie pracujacym w pocie czola na kieliszek chleba, kiedy ja sie opierdalam i w gierki jakis czesze na koszt podatnika pewnie :-D
Meganelle [ Konsul ]
Wiesz co, rothon, to se nie mów, nikt nie każe, tylko pamiętaj, że pięć razy obita ręka nie wyciągnie się po raz szósty w stronę, z której razy lecą. Jeśli miało być żartobliwie, to nie dla mnie.

rothonu [ Konsul ]
Dobra, dosc o tem. Lepiej rozwaz wycieczke do Kuzni Smutku :-)

Widzący [ Legend ]
W Pacanowie kozy kują! Więc koziołek, mądra głowa....

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
... błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jajko na miekko w trzech krokach.
Jajko na miekko jak wyglada kazdy widzi.
Step 1 - Rozpoznanie wagi jaja i przyblizone czasy gotowania.
O ile sami nie chodujemy kur, to ze wszechmiar prawdopodobne jest, ze nasze jajo chodzi w klasie A.
Klasyfikacja ze wzgledu na wage i przyblizone czasy gotowania wygladaja nastepujaco:
[czasy podane sa dla jaj o temperaturze pokojowej]
* XL - bardzo duże: 73 g i więcej (ok 3.5 min.)
* L - duże: od 63 g do 73 g (2.5 min.)
* M - średnie: od 53 g do 63 g (1.75 min.)
* S - małe: poniżej 53 g (kto kupuje S-ki ? ;)
Step 2 - Zyczenie.
Mozna pomyslec zyczenie. Mozna ale nie trzeba. Pewnie sie nie spelni. Ale kogo to interesuje ?
Step 3 - Wrzatek.
Powszechnie wiadomo, ze jajka lubia pekac przy kontakcie z goraca woda. Rozwiazaniem problemu jest naklucie, szerszego konca jaja igla. Wystarczy maly otworek, aby zlikwidowac gwaltowny wzrost cisnienia wewnatrz jaja, z jakim mamy stycznosc podczas traktowania go wrzatkiem. Skutecznosc 100%. Ostatnia sprawa, to kwestia temperatury samego jaja. Jezeli jajo wycianiete zostalo z lodowki w ostatniej chwili, to nalezy wziasc poprawke i odpowienio wydluzyc czas gotowania. Jajo o temperaturze pokojowej, takiej poprawki nie wymaga.
P.S
Poprawki ze wzgledu na wysokosc nad poziomem morza podam w dalszej przyszlosci.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
W temacie pogody
i wroclawskich upalow, za ktorymi wcale nie tesknie powiem tyle:

Widzący [ Legend ]
No to proszę o oszacowanie ile czasu zajmie gotowanie strusiego jaja.
Kiedyś bodajże w Świecie Nauki były obliczenia dla jaja o rozmiarze 1 metra.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...ha!!...jednak będę gotowała nadal 4 minuty...takie nie do końca scięte białko jednak mnie brzydzi...:)))...ale jak Kolega Kanon poda przepis na zupę parówkową to wpadnę w zachwyt i nawet zastygnę z uchylonymi usty...))))))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Zupa parowkowa w trzech krokach.
Step 1. Czar mielonego miesa we flaku.
Parowki sa magiczne. Nie zaprzeczy chyba nikt, no moze poza parowkowymi ignorantami, ze magiczna aura jak emanuja potrafi oczarowac niejednego. Chetnie przekaszane na zimno, smazone, gotowane od pokolen towarzysza ludzkosci. Ich owiana tajemnica zawartosc nas nie intersuje. Intersuje nas Zupa Parowkowa
Swieza papryke i pomidory (sparzone czy z puszki wszystko jedno) poddusic na oliwie z czosnkiem. Dodac szalotke i dolac plynu (w zaleznosci od fantazji uzyc wody lub bulionu). Pogotowac czas jakis.Zmiksowac.
Step 2. Parowkowe zyczenie.
Mozna pomyslec zyczenie. Mozna ale nie trzeba. Aby sie spelnilo, nalezy lewa reka wsypywac do zupy drobno pokrojone parowki. Mala rzecz a cieszy :)
Step 3. Anna Sharapowa, czyli jak serwowac zupe.
Zupe najlepiej podawac w glinianych naczyniach z porcja kwasnej lub slodkiej (co kto lubi) smietany. Wysmienita z makaronem jak i swiezym pieczywem. Dobrze sie tez komponuje z "kluskami" ze slodkiej kapusty. Na zdjeciu Anna Sharapova.
P.S Dobrej Nocy :)

Deser [ neurodeser ]
*zaczyna rozmyslać czy nie zrezygnowac z piwa na rzecz parowek* :)
W tak zwanym kanionie daliśmy Luksonom w tyłki kilka razy :) Kanon, chyba sie na elemke pvp przerzucilem :D Fajnie sie smazy Luxonów.
edit: chyba musimy, ba... nawet koniecznie odbyc spotkanie czarusiów :) Starbuster kontra meteor :D

babajaksmok [ Pretorianin ]
...i wpadła w zachwyt i zastygła z uchylonymi usty...)))))

sokoip [ Niggy Tardust ]
parówkowym skrytożercom mówimy:

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Niedziela dobrze sie zaczęła, obudziłem sie raczej wczesnie i juz jestem w robocie, czego nie musicie mi zazdroscic. Chyba, ze ktos bardzo chce...

Widzący [ Legend ]
Czeee...
Gilmarze drogi nie zazdroszczę.
Ps. Zapracywam od samyj szóstej.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dzien dobry :)
Hej Ho, Hej Ho....

rothonu [ Konsul ]
Czeeee!
Kanon, odszedles z HHG? Nie ma Cie na spisie!

Meganelle [ Konsul ]
Czesmoki, co jest? Tłum w niedzielę rano większy niż w dowolny dzień powszedni, to pewnie na deszcz i na gradobicie taka zbiórka ;)

Widzący [ Legend ]
Taaaa.. straszny tłum, chyba przy lodówce.

Judith [ Senator ]
Widzący, Gilmar - nie zazdroszczę, co prawda przesiaduję w robocie dopiero od 10.00, ale chyba się liczy :]

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))...i nie żebym była złośliwa ale czy nikt Wam nie powiedział, że niedzielna praca w gówno (za przeproszeniem szanownych uszu Państwa) się obraca..???....w niedziele sie lezy i pachnie...!!!
p.s....z tymi kołaczami co to ich nie ma bez pracy to Wam kit wcisnęli...))))

Widzący [ Legend ]
baba - tu sie nie ma co zastanawiać, tu trzeba zapracywać, niedziela nie niedziela skarbówka ma to w dupie. Minister finansów chce kasy, ona ją wręcz pochłania, żaden sęp tak nie wyczuwa padliny jak oni kasę. Sam nawet nie wiesz że będziesz pracował w niedzielę a oni już wiedzą.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...a mnie fiskus moze podskoczyc co najwyżej....nie posiadam niczego co by ich interesowało...żyję miłościa i polnymi kamieniami))))...a pani minister moze mnie w budżet pocałować...)))obiecałam sobie ze nic juz temu państwu nie dam poza akcyzą na alkohol...)))

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Na razie w niedziele do pracy chodzić nie muszę ale plan do czterdziestki (mojej) jest troche ambitniejszy :)
Planuję mieć milion na koncie, domek , męża , dziecko i wreszcie święty spokój ale pewnie i tak pójdzie coś nie tak , no chyba, że przy gotowaniu jajek na miękko zacznę wypowiadać marzenia , ale najpierw musiałabym zacząć gotować :))))))

Deser [ neurodeser ]
A co, jeżeli rzeczywistość tak naprawdę jest iluzją i nic nie istnieje? - Cóż, w takim razie zdecydowanie przepłaciłem mój nowy dywan.

Lady_bułcia [ Chor��y ]
To ja chcę się odnaleźć w iluzji, w której nie będę musiała martwić się tym, że jutro z rana muszę iść do pracy, której nie znoszę ;-)
babajaksmok [ Pretorianin ]
..sprawdź Deserze......może akurat jest latajacy?(zamiast tego ślizgającego się)))))))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dywan latajacy w trzech krokach.
Step 1. Dywany sa jak ludzki zywot, pelne skomplikowanych wzorow i potargane na koncach.
Posiadasz latajacy dywan. Potrzebujesz jeszcze: czegos przez co mozesz zobaczyc wszystko co tylko chcesz i jablka uzdrawiajacego, ktore to pokonac zdolne jest kazda chorobe. Kiedy skompletujesz pelen zestaw, mozesz wypatrzec np: smiertelnie chora krolewne i na latajacym dywanie ruszyc, celem zadania jablka potrzebujacej.
Step 2. Zyczenie.
Mozesz i raczej powinienes wypowiedziec sie jakies zyczenie. Dywanowi nie zaszkodzi, a kto wie, moze sie spelni... :)
Step 3. Co potem ?
Czas pokaze.

Widzący [ Legend ]
To idą zmiany, zmiany, zmiany....
Ma być milutko to i regulamin trzeba dostosować, teletubisie i inne takie tam zabronione. Zawsze mnie ciekawi jak wybrnąć z sytuacji bardziej złożonych, na ten przykład politykujący biskup to temat religijny czy też nie, albo gra o zwalczaniu islamistów lub też o ataku na izraelitów.
Czy posłanka Sobecka albo poseł Jurek lub inna komucha, porusza tematy religijne czy wyłącznie polityczne, ot dylemat a ban nie śpi.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...do uzdrowienia królewny wystarczy zestaw pt "nagły nieuzasadniony napad namiętności"....z królewiczami jest przekichane bo trzeba żaby całować...w związku z powyzszym odważyłam się kiedyś hodować króle.....(klatkę zrobiłam ze starej szafy)...nie wiem czy to wina szafy czy genetycznych uwarunkowań króli.....ale ani króle ani królewicze się długo nie trzymają.....co do zab...najtrwalsze są te liofilizowane....
p.s....czy można stąd zadzwonić na nmiasto?)))

babajaksmok [ Pretorianin ]
...od dzieścia lat mnie "seksmisja" śmieszy i zabijcie mnie ale jak ktos uważa ze to nie jest cymes polskiej komedii to "chłopa dawno nie miały"...;>...ale może to tylko sentyment......))))))

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Zalogować się nie mogłam przez te wszystki nicki pokasowane :) Nawet wbijałam bezmyślnie login "babaja.." aż skumałam, że to przeciez nie mój :)
Chciałam tylko napisać, że uwielbiam przepisy odmierzane w krokach :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Czy mógłby ktoś mnie pobieżnie zapoznać z tematem dyskusji? Bo czuję się jak pani Eliza podczas rozmowy z niejakim Sułkiem ...
Widzący - Naturalnie, że przypomnę. A tak przy okazji ... czy mógłbyś napisać jakich to niedozwolonych operacji mam unikać? ;-)

Widzący [ Legend ]
Cześć smokulcom
TrzyKawki-> raczej nie będziesz miał okazji wykonania takich operacji, chyba że tworzysz klony innych dysków twardych o nieznanej strukturze i zawartości. Wymuszasz dostęp do danych używając rozmaitych narzędzi dyskowych i inne takie tam zabawy.

TrzyKawki [ smok trojański ]
6 Wam!
Widzący - Jako absolutny lajkonik w tej dziedzinie pozwolę sobie dopytać: czy tworzenie i późniejsze nagrywanie obrazów partycji, kopiowanie danych, odzyskiwanie skasowanych bądź uszkodzonych plików za pomocą rozmaitych, a popularnych ostatnio, bootowalnych płyt ratunkowych stanowi zagrożenie? :) Bo wzbogaciłem się ostatnio w kilka takowych lajwówsidi, linuchowych i widowsowych.

Widzący [ Legend ]
3K -> w mojej ocenie nie powinno mieć znaczenia, tak do końca okoliczności tego zmniejszenia pojemności nie są dla mnie jasne. Nie ma wątpliwości że informacja o mniejszym rozmiarze jest zapisana na talerzach dysku. Żadne narzedzie do którego miałem dostęp nie potrafiło tych danych wymazać a do narzędzi fabrycznych Samsunga nie udało mi sie dobić. Z tego co pamiętam to klonowany dysk źródłowy był szyfrowany sprzętowo i musiałem użyć programu kopiującego całość (bit po bicie). Wszysto było OK ale po ponownym sformatowaniu i inicjalizacji tej 160 okazało sie że widzi tylko 32. Nic już więcej się z tym nie dało zrobić, próbowałem różności a jak było 32 tak zostało. Ten drugi to spieprzyłem ręcznie (nie uziemiłem lutownicy) i nie rozłożyłem maty antystatycznej (a mam jedno i drugie;-P)., tak więc dyski (talerze)są sprawne a elektronika martwa. Tak jak pisałem połączysz jedno z drugim i wyjdzie z tego dobra 160.

tygrysek [ behemot ]
witam Smoki
szansa posiadania jednoślada urosła do miana rzeczywistości. teraz znowu muszę sobie wymarzyć motocykl a potem go spłacić :)
s2r
mniam ->

Widzący [ Legend ]
To jest śmigacz a nie motocykl, prawdziwy motocykl musi być wielki, ciężki i wolnoobrotowy. Żebyś jadąc sześdziesiątką mógł podziwiać krajobrazy raju na ziemi zwanego Pyrlandią.

sokoip [ Niggy Tardust ]
to jest motór:

Widzący [ Legend ]
Co się wszyscy czepili tego Goldwinga, a może takie motórki lepiej:
że o BMW 1200 ni3e wspomnę.

sokoip [ Niggy Tardust ]
czemu? Bo na motorach się nie znam, ale jak usłyszę słowo motor, to mam przed oczami 3 obrazy: WSK, MZ, i właśnie Goldwing :)))
Durex play dla ubogich? Boże! Nie chcę nawet myśleć jak i czym chciał to wprawić w wibracje :D.

Widzący [ Legend ]
Dawno temu przeczytałem książkę "Jak zostałem chirurgiem" Nolena, tam jest chyba nawet rozdział o takich magikach.

Meganelle [ Konsul ]
No dobra, skoro to takie modne teraz wrzucać linki do YouTube, to nie będę gorsza :) Enjoy:

Lady_bułcia [ Chor��y ]
" prawdziwy motocykl musi być wielki, ciężki i wolnoobrotowy"
Dokładnie !

Deser [ neurodeser ]
Iiiii tam, motocykl, ja bym tą całą kase... w wiadomym celu ;)
Powrót do roboty oczarował mnie widokiem rozebranej maszyny. Ekipa była tak urocza, że złozenie sobie wszystkiego na nowo zostawiła mi :)
Nie napisałem dobry wieczór ale o dobranoc nie zapomnę, ciągle ta robota i robota.
Patki.

Widzący [ Legend ]
O tempora o... z lekkim zaskoczeniem stwierdziłem że mam podłączone do swojego komputerka ponad 1 TB dysków twardych, jak sobie przypomnę że kiedyś mój winchester 20 MB powalał na kolana to aż się łezka w oku kręci.

sokoip [ Niggy Tardust ]
A co Ty tam trzymasz, co? Kopia zapasowa IPNu?

Widzący [ Legend ]
A trzymam tam różne takie, sam właściwie nie wiem co i po co, głównie archiwa robocze, dużo pracuje to i dużo danych, najśmieszniejsze że dużej częsci to już nawet nie pamiętam co to.

Widzący [ Legend ]
Dzińdybry
Jak pięknie że człowiek może zapracywać dla ojczyzny kochanej. Aż mię serce się raduje jak pomyślę że rząd nasz kochany weźmie swoją dolę od w nocy zarobionych pieniążków i odda je zaraz Franiowi z końca uliczki. Ony Franio zresztą o tym wie i jako obywatel pozostający w potrzebie, spokojnie śpi pewny że co mu się należy to dostanie. A że jest ufny rządowi więc śpi spokojnie do południa, i to już od tak dawna że nie pamietam, zresztą pracował wyłącznie jak siedział a i to za plugawej komuny co to więźniów niewoliła do pracy ich gnając.
A co zostanie po Franiu i jego konkubinie i dzieciątkach po pijaku poczętych, to pójdzie na KRUS dla posła Leppera i inszych rolników co to z desperacji jeno piją i zboże z wagonów wysypują.
Ja to mam szczęście że żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą, ja to mam szczęście...

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
A ja pozwole sobie starym, karczmianym obyczajem życzyć: zdrowia, szczęscia, radosci i trochę pieniędzy na wymarzony motocykl...
Tygrys - 100 lat !!!

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Zdrowy zebys byl Tigre a reszta to juz tylko formalnosci ;)
100 LAT!

sokoip [ Niggy Tardust ]
tak jest! Dużooo zdrówka! ......... bo do jazdy motorem trzeba mieć zdrowie :)
sto lat niech żyje nam tygrysek :)

pasterka [ Paranoid Android ]
100 lat dla tygryska!! :-)

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Pomyślności Tygrysku !!!

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń:)))...mimo słabej znajomości Tygryska.....i biorąc pod uwagę ze ma juz w zapasie 400 lat (serca nie macie kaząc się człowiekowi męczyc na tym padole tyle lat))))....życze obrzydliwie duzo kasy!!!

rothonu [ Konsul ]
Ufff, 2 dni prowadzenia szkolenia z analizy oplacalnosci inwestycji, w sumie nascie godzin ciaglego mowienia... juz za mna :-D
Najlepsze zyczenia!!!

Deser [ neurodeser ]
Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej
Dorwał raz kocur nutrię nad wodą przy buku,
A że był nieźle spity, chciał jej zrobić kuku.
- Po pierwsze - rzekła nutria - ja też jestem samiec,
A po drugie się śpieszę, bo dzisiaj gra Chamiec.

sokoip [ Niggy Tardust ]
to najzwyklejsze wpraszanie się do kogoś do domu:

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Cztery wersy i jest piosenka :D

sokoip [ Niggy Tardust ]
4 wersy i 4 nuty, a to już jest spore osiągnięcie, dla "takiego chłopaka z dyskoteki" :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Podejrzewałem cię o nieco bardziej wysublimowany gust muzyczny, sokoip :-P
ta sama piosenka w innej, nieco bardziej refleksyjnej, aranżacji:

TrzyKawki [ smok trojański ]
And now for something completely different:
z dedykacją dla panów:
- Desera, ze względu na szczególny sentyment jakim darzy wykonawcę
- Widzącego, ze względu na tematykę nader często poruszaną w postach.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Oraz mój faworyt, doskonale wspomagający poranne wstawanie :-)
Dziękuję za uwagę.

Gilmar [ Easy Rider ]
Czesc Smoki!
Karczma rozśpiewana, az sie dusza raduje...
Nie tylko młodzi spiewają, posłuchajcie starców.

Meganelle [ Konsul ]
To ja też dam coś starszego, jedna z moich najbardziej ulubionych:
i druga z tej samej grupy:
Obydwie doskonałe do radosnych porykiwań w trakcie prowadzenia pojazdu mechanicznego, na nadchodzący okres wycieczkowo-wypoczynkowy jak znalazł :)
Lady_bułcia [ Chor��y ]
To też jest fajne , przynajmniej ja mogłabym tego słuchac by się dobudzic, gitara super
Chyba poszperam sobie głębiej na tej stronie.
Lady_bułcia [ Chor��y ]
I jeszcze coś z Amy Lee, niesamowita barwa głosu.

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Możliwe , że przynudzam ale to uwielbiam słuchac właśnie w aucie :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
Trzy Kawki => mój gust muzyczny jest uwiecznio(/a)ny na last.fm :)
czasem potrzeba posłuchać debilizmów aby przywrócić się do pionu :P
L-Dópa fajna jest, nawet chyba wklejałem tekst do Smoka :)
a ostatnio mam Crisa Cornella w winampie :P

Widzący [ Legend ]
Och, młodzi, młodzi...
Kiedyś to była muzyka...
EDIT

sokoip [ Niggy Tardust ]
życie jest loterią, gorzej jak kulki powypadają :D

Widzący [ Legend ]
Ciekawe czy wątek religijny upadnie i czy aniołowie upadną razem z nim? Niebo co prawda jest blisko gwiazd a daleko od ziemi, ale oddajcie cesarzowi co cesarskie....

tygrysek [ behemot ]
dziękuję wszystkim za życzenia
wódy wypiłem pewno z basen ale dotrwałem do końca
aczkolwiek dziś pisanie na klawiaturze jest baaaardzo trudne
głowa boli
gardło piecze
mam co chciałem

TrzyKawki [ smok trojański ]
Kiedyś to była muzyka? To w takim razie proszę. Jeden z moich najbardziej ulubionych Tulli w trzech całkowicie odmiennych wykonaniach :-)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Muzyke z karczmy slychac juz z daleka :)
Ciekawe czy Papież Innocenty III poparlby inicjatywe internetowej spowiedzi?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cos ode mnie dla was drogie dziadki :)
Meganelle [ Konsul ]
Dziadki czy dziatki? :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Przeciez wiesz.

sokoip [ Niggy Tardust ]
no właśnie o samo chciałem spytać wnusia :D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Moze byc wnusio, dla ciebie Piokos nawet wnusia.

Judith [ Senator ]
Ta mała jest fantastyczna... Miałem wkleić coś starego dobrego Freddiego Kinga, ale jakoś mię się odechciało :P

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Kawek - - Desera, ze względu na szczególny sentyment jakim darzy wykonawcę Darzę, a po tej piosence (tfu, tfu) jeszcze bardziej. Nadal jestem jego idolem :D Ten fantastyczny twór polskiej sceny muzycznej powinien skończyc jak na muzyka przystało jakies 20 lat temu (wystarczy mi muzyczny koniec) :) Jak mozna przez 20 lat śpiewać ta samą piosenkę, mnożąc tylko wcielenia, i na dodatek w kazdym śpiewac tak samo i to samo? :)
Ja coś wkleje :) Młodzi i starzy zgubili to w muzyce najwazniejsze :D ;)
- ech załapac się na ta imprezę :)
- taaa, starość nie radość, młodośc nie wiecznośc. Przeżył najazd Gotów, przezyje i robotów.
- łał :D
- kalifornijscy punkowcy z kolonialnej wyspy. Mieli pałer :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Deser [neurodeser] .... Młodzi i starzy zgubili to w muzyce najwazniejsze :D
Czyli co? Nie zechciałby szanowny kolega doprecyzować? Granie pod wpływem i dla będących pod wpływem środków psychoaktywnych? Nieee ... Pozerstwo, wrzaski, brak linii melodycznej w wytwarzanym hałasie i wyskok na gołe klaty (tylko klaty z biegiem czasu juz nie te)? Nieeeno ...
Co do dwóch następnych - OK, ale ... punkowcy mówisz? Hihihi ....
[edit : przecinkówka]

Meganelle [ Konsul ]
To jeszcze na dobranoc z zupełnie innej beczki:
Najbardziej podobało mi się na początku "...z listkiem" :D

Deser [ neurodeser ]
Czeeee! Uciekłem z pracy :D (czytaj: uciekłem za jedno czwartkowe popołudnie, które jest wiecej warte niz *wiza master kard't .# &. * #. (rozne niecenzuralne)).
Kawek - skoro mnie mój miły prosisz o pogadnkę jaka robilismy przy róznych napojach (i niekoniecznie była to herbata ;) to ja proszę bardzo.
Granie pod wpływem srodków jakichkolwiek (nawet jesli to wrednie uzalezniajaca kranówa lub powietrze) było od zawsze i trwa nadal w najlepsze, a rozkwit wcale nie miał miejsca w latach 60 tych tylko nadal rośnie. Pozerstwo, wrzaski? Panie teraz to nie na gołe klaty, teraz to i gołe dupy nikogo nie szokują :) Brak linii melodycznej... no, to jest powazny argument (wspomina z politowaniem ostatni łikend kiedy widział telewizor).
Chodziło mi raczej o jedną podstawową zasadę... dobre granie jest banalne :)
Wszyscy wydumani artysci, jezeli osiagneli sławę to nagrali przynajmniej jeden banalny kawałek, jesli nie jeziorko. Pink Floyd? (jasne, kto pamięta Echa :D) ale juz cegiełki nawet przy ognisku mozna klepać. Mozna wymieniac tak w nieskończoność. Fakt, ze najbardziej nienawidze wirtuozów gitary :) Wszystkie te Satrianie, Vaie i inne szwedzkie gitarowe monstra w zyciu nie nagrały dobrej płyty, pomijając popisy :)
Co do punkowców :) Posłuchaj prosze jeszcze raz The Kinks, potem The Clash ze sztandarowym Should I Stay or Should I Go. Najlepiej kilka razy. Znajdz podobieństwa :)
kolejni punkowcy to The Beatles :)
W muzyce liczy się mięcho, a nie jakies post artystyczne pojekiwania :D I tylko o to mi chodziło :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ja wiem o co co Ci chodzilo. Tak mi sie przynajmniej wydaje. Znam sie na miesie, wiec odnosze wrazenie, ze wiem w ktorym kierunku wskazujesz Deserze. Baranina, wolowina, wieprzowina, kurczak, ryby, smazone, gotowane, pieczone kazdy posluguje sie swoim wlasnym smakiem, ktory stymulowany jest apetytem na takie a nie inne doznania. W skali mikro moze okazac sie, ze ktos uwielbia tatara z posiekanego lososia w skali makro widac, ze najlepiej wchodza hamburgery.
Oto i moj hamburger :) UKOCHANY HAMBURGER :D

sokoip [ Niggy Tardust ]
mój #2 Queen'ów

Widzący [ Legend ]
Ech...... a na Deser proponuję taki banalny kawałek.
i na dokładkę taki malutki standardzik:
i ze szwabskimi napisami;-)

Deser [ neurodeser ]
Kanon - no, no :) Ty lepiej powiedz co jemy i gdzie? :D kuchnię moją moge Ci udostępnić :)
Widzący - Tomuś niczego nie udaje :) On jest jaki jest, albo się go kocha albo nienawidzi. Ja lubię, a już szczególnie klimaty z "Bone machine". Powiedzmy, ze nagrał tę płytkę dla mnie :)

Widzący [ Legend ]
Służę uprzejmie- I Don't Want To Grow Up

Deser [ neurodeser ]
The Animals, kto nie zna kawałka "Dom wschodzacego słońca" ? :) Ale The Animals nagrywali tez i takie rzeczy jak God is God :D Tutaj wersja Laibacha, bo i tak innej nie da sie znaleźć. Słowa te same, aranżacja zmieniona.
Ja sie dziwe, ze dwa razy zagrali w naszym kraju i nie trafili na liste :) No ale jaki poseł LPR nie zna House of the raising sun :) Ten zespół nic innego nie nagrał :D

Deser [ neurodeser ]
Zanim zemre snem to jeszcze dwa kawałki Laibacha ale radze posłuchac naprawdę powaznie bo hymny chodzi. Ostatnia płyta Słoweńców to hymny róznych narodów, oczywiście wrednie. Co dziwne żaden kraj nie zakazał, nie zabronil a i szumu meialnego nie było (Polskiego nie ma). Ja sie tylko zastanawiam co by się działo po takiej wersji hymnu u nas :)
Anglia - uprzedzam wrażliwych, że jest nieco brutalnie -
Słowenia - tutaj uprzedzam, pojawia sie napis Poland, mocno Dąbrowskim czuć -
Dobranoc

Rogue [ Mysterious Love ]
Hej hej :))))))))))))
Boze jak juz dawno tu nie byłam ale to kwestia niestety braku czasu praca studia i ogólnie wiele wiele innych dziwnych rzeczy :))))))))))))
Co tam u was sluchaj jak tam sie wam wiedzie :))))
U nas powoli bede sie boniła tez juz niedługo i mam nadzieje ze nie bedzie poprawki :PPPPP
A tak wogóle to rodzinna nam sie powiekszy :))))))))))))))))
Pozdrawim i papatki:)))))))))))))))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Hej Rogue :)
U nas powoli do przodu, rodzina sie nam na razie nie powieksza, ale kto wie, moze o czyms jeszcze nie wiem ;)
Pomijajac dzisiejsza nocna zmiane, chce sie zyc !

Judith [ Senator ]
Ale nam łódkę zalało dzisiaj, wczoraj z resztą tyż. Burza taka, że nie da się pracować, bo ciągle napięcie siada i komputer się restatruje. Chyba też będę musiał zrobić nocną zmianę...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jakom lodke jakom ? :)
Meganelle [ Konsul ]
Z Judithem chyba faktycznie nie ten tego dzisiaj... Aż mi głupio poprawiać
Co do łódki, to nic dziwnego, że przecieka, jak dzianinowa ;)

rothonu [ Konsul ]
A mnie sie cosik nudzi w GW, buuu...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wiem o czym mowisz, doskonale.

Judith [ Senator ]
Kanon - niestety, nie takom :)
Meghan - oo, faktycznie, a żeby było śmieszniej, to właśnie zajmuje się poprawianiem błędów :P Na termometrze w łódce prawie cztery dychy, proszę państwa, w słońcu rzecz jasna... Czas wygrzebać wentylatory :)
Niestety u mnie GW znowu w odstawkę poszło, ale będę was męczyć gdy zakupię Nightfalla (ale to dopiero jak zwrot podatku przyjdzie).

rothonu [ Konsul ]
Nightfall zacny dodatek! Nie zaluje, ze od niego zaczalem :-)

Maleus Maleficarum [ Legionista ]
Cześć smoki
Zalogłem sie na rezerwie i nie chce mi się już zmieniać.
Jakoś takoś leniwie w karczmie, zresztą odnoszę wrażenie że to forum jest o grach.
Idę do kina na jakąś komedyję anglijską, niby ma być smieszna.

Judith [ Senator ]
Że niby Scoop może? Całkiem sympatyczny, choć moim zdaniem Klątwa skorpiona jest nie do pobicia. No chyba, że chodzi o coś zupełnie innego :)

Deser [ neurodeser ]
Co tam Klątwa Skorpiona, co tam Drobne cwaniaczki (swietne zresztą), co tam Scoop (pomijajac Johanson :D) ale gdyby zaczeli znów puszczac Miłość i śmierć, Annie Hall albo Bananowy czubek to lece do kina :)
Dzisiaj 36 na hali, jak mię się (tutaj literacki opis) Strumieniem szkarłatu z nosa przerwał swoją pielgrzymkę i trafion gromem runął na ziemie nasza ukochaną (mam nadzieje, ze Koń bedzie wniebowiety i mnie da do kanonu lektur) :) Ot, zeszło mi sie chwilowo z przemeczenia.
Dobranoc, na rano mam :)

Deser [ neurodeser ]
na dobranoc to tylko Kaśka :)

ZeTkA [ ]
no to wasze zdrowie ;)

AQA [ Pani Jeziora ]
Nie wiem o so chozi, ale też zdrowie Wasze, Smoki kochane :)

Widzący [ Legend ]
Cześć
Na sobotni ranek jedna z moich lubianych

sokoip [ Niggy Tardust ]
i na południe :)

Meganelle [ Konsul ]
Jak można odpowiedzieć Wstecznemu? Chyba tylko tak:
Na zdjęciu - prawdziwy amant :D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wszystkiego najlepszego dla Pasterki z okazji urodzin.
Zdrowka, zdrowka, zdrowka, zdrowka i jeszcze raz zdrowka !!!!!

Lady_bułcia [ Chor��y ]
Pasterka ---> Wszystkiego Dobrego !!!!
lMnie dzisiaj dano 28 lat i jest cool ,kiedyś bym się obraziła pewnie :)))

rothonu [ Konsul ]
Amant w kąpielówkach i z poparzeniami od rury wydechowej motorynki?! buehehehehe
Dobreee! :-)
Kanon, odezwij sie do mnie na maila: iblis maupa poczta.onet.eu
Judith [ Senator ]
Daawno tego nie mówiłem: mój łeb...

pasterka [ Paranoid Android ]
Kanon i Lady_bulcia --> dzieki :-)
oj, chyba najwyzszy czas zaczac cos robic ze swoim zyciem :-)
Meganelle [ Konsul ]
rothon ---> Mnie przede wszystkim poraziły te krzatowe kalosze ;D A może on na ryby szedł?
Judith ---> To niezła imprezka była :)
pasterka ---> Coby Kane nadal (?) był grzeczną owieczką, a żadne złe wilki nie wchodziły w szkodę :) I zdrowia.
sokoip [ Niggy Tardust ]
rothon => jak Lecha chcesz wyprzedzić to daruj sobie.
rothonu [ Konsul ]
Lecha wyprzedzic? W czym?

rothonu [ Konsul ]
Łooo, czyli o podlozonych ladunkach nie nalezy informowac, tak? :-D

Judith [ Senator ]
Czy w ostatniej wersji GieWu zlikwidowano możliwość pobrania całej zawartości przy pomocy parametru -image? U mnie dziwnym trafem ta komenda nie działa...
Meghan - to był wieczór kawalerski, w ten piątek rozpocznie się zaś festiwal żarcia, chlania i ogólnej rozpusty. Żeby tylko nie było takich klimatów jak w Testosteronie :)

Lady_bułcia [ Chor��y ]
U mnie jak się zaczęło w wieczór panieński/kawalerski , tak do dzisiaj w każdy weekend powtórka, z chlania przynajmniej, a to już przeszło dwa miesiące. Zawsze w niedzielę obiecuję sobie, że to już ostatni raz :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wiem, że jestem jedną z tych, co nie boją się żyć.
Gdy dzień zmienia się w ciemna noc, nie przestraszy mnie nic.
Wiem, że lubię sama być, trwonić tak cenny czas.
Choć nic się nie dzieje to dobrze mi jest z tym...
I trudno mi się przyznać że to wszystko nagle traci sens, gdy Ciebie nie ma. Na głos nie wypowiem że tęskniłam gdy nie było Cię, trochę za długo...
I trudno mi się przyznać że to wszystko nagle traci sens, gdy Ciebie nie ma. Na głos nie wypowiem że tęskniłam gdy nie było Cię, trochę za długo...
Wiem, że rade sobie dam, nie potrzebny mi nikt.
Nie musze tłumaczyć się, że znów nie robię nic.
Wiem, że mogę sobie żyć jakby nie istniał świat.
Wiem też, że dla Ciebie to oddałabym....
I trudno mi się przyznać że to wszystko nagle traci sens, gdy Ciebie nie ma. Na głos nie wypowiem że tęskniłam gdy nie było Cię, trochę za długo...
I trudno mi się przyznać że to wszystko nagle traci sens, gdy Ciebie nie ma. Na głos nie wypowiem że tęskniłam gdy nie było Cię, trochę za długo...
I trudno mi się przyznać że to wszystko nagle traci sens, gdy Ciebie nie ma. Na głos nie wypowiem że tęskniłam gdy nie było Cię, trochę za długo...
A.D
[EDIT]rothon --> odezwalem sie, co dalej ? :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie wiem jak wy ale ja bym sie poruszal....

Deser [ neurodeser ]
Lepiej sie nie ruszać za dużo, kto wie jak to może zostac odebrane :)
Pouczyc sie jezyka migowego za to mozna -

Judith [ Senator ]
Poruszać może nie, ale jakieś gamy poćwiczyć i powkurzać sąsiadów, czemu nie :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie zapomnij o łańcuchu, Kanon.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Tak myslisz ? Hmmm....i tak sie poruszam :)
[EDIT]
Judith ---> Reginka jest palce lizac ;)
Kawczak ---> mowi sie "keta" ziomus ;>

Judith [ Senator ]
Kanon - widzę że obaj mamy słabość do rudych :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Judith - prosze nie brnijmy w to dalej ;)P

Deser [ neurodeser ]
Nie Wy jedni :)

Judith [ Senator ]
Tia, lepiej nie wnikać, bo się jeszcze dziwnie nostalgicznie zrobi... Ha, wiedziałem że Deser się ozwie za moment! :)
TrzyKawki [ smok trojański ]
Jestem dzisiaj jak ty
nieco poobiedni
i zbyt nie domagam
bym zmagać się mógł
Jestem dzisiaj jak ty
nieco przydymiony
i podupada w zaduchu tym duch
w górze róże, a ja w dole poswawolę
choć niewiele mam, niewiele chcę
w górze róże, a ja aż się duszę od tych róż
niż w różach zanurzyć się wolę w sen
w dołku mym mam to co chcę
bym dłubiąc mógł wydłubać się
w dołku mym mogę też
głową w dół, w poprzek, wbrew
W.W.
A dla miłośników Rudych ------->

Deser [ neurodeser ]
To jakieś Lullaby do spania :)
patki

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Na poranne rozruszanie gnatów i łusek występ zespołu:
Na szczególną pochwałę zasługuje perkusista, nie jest spektakularny ale daje nieźle.
I jeszcze:

TrzyKawki [ smok trojański ]
Śliczności. Tym bardziej doceniam, że jest to styl muzyki, ktorego sam wielokrotnie próbowałem na imprezach.
Muszę wam napisać, że jestem pod wrażeniem fachowości pracowników Vobisu. Mało, że obsługa ulizana, nadęta i mydłkowata, jak już kiedyś pisalem, że serwisanci są, albo ich nie ma i że sprzęt kupuje się tylko w sztywnej konfiguracji, to jeszcze ta konfiguracja ...
Mój dobry kolega, z tych co to doceniają znaczenie marki i kupują tylko u renomowanych producentów zakupił był niegdyś kompa w tej firmie. I prawie od samego początku jakieś problemy. Dziwaczne komunikaty, przypadkowe, niewyjaśnione restarty i inne cuda. Sprzęt dwa razy dotarł do serwisu i dwa razy wrócił w postaci niezmienionej. Za każdym razem diagnoza: "wszystko działa prawidlowo, proszę reinstalować system". Na koniec padała propozycja wyczyszczenia wnętrza za dodatkowe 50 zł, a po odpowiedzi odmownej serwisant ze złośliwym błyskiem w oku naklejał plombę.
Posiedziałem trochę, a że standardowe sztuczki i testy nic nie dawaly, a komp na moich ślepiach wyskoczył w 3dMarku, postanowiliśmy go otworzyć. Ze śrubokrętem w dloni przystąpiliśmy do operacji, a w środku, oprócz pentiumowskiego grzejnika Prescott, drugiego grzejnika GeForca, kilku napędów, czterech zajętych slotów pamięci, czytnika kart flash, dodatkowego wiatraka i kilku innych bajerów ujrzeliśmy ... trzystuwatowy zasilacz. Po szybkim podsumowaniu zapotrzebowania mocy podzespołów przestaly mnie dziwić restarty, a zaczęły starty.
Wymieniliśmy dzielną trzysetkę (jednak co Enlight, to Enlight) na 450-tkę Chiefteca.
Właśnie, po tygodniu, dowiadywałem się o zdrowie pacjenta. Operacja się udała, żyje i ma się dobrze.
Czeeeee!

Judith [ Senator ]
Real pros, Kawek, obsługa na medal! :) U mnie dziś starcie z księgowymi starej daty, tudzież piczkami-urzędniczkami, które jak słyszą słowa "przelew internetowy" to groźnie łypią okiem, uparcie twierdząc, że to podejrzana sprawa. No i oczywiście potwierdzenie wydrukowane z serwisu transakcyjnego to dla nich żadne potwierdzenie... Zabić, zatłuc, ukatrupić, a następnie zmieść pod dywan.
babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń...)))o mantko razem z córka....się wzruszyłam Panie Widzacy...))))szczególnie te męskie pośladki tak niesmiało wyeksponowane zrobiły na mnie wrażenie...)))
...a że Was jeszcze zaskakują różne niedowłady umysłów zarówno serwisantów jak i niedorobionych księgowych....to mnie dziwi....no ale może za długo żyję na tym świecie..;)))
...pozdrawiam w ten piękny upalny wtorek...)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
A ja z uporem maniaka... Same sławy, czarne, białe i... rude...
To rude, to Bonnie Raitt.

Judith [ Senator ]
SmokoBabo - ja żyję w świecie, gdzie wszystkich moge mieć totalnie między pośladami, bo mam to szczęście, że nie pracuję już z bydłem. Kontaktuję się jeno z ludźmi drogą telefoniczną, czy internetową, a że są to zazwyczaj ludzie inteligentni i życzliwi, to w mym seru zazwyczaj panuje radość i spokój.
Czasem jednak świat przypomina mi, że część rzeczy zależy od tej chodzącej nędzy, co się uwija w stosach papierów i plików z księgowości, czy bankowych wykazów, a której to nędzy nie chce się spojrzeć na tytuł przelewu, tylko wszystko robi na pałę. Było nas nie przyzwyczajać, że jako klienci mamy mieć prawo wszystko w dupie, to by potem nie było wrzasków, płaczu i rozlanej kawki w biurze :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
babojaksmoku - Mnie nie zaskakuje żaden niedowład, powiem więcej: jestem mile zaskoczony jeżeli z takowym się nie spotykam. Uważam natomiast, że gdyby nie miejsca, gdzie można wymieniać uwagi na powyższy temat, gdyby nie istnienie forów - z komentarzami, ostrzeżeniami i metodami rozwiązywania problemów, to byłbym głupszy niż owi serwisanci. Zaryzykuję nawet znacznie odważniejszą tezę: gdyby nie wymiana informacji w ogóle, to wszystkim nam pozostałoby jedynie podziwianie pośladków. Damskich, albo męskich, w zależności od upodobań, ale wszystkich - co do jednego - gołych. Bo powszechna jakość usług powodowałaby, że gacie by się na tyłku nie trzymały.

Judith [ Senator ]
3K - my pewnie tego już nie doświadczymy, ale za kilka pokoleń pewnie tak będzie :) Jak wiesz wszystkie firmy dążą do tego, żeby minimalizować koszty w sposób coraz bardziej absurdalny. Mój dzień użerania się jest spowodowany pewnie tym, że bank woli zatrudniać ludzi za 3 zł/g. którzy nie mają pojęcia o tym co robią. W razie czego wywalą/przyjmą nowych, a nie będą kształcić stałą, solidną kadrę, której trzeba by już płacić trochę więcej.
Ellaner [ Legionista ]
Przychodzę do karczmy po podróży zmęczony,
niczym rolnik po cięzkiej pracy w polu wycieńczony.
Kto mi postawi zimne piwo przyjaciele ?
Nim w wysuszoną łodygę się zmienię.

Deser [ neurodeser ]
Zlituj sie kto i postaw :)
Ja nie mogę. Znane jest upodobanie gnomów do wypijania piwa po drodze, więc do ławy nie dotrze.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ellaner ---> wez sobie cos z lodowki ---->
Orkiestra tusz !

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dobrze juz dobrze....czuję się skarcona....))).. niestety nie bedac tak lotnym umysłem jak uczestnicy forum ...pozostało mi jednak zostać na poziomie pośladków...do tego męskich...)))dopuszczam jednak opcje ze będa one przyodziane...)))a wzruszenie moje było spowodowane tym ze w ten sposób zazwyczaj naszaja spodnie(tez nierzadko od dresów)...hydraulicy...a cierpię na chroniczny brak takowej siły fachowej...zapewne z powodu wyemigrowania onych do Francji..)))...cieknie mi więc wszystko ku udręce mojej...a czasami nawet się leje co nie jest powodem do zawiązywania przyjaźni z sasiadami z dołu...)))...strasznie mi brak także elektryka ...:/...z przelewami internetowymi daje sobie radę sama...)))
...z szacunkiem i pokorą pozostając...:-))

Deser [ neurodeser ]
nowy album White Stripes zapowiada się naprawdę ładnie :)
"The White Stripes - powstały w Detroit amerykański zespół rockowy założony przez prawdopodobnie byłą parę małżeńską (podającą się za rodzeństwo) - gitarzystę Jacka White'a i perkusistkę Meg White.
Do teraz w zespole grają tylko dwie osoby. Od czasu ukazania się debiutanckiego albumu The White Stripes w 1999 roku grupa zyskała sporą popularność na niezależnej scenie muzycznej Stanów Zjednoczonych. W niedługim czasie ukształtował się rozpoznawalny styl muzyków z Detroit - przester gitarowy, psychodeliczna atmosfera i dosyć przeciętne umiejętności techniczne."
a tu staroć -
Dajcie bogowie połowie tego szlamu z tv tak grać :) Zaspól można sobie rózwniez obejrzec w filmie Jima Jarmusha "Kawa i papierosy", kiedy to Jack pokazuje Meg cewke Tesli :)
Ellaner [ Legionista ]
Kanonie, przyjacielu drogi, nie powiem, że skromne są twe progi,
bardzo Ci dziękuję za piwo, w zamian oferuję najlepsze w karczmie pieczywo.

Maleus Maleficarum [ Legionista ]
Hłe, hłe..
Deserku żeś mnie spodobał określenie "szlam z tv";-)
A można przecie grać różnie, na ten przykład luzacki staroć:

Deser [ neurodeser ]
he he, właśnie wczoraj rozmyślałem czy Lulaby wkleic czy Close to Me :) Wygrało Lulaby, no co ja poradzę, że tam widze Spidermana :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
kiedy to Jack pokazuje Meg cewke Tesli
Owszem, można. Nie mógł przecież jej pokazać cewki Malpighiego

Judith [ Senator ]
Coś luźnego na wieczór (może nawet było):

Deser [ neurodeser ]
Nad pokazywaniem cewek to bym się głęboko zastanawiał :)
Może odcinek "Jak zostac facetem w trzech krokach' (*copyright Kanon) zostawię na jutro :)
branoc :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
coś na ząb:

Widzący [ Legend ]
Czołem
Przeczytałem wątek o prezesie co rozpędza pielęgniarki i jak zwykle się nie zawiodłem na Boskim Baciku. No on jest wprost boski, zaćmienie jakie jest udziałem takich gwiazd rodzi nie tyle wesołość co zaciekawienie jak dalej będą ewoluowały poglądy "grubasów" na to co należy zrobić z "tłuszczą".

TrzyKawki [ smok trojański ]
Wy to już nie macie co robić, Widzące. Takich wątków się nie czyta, zdrowie przede wszystkim!
P.S.: Zapomniałem się przypomnieć, tak mnie zalatało, przypomnieć się pod koniec tego tygodnia? :-)))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A JA POJUTRZE ZACZYNAM URLOP !!!!!!!!!!

Judith [ Senator ]
Pojutrze to ja oddaję wszystkie projekty i nastawiam się mentalnie na masowe żarcie i picie :P
Meganelle [ Konsul ]
Za pierwszym razem tylko rozdziawiłam usta - jak oni to robią?? Teraz wiem, że dobrego trenera całkiem szybko muszą zamieniać na dobrego ortopedę, ale i tak z każdym oglądaniem rośnie mój podziw. To jest po prostu przepiękne:
Dzień dobry, Smokowaci, jaki miły dzień :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
A tu konkurencja:
(szkoda że nie miałem czasu na poszukanie solistów, tamci dopiero swarzali wrażenie, jakby mieli sobie połamać nogi :-D)
A tak swoją drogą, to gdy człowiek spojrzy na to z dystansem, nie moze oprzec sie wrażeniu, że te przytupy wygladają odrobine zabawnie ;-)))
(Oby był miły, oby ...)

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń:)....ot!!...lav w podskokach i tyle...)))
(a właśnie ze to będzie bardzo dobry dzień...uparłam się))))

sokoip [ Niggy Tardust ]
no normalnie niczym Kane w GW :D
Meganelle [ Konsul ]
Kawek, wczoraj oglądałam i Riverdance, i Gaelforcedance, i jeszcze jeden występ (nie pomnę tytułu). Zdecydowanie najbardziej podobał mi się pierwszy, występ z Nowego Jorku, podobnież uważany za najlepszy.
A tutaj z zupełnie innej beczki, wygląda nawet śmieszniej, ale poziom trudności także niemały:

TrzyKawki [ smok trojański ]
To już chyba wolę ją w tym:
Podoba mi sie, bo znam, bo jak może się podobać coś, co się słyszy po raz pierwszy ]:->
Swoją drogą - ma ktoś może koncepcję jak się czyta jej imię i nazwisko?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wybaczcie wszyscy, ktorzy w pocie czola wykrwawiaja sie przy maszynach i biurkach.
ZACZYNAM URLOP !!!!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Zaczynaj.

pasterka [ Paranoid Android ]
Kanon --> zeby okazac solidarnosc z nami, moglbys choc pol godziny dziennie posiedziec przy buirku :-)

Deser [ neurodeser ]
Zaczynają się wakacje. Okres wzmożonej aktywności turystycznej. Pociągi i autobusy wypchane po brzegi. Plecaki, torby, walizki i spocone towarzystwo obwieszone aparatami fotograficznymi. Exodus we wszystkie strony świata i ze wszystkich stron świata. Tylko po co? Cholera wie.
Większość krewnych i znajomych kracze mi nad głową, żebym gdzieś sobie pojechał i "zobaczył kawałek świata". Innymi słowy, powinienem wyrzucić ciężko zarobione pieniądze na bilet do jakiegoś dalekiego kraju, gdzie kolorowi tubylcy gadają niezrozumiałym językiem, w hotelowym bidecie siedzi jakaś pieprzona jaszczurka, a w sklepach nie ma kaset video z filmami w widescreenie. Codziennie wycieczka do jakichś starych ruin, do picia ciepła cola (albo jakiś miejscowy "przysmak" bez gazu), zaś wieczorem walka z komarami i pająkami wielkości pięści przy akompaniamencie miejscowego folkloru. I obowiązkowe pstrykanie zdjęć. Wujek Ted na tle meczetu. Wujek Ted przed piramidami. Wujek Ted na ulicach Maroka. Wujek Ted przed wieżą Eiffla. Wujek Ted przed Muzeum Prado w Madrycie, a obok czai się Hiszpańska Inkwizycja... Nobody expects the Spanish Inquisition!!! Właśnie.
T.B.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dzien dobry :)
Za oknem deszcz, na twarzy usmiech w glowie kac morderca. Mam go w dupie stoi na przegranej pozycji, trzeba czegos wiecej zeby zepsuc mi humor.
Ole!

tygrysek [ behemot ]
witam Smoki
ja dziś zaczynam mocnym wejściem ale po wyczerpującej rozmowie z moim prawdopodobnie nowym klientem musiałem się uleczyć owieczkami boga:

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Zadowolenie z siebie - 10

Deser [ neurodeser ]
Starczy tego pisania, do roboty rano idziemy :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dziś prawdziwych wieśniaków
już nie ma...
Rege kocia muzyka
Kocia muzyka rege
Miałczy i utyka
Rege kocia muzyka
Kulawy kocur za pogrzebem
Kocia muzyka rege
Miałczy i utyka
Rege kocia muzyka
Miało się tryperka,
Syfa miało się
Tryper to drobnostka
Syf niestety nie
Rege kocia muzyka
Kocia muzyka rege
Miałczy i utyka
Rege kocia muzyka
Kulawy kocur za pogrzebem
Kocia muzyka rege
Miałczy i utyka
Rege kocia muzyka
Dymią fabryczne kominy
Na dworze śnieg i zawieja
Idą chłopcy do pracy
Chuj, niech idą, ale nie ja
Dobranoc

Judith [ Senator ]
Rób reage, rób reage, rób reage pod siebie, czy jak to tam szło..? Komary z babilonu i takie tam... No cóż, nocną zmianę czas zacząć...

sokoip [ Niggy Tardust ]
GW mi sie dziś strasznie pierniczyło aż sie spierniczyło :(
nawet dobranoc nie powiedziałem pozostającym na placu boju.
było Lullaby i Close to me, bedzie Lovesong

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Od rana dajemy czadu z chlopakami !
KOCAM WAS !!!!!!!

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Aktywność iście wakacyjna no i dobrze, lepiej odpoczywać niż klepać w klawisze.

Deser [ neurodeser ]
Zgodzę się z Widzącym. Piszecie jak by Was gołębie obrobiły :) (całkiem fajna scena z Lęku Wysokości Mela Brooksa) :)
Jak po wątkach widzę że dają tak kaszaniasta muze to dam jeszcze gorszą :)
The Residents - z płytki Third Reich 'n' Roll. Ot, zagrali 40 kawałków z bilborda :) Wreszcie ludzkie wersje koszmarnych przebojow.
Pomijam, ze panowie mieszkali dwa lata na Alasce aby nagrac płytę z muzyką indian Alaski. Tytuł, Eskimo, polecam.
Wiem, że jestem szurnięty :)
Grupa The Residents powstała na początku lat 70-tych w okolicach San Francisco. Sprzeciwiając się przemysłowi rozrywkowemu i panującemu w nim systemowi gwiazd członkowie zespołu postanowili pozostać anonimowi - do dziś nie ujawnili swojej tożsamości i nie udzielili żadnych wywiadów. Na ich temat krążą dziesiątki niesamowitych i tajemniczych historii, których większość fabrykuje zresztą sam zespół, toteż jakiekolwiek spekulacje na temat ich tożsamości tracą sens.

TrzyKawki [ smok trojański ]
"Jak może podobac mi się rzecz, która pierwszy raz widzę?" Na koncertach znawcy cieszą się, dają czadu i przybijąją piątkę, a inni dłubią w nosie. Pamiętacie?
Na scenie: Leningrad Cowboys, Warszawa, Wianki 2007.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Impreza była nagłośniona tak szeroko, że odnotowano nawet wizytę obcych.
Na zdjęciu: rozbawieni E.T. z kolegą, nie zamierzający chwilowo dzwonić do domu

TrzyKawki [ smok trojański ]
Blues Brothers się kłaniają ...

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Koniec łykendowych zabaw, trza na chlebuś robić, klienty czekają.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobranoc i kolorowych snów :-)
babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń..)))
a zatem....
Zakręc znowu długim lassem,
moze nie tak wysoko
i gwałtownie jak kiedyś
lecz wciąż
z poswistem
i poczuciem
kręgu
nad głową
z prześwitującym przez pętlę słońcem
cieniami na ziemi,
tam gdzie wiruje sznur,
kiedy rzecz sprowadza się
do spraw ostatnich
do tego, by jeszcze raz...
---->to dla ostatnich, istniejacych- mentalnych cowbojów....)))))

Deser [ neurodeser ]
Z niezwykłą radością, oraz rosnącym entuzjazmem zbieram się do roboty.

Widzący [ Legend ]
Cze smoki
Fajno jest chociaż jest tak do dupy.

rothonu [ Konsul ]
Czesc Widzące! Znacie sie na ramach? Znaczy pamieciach. Kurcze, mam jeden problem. Sprzet latal na takim zestawie:
DDR1: 256MB-PC3200-CL 2.5
DDR2: --
DDR3: 256MB-PC3200-CL 2.5
DDR4: --
Chce dolozyc jedna kosc 512MB-PC3200-CL 2.5, tego samego producenta, ale... kicha, sprzet uruchamia sie tylko z ta 512 i jedna koscia 256! Kiedy dokladam 3, sprzet sie przy odpalaniu wiesza, przeladowuje ciagle, ewentualnie podaje blad windy. Przy testowaniu pamieci komp widzi wszystkie kosci, cale 1G, ale XP sie nie chce odpalic. Probowalem wszystkich konfiguracji, kazdej kombinacji slotow i... nic. Ciagle tylko na dwoch kosciach chodzi, przy trzeciej kicha. Co to moze byc? Plyta glowna nazywa sie Gigabyte GA-8IPE1000.

Meganelle [ Konsul ]
rothonu, ja się nie znam, ale może po prostu musi być parzyście? Tzn. albo dwie, albo cztery, znający się będą wiedzieć, jak to się nazywa :)
[edit] poniedziałkowa głupawka może być gorsza od piątkowej, wystarczy zobaczyć, jak co poniektórzy dbają o widoczność swoich maili ---> Subject: Free shipment urgentissimo - ALERT ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT - ALERT -
rothonu [ Konsul ]
Wlasnie chyba nie, bo w opisie do plyty glownej wyczytalem, ze 3 tez mozna. I narsowali tabelke, gdzie sa narysowane umieszczenia kosci i ich rodzaj DS i SS (z jednej badz z obu stron ukladziki). Zrobilem jak nakazano, ale nie lata. Moze cos z tym Dualem, ktory sie nie wlacza automatycznie? Bo sytem wciaz pokazuje mi prace pamieci w single channel.

rothonu [ Konsul ]
A tak z innej beczki - dziwna rzecz zauwazylem. Kiedy chodze trzezwy po GW, to nie dosc, ze dostaje oklep, to jeszcze nic nie znajde. A jak laze po pijaku po najgorszych lokacjach, to nie dosc, ze mnie ani raz nie zabija, to jeszcze znajduje zlotka z runami zacnemi i zielone rzeczy tez. Wczoraj znalazlem zielona flaszke po winie. Nie wiem co tam z niej moze byc za uzytek, ale pewnie jakis jest, skoro zrobili :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
rothonu - O ile mi wiadomo, to płyty pracują w trybie dual channel, gdy identyczne pamięci mamy parami. Więc przy włożeniu trzech i to różnych raczej go być nie powinno. Więc chyba lepiej (o ile "samosię" to nie zrobilo) wyłączyć ten tryb w BIOSie. W odniesieniu do tej płyty i w kontekście niestabilności systemu fachmani piszą też coś niepochlebnie o funkcji Top Performance i sugerują jej wyłączenie. Ale można poczekać na zdanie fachowców.
Koputerowy Lajkonik TrzyKawki.
rothonu [ Konsul ]
Kawek, kombinowalem z tym dualem tak, ze chodzi on na DDR 1-3 i 2-4. Kitrałem te dwie 256 na podane, a 512 na inny. Ale tez nie rusza.

TrzyKawki [ smok trojański ]
rothonu - rzecz w tym, że moim zdaniem on nie powinien ruszyć i już! I będziesz mial single. Dualu mógłbyś oczekiwać, gdybys dołożył dwie 256-tki. I tak dobrze, że to nie RDRAM, tylko DDR-ki :-))) Sprawdź może jeszcze ustawienia BIOSowe dla tych dwóch podanych funkcji.

Widzący [ Legend ]
rothonu -> a wypróbowałeś wszystkie cztery wersje ustawienia? Może jeszcze być coś w BIOSie albo coś czego doświadczyłem kiedyś osobiście, niby takie same pamięci (co do typu) a moduły pracowały na różnych napięciach, jak ustawiłem to wyższe to się wszystko uspokoiło. Zresztą późniejsze rozbudowy zawsze są obarczone ryzykiem, moja rada sprzedaj te 256 dokup taką sama 512 i po krzyku.
3Kawki- z Ciebie to raczej Lejkoniak a nie Lajkonik;-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Od kilku tygodni kropli alkoholu w pysku nie miałem! <obrusza się>

Judith [ Senator ]
Boże, a jak ja się obżarłem i opiłem na tym ślubie z poprawinami - my liver officially hates me :]

sokoip [ Niggy Tardust ]
prezent ślubny zwraca się na wyżerce weselnej..... albo odwrotnie :D
(dlatego najlepiej inwestować w alkohol)

Deser [ neurodeser ]
Potwierdzam, że Trzykawki nie pija... *zalewa sie łzami smutku*. Przyjdzie mi umierać samemu :(
czy to już czy to już czy to teraz
czy w ten sposób czy w ten sposób się umiera
jak oswoić jak oswoić dzień ostatni
ile lat ile pozostało lat mi
czy to już czy to już czy to teraz
równy biedak równy biedak milionera
równy mąż równy mąż kawalerowi
równy wróg równy wróg przyjacielowi
miałem nadzieję że się nie starzeję
nic się nie zmienia prócz otoczenia
mogłem biegać prędzej mogłem zrobić więcej
mogłem być liderem brakło mi niewiele
czy to już czy to już czy to teraz
już za późno już za późno by wybierać
ile czasu ile czasu pozostało
czy to dużo czy to dużo czy za mało
czy to już czy to już czy to teraz
co zostaje co zostaje co zabierasz
czy rozumiesz czy rozumiesz swoje życie
czy to ważne czy to ważne jest odkrycie
------------------------------------------------
Akurat
Gilmar [ Easy Rider ]
Jak to zobaczyłem to, też jakos mi smutno...

Widzący [ Legend ]
Lubię takie klimaty, szczególnie że graja mi do roboty, pewnie znowu całonocnej.

Widzący [ Legend ]
Deserku ->

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący -----> Jak na całomocna robotę to ten kawalek stosowniejszy - na rano jestes gotów!

Widzący [ Legend ]
A Ty masz biedaku nocną zmianę? Tam u Ciebie to nawet nie ma co myśleć o piciu wyskoków jakichś, ciężki los uciskanych wyrobników.

Gilmar [ Easy Rider ]
Nie... Nie mam. Rano na 6.30 jadę do roboty.
Mam znowu napad goraczki bluesowej, od kilku dni siedże i słucham nocami róznych starych kawałków. To jakies uzaleznienie czy co...?

Widzący [ Legend ]
No to do spania, bardzo proszę, nie tam jakieś, ten Panie tego, bluesy, ojczyzna czeka na wydajność.

Gilmar [ Easy Rider ]
No tak, rozum przyznaje Ci rację, mam 4 godziny spania, to powinno wystarczyc.
Na dobranoc jeszcze taki milusi kawałek...
Dobranoc.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Marudzą i marudzą.

Gilmar [ Easy Rider ]
To kawki jeszcze nie śpią...?
Juz nie marudzę, ide spać... Nie chcem ale muszem. :-))
Branoc :-)

Deser [ neurodeser ]
Hookerem mnie? :) To ja powiem dobranoc przy białasie, którego lubię... za anoreksję ;)
TrzyKawki [ smok trojański ]
Ano nie śpią i jeszcze jakiś czas nie będą. Ale ... gdy tak spojrzałem na ową diaporamę, to nasunął mi się wniosek, że bluesmani nie są jednak specjalnie długowieczni jakoś. Z małymi wyjątkami ... Ciężki zawód, rdę, u nas pewnie zażądają emerytur pomostowych, albo coś ... albo dodatku za pracę w szczególnie niekorzystnych dla zdrowia warunkach ... A w ogóle, to mnie się też jakoś smutno ...
One bourbon, one scotch, one beer? I wódkę! Też chcę, kurka ...

Deser [ neurodeser ]
Punkowcy są za to długowieczni :D
(16 nakładek gitarowych jest w tyk prosciutkim kawałku, biedaki nie mogli zagrac raz a dobrze bo stale nawaleni byli) :)
branoc :)

Widzący [ Legend ]
A mnie niezbyt fascynował ten białas, za dużo muzyki a za mało mięsa. To juz te biedne punki są bardziej ekspresyjni.

Mysza [ ]
Z białasów, to zdecydowanie wolę tego... tylko nie wiem, czy większy z niego gitarzysta, czy brzydal... jako ciekawostka - na basie w ekipie SRV nasz rodzimy Kapitan Nemo w swoim słynnym "czerwonym" okresie... :P :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ołjess !
Branoc.

rothonu [ Konsul ]
Branoc? Raczej źińdybry :-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Czemu nie... żińdybry :-)
Pozwole sobie zaprezentować "Wejście Smoka"
Zgadzam sie z Widzącym a na poparcie jego słow przedstawiam - mało muzyki - samo mięso...

Deser [ neurodeser ]
Czeeee! :)
Jaki piękny deszczowy poranek, przynajmniej we wrocku.
Kawek - tak sobie myślę... normalnie musisz grać w Kombi :D ;)
Skoro o duchowej strawie od rana to emeryci rządzą. Król dubu wie co dobre

TrzyKawki [ smok trojański ]
Król Ubu? Jasne, że wie co dobre. Zwłaszcza jeśli chodzi o mięso.
Ubu: Tak, na moją zieloną świeczkę. Konam z głodu. Bardzo dziś jesteś brzydka, moja żono. Czy to dlatego, że mamy gości?
Ubica (wzruszając ramionami): Grrówno!
Ubu (chwytając pieczone kurczę): Ha! Głodny jestem, nadkąszę tego ptaka. To kurczę, mniemam. Niezłe.
Ubica: Co czynisz, nieszczęsny? Co będą jedli nasi goście?
Ubu: Starczy i dla nich. Już nie ruszę nic. Idź, żono, zajrzeć przez okno, czy goście się schodzą.
Ubica (Idzie do okna.): Nie widzę nikogo. (Przez ten czas Ubu ściąga płat cielęciny.)Aha, idzie rotmistrz Bardior i jego stronnicy. Cóż ty tam jesz, Ubu?
Ubu: Nic, trochę cielęcia.
Ubica: Och! Cielę! Cielę! Cielę! On zjadł cielę! Na pomoc!
Ubu: Na moją zieloną świeczkę, oczy ci wydrę.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Co to, spita? O tej porze?
I cośta uradziły z tymi RAMamy? że niby weszły te dwie mniejsze w jeden kanał, a nowa w drugi? 1,2 mniejsze, a 3 wieksza? Albo 1 i 3,4? Udałosię? Nic mi nie mówicie!
A tak w ogóle to zasilacz mi piszczy coś ... Głodny?
Deser - ty teraz drugą zmianę trzepiesz?

sokoip [ Niggy Tardust ]

Deser [ neurodeser ]
Kawek - i co z tego, że sie widzieliśmy:) Drugą :D
Na dobranoc Jane's Addiction :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Pamietałem :-) OK.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Wstawaaać! <zapiał ochryple>
Meganelle [ Konsul ]
No niestety, jeszcze prawie godzinkę trza posiedzieć...
Dziś mieliśmy ćwiczebny alarm pożarowy, nie wiem tylko, co za geniusz ustalił jego rozpoczęcie na godzinę 12-tą, czyli - u mnie w firmie przynajmniej - zwyczajowy początek pory obiadowej. W związku z tym gros ludzi na dany sygnał dźwiękowy zeszło na dół i miast na ustalone miejsce zbiórki ruszyło na podbój Złotych Tarasów :)

Widzący [ Legend ]
Czy zastałem Jolkę?

sokoip [ Niggy Tardust ]
jest tylko Ewka, ale płacze

Widzący [ Legend ]
Dzisiaj Ela straciła przyjaciela.

sokoip [ Niggy Tardust ]
Anna Maria też, smutną ma twarz

Widzący [ Legend ]
Wolę Baśkę z fajnym biustem.

Widzący [ Legend ]
Paputki, idem spać, pa pa pa....

sokoip [ Niggy Tardust ]
Na mnie mówią Małgośka.
no to dobranoc, w sumie dobrze bo mi się laski kończą :D

Deser [ neurodeser ]
Zawsze mogę jakąś pozyczyć :)

Lady_bułcia [ Chor��y ]
A sympatyczna panna Krysia ?

Mysza [ ]
Ja też mogę pożyczyć: dobrej nocy i takich tam... :)
A Lola dalej niech zmienia świat... :P

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
We Wroclawiu fajnie jest :)

Widzący [ Legend ]
No, fajnie jest. A o czym mówisz?
Bo jeżeli o rozkopach, wykopach, wybojach, wyjazdach, objazdach, korkach i genialnym oznakowaniu to popieram Twoje zdanie w całości.
Ps. W Gdańsku też straszna kicha z robotami drogowymi a będzie jeszcze gorzej.
Meganelle [ Konsul ]
Cały kraj remontuje drogi w miastach, szkoda tylko, że nie starcza sił i środków na nowe pomiędzy nimi.
Wczoraj w Szkle Kontaktowym widziałam SMS-a od widza (cytat niekoniecznie dokładny, ale sens zachowany): "Nie zaiwaniajcie tak z tym autostradami, bo nie nadążamy z TIR-ówkami" :D

Mysza [ ]
Drogi, jak drogi... w stolycy, dzięki remontowi torowiska przez całą długość Alei J., słowo "tramwaj" nabrało całkiem nowego wymiaru... :P
Meganelle [ Konsul ]
Mysza - Wy nadal gdzieś koło Korotyńskiego mieszkacie? To nie zazdroszczę, dojazd gdziekolwiek jest istną wyprawą.
Mnie by cała sprawa niemalże nie dotyczyła, gdyby nie to, że zlikwidowano mi bezpośredni autobus do pracy, za to w ramach zastępstwa dano taki, który dojeżdża do głównej siedziby mojej firmy, skąd wyprowadziłam się rok temu :)

sokoip [ Niggy Tardust ]
a wszystko to dla karetek pogotowia. Na Pradze szpitali mało, a R-ki potrzebne, dźgają ludzi, biją wszystkich i jeżdżą "na wariata".

TrzyKawki [ smok trojański ]
Co wy ... wiecie o remontach.
Meganelle [ Konsul ]
Kawek, bez bicia przyznaję się, że niewiele, pozostaje mi naiwna wiara że ci, którzy remontują wiedzą całkiem sporo :)
piokos, mógłbyś jaśniej?

TrzyKawki [ smok trojański ]
W tej wierze, Meg, moi ziomkowie pozostają już od dziesięciu lat :-D

sokoip [ Niggy Tardust ]
Meganelle => jaśniej o czym? :)
o karetkach na torowisku? mają kłaść asfalt pomiędzy torami, aby m.in. karetki mogły przebić się w godzinach szczytu na drugą stronę Wisełki.
o szpitalach na Pradze? jest ich mało (z marszu potrafię wymienić 2: na Grenadierów i Bródnowski, pewnie są jeszcze inne), w każdym razie mniej niż po lewej stronie Wisły.
o dźganiu i biciu? Po meczu jest wszystko możliwe :). Na Szmulki bym się po 20** nie zapuszczał.
czy o jeździe "na wariata"? OStrobramska, Trasa Łazienkowska, Grochowska... zresztą task to wszędzie jeżdżą :)
Meganelle [ Konsul ]
piokos, teraz już jasne, bo zastanawiałam się, czym te R-ki dźgają ludzi (i dlaczego) :D
Co do Szmulek to dwie moje ciotki tam mieszkały i z lat dzieciństwa pamiętam wycieczki z cywilizowanej Ochoty na Dziki Wschód, gdzie w opuszczonych kamienicach gnieździli się niebezpieczni Cyganie, w niektórych domach trzeba było uważać, żeby nie spaść razem z poręczą i schodami na sam parter, a kibelki były po jednym na piętro.
Parę lat temu pracowałam w Tepsie na Brzeskiej i choć początkowo strach był iść samemu Ząbkowską po zmroku (bez zmroku zresztą też), to jednak człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja i parę miechów później i po 22-ej na luzaka się łaziło. Nigdy nikt mnie nawet nie zaczepił ale wiem, że to marna pociecha, bo i jedna zaczepka mogłaby być wystarczająca...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Iiii , sokoip, to ja, D.D. (Dumny Dolnoślązak), z prawobrzeżnych, z marszu wymieniam jeszcze Szaserów i Instytut Kardiologii w Aninie. I wiem, że jeszcze jakiś okulistyczny jest :-D

sokoip [ Niggy Tardust ]
TrzyKawki => pewnie częściej bywasz na Pradze niżja :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ostatnio - niewykluczone.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokolenie

Deser [ neurodeser ]
Jakie tam znowu lenie? Z pracy własnie wróciłem... no :D
Kanon - skoro już dotarłes do wrocka to czekam na info kiedy doprowadzamy gród do ruiny :) Sobote mam wolną, wiec jutro po 22 mozliwe jest wszystko.
TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobranoc.

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyńdrobny...)))...jeśli mi go nie popsuje wizyta w Urzedzie Celnym....a bo dziś finiszuję dwie bzdury wymyślone przez łaskawie nam panujących...pierwsza....to własnie ciekawa procedura opłacania akcyzy za samochód...sama akcyza-pryszcz...jedyne 6 zł...ale żeby zapłacić musze a)jechać do oddalonego o 25 km rzeczonego urzedu...b)wypelnić dwukartkowa deklaracje w której stosowane terminy laikowi mówia tyle samo co chińskie robaczki, do tego jeszcze dwa wnioski i jedno upoważnienie. c)zapłacić 17 zł za wydanie zaświadczenia że akcyza została zapłacona (kwitek wpłaty nie wystarczy)-co wiąze się oczywiście z wizyta w głęboko ukrytym oddziale Poczty Polskiej i czekaniem około godziny dopóki lekko zabłąkana pani nie obsłuży stojacych przede mna trzech osób z podobnymi wpłatami. c)czekaniem w kolejce kolejną godzinę, aż zblazowany pracownik urzedu łaskawie zwróci na mnie swe wyprane z emocji oczy. d)kolejna podróżą trzy dni później w celu odbioru w/w zaświadczenia co oczywiście nie obędzie się bez przeczekania kolejnej godziny (w nerwach zresztą bo a nuż wniosek zaginał) - tak wiec za jedyne 23zł cała masa atrakcji niezwykle pożadanych.
...druga bzdura...ogłoszenie wyników matury, która odbyła się 8 tygodni temu...ale...koniecznie musiała byc oceniona przez wybitnych uczonych z drugiego końca Polski, a jako, że im się nie dowierza...ocena musi być zatwierdzona przez szanownych pracowników ministerstwa i po nabraniu mocy urzedowej (zwyczajowe kilka tygodni) dopiero wysłana do odpowiedniej placówki edukacji w celu poinformowania absolwenta czy może sie ubiegać o szacowne miano studenta czy też musi znaleźć inny sposób na niezarabianie pieniędzy....
...i tym optymistycznym akcentem:)...wdzięczna, że nie urodziłam się np w Rwandzie...udam się w świat ten zawiły...:))))
...(się rozpisałam jak nie przymierzajac urzednik)

tygrysek [ behemot ]
kiedyś Borysewicz śpiewał z Kukizem tak
Czasami pytasz mnie dlaczego tak tu jest
Chcesz, żebym odpowiedział
Dlaczego tyle zła i dokąd zmierza świat
Kto wiarę naszą sprzedał
Odpowiem ci, że ja do końca nie wiem sam
Choć już widziałem wiele
I uwierz, trudniej mi niż tobie tutaj żyć
Tyle mogę odpowiedzieć
Ref.
Bo tutaj jest jak jest po prostu
I ty dobrze o tym wiesz
Bo tutaj jest jak jest po prostu
I ty dobrze o tym wiesz
Wierzę w to, że przyjdzie czas
Wierzę w to, że zmieni się
Wierzę w to, że ty i ja
Obudzimy nowy dzień
ale do tego wszystkiego youtube mnie rozwaliło
cześć smoki :)

tygrysek [ behemot ]
staruchy pamiętają takie historie?

Widzący [ Legend ]
Borysewicz jest u mnie sześć pięter poniżej Muńka a Siekiera jak grała to ja już mało się interesowałem różnymi takimi. Kukiza cenię dość wysoko tak mniej więcej jak Kazika. Jak z tego wychodzi jestem starszy niż "staruchy" :-D

tygrysek [ behemot ]
to ja Muńka nigdy nie mogłem zrozumieć w przeciwieństwie do Borysewicza. ale pewno dlatego, że jestem młodszy niż ropa naftowa ;)

tygrysek [ behemot ]
a mogę sobie założyć nową Karczmę?

Widzący [ Legend ]
A czemu pytasz? Zakładaj.

Meganelle [ Konsul ]
Byłoby miło, jakbyś założył nam wszystkim, nie tylko sobie ;P

tygrysek [ behemot ]
jestem egoistą
kaman! ale za mną! :)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6582192&N=1