GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

koszt budowy domu

05.06.2007
18:50
smile
[1]

naughty_girl87 [ Pretorianin ]

koszt budowy domu

czy ktoś z was orientuje się ile orientacyjnie wyniesie wybudowanie domu parterowego z poddaszem i piwnicą (5 pokoi kuchnia i łazienka) nie licząc kosztów działki ??

05.06.2007
18:51
[2]

Dj Alien [ Konsul ]

ale same cegły ? czy z podłogą, pralką itd.....

05.06.2007
18:51
smile
[3]

alien75 [ Konsul ]

niezłe miejsce na zadawanie takich pytań

05.06.2007
18:52
[4]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Domek budowany w systemie kanadyjskim (lekka konstrukcja) - 150m2 ok 260-320 tys.

05.06.2007
18:53
[5]

Łysack [ Mr. Loverman ]

był już podobny temat... z tego co pamiętam około 600 tysięcy:)

05.06.2007
18:53
[6]

gereg [ zajebisty stopień ]

jesli technologia tradycyjna i sredniej klasy materialy wykonczeniowe, to jest to do zrobienia za ok 250-300 tys pln.

05.06.2007
18:56
smile
[7]

alpha4175 [ Jeep Driver ]

Zabierasz sie za budowę domu tutaj? :D

Bardzo trudno odpowiedzieć precyzyjnie na takie pytanie, zależy jaka technologia, jacy wykonawcy, jaki standard wykończenia, a wiadomo że wykończeniówka pochłania wszystko :P Zakładam 500tyś. ,a pewnie wyjdzie więcej...

05.06.2007
18:57
[8]

naughty_girl87 [ Pretorianin ]

cegły, tynk i okna
mebli i wyposażenia nie licząc

alien75 - na tym forum są osoby pracujące w różnych zawodach

Luke - na czym polega system kanadyjski ? bo ja sie mogę tylko domyślać...... chce sie upewnić ;)

05.06.2007
19:00
[9]

mikmac [ Senator ]

za 1500 z metra juz nie zrobisz, ale za 2500-3000 za metr powinno sie udac.

05.06.2007
19:05
[10]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

naughty_girl87 -> W skrocie jest to dom o konstrukcji szkieletowej z drewnianych belek. Caly swiat sie tak buduje, tylko u nas robia bunkry diabli wiedza po co.

05.06.2007
19:06
[11]

Łysack [ Mr. Loverman ]

pamięta i czy może znaleźć ktoś wątek w którym GOLowicze rozważali czy bardziej opłaca się kupić już wybudowany dom czy dopiero budować samemu? tam były podane orientacyjne ceny i do tego wywiązała się niezła dyskusja z tego co pamiętam:)

05.06.2007
19:07
[12]

Randone [ Konsul ]

walic koszt domu, lepiej zapytaj ile dzialka kosztuje. No chyba, ze mieszkasz na jakims zadupiu.

05.06.2007
19:08
[13]

Iceman_87th [ Senator ]

Stan surowy z porothermu za sredniej wielkosci domek - parter, poddasze uzytkowe (bez dzialki) to ok 300 tys. Do tego wykonczeniowka, meble, pierdoly w srednim standardzie to koszt ok 100-150 tys. Jezeli jednak w standardzie chcesz ogrzewanie podlogowe, rekuperacje, klime itp (standard podnosi sie glownie elementami zwiazanymi z cieplem bo wody ze zlotych rurek ani gazu nie zrobisz) to koszt moze wzrosnac o ok 20-30 tys.

ps. oczywiscie to wszystko jeszcze mozna upiekszyc np ogrodem, brukiem, zrodelkiem, droga z kostki szlacjhetnej, ogrodzeniem oblozonym kamieniem, np sheridanem Libetu itp. Moja firma robi takie male cudenka. Projekt ok 1000-1500 zl. Wykonanie zalezy - od skromnych 50 tys do ponad 500 tys (zdazaly sie takie "ogrodki" ;) )

05.06.2007
19:11
[14]

naughty_girl87 [ Pretorianin ]

Randone - działkę mamy

chodzi o to aby sie wybudować, podpiąć wodę prąd itp i mieszkać, wyprowadzić od rodziców i uwolnić od teściów :O , z czasem można sie urządzić

05.06.2007
19:12
[15]

frer [ God of Death ]

naughty_girl87 --> Koszty zależą od wielu czynników, od samej konstrukcji po rodzaj terenu na którym ma stać. Na pewno będzie to wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych ale jeśli chodzi o dokładne wyceny to proponuje poczytać fachowe czasopisma jak murator czy ładny dom, w których często takie kosztorysy są zamieszczane.
Ja na tyle wiedzy praktyczniej jeszcze nie mam, żeby rzucać konkretnymi liczbami, ale piwnica to nie zawsze jest najlepszy pomysł (głównie zależy to od poziomu wód gruntowych, bo sama izolacja typu ciężkiego to nie jest mały wydatek). Osobiście bardziej bym doradzał parter z poddaszem użytkowym.

05.06.2007
19:13
smile
[16]

szuru-buru [ Konsul ]



Tutaj masz wszystko podane w humorystyczny sposób...

05.06.2007
19:34
smile
[17]

Grzesiek [ Cezar ]

_Luke_ ---> podobnie trudno zrozumieć niektórym specom, że zamiast płyty żelbetowej można pokusić się o jakiś akerman albo dz :)

05.06.2007
19:36
smile
[18]

stanson [ Szeryf ]

Pytanie w temacie watku jest tak debilne, że az dziw, że ktos odpowiedział. Niektórzy się widze nawet starali (LOL) - widzę, sami spece tutaj.

Podłączę się więc pod watek: jaki jest koszt naprawy samochodu?
I przy okazji: ile kosztuje bilet do samolotu? :P

05.06.2007
19:41
[19]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Pewnie taki jak odkupienia wiosel.

05.06.2007
19:43
[20]

wysia [ Senator ]

Luke --> A wiesz moze ile kosztuje komputer?

05.06.2007
19:53
[21]

pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]

okolo 200.000 zl

05.06.2007
20:04
smile
[22]

frer [ God of Death ]

Grzesiek --> Akermana trzeba umieć zrobić, a u nas wychodzi na to, że tylko beton potrafią wylać. Z drugiej strony żelbet ma swoje plusy, a do tego jest dość uniwersalny. Można go używać do fundamentów, płyt tarasowych, wieńców, nadproży, itp.
Zresztą prawda jest taka, że wystarczy popatrzeć na naszych przyszłych "inżynierów". Ci najlepsi idą na mosty, drogi, albo konstrukcje. Na budowaniu domów kończą ludzie, którym aż strach cokolwiek powierzyć do wybudowania. :P

05.06.2007
21:03
[23]

Diplo [ Generaďż˝ ]

Pamiętaj że domek to nie takie chop siup. Do załatwienia jest kuuuupa pozwoleń. Jak się zabierzesz za to teraz, to masz szanse zdążyć wystartować z budową gdzieś w przyszłym roku ;) No i sama budowa też trochę musi potrwać (wyjątki stanowią właśnie kanadyjczyki, które stawiają Ci w jakieś 3 miesiące.

Warto też pamiętać, że dom jest tym tańszy im jest prostszy (tzn bryła jak najbardziej zbliżona do kwadratu (oraz bez wykuszy), plus max dwuspadowy dach, bez żadnych wydziwiasów (lukarn itp). Stan surowy zamknięty, to raptem jakieś 40- 50% kosztów. Całą resztę pochłania wykończeniówka, także warto się zastanowić nad samodzielnym wykończeniem domku, jeśli zależy Ci na oszczędnościach.

Piwnica, to z tego co kojarzę ok 20% kosztów stanu surowego otwartego, więc się zastanów czy to Ci jest niezbędne (zawsze można z poddasza zrobić strych (ew. postawić większy garaż). Pozatym, stawiając piwnicę narażasz się na koszty, typu osuszanie gruntów.

Podsumowując, tak jak napisał mikmac. Licz 2000 - 3000 za metr. Puki co..

05.06.2007
21:06
smile
[24]

raper741 [ Legend ]

05.06.2007
21:16
[25]

Robi27 [ Mes que un club ]

teraz mozesz liczyc 3tys za metr ale w trakcie licz sie, ze ta cena moze sie zmienic np. do 4tys

btw.
sam w tym roku wzialem sie za zagospodarowanie wiekszego strychu, liczylem na 30tys, a jestem w polowie i juz tyle wydalem :(

05.06.2007
21:24
[26]

frer [ God of Death ]

Diplo --> Jeśli wody gruntowe sięgają fundamentów, a nawet ponad nie, to najlepiej w ogóle sobie darować piwnicę, bo trzeba by stosować izolację która wytrzyma stały napór wody (zresztą jedynym wyjściem też jest chyba zrobienie płyty żelbetowej na podłogę). Koleś który akurat mnie tego uczył dobrze to porównał. Mówił że budowanie poniżej stałego poziomu wód gruntowych to jakby budowanie w basenie gdzie cały czas jest woda. Da się, ale po co. To tylko zwiększa koszty.

Co do samej budowy to trzeba brać pod uwagę niepewną sytuację na rynku materiałów budowlanych. Nie dość, że trzeba zamawiać z wyprzedzeniem to wątpię czy przy wzroście cen ktoś się będzie bawił w dawanie gwarancji ceny za jaką te materiały sprzeda. Trzeba się liczyć z tym, że teraz cegła kosztuje np. 3 zł, a za pół roku jak przyjedziecie odebrać to na składzie zawołają 5. :P

05.06.2007
21:25
smile
[27]

Krala [ Loon III ]

Tak na oko z 5000 $imoleonów ;-)

05.06.2007
21:55
smile
[28]

Iceman_87th [ Senator ]

frer---> nikt nie daje juz gwarancji. Zapisujesz sie na material i nie wiesz nawet po ile przyjdzie. Co prawda nie ze wszystkim tak jest, ale te podstawy jak welna, pustak, styropian, cement (to w ogole jest nieprzewidywalne), czy ostatnio nawet glupia papa drozeja z dnia na dzien. No chyba ze ma sie stalych dostawcow to wowczas mozna utrzymac ceny na miesiac dwa ale biedny detalista ma przechlapane na rynku - wspolczuje Wam :). Mi oplaca sie np ciagnac porotherm z Niemiec (a woza juz ze Sloweni czy Wegier a mialem tez oferte z Wloch ;) ), gdzie transport od reki zrzera mnie 3 kola netto i i tak to sie oplaca bo metr materialu kosztuje 70 zl a materialy z Polski tej samej cegly (nawet gorszej bo jakosc niemiecka to jest jakoŚĆ a nie jakoŚ) z Polski to koszt 90 zl :) Przedplaty juz tez nic nie daja.

Jeszcze gorzej jest np z maszynami. Chcemy kupic spycharke, zaplacic juz dzis ale odebrac po nowym roku (moze u nich stac na placu byle okres eksploatacyjny liczyl sie od daty zakupu) i co? Taki np CAT mowi- hola hola panowie. Mozecie wplacic ale to nic nie zmienia bo w styczniu CAT, jak to ma w zwyczaju czynic co roku, moze podniesc ceny i bedziecie musieli i tak kupic po nowej cenie z niewiadomo jakim kursem euro.

Obecnie rynek budowlany jest pojechany, a chyba najlepsze jest to, ze to wcale nie brak materialow na rynku pierwotnym od producentow ale PRZEDE WSZYSTKIM uklady i cicha umowa pomiedzy producentami. Jak ktos przetnie ten chory uklad to moze wreszcie cos sie ruszy. Poza tym polskie chore prawo. Zamiast byc tak, ze firmy kupujac placa ceny netto i panstwo nie musi wtedy zwracac VAT-u to u nas jest tak, ze kupujesz brutto a potem dopiero zwrotka. Chore!!

05.06.2007
22:03
smile
[29]

twostupiddogs [ Senator ]

Iceman_87th

"Obecnie rynek budowlany jest pojechany, a chyba najlepsze jest to, ze to wcale nie brak materialow na rynku pierwotnym od producentow ale PRZEDE WSZYSTKIM uklady i cicha umowa pomiedzy producentami"

Czysty wolny rynek, który oczywiście prowadzi w długim okresie do samoregulacji. A jedno jest pewne, w długim okresie wszyscy umrzemy ;)

"Jak ktos przetnie ten chory uklad to moze wreszcie cos sie ruszy"

A co to? jakiś socjalizm Ci się marzy? Interwencja państwa? Won!

05.06.2007
22:04
[30]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Powiedzcie coś więcej o tych kanadyjczykach? Na nasz klimat takie coś dobre jest? Zapewne z większą izolacją.. Ilu pietrowe może być?

05.06.2007
22:14
smile
[31]

Iceman_87th [ Senator ]

twostupiddogs---> a slyszales o niedozwolonych praktykach monopolistycznych i o tym, ze monopolista to nei musi byc wylacznei jedna firma? I ze mozna z nimi walczyc prawnie? Jak tepsa robila ci sztuczne podwyzki tlumaczac to kosztami zarzadu to pewnie ujadales, a teraz wyzywasz mnie od socjalistow. Slowka "won" prosze uzywaj do swoich kolegow z podworka albo towarzyszy partyjnych - do wyboru.

Chce cie poinformowac ze mi wszystko rybka czy ceny pojda do gory czy nie bo ja swoj dom wybuduje najpozniej do przyszlej wiosny (wiekszosc materialow juz mam a i ceny z upustami po 50 % i pozostale dosyc stale), pracuje w firmie ktora dzieki bumowi ma co robic i robi to za coraz to wieksze pieniadze (a co za tym idzie na pensje tez nie narzekam) i nie narzekam, a jedynie mowie co wiem o rynku budowlanym w Polsce. Skoro za granica kupie 30% taniej material niz w naszej kochanej Ojczyznie to sad, ze tu jednak cos nie gra jest conajmniej prawdopodobny. Tylko nie wyjezdzaj mi tu z tym, ze tamte panstwa juz sie pobudowaly bo ani Czechy ani Slowacja, ani Slowenia czy Wegry jeszcze sie nei pobudowaly.

NewGravedigger--> poszukaj w googlach "domy z drewna" "domy z paczki", "domy z bali" a takze wejdz na portal

05.06.2007
22:22
[32]

twostupiddogs [ Senator ]

Iceman_87th

Nie spinaj się, bo to niezdrowe :)

Powodzenia w próbie udowodnienia kartelu tudzież oligopolu. Jak zapadnie orzeczenie po 10 latach, niezależnie od wyniku to będzie to wielki sukces.

05.06.2007
22:32
[33]

Iceman_87th [ Senator ]

twostupiddogs---> mowilem ci juz, ze mi to rybka. Jestem spokojnym facetem - z zasady - i takie posty na forum nie sa w stanie podniesc mi cisnienia. Udowodnienie jest bardzo latwie tylko neiwielu chce sie tylek ruszyc. A zeby nie byc goloslownym jeden przyklad. Zolty kamien na podbudowy - rejon malopolski, slaska. Tak sie sklada ze: po pierwsze nie ma konkurencji bo kazda firma ma podobne ceny. po drugie podwyzki sa dokladnie w tym samym czasie wszedzie i to z miesiecznym wyprzedzeniem - oferty przychodza tego samego dnia (dziwne, gdyby byly rozrzucone w czasie o tydzien, ale w jednym czasie? jak sie dowiaduja o podwyzkach u konkurencji?); po trzecie wszystkie kamieniolomy naleza tylko do 3 osob; po czwarte ten kto zna tych panow wie, ze sa to bardzo bliscy przyjaciele. 1+2+3+4 - wyciagnac wnioski i zaczac drazyc. Tajemnica poliszinela.
A takich "ukladow" to moge pare od reki wymienic a znam tylko uklady w moich rejonach. A tak w ogole to czym sie zajmujesz o ile mozna zapytac? Znasz chociaz w przyblizeniu z autopsji rynek budowlany czy czytasz o nim tylko w gazetach i przy okazji wiadomosci w TVP czy Faktow?

05.06.2007
22:43
[34]

twostupiddogs [ Senator ]

Iceman_87th

Powiedzmy, że swojego czasu zajmowałem się prawem konkurencji w Polsce i w UE. Przejrzałem sobie ile statystycznie trwają różne postępowania w sprawie naruszenia konkurencji.

05.06.2007
22:47
smile
[35]

frer [ God of Death ]

Nie tylko na rynku materiałów budowlanych tak jest. Sporo jest branż teoretycznie wolnorynkowych, gdzie parę firm i tak dogaduje się między sobą. Nic im nie można udowodnić, a kasa płynie. :P

Iceman_87th --> No widać, że na temacie się znasz i siedzisz w branży budowlanej, więc z ciekawości chciałem o coś nie związanego z tym tematem zapytać, bo to mnie ciekawi.
Jak obecnie jest z rynkiem pracy w budowlance, bo ja dopiero jestem na poziomie studiów, ale jakoś dziwne mi się wydają informacje jakimi nas zalewają media, że teraz tyle miejsc pracy itp. Może i to prawda, ale jeśli chodzi o noszenie cegieł itp. Cokolwiek poza tym to jak patrzę po ofertach to czysta fikcja, bo bez doświadczenia ani rusz (no chyba że po znajomości), a znalezienie pracy jako praktykant jeszcze w czasie studiów to jakby spotkać jednorożca. Chociaż w sumie jeden mój kumpel załapał się na robotę w biurze projektowym, praktycznie cały dzień spędza wyłącznie obsługując ploter. :P
Właśnie mnie zastanawia to jak z tym jest, że prawie wszędzie szukają kogoś z doświadczeniem, ale nie ma gdzie tego doświadczenia zdobyć ? :)

05.06.2007
22:51
[36]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Pytanie w bardzo nieprecyzyjne i rozrzut cen moze byc ogromny tak wiec chyba nie ma co sie wysilac na strzelanie cen...
Sama konstrukcja dachu w zaleznosci od skomplikowania i sposobu przekrycia moze kosztowac np. drugie tyle co reszta albo 1/4 kosztow itd, ip, etc..
Juz nie mowiac o tym ze nalezaloby chociaz podac jakas przyblizona kubature i pow. tego budynku zeby wogole moc zaczac o czymkolwiek dyskutowac.

05.06.2007
22:54
[37]

Vader [ Legend ]

300k

05.06.2007
23:01
[38]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Cokolwiek poza tym to jak patrzę po ofertach to czysta fikcja, bo bez doświadczenia ani rusz (no chyba że po znajomości), a znalezienie pracy jako praktykant jeszcze w czasie studiów to jakby spotkać jednorożca. Chociaż w sumie jeden mój kumpel załapał się na robotę w biurze projektowym, praktycznie cały dzień spędza wyłącznie obsługując ploter. :P

Kolego, im wczesniej sie nauczysz zasady : "ufaj temu co sam zweryfikujesz" tym lepiej w zyciu na tym wyjdziesz, a przynajmniej zawodowym..
To ci napisal jednorozec, ktory z praktyka od konca IIIroku w 3 biurach projektowych (w tym u doktora) nie mial problemu. I to cos wiecej niz przerysowywanie i plotowanie rysunkow, choc opracowywanie dokumentacji projektowej to tez czesc tej pracy i warto ja poznac.
Proponuje mniej sluchac kolegow, wiecej dzialac, a mozliwosci i doswiadczenie same sie z czasem znajda.
pozdrawiam

05.06.2007
23:29
smile
[39]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Mój brat teraz wybudował dom. Parter i pierwsze piętro, garaż - w sumie jakieś 140 m2 na cześć mieszkalną (Izabelin pod Warszawą). Koszt samego domu, to jakieś 250 tyś. Teraz ceny jednak mocno poszły w górę, wiec za to samo pewnie zapłaciłoby się jakieś 300~350 tyś. I oczywiście dłuższy czas budowy (brat wybudował w rok, teraz wykańcza).

06.06.2007
20:11
[40]

Iceman_87th [ Senator ]

frer---> no poczatki w branzy sa naprawde ciezkie. Ja zaczynalem od "pomylki" na autostradzie pod gliwicami (jeszcze niedawno ciagali mnie po komendach w charakterze swiadka ;) ) , ale juz po miesiacu wiedzialem co i jak i przenioslem sie do konkurencji. 8 miesiecy spedzilem na budowie drog ekspresowych w charakterze iznyniera budowy, a potem to juz poszlo z gorki. Nastepna praca - zwolnilem sie po 2 miesiacach bo nie placili (jak nie placa to uciekaj zaraz i nie czekaj na to az zaplaca bo nie zaplaca !!). Potem wkrecilem sie do jednej z najwiekszych firm budowlanych na slasku, ale po roku zaczelo mnie denerwowac to ze zarabialem dla firmy miliony a dostawalem "marne grosze" (z perspektywy dzis) przy czym roboty po pachy. Wiec sie zwolnilem i przenioslem do podwykonawcy tej firmy (ach te znajomosci - zdobywaj kontakty bo to skarb!!!). Teraz juz sie nie boje straty pracy - w tydzien znajde cos podobnego dzwoniac do poznanych znajomych czy dajac ogloszenie w gazecie lub odpowiadajac na ogloszenia z gazety. Zreszta jak cos zawsze moge wrocic do tej firmy ze slaska (przez pierwsze pol roku regularnie dzwonili co 2-3 tygodnie czy nie chce wrocic ;) )

Reasumujac na poczatek zahacz sie gdziekolwiek, a potem poleci. Rob praktyki nawet jak nic nie bedziesz tam robic poza ksero i biegania po pietrach z papierami. Jak w CV pojawia sie 2 - 3 powazne wpisy od powaznych firm (nie firm kogucik) to znajdziesz prace wszedzie. Jezeli jestes po budownictwie to z pocalowaniem reki przyjma cie np w Buduimexie (zarobki beznadziejnie ale to juz dobra praktyka) czy np Warbudzie (od czasu do czasu robia masslapanki inzynierow - kroci nie zarobisz ale juz lepiej placa). Wiekszosc firm przyjmuje teraz bez doswiadczenia. O tych dwoch wiem na pewno ze tak robia. Natomiast kiedy juz odbebnisz te swoje 2 lata w roli inyniera budowy i zdobedziesz pieczatke z uprawnieniami wykonawczymi to juz nie bedziesz sie musial martwic prace i to calkiem dobrze platna (o ile jestes oczywiscie sprytny i masz prawdziwe atuty - ale to podstawa).

Jezeli chcesz zaczac w projektowaniu to czeka cie dluzsza droga bo bez papieru ani praktyki beda cie traktowac jak psa. Jets pare duzych firm, ktore zatrudniaja zaraz po szkole szczegolnie w branzach poszukiwanych tj elektryka, energetyka, robotyka itp. ale zazwyczaj wymagaja praktyki i doswiadczenia, chociaz niewielkiego.

06.06.2007
21:06
[41]

beowulff [ X ]

frer -> ludzi ktorzy sa chetni do pracy nawet bez dosiwadczenia tez sie szuka:)

A co do tematu, to jak juz poprzednicy mowili teraz zrobil sie dziki rynek, chodzby dzis odmuwiono mi na dwuch budowach betonu poniewaz zabraklo cementu:/
A co do kosztow robocizny to tez to moze roznie wygladac przedewszystkim trzeba wejs w teren i zobaczyc co tam jest a potem mozna okreslad dokladnie budynek.
Teraz robie dom piwnica, parter poddasze i moja wycena robocizny to ok 70 tys zl

Obecnie rynek budowlany jest pojechany, a chyba najlepsze jest to, ze to wcale nie brak materialow na rynku pierwotnym od producentow ale PRZEDE WSZYSTKIM uklady i cicha umowa pomiedzy producentami. Jak ktos przetnie ten chory uklad to moze wreszcie cos sie ruszy. Poza tym polskie chore prawo. Zamiast byc tak, ze firmy kupujac placa ceny netto i panstwo nie musi wtedy zwracac VAT-u to u nas jest tak, ze kupujesz brutto a potem dopiero zwrotka. Chore!!

Dokladnie tak, to co sie dzieje jest sztucznie nakrecone, np bylem u przedstawicieli cemmexu i powiedzieli mi wprost, ze nie sa wstanie produkowac tyle cemetu co trzeba bo wieksza czesc wysylaja za granice... a taka cena pustakow jest tylko i wylacznie przez winerbergera ktory dogadal sie z lejerem i robia monopol na rynku...

06.06.2007
21:40
[42]

maciula [ Generaďż˝ ]

Przymierzam sie do budowy domu tzn. jestem na etapie załatwiania formalności typu: umowa z dostawcami mediów, badania geotechniczne, adaptacja projektu. Dom jest z porothermu + ocieplenie ze styropianu,dachówka ceramiczna, pompy ciepła, rekuperator itp., piętrowy ok 160m2. Do stanu pod klucz wychodzi jak na razie 2500-3000 za m2. Kombinuję jak może być taniej.

06.06.2007
22:26
smile
[43]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

witam!

widze, ze na forum jest wielu specjalistow, wiec mam takie pytanie.
mam taki projekt:


ile wyniosloby mnie wybudowanie tego domu w wersji z garazem dwustanowiskowym? Chodzi mi o:
1) stan surowy zamkniety
2) stan surowy zamkniety plus podlogi (srednio-tanszy parkiet i takie same wykonczenia lazienek)

z gory dzieki za wszelkie odpowiedzi i wszelakie sugestie, szczegolnie te dokladniejsze i bardziej opisowe

06.06.2007
23:40
[44]

maciula [ Generaďż˝ ]

Ładny domek, ja wybrałem z Archonu "Dom w firletkach". U mnie ceny kształtują się w granicach 1500-2200 za m2 za stan surowy zamknięty, stan surowy otwarty od 1000 za m2. Ceny oczywiście w przypadku budowy domu przez firmy a nie sposobem gospodarczym.

06.06.2007
23:47
[45]

OzOr [ Generaďż˝ ]

Przepraszam a po co Ci badania Geotechniczne do budowy domku jednorodzinnego?

Nomem-omen, koszt mojego domu 5 lat temu o metrażu ok. 300m2 liczono na 200tyś zł. Mówię o stanie surowym zamknietym z ogrzeaniem podłogowym i kotłem olejowym DeDitrich czy jak to sie tam pisze.

07.06.2007
00:08
[46]

maciula [ Generaďż˝ ]

Mam w warunkach zabudowy

07.06.2007
08:19
[47]

frer [ God of Death ]

Iceman_87th --> Dzięki, na pewno z tych rad skorzystam. ;)

OzOr --> Nawet przy domku jednorodzinnym warto wiedzieć na czym się buduje. ;)

07.06.2007
09:39
[48]

Vader [ Legend ]

Prawda prawda. A jak nie, to chociaż obejrzeć piwnice u sąsiadów.

07.06.2007
09:51
[49]

Kaczorowy [ Generaďż˝ ]

Luke --> Caly swiat sie tak buduje, tylko u nas robia bunkry diabli wiedza po co.

Pewnie dlatego, by po każdym mocniejszym wietrze nie stawiać od nowa całego domu. Poza tym nie cały świat, a głównie Ameryka Północna. Popatrz co się dzieje w USA po każdym huraganie, a u nas najwyżej dach zerwie.

07.06.2007
09:51
[50]

Lookash [ Senator ]

Luke -- Bunkry? A powiedz, jak szybko idzie z ogniem taka "lekka konstrukcja"? :) Jak bardzo toksyczne są materiały w ścianach? Jak się coś zapali, to pewnie prędzej się zejdzie na raka płuc i mózgu niż od poparzeń. Mój kolega ma właśnie taki domek. Nie twierdzę, że wszystkie są budowane z takich materiałów, ale ja bym najpierw sprawdził, na czym polega sekret mnicha ;]

07.06.2007
10:36
[51]

Iceman_87th [ Senator ]

Kaczorowaty---> hmmm, wiesz, huragan to raczej silny wietrzyk. Domkow kanadyjskich w Polsce jest juz troszke i jakos nie slyszalem zeby odlatywaly z wiatrem. Jak w Polsce zaczniemy miec huragany to wowczas faktycznie bedzie bida, ale na razie....

Lookash--->acha, czyli uwazasz ze jak sie spali dach w domu murowanym a sciany zostana to nic sie nie stalo i mozna zarzucic dach i sie wprowadzic? W czasie pozaru pala sie glownie materialy wykonczeniowe i nie ma znaczenia czy masz dom z cegly czy drewna. I tak po duzym pozaze nie da sie w tym mieszkac. Poza tym sprawdz jaka jest odornosc ogniowa scianki z GKFu. A jakies to toksyczne materialy sa w scianach? Radioaktywne korniki? Wszystkie materialy stosowane do pomieszczen w ktorych przeywaja ludzie maja atesty PZH. Wymien te rakotworcze.

07.06.2007
10:59
smile
[52]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

maciula - twoj domek tez ladny. my odrzucilismy ten domek, bo jakos za skomplikowany nam sie wydalwal, a poza tym przerazil nas dach w wersji z garazem na 2 fury.
moge zapytac gdzie sie budujesz? my bedziemy budowac sie pod wroclawiem, i pewnie budowa ruszy na jesieni. mam nadzieje, ze uda mi sie zmiescic w 400k (patrz pkt. 2 poprzedniego posta). mamy sprawdzona ekipe. kierownik budowy niezly - jak zacznie budowac to na placu budowy mozemy sie pojawic dopiero po zakonceniu i juz z gratami do wprowadzania sie. dla mnie to dobre rozwiazanie, szczegolnie ze mieszkam teraz w UK, a na miejscu mam tescia, dla ktorego bedzie to juz 3 budowa i szwagra inzyniera budownictwa, wiec o realizacje raczej sie nie boje.

07.06.2007
11:03
[53]

frer [ God of Death ]

Lookash, Kaczorowy --> Lekkie materiały to nie tylko drewno. Coraz popularniejsze są różne bloczki z betonu komórkowego, z kruszywem keramzytowym i inne nowoczesne rozwiązania. Oczywiście nie są to materiały o takiej wytrzymałości jak beton, ale często nie wymagają dodatkowego ocieplenia i zmniejszają ogólny ciężar konstrukcji. Nie mówiąc już o lepszej izolacji akustycznej.
Co do huraganów to w USA też aż takich szkód nie robią. Prędzej tornada, ale one są w stanie zniszczyć nie tylko konstrukcje drewniane. Natomiast jeśli chodzi o palenie się materiałów to rzeczywiście drewno pójdzie szybciej z dymem, ale to jest jedna z jego wad i bierze się to pod uwagę budując dom. Co do innych materiałów to radzę poczytać dziennik ustaw i odpowiednie normy na ten temat, bo tam są informacje dotyczące ogniotrwałości i ich szkodliwości. Nic co by bezpośrednio komuś zagrażało nie zostałoby dopuszczone do sprzedaży. :P

07.06.2007
11:40
[54]

maciula [ Generaďż˝ ]

Ronnie Soak --> wybraliśmy wersję z garażem jednostanowiskowym - była brana opcja z dwoma stanowiskami ale przy tych kosztach za m2 zrezygnowaliśmy z tego, tym bardziej że zastanawiamy się nad pompami ciepła, a koszt ich instalacji nie jest mały. Buduję w Trójmieście.

07.06.2007
11:46
[55]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

maciula - jestem poki co zielony jezeli chodzi o techniki grzewcze, technologie itp itd. w sprawie budowy stanu surowego zdam sie na tescia (tzn. sciany, dach, etc), ale mam nadzieje, ze do tego czasu doczytam i bede mogl cos sam w kwestii wykonczenia wymyslec, szczegolnie, ze nie lubie jak ktos za mnie podejmuje decyzje... :P

07.06.2007
19:00
smile
[56]

Grzesiek [ Cezar ]

Iceman_87th ---> powiedz mi jedną rzecz - siedzisz w tej branży dłużej to będziesz wiedzieć :)
Jestem dopiero na II roku budownictwa na polibudzie krakowskiej. Teraz dostałem się na specjalność KBI. Póki co, żadnych praktyk, sucha teoria - książki i komputer.
Powiedz mi jakie mam szanse, że dostałbym jakąkolwiek robotę na jakiejś budowie?
Do kogo mam się zgłosić - do kierownika budowy?
W Krakowie od cholery budynków się buduje teraz, przed samą polibudą dwa apartamenty budowane przez Erbud.
Co dziwne chcę właśnie znaleźć jakąś robotę ze wzgląd na doświadczenie, wpis w papiery. Poza tym podciągnąłbym się trochę, patrząc i robiąc na takiej budowie. Zarobki to druga sprawa.
Reasumując - radziłbyś mi chodzić po takich budowach i się pytać, czy lepiej bić do jakiś biur projektowych? Jakie mam szanse przy zerowym doświadczeniu i wiedzy zdobytej przez 2 lata :)?

07.06.2007
19:10
[57]

frer [ God of Death ]

Grzesiek --> Nie wiem jak u was na WILu, ale na WIŚ praktyki budowlane w planie mamy dopiero po 4 roku i osobiście nie jestem z tego faktu zbytnio zadowolony, bo według ustawy do uzyskania uprawnień jest liczona praktyka już po 3 roku studiów magisterskich, ale oprócz praktyk w ramach planu zajęć na uczelni. :P
Nie wiem jak to u was jest, bo niezłe historie już słyszałem, ale my po 2 roku to możemy co najwyżej do łopaty iść, bo tylko teorią nas karmią (mech bud, wytrzymka, itp.).

07.06.2007
19:25
[58]

Grzesiek [ Cezar ]

frer ---> widzę, że brać studencka PK na Golu jest :) Ja mam "praktyki" 16ego czerwca z ... mechaniki gruntów. Niby w planie jest, że ma być 2 tygodnie praktyk. Jak na razie zajęcia wyglądają tak, że jedzie się na mechaniczny w sobotę i robi się odwierty - ostatnia kumple z grupy siedzieli 11 godzin ... Nie wiem jak to będą przeliczać, w karcie mamy osobny rekord na ocenę z praktyk :)
Póki co tak samo - sama teoria, wytrzymka. Najbardziej boli mnie to, że mam przed oczyma jakiś przekrój - np. konstrukcji dachu, stropu - i naprawdę ciężko jest sobie to wyobrazić w praktyce. Znacznie fajniej byłoby, gdyby uczelnia miała jakieś znajomości i studenci mogliby iść na budowę i tam patrzeć co i jak. Według mnie o lepsza wiedza by z tego była :)

07.06.2007
19:25
[59]

Iceman_87th [ Senator ]

Zacznij od tego co to za studnia. Jak dzienne to bedzie ci bardzo ciezko wiec zapomnij o czyms na stale. Jezeli wieczorowo to masz szanse nawet na stala prace. W przypadku dzienych zawsze zostaja praktyki wakacyjne. Ja bym zaczal od zlozenia CV w paru krakowskich firmach najlepiej duzych - do malych mozna przejsc pozniej o ile zaproponuja stosowna kaske i wiesz ze PLACą ;). Do kierownika budowy nie masz co isc bo i tak odesle cie do biura -ma waznejsze sprawy na glowie :)o ile ma biuro :) Jezeli nie ma odpusc sobie. Mozesz zlozyc papiery np do Warbudu - masz oddzial poludnie w Krakowie, zloz do Budimexu - jak pisalem wczesniej czesto zatrudniaja bez doswiadczenai ale raczej po studniach. Nawet jak sie nie dostaniesz to twoje papiery beda tam lezec (firma 2 lata ma cie w bazie i zazwyczaj dzwonia do tych z bazy).

A co do tego co wybrac to juz musisz zdecydowac sam. Ja preferuje takie pol na pol - budowa ale tez papierologia stosowana typu kosztorysy, negocjacje handlowe z tym zwiazane, uzgodnienia, kupno sprzetu, logistyka i pare innych rzeczy. Budowa ma swoje plusy i minusy. Zarabia sie zazwyczaj lepiej ale z kolei dluzej sie pracuje. Np Warbud, ktory w Krakowie troszke buduje, na budowach pracuje ok 56 godzin tygodniowo, natomiast w biurze 8 dzienie i dniowka z glowy. Za to na budowie zawsze wiecej sie dzieje i jezeli sie nadajesz na budowe (a nie kazdy sie nadeje), to na pewno wiecej sie nauczysz i nie urosnie ci brzusio na starosc ;)

Niestety wiedzy nie masz zadnej po 2 latach. Wiem to po sobie. Te ostatnie lata nauczyly mnie wiecej o temacie niz te pierwsze, natomiast i tak po studiach zobaczysz, ze wiesz malo :) Najlepszy moment zeby zaczac prace to wg mnie trzeci rok studiow bo:
- mozesz juz zbierac na uprawnienia a do konca studiow masz zazwyczaj 2 lata czyli juz po studiach mozesz zdawac na uprawnienia wykonawcze (z projektowymi jest trudniej bo musisz miec rok na budowie i 2 w biurze)
- zazwyczaj jest mniej zajec na uczelni

07.06.2007
19:38
smile
[60]

Grzesiek [ Cezar ]

Planowałem właśnie coś na wakacje zachycić :)

Spróbuję tak jak mówisz ... trochę głupio mi tak puste CV zanieść - mam na myśli doświadczenie zawodowe :) No, ale kiedyś trzeba zrobić pierwszy krok ;-)

07.06.2007
20:04
[61]

frer [ God of Death ]

Grzesiek --> Ja miałem w zeszły weekend praktyki z hydrologii, teoretycznie trzydniowe, a trwały 6h, bo w stróży gdzie się odbywały w jakimś ośrodku polibudy nawet nie było czystej bieżącej wody. W zeszłym roku mieliśmy z miernictwa to przez 2 dni po 5h w parku koło polibudy bawiliśmy się tachimetrem. Nie ma to jak zajęcia praktyczne na naszej ulubionej uczelni. :P
Poza tym możesz się cieszyć, że macie już coś z konstrukcji. My dopiero w tym semestrze zaczęliśmy rysować rzuty i przekroje domów. Pomijam już kompetencje naszej kadry nauczającej, ale same projekty które mamy robić są w ogóle bezsensowne. Z drugiej strony to i tak lepsze niż projekty z rozwiązywania ustrojów statycznie niewyznaczalnych metodą sił i przemieszczeń, które nic konkretnego nam nie dają. :P
Btw my niedawno z budownictwa ogólnego mieliśmy wyjście na budowę na dwie godzinki dzięki znajomościom babki z którą mamy wykłady, ale nawet nie wiem co tam było, bo nie chciało mi się iść. :P

Iceman_87th --> Co do tego kiedy najlepiej zacząć pracę to chyba chodzi ci, że po trzecim roku, bo dopiero wtedy praca liczy się do praktyki jeśli chodzi o uprawnienia, a zresztą nie wiem jak tu u kolegi z sąsiedniego wydziału, ale u nas największy hardcore zaczyna się właśnie na 3 roku (teoria sprężystości, metody numeryczne, mechanika gruntów, fizyka budowli, konstrukcje metalowe, itd.). Potem powinno być już tylko z górki. ;)

07.06.2007
20:04
[62]

sebekg [ Generaďż˝ ]

jezeli murowany to koszty srenie za 1m2 ok 1500-2500zl

jezeli drewniany od 300-600 zl za m2

07.06.2007
20:08
[63]

Diplo [ Generaďż˝ ]

sebekg ---> Na szkieletowce do tej pory nie zwracałem swojej uwagi, ale faktycznie są aż takie tanie?!

Nie przesadziłeś przypadkiem? No i czy mowa o stanie surowym otwartym czy pod klucz?

07.06.2007
20:09
smile
[64]

Iceman_87th [ Senator ]

frer---> dokladnie :)

sebekg---> nie masz szans za 600 zl tego zrobic a tymbardziej za 300 :) Nie wiem skad masz takie ceny. Jak za tyle mi wybudujesz to jutro podpisujemy umowe :)

07.06.2007
20:46
[65]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Najlepszy moment zeby zaczac prace to wg mnie trzeci rok studiow bo:
- mozesz juz zbierac na uprawnienia a do konca studiow masz zazwyczaj 2 lata czyli juz po studiach mozesz zdawac na uprawnienia wykonawcze (z projektowymi jest trudniej bo musisz miec rok na budowie i 2 w biurze)


To tylko teoria, bo uprawenien juz nie dostaje sie z przydzialu a najpierw trzeba je zdobyc, co czesto nie jest takie proste, zwlaszcza jak komisja jest odpowiednio nastawiona do wieku aplikanta, hehe.
Po drugie, proponuje jednak z tymi uprawnieniami dla wlasnej korzysci cierpliwie poczekac, uczciwie popracowac i "dojrzec", zeby potem czasem bardzo szybko ich nie stracic (lub gorzej)...
Niestety taki niewdzieczny fach.

07.06.2007
21:29
[66]

frer [ God of Death ]

mos_def --> Praktyka i tak się przyda, więc im wcześniej się zacznie pracę tym lepiej. Poza tym no offence, ale tekst "proponuje jednak z tymi uprawnieniami dla wlasnej korzysci cierpliwie poczekac, uczciwie popracowac i "dojrzec", zeby potem czasem bardzo szybko ich nie stracic" naprawdę mnie rozśmieszył. Przecież nikt nie wymaga kierowania wielką budową od kogoś kto co dopiero uzyskał uprawnienia. Ich posiadanie daje jedynie taką możliwość i w pewien sposób podwyższa status inżyniera (lepsze zarobki itp.). Ostatnią sprawą jest to, że o ile mi wiadomo zdobycie uprawnień to nie jest takie hop siup, zaliczyłeś 2 lata na budowie to masz papierek.

07.06.2007
21:34
smile
[67]

Grzesiek [ Cezar ]

Powiedzcie mi jedno. Jak będę pisać CV to mam skończyć na wykształceniu średnim, czy jakoś uwzględnić dotychczasowe 2 lata studiów?

07.06.2007
21:43
[68]

frer [ God of Death ]

Grzesiek --> A wysyłasz do którejś z tych firm ?? Bo ja też o tym myślałem, ale zobaczyłem, że jedna chce tylko studentów min 3 roku, a druga 4. Nie wiem czy w ogóle próbować swoich sił teraz czy nie zaczekać jeszcze roku. :P

07.06.2007
22:18
[69]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Ich posiadanie daje jedynie taką możliwość i w pewien sposób podwyższa status inżyniera (lepsze zarobki itp.)

Tak to chyba tylko w firmie rodzinnej ;)
W Polsce sa takie realia ze nikt nie placi za "prestiz" tylko za konkretna korzysc.
Jesli masz uprawnienia - dostaniesz wiecej, ale ich uzywaj, zwlaszcza jesli chodzi o bardzo mlodych izynierow, a oczekiwania do podpisywania sa duze.
Jesli chcesz miec uprawnienia dla "mozliwosci" to ok ale nie licz na nic wiecej jak pare groszy dodatku, hehehe, to nie zachod gdzie kazdy papier to konkretna kasa...

07.06.2007
22:43
smile
[70]

frer [ God of Death ]

mos_def --> Co do tej kasy to może masz rację, ale i tak uważam, że najlepiej starać się o uprawnienia jak już tylko można to zrobić (chyba że ktoś sam się jeszcze nie czuje za pewnie do samodzielnej pracy, bo to jednak spora odpowiedzialność). Sam chociaż wątpię żebym w czasie studiów był w stanie nabić wystarczająco dużo praktyki to chciałbym uzyskać uprawnienia gdzieś tak około 25 roku życia, żeby potem już mniej więcej się ustawić do trzydziestki. :)

07.06.2007
23:14
[71]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Chcialem tutaj cos napisac ale chyba zostawie cie juz samego z myslami i marzeniami ;)
pozdrawiam

08.06.2007
22:06
[72]

Grzesiek [ Cezar ]

Może mi ktoś będzie mógł pomóc.

Rysuję w cadzie rzut stropu gęstożebrowego DZ-3, rozstaw żeber przyjąłem 60 cm.

Tylko mam problem - mianowicie żebro trafia w komin. Przy drewnie nie miałem kłopotu - wymian.
A w przypadku gęstożebrowego to normalnie mam to oprzeć na kominie?

Byłbym wdzięczny, gdyby koledzy po fachu mogli zerknąć na dwa rzuty stropów - bale z ociepleniem i dz-3 - i powiedzieć czy coś jest nie tak jak powinno być:




Krytykę przyjmę z godnością :) Trochę za grube linie, ale to dlatego, że na PDF drukowane.

08.06.2007
23:12
[73]

Grzesiek [ Cezar ]

^

09.06.2007
09:47
smile
[74]

Grzesiek [ Cezar ]

Żaden inżynier już tu nie zagląda?

09.06.2007
10:09
[75]

Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]

Polecam zajrzeć do Muratora, w ktorymś z tegorocznych wydań problem taniego (nie w negatywnym tego słowa znaczniu) budownictwa domków jednorodzinnych był szeroko omówiony, wraz z przykładami, cenami, projektami i wywiadami z ludźmi którzy się do tego zabrali.

Wydanie było chyba z marca, ale głowy nie dam sobie uciąć ;) Jeżeli jesteś s Warszawy lub okolic to zapraszam do Biblioteki Wzornictwa Przemysłowego (ul. Świętojerska 5/7 IWP 2 piętro) znajdziesz na ten temat dużo.

09.06.2007
10:27
smile
[76]

Kubek2006 [ Pretorianin ]

zależy gdzie chcesz to wybudować

09.06.2007
10:30
[77]

frer [ God of Death ]

Grzesiek --> W skrypcie Śliwińskiego pisze "Belki stropu DZ-3 powinny opierać się na ścianach grubości t>=20 cm, przy czym głębokość ich oparcia nie może być mniejsza niż 8 cm.". Więc trudno mi dokładnie powiedzieć jak to ma wyglądać w przypadku gdy jest komin, ale jeśli przewody kominowe nie są dodatkowo zabezpieczone (np. jakimiś wkładkami) tylko są z cegły pełnej to wątpię żeby bezpośrednio na kominie można było oprzeć belkę. :P

09.06.2007
10:38
[78]

Grzesiek [ Cezar ]

Znalazłem coś takiego:

Idąc za tym 12 cm, czyli oparcie na całej szerokości cegły od komina byłoby okej. Ale szpeców lepiej się spytać :)

Póki co idę wypożyczyć:

Może tam czegoś ciekawego się dowiem :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.