SirRuczek [ Junior ]
DragonLance
Czy ktoś czytał któreś z tytółów DragonLance?
Ja czytałem "Legende o Humie" i bardzo mi się podobała...
Przybliżam się do kupienia następnego tomu ale nie wiem czy się opłaca.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Czytałem do pewnego momentu wszystko co się u nas ukazało. Nie jest to nic wielkiego, a część nawet podpada pod określenie "gniot". W sumie chyba najlepsze są podstawowe "Kroniki DL", czyli te wszystkie książki ze smokami w tytule.

YogiYogi [ Konsul ]
Tak - kroniki DragonLance byly ok - szczegolnie dwa pierwsze tomy, ktore przypominaja spisaną żywcem sesje gry RPG.
Potem troche widac ze autorzy (z tego co pamietam nie jest to dzielo tylko jednej osoby) troche sie zakrecili w fabule ale koniec koncow jest ok.
Reszty ksiazek z tej serii nie czytalem - wiec nie bede sie wypowiadal.

Cainoor [ Mów mi wuju ]
Bardzo fajne książki wprowadzające w świat fantasy. Nie jest to może literatura wysokich lotów, ale bardzo szybko się czyta i naprawdę mi się podobało. Czytałem wszystkie kroniki o smokach, a także o Raistlinie.
bartushan [ zjem Twój mózg ]
Ja swoja ustna mature z polskiego oparlem na tych ksiazkach, sa swietne faktycznie szybko sie czyta przyjemnie. Szkoda tylko niektorych postaci :(
Haron [ the boatman ]
Przygodę z Dragonlance polecam zacząć od Kronik tomy 1-3. To były pierwsze książki, które ukazały się w tej serii. Jeżeli chcesz przerobić całą serię to później polecam Kuźnię dusz i Towarzyszy broni, gdzie poznasz dzieciństwo braci Majere. Dlaczego w takiej kolejności? Będziesz znał już większość postaci, a czytanie o ich dzieciństwie i początkach, znając późniejsze skutki przyniesie Ci dużo więcej frajdy niż gdybyś poznawał wszystko po kolei. Następne w kolejności powinny być Legendy (też 3 tomy), gdzie akcja następuje kilka lat po Wojnie Lancy zakończonej w Kronikach. Po tym Kroniki tom 4. Jest jeszcze najnowsza Wojna Dusz, także warta przeczytania, ale to już zostaw sobie na deser.
Mam ponad 20 książek z tej serii i polecam jedynie te napisane przez Margaret Weiss i Tracy Hickmana, lub przez jednego z tych autorów + ktoś inny w kooperacji. Reszta to badziew z wyjątkiem wspomnianej "Legendy o Humie".
Jeżeli chodzi o sam świat, to jest to jeden z moich ulubionych. Zwłaszcza spojrzenie na magię mi się podoba. Są trzy zakony, które po mimo skrajnie różnych ideologii i celów, wspólnie służą dobru magii. Ciekawie też zaznaczono ingerencje bogów w świat ludzki. To praktycznie oni nadają sens dziejom i przemianom świata.
Na wielkie uznanie w książkach Wiess i Hickman zasługują wykreowane postaci. Raistlin Majere, kilka lat temu został wybrany w pewnym internetowym plebiscycie drugim po Gandalfie, najpopularniejszym czarodziejem z powieści fantasy. Jest to arcyciekawa postać, nie spotykana w żadnej innej książce i bardziej go lubię niż wspomnianego wcześniej czarodzje ze Śródziemia. Jest to postać kontrowersyjna i często nie podlegająca jednoznacznej ocenie w sferze etycznej czy moralnej.
Kolejną ciekawą osobistością jest Tasslehoff Burrfoot, zwariowany przedstawiciel rasy kenderów, który w każdej powieści wnosi niespotykaną dawkę humoru. Jego przygody, dialogi i zachowanie potrafi rozbawić czytelnika do łez i choć często wydaje się lekko irytujący, to cała powieść dużo zyskuje dzięki jego obecności.
Poza tym w kręgu głownych bohaterów mamy także Caramona Majere, bliźniaczego brata Raistlina, tępego osiłka o dobrym sercu. Upartego krasnoluda Flinta Fireforge'a, mądrego i szlachetnego wyrzutka o zdolnościach przywódczych Tanisa Półelfa, podstarzałego sklerotyka-czarodzeja Fizbana i wielu wielu innch. Wszyscy są na tyle ciekawi i niezwykli, że żadna ksiażka z cyklu Dragonlance, tkóra wyszła spod ręki Weiss i Hickmana, nie znudzi się żadnemu czytelnikowi lubującemu się w klimatach fantasy. Polecam.
Mam nadzieję, że tym opisem zachęciłem Ciebie SirRuczek, a także innych czytających to forum do zapoznania się z tą bardzo ciekawą i oryginalną (jak na fantasy) lekturą.
squallu [ saikano ]
ja czytalem tylko jedna ksiazke osadzona w świecie Dragonlance Bohaterowie tom III Szczęście Łasicy i niestety przynajmniej ta ksiazka to takie sobie przecietne czytadełko istnieje setki lepszych ksiażek.
gladius [ Subaru addict ]
Jest to literatura II kategorii, nawet jak na fantasy, ale młodym miłośnikom rpg raczej się spodoba.
Haron [ the boatman ]
gladius->
zgadzam się, ale pomimo iż pierwszą część kronik czytałem jako gówniarz z 7 lat temu, to nadal wracam do tych książek z sentymentem. niby gdzieś to już było, niby oklepane bo elfy, krasnoludy itd. ale przygoda i postaci na tyle interesujące, że pomimo iż wyrosłem już z fantasy, to jednak nadal przyjemnie mi się to czyta. ;)