GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 570

04.08.2002
20:43
[1]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 570

Witamy w naszych skromnych progach :-)

Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła sie kolaborować z liczem Szamanem i służyc mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki, Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porzadku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś, obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała sie o fakt przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije soczek pomidorowy, mi5aser - etatowy stały klient, ostatnio rozgląda się nerwowo wyczekując na moment kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się on także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu Tygrysek i rozgląda się jeszcze bardziej nerwowo niż mi5aser, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnoscią wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Kroku dotrzymuje Admirałowi Pellaeonowi niejaki Viti, który dzielnie dotrzymuje towarzystwa obsłudze i gościom oraz dyskutuje o Star Wars i jest generalnie grzeczny, chociaż jego sub-nick sugeruje demona... ;) Nick Grzecha natomiast sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej ;-)
Odwiedzał nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz czekamy, aż powróci do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu przychodzi na zieloną herbatę, bo już wrócił z Japonii !!! (choć na pewno do niej już tęskni). Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr. JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Rankiem zjawia się też krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i stoczonych walkach. Nemeda też gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi sie od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;)
NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Yosiaczek zaś wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania...Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;)
AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona, za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :)
Widziano nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-)
Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze dogrzewane, a latem klimatyzowane) .
"Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiajacych rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabosc ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

04.08.2002
20:43
[2]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

1

04.08.2002
20:43
[3]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

1

04.08.2002
20:43
[4]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

1

04.08.2002
20:44
[5]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Kto wygrał??

04.08.2002
20:44
smile
[6]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Buehehehe, Shadow, wymiatamy :-))) Long Live the Empire!

04.08.2002
20:45
[7]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

hehe, Viti aż sie rozdwoił zeby wygrać, ale na nic się to zdało ;-)))

04.08.2002
20:51
[8]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Dobra, dzisiaj jeszcze posiedzę normalnie, ale na razie wybywam na troche na rowerek.

04.08.2002
20:56
[9]

Szaman [ Legend ]

Cholera, nie mialem szczescia z ta nowa... ;) Admirale: Ta ulewa to tak ni z gruszki ni z pietruszki sie zerwala... ale wizualne efekty - mistrzostwo swiata! NAjpierw pojedyncze krople deszczu, a pozniej delikatny, ale z kazda chwila rosnacy i wzmagajacy szum... odwrocilem sie i zobaczylem TO... Jezioro jest dosc szerokie (ladne kilkaset metrow), wiec widzialem sciane wody z duzej odleglosci... ufff... ale to bylo przezycie... :))) Shadow: Ze strony ISY. Nie wiem czy to wszystko co zamowilem, ale po kwocie sadzac tak... ;))) A z Goblinem jeszcze sie nie kontaktowalem - za duzo kasy bym musial wysuplac jak na jeden miesiac - ale kto wie... ;))) Viti: A kto mogl wygrac, kiedy MNIE nie bylo... ;PPPPP

04.08.2002
20:57
[10]

Yoghurt [ Senator ]

A ja własniw róćiłem... Pojechałem do Empiku, a skończyęłm w kinie na "40 dniach i 40 nocach"... Film wymiata:) A do EMPiKu w końcu nie byłe, cholera jasna:) Wtam ponownie!

04.08.2002
21:00
[11]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Szaman-->mój błąd. Chodziłoczywiście o stronę Maga, a ty za mna powtórzyłeś ;-))) u mnie cenowo była podliczona zawartość paczki.

04.08.2002
21:04
[12]

Szaman [ Legend ]

Shadow: No tos mnie lasnie podpuscil! :)))) Yoghurt: A ja po raz pierwszy od ponad miesiaca w koncu musze do EMPiKu zajrzec jutro... ;P

04.08.2002
21:05
[13]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Szaman-->ze spostrzegawczości dostałeś dwóję ;-))) Kupiłeś też przygody do ED?

04.08.2002
21:06
smile
[14]

Yoghurt [ Senator ]

Ja bym tydzień bez zaglądania tam nie wyrobił :)

04.08.2002
21:09
smile
[15]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Koniec żartów. Autentycznie się wkurwiłem. Pierdolone łącza. Cały czas wszystko było ok. żeby na minutę przed, forum nie chciało się odświeżać. Chyba zaraz sobie zagram w DOA2 coś czuję że będą rekordy.

04.08.2002
21:10
[16]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Yogh-->W czasie roku szkolnego/akademickiego zaglądam do empiku tak co drugi dzień. A teraz to raz na tydzień.

04.08.2002
21:12
[17]

grzech [ Generał ]

witam ponownie :) Viti -> odsloniles od czasow moich wyczymow jakies nowe wdzianka dla postaci? Szaman -> a kiedy do ciemnej srobki byliscie w 3-city???

04.08.2002
21:13
[18]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Szaman - Szczerze mówiąc twoja historia jest niczym w porównaniu z tym co przeżyłem na Zegrzyńskim. Była walka o życie, żagłówka praktycznie już się wywracała. Grzech - Zaraz to ja skasuję sejwy żeby mieć co robić do czasu zjazdu.

04.08.2002
21:13
[19]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Viti-->przy zakładaniu miałem to samo. Szanse były równe dla wszystkich.

04.08.2002
21:16
smile
[20]

Yoghurt [ Senator ]

Szadoł- heh, ja przez cały rok zaglądam tam przynajmniej co dwa dni, choć najchętniej to siedziłbym tam parę godzin dziennie :)

04.08.2002
21:19
smile
[21]

Magini [ Legend ]

Dobry wieczór :-)) Witam Panów :-) Szczególnie miło witam Vitiego i jego p.......ne łącze ;-)) Shadowmage - znaczy się, że jak się widzimy, to Ty rzucasz się przede mną na kolana? ;-))) Może być. Trzymam Cię za słowo ;))

04.08.2002
21:19
smile
[22]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Shadow - Nigdy nie mów mi o szansach ! ...Never tell me the odds !

04.08.2002
21:21
smile
[23]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Magini - Witaj Słoneczko Ty Nasze :-)))))))))))) ...Ja to umiem budować nastrój ;)

04.08.2002
21:22
smile
[24]

Yoghurt [ Senator ]

O, witamy Mag! (tylko na tyle przy tych temperaturach mnie stać...)

04.08.2002
21:22
[25]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Viti-->a to czemu? Mag-->eee, ten tego, czy to konieczne? To była tylko taka figura retoryczna ;-))) Poza tym, kto mi potem spodnie wypierze??? Yogh-->Ja też. Swietnie sie tam czyta ksiażki i komiksy ;-)))

04.08.2002
21:23
smile
[26]

Magini [ Legend ]

Viti - nooooooo, widzę uśmiech :-))) Yoghurt - rozumiem , rozumiem. Jeśli temperatura, to rozumiem doskonale ;-)

04.08.2002
21:24
[27]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Shadow - Widać żę z Ciebie taki fan SW. Jak ze mnie erpegów :>

04.08.2002
21:25
[28]

Magini [ Legend ]

Shadowmage - hmmmmmm.... tylko figura? do tego retoryczna? Łłłeeeeeeee... ;-)))

04.08.2002
21:28
smile
[29]

Yoghurt [ Senator ]

Szadoł- najlepszy tekst, jesli chcesz zwabić gdzieś kumpla: cośtam cośtam cośtam ZA DARMO idzie bez namysłu- jak za darmo, to bierze cokolwiek:) Z tego sdamego powodu chodzi się do Empiku- nie płącisz, a czytasz :D mag- dziękuję za zrozumienie :)

04.08.2002
21:32
[30]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Viti-->dokładnie, a może nawet jestem jeszcze większym dyletantem w tej dziedzinie ;-)) Mag-->Już dobrze, rzucę sie na kolana jak sie zobaczymy !! ( w związku z tym nie spodzieajcie sie mnie na żadnym ze zjazdów w najbliższym czasie ;-))))) Yogh--> i o to chodzi.

04.08.2002
21:37
smile
[31]

Yoghurt [ Senator ]

Buhahahahahahahahahaha! ufff... sory, nie mogłem się powstrzymać, ale jak przecyztałem, czego dokonał Griz w wątku o sztuczkach, to wymiekłem :) Polecam :)

04.08.2002
21:39
[32]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Yogh-->też to przed chwila czytałem. A teraz dobranoc.

04.08.2002
21:40
smile
[33]

Yoghurt [ Senator ]

Szadoł- co tak wcześnie idziesz :) Nie powiesz że spać, bo są ciekawsze rzeczy:) No, dobranoc, tak czy siak !

04.08.2002
21:40
smile
[34]

Magini [ Legend ]

Shadowmage - ale dlaczego? Rzucisz się na minutkę, wstaniesz i już. Nikt nie zauważy ;-))

04.08.2002
21:42
smile
[35]

Magini [ Legend ]

Dobranoc. Ja też spadam. Może się wyśpię? [marzenia, te duże i te maleńkie ... ;-) ]

04.08.2002
21:43
[36]

MarCamper [ Generał ]

Czesc!!! Witam wszystkich ze sloneczniej Pragi! Jestem tylko na chwile, jutro wyjezdzamy dalej i szukam jakichs noclegow w Karlstejn. Jakby ktos nie wiedzial, Karlstejn wyglada tak ----> [patrz obrazek]. Ale niestety bardzo krotko jestem w Pradze, jestem tu dopiero 2 dni, a jutro juz wyjezdzamy :( A jak ktos jeszcze nie byl w Pradze to BARDZO POLECAM!!! Jest naprawde super, swietny klimat, piekna i olbrzymia starowka, tylko niestety bardzo duzo ludzi (ale za to z calego swiata) i bardzo wysokie ceny. GORACO POZDRAWIAM!

04.08.2002
21:45
smile
[37]

Yoghurt [ Senator ]

No i znów dobranoc- tym razem Mag! Tylko tyle potrafię powiedzieć :) no i powitam MarCampera rzecz jasna- praga rulz- kawiarenki internetowe co 100 metrów :)

04.08.2002
21:46
smile
[38]

Magini [ Legend ]

Ooooo MarCamper się odezwał z włajaży. Cześc :-)))

04.08.2002
21:46
[39]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

MarCamper miło usłyszeć, że nie tylko ja jestem miłośnikiem Pragi a z mojego miasta to właśnie Praga jest najbliższą stolicą, więc nierzadko tam bywam :)

04.08.2002
21:47
[40]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Mar - Praga jest piękna, bo nikt na nią nie robił nalotów dywanowych :(

04.08.2002
21:49
[41]

Yoghurt [ Senator ]

Viti- co racja to racja... Niestety, Warszawa ma najmłodxszą starówkę ze wszystkich miast na swiecie...

04.08.2002
21:52
[42]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

wiecie, moi mili Wrocław podzczas wojny był zniszczony w conajmniej takim samym stopniu jak Wawa (70%), a potem jeszcze Polacy rozebrali 1/3 tego, co zostały, bo poszukiwali dobrej, niemieckiej cegły do odbudowy Wawy a starówkę stolica ma młodą, bo i wzniesiono miasto przecież nie tak dawno (tzn: nie dawniej niż Kraków, Wrocław czy Poznań)

04.08.2002
21:55
[43]

Szaman [ Legend ]

Shadow: Nie, tego nie kupowalem, bo i po co? I tak nie mam zamiaru zostac MG, a jako gracz nie powinienem tego czytac... ;))) Viti: Skad ja to znam... Grzesiu: Kurcze, niech ja pomysle... jakies... eee... 2 tygodnie temu? Zaraz przed wyjazdem Mara na urlop i zaraz przed skonczeniem urlopu przez Gambita... Kurcze, czemu Cie wtedy nie bylo?! ; E Mag: Witaj! Jak tam przygotowania do wyprawy na poludnie? ;)))

04.08.2002
21:57
[44]

MarCamper [ Generał ]

Yoghurt --> ja mam tu Inernet za darmo w pensjonacie. Ale zanim udalo mi sie dopchac do komputera troche czasu minelo :-( (niestety jest tylko jeden komputer na pensjonat, a mam za wspollokatorow bande japonek, wiec siedza caly wieczor na pogaduszkach)

04.08.2002
22:45
[45]

Szaman [ Legend ]

Mar: No to z kopa zoltkow! Niechaj wiedza, ze z Polakami nie ma zartow! ;))))

04.08.2002
22:46
smile
[46]

Tofu [ Zrzędołak ]

Dobrze gada, dać mu wódki! ;)

04.08.2002
22:48
[47]

Tofu [ Zrzędołak ]

...a tak w ogóle to dobry wieczór :P

04.08.2002
22:54
[48]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Generale -> Ja też tak kcem! W tym celu chyba polecę Kamino lub Mon Calamari podbić ;-)))) Mar -> Pozdrawiam! A Praga faktycznie piękna. Pamiętam że największe wrażenie na mnie zrobiły Hradczany (ten widok!) i ten fajny zegar na głównym rynku :-) Karlstejn miałem okazję rok temu widzieć. Tłumy straszliwe, wspinaczka w upale, ale opłaca sie :-) Jeżeli macie jakąś lukę w planach, to polecam jeszcze inny zamek w pobliżu Pragi - Krivoklad. BTW, dobrze że tylko przez net rozmawiają. Raz u moich znajomych był przez tydzień jakiś młody Australijczyk. On im na 10 minut do Australii dzwonił, per Tepsa 8-||||| Viti -> Za to jest to tradycyjne miejsce odstrzału niemieckich Reichsprotektorów ;-))) Witaj Tofu. Co słychać w szerokim świecie? :-)

04.08.2002
22:59
smile
[49]

Tofu [ Zrzędołak ]

Witaj Admirale :) Nie mam pojęcia co słychać w szerokim świecie bo siedzę cały czas w swoim wąskim pokoju :PPP

04.08.2002
23:01
[50]

Tofu [ Zrzędołak ]

No, czas na mnie - jutro muszę wstać wcześnie a poza tym dzisiaj i tak byłem trochę zmęczony, więc trochę więcej snu niż zwykla raczej mi nie zaszkodzi... :)

04.08.2002
23:03
smile
[51]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

No to dobranoc Tofu. Śpij okrągło, bez kantów :-)))

04.08.2002
23:19
[52]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Piotruś - Co ty za bzdury opowiadasz, cegły z Wrocławia. My tu mieliśmy tyle materiału że się w pale nie mieści, całe hałdy gruzu : / . ...No i proszę bardzo. Jak człowiek wkurwiony, to od razu zaczyna bić rekordy w grach. Właśnie przed chwilą dałem czadu w DOA2 (survival). Ustanowiłem nowy rekord 650 000. I to nie byle kim, bo Kasumi.

04.08.2002
23:22
[53]

Szaman [ Legend ]

Tofu: Raczej dajcie mi numer telefonu do dorego i taniego laryngologa, bo mam, cholera, klopot z prawym uchem... :-/ I jutro bede musial sie udac do przybytku-nieodzownego-wydawania-pieniedzy-na-cos-co-teoretycznie-powinienem-miec-od-panstwa-za-darmo... Admirale: Dobrze, ze tylko na 10 minut - mogl tak np. codziennie robic... ;PPPPPPP

04.08.2002
23:24
[54]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Gratulacje Viti. A z tym wnerwieniem to prawda. Zwykle w strategiach gdy nie mogę przejśc jakiejś misji, to dopiero jak się wkurzę to nachodzą mnie błyskotliwe rozwiazania i determinacja przynosząca sukces :-)

04.08.2002
23:27
[55]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Generale -> Cóż to za przybytek? A ów Australijczyk to z jakichś wymian chórów był, czy cos takiego. Chyba dwa razy im zadzwonił :-)))

04.08.2002
23:27
[56]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Pell - Jak żeś to delikatnie ujął "wnerwienie" :D ...A ja myślałem że rozniosę wszystko dookoła.

04.08.2002
23:36
[57]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Viti -> No, mozna sie było na zjeździe przekonać jak to czasem lubię poetycko i delikatnie ujmować niektóre rzeczy :-D A efektów mojej złości na gry to raczej na myszce, klawiaturze czy monitorze nie ma. Zamiast tego to wolę pięścia w biurko walnąć :-) A propo złości na gry, to słyszałeś moze ten plik "Efekty grania w Quake III", jak gość wariuje? Jeżeli nie, to mogę na GG podesłać.

04.08.2002
23:36
[58]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

Viti, słonko tak, szwabskie cegiełki z wrocławia

04.08.2002
23:43
[59]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

a tak poza tym, VITI, to gruz nie nadaje się do odbudowy, a ówczesne polskie władze chciały możliwie szybko odbudować stolicę, a wyrób nowych cegieł trwa jakiś czas tak więc zachowane budynki we wrocku nie były burzone, ale rozbierane, w celu odzyskania materiału cegieł, powie Ci to każda osoba znająca historię Wrocławia

04.08.2002
23:50
[60]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

O fuj, cegły z tego niemieckiego miasta w stolicy :( Pell - Wal na maila. Teraz to ja się nie wkurw*** na gre tylko na forum. Z gier to szlag mnie trafiał tylko przy World Cup 98, piłka nożna jest bardzo emocjonująca ;) Ale ograniczałem sie tylko do piąchy w klawiaturę. Przy innych gierach znacznie spokojniej, ew. leci dosyć ostra łacina; no ale od tego jeszcze nikt klawiatury nie wymieniał. Ps. Klawiatury, przynajmniej te starsze, to bardzo mocne sprzęty ;)

04.08.2002
23:53
[61]

anais [ Legionista ]

dobry wieczór

04.08.2002
23:54
[62]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Piotr - A jakbyś chciał wiedzieć, to nieuszkodzone, ocalałe fasady budynków, były w Warszawie wyburzane; choć można było odbudowac resztę. Ale może to i dobrze się stało, aż strach pomysleć jakie byśmy mieli korki gdyby nie było np. Marszałkowskiej, albo Alej Jerozolimskich. Dlatego tak nie płacz nad rozbieranym Wrocławiem.

05.08.2002
00:01
[63]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

Viti a kto mówił że ja się użalam i płaczę? mi to nie przeszkadza w najmniejszym stopniu, bo te naprawdę zabytkowe rzeczy zostawili w spokoju natomiast co do korków - oficjalnie Wrocław jest 3 miastem w Europie pod względem liczby mostów, tyle że te wszystkie mosty są w centrum, gdzie uliczki są tak wąskie, że większość musi być jednokierunkowa, tak więc właśnie przez owe mosty po południu można obserwować efektowne zatory drogowe witak anais

05.08.2002
00:02
[64]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Dobry wieczór anais. Viti -> Mi tam piącha w biurko wystarczy :-) Już poszło. Padniesz jak to usłyszysz :-)

05.08.2002
00:05
[65]

anais [ Legionista ]

strasznie powaznie tu dzis rozmwiacie, a ja mam taki niepowazny nastój

05.08.2002
00:12
[66]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

Anais, Ty chyba jesteś tu nowy(/a)?

05.08.2002
00:14
[67]

Szaman [ Legend ]

Admirale: Ten przybytek to prywatny gabinet lekarski... :-/ Anais: Witaj! I nie przejmuj sie "powaga" - to tutaj nie obowiazek... ;)

05.08.2002
00:19
[68]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

mój post z 00:12 miał mieć kontynuację nastpującej postaci: może nowych tu czasem olewają bo mnie dość często tak więc pozdrawiam wszystkich, życzę kolorowych snów, dobranoc

05.08.2002
00:20
[69]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Generale -> Aha, nie pokojarzyłem obu części Twojego posta. No w każdym razie życzę Tobie i Twojemu portfelowi powodzenia :-)

05.08.2002
00:35
[70]

Szaman [ Legend ]

Admirale: No coz, ja tez mam nadzieje, ze nie skonczy sie to ruina finansowa... Piotr - Tolkien: Moge tylko podejrzewac co masz na mysli piszac o olewaniu, ale jezeli chodzi Ci np. o dzisiejsza rozmowe Twoja i Vitiego, to wybacz, ale to, czy Wawe zbudowano z kradzionych we Wroclawiu cegiel czy nie jest dla mnie calkowicie obojetny, jako ze ani Warszawa, ani Wroclaw mnie niezbyt interesuja, a tym samym i niezbyt interesuje mnie ten temat. Koniec.

05.08.2002
00:36
smile
[71]

Arab [ Senator ]

Chwyt propagandowy ;P Piotrze - Tolkienie bedziesz sie lepiej bawil w Nazgulu niz tutaj!!!! :)))))

05.08.2002
00:54
[72]

Szaman [ Legend ]

Nic, trzeba sie chyba pozegnac... Jeszcze tylko obejrze do konca "Piesc smierci" na TV4

05.08.2002
00:55
[73]

Szaman [ Legend ]

No i oczywiscie: Dobranoc! (chyba jestem spiacy, ze zapominam to powiedziec... ;)))

05.08.2002
00:56
smile
[74]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Arabie - Wiesz że za takie gadanie jest fireball (minimum).

05.08.2002
01:01
[75]

yosiaczek [ Generał ]

a ja beszczelnie i po cichu przekradnę się do barku, żeby sobie pochłeptać trochę :))) Mam dobry humor, bo dziś sobie do Malborka jadę szczęścia szukać :)))

05.08.2002
01:10
smile
[76]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Szaman - Nie mów ze oglądasz takie filmy :0 Pell - Ale buraki... Żabyś jednak widział jak ja z kolegą grałem po LANie w Quake I. Też leciały teksty, ale nie takie i nie na poważnie, raczej na zdekoncentrowanie przeciwnika (graliśmy w jednym pokoju praktycznie zagladając sobie w monitory). A ile przy tym śmiechu było, ja to momentami się tak ryłem że nie mogłem naciskać właściwych klawiszy. ...No, na mnie już pora, może zastanę Panią Koszmarów :) Dobranoc.

05.08.2002
01:49
smile
[77]

Yoghurt [ Senator ]

A ja powitam ponownie- kochany prowajder internetowy wywalił mi w kosmos moje połączenie i zanim ściągnałem je na ziemię, zdazyłem obejżeć Cast Awaya, Oszukać przeznaczenie i kawałek Człowieka Słonia- jeszcze leci na dwójce:) Pozdrów panią koszmarów także ode mn ie Viti! A każdemu, komu nie zdołałem powiedzieć dobranoc, móię teraz!

05.08.2002
01:53
[78]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Miłego wyjazdu Yosiaczku :-) Viti -> W Quake I to cały czas systematycznie pogrywam. Jednak niektóre gry są jak wino - im starsze, tym lepsze :-) Dobranoc i pozdrów Szefową. Yoghurt -> No to oglądamy dalej Człowieka Słonia :-) Zmykam już. Jeszcze na chwile wpadnę koło południa. A potem destrukcja. bywajcie!

05.08.2002
01:59
[79]

yosiaczek [ Generał ]

fenk ju Admirałku :)

05.08.2002
02:05
smile
[80]

Yoghurt [ Senator ]

Dobranoc admirale- człowiek słoń to absolutna klasyka :) Ale widze go już chyab 10 raz w tym roku, więcej nie przetrawię :)

05.08.2002
05:18
[81]

Yoghurt [ Senator ]

Dziś przez kobietę nie przespałem nocy- tak, całą tą noc siedziałem tutaj.... dzizas, po raz pierwszy czułem się tak maksymalnie zdołowany.... dżiz, co ja sie tu żalić będę- powiem tyle- nie liczcie, ze dziś zasne, mimo godziny- adrenalina i serce w przełyku potrafi człowieka 48 h na nogach trzymać...

05.08.2002
06:06
smile
[82]

Yoghurt [ Senator ]

O Yeah... To jest to! Zero snu- osotni raz zarwałem tak noc przy Falloucie 2:) Ech, kobiety....

05.08.2002
07:16
[83]

kastore [ Troll Slayer ]

Witajcie z rana , jest 5 sierpnia 2002 roku , poniedziałek , niestety , ale ten stan będzie na szczęście trwać tylko przez jeszcze 17 godzin . Imieniny Marii i Oswalda , wszystkiego najlepszego. Coś na dzieńdobry Władysław St. Reymont - "Chłopi" Folklorystyczna powieść erotyczno-kryminalna w czterech tomach. We wsi Lipce żyje sobie zamożny przedstawiciel klasy chłopskiej - Maciej Boryna, chłop jurny i przaśny stanu cywilnego wdowiec. A że jeszcze może, potrzebna mu baba. Upatrzył on ci sobie miejscową miss, Jagna jej było. Ponieważ wydajność z hektara miał dużą, to i długo Jagusi namawiać nie musiał i do ożenku skłonił, co ksiądz proboszcz w papierach parafialnych przyklepał. Wesele się odbyło jak trza; goście rzygali dalej choryzontu, a jeden stary parobek Kuba wykonał własnoręcznie na sobie zbieg chirurgiczny amputacji nogi siekierą, znieczuliwszy się uprzednio odpowiednią ilością wosokooktanowej okowity. Małżeństwo to było wyraźnie nie na rękę Antosiowi - synowi starego Macieja. Liczył on na ojcowskie hektary, a tu mu przyszło eksmitować się z chałupy wraz z małżonką i dzieciskami. Ale zawzięty był to chłopak, więc zaczął robić staremu na złość, często korzystając erotycznie z przemiłego ciałka Jagny, na co ta przystawała chętnie, bo Antek przystojnym był i znał się na rzeczy. Ten gorący romans podgrzewał dodatkowo stary Boryna, który kiedyś chciał sfajczyć stóg siana, w którym baraszkowała jego małżonka z Antonim. Szczęśliwie zdołali wycofać się na czas. Wiosenną porą, wybrali się chłopi do pańskiego lasu, coby drzewa nakraść, a tam zaczaił się na nich gajowy z pomocnikami. Zrobiła się galanta zadyma, w czasie której Boryna otrzymał celny cios kołkiem w banię i padł na polu chwały. Antek, mimo że znielubił starego, honorowy był gość i krzywdy tatowej znieść spokojnie nie mógł. A że był szybki w rękach, to i z gajowego nie było co zbierać i trzeba było zatrudnić nowego, bo się zrobił wakat. Antek poszedł do pierdla, ale czegoś wyroki wtedy niewysokie były, bo latem załapał się na amnestię i do wsi wrócił. Stary Maciej nie wylizał się z ran tłuczonych główki i odwalił kitę, czyniąc Jagusię apetyczną wdówką. Brak uregulowanego życia płciowego popychał ją do licznych romansów z obywatelami Lipiec, na co krzywym okiem patrzyły ich ślubne. A Jaguś była coraz bardziej zuchwała i powiodła na pokuszenie nawet jednego niewinnego studenta seminarium duchownego. I tu sparzyła się na amen. Rozhisteryzowane dewoty podburzyły swoich chłopów i zafundowały jej eksport ze wsi na furmance wypełnionej nawozem naturalnym. Reymont zaś, za swoją pismaninę dostał Nobla i żył sobie długo i bogato.

05.08.2002
08:02
[84]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Dzień Dobry : )) u mnie leje jak z cebra ; / a co tam u was ?? : ))))

05.08.2002
08:18
[85]

kastore [ Troll Slayer ]

We Wrocku odpukać sucho

05.08.2002
08:31
[86]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

no u mnie teraz też przestało ale tak dawało że zanim do samochodu dobiegłem to byłem cały mokry ; )))))

05.08.2002
08:54
[87]

Yoghurt [ Senator ]

A w warszawce pada, aż miło.... Szczeście transport samochodowy posiadam, a i autobusy wymyślili, przejścia podziemne są, może nie zmoknę tak szybko... I nadal funkcjonuję bez snu.... Zaraz ruszamy w miasto, poczekamy, aż się nieco przejaśni...

05.08.2002
09:01
[88]

Szaman [ Legend ]

Viti: <konspiracyjnie i po cichu> Zgadza sie! Z Fireballa mu! Ale ja tego oficjalnie nie moge poprzec, bo w koncu sie nie zwalczamy jawnie... ;PPPP A TAKIE filmy wrecz uwielbiam - szczegolnie te robione za 1000$ w trzy dni, skoki po 100m pionowo w gore, sztuczne wasy, ktore az kluja po oczach, ta choreografia... AH! Toz to uczta dla oczu! :))) Yosiaczku: Bu! Pojawiasz sie po nie powiem jakiej przerwie, w srodku nocy i to na chwile? Oj, to bedzie mialo konsekwencje! ;)))) Mikser: U mnie sucho, chociaz bez slonca - padac bedzie jak tylko wychyle sie z krypty, a wychylic sie musze i to na dluzej... :-/

05.08.2002
09:08
[89]

Szaman [ Legend ]

Dobra, czas sie zbierac... miasto wzywa... Do przeczytania pozniej! :)

05.08.2002
09:11
smile
[90]

Yoghurt [ Senator ]

No, ja też zaraz uderzam, z Veinem maiłęm się spotkać, a ten nie dzwoni... Chyba mnie zdradza :PPPP

05.08.2002
09:23
[91]

massca [ ]

witam w karczmie. dostalem od jednego z was maila z wirusem (nie po raz pierwszy zreszta), ale poniewaz byl to mail od Magini jestem ciekawy czy : 1. jest swiadoma tego za ma wirusa na kompie 2. czy ma moj adres w ksiazce mailowej (podejrzewam ze nie ma, wiec zastanawiam sie dlaczego dostalem tego maila) - czyzby to byl jakis wirus atakujacy serwery GOLa - nie wiem - forum w polaczeniu z adresami na @gameplay.pl ? pozdrawiam m.

05.08.2002
09:26
[92]

Yoghurt [ Senator ]

massca- juz raz takie komedie odchodziły, na początku tego roku, z tego co pamiętam ja, i zapewne ty też- może to nawrót tego wirusa, któy rozsyałał z adresó mejlowych gola do innych adresów mejlowcyh gola:)

05.08.2002
09:28
[93]

massca [ ]

yoghurt - nie wiedzialem, ale nie jest tak chyba do konca - Magini ma maila na interii i nigdy ze soba nie korespondowalismy, jedyne co nas laczy to forum - zastanawiam sie wiec o co chodzi ? (napisze jeszcze o tym w watku do adminow)

05.08.2002
09:31
[94]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

z tego co wiem to wirus wybierał losowo adresata i nadawcę z czyjejś książki adresowej więc nie koniecznie miał nawet styczność z koputerem Magini. Tak czy siak powiem jej żeby przeskanowała system i innym poradzę to samo.

05.08.2002
09:42
[95]

kastore [ Troll Slayer ]

massca --> te sam problem już kiedyś był, i pomimo zapewnień Soula coś mi sie wydaje że jeszcze nie zniknął, wczoraj Tofu dostał wirusa ode mnie , pomimo to że u mnie nie ma wyjścia przez poczte z komputera , bo sobie secjalnie zablokowałem na serwie port pocztowy

05.08.2002
09:44
smile
[96]

Magini [ Legend ]

Dzień dobry. Hmmm... Coś rozsyłam niby? Zaraz sprawdzę system massca - 1. nie, nie jestem świadoma, że mam wirusa w kompie 2. nie, nie mam Twojego adresu w książce adresowej. Mam nadzieję, że się sytuacja wyjaśni. Cholera. Fajna wiadomośc na początek tygodnia

05.08.2002
09:47
[97]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

nie ma co panikować Magini to i tak prawdopodobnie nie twój komp jest "chory" : )))) zbliża się 100 - ka więc może wybierzemy zakładacza : )))

05.08.2002
09:48
[98]

kastore [ Troll Slayer ]

Mag --> spokojnie , to nie od Ciebie, jedyna możliwość , to to że coś sie znowu zadomowiło na serwie GOLa, jużraz to było, choć admini zaprzeczają że to mogło z Forum wyjść

05.08.2002
09:49
[99]

Magini [ Legend ]

mi5aser - ja nie panikuję, ja sie wkurzam ;-) Mój komp jest na bieżąco skanowany przez jakiś tam program antywirusowy. Więc kto chce założyć?

05.08.2002
09:50
[100]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

no to nie ma co sie wkurzać (na jedno wychodzi ;P) : ))) załóż moze ci się chumor poprawi : ))))

05.08.2002
09:51
[101]

Magini [ Legend ]

Myślisz? To zakładam.

05.08.2002
09:54
[102]

Magini [ Legend ]

Jest :

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.