Azzie [ bonobo ]
Znalazlem komorke, chce ktos kupic?
Jakas godzinke temu siedzac nad fosa (takie bajorko przy osiedlu) na grillu znalazlem telefon. Taki w miare nowy rozkladany Samsung. Oczywiscie od razu zadzwonilismy pod "DOM" i po jakims czasie przyszedl koles go odebrac, chcial nam jakas kase wcisnac. Flaszke to jeszcze bysmy wzieli, ale za kase podziekowalismy.
Ogolnie koles byl niezle zszokowany, mowi ze jak zyje 58 lat to taka sytuacja mu sie nie zdazyla (chyba chodzilo o oddanie cos bezinteresowanie, a nie o gubienie komorki, bo 50 lat temu to ciezko bylo zgubic komorke, chyba ze taka mgla na gospodarstwie byla). Kumpel tez twierdzi ze 19 na 20 osob w Polsce by nie oddalo takiego telefonu...
Ja twierdze ze praktycznie wszyscy by zrobili tak jak i my. Prawda ze mam racje?
Potwierdzac mi teraz ze tez byscie tak zrobili, a ja udam ze wierze :)

.play. [ Pretorianin ]
Znalezione - nie kradzione ;P
Nie oddałbym ;P
sebekg [ Generaďż˝ ]
kto wie moze i bym oddal:) ale portfel czy dokumenty napewno, kiedys wyslalem czyjas legitymacje:P

jezek [ Konsul ]
mam juz telefon to moze bym zadzwonil do goscia pod "DOM"" jakby mial wpisane, a jak by nie bylo rzadnej mozliwosci kontaktu to nie odałbym bo: KOMU?.....

techi [ Kami ]
Jeśli by ktoś odebrał pod telefonami "Dom", "Mama", "Tata", itp. to bym oddał.
Jeśli przez 2 dni cisza to raczej nie;)
Btw.
największe chamstwo:
Zadzwonić na "DOM", powiedzieć "Znalazłem Pana/Pani telefon. Dzięki, przyda mi się" ;D
gofer [ tifoso ]
Po tym, jak dwóch chłopaczków z zakazanymi gębami, kapturami i szerokimi gaciami podało mi 50 zł które mi sam nie wiedziałem kiedy upadło - nic mnie już nie zdziwi. Nie wiem czy bym oddał, bo głupio jest przjmować jakaś postawę czysto teoretycznie. Więc może krótko - chciałbym, żebym, jeśli spotkałaby mnie taka sytuacja, oddał ten telefon, chociaz znając życie - gdyby to był jakiś fajny telefonik a ja byłbym akurat na debecie... - nie mówię że bym sie nie skusił ;)

Bobuch [ Mniejsze Zło ]
Osobiście oddałbym. Szanuję cudze pieniądze, szanuję trud włożony w ich zarobienie, bo sam już zdążyłem poczuć ten trud na własnej skórze i satysfakcję z przedmiotu kupionego za własne, zarobione pieniążki.
Maliniarz [ The Watcher ]
Kiedys na wydziale znalazlem komorke, ale stwierdzilem ze nie ma sensu bawic w oddawanie i dzwonienie, bo pewnie wlasciciel sam po nia wroci. Ciekawe czy tak sie stalo :)
qweks [ Ignis Lentus ]
I tu się mylisz. oczywiście ja bym także oddał ale to tylko przez wzgląd, że sam przeżyłem coś takiego. Babeczka oddała mi mój telefon wtedy trochę wart a ja z nerwów tylko podziękowałem choć mogłem jej kawę choćby w dowód wdzięczności ofiarować. :)
Ale mniejsza z tym, większość społeczeństwa raczej nie zrobiłaby w ten sposób. Zostawiliby telefon sobie. Przykra prawda.
Azzie [ bonobo ]
Zasmuciliscie mnie :(
mich83 [ Chor��y ]
Mi raz wypadł telefon i jakas przypadkowo osoba w wieku z 18 lat mnie zawołała że mi telefon wypadł. Więc jak widać ludzie bywają utrzciwi.
inssaane [ Pretorianin ]
Bradzo miło słyszeć, że są jeszcze tacy ludzie, tym bardziej, że mnie ostatnio skroili na nokię i ponad 100 złotych... :(

Williams [ Konsul ]
Tak jak niektórzy poprzednicy,oddałbym jeśli było by coś w stylu:Mama, Tata, Dom itp. Tak to komu mam innemu niby oddać.:)
LooZ^ [ be free like a bird ]
Ja bym oddal gdyby bylo jak.

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]
ja tez kiedys oddalam... jesli w przyszlosci jeszcze jakas znajde to tez oddam (a jesli bedzie to jakis najnowoczesniejszy model to najpierw sie pobawie a potem oddam :P)

fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
oddalbym.
mons [ FLCL ]
Komórkę itd. oddałbym z uśmiechem na twarzy, i cieszył się z dobrego uczynku :-D
Ale gdyby komuś wypadło 50 zł... ^^ hehe!
claudespeed18 [ Senator ]
moja siora znalazla jakas stara nokie, nie mogla sie dodzwonic bo byl zamoczony i skasowala mu sie pamiec, oddala do punktu Ery i powiedzieli ze zwroca wlascicielce, w zamian dostala diodke i smycz chyba niewiem
kasztaneczuszek® [ mówi się trudno ]
już oddałem tak 2 komórki, portfel, dziecko i rower xD
Lutz [ Senator ]
Ja mialem sytuacje podobna pare mieisecy temu, w sklepie na polce z butami lezala komorka jakas motorola, wzialem i pytam czarnego stojacego obok czy to jego (rzecz sie dzieje w londynie) poczatkowo zmieszany, mowi, ze nie, ale chwile pomyslal i przyszedl za moment z kolega ze to niby jego. No to wyciagam swoj telefon i pytam o numer :) Na co chlopaki tylko sie usmiechneli. Poszedlem do kasy i oddalem.
Finthos [ Konsul ]
Oddałbym. Jedyne, czego bym nie oddał, to kasa (no chyba że bym widział, że komuś wypada)-bo i jak? Powiedzieć, że się znalazło szmal i czy ktoś nie zgubił? Chętnych zawsze będzie masa :)
LooZ^ [ be free like a bird ]
Ja dzisiaj znalazlem w windzie 10 zl z ktorej korzystaly tylko 3 osoby, ale wszyscy trzej to jakies podchmielone typki ktorzy nosili meble wiec nawet nie pytalem ktory z nich zgubil bo pewnie kazdy by powiedzial, ze on ;) A i tak mam wyrzuty sumienia ;)

kocher [ Konsul ]
Gdy zobaczyłem tytuł wątku wskoczyłem do niego z dość ostrym, negatywnym nastawieniem. A tu takie miłe rozczarowanie.
Azzie pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie. Ja twierdzę, że 10% by oddało, czyli daje to stosunek 18/20. :)

chickenom [ ]
W te ferie, będąc z paczką w Zakopanem, kumpel znalazł na Krupówkach Nokię 3510i, oczywiście, po kilku telefonach oddał, za co niewiasta postawiła nam flaszkę :D
LooZ^ [ be free like a bird ]
A jak sie bawimy w procenty, to uwazam, ze oddaloby 70%
chickenom [ ]
Oj nie wiem czy 70%... W moich okolicach słyszałem o przypadkach, gdzie ludzie, łamali SIMa, a telefon przywłaszczali sobie...
radosh [ Major Enterprise Edition ]
Zdarzyla mi sie raz taka sytuacja w bibliotece. Natknalem sie na telefon pod polka z ksiazkami, w ksiazce tel. znalazlem numer "moj 2", niewiele myslac zadzwonilem. Zagubiona wlascicielka stala w sasiednim pomieszczeniu. Podziekowala mi kupujac payde z gyrosem :)
Raz niestety zdarzylo mi sie zgubic portfel jakies 400m od domu (tak mi sie wydaje). Z dobrym nastawieniem na dobroc ludzi (znalazca na 99% byl z mojej okolicy) zagladalem do skrzynki przez najblizsze 2 tyg, nikt nie okazal serca oddajac przynajmniej dowod czy legitymacje. Za potracone 10zl jakie byly w portfelu w ramach wdziecznosci nie mialbym za zle.
chickenom [ ]
Heh tak to już bywa... Gdy my coś zgubimy, rzadko kiedy nam ktoś to odda, z kolei, gdy coś znajdziemy, nie mamy serca nie oddać :). It's bad to be good :D
Minas Morgul [ Adenosine triphosphate ]
It's bad to be good
"Without evil there could be no good, so it must be good to be evil sometimes" ;)
Jeszcze nie zdarzyła mi się sytuacja, żebym znalazł na ulicy coś cennego. Zapewne bym oddał, gdybym tylko mógł namierzyć właściciela. W przeciwnym razie raczej nie...
Chociaż raz znalazłem 50 zł na ulicy - ot sobie leżało i ni żywej duszy wokół. Nawet nie próbowałem szukać właściciela ;)

blood [ Killing Is My Business ]
Azzie, jak tak dalej pójdzie, to nie bedziesz miał po co do spowiedzi iść przez kolejne 15 lat :D Oczywiście dobrze zrobileś :)
Aen [ MatiZ ]
Oddałbym - Na co mi cudzy telefon, a poza tym chciałbym by i mnie podobnie potraktowano.
HumanGhost [ Generaďż˝ ]
Widzę, że pełno złodzieji w tym wątku. "Znalezione - nie kradzione".. No weźcie mnie nie dobijajcie. Świadomość prawna społeczeństwa polskiego leży i kwiczy.
Dobrze, że chociaż niektórzy mają resztki przyzwoitości. Brawo.
_zielak_ [ Thief ]
Raczej bym oddał.
Mój brat kiedyś zgubił telefon też miał na tyle szczęścia, że znalazł go jakis starszy, uczciwy facet. Nawet nie chciał żadnej kasy za znaleźne, tylko co najwyżej na lody dla wnusia. Żeby takich ludzi jak najwięcej. :)
BTW. Tak sobie myśle - chyba musze zmienić enigmatycznie brzmiący kontakt GOSPODA na DOM. I zastąpić w kontaktach imiona moich rodziców na zwyczajne MAMA i TATA. Bo z tego co widze w przeciwnym wypadku nikt mnie nie bedzie szukał jak zgubie telefon. I w sumie sie nie dziwie. :P

Apocaliptiq [ Parapsychic Man ]
Nie wiem jak bym się zachował w takiej sytuacji ale pewnie bym oddał.
PlayStation_fan [ O_o ]
Myślę że gdyby była taka możliwośc, osoba miałaby wpisane coś takiego w komórce jak "DOM", zadzwoniłbym poinformował o sytuacji i zwrócił telefon
Moshimo [ FullMetal ]
Mialem raz podobna sytuacje. Oddalem :).
Ace_2005 [ Szanowny Pan Prezes ]
Z pewnością bym oddał. Jednak zawsze można żądać 10% wartości znaleźnego.

Father Michael [ Iscariot Paladin ]
Tez mialem taka sytuacje. Oddalem, facet podziekowal :)

RockyX [ Konsul ]
Wielkoduszny Człowieku! Mogłeś sobie zabrać tę komóreczkę... ;D
Vader [ Legend ]
Azzie --> Hmmm. Prawak, zgniły konserwatysta, ale człowiek honoru. Respekt. :)
alexej [ Piwny Mędrzec ]
Oczywiscie, ze bym oddal. Nawet sobie nie wyobrazam innego rozwiazania.
HumanGhost [ Generaďż˝ ]
Powyższe posty wracają mi wiarę w ludzi. Ja bym sie nawet nie zastanawiał, od razu bym oddał. Sam chciałbym aby obcy człowiek tak postapił wobec mnie, więc nie widzę innej mozliwości.
Tak trzymać ludziska. :-)
Taikun44 [ NDSL ]
Samsung ? Pfff, oddałbym gdyby istniała taka możliwość ... ale gdybym znalazł jakąś Nokie N73 czy coś w ten deseń .... musiałbym się zastanowić :)

Cainoor [ Mów mi wuju ]
Vader
To chyba idzie w parze: prawicowiec, konserwatysta i honor?
A zresztą, brawo Azzie! Hip hip, hurra! :)
Ja bym oddał, bo po co mi taki telefon? Mam swój.
Dominik1991 [ Bezimienny ]
Ja bym oddał ale z godnie z prawem za 10% wartości.
FixUS_1 [ Call me Fix ]
Oddałbym, nie mam co do tego wątpliwości. Mam takie sumienie, które nie dałoby mi żyć.
Ghorri [ Konsul ]
Na pewno zadzwoniłbym do właściciela (dom, tata, mama, pies :P). Jeśliby nikt nie odebrał, a byłby to dość drogi telefon, nie ganiałbym za gościem raczej... :P
Mi tam nikt jakoś nie dzwonił, jak zgubiłem 2 telefony, a w tym wątku widzę samych uczciwych obywateli. Dziwne, nie? Sam jeszcze telefonu nie nigdy znalazłem.
gregol [ Junior ]
Ha :) a ja kiedys oddalem :P
mimo tego, że masakrycznie zadużo czasu na to straciliśmy z rodzinką. Bo jeszcze w tedy Idea nie była przygotowana na takie procedury (pewno dalej nie jest), a pani w okienku jeszcze bardziej zdziwiona byla gdy przyszlismy z wylaczonym telefonem i poprosilismy ja aby odczytala z karty sim, adres czy numer telefonu konktowego z ta osoba :)
Pani przez pewien czas sie upierala, ze tak nie mozna. Bo to tajemnica. Dopiero duzymi i szerokimi literami trza bylo jej nakreslic ze to oddac chcemy :)
A na koncu sie okazalo :) ze i tak ta osoba nie mogla go osobiscie odebrac. Bo stwierdzila ze przejechanie dla niej jakies 40km to za duza strata bo telefon mowiac krotko :P kosztowal chyba nie wiele wiecej niz pociag na takiej trasie + stracony czas :P
poszla paczka za pobraniem :)
choc chyba najbardziej wzruszajaca ;) to inna historia, ktora mnie spotkala. W czeskiej Pradze, stał sobie taki jakiś człowieczek bezdomny widac, ze biedny. Sobie tak cos wyciaga z kieszeni, czy jakos tak, juz dokladnie nie pamietam. I wypadly mu albo 2 albo 5 koron, jakies takie naprawde dla nas grosze. No to grzecznie podnioslem i mu podalem, i te lzy w oczach tego goscia.. moc děkuji vám, moje posledni penize. :)

Loon [ Panicz ]
Też bym oddał dzwoniąc pod "dom", "mama", "tata", "babcia", "żona", etc. :)
W zyciu niczego nie ukradlem i jestem z tego dumny i teraz sie chwalę, poza tym wiem jak ja bym sie czul jakbym zgubil fona ;).

Orl@ndo [ Reservoir Dog ]
Nigdy sie takie cos mi nie przytrafilo, ani zebym znalazl ani zebym zgubil.
Ale po przeczytaniu pierwszego posta dodalem sobie do listy kontaktow "Dom" :)

szaszłyka? [ Prawdziwy Kibic ]
Hmm myślę że bym oddał
Arxel [ Legend ]
Ostatnio znalazłem na ulicy płytę. Trudno stwierdzić kogo była bo nie podpisana. Po powrocie do domu wrzuciłem do czytnika, patrze a tu Test Drive Unlimited. Czym prędzej zadzwoniłem do wydawcy i powiedziałem, że znalazłem. Trochę się zdziwiłem jak zamiast słowa dziękuje (na forsie mi nie zależało) zabrali mnie na komisariat, spisali i jeszcze dostałem kare grzywny...
Już nigdy nic nikomu nie oddam :(
A na poważnie. Ja bym oddał :) O ile mnie pamięć nie myli, to jakieś 6-8 lat temu z kuzynem znaleźliśmy portfel z dokumentami i forsą. Poszliśmy i oddaliśmy nic nie biorąc. Naturalnie dostaliśmy trochę forsy ale już nie pamiętam ile to było... :P

Obscure [ ExcalibuR ]
Też bym nie oddał :P
Kolczes [ All vs Me ]
Kiedyś wraz z Ojcem znalaźliśmy portfel - w sumei nic dziwnego...lecz w środku było 20tys. złoty. Raczej dla Ojca nie była to duża suma, lecz wystarczyło pomyśleć, iż był to ktoś , kto wziął kredyt na np. samochód...Był też tam dowód osobisty i adres, odwieźliśmy a szanowny Pan odpowiedział tylko - dziękuję, i zamknął drzwi. Hmmm...to zbyt wdzięczne nie było.

gladius [ Subaru addict ]
Wszystko zależy od skali. Portfel z dokumentami i 50 zł - pewnie, ale jakby było w nim 50.000? Albo telefon - jakiś zwykły szajsung, nokia czy inny za złotówkę w popie to pewnie... Ale jakbyś Azzie znalazł np. iphone?
Azzie [ bonobo ]
Jakby byla to bardzo wartosciowa rzecz to poprosilbym o znalezne, ale tez do pewnej granicy :)
Jakbym znalazl walizke z 1 000 000 zl, to bym ja zostawil tam gdzie byla i spierniczal jak najdalej. Duza kasa to duze klopoty, a ja cenie sobie swoje szczesliwe zycie :)
BBC BB [ Leg End ]
Kiedyś byłem na imprezie i kumpel zgubił telefon przed klubem, w trawie. Znalazł go typek, zadzwoniłem na numer kumpla i po chwili facet się znalazł i bez problemu oddał telefon. Mało takich ludzi :)

gladius [ Subaru addict ]
a szanowny Pan odpowiedział tylko - dziękuję, i zamknął drzwi. Hmmm...to zbyt wdzięczne nie było
A co miał wam, za przeproszeniem, loda zrobić?
frer [ God of Death ]
a szanowny Pan odpowiedział tylko - dziękuję, i zamknął drzwi.
Właśnie z tym jest problem. Większość ludzi jak znajdzie coś wartościowego to będzie chciała oddać. Nawet raz w TV oglądałem program, gdzie pewien aktor przez 8 godzin udawał roztargnionego klienta centrum handlowego i a to zapominał portfela, a to wypadły mu pieniądze z kieszeni jak wyjmował komórkę, albo samą komórkę gdzieś zostawiał. Co okazało się nieprawdopodobne to że przez te 8 godzin nie znalazł się nikt kto by cokolwiek zwinął. Każdy albo dognił kolesia i mu oddał, a jak ktoś nie wiedział komu oddać to szedł do ochrony. Widać stereotyp polaka złodzieja nie ma zbytniego poparcia w rzeczywistości.
Z drugiej strony jednak problem jest z wdzięcznością ludzi którym się coś zwraca. Moim zdaniem w takim wypadku wypadałoby podziękować, przeprosić za kłopot (jeśli ktoś specjalnie musiał jechać żeby oddać np. portfel) i zaoferować znaleźne. Naprawdę uczciwy znalazca i tak pewnie odmówi, ale chodzi o sam gest, żeby pokazać że dobry uczynek nie idzie na marne.
ronn [ moralizator ]
Oddałbym.

rrrr [ Error File Not Found ]
Ja kiedyś zgubiłem SIEMENSA A52 (teraz to złom, ale 5 lat temu to nie był taki złom), i pewnie ktoś znalazł, ale mi nie oddał!
crac@ [ WBA ]
zależy jaki telefon
jeśli stary to bym oddał jeśli nowy to bym się zastanowił
MaZZeo [ LoL AttAcK ]
Jeśli chodzi o telefon, to raczej bym oddał, a jeśli chodzi o inną rzecz, to raczej bym wziął :P

rijver [ Centurion ]
Podziwiam cię za tą decyzję. Mimo tego, że nikt nie mógł by ci nic zrobić to bezinteresownie oddałeś właścicielowi jego własność. Masz ode mnie plusa!

draczeek [ Kjerofca Bąbofca ]
Jasne, że bym oddał. Czułbym się jak szmata używając tego fona. Podobnie gdybym go spieniężył.
Wśród moich znajomych, na tyle ile ich znam, sądze że 90% też by tak zrobiło.
Tak więc Azzie - "frajerze" - nie jesteś sam :D
Golem6 [ Gorilla The Sixth ]
Ciężko mi powiedzieć jakbym się zachował. Wiadomo, przyświecają mi same dobre ideały i takie inne bzdury, ale kiedy w ręku ląduje Ci droga rzecz, to niekiedy człowiek nie zachowuje się racjonalnie i zgodnie z włanym sumieniem.
Łyczek [ Legend ]
Azzie ---> Nie jesteś sam. Moja mamuśka 3 miesiące temu też znalazła komórkę, Nokię 6280 i chciała mi oddać, ale że z tej Nokii simlocka nie da się zdjąć, to ją oddała i dostała czekoladki.
Kuper^^ [ Konsul ]
nie oddalbym ;]
yasiu [ Senator ]
tez oddalem pare znalezionych komorek...
raz tylko znalazlem portfel ze spora kasa w srodku... i nie oddalem, tlusty portfel, tlusty swiniowaty wlasciciel, a ja nie mialem komputera ;) odeslalem mu dokumenty i karty kredytowe =]
tak btw. to polacy sa podobno jednym z uczciwszych narodow w europie (zaskakujace, wiem :) )
mikmac [ Senator ]
liczba zdeklarowanych zlodzieji oraz osob, ktore oczekuja na nagrode za taka przesluge jest po prostu porazajaca. A trzeba przeciez wziac pod uwage, ze 90% zlodzieji nie przyzna sie do tego po prostu.
"Jeśli chodzi o telefon, to raczej bym oddał, a jeśli chodzi o inną rzecz, to raczej bym wziął :P"
"zależy jaki telefon jeśli stary to bym oddał jeśli nowy to bym się zastanowił"
"Ja bym oddał ale z godnie z prawem za 10% wartości."
"Samsung ? Pfff, oddałbym gdyby istniała taka możliwość ... ale gdybym znalazł jakąś Nokie N73 czy coś w ten deseń .... musiałbym się zastanowić :)"
Dla mnie to najgorsze przyklady zaklamania. Jak cos tanie, to oddam bo i tak na tym nie zarobie a zyskam wdziecznosc - jak drogie to niech sie goni. Jest to tragedia wspolczensego spoleczenstwa.

Igierr [ Gwynbleidd ]
no pewnie że bym oddał

Coën [ Chor��y ]
ja bym napewno oddal (sorry za blendy ale niemam polskich liter xP )
Drackula [ Bloody Rider ]
mikmac---> ciekawe czy jak znajda samochod to tez oddadza :), w sumie droga rzecz
BTW. tacy ludzie jak Kolczes zawsze wywoluja usmieszek politowania na mojej twarzy :)

Streetball27 [ Centurion ]
Ja bym oddał, coprawda kasy bym nie wziął ale wódeczką bym niepogardził tak jak ty:).
M@rine [ Mariner of Inet ]
Jak wracałem ze szkoły to jakaś dość młoda pani wysiadała z samochodu, a ja już byłem 5 kroków dalej. Obróciłem się i zauważyłem że coś z samochodu wypadło, a właścicielka poszła dalej. Myślę że to jakiś śmieć, ale się wróciłem, patrzę, a tu pendrive. Oczywiście oddałem, a właścicielka była "lekko" ździwiona :)
nagytow [ Firestarter ]
Znalazlem w zyciu dwie komorki, obie oddane. Nawet mi przez mysl nie przeszlo, aby cos innego zrobic.
Kuper^^ [ Konsul ]
Kolczes - 20 tys oddales ?
poje...
ronn [ moralizator ]
mikmac -->
Wiesz jak mówią, podobno każdy ma swoją cenę. Ciekawe ile osób by oddało 1.000.000$ :) Ja sam nie wiem.. chciałbym wierzyć, że oddałbym, ale jak byłoby w rzeczywistości? Nie wiem.. natomiast telefony czy kilkaset złotych to na szczęście za niska cene aby sprzedać swoją godność.

Kompo [ aka dajmispokoj ]
Kuper^^ - > zczaj jeszcze ten motyw: Raczej dla Ojca nie była to duża suma
jackhammer777 [ Dark Lord ]
Po głębszym zastanowieniu chyba bym oddał. ;P
M@rine [ Mariner of Inet ]
ronn
W dzisiejszych czasach grube pieniądze w gotówce są rzadko spotykane u normalnych ludzi. Gdybyś znalazł i wziął walizkę wypełnioną pieniędzmi miałbyś małe szanse przeżycia.

Kompo [ aka dajmispokoj ]
M@rine - > za dużo filmów.
HumanGhost [ Generaďż˝ ]
ronn -->> Ja bym oddał taką sumę. Biorąc pod uwagę, że Urząd Skarbowy by się mną zainteresował to wolałbym zgarnąć 10% znaleźnego i mieć święty spokój.
Poza tym chyba nie zdajecie sobie sprawy, że znalezione przez kogoś pieniądze są własności Skarbu Państwa. O ile okradanie osób fizycznych moze ujśc na sucho o tyle państwo zawsze się o swoje upomni. Lepiej nie ryzykować.
yasiu [ Senator ]
moja byla dziewczyna miala swietna akcje z komorka... jechala do pracy... dojechala, pyta na gg czy nie zostawila telefonu w domu - pare dni wczesniej kupiony SEk700... telefonu nie ma... mija godzina, dzwoni do mnie jej kolezanka, ze telefon sie znalazl... i story: prawdopodobnie przechodzila przez ulice i tel. wypadl jej z kieszeni, ulica jechal autobus, kierowca zauwazyl ze cos lezy, zatrzymal sie, wzial telefon i zadzwonil pod ostatni numer, to byl numer do przyjaciolki mojej eks... ze trasa autobusu prowadzila kolo jej domu, to sie spotkali na przystanku i oddal telefon... chcial flaszke, dostal czekolade :) ale telefon oddal =]
promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
Jakbym znalazł telefon to modliłbym się żeby nie miał zapisanego nic w karcie sim. Wziołbym go wtedy z czystym sumieniem bo nie byłoby mozliwości znalezienia właściciela. Niewiem nawet czy w Polsce funkcjonuje coś takiego jak biuro rzeczy znalezionych. Gdyby w telefonie był jakikolwiek numer telefonu to na bank bym tam zadzwonił. Sumienie mam za słabe. Nie chciałbym czuć się złodziejem.

kocher [ Konsul ]
Azzie---> czemu zaraz uciekać? Może ta walizka nie byłaby własnościa mafii (Ups! Przepraszam, przestępczości zorganizowanej), a tylko uczciwego biznesmena lub polityka. A może nawet bizneswomen!
tsunami [ d-_-b ]
Ja bym pewnie oddal, bo chcilabym wierzyc ktos inny by mi oddal gdybym ja zgubil :-)

Andrzej Lepparkour [ Konsul ]
Ja bym oddał, ba, już trzy oddałem. Ludzie za dużo piją ;-)
Jeśli telefon się nie znajduje to po zgubieniu blokujmy IMEI. Zgubiłem kiedyś nową komórkę za 850 zł (wypadła mi z samochodu w śnieg, bateria od razu padła więc trup :S), już się nie znalazła :/

Vaisefoder [ Konsul ]
Oddałbym. :)
The LasT Child [ MPO GoorkA ]
Sam miałem taką sytuacje. Tylko, że niestety nie odbierał ani "mąż", ani "dom", ani żadne koleżanki. Trzeba było zadzwonić do teściów (wiadomo przypadł będzie), ale ci już nie zawiedli ;]
Buczo. [ Scuderia Ferrari ]
JA bym oddał bo wiem jak bardzo boli gdy się zgubi (bądź ukradną) coś tak cennego. Zresztą nie wiedziałbym jak tym przehandlować i czułbym się jak złodziej gdybym nie oddał :P
TyTuSPL [ The World Is Mine ]
Nie miałem takiej sytuacji, ale myślę że oddałbym telefon - miałbym na sumieniu gdybym tego nie zrobił
req_ [ shalom ]
Nie znalazłem nigdy, ale oddałbym. Tak samo jak każdą inną rzecz, która nie należałaby do mnie.
Glob3r [ Senator ]
utrzciwi.
:O:O:O
a tylko uczciwego(...) polityka.
Taaa, dobry żart :)
Gdybym tylko miał możliwość to bym oddał (tzn. albo gdybym widział komu wypadła, albo gdyby w telefonie były zapisane numery typu "dom" "mój" "tata" "mama" "babcia" "dziadek" itp.). A jakbym kompletnie nie wiedział czyje to jest to pewnie bym wziął bo co? Miałbym zostawić aż ktos po mnie sobie to weźmie? :)
Choć gdyby to była jakaś wartościowsza rzecz (ipod czy coś takiego) to penie bym poszedł na policję ;]

MiniWm [ PeaceMaker ]
kocher ---> Ucziwego Polityka ? coz te slowa nie ida ze soba w parze :D
Coz raz znalazlem portfel na ulicy jak jechalem :P (ma sie ten wzork) portfel byl juz okrojony z $$$ ale jakie dokumenty tam znalazlem ho ho ho :) (wlasciciel portfela zapewne sie modlil zeby portfel sie odnalazl) byla juz pozna pora a mnie czas poganial, wiec 2h wizyta na komisariacie mi sie nie widziala :P (tak tak dobre uczynki pochlaniaja wiele czasu) Wiec podjechalem na poczte i wrzucilem do skrzynki (tak tak :P nasza poczta polska odsyla takie znaleziska wlasciciela)
A telefon i tak bym oddal :)
Azzie ---> Widzisz :) na lamach forum wypowiadaja sie raczej "ynteligente" osoby... a typowy polak by zakosil za przeproszeniem telefon :) (mowie z doswiadczenia) gdyz mieszkam w malej miescinie i nieraz znajomi "znajdowali" fajne telefony na ulicy !

MR.MANIAK [ Senator ]
Trzeba w życiu przestrzegać jakichś zasad. Kierować się wzniosłymi cnotami.
Dla mnie uczciwość jest ważna i dlatego bym oddał.

Strodus [ Couch Potato ]
Tak mi się skojarzyło:
Kobieta dzwoni do radia:
- Dzień dobry, chciałam powiedzieć, że znalazłam dziś rano portfel.
W środku było trzy tysiące złotych w gotówce oraz czek na okaziciela
opiewający sumę 10000 euro. Było też prawo jazdy i dowód osobisty
na nazwisko Kowalski Stanisław zamieszkały przy ulicy Koszarowej 15 m 5 w Warszawie.
Mam w związku z tym prośbę:... Proszę puścić panu Stasiowi jakiś fajny kawałek ode mnie!
eLJot [ a.k.a. księgowa ]
Azzie - w zeszłym roku też zgubiłem i oddali :) koleżance jednak nikt nie oddał, tak wiec 50-50 ;)

Fett [ Avatar ]
<< Strodus :D
W sumie jakbym znalazl telefon... Zwlaszcza jakis Samsung z klapka... Telefon mam, znalezionego nie sprzedam :|
Chociaz musze powiedziec ze nie zawsze mialem ciekae gistorie. Kiedys na chodniku znalazlem karte SIM. Wsadzilem ja do telefonu okazalo sie ze sa jakies wpisy i kasa na koncie wiec zadzwonilem do pierwszego lepszego, dostalem numer domowy wlasciciela, zadzwonilem ze znalazlem karte sim, ae ze widze ze abonament to glupio zeby sie marnowala... Zanioslem nawet do czyjegos mieszkania ta karte, a tam... uslyszalem ze jestem pieprzonym zlodziejem, zebym sobie wsadzil ten zasrany telefon w dupsko, zebym sie udlawil, baba chciala jeszcze przy mnie po policje dzwonic ze zlapala zlodzieja telefonow :/

Coolabor [ ~~Kochający Walery ]
Pewnie, że bym oddał.
Największą frajdę sprawiłaby mi radość właściciela :)
Yassey [ Pretorianin ]
Telefonu jeszcze nie znalazłem, ale za to portfel. Oczywiście oddałem. Oby mi się ten uczynek "zwrócił" kiedy ja coś zgubie, chociaż specjalnie nie można mieć na to nadziei. Tak czy siak, jeśli jest możliwość oddania cudzej własności to należy tak zrobic.
Wiewiórk [ - Syska ! ]
Oddałbym.

draczeek [ Kjerofca Bąbofca ]
Fett -> O w mordę! Nie zazdroszczę. Choć mimo to masz u mnie takieeeego plusa! Gupia baba i tyle. Dobrze, że Cię nie ukrzyżowała :P

Api15 [ dziwny człowiek... ]
Samsunga to bym oddał.
Boroova [ Lazy Bastard ]
Z moja szlachetnoscia nie jest zbyt dobrze, ale raz w sumie zachowalem sie w porzadku. Ide spacerkiem a obok przejezdza koles na rowerze. Nagle z tylniej kieszeni wypadl mu portfel. Niewiele myslac chwycilem portfel i wolam goscia. On sie chyba przestraszyl i zaczal przyspieszac na tym swoim rowerku. Dopiero po chwili gonitwy i paru krzykach zrozumial ze nie chce go napasc. I nawet zaoferowal znalezne, ale nie wzialem.
IntelFAN [ Konsul ]
zalezy jak dziadfoski to bym oddał

Genzo [ Progressive ]
oddałbym, swego czasu na dyskotece szkolnej, na ziemi leżała nokia.. podniosłem i położyłem na parapecie :) nie potrafil bym kupic ukradzionej komorki, czy tez przywlaszczyc sobie znalezionej
Glob3r [ Senator ]
Przypomniała mi siejedna sytuacja sprzed 3 lat.
Mieliśmy dyskotekę integracyjną (6klasa podstawówki miałą dyskotekę razem z gimnazjalistami - ja już byłem w pierwszej gimnazjum) i jakoś w połowie dyskoteki gość co prowadził dyskotekę ogłosił że jednej dziewczynie zginęła torebka z komórką [chyba kluczami od miezkania] itp. co sie za chwilę dowiedziałem - była to torebka mojej dobrej koleżanki... pomyślałem gdzie ktoś mógł schować tą torebkę... pod schodami! Zaglądam pod jedne - nic nie ma - pod drugie - ooo jest!. Wzięłem torebkę, oddałem koleżance i od razu lepiej na duchu :D
P.S. - Nie, to nie ja ją tam schowałem ;)
Kozi89 [ Senator ]
Oddałbym :) Jestem prawym i sprawiedliwym obywatelem.

Api15 [ dziwny człowiek... ]
Glob3r - Szkoda, że to w podstawówce, nie mogła się odwdzięczyć w jakiś szczególny sposób.

Janczes [ You'll never walk alone ]
szczerze to bym chyba nie oddał :P
ew. karte SIM mógłbym oddac bo jest mi kompletnie nie przydatna a dla właściciela moze byc cenniejsza niż sam telefon... Ale głupio oddawac sama karte :P

Sarkas [ Centurion ]
Zależy jaki to telefon

stasiuworld [ Pretorianin ]
Hehe ja bym nie oddał przynajmniej mialbym na tym zarobek moze dobry moze zlyale zawsze jakis;p

Glob3r [ Senator ]
Api - A żebyś wiedział, że szkoda :). Jak dla mnie (i dla wielu moich kumpli też) to chyba najładniejsza d...ziewczyna w szkole ;)
bialy kot [ FLCL ]
Nie widze takiej opcji, zebym znaleziony na ulicy telefon otrzepal z kurzu, schowal do kieszeni i uznal za wlasny. Pomijajac juz klopoty z prawem, czulbym sie jak ostatni chuj przy kazdym wykrecaniu numeru.
TAILEREKK [ Senator ]
w zyciu kilka razy cos znalazłem i dostałem mimo ze nie powinienem ;)
np. dostałem w ryj :D
oddałem :D
--------
dostałem 110 tys zł tytuł przelew VW Golf
po 10 dniach zgłosił sie koles co przelewał mi kase ;) (nie wiem kto mu dał moje dane)
dostał sumke pomniejszoną o pare groszy :P
---------
znalazłem jakis czas temu 6310i - oddałem dostałem za nią (co dziwne) rzecz wartą prawie 2 tys zł (koles biznesmen jakies wartosciowe kontakty miał w fonie)
---------
znalazłem ostatnio MIO350 - niestety nie dało sie odnaleźć własciciela
a poza tym pare razy udało sie znaleźć banknoty po parenascie zł

Api15 [ dziwny człowiek... ]
TAILEREKK - Jaki fart :O Mogę chodzić z Tobą na spacery? Dla mnie może być 30% z Twoich znalezisk :)
Maxblack [ MT ]
"a poza tym pare razy udało sie znaleźć banknoty po parenascie zł"
to mamy takie? :)
Promyk [ moonshine ]
Oddałbym:P
Drogi telefon/przedmiot - być może wpływowy właściciel, a takich znajomych nigdy zbyt wielu;).
Tani telefon/przedmiot - a po co zatrzymywać? żeby mnie sumienie gryzło?;)
grish_em_all [ Hairless Cobra ]
Byłem w podobnej sytuacji jakiś miesiąc temu, jakaś dziewucha zgubiła telefon w autobusie. Wziąłem, zadzwoniłem pod numer "mama", umówiłem się i oddałem. Sumienie by mi nie pozwoliło gwizdnąć tego telefonu, a już w ogóle żeby gdzieś go sprzedać, zrobić na tym jakikolwiek zysk. W ramach wdzięczności dostałem flaszkę, ale nawet nie o to chodzi, jestem niepijący (w dużych ilościach :P ). Nie potrafię po prostu bogacić się na czyjejś krzywdzie, ot co.
nutkaaa [ Panna B. ]
Co do zagubioncyh komórek, warto czasem iść z tym na policję i podać nr IMEI ;) Mojej koleżance ukradli kiedyś telefon na imprezie i po pół roku dzwonią do niej z policji, że telefon się znalazł, przy jakiejś kontroli gówniarza ;)
rg [ Zbok Leśny ]
Wszystko fajnie, ale kumpel mial kiedys niemily przypadek.
Znalazl w autobusie telefon, zadzwonil do domu i powiedizal ze znalazl i chce oddac... a z drugiej storny sluchawki gosc go zbluzgal, zwyzywal od zlodzieji itd...
Kumpel telefon sprzedal. Ja osobiscie pewnie bym wyrzucil do smietnika.
pizmak [ Generaďż˝ ]
Rok temu kumpel zgubił telefon. Znalazca zadzwonił do mnie, nie wiem czemu akurat do mnie, chyba że byłem u niego w telefonie w ostatnio wybieranych. Ustawiłem się z nim w miejscu gdzie czekał, zanim oddał zapytał jaki to telefon. Miły starszy pan z rodzinką :)
Najlepsze jest to, że kumpel który zgubił telefon nie wiedział o tym, że go zgubił, ogólnie miał zamotke bo w tym samym czasie poparzyła się jego dziewczyna.
Był w lekkim szoku jak mu przyniosłem telefon:)
A co do pytania, CHYBA bym oddał :)
Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]
Kiedyś bym nie oddał. W tamtym roku zgubiłem telefon i taka sama sytuacja. Goście zadzwonili do rodziców i odebrałem sobie telefon w umówionym miejscu.
Teraz jak znajdę to oddam. (Może tylko raz aby być kwita) Ale nie często się znajduje telefony, prawda?