GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jaki jest szczyt bezczelności?

20.04.2007
11:55
[1]

twostupiddogs [ Senator ]

Jaki jest szczyt bezczelności?


To ostatnia szansa irackiego rządu - ostrzegają Amerykanie
mz
2007-04-20, ostatnia aktualizacja 2007-04-19 16:52

Dzień po krwawych zamachach, które zabiły aż 200 osób, sekretarz obrony USA Robert Gates przyjechał do Bagdadu i strofował iracki rząd
Chciałbym widzieć szybsze postępy - stwierdził Gates na powitanie. I dodał, że rząd w Bagdadzie musi doprowadzić do rzeczywistego pojednania narodowego i zjednoczyć wszystkie irackie ugrupowania.

Dzień wcześniej admirał William Fallon, dowódca wojsk USA na Bliskim Wschodzie, powiedział, że trwająca w Bagdadzie amerykańsko-iracka operacja wojskowa jest "wielką i prawdopodobnie ostatnią szansą irackiego rządu, żeby popchnąć sprawy do przodu".

Już od dwóch miesięcy kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy irackich i amerykańskich przeczesuje kolejne dzielnice stolicy, wyłapując sunnickich rebeliantów i szyickich bojówkarzy, którzy mordują się wzajemnie i terroryzują cywilów. Jak dotąd operacja przynosi jednak mierne rezultaty.

Wprawdzie ogólna liczba zabitych w Bagdadzie nieznacznie spadła, ale rebelianci dokonali ostatnio wyjątkowo spektakularnych zamachów. W zeszłym tygodniu wysadzili jeden z głównych mostów przez rzekę Tygrys, złamali drakońskie zabezpieczenia w irackim parlamencie, gdzie bomba zabiła trzech deputowanych, a przedwczoraj w zamachu na bazar uśmiercili 140 osób. Świadkowie opowiadają, że ulice dosłownie spływały krwią. Był to najkrwawszy zamach w Bagdadzie od amerykańskiej inwazji.

Amerykańscy dowódcy uważają jednak, że za wcześnie na ocenę bagdadzkiej operacji, która potrwa przynajmniej do jesieni. - Jeśli ktoś chce zabić niewinnych cywilów i gotów jest dla osiągnięcia tego celu popełnić samobójstwo, prawie nie sposób go powstrzymać - wyjaśniał wczoraj rzecznik Pentagonu Bryan Whitman.

Tymczasem w Bagdadzie zaczęły się pogrzeby ofiar środowego zamachu. Zgodnie z muzułmańskim obyczajem pochówek powinien odbyć się jak najszybciej. W rejonie wybuchu stanęły namioty, w których żałobnicy przyjmowali kondolencje. Premier Nuri al Maliki nazwał jego sprawców "żołnierzami szatana" i w akcie desperacji kazał aresztować komendanta policji, w którego dzielnicy znajduje się bazar.



Amerykanie mają pretensję do irackiego "rządu", że w kraju panuje przemoc. To znakomity dowcip. Dotychczas zwykło się uważać , że szczytem bezczelności jest narobić komuś na wycieraczkę i poprosić o papier. Dziś wiadomo, że takim szczytem jest zbrojnie najechać suwerenny kraj, zrujnować go, zabić kilkaset tysięcy ludzi, ustanowić marionetkowy pseudorząd i mieć do niego żal, że
dookoła jest bu...el. Amerykanie sami nie są w stanie zapewnić komukolwiek w Iraku elementarnego bezpieczeństwa. Nihil novi sub sole. Hitlerowcy też mieli
duży problem z zapewnieniem bezpieczeństwa w Generalnej Gubernii, zwłaszcza samym sobie. Jakie to zdumiewające! Irakijczycy nie chcą się cieszyć, że zostali napadnięci i wymordowani. Po prostu szczyt niewdzięczności!

Wypada się zgodzić z komentarzem, gratuluję kontaktu niektórych notabli z USA z rzeczywistością. Ostatnio na BBC napisano jak dziennikarze zagraniczni poruszają się w Iraku. Jedyne co mogą zrobić wylądować, przelecieć (w żadnym wypadku nie przejechać) do zielonej strefy, przepytać paru generałów i irackich kolaborantów i wrócić. Ewentualnie mogą jeszcze wybrać się w uzbrojonym konwoju na przejażdżkę, ale to już niebezpieczne. Wszelkie inne opcje odpadają - jakby taki dziennikarz się pojawił na ulicy, zostałby w ciągu dosłownie kilku minut porwany lub zabity.

Myślę, że kolejnym krokiem powinno być domaganie się przez rząd USA reparacji wojennych. Godne byłoby to i sprawiedliwe.

20.04.2007
11:57
[2]

gladius [ Subaru addict ]

W odpowiedzi na temat wątku:

zagłosować na pis i wyjechać do Irlandii

20.04.2007
11:58
[3]

r_ADM [ Generaďż˝ ]

A gdzie Amerykanie zabili kilkaset tysięcy ludzi ?

20.04.2007
11:59
[4]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Cicho bo zaraz przyjdzie LooZ i zacznie nas pouczać!

r_ADM - od rozpoczęcia wojny, w wyniku działań wojennych zginęło co najmniej 150 000 osób, aczkolwiek te szacunki wydają się trochę zaniżone :)

20.04.2007
12:02
[5]

twostupiddogs [ Senator ]

Misiaty

I taka drobnostka jak nie uwzględnia strat spowodowanych drastycznym pogorszeniem opieki medycznej i warunków sanitarnych (co ma kolosalne znaczenie w przypadku noworodków).

20.04.2007
12:03
[6]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Po pierwsze: Gazeta Wyborcza...Ja nie wiem jak ludzie ktorzy uwazaja siebie za myslacych maja czelnosc cokolwiek z tej szmaty cytowac.
Druga sprawa: Irakijczycy sa conajmniej bierni w wiekszosci swoich poczynan.Co ciekawe kiedys tak bardzo szczekali ze USA do nich zawitalo,potem sie cieszyli jak glupi z kartki w kratke ze zostali pozbawieni tyrana.Teraz najelpiej chcieliby zeby wojsko amerykanskie zapuscilo korzenie a oni by mieli czas na swoje sprawy.Prawda jest taka ze wiekszosc pier...o tym jak tam jest niebezpiecznie a gdy mowi sie o Naszych wojskach w tamtym miejscu to....do domu wracac.Zostawic ten wolny kraj to bedzie cudownie i pieknie.
Tam jest tak a nie inaczej nie z winy USA czy innego kraju.Terrorysci sa scierwo ktore chowajac sie miedzy cywilami ma w d...czy ktorys z tych cywilow skonczy 18 lat czy moze juz dzisiaj bedzie dla nich zywa tarcza.Moze gdyby Amerykanie i inne wojska przestaly sie przejmowac cywilami tak jak to robia terrorysci to bylbo cacy?
Wyborcza zawsze sie przypierniczy....Dodam jeszcze ze najbardziej wziety temat tego uposledzonego portalu to "Ofiary Holocaustu zyja w nedzy".
Ide dalej pic kawe bo szkoda czasu.

20.04.2007
12:03
[7]

puszczyk [ Generał brygady ]

Reparacje wojenne już sobie sami zasądzili w postaci ropy.

20.04.2007
12:05
[8]

r_ADM [ Generaďż˝ ]

Misiaty, i to amerykanie ich wszystkich zabili ?

20.04.2007
12:05
[9]

twostupiddogs [ Senator ]

Pshemck

Jaka szkoda, że nie napisałeś dlaczego jest tam tak niebezpiecznie, bo to też zapewne wina Irakijczyków i GW.

20.04.2007
12:09
[10]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Wyborcza pozostaje w spisku z BBC, pewnie z FoxNews też ;)

20.04.2007
12:13
[11]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Czy ja mowie ze tam jest niebezpiecznie z winy GW?Z winy Irakijczykow owszem.Oto pewna grupa ktora robila co chciala zostala rozniesiona w pyl.Zostaly po niej oddzialy ktorym na tyle wyprali mozgi by wierzyc w "krzywe" interpretacje Koranu.Wiec pytam co zrobic?Zostawic ich?Daje sobie odciac glowe ze po takim czyms w ciagu roku bedzie nowy Saddam i znowu ten sam syf.Ja tez nie jestem na tyle naiwny by wierzyc w jakas bron masowego razenia...Po prostu zostal zaatakowany ktos kto stwarzal zagrozenie i ktory i tak bedzie zawsze je stwarzal.
Dla tych ktorzy wierza ze wojna miedzy zachodem a wschodem jest malo realna...pstryczek w nosek :) Ta wojna to jest taki sam fakt jak wypalenie sie slonca za "jakis" czas :)
Z kazdym dniem ataki terrorystow sa silniejsze.Czemu?Bo coraz slabsi sa.Wiem, wiem wydaje mi sie :) Coz odcinaja ich od doplywu zaopatrzenia,granica coraz mocniej (aczkolwiek jeszcze wiele w tej sprawie zrobic musza) jest chroniona.Zapedzam te bydlo w jedno miejsce i wybija.Potrwa to sporo czasu bo wiadomo jacy terro sa zawzieci,do tego teren trudny do dzialan w wielu miejscach :)
Spokojnie,wszystko w swoim czasie.Im predzej to bydlo wybija tym szybciej tamtym ktorzy ich dopinguja zmieknie rurka a to jednak dosc wazna sprawa :)
PS: Bramkarz nadinterpretacja.Wiadomo ze poparcie dla spraw w Iraku juz nie jest jazzy a stacje tv i radiowe musza juz przyszlym wladzom w dupe wchodzic wiec co maja robic :) ?
Tam gdzie jest wojna tam sa i ofiary plus sporo chorych akcji.Takie sa realia niestety :)

20.04.2007
12:15
[12]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Wspomniane FoxNews

BAGHDAD, Iraq — Making his third visit in four months to Iraq, Defense Secretary Robert Gates took a decidedly stronger tone as he warned the troubled nation's leaders that American patience is wearing thin.

On his unannounced trip, the Pentagon chief said Iraq's leaders have to move faster to bring together the warring factions.

Gates had planned to take a look Friday at a key piece of the Bush administration's new anti-insurgency strategy, a joint US-Iraq security post where American and Iraqi forces live and work together to try to stop the violence that is ripping Baghdad. That tour, however, was abruptly canceled, and defense officials traveling with Gates said it was because his meeting with top U.S. commanders went longer than anticipated


20.04.2007
12:24
[13]

twostupiddogs [ Senator ]

Pshemeck

"Z kazdym dniem ataki terrorystow sa silniejsze.Czemu?Bo coraz slabsi sa.Wiem, wiem wydaje mi sie :) Coz odcinaja ich od doplywu zaopatrzenia,granica coraz mocniej (aczkolwiek jeszcze wiele w tej sprawie zrobic musza) jest chroniona.Zapedzam te bydlo w jedno miejsce i wybija.Potrwa to sporo czasu bo wiadomo jacy terro sa zawzieci,do tego teren trudny do dzialan w wielu miejscach :)..."


To jak to jest w końcu? Żołnierze koalicji tłoczą się w bazach, bo terroryści/bojownicy są słabi, ale ich ataki są coraz silniejsze? Amerykanie wzmacniają swój kontyngent, bo przeciwnik jest coraz słabszy?

"Spokojnie,wszystko w swoim czasie.Im predzej to bydlo wybija tym szybciej tamtym ktorzy ich dopinguja zmieknie rurka a to jednak dosc wazna sprawa :)... "

Po tym co zrobili to musieliby wybić z pół narodu chyba, bo żaden Irakijczyk już chyba nie wierzy, że coś się może zmienić na lepsze. Dlatego właśnie te ataki są coraz silniejsze, bo coraz więcej Irakijczyków nie widzi szans na lepsze życie. Ale najlepsze jeszcze przed nami, rośnie nam nowe pokolenie pokolenie dzieci, które nie znają innego życia. Myślę, że dowiemy się za jakieś 20 lat o nowym Osamie, który wychował się na przedmieściach Iraku, ale przecież Amerykanów to nie obchodzi.

20.04.2007
12:32
[14]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Tak Amerykanie sa bezczelni do granic.Dobra macie racje.Powiedzci mi co zrobic?Wyniesc sie z Iraku i zostawic tak jak jest?Bzdura.Zaprosic Terrorystow na kawe i poprosic by przestali?Bzudra.
Widzicie inne wyjscia? Ja rozumiem narod Iracki ze nie chca duzej masakry,ze to ich denerwuje,zle wplywa na morale ( jesli o jakis moralach mozna w ogole pisac w zaistnialej sytuacji).Terrorysci maja w d... ludnosc cywilna i to najwiekszy problem.Amerykanie,wojska koalicji,policja iracka mysli o tych ludziach ktorzy tam zyja i to jest zlem? Nie ma alternatywy wiec ogolnie wejscie do Iraku bylo bledem.Niech sie we wlasnych sosie gotuja a My wielcy cywilizowani bedziemy czekac az ta machina urosnie do granic nieokreslonych i pewnego slonecznego dzionka zobaczymy grzyb na niebie.Wtedy plakac juz nie bedzie o co.Wiem ze to dosc spore uproszczenie i jeden z wielu scenariuszy ale do tego to zmierza.
Najlepiej bylo by szybko wszystko zalatwic i zostawic ten pokojowy narod w spokoju bo przeciez atak na nich to prawie jak atak na Polske w 39.
Moze wiec niech Amerykanie i wojska koalicji nie przejmuja sie cywilami?Wjedziemy mocnym sprzetem i rozpierniczymy te bydlo terrorystyczne+kilka/kilkanascie tysiecy cywilow.Bedzie ok bo juz nie bedziemy tam potrzebni i bedzie happy end+ kwiaty na powitanie?
Do tych ktorzy sa przeciwko calej akcji w Iraku mam jedno pytanie:Co trzeba zrobic?Jest inne wyjscie niz taka jak teraz walka strefowa strasznie powolna ale mimo wszystko skuteczna?
Wyjsc z dnia na dzien nie mozna z wielu powodow o ktorych chyba pisac nie musze?

Twostopiddogs- Czemu sie tlocza w bazach?Bo wlasnie mysla o ludnosci cywilnej i terrorysci o tym wiedza.To najwieksza woda na mlyn dla bydla.Maja w dupe cywilna ludnosc a wojska koalicji niestety nie.Mowie niestety bo z takim podejsciem to wojna przedluzac sie bedzie prawdopodobnie w nieskonczonosc.

Wlasnie wojska koalicji obchodzi to by taki Osama sie nie pojawil.Wiekszosc Irakijczykow nie widzi wyjscia ale tez wiekszosc pamieta co dzialo sie gdy Saddam stal nad nimi.Dla nich sens,specyfika dzialan wojennych jest niezrozumiala.Mysla ze wszystko pyk pyk i bedzie cacy.To walka na lata i kazdy o tym wiedzial.Wojna przeciw komus kto ma w d..wlasnych ludzi i potrafi z wlasnej zony czy dziecka zrobic dla siebie tarcze nigdy nie bedzie prosta.Na to potrzeba czasu a niestety jest jak jest.
Coraz mniej ludzi popiera akcje w Iraku zapominajac o jednym- zostawienie tego wszystkiego w tej chwili bedzie oznaczalo w przyszlosci koniec.Pamietajmy jacy sa terrorysci.Jesli tak wieeeelki i cuudowny kraj jak USA plus czesc Europy podda sie...w glowach z wypranym mozgiem powstanie cos co silniejsze jest niz wszystkie wojska swiata-swiadomosc ze nie ma na Nas terrorystow mocnych.Wtedy dopiero sie wszystko zacznie.Trzeba byc bardzo slepym by tego nie widziec.
Wyjsc z Iraku nie z twarza ale ze swiadomoscia co takie wyjscie bedzie oznaczac.

20.04.2007
12:50
[15]

twostupiddogs [ Senator ]

Pshmeck

Przede wszystkim trzeba przestać być bezczelnym. Bez poparcia sił międzynarodowych i całej społeczności międzynarodowej w Iraku nic się nie zrobi. Ale do tego trzeba się przyznać do błędu. Trzeba przestać więzić ludzi w Guantanamo bez sądu nie wiem ile i zapewnić im sprawiedliwy sąd międzynarodowy. Trzeba zgodzić się, aby Międzynarodowy Sąd Karny mógł sądzić żołnierzy USA i zmusić zarazem inne kraje do podpisania tej umowy. Ale trzeba chcieć. Wtedy może świat ponownie uwierzy, że USA są żandarmem świata.

Tymczasem USA kopiują swój błąd i eskalują kolejny konflikt na pół gwizdka w Afganistanie. Z góry wiadomo, że przy takim zaangażowaniu tej wojny nie da się wygrać.

Żadnej wojny nie da się wygrać jedynie działaniami zbrojnymi, zawsze musi iść coś za nimi.

20.04.2007
13:03
[16]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Twostopiddogs- Masz racje, jednak jest kilka "ale" ;)
To jest tak naprawde pierwsza wojna na taka skale w cywilizowanych swiecie gdy jedna ze stron nie podlega zadnym zasadom nawet lekko podchodzacym pod moralnosc.Irakijczycy+Amerykanie zlapia terroryste i ten musi byc ladnie pieknie traktowany bo mamy konwencje.W odwrotna strone idzie obciecie glowy lub po prostu ze tak brzydko powiem "nasranie na zwloki".
Ameryka nie ma zamiaru przekonywac reszty Europy do walki bo i po co?Europa czuje sie bezpieczna i jej horyzont konczy sie blisko wlasnego nosa.
Po co maja przekonywac Europe skoro wiele panst twierdzi ze to wojna o rope?Tez na miejscu Ameryki bym mial w d.. takie panstwa.
Zebrania,uzgodnienia,pierdu pierdu a czas leci.Ta wojna tak dlugo bedzie przegrana jak dlugo bedziemy bawili sie w takie podchody.Wyjscia sa dwa: Dzialania zbrojne takie jak teraz=wiecej pieniedzy,wiecej czasu,wieksza mozliwosc kontrataku.
Dzialania blyskawiczne bez uwzgledniania jakichkolwiek praw=szybka wojna,wiecej ofiar i wiele innych skutkow ubocznych.Nie mozna marginalizowac sprawy tylko i wylacznie do wyjscia z Iraku.
Wiemy doskonale ze trzeba to wszystko dokonczyc.Juz nie chodzi tutaj o obraz jakiegokolwiek kraju w oczach innych czy przyznania sie do porazki,bledu itp.
Amerykanie ida w zaparte chociaz...przyznali sie ze broni nie bylo.Nie potrafia powiedziec wprost czemu to zrobili ( My wiemy czemu..oj wiemy i to nie ropa).Europa by chciala by Amerykanie sie przyznali i wtedy siup hop 10 lat negocjacji i straty czasu.
Ja rozumiem ze trzeba myslec o wszystkich prawach i ustaleniach, ale na mily Bog trzeba wiedziec i zdac sobie sprawe z kim ta walka sie odbywa.
Amerykanie wiedza ze dzialania wojenne w takiej formie jak dzisiaj nie dadza absolutnie nic.
Oczywiscie finansowo Ameryka moze sobie na takie cos pozwolic, jednak nastroje miedzynarodowe z kazdym dniem sie pogarszaja.W tej chwili szansa na dogadanie sie z reszta Europy jest conajmniej znikoma.
Mozolne zepchniecie terrorystow do totalnej defensywy rozsianych po bardzo trudnym pod wzgledem dzialan terenie jest trudne i kosztowne ( nie chodzi o pieniazki ).
Ta walka dawno przestala byc walka o wolnosc Iraku...
Pamietajmy ze mimo tego iz wielu nie popiera tych dzialan z tych czy innych powodow, trzeba to dokonczyc.Jesli wyjdziemy z Iraku terrorysci dostana bron ktora Nas wszystkich pokonaja.
Swiadomosc zwyciestwa nad Ameryka i czescia Europy bedzie dla terrorystow tym czym dla gracza w Queke wpis w konsoli god :)
Oczywiscie same dzialania wojenne to szczyt gory, jednak w tej chwili sytuacja z ciaglymi atakami nie sprzyja wychodzeniu z inna inicjatywa.Boje sie ze tak bedzie juz do konca.
Trzeba by bylo zmienic zasady...a raczej nie respektowac zadnych zasad...to utopia i sadze ze to dobrze...chociaz.... No coz...

20.04.2007
13:15
[17]

VIQS [ Pretorianin ]

szcyt bezczelności to nasrać komuś do buzii :/

20.04.2007
13:20
[18]

twostupiddogs [ Senator ]

Pshemck

"To jest tak naprawde pierwsza wojna na taka skale w cywilizowanych swiecie gdy jedna ze stron nie podlega zadnym zasadom nawet lekko podchodzacym pod moralnosc.Irakijczycy+Amerykanie zlapia terroryste i ten musi byc ladnie pieknie traktowany bo mamy konwencje.W odwrotna strone idzie obciecie glowy lub po prostu ze tak brzydko powiem "nasranie na zwloki". "

Niestety. Same USA się w to notabene jeszcze wpędziły. To przecież one są dobre, a to jest oś zła. No to jak ktoś jest dobry, to jest dobry. Przykre,

"Amerykanie ida w zaparte chociaz...przyznali sie ze broni nie bylo.Nie potrafia powiedziec wprost czemu to zrobili ( My wiemy czemu..oj wiemy i to nie ropa).Europa by chciala by Amerykanie sie przyznali i wtedy siup hop 10 lat negocjacji i straty czasu. "

Tylko, że tak naprawdę nie ma innej alternatywy. Po pierwsze terroryzmu nie da się zlikwidować do końca, po drugie wyłącznie działaniami zbrojnymi się nie wygra tej wojny, a ty cały czas twierdzisz, że jak się zbombarduje to się wybije i po problemie

I nie chodzi tutaj tylko o Europę. Masz ogląd świata rodem z końca XX w. Tymczasem na świecie liczy się już wzmocniona przez ceny ropy i słabość USA Rosja, Chiny i Iran i to jest klucz do sytuacji w Iraku. Tak naprawdę wpływ na Iran mają Chiny i Rosja. To Rosja dostarcza im części do reaktorów i broń, to dzięki ogromnemu kontraktowi na ropę i gaz z Chinami, Iran czuje się bezpieczny. Ale decyzje Chin i Rosji są wypadkowymi decyzji USA, to one wciąż są głównym rozgrywającym.

20.04.2007
13:21
[19]

trypak [ Czesio Fan ]

ViQS- no są gorsze rzeczy....

20.04.2007
13:31
[20]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

twostupiddogs- Jesli wykosi sie wiekszosc tych ktorzy podkladaja bomby i przeprowadzaja inne akcje terrorystyczne to juz bedzie duzo.To jedyna mozliwosc by wyjsc z Iraku.
Chcesz wygrac z terroryzmem gospodarczo?Nie zartuj prosze.Kasa jaka teraz jest w ten terroryzm pompowana idzie w miliardy.Wpedzily sie w wojne by zaczac unieszkodliwiac i odsunac w czasie cos co moze zniszczyc nie tylko USA ale tez Europe.Zabrali sie za cos co widzieli a My dopiero dostrzegamy.Historia nie raz pokazala jakie dzialania preferuja skrzywieni milosnicy Koranu.
Rosja sie nie liczy i liczyc sie nie bedzie.Kraj w ktorym 80% ludnosci zyje za 5 dolarow miesiecznie, w ktorej wojsko wyglada dobrze na papierze nigdy liczyc sie nie bedzie.Papierowy tygrys na glinianych nogach-ot co.Owszem od Nas jest silniejsza ale w przypadku wojny z tworem podobnej wielkosci idze pod wode po 10 minutach.
Chiny to inna bajka bo oni moga wystawic cale swoje wojsko ktore bedzie uzbrojone tylko w olowki typu HP i jak sie rozpedza to zatrzymaja sie po drugiej stronie wlasnego panstwa.Iran szczekal i odszczekal-zyskal co mial i siedzi cicho.Pokazali sie,napuszyli i wracaja do szeregu.Z Rosja owszem liczyc sie trzeba jesli chodzi o decyzje i inne tego typu dyplomatyczne sprawy.Ropa ma wplyw na ogolne dzialania ale coraz mniejszy.Ropa sie kiedys skonczy a Rosja i tak nie zmienia sie zbytnio.Nadal jest to duze panstwo ktore przez wlasnie swoja wielkosc wiele traci.Wojsko duze ale tragicznie uzbrojone jesli patrzec na inne tej wielkosci Panstwa...a ile takich jest ;) ?USA owszem slabnie, juz je Chiny wyprzedzily ale nadal jest silniejsze od 99% innych panstw i tak bedzie przez jeszcze spory czas.Chiny przyjmuja bardziej bierna postawe,Rosja wiecej szczeka ale to taki labedzi spiew.

20.04.2007
13:44
[21]

twostupiddogs [ Senator ]

Pshemeck

twostupiddogs- Jesli wykosi sie wiekszosc tych ktorzy podkladaja bomby i przeprowadzaja inne akcje terrorystyczne to juz bedzie duzo.To jedyna mozliwosc by wyjsc z Iraku.
Chcesz wygrac z terroryzmem gospodarczo?Nie zartuj prosze.Kasa jaka teraz jest w ten terroryzm pompowana idzie w miliardy.Wpedzily sie w wojne by zaczac unieszkodliwiac i odsunac w czasie cos co moze zniszczyc nie tylko USA ale tez Europe.Zabrali sie za cos co widzieli a My dopiero dostrzegamy.Historia nie raz pokazala jakie dzialania preferuja skrzywieni milosnicy Koranu.
Rosja sie nie liczy i liczyc sie nie bedzie.Kraj w ktorym 80% ludnosci zyje za 5 dolarow miesiecznie, w ktorej wojsko wyglada dobrze na papierze nigdy liczyc sie nie bedzie.Papierowy tygrys na glinianych nogach-ot co.Chiny to inna bajka bo oni moga wystawic cale swoje wojsko ktore bedzie uzbrojone tylko w olowki typu HP i jak sie rozpedza to zatrzymaja sie po drugiej stronie wlasnego panstwa.Iran szczekal i odszczekal-zyskal co mial i siedzi cicho.Pokazali sie,napuszyli i wracaja do szeregu.Z Rosja owszem liczyc sie trzeba jesli chodzi o decyzje i inne tego typu dyplomatyczne sprawy.Ropa ma wplyw na ogolne dzialania ale coraz mniejszy.Ropa sie kiedys skonczy a Rosja i tak nie zmienia sie zbytnio.Nadal jest to duze panstwo ktore przez wlasnie swoja wielkosc wiele traci.Wojsko duze ale tragicznie uzbrojone jesli patrzec na inne tej wielkosci Panstwa...a ile takich jest ;) ?USA owszem slabnie, juz je Chiny wyprzedzily ale nadal jest silniejsze od 99% innych panstw i tak bedzie przez jeszcze spory czas.Chiny przyjmuja bardziej bierna postawe,Rosja wiecej szczeka ale to taki labedzi spiew.
Its too hard to just move on, Its easier said then done....

Tylko co z tego, że Rosja jest słaba, Chiny nie dorównują USA, a Iran się schował?

To z tego, że jeśli chce się ustabilizować sytuację w regionie trzeba się z tymi słabeuszami dogadać. I to z tego, że silne USA nie są w stanie nic zrobić z Iranem, który produkuje bombę, notabene jak prawie każdy dyktator po interwencji USA w Iraku (to też wielkie pokojowe osiągnięcie).

Nie, tylko gospodarczo nie da się pokonać terroryzmu, tak samo jak nie da się tylko militarnie. Mówię tylko, że proste recepty typu zabić wszystkich, strofowanie marionetkowego rządu to myślenie życzeniowe i w dodatku całkowicie odrealnione. Trzeba kombinacji dyplomacji (patrz wyżej), siły militarnej i prawdziwego programu gospodarczego (czyli odbudowy, o której w ogóle zapomniano), a nie nowych kontraktów dla Haliburtona, ale do tego trzeba chcieć i nie być fanatykiem (takim samym jak prezydent Iranu) i naginać rzeczywistość do swoich wyobrażeń.

20.04.2007
13:54
[22]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Dogadac sie z Rosja...cos w stylu pocalowac sie w lokiec.Rosja i USA to chyba zwiazek nie do uratowania :) Chiny z tych 3 panstw najlepiej sie zachowuja ;) Program gospodarczy jest w Iraku tworzony ale przyslania go program zbrojny bo jak tutaj cokolwiek budowac jak codziennie ktos ginie,cos jest wysadzane?Trzeba pod ten program przygotowac grunt, czyli w tym wypadku wyciac jak najwiecej terrorystow.Inaczej mozna sobie program gospodarczy o kant tylka rozbic.
Oslabic jak najmocniej terrorystow i wtedy drazac program gospodarczy.
Mam nadzieje ze kiedys im to sie uda bo w przeciwnym przypadku polamia sobie zeby.

20.04.2007
14:16
[23]

twostupiddogs [ Senator ]

Pshemck

To jest właśnie myślenie życzeniowe.

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.