GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Close Combat i okolice... # 103 [operacja "Liść Herbaty" w toku!]

17.04.2007
22:34
smile
[1]

matchaus [ sturmer ]

Close Combat i okolice... # 103 [operacja "Liść Herbaty" w toku!]

Witamy na stronie fanów i maniaków serii gier taktycznych czasu rzeczywistego spod znaku CLOSE COMBAT.
Poznasz tutaj grupę ludzi o umysłach zmąconych wojną, weteranów z najróżniejszych frontów największej z wojen. W niezliczonych opowiadaniach i raportach z pierwszej linii, tak rzeczywistych, iż poczujesz zapach spalonego prochu, odnajdziesz w sobie duszę żołnierza i kto wie... może ruszysz z kompanią wiernych przyjaciół na wspólny bój?
Może myślisz sobie teraz - "co wy wiecie o Bastogne, Normandii, Stalingradzie?".
A ja ci powiem, że my tam kiedyś byliśmy...
(chyba troszkę nazbyt 'nadęte', ale coś w tym jest... :-)

Strony, które należy koniecznie posiadać w folderze z ulubionymi adresami:



(polska liga Close Combat)


AKTUALNA OPERACJA H2H - "Liść Herbaty"
(w ramach Close Combat 5, mod "GJS 4.4")


9 czerwca o świcie, trzy niemieckie dywizje pancerne: ledwo przybyła i niepełna Dywizja Panzerlehr, 12. Dywizja Pancerna SS Hitlerjugend, oraz walcząca od 6 czerwca 21. Dywizja Pancerna podejmują skoordynowaną kontrofensywę w kierunku Bayeux, oraz po obu stronach Caen.
Nie wiedzą jednak, że równocześnie na pozycje do ataku wychodzą silne pancerne siły brytyjskie z zadaniem ataku oskrzydlającego wokół Ville Bocage i w kierunku Caen (7. Dywizja Pancerna - Szczury Pustyni), oraz kierunku Cagny na południu (51. Dywizja Piechoty przy współdziałaniu 6. Dywizji Powietrznodesantowej).
Między nimi do ataku wyrusza 3. Kanadyjska Dywizja Piechoty z silnym wsparciem pancernym, wspierana przez 3. Brytyjską Dywizję Piechoty.
Rozpocznie się pierwszy krwawy akord Bitwy pod Caen...



Ustawienia kampanii to German (Elite) vs Allies (Recriut).
Oto cele Aliantów zapewniające totalne zwycięstwo ich wojskom:
1. Zdobycie Ville Bocage.
2. Zdobycie Caen.
A tutaj cele Niemców dające im totalne zwycięstwo:
1. Zdobycie Bayeux.
2. Zdobycie Benouville.
3. Utrzymanie Caen.

Lista startowa:

Axis:
1. matchaus - 25.PzGrenReg/12.PzDiv SS - matchaus#interia.pl - GG: 25024
2. Yaca - 192.PzGrenReg/21.PzDiv - yaca21#poczta.onet.pl - GG: 1401577
3. Dekert - 901.PzGrenReg/Lehr - monter1#op.pl - GG: 1958364
4. Tygrys - 125.PzGrenReg/21.PzDiv - tygrys205#o2.pl - GG: 9446635
5. Mackay - II.Bat/130PzReg/Lehr - 7mackay#gmail.com - GG: 1619040
6. Hansvonb - II.Bat/22/21.PzDiv - hansvonb#wp.pl - GG: 2197372
7. Diuk - II.Bat/22PzReg/12.PzDiv SS - diuk#home.pl - GG: 8232914
8. [wolna] 902.PzGrenReg/Lehr

Allies:
1. Olivierpack - 22.Brig/7Arm. - psll#wp.pl - GG: 6088149
2. Lim - 7.Brig/3.ID.CAN - akizuki#poczta.fm - GG: 1388841
3. PaZur76 - 8.Brig/3.ID.CAN - [email protected] - GG: 8252420
4. Krwawy - 185.Brig/3.ID - krwawy#teldom.pl - GG: 1806415
5. T_Bone - 9.Brig/3.ID - t_bone#interia.pl - GG: 3529505
6. Koxbox - 6.Brig/6.D.Air - robrtt#gmail.com - GG: 4745335
7. Devnull - 153.Brig/51.ID - fenrisek#o2.pl - GG: 1403705
8. Wolfgrau - 8.Brig/3.ID - szarywilk2#tlenpl - GG: 2002970

Jak instalować Close Combat V i moda GJS 4.4

1. CCV instalujemy w DOMYŚLNYM KATALOGU. (będzie można łatwo instalować moda/mody o czym dalej)
2. Ściągamy patcha CCV 5.01 i instalujemy w DOMYŚLNYM KATALOGU. (patcha ściągniemy stąd, trzeba się zarejestrować ale bezgranicznie warto!)

3. Ściągamy program do instalacji moda/modów pod CCV – CfgV13 i rozpakowujemy do katalogu z grą. (teraz mamy w nim dwie nowe rzeczy: katalog Plugins gdzie będziemy rozpakowywać tzw. pluginy modów, oraz aplikację CfgV13 z której będziemy instalować mody/pluginy z katalogu Plugins)

4. Ściągamy plugina GJS 4.4 oraz map-packa do tego modu.

5. Plugina wypakowujemy do wspomnianego katalogu Plugins, mapy wypakowujemy nadpisując do katalogu Maps. (Uwaga: należy bezwarunkowo pamiętać, że każdy mod ma zestaw map przeznaczonych tylko pod siebie, ale niektóre zgoła inne mapy mają te same nazwy - KONIECZNIE ze zmianą moda należy wypakowywać i nadpisywać mapy przeznaczone pod tego moda! Np. pod Utah oryginalne mapy z CCV, pod GJS 4.4 mapy do GJS 4.4)
6. Odpalamy uprzednio rozpakowany program CfgV13.exe (katalog główny gry) i instalujemy moda. (Klikamy PPM na modzie GJS znajdującym się na dole listy dostępnych modów (w programie CfgV13.exe) i wybieramy "install")
7. Tworzymy pusty katalog pod nazwą Videos w katalogu głównym gry. Po odpaleniu gry w Options ustawiamy enable videos oraz enable sounds.
8. Higiena bezpiecznego i stabilnego użytkowania Close Combat V wymaga:
a) ustawiamy tryb zgodności dla pliku CC5.exe jako zgodny z Win98/WinMe (Właściwości -> Zgodność)
b) zaleca się wyłączanie przyspieszenia DirectX. Bardzo prosty program ku temu:

c) w trybie kampanii/operacji stan gry bezwarunkowo zapisujemy na ekranie DEBRIEF i nie później (ten z tabelą strat). Jeżeli grana jest od razu następna bitwa pod rząd z ekranu Debrief wybieramy 'command' - cofając się tym samym do 'network screen' i dopiero ‘next’.


1. Dla bezpieczeństwa wyłączajcie przyspieszenie DirectX w dxdiag. Pomocny ku temu program:

(punkt nie dotyczy nowych kart graficznych!)
2. Ustawienia gry to 30 minut, 2 minuty jeśli zdobędzie się flagi, elite vs elite.
3. Zapisujcie grę na ekranie po bitwie a następnie dawajcie 'command' - cofając się tym samym do 'network screen'.

Uwaga!: Należy wykonywać screeny w czasie każdej walki. Służy ku temu program poniżej:


Krótkie info dla zupełnie nowych graczy, jak połączyć się on-line:
1. Ściągamy hamachi:

2. Tworzymy sieć w hamachi i drugi gracz się przyłącza.
3. Wchodzimy do gry, klikamy multi/internet TCP/Host a game, drugi gracz także internet TCP i search for games, znajduje grę i wchodzi ;p
4. Ewentualnie można używać komunikacji głosowej:

Mam własny serwer, IP i hasło zna większość z nas.
5. Skype też wchodzi w grę ale jego użycie to indywidualna kwestia.

Link do poprzedniej części:

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6277708&N=1



Oraz link do wątku, który przypomina, że miłośników militariów, wojskowości i historii nie brakuje na forum:

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6145044&N=1 - zapraszamy serdecznie !

17.04.2007
22:37
smile
[2]

Tygrys205 [ Konsul ]

Hmm... a może by tak któryś z głównodowodzących skrobnął jakąś mapkę strategiczną cobyśmy mogli się zorientować gdzie, co i jak? Szczerze mówiąc to już się lekko pogubiłem :)

17.04.2007
22:40
[3]

T_bone [ Generalleutnant ]

Oto co mam :P

Obecna bitwa Dekert vs Lim --->

17.04.2007
22:41
[4]

T_bone [ Generalleutnant ]

Centralny odcinek frontu rozegrany więc południe --->

17.04.2007
22:42
smile
[5]

matchaus [ sturmer ]

Zaraz wyślę wszystkim niemieckim dowódcą aktualnego sejwa.
Dodatkowo - rozkazy (eee tam... rozkazy... raczej pobożne życzenia :D) dla Dekerta.

17.04.2007
22:45
smile
[6]

Tygrys205 [ Konsul ]

Dziękuję Bonie. Teraz czekamy na kolejną bitwę :)

P.S.: Jak ktoś może to niech poprawi link do poprzedniej części bo zamiast do 102 prowadzi do 101 ;)

17.04.2007
23:31
[7]

olivierpack [ Generał ]

Ładna bitwa. Widzę że SS tradycyjnie jak nie walnie, jak nie trzepnie...i 50% strat pancernych na wstępie:) Liczymy, że jutro kampania znowu się ruszy do przodu.

17.04.2007
23:51
smile
[8]

Krwawy [ Generał ]

oki ...cd.

potężny i błyskawiczny atak pancerny SS na kierunku farma. Moje jednostki zajmują wyznaczone pozycje.

17.04.2007
23:51
smile
[9]

matchaus [ sturmer ]

Sejw poszedł do wszystkich 'Niemców' :)

Dekert --> OKW nie wymaga cudów, choć bitwa na pewno będzie zażarta i krwawa...

17.04.2007
23:52
[10]

Krwawy [ Generał ]

Niemiaszki nie zatrzymywane na farmie pędza dalej... a tu ...

17.04.2007
23:54
[11]

Krwawy [ Generał ]

piechota zatrzymana przyślijcie wsparcie ... jęczą radiostacje w niemieckim sztabie ... i wsparcie pędzi :D

17.04.2007
23:54
[12]

Krwawy [ Generał ]

teraz bez zbytniego ględzenia ...

17.04.2007
23:55
[13]

Krwawy [ Generał ]

pierwsza próba powstrzymania... dwa w dość bliskim skupieniu może sie uda :D

17.04.2007
23:56
[14]

Krwawy [ Generał ]

lakier tylko zadrapany... trza powrócić do pewniejszych metod :D

17.04.2007
23:58
[15]

Krwawy [ Generał ]

niestety szermany zaczynają bardzo szybko przekonywać sie o wyższości jednostek wroga... prawie jeden za jeden :D

17.04.2007
23:59
[16]

Krwawy [ Generał ]

piechota niemiecka uskrzydlona wsparciem czołgowym podrywa sie jeszcze raz do ataku i...

18.04.2007
00:00
[17]

Krwawy [ Generał ]

tak macie racje ... wsparcie czołgowe podzieliło los piechoty :D

18.04.2007
00:02
smile
[18]

Krwawy [ Generał ]

pojedynek... heh... trudno to nazwać pojedynkiem 3 razy i leniwa odpowiedz

18.04.2007
00:03
[19]

Krwawy [ Generał ]

próba ataku na północy powstrzymana przez drużynę G -jak coś tam :D

18.04.2007
00:04
[20]

Krwawy [ Generał ]

piat i ... w rosyjskiej armii dostali by w prezencie 9 gram :D

18.04.2007
00:07
[21]

Krwawy [ Generał ]

punkt najważniejszy w tej bitwie. Próba odbicia farmy powstrzymana z powodu "awarii hamulców" w carrierze co spowodowało wstrzymanie uderzenia na farme i przerzucenie jednostek na wsch.

18.04.2007
00:09
[22]

Krwawy [ Generał ]

właśnie to widzimy, uderzenie z flanki na nacierająca piechotę. Niemiaszek ostrzeliwany z przodu i z boku wyśmienicie sie obronił :D

18.04.2007
00:11
[23]

Krwawy [ Generał ]

widoczni leżący w krzakach i popijający herbatkę załoga rozbitego szermana. Obok przebiegli niemiaszki na zaczepiani :D

18.04.2007
00:12
[24]

Krwawy [ Generał ]

i ostateczne zestawienie :D

18.04.2007
00:22
[25]

PaZur76 [ Gladiator ]

Jeszcze a propos mojej wczorajszej bitwy (bo Matchaus mógłby się obrazić za brak komentarza) - na początek drobna skriniawka --->
Testy poligonowe celności brytyjskiego możdzierza wykazały, że tą 3-calową rurę Angole mogą sobie przerobić na kubki do herbaty (i dlatego go nie miałem). Ale możliwość skasowania wyśmienitych niem. dział ppanc. jest wielce kusząca więc wezwałem wsparcie baterii mortarów spoza mapy (dzięki za nią dla sztabu, chyba się nie zmarnowała).
[A, i sorry, że nie w starej części ale wy tu , panowie, strasznie posto-płodni jesteście ;-P.]

Panowie, jaki medal!? Chłodna analiza tego co się wczoraj wydarzyło nie pozostawia złudzeń: dałem d* w tej bitwie, oj dałem - jak tania dziwka z Winnipeg. Nie wykorzystałem sytuacji. Plan (nie będę go opisywał bo może jeszcze jakiś jego element przyda się w kolejnej bitwie) udało się wykonać w jakiejś 1/3 (a i to ledwo), w czym ogromna "zasługa" dobrej gry Matchausa. Przede wszystkim tego, że cały czas utrzymywał inicjatywę, wiązał moje siły i uwagę w jednym miejscu nie dając mi czasu podjąć skoordynowanych działań w innym. Wielka szkoda bo patrząc na te żałosne resztki, które zostały przeciwnikowi pod koniec (sorry Mat za ten epitet ale tak one z perspektywy czasu wyglądają ;-), myślę, że atak kan. piechoty (nawet bez wsparcia czołgów) wzdłuż drogi na północ, na Bretteville i dalej na wylot do Rauray, miałby spore szanse powodzenia. Tym bardziej, że jedyne zdolne do działania oddziały niem. (ciężki MG42 i moździerz 8cm) znajdowały się daleko, przy wylocie do Cristot. I miałem w planach taką akcję ale bałem się (tak, tak - respekt dla przeciwnika był i jest), że same zające sobie nie poradzą a Shermany wsparcia cały czas były związane. Nie ma co, paraliżował mnie zwierzęcy strach ;-) przed przeciwnikiem. W głowie cały czas kołatał się ten "lis żywopłotów" gdy o nim myślałem. Ale tu przecież dużo polan jest i wyszło, że ten lis to w gruncie rzeczy tylko... cholernie agresywna łasica ;-P. I nie ma co pękać. Ech, gdyby się udało zająć wylot na Rauray nasze zaopatrzenie byłoby bezpieczne :-/. Z drugiej strony drogę którą miałbym się poruszać przez długi czas miał na oku ostatni JPz IV. Poza tym nie miałem pojęcia ile i jakie oddziały zostały Matowi (patrz ---> wnioski). Kompletnie zapomniałem o tych paseczkach u dołu ekranu symbolizujących pozostałe do dyspozycji siły. A na jakieś 2 min. przed końcem ów stosunek wynosił ok. 2:1 na moją korzyść - ale dopiero teraz to widzę. Mało, pewnie biłbym się wówczas w dwóch miejscach i w konsekwencji... nie uchwycił ani jednego (to ledwie 2-ga moja bitwa z żywym przeciwnikiem). A tak przynajmniej mam(y) drogę na lotnisko (tyły niemieckie). Poza tym rozkazy były wyraźne: uchwycić wylot do Rauray (cytuję) "w miarę możliwości". Właśnie tak, a nie - za wszelką cenę, nie licząc się ze stratami ;-). Następnym razem genialny Montbonnery musi być bardziej stanowczy :-). Żal jednak jest bo nawet uchwycenie tylko południowych skrajów Bretteville to o niebo lepsze pozycje wyjściowe w następnej bitwie (nie trzeba by w niej już zasuwać przez pola). Ech, w brodę sobie jeszcze jakiś czas będę pluł... Bardziej niż medal to mi się należy postraszenie tym marszałkowskim Webleyem ;-)... Oficjalny meldunek, w którym podaję się do dymisji już poszedł do sztabu (oczywiście mam nadzieję, że dymisja nie zostanie przyjęta bo chciałbym jeszcze pograć :-).
Dzięki jeszcze raz Mat za pouczającą grę i do zobaczenia przez szczerbinkę Enfielda w następnej ;-)!

Nad stratą niszczyciela czołgów M10 także teraz nie jest łatwo przejść do porządku dziennego - zakładam, że w następnej bitwie czy kilku Matchaus (o ile nie ruszy na nasze zaopatrzenie/tyły) będzie intensywniej używał SdKfzów a "półcalówka" M10 (wkm na wieży) pewnie okazałaby się wielce przydatna w ich perforowaniu (niby to wkm plot ale przecież załoga chyba używa go względem celów "przyziemnych"). Jednak wymiana Stuarta i M10 na dwa JPz IV cały czas wydaje mi się korzystna. Także pozbawienie przeciwnika jednej z grożnych polowych armat ppanc (szkoda że nie tego 88mm potwora :-) też cieszy (w końcu mamy tu otwarte pola, wprost stworzone by je orać czołgami).

[Odbierając Oskara, tfu - niezasłużone odznaczenie] My special thank goes to... marszałek polny Montbonnery, który w swoim nieskończonym geniuszu (Fuhrer może mu co najwyżej sznurówki wiązać ;-P) uczulił mnie na atak piechoty na Carpiquet (drogę). Ja tam spodziewałem się przede wszystkim silnego ciosu pancernego (jeśli transportery można pod taki zaliczyć...). A także dla pułkownika Lima za cenne porady tuż przed rozpoczęciem bitwy. Jednak pułk. Lim powinien wcześniej brać pod uwagę, że goniec rowerowy może zabalować po drodze z ponętnymi, francuskimi łączniczkami z ruchu oporu, zaś GG to radiostacja zawodna bo na lampach i łączność należy nawiązywać odpowiednio wcześniej ;-).

Moje wnioski z bitwy, które mogą się jednak okazać przydatne dla pozostałych żółtodziobów i które obiecuję sobie wbić do łba kolbą Enfielda:
- trzeba opracować sprawny system zliczania (w trakcie bitwy!) jednostek wroga (przede wszystkim tych wyeliminowanych) co ułatwia podjęcie decyzji czy i kiedy kontratakować. (Lub przynajmniej zwracać uwagę na te paseczki u dołu ekranu.) Jeśli koledzy Alianci mają już takowy to chętnie się z nim zapoznam.
- CC to gra doskonale wyuczonych i przećwiczonych taktyk; w trakcie bitwy nie ma wiele czasu na myślenie, trzeba działać zgodnie z opanowanymi do perfekcji patternami (dotyczy tak i piechoty jak i czołgów)

I parę pytań do bardziej doświadczonych graczy:
1) Co oznaczają te kolory na podpisach "Ambushing" i "Defending" oddziałów (na tej listwie interfejsu na dole)? Chodzi mi o to, że napisy raz są w kolorze białym a raz w zielonym. Albo kolory podpisów czynności - raz np. "moving fast" czerwone a drugi raz - zielone...
2) Co oznaczają kolory tła pod nazwami jednostek na tej samej listwie (zielone, żółte, pomarańczowe, czerwone)? Pewnie coś związanego z morale lub stratami...
3) Czy obsada armaty polowej/załoga czołgu, która straciła większość żołnierzy dostanie uzupełnienia/odtworzy się w następnej bitwie czy armata/czołg idzie jednak do kasacji?

18.04.2007
00:26
smile
[26]

PaZur76 [ Gladiator ]

Boż... ależ tego sieknąłem :-|. Sorry!

18.04.2007
00:37
[27]

olivierpack [ Generał ]

1. Nie wiem, nigdy mnie to nie zajmowało i nie narzekam:)
2. Owszem, aktualny stan morale drużyny. To raczej też nie powinno zbytnio zajmować.
3. Różnie to bywa, jest na to jakiś procentowy wskaźnik - jeśli sprzęt stracił większość obsady to bardziej się nie odtworzy niż odtworzy.

Natomiast jeśli nie ma sie pewności co do aktualnych sił nieprzyjaciela warto wysłać zwiad, nurkując w zbożu osiągnie przynajmniej jakieś głębsze przyczółki we wrogich liniach. Tak to już jest że trzeba na tych dużych mapach robić kilka rzeczy jednocześnie.

PS. Ładne zgrupowanie niemieckiej artylerii ppanc. Nie róbcie tego w domu...:p

18.04.2007
00:39
[28]

PaZur76 [ Gladiator ]

Well, no to ta 88-ka może iść do kasacji...

18.04.2007
00:54
smile
[29]

matchaus [ sturmer ]

Pazur ---> Ależ ja cały czas czekałem na atak ku Rauray! :))
Totalnie mnie zaskoczyłeś jakimkolwiek brakiem inicjatywy na tym kierunku...
Biegałem od domku do domku, a tam nie było żywej duszy... :)

W pewnym momencie bitwy (wtedy, kiedy na moje 'wejściowo-wyjściowe' ;) pozycje zaczął jechać Stuart a potem M10) nawet skóra na karku mi ścierpła, gdyż sądziłem, że to preludium do jakiegoś większego ataku na mój 'główny VL' :))
Przez cały czas zachodziłem w głowę - 'przecież nie zabrał 5-ciu dział! gdzie jest reszta Jego sił!?' :))

A co do opanowania północnych sektorów, to kupa moich sił tam utknęła (początkowo)...
Jeśli zdecydowałbyś się na atak samej piechoty, to obawiam się, że mogłoby być gorąco - dałeś mi czas aby dość dobrze ustawić MG42 + panzerschreka + oddział dowódczy + grenadierów + JPz IV :)
Tyle, że gdybyś poszedł ze wsparciem czołgów, to musiałbym się cofnąć...

Prawda jest taka, że Ty zagrałeś bardzo dobrze, a ja po prostu słabo.
Nie umiem jeszcze grać w tego moda (w pełnym spectrum walk)... Obym nauczył się szybciej niż później :)

Ad1. Kolorki oznaczają pewną... swobodę w wykonywaniu czynności. Najgorszy jest kolor czerwony - źle się dzieje :) Najlepszy - zielony.
Biały - oddział jest bez rozkazu, wykonuje najlepszą (według AI) w danej chwili czynność :)


P.S. Działa stały obok siebie, gdyż... ech - kwestia pewnych wizur :)
I do końca nie wiadomo czy to działo się 'odtworzy' - było także uszkodzone... Przeżył dowódca, więc... kto wie :)

18.04.2007
01:12
smile
[30]

Lim [ Senator ]

Otrzymałem taki oto meldunek z radiostacji Bone: połšczenia z mapš Krwawego to obowišzujš - jak widać niemcy skuteczne zagłuszają przekaz :)
PaZur ---> spisałeś się wczoraj wyśmienicie - Matchaus jest bardzo groźnym przeciwnikiem, lecz podobnie jak wczoraj Oliviera przestrzegam (nas) Aliantów przed zbytnią euforią ;) To ze sztabowi marzy się zajęcie w tym terminie nie tylko Caen ale i Paryża, może okazać się wizją przyjemną lecz bardzo ulotną. Jutro moja bitwa z Dekertem i ktoś z nas będzie chciał wyrównać linię frontu, komu się to uda dowiemy się wkrótce.
Wczoraj wspominałem w czasie krótkiej rozmowy na GG o niecnych zamiarach zajęcia VL na wylocie drogi - co nie sprawdziło się wczoraj, stało się dzisiaj. Skoncentrowany atak silnej formacji pancernej był bardzo groźny i Krwawy wyszedł z tego obronną ręką - gratulacje!
Nieco martwi utracony VL na drodze. Cóż, to wojna a nie przesuwanie żołnierzyków na stole ;) Czy z brawurowej akcji Diuka z ostatnich minut wypłyną jakieś drobne komplikacje, niech ktoś ze wskaźnikiem w dłoni wypowie się przy sztabowej mapie.

Kto zastąpi DevNulla? Naszemu koledze ,,wypadło'' chyba coś ważnego, bowiem z przyjemności ślesińskiego pikniku tez musiał zrezygnować...

18.04.2007
08:13
[31]

Yaca Killer [ Regent ]

Pazur -->
Ad.1 Kolor zielony - oddział wykonuje rozkaz wydany przez Ciebie
Kolor biały - oddział wykonał rozkaz wydany przez Ciebie i przeszedł do obrony (robi to co uznaje za stosowne)
Kolor czerwony - oddział działa z własnej inicjatywy ( co najczęsciej kończy się tragicznie).

Ad.2 Po wejściu do opcji masz możliwość przypisania informacji, które będą kryły się pod kolorami opisującymi oddział, warto na to zerknąć okiem.

18.04.2007
08:18
[32]

matchaus [ sturmer ]

Lim ---> Ja jestem naprawdę przeceniany... Dopiero poznaję ten mod i panujące w nim prawidła.
Owszem, przyznaję - potrafię prowadzić dwa równoległe natarcia, ale jeśli mam już prowadzić 3 równoległe operacje, to zaczynam się motać...
Prawdziwi weterani cechują się (jak wspomina Wolf) przede wszystkim cierpliwością.
Mi jej brakuje.

Do tego gubi mnie pewne przekonanie o 'konsekwentności' prowadzenia danego ataku...
Stąd najbardziej lubię walki w obronie. Umiem być wtedy elastyczny, lubię głębsze urzutowanie oddziałów. Może jeszcze będę miał ku temu okazję :)


P.S. Po Was będą walczyć Mackermann i Olivier. Z uwagi na wyjazd Macka na zlot, zakładam, że będzie to czwartek.
Dopiero po tej bitwie spotkają się Hansvonb i DevNull.
Jedyne o co mogę prosić dowództwo Allies, to o rozsądne zastępstwo :)

18.04.2007
08:24
[33]

matchaus [ sturmer ]

Yaca ---> Tja - czerwony kolor, to działanie z własnej inicjatywy.
Choć należy dodać, że dotyczy to również sytuacji, iż oddział nie wykonuje zadanego polecenia.

Na przykład - biegnący oddział zostaje ostrzelany, pada i pomimo czerwonego napisu 'move fast' żołnierze się czołgają.
Schweres dostaje się pod ogień snajpera. Pomimo czerwonego napisu 'firing' żołnierze zaczynają się chować.
No i najbardziej spotykany - 'returning fire' :)
('schowany' oddział dostaje się pod ogień pobliskiego oddziału i zaczyna odpowiadać ogniem).

18.04.2007
08:24
[34]

diuk [ Generał ]

Jeszcze w sprawie mojej wczorajszej bitwy z Krwawym:

Gdyby nie moja zbytnia niecierpliwość, zajęty byłby także punkt "C" (czyli ostatnią drogę wylotową).

Zamiast siedzieć cicho z oddziałem w punkcie B aż do momentu, gdy Krwawy rzuci wszystkie siły do kontrataku przeciwko moim zwiadowcom atakującym "B", usiłowałem zająć rzeczone "C" zbyt wcześnie (korzystając ze wspracia czołgu), co skończyło się masakrą oddziału.

Gdybym tylko wytrzymał psychicznie - poz. "C" była by bez bólu zajęta...
Ci więcej - odsłoniłem tym samym lewy górny róg mapy, na szczęście Krwawy tego nie wykorzystał (tzn. nawet wysłał samotnego żołnierza, ale ten gdzieś prysnął).

Dla znawców moda i CC5- co wówczas z oddziałem Krwawego? Nie wybity do nogi, ale ma tylko jeden VL odcięty od wszystkich dróg wylotowych. Co w następnej turze? Bo być może nie warto...

18.04.2007
08:43
smile
[35]

matchaus [ sturmer ]

diuk ---> Stałoby się TO SAMO co z oddziałem Yacy - bez paliwa i amunicji, ale na mapie.
(czysta analogia)

Pazur ---> Miło mi poinformować Cię, że działo 8,8 cm. nie 'przeżyło' naszego ostatniego starcia.
Osiągnąłeś więc fantastyczny wynik, niszcząc mi 2xJPzIV + PAK 40 + PAK 43.
Brawo!

(skład moje formacji przed hipotetyczną, kolejną bitwą)

18.04.2007
09:47
[36]

diuk [ Generał ]

matchaus --> a swoją drogą - patrząc na posta [25] - to te dwa działa były STANOWCZO zbyt blisko siebie :-)

18.04.2007
09:58
smile
[37]

matchaus [ sturmer ]

Właśnie oglądam historię pewnej flagi.

No cóż... Clint opowiada o rzeczach oczywistych. Brutalnych i bezwzględnych. I wcale nie mam na myśli li tylko japońskich kul :) Symbolika i wydźwięk... trącą pewną dziecięcą naiwnością.
Cały czas trzeba pamiętać, że to jest film dla widzów w USA :)
Choć z drugiej strony... dobrze, że Eastwood zrobił ten film dla 'prostszej' części Ameryki.
Jest tylko pytanie czy 'prostsza' część Ameryki obejrzy ten film i... zrozumie :D

18.04.2007
10:02
smile
[38]

matchaus [ sturmer ]

diuk ---> Tja... wiem, że mogłem choć to 'prawe' dać bardziej w prawo, ale wtedy traciłem wizurę na podejścia ku Ruray, no i wizura na południe też nie wyglądała najlepiej...

18.04.2007
10:09
[39]

diuk [ Generał ]

matchaus --> jak ćwiczyłem tę mapkę, to umieściłem drugie działo w narożniku sadu, kryło skutecznie podejście na północ i wzdłuż torów.

A takie zagęszczenie może być łatwo skasowane przez:
- wsparcie arty.
- wsparcie lotnicze
- zwykłe mortary

Pamiętajmy o słowach sierżanta z "Szeregowca Rayana" tuż przed opusczeniem rampy:
"Nie gromadzić się! Na pojedynczego żołnierza szkoda pocisku, pięciu ludzi to już dobry cel!" :-)

18.04.2007
10:10
smile
[40]

Krwawy [ Generał ]

Diuk...mam dwie flagi to raz, a dwa spoko raczej wolny teren to to nie był. Tam jeszcze siedziała bren-group (cała nienaruszona). Przyznam szczerze iż spodziewałem sie że wygnieciesz moich... a tu rewelacji nie było. To samo z tym wyjsciowy VL od góry zwiadowcy atakowani byli piechotą a z boku dwa breny-g i vikers i okrojona załoga działa (brak czasu aby ostatecznie ich wygnieść-byli na otwartej przerstrzeni). Srodek pilnowała jednostka dow. szkoda tylko że moje jednostki z rozbitych czołgów siedziały bez ruchu :/

18.04.2007
10:34
smile
[41]

matchaus [ sturmer ]

diuk ---> Plan był taki, że 'ósemka' miała wejść do akcji tylko w krytycznym momencie, ew. walić na północne podejścia.

Ten krytyczny moment zdarzył się szybciej niż myślałem...
Stuart zaczął się toczyć ku moim pozycjom. PAK 40 kilka razy spudłował... Stuart otworzył ogień i spanikowałem :)

Szkoda tych dział.. prawda.


P.S. No i jeszcze nie miałem pewności co do skuteczności arty...

18.04.2007
10:40
smile
[42]

Dekert [ Konsul ]

Właśnie przeczytałem o spotkaniu z Limem, postaram sie ustawić na dzisiaj, na razie zmykam do roboty :).

18.04.2007
10:49
[43]

diuk [ Generał ]

Krwawy - moim zdaniem ze wskazanego punktu w ost. 5-ciu minutach ZABRAŁEŚ jednostki do likwidacji moich zwiadowców atakujących pólnocno-wschodni wylot. I ten punkt byłby mój, gdybym się nie pospieszył jak jakiś Zajmer... Wtedy miałbyś tylko jeden VL :-)

A faktem jest, że planowałem nieśmiało nawet kompletne wygniecenie Twoich jednostek, ale wymagało to trochę szczęścia wojennego. Niespodziewana strata dwóch PzKw pogrzebała te plany... Plan minimum to było opanowanie tego co moje (dól i lewy górny róg) + opanowanie i utrzymanie centrum.

Ale nie jest źle - w nstępnej turze masz do dyspozycji tylko jednego Shermana i max. 3 działa 17-funtowe + trochę uroczych M-10 :-)

18.04.2007
11:18
smile
[44]

Krwawy [ Generał ]

do likwidacji zabrałem jednostki 3 atakujące farme jedna ze środka oraz później jeszcze jednego vikersa ktory pagibl podczas walk

18.04.2007
11:31
smile
[45]

olivierpack [ Generał ]

Czyż ta gra nie wygląda pięknie?

18.04.2007
11:31
smile
[46]

Krwawy [ Generał ]

jak wielkie jeszcze miałem siły dowodzi fakt iz pomimo Twego ataku 3 jednostkami zajełeś tylko sam VL (mapka/post 24).
Tam naprawdę brakował kilku chwil aby skończył sie zupełnie inaczej. Moim zdaniem "tę" jednostkę dow. powinieneś wysłać z wdzięczności na urlop już do końca wojny.
A co byłoby to takie gdybanie (wszak na północnym-zach był mój dow. mając zająć VL i znikł, nie ma go w stratach ani u jeńców więc gdzie jest ??)... też gdybym nie zasugerował się Bonem i wziął działo zamiast tego ...M10 to pomimo sławetnej 12SS byłbym już w Berlinie :D

18.04.2007
11:39
smile
[47]

diuk [ Generał ]

Krwawy --> to czemu mając zapas sił nie pognałeś większej grupy (niż ten - nie ukrywajmy - DEZERTER), żeby zająć północno-zachodni wylot? Aż się prosiło...

A czy M-10 czy działo - no cóż, chyba wszystko jedno, działo i tak byś ustawił tak, żeby kryło drogę... Chociaż - wtedy może obroniło by VL! No tak, ma to sens!

Na drugi raz NIE SŁUCHAJ Montbonerego :-)

Aha, przy okazji: czy jak wyślę jednostkę na urlop (w danej bitwie) to dostanę ja w którejś z następnych? Czy zabierze mi ją konkurencja?

18.04.2007
11:44
smile
[48]

olivierpack [ Generał ]

Panowie łzy wzruszenia do oczu napływają. Polska wespół z Ukrainą zorganizuję Euro 2012!

18.04.2007
11:51
smile
[49]

matchaus [ sturmer ]

POLSKA! BIAŁO CZERWONI!


(autostrady... stadiony.. hotele!!! TO JEST NAJPIĘKNIEJSZE! :D)

18.04.2007
11:53
smile
[50]

diuk [ Generał ]

Krwawy --> a tak w ogóle to podkreślę jeszcze raz, że okazałeś się twardym przeciwnikiem :-)

1. miałeś gorszą pozycję - kryte dojście tylko do lokalnych VL i do farmy - ja bez problemu zajmowałem całe południe i północny zachód + też miałem kryte dojście do farmy
2. miałeś gorsze oddziały pancerne (max. 3 Shermany + 4 działa 17-funtowe) + gorszą piechotę
3. rozważnie nie próbowałeś zająć tego, co groziło dużymi stratami
4. do ostatniej chwili utrzymałeś sprawne rezerwy

Miałeś oczywiście trochę wojennego szczęścia (dwa "darmowe" PzKw) i trochę pecha (mój urlopowany niniejszym oddział dowódczy).

Tak więc zwracam uwagę moim potencjalnym następcom w boju z Krwawym: osiągnięty wynik - wbrew pozorom - świadczy o dużych umiejętnościach tegoż :-)

18.04.2007
11:54
smile
[51]

Krwawy [ Generał ]

Diuk tam był jeszcze Twój tank oraz spodziewałem sie ze jeszcze coś możesz mieć. Wiedziałem że na farmie leży jakiś oddział może dwa. A jeden samotny miś ... zawsze może zamieszać :D

18.04.2007
12:04
[52]

yasiu [ Senator ]

panowie, co byscie polecili do gry z AI? - w sensie modów... chodzi o CC5 :)

18.04.2007
12:06
smile
[53]

Lim [ Senator ]

Diuk ---> gdzie się wybierasz, może łatać dziury na froncie wschodnim ;) Jakieś przewidywania co do czasu absencji?

tiaa, mamy Euro 2012 i zapewnienie, że Polska zagra na 100% w finałach Mistrzostw Europy.
Odpukać w niemalowane by nie zapeszyć w sprawie najbliższej imprezy

18.04.2007
12:07
smile
[54]

Krwawy [ Generał ]

Diuk ... takie sa realia... walczymy czym mamy i to właśnie jest piękne w tej grze. Powiem szczerzę że liczyłem sie z tym iż zostanę "wygnieciony" z tej mapki :D (postawiłem sobie za główne zadanie odejść w jak największym otoczeniu wroga)
Udało sie przetrwać. Z tej potyczki naprawde zwycięsko wyszło tylko działo. Jemu zawdzięczam powstrzymanie "dzikiej hordy" tanków.
Swoje natomiast traktowałem jako swoisty ruchomy punkt wsparcia piechoty przeciwko Twym grenadierom. Co potrafią szermany podczas wymiany ognia, przedstawiłem powyżej.
Tak było w rzeczywistości i tak jest w tej grze.
Jak miałbym 3 do jednego w tankach mógłbym śmiało myśleć o jakiś akcjach tankami, w tej walce...niech to przemilczę :D

Ja wiem zaraz odezwą sie "znawcy, wybitne znakomitości pola bitew" i zanegują to co nabazgrałem ale i tak nie zmieni to mojego spojrzenia na te bitkę. Jestem happy !!! :D

edit: np. mój atak w pierwszej fazie na farmę byłby tylko rzezią moich jednostek w spotkaniu z grenadierami wspartymi 4 tankami i 88...brrrry jak o tym pomyśle...

18.04.2007
12:14
smile
[55]

Krwawy [ Generał ]

A np . grając z kompem to tymi siłami przewalcowałbym go praktycznie bez strat. Mowa oczywiście o stronie angoli :D
Grając z człowiekiem jest to "sannie w dołku" i to jest najważniejsze

yasiu--->zagraj "bloody omaha", no i fajny jest mod ale dla greenów "berlin"

18.04.2007
12:21
[56]

diuk [ Generał ]

Lim --> nigdzie się nie wybieram, ale nasz znamienity dowódca może mnie rzucić na inny odcinek frontu, i na mój wygrzany grajdołek wejdzie ktoś inny :-)

Krwawy --> możemy (dla zabawy) zagrać lustrzankę - ja będę Sprite, a Ty pragnienie :-)
Co Ty na to?

18.04.2007
12:24
[57]

olivierpack [ Generał ]

yasiu. Do gry z AI to do CCV nic, jeśli już to do CCIII, większość dużych modów jest bardzo dobra.

18.04.2007
12:29
[58]

yasiu [ Senator ]

olivier - na razie dorwalem ccV - to jedna czesc w ktora jeszcze w ogole nie gralem :) i zapewne sprawdze mod 'berlin' polecany przez krwawego, bo zielony jestem jak murawa na japonskich stadionach :))

18.04.2007
13:14
smile
[59]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Dla tych co mają niepewność co do jakości shermanów i pz IV. Wczoraj zasymulowałem sobie starcie bój spotkaniowy chłopakow z shermanami i FF z jednej z alianckich dywizji i pzIV z 21 dywizji niemieckiej. Grałem z kompem i czizys!!! w walce na krótkie dystanse (taka była mapa) 15 vs 15 tanków. Straty niemieckie 8 tanków zniszczonych 4 demage a alianci.... 13 tanków padło i 2 demage. Irytowała niska skuteczność FF w ogniu z bliska. FF potrafiło kilka razy gruchnąć w pzIV i jedynie odpryski lakieru świadczyły o tym że ktoś strzela, niemcy takich błędów nie robili. Jeden strzał i kabum. Tak więc ostrożnie z używaniem shermanów II i FF. Nie przeceniajcie swych sił. Ale i nie niedoceniajcie ;)

M10 - to bieda, i nic mnie nie przekona do nich , to takie mięso armatnie, i opisy skuteczności M10 wskazane w kilku postach wyżej mnie nie dziwią :) M10 ma jedną zaletę, często bywa tak że prócz jednego załoganta reszta liczy śróbki z bliska a ten dziad ciągle jeździ i strzela jak pełnosprawny wóz bojowy :D

18.04.2007
13:17
[60]

diuk [ Generał ]

WOLFGRAU --> jak dasz radę, zasymuluj to samo, ale z dwukrotną przewagą jednej ze stron - jestem bardzo ciekaw wyników :-) Przy przewadze Axis - powinien to być pogrom, ale czy wystarczy dwukrotna przewaga Alies?

18.04.2007
13:29
smile
[61]

Krwawy [ Generał ]

Diuk co rozumiesz pod pojęciem lustrzanki ?? czy wchodzą w to te same jednostki brane przez nas ??

18.04.2007
13:38
smile
[62]

diuk [ Generał ]

Zagramy to co wczoraj (na startowym sejwie), ale wybór jednostek dowolny (ze standardowym ograniczeniem) :-)

18.04.2007
13:39
smile
[63]

Lim [ Senator ]

Krwawy żartuje, bo wie dobrze o co chodzi ;)
Całkiem niedawno grał ze mną lustrzanki w CC III z modem RR i to kilka razy.

18.04.2007
13:51
[64]

T_bone [ Generalleutnant ]

Pierwsza sprawa to uważam że nasz czas zjazdu "Frontline" kampania powinna mieć te parę dni przerwy jako że zbyt wielka ilość graczy będzie niedostępna, trudno tu o zastępstwa.

Co do Krwawego i M-10 to przy wsparciu shermana zapewne mógłby ułupać samotnego Pz IV który jeździł sobie po północnej drodze jak widzę na jednym ze screenów. Mniejsza jednak o to, działa 17 funtowe to skarb, lepiej stracić M-10 ;p

18.04.2007
14:04
[65]

matchaus [ sturmer ]

Potwierdzam - widzę wyraźnie, że 17-sto funtówki znaczą tu baaardzo dużo.
Sytuacja z CC2 znów się powtarza - tam też te działa były bezkonkurencyjne :)
(jeśli nie liczyć 'acht koma acht' :)

A właśnie, właśnie - kto z Niemców ma Flaki 88 na stanie? To potrafiło roznieść drużynę piechoty trzema strzałami! :)

18.04.2007
14:21
smile
[66]

PaZur76 [ Gladiator ]

Mat, jeszcze dwa zdania odnośnie tego mojego TDka, który utknął na moście - bo nie chciałbym abyś myślał, że specjalnie tą przeprawę zablokowałem dla pojazdów (co byłoby dosyć wredną i nieuczciwą zagrywką). M10 (pozbawiony już działa) miał go przejechać i wjechać na górkę za nim - zająć ją dla następnej bitwy, ew. "straszyć" pozostałe JPz IV w tej, odciąć potencjalny czarny kwadrat niem. za mostem (zakładając, że jednak uda się zneutralizować znaczek VL) od reszty Twoich pól (VL rules). Poza tym myślałem, że jak się wyrówna wysokości to schweres MG42 przestanie skutecznie nękać załogę TDka. W chacie jednak cały czas byli SSmani, odwróciłem TD aby postraszył ich jeszcze "półcalówką", ten dostał jeszcze chyba od Niemców w rewanżu granatem nasadkowym, załoga niedługo potem zwiała i... wyszło jak wyszło.
W gruncie rzeczy to ta blokada mostu (wrak chyba nie zniknie) jest raczej bardziej mnie nie na rękę w następnej bitwie, całe lewe skrzydło (z górką) praktycznie odcięte dla moich czołgów :-/. Pewnie to widzisz więc nie "odsłaniam się". Kierwa, przyślijcie lawetę :-/...

P.S.:
Nie przeczę, desperacki plan zakorkowania mostu pojazdem był :-D ale to była ostateczność (gdyby ostał mi się tylko jeden tank) i... wolałbym aby to jednak Twoja pucha była tym "korkiem" ;-P - ostatni Stuart miał zaczaić się w "wąskim gardle" nasypu (zniszczony most kolejowy) i razić ogniem z boku to, co spróbuje się przeprawić (nawet JPz IV by w takiej sytuacji zatrzymał/zniszczył swoją 37mm pukawką).

[Dżizas, a jednak odsłaniam się jak Gołota w walce z Tysonem - obrazek zmieniony ale już chyba za późno ;-P...]

18.04.2007
14:34
smile
[67]

Krwawy [ Generał ]

Bone pisałem już wcześniej...M10 stał miedzy domami i strzelał dwukrotnie do ustawionego bokiem "mareczka". Ten odwrócił swe "okrutne" oblicze i szczeknął raz :D

Jak opowiadali mieszkańcy tych domków, pocisk z "mareczka" wpadł przez okno jednego domu wypadł przez drzwi, następnie zawrócił i uderzył z boku w M10. Nawet w programie "nie do wiary" była mowa o tym fakcie :D

Diuk taka "lustrzankę" możemy zagrać, ale nie odda ona faktycznego stanu z naszej bitwy.
Nie da sie rozegrać podobnych bitew co najwyżej przybliżone. Z racji że liczy sie dla mnie fan możemy zagrać w jakąkolwiek bitewkę na jaką masz ochote.
Po prawdzie nie jestem zwolennikiem żmudnych dywagacji coby było gdyby. Wole natomiast poznać Twoje sposoby walki w różnych sytuacjach, przy dowodzeniu różnymi formacjami. Taki rodzaj grania jest o wiele bardziej emocjonujący :D

edit: Matchaus czy nadal myślisz aby na zlocie rozegrać kilka bitewek w CC??

And really nie chodzi mi oto aby pokazać kto jest lepszy. Do tej pory moim przeciwnikiem był Ubi gdzie toczyliśmy boje z naprzemiennym szczęściem.
No ... ale Ubi... postanowił chyba "wydorośleć".
Twierdzi że granie już go nie kręci... ma prawo a ja straciłem przeciwnika. Stąd moja sugestia jeśli chcesz pograć/powalczyć możemy rozegrac własną nie zależna i nikomu nie wadzącą kampanie w dowolny mod na dowolny CC :D

18.04.2007
14:46
smile
[68]

matchaus [ sturmer ]

Pazur ---> Nie wiem czy dowództwo Allies każe Ci zostać na miejscu, skoro zrealizowałeś plan zajęcia drogi na Carpiquet :D
Ale podchodzę do tego rozkazu z pewną rezerwą - wszak Tobie było łatwiej zająć ten VL - wizurę na ten punkt zwycięstwa miałeś wtedy, kiedy moi jeszcze lecieli przez kapustę :)

Szatańska sytuacja wytrąciła się na południu naszego frontu...
Tak naprawdę to do końca nie wiadomo co się stanie już w przyszłym etapie :)

Jestem daleki od twierdzenia, że wszystko stracone - uderzenie Allies na Caen jest niezmiernie kuszące, choć spowoduje wiele rozległych reperkusji...
Może dojść do sytuacji, że zarówno nasze, jak i Wasze czołgi na niewiele się zdadzą i dojdzie głównie do walk piechoty, co mnie akurat bardzo by ucieszyło :)
Jednak dopiero po skończeniu walk wszystkich formacji, będzie można coś konkretnego przedsięwziąć. Dywagacje na temat 'południa' bez jasnych rozwiązań na północy pozostają w sferze domysłów :)


P.S. Krwawy ---> Jak dla mnie, to Ubi nie wydoroślał, ale... ale to już zupełnie inna historia :)

18.04.2007
14:46
[69]

diuk [ Generał ]

Krwawy --> jestem za! Taka mini-kampania 1 vs 1 - OK, zgoda :-)

A mod - niech będzie już ten GJS, nie będę miał problemów instalacyjnych, a i poćwiczenie mapek się przyda.

Dzisiaj chętnie bym jednak rozegrał lustrzankę, strasznie mnie korci jedna koncepcja taktyczna Alies :-)

A zaraz potem możemy zacząć kampanię.

18.04.2007
14:59
smile
[70]

olivierpack [ Generał ]

PaZur76. Doskonała robota z tym zablokowaniem mostu, naprawdę nie ma się czego wstydzić a wręcz przeciwnie.

A ponadto co to znaczy wydorośleć od CC? Ja rozumiem jakieś pokemońskie strzelaniny, RTSy w 3D, itp - było miło ale się skończyło, ale takie cuś?:p To ani chybi, jakiś wykret/przekręt.

18.04.2007
15:01
smile
[71]

PaZur76 [ Gladiator ]

Dupa, nie doskonała, pułkowniku ;-) - tak jakbym sam sobie odciął lewą rękę... a w zasadzie nogę...

18.04.2007
15:52
smile
[72]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ale komp jest wredny i prawdopodobnie z blokowania mostu będą nici, bo komp przesuwa wraki na ulicach i mostach często i przejazd robi, no chyba że wraków jest więcej :D

18.04.2007
16:00
smile
[73]

PaZur76 [ Gladiator ]

WOLFGRAU ---> mnie to jest na rękę

Wyszło demo "Theatre of War" (T_bone chyba pomylił wątki ;-)

18.04.2007
16:24
[74]

olivierpack [ Generał ]

Co mnie ujęło w modzie Utah, komputer wraków nie przesuwał i miało to ciekawe skutki.

18.04.2007
16:26
[75]

T_bone [ Generalleutnant ]

Pazur---> Nic podobnego ;p Czekanie na ToW kwalifikuje się dla mnie do "frontlinowego czekania na..." ;p ToW dla CC konkurencją raczej nie będzie, jest to raczej przeciwieństwo ot takie Long Range Combat.

18.04.2007
21:06
[76]

Hansvonb [ Konsul ]

Geez...

Panowie, nie było mnie jeden wieczór i trzasnęliście 100 postów !

Jak ja mam teraz nadążyć ?

18.04.2007
21:08
smile
[77]

matchaus [ sturmer ]

Panowie! Kajman z Konina powrócił! :D

Właśnie zainaugurowałem sezon pływacki :))
Będę teraz regularnie chodził wraz z córą na basenik. Czuję się wspaniale... tego mi było trzeba :)

Czy Dekert i Lim już grali? :)


P.S. Świetnie, że wyszło to demko! Sprawdzimy je w praniu i może wybierzemy się niebawem na zakupy :)

18.04.2007
22:43
smile
[78]

Lim [ Senator ]

Matchaus ---> stukam po klawiaturze w przerwach między syzyfową pracą zerkając na forum i publikując dawno obiecane teksty...jednak Dekerta nie widzę nawet na GG. Mam jeszcze zajęć, lekko licząc na 2 godziny - jeśli Dekert się odezwie rozegram bitwę kosztem snu, tylko z tego powodu by Mackay zdążył rozegrać bitwę i miał o czym rozprawiać w drodze do Ślesina - i przy ślesińskim ognisku też ;) Zakładam bowiem, że Mac pognębi naszego Olivierka i wyrówna linię frontu. ( to prowokacja do agresywnej taktyki z niemieckiej strony, heh)

Plan awaryjny jest taki: rozpoczniemy późnym popołudniem lub wczesnym wieczorem - a Olivier z Mackayem czekają na save i rozpoczynają bitwę bezpośrednio po naszym starciu, jeśli wyregulujemy zegarki to da się zrobić :)

18.04.2007
22:49
smile
[79]

Mackay [ Red Devil ]

o danke, danke Herr Lim - dokladnie o tym moi zolnierze mysla :)

ja jestem w stanie rozegrac swoja bitwe z olim jutro 22:30 lub pozniej az do piatku 11:00

przygotowania na zakrojona skale zakonczyly sie juz 2 dni temu, teraz pieczemy kielbaski, spiewamy "kameraden" i czekamy na czolgi oliviera na pozycji "głęboka kampa" ;>

18.04.2007
22:56
smile
[80]

Lim [ Senator ]

a więc tak się stanie ;)
Do jutra do 22.00 bitwa powinna zostać rozegrana... chyba że chcecie poznać grę z nowej strony (pory raczej) i będziecie grać o świcie w piątek ;)
Liczę że Dekert pojawi się w holonecie i wyznaczymy godzinę spotkania.

18.04.2007
23:22
smile
[81]

Mackay [ Red Devil ]

diuk --> niestety nie mozesz urlopowac swojej jednostki, jak oddasz ja do "force pool" to slad po niej niestety zaginie - to jedna z kilku opcji ktora byla w CC3 a brakuje jej w CC4/CC5...

mat --> musze Cie zmartwic, moje doswiadczenie z grania w GJS bazuje na starej wersji, na ktorej gralem kilka bitew z Sigim - wiekszosc sromotnie przegralem. Bede jednak walczyl dzielnie a i przy okazji licze ze Dekert bedzie pewnie zabezpieczal mnie od poludnia! :)

18.04.2007
23:32
[82]

Lim [ Senator ]

Nawiązałem łączność z Dekertem, który wcześniej niż o 21.30 nie będzie mógł stanąć do walki - jednak mam obietnicę, że też nie później ;)
a więc Mackay ostrz bagnety i umów się tak jak pisałeś, na 22.30 z Olivierkiem

18.04.2007
23:35
smile
[83]

matchaus [ sturmer ]

Mack ---> Spokojnie :) Dostaliśmy już niezłego 'bobu' od Allies - teraz może być już tylko lepiej ;)

Co do Dekerta i zabezpieczenia od południa, to Dekert postara się by tak było, ale nic obiecać nie można :)

Walczmy dzielnie i zbierajmy doświadczenie. W końcu to weterani powinni coś udowadniać, a nie my :))

18.04.2007
23:57
smile
[84]

Dekert [ Konsul ]

Mat--> Walczyć pod takim dowództwem to cała przyjemność.

19.04.2007
00:11
[85]

olivierpack [ Generał ]

To znaczy dzisiaj wczoraj jutro? Wczoraj dzisiaj jutro miała być grana ta bitwa, czy będzie grana jutro dzisiaj wczoraj? Przynajmniej nikt nic nie pisał o ile widziałem, że gra wczoraj przedwczoraj pojutrze grana nie będzie. Tak czy inaczej mogę jutro dzisiaj zagrać.

19.04.2007
00:55
smile
[86]

Dekert [ Konsul ]

Oliver--> Jakaś nie jasność ?? Wczoraj i przed wczoraj 21.30 już była a dzisiaj jeszcze nie, więc dzisiaj .

19.04.2007
07:53
smile
[87]

Mackay [ Red Devil ]

Tak jak mowilem bo najwyrazniej d-ca aliancki oblozony planami ataku nie ma juz wizury na kalendarz - dzis czyli 19.IV mozemy zagrac oli jak pojawi sie pliczek od Dekerta i Lima, nie wczesniej jednak jak o 22:30 :)

Dek --> trzymam kciuki za poludnie! ;)

19.04.2007
08:34
smile
[88]

olivierpack [ Generał ]

Ok. Wieczorem będe dostępny i odsłonięty na GG. Wprawdzie pora to bardziej na półprzytomne pałętanie się w 3D, ale wojna to wojna, nie zna czasu ani godziny.

19.04.2007
08:49
smile
[89]

olivierpack [ Generał ]

Widzę że mimo lokalnych sukcesów pancernego batalionu SS nie wesołe nastroje panują w obozie niemieckim.

19.04.2007
09:30
smile
[90]

Dekert [ Konsul ]

Olivier--> A jak tam u Ciebie z wpływem pory na pisanie na forum ??

19.04.2007
09:52
smile
[91]

matchaus [ sturmer ]

Dementujemy pogłoski, jakby nasze nastroje były niewesołe.

Raczej... sentymentalne :))

19.04.2007
09:57
smile
[92]

matchaus [ sturmer ]

Galeria z cyklu 'poznaj swoich dowódców'.

(Bone ---> No offence :)


P.S. Bardzo ładnie widać w klapie medal z ziemniaka!

19.04.2007
10:07
smile
[93]

matchaus [ sturmer ]

Fritz...

19.04.2007
10:11
[94]

T_bone [ Generalleutnant ]

Skandal :D Wyślemy po was oddział SAS za tą zniewagę ;p

19.04.2007
10:20
smile
[95]

matchaus [ sturmer ]

Bez modyfikacji :)

(polecam sprawdzić)

19.04.2007
10:36
smile
[96]

olivierpack [ Generał ]

Jak dzieci, jak dzieci...

19.04.2007
10:43
smile
[97]

matchaus [ sturmer ]

Oli ---> Zaprawdę powiadam Ci ;) - jeśli utracimy ową szczerą radość (jak co niektórzy), to marny nas czeka los :)

Zawsze to powtarzam, że na zostanie 'bucem' mam jeszcze czas ;))


P.S. Rumieńce pierwsze klasa! :DD
(że o ust koralach nie wspomnę :D)

19.04.2007
14:25
smile
[98]

PaZur76 [ Gladiator ]

I pomyśleć: stare, 30-paroletnie konie ;-P...

19.04.2007
14:29
[99]

Krwawy [ Generał ]

Pazur ---> ..."Starsi panowie, starsi panowie, starsi panowie dwaj
Już szron na głowie już nie to zdrowie a w sercu ciągle maj "...

19.04.2007
16:09
smile
[100]

U-boot [ Karl Dönitz ]

<-- Mati

19.04.2007
17:22
smile
[101]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Tośmy się pobawili :)))) Ja czekam z niecierpliwością aż coś zacznie się dziać :D Z kolegą Hans...coś tam (trudne słowo) ,nielogicznie , ze względów na stronę którą mam grać, trenujemy sobie... :D

19.04.2007
19:54
smile
[102]

olivierpack [ Generał ]

To o której ten front dziś rusza? Orientacyjnie musimy wiedzieć z Herr Mackayem, na którą zsynchronizować zegarki.

19.04.2007
20:05
smile
[103]

koxkox [ Centurion ]

czekam na bitwe

19.04.2007
20:10
smile
[104]

PaZur76 [ Gladiator ]

Ewentualnie, Krwawy:

"Wesołe jest życie staruszka
Wesołe jak piosnka jest ta
Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka
I świat doń się śmieje: ha ha"

;-P

19.04.2007
21:11
smile
[105]

Lim [ Senator ]

Czekam na meldunek Herr Dekerta o gotowości do stoczenia bitwy... czas umilam sobie rozmowami, na temat połączenia internetowego przerywanego dzisiaj już kilkukrotnie. Dowiedziałem się iż numery w puli zaczynającej się na 9-8-7-6-5-itp mają drobne problemy techniczne.
Śmiać się czy płakać? Jestem pełen obaw ....

19.04.2007
21:43
smile
[106]

Lim [ Senator ]

Za chwilę rozpoczynamy bitwę. Może zrobić coś, by na ustach Matchausa zagościł prawdziwy uśmiech?
Hymn… ;)

19.04.2007
22:29
smile
[107]

Mackay [ Red Devil ]

no czekamy czekamy...

z poludnia dochodza odglosy wystrzalow, a moze tylko mi sie zdaje... (?)

19.04.2007
22:50
smile
[108]

olivierpack [ Generał ]

Długo coś ten zabieg na niemieckim organiźmie trwa. Doktorze Lim czy pacjent przeżył, czy są komplikacje?

19.04.2007
22:51
smile
[109]

PaZur76 [ Gladiator ]

Do mnie z zachodu dociera tylko "nicht schieBen!", przerywane jakimiś dzikimi wrzaskami ;-P Chyba było bez znieczulenia ;-P

19.04.2007
22:57
smile
[110]

olivierpack [ Generał ]

No właśnie nie wiadomo czy perforacji dokonuję doktor, czy pacjent w nerwowym konwulsajch zerwał się z aparatury dokonując trepanacji. Otwórzcie w końcu tą salę operacyjną.

19.04.2007
23:02
smile
[111]

Mackay [ Red Devil ]

moj oddzial aufklarer donosi ze z poludnia dochodza krzyki kobiet...

nie przejmujcie sie jednak - zawsze pozostaje mozliwosc ze Dekert uderzyl przez przypadek na francuski burdel

19.04.2007
23:07
[112]

olivierpack [ Generał ]

Wielkie zwycięstwo czy mała przegrana Col.Limon? Innych opcji pod uwagę nie bierzemy.

19.04.2007
23:13
smile
[113]

Lim [ Senator ]

Bitwa rozegrana, słabo wyszkolona piechota kanadyjska zawiodła pokładane w niej nadzieje.

Szeregowiec Dumbhead tak tłumaczył się dowódcy kompanii:
- myśleliśmy że jedziemy na mecz hokejowy a tam nie było nawet śniegu ...wiadomo jak biega się po krzakach z łyżwami na nogach

19.04.2007
23:26
smile
[114]

matchaus [ sturmer ]

A więc dokonało się...
Jaki wynik? Co udało się opanować podstępnym Brytolczykom? ;)


(Führer już dzwonił - jest wyraźnie zaniepokojony... ;)

19.04.2007
23:36
smile
[115]

Dekert [ Konsul ]

Mat --> Save poszły, krótki raport. Reszta jutro na żywo ;).

19.04.2007
23:46
smile
[116]

Lim [ Senator ]

Matchaus ---> prawie nic, bo to nie byli brytyjczycy, niestety.
Dekret mocno naciskał i walczył dzielnie, poniósł pewne straty lecz sztab axis powinien być dość zadowolony z wyniku bitwy - humory powinny dopisywać Wam na zlocie a na twarzy gospodarza wreszcie zawita uśmiech, którego nie trzeba będzie poprawiać w paincie ;)
Save jest u Oliviera i Bone, jeśli tylko Olivier zdoła odebrać plik to za chwilę stoczy bitwę .
Powodzenia !

20.04.2007
00:57
smile
[117]

Mackay [ Red Devil ]

Lim, Dek --->> duzo to Wy zescie sie nie nastrzelali

Walczylismy iscie, dzielnie, zwlaszcza na poczatku kiedy to 7 razy uruchamialismy gre by Axis zaczynali z lewej a Allies z prawej - w koncu sie udalo ;)

rozstawienie wojsk Rzeszy --->>

20.04.2007
01:00
smile
[118]

olivierpack [ Generał ]

Wieści z północy dosyć umiarkowane. 7. Dywizja miała wyjść manewrem oskrzydalającym koło Ville Bocage, tymczasem ktos pomylił drogi i 22. Brygada weszła do zatęchałej mieściny Hottot gdzie napotkała żelazny mur złożony z grenadierów pancernych. Szczegółowy raport jeszcze dziś w nocy.

20.04.2007
01:10
smile
[119]

Mackay [ Red Devil ]

Jak widac na poprzednim obrazku bronilismy sie nastepujacymi silami:

3xZugfuhrer
2xPG Veteran
2xPG Aufklarer
1xMG42 (leicht)
1xMG42 (schwer)
2xPzShreck
2x250/7 (mortar)
1x251/1 (mg42)
1xTiger (d-ca pijal z Wittmanem)

Wszystkie te wspaniale sily w swiezo wypranych mundurach, z najlepszym na swiecie wyposazeniem i co najwazniejsze z piosnka na ustach przemieszczone zostaly na nastepujace pozycje --->>

20.04.2007
01:19
smile
[120]

Mackay [ Red Devil ]

po pierwszym gwizdku, sily niemiecki rozpierzchly sie niczym dobrze zorganizowana brygada robotnicza - jeden do grabii, drugi do lopaty.

Tymczasem na dalekim zapleczu Hans podal pocisk mozdzierzowy kalibru 80 mm Wille'mu - ten zapodal do rury i granat pofrunal. Hans zdazyl jeszcze pozdrowic, nadajacego z wiezy kosciola koordynaty dla mozdzierzy, Erwina gdy po drugiej stronie mapy anonimowy brytyjczyk wywinal orla. (----->>)

Taki byl tez plan dowodztwa, by zaraz po rozpoczeciu ostrzelac wszystkie bardziej lub mniej podejrzane strefy zywoplotow w celu wylapania szybko biegajacych goncow. Efektow jednak nie bylo, ledwo 4 zolnierzy zaliczyc mozna obsludze mozdzierzy (te nedzne mozdzierze na transporterach)

20.04.2007
01:27
smile
[121]

Lim [ Senator ]

Rozegraliśmy 2 bitwy w ciągu 2 godzin, to dobry omen na przyszłość!
Natomiast Wy również nieco nieco oszczędzaliście panowie ;) Wasze jednostki są najlepiej wyposażone ze wszystkich w kampanii – a więc postąpiliście niejako po dżentelmeńsku nie robiąc krwawej łaźni w przeddzień ważnego spotkania, na którym nie wszyscy będą ciałem – choć z pewnością duchem… choćby przez chwilę ;)
Wspomniałem o swoich niewielkich postępach, uściślę – zerknijcie na genialny plan przesłany ze sztabu – jak widać wyjątkowo postanowiłem się zastosować nieomal literalnie do wytycznych ;)
Poważnie(j) - większych postępów moi hokeiści nie zrobili, ponieważ przeciwnik stawił opór a ja doszedłem do słusznego wniosku, iż próba przełamania na tym etapie była i zbyt ryzykowna - czyli zagrałem dość ostrożnie zakładając, iż Dekret ma asa w rękawie który może odwrócić jeśli nie losy bitwy, to z pewnością zmienić jej wynik.

Czekamy na szczegóły Waszej relacji... czy nie używasz Mac czołgów, precyzyjnie nazywanych przez anglosasów jako Mark IVH ;)

20.04.2007
01:29
smile
[122]

Mackay [ Red Devil ]

W tym samym czasie droga mkna hanomag, upakowany uzbrojonymi po zeby zolnierzami slusznej strony. Ich misja, iscie samobojcza polegala na zaklinowaniu glownej drogi wschod-zachod. Biorac pod uwage pewne ulomnosci moda, szczegolnie w kierowaniu czolgow przez "trudny" teren plan mogl przyniesc zamierzony efekt.

Jednak po dojechaniu do zamierzonego punktu hanomag nadzial sie na brytyjskich piechociarzy i otworzyl ogien w "krzaczory" - padlo 13 anglikow, ale najwazniejszym chyba sukcesem bylo znaczace pokrzyzowanie planow ataku...zablokowanie drogi jednak nie powiodlo sie do konca, o czym przekonalem sie pozniej dosc dotkliwie

20.04.2007
01:29
[123]

olivierpack [ Generał ]

To najpierw ja bo chce mi się spać.

Skład sił inwazyjnych. Teren tragiczny, sprzyjający piechocie, niemniej należało przeciwstawić się ewentualnym niemieckim wozom pancernym.

20.04.2007
01:30
[124]

olivierpack [ Generał ]

22. Brygada wkracza na rogatki zatęchłej wioski Hottot. Z oddali słychać tradycyjne choleryczne niemieckie nawoływania, a więc są przed nami!

20.04.2007
01:31
[125]

olivierpack [ Generał ]

Zajęliśmy bezpieczne pozycje w zasięgu pozycji wyjściowych. Początek należał do szarżującego niemieckiego halftracka, który narobił poważnych szkód wbijając się w nasze pozycje, zniszczył niemal dwie drużyny strzelców i sekcje Piata zanim rozbił go Cromwell.

20.04.2007
01:31
smile
[126]

Mackay [ Red Devil ]

chwile pozniej transporter juz sie dymil, a olivier mogl porzadkowac swoje szyki

20.04.2007
01:31
[127]

olivierpack [ Generał ]

Okazało się że główną drogę kryje Tygrys, uszkodził Cromwella ale zwąchał chyba działo ppancerne u wylotu drogi, więc wziął nogi za pas w kierunku południowym, zbierając jedynie rykoszety 6funtówki.

20.04.2007
01:31
[128]

olivierpack [ Generał ]

Około 10 minut przed końcem, pluton niemieckiej piechoty wychodzi z ukrycia zajmując wylot drogi na południe wywiązuje się walka - 3 na 3 drużyny piechoty, zabrakło karabinu maszynowego i Niemcy łatwo zwyciężają.

20.04.2007
01:32
[129]

olivierpack [ Generał ]

Dowódczy Cromwell zostaje rzucony na zwiad, daleko jednak nie zajechał unieruchomiony strzałem z panzershrecka, Niemcy strzelali jednak bardzo słabo więc wysłali na poprawkę drużynę grenadierów, została łatwo rozstrzelana i był to jedyny większy sukces tej bitwy:)

20.04.2007
01:32
[130]

olivierpack [ Generał ]

Z południa wyjechał Tygrys niszcząc M10 i wchodząc w wymianę ognia z Cromwellem. Wyjechał dosyć nieszczęśliwie tak, że został lekko uszkodzony, ponadto kiepsko i niecelnie strzelał.

20.04.2007
01:33
[131]

olivierpack [ Generał ]

Jedyny sukces strategiczny to opanowanie polnego skrzyżowania na północy. Niemieckie straty to drużyna grenadierów, sekcja kaemu i transporter opancerzony. Własne to: 2 Command Group, 3 Rifle Group, Piat, 1 Bren Section i M10.

20.04.2007
01:37
smile
[132]

olivierpack [ Generał ]

Hehe proszę zwrócić uwagę na posty 125. i 126. pełny przegląd zmagań:) Jak zwykle ze starym frontowcem Mackaem było niesamowicie sympatycznie, mam nadzieję że zagramy jeszcze i w Hottot i na innych odcinkach!

20.04.2007
01:40
smile
[133]

Mackay [ Red Devil ]

Manewry w drugiej czesci bitwy po stronie niemieckiej wygladaly tak ---->>

(czerwona linia to trasa przejazdu Tygrysa)

20.04.2007
01:43
smile
[134]

olivierpack [ Generał ]

Ps. Zapomniałbym. Walczy Devnull, po nim Koxbox. Sejwy wysłane do aliantów. Good Night and Gute Nacht.

20.04.2007
01:46
smile
[135]

Mackay [ Red Devil ]

Oli zwinnie przemiescil na poludniu caly pluton piechoty i zaczalem sie bac o droge na poludnie do Dekerta (tak Dek martwilem sie o Ciebie ;d)

Atak chcialem przeprowadzic z zaskoczenia, ale nie do konca sie to udalo bo dwoch ziomkow padlo jeszcze na drodze. Dymow duzo nie bylo, pojawily sie scyzoryki, aczkolwiek dwa lekkie MG42 z d-cy plutonu i aufklarer oraz duza liczba MP40 zrobila swoje.

20.04.2007
01:55
smile
[136]

Mackay [ Red Devil ]

Na polnocy wiodlo mi sie duzo gorzej. Na kilka minut przed koncem wdarl sie wspomniany juz Cromwell i dostal na dzien dobry dwa postrzaly ze shrecka, po czym shreck zostal przygwozdzony ogniem i w ramach wzajemnej, braterskiej pomocy na odsiedz poszedl oddzial Veteranow z jedna panzer-rura 30m. Dzielni weterani dobiegli nawet na 20m, trafili w sam srodek cromwella, po czym huraganowy ogien zmiotl ich z powierzchni ziemi w gestej atmosferze zaslony dymnej, cromwell stal nadal...
jak latwo sie domyslic - kolejne 4 pociski ze shrecka na niewiele sie zdaly wiec do akcji wkroczyl Tygrys, najpierw zwinnie poradzil sobie z wystajacym z krzakow M10 a potem nonszalancko i zupelnie bez pomyslunku wyjechal bokiem a nawet dupskiem na cromwella. Zostal lekko uszkodzony - ale nie bujta sie rodacy to tylko lekki odprysk zimmeritu.
Prawda jest jednak taka ze tygrys mogl pojsc do piachu, a zbierana wlasnie komisja sledcza ma ustalic kto jest winny, bo przeciez nie dowodca...

M10 --->>

20.04.2007
01:56
smile
[137]

Mackay [ Red Devil ]

Ciezka i nierozstrzygnieta walka Tygrys vs Cromwell

20.04.2007
01:59
smile
[138]

Mackay [ Red Devil ]

Jeszcze wczesniej wspomniana wymiana na "piesci" w wyniku ktorej jeden oddzial veteranow ubyl ze stanu...

20.04.2007
02:01
smile
[139]

Mackay [ Red Devil ]

Warto wspomniec ze podczas bitwy porzadnego uszczerbku doznalo rowniez MG42 umieszczone na wiezy koscielnej, po dosc bezmyslnym ostrzeliwaniu dziala po na dystansie 500m...

20.04.2007
02:02
smile
[140]

Mackay [ Red Devil ]

Dzielny oddzial zwiadu -->>

20.04.2007
02:04
smile
[141]

Mackay [ Red Devil ]

i zaloga sekcji specjalnej od wuja Skorzennego - d-ca ocalal celowo by zdac raport w Berlinie...

20.04.2007
02:11
smile
[142]

Mackay [ Red Devil ]

I na koniec podsumowanie bitwy...

W tym miejscu pragne podziekowac d-cy brytyjskiemu sir Olivierowi za prawdziwa "partie szachow" przy herbatce i mozliwosc wyniesienia rannych po bitwie. Pojedynek byl naprawde pasjonujacy a bitewne emocje opadly na dlugo po ostatnim wystrzale, wszak to pierwsza powazna bitwa w CC od hoho...dawna.

Czas spac bo jutro dluugi dzien...

P.S. Sejw leci do nastepnych dowodcow.

dobrej nocy

20.04.2007
07:54
smile
[143]

diuk [ Generał ]

Wolfgrau --> po wczorajszym łomocie pałam żądzą odwetu!!! Może być nawet ta sama mapka - w końcu MUSZĘ z niej wyjść!!! Mam już nawet przebiegły plan taktyczny...

20.04.2007
08:10
smile
[144]

matchaus [ sturmer ]

Mack ---> Za wykonanie zadania, bohaterką postawę oraz (co najważniejsze :) niewielkie straty, OKW odznacza Cię Krzyżem Żelaznym II klasy.

Dziękujemy!


P.S. Ja już jestem na pozycjach i czekam na Schwere Abteilung 'Thorn' :)

20.04.2007
11:28
[145]

T_bone [ Generalleutnant ]

DevNull pisał że przez weekend go nie będzie i prosił o zastępstwo. Mamy 2 opcje:
1) Ktoś zastąpi DevNulla, przychodzi mi tu na myśl Wolfgrau, z drugiej strony dowódca niemiecki to świeży gracz i mam małe wyrzuty sumienia rzucając na niego takiego wymiatacza :>
2) Robimy weekendowy stop, Niemcy popiją na zjeździe a w poniedziałek ruszymy dalej z kampanią.

Olivier i Mackay rozegrali piękną bitwę, warto zwrócić uwagę na styl gry Mackaya powiedziałby że wzorcowy jeśli chodzi o oszczędzanie własnych sił. Z drugiej strony chciałoby się powiedzieć 1 Tygrys ?? Czy to aby nie za mało...

20.04.2007
11:36
[146]

T_bone [ Generalleutnant ]

Niech Hansvonb określi swoją gotowość do rozegrania bitwy :P

20.04.2007
11:48
[147]

olivierpack [ Generał ]

Co do bitwy to nie mogę się głębiej zagłębiać w jej omawianie, bo będą prawdopodobnie się tam toczyć zażarte boje o każdy centymetr, nie chciałbym zdradzać swocih przemyśleń. W pierwszym boju teren co najwyżej umożliwiał wyjście na pozycje, niewiele więcej.

Jeżeli Hansvonb i Wolfgrau są gotowi do ewentualnego działania, to ja nie widzę przeszkód.

20.04.2007
11:53
smile
[148]

olivierpack [ Generał ]

Komunikat ze sztabu 21. Grupy Armii w Normandii.

Na wniosek głównodowodzącego siłami alianckimi w Normandii Gen. Montbonerego, ogłasza się co nastepuję.

Za zadanie ciężkich strat panernych nieprzyjacielowi w dniu 9.04.44, odznacza się dowódcę 7. Brygady 3. Dywizji Piechoty Kanadyjskiej Col. Limona- Krzyżem Wojskowym.

20.04.2007
13:03
[149]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Olivier---> Coś tak się uczepił tego kwietnia ? :D

T_Bone----> Niewiedząc, że może mi zostać zmieniony przydział , Hans zagrał ze mną próbnie tę mapkę,... proponuję nie zmieniać póki co mojego przydziału, grzecznościowo oczywiście. ;) Choć z drugiej strony po pewnych naukach, już może być inaczej :P

20.04.2007
13:09
[150]

T_bone [ Generalleutnant ]

Wolf---> Aż TAK źle było ?? :p

20.04.2007
13:12
smile
[151]

Lim [ Senator ]

Olivierbaum znowu przekręcił moje nazwisko *** - zaklął siarczyście pułkownik Limonidas, potomek emigrantów z pewnego pięknego kraju, hehe
Straty Dekerta w broni pancernej to 2 groźne StuG i 1 StuH42 , co dość poważny uszczerbek jednak w następnej turze spodziewam się, że Dekret żądny zemsty za spalone działa szturmowe zamieni w kupę poskręcanej blachy kilka z moich Shermanów. Zapowiada się ciekawa i krwawa bitwa.

a wiec kto gra w zastępstwie DevNulla, jeśli to problem to możemy zaczekać do poniedziałku. Czy Dev będzie mobilny w poniedziałek ?
Bone ---> wiesz przecież, że Churchill AVRE to straszliwa broń ;)

20.04.2007
13:20
[152]

diuk [ Generał ]

Może ja zastąpię DevNulla? Matchaus już wyjechał, nie dowie się aż do poniedziałku ;-)

20.04.2007
13:21
[153]

DevNull [ Konsul ]

Dev będzie mobilny w poniedziałek.
Diuk - jak najbardziej, proszę cię bardzo.

20.04.2007
13:21
[154]

WOLFGRAU [ Konsul ]

gen. T_Bone ----> Jak dla kogo ;) Wyjeżdżanie działami na środek ulicy, która jest pod ostrzałem 6 pdr i 2 FF nie jest najlepszym pomysłem, dont ciu fink? ;P

20.04.2007
13:24
[155]

diuk [ Generał ]

DevNull --> to poproszę o sejwa... Muszę przećwiczyć walkę z germańskim oprawcą...

20.04.2007
13:26
[156]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Zgłupłem!!! To Diuk niemiecki barbarzyńca będzie grał jako najemnik aliantów ??? :D : P

20.04.2007
13:28
[157]

DevNull [ Konsul ]

Herr Diuk zagra jako mr. Duke, potomek szkockich górali z dziada pradziada. Taka mała schizofrenia ;)

Save poleciał.

20.04.2007
13:29
[158]

T_bone [ Generalleutnant ]

Trochę to dziwne skoro Diuk jest u Niemców :P

Wolf---> No tak, ale w tym przypadku to nie ma znaczenia przeciwko komu Hans będzie grał bo każdy taką sytuację wykorzysta. Jako że dużo czasu może minąć aż wejdziesz do regularnej walki HQ zdecydowało że ty rozegrasz tą bitwę.
Już wysyłam sava.

20.04.2007
13:30
[159]

diuk [ Generał ]

WOLFGRAU --> w ten sposób wygram niezależnie od wyniku :-)

edit: o, już nie...

20.04.2007
13:32
[160]

diuk [ Generał ]

No i mnie wycyckali :-(

Ach ci brytole... Ta ciągła nieufność do innych nacji i to nieuzasadnione poczucie wyższości...

20.04.2007
13:32
smile
[161]

WOLFGRAU [ Konsul ]

T-Bone ---> YeeeSir!!! Jak mówiłem, Hans zyskał parę lekcji więc nie bedzie to już to samo :)

Diuk-----> Co racja to racja :D

20.04.2007
13:35
smile
[162]

DevNull [ Konsul ]

Aye, Diuk. A co ja mam powiedzieć, tylko wygłodniały zaglądam czasem do wątku. A palce na karabinie świerzbią.

20.04.2007
13:38
[163]

T_bone [ Generalleutnant ]

Save i streszczenie rozkazów wysłane.

Dev---> Jak zajdzie potrzeba to jesteś pierwszy w kolejce jakby trzeba było w przyszłości kogoś zastąpić :]

P.S Diuk chyba jest naczelnym dowódcą niemieckim na czas nieobecności Matchausa hyhy ?? Muszę wiedzieć z kim gadać :> ;p

20.04.2007
13:46
smile
[164]

olivierpack [ Generał ]

Sorry za kwiecień, maszynistka widocznie się pomyliła.

Najlepiej zagrajcie tą bitwę jeszcze dziś, podobno koxbox aż pali się do walki.

20.04.2007
14:14
[165]

Hansvonb [ Konsul ]

Widzę, że brytyjskie dowództwo doskonali się w wojnie psychologicznej...
może doświadczenie świeżo upieczonego absolwenta szkoły piechoty nie jest powalające,
ale za to morale po szkoleniach prowadzonych przez HJ sięga zenitu.

WOLF - spróbujmy dziś ok. 22.00

20.04.2007
14:26
[166]

WOLFGRAU [ Konsul ]

T_Bone----> Nie dostałem sejwa...

Hans----> Ok, powinienem być ;)

20.04.2007
14:41
[167]

olivierpack [ Generał ]

Sejw został ponownie wysłany do wszystkich dowódców alianckich.

20.04.2007
15:12
smile
[168]

WOLFGRAU [ Konsul ]

No tylko streszczenia rozkazów nie ma :)

20.04.2007
16:10
[169]

T_bone [ Generalleutnant ]

No dobra... mail undelivered, we wstępniaku podany jest mail bez kropki, nie zauważyłem ;p

20.04.2007
23:06
smile
[170]

WOLFGRAU [ Konsul ]

T_Bone ---> Nie podany, tylko wpisany :D

20.04.2007
23:47
smile
[171]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Po bitwie, jak ktoś wytłumaczy mi jak tu się fotki wrzuca to jutro po południu wkleję mały AAR. Pozdrawiam
Aha ...jeden z regimentów niemieckich ... it is vanished !!:)

20.04.2007
23:57
smile
[172]

Hansvonb [ Konsul ]

Jak pisałem że zgłaszam się do obrony kuchnii polowych,
to miałem właśnie na myśli moje ogranie z człowiekiem.

Moje osiągnięcia to zadrapany jeden Sherman i odrobinę przerzedzona piechota.
Koszt raczej wysoki - wszyscy polegli > mapa i jednostka utracona.

Niemiecka broń pancerna jest zdecydowanie przereklamowana - PzIV nawet
nie był wstanie podpalić zapalniczki typu Sherman/Ronson a oddał do niego
ze 3 strzały. Obsługa Paka38 wystrzeliła dokładnie 1 raz - haniebnie pudłując.

I ciekawe do czego są przeznaczone panzerfausty oraz faustpatrone kiedy
grenadierzy na 28/30 metrach nie zechcieli zaatakować czołgu ?

Wolf to prawdziwy wymiatacz (jak dla mnie to wszystko działo się odrobinę za szybko).

21.04.2007
00:18
smile
[173]

olivierpack [ Generał ]

Great Job Col. Wolfgrau! (co to za niemieckie nazwisko, należałoby was powtórnie zweryfikować:)) Zaszczyty was na pewno nie ominą!

Chętnie poczytam jakieś raporty z tej bitwy okraszone screenami, prawdę mówiąc ciężko mi sobie wyobrazić by przegrać tą bitwę kompletnie, grając Niemcami.

21.04.2007
00:19
smile
[174]

Hansvonb [ Konsul ]

olivier - jak widać dałem radę

21.04.2007
00:24
[175]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Troszkę szczęścia się miało, zwłaszcza w tej wymianie z Markiem IV ;) Potem szczęście , że pak spudłował a ja bum. Co prawda chciałem podjechać kawałek a nie wyjeżdżać na drogę ale skoro tak sięstało to wycelowałem i kabum.

Hans---> Te dziadostwa w postaci faustpatrona czy panzerfausta dzialają. Twoi chłopcy wystrzelili i byłem przekonany że zaraz zobacze Fire fly'a w prawdziwym ogniu ale na moje szczęście nic takiego nie miało miejsca:) Hans do końca trzymał ukryte teamy i sporo moich strat wynikało z tego że wbiegłem do budynku i... moi zniknęli. Potem do następnego, a tu znów coś i tak w kółko :D

Olivier ---> Czy Ike też będzie lustrowany albo inni amerykańscy generałowie? Bo jeśli tak to chętnie sie poddam lustracji, a jeśli nie to ... Łapy precz od dobrej pruskiej rodziny, która wyemigrowała do anglii szukać swej fortuny u herbaciarzy 150 lat temu :D

21.04.2007
00:31
smile
[176]

Lim [ Senator ]

Oooch jaki Wolfgrau jest bezwzględny ;)
No i masz ci los, po wczorajszych przedpiknikowych walkach taka bolączka spadnie na głowę sztabu axis, który teraz świętuje w najlepsze - może jednak powinniśmy poczekać na Deva? Wierzę ze osiągnąłby świetny wynik ale może choć w duchu sportowej rywalizacji zostawił jednego niemieckiego żołnierza na mapie (heh) Jednak cóż, stało się – mamy(alianci) duży sukces. Gratulacje Wolfgrau, medale i skrzynka francuskiego szampana w drodze.

Hansvonb ---> tu są sami ,,wymiatacze''... ewentualnie przyszli wymiatacze - o ile tak można nazwać miłośnika gry, spokojnie i Ty się doczekasz. To co się przydażyło ma miejsce sporadycznie, często jest się o krok od zagłady, np. bardzo doświadczeni Bone i Olivier przetrwali w poprzedniej kampanii czy to z powodu zwieszenia gry i przyznania VL przy zielonym stoliku (Bone), czy to dosłownie dwoma żołnierzami na jednym z VL (Olivier), również moja bitwa zakończyła się nieomal zupełną dezintegracją obu walczących oddziałów, zostało nam tylko kilku ludzi - a więc to się zdarza. Wojenna fortuna też kołem się toczy.

Na załączonym obrazku skrócona instrukcja obsługi okna publikacji …
Zaznaczasz opcję przeglądaj (w czerwona elipsie) i wybierasz screen który masz zamiar opublikować. Pamiętaj by nie był większy niż 270kb - i to jużkoniec ,,instrukcji''.

21.04.2007
00:37
smile
[177]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Lim---> No i dostało mi się słusznie :) Tylko co jest większą bezwzględnością: zostawić przeciwnikowi jednego ludka i za każdym razem wybijać mu wojaków na kraniuszku mapy aby w końcu mortary i half teamy biegały czy dać łupnia honorowo aby na nowo odrodził się .... hmmm... :D

21.04.2007
00:55
smile
[178]

olivierpack [ Generał ]

Hansvonb. No nie chciałbym być w twojej skórze, kiedy niemiecki głównodowodzący powróci i okaże swoją wyrozumiałość:))) Nie wiem jakie rozkazy wyszły na okoliczność tej bitwy z niemieckiego sztabu ale ja bym w takiej sytuacji zalecał daleko idącą wstrzemieźliwość odnośnie poczynań ofensywnych, wylotowe pozycje alianckie wszak były tam trzeba przyznać dosyć korzystne. Tak czy inaczej porażka jest sukcesem jesli wyciągamy z niej wnioski na przyszłość, twój pancerny batalion się zreorganizuję 10. czerwca na przedmieściach Caen.

21.04.2007
11:39
[179]

T_bone [ Generalleutnant ]

Niech ktoś zadzwoni do Matchausa i powie żeby zabrał zestaw środków uspokajających 0_0

Ja się cieszę siur, mam tylko nadzieję że Niemcy się już nie poddadzą ;p

21.04.2007
11:53
[180]

T_bone [ Generalleutnant ]

Na stanowiska bojowe meldują się teraz Tygrys205 i Koxbox.

21.04.2007
12:21
smile
[181]

Hansvonb [ Konsul ]

Wiem, wiem,

degradacja, sąd polowy, potem kompania karna na froncie wschodnim...

21.04.2007
12:45
smile
[182]

Tygrys205 [ Konsul ]

Bone - a to już? Świetnie (ciekawe tylko dla kogo ;)) Ich warte na wytyczne na moją bitwę.

21.04.2007
12:47
smile
[183]

olivierpack [ Generał ]

Komunikat ze sztabu 21. Grupy Armii w Normandii.

Na wniosek głównodowodzącego siłami alianckimi w Normandii Gen. Montbonerego, ogłasza się co nastepuję.

Za przełamanie niemieckiego frontu na południe pod Caen w dniu 9.06.44, oraz w myśl sentencji odznaczenia "for acts of great bravery" odznacza się pełniącego obowiazki dowódcy 153. Brygady 51. Dywizji Piechoty Col.Wolfgrau'a - Orderem Św. Jerzego.

Ku chwale Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii!

21.04.2007
14:00
[184]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Thanks Sir!!!! Rozkazy zrealizowałem w kolejności wskazanej na odprawie. Najpierw miasteczko i wylot, potem centrum a potem jazda do góry;)

21.04.2007
15:48
smile
[185]

PaZur76 [ Gladiator ]

Od siebie wysyłam WOLFGRAU'owi nieprzyzwoicie młodą brytyjską sanitariuszkę z lampką szampana, któreś z nich z pewnością pomoże kontuzjowanym szwejom wylizać się z ran :-). Oczywiście pozostałym pułkownikom też gratuluję ostatnich sukcesów - musicie jednak zdecydować czy wolicie sanitariuszkę, czy szampana ;-P...

P.S.:
Tyko czy aby WOLFGRAU nie był zbyt brutalny wobec stawiającego pierwsze kroki w CC kolegi? Mam nadzieję, że niem. kampfgruppe zreorganizuje się gdzieś na tyłach (byle nie naszych ;-)...

21.04.2007
15:50
smile
[186]

PaZur76 [ Gladiator ]

Panowie, mam propozycję: może zamiast AARów w postaci serii screenshotów trzaskać filmiki z gry, z co lepszych akcji (Krwawy byłby pewnie wniebowzięty ;-)? A może ktoś (WOLFGRAU?) by skręcił krótkie filmiki instruktażowe - taktyki piechoty, technika użycia czołgów, itp.? Fraps nie daje rady zgrywać video z CC, podobnie Game Cam, ale ten prog, Game Recorder ze stronki ... jak najbardziej! :-) Instalacja jest banalna, konfiguracja również, z użyciem w grze poradziło by sobie małe dziecko: odpalamy Game Recordera, potem CC, wciskamy np. F9 (trzeba sobie zmienić bo domyślnie jest Home!) by rozpocząć nagrywanie w czasie bitwy (słychać długi beep). Niestety, po jakiejś 1 min. nagrywanie się kończy automatycznie (przerywany beep) więc trzeba znowu wdusić F9, jeśli chcemy coś dłuższego zgrać. To chyba wersja trial/demo, stąd to ograniczenie. Filmiki, w zależności od ustawień, zajmują kilka-kilkanaście MB, można je wręcz żywcem wrzucać np. na YouTube: [Tyle, że wówczas - jestem tego pewien - spada jakość video - dziwne]
Trochę się bawiłem GR w CC, tu macie dwa małe przykłady (najlepiej oglądać na pełnym ekranie):



Mimo wszystko wygląda to chyba całkiem nieźle jeśli chodzi o czytelność. Program ma niestety jeszcze jedną wadę (poza tym, że zgrywa tylko minutę gameplaya) - przy wyższych rozdzielczościach gry lub nagrywaniu video w pełnym rozmiarze obrazu mocno zamula/spowalnia CC. Z moich eksperymentów wynika, że maks. rozdziałka w grze, przy której rozgrywka jest w miarę szybka i płynna, to 1024x768. A na 800x600 już spokojnie da się grać, dodatkowo video jest chyba czytelniejsze (większe sprity żołnierzy, etc.). Ale jak ktoś ma mocniejszego procka może pobawić się z wyższymi rozdziałkami CC przy nagrywaniu. Moje ustawienia GR:

[zakładka video]
encoding: AVI file - MS-MPEG4 V2 (jest kilka do wyboru)
video size: half-size
video FPS: custom (25 fps)
video bit rate: high (wydaje mi się, że jakość jest lepsza a spowolnienie gry najwyżej minmalnie większe; filmik więcej zajmuje)

[zakładka audio]
audio sample rate: low (22,050 Hz)
audio bit rate: 64kbps

Nie twierdzę, że to najlepsze ustawienia - można jeszcze wypróbować inne. A, i jeszcze GR obcina dół ekranu w CC, nie wiedzieć czemu. No i trzeba by przetestować GRa w multku CC, czy nie powoduje zwisów gry (u mnie taki jest przy zamykaniu jej), błędów, lagów, wszelkich innych "zamuleń", etc.

Przy okazji zabawy z GR wpadłem chyba na żródło sukcesu T_bone'a w bitwie z Yacą (oczywiście poza tym, że nasz marszałek zagrał wyśmienicie ;-) - aliancka green piechota masakrycznie... berserkuje! Nie wiem jak z niemiecką ale ci powinni być chyba jeszcze bardziej fanatyczni...

I pytanko na koniec: jakie są w tym modzie dystanse dla "ambush" i "defend" dla alianckiej piechoty? Pewnie te liczby można znaleźć w jakimś pliku - którym i ew. jak go czytać? Acha, dystans otwarcia ognia przy takim np. "ambush" nie jest jednakowy dla całej drużyny - żołnierze którzy mają karabiny zaczynają strzelać wcześniej niż ci z peemami, prawda?

21.04.2007
16:05
[187]

T_bone [ Generalleutnant ]

Ja zostaje przy raportach ew. "opowiastkach" z fotosami, budują lepszy klimat... No i to taka tradycja :]

Pazur---> Owszem są fanatyczni i heroiczni ale najczęściej łatwo ich przez to zabić, do tego brak dyscypliny połączony z mieszanką nastrojów fanatic+pinned=broken+panic hehe

21.04.2007
16:06
smile
[188]

olivierpack [ Generał ]

Prawda, prawda. Co do tych filmów to jakiś skomplikowany high tech, jeżeli jednak ktoś chce nagrywać i komuś będzie się chciało to oglądać to super. Zawsze można też zachować w rodzinnym archiwum na przyszłe czasy: "Dziś sam jestem dziadkiem i..."
Ponadto gdzie są raporty z wczorajszej bitwy - przypominam że to obowiązek i kiedy następna bitwa? I co to za oryginalny sposób podawania szampana?

21.04.2007
16:09
[189]

PaZur76 [ Gladiator ]

T_bone ---> ale trzeba iść z duchem czasu i po(d)stępem technologicznym ;-P

Olivier ---> to naprawdę żaden hightech a banał i prawie zero zachodu. Tylko niestety trzeba mieć silnego procka... W/g mnie propozycja używania tego proga jest ze wszech miar godna rozpatrzenia...

21.04.2007
16:20
[190]

T_bone [ Generalleutnant ]

Pazur--> No fajne to jest tylko... Wersję trial można sobie khem wsadzić tak samo jak w przypadku FRAPSa. Zapewne "tu i tam" można zdobyć wersję full.
Chwile temu próbowałem zainstalować GameCam, niestety problem z codeckami windowsa popsuł mi zabawę ;p
Osobiście cenie sobie w raportach spostrzeżenia graczy zawarte w opisach, mam nadzieję że nikt nie będzie odwalał raportów filmikiem na którym mało co widać.

21.04.2007
16:28
[191]

PaZur76 [ Gladiator ]

E tam, T_bone - przecież nikt tu nikomu nie broni wklejać screenshotów (tym bardziej, żę GR też może je robić). Filmik można dodać jako... khem, źródło dodatkowe dla spragnionych wrażeń :-). Poza tym jak się dobrze przyjrzeć to sporo widać (może da się jeszcze poprawić jakość filmu, przypominam, że YouTube "pojechało" po niej...) Zresztą, filmik również można opisać w poście, zupełnie jak w przypadku skriniawki (na której, wybacz, też zwykle g* widać ;-P).

Przecież nie piszę, żeby od razu robić film wojenny z całej bitwy bo taki zajmowałby z kilkaset MB. [Ale jak ktoś się uprze (i nie ma wer. full proga) to w Windows Movie Makerze da radę skleić te 30 filmików w jedno, epickie dzieło ;-P...]

Co do "lepszego klimatu" to też IMHO jesteś w błędzie - co go lepiej buduje: statyczny screenshot czy krótki filmik napakowany akcją, z ruchem i dźwiękiem? (pytanie retoryczne ;-) Zresztą - dodać na początek video czołówkę z jakiejś oryginalnej kroniki wojennej (obeznanemu z WMM nie zabierze to zbyt wiele czasu), jakiś napis i klimat taki, że i 100 screenów wysiada ;-P.

A już nie wspomnę, że wątek nasycony kilkudziesięcioma obrazkami w rozdziałce np. 1152x864 też zbyt szybko się nie otwiera...

Musisz być tak na "nie" nastawiony? ;-P

21.04.2007
16:31
[192]

T_bone [ Generalleutnant ]

Ja tam widzę wszystko na scrennach świetnie :>
Ja nikomu nie bronie jak chce kręcić filmy ;p
Ja jestem niewinny wehehe

21.04.2007
17:06
[193]

Tygrys205 [ Konsul ]

Co do pytania oliveria o nastepną bitwę to muszę to jeszcze ustalić z koxem na GG (chociaż myślę, że lepiej by tu wszystko opisać itd.). Zobaczymy. Jak nie dzisiaj to jutro.

21.04.2007
20:24
[194]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Sierżant Wolf spojrzał na kapitana. Ten smętnym jak zwykle wzrokiem zlustrował swój oddział. Sierżant zawsze się zastanawiał czy ten brytol kiedyś się uśmiecha. Zaraz jednak oczami wyobraźni zobaczył pękającą maskę na twarzy kapitana i widok ten niezwykle okazał się nieprzyjemny.

Sierżant był jednym z 4 żołnierzy obsługujących działko 6 pdr. Trafił do jednostki pod koniec 1940 gdy udało mu się przedrzeć po 1939 przez Rumunię i Francję do Anglii. Tam ze swą znajomością języka i korzeniami bez trudu dostał się do szkółki artylerii. Po pewnym czasie i zdaniu odpowiednich egzaminów (co nie było trudne zważywszy na jego doświadczenie nabyte na poligonach ziemi małopolskiej i kampanii 1939 r.) otrzymał przydział do artylerii ppanc.

21.04.2007
20:24
[195]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Teraz był jednym z ogniw tej machiny i czuł się potrzebny a chęć odwetu na Niemcach czyniła z niego bardzo dobrego żołnierza.

Oddział złożony z plutonu czołgu, piechoty i wsparcia miał opanować miasteczko Troarn a następnie, jeśli to będzie możliwe, uderzyć na północ.

Stanowiska dział zostały umieszczone na przedzie celem powstrzymywania ewentualnych rajdów sił zmotoryzowanych i pancernych nieprzyjaciela ku własnym pozycjom.

Czołgi stały na drodze z tym , że Stuart czekał w odwodzie a reszta miała się podzielić: jednen- Remus miał zdobyć co ważniejsze punkty na zachodzie. Reszta uderzyć miała do centrum. Piechota (dwie drużyny) z kapitanem ruszyć miała również do centrum Troarn a pozostała część na stacje kolejową.

21.04.2007
20:26
[196]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Stg. Wolf nie widział co działo się w Troarn bo widoczność zasłaniały budynki i krzaki. Natomiast doskonale widział co dzieje się na północ i północny zachód od jego pozycji.
W kilka minut od wkroczenia Brytyjczyków do Troarn Wolf ujrzał jak drużyna udająca się ku stacji zostaje ostrzelana, jednocześnie na północy zarejestrowano ruch przeciwnika. Wkrótce usłyszał staccato dział Stuarta i dupnięcia FF. Rozpoczęło się.

Ku wielkiemu żalowi sierżanta na widoku nie pojawiły się żadne siły pancerne. Przeciwnik albo przewidział , że zostanie rozbity na odkrytym terenie albo szczęście wojenne podpowiedziało mu gdzie ruszyć siły pancerne by nie zostać zauważonym.

Wkrótce przewidywania sprawdziły się i Remus który po zdobyciu punktu na zachód wdał się w pojedynek ogniowy z Mark IV. Na ratunek ruszył FF , potem Romulus i command sherman. Pojawił się drugi Mark IV i sytuacja wytworzyła się patowa. Remus dalej tłukł się z Markiem IV a reszta sił alianckich w obawie przed kolejnymi czołgami nieprzyjaciela i działami stała w miejscu. Pat trwał przez moment, do czasu aż Mark wybuchł.

21.04.2007
20:28
[197]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Remus uszkodzony nie uczestniczył już w dalszej bitwie. Drugi z czołgów stał nieruchomo a aliantom zabrakło chęci wystawiania zadka. Lecz dowódca niemieckiego czołgu dał rozkaz cała wstecz. Co spowodowało LOS u Romulusa. W tym momencie na rozkaz FF wyjechał z jednej strony. Pierwsza salwa uczyniła z PzIV niezdatną do niczego kupą złomu.

21.04.2007
20:30
[198]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Alianci wsparci już piechotą ruszyli ostrożnie naprzód.
Kolejny opór to budynek za torami na zachodzie. Na nieszczęście dla Niemców bardzo krótki. Potem za budynkiem pojawiły się kolejne jednostki piechoty nieprzyjaciela.

21.04.2007
20:31
[199]

WOLFGRAU [ Konsul ]

W tym czasie pojawił się kolejny czołg niemiecki na północy. Lecz sierżant Wolf już czekał na to. Po 3 strzale czołg wroga zapłonął.

21.04.2007
20:33
[200]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Jak już wspomniałem za budynkiem pojawiły się kolejne jednostki piechoty nieprzyjaciela.
Tu walka przeciągnęła się bo w oddali czatował PAK. Dowódca plutonu czołgu nieostrożnie wyjechał na drogę i zanim się zorientował Niemiec strzelił. Na szczęście załoga działa haniebnie spudłowała , natomiast celowniczy shermana nie uczynił takiego błędu i działo zginęło.

21.04.2007
20:36
[201]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Potem alianci upojeni wojennym szczęściem uderzyli na północ. Ostre walki rozgorzały o budynki na północy. Kolejne zasadzki eliminowały zastępy Brytyjczyków. Tylko czołgi ratowały sytuację. Zginął nieszczęsny kapitan w starciu z grenadierami pancernymi.

21.04.2007
20:37
[202]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Cała drużyna bren-G uległa zagładzie. Rifle – G utrzymał jednego członka drużyny przy życiu. Na krótko. Walka jednak nie mogła się skończyć inaczej jak destrukcją nieprzyjaciela. I nawet dzielna postawa grenadierów nie zmieniła już oblicza starcia.

21.04.2007
20:38
[203]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Uwagi:
Czołgi Hansa początkowo ładnie poszły lewą stroną i uniknęły dział alies.
Zabrakło jednak zdecydowania. I wsparcia piechoty.
Piechota która ostała się Niemcom zaległa w terenie niesprzyjającym tzn. między drzewami a nie w krzakach, co spowodowało jej zagładę. Dopiero północne starcie pokazało czy niemiecki czy angielski piechur rządzi.
O ile w pierwszej fazie Niemcy uniknęli zagłady czołgów, to nie rozumiem czemu potem ostatnim czołgiem wyjechali na widok?
30 min to czasem za wiele :P
Hans ładnie używał moździerza. Dochodzę do wniosku że lepiej biec i dostać od mortira niż iść. Jakoś straty subiektywnie wydawały się większe w tym drugim przypadku.
Aha i powiem szczerze, że zdziwiłem się że Niemcy tak mało broni pancernej użyli.
Co do zarzutów, że zbyt ostro potraktowałem świeżego gracza. Jak mawia jeden z moich kolegów z ligi: Litość i wyrzuty sumienia znikają po daniu „BEGIN”. Ktoś powie że gra się dla przyjemności a nie żeby za wszelką cenę wygrać. Zgoda. Lecz co to za przyjemność skoro traktujemy przeciwnika z pobłażaniem, jak osobę upośledzoną, która nie poradzi sobie Nie okazując mu szacunku grałbym na 40%, a potraktowałem go jak równego sobie. Jeśli nie odpowiada to Wam to proszę o poinstruowywanie mnie przed każdą bitwą ile mam dać sobie upuścić krwi, by było fair.

Teraz chwalenie się: ---->

21.04.2007
20:39
[204]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Don't fak łit mi :D---->

21.04.2007
20:40
[205]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Bzyk też dał czadu ---->

21.04.2007
20:41
[206]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Raz dobrze a raz źle ---->

21.04.2007
20:55
smile
[207]

olivierpack [ Generał ]

Raport bardzo dobry. Co do gry fair to jest nią tylko i wyłącznie gra na sto procent mozliwości i poważne traktowanie przeciwnika, i piszę to nie jako brytyjczyk w tej kampanii ale ogólnie, ponadto nie zauwazyłem odstępstw od tej zasady. Nie róbcie sobie żartów pułkowniku Wolfgrau:)

Z tego co widzę jak zwykle sprawdziła się koncetracja sił (i luf), grałem tą bitwe z Bone'm i czołgi PzIV choć mocno pokiereszowane poradziły sobie z Shermanami poprzez zdecydowany atak tymi krzakami na zachodzie.

21.04.2007
21:51
smile
[208]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Olivier ----> YeeeSir!!! ;)

Pazur ---> To ja poproszę o tę sanitariuszkę, szampana odpuszczam, mam wystarczająco wiele adrenaliny :D

21.04.2007
22:16
[209]

Hansvonb [ Konsul ]

Przyznaję istotnie - niepotrzebnie rozdzieliłem czołgi.

Natomiast co do kwestii czemu tylko 3 panzery - jest to kwestia (jak widać błędnego)
przyzwyczajenia z RR - atak i zajęcie mapy w moim wykonaniu odbywało się
głównie z użyciem piechoty. Co więcej pomny lania otrzymanego 2 dni wcześcniej
specjalnie sprawdziłem i wziąłem oddziały które mają panzerfausty (a i to nic nie dało)

Bardzo za to ciekawi mnie problem realizowania LOS, a konkretnie widoczności
PAKa - Wolf (jak widać na screenie) widział moje działo elegancko, ja natomiast
dopiero po stracie BfPzWg oceniłem gdzie przypuszczalnie jest 6funtówka
(oczywiście już całkowicie bezpieczna przed moim ogniem - bo takiego już być nie mogło :(( )

PS
W związku z tym że głównodowodzący został w tzw. międzyczasie wezwany
na najwyższej wagi konferencję w sztabie grupy armii (i zaległ gdzieś z dala
o punktu łączności zmorzony wybornymi francuskimi winami) nie otrzymałam
tzw. wytycznych - więc usiłowałem na tzw. czuja a) utrzymać się, b) zająć drogę
do Vimont.

21.04.2007
22:21
[210]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Hans----> Widoczność paka prawdopodobnie wynikała z tego że kupe piechoty już Cię widziało, a ty nie miałeś na tyle blisko swojej aby moje działo na ambushu tudzież defendzie zobaczyć.... LOS to inna bajka:)

21.04.2007
23:47
[211]

T_bone [ Generalleutnant ]

No cóż wojna to wojna, Niemcy w sztabie balują a walka trwa :P

Przegrana jest częścią tej gry, pamiętam parę swoich błyskotliwych zwycięstwo ale najlepiej porażki hehe :>

Koxbox podobno bombardował Tygrysa na GG bez efektów, to tak w ramach wiadomości parafialnych.

21.04.2007
23:59
[212]

Hansvonb [ Konsul ]

T_bone - ja się nie skarżę - opisuję tylko jakie solidne baty dostałem i co mnie podczas gry zdziwiło.

22.04.2007
01:18
[213]

olivierpack [ Generał ]

Zamiast bombardowań chyba można się umówić na jakąś konkretną godzinę czy przez gadu gadu czy tutaj na forum, widziałem koxboxa cały dzień na gadu gadu, a i Tygrys był obecny, tym samym mieli dziś dostep do internetu. Jutro (a właściwie już dziś) wieczór powrócą niemieccy oficerowie, będzie można pchnąć kampanię do przodu i do tego czasu bitwa powinna być rozegrana, jeżeli nie będzie takiej woli ze strony obu oficerów to bardzo proszę, chętni na tą bitwę na pewno się znajdą, wojna to wojna. Zamierzam pchnąć tą kampanię do przodu, bo nie po to rozgrywaliśmy o pierwszej w nocy dwie bitwy w jednym dniu, żeby ją nadaremnie wstrzymywano.

22.04.2007
07:17
smile
[214]

Tygrys205 [ Konsul ]

Ehh... Panowie Entschuldigung, ale miałem problemy z połączeniem (przez 3/4 dnia działało a później się dupnęło - działało tylko chwilami :/). Tak więc prawdopodobnie dzisiaj rozegramy bitwę. Jeszcze raz bardzo przepraszam za te opóźnienia. Jeśli dobrze pójdzie to bitwa będzie rozegrana dzisiaj około 21.00.

22.04.2007
19:33
smile
[215]

PaZur76 [ Gladiator ]

Ech, ten prog do zgrywania filmików (GR) wydaje się być jednak kompletnie do d*: nie dość, że maksymalnie zamula grę (już nawet niekiedy przy rozdziałce 800x600 w CC :-/) to jeszcze jakość filmików zależy nie tylko od konfigu proga, rozdziałki CC ale nawet... konkretnej mapy! Na niektórych planszach filmiki wychodzą jako-tako, na innych zaś kompletnie nieczytelne (przy tych samych ustawieniach GR). :-///

22.04.2007
19:51
[216]

T_bone [ Generalleutnant ]

Na rozegranie bitwy Tygrys vs Koxbox limit czasu upływa jutro jeśli jutro nic nie będzie wskazywać że bitwa zostanie rozegrana weźmiemy sprawy w swoje ręce :] Nie róbmy obciachu, Matchaus wróci a tura się nawet nie skończy...

22.04.2007
21:59
smile
[217]

Tygrys205 [ Konsul ]

Więc wszystko byłoby świetnie i rozegralibyśmy bitwę gdyby nie problemy. A mianowicie po ok. półtorej godziny prób nie udało nam się rozegrać bitwy. Próbowałem zarówno z koxem jak i nawet z Bonem, ale nic nie pomogło. Jedyne to wyszło to ten bug na screenie. Prawie na 100% coś jest u mnie nagrzebane, ale co dokładnie - tego już nie wiem. To tak w ramach wytłumaczenia, żeby nie było, że nam się po prostu nie chciało.

22.04.2007
22:08
[218]

T_bone [ Generalleutnant ]

Reinstalacja pomoże bo problem leży w mapach jak wspominałem.

22.04.2007
22:10
[219]

olivierpack [ Generał ]

Szczegółowa instrukcja prawidłowej instalacji moda jest podana we wstępniaku. Ten screen nijak z mapy Colombelles nie pochodzi to oczywiste.

22.04.2007
22:20
smile
[220]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Chłopaki zamiast reinstalacji można zgrać raz jeszcze mapy i powinno pomóc :D

22.04.2007
22:31
[221]

T_bone [ Generalleutnant ]

Wolfgrau---> Ostrożności nigdy za wiele... Dziś nic już z tego nie będzie.

W sztabie panuje nerwowa atmosfera, jutro bitwa winna być rozegrana inaczej pchniemy to dalej zastępstwem, ewentualnie góra do wtorkowego popołudnia.
Niech się melduje kto dostępny ze strony allies (dev ?) i axis. Jak będziecie czuć oddech zmienników na plecach to się zmobilizujecie ;p

22.04.2007
22:36
[222]

olivierpack [ Generał ]

Panowie! Gracie jako ostatni w tej turze, mieliście najwięcej czasu na testowanie moda i jego prawidłową instalację, następnie dwa dni (do tego Weekend!) na rozegranie bitwy. Dziś okazuję się że Tygrys ma inne mapy, Koxbox ma niby jak zawsze jakieś lagi. Ja to widzę tak, że po prostu robicie sobie kpiny. Wnioskuję o jedno lub dwa zastępstwa, może do następnej tury uporacie się z tym na co mieliście odpowiednią ilość czasu. Zresztą niech ta bitwa zostanie jutro rozegrana obojętnie przez kogo byle została rozegrana!

22.04.2007
22:58
[223]

matchaus [ sturmer ]

Wolf ---> Ja po modzie 'Utah' właśnie tak zrobiłem, ale i tak miałem jakieś błędy w mapach...
(składam to poniekąd na karb jakiegoś dziwnego zachowania tego menedżera do modów - w każdym razie dopiero reinstall okazał się najlepszym rozwiązaniem).

A co do Twojej wypowiedzi:

"Co do zarzutów, że zbyt ostro potraktowałem świeżego gracza. Jak mawia jeden z moich kolegów z ligi: Litość i wyrzuty sumienia znikają po daniu „BEGIN”. Ktoś powie że gra się dla przyjemności a nie żeby za wszelką cenę wygrać. Zgoda. Lecz co to za przyjemność skoro traktujemy przeciwnika z pobłażaniem, jak osobę upośledzoną, która nie poradzi sobie Nie okazując mu szacunku grałbym na 40%, a potraktowałem go jak równego sobie. Jeśli nie odpowiada to Wam to proszę o poinstruowywanie mnie przed każdą bitwą ile mam dać sobie upuścić krwi, by było fair."

to nie można mieć do Ciebie o nic pretensji!
Jesteś jeśli nie najlepszym, to jednym z lepszych graczy w Kraju - nie wyobrażam sobie (i absolutnie bym nie chciał), byś grał 'na pół gwizdka' :)
Prawdę napisał Olivier, że gdybyś zagrał poniżej swoich możliwości, to w pewien sposób obrażałbyś przeciwnika!

Ale tak jak nie mam najmniejszego żalu do Twojej postawy, to decyzja wystawienia Ciebie do walki z początkującym amatorem szczerze mnie zaskoczyła...
Moja prośba z postu [32] została albo nie zauważona, albo celowo zignorowana.
Przecież Hansvonb czy Tygrys dopiero zaczynają swoją przygodę H2H w CC (tak naprawdę, to dopiero poznają CC! :)
Takie wyzwania mogą całkowicie złamać ich chęć do dalszej gry...
Tak naprawdę, to cały obóz Axis składa się z kompletnych amatorów, jeśli chodzi o ten mod.
Oczywiście to nie oznacza, że chcemy być traktowani w jakiś szczególny sposób - zdobędziemy doświadczenie w walce.
Ale na boga... czy ktokolwiek miał wątpliwości co do wyniku waszego starcia?!


Hansvonb ---> Poczynione założenia były słuszne. Nie mogę i nie mam do Ciebie żadnych pretensji!
Mam nadzieję, że nie zniechęciłeś się do gry i będziesz walczył dalej.
Tak sobie myślę, że jeśli Tygrysowi nie uda się jutro zagrać, to może zagrasz w Jego zastępstwie?
No cóż... aby nauczyć się dobrze grać, trzeba po prostu próbować :)

22.04.2007
23:18
[224]

T_bone [ Generalleutnant ]

matchaus---> Decyzja wystawienia Wolfgraua może i była niefortunna ale wydała się jedyną sensowną jako że Wolf jest w głębokiej rezerwie. Biorąc pod uwagę że do 11 czerwca długa droga to po prostu ten fakt przeważył, chciałem dać mu szansę zawalczyć. Nie róbmy z nikogo nie wiadomo jakiego wymiatacza bo mi to zacznie ligę Medala przypominać jak za najlepszych lat w ClanBase :P War is hell, spotykają się różne charaktery o różnym doświadczeniu, pokonanie Wolfgraua to nie jest rzecz niemożliwa ;p

P.S Chyba że chcecie zrobić tak żeby wolfgrau był jakimś jokerem, wtedy mogłyby go używać obie strony w sytuacji krytycznej wehehe

Co do obecnej sytuacji to ostatnia bitwa została rozegrana w piątek, osobiście stosuje metodę maks 3 dni i tyle ma do wyczerpania obecna para. Owszem można wspaniale rozgrywać 2 bitwy w jeden dzień jak to miało miejsce ostatnio ale niech nikomu nie odwala że tak będzie zawsze, było to efektem zwartej mobilizacji bez problemów technicznych ;p To co napisałem w poście 221 obowiązuje więc bezwzględnie.

22.04.2007
23:35
smile
[225]

olivierpack [ Generał ]

Trzy dni, dobre sobie. Teraz niech każda bitwa będzie rogrywana trzy dni, co razy siedem, plus dodatkowe komplikację daję grę każdej osoby co miesiąc, no nie bądźmy śmieszni, za miesiąc to połowa osób tutaj może mieć zgoła co innego na głowie, wątek wymrze, a kampania pójdzie w niebyt. Nic nikomu nie odwala, jeżeli ktoś chce grać to zagra w jeden dzień, jezeli nie może w jeden dzień to zagra w drugi dzień, jeżeli nie może zagrac w drugi dzień to niech da zagrać innym, to chyba uczciwe postawienie sprawy, nie? Nie bądźmy dziećmi, większość z nas gra w różne gry od lat i jest zatwardziałymi playerami, z wieloma osobami tutaj siedziałem nie raz do rana bębniąc w różne produkcję, w tym miejscu nie znajdujemy się przypadkowo i olaboga pół godziny wieczorem to chyba nie jest jakaś bariera nie do przekroczenia. He?

23.04.2007
00:49
smile
[226]

matchaus [ sturmer ]

Bone ---> Nie róbmy wymiatacza? Chyba chodzi tylko o nazewnictwo...
W końcu po coś się robi te wszystkie słupki, tabelki czy inne zestawienia, nieprawdaż?



Na 146 oficjalnie rozegranych spotkań, Wolf przegrał... 10 razy.
A więc przegrał w ~6,85% przypadków. Prawdopodobnie były to pojedynki rozegrane przez Niego albo na samym początku 'kariery', albo z bardzo dobrymi przeciwnikami.
Czy więc można z Nim wygrać? Oczywiście! ;DDD

Naturalnie troszkę demonizuję, gdyż Wolf zremisował 94 razy, ale za to wygrał aż 42!
Wszak wystarczy choć rzucić okiem na tę tabelę, by mieć przybliżony obraz 'bitwy' jaką rozegrał z Hansvonb'em...

Idźmy jednak dalej. Do końca tury została nam jedna bitwa. Ciekawe jaki będzie miała przebieg, ale skupmy się na 6-ciu poprzednich.
Niemcy tylko na dwóch mapach osiągnęli jako-taki sukces (Mackay i Diuk).
Przy czym Mack opanował pół mapy, a Diuk większość, ale przy obowiązywaniu zasady 'VL rules' nie ma i tak 'wyjścia' na tyły Allies.
A gdyby nawet i miał, to jednostka Krwawego ma zaopatrzenie z niezagrożonej północy.
Jeden przypadek to całkowita zagłada formacji (Hansvonb). Kolejny, to odcięcie jednostki od zaopatrzenia połączone ze zdobyciem praktycznie całej mapy... (Yaca).
Alianci już w pierwszym etapie uzyskali możliwość wejścia do Caen (że o innych lokacjach nie wspomnę).
Strat nie ma co liczyć - dostaliśmy czadu jak nie wiem co...
Wnioski?
Jeszcze 2-3 bitwy i będzie po nas :)

Ja doskonale rozumiem, że sukcesy cieszą, że jest fajnie kiedy się wygrywa, ale Panowie... Albo tylko ja mam takie wrażenie, albo Niemcy nie wyszli z bloków...
Może to wynika z doświadczenia? U Was początkującym jest praktycznie tylko Pazur...

Ale żeby było jasne - ja tego wszystkiego nie piszę po to, żebyście nam dawali fory.
Nie o to mi idzie. Coś jest jednak nie tak... Staramy się, a nie za bardzo wychodzi :/
Brakuje ogrania i chyba zwyczajnie szczęścia..
Dostajemy łomot. Łomot, którego naprawdę się nie spodziewałem. A przynajmniej nie od razu...
Oby w przyszłym etapie udało nam się coś osiągnąć poza obroną startowych pozycji.
Inaczej nasza operacja zmieni się w mecz do jednej bramki...

23.04.2007
09:20
[227]

Hansvonb [ Konsul ]

matchaus - ja nie zniechęciłem się do grania, jedyną moją obawą było czy Ty nie zniechęcisz się do mojego uczestnictwa w kampanii.

Jest jednak pewna dla mnie nadzieja - rozegrałem z Wolfem w sobotę początek naszej kampanii (2 mapki) i nawet utrzymałem się na mapie (z tym że grałem aliantami). Może jak poćwiczę coś ze mnie będzie.

23.04.2007
09:57
smile
[228]

olivierpack [ Generał ]

Witam z rana!:p

Nie no naprawdę, nie czyńmy jakichś egzorcyzmów, nie piszmy że krwiożerczy Wolfgrau niczym jakiś ciemny stwór w ciemnym lesie zleciał na korpus niewinnego Hansa wyszarpując mu serce.
Nie ujmując nic Wolfgrauowi, pozycja w tej lidze jest na pewno rzeczą cenną i pożądaną, przykładowo ja mam tam skuteczność najwyższą w Polsce, choć wpisane tylko trzy bitwy, nomen omen były grane właśnie z kolegą Wolfgrauem i o niczym to wszystko nie świadczy poza tym że obaj jesteśmy jako tako doświadczonymi graczami i nic więcej.

Co do podsumowań i porównań. Na północy wzorcową obronę przeprowadził Mackay, jak sam mówi grywał w CC lata temu i wcale nie zajmuję najwyższego miejsca w żadnej lidze (:p). Niżej Dekert wesoło wysłał na śmierć trzy działa szturmowe, o dziwo wcale nie stracił piechoty do ich osłony, owszem Lim miał korzystniejsze pozycje wyjściowe i na pewno większe doświadczenie. Niżej matchaus, ten wesoło uparł się żeby zająć jakąś flagę jak gdyby była mu do szczęścia niezbędna. Zdradzę tajemnicę, tutaj do przodu będą prawdopodobnie szły te jednostki które doszczętnie rozbiją przeciwnika, a nie te które zdobędą wylot jakiejś drogi, no chyba że Niemcy mają jakieś tajne (nierozważne) plany. Po drugiej stronie miał nieopierzonego Pazura, który zagrał ostrożnie (i dobrze) ponadto utarł Niemcom nosa. Niżej Diuk z Krwawym. Co by o doświadczeniu Diuka mówić to na pewno grać potrafi, ugrał ile mógł (czyli bardzo dużo), tak samo Krwawy obronił ile mógł (czyli rozważnie niedużo). Niżej Yaca i Bone, nie nazywajmy Yacy nowicjuszem, wprawdzie Bone ma większe doświadczenie i lepsze wyposażenie to w tej bitwie zadecydowały błędy i błędy, aż dziwne że brytyjczycy nie zdążyli zniszczyć tej ostatniej niemieckiej drużyny. Na południu to wiadomo, ta nieszczęsna bitwa która się rozegrała, oraz ta która się rozegrać nie może.

23.04.2007
11:15
[229]

T_bone [ Generalleutnant ]

Mam nadzieję że dziś nasi "nowicjusze" rozegrają tą nieszczęsną bitwę.
Mimo to na wieczór chce wiedzieć kto jest możliwy do zastępstwa, ze strony allies pytam DevNulla i Pazura a Niemieckiej... Tego kto ma czas :P

Co do Niemieckiej sytuacji to nie bez znaczenia jest to że poza 2 bitwami wszystkie inne to boje spotkaniowe, grając stroną niemiecką wielką kampanię w GJS nauczyłem się jak wielkie niebezpieczeństwo niosą one ze strategicznego punktu widzenia.
Matchaus pisał coś że fajnie gra się kiedy wygrywa ;p Ja raczej nie traktuje tego w kategoriach zwycięstwo albo śmierć, gra tu grono znajomych, nowych i starych a zwycięstw i przegrane są w tą zabawę wpisane. Jak już pisałem z mojej strony wystawiłem Wolfgraua bo dużo czasu może minąć zanim z nami zagra, nierozważne to było w stosunku do doświadczenia Niemców ale stało. Grajmy panowie, nie ma co już palić czarownic :P Sytuacja się już nie powtórzy.

P.S Ja bym walczył nawet jakbym miał bronić 3 Tygrysami i plutonem piechoty wzgórz Seelow przed hordami Rosjan :> Liczy się dobra walka ;)

23.04.2007
11:38
smile
[230]

matchaus [ sturmer ]

Hans ---> Bardzo się cieszę, że się nie zniechęciłeś!
Moja radość jest tym większa, że gracie sobie kampanię z Wolfem - tu nie ma lepszego sparing partnera! (osobne podziękowania należą się Wolfowi!).

Jeśli Tygrys nie będzie mógł zagrać, to chętnie wystawiłbym Ciebie do tej bitwy - nic tak nie sprzyja pozyskiwaniu doświadczenia jak ciągła walka :)

Jeśli nie będziesz mógł, to zagra albo Yaca (dowódca skrzydła), albo Diuk, albo nawet ja - Niemcy na 100% wystawią zmiennika.
(tyle, że ja mogę zagrać dopiero po 22:00)

23.04.2007
12:12
[231]

diuk [ Generał ]

matchaus --> zgłaszam się na zastępstwo, mam czas od 21.00 :-)

23.04.2007
12:43
smile
[232]

Krwawy [ Generał ]

Bone ... me too

23.04.2007
12:55
[233]

T_bone [ Generalleutnant ]

Dobrze wiedzieć :] Dziś ta bitwa będzie z głowy.

23.04.2007
13:01
smile
[234]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Czuje się wezwany do tablicy. Nic o mnie beze mnie.
No więc jestem jak najbardziej do pobicia, przyznaję się bez bicia:P Hans robił co do niego należało, jednak to szczęście wojenne uśmiechnęło się do mnie i pierwszy kontakt w wymianie między shermanem a pzIV wygrałem ja. Inaczej pewnie losy by się potoczyły gdyby mój sherman sczezł. A tak osiągnąwszy przewagę taktyczną i liczbową w danym miejscu wykorzystałem to.

Troszkę bawi mnie ta wymiana zdań: „Wolf jest najlepszy – Wolf jest do zbicia, a liga niczego nie świadczy”. Wszyscy macie racje i wszyscy się mylicie.
Mam pierwsze miejsce w lidze w wyniku konsekwentnego grania, ciągłego grania. Lecz najlepszym graczem jest KOR. Nie gra więc nie zdobywa punktów. Od niego uczyłem się , jego podglądałem w walce na żywo i on uczy mnie pewnych zagrań taktyczno …hmmm mechanicznych :D Poza tym MIK też gra lepiej ode mnie tylko nie ma czasu :D
Remisy, o których Matchaus był łaskaw wspomnieć wynikają często z zawieranych kompromisów. Z Olivierem nie dyskutowałem bo dogadywaliśmy się. Ja atakuje , nic nie osiągam, moja przegrana. Olivier atakuje osiąga nie to co powinien – remis.
Muszę tu rozwiać wątpliwości co do tego czy jestem do zbicia czy nie. Po pierwsze zależy w co gramy, jaką stroną gram, jaka mapa i co chcę osiągnąć. Po drugie przegrywam nie tylko z najlepszymi ale z różnymi osobami. Nawet z nowicjuszami. Rzecz w tym patrz „po pierwsze”. Więc każdy ma spokojnie szanse na rozbicie moich wojsk.
Poza tym wywyższając moje umiejętności osłabiacie morale Niemców a irytujecie dowództwo alianckie , które też do ułomków nie należy :P Patrz walki z Olivierem w UTAH.

Zacząłem z Hansem grać operację/kampanię, która jest wg mnie jedna z najtrudniejszych dla Niemców. Zwłaszcza, że Niemcy grają na elite. Kampania nazywa się Kampfgruppe Steiner. Cel jest jeden. Północne zgrupowanie pancerne ma za zadanie przebić się do zaopatrzenia na południu. A południowe utrzymać do czasu nadejścia odsieczy z północy. Połączenie wojsk oznacza sukces Niemców. Niedopuszczenie do tego sukces aliantów. Pomyślałem sobie, że będzie dobrą lekcją na Hansa, bo:
- Gra aliantami, co nauczy go pewnych zachowań i lepiej przygotuje do gry Niemcami,
- nie jest bez szans, przez to że Niemcy ledwo ciągną,
- każe mi wznosić się na wyżyny umiętności, a jemu dawać radość z osiąganych sukcesów,
- ja nie jestem bez szans bo w grze występują pantery, więc może uda się osiągnąć sukces.
Zapraszam do ściągnięcia sobie tej kampanii i próbowania własnych sił. Weteranom proponuję grać na równych poziomach, bo Niemcy mają zbyt słabe wojska na elite, gdy alianci mają recruit.

Co do bycia jokerem, to nie wiem czy osobiście tego chcę, bo człek przywiązuje się do własnej jednostki, ale jeśli to ma pomóc w lepszej zabawie dla ogółu to podejmę się tego wyzwania, choć wiem że rzucone to było jedynie prowokacyjnie przez T_bone. :P

Teraz zakończmy temat Wolfa, co z jednej strony mi pochlebia a z drugiej wprowadza w stan zakłopotania :D
Jeśli jakiś początkujący gracz ma ochotę na nauki to na pewno i Olivier i T_Bone się zgodzą zagrać z wami osobną kampanię a i ja nie odmówie, jeśli tylko pozwoli na to czas.

23.04.2007
14:36
smile
[235]

PaZur76 [ Gladiator ]

Widzę, że Stara Wiara/Gwardia się nie kwapi no to sruuu - zapraszam do nowej części:

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6308181&N=1

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.