mannan [ Stormtroopers ]
Bond, z którym aktorem podabał wam się najbardzie?.
Mi wszystkie z Piercem Brosnanem i Seanem Connery
ereyty [ Bragiel ]
Żaden. Ostatnio oglądałem,, W tajnej służbie, bla, bla"...Zwykły kryminalik, niczym nie różniący się od innych produkowanych taśmowo, tyle, że marka jest wypromowana to ludzie zawsze to kupią.
Angielsko-amerykańska papka dla dzieci.
Tzymische [ Konsul ]
nie ma to jak udawac "ambitnego"... hehehe.
hohner111 [ TransAm ]
wszystkie z Brosnanem? gadżet na gadezcie i wogole szkoda gadac na takie coś ;P
mi to sie najnowszy podoba jako tako :D
ereyty [ Bragiel ]
>>>>>>nie ma to jak udawac "ambitnego"... hehehe>>>
Przy Bondzie nie trzeba udawać...
stanson [ Szeryf ]
Najbardziej w roli Bonda podobał mi się Sean Connery i Pierce Brosnan.
Tak tak, erysryty, my wiemy, ty jestes taki juz dorosły i w ogóle, a takie filmy to nie dla ciebie już są.
zarith [ ]
bardziej wolę bondy w stylu moore/brosnan niż connery/craig (dalton był do dupy a lazenby zagrał tylko w jednym filmie, niezłym zresztą, z savalasem jako czarny charakter o ile dobrze pamiętam), więc powiem tak: najlepszy bond: roger moore, najlepszy film: goldfinger:)
Raziel [ Action Boy ]
Roger Moore, reszta to cieniasy
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
1. Roger Moore
2. Sean Connery/Pierce Brosnan
3. Timothy Dalton.
marszym [ Senator ]
Ja podobnie jak zarith --> Roger Moore i Pierce Brosnan z lekkim wskazaniem na tego drugiego ;)
ereyty [ Bragiel ]
>>>>>Tak tak, erysryty, my wiemy, ty jestes taki juz dorosły i w ogóle, a takie filmy to nie dla ciebie już są.>>>>
Wiesz, że masz rację.
Lubię niektóre kryminały i filmy sensacyjne, nawet amerykanskie, ale muszą one mieć coś ciekawego do przekazania, muszą trzymać w napięciu, powodować jakiś dreszcz emocji, a jedyny dreszcz emocji jaki powodowały u mnie Bondy( a oglądałem trzy), to był wtedy, gdy podświetlałem sobie zegarek i patrzyłem, że już więcej filmu za mną niż przede mną.
Czesiek_Alcatraz [ Senator ]
Tylko i wyłącznie Roger Moore.

Vaisefoder [ Konsul ]
Mam dokładnie takie same odczucia co ereyty. Jak widzę niektórzy już doszukują się w tym drugiego dna. :)
yasiu [ Senator ]
=] moore, brosnan, najnowszy :) i jeden z daltonem mi sie nawet podobal - z wyscigami konnymi
Orl@ndo [ Reservoir Dog ]
R. Moore!

Karrde [ Visual Effects Artist ]
Zdecydowanie Pierce Brosnan - raz, za gadżety - dwa, za idealnie odegraną rolę Bonda, w sensie charakteru. :)
Ach, dla krzykaczy - IMO. :P

CHESTER80 [ Idioteque ]
Mój ulubiony film z Bondem to "W tajnej służbie jej królewskiej mości" w którym zagrał Lazenby. A mój ulubiony aktor grający Bonda to Sean Connery, chociaż muszę przyznać że każdy z nich dobrze pasował do roli, na drugim miejscu stawiam Moora, na trzecim Brosnana, na czwartym Daltona. Apropos, podobno mają dać wszystkie Bondy po kolei do Vivy.
Robcio1222 [ Ubinator ]
Pierce Brosnan,R.Moore
Gdzieś czytałem że 19 kwietnia do vivy dołączają "Śmierć nadejdzie jutro"

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
Tzn. co ? Dołączają zamiast próbki z perfumami cyjanek ? :D
Azazell3 [ C.O.P ]
Daniel Craig !! :) świetna rola .. wreszcie prawdziwy Bond !
ze starych to też podobał mi się tylko Roger Moore bo Sean Connery, Pierce Brosnan - nie nadają się do takich filmów zwłaszcza ten ostatni :| Goldeneye tez był fajnym filmem ale głównie za wspaniała muzykę !
Gonsiur [ Hitokiri Battousai ]
Zdecydowanie Daniel Craig. Niby ludzie narzekaja, ze Casino Royale to malo Bonda w Bondzie, jednak mi najbardziej podobala sie wlasnie najnowsza czesc, glownie dzieki wspanialej grze Craiga. Na drugim miejscu stoi u mnie Sean Connery.
Vistorante [ teh_pwnerer ]
Pierce Brosnan, taki jakiś najbardziej alfa i pasujący do roli.
kaczmen [ Konsul ]
Sean Connery - jedyny prawdziwy BOND (bez prawdziwych włosów :D)
Ujdzie jeszcze Daniel Craig - niezły ten nowy Bond :)
Babiczka [ Generaďż˝ ]
R.Moore i Sean Connery => mistrzowie :>

Szyszkłak [ Blessed Devil ]
jak Babiczka
Moore i Connery
MartiniBianco [ dobry Bajer ]
wszystkie oprócz ostatniego
Kozi89 [ Senator ]
Pierce Brosnan, Bond moich czasów więc i tego najbardziej lubie.

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Nie rozumiem pytania.
Bond jest tylko jeden i jest to Roger Moore.
Zawstydzony [ Pretorianin ]
Pirs Brosman, Szon Konery i Rodżer Mur ;p
Najlepsiejszowniejsi :)
wilcz [ Konsul ]
Ten nowy, z Craigiem był bardzo fajny.
Loockas [ Centurion ]
Lazenby < Dalton < Connery = Moore < Brosnan (idealny do tej roli, choć ostatnie filmy z jego udziałem miały już zbyt dużo przegięć...)
Co do Craiga to po jednym filmie ciężko go jeszcze ocenić, bo nie mógł w pełni rozwinąć skrzydeł, ale zapowiada się z pewnością obiecująco. Nie mogę się już doczekać następnej części! :D
Raziel [ Action Boy ]
ereyty ---> żal mi ciebie skoro piszesz tak jakbyś siadał przed telewizorem, właczał przygody wszystkim znanego bonda i spodziewał się wspaniałego, ambitnego widowiska z przekazem:D.
To wszystko kwestia dystansu, ja nigdy nie wymagałem by james bond mówił wierszem i cytował platona i świetnie sie bawiłem, ale najlepiej za czasów Moore'a.

rethar [ Staszek Szybki !est ]
Moore, Connery, Lazenby - strasznie pocieszni w roli szpiega-żołnierza-zabójcy, dziś aktorów specjalnie przygotowują do roli, wysyłają na szkolenia wojskowe, na siłownie itd, a ci jedynie co mają dobre to akcent...
Dalton był ok, taki wredny, trochę cynik, przystojny, no i nie rozśmieszał tak bardzo w scenach akcji.
Brosnan - lepszy z niego Bond, niż filmy o Bondzie, w których grał (za wyjątkiem Goldeneye)
Craig - zobaczymy, jeszcze nie oceniam.
Z dotychczasowych najbardziej mi Dalton podpasił
Mr.Borys [ Van Helsing ]
Brosnan i Craig, a co :)

claudespeed18 [ Senator ]
pierwsze Bondy jakie widzialem bedac maly(8-10lat) byly z Moorem i jego polubilem najbardziej, jednak Connery mial swoj urok jak kazdy inny tez, Brosnan jednak pasuje chyba najbardziej
jx [ Konsul ]
Roger Moore

Grzesiek [ Cezar ]
Seria James Bondów to przecież to zwykła bajka.
Ciekawiły mnie te filmy jak miałem 13lat.
Teraz to już W11 bardziej w napięciu trzyma. W JB wszystko oklepane i przewidywalne.
Vidos [ Senator ]
Sean Connery.
Roger Moore, zdecydowanie bardziej podobał mi się w świętym.
kosik007 [ Freelancer ]
Moore, Connery i Brosnan.

lukigno [ .MR.Point. ]
moim zdaniem najlepiej Bonda grał Roger Moore.......i Sean Connery.......Pierce Brosnan -filmy o Bondzie z tym aktorem były już trochę przesadzone....pod względem tych wszystkich "zabawek"
dj4ever [ Czekam na LOST 4 ]
Connery i Moore. Reszta to imo c*pki.
dudka [ ! szypon ! ]
1. Sean Connery - wg mnie najlepszy Bond w historii
2. Pierce Brosnan - wydawałoby się że jest stworzony do tej roli, jednak czegoś mu brakowało
3. Timothy Dalton - szkoda że zagrał tylko w filmach
4. Daniel Craig - zupełnie inny Bond - chyba pierwszy raz pokazano że Bond to nie maszyna która wszytsko bezbłędnie wykona
5. Roger Moore - nuda i nic poza tym - na większości filmach przysypiałem
6. Lazenby - totalna porażka, od kiedy Bond policzkuje kobiety?
Coolabor [ ~~Kochający Walery ]
Connery i Brosnan. Moore miał zbyt pedifilskie spojrzenie. Daltona zupełnie nie kojarzę, jakiś mdły. Obecny nieźle się zapowiada, ale wg mnie zbyt wcześnie jest, by go oceniać.
cotton_eye_joe [ maniaq ]
Licencja na zabijanie z Daltonem.
X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]
Moj ulubiony Bong to zdecydowanie Roger Moor :)
Sean Connery to kult, owszem, ale nie mił tego błysku w oku Moora. Dalton był fajny, ale nie mial w sobie za grosz chłopiecego uroku, a Brosnan jest za wspołczesny. O najnowszym ani George'u Lazenby nie wspominam, bo w ogole nie sa dla mnie Bondami. :)

^Piotrek^ [ zero dwa dwa ]
Roger "Święty" Moore zdecydowanie. Connery za młodu wyglądał jak wsiowy burak. Całkiem przystojny, ale nadal burak. :-)
Lazenby był beznadziejny, Dalton dawał radę.
Z Brosnanem widziałem jedynie Golden Eye i było całkiem niezłe.
Casino Royale jeszcze nie miałem okazji obejrzeć.

Coolabor [ ~~Kochający Walery ]
Cody > błysk powiadasz? :)