GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

zapalilem sobie i dziwnie sie czuje

16.04.2007
01:51
[1]

msapps [ Centurion ]

zapalilem sobie i dziwnie sie czuje

nigdy nie palilem dzisiaj mialem okazje na imprzie i dzkwnie sie teraz czuje
wszystko majta mi sie przed oczkami w glowie sie kreci i nie jest mi wcale do smiechu
co to moze byc?? mogli mi dododac czegos do palenia?? jak ztobic zeby to przeszlo?? spacnie??

16.04.2007
01:54
smile
[2]

Natoor [ Centurion ]

co papierosy czy ziolo ?

mogli mi dododac czegos do palenia

wnioskuje ze to drugie :)

po1. Ty debilu
po2. mnie za 1 razem tez nie zlapalo

16.04.2007
01:55
[3]

zarith [ ]

wyjdź na świeże powietrze na kilkanaście minut i połóż się spać. wypaliłeś po prostu nieco za dużo jak na pierwszy raz.

16.04.2007
02:10
smile
[4]

Téo [ Centurion ]

czym sie struleś tym sie lecz :)

siemka zarith :)

16.04.2007
02:11
[5]

cichy_kojot [ Legionista ]

msapps====> od przedawkowania narkotyku można umrzeć.... także przy nstępnym razie uwazaj :)

ponadto chłopczyku ile ty masz latek, żeby już palić fajeczki/narkotykiu co? jak jesteś nieletni to za wcześnie, albo poprostu nie nadajesz sie do palenia, będzie cię za każdym razem dusić, itp....

ja np kiedyś stałem sobie obok takich co palili narkotyki, napewno to palili, stałem tak z 15 minut i po paru godzinach zaczeło mi się dziwnie robić, od samego wdychania dymu.... po zwykłym papierosie, jak wciągąłme dym to tak nie miałem....

16.04.2007
02:12
[6]

Sensai3D [ Pretorianin ]

Jeśli to trawa to ludzie mogą na nią różnie reagować...jak masz jakieś dziwne schizy po paleniu lepiej sobie daruj - to pierwszy krok do deprechy.

16.04.2007
02:28
smile
[7]

«Malakai» [ Pretorianin ]

cichy kojot ---> zabiles mnie pierwszym zdaniem poprostu, jesli chodzilo Ci o zielsko xD

dawka śmiertelna jest szacowana na 20 000 do 40 000 pojedynczych dawek i jak na razie nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego z powodu przedawkowania



Co do innych narkotykow to sie zgodze, przedawkowanie moze prowadzic do zgonu :(

Tak w ogole to branie jakichkolwiek dragow uwazam za szczyt debilizmu. Jak to bylo w jednym ze skeczy Halamy: zazywasz - przegrywasz :]

16.04.2007
02:43
[8]

Coy2K [ Veteran ]

jak dusi to znaczy że dobry stuff :)

ja np kiedyś stałem sobie obok takich co palili narkotyki(...)
narkotykow sie nie pali tylko zażywa :) chyba że mówimy o cracku, ale wątpie zeby to bylo to :)

jak masz jakieś dziwne schizy po paleniu lepiej sobie daruj
po tym zawsze są "dziwne schizy" wiec sobie daruj :)

ps. dziwne ze alkohol czy tytoń nie zalicza sie do "grona" dragów, w koncu tak samo uzaleznia i tak samo dziala wyniszczająco na organizm, jedyną różnicą jest fakt, ze są one ogolnodostepne

16.04.2007
02:48
smile
[9]

Natoor [ Centurion ]

to teraz, wezme kokakole i popkorn i usiade wygodnie....


...czytajac co maja do powiedzenia narkotykowi eksperci od siedmiu bolesci ;)

(...)stanson mocy przybywaj(...)

16.04.2007
02:59
smile
[10]

cichy_kojot [ Legionista ]

Natoor-> o co ci chodzi? :? nie rozumiem, skoro ty jesteś takim ekspertem to sam się wypowiedz

16.04.2007
03:28
[11]

Yoghurt [ Legend ]

Jedna z dwóch mozliwych sytuacji:
1.Zapaliłes i się przepaliłeś, jako ze żeś się w kwestii papierosów rozdziewiczył i spaliłeś więcej niż ustawa przewiduje, objawami powinny być ból głowy, lekkie duszności lub mały helikopter. Idz spac, przejdzie.
2.Dorzucili dobroci do fajeczki. W tym wypadku nażryj sie, bo pewnie masz gastrofaze, przemyj twarz oraz, co wazne, oczy chłodną wodą i do spania. Zapewniam cię, ze jeszcze takich snów to nigdy nie miałeś. I weź cos do picia przy wyrze postaw, bo jak sie obudzisz, wyżołpiesz nawet wode z sedesu, jeśli nie znajdziesz w pobliżu czego innego.



Cichy kojot-> od przedawkowania narkotyku można umrzeć.... także przy nstępnym razie uwazaj :)

Nalezy tez uwazac, zeby marihuany brudną strzykawką nie wstrzykiwać.

ja np kiedyś stałem sobie obok takich co palili narkotyki, napewno to palili, stałem tak z 15 minut i po paru godzinach zaczeło mi się dziwnie robić, od samego wdychania dymu....

A ja kiedyś jak podałem rękę gościowi, co dwa dni wczesniej palił amfetamine, to potem przez trzy dni miałem katar.

16.04.2007
07:33
smile
[12]

MadaKośnik [ God is wearing trampki ]

Yoghurt --> skąd ty te obrazki bierzesz

16.04.2007
07:39
[13]

BBC BB [ Leg End ]

Tak to jest przy trawce. Jeden od razu bawi się świetnie, innemu chce się wymiotować, innemu chce się spać. Już pewnie ci dobrze jak się wyspałeś :]

msapps====> od przedawkowania narkotyku można umrzeć.... także przy nstępnym razie uwazaj :)

Tjaaaaa szczególnie od trawy :D

16.04.2007
08:14
smile
[14]

Szyszkłak [ Blessed Devil ]

Yoghurt ---> jak zawsze zabiles obrazkiem i wypowiedziami :D

16.04.2007
08:46
smile
[15]

Arczens [ Legend ]

Niektorym zioło zwyczajnie nie sluzy, ja nawet po malym buchu mam problemy z oddychaniem i marnie sie czuje.

16.04.2007
08:50
[16]

gacek [ FISHKI dot NET ]

Jak palić to tylko w doborowym towarzystwie .

Osobiście preferuje alko, po tym jestem bardziej przewidywalny

16.04.2007
08:53
[17]

Fulko de Lorche [ Gladiator ]

Zamiast palić trawkę, żeby mieć wizje, lepiej strzelić setę - też ma człowiek wizje, ale zdrowszy przynajmniej jest po tym.

16.04.2007
09:03
[18]

kocher [ Konsul ]

I teraz do Ciebie należy wybór. Czy sięgniesz po ten szajs jeszcze raz, czy zostaniesz normalny i wolny.

16.04.2007
09:15
[19]

settoGOne [ Centurion ]

Yogurth -> "wyżołpiesz nawet wode z sedesu, jeśli nie znajdziesz w pobliżu czego innego". Suszy Cie rano po marihuanie? :D:D:D

16.04.2007
09:43
[20]

Yoghurt [ Legend ]

Set-> Wiem wiem, ty jako człowiek, który zdołał już wypalić całą plantację, nie masz paskudnego uczucia kapcia w gębie.

"Some of the effects of cannabis use include increased heart rate, dryness of the mouth, reddening of the eyes (congestion of the conjunctival blood vessels), a reduction in intra-ocular pressure, mild impairment of motor skills and concentration, and increased hunger."


Madakośnik-> Sie gra, sie ma.

16.04.2007
10:05
[21]

yasiu [ Senator ]

czerwone oczy - to nas jednoczy :)

taka sygnaturke znalazlem kiedys na forumie BF - pisana w kolorach czerwono-zielonych :)

16.04.2007
10:24
smile
[22]

Bukol88 [ Pretorianin ]

Tak czy siak wszystkim ćpunom mówie stanowcze NIE!!! kneble

16.04.2007
10:27
smile
[23]

yasiu [ Senator ]

mów mów, takie twoje prawo

tak jak moje palić kiedy mam na to ochotę

16.04.2007
10:43
smile
[24]

|Cicha-Woda| [ Legionista ]


Fajni jesteście skoro po lolku macie wizje i jakieś halucynacje to pozazdrośćić. Nie ma to jak wkręcać sobie filmy co ? Dotychczas myślałem że pali się dla poprawy samopoczucia. Chyba że pali się z jakimiś idiotami byle się napruć jakieś zanieczyszczone cuś niewiadomego pochodzenia to już inna bajka bo wtedy to już dża dża nie jest. Uwielbiam ludzi wypowiadających się na nieznany sobie temat i zgrywających wszystko wiedzących. ;]

16.04.2007
10:48
smile
[25]

emii [ Generał ]

Mnie za pierwszym razem nic nie chwyciło, w sumie to tak jakos dziwnie było zamulasto, ale za drugim była polewka niesamowita, do tej pory to pamiętam)

16.04.2007
11:03
[26]

Boroova [ Lazy Bastard ]

Papierosa nigdy nie mialem w ustach i nie zamierzam - smierdzi to, to i drogie.

Zielska probowalem niczym Bill Clinton, ale jakiegos powalajacego efektu nie mialo na mnie - zwykla fazka i tyle. Po kilku razach sobie odpuscilem. Raz tylko dotalem jakies odmiany schizofrenii, bo zaczalem widziec ludzi ktorych nie bylo i ogolnie dostalem ataku leku. Po czyms takim wszystkiego sie odechciewa.

16.04.2007
12:38
[27]

alpha_omega [ Senator ]

Jeśli zioło to tak bywa na początku jeśli się stosunkowo dużo spali. Ja raz - a był to może drugi, może trzeci kiedy paliłem - doprowadziłem się do takiego stanu, że leżałem, w głowie mi latało i wszedzie widziałem teledyski (jakieś wzory), aż myślałem, że zwrócę posiłek, albo zemdleję.
Przeszło i już więcej tego typu numerów nie miałem.

Ale wiem jedno - palenie jest niebezpieczne, szczególnie jeśli się ma doły, lub obiekcje co do towarzystwa. Po prostu można sobie sporo nabruździć w psychice, od depresji, przez paranoje, po przejściową psychozę (z napadami lękowymi). Lepiej nie zaczynać... a jeśli już to palić rzadko, z długimi przerwami (np. dwumiesięcznymi) i w dobrym towarzystwie. I działanie wtedy lepsze (bo przy częstmy paleniu staje się monotonne) i psychikę się w zdrowiu powino zachować i pamięci oraz koncentracji się sobie nie zniszczy.

Zresztą - zioło na polskim rynku jest często ze wspomagaczami niewiadomego pochodzenia, a nawet czyste zioło bardziej szkodzi na organizm, niż papierosy.

16.04.2007
12:45
[28]

yasiu [ Senator ]

alpha i omega - a ziola palisz tyle co papierosow? np. paczke dziennie?

16.04.2007
12:49
[29]

alpha_omega [ Senator ]

yasiu --------------> Pali się z czasem naprawdę dużo, zresztą co tu gadać, każdy czuje jak to uderza po płucach. Nie mówiąc już o dodatkach, które nie tylko fizycznie niszczą (także mózg), ale i mają niewiadomy efekt na psychikę. W Białowieży np. jeden koleś zakwaszał zioło muchozolem i sprzedawał - wiem od kumpla. Tzw. chemiki to szara polska rzeczywistość.

16.04.2007
12:56
[30]

alpha_omega [ Senator ]

Jeśli się komuś wydaje, że po ziole lepiej myśli, to znaczy, że już sobie nawalił w głowie. Według badań jest to złudzenie powodowane tym, iż normalna koncentracja i kreatywność myślenia staje się dostępna jedynie po narkotyku, choć niegdyś taki jej poziom, a nawet wyższy był dostępny bez używki. To przejście jest stopniowe, stąd najczęściej niezauważlane. W większości wypadków to mija, ale po jakimś nierzadko roku od rzucenia palenia.

16.04.2007
13:03
smile
[31]

Szyszkłak [ Blessed Devil ]

alpha_omega--> a paliles fajki bez filtra:)? jakies tru-power typu mocne :D? to to dopiero wali pluca :)

16.04.2007
13:05
[32]

alpha_omega [ Senator ]

Paliłem, paliłem często tytoń z fifki. I chyba zapominacie wszyscy o jednym - zioło się dodatkowo przytrzymuje w płucach znacznie dłużej, niż tytoń.

16.04.2007
13:14
[33]

yasiu [ Senator ]

ale pali sie go znacznie mniej... poza tym trzymanie dymu w plucach nie zwieksza efektu dzialania thc, jedynie mozg staje sie mniej dotleniony przez co czlowiekowi sie wydaje ze ma wieksza 'korbe'

a co do koncentracji i pomyslowosci - nie widze znaczacej roznicy miedzy paleniem i niepaleniem.. nie powiem, jakas jest, ale pracowac (a prace mam wymagajaca zarowno koncentracji jak i pomyslowosci) wole na rześko - za to pograć, wprost przeciwnie :)

16.04.2007
13:31
[34]

alpha_omega [ Senator ]

Ja tylko mówię, że palenie może się źle skończyć. Do mnie ten fakt dotarł dopiero po 4 latach zabawy z ziołem i na tej zasadzie, że doświadczyłem na samym sobie negatywnych skutków. Także jedynie uprzedzam, obyście się nie obudzili z przysłowiową ręką w nocniku, bo wyciąganie optymistycznych wniosków z faktu, że do tej pory wszystko było i jest ok jest zwyczajnie nieuzasadnione, jest błędem myślenia...

I do ostatniego posta - nie zwiększa efektu thc? Zwiększa - podobnie jak bardziej niszczy płuca.
Przecież wtedy następuje większe wchłanianie - jest to tak oczywiste, że aż nie wiem, jak można twierdzić coś odwrotnego. Przytrzymaj dym tytoniowy przez 5 sekund i pół minuty i porównaj dymki.

16.04.2007
13:46
[35]

yasiu [ Senator ]

tylko ze dym ani z papierosow, ani z ziola nie sklada sie z samego skladnika aktywnego... nie mam dostepu do materialow z ktorych zaczerpnalem ta informacje, musialbym poszukac w archiwach listy dyskusyjnej hyperreala... w kazdej razie, z doswiadczenia nawet wlasnego - dosc dlugiego, znacznie dluzszego niz 4 lata moge powiedziec, ze thc dziala tak samo trzymane w plucach przez chwile jak i przez minute - tyle ze w drugim przypadku po prostu nie dotleniasz mozgu... ciekawe dlaczego dzointy pali sie jak papierosy i dzialaja jak zielsko palone z lufy, skoro tego dymu nie trzyma sie w plucach nie wiadomo ile (chociaz zdarzaja sie tacy, ktorzy to robia, zupelnie nie wiedziec po co)

ale co racja to racja, palenie MOŻE się źle skończyć, tak samo jak wszystko inne... ale nie musi... Niejaki np. Carl Sagan, wybitny mózg, jarał trawę na potęgę, i jakoś mu to nie zaszkodziło... ja palę od prawie 15 lat, i nie twierdzę, że mnie to nie zmieniło, ale też nie powiem, że jestem przez to gorszy, głupszy czy cokolwiek takiego...

16.04.2007
13:50
[36]

|LoW|Snajper [ Generał ]

Masz nauczke ! Nigdy wiecej juz nie pal !

16.04.2007
13:57
[37]

alpha_omega [ Senator ]

yasiu ---------------> Problem w tym, że nie wiesz kim byś był, gdybyś nie palił: jakbyś się rozwiną umysłowo, jaką miałbyś osobowość i jakie zdrowie fizyczne. To, że jest dobrze nie oznacza, że nie mogło być lepiej, a to, że jest dobrze po 15 latach nie oznacza, że nie będzie źle po 16 - wystarczy mały myk i... np. wpadniesz w depresję. Niestety, ale tak jest z psychotropami - zawsze Cię zmieniają, choć możesz tego nie widzieć i zawsze mogą podziałać w sposób nieoczekiwany. Wystarczy np. jakieś dołujące odpowiedmnio wydarzenie i parę sesji pod jego wpływem, żebyś np. dostał psychozy.

16.04.2007
13:58
[38]

zarith [ ]

alpha_omega ma świętą rację

16.04.2007
14:10
[39]

yasiu [ Senator ]

ma - ale swoją :)

nie wiem kim bym był gdybym nie palił, to samo mogę powiedzieć o tobie... jak na razie udaje mi sie w zyciu calkiem dobrze... i nie myl psychotropow ze srodkami psychoaktywnymi... a co do dostania psychozy - to wymaga slabej psychiki, podatnosci na wplywy i braku trzezwego osadu, przepraszam, ale to nie dla mnie, spotkamy sie za lat 15 i bede w tak samo dobrym zdrowiu psychicznym jak dzis... naprawde, nie opowiadaj mi tu banalow uzywanych przez przeciwnikow, bo z wlasnego dowiadczenia wiem, ze w przypadku mojej osoby, mozna je potluc o kant dupy, co nie znaczy, ze dla wielu osob, nawet palacych krocej, twoje slowa moga byc prawdziwe.

don't know me, don't judge me - jak to kiedys tupak powiedzial :)

16.04.2007
14:12
[40]

Boroova [ Lazy Bastard ]

yasiu --> czyli podsumowujac - uwazasz, ze ziolo ci nie szkodzi i wszystko jest z toba w porzadku? Tlumaczenie sie przed samym soba to jeden z podstawowych symptomow uzaleznienia.

16.04.2007
14:13
smile
[41]

Coy2K [ Veteran ]

to juz zielsko jest psychotropem ? :)))
ciekawych rzeczy sie mozna nauczyc od 'znawcow' :)

16.04.2007
14:15
[42]

alpha_omega [ Senator ]

Coy2K --------------> Wyobraź sobie, że jest.

16.04.2007
14:21
smile
[43]

RESETF5 [ Centurion ]

koleś porostu za dużo spaliłeś jak na pierwszy raz z czasem samo ci przejdzie niema się czym martwic świeże powietrze i trochę snu ci pomoże

16.04.2007
14:23
smile
[44]

Kompo [ aka dajmispokoj ]

alpha_omega w sumie mądrze pisze, ale czasami za bardzo zbliża się do skrajnych przypadków. U kogoś, u kogo joint stał się tak zwyczajną rzeczą, jak np. papieros albo piwko do TV, nie zauważy się psychozy, schizofrenii czy tych innych pierdół, przed którymi przestrzegają moralizatorzy. To tak jak z alkoholem - wszystko zależy od nastawienia. Jedni wpadają w dragi i od ganji zaczyna się ścieżka do heroiny, inni palą, bo lubią (jak np. yasiu), a dla jeszcze innych grass to droga do wyzwolenia swojego zamkniętego umysłu. Z alko podobnie, jeden strzeli sobie parę piwek na chillout, drugi od piwka zacznie drogę do alkoholizmu i stania się szmatą. Jednym służy, drugim nie - zorientuj się. :)

Jak to wyjaśnisz? Może nadmiarem ganji, rozdwojeniem jaźni?
Proszę cię, oszczędź mi takich gadek, jaram to gówno ponad dekadę,
w oponach mózgowych mam sadzę - i jakoś sobie radzę.
:)

16.04.2007
14:25
[45]

cioruss [ oko cyklopa ]

w sumie ciezko stwierdzic na ile palenie zielska szkodzi w skali czasu, bo nikt nie przeprowadzil odpowiednich badan porownawczych. jest wiele czynnikow, ktore beda mialy wplyw, z 'indywidalnymi uwarunkowaniami' na poczatku. niektorzy maja sie swietnie latami, inni padaja jak muchy po muchozolu (doslownie). mysle, ze wszystko jest dla ludzi - byle z glowa..

16.04.2007
14:25
[46]

alpha_omega [ Senator ]

yasiu -----------> Najpierw się chociaż dowiedz co bierzesz:

Z Wikipedii:

Za działanie psychotropowe marihuany odpowiada głównie tetrahydrokannabinol (THC) i inne kannabinoidy. Substancja ta znajduje się również w haszyszu, który otrzymywany jest z ekstraktu żywicznego konopi. Ma ona działanie psychotropowe, jak również uspokajające i przeciwbólowe [...]

Antydepresanty są lekami psychotropowymi. Dostarczają np. seratoniny do mózgu. THC łączy się m.in. z tymi samymi wypustkami co seratonina. Jest oczywiste, że ma działanie psychotropowe. Wypada choć tyle wiedzieć, a nie wyśmiewać czyjś stopień znawstwa, kiedy samemu jest się tutaj ignorantem.

16.04.2007
14:29
[47]

yasiu [ Senator ]

boroova - nie ucz mnie proszę o uzależnieniach, trochę o nich wiem...

nie tłumaczę się przed sobą, dyskutuję z alpha_omega, jeśli interpretujesz to w ten sposób, twoje prawo. ja o tym w ogole nie mysle, poza takimi dyskusjami, po prostu ziolo bylo, jest i bedzie obecne w moim zyciu i tyle - chociaz zapewne jak pojawia sie jakies dzieci, trzeba bedzie zmienic przyzwyczajenia, ale nie widze problemu :))

alpha_omega - psychotropy to środki farmakologiczne, produkowane w fabrykach, nie rosnące na krzaczkach... mylisz pojęcia [ edit -> wikipedia... ale ok, odpuszczam ten temat, niemniej porównywanie trawki do np. clonozepanu to imo głupota, chociaż wg. oba są psychotropami... tak bardziej obrazowo - i goryl jest małpą i makak jest małpą - nie należy ich odróżniać? ] i wyluzuj troszkę w tej swojej krucjacie... zacietrzewiłeś się zupełnie niepotrzebnie :)

kompo - fajny cycat :))

16.04.2007
14:33
[48]

alpha_omega [ Senator ]

yasiu -------------> Sam mylisz pojęcia, bo w najszerszym znaczeniu psychotropem nazywamy substancję o działaniu psychotropowym (czyli substancję psychotropową a. psychoaktywną). To o czym mówisz to są leki psychotropowe. Choć zgadzam się - częste jest zawężone rozumienie tego terminu do leków. To nie ma jednak znaczenia - chodziło mi o substancje o działaniu psychotropowym szczególnie tak mocnym jak marihuana, bo przecież nie o kawę :)

16.04.2007
14:38
[49]

yasiu [ Senator ]

dobrze... nie bede edytował tamtego posta... THC jest psychotropem. Co w związku z tym?

edit -> swoją drogą ciekawe, że natura tak to zorganizowała, że ludzki mózg przyjmuje THC, jest do tego przystosowany... co za błąd ;)

16.04.2007
14:48
[50]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

Mnie tam nic nie brało ...

16.04.2007
14:51
smile
[51]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

16.04.2007
14:51
[52]

alpha_omega [ Senator ]

W związku z tym jest to substancja działająca na ośrodkowy układ nerwowy i to - w przypadku thc - w stopniu znacznym i niedokładnie jeszcze zbadanym. Wszelkie takie oddziaływanie jest dla Ciebie nieprzewidywalne, gdyż masz do niego dostęp jedynie na poziomie świadomości (a więc widocznego dla Ciebie efektu, a mało który jest widoczny przy stopniowych zmianach - tak jak przy obserwacji zmian fizjonomii człłowieka: jeśli widzisz go często jest to płynne i niewidoczne, jeśli co kilka lat - bije po oczach). Dlatego nie jesteś w stanie przewidzieć dalszych skutków (teoria chaosu może być tutaj analogią - małe zmiany z czasem mogą narastać i powodować kolejne, aż osiągnie to poziom wypaczeń na poziomie świadomym, choć pewnie już osiągnęło, ale nie uważasz tego za wypaczenia - inaczej poszedł rozwój Twojej osobowości, niż gdybyś nie palił), ani tego jaki będzie ona miała na Ciebie wpływ w przypadku np. gdy Twoja podświadomość (i świadomość również) zostanie zmieniona przez jakieś traumatyczne przeżycie, a nie ma człowieka - bo nawet najbardziej odporny nie jest odporny absolutnie - dla którego nie istniało by takie wydarzenie. Marihuanę zresztą można porównać do narzędzia programistycznego dlatego, że wzmacnia nastrój, a nastrój wzmocniony koduje się znacznie silniej w mózgu. Wystarczy, ażeby trauma była na tyle głęboka, ażeby przedostawała się do nastroju mimo Twoich zabiegów, zmierząjących ku temu, aby tak nie było i - jeśli będziesz wtedy palił - zaczniesz pogłębiać chorobliwe zachowania, paranoiczne, psychotyczne czy deporesyjne zachowania i je kodować w podświadomości.

Jest zresztą dowiedzione, że THC blokuje receptory i zmienia ich zachowanie i nie jest pewne, czy daje się ten proces odwrócić. Dlatego palenie powoduje spadek koncentracji, zaburzenia pamięci (szczególnie krótkotrwałej co wiąże się z koncentracją) i zmiany w stylu myślenia. Choć oczywiście w różnym stopniu u różnych ludzi. Mówienie, że - "mnie to nie dotknie" - jest rozumowaniem, jakie Leibniz nazywa leniwym umysłem, a przynajmnej podobnym. Jest rozumowaniem w rodzaju - skoro trucizna nie zaszkodziła mi do tego punktu, to z pewnością nie zaszkodzi mi kolejna dawka. To samooszustwo.

16.04.2007
15:32
[53]

alpha_omega [ Senator ]

Zresztą prowadzono i inne badania - z całą pewnością marihuana obniża IQ nawet kiedy nie wywołuje zmian o charakterze chorób psychicznych. Nie jest to zmiana drastyczna (bodajże średnio 5 pkt.), ale jednak zachodzi. Co ciekawe - korzystanie z komputera, które powoduje częste przekierowania uwagi, a więc np. wchodzenie na maile, przeskakiwanie ze strony na stronę, zmiany tematyki - mogą obniżyć IQ nawet o 10 pkt. Oczywiście zmiany powodowane przez marihuanę są znacznie większe jeśli wywoła ona zaburzenia psychiczne, w depresji np. człowiek w ogóle często nie jest w stanie poważnie rozumować, bardzo mocno jest to odczuwalne.

16.04.2007
15:36
[54]

Boroova [ Lazy Bastard ]

yasiu --> nie bede cie pouczal, bo pewnie swoje lata masz i swoj rozum tez. Pozwole sobie sparafrazowac twoja wypowiedz:

Alkohol byl, jest i bedzie - widzisz analogie?

16.04.2007
15:41
[55]

Yaca Killer [ Regent ]

Czego by nie napisać, to z całą pewnością działa amotywacyjnie :)

16.04.2007
15:54
[56]

[email protected] [ Forever Confused ]

Ech, no po prostu nie można was słuchać...

Z mojej perspektywy wygląda to tak: fani trawki kłócą się z otumanionymi propagandą/mającymi złe doświadczenia z trawką gośćmi. Super, tylko jaki to ma sens - większość z was ma naprawdę małe pojęcie w tej dziedzinie. Ja zresztą też, tyle że w przeciwieństwie do większości palę już od paru lat i wiem jaki działania na mnie ma trawka i do czego służy, ale w tej kwestii |Cicha-Woda| powiedział już wszystko...


|Cicha-Woda| -> True... :]

16.04.2007
15:58
[57]

alpha_omega [ Senator ]

[email protected] ------------> A przyszło Ci kiedyś do głowy, że to Ty jesteś otumaniony propagandą? I to tą gorszą, bo młodzieżową, opartą o mity i samoafirmację palaczy? Nie? To szkoda, bo jak się poczyta raporty z badań inne, niż dostępne na stronach prozielonych, to szczęka opada, jakie zakłamanie panuje w środowiskach palących, często zresztą oparte o nieświadomość.

Oczywiście zawsze wyszukujemy takie dane jakie są nam na rękę, też tak robiłem, aż mnie tknęło i poczytałem argumenty drugiej strony. Mi nie jest zresztą na rękę sprzeciwiać się zieleninie - to Tobie może być coś na rękę, bo bronisz czegoś, co robisz. Ja nie muszę bronić tego czego nie robię (a właściwie - zdarza mi się niestety robić), byłby to bowiem absurd w tym przypadku.

16.04.2007
16:04
[58]

Kompo [ aka dajmispokoj ]

Ja pamiętam moją dyskusją na temat gany z alpha_omegą (jeszcze jak był [email protected]@torem :)) i pamiętam tyle, że doszliśmy do consensusu, choć on jest lekkim przeciwnikiem palenia i podchodził do sprawy zarówno naukowo jak i przez pryzmat doświadczeń, a ja zwolennikiem i patrzyłem tylko przez pryzmat doświadczeń. :) Ale wątek poleciał i jak tak dalej pójdzie to ten niestety też poleci, więc wiecie...

W takich wątkach nikt nikogo nie przekona, ani nie namówi, więc to wszystko jest czystym teoretyzowaniem. Zresztą nawet nie ma jak sprawdzić czy ktoś ma pojęcie o sprawie rzeczywiście. :)

16.04.2007
16:11
[59]

alpha_omega [ Senator ]

Podsumuję to co powiedziałem w trzech zdaniach:

Jakie to smutne, że na złe doświadczenia innych np. narkomanów, odpowiadamy uśmiechem politowania - "mi to się nigdy nie zdarzy, kogo ja w ogóle słucham, tego kto nie umiał poprawnie postępować" - a nie przyjdzie nam do głowy, że oni sami niegdyś witali innych takim samym uśmiechem, a tym niepoprawnym postępowaniem jest właśnie takie podejście i to ono, prędzej czy później, uczyniło ich takimi jakimi są teraz. Innymi słowy bezpodstawnie zakładamy, że należy popełnić jakiś dodatkowy błąd, ponad ten, że korzystamy z używki, czego za błąd w ogóle nie uważamy - a oni przychodzą i mówią nam tylko tyle, że błąd tkwi właśnie tutaj. Właśnie dlatego historia kołem się toczy, zawsze uważamy, że wiemy lepiej, że błędy poprzednich pokoleń nie były błędami idei, ale ich realizacji.

16.04.2007
16:23
[60]

Fett [ Avatar ]

Identyczne dyskusje widzimy w wątkach typu "Lepsza nVidia czy ATI" :P

16.04.2007
17:59
smile
[61]

Danley [ Pontifex Maximus ]

Widzę, że kolejny wątek o tym samym.. więc po raz kolejny to samo.
Nieraz się słyszy/czyta o ludziach, którzy twierdzą, że x lat palili a teraz mają wieli problem, bowiem uważają iż gdyby nie sięgnęli po zioło - byliby dzisiaj lepsi :P Problem w tym, że te osoby najnormalniej nie wiedzą do czego służy ta używka. Palicie coraz częściej, później budzicie się z przysłowiową "ręką w nocniku", a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Wyobraź sobie jeden z drugim, że z taką samą częstotliwością pilibyście alkohol - alkoholizm prawdopodobnie murowany, tylko że to jest powszechnie znany fakt (zależy też od człowieka) :D To samo z ziołem tylko mało kto ten fakt rozumie, a później coraz więcej depresyjno-moralizacyjnych wywodów. Druga sprawa, że nie dla każdego jest ten specyfik (zupełnie jak alkohol) stąd jeden wniosek - jeżeli nie podoba Ci się, idzie Ci w nogi - zrezygnuj, naprawdę nikt Cię do niczego nie zmusza, a jeśli zmusza Cię otoczenie - zmień je. Oczywiście między alkoholem a ziołem jest pewna zasadnicza różnica - zioło jest o stokroć łatwiej rzucić (zakładając, że ktoś już się nazbyt wciągnie - właściwie to tylko ma takie wrażenie, w rzeczywistości jest to nieco inny mechanizm) z tego powodu, iż w przeciwieństwie do zioła przy alkoholu uzależnia się nam organizm (zachodzą zmiany powodujące konieczność przechowywania w swoim organizmie tegoż płyny). Ponadto sęk tkwi w tym, że z ziołem mają problem najczęściej dzieciaki, z alkoholem.... stąd coraz więcej będzie nam przybywało młodzieńczych moralizatorów, zapowiada się bowiem na epokę depresji wśród młodzieży żądnej powrotu do tego świata :P
Zaznaczam, że moja wypowiedź nie jest personalna - zawsze tak samo kwituje ten problem (problem? raczej w głowie ktoś ma problem, rozleniwił się i teraz pod pretekstem zaburzeń jakie w sobie zaobserwował nie jest zdatny do niczego).

16.04.2007
19:07
[62]

yasiu [ Senator ]

alhpa_omega - nie mam teraz czasu pisac wiecej... nie przecze, ze palenie wywarlo na mnie wplyw, podobnie zadzialalo by niepalenie... natomiast co do Jakie to smutne, że na złe doświadczenia innych np. narkomanów, odpowiadamy uśmiechem politowania to wziales choc na chwile pod uwage mozliwosc, ze rozmawiasz z kims kto moze sie nazwac bylym narkomanem?

16.04.2007
19:35
smile
[63]

KOLOSrv [ SiedzącY O ŚwiciE ]

Danley- idź bo jeszcze wszyscy palacze itp. stracą już w ogóle wyrzuty sumienia:P Ja preferuje wersje, że wszystkie używki to jeden wielki shit który w przeciwieństwie do mediamarkt "jest dla 'idiotów' i powinni tego zabronic" to idiotów to to nie dosłownie:) chodzi o to, że ktoś był idiotą wtedy kiedy dał się uzależnic:)

16.04.2007
19:43
smile
[64]

Kompo [ aka dajmispokoj ]

Dobra, koniec gadania. Chodźmy na bonio.

16.04.2007
19:58
[65]

msapps [ Centurion ]

wczraj to byla masakra ale dzisiaj juz ok

16.04.2007
21:04
[66]

alpha_omega [ Senator ]

yasiu --------------> To już jest jakaś chora logika - tak samo by było gdybyś nie palił? Nie - bo niepalenie jest naturalnym rozwojem, a palenie sztucznym, nienaturalnym dla człowieka i przez to niebezpiecznym, przynajmniej potencjalnie. Struktura umysłu jest przystosowana do naturalnego rozwoju i w takim rozwoju zapewnia odpowiednie środki zaradcze przed samozniszczeniem, nie potrafi się jednak bronić przed ingerencją z zewnątrz.

A to czy wziąłem coś pod uwagę? Hę, czy narkoman nie szuka jakiegoś wyjścia? Czy najprostszym wyjściem nie jest używka o mniejszej szkodliwości? Czy to znaczy, że nie jest szkodliwa? Chcesz się łudzić mniej - w porządku, ale to nie znaczy, że znalazłeś coś, co jest prawdą, po prostu wyszukałeś coś co zapewnia Ci pozór prawdy łatwiejszy do przyjęcia, niż jawne kłamstwo.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.