GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Close Combat i okolice... # 102 [operacja "Liść Herbaty" rozpoczęta]

15.04.2007
20:34
[1]

Lim [ Senator ]

Close Combat i okolice... # 102 [operacja "Liść Herbaty" rozpoczęta]

Witamy na stronie fanów i maniaków serii gier taktycznych czasu rzeczywistego spod znaku CLOSE COMBAT.
Poznasz tutaj grupę ludzi o umysłach zmąconych wojną, weteranów z najróżniejszych frontów największej z wojen. W niezliczonych opowiadaniach i raportach z pierwszej linii, tak rzeczywistych, iż poczujesz zapach spalonego prochu, odnajdziesz w sobie duszę żołnierza i kto wie... może ruszysz z kompanią wiernych przyjaciół na wspólny bój?
Może myślisz sobie teraz - "co wy wiecie o Bastogne, Normandii, Stalingradzie?".
A ja ci powiem, że my tam kiedyś byliśmy...

Strony, które należy koniecznie posiadać w folderze z ulubionymi adresami:



(polska liga Close Combat)

AKTUALNA OPERACJA H2H (w ramach Close Combat 5, mod "GJS 4.4")

Operacja "Liść Herbaty" właśnie wystartowała!
9 czerwca o świcie, trzy niemieckie dywizje pancerne: ledwo przybyła i niepełna Dywizja Panzerlehr, 12. Dywizja Pancerna SS Hitlerjugend, oraz walcząca od 6 czerwca 21. Dywizja Pancerna podejmują skoordynowaną kontrofensywę w kierunku Bayeux, oraz po obu stronach Caen.
Nie wiedzą jednak, że równocześnie na pozycje do ataku wychodzą silne pancerne siły brytyjskie z zadaniem ataku oskrzydlającego wokół Ville Bocage i w kierunku Caen (7. Dywizja Pancerna - Szczury Pustyni), oraz kierunku Cagny na południu (51. Dywizja Piechoty przy współdziałaniu 6. Dywizji Powietrznodesantowej).
Między nimi do ataku wyrusza 3. Kanadyjska Dywizja Piechoty z silnym wsparciem pancernym, wspierana przez 3. Brytyjską Dywizję Piechoty.
Rozpocznie się pierwszy krwawy akord Bitwy pod Caen...

Ustawienia kampanii to German (Elite) vs Allies (Recriut).
Oto cele Aliantów zapewniające totalne zwycięstwo ich wojskom:
1. Zdobycie Ville Bocage.
2. Zdobycie Caen.
A tutaj cele Niemców dające im totalne zwycięstwo:
1. Zdobycie Bayeux.
2. Zdobycie Benouville.
3. Utrzymanie Caen.

Lista startowa:
Axis:
1. matchaus - 25.PzGrenReg/12.PzDiv SS - matchaus#interia.pl - GG: 25024
2. Yaca - 192.PzGrenReg/21.PzDiv - yaca21#poczta.onet.pl - GG: 1401577
3. Dekert - 901.PzGrenReg/Lehr - monter1#op.pl - GG: 1958364
4. Tygrys - 125.PzGrenReg/21.PzDiv - tygrys205#o2.pl - GG: 9446635
5. Mackay - II.Bat/130PzReg/Lehr - 7mackay#gmail.com - GG: 1619040
6. hansvonb - II.Bat/22/21.PzDiv - hansvonb#wp.pl - GG: 2197372
7. Diuk - II.Bat/22PzReg/12.PzDiv SS - diuk#home.pl - GG: 8232914
8. [wolna] 902.PzGrenReg/Lehr

Allies:
1. olivierpack - 22.Brig/7Arm. - psll#wp.pl - GG: 6088149
2. Lim - 7.Brig/3.ID.CAN - akizuki#poczta.fm - GG: 1388841
3. PaZur76 - 8.Brig/3.ID.CAN - [email protected] - GG: 8252420
4. Krwawy - 185.Brig/3.ID - krwawy#teldom.pl - GG: 1806415
5. T_Bone - 9.Brig/3.ID - t_bone#interia.pl - GG: 3529505
6. koxbox - 6.Brig/6.D.Air - robrtt#gmail.com - GG: 4745335
7. Devnull - 153.Brig/51.ID - fenrisek#o2.pl - GG: 1403705
8. Wolfgrau - 8.Brig/3.ID - szarywilk2#tlenpl - GG: 2002970

Jak instalować Close Combat V i moda GJS 4.4
1. CCV instalujemy w DOMYŚLNYM KATALOGU. (będzie można łatwo instalować moda/mody o czym dalej)
2. Ściągamy patcha CCV 5.01 i instalujemy w DOMYŚLNYM KATALOGU. (patcha ściągniemy stąd, trzeba się zarejestrować ale bezgranicznie warto!)

3. Ściągamy program do instalacji moda/modów pod CCV – CfgV13 i rozpakowujemy do katalogu z grą. (teraz mamy w nim dwie nowe rzeczy: katalog Plugins gdzie będziemy rozpakowywać tzw. pluginy modów, oraz aplikację CfgV13 z której będziemy instalować mody/pluginy z katalogu Plugins)

4. Ściągamy plugina GJS 4.4 oraz map-packa do tego modu.

5. Plugina wypakowujemy do wspomnianego katalogu Plugins, mapy wypakowujemy nadpisując do katalogu Maps. (Uwaga: należy bezwarunkowo pamiętać, że każdy mod ma zestaw map przeznaczonych tylko pod siebie, ale niektóre zgoła inne mapy mają te same nazwy - KONIECZNIE ze zmianą moda należy wypakowywać i nadpisywać mapy przeznaczone pod tego moda! Np. pod Utah oryginalne mapy z CCV, pod GJS 4.4 mapy do GJS 4.4)
6. Odpalamy uprzednio rozpakowany program CfgV13.exe (katalog główny gry) i instalujemy moda. (Klikamy PPM na modzie GJS znajdującym się na dole listy dostępnych modów (w programie CfgV13.exe) i wybieramy "install")
7. Tworzymy pusty katalog pod nazwą Videos w katalogu głównym gry. Po odpaleniu gry w Options ustawiamy enable videos oraz enable sounds.
8. Higiena bezpiecznego i stabilnego użytkowania Close Combat V wymaga:
a) ustawiamy tryb zgodności dla pliku CC5.exe jako zgodny z Win98/WinMe (Właściwości -> Zgodność)
b) zaleca się wyłączanie przyspieszenia DirectX. Bardzo prosty program ku temu:

c) w trybie kampanii/operacji stan gry bezwarunkowo zapisujemy na ekranie DEBRIEF i nie później (ten z tabelą strat). Jeżeli grana jest od razu następna bitwa pod rząd z ekranu Debrief wybieramy 'command' - cofając się tym samym do 'network screen' i dopiero ‘next’.


1. Dla bezpieczeństwa wyłączajcie przyspieszenie DirectX w dxdiag. Pomocny ku temu program:

(punkt nie dotyczy nowych kart graficznych!)
2. Ustawienia gry to 30 minut, 2 minuty jeśli zdobędzie się flagi, elite vs elite.
3. Zapisujcie grę na ekranie po bitwie a następnie dawajcie 'command' - cofając się tym samym do 'network screen'.

Uwaga!: Należy wykonywać screeny w czasie każdej walki. Służy ku temu program jak niżej.


Krótkie info dla zupełnie nowych graczy, jak połączyć się on-line:
1. Ściągamy hamachi:

2. Tworzymy sieć w hamachi i drugi gracz się przyłącza.
3. Wchodzimy do gry, klikamy multi/internet TCP/Host a game, drugi gracz także internet TCP i search for games, znajduje grę i wchodzi ;p
4. Ewentualnie można używać komunikacji głosowej:

Mam własny serwer, IP i hasło zna większość z nas.
5. Skype też wchodzi w grę ale jego użycie to indywidualna kwestia.

Link do poprzedniej części:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6261280&N=1

Oraz link do wątku, który przypomina, że miłośników militariów, wojskowości i historii nie brakuje na forum:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6145044&N=1 - zapraszamy serdecznie !

15.04.2007
21:04
[2]

diuk [ Generał ]

Lim --> zgłaszam gotowość do sparringu :_)

15.04.2007
21:27
smile
[3]

Lim [ Senator ]

Kilka drobnych spraw na początek.
Na wstępie przypomnę panom oficerom, że zainteresowane osoby wypowiadając się w wątku poświęconym liczbie postów w wątku doszły do wniosku, iż ze względu na bogactwo zdjęć i screenów można przenosić temat w okolicach 150-200 posta. Ostatnio korzystaliśmy z aktywności nieocenionego Matchausa, zachęcam też do podobnej aktywności pozostałych panów – choćby sporadycznie ;) Tym razem chęć przeniesienia wątku zamieniła się w konieczność, spowodowaną urokami piekielnie szybkiego i stabilnego łącza – co widać na screenie: po dziesięciokrotnym odświeżeniu wątku doszedłem bezproblemowo aż do 144 posta… zawartości reszty screnów mogłem domyślić się tylko z opisu. Tak wiec prośba, aby pamiętać o stosunkowo ,,wąskim gardle'' niektórych z kolegów.
Słowa uznania dla wszystkich za organizację a szczególne dla Bone, którego kartograficzna smykałka rozwija się w tempie geometrycznym, osobne gratulacje dla Bone za spektakularny choć nieoczekiwany sukces - o drobnych zastrzeżeniach już na GG ;) Nastepna uwaga do sztabu tej kampanii - save do wszystkich aliantów nie powinien być wysłany okazjonalnie z powodu chęci ,,wypróbowania'' tego i owego, lecz to powinno być standardowym działaniem. Matchaus i sztab axis dali tu dobry przykład. Również skrzynka mailowa jest pełna ważnych informacji, wszystko jest prowadzone sprawnie, serce wiec rośnie i dusza śpiewa.

Diuk ---> odezwę się na GG :)

15.04.2007
21:56
[4]

T_bone [ Generalleutnant ]

Lim zalecałbym przesiadkę z tego Internet Exploler hjehje

15.04.2007
21:58
smile
[5]

Lim [ Senator ]

W piętek w miłej atmosferze zagraliśmy z Diukiem lustrzankę na pojedynczej mapce, głównym celem było sprawdzenie ustawień i z technicznego punktu widzenia test zakończył się pełnym sukcesem. Żadnych starych/nowych błędów, gra zakończona prawidłowo czego dowodem są tak pożądanie screeny – i oczywiście możliwość zrobienia save ;)
Na poziomie taktycznym obie bitwy rozegrane na mapie Buron zakończyły się podobnymi wynikami. Alianci atakują na tej mapie i ujawnia się tu jedna z bolączek tej (i innych) kampanii – atakujący z pozycji ,,znaczka pocztowego’’ są w niezwykle trudnym położeniu. Niech pamiętają o tym sztabowcy wysyłając oddziały na rzeź.

Na screnie widoczny postęp aliantów dowodzonych przez Lima ;)
Użyłem w tym ataku 6 czołgów i była to ilość optymalna w tych warunkach, wspominam o tym na wypadek chęci/potrzeby zawarcia dżentelmeńskiej umowy między graczami odnośnie składu jednostek w turze. Ciekawe spostrzeżenie dotyczy dość częstego błędu (a raczej pewnej cechy) w naliczaniu statystyk przez komputer. Diuk stracił 2 działa szturmowe i dwie armaty p.panc a jedno działo samobieżne miał unieruchomione – podczas gdy statystyka podaje nieco inne dane.

15.04.2007
22:00
smile
[6]

olivierpack [ Generał ]

To raczej Gol coś przymula ostatnio, a nie czyjeś łącza. Gdzieś czytałem zarządzenie jakoby wątki cykliczne zamykały się w okolicach 250-300 wątków. Poza tym ta mapka w wątku tytułowym pochodzi z lipca, nie czerwca:)

15.04.2007
22:05
smile
[7]

Lim [ Senator ]

A oto dokonania Diuka jako alianta. Trzeba dodać, że o ciągu trzech(!) ostatnich sekund gry, odbiłem 2 VL zajęte przez Diuka. Sytuacja by wyglądała nieco inaczej gdyby brakło owych trzech sekund :)

Bone ---> dziękuję za światłą radę, gdybym jeszcze był szczęśliwym kawalerem i jedynym użytkownikiem tego komputera … ;)

15.04.2007
22:06
[8]

T_bone [ Generalleutnant ]

Lim---> Po pierwsze atak ze znaczka pocztowego w tej kampanii będzie dopiero w kolejnych turach, obecnie taki atak będzie wykonywał tylko Koxbox. Po drugie nie jest to żadna rzeź, atak z kwadraciku wywołuje zniesmaczenie tylko u ludzi którzy chcą w jednej bitwie zajmować całą mapę, no niestety człowiek to nie AI i takie akcje to raz na 50 bitew.
Normalnie wygląda to tak że allies wjeżdżają na mapę przez 20 minut nic się nie dzieje poza badaniem terenu, podkradaniem się a jedynie przez następne 10 próbuje się coś zaatakować, i to jak najmniejszym kosztem. Wszystko po to żeby po około 3 turach złamać przeciwnika który w końcu popełni jakiś błąd.

P.S Gratuluje brania takie ilości czołgów do Buron, jak widać nieprzyjaciel miał do czego strzelać hyhy

15.04.2007
22:24
[9]

Lim [ Senator ]

Czytaj Olivier zdanie kolegi śledzącego tamte dyskusje, napisane w wątku admina i kierowane do kogoś przerażonego 300 postami w wątku
eJay [ Gladiator ]
l--->Było mówione, tam gdzie duzo screenów tam 150-200 postów.

Screnów w naszym wątku jest spooooro ;)
Bone ---> gratulujesz? Co badać w podobnej sytuacji przez 20 minut pod ogniem MG i PAK'ów? Trupy kolegów w poszukiwaniu śmiertelników? (heh) Oczywiście rozwaga w długiej kampanii nie jest tym samym co pojedyncza bitwa…
Ale nie miałeś obiekcji wysyłając kawalerię składającą się na pewnym etapie gry nieomal wyłącznie z lekkich pojazdów na podobne znaczki pocztowe ;) Już teraz trzymam kciuki za … samopoczucie Koxboxa po stoczonej bitwie.

Wracając do gry z Diukiem. Ujawniły się ciekawe cechy poszczególnych typów uzbrojenia.
(tu uwaga: proszę się nie sugerować tymi spostrzeżeniami)
Ani Diuk ani piszący te słowa nie miał żadnego pożytku z niemieckich armat p.panc, przeciwnie i jedyne czym zasłynęli niemieccy artylerzyści to 5(!) aktów tchórzostwa w jednej bitwie ;)

15.04.2007
22:28
[10]

Lim [ Senator ]

Odwrotnie do niezwyciężonych grenadierów, nie ustępujących wyszkoleniem i uzbrojeniem sztormtroperom z Gwiezdnych Wojen.

15.04.2007
22:29
smile
[11]

matchaus [ sturmer ]

Lim ---> Tak z ciekawości - jakie są argumenty 'innych osób' za używaniem IE? :-)
(poza przyzwyczajeniem, które pryska jak bańka mydlana po dwóch dniach używania np. FF)

Piszę to z perspektywy osoby, która baaardzo długa przekonywała się do zmiany przeglądarki, ale tak jak długo się przekonywała, tak teraz jest 'fanatycznym wyznawcą' FF :))

15.04.2007
22:33
[12]

Lim [ Senator ]

Dla pewnej równowagi inny mój zasłużony oddział – a raczej pojazd, tym razem brytyjski.
Dodatkowe ekrany z …brezentu okazały się barzo skuteczne i teoretycznie najsłabszy z moich czołgów był bardzo skuteczny :)

15.04.2007
22:38
smile
[13]

Lim [ Senator ]

Matchaus ---> np. FF myśli za użytkownika poprawiając błędy w oknie publikacji, młody człowiek powinien się rozwijać i myśleć samemu, póki szare komórki mnożą się a nie zanikają ;)
Są też inne powody... ;)
Olivier ---> przewiduję że przyda się jeszcze w lipcu, hehe

15.04.2007
22:52
smile
[14]

koxkox [ Centurion ]

Spadochroniarze, komandosi czekają na przelanie szwabskiej krwi.

Można wiedzieć kiedy moi chłopcy mają smarować broń? :)

16.04.2007
00:00
[15]

Hansvonb [ Konsul ]

Yaca - ja poszukuję sparring partnera, strona nieważna - muszę poćwiczyć grę z człowiekiem.

Jeśli masz czas w poniedziełek/wtorek wieczór z przyjemnością stoczę jakieś bitwy.

16.04.2007
00:15
[16]

Harrvan [ Legend ]

Az wstyd sie przyznac ... ale dopiero od dzisiaj zaczynam przygode z Close Combat

Pogram w Close Combat 2 i zobaczymy jak bedzie mi szlo ... jesli wszystko pojdzie dobrze to zakupie ( o ile to jeszcze mozliwe ) najnowsza czesc potrzeba do gry z wami

Jakies rady na poczatek ?

16.04.2007
00:40
smile
[17]

matchaus [ sturmer ]

Lim ---> Poprawianie ortografii w pisanym tekście ani na jotę nie przysporzy samodzielnego myślenia :))
(vide "młody człowiek powinien się rozwijać i myśleć samemu")


Zagrałem bitwę o Bretteville (jaką mam zagrać z Pazurem) z Diukiem i dodatkowo z kompem.
W obu przypadkach spotkały mnie klęski 'software'owe', a w pierwszym, dodatkowo - militarna :))

Klęski software'owe polegały na tym, że bitwa z Diukiem zwiesiła się na 13 min. przed końcem, a kiedy chcieliśmy zawiesić ogień, gra została zamknięta z powodu błędu...
Z kompem dociągnąłem do końca czasu i... to samo! (krytyczny wyjątek).
Zaczyna mnie to troszkę martwić... Choć w obu przypadkach sejw się zapisał (kolejną bitwę stoczy Diuk i Krwawy), to nie wiem czy nie wynikną z tego jakieś 'jaja'...
Nie ma co się jednak martwić na zapas.

Pazur ---> Jeśli grałeś już tę mapę z ludźmi to wiesz chyba tyle co ja.
Diuk dopiero otworzył mi oczy na pewne aspekty ukształtowania terenu na tej mapie...
Dość powiedzieć, że miałem nie lada niespodziankę :)
I (jak to w bitwach z Diukiem) na jednej się nie skończyło :))

Brawurowe akcje Diuka są już wszak słynne, ale to co mnie spotkało było dość... traumatyczne :)

Wpadłem do jednego takiego budynku drużynami panzergrenadierów (zwykli grenadierzy SS), panzerschrekiem i oddziałem dowódczym. Zauważyłem, że do tej chałupy podkrada się aliancki oddział piechoty (zwykłej) + oddział dowódczy.
Spokojnie na nich zaczekałem i jak byli już blisko dałem 'defend'.
Cóż się stało? Alianci z dzikim okrzykiem wpadli do budynku i... wytłukli mi wszystkich żołnierzy!
Do nogi! :)
Ubiłem co prawda aliancki oddział dowódczy + bodajże ze dwóch z tego oddziału piechoty, ale sam straciłem 14-stu ludzi! 14-stu rosłych, doskonale zindoktrynowanych SSmanów!!! :D
Nie mogłem w to uwierzyć... Ech... ten mod mnie troszkę zaczyna załamywać :)
Najpierw odkrycie, że niemieckie działa są słabsze niż w 'Utah', a teraz to...
Będę się musiał nieźle napocić z Pazurkiem... :)

Mapkę mamy w każdym razie baaardzo ciekawą! Jeśli los pozwoli na niej dłużej powalczyć, to może dojść do niejednego, arcyciekawego starcia!


P.S. Firefly to młot na czarownice... Brak naszych Panter będzie skutkował ogromnymi stratami, a już teraz prorokuję, że zwycięstwem przed czasem Aliantów...



Harrvan ---> Cześć w jaką gramy wcale nie jest najnowsza. Ma już (ho ho) prawie 7 lat :))
https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=49

Proponuję więc rozpocząć szkolenie właśnie od niej.
Do nabycia już tylko via allegro... (a i to nie zawsze - teraz jest dostępna tylko na jednej aukcji
)

Zainstaluj zgodnie z instrukcją :)
Zassaj i zainstaluj moda (również zgodnie z instrukcją) i zapraszamy na małe szkolonko :-)

16.04.2007
00:53
[18]

Harrvan [ Legend ]

matchaus

Postaram sie jak najszybciej zamowic ... w koncu nie jest to duza suma pieniedzy (25 zl )

Jak sadze Close Combat rozni sie od innych gier strategicznych ?

Zawsze szukalem gry ktora zmusi mnie do planowania swoich dzialan ... do czegos wiecej procz produkcji jednostek i budowania kolejnych +++ lvl fabryk ... mam nadzieje ze znajde to w tej grze

Moje doswiadczenie ze strategiami ... no coz : Starcraft, Twierdza, Original War, C&C Red Alert 1,2 , Tiberian Sun, Seria Total War i wiele innych ... jak sadze niewiele mi to da w tej grze :P

16.04.2007
01:00
[19]

matchaus [ sturmer ]

Harrvan ---> Owszem, potwierdzam - niewiele Ci to da w tej grze, a jeszcze mniej np. w Combat Mission :))
(że o strategiach planszowych spod znaku Talonsoftu czy HPSu nie wspomnę :)

Choć... nauczyłeś się pewnie szybko klikać - to może się przydać w CC, ale raz, że nie zawsze (w zasadzie rzadziej niż częściej), a dwa - wymienione RTSy mają się nijak do CC.
Ale to odkryjesz sam już niebawem :)

P.S. Tu niczego nie budujemy i nic nie upgrade'ujemy. Esencją jest planowanie w skali strategicznej (mniejszy nacisk) i taktycznej (bardzo silnie zaakcentowane).

P.S. 2 Choć seria Total War jest wśród wymienionych tytułów pewnym wyjątkiem...
Tak - to dobry początek :)

16.04.2007
01:02
[20]

T_bone [ Generalleutnant ]

Mat---> Nie ma się co dziwić, szansą aliantów są właśnie bliskie starcia na khem granaty i bagnety :P Przewaga Niemców leży w ostrzale na dystans, na to alianci nie mają czym odpowiedzieć z wyjątkiem rzucenia czołgów czy nielicznych ciężkich Vickersów.
Co do wywalania to jest to podejrzane i martwiące, może jutro sam sprawdzę ;p

16.04.2007
01:10
[21]

Harrvan [ Legend ]

matchus

Polecasz jakis poradnik do gry ? Aby zapoznac sie z podstawami ?

Jak sadze kazda jednostka ma swoje parametry i pewne jednostki sa lepsze/gorsze w starciu z innymi ?

( Nie wyobrazam sobie hordy cyklistow szarzujacej na uzbrojone po zeby czolgi :P )

16.04.2007
01:12
smile
[22]

matchaus [ sturmer ]

Bone ---> Wiem skadinąd ;), że Alianci mają tutaj 'żółtą' piechotę. Ja mam 'zielonych' SS-manów.
A i tak dupa ;)

Teraz jak będę widział biegnących Allies, to walę z wszystkiego co będę miał pod ręką :))
(w ruch pójdą nawet zdjęcia wuja Hermana, czy legitymacje partyjne :D)

P.S. Na Wasze czołgi nie będziemy mieć broni w okolicach 4-tego etapu...
Niemniej - będzie to doskonałe doświadczenie na... kolejną kampanię! :))

16.04.2007
01:14
smile
[23]

matchaus [ sturmer ]

Harrvan ---> Polecam odwiedzić ten link -

A tego tekstu radzę nauczyć się na pamięć ;)

16.04.2007
01:31
smile
[24]

Lim [ Senator ]

Matchaus ---> w tym przypadku wręcz przeciwnie, nie jestem zwolennikiem myślenia za młodego człowieka, którego umysł i system wartości dopiero się kształtuje.
Nie odrabiam za młodego skywalkera lekcji,(heh) poza sporadycznymi przypadkami nie pozwalam mu pisać drukować wypracowań w Wordzie itp. itd. – maluchy w szkole nie piszą sprawdzianów na komputerach – ,,jeszcze’’, na szczęście ;) Jak będzie za kilka lat… zobaczymy.

Harrvan ---> wylinkowany przez Matchausa tekst jest ciekawy, lecz stanowi tylko (i aż) zbiór spostrzeżeń jednego z graczy. Sam dojdziesz do swoich przemyśleń gdy zbierzesz potrzebne doświadczenie – a w zdobyciu gier chętnie pomożemy, znamy osoby mające oryginały CC na zbyciu :)

16.04.2007
01:33
[25]

Harrvan [ Legend ]

Lim

Tekst przeczytany ... jak we wszystkim od samego czytania nic nie zrozumiem - praktyka i jeszcze raz praktyka

A ile chca ? I chyba tymi osobami nie jest ktos z tego watku ? :P

16.04.2007
08:05
[26]

diuk [ Generał ]

Lim, matchaus --> krótkie spostrzeżenia po tych kliku sparringach z Wami:

1. W GJS art. ppanc Axis jest dużo słabsza niż w modzie Utah. Pak 40 nie poradził sobie z jednym M10, a Stuart potrafił wytrzymać jeden strzał w czołowy pancerz... Szczególnie zawiodły mnie armaty 88 mm, królujace w tamtym modzie (i w historii)...
2. Piechota Alies jest słabiutka - w walce na ODKRYTYM polu JEDEN oddział grenadierów Lima wytłukł mi TRZY oddziały Aliesów wspierane przez czołg... Oddziały Aliesów atakowały z dwóch stron, więc morale grenadierów powinno póść w diabły - i co?
3. Alianckie FireFly walczy nawet z Tigerem jak z równorzędnym przeciwnikiem, należy je szczególnie cenić (jako Alies) i szczegónie na nie uważać (jako Axis).
4. Alianckie KM-y też wydają się jakoś mało skuteczne, ale może jestem już przewrażliwiony...
5. Shermany giną równie szybko, jak się je produkuje... JagdPantherkom i Tygrysom (a nawet PzKwIV) mogą co najwyżej gąsiennice czyścić :-)

Generalnie - gra po stronie Alies w tym modzie to duże wyzwanie, tym większe gratulacje dla T_bona za masakrę Yacy (Yaca - wybacz! :-). Axisom powinno się zawiązać jedną rękę jeszcze przed walką...

16.04.2007
08:42
smile
[27]

matchaus [ sturmer ]

diuk --->

Ad1. Racja, racja, racja! Po pierwsze - spadła skuteczność nawet najmocniejszych 'acht koma acht', a po drugie - działa padają często nawet po pierwszym (!) strzale!
Stały się też wrażliwe na ogień moździerzy...
Działa poniżej kalibru 7,5 cm. to kiszka straszna i powinny być używane li tylko w jakiś bezpośrednich zasadzkach a nie pojedynkach na dalszy dystans.

Ad2. Racja, ale nie do końca :) vide - nasza wczorajsza sytuacja. Coś takiego nie powinno mieć miejsca! Zaznaczam - Twój Stuart nie powodował żadnej paniki, czy chowania się moich grenadierów... (strzelał nie w tę cześć budynku).
Niemniej - piechota niemiecka nadal jest silniejsza w starciu z analogicznymi formacjami Allies.

Ad3. Ależ tak! Firefly to jakiś kosmos... Grając z komputerem bawiłem się w symulowanie starć między niemieckimi Jagdpanzerami a Firefly'ami. Wyniki?
Już po pierwszym - drugim strzale Jagdpanzer nie ma gąsienic... A szansa zniszczenia Firefly'a wynosi około 30%...

Ad4. Jedynym wyjątkiem jest Vikers - to potężny karabin! Alianci mają ich mało, ale to doskonała broń!

Ad5. Hmmm... owszem - starcie Shermana z Jagdpanzerem ma się tak, jak starcie tego drugiego z Firefly'em :)
Ale żeby były aż takie słabe? Nie zauważyłem.
(zwracam uwagę, że Niemcy nie mają tutaj czołgów Jagdpanther, choć bardzo by się przydały :)


P.S. Powiem tak - jeśli miałbym Firefly'e (a praktycznie wszystkie formacje Allies je posiadają!), to nie obawiałbym się czołgów Axis. Umiejętne sterownie + unikanie niemieckich dział i 'dominację pancerną' można mieć zapewnioną w połowie bitwy.
Później należy eksterminować niemiecką piechotę przy użyciu tych czołgów, które wygrały starcie z niemieckimi maszynami...

16.04.2007
09:37
smile
[28]

WOLFGRAU [ Konsul ]

A ja jak zwykle swoje 5 groszy:

1. Działa niemieckie wcale nie są mało skuteczne, choć przypuszczam, że w dla Was w porównaniu do UTAH są słabsze. Lecz jeśli poczytać troszku opisy bitew w normandii to wcale działa , np. 7,5 cm PAK nie niszczyły za pierwszym razem czołgów alianckich , a z drugiej strony potrafiły być dość szybko wykryte (uczulenie aliantów na ppanc) i zniszczone.
Dla mnie paki królują. Kwestia umiejętnego ich użycia. Ten mod uczy oszczędności i cierpliwości.

2. Owszem alianci są słabsi, ale patrz pkt 1 - trzeba nauczyć się jej używać. Oczywiście wiele zależy od poziomu kolegi z którym gramy, ale po jakimś czasie można dojść do sytuacji , ze nasze straty nie będą wiele wyższe niż przeciwnika.

3. FF - jest przez was przeceniane. Owszem ma działko niezgorsze, ale powiedzieć , że może toczyć równorzędne boje z tygrysami??? - to niestety raczej świadczy o braku doświadczenia tak mówiącego, bądź tego kto operuje tygrysami. Owszem z jagpanzerem może toczyć boje, jednak jagdpanzery wredne są i zobaczycie , że często potrafią długo utrzymywać się przy życiu, w sytuacjach kiedy powinny przestać istnieć!! Poza tym chłopaki z pzIV z SS również dają rady i FF baaaaardzo często w wymianie ginie pierwsze.

4. Vickers - pan i władca.... tylko że malutko go :((

5. Shermany są irytujące, czasem walną raz i panthera is dead, a czasem wali jak oszalały do pzIV i nic, ten zaś się odwraca i kabum. Można jednak powiedzieć , że shermany i pzIV to równorzędne wozy, schodzą równie szybko :D

6. FF nie dadzą powodzenia, no nie licząc tej kampanii. Bo jest ich zbyt mało i są za słabe do panter. O dziwo wolę Avre do walk pancernych, nie trzeba celować :P FF ma poza tym jeden minus, no dwa. Pierwszy - tylko jeden MG i drugi - zero pocisków HE.

Już to mówiłem ale powtórzę, kiedy gracze są wyrównani, alianci, nie mający reinforca, umierają pierwsi.

16.04.2007
10:05
[29]

diuk [ Generał ]

W ramach eksperymentów na mapce, na której będę walczył z Krwawym, puściłem szarżę 10-ciu PzKwIV przeciwko Aliesom wyposażonym w 2xSherman, 1xM10 i 2X ppanc 17 funtów...

No i cóż, przy dwóch starconych PzKwIV mapka była moja w 5 minut :-)
Piechota Alies zebrana w barwne gromadki zginęła, zanim zdążyła dobrze wybiec z pozycji startowych...

W analogicznym ustawieniu Alies, ale przy aktywnym ograniczeniu "jeden pluton" - czyli wziąłem tylko 5 PzKwIV (szarża tą samą trasą) - wszystkie PzKw uległy zagładzie, choć Aliesom też nic niewiele zostało...

Gdyby nie ograniczenia narzucone przez wodzów (nie dyskutuję, narzekam!), moje czołgi były by przy Kanale w najdalej czwartej turze :-)

16.04.2007
10:16
smile
[30]

Krwawy [ Generał ]

wow... widze ze przy braku czasu aby zajać sie przyszłą bitwa, spotka mnie los Yacy :/
z tego co widziałem pozycje na mapce sa dość interesujące :D zwłaszcza iz piechota ma atakować
pancerniaków.

16.04.2007
10:20
[31]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Diuk----> Tylko dlatego, że taka kampania jest. Normalnie alianci mają drugą linię i zanim byś pojawił się na kanale to zostałbyś z piechotą :D Lecz przy panterach to i owszem, kanał pewnie byłby twój, tylko wszystko zależałoby od tego jak poszło na innych odcinkach.

Dlatego postuluje zawsze, aby w GJS poziom dla aliantów był największy a każda jednostka mogła zrobić raz reinforca.

16.04.2007
10:24
smile
[32]

matchaus [ sturmer ]

WOLFGRAU ---> Wiem, że jesteś weteranem walk w CC, więc każda Twoja rada jest niezmiernie cenna.

Co do dział i opisów bitew w Normandii, to ja do takowych nie dotarłem. Oczywistym jest dla mnie, że już trafienie czołgu z np. 1000 metrów ówczesnym sprzętem, jest nie lada wyzwaniem.
(tutaj sie troszkę rozpiszę :)
Znam się bowiem na optycznej technice celowania - znam dalmierze optyczne i choćby były najlepszej jakości, to szacowanie odległości powyżej 500 metrów jest już obarczone wieloma błędami.
Tak naprawdę, to pomiar odległości jest w przypadku strzelania z działa absolutną podstawą!
Trajektoria lotu pocisków i odpowiednie nastawy to 'tabelaryczna rutyna' - mając odległość wiemy jak ustawić działo.
Stosunkowo niedawno, bo jakieś... 10 lat temu :) jeszcze używałem w swojej pracy niemieckich dalmierzy optycznych Daltha 020 opartych na optyce Carl Zeissa.
Zakładam, że Niemcy mieli w czasie wojny baaardzo podobny sprzęt.
W sezonie letnim, kiedy chłodne powietrze przy gruncie jest intensywnie ogrzewane przez promienie słońca, szacowanie odległości przysparza nie lada problemów!
A dodać należy, że oprócz wytrawionej podziałki w dalmierzu celowałem na łatę z podziałem centymetrowym.
'Czytanie' odległości już na 350 metrach było naprawdę trudne... Oczywiście mówię o uzyskaniu odległości z dokładnością do 0,5 metra (ale zaznaczam - posiłkując się łatą!).
Czołg jest większy niż owe 0,5 metra błędu, ale nikt do niego nie pobiegnie z łatą :D
Powiem otwarcie, że czytanie odległości na jakieś 1000 metrów za pomocą samej podziałki byłoby dla mnie skażone błędem jakiś... 20 metrów :) A i to pewnie byłoby trudne do uzyskania...

I teraz tak - w sezonie letnim, przy 'wybujałej' roślinności (sporo pary wodnej!), celując do pojazdu w ruchu, trafienie go możliwe by było... może za czwartym, piątym razem...
I taki wynik uznałbym za sukces! :)
Tja... trafić... ale takiego sukinkota trzeba było jeszcze przebić! :D

A więc nawet i bez opisów walk w Normandii potrafię sobie wyobrazić co przeżywała obsada takiego PAKa :)

Ech... gdybym miał nasze obecne dalmierze elektrooptyczne, które potrafią odbijać wiązkę laserową od obiektu (technika stricte wojskowa).
Takie strzelanie to byłaby czysta rozkosz :D


P.S. Ależ Diuk! Dowództwo niemieckie jak najbardziej dopuszcza dogadywanie się graczy co do liczby czołgów! Jeśli oboje godzą się na większą ilość maszyn, to nie ma problemu!
Sądzę, że ów pogląd podziela także dowództwo Allies.
Zaznaczam, że Ty i Krwawy byliście otwarcie za brakiem limitów, więc na pewno zgodzicie się na taki układ!

16.04.2007
10:26
[33]

olivierpack [ Generał ]

1. Kiedy kampania ruszy do przodu?

2. No sorry, ale jak czytam o jakiejś przewadze aliantów w GJS to się moge tylko z fotela na podłogę ze śmiechu potoczyć. Nie chce mi się setny raz zagłębiać w ten temat więc w skrócie: jedna drużyna grenadierów jest warta zwykle tyle co trzy drużyny alianckie: ma niebotyczne wyszkolenie i morale, doskonały karabin maszynowy, niemal zawsze panzerfausta. Proponuję najpierw pograć nieco aliantami i ich piechotą i wówcas wyciągać takie wnioski, a już czytam jak to Niemcy są bezbronni tutaj wobec naszych czołgów...to samo mogę powiedzieć o aliantach jako że Niemcy mają podobną liczbę czołgów.

16.04.2007
10:34
smile
[34]

diuk [ Generał ]

Krwawy --> w nawiązaniu do zgody wodzów na dogadywanie się: czy mogę do najblizszej bitwy wziąć skromne 15 czołgów? W zamian Ty możesz wziąć wszystkie trzy. I oba działa :-)

16.04.2007
10:35
[35]

WOLFGRAU [ Konsul ]

olivier----> Tu się zgadzamy, dlatego sukces leży baardzo często w wybiciu piechoty u niemców :D

16.04.2007
10:43
smile
[36]

matchaus [ sturmer ]

Olivier ---> Sól mojej formacji - 'zwykli' grenadierzy SS, mają co prawda jedną 'rurę', ale nie mają MG. Oczywiście posiadam piechotę LMG wyposażoną w MG, ale liczba ich oddziałów stanowi jakąś 1/4 sumy wszystkich oddziałów piechoty.
(Pzpionierzy też nie mają MG).

A co do czołgów, to poczekajmy na pierwsze starcia pancerne.

16.04.2007
10:43
smile
[37]

olivierpack [ Generał ]

Ponadto można powiedzieć że ręcze głową (:P) za mnie więcej zbliżony balans stron w tej kampanii. Sytuacja wyjściowa jest taka, że wszystko zależy niemal wyłącznie od strategii i taktyki. W paru miejscach ścierają się jednostki nierówne ale jest to bilansowane w innych miejscach. Sukces leży w rękach dowódców i współpracy z głównodowodzącymi. Naprawdę setki godzin spędziłem przy tym modzie i wiem co piszę, nie jest potrzebne umniejszanie własnych sił ani wyolbrzymianie sił przeciwnika w celu wyolbrzymiania własnych sukcesów lub umniejszania sukcesów przeciwnika.

16.04.2007
10:44
smile
[38]

diuk [ Generał ]

WOLFGRAU --> Tyz prowda. Po wybiciu piechoty u Axis sukces zapewniony :-) A jak do tego dorzucimy jeszcze czołgi... :_D

16.04.2007
10:47
smile
[39]

diuk [ Generał ]

olivierpack --> skoro rzuczasz na szalę setki godzin, to kupujemy zapewnienie :-)
UZNAJEMY niniejszym Aliesów za równorzędnych przeciwników w tej kampanii :-)

16.04.2007
10:50
[40]

WOLFGRAU [ Konsul ]

matchaus----> Zwykli grenadierzy mają jedną przewagę nad rilfe group lub nawet bren section - schiessebechery (czy jakoś tak to się pisze). Marzę o tym by choć jedna formacja w GJS po stronie aliantów ją miała. Te nasadkowe granaty są w GJS jak karabiny snajperskie, tylko o większej sile niszczycielskiej :D
Wole mieć grenadierów za plecami niż przed sobą. Z drugiej strony zwykli rifle group potrafią czasem w zadziwiający sposób snajpersko wybić obsługę działa... ot taki dziwoląg....

Aha gdzieś wyżej przeczytałem, że mortarami można zniszczyć działa.... (sic!) Gdzie!???? Jedyny przypadek gdzie tak się stało to KOR wybił mi mortarem działo howitzer 75mm u Czerwonych diabłów. Inaczej to szkoda ammo, bo szans nie ma!!!!

16.04.2007
10:52
smile
[41]

matchaus [ sturmer ]

Olivier ---> Ależ ja nie chcę byś myślał, że kampania jest źle ułożona, bądź zbalansowana!

Ona na pewno jest doskonale ułożona dla... dobrze grających :D

P.S. Żeby nie było niedomówień - sam siebie zaliczam do grupy początkujących.
A nic tak nie przysparza doświadczeń jak gra z lepszymi! :)

P.S. 2 Wczoraj nie odbyła się nasza bitwa z Pazurem z powodu prośby Pazura o przełożenie jej na dziś. Bez najmniejszych oporów ;) się zgodziłem.
Sądzę, że dziś się spotkamy i kampania już poleci z górki :)

16.04.2007
10:57
smile
[42]

matchaus [ sturmer ]

Wolf ---> Ha! No to ja miałem już dwa razy to 'szczęście', że aliancki mortar mi rozpierdaczył działo...
W drugim przypadku była to co prawda ta 'mortarowa artyleria', ale kurcze blade - trafili!

(raz PAKa 40 i raz 38)

16.04.2007
10:59
[43]

olivierpack [ Generał ]

Jednostki brytyjskie mają około 8-10 Bren Group jedyny wartościowy pierwszoliniowy oddział, a jest to i tak nic innego jak Rifle Group tyle że z Brenem. Kiedy nie ma już tych drużyn należy zestawiać Rifle Group z trzyosobową Bren Section, o ile w obronie to się jeszcze sprawdza, to w ataku już nie bardzo - zresztą aliancka piechota bez solidnego wsparcia wogóle się nie sprawdza w ataku w przeciwieństwie do piechoty niemieckiej, która z powodzeniem może atakowac samodzielnie. Zarówno w Bren Group jak i w Rifle Group brakuję pistoletów maszynowych, dlatego z reguły to niemieccy grenadierzy w walce wręcz robią masakrę, w obawie o walkę wręcz warto miec w pobliżu drużynę dowódczą lub scoutów ze Stenami. Nawet zwykłe Rifle Group okazuję się szybko luksusem, którego brakuję mamy wtedy Rifle Group G - oszałamiająca umiejętnościami piechota, która niemal do niczego się nie nadaję.
Ponadto nie ma co marzyć, że jakiś zwykły oddział piechoty jest w stanie zrobić krzywdę niemieckim czołgom, w odróżnieniu od piechoty amerykańskiej, zwykła piechota brytyjska nie ma granatów Gammona (sporadycznie zwykły granat wejdzie przez właz albo coś, ostatnio mi się coś takiego udało vs PzIV). Piechota by być samowystarczalna musi mieć wsparcie Piat Section, itd. Koledzy oficerowie, bądźcie dumni że dowodzicie Królewskimi Jednostkami Piechoty.

16.04.2007
11:02
smile
[44]

WOLFGRAU [ Konsul ]

matchaus----> No artyleria mortarowa to troszku inna sprawa, ja myślał o zwykłym mortaru. ;)))
Owszem, jak wykazuje sytuacja Twoja czy z Korem, być może uda się trafić i coś zdziałać... choć wątpie w skuteczność na dłuższą metę, bo i mnie się udało wrzucić szyszkę mortara do pzIV i wybuchł. To są jednak sporadyczne przypadki i po jakimś czasie przyjdzie taka myśl, że traci się niepotrzebnie amunicję. Owszem gdy przeciwnik leży i nie działa a mamy czas to można se pykać do tanków czy dział. 30 min. to tyle że wolę mortara na piechotę użyć, niż mitrężyć ammo na działo.

olivier----> błąd w nazewnictwie: bren group ma 3 osobowy skład a nie bren section, a ten ostatni ma dodatkowo chyba jeden sten więcej od rifle group, który jest piechotą lekką. Tacy fizylierzy, czy woltyżerowie tamtych czasów :D

16.04.2007
11:06
smile
[45]

olivierpack [ Generał ]

No tak odwrotnie:) Bren Group trzyosobowa, Bren Section siedmiosobowa (swoją drogą ciekawe dlaczego siedmioosobwa drużyna Rifle to już nie Section ale Group). Zapomniałbym jeszcze, że w 4.4 doszły Bren Section G.

16.04.2007
11:16
[46]

olivierpack [ Generał ]

Dlatego jeszcze raz powtarzam szczególnie oficerom brytyjskim, jeżeli ktoś nie grał jeszcze w GJS to lepiej zacznie przed swoją pierwszą bitwą. Żeby nie był później zaskoczony, że taka aliancka piechota w Utah względem GJS to niemal oddziały komandosów.

16.04.2007
11:24
smile
[47]

T_bone [ Generalleutnant ]

No wspaniale, wspaniale :>
Kiedy ruszy kampania ?? Bitwa Yaca vs Bone zakończyła się w sobotę, dziś poniedziałek :P Nie minęło dużo czasu ale przyznam że czuję się jakby minął już tydzień. Prosimy chociaż o informacje i plany kiedy ;p

EDIT: No tak, nie wyłowiłem tej informacji ;p

16.04.2007
11:26
smile
[48]

matchaus [ sturmer ]

Bone ---> Post [41]

(ech... ta brytyjska spostrzegawczość.. ;))

16.04.2007
11:42
smile
[49]

diuk [ Generał ]

Aliesy tak skutecznie świętowali JEDYNE zwycięstwo w tej kampanii, że czas im sie urwał...

16.04.2007
11:45
[50]

Yaca Killer [ Regent ]

Hans --> mam nadzieję, że uda mi się wyskrobać dziś wieczorem (21-22) trochę czasu na mały sparing. Gdybyś miał wcześniej chwilę czasu to przygotuj operację, w której spotkamy się na "Twojej" mapce i ja zasymuluję atak Brytów na Twoje pozycje. Ty na pewno będziesz walczył prędzej niż ja więc takie rozwiązanie będzie chyba najbardziej korzystne. Ja powalczę Axisami przed moim przyszłym starciem.

Odezwę się wieczorem na gg.

16.04.2007
11:51
smile
[51]

matchaus [ sturmer ]

Ten mod niesie wiele ciekawych niespodzianek...
Najważniejsze dotyczą starć pancernych, ale nie tylko!

Na przykład - gdyby nie nasza wczorajsza bitwa z Diukiem, to srogo bym się zdziwił w czasie walk z Pazurem (choć i tak nie wiem czy się nie zdziwię :D)

Mam w głowie kilka rozwiązań ataku... nie wiem jeszcze który wariant wygra, ale jedno jest pewne - nie będę tak totalnie zaskoczony jak wczoraj :)

16.04.2007
11:51
[52]

diuk [ Generał ]

Yaca Killer, hansvonb --> także się polecam na sparringpartnera :-)

(Wolny zwykle od 21.00)

"Więcej potu na ćwiczeniach, mniej krwi na froncie!"

16.04.2007
11:55
[53]

diuk [ Generał ]

matchaus --> podeślij mi mapkę taktyczną, coś Ci narysuję...

16.04.2007
13:08
smile
[54]

Krwawy [ Generał ]

Diuk ... odpowiedz na Twa propozycje nie do mnie należy (mnie to nie przeszkadza, możemy grac bez ograniczeń), ale nie przy mnie komenda.
Już raz naraziłem sie na "ostre słowa" od dowództwa za swój "rycerski" gest kiedy wstrzymałem komendę erszisen kriegsgefangenes, a wolność wróciłem :D
Pytaj Bona :)

16.04.2007
13:08
smile
[55]

Krwawy [ Generał ]

podwójny był

16.04.2007
13:12
[56]

T_bone [ Generalleutnant ]

Co Diuk kombinuje jak tu rzucić na piechotę Krwawego 8 czołgów ?? No litości ;p
Ja jestem przeciwny z prostego powodu, wzięcie na Krwawego więcej niż 5 czołgów nie ma nic wspólnego z rycerstwem, absolutnie Krwawy nie miałby szans w takim starciu.

16.04.2007
13:26
[57]

T_bone [ Generalleutnant ]

Patrząc z takiego punktu widzenia jak obecnie nie mam innego wyboru a jedynie zdecydowanie sprzeciwić się zawieraniu jakichkolwiek "dżentelmeńskich" umów. Limit jest 5 czołgów bezwzględnie na wymogi tej kampanii. Nie mam też zamiaru jak Lim rozpatrywać różnic między muszlą klozetową a nocnikiem, większe czy mniejsze wszyscy wiedzą że służą do tego samego i każdy to podświadomie wie.

16.04.2007
13:26
smile
[58]

Krwawy [ Generał ]

Diuk ... w jakich godzinach najchętniej rozegrać chcesz batalie ?? Przypominam iz jako "bezrobotny" jestem dostępny także w godzinach przed jak i po południowych.

16.04.2007
13:41
smile
[59]

Lim [ Senator ]

W sprawie limitu również Matchaus się wypowiedział w imieniu sztabu axis, bardzo rozsądnie wobec deklaracji graczy iż w razie potrzeby i obopólnej zgody zezwolą na odejście od tego nieprecyzyjnego zalecenia. Jednak pamiętajmy że rozsadek i chęć zapewnienia powodzenia własnym oddziałom powinien być tu nadrzędną wartością - i to nie bynajmniej próbie przeforsowania zgody na użycie swoich 10 czołgów, lecz w ostrożności na zgodę użycia przez ,,wroga'' 7 swoich pojazdów.
Jeśli już owe szczęsne/nieszczęsne max. 5 ,,czołgów'' ma być wyjściowym składem, to traktujmy to elastycznie zakładając niewielkie modyfikacje składu za obopólną zgodą.
Czyli … Krwawy nie powinien zgodzić się na propozycję np. Diuka o ile nie będzie miał możliwości wystawienia podobnych sił lub zastosowania genialnej taktyki, która ową przewagę pancerną axis zamieni w ich porażkę ;)
Bądźmy elastyczni i uprzejmi ale nie kosztem utraty VL na mapie… lub całej mapy.

WOLFGRAU---> Już to mówiłem ale powtórzę, kiedy gracze są wyrównani, alianci, nie mający reinforca, umierają pierwsi ile razy ja to pisałem ?
Ale cóż zrobić gdy w odpowiedzi słyszy się coś takiego bądźcie dumni że dowodzicie Królewskimi Jednostkami Piechoty. hehe
Odnośnie porażki Yacy, to zdaje się iż Yacuś padł ofiarą… przyzwyczajenia do ustawień z modu Utah w którym takie rozstawienie prawdopodobnie gwarantowało by sukces w obronie pozycji. Cóż, to inny mod a 2 z aliantów ma ogromne doświadczenie w walce w zielonym piekle – i o ile poza chwalebnymi czynami zarówno Olivierowi jak i Bone (o innych też pamiętamy:) zdarzyło się przetrwać w poprzedniej kampanii dosłownie kilkoma żołnierzami, to tu górują nad innymi doświadczeniem i mam nadzieję że wykorzystają to dobrze :)

Bone ---> Nie mam też zamiaru jak Lim rozpatrywać różnic między muszlą klozetową a nocnikiem
Zalecam powrót do postów z jakich czarno na białym wyniknie że reguła 5 czołgów jest nieszczęśliwa nie z racji samego ograniczenie ilości tylko nieprecyzyjności zapisu.

Diuk
A ja jeszcze podrążę temat :-)
Za wilczane w ten "jeden pluton" czołgi uznajemy:
1. czołgi
2. działa pancerne, działa samobieżne itp (wszelkie bezwieżowce)
3. niszczyciele czołgów (odkryte wieze)
4. ... (coś jeszcze)?
czy też może tylko "czyste" czołgi?
Olivier
Czołgi to w CC wszystko co porusza się wyłącznie na gąsienicach. Ktoś weźmie pięć czołgów i 10 halftracków proszę bardzo.[/czołgów] - o to więc chodziło z grubsza? hehe

16.04.2007
13:45
smile
[60]

diuk [ Generał ]

Krwawy ---> zwykle jestem dostępny od 21.00, skończyć musimy do maks. 23.00 :-)

Widzisz? Najpierw T_bone zachęca do "rycerstwa", a potem zabrania nam być dżentelmenami...
To ja już nie wiem: strzelać do wroga ostrą amunicją, czy tylko hukową?

Edit: aha, ponoć mamy też zacząć używać wyłącznie stalowych pocisków, bo ołów szkodzi zdrowiu...

16.04.2007
13:54
smile
[61]

diuk [ Generał ]

Lim --> nie drążmy już tematu. Zastosuję się do ograniczeń. Tak się po prostu rozmarzyłem testując bitwę z Krwawym...

A i tak wiadomo, że wezmę samych snajperów, żeby nie usłyszeć, ża Axis wygrywają tylko i wyłacznie dzięki przewadze jakościowej w każdym typie oddziałów....

Już widzę, jak Krwawy przygotowany na odparcie ataku 10-ciu PzKw gania po mapie działami goniąc moich 15-tu snajperów ;-)

16.04.2007
13:58
smile
[62]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Diuk ---> śmiem wątpić czy w jakiejś jednostce niemieckiej jest aż 15 snajpów... :D pozdrawiam.
moje 5 groszy - gramy w lidze najczęściej z ograniczeniem do 5 czołgów i nigdy nie było problemów z interpretacją tych "5 czołgów" - wszystko co ma tylko gąsienice i działo/działko (jakiekolwiek - nawet 20mm,) , no chyba że mówimy o Meuse Crossing - tam czołgi mają często km-y i też za tanki uważane są.

16.04.2007
14:01
[63]

T_bone [ Generalleutnant ]

Lim---> On jest nieszczęśliwa tylko dla tych co liczą na utopijną równowagę. 5 Stuartów vs 5 Pz IV ja nie widzę problemu, nikt tych czołgów brać nie karze, lepiej brać działa i siedzieć na tyłku.

Diuk---> jeśli rycerstwem nazywasz branie powyżej 5 czołgów przeciwko jednostce która może tyle z trudem wystawić w ogóle to tak, zabraniam.

16.04.2007
14:07
[64]

diuk [ Generał ]

WOLFGRAU --> tak mówisz... hmmm... muszę jeszcze raz przemyśleć plan bitwy... może 15 kuchni polowych?!! Zrobię podstępnego grilla tuż pod pozycjami wroga, aliesy zajma się zdobywaniem żarcia, a ja VL :-)

A co do interpretacji "czołgu" to już ustalaliliśmy - tak jak mówisz - SAME gąsiennice + dowolne działo :-) (czyli SdKf z armatą nie podlega ograniczeniom).

16.04.2007
14:07
[65]

T_bone [ Generalleutnant ]

WOLFGRAU---> Niestety ubolewam że dla paru osób tutaj pewne rzeczy nie są logiczne :_(

Diuk---> Bardzo sobie cenie twoją zdolność do wywracania wszystkiego do góry nogami ;p
"żeby nie usłyszeć, ża Axis wygrywają tylko i wyłacznie dzięki przewadze jakościowej w każdym typie oddziałów...." Mówimy cały czas o ilościowej ;p Do jakość nie ma limitów ;p

16.04.2007
14:07
smile
[66]

Lim [ Senator ]

Oczywiście że nie będziemy drążyć tematy, wystarczy, że kropla po kropli wydrążymy mur z 5 czołgów którym otoczył się Bone, hehe
Limit miał być wprowadzony dla pewnego zrównoważenia składów a dokładniej jest biczem bozym dla wyznawców pewnej tarkyki ;)
Jednak sporadycznie doprowadza do sytuacji w której 5 carrierów lub Stuartów z jednej i 5 PzKpfw z drugiej, zapewniają równowagę w myśl tego ,,precyzyjnego’’ przepisu! Jednak wspomnę powtórnie że w razie konieczności i obopólnej zgody chętnie zmodyfikuję ów skład o jeden skromny czołg na plus ;)
WOLFGRAU ---> liga jest interesującym i godnym pochwały przedsięwzięciem, jednak nie ma sposobu/powodu by kampanie i przepisy unifikować, zgodzisz się chyba? Owczy ped do tego w wykonaniu nieocenionego Bone nie budzi pewnego drobnego sprzeciwy bynajmniej nie z powodu braków w logicznym myśleniu jak zakłada Bone... tylko z tego powodu ze jest ,,owczy'' właśnie :) Przykład pierwszy z brzegu: gracie 15 minutowe bitwy...

16.04.2007
14:13
[67]

diuk [ Generał ]

T_bone --> to może w ramach "rycerstwa" wyprowadzajmy po jednej jednostce na ubite pole?

OK, jak już powiedziałem - respektuję ograniczenie do 5 czołgów. Jak rozumiem, wzięcie 5-ciu szt. w przypadku napotkania "gołej" piechoty z jednym śmiesznym PIATem już nie będzie nadużyciem? A może tak być w dalszym ciągu kampanii...

16.04.2007
14:13
[68]

T_bone [ Generalleutnant ]

Lim---> Jedyna zasada ligi jaką znam to ta o VL, więc o jakimkolwiek owczym pędzie do nich mowy być nie może.

16.04.2007
14:16
[69]

T_bone [ Generalleutnant ]

Diuk---> Zgadłeś, nie będzie to nadużyciem. Tu nie chodzi o faworyzowanie którejś ze strony tylko ograniczenie liczby czołgów na polu bitwy. Jak ktoś został z piechotą i PIATem vs 5 Pz IV to już nie mój problem że stracił działa AT, czołgi czy wybrał idiotyczny skład. Jeszcze raz powiem że nie chodzi tu o bezwzględną równowagę, poprostu jak mamy czołgi to jest dla nich pluton/slot Support i tyle.

16.04.2007
14:20
smile
[70]

Lim [ Senator ]

ach ta spostrzegawczość (made in Matchaus, hehe)
gramy w lidze najczęściej z ograniczeniem do 5 czołgów
OK. na wieczór zgłaszam i ja chęć zagrania jakiejś mapy w CoI lub nasz mod ;)

Diuk ---> elastyczność i kontakt z graczem zanim stanie się wrogiem w bitwie, powinien rozwiązać ten dylemat ;)

16.04.2007
14:22
smile
[71]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Lim-----> Dziękuję w imieniu całej braci ligowej za pochwały, ale to o czym piszesz świadczy, że nie masz za wiele pojęcia o lidze:) Z prostej przyczyny: patrz podany przez Ciebie przykład. 15 minutowe bitwy są dla nas wygodniejsze, bo zmusza to szybszych reakcji a to wymusza błędy, a to z kolei jak w każdej wojnie wykorzystuje się bądź nie. Ale sedno w tym, że nie ma OBOWIĄZKU grania 15 minut, tylko tyle ile się żywnie podoba obu grającym kampanie/operacje. Unifikacja przepisów dotyczy kwestii formalnej czy też technicznej. Sam gram wiele operacji , gdzie umawiam się na więcej niż 5 czołgów, choć ze względów czysto praktycznych nie korzystam z tego. Poza tym są zasady, które w każdym modzie, operacji czy kampanii są rozsądne, jak choćby VL-rules. Zunifikowane? tak. Rozsądne? tak. GJS oferuje przez przeoczenie nawałe do 3 linii map. I jedni z tego korzystają inni - nie. Więc... nie rozumiem :D

16.04.2007
14:23
[72]

T_bone [ Generalleutnant ]

Jak widać Lim nie widzi różnicy między wpadaniem na ten sam pomysł a podprowadzaniem go od ligi. A to są moje doświadczenia, po prostu nie zdarzało mi się nigdy żeby musiał brać więcej niż 5 czołgów, wiedziałem że wróg także będzie brał realne proporcje, dyktowała to strategia kampanii (ograniczanie strat) jak i teren walki. A jeśli kiedyś wziąłem 6 czołgów to niech mi ktoś wybaczy jeśli zgrzeszyłem ;p

16.04.2007
14:28
smile
[73]

Lim [ Senator ]

Bone ---> cóż za przypadek. Dwie osoby jednocześnie pomyślały o teorii względności ;)
Elastyczność w każdym przypadku, ot co – nawet w lidze jak czytamy powyżej, nie zawsze gra się 15minutówki.
WOLFGRAU ---> czywiście masz wiele racji a to stwierdzenie można by odwrócić, ale nie trzeba przecież. Sęk w tym by nie przenosić jednych zwyczajów w różne miejsca, trzeba się przystosować a to doprowadzi do jeszcze większej przyjemności z gry a nie wpadania w rutynę. gra jest stara jak świat a takie kampanie H2H są nadal swoistym nowum.

16.04.2007
14:29
smile
[74]

matchaus [ sturmer ]

Jedyne co mi do głowy przychodzi, to wyraźna dysproporcja w doświadczeniu graczy :)))

Może Bone, Olivier, Wolf i Krwawy powinni grać z zawiązanym jednym okiem i unieruchomioną lewą ręką? ;)))))


P.S. Z naszej ekipy, to bodajże Macek ma jakieś 'szlify frontowe' z tego modu.
Reszta ma wielki zapał i równie wielki brak doświadczenia :)

16.04.2007
14:34
[75]

T_bone [ Generalleutnant ]

Lim---> hehe.... -_- Możesz nie wierzyć, jak się gra w tą grę tak długo to się ma przyzwyczajenia, pewne reguły wytarzają się automatycznie.

16.04.2007
14:39
[76]

T_bone [ Generalleutnant ]

Matchaus---> Przez chwilę się zastanawiałem po co unieruchamiać lewą rękę :D No tak... Zapomniałem że ctrl+1 i już mam przypisany jakiś kluczowy oddział czy moździerz do jedynki ;p

16.04.2007
14:41
[77]

Lim [ Senator ]

Bone ---> zapewne, ale zwróć uwagę na to, iż owo ,,wytwarzanie'' było i jest procesem twórczym dość ,,masowej'' społeczności.
podlega ocenie i modyfikacją zgodnymi z potrzebami graczy i choćby warunkami moda, kampanii itd - elastyczność Bone ;)

16.04.2007
14:43
smile
[78]

diuk [ Generał ]

T_bone --> ooo... znasz jeszcze jakieś skróty? To niesprawiedliwe! Żądamy podania podstawowej listy skrótów klawiszowych! (Ctrl+2 możesz pominąć ;-)

edit: wcale nie naigrywam się :-) Naprawdę lista się (niewyjadaczom) przyda (dokumentację już dawno gdzieś posiałem...)

16.04.2007
14:49
[79]

T_bone [ Generalleutnant ]

Diuk---> hyhy na końcu instrukcji do CC3 jest taka fenomenalna rozpiska ;p
Tak dla nowych graczy zapoznających się z CC napisze że przydaje się znać:
Z ---> Move
X ----> Move Fast
C----> Sneak
V------> Fire
B------> Smoke
N-----> Defend
M------> Ambush
Spacja---> Zasięg wpływu jednostek dowódczych.
Prawy klawisz myszki na terenie----> Pokazuje rodzaj terenu, wartość cover i wysokość.
No i Ctrl+ liczba przypisanie oddziału. Bardzo przydatne np. pod 2 mamy Mg-42 na wieży jak tylko dostrzegamy wroga to nie latamy po mapie żeby zaznaczyć MG i dać fire tylko od razu "2 i V".

16.04.2007
14:52
[80]

diuk [ Generał ]

T_bone --> a badanie widoczności jednostki?

16.04.2007
14:56
smile
[81]

WOLFGRAU [ Konsul ]

lim---> rzecz w tym, że jak wg Ciebie dobry jest argument, że nie trzeba "przenosić jednych zwyczajów w różne miejsca" tak świetnym jest "mądry nie gardzi radą drugiego" - czyli poco wymyślać ponownie koło :D Tak serio to ja jedynie przedstawiam argumenty za określonymi rozwiązaniami a nie wymuszam przeniesienia "zasad" ligi na wasze poletko. Gracie 30 min? dostosowałem się. Zdecydujecie 5/10 czołgów - nie ma problemu. Dla mnie to możesz i 15 wziąć i dam rady ;)

Ze swej strony chciałbym widzieć Cię po 2-3 bitwach , kiedy bierzesz po 10 pz IV. Mnie wystarczy 5 luf (dział, czołgów itp.) Przegram dwa starcia by cieszyć następnymi :P Poza tym wszystko zależy od pola bitwy. Mapa Juvigny przedstawiona gdzieś powyżej rozgrywana jest przeze mnie w dwojaki sposób: albo cierpliwie bez tanków, albo zdecydowanie przy użyciu najróżniejszych wozów. Jak dotąd każdy jest skuteczny :D Ale chciałbym zobaczyć Cię podczas bitwy o Bayeux kiedy pchasz się 10 tankami albo Caen.

16.04.2007
15:44
smile
[82]

olivierpack [ Generał ]

Tak czy siak widzę, że wojna psychologiczna to podstawa, życzmy sobie wszyscy, by walki posuwały się z takim samym natężeniem co dzielenie tutaj włosa na czworo:)

Osobiście nawet gdybym miał jakieś wielkie umiejętności ciężko by mi było je wykorzystać w terenie w którym przyjdzie mi tu walczyć, moda znam dosyć dobrze i tyle. Przez tyle lat nie używam nawet klawiszologii.

16.04.2007
15:54
[83]

olivierpack [ Generał ]

PS. Czytał ktoś? Książka z pozoru prosta i zwyczajna, że aż trudno sobie zdać sprawę jak wiele skromny autor nabył doświadczeń i jak wiele rzeczy widział, 6 lat jako dowódca średniego szczebla na pierwszej linii, niezły wyczyn. Tygrys205 wciela się aktualnie w tego oficera:)

16.04.2007
16:01
smile
[84]

Lim [ Senator ]

WOLFGRAU ---> jestem spokojny o to, że wiesz dokładnie iż w tej sprawie nie chodzi o to, by ktoś brał po 10 czołgów na mapę, ale by z przyzwyczajenia lub zasad mniej lub bardziej popularnych nie robić berlińskiego muru o który inni gracze rozbijają sobie głowy - czy to próbując zwrócić na coś uwagę, czy to przedkładając pod rozwagę poważne argumenty.
Zasady ustaliliśmy na potrzeby tej kampanii a następnej będą podobne lub nieco inne. Byliśmy, jesteśmy i będziemy elastyczni :)

16.04.2007
16:17
[85]

olivierpack [ Generał ]

Ponadto warto pamiętać iż dzisiaj Dzień Pamięci o ofiarach Szoah, na część sześciu milionów Żydów zamordowanych przez Niemców w czasie drugiej wojny światowej. Tym bardziej warto pamiętać, że w obozach śmierci nie ginęli tylko Żydzi, może powinien to być międzynarodowy dzień pamięci.

16.04.2007
16:48
smile
[86]

T_bone [ Generalleutnant ]

Diuk---> To jest coś takiego :D Nie znam ;p

16.04.2007
16:51
smile
[87]

Dekert [ Konsul ]

A ja tam spokojnie czekam na lanie od Lima i nawet sie nie chlastam, chyba coś ze mną nie w porządku. Panowie z czach wam aż sie dymi mimo usmieszków i innych łagodnych emoticonów może tak kubeł zimnej wody ??.

16.04.2007
17:29
smile
[88]

olivierpack [ Generał ]

A ja tam spokojnie czekam na lanie od Lima i nawet sie nie chlastam, chyba coś ze mną nie w porządku.

No to teraz ja bym sie spodziewał wizytacji z dowództwa Armii, indoktrynacji w myśl słusznej linii NSDAP, a może nawet sprawdzania pokrewieństwa do kilku pokoleń wstecz.

Gdyby któryś z dowódców alianckich coś takiego napisał to...nie no, zresztą to niemożliwe!

16.04.2007
17:42
[89]

T_bone [ Generalleutnant ]

Dekert---> To już taka tradycja :> Przyzwyczailiśmy się, szczególnie ja z Limem :P To prawie jak czytanie postów na pradawnym forum KG/W w wątku "Olivier wyciąga lugera i..." które powstawały po przegranych meczach klanowych, tam do dopiero były emocje :P

16.04.2007
17:55
smile
[90]

olivierpack [ Generał ]

Ja mam nadzieję, że po przegranej bitwie któregoś z alianckich dowódców przeczytam tutaj:
"Bone wyciąga Webley'a i...".
Ponadto czy przewiduję się jakieś odznaczenia za kolejne bitwy dla alianckich dowódców? I pozostańmy w odróżnieniu od niemców przy stopniach pułkowników, nikt nie awansuję w przeciągu kilku dni:)

16.04.2007
18:11
smile
[91]

olivierpack [ Generał ]

Jako że wszelakie świecidełka nieco mnie pasjonują mogę się zająć merytoryką i ceremoniałem, oczywiście przydział na wniosek alianckiego głównodowodzącego.

16.04.2007
18:34
[92]

T_bone [ Generalleutnant ]

A nie ma sprawy, możesz nadawać świecidełka, ja zajmę się kopaniem grobów ;p

16.04.2007
19:30
smile
[93]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Dekert---> Nie wiem, jak inni ale mnie zupełnie nie podniosło się ciśnienie podczas tej rozmowy. Po prostu rzeczowe przerzucanie się argumentami. Z tak błachego powodu jak "ile czołgów jest słuszne"??? Nie przekonam Lim czy Diuka, no trudno, nie będę rozpaczał. Jak sam powiedziałem, jestem za dowolnością w ilości czołgów, ale wiem, że zbyt wiele na bitwę to łatwy sposób na klęskę.
A dla zmylenia co do charakteru mej wypowiedzi i emocji u mnie teraz użyję tej ikonki <---- :P

Lim-----> wiem że o to Ci chodzi, ale jestem raczej spokojny, że skostnienie i przyzwyczajenie raczej nie grozi tutaj i nie przyczyni się do powstania muru berlińskiego :D

16.04.2007
19:36
[94]

diuk [ Generał ]

WOLFGRAU --> może jakaś sesja treningowa? Z ograniczeniem lub bez :-)

16.04.2007
19:52
smile
[95]

olivierpack [ Generał ]

Oczywiście, że jest conajmniej kilka powodów by kampanie i przepisy unifikować i co najmniej jeden sposób by tak sie stało. Tym sposobem jest zasada zaakceptowana przez obu głównodowodzących, większość graczy i projektanta.

Maksymalny limit czołgów w bitwie to PIĘĆ. Czołg to każdy pojazd wyłącznie na trakcji gąsienicowej i uzbrojony w działo/działko (dowolnego kalibru). Nie ma żadnych ograniczeń w stosunku do pozostałych pojazdów bojowych.

Fakultatywnie można przyjąć zasadę, że limit czołgów może być zwiększony w danej bitwie jeżeli wyrażają taką chęć obaj walczący, ale uwaga: muszą mieć dodatkowo na to zgodę swoich głównodowodzących (czyli cztery osoby muszą się ze sobą zgadzać).

To chyba wystarczy w tym temacie.

16.04.2007
21:48
[96]

PaZur76 [ Gladiator ]

Do d-ców battlegroups "Krwawy" i "Lim", ściśle tajne/poufne:

spoiler start

Przestrzegam sojuszników (a przede wszystkim Krwawego i Lima, których mam na skrzydłach w tej operacji) by nie liczyli przypadkiem na jakieś moje spektakularne sukcesy w nadchodzącej bitwie a wręcz przygotowali się na najgorsze. To wam oszczędzi sytuacji zawałowych. Wszak z wielu względów jestem najsłabszym ogniwem Aliantów, miejcie to cały czas na uwadze. Wprawdzie sukces marszałka Montbonnerego wywarł niezapomniane wrażenie na żołnierzach mojej kompanii i morale jest wysokie ale tu i ówdzie słychać głosy, że przecież nas też może spotkać podobny los co Niemców z kampfgruppe "Yaca". Niepokój w plutonach wzmaga się i nie pomaga umieszczanie wątpiących w kompanii karnej.

spoiler stop

Matchaus ---> włączam radiostację (GG).

16.04.2007
21:50
[97]

T_bone [ Generalleutnant ]

Pazur---> Jak przeżyjesz to uznamy to za sukces ;p Nie daj się odciąć. Symulowałem tą bitwę i... Godspeed ;p

16.04.2007
21:57
[98]

Hansvonb [ Konsul ]

Co do książki - to właśnie ją zamówiłem, tak więc wypowiem się za jakieś 2 tygodnie (teraz kończę "Bitwy pancerne" von Mellenthina).

16.04.2007
22:03
smile
[99]

PaZur76 [ Gladiator ]

Ale na wszelki wypadek, T_bone, przygotujcie jakieś odznaczenie pośmiertne dla mnie ;-)

16.04.2007
22:06
[100]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Zagrałem sobie z diukiem dzisiaj mały sparring. No i 5 panter utknęło w zatorach :D

16.04.2007
22:12
smile
[101]

matchaus [ sturmer ]

Pazur ---> Hamachi podłącza się już jakiś czas (i podłączyć nie może), a GG zdaje się właśnie padło...
Co za jaja!

TS to podstawa!

16.04.2007
22:16
[102]

Hansvonb [ Konsul ]

Ach, ta bolszaja hamerykańska tiochnika.

16.04.2007
22:17
smile
[103]

Lim [ Senator ]

Niesamowite... w trakcie ważnej rozmowy gadu-gadu zrobiło jak w rymowance: padu-padu, heh
Może zaraz się podniesie ;)
Olivier ---> oczywiście to słuszne choć trochę nieprecyzyjne, nawet to przepiszę i uściślę:

W tej kampanii maksymalny limit czołgów w bitwie to PIĘĆ. Czołg to każdy pojazd wyłącznie na trakcji gąsienicowej i uzbrojony w działo/działko (dowolnego kalibru). Nie ma żadnych ograniczeń w stosunku do pozostałych pojazdów bojowych.


16.04.2007
22:21
smile
[104]

matchaus [ sturmer ]

To jakieś fatum... Choć GG teraz funkcjonuje, to Hamachi robi nas w potężnego konia ;)

(Działa jak żółw! Każda komenda jest wykonywana z kilkuminutowym opóźnieniem...)

16.04.2007
22:26
[105]

Hansvonb [ Konsul ]

właśnie, a już miałem grać z Wolfgrau...

a tu kicha.

16.04.2007
22:33
smile
[106]

matchaus [ sturmer ]

All ---> Sprawdźcie u siebie to całe hamachi, bo nas już mory jedzą :)

(czy działa poprawnie, czy możecie tworzyć sieci i czy możecie się łatwo przełączać do innych sieci).

16.04.2007
22:39
[107]

olivierpack [ Generał ]

Może spróbujcie bez Hamachi. Prawdę mówiąc póki się nie przyjrzałem, myślałem że ten program to prosty dwustronny program, tymczasem on wisi w oparciu o jakiś fizyczny serwer, koszmar.

16.04.2007
23:16
smile
[108]

Lim [ Senator ]

Cicho wszędzie, głucho wszędzie - co to będzie, co to będzie ;)
Dajcie znać panowie kiedy gracie, czekamy niecierpliwie.
PaZur ma świetny plan, zwycięstwo będzie nasze przy niewielkiej dozie szczęścia … to dla zasiana ziarna zwątpienia w serca axis i Matchausa.

16.04.2007
23:27
[109]

T_bone [ Generalleutnant ]

Lim---> To nie jest właściwy TS ;p

16.04.2007
23:54
[110]

PaZur76 [ Gladiator ]

Bitwa zakończona ale miałem na koniec totalną zwiechę gry (przy ładowaniu wyników; kurna nawet dokonań moich ludzi nie zobaczę :-/) Nawet w sumie nie wiem jak to się skończyło ;-) No i nie zrobiłem sejwa, no bo jak... Z Matchausem zaś nie mogę na GGadulcu złapać kontaktu (edit - już poGGadaliśmy).

Acha, battlegroup "PaZur" przeżyło :-), nie wiem co z drogą do Carpiquet - ja tam miałem puszkę (dokładnie na znaczku VL), Matchaus piechotę w budynku.

Mam parę screenów, jutro wkleję (i jutro pewnie porządniejszy komentarz zamieszczę, na razie muszę ochłonąć :-). Co do strat, tak na oko to:
własne: TD M10, Stuart, Sherm chyba uszkodzony (ale jeździ! ;-), 2 sekcje dowódcze, trochę zajęcy pewnie też
npl: 2 JPz IV, chyba jakieś AT gun porządnego kalibru (88mm?), może nawet dwa (?), sporo piechoty jak mniemam

16.04.2007
23:58
smile
[111]

matchaus [ sturmer ]

U mnie zapisał się sejw, ale układ mapy wygląda tak --->

17.04.2007
00:04
smile
[112]

olivierpack [ Generał ]

Rezultat bardzo ładny. Jaki przebieg, jakie straty?

17.04.2007
00:04
smile
[113]

matchaus [ sturmer ]

Walki o drogę na Carpiquet...

(punkt przechodził z rąk do rąk, by ostatecznie wpaść w ręce Allies)

P.S. Za chwilę rzeczowy komentarz.

17.04.2007
00:07
[114]

T_bone [ Generalleutnant ]

Prawie jak błąd Lima u Pazura... Matrix jakiś chyba ;p

17.04.2007
00:10
[115]

Lim [ Senator ]

Tak Bone, ten z poprzedniego screna był właściwy w piątek ;)
Jeśli to ,,mój'' błąd to powinien być autosave, jeśli nie m nic z godziną zakończenia walki to nie przyznaje się do patentu i proszę nie znakować towaru nazwą dobrej firmy, heh
PaZur76 ---> dobra pozycja, gratulacje.. alee następna walka będzie (jeszcze) trudniejsza. Damy radę ;)
Jakie były składy wyjściowe przeciwników i jakie straty w ludziach i sprzęcie po obu stronach?
Może sprawdź PaZur z save (o ile jest) statystyki swoich żołnierzy. Coś się z nich dowiemy.

17.04.2007
00:15
[116]

T_bone [ Generalleutnant ]

Teoretycznie gracze mogą teraz wejść na mapę strategiczną i zapisać grę tak aby utworzyć save dla allies ;p Ale jeśli zrobią to inni gracze niż Matchaus i Pazur to mogą być problemy... Zresztą sam nie wiem ;p

17.04.2007
00:20
smile
[117]

Lim [ Senator ]

Czyżby to był silny atak z prawego skrzydła Matchausa w kierunku południowego (ku dołowi) rejonu mapy ;))

17.04.2007
00:25
smile
[118]

olivierpack [ Generał ]

Doskonała robota podpułkowniku Pazur76! Tym bardziej jeżeli Niemcy potwierdzają zniszczenie dwóch niszczycieli czołgów. Wspaniale! Czas się okopać.

17.04.2007
00:25
[119]

T_bone [ Generalleutnant ]

Z tego co widzę to nasze straty są do zaakceptowania ;p
Sądziłem że matchaus rzuci na drogę do Carpquet piechotę i transportery opancerzone :>

17.04.2007
00:32
smile
[120]

PaZur76 [ Gladiator ]

Gen. Olivier, Fryce muszą potwierdzić stratę dwóch TDków bo mam na to dowód w postaci foty wykonanej przez samolot zwiadowczy ;-). Rany, nie mogę ochłonąć ;-DDD

T__bone ---> zamiast transporterów pojawiły się dwa JPz IV a ja miałem zawał ;-P bo... spodziewałem się co najwyżej jednego ;-).

17.04.2007
00:45
smile
[121]

Lim [ Senator ]

Jeśli Matchaus utracił 2 z 4(?) dział szturmowych to jest spory sukces!
Czas rozpocząć budowę...

17.04.2007
00:46
smile
[122]

matchaus [ sturmer ]

Oto i niedobitki dumnej armii ;)

Jak już wiecie - gra się wysypała w końcówce czasu. Walki o drogę na Carpiquet trwały na okrągło przez pół godziny.
W końcówce, choć rzuciłem dwóch ostatnich żołnierzy z domku na drogę wiodącą do Carpiquet, to pozostała ona w rękach Allies...

Straty niemieckie:
- 2 Oddziały 'dowódcze'
- 1 Panzergrenadierzy LMG
- 2 Jagdepanzery (można je sobie w DUPĘ włożyć!!! Ale o tym za chwilę)
- 1 Działo PAK 40 (trafione artylerią!)
- 1 Panzerschrek

Główne (i jedyne) uderzenie Aliantów zostało skierowane na drogę do Carpiquet.
Spodziewałem się takiego obrotu sprawy i skierowałem tam już na samym początku:
- 2 oddziały 'dowódcze'
- 1 Panzerschrek
- 1 PzPioniere
- 1 Jagdpanzer

Piechota dostała się pod ogień licznych czołgów zanim dobiegła do bezpiecznej przystani po drugiej stronie drogi.
Dość powiedzieć, że w sumie przeżyło ten 'bieg śmierci' 4-ech ludzi (słownie: CZTERECH) :D
Jagdpanzer, pomimo, że zajął pozycję strzelecką, został po prostu zniszczony jak jakiś Stuart kilkoma pociskami bodajże z Shermana, a sam nie wyrządził żadnych szkód...
(na screenie 113 widać jego zezwłok).

Reszta moich wojsk w składzie:
- 2 Jagdpanzery
- 1 oddział 'dowódczy'
- 1 MG
- 1 Panzerschrek
- 1 oddział grenadierów LMG
...zajmowała północne sektory mapy.

Widząc co się święci skierowałem jednego Jagdpanzera i grenadierów na pomoc południowemu odcinkowi.

A tam sytuacja stała się dramatyczna...
Stuart wjechał sobie na drogę do Carpiquet, postrzelał do tej chałupki na południu i zaczął podążać ku północy. Za chwilę dołączył do niego M10.
Atak na północ został jednak powstrzymany - Stuarta udało się zniszczyć z działa 7,5 cm, a M10 stracił kilku członków załogi od ognia schweresa i przestał wykazywać jakiekolwiek zainteresowanie walką.
W międzyczasie Vikers wytłukł prawie do nogi obsadę 'acht koma acht' (został jeden człowiek - na szczęście dowódca), natomiast arty rozpruła PAKa 40 i unieruchomiła działo 8,8 cm...
Teraz do akcji ruszyły dwa alianckie oddziały 'dowódcze'.
Pomny lekcji, jaką otrzymałem od Diuka, ruszyłem na dobre pozycje w chałupce i wybiłem tych ośmiu ludzi, tracąc przy tym jednego człowieka :)
W tym czasie załoga opuściła czołg M10 - trójka załogantów ustrzeliła mi kolejnego obrońcę drogi na Carpiquet i zaległa w pobliskich radlinach :)
Sytuacja zaczęła się jednak stabilizować.

Oddział grenadierów (z północy) już podbiegał do drogi, a Jagdpanzer zajmował właśnie dobrą pozycję wśród drzew, kawałek na północ od VL.

I cóż się wtedy stało?

Dwa oddziały piechoty Allies przeskoczyły nasyp, zostały ostrzelane przez Schweresa i zaległy.
Do akcji wkroczyły jednak dwa alianckie Shermany.
Cóż się stało? Analogia do poprzedniego starcia... Jednego z nich uszkodziłem i KABUM...
Mogłem jedynie wściekle walić głową w klawiaturę...
Jagdpanzer został rozpruty niczym para starych skarpet...

Mając dwie minuty do końca zacząłem przerzucać ostatniego Jagdpanzera i MG na pomoc.
Dobrze, że nie dojechał - pewnie padłby jak betka :))

Grenadierzy idący z odsieczą zostali oczywiście wybici co do nogi.
Jeden z Shermanów wjechał na VL.
I choć w końcówce rzuciłem się DWÓJKĄ pozostałych przy życiu ludzi, by choć uczynić z VL punkt neutralny, to (jak widać z mapy, choć sądziłem, że dobiegli) ta akcja spaliła na panewce...

Wnioski:

- Piechota niemiecka 'daje radę' ;)
- Jagdepanzery są na wskroś przereklamowane...
- Działa są cienkie jak dupa węża ;) Załogi można wybijać ogniem z KMów, a arty potrafi je pięknie niszczyć.


Pazur - serdecznie dziękuję za wspaniałą bitwę!
Jedyne co mogę podpowiedzieć na przyszłość, to staraj się bardziej wykorzystać piechotę - kolejny screen pokaże jaki jeszcze miałeś potencjał...

Do kolejnego starcia!

17.04.2007
00:48
[123]

Lim [ Senator ]

solidnych okopów

17.04.2007
00:48
smile
[124]

Lim [ Senator ]

Tu jest dokładna instrukcja ;)

17.04.2007
00:52
smile
[125]

Lim [ Senator ]

Efekt powinien być taki jak na planie ;)

BTW Wasz bitwa była pasjonująca i zacięta, jeszcze raz gratulacje.

17.04.2007
00:53
smile
[126]

matchaus [ sturmer ]

Oto co zostało Pazurowi - praktycznie nie ruszone siły :)

Starty Allies:
- 2 oddziały 'dowódcze' (dlaczego nie atakowałeś najpierw piechotą?)
- 1 Stuart (wiele strzałów z dział 8,8 cm i 7,5 cm - w końcu trafili :D)
- 1 M10 (załoga opuściła pojazd)

Tak naprawdę, to z tą siłą można by rozpoczynać kolejną bitwę niejako z marszu :D

17.04.2007
00:59
smile
[127]

matchaus [ sturmer ]

O ile spodziewałem się sporych strat w trakcie ataku na drogę do Carpiquet, to zachowanie JPz IV zbiło mnie z nóg!
Wczoraj miałem tego przedsmak w bitwie z Diukiem.

I cóż - wrażenie przeszło w przekonanie.

Najsilniejszy (nie licząc tych 2 tygrysów) czołg Axis nadaje się do tarcia chrzanu :D

Na screenie defensywny napastnik ;) z drogi na Carpiquet.
(nie ma co - tam było prawdziwe piekło...)


P.S. Otrzymuję sygnały z Berlina, że jest podatny grunt do rozpoczęcia rozmów pokojowych ;))

17.04.2007
01:00
smile
[128]

olivierpack [ Generał ]

Jagdpanzery przereklamowane..bójcie się Boga kameraden matchaus. A czego się spodziewaliście wystawiając je niczym Tygrysy na otwarte pole. Te maszyny są po to żeby walić gdzieś z daleka zza żywopłotu i nie ma na nie siły. Zrobiliście wcześniej piękny wykład o celownikach, zaryzykowałbym twierdzenie, że Zeiss na głowę bił aliancką optykę, zresztą dziś po raz kolejny się o tym przekonałem stosując całkiem skutecznie te pojazdy przeciwko czołgom Bone'a.

Niemcy bardzo chcieli zabezpieczyć tą drogę do Carpiquet, czyżby obawa alianckiego błyskawicznego ataku na tyły? Czy nie przesadna? Zobaczymy co szykuję dowództwo:)

Pazur76 to wciąż młody oficer, nabrał doświadczenia i pewności, ponadto zabezpieczył wszystko co mógł (do tego zadał ciężkie straty Niemcom), nie ryzkując jakich niebezpiecznych akcji względem śmiertelnie niebezpiecznych grenadierów i dobrze.

17.04.2007
01:01
smile
[129]

Lim [ Senator ]

Matchaus ---> PaZur doszedł - (o ironio, aliancka piechoto i... nasz modzie) do słusznego wniosku, że Bren Section jest bardziej przydatny od sekcji dowodzenia plutonem i oszczędził wartościową piechotę :)

17.04.2007
01:04
smile
[130]

matchaus [ sturmer ]

Olivier ---> Tere fere :)
Jagdepanzery nagle okazują się rewelacyjne, ale tylko w krzakach! :P
Za chwilę się okaże, że owszem - ale tylko w tych gęstszych... :DDD

A te 'smiszne' Shermanki to niby w krzaczorach stały? Dupa! Na otwartej drodze!

Drugiego JPz straciłem stojąc wśród drzew... specjalnie tam wjechałem...

17.04.2007
01:07
smile
[131]

matchaus [ sturmer ]

Olivier ---> Jak widać z mapy, Niemcy chcieli upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.

Jedna nie 'doszła' ;)

Wasza kolejna jednostka ma szansę wejść nam na tyły... popłakać się można ;)

17.04.2007
01:10
smile
[132]

matchaus [ sturmer ]

Na prośbę Pazura wklejam alianckiego 'łamacza blokady' :)

Oto czołg, który załatwił drugiego JPz IV i wytłukł grenadierów idących z odsieczą...

17.04.2007
01:13
smile
[133]

olivierpack [ Generał ]

Nie wiem czego was uczyli w tej szkole wojsk pancernych w Baden Baden, ale z dobrego serca radzę powtórzyć rozdział z taktyki użycia dział szturmowych. W końcu nikt z nas angielskich dżentelmenów nie chce by Niemcy wystrzelali się sami.

17.04.2007
01:16
smile
[134]

Lim [ Senator ]

W Baden Baden wszyscy słuchacze zaliczali kurs dopiero za 5 podejściem. Front jest najlepszym nauczycielem. Axis doskonale dadzą sobie radę :)
Działa szturmowe doskonale sprawdzają się w dobrze przygotowanym ataku. Mat miał ,,niefart'' ;)

17.04.2007
01:23
smile
[135]

matchaus [ sturmer ]

Pięknie dziękuję za rady. Następnym razem zalegnę koło mojego 'startowego' VL i będę czekał na rush Allies.

Wyniki będą murowane!

17.04.2007
01:30
smile
[136]

Lim [ Senator ]

Ależ Mati, chcesz oddać inicjatywę? To często nieskuteczne a zawsze nierycerskie ;)

17.04.2007
01:42
smile
[137]

matchaus [ sturmer ]

Lim ---> Choć pobieżna analiza tej mapy wskazuje CO należało na niej opanować.

Ja nie miałem wyjścia - ja musiałem atakować drogę na Carpiquet, tak samo jak musiał ją atakować Pazur.
Czym miałem wesprzeć ten atak? Blaszankami!?
Pierwszy JPz dojechał najdalej jak się dało, ustawił się do kierunku potencjalnego ataku i... zginał! Zginął NAGLE! Praktycznie bez walki!
Drugi wkroczył do akcji w idealnym momencie! Dojechał do drzew, ustawił się... CZEKAŁ na wroga!

I co? TO SAMO...

Gdzie ja miałem trzymać te czołgi!? W okolicach mojego VL nie było wizury na drogę!!!
Działa mogły otworzyć ogień dopiero jak Pazur już jechał po tym odkrytym polu!
Gdybym miał wizurę... ech... wtedy wogóle bym tych zafajdanych Jagpazerów nie pchał na południe!

17.04.2007
08:01
[138]

Lim [ Senator ]

Matchaus ---> bądź optymistą, masz dobrą pozycję wyjściową i nadal potężną siłę pod rozkazami, ponadto wszystko idzie według planu ;)
Jak wytrzymujemy? Nie wytrzymujemy! - tracimy większość w ciągu pierwszych bitew i później nie ma problemu ;)
Ich will weiter

17.04.2007
08:19
[139]

matchaus [ sturmer ]

Lim ---> 'Złość bojowa' ani na jotę nie wyparowała z mojej głowy :-)

Jednak łatwość, z jaką Alianci pokonali nas już drugi raz, powoduje u mnie graniczącą z wściekłością bezsilność...

Wszystko można powiedzieć o moim ataku, ale na pewno nie to, iż nie był przemyślany.
Zająłem VL do Carpiquet pierwszy (!) i pomimo dużych strat, odparłem kontratak.
Zawiodły na całej linii czołgi, jakie w domyśle miały być oparciem i opoką dla naszych wojsk.
Nie zdziałały nic a nic! A żeby do tego wszystkiego jeszcze dołożyć dziegciu, to powiem, że mój 3-ci JPz IV stał na drodze do Rauray (północny VL) i miał wizurę wzdłuż drogi na południe! Aż do krzyżówki do Abbaye d'Ardenne!
Przejeżdżały tamtędy alianckie maszyny. Czołg strzelał... nawet kilka razy... bez trafień...

Moja dobra pozycja wyjściowa to mrzonka! Owszem - mogę sobie wyłazić na tyły Allies, ale Allies mogą też wyjść na moje. A na czym powinno nam, Niemcom zależeć?
Ta bitwa należy do Pazura - osiągnął to co chciał przy baaaardzo małych stratach własnych.
Dlaczego?
Szkoda gadać...

17.04.2007
08:44
[140]

diuk [ Generał ]

matchaus --> nie rozpaczaj, walka dopiero się rozpoczyna :-)

Dowódcy Axis muszą zwrócić szczególną uwagę na słabość dział w tym modzie - miałeś 2 działa z wizurą na Carpiquet i nie dały rady zatrzymać Shermanów, a przecież powinny... Trzeba to uzwględnić w następnych rozgrywkach.

Krwawy --> drżyj, 12 SS nadchodzi! Pieprzyć torpedy, cała naprzód!

p.s. za małą opłatą na konto w Szwajcarii jestem gotów nie wybierać wcale czołgów ;_0

17.04.2007
09:47
[141]

olivierpack [ Generał ]

Sztab aliancki i dobrotliwy generał Montbonnery liczą na trzecie, przynajmniej minitaktyczne zwycięstwo aliantów. W końcu któż mógłby tego dokonać jeśli nie wybitny taktyk piechoty pułkownik Bloody, nie bez powodu obejmujący dowództwo nad samodzielnym pułkiem piechoty..

17.04.2007
09:58
[142]

diuk [ Generał ]

Sekcja wywiadu 12 SS przewiduje dwa warianty działania płk. Bloody'ego:

1. zachęcony sukcesami sąsiadów rzuca się do straceńczego ataku, nie chcąc gorzej wypaść przez gen. Montboneerym, ponosi wysokie straty, wyciąga Weebleya i strzela sobie w skroń lub w usta - tu analitycy nie są zgodni
2. wiedząc o przygotowaniach 12 SS do głęboko urzutowanej obrony sam przechodzi do obrony, broniąc terenu wielkości znaczka pocztowego, nie ponosi wprawdzie strat ale zostaje zdegradowany do stopnia majora, wyciąga Weebleya i strzela sobie w skroń lub w usta - tu analitycy nie są zgodni

z poważaniem
C.Anaris, szef wywiadu zachód.

17.04.2007
10:19
smile
[143]

olivierpack [ Generał ]

Płk. Krwawy proszę sprawdzić pocztę.

17.04.2007
11:11
[144]

T_bone [ Generalleutnant ]

Zaraz przeczytam co i jak ale już na wstępie napiszę, wczoraj straciłem 1 Shermana III, Firefly i M-10 w walce z 3 Jpz IV, udało się z bliska zniszczyć jednego. Potem straciłem jeszcze jednego shermana od działa PaK-40 (jeden strzał) i zostałem bez czołgów. Sherman strzelając do Jpz IV z przodu ma czarną obręcz celownika czyli 0% skuteczności ;p

"o akcji wkroczyły jednak dwa alianckie Shermany.
Cóż się stało? Analogia do poprzedniego starcia... Jednego z nich uszkodziłem i KABUM..."

Jezu 2 vs 1 nie ma się co dziwić ;p Pierwszy Jpz IV jak widać stoi na małym dystansie.
Wnioski:
- Matchaus jest... :P

17.04.2007
11:21
smile
[145]

Krwawy [ Generał ]

Hopkins proszeę prześlij radiogram do sztabu...
-sir radiogram wysłany
-dobrze Hopkins, zaparz świeżej herbaty i przygotuj kije golfowe...odprawa dziś wieczorem. Nie przewiduje działań wrogich jednostek przed 20:00.
Mysle iż możemy sie spodziewać tej "przetrzepanej 12 przez ruskich" jutro około 21-22.
-yes sir

17.04.2007
11:22
[146]

T_bone [ Generalleutnant ]

Jeśli ktoś ma jakiegoś sava aliantów (a wystarczy że ktoś połączy się z Niemcami na ich savie) to byłoby miło gdybym go dostał ;p

17.04.2007
11:29
[147]

diuk [ Generał ]

Sekcja wywiadu 12 SS donosi:

1. Płk. Bloody zajmuje się golfami do kija nie spodziewając się w ogóle DZSIEJSZEJ bitwy.
2. Nasz agent H.23 coraz lepiej parzy herbatę, czas przenieśc go do sztabu wyżej.

z poważaniem
C.Anaris, szef wywiadu zachód.

17.04.2007
11:29
[148]

T_bone [ Generalleutnant ]

Krwawy sprawdź mail ;p

Pazur---> Za osiągnięcie celów strategicznych i poniesienie minimalnych strat medal dostaniecie :)

17.04.2007
11:52
smile
[149]

Krwawy [ Generał ]

Bone ... no nie wiem ... Twoja propozycja miałaby większe zrozumienie gdybym to ja atakował :)

17.04.2007
11:56
[150]

T_bone [ Generalleutnant ]

No umieszczenie "tego" "tam" oznacza że spodziewasz się klęski.

17.04.2007
11:57
smile
[151]

Krwawy [ Generał ]

- Tak Hopkins ??
-sir w sztabie mówi sie, ze może nie byc żadnej bitwy... nie ma sejwa...hłe, hłe
-Hopkins... bardzo prosze, więcej powagi
-yes sir

17.04.2007
11:58
smile
[152]

diuk [ Generał ]

Krwawy --> słuchaj T_bona! Musisz być bardziej ofensywny!

17.04.2007
12:09
smile
[153]

diuk [ Generał ]

Odnoszę wrażenie, że gen. Montbonnery angażuje się osobiście w rozstawienie każdego KM-u i działa przed kolejnymi bitwami. Przypomnijmy z historii, że niejaki Adolf H. także ingerował w rozstawienia każdej kompanii na froncie wschodnim i jak to się skończyło...

17.04.2007
12:10
[154]

T_bone [ Generalleutnant ]

Krwawy zrobi co chce, my tylko prowadzimy księgowość i podliczamy na czego stratę możemy sobie pozwolić a czego nie ;p

17.04.2007
12:19
smile
[155]

diuk [ Generał ]

T_bone --> to weźcie najgorsze oddziały, ich nie szkoda :-P

17.04.2007
12:19
[156]

matchaus [ sturmer ]

Bone ---> No popatrz! A ja Daimlerem (w CC2) niszczyłem Pantery!
A rurką gazową z nakładką rozgoniłem pluton kadetów!
A mój wujek spod Sosnowca strącił ch*jem odrzutowca...

Proszę o obiektywizm.

Krótki dystans? Tu WSZĘDZIE jest krótki dystans! Maksymalna odległość to jakieś 1000m.

I pomimo, że w tej odległości stał JPz o którym pisałem w poście [139] to nic nie osiągnął...


P.S. Jeśli Sherman ma czarne koło na JPz IV w pancerz przedni, to moje dwa zostały chyba wysadzone przez załogi...

17.04.2007
12:31
smile
[157]

Yaca Killer [ Regent ]

Dobrze, że nie ma dostępnych JagdePanzerów II. Pisanie, że JPII załatwił Shermana mogłoby wywołać oburzenie ;)

17.04.2007
12:40
smile
[158]

WOLFGRAU [ Konsul ]

Ja Was pogodzę:
Wszyscy --- > Jesteście słabi :D

17.04.2007
12:51
[159]

T_bone [ Generalleutnant ]

Matchaus fotka mówi sama za siebie, 700 metrów sherman nie ma szans rozwalić Jpz IV, po chwili wszystkie płonęły.
Za to jak wypadł mi pojedynek na 150 metrów przewagi już nie było, zielono i Jpz płonie.

17.04.2007
13:03
smile
[160]

diuk [ Generał ]

T_bone --> ciekawy eksperyment :-)

Możesz zrobić analogiczny (ja tu nie mam CC5) 1xJpzIV vs 3xSherman? TEORETYCZNIE JagdPanterka powinna rozstrzelać te trzy Shermany... I prosimy o screena :-)

17.04.2007
13:29
smile
[161]

olivierpack [ Generał ]

Bone propaganda wam się udziela, miałem tylko 2 Jagdpanzery i dwa halftracki. Jagdpanzer rozłupał z daleka M10, następnie Shermana II, poległ, ale drugi niszczyciel czołgów zniszczył zza żywopłotu od przodu FF, kolejnego Shermana zniszczył Pak40.

17.04.2007
13:35
smile
[162]

Mackay [ Red Devil ]

Krwawy!
sorka wielka ale nie dam dzis jednak rady
wpadlem jak sliwka w gowno z robota - cala siec sie dupla i walcze juz 3cia godzine
do tego telefon sie rozladowal i wogole zycie jest piekne

mam nadzieje ze przeczytasz to w pore - odezwe sie jak wroce do domu

pozdr.

17.04.2007
13:40
smile
[163]

olivierpack [ Generał ]

Komunikat ze sztabu 21. Grupy Armii w Normandii.

Na wniosek głównodowodzącego siłami alianckimi w Normandii Gen. Montbonnerego, ogłasza się co nastepuję.

Za odwagę i zadanie ciężkich strat nieprzyjacielowi w swoim pierwszym boju spotkaniowym z doborowymi jednostkami SS w dniu 9.04.44, odznacza się LtCol. Pazura - Krzyżem Wojskowym.

17.04.2007
14:14
[164]

olivierpack [ Generał ]

Edit: 9.06.44, żeby ktoś nie pomyślał że tu jacyś dyletanci:) Właśnie wypełniam dokumenty i stąd ten kwiecień.

17.04.2007
17:17
[165]

U-boot [ Karl Dönitz ]

Kartka z kalendarza


1943 - zginął Isoroku Yamamoto, japoński admirał (ur. 1884)

W uznaniu zasług, pośmiertnie odznaczony został niemieckim Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego z Liśćmi Dębu i Mieczami (najwyższa klasa przyznana cudzoziemcowi).

Pozdrawiam

17.04.2007
17:23
smile
[166]

Krwawy [ Generał ]

Diuk ... o której dziś najwcześniej możesz zagrać ??

17.04.2007
17:24
smile
[167]

Harrvan [ Legend ]

Lim

Wspominales o swoich znajomych ktorzy chca opchnac Close Combat ...

Ile chca ?

17.04.2007
18:18
[168]

diuk [ Generał ]

Krwawy --> może o 20.30, ale o 21.00 na pewno

17.04.2007
18:19
[169]

T_bone [ Generalleutnant ]

Diuk---> Jagdpanthera na 100 %, nawet z czteroma :P Za to Jpz IV do potworów walczących z hordami przeciwników jednocześnie mimo wszystko nie należy ;p

17.04.2007
18:27
smile
[170]

Lim [ Senator ]

Harrvan ---> nikt się z płytkami z CloseCombat nie rozstaje się łatwo... ale e razie znajdziemy jakiegoś wolontariusza.

17.04.2007
18:28
smile
[171]

Harrvan [ Legend ]

*swieca sie oczy Harrvanowi na widok plytek z Close Combat*

Perfekt :P

17.04.2007
18:35
smile
[172]

Krwawy [ Generał ]

Diuk z tego wynika ze dziś chyba nie dam rady, jakby sie coś zmieniło to dam znać ... masz sejwa ??

17.04.2007
19:14
[173]

DevNull [ Konsul ]

Hello, gentlemen.
Muszę z żalem poinformować, że do końca bieżącego tygodnia jestem całkowicie wyłączony z możliwości prowadzenia działań bojowych. Dlatego proszę o zastępstwo, jeśli bitwa ma być rozegrana w tym tygodniu.

17.04.2007
19:44
smile
[174]

Ward [ Senator ]

Harrvan - pierwsza część jest chyba za friko w sieci ;->

17.04.2007
20:07
[175]

olivierpack [ Generał ]

Dwójka też jest do ściągnięcia za free. Czwórkę można kupić łatwo na allegro za kilka złotych, jest to wydanie gazetowe. Piątka też jest stosunkowo łatwo dostępna, nie tak dawno było wznowienie w sklepach, które jeszcze pewno zalega w różnych miejscach około dwudziestu złotych. Oryginalna trójka natomiast to biały kruk i ciężko ją gdziekolwiek znaleźć, no ale właśnie wyszło wznowienie, do kupienia za nieprzyzowitye pieniądze.

17.04.2007
20:11
[176]

T_bone [ Generalleutnant ]

Mam białego kruka w domu :D Muszę ubezpieczyć i założyć alarm ;p Kurczę oryginalne CC1 to chyba jeszcze większy rarytas, zaczynam się bać o życie, łowcy skarbów czają się w mroku :p

17.04.2007
20:29
[177]

diuk [ Generał ]

Krwawy --> ja już jestem, daj znać kiedy (i czy dzisiaj). Sejwa mam.

17.04.2007
20:45
[178]

diuk [ Generał ]

T_bone --> czemu Krwawy nie ma sejwa?!!!

17.04.2007
21:45
[179]

diuk [ Generał ]

Bitwa zakończona.

Płk Bloody po odłożeniu kijów do golfa okazał się twardym przeciwnikiem.

Wskutek czego straty - jak to straty - były. Trochę większe niż u Alies, ale w końcu moje oddziały są liczebniejsze :-)

Sejw zrobiony i wsłany :-)

17.04.2007
21:46
[180]

diuk [ Generał ]

Tradycyjnie: stan przed bitwą...

17.04.2007
21:49
[181]

diuk [ Generał ]

Natarcie rozwija się planowo, Aliesi kończą chyba jeszcze herbatkę....

17.04.2007
21:51
smile
[182]

Krwawy [ Generał ]

No cóż...jednak zamiana, Bone nie była najlepszym pomysłem. Pomimo stania miedzy domami i oddania dwóch pierwszych strzałów do niemiaszka stojacego na polu mój M10 pagibł jako pierwszy. Jedyne działo jakie było to...

17.04.2007
21:52
[183]

diuk [ Generał ]

Po przypadkowym rozbiciu filżanek przez zupełnie przypadkowy strzał z PzKw biorą (zupełnie niesłusznie) krwawy (nomen omen:-) odwet na biednych czołgistach...

17.04.2007
21:54
[184]

diuk [ Generał ]

... planując podstępne zajęcie centralnego punktu mapy....

17.04.2007
21:58
smile
[185]

Krwawy [ Generał ]

-sir przebili sie na tyłach... sir co teraz !!!
-Hopkins... zlituj sie... nie przebili a chwilowo zatrzymali sie przed odwrotem.
Idz sprawdź stany i przygotuj kąpiel.
-yes sir
-a...pamietaj tea with biscuits
-certainly sir.


Moje rozstawienie wraz kierunkami natarcia Diuka :D

17.04.2007
21:58
[186]

diuk [ Generał ]

Dopiero teutońsko-skautowskie kontr-kontr-uderzenie odciąga uwagę Alies, zaniepokojonych możliwością grabieży kuchni polowej.

17.04.2007
22:02
smile
[187]

T_bone [ Generalleutnant ]

Krwawy---> Widzę że zadałeś nieprzyjacielowi ciężkie straty, oczywiście nie jest różowo ale trudno walczyć bój spotkaniowy piechotą która problemy miałaby w obronie nawet na większym, umocnionym obszarze. Wszyscy w HQ są z was dumni :]

17.04.2007
22:02
[188]

diuk [ Generał ]

Tak walczyli bohaterowie...

17.04.2007
22:05
[189]

diuk [ Generał ]

... a tak tacy, których bohaterami nie nazwiemy, ale nie będziemy już do nich wracać...

17.04.2007
22:06
[190]

diuk [ Generał ]

... natomiast ci najwyraźniej nie mogli się zdecydować: wiać do domu od razu, czy zasłużyć na urlop...

17.04.2007
22:08
[191]

T_bone [ Generalleutnant ]

Kolejna bitwa to:
Dekert vs Lim.

Widzę że Diuk poszalał oddziałami zwiadowców, iście diabelska robota trzeba przyznać ;>

17.04.2007
22:08
smile
[192]

Krwawy [ Generał ]

ciekawa sprawa gdyż jak donosi wywiad załogi z rozbitych niemieckich czołgów biorą (co prawda z jakąś zwłoką) udział w bitwie. Znaczy sie biegaja strzelaja, gdy tym czasem ... leża i nawet jak przebiegli niemiaszki 2m obok to zaden nie oddał strzału :/

Co do piechoty niemieckiej... uuuuu... vikiers + dwie drużyny bern group podczas wymiany ognia a następnie walki wręcz nie były w stanie pokonaj jednej jednostki niemiaszka :D

No ale zaczyna robic sie ciekawie :D

Jedyny błąd jak popełniłem ( w moim mniemaniu wszak to nie ja siedziałem za kierownicą ) była strata wasp flame carriera. Kierwa wyjechał za wrak majac stanąć równolegle do niego. Byłby kryty i siekłby cały odcinek, na którym w ostatnich minutach rozegrała sie zacięta walka. Stąd strata VL na moim "wyjściu". Tam właśnie pokazał swoja wartość niemiecki żołnierz :)

17.04.2007
22:08
[193]

diuk [ Generał ]

A teraz dodatek specjalny dla tych, którzy haniebnie zwątpili w skuteczność niemieckich dział:

dzielna załoga "acht koma acht" ustrzeliła wózek akumulatorowy...

17.04.2007
22:11
[194]

Krwawy [ Generał ]

właśnie oni :D

17.04.2007
22:11
[195]

diuk [ Generał ]

... no i ulubieńcy publiczności (bo przeżyli...) - symulując utratę gąsiennicy siedzieli w miejscu i walili (najwyraźniej z nudów) po okolicznych domach. Oto lista odwiedzonych lokatorów:

17.04.2007
22:11
[196]

Krwawy [ Generał ]

dojazd do pozycji

17.04.2007
22:12
[197]

Krwawy [ Generał ]

i zawiodły hamulce :D

17.04.2007
22:13
[198]

Krwawy [ Generał ]

a to już w sztabie

17.04.2007
22:14
[199]

Krwawy [ Generał ]

Dobra niech ktoś stworzy nowy watek bo mam jeszcze kilka scrinów

sławetny M10 brrrry

17.04.2007
22:15
[200]

diuk [ Generał ]

A to jest grupa [wspomniana w poście 192] (bynajmniej nie grenadierów, bo ich tam wcale nie było :-P), która zatrzymała kontr-kontr-kontr-natarcie :-)

17.04.2007
22:19
smile
[201]

matchaus [ sturmer ]

Potwierdzam otrzymanie sejwa.
Zaraz go wysyłam... (odpala grę) Dekertowi.
Oczywiście oprócz sejwa dorzucę też coś od siebie :)


SS-Untersturmführer Diuk otrzymuje za swój brawurowy atak Krzyż Żelazny II klasy.
Gratuluję!

(znów przesadził, ale tak to już jest z tymi fanatycznymi dowódcami... ;)


P.S.
Straty Axis - 56 ludzi.
Straty Allies - 46 ludzi.

17.04.2007
22:24
smile
[202]

diuk [ Generał ]

matchaus --> melduję, że zgodnie z rozkazem miałem zająć drogę wylotową, ale zupełnie zapomniałem którą! Wskutek tego wolałem zająć wszystkie (wszak rozkaz - to rozkaz!), a to przecież kosztuje...

Poza tym połowa chłopaków wcale nie zginęła, tylko prysnęła na skradzionym Carrierze do Iralndii. Oni byli z GG.

17.04.2007
22:35
smile
[203]

matchaus [ sturmer ]

Zapraszam do nowego wątku - część 103!


https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6286363&N=1

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.