GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Podświadomość, prawo przyciągania

10.04.2007
13:40
smile
[1]

Vaisefoder [ Konsul ]

Podświadomość, prawo przyciągania

Wątek zakładam m. in. pod wpływem książki "Potęga Podświadomości" Josepha Murphy'ego.

Myślę, że większość ludzi wie o co chodzi. Więc jak to jest - wierzycie, że nasza podświadomość determinuje to kim jesteśmy i co nas spotyka, że myśli (pozytywne i negatywne) mają tendencje do urzeczywistniania się? Czy twardo stąpacie po ziemi, i nie wierzycie w tego typu teorie? ;) Swoją przygodę z podświadomością zacząłem jakieś pół roku temu, na początku byłem bardzo niechętny, ale doszedłem do wniosku, że skoro nie mam nic do stracenia to warto spróbować. I ku mojemu zdumieniu od tamtego czasu udało mi się wykreować z chirurgiczną precyzją wiele (czasami trudnych do uwierzenia) wydarzeń... Z dnia na dzień coraz bardziej przekonuje się do prawa przyciągania, i coraz lepiej wychodzą mi kolejne wizualizacje. :)

Zainteresowanych odsyłam do filmu "The Secret". :)

10.04.2007
13:46
[2]

DeLordeyan [ The Edge ]

I to wszystko w tej książce jest? :)

10.04.2007
13:46
smile
[3]

ZbyszeQ [ FZ7 user ]

Ja myśle że jestem kowalem własnego losu.... przynajmniek tak mi sie wydaje hi hi

10.04.2007
13:46
[4]

erton G [ Centurion ]

a no

10.04.2007
13:48
smile
[5]

Vaisefoder [ Konsul ]

DeLordeyan ==> Mniej-więcej. ;)

10.04.2007
13:49
[6]

Virus_Man [ Crysis ]

ciekawa sprawa

10.04.2007
17:00
smile
[7]

msapps [ Centurion ]

Mysle, ze to nawet ciekawe ;-)

10.04.2007
17:03
[8]

Grungowiec [ LENIWIEC ]

Vaisefoder--> to może pochwalisz się swoimi osiągnięciami, ani e tylko ogólniki :P

10.04.2007
17:06
[9]

krooliq3 [ Lucid Dreamer ]

Dla mnie potęga podświadomości jest potrzebna do ćwiczenia świadomych snów.

10.04.2007
17:13
smile
[10]

Vaisefoder [ Konsul ]

Grungowiec ==> Z większych rzeczy, hmm... poznałem idealną dziewczynę ;-) udało mi się spotkać z członkami jednej z moich ulubionych kapel (Iron Maiden), poza tym miałem okazję zobaczyć dwa z ich zeszłorocznych koncertów spod barierki (a to dzięki konkursom w których nagrodą była możliwość wcześniejszego wejścia do hal), byłem w Grecji, czego wprawdzie nie planowałem, ale trafiła się okazja bardzo taniego wyjazdu ze znajomymi, świetnie mi poszła zimowa sesja, a właściwie sesje bo studiuje dwa kierunki... mógłbym długo wymieniać. ;) Poza tym często korzystam z tego na co dzień - na ogół są to przyziemne sprawy, kreuję wolne miejsca parkingowe w centrum miasta, albo np. tramwaje czy autobusy MPK. Nigdy nie czekam na tramwaj dłużej niż 2-3 minuty, nawet jeśli w planie najbliższy tram jest za 15 minut to podjeżdża mi poprzedni, spóźniony. ;)

10.04.2007
17:18
smile
[11]

Vistorante [ teh_pwnerer ]

The secret jest zajebiste, polecam każdemu do obejrzenia.

10.04.2007
17:19
[12]

Grungowiec [ LENIWIEC ]

I że niby to wszystko siła podświadomości? Wolałbym zobaczyć lewitujące cegły, samo-świecącą się żarówkę :]. Co nie zmienia faktu, że to ciekawe co mówisz ;)

10.04.2007
17:20
[13]

krooliq3 [ Lucid Dreamer ]

A o czym jest ten film tak w wielkim skrócie? Bo domyślam się że o podświadomości ale tak dokładniej?

10.04.2007
17:26
[14]

Vaisefoder [ Konsul ]

krooliq3 ==> W wielkim skrócie jest to wytłumaczone tu:

Wprawdzie ani razu nie pada tam słowo podświadomość, ale chodzi o to samo.

10.04.2007
17:29
[15]

Glob3r [ Senator ]

Ja kiedyś chciałem zacząć takie wmawianie sobie niektórych rzeczy :). Jakoś brakowało mi silnej oli by to dalej sobie wmawiać ;)

Mógłbyś to bardziej opisać... jak to robiz, kiedy itd.? :)

10.04.2007
17:36
[16]

Lysack [ Latino Lover ]

co do tematu to jak najbardziej wierzę:) mógłbym to nawet poszerzyć w kwestię Boga:) uważam, że jest on w nas i wierząc w niego wierzymy jednocześnie w siebie i wydaje nam się, że to on nam pomaga:) ja wierzę w siebie i dzięki swojemu optymizmowi potrafię pokonywać nawet największe przeszkody bez jakiegoś wielkiego wysiłku:) wpajając sobie że coś potrafię najczęściej okazuje się że tak jest w rzeczywistości:) aha, no i jeszcze tok myślenia jest ważny:) uważam że wszelkie niepowodzenia są po to, żeby odnosić większą przyjemność z sukcesu, a nie odwrotnie że sukcesy są po to, żeby porażki bardziej bolały:) hehe

10.04.2007
17:40
smile
[17]

Viroxis [ Generał ]

prawda jest taka, że jak się bardzo czegoś chce i jest się nieugiętym, można zajść bardzo daleko i nic nam nie jest w stanie stanąć na przeszkodzie...do tego nie trzeba książki, (choć sam czytałem i bardzo polecam) ale głównie samozaparcia i wiary we własne siły ;-)

10.04.2007
17:42
smile
[18]

coolerek89 [ Mówcie mi cool ]

No i masz ci los :)
Zaciekawiłeś mnie i teraz musze sobie kupic ta książkę , bo chyba coś w tym jest :)

10.04.2007
17:44
smile
[19]

Apocaliptiq [ Parapsychic Man ]

Pewnie że jest coś takiego jak podświadomość. Jeżeli nauczymy się ją kontrolować możemy zdziałać naprawdę wiele. Nie miałem kasy na koncie..wizualizowałem siebie i pieniądze napływające do mnie z każdej strony, w myślach powtarzałem "Bogactwo...Sukces" i wyobraźcie sobie że tego samego dnia zadzwonił do mnie dyrektor szkoły z propozycją żebym zrobił grafikę na stronę. Za 30 zł. Zrobiłem i kasa moja:D

cool, polecam także serwis
Ja się tym interesuję od czasów podstawówki. Tak więc jak ktoś ma pytania pisać na gg.

10.04.2007
18:03
smile
[20]

Vaisefoder [ Konsul ]

Glob3r ==> Istnieje wiele technik, ja najczęściej po prostu wyobrażam sobie to co chcę osiągnąć. Na przykład zbliża się egzamin - wyobrażam sobie salę, na której najpierw czytam pytania, po czym czuję ulgę, bo znam odpowiedzi na wszystkie, wyobrażam sobie jak dumny z dobrej oceny idę po wpis, jak wszyscy mi gratulują, itd. Poza tym dobrą metodą są afirmacje - ważne, żeby były w czasie przeszłym, nawet pomimo tego, że odnoszą się do przyszłych zdarzeń. Mogą dotyczyć konkretnych spraw (np. "Zaliczyłem Prawo Rzymskie"), mogą być również ogólne (np. "Przyciągam do siebie pieniądze, bogactwo i pomyślność").

Napiszę jeszcze czego należy się wystrzegać - przede wszystkim negatywnych myśli. Np. przed egzaminem - każdemu czasami zdarza się myśleć "nic nie umiem", "niewiele się uczyłem", "na pewno znów nie zaliczę" itd. - takie myśli też będą się urzeczywistniały. Dlatego każdą negatywną myśl należy zastąpić pozytywną, a najlepiej nie myśleć negatywnie wogóle, i nie wyobrażać sobie, że coś może pójść źle. :)

Pozostaje kwestia zasługiwania. Wielu ludzi, mimo tego, że bardzo dąży do czegoś podświadomie uważa, że na to nie zasługuje. Dlatego warto w afirmacje wplatać fragment o zasługiwaniu (np. "Zasługuję na miłość i seks z partnerką dla mnie idealną")

To właściwie temat rzeka, jak przypomni mi się jeszcze coś ważnego to napiszę. ;)

Lysack ==> O Bogu celowo nie pisałem tu, ale zgadzam się w 100%. :)

10.04.2007
18:16
[21]

Glob3r [ Senator ]

Wielkie dzięki :).
Jeszcze dzisiaj zamówie sobie tą książkę na merlin.pl :)

10.04.2007
18:44
[22]

Qbaa [ Senator ]

o którym "The Secret" piszesz?

10.04.2007
18:48
[23]

Vaisefoder [ Konsul ]

O pierwszym na liście.

10.04.2007
18:55
[24]

Zawstydzony [ Pretorianin ]

hmm... za ile chodzi ok ta ksiazka??
ile potrzeba treningu?
ciekawy temat...
mam poczucie ze nie potrafie wyrazic slowem sswoich mysli...
to zbyt skomplikowane, przez to pissze takie durne posty ;/

Czy np. dzieki temu moglbym sie bez problemu umowic z dziewczyna ktora mi sie podoba itp?

10.04.2007
18:55
[25]

trypak [ Czesio Fan ]

ja tam nie wiem mój wujek ją ma ;/

10.04.2007
19:00
[26]

Vaisefoder [ Konsul ]

Zawstydzony ==> Ja kupiłem za 25 zł, ale żeby zacząć się bawić własną podświadomością wystarczy to co napisałem w tym temacie. Ile potrzeba treningu na co? Co do tej dziewczyny - teoretycznie można prawem przyciągania wpływać na inne osoby, ale to już pewnego rodzaju mistyfikacja... Zamiast umawiać się z dziewczyną która Ci się podoba nie lepiej będzie przyciągnąć kobietę idealną dla Ciebie? ;)

10.04.2007
20:21
[27]

cioruss [ oko cyklopa ]

proponuje nieco bardziej naukowe podejscie do tematu i zainteresowanie sie NLP czyli neuro-lingwistycznym programowaniem. W sposob jasny i przyzjazny opisuje sposoby pracy naszego umyslu (chociazby filtrowanie, mapowanie, kotwiczenie itp) i zmyslow, a pozniej podaje modele cwiczen, ktore pozwalaja sie 'przestroic'. ogolnie - dziala doskonale, warto poczytac chociazby dla samego zrozumienia w jaki sposob postrzegamy swiat (i jak ulomnie).

10.04.2007
20:30
[28]

DKAY [ Generał ]

Książkę czytałem i byłem pod dużym wrażeniem. techniki staram się stosować ale słabo mi to wychodzi na razie:)) Polecam każdemu kto chciałby poprawić swoje samopoczucie lub samoocenę.

10.04.2007
20:44
[29]

Vistorante [ teh_pwnerer ]

cioruss - co ma NLP wspolnego z prawem przyciagania? Niech mnie cholera, mam praktyka a nie wiem :>

10.04.2007
21:13
[30]

slowik [ NightInGale ]

Vistorante===>sam stosujesz NLP nie wiedzac o tym ;-) to jest cos w rodzaju programowania podswiadomosci danego czlowieka w okreslony sposob no i jest glownie nastawione na efektywnosc ...

10.04.2007
22:32
[31]

Xaltorun [ Krusnik ]

U mnie na osiedlu (domki jednorodzinne) sporo osób ma psy. Ja czasami jak wracam ze szkoły uliczkami "będąc" pewnym tego co chcę powtarzam sobie w myśli "przestań k*rwa szczekać wreszcie" i, na serio, w większości przypadków pies przestaje szczekać :)
Ale i tak uważam to za zbieg okoliczności, chociaż temat ciekawy.

10.04.2007
22:35
smile
[32]

Vistorante [ teh_pwnerer ]

slowik - WIEM co to NLP. Ale NLP i prawo przyciagania to 2 inne rzeczy.

10.04.2007
22:40
[33]

Glob3r [ Senator ]

No, książka zamówiona na merlin.pl... ciekawe teraz kiedy dojdzie ;)
i będzie trzeba to wypróbować ;p.
Przyjaciółkę już w to wciągnełęm.. też będzie chciała ;p

10.04.2007
22:46
[34]

slowik [ NightInGale ]

Xaltorun===>preferuje 'no po co szczekasz' ;-)

Vistorante===>dla mnie te prawo to poddzial nlp

10.04.2007
22:49
[35]

SuddenDeath [ Pretorianin ]

Dla mnie ta ksiazka jest do dupy bo mowi ci ze morzesz wszystko osiagnac a to jest niemozliwe ,pewnych rzceczy nie osiagniesz chocbys nie wiem jak chcial , wole ksiazki Tonego Buzana , NLP tez jest dobre i jeszcze Biofeedback na poprawe pamieci i koncentracji.A tak wogole bawienie sie wlasna podswiadomoscia jest niebezpieczne

10.04.2007
22:51
smile
[36]

Vaisefoder [ Konsul ]

Przypomniało mi się kilka rzeczy. ;) Przede wszystkim układając afirmację nie wolno stosować przeczeń, bo uzyskamy efekt odwrotny od oczekiwanego. Na przykład w afirmacji "nie jestem chory", nasza podświadomość skupi się na słowie "chory", co na pewno nie doprowadzi nas do wyleczenia, dlatego lepiej afirmować sobie np. "Jestem zdrowy", zresztą samo słowo "zdrowy" ma bardzo pozytywne znaczenie. :) Poza tym - w wielkim skrócie - wizualizując cokolwiek musimy się skupić na tym, co chcemy osiągnąć, a nie na stanie obecnym. Mam nadzieje, że łapiecie o co mi chodzi. ;)

Zainteresowanych jeszcze raz odsyłam do filmu The Secret - nie jest specjalnie długi, a na pewno zaspokoi waszą ciekawość... Był przez jakiś czas udostępniony w necie za darmo, nie wiem jak jest teraz...

SuddenDeath ==> Ja dzięki tej książce osiągnąłem tyle, że żałuję, że tak późno pojawiła się w moim życiu. ;)

10.04.2007
22:52
[37]

paściak [ carpe diem ]

Mnie sie tam wydaje ze wszystkie takie poradniki przez 300 stron pakuja w nas "uwierz w siebie" "badz pewny siebie"... Nuda

10.04.2007
22:55
[38]

Vaisefoder [ Konsul ]

paściak ==> To nie jest poradnik.

10.04.2007
22:57
[39]

Prof. Lupin [ Konsul ]

Mam pytanie nie wnikając w to że ja wierze tylko nazywam to zapeszaniem. Czy nie boisz się że jeśli tak się chwalisz swoimi osiągnięciami w tym kierunku podświadomie sprawisz, że już nic takiego więcej ci się nie uda?

Bo przecież tak to własnie działa. Nie jest łatwo nieświadomie i podświadomie pomyśleć o czymś co z pełną świadomością chcesz osiągnąć

10.04.2007
23:04
[40]

Vaisefoder [ Konsul ]

Prof. Lupin ==> Rozumiem problem o którym piszesz i nie, nie boję się. Bo przyciągamy to czego się boimy. ;) Nigdy nie mówię sobie, że osiągnąłem wszystko co chcę - to by było zgubne, poza tym że to oczywista nieprawda. I nie chwalę się swoimi (a raczej mojej podświadomości) osiągnięciami, wypisałem je tylko dlatego, bo Grungowiec chciał. ;)

10.04.2007
23:17
[41]

Prof. Lupin [ Konsul ]

Zmierzam do tego, że chcąc coś osiągnąć, sprowokować jakąś sytuację za pomocą podświadomości nie uda ci się jak głosno to powiesz czy celowo pomyślisz.

No bo ile razy łapałem się już na tym, jak myśląc o jakiejś piosence chwile później leciała ona w radiu. Ale ciekawe jest tu to że dopiero kiedy ją słyszałem dochodziło do mnie że własnie o niej myślałem i chciałem ją usłyszeć. Myślałem nieświadomie. Bo cała sztuka nie uda się jak powiesz "chce żeby zaraz spadł deszcz", na pewno nie spadnie.

Już tak wiele takich sytuacji jak z piosenką i innych podobnych mi się przydarzyło że coś w tym jest i nie są to przypadki, bo przypadki nie zdarzają się tak często.

Cała sztuka to przełożyć świadomą myśl, na podświadomą. Niestety niemożliwe. Dlatego pozostaje nam tylko dostrzegać sytuacje w których podświadomie do czegoś doprowadziliśmy i cieszyć się, że coś w tym jest...

10.04.2007
23:29
[42]

Vistorante [ teh_pwnerer ]

Cała sztuka to przełożyć świadomą myśl, na podświadomą. Niestety niemożliwe.]

Ograniczające przekonanie, zachowaj je proszę dla siebie a nie wkręcaj innym dziadostwa do głowy. :)

10.04.2007
23:32
[43]

Vaisefoder [ Konsul ]

No dokładnie. Jeżeli sam czegoś nie potrafisz to nie znaczy że to jest niemożliwe.

10.04.2007
23:34
smile
[44]

cioruss [ oko cyklopa ]

Vaisefoder -> w sumie przeczytalem cala mase ksiazek na temat powyzszy i podokrewne. od podstaw socjologii przez grzebanie w podswiadomosci, NLP czy ostatnio popularne "spiral dynamics' oparte o Graves'a - ot takie hobby. robiac trzy kroki w tyl okazuje sie, ze to wszystko to samo, tylko potraktowane z innej strony. NLP podoba mi sie przez swoja logike. tam kazdy element jest ladnie poukladany, wytlumaczony, a mozg przedstawiony jest jako super komputer (hehe, taki super, ze nie jest w stanie przekazac do swiadomosci wiecej jak 7 bodzcow, a zaden nie moze rozwija sie dluzej jak kilkanascie sekund) do ktorego ktos opracowal assamblera ;) koniec koncow efekt jest ten sam - odpowiednio sie nastawiasz, aby uzyskac dany efekt.
co do samej teorii 'rezonansu' czy podobnych to wystarczy poczytac cos z zakresu parapsychologii, ktora wspomina o calych obiektach energii rozroznialnych jedynie poziomem drgan. z drugiej strony mamy teorie strun, czyli jeden z uniwesalnyh modeli fizycznych - proponuje troche pogrzebac na wikipedii i wyciagnac wlasne wnioski.

podsumowujac, kazdy obiera wlasna droge w tego samego celu..

10.04.2007
23:36
smile
[45]

Vaisefoder [ Konsul ]

podsumowujac, kazdy obiera wlasna droge w tego samego celu..

Jasne, że tak. :) A NLP na pewno się zainteresuję jak znajdę trochę czasu. :)

10.04.2007
23:37
[46]

Prof. Lupin [ Konsul ]

Ta książka chyba na prawdę was pokierała. Coś takiego po prostu i zwyczajnie jest niemożliwe. To tak jakby próbować oszukać grawitację stojąc w majtkach na pustyni.

Pomyśleć że fajnie by było żeby zaraz odwiedziła mnie koleżanka, i za chwilę nieświadomie rozmyślać o odwiedzinach tej koleżanki, celowo. Nie piszcie głupot bo jeszcze jakiś dzieciak pomyśli że to możliwe i zeświruje próbując.

10.04.2007
23:38
smile
[47]

Vistorante [ teh_pwnerer ]

cioruss - PUA ? :>

Prof Lupin - ziemia jest płaska. Po prostu, przecież jakby była okrągła to ci na dole by spadli? Bez sensu.

Nie myśl w kategoriach "eeee, to przekonanie jest zbyt dobre zeby bylo prawdziwe". Myśl "o ile lepsze bedzie moje zycie z tym przekonaniem?"

10.04.2007
23:39
[48]

zmudix [ palnik ]

A ja wierzę w grawitację - czy ona ma coś wspólnego z owym prawem przyciągania?

10.04.2007
23:43
[49]

cioruss [ oko cyklopa ]

z NLP polecam prace Joseph O'Connor i John Seymour. daleki jestem od twierdzenia, ze cala reszta, ktora zostala przetlumaczona na jezyk polski to dno, ale przestrzegam, ze czasami mozna trafic na straszne bzdury wypisane na bazie szumu powstalego w okolo NLP.

wybaczcie porosze skladnie, ale sennosc z piwem nie idzie w parze (trojkacie?) z logiczna wypowiedza.

10.04.2007
23:47
[50]

Vaisefoder [ Konsul ]

Prof. Lupin ==> Ależ zapewniam Cię, że miliony ludzi na świecie z pozytywnym skutkiem stosują tę metodę. Ale jeśli tak twardo ją negujesz, to nic dziwnego, że nie działa w Twoim przypadku. :)

cioruss ==> Hmm, a co konkretnego polecasz na początek?

10.04.2007
23:52
[51]

cioruss [ oko cyklopa ]

Vistorante-> hehe, ostatnio trafilem na jakims torrencie na ebooka "NLP - Reading womens body language.pdf" normalnie, z jednej strony lol, z drugiej respect dla pick-up artystow ;)

Prof. Lupin -> wiesz, bedzie troche latwiej jak poznasz wlasne ograniczenia ;) a tak w ogole to gdyby isc Twoim tokiem rozumowania, to wciaz za najwiekszy wynalazek uznawalibysmy kolo. Historia wynalazkow to historia ludzi, ktory nie wiedzieli, ze 'cos jest niemozliwe'. mysle, to dziala rowniez tutaj.

10.04.2007
23:57
smile
[52]

Prof. Lupin [ Konsul ]

To chyba ten moment w którym kulturalni ludzie żegnają się widząc, że się jednak nie dogadają.

11.04.2007
00:03
[53]

Lysack [ Latino Lover ]

Lupin -> są rzeczy których osiągnąć nie można, ale wszystkie inne na które jest choćby nikły procent szansy są jak najbardziej do wykonania:) jedne wymagają długich treningów, inne zaś jedynie silnej woli i mocnej psychiki:) zakładając z góry że nie zdasz prawa jazdy nie zdasz go na pewno, jednak będąc przekonanym o swoich możliwościach będzie Ci je zdać o wiele łatwiej - to taki błahy przykład:) albo przed sprawdzianem/sesją stwierdzasz, że nie zaliczysz, to po co się uczyć? jak będziesz pewien tego, że jesteś w stanie zaliczyć to weźmiesz się łatwiej za naukę i wiedza będzie sie szybciej wchłaniać:)

11.04.2007
00:05
[54]

cioruss [ oko cyklopa ]

Prof. Lupin -> to jest ten moment, gdy wiem, ze zaraz zasne ;) - a wiem, bo juz kiedys sprobowalem co sie stanie po meczacym dniu i alkoholu..

wszystkiego dobrego! (z noca wlacznie)

edit: Vaisefoder -> tak, 'wprowadzenie do programowanie neuro..' ;)

11.04.2007
00:10
smile
[55]

Vaisefoder [ Konsul ]

cioruss ==> Dzięki wielkie, kupię sobie. :)

11.04.2007
00:10
smile
[56]

foxx [ lisek ]

Cale to gadanie o podswiadomosci, prawu przyciagania itd mozna strescic uzywajac dwoch slow: Think positive.

Nie wazne czy ktos wiezy w prawo przyciagania, czy ono istnieje czy tez nie. Czy czlowiek mysli ze swoj sukces osiagnal poprzed 'programowanie' samego siebie czy poprzez ciezka prace ale trzeba przyznac jedno, pozytywne myslenie (i dzialanie) zmienia zycie. Jeden usmiech o poranku i caly dzien bedzie radosny, jedno pozytywne slowo i zmienisz nastroj innego czlowieka, zmienisz jego zachowanie a co za tym idzie jego zycie. Przeciez nikt Ci nie uwierzy gdy powiesz mu ze wyleczyles sie z powaznej choroby wmawiajac sobie ze jestes zdrowy, jednak jesli naprawde chcesz byc zdrowy to zaczniesz dazyc do tego celu (np. udajac sie do jakiej specialistycznej poradni) w ten sposob zmieniajac bieg wydazen, niz by mialo to miejsce gdybys siedzial w domu i tylko narzekal na swoje zdrowie. Krotko mowiac mysle ze ta teoria ma w sobie duzo prawdy, jednak nie nalezy sie spodziewac ze zostaniemy milionerem siedzac caly dzien na kanapie i ogladajac TV, nadal wiekszosc rzeczy w naszym zyciu zalezy tylko od naszej determinacji...

W sumie bardzo zaciekawiliscie mnie tym tematem wiec ksiazka na pewno zawita wkrotce na maja polke :)


"Most folks are about as happy as they make up their minds to be." - Abraham Lincoln

11.04.2007
00:11
[57]

slowik [ NightInGale ]

Vaisefoder===>nie nazwalbym tego mechanizmu ktory wychwalasz kreowaniem kozystnej dla siebie przyszlosci raczej podswiadomym 'mierz swoje sily na zamiary' ;-) oczywiscie mechanizm wysoce korzystny nie obciaza obawami i stresem zwiazanymi z niepowodzeniem ...

nlp jest o tyle ciekawe ze ukazuje wiele mechanizmow za pomoca jakich mozemy poszerzyc zakres swoich zdolnosci nie ograniczajac sie tylko do swiadomosci ;-)

11.04.2007
00:12
smile
[58]

Prof. Lupin [ Konsul ]

Lysack

ale tu nie chodzi o wmawianie sobie że nie zdam itp tylko o to że faktycznie można podświadomie/nieświadomie sprowokować jakieś zdarzenie, ale nie można celowo pomyśleć o jakimś zdarzeniu nieświadomie żeby je sprowokować.

To potrafi tylko Bóg, każdy kto się tego nauczy będzie bogiem a jak wiadomo Bóg póki co jest jeden czyli nikt jeszcze tego nie potrafi, because it's impossible.

Ale chyba mówiliśmy o innych rzeczach, wy o osiąganiu sukcesu poprzez pozytywne podejście, ja o tym co wyżej.

Pozdrawiam.

11.04.2007
10:25
smile
[59]

Vaisefoder [ Konsul ]

foxx ==> Przeciez nikt Ci nie uwierzy gdy powiesz mu ze wyleczyles sie z powaznej choroby wmawiajac sobie ze jestes zdrowy
To ja Ci powiem, że ja się leczę w ten sposób, wprawdzie nie z poważnych chorówb, ale generalnie na przeziębienia nie potrzebuje żadnych leków - mój organizm jest najlepszym lekartswem. Jeden dzień zawsze wystarczał, żeby przeziębienie zniknęło. :)

A znajoma wyleczyła się przez prawo przyciągania z przewlekłego bólu głowy - takiego, że nawet lekarze nie wiedzieli co jej jest. Po prostu wkładała głowę pod wodę, i wyobrażała sobie, że cała zła energia spływa wraz z nią. :)

jednak nie nalezy sie spodziewac ze zostaniemy milionerem siedzac caly dzien na kanapie i ogladajac TV
Oczywiście, że nie. Ale wizualizując, że jesteśmy bogaci podświadomość może nam intuicyjnie podpowiedzieć jak wysoki status materialny osiągnąć. :)

11.04.2007
10:38
[60]

wysia [ Senator ]

Ta, a wizualizujac autobus, spowodujemy jego przyjazd na przystanek.

11.04.2007
12:31
[61]

ssaq [ Jah By My Side ]

Tak jest , zaraz sobie zwizualizuje ,ze pod moim domem stoi Subaru Impreza , a u mnie na biorku sa do niego kluczyki.... nic sie nie pojawia :/
Dla mnie takie zabawy z podsiwadomoscia to takie same pierdoly jak swiadome sny czy podroze astralne. Oczywiscie mozna znalesc mase ludzi ktorzy wypisuja na forach ,ze to najprawdziwsza prawda ,ale z tego co slyszlem to w szpitalach psychiatrycznych tez maja sale komputerowe z dostepem do internetu. To tak samo jak niektorzy po wypaleniu skreta maja halucynacje :/ jak ktos sobie bedzie chcial cos wmowic to wmowi ,a innych posadzi jako niedowiarkow.

Prof. Lupin --> A jak wiadomo poki co to zadnego boga nie ma , bo jeszcze nikomu sie nie udalo udowdnic ,ze jest.

11.04.2007
13:14
smile
[62]

Andrzej Lepparkour [ Konsul ]

No bo ile razy łapałem się już na tym, jak myśląc o jakiejś piosence chwile później leciała ona w radiu.

Już tak wiele takich sytuacji jak z piosenką i innych podobnych mi się przydarzyło że coś w tym jest i nie są to przypadki, bo przypadki nie zdarzają się tak często.


Lekarza, lekaaarza!

Nie twierdzę, że NLP to gówno, wszak pozwala na częsty seks różnym niedorozwojom fizycznym jak DavidX, wierzę w potęgę podświadomości, ale bez przegięć :D

11.04.2007
14:18
[63]

Yoghurt [ Legend ]

przypadki nie zdarzają się tak często.


W tym cytacie czegoś mi brakuje.... A, już wiem- "W strefie mroku" na początku zdania.
Zycie pełne wpadek jest i zagadek, pysiaczki. Pomiedzy przerwami na sen zdarzają się same przypadki.


To, o czym tak wielu tu peroruje to zwyczajna autosugestia (nazywa się fachowo jak taki jeden chujowy zespół, zaczynający się na P, kończacy się na O) posunięta do potegi entej, najpierw myślimy sobie, że potrafimy kontrolowac los własną myśla, a potem, gdy przypadek sprawi, że coś stanie się "po naszej myśli", utwierdzamy się w tym błednym przekonaniu. Takie fajne, błędne koło.

Oczywiście, nie zaprzeczam, autosugestia ma swoje dobre strony, jesli nie jest absurdalnie podciągnięta pod tezę. Ja sam sobie mówię, że jestem zajebisty i faktycznie- jestem zajebisty. Ktoś wmówi sobie, że da radę skoczyć ze spadochronem, ze jest twardy, i mimo, ze ma lek wysokosci, moze uda mu się pokonać strach. Ba, wiekszośc wkurzających chorób mozna przetrwac (nie wyleczyc, do cholery, przetrwać) wmawiając sobie, że będziemy zdrowi albo że nas takie bzdety nie ruszają. Dzięki temu człowiek nie zawraca sobie dupy choróbskiem, a przez to mniej go wkurza. Ale go nie wyleczy.

Błagam, nie wysuwajcie starej teorii ultrasceptyków, że wszystko istnieje tak naprawde w ludzkiej głowie, to jak postrzegamy świat i jak w nim działamy jest jedynie efektem naszych myśli, a nie stanu faktycznego (z mądrego na gimnazjalne- Matrix taki), bo wtedy popada się w absolutną śmieszność. Równie dobrze mógłbym sobie podswiadomie wymyślić, że grawitacja nie istnieje, ale czy wtedy polewituję w przestrzeń kosmiczną? Tak, ale przezyje, bo wymyślę sobie, że nie spłonę w atmosferze i nie udusze się w próżni. Niestety, nawet ja nie jestem az tak zajebisty.

Rzekliście, zwolennicy- "Mierzyć siły na zamiary" i wizualizować, wymyslac tylko to, co jest mozliwe do spełnienia? To po co w ogóle się bawic w wizualizację czegoś, co i tak osiągniemy, bez uciekania się do magicznej metody podswiadomości? Coś mi tu nie gra :)

11.04.2007
15:37
[64]

slowik [ NightInGale ]

Vaisefoder===>nie jest nowoscia ze pozytywne nastawienie chorego znacznie pomaga w leczeniu chorob jak i lagodzi ich objawy czyli znowu nic nadzwyczajnego
migreny do konca nie wiadomo skad sie biora ale jak widac znajoma sie pozbyla powodu to i zniknol bol
heh maksymalnie mozesz ponadprzecietnie sie zmotywowac do dzialania przez co osiagnac dobre efekty

11.04.2007
15:44
[65]

cioruss [ oko cyklopa ]

Yogurth -> nie mam zamiaru wpychac Tobie wlasnych przekonan, aby sie upewnic w ich slusznosci. nie tedy droga. korci mnie jednak, aby wskazac pewne dorobne uchybienie w Twoim podejsciu. nie posiadasz wiedzy praktycznej ani nawet teoretycznej z zakresu wiadomosci o ktorych sie wypowiadasz (ja wciaz o tym NLP). Zachowujesz sie jak ktos, kto nie znajac czekolady twierdzi, ze nie moze byc smaczne cos, co ma kolor osadu czynnego ;) zlap chociaz ksiaze (jesli brzydza Ciebie kursy szarlatanow) i przeczytaj chciaz pierwszy rozdzial.

a odpowiadajac na Twoje pytanie:
'To po co w ogóle się bawic w wizualizację czegoś, co i tak osiągniemy, bez uciekania się do magicznej metody podswiadomości?'

dla zwiekszenia efektywnosci. wiesz, jak wyobrazisz sobie ladna panne to nie sprawisz, ze znajdzie sie po chwili pod Twoim biurkiem, ale latwiej bedzie ja wylapac w tlumie. do mozgu trafia ponad miliard bodzcow na minute, a Ty swiadomy jestes jedynie 2-3 w jednej chwili. dlaczego wlasne tych?

zbierz troche wiecej informacji, poprobuj, pogadamy ponownie.

11.04.2007
15:52
[66]

cioruss [ oko cyklopa ]

Andrzej Lepparkour -> zgraj sobie dokument pt: What.the.Bleep.do.We.Know.Quantum.Edition. uwazaj, bo to zajmuje ok 6bg i trwa kilka ladnych godzin. przydalaby sie rowniez podstawowa wiedza z dziedziny fizyki klasycznej i kwantowej. zobaczysz, ze 'wyprzedzanie zdarzen' o ktorych mowa powyzej to cos wiecej jak urojenia. nawet naukowcy maja z tym problemy, bo pewne eksperymenty fizyczne daja rezultaty jeszcze przed ich rozpoczeciem (a juz po zdefiniowaniu).

11.04.2007
15:56
smile
[67]

krooliq3 [ Lucid Dreamer ]

Tak czytam ten wątek od początku do końca i jakiś osobnik o nicku "ssaq" nazwał świadome sny pierdołami... Mylisz się chłopcze i to bardzo.

11.04.2007
16:16
smile
[68]

slowik [ NightInGale ]

cioruss===>moglbys rozwinac te "nawet naukowcy maja z tym problemy, bo pewne eksperymenty fizyczne daja rezultaty jeszcze przed ich rozpoczeciem" ?

11.04.2007
17:09
[69]

cioruss [ oko cyklopa ]

slowik -> nie chcialbym tutaj wchodzic w detale, poniewaz moja edukacja w dziedzinie fizyki kwantowej zakonczyla sie przed paroma laty i opawiam sie, ze kazde podkniecie zostanie uzyte do podwazenia calego tematu. podepre sie jednak wspomnianym dokumentem, polecam - tam czesto pojawiaja sie ciekawe przypadki, nie tylko z dziedziny fizyki:

np. takie, w ktorym bezposrdednie stymulowanie obszarow mozgu odpowiedzialbych za dotyk palca, a nastepnie samych palcow wskazuje opoznienia w reakcji u czlowiekwa w przypadku.. pierwszym.

11.04.2007
17:12
[70]

Virus_Man [ Crysis ]

bardzo ciekawa rzecz skad to wiesz

11.04.2007
17:15
[71]

cioruss [ oko cyklopa ]

krooliq3 -> nie przeskoczysz waskiego horyzontu. Czytajac jakis czas temu autobiografie Richarda Feynmana (kazdy student polibudy go zna, jego podreczniki sa slynne, a tak w ogle to pracowal przy projekcie manhatan i byl tworca termodynamiki kwantowej, za co dostal nobla) dowiedzialem sie, ze mocno eksperymentowal ze swiadomym snem i kilkoma innymi rzeczami w tym duchu. sam Faynman twierdzil, ze pomogly mu one w rozwinieciu bardzo trudnych problemow naukowych.

11.04.2007
17:17
[72]

cioruss [ oko cyklopa ]

Virus_Man -> post 66 sie klania ;)

11.04.2007
19:32
[73]

slowik [ NightInGale ]

cioruss===>to akurat co zadales mnie zbytnio nie dziwi ... i nic nadzwyczajnego w tym nie widze

znam moc nlp i pierdolami tego nazwac nie moge jednak bledna interpretacja faktow skrzywia obraz rzeczywistosci ...

podpieranie sie tego typu argumentami jest rownoznaczne z podpieraniem walacej sie sciany sprochniala deska...

co do ld ciekawa to rzecz czasami sie zdarza jednak nie przywiazuje do tego wiekszej uwagi

11.04.2007
19:51
smile
[74]

Vistorante [ teh_pwnerer ]

Nie twierdzę, że NLP to gówno, wszak pozwala na częsty seks różnym niedorozwojom fizycznym jak DavidX, wierzę w potęgę podświadomości, ale bez przegięć :D

Coś ci się pomyliło. Sprawdź co napisałeś i zwizualizuj sobie siebie jako kretyna.

11.04.2007
20:02
[75]

Yoghurt [ Legend ]

Ciorrus-> nie posiadasz wiedzy praktycznej ani nawet teoretycznej z zakresu wiadomosci o ktorych sie wypowiadasz (ja wciaz o tym NLP).

Skąd ta pewność?

zlap chociaz ksiaze (jesli brzydza Ciebie kursy szarlatanow) i przeczytaj chciaz pierwszy rozdzial.

A są obrazki?

wiesz, jak wyobrazisz sobie ladna panne to nie sprawisz, ze znajdzie sie po chwili pod Twoim biurkiem, ale latwiej bedzie ja wylapac w tlumie.

Takie tłumy pasztetów chodza po ulicy, że do wypatrzenia ładnej panny nie potrzeba supermocy, NLP ani lornetki.

a Ty swiadomy jestes jedynie 2-3 w jednej chwili. dlaczego wlasne tych?


Skupiam sie tylko na bodźcach waznych dla mnie w danej chwili- gdy coś śmierdzi, staram sie zlokalizowac przyczynę i najlepszy sposób ucieczki, gdy widze nadobną dziewoję, wzrok ogniskuje na niej, gdy piję piwo w towarzystwie, nie skupiam sie na samym piwie, a na konwersacji, kolejne łyki sa wykonywane machinalnie. I tak dalej. Nie potrzebuje do zycia tysięcy zbędnych informacji na raz, jeśli mam na coś ochotę, to po prostu to robię, reszta mało mnie obchodzi. I jestem równie szczesliwy (jesli nie bardziej) jak ludzie, którzy biora głebokie wdechy, zamykają oczy i wizualizują sobie brak korków w centrum warszawy o 7 rano, zamiast po prostu spojrzeć na mapę i znaleźć skrót albo skorzystać ze znanych sobie objazdów.

11.04.2007
20:10
smile
[76]

.coma. [ Pretorianin ]

ssaq--> raz udało mi sie miec świadomy sen (co ciekawsze przez jakiś miesiąc katowałam sie sposobami na otrzymanie czegos takiego, i jak dałam sobie z tym spokuj to po jakis 2 tygodniach przyszedł bez żadnych wysiłków z mojej strony), niestety byłam tak zszokowana tym ze śnie i o tym wiem, ze nie wykorzystałam tego do końca, i zrobiłam w tym śnie bardzo idotyczna rzecz po której zarz sie obudzilam) a jakoś mam klamki w drzwiach i jak patrze przez okno to krat nie widze, wiec to chyba nie psychiatryk ;)

11.04.2007
20:20
[77]

krooliq3 [ Lucid Dreamer ]

.coma. >> Mi się udało nawet 3 razy ale były bardzo krótkie nad czym ubolewam. A co do wywodu ssaq'a to ja w psychiatryku też nie przebywam...

11.04.2007
20:26
[78]

.coma. [ Pretorianin ]

krooliq3--> a robiłes cos żeby wróciły, bo ja pzrestałam myslec o tych zegrach i innych duperelach i czekam wytrwale ale po raz 2 jakos niechce sam z siebie przyjść :/

11.04.2007
21:03
smile
[79]

chaber van dall [ Konsul ]

Wszystkich zwolenników przedstawionych w tym wątku "teorii" zachęcam do umówienia się na spotkanie z tym panem:

Sława i bogactwo czekają!

11.04.2007
21:18
smile
[80]

Vistorante [ teh_pwnerer ]

chaber van dall -

Pozdro

11.04.2007
21:21
[81]

krooliq3 [ Lucid Dreamer ]

coma >> Właśnie ostatnio strasznie zaniedbałem ćwiczenia (np. dziennik snów w którym już od dwóch tygodni nic nie napisałem z lenistwa) i dlatego narazie nie wracają. Ale teraz mam zamiar jakoś sie zmobilizować i wkrótce napewno się uda :)

11.04.2007
21:27
smile
[82]

MartiniBianco [ dobry Bajer ]

nie czytałem wszystkich postów, ale ci co wierzą że mogą ŚWIADOMIE sterować podświadomością ,napewno też wierzą ,że zielone ludziki odwiedzają ziemię,powodzenia w życiu!!! jestem "pewny" też że książka pana Josepha Murphy'ego osiągneła sukces dzięki temu że autor nasterował swoją podświadomość żeby tak było ;))),lub ewentualnie (w co osobiście szczerze wierzę) zdawał sobie sprawę że na świecie roi się od głupich i naiwnych ludzi którzy ją kupią i uwierzą,a on sam osiągnie zamierzony cel czyli zarobi kasę

11.04.2007
21:48
[83]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

MartiniBainco --> Dobra to idź już sobie...

Też wszystkiego nie czytałem lecz pójdę o krok dalej. Mowa o świadomości a więc sny (zresztą pierwsza myśl jaka mnie naszła po przeczytaniu tytułu wątku ...)

Kto się bawił w to - kto wie cokolwiek na ten temat ten wie, ze świadomość człowieka jak i jego sny są czymś niezbadanym i nie dającym się zamknąć w naukowych ramach.

A więc - książkę przeczytam. Tylko ją dorwę. można ją gdzieś dostać np. na "wiatracznej"?

11.04.2007
21:55
[84]

krooliq3 [ Lucid Dreamer ]

Zax >> Zupełnie o tym samym pomyślałem po przeczytaniu tytułu wątku :) No właśnie podświadomość i sny nie są do końca zbadane i chyba nigdy nie będą. Zresztą nie wszystko trzeba sprowadzać do nauki. Niektórych rzeczy trzeba po prostu spróbować i przekonać się na własnej skórze czy to "pierdoły" czy może jednak prawda. Mówię to głównie pod kątem świadomych snów.

11.04.2007
21:57
[85]

MartiniBianco [ dobry Bajer ]

Zax_Na_Max--świadomość człowieka jak i jego sny są czymś niezbadanym i nie dającym się zamknąć w naukowych ramach.

tiaa widzę że się znasz na rzeczy ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))błahahahha

Dobra to idź już sobie...

no po twojej wypowiedzi wnioskuję że jesteś jednak taki jak ci których opisałem tzn którzy wierzą w te rzeczy i to po przeczytaniu AŻ jednej książki na ten temat :))))wiedzą wszystko

Mowa o świadomości a więc sny

aha! hmm!

sny są stanem świadomości??? czy może jednak PODświadomości (taka mała zagadka :czy sny są przed czy po stanie gamma??) DZIECI NIE PRÓBUJCIE TEGO W DOMU!!!

11.04.2007
22:05
[86]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

MartiniBianco --> sny są stanem świadomości??? czy może jednak PODświadomości (taka mała zagadka :czy sny są przed czy po stanie gamma??) DZIECI NIE PRÓBUJCIE TEGO W DOMU!!

Tak sny są stanem odmiennej świadomości i można uzyskać pełną choć chwilową kontrolę nad tym stanem umysłu. Jak potrzebuje doktorku potwierdzenia to tutaj na forum zgłoś się do użytkownika, który dyryguję wątkiem "Sny świadome i nie świadome podróże poza ciałem etc."

no po twojej wypowiedzi wnioskuję że jesteś jednak taki jak ci których opisałem tzn którzy wierzą w te rzeczy i to po przeczytaniu AŻ jednej książki na ten temat :))))wiedzą wszystko

Ty nie przeczytałeś żadnej i się mądrzysz ... Nie bądź śmieszny. Poza tym "wierze" w te rzeczy, ponieważ sam tego próbowałem. Nie mówię tutaj o "prawie przyciągania" lecz o snach o których wspomniałem BO DO TEGO ODNOSIŁ SIĘ CAŁY MÓJ POST oprócz "A więc - książkę przeczytam" ... To taka mała wskazówka dla Ciebie.

Zadowolony? Wiem jeszcze, że Ty wielki uczony nie interesujesz się takimi głupotami ale jakbyś kiedyś chciał to zajrzyj do wątku na forum lub na www.pozacialem.be

11.04.2007
22:19
[87]

MartiniBianco [ dobry Bajer ]

"Sny świadome i nie świadome podróże poza ciałem etc."

wpisałem w wyszukiwarce ale nie znalazło takiego tematu,mógłbyś podać linka?

Tak na marginesie to trochę czytałem na ten temat,chodziłem na kursy kształtowania podświadomości np.Silvy

można uzyskać pełną choć chwilową kontrolę nad tym stanem umysłu.

całkowicie się zgadzam bo nieraz "świadomie" latałem w snach i co najdziwniejsze jak później obejrzałem zdjęcia mojego miasta z lotu ptaka to były podobne do tych które widziałem w snach,ale to wszystko ma się nijak do ogólnego tematu...po prostu nie można w ten sposób sterować swoim życiem ,przyszłością,bo gdyby można było to nie sądzisz, że byłoby więcej milionerów?? (z wszystkich pragnień to stoi od zawsze na pierwszym miejscu)

11.04.2007
22:21
[88]

krooliq3 [ Lucid Dreamer ]

Martini >> https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5210129

11.04.2007
22:29
smile
[89]

MartiniBianco [ dobry Bajer ]

ooo dzięki krooliq3

11.04.2007
22:35
smile
[90]

Vistorante [ teh_pwnerer ]

Tak na marginesie to trochę czytałem na ten temat,chodziłem na kursy kształtowania podświadomości np.Silvy

Byłeś na silvie i takie bzdury pieprzysz? Podaj nazwisko swojego instruktora żebym wiedział kogo unikac.

11.04.2007
22:48
[91]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

Martini --> Nie wypowiadałem się na temat wątku jak zauważyłeś. Wypowiadałem się OGÓLNIE o podświadomości na przykładzie i doświadczeniu zebranym przy obcowaniu z świadomymi snami...

Dlatego nie rozumiałem czemu mnie zaatakowałeś :P Ale jak widać zgadzamy się w ostatecznej kwestii więc ... cóż.

Pozdrawiam.

11.04.2007
22:49
[92]

MartiniBianco [ dobry Bajer ]

Vistorante---sratytaty ,to było ponad dziesięć lat temu niepamiętam

być może tobie udało się wykryć na co dana osoba jest chora mając do dyspozycji dane typu :kolor włosów,wzrost i wiek,a może na końcowym kursie jak miałeś wizualizcję swojego ciała to widzałeś czarne narządy,czyli te które są chore?? O ile wogóle wiesz na czym polegał kurs Silvy bo tak jak napisałem:po prostu nie można w ten sposób sterować swoim życiem ,przyszłością więc nie wydaje mi się bym :Byłeś na silvie i takie bzdury pieprzysz no chyba że chodzi tobie o trik ze szklanką wody,którą wypijasz do połowy i w tym czasie myślisz "kiedy wypiję tą szklankę wody to spełni się to o czym myślę" a rano dopijasz resztę,więc co tu jest bzdurą?? ludzie którzy uczęszczali na takie kursy wcale nie radzą sobie w życiu lepiej niż inni


Zax_Na_Max--nie atakuję, to mój specyficzny sposób zmuszania ludzi do dyskusji

pozdrawiam

11.04.2007
23:17
[93]

PatriciusG. [ Legend ]

Fajnie, gdyby to działało...

W sumie, można spróbowac - nothing to lose...

ale jakie są główne zasady. Po prostu 'Chce, zeby mi się trafiły fajne pytania jutro na geografi' i pyk cyk - prosze, mamy?

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.