
szaszłyka? [ Prawdziwy Kibic ]
Prawie 4000 gier na serwisie gry-online.pl
Tak to już prawie 4tys gier na GOLu to chyba rekord gier na jakiej kol wiek stronce z grami :)
Pamiętam jak się tu zarejestrowałem było prawie 3tys gier :)
Oby do 10000
Behemoth [ Ayrton Senna ]
Chodzi Ci o encyklopedię?
Może być tam nawet milion gier. Co z tego skoro nie ma Dinka Smallwooda :)
szaszłyka? [ Prawdziwy Kibic ]
Chodzi mi o gry online :))

Stranger [Gry-OnLine] [ Metallicar ]
4000? W encyklopedii jest ponad 9000 gier.

Loon [ Panicz ]
Co z tego, skoro, jak ktoś wspomniał, nie ma Dinka Smallwooda? Wstydzilibyście się...
Behemoth [ Ayrton Senna ]
Nie ktoś Loonik tylko Behemoth.
Dink Smallwood to legenda. Powinna się tutaj znaleźć ;)
dr. Acula [ Under cover of darkness ]
"to chyba rekord gier na jakiej kol wiek stronce z grami :) "
Nie zapominaj, że GOL to małe pierdnięcie w porównaniu do amerykańskich serwisów o grach.

Loon [ Panicz ]
Behemoth - a Ty sie smiejesz, a to jest jedna z nielicznych gier, ktore kilka razy przeszedłem od A do Z, z wszystkimi mozliwymy ekstrasami xD.

kraju92 [ Kenpachi ]
Czy są jakieś jakieś statystyki które można zobaczyć na gry-online.pl?
Behemoth [ Ayrton Senna ]
Nie, ja poważnie mówię :)
Miałem ją w pełnej wersji z takiego pisma co już nie żyje IO/PC. Zagrywaliśmy w to z kumplem (Subby z forum) ile tylko mogliśmy. Też przeszedłem kilka razy. Momentami wesoła, momentami smutna, ale na pewno na swój sposób genialna gra :)
Że wspomnę choćby miasto gdzie czczono świętą kaczkę. Ideał po prostu. Albo gdy się zaczynało grę początkowo nie mogłeś tej małej niebieskiej bakterii pokonać, a później po jednym strzale padała... a jak się pojawiła "matka" czyli gigantyczna duża niebieska bakteria... no paaanie....
Ostatni etap trudny, ale fajnie zrobiony, taki "rachunek sumienia" i jak Cię zabili "żal za grzechy" :P
W sumie Dink Smallwood to takie action/adventure RPG :P
Behemoth [ Ayrton Senna ]
No i te bakterie. My je nazywaliśmy z kumplem "pantofelkami" :))
Behemoth [ Ayrton Senna ]
Matka "pantofelków" :P

Loon [ Panicz ]
Taaa... ja na nie mowilem stonogi ;).
Ale gra sama w sobie przecudna byla, wlasnie takie typowe from zero to hero. Maksymalnie kiczowato zrealizowana (nie umywala sie do królujących wówczas RPG'ów typu Baldur), ale jak wciągała... ;)
Najbardziej to podobało mi się to expowanie, m.in. atak na fortecę goblinów... no generalnie cud, miód, orzeszki. Ostatni etap to już troche przesada byla, ale w sumie znośne.
No i niezbyt rozumiem kim był boss - czy to było foto jakiegoś z twórców gry? :)