GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dziewczyna.

03.04.2007
19:58
[1]

Saluteer [ Generaďż˝ ]

Dziewczyna.

Jestem z dziewczyna od tygodnia. Postanowilismy isc do kina. Przed kasa mam naszykowane 15 zł i czekam a ona nawet portfela nie wyciaga. Oczywiscie wybrnalem z tego zaplacilem karta i nawet nie wyciagalem 15 zł, uwazam to jednak za nie w porzadku zachowanie - przyjelo sie ze facet placi, ale tylko na etapie poznawania. Stawialem wszystko co mozna... a teraz skoro razem jestesmy mysle ze kazdy powinien placic za siebie, ja nie zarabiam i co teraz bede w wieku 20 lat kupowal jej wszystko? Nie rozmawialem z nia o tym, nie chce jej urazic bo jest wrazliwa. Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie?

03.04.2007
20:00
[2]

Garbizaur [ Legend ]

Mimo wszystko warto o tym porozmawiać. Przecież jesteście ze sobą od tygodnia - żadna strata jak się obrazi, nie? :)

03.04.2007
20:00
[3]

jewbacca [ Pretorianin ]

spoko - w końcu sobie odbijesz w naturze

03.04.2007
20:01
[4]

Drackula [ Bloody Rider ]

Szybko wamten etap poznawania minal :) niezly lol, narazie to jeszcze o nia sie starasz

03.04.2007
20:01
[5]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Hmm... ja np płace za bilety do kina bo to ja ją zapraszam... ale np za wszelkie koncerty czy inne imprezy to każde za siebie.

03.04.2007
20:02
[6]

Saluteer [ Generaďż˝ ]

Przecież jesteście ze sobą od tygodnia - żadna strata jak się obrazi, nie? :)

racja


Szybko wamten etap poznawania minal :) niezly lol, narazie to jeszcze o nia sie starasz


miesiac zabiegalem o jej wzgledy, a jestem z nia tydzien.

03.04.2007
20:03
[7]

Lysack [ Latino Lover ]

dokładnie tak jak Xaar:) jak ja zapraszam to płacę:) jak jedynie proponuję to każde za siebie:)

03.04.2007
20:05
smile
[8]

szczerbaty [ Pretorianin ]

A ja zawsze place za siebie i za nia ^^ Mam poczucie obowiazku :P (wiem, to glupio brzmi)

03.04.2007
20:05
[9]

Saluteer [ Generaďż˝ ]

Lysack ---> ciekawe czym sie rozni zaproszenie od propozycji. W obu przypadkach to wychodzi od Ciebie.

"Moze pojdziemy do kina?" nie brzmi jak propozycja?
"Zapraszam Cie do kina" nie brzmi jak propozycja?

03.04.2007
20:08
smile
[10]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Może z tym kinem to jest tak, że ja po prostu kompletnie nie trafiam w jej gust (raz mi się tylko udało, a znamy się 3 lata :P) i zazwyczaj ona śpi a ja z zaciekawieniem oglądam film - dlatego za nią płacę ;)

03.04.2007
20:09
[11]

Lysack [ Latino Lover ]

jak mówię " może pójdziemy" jest to równoznaczne z "płacimy"
jak mówię "pójdziesz ze mną" to znaczy "zapłacę za ciebie"

są to dwa różne pojęcia:)

03.04.2007
20:11
[12]

mikmac [ Senator ]

20 lat? Stary szczeniak jeszcze jestes, podrosniesz to zrozumiesz, ze kobitki kosztuja, duzo :) Na razie kwiatek czy kino, pozniej wypad do Egiptu czy Maledivy... tak to jest. Niby pracuja, zarabiaja, ale przeciez maja swoje potrzeby nie? ;)

joke on:

zapraszasz kobitke na kolacje w wiadomym celu:
bukiet kwiatkow po taniosci - 50
kolacja za dwie osoby w romantycznej knajpce - 100-150
taxi do domu, bo popiliscie winko - 40
winiaczek NIE marki "wino" w domu na rozluznienie - 50
olejki eteryczne, swiece, zapachy - powiedzmy 30

Jak dobrze wszystko wyjdzie, nie dostanie bolu glowy i ty nigdzie w tym przestawieniu sie nie potkniesz to popukasz godzinke. Bedzie cie to kosztowac circa ~300 PLN ;)

Bierzesz kobitke "lekkich obyczajow" na godzinke za 200 (nie wiem ile, strzelam) popukasz na pewno, jeszcze lodzik na rozgrzewke.

I jak tu mowic, ze sex nie kosztuje ;)

joke off

Wracajac do tematu: przyzwyczajaj sie przyzwyczaj.. :)

03.04.2007
20:19
[13]

Behemoth [ Ayrton Senna ]

Jestem z kobietką od trzech miesięcy (znamy się dłużej). Oboje studiujemy, ale ja nie dopuściłbym do tego żeby ona za coś płaciła gdy ze mną się gdzieś wybiera. Nie chodzi o to ile pieniędzy mam, a ile ona ma. Po prostu gdy idę ze swoją dziewczyną do kina, do kawiarni lub na koncert itd. to ja płacę mimo, że ona parę razy mówiła, że zapłaci za siebie (ze dwa razy nie dała mi wyjścia, ale to inna historia :PP). Rozmawialiśmy o tym. Pieniądze nie są istotne. Beznadziejnie bym się czuł gdyby ona w takim miejscu jak np. kino musiała za coś płacić będąc tam ze mną.

Co innego jakieś tak koleżanki z uczelni. Wtedy każdy sobie.


Saluteer --> ciepło się robi. Jak nie chcesz powiedzieć jej żeby gdy idziecie razem do kina ona płaciła za siebie to unikaj takich miejsc i zabieraj dziewczynę do parku, do domu, albo w inne miejsca w których nie musisz wydawać oszczędności życia.

03.04.2007
20:22
smile
[14]

kasztaneczuszek® [ mówi się trudno ]

mam tak samo jak Behemoth

03.04.2007
20:22
smile
[15]

_bubba_ [ Evil Genius ]

Musisz odrozniac haslo "czy chciałabyś wybrać się ze mną do kina" od "zapraszam Cie do kina" ;)

Najlepiej omowic ta kwestie jak najwczesniej, najlepiej w trakcie ustalania terminu itd.

wprawdzie moja grupa targetowa sie roznie od Twojej o 5 lat, ale to chyba podobnie dziala, nie? ;)

03.04.2007
20:25
[16]

czekers [ make love not war ]

Aj, wy materialiści...

03.04.2007
20:30
[17]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Jestem z dziewczyna od tygodnia.

A czy mógłbyś podać dokładną godzinę rozpoczęcia "bycia z nią"? Bo bardzo mnie to ciekawi :) (najlepiej gdyby to był czas GMT wg zegara atomowego w Greenwich)

miesiac zabiegalem o jej wzgledy

Szybki jesteś :o

przyjelo sie ze facet placi, ale tylko na etapie poznawania

Zabawne. Wydawało mi się, że wprost przeciwnie - jak dziewczynę poznajesz to jest "tylko koleżanka" więc logiczne że każdy płaci za siebie, a płacimy dopiero za "partnera" :)

w wieku 20 lat

Jakoś stoi mi to w sprzeczności z Twoimi wypowiedziami i zachowaniem - nie wiem czemu ;)

03.04.2007
20:33
smile
[18]

djforever [ Prison Break 3 ]

15 zł na dziewczyne żałować......

03.04.2007
20:39
[19]

Drackula [ Bloody Rider ]

mikamc---> on 15 zlociszy zaluje a ty mu takimi przykladami strzelasz. Jakby to wygladalo jakby za panienke placil monetami :p

04.04.2007
10:06
[20]

kocher [ Konsul ]

W Polsce to normalne, że chłopak opiekuje się swoją dziewczyną. Tacy jesteśmy My Polacy! Mam nadzieję, że następnym razem też zapłacisz nie tylko za kino, ale i za prażoną kukurydzę. Anglosasom daleko do naszego szacunku wobec płci pięknej.

04.04.2007
10:11
smile
[21]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ja z moją dziewczyną dzielimy się wydatkami po równo, a co :D Owszem, zdarza się ze ją zapraszam do knajpy i do kina to płacę, ale jeśli po prostu mamy ochotę się gdzieś wyrwać to jakoś do głowy nam nie przyszło że jedna osoba miałaby placić za wszystko :)

04.04.2007
10:19
smile
[22]

pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]

u mnie jest tak ,ze kto ma ten placi albo ja albo moja dziewczyna

ps.szkoda ci 15 zl ....4 euro :D

04.04.2007
10:21
[23]

wi3dzmin [ Konsul ]

Nie musisz kupować wszystkiego, ale jak zapraszasz gdzieś dziewczynę, czy to do kina, czy na kolację, czy do kawiarni to dobre wychowanie wymaga, żeby za nią zapłacić, nawet jak jesteście razem dłużej... Po prostu na tym polega pewna szarmanckość. Ja jestem z dziewczyną ponad 3 lata, i praktycznie zawsze jak gdzieś wyłazimy to ja płacę... no taka kultura i nic się nie poradzi ;)

04.04.2007
10:30
[24]

hakirek [ Centurion ]

jestem z moja luba juz 14 miesiecy ;) i jak gdzies z nia ide to zawsze staram sie za nas oboje zaplacic;) oczywiscie w miare mozliwosci
tez nie pracuje mam 19 lat ale wole wydac 10-15zl w pizzeri czy w kinie na moja kobiete niz na jakies 3cie piwo z kumplami :) pantoflarz moze ze mnie...

04.04.2007
10:49
[25]

johny Rambo [ Chor��y ]

Powiedz że nie masz więcej kasy i już

04.04.2007
10:53
smile
[26]

Yo5H [ Jackpot! ]

Mi moja wszystko stawia - trzeba sie umiec ustawic w zyciu.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.