GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1535

29.03.2007
22:42
[1]

Meganelle [ Konsul ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1535

Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach...Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się nasza karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Na szczęście w końcu zwyciężył rozsądek oraz poczucie realizmu i ostatnio pełni rolę bardziej zgodną ze swoimi predyspozycjami. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-) Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe „Dziękuję” ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . „Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są.”

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6128491&N=1


29.03.2007
22:56
smile
[2]

pasterka [ Paranoid Android ]

zeby nie bylo: dalam Wam szanse: pierwsza! :-)

29.03.2007
23:40
smile
[3]

Deser [ neurodeser ]

Nie pomnik Misia Uszatka, lecz fontanna z figurką misia stanie w centrum Łodzi - tak zdecydował prezydent Jerzy Kropiwnicki.

Prezydent zgodził się na pomnik bohatera dobranocki, ale w formie fontanny. Pomysł zrealizuje Marek Pyka, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, który od kilku lat usiłuje z mozołem zrealizować projekt "Fontanny dla Łodzi".

Na pytanie, czy będzie to rodzaj pomnika Manneken Pis (Siusiającego Chłopca) z Brukseli, prezydent odpowiedział, że nie, bo Miś Uszatek w bajce nie siusiał, więc nie ma się do czego odnieść. Nie wiadomo jednak skąd się będzie lała woda misiowi, bo na razie nie ma projektu.


dziewionty :)

29.03.2007
23:46
smile
[4]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ide do roboty...

29.03.2007
23:48
smile
[5]

Deser [ neurodeser ]

ja wróciłem :)
Będę Cię łapać jakoś w łikenda.

30.03.2007
00:05
smile
[6]

Judith [ Senator ]

Deser - w imieniu Łodzi przepraszam za Kropka...

30.03.2007
00:40
smile
[7]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

jeszcze jeden taki pomysł i pewnie Kropka ktoś kropnie :]

30.03.2007
01:32
smile
[8]

Deser [ neurodeser ]

Mnie tam fontanna nie przeszkadza, nie ma się co przejmować. Rozbawiło mnie, że miś nie siusiał i teraz nie wiadomo, ma siusiać czy nie :)
Zastanawiam się tylko kiedy ktos wpadnie na pomysł zlustrowania misia. Bo to miś z czasów komuny i może donosił... ba, chyba nawet pamiętam, że na króliki (i to bliźniaki) raz doniósł. Diabli wiedzą czy nie szpiegował prosiaczka albo lalek. Może nawet lalki miały coś wspólnego z aborcją ? No i był tam z pewnością jeden taki gej, ksywki nie pamiętam. Pewnikiem paru forumowych bojowników z inszościami będzi znać. Oni są oblatani w zboczeniach :D

30.03.2007
03:16
smile
[9]

_Puszczyk_ [ Chor��y ]

Deseru - Rozbawiłeś mnie, aż mi z dzioba wypadło :-D

30.03.2007
05:54
smile
[10]

rothonu [ Konsul ]

Meghan, z cytadela musi sie jakos dac, ale ja nie moge sobie poprobowac. Robie te druga wersje, jeszcze glupsza bo zyje moze z minute :-))
(na mapie wyswietlaja mi sie oba questy, ale do cytadeli nie mam mistrza szeptow).

Czeeee! Piatek? A ja mam urlop, bleeeee. Co to za piatek, jak sie ma urlop, nie? :-)

30.03.2007
07:38
smile
[11]

rothonu [ Konsul ]

Dobra, rozwalilem to! Ale na expercie, czyli w przedziale pomiedzy 6-9 minut. Meghan, jakby co, to trzasniemy tam mastera, czyli <6 minut. Mam juz rozpracowane co i jak! :-)

30.03.2007
08:14
smile
[12]

marwijk [ Konsul ]

A ja mam z powodu nieobecności nauczyciela lekcje na godzinę 11.30. HA!

30.03.2007
10:19
[13]

Meganelle [ Konsul ]

rothonu, właśnie miałam Ci zaproponować, że jak już nas mocno zleją w mojej wersji, to może byśmy ciachnęli Twoją :) Ja bardzo chętnie, bo bez Ciebie albo innego z Margrid nie mam szans zrobić tej misji.

30.03.2007
10:48
smile
[14]

Widzący [ Legend ]

Cześć

Ciekawe kiedy zaczniecie bąkać o obowiązkowym abonamencie na działalność "misyjną"?

30.03.2007
10:51
smile
[15]

rothonu [ Konsul ]

To napisze tutaj o co lata.
Lokacja ma ksztalt wiatraka od wentylatora. Na koncu kazdego z ramion znajduje sie rozpadlina, z ktorej wylaza przerozne magiki i plugastwo. Broni jej tez jakis Szpon, ale ledwie na 24 lvl, wiec relatywnie latwy. Zabawa polega na tym, zeby wykosic wszystko z kazdego ramienia i postac troche, zeby sie czerwony pasek zmienil na niebieski!
W czym trudnosc, zapytasz? Otoz na srodku wiatraka jest taki murek, nazwany Oltarzem Lei, czy jak. Stwory nie moga go przejac. Przejmowanie widac na pasku, czym wiecej czerwonego, tym gorzej. Jak dojdzie do konca - zadanie do powtorki. Z ramion wylaza takie duchy, ktore maja za zadanie wylacznie zajmowac ta lokacje. Nie walczyc, tylko od razu tam isc i stac!
Zadania:
Ty z 3 heńkow bronisz srodka! Chocby nie wiem co, nie mozesz dopuscic do zajecia oltarza.
Ja z 3 heńkow likwiduje rozpadliny. Wracajac z jednej do drugiej przelotem bede Ci pomagal ciachac atakujacych centralny oltarz. Ale glownie koncentruje sie na rozwalaniu rozpadlin. Na kazda mam niecale 2 minuty.
Uwaga - po likwidacji pierwszej, a juz na pewno drugiej rozpadliny ilosc duchow chcacych zajac centralny oltarz bedzie mniejsza. W miare mozliwosci wspieraj mnie wtedy z drugiej linii swoim hitlerem.
Mesmera biore ja. Do tego wezme jednego woja i hitlera.
I oby nam sie! :-) 6 minut, i ani sekundy wiecej :-)

30.03.2007
11:18
smile
[16]

Widzący [ Legend ]

Ani chybi traficie na oficjalną listę sekt i zostaniecie wyklęci;-P

30.03.2007
11:32
[17]

Meganelle [ Konsul ]

rothon ---> Kurczaki, jak bym nie liczyła, będę miała 1 herosa za mało ;P Ale damy radę, o ile tylko moja derwiszka znowu nie straci głowy. Cóż poradzić, jak się tak kosą macha, to i o wypadek nietrudno :D

Widzący ---> *puk, puk* Czy nie chciałby Pan przeczytać takiej gazetki? Za darmo, dużo obrazków i mnóstwo ciekawych rzeczy w środku. Nie to, że namawiamy, ale można zaprenumerować, osób chętnych do dyskusji nie trzeba długo szukać - ot, choćby my. Bierze Pan? Koszty? Jakie koszty, same zyski dla duszy.

30.03.2007
11:37
smile
[18]

rothonu [ Konsul ]

Oczywiscie zamiast henkow w pierwszej kolejnosci bohatery, jezeli pasuja rodzajowo :-)

30.03.2007
11:41
smile
[19]

TrzyKawki [ smok trojański ]



No, to juz wiem kto jest winny wszelkim moim niepowodzeniom jako jednostki i obywatela. Żydowscy i masońscy bajkopisarze, którzy zatruli mój umysł poczuciem winy i niższości.
LPR zaczyna być śmieszniejsza niż dowcipy o niej, co, wg ekspertów stanowi poważne zagrożenie dla rzeczywistości. Jeszcze trochę i nastapi kolaps, a nasz Wszechświat zniknie.

30.03.2007
11:58
smile
[20]

rothonu [ Konsul ]

Meghan, fajny, nie? :-) -->

30.03.2007
12:05
[21]

Meganelle [ Konsul ]

Kawek, mały hint - Odra, z której to pochodzi, jest miesięcznikiem, a pierwszy kwietnia tuż, tuż :D Brak Kaczki dziwaczki w tajnym dokumencie jest najlepszym dowodem, takiego argumentu nie dałoby rady pominąć. A punkt 6. załatwia ostatecznie kategorię.
Co jest straszne w tym wszystkim, to to, że mimo swej kuriozalności i śmieszności, nie ma zbyt wielu powodów, by nie brać go serio - żadna głupota nie wydaje się niemożliwa.


rothon ---> Oczywiście, że herosy, problem w tym, że limit 3 to o 1 za mało w moim przypadku...

[edit] fajny, fajny, ale w sumie w wielu miejscach takie są

30.03.2007
12:05
smile
[22]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Macie rację, Widzący. To jest sekta. Niczym nie da się ich wytrącić z równowagi. Ni powagą, ni żartem, ni polityczną prowokacją. Są zgubieni.

Edit: A jednak! :-D

Edit2: Meganelle - żart o Brzechwie i Kaczce Dziwaczce krąży od kilku tygodni już. Ale gratuluję obywatelskiej czujności :-)))

30.03.2007
12:08
smile
[23]

rothonu [ Konsul ]

Maghan--> Dlaczego?
Przeciez nie polece tluc stada magikow majac 2 do pomocy?

Mniejsze sa!

30.03.2007
12:24
smile
[24]

Meganelle [ Konsul ]

Kawek ---> Od kilku tygodni? Ja od wielu tygodni nie pamiętam już, kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym, skojarzenie jest aż nazbyt oczywiste i wałkowane wciąż i wciąż na wiele sposobów.

rothon ---> Aaaaa, hmmmm, aż się przejdę i popatrzę w kilku miejscach :) Że duży, to fakt. Na przyszłość w celu lepszego kadrowania proponuję wyłączyć tzw. międzymordzie za pomocą klawiszy Ctrl + Shift + H, ładne landszafciki można wtedy wyprodukować, jak np. ten obok:

30.03.2007
12:38
smile
[25]

rothonu [ Konsul ]

Tylko ze bez, jak to mowisz, miedzymordzia, stracilbym porownanie wielkosci, a o to w gruncie rzeczy chodzilo. Nie o landszaft, a o wielkosc :-)

30.03.2007
12:42
[26]

Meganelle [ Konsul ]

Ej no, rothonu, Ty jako Ty nie znikasz razem z międzymordziem :) Ja po prostu zastosowałam oba rodzaje zniknięcia :)

30.03.2007
12:50
smile
[27]

rothonu [ Konsul ]

Pfff... *smiech*
Nic nie kumam :-D

Dobra, dajmy basty. Lepiej knuj jak obronic oltarz z 3 do pomocy! :-))

30.03.2007
13:26
smile
[28]

Widzący [ Legend ]

Eeee.. tam, Meganella odpowiada Ci wyłącznie żeby podtrzymać ułudę matrixa nim połączy się z prawdziwą rzeczywistością gildłorsów;)

Ludzie w szponach sekty, macie u mnie paciorek w Waszej intencji, może wysłuchają go bogowie w jakich wierzycie.

30.03.2007
17:41
smile
[29]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Urzędnik to potęga...
Z powodu braku miejsca na stemple w dowodzie rejestracyjmym samochodu, udałem sie do własciwego terenowo urzedu komunikacji. Odstałem jak przystało na europejczyka zrzeszonego w unii 1,5 godziny i stanąłem przed obliczem urzednika. Wyłuszczyłem sprawe i usłyszałem
- tablice...
- ???
- umyte tablice rejestracyjne, prosze zdjąc z samochodu i mi dostarczyć.

Nie zdążyłem bo urząd zamykali za 15 minut.

Następny dzień.
Z umytymi tablicami rejestracyjnymi odstałem 2 godziny w kolejce i stanąłem przed obliczem urzędnika.
- dowód osobisty, to wypełnić i zapłacić w kasie ( na górze) 73 PLN
Na moich tablicach rejestracyjnych panienka przykleiła naklejki a ja popędziłem do kasy zapłacić.
Wracam, na szczeście juz bez kolejki a urzędnik wręcza mi zastępczy dowód rejestracyjny i z usmiechem informuje.
-Przyjdż pan za trzy tygodnie a nowy dowód będzie juz u nas w urzędzie czekał do odbioru.

Czyli jeszcze raz będę stał w kolejce... Chyba juz bez umytych tablic i chyba nie każą płacić...?
Zobaczymy.

Jedynym pozytywnym akcentem był wzrok ludzi stojących cierpliwie w kolejce.
Oni mi zazdroscili, bo juz załatwiłem !!!

30.03.2007
18:00
[30]

Soulcatcher [ Admin ]

Gilmar ---> przerejestrowanie samochodu zajeło mi ostatnio 15 minut z czego 10 minut trwało przyklejanie naklejek na tablice w czasie to których wyrobiłem sobie nwy dowód osobisty.

30.03.2007
18:35
smile
[31]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Cóż, co region to inaczej. Gdy składałem wniosek o nowy dowód, to po wybraniu numerka z automatu czekałem wszystkiego kilkanaście sekund do okienka. Inna rzecz, że gdybym nie wypytał sympatycznego człowieka w informacji, to stałbym jak ten kołek w kasie co najmniej pół godziny. Ale dwie sale dalej kasa była nieoblężona. Ale najbardziej rozbawiła mnie nieśmiała prośba urzędniczki o książeczkę wojskową. Gdy już ją wygrzebałem (dziwnym trafem akurat mialem przy sobie), a ona obejrzała każdą stronniczkę, wyrazilem zdziwienie do czego jej to potrzebne, bo takich informacji w dowodzie się nie umieszcza.
"Bo my musimy mieć informację o pana stosunku do służby wojskowej" - odpowiedziała. "Wyjątkowo negatywny mam, wystarczyło zapytać".
Lekko zażenowana zapytała mnie wtedy jeszcze, czy mi się stan cywilny nie zmienił. Nie. Ale i tak na nowy dowód muszę czekać miesiąc.

30.03.2007
18:50
smile
[32]

Gilmar [ Easy Rider ]

Soulcatcher ------> Z tego wynika, że Kraków juz w Europie a Warszawa jeszcze nie...
A moze trzeba mieć tzw fart...?

30.03.2007
20:26
smile
[33]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

nie "posmarujesz" nie pojedziesz :)

31.03.2007
01:33
smile
[34]

Deser [ neurodeser ]

Moje ostanie zmiany dokumentów skonczyły się rożnie :) Po cholere kupowałem inne mieszkanie ?

Dowód musiałem podejść dwa razy, bo miałem zdjęcie to samo co rok wcześniej, a takie nie mogą być :) Prawo jazdy olałem bo też to samo zdjecie :) Będę się tłumaczył brakiem środków i poproszę o dofinansowanie Unię albo podam ich od razu do trybunału :)

Za drugom razom już sie udało. Tez nauczylem sie omijac kolejke do kasy na parterze :) Na piętrze max dwie osoby, a na parterze 30 :D

Tym sposobem mam dwa dowody osobiste na rózne adresy :)

Kawek - wieczór filmowy dzisiaj ok 20.30 :) (rezerwuje czas bysmy się zrobili ;) Tak poza tym Modliszka o Ciebie pytała :D

31.03.2007
01:38
smile
[35]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Deser, łosiu, nie mogłeś dać mi znać, że tam jesteś? :-D

A Modli coś chciała konkretnego czy tak z czystej sympatii? :-D

31.03.2007
01:39
smile
[36]

Deser [ neurodeser ]

Z czystej sympatii :) Powiedziałem, że chorujesz. Udawaj teraz :D

edit: i takie tam "publiciti" Ci robiłem :) Pozytywne of course :P

31.03.2007
01:49
smile
[37]

Deser [ neurodeser ]

Piłem piwo z wynalazkami... tfu, tfu, tfu (znaczy było świetne :)) Podejrzewam litewski wynalazek (Paweł twierdzi, że mazurski), rodzynki w spirycie. Ssasz taką rodzynkę rurką i wydobywasz. Łapiesz w paluchy i zjadasz :) Potem mozna pic normalnie. Ja tego cholerstwa z pięć złapałem :D

31.03.2007
01:59
smile
[38]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Tak, tak, jeszcze się pochwal :-p A ja tu o suchym pysku :/
I nie muszę udawać, bo od tygodnia chlebek z masełkiem wcinam jedynie :-D Tam bym poszedł towarzysko, ostatnio wpadałem na herbatę :-D
Publicity ? :-O Ojacię, dzięki :-D

31.03.2007
02:03
smile
[39]

Deser [ neurodeser ]

yyyyyy, a czym ?

Panie Kochany, pan mię tego Ostatniego Smoka i inne pryztargaj. I te swoje też :) Nikomu nic nie powiem :) Kupić piwo ? :D

31.03.2007
02:15
smile
[40]

Gilmar [ Easy Rider ]

Specjalnie dla Meg ----->

Tak wygląda Gilmar w GW... ???

Dobranoc.

31.03.2007
04:26
smile
[41]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

tańczymy z Lechem :)

31.03.2007
04:30
smile
[42]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

a tu wszystkie fotki z tanca (prawie) synchronicznego :P

31.03.2007
15:53
smile
[43]

Deser [ neurodeser ]

W nocy zostały zmienione nazwy kilkunastu ulic w centrum Wrocławia. Grupa nieznanych sprawców wystosowała odezwę, że jest to protest przeciwko fali kradzieży figurek krasnali, ustawionych na Starym Mieście - informuje wrocławskie radio RAM
Mieszkańcy budynków przy ulicach Kazimierza Wielkiego, Kościuszki czy Odrzańskiej ze zdziwieniem zobaczyli nowe tabliczki z nazwami Sierotki Marysi, Lodów Waniliowych czy Kaczora Donalda.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi straż miejska.

Do redakcji wrocławskiego Radia RAM trafił list podpisany przez tajemnicze, Międzynarodowe Stowarzyszenie Obrony Praw Krasnoludkowych - mówi Tomasz Duda, szef programowy stacji. Z oświadczenia wynika, że akcja jest protestem przeciw nagminnym kradzieżom figurek krasnoludków, które stoją w centrum Wrocławia.

"My Krasnoludki będziemy zmieniać nazwy ulic tak długo, jak długo będzie dochodzić do porwań naszych braci. Ręce precz od Krasnoludków!!!" - napisano w apelu.


Cze... ale mnie łeb!

01.04.2007
06:09
smile
[44]

rothonu [ Konsul ]

Mnie tez. A jakis palant nawala na cymbalkach za sciana. O 6.tej rano :-)
Czeee.

01.04.2007
07:03
smile
[45]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A ja właśnie ruszam na wycieczkę krajoznawczą.

Cze :-)

01.04.2007
09:01
smile
[46]

rothonu [ Konsul ]

To moze i ja pojde? Pierdzielic Elone! :-)

01.04.2007
09:23
smile
[47]

rothonu [ Konsul ]

Ze chcial pobic, to rozumiem, ale skad ten but frunie? :-))

01.04.2007
15:14
smile
[48]

rothonu [ Konsul ]

Meghan, popatrz co ze mnie zrobili w LA :-)

01.04.2007
15:28
smile
[49]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Zobacz Des, wyjasnilo sie...

Wrocławskie ulice w centrum miasta w tajemniczy sposób zmieniły w weekend swoje nazwy. Dzięki szybkiej akcji, czterech prowodyrów akcji szybko złapano. Jak powiedział na antenie Radia Wrocław wiceprezydent miasta Wojciech Adamski, głównego sprawcę łatwo było złapać, bo miał długą brodę, która utrudniała mu ucieczkę. Teraz gilgoczemy go w stopy, żeby zdradził, gdzie ukrywa się reszta - dodał Adamski.


Nowe tabliczki z nazwami ulic wyglądały jak oryginalne, a umieszczone na nich nazwy zaskakiwały nie tylko turystów, ale także samych wrocławian.


Poszukiwaniem sprawców zmiany tablic zajęła się straż miejska, policja i wojsko. W efekcie ich działań w niedzielę udało się znaleźć winnych zamieszania; okazały się nimi... krasnoludki.

Jedna z głównych ulica miasta - Kazimierza Wielkiego zmieniła nazwę na Dody Elektrody i krzyżowała się z ul. Mandaryny, która wcześniej była ulicą Ruską, z kolei Więzienna stała się ulicą Swobody. Pojawiły się też ulice Ojczyzny-Polszczyzny, Zimnego Łokcia, Lodów Waniliowych, Królewny Śnieżki i Kaczora Donalda.

Odwiedziła mnie znajoma, która dawno nie była we Wrocławiu i nie mogłyśmy się spotkać, bo tłumaczyłam jej przez telefon, jakimi ulicami ma iść, a ona złościła się na mnie, że takich ulic nie ma - powiedziała agencji PAP Ula z Wrocławia.

Postępowanie w sprawie zamiany tabliczek prowadziła wrocławska straż miejska, która dzięki systemowi monitorującemu ustaliła, że sprawcami są "nieznane osoby w dziwacznych strojach". Kamery zarejestrowały kilkanaście przypadków zaklejania oficjalnych tabliczek z nazwami ulic.

Na antenie Polskiego Radia Wrocław strażnicy miejscy opisywali sprawców, którzy według obrazu z kamer byli "mali i ubrani w szpiczaste, czerwone czapki", a po incydencie uciekli w stronę Odry, gdzie prawdopodobnie się ukrywali.

W poszukiwanie sprawców zaangażowały się też władze miasta, których przedstawiciele opowiadali w Radiu o chaosie komunikacyjnym, panującym w centrum Wrocławia i o powołaniu w związku z tym specjalnego sztabu antykryzysowego. Winnych zamieszania, poszukiwało kilkuset strażników miejskich, policja, wojsko i wyposażeni w specjalne lupy optycy.

Tymczasem do redakcji Radia Wrocław dotarł list, podpisany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Obrony Praw Karsnoludkowych, z którego wynikało, że akcja została zorganizowana jako protest przeciwko nagminnym kradzieżom figurek krasnoludków we Wrocławiu. Kilkanaście figurek krasnali, ukrytych w różnych miejscach centrum, to jedna z turystycznych atrakcji miasta.

Sygnatariusze listu napisali, że krasnoludki są pełnoprawnymi obywatelami Wrocławia. "My Krasnoludki będziemy zmieniać nazwy ulic tak długo, jak długo będzie dochodzić do porwań naszych braci. Ręce precz od Krasnoludków!" - napisano w apelu.

Zamiana tabliczek z nazwami ulic okazała się akcją zorganizowaną na Prima Aprilis przez Polskie Radio Wrocław oraz władze miasta.

01.04.2007
16:57
smile
[50]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.
Słowo to zimny powiew
nagłego wiatru w przestworze;
może orzeźwi cię, ale
donikąd dojść nie pomoże.
Zwieść cię może ciągnący ulicami tłum,
wódka w parku wypita albo zachód słońca,
lecz pamiętaj: naprawdę nie dzieje się nic
i nie stanie się nic - aż do końca.
Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.
Zaufaj tylko warg splotom,
bełkotom niezrozumiałym,
gestom w próżni zawisłym,
niedoskonałym.
Zwieść cię może ciągnący ulicami tłum,
wódka w parku wypita albo zachód słońca,
lecz pamiętaj: naprawdę nie dzieje się nic
i nie stanie się nic - aż do końca.

02.04.2007
04:59
smile
[51]

Deser [ neurodeser ]

Jaaaak dooobrze wstaaaać skoroooo świiiiit... aaaaaaa :)

Cimno, dzikie psy wyją, biore szczelbe i ide do roboty.

02.04.2007
05:35
smile
[52]

rothonu [ Konsul ]

Ja wezme jeszcze widly i taka wielka lage, zeby sie od niedzwiedzi odganiac :-)
Czeee!

02.04.2007
06:25
smile
[53]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Wróciłem z ekskursji. Pierwsze wrażenie z wizytacji miast, miasteczek, wsi, osad i przysiółków oraz wszelkich miejsc które nimi nie są jest takie, że mam szczęście mieszkać w ładnym mieście i powinienem się z tego cieszyć.
Poza tym - było fajnie choć byłem trzeźwy jak niemowlę.

Cze!

02.04.2007
07:35
smile
[54]

Kane [ bladesinger ]

takim to dobrze wstac skoro swit, nie jak ja - poznym popoludniem :)

02.04.2007
07:47
smile
[55]

Gilmar [ Easy Rider ]

Czesc.

Ja tez w robocie od rana.
Zdaje się, że szewcy maja dobre poniedziałki...

02.04.2007
15:44
smile
[56]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Witajcie wczesniaki !

Upaly nadchodza...czuc to w butelce z piwem.

03.04.2007
05:07
smile
[57]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Pierwszy! :-D

Czeeeeeeeeeeeee !

03.04.2007
11:37
smile
[58]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

To kawki tak wcześnie wstają...???
A może konkurs ogłoszono na wczesne wstawanie a ja nic nie wiem?

Kawek ----> Co to za wycieczki krajoznawcze odbywasz?
Gdzie byleś i co ciekawego widziałes?

03.04.2007
12:11
smile
[59]

Meganelle [ Konsul ]

piokos, no jakże to tak "to by było tyle"? Chciałeś, prosiłeś, to i wyprosiłeś gruntowny lifting. Nie wiem, czy Ci zaliczymy przez to proszenie ;P

03.04.2007
12:32
smile
[60]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wy mnie chcecie w kompleksy wpędzić!
Nie dość, że dotychczas czułem się trochę nieswojo jako (chyba) najstarszy Smok, to teraz sobie jeszcze masowo liftingi robią...
Ja wszystko rozumiem, wiosna, hormony itp ale... Nie doprowadzajcie mnie do ostatecznosci.

Moje kondolencje - Piokos.

Ktos postronny czytając karczmę dojdzie do słusznego wniosku, że niektórzy to tutaj z cieniami rozmawiają...

03.04.2007
14:44
smile
[61]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Zagubiłem się w mieście kawał drogi od domu
Chciałem przejść niezauważony, przemknąć po kryjomu
Że nie wiem gdzie jestem, gdy pojąłem wreszcie
Efekt jest taki, że zgubiłem się w mieście

Zagubiłem się w mieście po raz kolejny
Pomyliłem ulice. Czy ja to ty?
Zagubiłem się w mieście po raz kolejny
Pomyliłem ulice. Czy ja to ty...

K.S

03.04.2007
15:20
[62]

Widzący [ Legend ]

Cześc
Znowu mi kreseczkę z "c" podprowadzili.
A co z tym liftingiem piokosa? Czyżby ciachacz go ciachnął? Człowieka chwilkę nie ma i całkiem traci orientację.

03.04.2007
15:20
[63]

Meganelle [ Konsul ]

Gilmar ---> Taki to już odwieczny problem postronnych, że nie znają, nie rozumieją i nie widzą pewnych rzeczy, które dla bywalców są znane, zrozumiałe i doskonale widoczne. Póki dla nas te cienie będą rzeczywiste, to wszystko w ramach normy :)
I nie spazmuj ;)

03.04.2007
15:57
smile
[64]

Gilmar [ Easy Rider ]

O wszystko mnie mozna posądzic, ale o spazmy...???
Trochę się frasuję bo Karczma świeci pustkami, pajęczyny tęgie po kątach ktoś porozwiaszał, szynkwas mchem porasta a tu święta blisko...

03.04.2007
16:22
[65]

Meganelle [ Konsul ]

Gilmaru, nie jestem pewna tej emotki z boku, bo dla mnie jest to skwaszona mina, dla wielu innych przymróżenie oka. Dlatego wyjaśniam na wszelki wypadek, że spazmowanie jest silnie powiązane z mirmiłowym gadaniem, że na jego grobie to tylko gerbery (albo inne takie, na pewno nie chryzantemy :)). Moja uwaga odnosiła się tych groźnych ostateczności (kroków w przód znad przepaści?).

A w karczmie jak to w karczmie, raz tłumy, raz pustki. Z reguły jednak na dźwięk kufli na ladzie ktoś reaguje w miarę szybko.

03.04.2007
16:24
smile
[66]

Deser [ neurodeser ]

gdzie kufle ? jakie kufle ?

03.04.2007
16:30
smile
[67]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ot i... są...

03.04.2007
16:37
[68]

rothonu [ Konsul ]

Osobiscie pustkom sie nie dziwie. Po kiego malowac posty, ktore ni z gruchi, ni z pietruchy moga sobie wyfrunac. A pisac banalne prawdy (ktore innym wydaja sie prawda objawiona, ale my tu, smokaci, wiemy, ze to banaly, a zachwyt nad nimi wynika jedynie z ciasnych horyzontow), wiec pisac bezpieczne banaly rzadziej sie chce, niz wchodzic w dialogi ciekawsze, bo mnie oczywiste, bardziej pieprzne :-)
Wykastrowano to miejsce i tyle.

03.04.2007
16:38
smile
[69]

Deser [ neurodeser ]

To ja sobie jeden kufel wezmę :)

03.04.2007
17:05
[70]

Gilmar [ Easy Rider ]

rothon -----> Moze nie w pełni się z Tobą zgadzam jezeli chodzi o kastrowanie. Trzeba jednak stwierdzić, ze klimat Karczmy uległ zmianie. Mam wrażenie, ze nie jest to zmiana na lepsze...

03.04.2007
17:09
[71]

Meganelle [ Konsul ]

Gilmar ---> A dziwisz się? Na pewno mniej tu spontaniczności aniżeli to drzewiej bywało. Jak się człowiek 3 razy zastanawia, czy napisać, to i ochota w międzyczasie często mija, niekoniecznie świadcząc o tym, że nie warto było pisać. Raczej, że niebezpiecznie. Mało komu dobrze się pije siedząc półdupkiem na koślawym zydlu.

03.04.2007
17:38
[72]

Gilmar [ Easy Rider ]

Meg -----> Zupełnie się nie dziwię... Tylko jest mi żal, bo to co uczyniono... Uczyniono w sprawie nie do końca słusznej stosując metodę, którą mozna smiało nazwać demonstracją siły.

03.04.2007
18:19
[73]

Soulcatcher [ Admin ]

Rothon ---> Rościsz sobie prawa do bycia ponad i elitarnym, domyśl się wiec jakie zachowanie na forum jest premiowane a jakie jest tępione. No chyba że jak to bywa z elitami brzydzisz się zniżyć do zasad rządzących plebsem. Posty nie wyfruwają z gruchy ni z pietruchy tylko są kasowane na całym forum (nie tylko w tym jednym wątku) jeżeli osoba je pisząca łamie regulamin lub swoją postawą wpływa negatywnie na działanie tego forum, jest to element kary. Blokowanie kont dla samego blokowania nie ma sensu. To nie może działać tak ze Stefek pisze „Soulcatcher ty cioto” ja mu daję bana a za minute Stefek01 pisze nadal „ach ulżyłem sobie, fajnie było, noto nawijamy dalej”. Ban na forum musi być taką granicą której normalny czytelnik nie chce przekraczać, a nie linią do przeskakiwania.
Wiem że trudno ci w to uwierzyć ale ja jestem bardzo pozytywnie nastawiony do czytelników, a wyjątkowo pozytywnie do czytelników tej karczmy. Wszystkiego czego oczekuję to pomocy i współpracy w prowadzeniu forum. Nie zaś przeszkadzania. I tyle. Nie ma w tym żadnej tajemniczej siły niszczącej wasz wątek.

A i żeby było jasno każda ze zbanowanych osób miała bardzo dużo czasu aby się przystosować do zasad tego forum. Wręzc wydaje mi się że każda zbanowana osoba wiedziała bardzo dobrze że post który pisze będzie jej ostatnim postem. I odziwo mimo tego go pisała. Jeżeli mowa o kastracji to raczej o autokastracji.

03.04.2007
18:36
smile
[74]

Judith [ Senator ]

A coś mi mówiło, że to będzie zły dzień... Siadam z rana do roboty, w pewnym momencie potrzebuje zajrzeć do słownika. Otwieram przepastne tomiszcze i jako pierwsze moim oczom ukazuje się hasło "gówno".

Deser - albo miast kufelków - butelczyna :) -->

03.04.2007
18:46
smile
[75]

Deser [ neurodeser ]

Judith -Z butelczyny to dzisiaj u mnie nic nie bedzie bo ciemnym rankiem do roboty, ale... zastanawiam sie czy skoczyc sobie jeszcze po jakies dwa piwa :) (butelczyna ładna :)

A tak z zupełnie innej beczki - kiedy sie mozemy umówić na jakies TA albo inną arenkę ? Od piatku bede mógł grac nocami ale to raczej dziwne nie jest. Do piątku raptem trochę do 22 max.

03.04.2007
19:03
smile
[76]

Judith [ Senator ]

Des - w tym tygodniu robimy jeszcze Shivering Isles i wolałbym się skupić tylko na tym, bo teksty są ładne, ale ktoś musi je ładnie zrobić ;) Proponuję coś w okolicach przyszłej środy i dalej.

03.04.2007
19:31
smile
[77]

Widzący [ Legend ]

Trudno pisac bezimiennnie ale spróbuję.
Słowa o dobroci i współpracy, o spolegliwości i dobroci serca w konfrontacji z niebardzo zrozumiałą siłą, trącą hipokryzją. I nie zmieni tego przekonywanie o dobrej wierze, niezwykłej wręcz wyrozumiałości i głęboko pozytywnym nastawieniu.
Żeby było jasne, przyjąłem to do wiadomości i stosuję się do zasady, którą z wydarzeń wywnioskowałem. W każdym jest trochę konformizmu a nie chce mi się buszowac gdzieś w poszukiwaniu egzotycznego towarzystwa, karczmiana menażeria spełniała moje oczekiwania z naddatkiem. Niestety, coś za coś a wszystko co się zaczyna, gdzieś się i kończy a conajmniej przekształca. Minęła pewna karczmiana epoka, przed nią minęły inne a by może i będą następne. Pisaniny teraz dużo mniej, żartów prawie nie ma, krucjaty zakończone na cmentarzu, zostały właściwie tylko klanowe potyczki i mniej czy bardziej sarkastyczne komentarze opowiadane półgębkiem.
Widzący też już nie ten, piszę z fizycznym trudem, ręka maltretowana przez lata myszką i klawiaturą odmówiła współpracy i właściwie całe moje dotychczasowe życie stoi pod znakiem zapytania.
Czyli wniosek natury ogólnej, wszystko płynie, rzeczy zmieniaja się co nie znaczy że zawsze na lepsze.

03.04.2007
21:32
smile
[78]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja tez z flaszeczka !

Kazda karczma, ma swoja martyrologie.


- A co tam? - spytał ich Kmicic.

- Konie nam się zmachały okrutnie, wasza miłość, bośmy nie wypoczywali dotąd.

- Zaraz spoczniemy!...

- Widać tu chałupę na zakręcie, może to karczma.

- Niech wachmistrz ruszy naprzód obroki przygotować. Karczma czy nie karczma, trzeba stanąć!...

ROZDZIAŁ 26

04.04.2007
05:56
smile
[79]

rothonu [ Konsul ]

Poniedzialek? Jesuuuu...
Mysl na poniedzialek: Jedyne prawo, do jakiego zglaszam w moim wrednym zyciu pretensje, to prawo da mania wlasnego zdania :-) I chocby sie chorągiew adminow wszelkiej masci posikala z wysilku, nie uda sie tego prostego faktu zmienic. Nawet wtedy, gdy oglosza, ze mnie kochaja.
BTW, zalecana lektura: wywiad przeprowdzony przez Najsztuba z Oleksym w ostatnim numerze Przekroju. Ta sama hipokryzja :-)
Czeeee!

Zach: jest twój ojciec w domu?
videogameaholic: ano
Zach: znalazłes już jakies fajne laski w internecie?
videogameaholic: co k*rwa? Nie ma żadnych lasek w internecie.
Zach: Rób to co ja. Wchodzę na lesbijskie czaty i udaję 19latkę.
videogameaholic: Założę się pozostałe 60 “napalonych lesbijek” na tym czacie jest równie sprytnych.
Zach: nie nie nie, to prawdziwe kobiety, wysyłają mi swoje nagie fotki
videogameaholic: A co robisz kiedy proszą o twoją fotkę?
Zach: wysyłam im fotke 19latki
videogameaholic ...
Zach: Nie, serio, to wszystko lesbijki.
videogameaholic: Skoro tak twierdzisz...
Zach: jestem przekonany.
videogameaholic: pewien jestem że jesteś.

04.04.2007
11:23
smile
[80]

Widzący [ Legend ]

TrzyKawki -> mam prośbę, z uwagi na przesiadkę na Vistę i serii badań mojej nieszczęsnej ręki, wysyłka paczki uległa lekkiemu opóźnieniu. Nareszcie paczka jest gotowa tylko mały zonk, powtórz adres przesyłki na konto [email protected] bo straciłem starą pocztę wraz z adresem.

04.04.2007
12:11
[81]

Soulcatcher [ Admin ]

rothonu --->

"Jedyne prawo, do jakiego zglaszam w moim wrednym zyciu pretensje, to prawo da mania wlasnego zdania :-)"
Masz do niego prawo, nikt ci go nie odbiera, wystarczy że w ramach wspólnego interesu nie będziesz go wyrażał publicznie na tym forum. Poza tym forum możesz sobie robić co chcesz. Ja również w ramach dobra wspólnego nie piszę na tym forum publicznie co o tobie i twoim zdaniu myślę, uśmiecham się do ciebie staram się być miły, wystarczy że trochę się postarasz, wysilisz swój mega umysł i zastanowisz się co wypada napisać a co nie.

"I chocby sie chorągiew adminow wszelkiej masci posikala z wysilku, nie uda sie tego prostego faktu zmienic."

Naprawdę nie musisz brykać jak 12 latek, wiemy że jesteś już duży i samodzielny, że po pewnym wysiłku będziesz się w stanie zmusić żeby nie pisać na tym forum.
Publicznie nie musisz tego ogłaszać gdyż dajesz zły przykład innym.
Niestety mam wrażenie że przebywanie w tym wątku powoduje całkowite utracenie dobrych manier i zdrowego rozsądku. A może jesteś (podobnie jak inni w tym wątku) tak monumentalnie naiwny że nie potrafisz skojarzyć sobie prostego związku przyczynowo skutkowego polegające go na tym że jak będziesz podważał zdanie Admina to nie będziesz mógł pisac na forum. Taki związek istnieje to nie jest publiczny wiec na którym możesz obwołać się liderem. Liderem w tym stadzie jestem ja. W prawdziwym życiu możesz być sobie kim chcesz, na forum jesteś równy innym. Jeżeli chcesz się wyróżniać, to wyróżniaj się w pozytywny sposób, pomagaj innym, bądź miły, zabawny, pisz ciekawie.

Jeżeli będziesz próbował dyskutować ze mną o zasadach forum i będziesz robił rzeczy przykre (jakie to rzeczy pozostawiam osądowi twojego ultra umysłu) nie będę musiał "sikać" żeby ci zatkać usta na tym forum.

Ja do każdego człowieka wyciągam rękę na zgodę, ale że jestem juz stary to nie chce mi się jej trzymać wyciągniętej w nieskończoność.

I jeszcze jedna ważna rzecz. Część z was sugeruje że są przeprowadzane jakieś zorganizowane działania na waszą szkodę. Nigdy nie postrzegałem tego w ten sposób. Ale w sumie to macie racje. Jeżeli odliczyć jakichś szalonych piratów/głupków którzy zawitali na nasze forum na 2 posty to większość banów przez ostatnie miesiące padło w tym wątku. Sami jesteście sobie winni. Nikt was nie ściga. Są setki a może i tysiące osób które potrafią pisać na tym forum ni występując przeciwko zasadom nim rządzącym. Większość osób w tym wątku pisze tu od lat i wszystko było dobrze, nie wiem jaki macie problem. Musicie sobie z nim sami poradzić, albo wątek przestanie istnieć. Nikogo nie straszę, dobrze wam życzę i chcę abyście sie dobrze bawili. Ale musicie załatwić tą sprawę sami miedzy sobą. Jeżeli ta karczma ma zbierać wszystkich anty to nie mam zamiaru ułatwiać wam niszczenia naszego forum.

I bez smutku i martyrologii. Karczma jest od lat, kolejne lata może być (nic nie zapowiada aby nasza firma miała zniknąć) miejscem dla was do rozmowy, rozrywki i zabawy.

Naprawdę nie musicie umartwiać się i zadręczać, bawcie się dobrze, wykorzystajcie to forum dla siebie, do swojej dobrej zabawy bez szkodzenia innym, bez podważania zasad forum, bez złośliwych uwag na temat moderatorów, po prostu bawcie się dobrze.

To już ostatni tego typu komunikat z mojej strony.

04.04.2007
12:39
[82]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Przepraszam, z braku czasu odpowiem skrótowo

Gilmarze - Zwiedzałęm wschodnią Wielkopolskę :-)

Widzący - poszło :-) (Łokieć tenisisty? Zespół cieśni nadgarstka? Cóż to się stało?)

A poza tym: dziś, zamiast dyskutować, proponuję iść na spacer, bo jest piękna pogoda. Pogody ducha też życzę, bo widzę, że o nią coraz trudniej. Wszystkim.

04.04.2007
12:42
smile
[83]

Widzący [ Legend ]

No to pozamiatane, trociny wywiezione, klepisko czyste, stoły z grubsza przetarte.
Za oknem słoneczko świeci, ptacy świergolą, kwiat się nieśmiało przebija a uśmiechnięty stójkowy przechadza się nieopodal bystrym okiem błyskając dobrotliwie.
Pora karczmę otwierać, piwo lać a zamorskich opowieści słuchać.

Edit - rozwinięty zespół cieśni nadgarstka wraz z czymś tam nerwołokciowym plus jako bonus blokada stawu barkowego z uwagi na zmiany. Ot takie małe cóś co nie daje pracować. Jak się rozwinie to zostanie mi jechać na sprzątacza do skandynawii.

Edit edit -> TrzyKawki czy pisownia nazwiska jest właściwa? Bo tak wyglada jakby mogło brakować "s"?

04.04.2007
13:40
smile
[84]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Widzący - Nie dramatyzujmy. Zawsze możesz wynając kogoś w charakterze prawej (!) ręki ;-) Zas co do ewentualnej chirurgii odnóża chwytnego - to Szpital w Trzebnicy miał zawsze bardzo dobrą opinię. Obecnie nazywa się to Oddziałem Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej (powstał w wyniku połączenia Oddziału Ortopedycznego Centrum Rehabilitacyjno - Ortopedycznego dla Dzieci w Trzebnicy i Ośrodka Replantacji Kończyn i Mikrochirurgii Ręki). No i na piwo do Wrocławia stamtąd blisko :-D

Adres polazł po raz drugi.

04.04.2007
13:48
[85]

Meganelle [ Konsul ]

Widzący ---> Czyżby Psikuta? :>

Co do problemów zdrowotnych, to Ty jeszcze możesz się pocieszać wiekiem iście smoczym, ale ja? Młódka, kózka brykająca, a tu mnie się pani dochtór pyta, czy aby w rodzinie przypadki jaskry były :( Tfu, na psa urok, mam nadzieję, że badania wyjdą negatywne, choć z drugiej strony lepiej wiedzieć, czemu boli i jak z hydrą walczyć.

04.04.2007
13:53
smile
[86]

rothonu [ Konsul ]

Aaaa, *macha reka*

04.04.2007
14:00
[87]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Wiesz Meg, jeśli te dolegliwości to ustawiczne bóle głowy, to mogą one być natury psychofizycznej. :>

04.04.2007
14:20
smile
[88]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Agresja - 0

04.04.2007
14:21
[89]

Meganelle [ Konsul ]

Ty se Kawek śmichy urządzasz, a ja powoli zaczynam dopuszczać takie rozwiązanie. W przeciągu roku tak sobie wyzgrzytałam po nocach zęby, że muszę szynę do spania zakładać, żeby mi same pieńki nie zostały... Co do bólu, to nie głowa, tylko gałka oczna, jedna. Uwierz, nic przyjemnego.

04.04.2007
15:12
smile
[90]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A cisnienie w galkach mierzyla?

WSKAZANIA DO WYKONANIA BADANIA
# Badanie kontrolne u osób po 40 roku życia, zwłaszcza z nadwzrocznością, kiedy gałki oczne są małe i predysponują do pojawienia się jaskry.
# W przypadkach występującego bólu głowy, bólu okolicy oczodołu lub oka (najlepiej w czasie trwania bólu!). Badanie należy powtórzyć kilkakrotnie, gdyż zwyżki ciśnienia mogą pojawiać się okresowo.
# Mierzenie ciśnienia ocznego wchodzi w skład prawie każdego badania okulistycznego, gdyż istnieje wiele chorób oczu, gdzie może wystąpić jaskra jako choroba wtórna.

04.04.2007
15:33
[91]

Meganelle [ Konsul ]

Ano mierzyła, raz leciutko podwyższone, drugi raz przy bolącym oku prawidłowe. Dostała więc skierowanie na jakieś specjalistyczne badanie, które ma powiedzieć, czy to to, czy jednak nie.

04.04.2007
15:37
smile
[92]

Widzący [ Legend ]

Ha! Jednak miałem rację, "s" przepuścił.
Dzięki za informację ale łortopede mam swojego, mogę se nawet żonglować terminem. Co mi z tego jeżeli to wszystko jak cień dynda nad moim trybem życia.

Meganella -> nie przejmuj się, jaskra to moja stara znajoma i można ją oswoić, mnie to dosłownie je z ręki. Zresztą mam dużo szersze grono przyjaciółek i jakoś funkcjonuję, gdyby nie ta ręka to bym nawet o nich nie pamiętał.
Teraz są bardzo nowoczesne i świetnie działające leki, jedna kropla raz na dobę i spokój.
Koniecznie musisz zmierzyć ciśnienie śródgałkowe, idź na pomiar właśnie jak bedzie Cię bolało i jak będziesz zmęczona, najlepiej tradycyjnym tonometrem, te komputerowe dmuchacze są dobre do badań przesiewowych.

04.04.2007
15:50
smile
[93]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Prawde rzecze medrzec, Widzacy Juz Nie Tak Jak Onegdaj.

04.04.2007
16:21
smile
[94]

rothonu [ Konsul ]

Meghan--> Zrobilas cytadele? Moze 50.te podejscie dzis uczynim? Rzygam juz tym, ale Ty prawdopodobnie bardziej masz dosc, wiec moze przelamiemy pat i uda sie dalej pojsc? Jest fajniasto! :-)

04.04.2007
16:27
smile
[95]

Téo [ Centurion ]

rothon => czy jesteście już za pierwszym rozwidleniem fabuły (Mistrz Szeptów (N) i Margrid (Ł) mieli różne questy)?

04.04.2007
16:34
[96]

rothonu [ Konsul ]

Téo--> Ja tak. Stoje przy Gate of Desolation, natomiast Meghan pechowo wybrala i od jakiegos czasu trzepiemy cytadele, czyli Dzagonur Bastion. Z miernym skutkiem. Dobrze, ze ja tego nie trafilem :-)

04.04.2007
20:21
smile
[97]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Specjalnie dla Pasterki !

Obraz... WCIELONEGO ZLA

(osoby wrazliwe prosimy o patrzenie przez grube plotno)

04.04.2007
20:23
smile
[98]

pasterka [ Paranoid Android ]

AAAAAAAAAAA!!!! teraz nie bede mogla spac przez 3 dni!!!! :-)) (takiego wlasnie adoptuje ;-) )

04.04.2007
20:34
smile
[99]

Judith [ Senator ]

Łolaboga, wszystkich coś boli ostatnio, to też się pochwalę, że łapki jakoś dziwnie mam zesztywniałe od paru dni, jak śpię to budzę się z zaciśnietymi pięściami, a po zewnętrznej stronie nadgarstka przez jakiś czas widniał guz/narośl chrzęstna? Nie mam pojęcia, cuś takiego twardego i nie bolało, ale dziwnie wyglądało. Zanim się zebrałem do lekarza to samo zniknęło. Pytanie czy wróci :D

04.04.2007
22:30
smile
[100]

Meganelle [ Konsul ]

Ha! Mamy się czym dziś pochwalić z rothonem. Meghan poszła po rozum do głowy (ostatni słoik mi się udało zdobyć) i zmieniła zestaw skilli. Efekt? Na obrazku obok przy drugim podejściu, bo za pierwszym jak zwykle przytankowałam za bardzo i padłam z wycieńczenia pod koniec.
Normalnie zgrana paczka się z nas robi :D

05.04.2007
05:50
smile
[101]

rothonu [ Konsul ]

No, wczoraj trzasnelismy najgorsze! Teraz to juz z gorki! Ale dobrze, zesmy sie jakos zgrali (umiejetnosciowo i taktycznie, bo coz po sile, chocby nie wiem jakiej, kiedy sie biega we wszystkich kierunkach bez pomyslunku :-D), bo sila przyjdzie nam sie jeszcze nawojowac!
Czeeee!

05.04.2007
08:41
smile
[102]

rothonu [ Konsul ]

No u mnie, niestety, oltarzyk jedynie na expercie. No, ale sam bylem :-)
Swoja droga niezle masz tempo, Angelord!

05.04.2007
09:31
[103]

Meganelle [ Konsul ]

rothon ---> Ołtarzyk to Wasza ścieżka, tak? To ja bym chętnie w masterze pomogła ile sił i środków :)

Angel ---> Dziękuję, satysfakcji mieliśmy mnóstwo :) W razie czego mój Szeptacz jest do dyspozycji.
Co do przyszłości, to ja bym się o nią nie bała - portal jest kierowany przede wszystkim do nastolatków i takich zawsze się znajdą nowe rzesze do wysłania SMS-a za 10 zł. My się czujemy mocno ponad przeciętną intelektualnie (całkiem słusznie!), ale tutaj nie intelekt się liczy, tylko te SMS-y i klikanie w "Głosuj" w plebiscytach. Nam, póki kolejny kij w szprychy ich nie połamie, zostaje jedynie ciągnąć ten wózek smoczy, albo i pchać, wedle wygody.

05.04.2007
09:38
smile
[104]

rothonu [ Konsul ]

Meghan, tak. To ta nasza alternatywa. Chetnie bym sie przeszedl poprawic ten oltarzyk (teraz juz cie pusci, bo masz swoje zadanie zrobione). W sumie niewiele ponad te 6 minut wylazlem. Ale denerwuje mnie brak lancy w tej misji. Tak jak u tych piratow wczorajszych!
BTW, mam na nich fajna elitke - "You're All Alone!" - Opis do wersji PL - "Jeśli wybrany wróg nie jest Blisko (Near) ze sprzymierzeńcem, to ten wróg doświadcza Okulawienia (Cripple) i Osłabienia (Weakness) na 10 sekund".
Albo - "Bull's Charge" - Przez 5-10 sekund, poruszasz się 25% szybciej, a gdy uderzysz poruszającego się przeciwnika wręcz, ten wróg zostaje Przewrócony(Knocked Down). Bycza Szarża kończy się, jeśli użyjesz Umiejętności(Skill).

05.04.2007
09:48
smile
[105]

Meganelle [ Konsul ]

nie jest Blisko ze sprzymierzeńcem - co to niby ma znaczyć? Wystarczy przyjaźń, czy musi być kochanie? ;P

05.04.2007
09:51
smile
[106]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ech, kobiety!

Ziewdobry - powiedzial TrzyKawki, przecierając czerwone ślepia - Kiedy ja się wreszcie wyśpię?

05.04.2007
10:21
smile
[107]

Widzący [ Legend ]

TrzyKawki-> przesyłka w drodze.

05.04.2007
10:46
smile
[108]

rothonu [ Konsul ]

Meghan--> A moze rodzinom muszom byc? *smiech*
Faktycznie dobry tekst! :-)

05.04.2007
16:41
smile
[109]

Widzący [ Legend ]

Żyję i idę po piwo.

05.04.2007
17:02
smile
[110]

rothonu [ Konsul ]

A mnie dzisiaj caly dzien leb nawala. A wczoraj nic nie balowalem.

05.04.2007
17:11
smile
[111]

rothonu [ Konsul ]

Hehehe, na JM jest fajny artykul!

Ruch oporu nie próżnuje i walczy z okupantem... A jak? Piosenką! Jak kiedyś...

Siekiera motyka, riksza buda
Do Londynu jak się uda

Już nie mamyyyyy gdzie się skryć
Kaczki nam nie dają żyć

Ich kultura nie zabrania
Zmuszać ludzi do żebrania


i dalej:

Siekiera motyka piłka dupa
oszołomów w rządzie kupa


06.04.2007
00:39
smile
[112]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Jak tam - leszczyki ?

06.04.2007
00:57
[113]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Patrzcie tu! To ja, wasz Bobby X.
Wszyscy mnie przecież znacie.
Jestem znowu, wasz Bobby X.
Możecie mi mówić - Maciek.

Ja mam najszybszy wóz,
ja mam najlepszy gust.
Wyjmę każdy towar,
piję z puszki browar.

Za mój boski cień
zabijają się.
Dyskoteki król,
to ja! To tron mój!

ref.
Bobby X, Bobby X, Bobby X,
bez ciebie nie ma po co żyć.

Mam mięśnie ze stali,
mój cios może zabić,
mój wzrok może spalić.
Nie widzę rywali.

Dobry umiem być,
szczodry umiem być.
Ja potrafię żyć,
ja potrafię żyć.

ref.
Bobby X, Bobby X...

Patrzcie, to on, tam, to Bobby X.
Skąd on się tu wziął? To ja miałem być.
O... i tam to też Bobby X.
Hej Ty! Bobby, powiedz, czy to naprawdę Ty?


06.04.2007
01:16
[114]

Seledynowy [ Pretorianin ]


Horror

Szła biedronka po zasłonkach,
Napotkała tam pająka -
Cześć pajączku mój kochany,
Jakie masz na dzisiaj plany?

Ref.
O, o biedronko ma,
Muchę w pajęczynie mam,
Poczęstuję cię mym daniem.
Ależ będzie to śniadanie!

Poszli razem na śniadanie,
Zjedli to przepyszne danie.
Pajączkowi było mało,
Zjadł biedronkę w kropki całą.

Ref.
O, o biedronko ma,
Po co po zasłonie szłaś?
Pająk z każdym ma przymierze,
Nic nie daje, a sam bierze.

06.04.2007
01:43
[115]

Seledynowy [ Pretorianin ]



Nie to nie ma ceny

Jak nic nie czujesz, uwierz,
Że wegetujesz.
To stara prawda.
Racja, to wegetacja.
Wiem, robienie szmalcu - malcu,
Masz w jednym palcu.
Nie kupisz tego, kolego,
I nic w tym złego,
I nic w tym złego.

Ref.
Bo na to nie ma ceny,
Nie kupisz weny.

Ktoś więcej słyszy, widzi.
Ty z niego szydzisz.
To zazdrość chapie - łapie;
Z wściekłości sapiesz.
Wiem, widziałeś człeka, płakał,
Ze szczęścia skakał.
Chciałbyś to przeżyć, zmierzyć.
Nie możesz uwierzyć,
Nie możesz uwierzyć.

Ref.
Bo na to nie ma ceny,
Nie kupisz weny.

Ty naśladujesz, kujesz
Słowa, gestykulujesz.
Chcesz oryginalnym być, a wiesz.
Wiesz, że nie umiesz,
Wiesz, że nie umiesz.

Ref.
Bo na to nie ma ceny,
Nie kupisz weny.


06.04.2007
02:20
[116]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Nieruchoma naga i plastykowa
mogę zrobić z tobą to to co chcę
mogę cię odpychać i i całować
mogę opowiadać ci zły sen...
zły sen ...zły sen... zły sen...

takie same usta masz rozchylone
takie same dłonie wciąż koją mnie
w otwór w plecach wpuszczam ci ciepłą wodę
jesteś żywa bądź tak tak chcę...
tak chcę...tak chcę

na reklamach jesteś mi jakaś obca
na wystawach widzę wciąż siostry twe
nie zamykam na noc two-twoich oczu
wtedy patrzysz na mnie gdy gdy śpię
i
nakręcane ręce obejmują mnie
nakręcane nogi obejmują mnie
nakręcane usta obejmują mnie
jesteś żywa bądź tak tak chcę...
chcę... chcę... chcę... chcę...

nakręcane ręce obejmują mnie
nakręcane nogi obejmują mnie
nakręcane usta obejmują mnie
nakręcane dłonie dotykają mnie
nakręcane ręce obejmują mnie
nakręcane nogi obejmują mnie
nakręcane usta obejmują mnie
jesteś żywa bądź - tak chcę...
tak chcę...tak chcę

06.04.2007
12:43
[117]

Soulcatcher [ Admin ]

Angelord ---> zapraszam na emaila ze wszystkimi skargami.

06.04.2007
13:24
smile
[118]

rothonu [ Konsul ]

A smocy spiom? Ufff, by sie wydawalo, ze bedzie spokojny dzionek w robocie, a tu prawie wojna!
Czeee!

06.04.2007
13:39
smile
[119]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Witam, Potwory.

Właśnie oderwałem się od wiaderka z wodą, gąbki i pudełka z proszkiem.
Wpominałem już wam, że uwielbiam święta? To wspominam.
Zapalę, posiedzę ... taki dziś wigor we mnie.

<zapalił>

06.04.2007
13:52
smile
[120]

Judith [ Senator ]

Witajcie 3K, tutaj okna już czyste i z nowymi żaluzjami, bo stare miały mniej więcej tyle lat co ja i działały nie za bardzo :)

06.04.2007
14:09
smile
[121]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja nie mam sily. Czy to te nocne zmiany, czy juz nie te lata ?

06.04.2007
14:10
smile
[122]

Kane [ bladesinger ]

porzadki? jakie porzadki? sprzatam kiedy mi sie podoba i to nie jest dzis (ani jutro) :D

06.04.2007
15:36
smile
[123]

rothonu [ Konsul ]

Téo mowi, ze jest po porzadkach, a ja nie brudze, wiec nie musze porzadkowac i dlatego... Ale po kolei - ucieklem sobie z pracy, a teraz juz pije piwo i ide do Elony na spacer! :-))

06.04.2007
16:07
smile
[124]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Niektórym to się powodzi. Idę na zakupy po raz drugi. <polazł postękując>

06.04.2007
17:44
smile
[125]

Deser [ neurodeser ]

Wróciłem z roboty... *ziewa*
Od dobrych paru lat ja i sprzątanie mijamy się zwykle gdzies po drodze.
Własnie złamałem otwieracz do piwa. Chyba musze zmienić robotę bo niedługo złamię coś innego :)

06.04.2007
19:41
smile
[126]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Chudy ale byk!

W sumie, to dobrze, że mam zajęcie, bo w telewizji takie nudy, że ludzie skaczą po kanałach szukając reklam :-D

06.04.2007
19:48
smile
[127]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Grafika ta została najpierw pobrana z pl:Grafika:Godlo Polski z DzU.jpg, a następnie przycięta. Odcień czerwonego tła został wyliczony wg danych podanych w załączniku nr 2 ustawy z 31 stycznia 1980 o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych (Dz.U. 1980 nr 7 poz. 18). Dane te podane są za pomocą współrzędnych trójchromatycznych, a dopuszczalne różnice barw za pomocą parametru &#916;E*u*v* w przestrzeni CIE 1976 (L* u* v*), i wynoszą odpowiednio dla x, y, Y, E &#8594; (0,570; 0,305; 16,0; 8,0), a przeliczone zostały wg profilu sRGB przy założeniu, że punkt bieli ustawiony jest na temperaturę barwową 6500K.

06.04.2007
20:09
[128]

TrzyKawki [ smok trojański ]

No i?

06.04.2007
20:22
smile
[129]

Deser [ neurodeser ]

Gdzie byk ? Ja tam gryfa widzę :)

Jako, że ponoć święta już były, to podaję co jadać powinni rodacy. Otóż, nie jadamy kur bo to trąci komunizmem, kaczek tym bardziej nie jadamy bo nikt nie wie skąd mogły przylecieć. Ostatnimi czasy rozpowszechniło sie jadanie indyków, co już samo w sobie trąci nieco komizmem, konserwatyzmem i jeszcze izmem ale juz nie pamiętam jakim. Złapać sobie gul gula jest banalnie prosto, rosną na Bliskim Wschodzie (bo Rosja to Daleki Wschód). Gul Gule zwykle tez siedzą po krzakach.
My jednak jako naród skupmy się na czymś własnym... dla kapitalistów, prawników oraz złodziei - bażant (a co, jak szalec to szaleć). Lud prosty (acz zgarbiony cięmiężeniem) kuropatwę wrąbie. Kości zas dla psów i inszej domowej zwierzyny, tudziez dla krokodyla Gienia.
Jak śpiewała poetka - "ostatnich gryzą psy" (jak kuropatw zabraknie w Rospudzie). :)

06.04.2007
20:25
smile
[130]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

No i zakrecilo mi sie w glowie jak przeczytalem o wspolrzednych trojchromatycznych.

07.04.2007
10:01
smile
[131]

rothonu [ Konsul ]

Wszyscy juz maja jajko i krolika? :-D
Czeee!

07.04.2007
10:37
smile
[132]

Kane [ bladesinger ]

maja, maja, a jajca sie do otwartych krzynek zaliczaja :)

07.04.2007
10:53
smile
[133]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja mam dwa, a króliczek jest dochodzący :-)

Widzący - Przesyłka dziś dotarła, dziękuję.

07.04.2007
11:24
smile
[134]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki
Zdrowia Wszystkim i radości i smaczności życzy Widzący.

TrzyKawki->No to się cieszę że zdążyła na zajączka, skromniutkie to ale może się przyda:-)

07.04.2007
11:50
smile
[135]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Widzący - Z pewnością. Znam kilka osób które, podobnie jak wzmiankowana, posługują się na codzień znacznie skromniejszym. W wolnej chwili pozwolę sobie jeśli można dopytać o okoliczności owego "zmniejszenia dysku", bo nawet nie wiem co powiedzieć serwisowi ;-)

07.04.2007
12:24
smile
[136]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ryba życzy:

wszystkim smokatym wesolych świąt

co niniejszym przekazuję.

07.04.2007
14:51
smile
[137]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Wesołych Świąt !!!

Jeszcze tylko dzisiejszą drugą zmianę odbębnię i tez będę miał święta...

07.04.2007
16:46
smile
[138]

Widzący [ Legend ]

TrzyKawki-> podziękuj Rybie pięknie i prześlij całuski od starego Widzącego.

Co do tego twardziela to rzecz była następująca, trzeba było sklonować jakiś dziwny dysk z laptopa. Dysk miał mieszaną strukturę (jakieś unixy z ntfs na dodatek dynamiczne dyski i woluminy logiczne), po paru wierzgnięciach dysk się sklonował. No było wprost pięknie ale przy ponownym użyciu mojej 160 okazało się że na fabrycznych ścieżkach dysk zapisał sobie że ma 32 GB i już. Elektronika dysku podaje wszystkie dane wskazujące na to, że jest to teraz fizycznie 32 GB z elektroniką od 160. Że dane te są zapisane na ścieżkach talerzy wskazuje jednoznacznie fakt że po przełożeniu elektroniki z inego egzemplarza nic się nie zmieniło. Liczyłem że dane są zapisane we flashu procesora a tu niestety nabazgrane na ścieżkach twardziela. To tylko kwestia ustawienia paru bitów ale niestety narzędzia (a mam kilka) w moim posiadaniu nie mają dostępu do tego obszaru twardziela. Serwisowi możesz powiedzieć co chcesz bo to jest bez większego znaczenia, dysk jest sprawny tylko konstruktorzy dali tyłka i nie zablokowali całkowicie możliwości takiego zapisu (nawet przypadkowo).

07.04.2007
18:03
smile
[139]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

W czasie Świąt przed sądem stanie 26-letni Marek T. ze Słupska (Pomorskie). Poruszający się o kulach mężczyzna po akrobatycznym skoku zniszczył w nocy z piątku na sobotę zaparkowany w centrum miasta samochód. Jego wyczyn zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu. (..) Na zarejestrowanym przez kamerę miejskiego monitoringu obrazie widać, jak poruszający się z trudem Marek T. nagle wybija się w górę, ląduje na dachu opla, po czym za pomocą kuli wybija w aucie szyberdach. Potem zeskakuje z samochodu i, wspierając się na kulach, z trudem oddala się od auta.





Wesolych Swiat!

07.04.2007
18:50
smile
[140]

Zośka. [ Legionista ]

Życzę Wam zdrowych spokojnych świąt

07.04.2007
22:53
smile
[141]

Deser [ neurodeser ]

Premiera najnowszej płyty Marillon odbędzie się 9 kwietnia (poniedziałek), Klub Hybrydy, ul. Złota 7/9, Warszaw
Uuuu, to już naprawdę jest kiepsko jak się premiere robi tutaj.

Co do "kiepsko", to juz sam występ The Stranglers, który swojego czasu mialem za naprawdę dobry band, po ostatnim koncercie we wrocku mozna napisać... lipa.

Juz sie bać zaczynam tego Iggi Popa na stadionie z reanimowanymi The Stooges.

Wesołego jajka, gdybym padł.

07.04.2007
23:44
smile
[142]

Téo [ Centurion ]

rothon => a jak u licha osiągnąłeś poziom 3.000 hp w GW? Widać to przy opisie czekoladowego królika.


Smokowatym życzę zdrowych i spokojnych Świąt! Smacznego zająca i mokrego jajka :)

08.04.2007
00:21
smile
[143]

Kane [ bladesinger ]

Teo --> nie pekaj gruchy tez dojdziesz :)

wszystkim karmczowiczom Wesolych Swiat :D

08.04.2007
01:33
smile
[144]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Lechu ----> for you !
Też to kocham !

Ja czekam trzeci dzien, patrze na drzwi
Czy przyjdzie ktos od Ciebie, czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, ze Twoje oczy spalaja mnie jak ogien
Gdy patrze w Twoje oczy zaczyna sie dzien

Tak bardzo, bardzo kocham Cie
Tak bardzo potrzebuje Cie
Tak bardzo, bardzo kocham Cie
Tak bardzo potrzebuje Cie
Tak bardzo, bardzo, bardzo kocham Cie
Tak bardzo potrzebuje Cie
Tak bardzo, bardzo kocham Cie
Tak bardzo potrzebuje...

Ja czekam czwarty dzien, patrze na drzwi
Czy przyjdzie ktos od Ciebie, czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, ze gdy odjezdzam, umieram dziewiec razy
Umieram stojac w oknie na korytarzu

Tak bardzo, bardzo kocham Cie
Tak bardzo potrzebuje Cie
Tak bardzo, bardzo kocham Cie
Tak bardzo potrzebuje...

Ja czekam trzeci dzien, patrze na drzwi
Czy przyjdzie ktos od Ciebie, czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, ze Twoje oczy spalaja mnie jak ogien
Gdy patrze w Twoje oczy zaczyna sie dzien
Ja czekam czwarty dzien, patrze na drzwi
Czy przyjdzie ktos od Ciebie, czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, ze gdy odjezdzam, umieram dziewiec razy
Umieram patrzac w okno na korytarzu

Tak bardzo, bardzo kocham Cie
Tak bardzo potrzebuje Cie
Tak bardzo, bardzo kocham Cie
Tak bardzo potrzebuje...
To przeciez wiesz!

08.04.2007
03:30
smile
[145]

TrzyKawki [ smok trojański ]

No dobra, mniej więcej uprzątnąłem ten chlewik. Można iść spać :-]

08.04.2007
06:48
smile
[146]

rothonu [ Konsul ]

Teo, spostrzegawczy jestes ;-)
Sa sposoby. Nie powiem Ci o nich, zeby nie psuc gry. Ale przyjdzie czas, ze takie rzeczy beda mozliwe :-)

08.04.2007
14:18
smile
[147]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Znowu gdzieś pobłądziłem. Dwa miecze i moge udawać Drizzta, a jelonki mają przerąbane :D

08.04.2007
15:33
smile
[148]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Rodzinne obowiązki odpękane, teraz siesta a za godzinkę do przyjaciół na małe co nieco.

08.04.2007
16:02
smile
[149]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Myslalem, ze tylko ja wpadlem na pomysl pojscia do zoo, okazalo sie , ze tak samo myslalo jeszcze 6,5 miliona osob...

Zmeczony, na tarczy wrocilem do domu.

Alleluja !

[EDIT OBRAZKOWY] ----->

09.04.2007
12:19
smile
[150]

Kane [ bladesinger ]

taaaakiego dyngusa :P

09.04.2007
12:29
[151]

Meganelle [ Konsul ]

Mam nieodparte wrażenie, że ktoś podwędził słońce :( Wczoraj było tak ładnie, mimo iż nie najcieplej.
Heh, z wycieczki z kotamy chyba trza zrezygnować, a miało być tak fajnie...

09.04.2007
21:32
smile
[152]

Deser [ neurodeser ]

Dla wszystkich Smoków od TrzechKawek i Desera z życzeniami wesołego świętowania :P
Finntroll ->

10.04.2007
04:57
smile
[153]

Deser [ neurodeser ]

Dzień dobry :)

Jako, że cywilizacja nieuchronnie zmierza ku upadkowi, a przed ludzkością nie ma już żadnej nadziei, przypominam iż bierzemy się do roboty!
Nie spać, pracować!

10.04.2007
05:39
smile
[154]

rothonu [ Konsul ]

Poranna witaj zmiano, to zycie tfe!
Czeeee!
Jeszcze jedna piosenka chodzi za mna od wczoraj. Spiewal ja taki jeden Arturro. Piosenka, jak piosenka, ale nie rozumiem jednego fragmentu:
To my, ziemi naszej sól,
Morze jerzy i wytartych skór!


Morze jerzy? Chodzi o Jerzego, ktory ma na nazwisko Morze? Jest Jerzy na przyklad Kawalerowicz, Jerzy Mordel, moze byc tez Jerzy Morze! Aaaaaa, piosenka nabiera innego wymiaru!
To my, ziemi naszej sól,
Morze Jerzy i wytartych skór!

10.04.2007
08:27
smile
[155]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Poświąteczna ociężałość, fizyczna i umysłowa, miejmy nadzieję że to nie na stałe.

10.04.2007
08:37
smile
[156]

rothonu [ Konsul ]

A dodac nalezy, ze smok nie tylko zly i okrutny jest, ale takze glupi i cyniczny :-D
Jakos nie moge tak o sobie myslec. Ciagle :-D

10.04.2007
09:05
smile
[157]

Widzący [ Legend ]

Jeszcze raz przeczytałem swoją wypowiedź i doszedłem do wniosku że jest głupia:-(
Ale to i tak nic, przeczytałem posta rothonu i doszedłem że on jest cyniczny:-(
Coś musi być na rzeczy.

10.04.2007
09:09
smile
[158]

rothonu [ Konsul ]

A pewnie, ze jest! *smieje sie*

10.04.2007
09:43
[159]

Meganelle [ Konsul ]

*zastanawia się* zła, czy okrutna, a może i to, i to? Nieeee, trzeba też innym coś zostawić, wybieram, wybieram... już wiem, to ja jestem okrutna. I dobrze mi z tym, bez dwóch zdań :)

Dzień dobry, Smokopotwory :D

10.04.2007
10:00
smile
[160]

Widzący [ Legend ]

Brrrr... Okrutna kobieta, jakie to podniecajace.

10.04.2007
10:26
smile
[161]

rothonu [ Konsul ]

Oooo, to ja zakrece kolem fortuny! Komu wylosowac? Na poczatek wylosuje Lechowi!
*kreci kolem* [trrrrrrrrrrrrr]
Mrugaja przed oczami przerozne straszliwe okreslenia... [wredny], [chytry], [leniwy], [samolubny]...
dawaaaaaaj!... [gnuśny], [brzydki], [niegodziwy]... kolo zwalnia... [podły]... zwalnia... buch! Wypadloooo: [OBRZYDLIWY]

10.04.2007
14:23
smile
[162]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Kręć dalej!

Czeee !

10.04.2007
15:47
smile
[163]

rothonu [ Konsul ]

To Kawkowi zakrecimy! Kandydat gotow na te straszna probe poznania swojego prawdziwego jestestwa? To lecimy!
*kreci kolem* [trrrrrrrrrrrrr]
Mrugaja przed oczami przerozne straszliwe okreslenia... [wredny], [chytry], [leniwy], [samolubny]...
dawaaaaaaj!... [gnuśny], [ordynarny], [wszeteczny]... kolo zwalnia... [nie umiejacy poslugiwac sie sztuccami]... zwalnia... buch! Wypadloooo: [NIEUMIARKOWANY W JEDZENIU I PICIU]

10.04.2007
15:49
smile
[164]

Deser [ neurodeser ]

Mnie pewnie wyjdzie, że jestem paneuropejskim mizoginistą :D

*reszta to nieartykułowany bełkot po fińsku, do wrzasków z płyty Finntroll*

10.04.2007
19:16
smile
[165]

Deser [ neurodeser ]

Mi and My Little Pony :P
Niestety az nie urośnie nie pośmigam i musze pieszo. Żre to okrutnie, nawet kamienie mi z plecaka wyżarł :) Że zioła wcina to nomalne, ale żeby kamienie ? Tylko czekam az mi zbroje zacznie podgyzać :)

10.04.2007
19:24
smile
[166]

Widzący [ Legend ]

A najbardziej zalecane karmienie piersią próbowałeś? Trzeba być konsekwentnym i odpowiadać na zew płci.

10.04.2007
19:27
smile
[167]

Deser [ neurodeser ]

Piersią ? No, tego to nie próbowałem, ale czemu nie. Jeszcze mi na smoka wyrośnie :D
W sumie to ponoć może się nazywać Pegaz tylko pytanie... czy będzie miec cos z kulturą ? Chyba po matce :D

10.04.2007
19:33
smile
[168]

Deser [ neurodeser ]

Gdy był mały, to znalazłem go w ogródku
I wyglądał jak czterdzieści dziewięć smutków.
Taki mały, taki chudy,
Nie miał domu, nie miał budy,
Więc go wziąłem, przygarnąłem, no i jest.

Konik, konik na biegunach
:P

10.04.2007
20:24
smile
[169]

Widzący [ Legend ]

Wybiła godzina - ścina się rodzina,
Brat brata lub ciotkę, a kuzyn kuzyna.
Bulgoce saganek - dochodzi bratanek,
Żre podagra szwagra, kat mu zaraz zagra.
Pociotek przez płotek, wujny, stryjny rojne
Idą już na wojnę, oj, będzie łoskotek.
Idzie wnuczę, idzie teść, ja cię uczę, jak ich grześć:
Lewą tnij, prawą kłuj, bo tu stryj, a tam wuj,


10.04.2007
21:59
smile
[170]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Kobiety...tylko jedno im w glowie...

10.04.2007
22:30
smile
[171]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Co ten Koss ma za tasak ?

11.04.2007
06:04
smile
[172]

rothonu [ Konsul ]

Czasem rano odpalam sobie radio na troche. I wciaz zastanawiam sie, kto wpadl na pomysl nazwania stacji radiowej "Trujka". Tu Trujka - mowi pan. Znaczy co, truciem sie zajmuja? Truja i truja i truja...
Czeeeee!

11.04.2007
10:41
smile
[173]

Deser [ neurodeser ]

No i dopadło mnie. Łamanie w kościach, dreszcze po krzyżach, goraczka, kaszelek i podobne przyjemności. Papieroski nie smakują, a napić się nie można, bo muszę iść do lekarza (udało mi się nawet zarejestrować, cud!).
Oczywiście chorowanie jest dla bogatych, więc pod koniec miesiąca zacznę pożyczac na fajki :)

11.04.2007
14:37
smile
[174]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Seledynowy ---> zapytaj Cichej Cmy to jego Kos ;)

Des --->wracaj do zrowia szybciutko !

11.04.2007
18:54
smile
[175]

Deser [ neurodeser ]

Ja, My Little Pony i przystojniak TrzyKawki podczas polowania na Werwolfy :)

11.04.2007
19:23
smile
[176]

Widzący [ Legend ]

No cóż, Defloriviel to piękne imię, ale raczej męskie;-D

11.04.2007
19:56
smile
[177]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ożesz! Byłem w ukrytej komórze! Swoją drogą musze wam powiedzieć, że to dziwne uczucie rozmawiać z długo znanym kolegą, który nagle zaczął nosić biust, dlugie wlosy, a podczas biegu wdzięcznie zawijac nogami :-P

11.04.2007
21:19
[178]

Meganelle [ Konsul ]

Deser ---> Grenade - Granade to na tej samej zasadzie co Panasonic - Panascanic? :>
I tak przy okazji - co to za gra? Bo już jakiś czas wrzucasz zdjęcia, a ja nie wiem skąd one.

11.04.2007
21:56
smile
[179]

Téo [ Centurion ]

to chyba GW w niskich detalach

11.04.2007
22:35
smile
[180]

Judith [ Senator ]

Łe tam to pewnie jakiś klon Linidża, Silkroad albo inne cuś ;)

11.04.2007
23:00
smile
[181]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Czy jeżeli ja odpowiem w zastępstwie mistrza, to będzie to ważne? Spróbuję: Last Chaos.

11.04.2007
23:15
smile
[182]

Judith [ Senator ]

Napisałeś "Mistrza" małą literą, nędzny pomiocie! Zginiesz marnie! ;)

11.04.2007
23:35
smile
[183]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Jeśli sie uprę, to judith też napiszę z małej ]:->

Ale ale ... czy jest na sali tlumacz informatyczno-polski? Ja mam słaby dzień dziś. Poproszę o przekład na język polski następującego zdania opisującego jedną ze zmian wprowadzonych w Operze 9.20:
"Zmiany treści strony about:blank będą skutkować zmianami adresu about:blank, tak aby odzwierciedlić fakt zmiany treści opisywanej strony."

12.04.2007
00:58
smile
[184]

Téo [ Centurion ]

Ty znęcaczu jeden!
dobranoc :P

12.04.2007
06:47
smile
[185]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Witaj pierwsza zmiano...

Treść postu nie wymaga tłumaczenia. Natomiast trzy kropki na końcu wskazują, ze piszący chętniej by powiedzial - żegnaj pierwsza zmiano.

12.04.2007
06:49
smile
[186]

Łyczek [ Legend ]

A co rothon ma wolne że nie otwiera karczmy dzisiaj ?:P

12.04.2007
07:23
smile
[187]

rothonu [ Konsul ]

Kiedys trzeba miec wolne :-)
Czeeee...

12.04.2007
07:35
smile
[188]

Deser [ neurodeser ]

Bry, bry :)

Przespałem dwanascie godzin, niezła jazda.

Meghan - ta literka to pewnie wynik gorączki oraz pijaństwa :) Przeceniłem swoją nieomylność.

Judith - ano klon Linejdza, w inszym Silkroad mam też 11 lvl :D

No to po piwku ku zdrowotności trzeba :)

12.04.2007
13:43
smile
[189]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Czesc pijaki !

Des ---> zarazo...Ty juz wiesz co... :)

No to po piwku czy co tam mamy !

12.04.2007
13:52
smile
[190]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Znany pisarz i publicysta amerykański Kurt Vonnegut zmarł w środę w Nowym Jorku w wieku 84 lat – poinformowała żona pisarza. Kurt Vonnegut doznał poważnego urazu mózgu po upadku w swym domu na Manhattanie przed kilku tygodniami.

Autor co najmniej 19 powieści i wielu opowiadań, esejów i sztuk dramatycznych, w większości groteskowo-katastroficznych, regularnie występował z wykładami, na których prezentował słuchaczom swój sprzeciw wobec konsekwencji rozwoju technicznego oraz instytucji, które jego zdaniem prowadzą do dehumanizacji człowieka.






Boże, daj mi pogodę ducha, abym
godził się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniał to, co zmienić
mogę, i mądrość, abym potrafił
odróżnić jedno od drugiego

M.A



Bedzie mi go bardzo brakowac :(


12.04.2007
19:04
smile
[191]

Widzący [ Legend ]

A ptaszki śpiewają it! it!
Świeć Panie na jego lewacką duszą a Śniadanie Mistrzów niech trwa już zawsze.

12.04.2007
20:59
[192]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Chwilowo trwa rzeźnia i rózne hokus pokus ...

A ten cytat, to z Marka Aureliusza, Kanonie.

12.04.2007
22:10
[193]

Deser [ neurodeser ]

No, jeśli ktoś obsmieje Rzeźnie numer pięć, do do świetej pamięci dziadka wysle.
Niestety, jakie czasy tacy ludzie. Teraz może być tylko gorzej.

12.04.2007
22:35
[194]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

W rzeczy samej Kawczaku, blad naprawiony.

Deser ----> Nie defetyzuj, jakos to bedzie ;)

13.04.2007
05:46
[195]

Meganelle [ Konsul ]

Zieeew dobry, Smokołuskowate Potwory. Co za barbarzyńska pora na wstawanie, 4,5 godziny snu to dla mnie stanowczo za mało, zwłaszcza po kilku kolejnych podobnie długich odpoczynkach...

Vonnegut to jeden z tych pisarzy, których książki pamiętam z domu rodzinnego, a jednak nigdy nie czytałam, może w końcu nadszedł dobry czas na nadrobienie zaległości?

13.04.2007
05:50
smile
[196]

rothonu [ Konsul ]

Pomyslec - niby znam nazwisko, bardzo dobrze, a nic nie kojarze z dorobku. Tak jak Meghan mowi, chyba pora sie podciagnac.
Czeeee...

Maghan, w weekend chcemy zrobic horde (ta misja z Kossem) na mastera. Potrzebujemy... uwaga... 5 ludzi. Ty bedziesz trzecia :-)

Ps.
Ale zesmy wczoraj pojechali z Angelem. Pania wanisz w 6,5 minuty :-)

13.04.2007
06:06
[197]

Meganelle [ Konsul ]

rothonu, ja nie bez powodu tak wcześnie wstałam - offsite mam, wracam jutro po południu. Będzie mnie można łapać najwcześniej chyba koło 17-tej, jak to Wam pasuje, to nie ma sprawy :)

13.04.2007
06:30
smile
[198]

Deser [ neurodeser ]

Łaaaaa, wstałem :)

Mam nadzieję, że nie bełkotałem na TS za dużo po nocy :D

Na zdrowie :)

13.04.2007
07:03
smile
[199]

Deser [ neurodeser ]

Zgadza się. Do każdej z płyt dołączony jest specjalny, indywidualny kod do Asury. Minipeta z Guild Wars.

Ot, jak ktos chce to CDA sobie kupic :) Muminkowo będzie :D
(obrazek z forum Oldów)

13.04.2007
07:07
smile
[200]

Deser [ neurodeser ]

A jak ktoś nie chce mini peta to może się podpisać pod ta propozycja :D

"Trybuna": Znany film Jerzego Stefana Stawińskiego „Rozwodów nie będzie" od 40 lat bawi Polaków. Liga Polskich Rodzin też wymyśliła sobie, że „rozwodów nie będzie" i to już wcale zabawne nie jest.
Dziennik wyjaśnia, że chodzi o tak zwaną Kartę Praw Polskich Rodzin. LPR chce, żeby Sejm ją przegłosował jako swoją uchwałę. Karta mówi między innymi nierozerwalnej więzi małżeństwa, że tylko małżeństwa mają misję przekazywania życia i że nie wolno wykonywać aborcji i sterylizacji.


Fajne :)

13.04.2007
07:26
smile
[201]

rothonu [ Konsul ]

Kto czytal Marksa, ten wie, ze juz ten czlowiek, a za nim konsekwentnie wszyscy inni komunistyczni ideowcy, juz oni wiedzieli, ze albo bedzie komunizm na calym swiecie, albo system zdechnie. Z prostej przyczyny - system w swoim zalozeniu byl tak gowniany, ze kto tylko mogl spierdalal od niego. Chodzilo wiec o to, zeby nie bylo gdzie wiac.
Mowie o tym z tego powodu, ze te idiotyzmy Rodzin, beda skuteczne jedynie wtedy, gdy wprowadzi sie je na calym globie. Inaczej, wierzejski zostanie sam z romanem. Jako jedna wielka rodzina.

Deser--> A to wrociles jeszcze do GW po naszym ostatnim rajdzie?

13.04.2007
07:58
smile
[202]

rothonu [ Konsul ]

Deser--> O co chodzi z tym ludzikiem? W zapowiedzi CDA ani slowa nie ma o tym kluczu.

13.04.2007
08:47
[203]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Vonnegut to jeden z tych pisarzy, których książki pamiętam z domu rodzinnego, a jednak nigdy nie czytałam, może w końcu nadszedł dobry czas na nadrobienie zaległości?

Jasne. Nic tak nie zwiększa wartości dzieła jak śmierć jego twórcy.

ja nie bez powodu tak wcześnie wstałam - offsite mam

Uwielbiam polskojęzyczne fora dyskusyjne.

Mam nadzieję, że nie bełkotałem na TS za dużo po nocy :D

Następnym razem, Deser, gdy będziesz coś wspominal o logowaniu ok 17-tej, nie zapomnij dodać tytułu gry.

komunistyczni ideowcy, juz oni wiedzieli, ze albo bedzie komunizm na calym swiecie, albo system zdechnie. [...] te idiotyzmy Rodzin, beda skuteczne jedynie wtedy, gdy wprowadzi sie je na calym globie.

Super, tylko że ja się nie zamierzam wyprowadzac z tego kraju. I wolałbym, żeby rządy LPR-u skończyły się szybciej niż po okresie jakiego potrzebował do upadku komuznizm.

Cze. Jaki miły dzień.

13.04.2007
09:50
smile
[204]

Widzący [ Legend ]

Wstałem rano, rozejrzałem się dookoła, bujnąłem Kocią kołyskę i pomyślałem sobie >Czas na Śniadanie Mistrzów<. Idąc do kuchni brzdąknąłem sztywnym paluchem w Pianolę, jej rozstrojony dźwięk przypomniał mi Tralfamadorię i bliski już eksperyment z napędem. Uśmiechając się do siebie zalewałem mistrzowskie płatki zimnym mlekiem a przez uchylone okno dobiegał mnie głos sąsiadki. Zawsze odprawiała męża do pracy w Rzeźni Nr 5 tymi samymi słowami - Niech Pana Bóg błogosławi Panie Rosewather-.
Dzyń-brzdęk tostera wyrwał mnie z chwili zadumy, do szklanki soku wrzuciłem kawałek Lodu-5 i pomyślałem o ulotności życia, sens którego jest jak niewidzialny bombowiec, słono kosztuje a wcale go nie słychać i nie widać. Tak, tak, Rosarian miał racje.

13.04.2007
10:09
smile
[205]

Deser [ neurodeser ]

rothon - z forum CDA

Przecieki do numeru specjalnego 01/2007 (maj)

Zgadza się. Do każdej z płyt dołączony jest specjalny, indywidualny kod do Asury. Minipeta z Guild Wars.



Ghost
Admin


Kawek - o 17 uparcie pichciłem "kutaka na otro", co oczywiście nie usprawiedliwia mnie, że nie pojawiłem się w grze ;)

Ide po piwo :)

13.04.2007
10:12
smile
[206]

rothonu [ Konsul ]

Aaaaa, numer specjalny. Thx!
Kawek widze dzisiaj w humorze :-D

13.04.2007
10:20
smile
[207]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Bo mi budzik zaczął hałasować po 1,5 h snu, rothonie.

13.04.2007
10:30
smile
[208]

rothonu [ Konsul ]

Wspolczuje. Mnie za to nawala leb od rana. Na to samo w sumie wychodzi, tez mam humor do bani.
A jeszcze siedze na 3 stanowiskach na raz, bo zastepuje Najwazniejszego i jego zastepce jednoczesnie. Mlyn, ze nie wiem co. Zaraz drzwi upierdola, tyle tego luda przylazi :-))

13.04.2007
11:07
smile
[209]

Téo [ Centurion ]

Sześć!

Sprawię sobie tego nowego CDA, bedzie ludek do GW, i 2 całkiem fajne gry: Zwiezdne Wołki i Outfront (chyba to bedzie Outfront, bo zapowiadacz trochę namieszał :)).

13.04.2007
11:10
smile
[210]

Widzący [ Legend ]

Siedem

A co to są Zwiezdne Wołki? To jakieś kosmiczne szkodniki? Czy cóś?

13.04.2007
11:17
smile
[211]

rothonu [ Konsul ]

Aaaa, gralem w Zwezdne Wołki, mila taka kosmiczna taktyczka :-)

13.04.2007
11:20
smile
[212]

Widzący [ Legend ]

W gume lecita z Widzącym, sprawdziłem w GOLu i nie ma. A jak nie ma w GOLu to znaczy że takiej gry nie ma wcale.

13.04.2007
11:38
smile
[213]

Téo [ Centurion ]

a jest :P

13.04.2007
11:47
smile
[214]

Widzący [ Legend ]

To nie można napisać po ludzku Gwiezdne Wilki?
Transkrypcje fonetyczną z języka klikowego też mogę wymyśleć na poczekaniu.

13.04.2007
11:58
smile
[215]

Téo [ Centurion ]

można, ale po co?

13.04.2007
12:44
smile
[216]

rothonu [ Konsul ]

Oj, nie źlij sie, Widzący. Wołki fajniej brzmi po prostu :-)

13.04.2007
12:54
smile
[217]

TrzyKawki [ smok trojański ]

No i mnie tez glowa rozbolała :-/ Do towarzystwa rothonu.

Widzący - jakkolwiek zaczęliście Vonnegutem, to skończyliście Hellerem :-D

13.04.2007
12:54
smile
[218]

Deser [ neurodeser ]

Też mnie głowa boli :)

13.04.2007
14:09
smile
[219]

Deser [ neurodeser ]

Hmmm, dzisiaj premiera nowego filmu tego pana obok. Kusi mnie wyjście do kina na jakąś nocną porę :)

Na świecie są dwa rodzaje ludzi: dobrzy i źli. Dobrzy ludzie dobrze śpią, za to wydaje się, że źli lepiej bawią się na jawie.

13.04.2007
14:15
smile
[220]

Widzący [ Legend ]

Chyba macie rację TrzyKawki, pisałem z głowy a pamiętam że był tam jakiś ormianin zamieszany w niewidzialne bombowce, to i palnąłem Rosarian.

Deser - jak ja nie lubię tego Pana, nie przymierzając jak słowacko-amerykańskiego super guru od puszki zupy pomidorowej.

13.04.2007
14:17
smile
[221]

Deser [ neurodeser ]

To będziesz Widzacy w opozycji :) Mnie mozna smiało nazwac fanem twórczosci tego pana.

editnę se, a co :) Na jego filmy warto zabierać płeć inną... zwykle po tem nic nie rozumieją :) *koniec złosliwosci*

13.04.2007
14:40
smile
[222]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Alez mnie leb ....

13.04.2007
14:46
smile
[223]

Deser [ neurodeser ]

No to już jest epidemia :)

Nawet na Sezamkowej glowy bolą *co mnie zresztą niezmiernie cieszy, lepszy byłby tylko zamachowiec samobójca* :)

Poseł PiS wpadł w szał i podarł list biskupa

13.04.2007
15:05
smile
[224]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Widzący - Śpieszę zatem donieść, iż Ormianinowi było Yossarian, a niewidzialne bombowce, których (jak to niewidzialnych) nie było widać, usiłował sprzedać rządowi amerykańskiemu słynny Milo Minderbinder (nazwiska z głowy ;-) ). Cała zaś historia pochodzi z książki "Ostatni rozdział, czyli paragraf 22 bis" - Josepha Hellera, znacznie zresztą słabszej od części pierwszej.

(o jak mnie łeb ...)


[edit: lyteruffka]

13.04.2007
15:13
smile
[225]

Deser [ neurodeser ]

- Teraz rozumiem - powiedział Milo. - Owoce szkodza ci na wątrobę?
- Nie, owoce pomagają mi na watrobę i dlatego ich nie jadam.
- Więc co z nimi robisz? - spytał Milo, brnąc uparcie przez te narastające nieporozumienia, żeby wreszcie wydusić z siebie pytanie, które od początku cisnęło mu sie na wargi. - Sprzedajesz?
- Nie, rozdaję.
- Komu? - krzyknął Milo głosem załamujacym sie z przerażenia.
- Kazdemu, kto chce - krzyknął w odpowiedzi Yossarian

13.04.2007
15:20
smile
[226]

Téo [ Centurion ]

- Czegoś takiego od czasów reformacji nie widziałem, żeby poseł, który mówi o sobie, że jest katolikiem, darł list biskupi - powiedział Wierzejski.

Ciekawe czy Wierzejski widział też hołd pruski, bitwę pod Grunwaldem i koronację Bolesława Chrobrego?


kanał mają przemianować ---->

13.04.2007
15:39
smile
[227]

Widzący [ Legend ]

No i tak właśnie się ludziom robi na starość, no cóż, trzeba się urżnąć z żałości po pamięci.
Wezmę prysznic, pójdę na spacer do knajpy i się urżnę, rano będzie mnie bolała głowa i będę pamiętał jeszcze mniej. Jeszcze tylko parę lat i umrę szczęśliwy bo nie obarczony pamiętaniem.

13.04.2007
18:39
smile
[228]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

The latest poll taken by the Government asked people who live in Ireland if
they think Polish immigration is a serious problem:
23% of respondents answered: Yes, it is a serious problem.
77% of respondents answered: Absolutnie zaden. To nie jest powazna kwestia.

13.04.2007
20:53
smile
[229]

Cangoor_K [ Pretorianin ]

Witam wiosennie Smoki (alboć Smoki Wiosenne) :)



Myszku
Wszystkiego, co najnajnajnajnajlepsiejsze z okazji Urodzin :)
Niechaj Ci przyjaciół, piwa i czasu nigdy nie brakuje :)
... a w brodzie myszy się nie lęgną :P:D

:* :* :*


14.04.2007
00:03
smile
[230]

Deser [ neurodeser ]

Kiedy ja wesoło spędzałem czas w kinie, widzę, że na Sezamkowej się nie nudzili :)

Dziennikarka "Faktów" TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska została poturbowana przez funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu - informuje dziennikarz TOK FM. Oberwało się też kilku innym reporterom.
Kolenda-Zaleska upadła na ziemię i została podeptana, gdy próbowała wraz z innymi dziennikarzami, nagrać rozmowę z premierem.
- Pani zgubiła buty - powiedział premier komentując sytuację.


Od komentarza premiera podoba mi się jednak bardziej ten:

Kiedyś poturbowały mnie świnie... biegły do koryta.

14.04.2007
10:10
smile
[231]

Téo [ Centurion ]

Ile dajesz na tacę na niedzielnej mszy?

20 zł i więcej - 2%
10 zł - 5%
5 zł - 8%
2 zł- 19%
1 zł - 15%
nie daję na tacę - 12%
nie chodzę do kościoła - 40%

Ogółem głosów: 37556

i jeszcze premier w obuwniczym :
filmik ---->

dziennikarka przyznała, że zgubiła okulary

14.04.2007
20:27
[232]

Deser [ neurodeser ]

... Pomimo tego w stronę maszerujących ONR- owców rzucono z placu kilka petard, butelki i martwego czarnego kota. - Osoba, która rzuciła kotem, i druga, która go przyniosła, zostały zatrzymane do wyjaśnienia.

Monthy Python zaczyna być konserwatywny.

14.04.2007
22:22
smile
[233]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Jak tam leszczyki ?

15.04.2007
01:04
smile
[234]

Judith [ Senator ]

Jak tam? Dupa i tyle --->

15.04.2007
01:11
smile
[235]

Deser [ neurodeser ]

Może nie ta szlachetna część ciała ale... a wygralismy sobie Zaishen :)
Wszystkie ekipy padły w mgnieniu oka poza upierdliwymi traperami, na których remedium okazali sie interrupterzy :) O ile na wstępie blokuja wszystko, to potem idzie im kiepsko :)

Ciekaw jestem co piokos zapamiętał z tego wyscigu ;)

15.04.2007
02:05
smile
[236]

Seledynowy [ Pretorianin ]

gz

15.04.2007
02:40
smile
[237]

Téo [ Centurion ]

Judith => lol :D

Deser => że mam zrobic tutoriala :)). Z monkami dłubo sie zeszlo ale poszło :D. Jak traperzy sie resowali to tylko patrzylem ktory podnosi kumpla i pare gratisowych ciosow dostał po łbie :D. Bez Was bym tego nigdy nie przeszedł :))))

15.04.2007
05:15
smile
[238]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dobranoc.

15.04.2007
16:42
smile
[239]

Widzący [ Legend ]

Dzieńdobry.

15.04.2007
16:44
smile
[240]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Dobry Dobry :)

15.04.2007
18:40
smile
[241]

Meganelle [ Konsul ]

Kawek ---> I love you too ;P

Kubica na punktowanym, ja zaliczyłam 1 misję na mastera, wygrałam nagrodę w postaci popielniczki (choć już od paru miesięcy nie palę), po długiej przerwie przejechałam się konno i nie spadłam, choć był piątek 13-ego - jakiś taki optymistyczny ten weekend :)

15.04.2007
21:12
smile
[242]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Wróciłem :-) Dobry wieczór we Wrocławiu :-)))

15.04.2007
23:24
smile
[243]

Widzący [ Legend ]

No i ładnie, za parę chwil będzie poniedziałek, kolejny dzień cyrkowych popisów miłosciwie nam panujących. Ech, ja to mam szczęście, że żyć mi przyszło.....

Trzecia z minutami, nie wiem czy uwielbiam czy też nienawidzę pracować o tej dziwnej godzinie, to jest tak absurdalne że aż wymyka sie ocenie.

16.04.2007
03:47
[244]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Serwus Smoki:-)

Mogę się w końcu pochwalić -----> Abaddon padł przed chwilą na masterze:-)))

Elona - The End :-)

16.04.2007
04:03
smile
[245]

Widzący [ Legend ]

Angelord -> Gratuluję, choć nijak nie czuję bitewnej gorączki;-)

16.04.2007
07:30
smile
[246]

rothonu [ Konsul ]

Umieram... :-&

A jakie tam entuzjastyczne wiwaty, Angel! :-D

16.04.2007
07:32
smile
[247]

Widzący [ Legend ]

A że tak konkretnie zapytam A na co umieracie rothonu? Czyżby na syndrom zbyt wysokiej zawartości aldehydu we krwi?

16.04.2007
07:56
smile
[248]

rothonu [ Konsul ]

Noooo, chyba tak :-)
Poza tym jest poniedzialek, cala noc nawalal mnie zoladek, cale rano rzygal kot, a ja od wczoraj od 16:00 caly dom mam na glowie, bo sie obie damesy wyjechaly. Ooooo

16.04.2007
09:27
smile
[249]

pasterka [ Paranoid Android ]

jaki stres! takie nagle odstawienie narkotyku moze sie skonczyc dlugotrwala trauma! odcieli nam internet i teraz odkrywamy swiat poza wirtualnym ;-) czlowiek zaczal nawet telewizje ogladac! ;-)

witam :-)

16.04.2007
10:53
smile
[250]

rothonu [ Konsul ]

I pomyslec, ze kiedys nie bylo internetu na swiecie. W dodatku calkiem nie tak dawno :-D

16.04.2007
11:27
smile
[251]

Téo [ Centurion ]

ni było?
to co wtedy ludzie robili?

16.04.2007
11:36
smile
[252]

Téo [ Centurion ]

Nasza wczorajsza wyprawa do Holu :)

16.04.2007
16:28
smile
[253]

Deser [ neurodeser ]

Sekcja zwłok czarnego kota, jakim rzucono w sobotę podczas manifestacji w Krakowie, zadecyduje o zarzutach...
Jeżeli rzucono martwym kotem - sprawcy odpowiadać będą za wykroczenie, jakim jest zaśmiecanie.


Dzień dobry.

16.04.2007
16:43
smile
[254]

Widzący [ Legend ]

Będąc dwojga imion czuję niejako łączność dusz z innymi posiadaczami takiego zestawu i muszę Wam powiedzieć że tak jak da sie strawić Jan Maria (bo to taki Mary-jan na łopak) to już Marek Jurek brzmi mi obco. Coś tu mi pachnie podstępem, niby dwojga imion ale bez nazwiska, no to jak tak można, bez nazwiska? Żeby chociaż najprostsze, Nabuchodonozor na ten przykład, ale żeby wcale?

16.04.2007
16:53
smile
[255]

Téo [ Centurion ]

a gdyby się nazywał Marek Marek? Albo Jerzy Jurek? :]

16.04.2007
16:58
smile
[256]

Deser [ neurodeser ]

Powinien nazywać się Major Major Major.

16.04.2007
18:00
smile
[257]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Skrinszot skrinszota skrinszota

16.04.2007
22:31
smile
[258]

Deser [ neurodeser ]

Austriackie radio podało dziś do wiadomości, że miejscowa policja musiała zastrzelić zająca, który rzucił się na parę emerytów, a następnie próbował atakować policjantów.

Zając ugryzł w nogę 74-letnią emerytkę, która wieszała pranie w ogródku. Kiedy pojawił się wezwany na pomoc jej mąż, zając rzucił się także na niego, a następnie na policjantów.


Dobranoc :)

17.04.2007
01:41
[259]

Téo [ Centurion ]

Moja postać w GW zniknęła. Uruchomiłem skilla Avatar of Melandru i jak miałem wrócić do swojej normalnej postaci to już się nie pojawilem :)

17.04.2007
02:29
smile
[260]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Paskudna zaiste aura musi być w tej Anglijej. Kanonu nawet włosy pozieleniały :D

17.04.2007
07:16
smile
[261]

Meganelle [ Konsul ]

Dzień dobry, Smokaci i inne postacie :)

Nie ma to jak przejażdżka konna o poranku, zapomniałam już jak wygląda wschód słońca w ładny poranek i jak to fajnie zmachać się ciut przed śniadaniem... Mniut :)

17.04.2007
09:24
smile
[262]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Do koni mam stosunek ambiwalentny, do części pozytywnej tego stosunku należy mój zachwyt na wędlinami, szczególnie dobrze zrobiona Krakowska nie ma sobie rówmych.
Zawsze na widok ładnego konia powtarzam w myśli "Tyle dobrego mięsa a tak mało przepisów".

17.04.2007
10:49
smile
[263]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zgadzam się z przedmówcami. Pozycja jeździecka i maly wysiłek we wczesnych godzinach porannych (obowiązkowo przed śniadaniem) potrafią pozytywnie nastroić na nadchodzący dzień. Podzielam również zachwyt nad "krakowską".

Parzona czy podsuszana?

17.04.2007
10:55
smile
[264]

Widzący [ Legend ]

Mocno podsuszona, cieniutkie plasterki, właściwie płatki, no poezja i co do u,iarkowanego porannego wysiłku też sie zgadzam.

17.04.2007
11:26
smile
[265]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Nie pozostaje mi nic do dodania, do opinii przedmowcow. Moze... tylko odrobinę pikanterii dajmy na to taki chrzan...?
Poza tym jezdziec i koń powinni stanowic zgrany duet...
Ukoronowaniem umiarkowanego, porannego wysiłku powinna być kawa wypijana w błogim nastroju, w łóżku. Czarna czy ze śmietanką... No własnie, ja preferuje czarną, a Wy...?

17.04.2007
11:41
smile
[266]

Widzący [ Legend ]

Ja niestety jestem za młody na kawę, nigdy nie nauczyłem się jej pić, jestem członkiem zakonu herbaciarzy, niegdyś ortodoksyjnym wyznawcą obrządku herbaty czarnej. Potem przez ćwiczenia i ascezę doszedłem do wtajemniczenia w sekcie zielonoherbatników, niestety długotrawła praktyka zachwiała zdrowiem i teraz jestem pospolitym herbatopijakiem.

17.04.2007
11:56
smile
[267]

Gilmar [ Easy Rider ]

Herbata jest wspaniała!
Zielona nigdy mi nie smakowała i nie smakuje, pewnie nie ten stopien wtajemniczenia...
A własnie, ostatnio pewien osobnik przekonywał mnie, że trzecie parzenie zielonej herbaty jest najlepsze. Pomimo meczacego mnie pragnienia nie dalem sie skusić - kolor mnie draznił, napilem sie czystej kranowy...:-))

17.04.2007
12:03
smile
[268]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zatem, Szanowni Panowie, załóżmy partię herbaciarzy. Ewentualnie Zakon Rycerzy Herbacianych. Jestem zdeklarowanym herbatożłopem. Zagryzać będziemy "krakowską", a potem: na koń! :D

Co do jazdy konnej zaś, to tajemnica tkwi, jak mi powiedzieli doświadczeni w hippice, w synchronizacji ruchów. A kawy nie pijam, jakoś dobre kilka lat temu ochota na kawę mi przeszła i nie wraca.

I coś na poprawę humoru: "Pocałujcie mnie w dupę, pajace! - taki odautorski komentarz dodał do swojego oświadczenia lustracyjnego prof. Jan Turulski z Instytutu Chemii Uniwersytetu w Białymstoku"

17.04.2007
12:07
smile
[269]

Gilmar [ Easy Rider ]

Partia...? To nie problem.
Herbatę mam, krakowską - kupię... Jest szkopuł... koń...?
Eeeee i szabli nie mam...

Nie wiem czy profesor zasłuzył na tego rodzaju pieszczoty...?
Obawiam się, ze zostanie to opacznie zrozumiane...

17.04.2007
12:11
smile
[270]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Obwołamy cię, Gilmarze, kapelanem, albo nawet biskupem zakonu i, jako osoba duchowna, będziesz Wolnym (od oręża) Jeźdżcem. W ostatecznosci poplujesz jadem :-))))))))))))

Czy profesor zasłuzył, to nie wiem. Ale nie wiem też czy druga strona jest godna tego zaszczytu :-D

A co do zielonej, to umiejetnie zaparzona jest dobra, inaczej nieco za cierpka. Natomiast rewelacyjnie rozjaśnia umysł. Tylko wrzodowcy muszą z nią uważać :/

17.04.2007
12:14
smile
[271]

Gilmar [ Easy Rider ]

Na Boga, Kawek a skąd ja Ci jad wezmę, no chyba, ze z tej krakowskiej...?
Zaraz, zaraz, jako zdeklarowany warszawiak nie mogę stosować krakowskiego dopingu :-))

17.04.2007
12:22
smile
[272]

Widzący [ Legend ]

Niestety Panowie, brakuje ponadpartykularnego porozumienia. Gdyby mianowicie cała kadra naukowa wszystkich wyższych uczelni wpisała w te oświadczenia że świadomie i tajnie współpracowali ze służbami specjalnymi (jak ktoś pracował to realizował plan wychowania i nauczania zgodnie z reżimowymi wskazówkami, a tajnie bo nawet nie wiedział że to specsłużby za tym stały). Jakby chociaż 90% tak zadeklarowało to nawet chińczycy pokładali by się ze śmiechu, kaczory latałyby w czapkach niewidkach a ustawa by upadła, nikt nie zwolni automatycznie 90% kadry naukowo-dydaktycznej.

17.04.2007
12:36
smile
[273]

Gilmar [ Easy Rider ]

No... Nie wiem... A po co nam kadra...?
Wykujemy sobie nową w PiS- owskich kużniach.

Dziwna to jakas mieszanka jest - czyste ręce, czyste myśli, czysta przeszłość, mydło dla kazdego, a efekt - mózg wyprany...

17.04.2007
13:51
smile
[274]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Tylko nogi brudne i słoma z dziurawych butów wystaje.

17.04.2007
14:01
smile
[275]

Téo [ Centurion ]

62-letnia emerytka z nudów zadzwoniła we wtorek rano na moskiewską milicję i zgłosiła fałszywą informację o podłożeniu na strychu jednego z domów ładunku wybuchowego.

Milicji udało się ustalić personalia osoby dzwoniącej na numer alarmowy 02. "Telefoniczną terrorystką" okazała się starsza pani, która "nudziła się sama w domu i chciała kogoś zaprosić w gości".

17.04.2007
14:30
smile
[276]

Widzący [ Legend ]

Już od przedwczoraj jest na kolejnych portalach artykuł o tym że nie można ścigać tych co pobieraja pliki z sieci. Tyli szmat czasu a na GOLu jeszcze nie powstało pięć wątków o tym niezwykłym wydarzeniu. Artykuł napisany przez tendencyjnego bęcwała i jak zwykle przyniesie więcej szkody niż rzetelna informacja. Co za czasy że tak liczni dziennikarze są krzyżówką osła z hieną, jedni mają więcej z osła inni z hieny.

17.04.2007
14:53
smile
[277]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Pod niebem pełnym cudów
nieruchomieję z nudów
właśnie pod takim niebem
wciąż nie wiem czego nie wiem

światło z kolejnym świtem
ciągle nazywam życiem
które spokojnie toczy
swą nieuchronność nocy

ten błękit snów i pragnień
niejeden z nas odnajdzie
a niechby zaszedł za daleko
pewnie zostanie tam
pewnie zostanie sam

pod cudnym niebem jeszcze
każdy choć jedno miejsce
być może ma i chwilę
gdy godnie ją przeżyje

bo nieba co w marzeniach
spełnia się albo zmienia
skłonni jesteśmy szukać
do bram jego ciężkich pukać

spójrz gwiazdy matowieją
i niczym się nie mienią
zwykliśmy je zaklinać
i szczęście swoje mijać

bo w niebie z którego dotąd
nie wrócił nikt bo po co
wieczna sączy się struga
przyjemnej wiary w cuda

17.04.2007
15:00
smile
[278]

Widzący [ Legend ]

Myśląc o synonimach "ugrzeczniony" i leniwie zerkając na stronki znalazłem coś pięknego. Mówię Wam perełka, czytając kawał widniejący tam zamiast wstępu oplułem klwiaturę i siebie (że o papierach nie wspomnę). Polecam;-) Uwaga teksty obsceniczne!!!!




Edit: Ooo.. Kanon ty też jesteś amatorem ananasów? Dla mnie to jedna z największych zdobyczy przemian ustrojowych.

17.04.2007
15:23
smile
[279]

Téo [ Centurion ]

dziwne to okno :)


fragment wywiadu z Lepperem dla izraelskiego „Haarec“, przedrukowany przez „Wyborczą“:

Lili Galili: Czy jest Pan antysemitą?

Andrzej Lepper: [...] Opowiem pani historię, o której jeszcze nigdy nie mówiłem, ponieważ nie chcę z niej czerpać politycznej korzyści. Podczas II wojny światowej Żyd, który ocalał od spalenia przez Niemców, ukrył się w piecu chlebowym niedaleko domu moich rodziców w miasteczku nad jednym z jezior na północy. Moja matka codziennie nosiła mu jedzenie, a w końcu zaniosła mu ubrania ojca, który był wtedy w wojsku. I Żyd zdołał uciec. Miałem wtedy cztery lata i to pamiętam.

Gdzie tu dowcip? Ano w tym, że w rzeczywistości Lepper urodził się 13 czerwca 1954 r.

więcej tu:

17.04.2007
16:44
smile
[280]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Widzacy ---> Musze przyznac, iz nie jestem amatorem ananasow. Duzo bardziej cenie sobie winogrona oraz banany. Ten akurat, egzemplarz na parapecie, dostalem w prezencie. W temacie zdobyczy ustrojowych... Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze dla wielu gastronomow w kraju nad Wisla, bylo sporym zaskoczeniem, ze ananasy nie rosna od razu w puszkach.


17.04.2007
18:08
[281]

Meganelle [ Konsul ]

Po kolei:
- koniny jeszcze nigdy nie jadłam ale nie sądzę, bym wzdragała się przed spróbowaniem. Niemniej czuję pewien wewnętrzny sprzeciw względem kiełbas włoskich, bo widziałam kilka reportaży pokazujących, w jakich warunkach "surowiec" jest dostarczany do ichnich rzeźni.
- uwielbiam zapach koni o poranku, w dowolnej pozycji, natomiast zielona herbata od zawsze śmierdzi mi rybą, więc nie zbliżam się nawet. W ogóle herbatę piję z umiarem, kawę staram się ograniczać, w namaczaniu organizmu posiłkuję się Inką i, ostatnio, piwem :)
- największym amatorem ananasa u mnie w domu jest Azja, który tuż po pojawieniu się nowego egzemplarza z zapałem rzuca się do obgryzania zielonego wiechcia

18.04.2007
00:50
smile
[282]

Widzący [ Legend ]

Dobranoc smokom i smoczkom.

18.04.2007
01:41
smile
[283]

TrzyKawki [ smok trojański ]

18.04.2007
11:40
smile
[284]

Téo [ Centurion ]

O żesz k....!

Jade po bilety na Euro 2012, na te stadiony co ich jeszcze nie ma :D

18.04.2007
11:58
smile
[285]

Widzący [ Legend ]

Zrobimy na tym złoty interes, zbudujemy w pół roku 1500 km autostrad a w rok 25 futbolowych stadionów olimpijskich. Przyjadą do nas świetnie zorganizowane grupy kibiców angielskich, włoskich i niemieckich by spacerować po przepięknych miastach, umajonych i przygotowanych na przyjęcie miłych gości. A to wszystko za kilka, no może kilkanaście budżetowych miliardzików no bo Euro 2012. Zagrają na tych stadionach nasi szlachetni szermierze piłki i cudowni dryblerzy gotówki, kierowani doświadczoną ręką zorganizowanej grupy znanej jako PZPN. Za te marne grosze, które inaczej zostałyby rozszastane przez emerytów i niedożywione dzieci, będziemy mieli niezwykłe widowisko a świat cały będzie nam zazdrościł. A ojciec dyrektor pobłogosławi piłkę bo bramki są dwie.

18.04.2007
12:20
[286]

Téo [ Centurion ]

A ojciec dyrektor pobłogosławi piłkę bo bramki są dwie.
No fakt, bo bramki to ta sama płeć :)


Zbudujemy 5 stadionów kilkudzesięciotysięczników, bedzie Ełro a zaraz potem wyjadą reprezentacyje i kibice a stadiony będzie trzeba utrzymać. W 2115 roku prezydentem zostanie Giertych i nałoży na obywateli "podatek stadionowy", na ich utrzymanie. A tak naprawdę będzie dolewać kasy do Radia "Toruń". Ehhhh.....

18.04.2007
14:28
smile
[287]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Pilka nozna to straszna nuda, chyba ze graja babeczki, to co innego.

18.04.2007
15:13
smile
[288]

Téo [ Centurion ]

ładna muzyczka i teledysk mi się nawet spodobał:


ruby, ruby, ruby, ruby

18.04.2007
18:49
smile
[289]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Slysze to okolo 900 razy dziennie w radiu w pracy. Myslalem, ze chociaz w domu uda mi sie ich ominac...

18.04.2007
20:23
smile
[290]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Milego sluchania :)

18.04.2007
20:27
smile
[291]

Deser [ neurodeser ]

Klasykami Kanon nas chcesz złapać ;) Od razu mi nastroj poszedł o 5% w góre... odłoże to samobójstwo :D

18.04.2007
20:33
smile
[292]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

To teraz z zupelnie innej mojej kochanej beczki ;)



18.04.2007
20:37
smile
[293]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Cze.
Właśnie wróciłem z delegacji w Gdańsku. Piwo mają po 4 zł przy samej plaży ! :) I ładne dziewczyny ! I fajne ścieżki rowerowe do samiutkiego morza.
Ale tramwaje jeżdżą koszmarnie wolno (bilety są czasowe, to pewnie dlatego :) i nic nie jest porządnie opisane, ciężko gdziekolwiek trafić...
Szkoda, że byłem tylko jeden dzień, bo nawet na starówkę nie doszedłem :(

18.04.2007
20:48
smile
[294]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Bylem na starowce w Gdansku, nic ciekawego. A dziewczyny ladne ze ho ho ho !

18.04.2007
20:48
smile
[295]

Deser [ neurodeser ]

To ja tez klasykiem :) Jedyna i niepowtarzalna Humppa w obrazku :D Prosze stoły poogladac :D Kto zgadnie oryginał, którego nawet ja nei poznaje teraz to ma browar :)

18.04.2007
20:56
smile
[296]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A ja dla Ciebie Des wykopalem dreadow....



[EDIT] Des to jest Bon Jovi "Living on a Prayer" :)

18.04.2007
21:00
[297]

trypak [ Czesio Fan ]

hehe :)

18.04.2007
21:13
smile
[298]

Deser [ neurodeser ]

Kanon - no to masz piwo :) a Dread Zeppelin tez zacne. Fajniasty Elvis i całość nieco bardziej prof niż Humppa. Ale to Ameryka,a nie Finlandia :D

Za to tutaj nie musze już pytac kto gra, bo oryginał leci w tle :0 Wersja Humppy o niebo lepsza :D Sorry ale ja tak mam z Humppą :D

18.04.2007
21:53
smile
[299]

Deser [ neurodeser ]

No to ja mykam spać :) Na dzień dobry Humppa, tak fałszują, że umarlem ze smiechu, Kto pozna kawałek? :D Znam oryginał (nadal nie wiem czyja to przeróbka).
Jesli ktoś nie zna genezy zespołu Humppa to juz klepie. Kilku panow lubiących pijac wiecej niz reszta obywateli pod sklepem, stwierdziło, ze zakładają zespoł, ten jak widac się sprzedal swietnie. Zdjecia z meksyku rzadza :P

edit: oni mają ponad 20 płyt na koncie. I chlanie do konca zycia pewne ;P



a tak se dodam - ja w domu jestem w stanie zrobic z tych fałszów niezly numer. Wystarczy posłuchac naszych gwiazdek z radia i która gra na zywca :D

18.04.2007
22:06
smile
[300]

Téo [ Centurion ]

Kanon => przepraszam :(. Ja słyszałem dopiero 3 razy.

18.04.2007
23:49
smile
[301]

Widzący [ Legend ]

Kanon -> obśmiałem się jak norka, humppa jest niesamowita. Co Ci się nie podoba w gdańskiej "starówce"?

18.04.2007
23:53
smile
[302]

Judith [ Senator ]

Eee, moda na humpę już dawno minęła, teraz wszystkich zamiata Richard Cheese :P



18.04.2007
23:58
smile
[303]

Widzący [ Legend ]

Judith ->Lubię takich jajcarzy mających ogromną frajdę z tego co robią, z kolei Cheese nie kręci mnie w najmniejszym stopniu, jest nudny.

19.04.2007
00:03
smile
[304]

Judith [ Senator ]

Widzący - wydaje mi się, że wszyscy tego typu artyści mają wspólną cechę: zazwyczaj szybko się nudzą bo jadą ciągle na jedno kopyto. Akurat Humppę znam od dłuższego czasu i zdążyła mi się przejeść, a Ser jak to Ser, ile go można wcinać na dłuższą metę ;)

A propos Elvisa, miałem kiedyś na dysku coś co zwie się Nine Inch Elvis i też mieli kilka wykopanych coverów, niestety gdzieś się zapodziałło..

19.04.2007
00:21
smile
[305]

ZeTkA [ ]

o wow ;) nawet lal ;) moj login dziala ;)

jak tak tylko sentymentalnie przydreptalam zeby podeslac buziaki i usmiechy do tych co mnie pamietaja ;) a do tych co nie tez podesle ;)
;)))) ;*****

19.04.2007
00:25
smile
[306]

Widzący [ Legend ]

Ahoj na pokładzie.

19.04.2007
01:07
smile
[307]

Téo [ Centurion ]

Judith => chcesz tę biedę?

19.04.2007
07:34
smile
[308]

rothonu [ Konsul ]

Meghan, Angel--> I jak Wam poszla horda z heńkami? Sry, ze tak szybko ucielkem, ale musialem natychmiast porzucic Elone, co wczesniej sygnalizowalem nie chcac spacerowac po piekle :-)
Czeee :-)

19.04.2007
08:02
[309]

Meganelle [ Konsul ]

rothon ---> Jesteś mistrzem znikania po angielsku, Angel nawet nie zauważył ;P
Misja na poziomie podstawowym zaliczona, choć głównego złego nawet nie widziałam, bo przez pomyłkę pobiegłam pierdoła na schody :D Skrótowe instrukcje Angela były dla mnie zbyt skrótowe...

Cześć Smoki stare i nowe, jaki miły dzień.

19.04.2007
08:19
smile
[310]

rothonu [ Konsul ]

Meghan--> Za godzine, dwie, postaram sie opisac jak ta misja chodzi. Pozniej bedzie mozna porozumiewac sie jedynie jakimis skrotami. Nie wiem tylko dlaczego Angel upiera sie, zeby nie pacyfikowac dojsc do schodow. Ja bym to wyrznal wszystko w przerwach pomiedzy falami. Zeby nie bylo pozniej zdziwka jak wczoraj, kiedy nagle 3 grupy robia z nas tatara :-)

19.04.2007
09:37
smile
[311]

Judith [ Senator ]

Teo - chętnie :)

19.04.2007
11:25
smile
[312]

Téo [ Centurion ]

siwuple:

19.04.2007
11:37
smile
[313]

Judith [ Senator ]

Mersi buku :)

19.04.2007
13:28
[314]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Serwus Smoki:-)

rohonu ---> jasne, że pacyfikujesz wszystko (prawie), ale w odpowiedniej kolejności, chcąc bonusy zrobić i tak musisz wyczyścić schody z przybocznych subbossa, bo dopiero po pacyfikacji całego oddziału odhacza wykonanie zadania. Natomiast, tych w pobliżu głównego Gościa, w ogóle nie trza tykać - wystarczy światełka (w liczbie 3-ech) na niego rzucić i game over.:-). Jedyny szkopuł to taki, żeby, kiedy idą fale, nie agrować stojących mobków - nie gonić za targetami, szczególnie za kapłanami, którzy się cofają, i wówczas łatwo o kłopoty:-). Btw- mam w końcu komplet:-) ->

19.04.2007
14:11
smile
[315]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Téo ---> nie przepraszaj, nie mogles wiedziec ;)

Widzacy ---> nie napisalem ze mi sie nie podoba, napisalem ze "nic ciekawego". Tyle wynioslem ze spacerow po rzeczonej. Powinienem byc moze bardziej wyrozumialy, bom zrodzon na wybrzezu ale jak starowka to tylko we Wroclawiu :)

[EDIT]

Des ----> tu masz rozwiazenie swojej drugiej zagadki z humppa :)

19.04.2007
14:28
smile
[316]

Deser [ neurodeser ]

Dzieki Kanon :) Byłem pewny, ze znam. Pana z teledysku widziałem kiedyś na żywca. Na jakie ja koncerty łaziłem? (i to za darmo) :D *zakłada papierowa torbe na głowę*

Fajnie mi dzisiaj było w robocie... do czasu oczywiście. Jako, że dział "wstrzymywania ruchu" ma się u nas całkiem dobrze, to od wtorku przysypiam na fotelu najwyżej. Niestety dzisiaj przysypianie około godziny 10.00 skończyło się powiekszeniem węzłow chłonnych do rozmiaru pomarańczy. Zrobiłem sobie gustowną apaszkę i myslałem, ze dotrwam. Niestety, napatoczył sie okupant i pyta co mi jest. Zmierzono mi temperaturkę i posłano do domu. Tym sposobem zacząłem już łikend :/
Ja podejrzewam spisek "działu wstrzymania ruchu". Marudziłem im kiedy naprawią, to się mnie pozbyli do poniedziałku. Na mojego zmiennika nikt już nie patrzy bo został mu tydzień roboty, a ja dostanę pewnie ucznia (doskonały pretekst by zagrozić odejsciem jesli nie bedzie dodatku motywujacego) :)

19.04.2007
14:49
smile
[317]

Deser [ neurodeser ]

Judith - Humppe znam od jakiegos 2001 roku, nadal mi sie nie znudziła :) Tak samo jak The Ukrainians.

Widzacy - jesli tylko masz życzenie posiadac płytki Humppy (audio albo mp3) to daj znać a "poślem" :) Czego oni tam nie przerobili to ja już nie wiem (po 29 kawałków na płycie). W sumie to nazwa Humppa funkcjonuje jako uproszczenie bo kapela nazywa się Elakelaiset. Humppa to ich taki rodowity taniec :) Coś jak u nas "polka" :D ;) albo inna syrenka :P

19.04.2007
19:40
smile
[318]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Cze, dragonowate!



Widzący - Sprzęcior zmontowany i ohardłerzony z dopieszczeniem. Jutro go prawdopodobnie dostarczę. Trochę problemów było z tą zintegrowaną dźwiękówką, ostatecznie włożyłem cuś na PCI. Z tym Radkiem nie chciało współpracować, powołując się na inną specyfikację złącza. Wcisnąłem stary GF2 MX400, dostarczony ze starą obudową. I śmiga. Ale co zworek ta płyta ma, to ma, dobrze, że manual dało się wynaleźć ;-)
I ciekawostka - procek jest nominalnie na 1,5 GHZ, ale płyta jest fabrycznie przetaktowana - osiąga 1,575.
Szkoda tylko, że na RIMMach się nie bardzo znam, bo coś bym na Allegro dokupił. ;-)

Jeszcze raz dzięki wielkie!

19.04.2007
20:47
smile
[319]

Widzący [ Legend ]

TrzyKawki -> nie ma za co dziękować, dobrze że komuś może się jeszcze przydać. Jedno pytanko tylko, czy coś zdziałałeś z tym twardzielem?

19.04.2007
21:36
smile
[320]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie działąłem nawet, bo zwyczajnie nie miałem kiedy. W składanym wykorzystałem stary, bo był nowy ]:-> Niedawno ktoś znajomej wymienił na całkiem przyzwoitą 160 (a w zasadzie, jak to jest normalną praktyką producentów - na 149 :-) ) Może niedługo zajrzę do serwisu, wyguglałem, że nawet mam jakiś blisko ... to zobaczymy. Sam mam tylko 80 GB, a i niedoinwestowanych sprzętowo ludzi sporo :-)

20.04.2007
05:55
smile
[321]

rothonu [ Konsul ]

Jak tam, kto siedzial do pozna? :-)
Czeee!

20.04.2007
06:14
[322]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Serwus Smoki:-)

Mi się przytrafiło, bo wprowadzili Hard Mode i trza było zaszaleć:-)

Doki już zaliczone, ale bez Eskadry Bombowców radzę je omijać z daleka:-D

20.04.2007
09:00
[323]

Meganelle [ Konsul ]

Ja natomiast wstałam bladym świtem i miałam wątpliwą przyjemność doświadczyć dwóch fal gradu przeplatanego deszczem. Wicher taki, że na zakręcie konie przesuwało, na jednej prostej własnych myśli człowiek nie słyszał, fajowo było :)

No to dzień dobry, co robić z tak miło rozpoczętym dniem?

20.04.2007
09:54
smile
[324]

Seledynowy [ Pretorianin ]

Eee... pograć ?

20.04.2007
10:01
smile
[325]

Deser [ neurodeser ]

napić się piwa?

20.04.2007
10:17
[326]

Judith [ Senator ]

W taki ziąb to tylko zawinąć się w kocyk z ciepłą herbatką albo grzańcem i poczytac coś ciekawego, ewent. z powrotem iść spać.

20.04.2007
10:20
smile
[327]

Deser [ neurodeser ]

Jaki znów ziąb? Słonko mi nawala do pokoju, okna pootwierane, piwo zimne... tylko czemu ja kurde chory jestem? :)
Spać już nie mam siły. Jak sie wczoraj położyłem o 17 to spałem do tej pory z krótkimi przerwami na spacerki po domu.

20.04.2007
10:28
smile
[328]

Widzący [ Legend ]

Cześć smoki

Nie, nie chcę , dziękuję. Zimie mówi STOP.

20.04.2007
10:44
smile
[329]

Judith [ Senator ]

A, czyli już wiemy, że Deser ma okna na wschód, albo z lekkim odchyleniem na południe :) W Racoon Cit... eee.. znaczy się w Łodzi zimno, piździ jak w kieleckiem po podwiązkach i słońce jest tylko dla picu.

20.04.2007
11:11
smile
[330]

Deser [ neurodeser ]

Judith - okna mam na zachód :) ale "tyle słońca w całym mieście", że i do mnie wlatuje.

Skoro gdzieś tam zimą jedzie, to już straszymy zimę :) Tym razem korzenie sięgają ameryki południowej. Lejdies i dzentelmen - Los Fabulosos Cadillacs :)

20.04.2007
11:24
smile
[331]

Widzący [ Legend ]

Deser.>

20.04.2007
11:33
smile
[332]

Deser [ neurodeser ]

No to jak mamy koncert zyczeń. Nie mogło zabraknąć dwóch pijaków :D

shane macgowan & nick cave - what a wonderful world ->

20.04.2007
11:40
smile
[333]

Widzący [ Legend ]

A teraz mój nieustający faworyt


I śpiewać każdy może ->

20.04.2007
11:47
smile
[334]

Deser [ neurodeser ]

Ha, skoro się Tom pojawił to pewnie i Iggi niedługo :)

Zatrzymam się na moment przy krwawym Nicku bowiem taki show jak teraz prezentowany to bym zobaczył chetnie :) Nick, Shane, Blixa, Mick i Kylie Minogue :)

20.04.2007
11:52
smile
[335]

Widzący [ Legend ]

A taka aranżacja? ->

I jeszcze to ->

A jeżeli Iggy to służę ->

20.04.2007
12:05
smile
[336]

Deser [ neurodeser ]

I jak tu nie kochać tych panów? :)

Iggi pojawia się 14 czerwca we wrocku z reanimowanym The Stooges, a bilety nie przerażaja cena, bo raptem od 35 zł.

20.04.2007
12:13
smile
[337]

Widzący [ Legend ]

I jeszcze jedna aranżacja -> ciekawe jak to widzą autorzy oryginału;-D
Uwielbiam te wariactwa Waitsa kopmpletnie odjechane ale zawsze muzycznie bez zarzutu.

20.04.2007
14:32
smile
[338]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Czesc!

Piatek a ja mam w planach nocna zmiane....

20.04.2007
20:56
smile
[339]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Rozmowa via mail w sprawie zakupu kimona do karate (allegro):

<Zozo>Witam! Zauważyłem, że na Pańskich aukcjach są różne rodzaje kimon do sztuki Karate Kiokushin-Kai. Czym się różni kimono Standart od Sensei? Z góry dziękuję i pozdrawiam!


<Sprzedawca> Sensei ma +3 do szybkości i +2 do siły.
Pozdrawiam.

21.04.2007
09:23
[340]

Meganelle [ Konsul ]

Tak najpierw marudzili, 150 postów było dużo, a teraz co? 400 chcą dobić. Nie ma tak dobrze - ścierą przeganiam do nowej: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6299685&N=1

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.