muniek2 [ Konsul ]
Zabawne wycieczki :)
okres szkoly to nie tylko nauka i nauka, zdarzaja sie i bardziej przyjemne czynnosci typu szkole wycieczki, mlodziez podczas takowych wypadow wpada czesto na ciekawe i zabawne pomysly, podzielcie sie waszymi najzabawniejszymi wspomnieniami z takowych wycieczek, jestem w trakcie pisania tekstu na temat zabaw mlodych ludzi i chetnie poczytam waszych opowiesci, moze dostane natchenienia :)
dam12 [ mRooChNy ShAtAneQ 666 ]
nie jezdze na takowe
Jogurt [ Saladin ]
dam12 - jeśli jesteś uczniem podstawówki/gimnazjum/liceum, a nie jeździsz to ci serdecznie współczuję.
dam12 [ mRooChNy ShAtAneQ 666 ]
nie jezdze bo zawsze sie to zle dla mnie konczy (gimnazjum)
wole nie pojechac niz skonczyc jak ania z gdanska (co prawda nikt mnie nie zgwalci, ale wiadomo o co chodzi)
Lukis171 [ Poznańska Pyra ]
heh wycieczki są spoko :D. Zawsze dobra zabawa, alkohol (w liceum :P). Piekne czasy:D
edit:
dam12...żałosny jesteś w tym co mówisz...
BBC BB [ Leg End ]
nie jezdze bo zawsze sie to zle dla mnie konczy (gimnazjum)
wole nie pojechac niz skonczyc jak ania z gdanska (co prawda nikt mnie nie zgwalci, ale wiadomo o co chodzi)
Czyli że cię biją?
emii [ Generaďż˝ ]
Wycieczki to był najlepszy czas szkoły:) Jeden z numerów jaki sobie przypominam to na wycieczce do Francji w 1LO. Razem z koleżankami bakałyśmy w pokoiju przy oknie, a nasz wychowawca miał okno od swojego pokoju po przeciwnej stronie. Nagle przyłazi do nas i pyta co tu się dzieje, więc trzy go zapewniamy, że my tylko tak przy oknie stoimy. Nagle wyskakuje czwarta koleżanka z tekstem: Ale panie profesorze przecież my się nawet nie zaciągamy. Konsekwencji nie było żadnych, bo mieliśmy super wychowawcę w LO.

marczol [ Konsul ]
Wycieczki to najlepsze co może szkoła zaoferować:) Podstawówka wiadomo zero alkoholu, gimnazjum pierwsze piwka:) Ale złote czasy dopiero trwają, odkąd chodze do Technikum Drogowego od drugiej klasy co rok jedziemy gdzieś, jest nas zazwyczaj koło 15 chłopa (w Drogówce sami chłopacy) alkohol się leje strumieniami, bakanie w kosmicznych ilościach... A wychowawczyni zajebista była - bo niczego sie nie czepiała mimo iż wiedziała co robimy i to dokładnie bo nikt się z niczym nie krył, tzw. TOTALNA LEGALIZACJA (niestety teraz sie zmieniła - urlop macierzyński...) mimo że teraz mamy wychowawce to i tak powtórzymy to samo co dwa razy wcześniej:)
Gibon91 [ Jestem Zajebisty ]
Jestem w gimnazjum i nie jeżdżę na wycieczki, po prostu to mnie nie bawi i czekam aż się skończy. Taki ze mnie melancholik :)

34io [ Konsul ]
bylem na jednej kiedys ale nic ciekawego sie nie dzialo
Glob3r [ Senator ]
Wycieczki to najlepszy czas w szkole :P.
Z ostatniej wycieczki do Kotliny Kłodzkiej pamiętam jak ktoś walnął w ścianę a po drugiej stronie obraz spadł, pasztet kolegi na podłodze, kumpel ustawił na 5.00 rano budzik w komórce i telefon położył koło ucha. Efekt? Wszyscy się obudzili prócz kolegi. Standardowo pasta do zębów na kolegi dłoni ;). Rozmowa z nauczycielami gdy ci byli pijani xD "ja tu jestem tylko pionkiem" :).
I jednego esa którego odczytaliśmy kumplowi a później cholernie tego żałowaliśmy... ;/