GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dieta, kalorie, bieganie.

26.03.2007
21:47
[1]

Williams [ Konsul ]

Dieta, kalorie, bieganie.

Cześć wam odchudzam się. I mam pytanie czy 1000 kalorii dziennie to dużo bo tyle mam w swojej diecie. Kiedyś pamiętam na tej diecie schudłem 10 kg ale niestety nie dotrwałem do końca ;( cóż.
I jeszcze takie pytanie mam zamiar zacząć biegać. Ile tak na początek by trzeba biegać i na jakie odległości?. Od przyszłego tygodnia chcę odstawić komputer i spróbować przez miesiąc nie wchodzić i używać ten czas bardziej by wykorzystać go na spalanie kalorii. To tak jak te pytania zadałem. I jeszcze może jakieś ćwiczenia które by pomogły mi brzuch zgubić a wagą to sie dieta zajmie dzięki z góry. Czy trzeba dużo pić przy diecie? I jak by się wam coś nasunęło to podawajcie dobre pomysły.

Dzięki serdecznie.

26.03.2007
21:50
[2]

wysia [ Senator ]

Wiek, wzrost, waga, budowa, forma?

26.03.2007
21:50
[3]

erton F [ Konsul ]

Slyszalem kiedys o ciekawej diecie polegajacej na piciu wody z ogorkow, efekty sa ponoc zadziwiajace, jestes zainteresowany?

26.03.2007
21:56
[4]

Williams [ Konsul ]

Mam 16 lat, coś koło 171cm, 83kg, jeśli chodzi o budowę to jestem gruby trochę wyrośnięty duże barki itp, forma to cieniutki, bardzo cienko prawie nigdy nie ćwiczę, tylko jak co to trochę pogramw piłkę i chodzę sobie zawsze do domu to tak mam orientacje że na pieszo idę coś koło 5 km w 30 minut. Bardzo szybko sie męczę ale jestem wytrzymały.


Nie mam własną dietę wypisaną przez dietetyka, najgorsze że teraz muszę się jej trzymać a z silna wola ciężko.

26.03.2007
22:01
[5]

Api15 [ dziwny człowiek... ]

Bez silnej woli to i tak daleko nie zajedziesz

26.03.2007
22:04
[6]

Williams [ Konsul ]

Czy ja powiedziałem że nie mam silnej woli?;/, powiedziałem że ciężko nie wiem czy sie kiedykolwiek odchudzałeś na jakąś większą skalę niż np 3 kg bo to jedna z najtrudniejszych dla mnie rzeczy na świecie. Ale jestem determinowany i będę sie odchudzał.

26.03.2007
22:09
[7]

mautrix [ Subarashii ]

Może ci trochę pomogę.

Tu masz tabelkę spalania kalori podczas poszczególnych ćwiczeń. Obiektem doświadczalnym jest tam osoba ważąca 70kg.



Tutaj natomiast licznik , który pomoże ci obliczyć ile kalori spalisz podczas wykonywania poszczególnego ćwiczenia podczas określonego czasu.



Natomiast tutaj jest tabela kaloryczna i wiadomości o poszczególnych produktach (w razie gdybyś chciał sobie urozmaicić dietę tak aby nie przekroczyć określonego limitu kalori w danym posiłku).

26.03.2007
22:15
[8]

adamis [ Free Hugs! ]

Ja w rok zrzucilem ponad 20kg, rok temu bylo 78kg - teraz w granicach 56-58kg :)

Na urodziny kupiłem sobie rowerek, codziennie jezdze po 15 km - ostatnio nawet więcej.
Nie żrę, tylko jem. Ograniczyłem jedzenie słodyczy, zupelnie zrezygnowalem z czipsów, coli, pepsi i innych. Piję soki, herbatę, na sniadanko codziennie platki z mlekiem,nie stosuję zadnej diety i nie głodzę się - poprostu jem to co kiedys, tylko mniej ;)

BTW, z własnej ciekawosci obliczylem sobie ile tak mniej wiecej przejechalem w ciagu roku. Wyszlo mi kolo 4000 km ;) To w linii prostej, jak ode mnie do Dubaju :)

26.03.2007
22:17
[9]

Williams [ Konsul ]

Ładny wynik:) Ja kiedyś jak stosowałem dietę to schudłem jak już pisałem z 10kg bez jakich kolwiek ćwiczeń. Tylko sama dieta w nie całe 2 miesiące.

26.03.2007
22:19
smile
[10]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

adamis --> Nie chce Cie martwic, ale "soki" typu sok 1005 w kartonie nie maja duzo mniej kalorii niz np. cola. Ostatnio sprawdzalem:
Sok Paquito [czy jakos tak] w 100ml 39kcal
Coca Cola w 100ml - 42kcal.

Takze wychodzi na to, ze najmniej kalorii ma woda :P.

Williams --> Jak mowisz ze kiedys schudles a teraz znowu masz ten problem, to pewnie masz to w genach - ciezko bedzie Ci z tym walczyc, bo wymaga to samozaparcia, ale powodzenia.

27.03.2007
16:20
smile
[11]

Williams [ Konsul ]

Dzięki serdecznie za wsparcie, ale to była moja wina że znowu przytyłem nie wytrzymałem 2 tygodni do końca i byłą by dieta oczyszczająca po której nie miałbym przytyć i mógł jeść wszystko ale oczywiście umiarem.

27.03.2007
16:24
[12]

scar the god avatar [ Legionista ]

może spróbuj sie na coś zapisac?

27.03.2007
16:29
[13]

Williams [ Konsul ]

Jeśli chodzi o jakieś sporty to u mnie w mieście niema prawie nic z tym związane;/.
Jedynie co to Karate ale jak już to od przyszłego września.

27.03.2007
17:26
[14]

Maliniarz [ The Watcher ]

Idz na studia; w 8 miesiecy spadlo mi 15 kg :)

27.03.2007
17:38
smile
[15]

SirGoldi [ Gladiator ]

Przede wszystkim dieta to tylko dodatek to ćwiczeń.

Czy trzeba dużo pić przy diecie?
Pić zawsze trzeba... :-) A tak na serio - w miarę możliwości unikaj soków, oranżad, Coca-Coli i innych tego rodzaju paści. Staraj się pić tylko i wyłącznie -średnio oraz wysokozmineralizowaną wodę, najlepiej niegazowaną o możliwie małej zawartości dwutlenku węgla.
Proponuję biegi. Ja za rowerem nie przepadam (ale siłą rzeczy na nim jeżdżę, a konkretnie korzystając z trenażera - w zimie nie zawsze można pograć w piłkę czy uprawiać inny sport na dworze), więc właśnie wyruszam na pobliskie łąki i staram się zrobić możliwie największy dystans w możliwie krótkim czasie. :-) Poza tym pompki, brzuszki. A potem, jak złapiesz kondycję, szóstkę Weidera - za pierwszym razem nie dotrwasz do końca, ale warto spróbować).
Jeżeli masz takie plany, na razie odpuść sobie siłownię. Pierw potrenuj standardowo, a że teraz zbliża się idealna do tego celu pora roku - nic tylko biegać, biegać i jeszcze raz biegać. Nic tak nie zajeżdza człowieka jak porządny running. :-)

W ten sposób nie dość, że się odchudzisz, to jeszcze to polubisz. Gwarantuję Ci to.

27.03.2007
17:44
smile
[16]

cioruss [ oko cyklopa ]

polecam tzw wioslarstwo suche. ergowiosla i ogien. tutaj znajdziesz technike, diete itp: .

pomijajac fakt, ze to cholernie nudne zajecie ;) nie ma lepszego sposobu na zrzucenie kilku kg.

27.03.2007
17:59
[17]

cioruss [ oko cyklopa ]

podstawowy opis treningow i techniki znajdziesz tutaj:


27.03.2007
18:22
[18]

Williams [ Konsul ]

A nie będzie czasami złem jak przebiegnę z 10 minut i później przerwa z minutkę jak więcej nie wytrzymam?. Bo wsze gdzie jak czytałem to tam że tak trzeba biegać min 40 minut żeby było dobrze ale to dla mnie na początek nie do wykonania.

27.03.2007
18:28
smile
[19]

SirGoldi [ Gladiator ]

Williams ---> To oczywiste. Skoro nie dasz rady tyle, biegaj sobie swoim tempem. Efekty prędzej czy później przyjdą. Błyskawiczne zrzucanie wagi nie ma sensu - organizm w końcu się odezwie. :-)

W przerwie możesz np. robić pompki lub inne proste ćwiczenia.

Jeszcze jedno. Bardzo dobrym sposobem na wypocenie toksyn, a więc i tłuszczu jest owinięcie okolic brzucha... folią lub workami. :) Naprawdę, będzie z Ciebie ciekło jak z fontanny, ale efekty będą lepsze.

27.03.2007
18:33
smile
[20]

marwijk [ Konsul ]

Polecam osobiście brzuszki i przysiady. Może brzmi to banalnie, ale jeżeli będziesz systematycznie ćwiczył to naprawdę możesz wiele osiągnąć.

29.03.2007
18:14
[21]

Williams [ Konsul ]

Zaczołem biegać. Mam zamiar iść dzisiaj pobiegać również ale pytanie bo dzisiaj będzie mój 4 raz i takie pytanko strasznie mnie nogi bolą czy to normalne po prostu przy zejściu ze schodów schodzę pokrakiem bo normalnie nie idzie najbardziej boki mięsień u dole nogi. Czy tak powinno być (prawie nigdy nie biegałem dodam) a czy później ewentualnie przestanie boleć:). Z góry dzięki:)

29.03.2007
18:26
[22]

Kłosiu [ Senator ]

Lepszy bylby rower, bieganie obciaza stawy kolanowe, szczegolnie jak nie robiles tego systematycznie. Ogolnie sporty wytrzymalosciowe sa dobre na chudniecie, byleby byc systematycznym. Co do biegania, nie przesadzaj, bo wyskocza kontuzje i sie zniechecisz. Sprobuj planu 10 tygodniowego, po 2,5 miesiacach bedziesz mogl biegac godzinke bez przerwy, a i waga ci na pewno zejdzie w dol ;)



Z tym ze nie powinienes traktowac odchudzania jako czegos okresowego. O wiele lepiej stale jesc niewiele mniej i chudnac 2km/miesiac niz spasc z waga o 10 kilo na miesiac. Szybko schudles, szybko przytyjesz, taka jest zasada.

29.03.2007
18:33
[23]

Williams [ Konsul ]

Biegam jak na razie z bratem 15 minut bez przerwy do 20 minut. Później robimy z 5 minut przerwy i 15 minut następne to źle?:)

29.03.2007
18:54
[24]

Kłosiu [ Senator ]

A nie wiem, mozesz przeciazyc stawy. Ja raczej robilbym w marszobiegu krotsze czesci biegowe i krotsze odpoczynki, tak zeby organizm nie wypoczywal calkiem w czasie przerwy. Ja raczej na rowerze jezdze, ale zima w czasie gorszej pogody biegalem. Na poczatku okazalo sie, ze moge biec bez problemu godzine czy poltora bez przerwy w dosc mocnym tempie. Coz, jak moglem, to biegalem :). No i oczywiscie zakwasy byly potezne, a po tygodniu bol kolan zmusil mnie do odstawienia biegania na 2 tygodnie. Serce i pluca byly przygotowane do wysilku przez jazde na rowerze, a miesnie i stawy nie. Po tych dwoch tygodniach zaczalem znacznie ostrozniej i juz moglem biegac cala zime, przeplatajac to rowerkiem. Tak ze chyba na poczatku nie ma co przesadzac, nawet jak mozna.

29.03.2007
18:55
[25]

SirGoldi [ Gladiator ]

Williams ---> Sam musisz ocenić swoje siły. Nie przeciążaj się, bo narobisz sobie zakwasów i zniechęcisz się. Za jakiś czas (3-4 miesiące systematycznych biegów) praktycznie w ogóle nie będziesz odczuwał bólu w nogach, tylko ogólne zmęczenie. Ja w poprzednie wakacje przegiąłem i codziennie robiłem sobie 1.5-2h maratony, oczywiście z odpoczynkiem, ale w pierwszym tygodniu września byłem kompletna dętka. Kiepskie samopoczucie, niechęć do wszystkiego. Dlatego też uważaj.

29.03.2007
18:59
[26]

??? [ tomi_boss ]

1000 kalori to malo :P tak z 3000 bedzie git :P

jedz duzo bialka i zdrowych tluszczy (wsuwaj oliwe z oliwek, tran :)), mniej weglowodanów

pamietaj ze tluszcz spala sie dopiero od 30 minuty biegania

29.03.2007
19:02
[27]

BBC BB [ Leg End ]

Bardzo szybko sie męczę ale jestem wytrzymały.


Czegoś tu nie rozumiem.

29.03.2007
19:07
[28]

Kłosiu [ Senator ]

BBC BB --> czego? Duza wytrzymalosc na wysilki o niskiej intensywnosci, np dlugi marsz, a bardzo mala na ostre wysilki typu bieg czy sprint na rowerze. Wielu ludzi niecwiczacych tak ma, tez taki bylem rok temu ;).

29.03.2007
19:14
[29]

SirGoldi [ Gladiator ]

??? słusznie zauważył. 1000 kalorii dziennie?! Strasznie mało, biorąc pod uwagę, że zalecane wartości dla osób w naszym wieku oscylują wokół 3200-3600 kcal. :| 2400-2600 jeszcze rozumiem, ale 1000?

29.03.2007
19:17
[30]

BBC BB [ Leg End ]

Kłosiu - Dla mnie to znaczy tyle co "Jestem mądry ale głupi". Poza tym autor pisze takim kalecznym polskim, że na prawdę ciężko wszystko zrozumieć :/

29.03.2007
19:19
smile
[31]

monixxx [ Konsul ]

Williams===> dietę masz od idetetyka- to już dobry początek. Ale musisz ćwiczyć inaczej nici z tego. Bieganie to super pomysł ale wbrew temu co ci się wydaje jak będziesz biegał 10 minut i "minutka" przerwy to bardziej szię zmęczysz niż jakbyś biegł bez tej "minutki" przerwy. W bieganiu musisz złapać rytm ( a nie ma szans żebyś go złapał jak będziesz robił pauzy co 10 minut). Na początku spróbuj biec bardzo powoli, prawie idąc. Myślę, że w ten sposób spokojnie dasz radę biec 30 minut.Pamiętaj żeby biec w równym tempie. W miarę jak ci się będzie poprawiać kondycja zacznij biegać coraz szybciej i dłużej. Na brzuszek to...brzuszki:) Trzymam kciuki za powodzenie odchudzania.

29.03.2007
19:28
[32]

eJay [ Gladiator ]

metoda metodzie nierówna. Niektórzy wylewają tony potu i chudna góra 2 kg na miesiąc, a niektórzy wystarczy ze pójdą pograć w piłkę na halę 2x w tygodniu i chudną wręcz masakrycznie. Musisz pójść do lekarza z tym problemem, ustanowić jakąś konkretną dietę (ale nie głodówkę!) i spokojnie pocwiczyc 2x w tygodniu np. w weekend.

29.03.2007
21:15
[33]

Williams [ Konsul ]

Po pierwsze z dietą nie mam żądnych problemów z 1000 kaloriami starcza mi przyzwyczaiłem się.
Drugie to jak już kolega wspomniał o wytrzymałości to naprawdę do szkoły mam 5km i często wracam na nogach to nic idę normalnie ale jak przebiegnę ze 200 metrów to mam padnąć.
Dzisiaj sobie biegałem 29 minut więcej niż ostatnio coraz lepiej i nic praktycznie nie odczuwałem nawet przyjemnie było tylko było to dosyć wolne tępo. Ćwiczymy cała rodziną brat i mama(mama czasami jak nie mam dużo pracy) ale z bratem to tak nawet nam sie to spodobało. Biegamy tyle samo brat jest 3 lata młodszy odemnie i on po ćwiczeniach był zmęczony ale nic nie miał żadnych bólów gdzie kolwiek. Nie są to aż takie silne bóle tylko denerwują bo jak idę to praktycznie wszystko ok jak biegnę to wogulę nie czuć bólu, ale jak schodzę po schodach to trochę utrudnia ale tak git:).
I powiem męczę się od wszystkich prawie 50% szybciej niż ktokolwiek.
I teraz najgorsze pewnie wiele osób zbluzga mnie za to ale trudno nie lubię kłamać. Nie ćwiczę na Wf 6 lat z powodu choroby zwanej aortą. Nie mam szans jechać do mojego kardiologa ponieważ nie mam teraz taty który wyjechał do Anglii a mama sie nie odważy jechać gdzieś dalej do większego miasta. Z rodziną to jest też nieciekawie i tylko nam zawiszczą że się teraz lepiej powodzi dlatego nawet nie prosimy by tam nas zawieźli a przyjaciele mamy też już nie są tacy przyjacielscy od kiedy mamy więcej pieniędzy. Dlatego przepraszam że was tak boleśnie okłamałem ale cóż. Wiem na ile mnie stać i mogę biegać a jak jestem zmęczony to się ciesze. Chciałem coś zrobić z sobą bo za każdym razem jak np pobiegnę sobie kawałek czy piłka do kosza to mówią niezdara ale dałeś czadu ale niewiedzą że ja nawet teorii nie znam jak się serwuje czy ułożenie rąk podczas rzutu piłka koszykową. To jest pierwsza moja motywacja, druga to to że rzeczywiście nie mam łatwego życia i za każdym razem jak mogą to mnie przezywają jak nie grubas beczka itp to jak miałem wąsa to Hitler itp. jednym słowem znaleźli sobie na mnie kozła ofiarnego tylko nie chcę im siłą pokazać żeby tak nie mówili tylko pokaże im że mogę być lepszy od nich. A o nauce to jestem z 5 razy lepszy może to zazdrość i przestałem im dawać zadania domowe może też dlatego mi tak dokuczają nie wiem.

Przepraszam jeszcze raz ale jedno mi mój kardiolog powiedział że muszę schudnąć bo inaczej mi zastawka grozi. Na szczęście żadnych leków nie muszę brać i nie chcę nigdy. A przez same biegi chcę być nie tyle co chudszy choć też na to liczę:), ale nieć lepszą wytrzymałość.

Przepraszam jeszcze raz i wiem że teraz na pewno mnie zbluzgacie co niektórzy za to ale trudno przepraszam.

29.03.2007
21:32
[34]

garfield_junior [ ]

Williams ---> najlepszy, najzdrowszy i najskuteczniejszy sposób masz opisany tutaj: . Zdecydowanie nie jest to najprostszy sposób(najprostsza jest taka głupota typu dieta 1000kcal, ale przy takim 'odchudzaniu' grożą ci większe konsekwencje niż zastawka...), będziesz musiał poświęcić sporo czasu na dokształcenie się jak działa ludzki organizm i dlaczego lepiej jest jeść np. 2500kcal niż 1000, efekty nie będą spektakularne(bezpieczna utrata wagi to max. 1kg tygodniowo, choć to też zależy od poziomu otłuszczenia, wody podskórnej osobistych predyspozycji itd.) ale stałe.

29.03.2007
21:38
[35]

Williams [ Konsul ]

garfield_junior -----------> wiem ale ja juz stosowałem tą dietę przez 2 miesiące i powiem że niebyło wcale źle teraz praktycznie nie jestem głodny pije dużo wody i jak najbardziej nie czuję się źle co lepsze trochę jestem żywszy jak jestem chudy bo jak jestem gruby to mama mi mówi że jak niedzwiadek sie zachowuje jestem powolny itp.:) Dlatego mam już orientację z tą dietą i sie jej nie boje:)

29.03.2007
21:45
[36]

garfield_junior [ ]

Williams ---> chcesz sobie zaszkodzić na własne życzenie to już nie moja sprawa, na razie czujesz sie dobrze ale jak zaczna sie(jesli juz sie nie zaczely) zamroczenia, gwaltowne oslabienia, brak energii na cokolwiek i w pewnym momencie zastój wagi to przekonasz się że ta dieta jednak nie jest taka super.

29.03.2007
21:53
[37]

Williams [ Konsul ]

Nie chcę by coś takiego sie stało ale po dwóch miesiącach tej diety nic mi się nie działo a wręcz przeciwnie dostałem lekkiego wigoru i więcej sie ruszałem wolniej męczyłem itp. A dieta jest od dietetyka dlatego myślę że nie mam sie co przejmować. Z 1000 kalorii nie jest mi źle naprawdę. Czułem się lepiej itp. A dziwnym trafem dzisiaj np byłem obżarty po obiedzie :). Nie chciało mi sie jeść dalej może nie którzy nie mogą wytrzymać z 1000 kaloriami ale mi t przychodzi łatwo. Do tego posiłki urozmaicone i oczywiście 5 posiłków dziennie. A w diecie jest wszystko nawet słodycze są.:)

29.03.2007
22:04
[38]

garfield_junior [ ]

Po jakimś czasie na takiej głodówce(bo 1000kcal przy twojej wadze i wzroście to głodówka) żołądek kurczy się, więc nic dziwnego że 'nie czujesz' głodu. Może faktycznie jesteś jakimś nad-człowiekiem i taka dieta jest dla ciebie odpowiednia, ale zmierz sobie kilka razy w ciągu dnia temperature, wątpie żeby osiągała 36,6 stopnia gdyż przy takiej ilości kcal bankowo zwolnił ci się metabolizm. Na razie jesteś na głodówce, gdy tylko przyjmiesz troche więcej kalorii niż te 1000 organizm natychmiast zmagazynuje je w postaci tłuszczu(tzw. efekt jojo), a przecież nie będziesz na takiej diecie do końca życia.

29.03.2007
22:13
[39]

Williams [ Konsul ]

Nie wiem nie będę się sprzeczał. Raz mi pomogła i mam nadzieję że pomoże i drugi raz.
A ze słowem głodówka to trochę przesada bo pierwszy tydzień jest najgorszy a później idzie sie przyzwyczaić. I tutaj zawsze będę sie musiał odchudzać prawdopodobnie do końca życia bo na wf wogólę nie ćwiczę i nie mam żadnego ruchu po prostu klapa. Według mnie każdy człowiek reaguję inaczej jak nie byłem na diecie to brat jadł z 2 razy tyle co ja i 3 lata młodszy i nic mu brzucha nie przybyło nic a mi od razu i gdzie tu;/ jakiś rozsądek. Zobaczymy chcę schudnąć 15 kg i wtedy mam dietę oczyszczającą naszykowaną na 1500 kalorii i po niej nie mam prawa przytyć oczywiście jeśli będę jadł z umiarem a nie przez siłę.

29.03.2007
22:24
[40]

garfield_junior [ ]

Już pisałem, chcesz sobie zaszkodzić twoja sprawa. 'po niej nie mam prawa przytyć' - ale przytyjesz, bo przejście z głodówki na normalne porcje sprawi że w ciągu paru miesięcy wrócisz do dawnej wagi... 'dieta oczyszczająca' - oczyszczająca z czego niby? Kolejna głodówka, tyle że nieco mniej restrykcyjna i tyle. Dobra rada - zmień dietetyka, bo rady obecnego na dobre ci nie wyjdą. Tyle ode mnie.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.