GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Pewna dyskusja o nieprzyszytym członku...

25.03.2007
18:51
smile
[1]

Vegetan [ Zbieramy pieniążki ]

Pewna dyskusja o nieprzyszytym członku...

Witam.

Kiedyś w szkole rozwinęła się dyskusja odnośnie drugiego bodajżę odcinku serialu pt. "Chirurdzy", w którym to przyjechała kobieta z członkiem w żołądku. Miał on być odgryziony gwałcicielowi (seryjnemu do tego). Lekarze wydobyli członka, a po chwili zjawił się zakrwawiony właściciel. Podczas operacji podjęto decyzję, żeby mu go nie przyszywać (zasłaniano się naderwanymi naczyniami i lekkim strawieniem, ale replantacja była możliwa).

I tutaj dyskusja, czy nieprzyszywanie było zasadne? Moim zdaniem nie. Może i jest to tylko męski, szowinistyczny punkt widzenia, gwałt jest okropną i zwierzęcą rzeczą, ale członek to nie jest coś, co odrośnie. Poza tym, nikt nie jest winny, dopóki się mu tego nie udowodni. Nie było prawomocnego wyroku sądowego i mężczyzna nie był uznany za gwałciciela. Zgodnie z zasadą domniemania niewinności, był niewinny, a lekarze wydali wyrok jak sędziowie. A co, jakby był on niewinny (kobieta kłamała)? Moim zdaniem, gdyby założył sprawę sądową chirurgom, zdobył by ogromne odszkodowanie. A jak Wy uważacie? Czy to, co zrobili lekarze, było zasadne?

Zapraszam do dyskusji :)

25.03.2007
18:55
[2]

misztel [ +0,10gr! ]

Scenarzystom - kulka w łeb i do piachu i po skurwy**nach! ;-D [ KP ;) ]

25.03.2007
18:55
[3]

Prof. Lupin [ Konsul ]

Moim zdaniem to tylko serial, tylko tv, w dodatku czasem z lekka przesadzony i nie ma o czym dyskutować.

25.03.2007
18:56
[4]

Gibon91 [ Jestem Zajebisty ]

Na pewno dało się przyszyć tego członka? W końcu był odgryziony (czyli nierówno odcięty) i nadtrawiony, więc wiele naczyniek uległo zniszczeniu i mogło to doprowadzić do śmierci pacjenta...

25.03.2007
18:57
smile
[5]

Paradox [ Loon ABO mode ]

Jak to jest mieć przyszytego członka?

25.03.2007
18:57
[6]

MR.MANIAK [ Senator ]

Bodajże tłumaczyli, że przyszyć można coś równo obciętego

25.03.2007
18:58
[7]

mautrix [ Subarashii ]

Z tego co wiem można uratować takiego członka jeżeli nie ma BARDZO dużych ubytków. I trzeba to robić w miare na świeżo wiadomo że po tygodniu członka nie przyszyjesz.

25.03.2007
18:59
[8]

Weakando [ Senator ]

Moim zdaniem lekarze są od tego żeby leczyć i jeśli replantacja byłaby możliwa to, jest ich obowiązkiem dokonanie jej. Lekarze nie mają takiej władzy, żeby decydowali samemu o takich sprawach. Poza tym oni są od leczenia, od ustalenia kary na gwałcicielu jest kto inny.

btw. Jak przeczytałem tytuł wątku, to myślałem, że będziemy rozmawiać o góralu, siekierce i 4.25 promila alkoholu we krwi :)

25.03.2007
18:59
[9]

Vegetan [ Zbieramy pieniążki ]

Tak, ale z tonu ich głosu i sposobu mówienia dało się wywnioskowac, że jest to możliwe, a wszystko miało formę sarkazmu.


Wiem, że to serial, ale taka sytuacja mogła zaistnieć. Tak też to postrzegajmy.

25.03.2007
19:02
[10]

MR.MANIAK [ Senator ]

Vegetan---> ja odniosłem wrażenie, że jednak gdyby mieli taką możliwość to by przyszyli, ale na szczęście ( zgodnie z ich osądem ) nie było takiej możliwości.

W innych odcinkach podkreślają, że nie do nich należy osąd, więc tutaj podobnie

25.03.2007
19:02
[11]

Mutant z Krainy OZ [ Legend ]

Czym on chciał gwałcić, że się jej w przełyku zmieścił.

25.03.2007
19:06
[12]

Kompo [ aka dajmispokoj ]

No właśnie, Mutant. Poza tym czemu go połknęła? :)

25.03.2007
19:07
[13]

Vegetan [ Zbieramy pieniążki ]

MR.MANIAK ->

Pielęgniarka z uśmieszkiem mówiła:
-Jak mu go nie przyszyjemy, to na długo może pożegnać się z seksem.
Druga z jeszcze większym uśmiechem, jakby czytała jakiś podręcznik:
-Poza tym można przyszyć tylko rzeczy odcięte...tutaj tkanki są poszarpane i jeszcze uległy procesom trawienia.

25.03.2007
19:08
[14]

Gibon91 [ Jestem Zajebisty ]

"Pielęgniarka z uśmieszkiem mówiła:
-Jak mu go nie przyszyjemy, to na długo może pożegnać się z seksem.
Druga z jeszcze większym uśmiechem, jakby czytała jakiś podręcznik:
-Poza tym można przyszyć tylko rzeczy odcięte...tutaj tkanki są poszarpane i jeszcze uległy procesom trawienia."

Wiesz, to że się z czegoś radujesz nie znaczy, że jesteś tego sprawcą.

25.03.2007
19:12
[15]

MR.MANIAK [ Senator ]

Vegetan---> ale ja nie twierdzę, że taka sytuacja nie była na rękę, czy też, że nawet się nie cieszyli z tego powodu. Dostał za swoje, ale wg mnie gdyby mogli postąpiliby zgodnie z etyką lekarską i przysięgą hipokryty..tfu...hipokratesa.

25.03.2007
19:51
[16]

Maxblack [ MT ]

Ludzie to nie roboty i mają swoje uczucia nawet jeśli są lekarzami :). Wg. mnie zawsze na wydanie decyzji nawet lekarskiej ma wpływ nastawienie i jeśli dla nich coś jest oczywiste, to z pewnością będzie miało to wpływ na to co zrobią.

Co z tego, że nie są sędziami. Jak jesteś świadkiem morderstwa to nie musisz być obojętny w stosunku do sprawcy jeśli sąd jeszcze nie orzekł, że naprawdę jest winny :).

Ten odcinek akurat oglądałem :).

25.03.2007
21:52
smile
[17]

Lucky_ [ god ]

Ciekawe jak mogla mu go odgryzc? Przeciez jak by zaczela gryzc to dostala by piechą po skroni i by przestala :) Ale rozumiem, że w tym serialu chodzilo o dylemat moralny a nie realnosc.

25.03.2007
22:13
smile
[18]

owens [ Konsul ]

Jak ona połkneła tego członka ?! to jest wogóle możliwe??

25.03.2007
22:24
[19]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

Rany, to tylko serial przecież:P W realnym świecie przyszyliby mu go (chociaż ja nie wiem, czy to by się dało).

25.03.2007
22:24
[20]

karas_PL [ Kotwica Kołobrzeg ]

Aż mnie coś boli, gdy czytam wasze posty ;)

25.03.2007
23:17
smile
[21]

frer [ God of Death ]

W większości seriali są sytuacje kompletnie bezsensowne, wręcz oderwane od rzeczywistości, ale taki już urok seriali telewizyjnych. Najlepszy przykład miałem dziś oglądając koniec 2 sezonu the O.C. i początek trzeciego:

spoiler start
Dwóch kolesi się bije (mniejsza z tym, że są braćmi), nagle jeden bierze do ręki telefon, taki zwykły domowy, i chce walnąć tego drugiego w głowę, ale jego dziewczyna podnosi broń która leżała na ziemi i strzela do tego pierwszego. Koleś trafia do szpitala i jest w śpiączce.
No i zaczyna się sprawa, że policja i prokurator nie wie kto rzeczywiście strzelił. Według zeznań dziewczyna w obronie swojego chłopaka, ale prokurator nie wierzy, bo na broni były odciski obojga, a koleś ma już kartotekę. Oczywiście sprawa się kończy tak, że tamten wyszedł ze śpiączki, zeznał jak było, bo co jak co ale brata nie chciał wkopać i happy end.
Tylko mnie zastanowiło jedno, czemu nikt nie pomyślał żeby zabezpieczyć jakiekolwiek dowody w stylu śladów prochu na kimś kto strzelił.
spoiler stop

27.03.2007
19:15
[22]

Vegetan [ Zbieramy pieniążki ]

frer -> Może kasy na to nie mają?

Maxblack -> Oni nie widzieli, jak ją gwałcił (o ile to był gwałt) Wszystko opierało się tylko na poszlakach.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.