
bagis_ek [ Pretorianin ]
Trybunał zhańbił Europę
Wkleiłem to, bo dość logicznie facet rozumuje, zero polityki dużo logiki..
Europejski Trybunał Praw Człowieka skazał Polskę na 25 tysięcy euro kary za uratowanie życia małoletniej Julii. Julia jest córką pani Alicji Tysiąc, którą przeznaczyła ona do aborcji, to znaczy – do pozbawienia życia. Wyrok Trybunału nie ma precedensu. Dotychczas w europejskiej tradycji uratowanie komuś – a zwłaszcza dziecku – życia, uchodziło za czyn szlachetny, a nie karalny. Tym wyrokiem poprzebierani w sędziowskie togi zwolennicy dzieciobójstwa rzucili cień na Europę i okryli ją hańbą...
LooZ^ [ be free like a bird ]
Pieprzenie. I mowie to jako przeciwnik aborcji/zwolennik "kompromisu konstytucyjnego".
Regis [ ]
Bla, bla, bla.
Po protsu zostala postawiona granica ingerencji panstwa w zycie obywateli.
Sluszny wyrok.

zarith [ ]
bzdury z logiką nie mające wiele wspólnego. trybunał ani lekarze nie mogli uratować życia dziewczynce, bo takowego ona jeszcze nie posiadała, o ile rozumiem była płodem. kara 25000 euro (śmiesznie mała btw) jest raczej za nieumożliwienie pani tysiąc dokonania aborcji.
LooZ^ [ be free like a bird ]
Hm, jedna sprawa. Trybunal orzekl kare za NIEWYKONANIE OBOWIAZUJACEGO W POLSCE PRAWA. Gdyby w Polsce byl calkowity zakaz aborcji, wtedy ETP takiego wyroku by nie wydal.
Kłosiu [ Senator ]
Sluszna uwaga, LooZ^. O to wlasnie chodzi. Nie przeprowadzono aborcji w wypadku, gdy porod zagrazal zdrowiu matki dziecka. I zagrozil, jak sie okazalo, jej stan zdrowia sie pogorszyl i dostala grupe inwalidzka. Kara jest sluszna, zreszta bardzo mala.
kastore [ Troll Slayer ]
Widać bagisek nie czytał wyroku tylko nasłuchał się Giertychowsko-Wierzejskich komentarzy.
Attyla [ Flagellum Dei ]
LooZ
prawo zostało wykonane. Chyba, że przyjmiesz, że jakikolwiek wpływ na zdrowie może mieć skutek w postaci zabicia dziecka. Tyle, że wtedy wystarczyłoby stwierdzenie, że "mamusia" może zabić dziecko ze względu na niebezpieczeństwo dostania kataru.
Ta krowa i tak była ślepa a rodziła przez cesarkę, co nie mogło mieć najmniejszego wpływu na jej ślepotę, co potwierdziło wielu lekarzy akademickich.
Uzasadnienia wyroku nie widziałem jeszcze, ale mam wrażenie, że TPC nie orzekał co do meritum ale proceduralnie, twierdząc, że od orzeczenia lekarza nie ma w Polsce prawa odwołania. Zaniedbanie haniebne, które powinno być jak najszybciej usunięte. No, chyba, że oni naprawdę mają aż tak nasrane pod tymi swoimi perukami i wyrok był ad rem.
kastore [ Troll Slayer ]
Attyla --> nie znam szczegółów tej sprawy , ale chyba nie rodziła przez cesarkę. Słyszałem kilka wypowiedzi, że gdyby "pani Tysiąc nie chciała narazić się na utratę wzroku wystarczyło wykonać cesarkę". Co sugerowałoby że jednak rodziła naturalnie.
Zresztą gdyby miała cesarkę, to co wpłynęłoby na pogorszenie wzroku, stwierdzone zresztą przez lekarzy?? centralne wkłucie??
Gdyby sprawa nie dotyczyła aborcji , ale choćby innej procedury medycznej, do której nie doszło z powodów proceduralnych a zdrowie pozywającego uległo pogorszeniu, to Trybunał podejrzewam orzekł by tak samo.
Edit : znalazłem jakieś źródło. faktycznie rodziła przez cesarkę. No to teraz już nie wiem, zresztą nie jestem lekarzem. Czemu sie jej pogorszyło??
Dizy [ Konsul ]
Rydzyki, Romany i tym podobne kładą głupoty ludzią do głowy a ci wierzą, że nie wolno przerwać ciąży w żadnym wypadku. Klerowi dobrze jest to mówić, bo nie mogą zajść w ciąże. Ciekawe co czuł by taki na miejscu kobiety, która dzieki urodzeniu dziecka straci zdrowie albo gdyby została zgwałcona np niech sobie Roman wyobrazi że jego żona zostaje zgwałcona i nie może usunąć ciąży. Prawo aborcyjne w Polsce jest dobre i chwała za to Trybunałowi Europejskiemu, że przypomniał niektórym, że trzeba je egzekwować.

Tlaocetl [ LEGION uni 11 ]
prawo w Polsce jest zbyt restrykcyjne, a i tak dochodzi do takich absurdów, jak w przypadku tej biednej kobiety... szkoda, ze my musimy zapłacić odszkodowanie, ze swoich podatków, bo powinien to zrobić rydzykowy motłoch
mam nadzieję, ze kiedyś wróci prawo jakie było w PRLu, czyli prawo kobiety do aborcji "ze względu na trudną sytuację" - czyli w praktyce na życzenie
Belert [ Generaďż˝ ]
Chodzi o to ze w polsce sie uchwala prawo ktore jest "martwe".Teoretycznie mozna przerwac ciaze ale jak widac nie mozna.Wiec babka calkiem sluznie zazadala odszkodowania.I wygrala.
Kastore:--. bo siatkówka sie odkleja przy wysilku i napieciu miesni.
rvc [ Generaďż˝ ]
odnosze wrazenie ze choroba była tylko pretekstem do usunięcie ciąży.
Belert [ Generaďż˝ ]
Tego juz nie bedziemy wiedzieli.To juz szum medialny.A wiesz ile to -24 dioptrie?Ja mam-8 i bez okularow niewiele moge zrobic a przy takiej wadzie nie widzisz nic.Tylko mgla.

Galeria_ciastek [ Pretorianin ]
Ja na miejscu Polski już bym dawno wystąpił z Unii Europejskiej
Klemens [ Generaďż˝ ]
Ja na miejscu Polski już bym dawno wystąpił z Unii Europejskiej (Galeria_ciastek)
A co to ma do tematu wątku? Przecież ETPC nie ma zasadniczo nic wspólnego z UE.
Misiaty [ Konserwatywny liberał ]
Attyla
Ty chyba mówiłeś coś o swoim honorze i poszanowaniu innych?
Ta krowa i tak była ślepa a rodziła przez cesarkę, co nie mogło mieć najmniejszego wpływu na jej ślepotę, co potwierdziło wielu lekarzy akademickich.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Misiaty
Mówiłem honorze. Nigdzie nie pisałem, że należy szanować dziwkę, która chce zabić własne dziecko. Do tego musiałbym być komunistą i pieprzyć farmazony w rodzaju "bandyta też człowiek". Ale wtedy nie miałbym honoru.
Klemens
Wcale nie chodzi o to, żeby był. Chodzi o to, żebyśmy my nie byli:D
kastore
Czemu sie jej pogorszyło??
Co za pytanie? Wystarczy skojażyć parę faktów:
1. dogmat nr. 1 - Polska jest ciemnogrodem, gdzie prześladuje się kobiety
2. sytuacja nr 1 - "mamusia" potrzebuje pieniędzy
3. sytuacja nr 2 - jeżeli nie ma problemu, to trzeba go zrobić
3. sytuacja nr 3 - "obrońcy" "praw kobiet" potrzebują męczennicy
Wyrok był oczywisty od samego początku.
magister blokers [ Generaďż˝ ]
Jak mała Julka dorośnie to powinna pozwać swoją matkę o próbę morderstwa. Zobaczymy jak sie Alicja Tysiąc poczuje jak bedzie musiała wypłacić odszkodowanie na rzecz swojej córki. Jak widac chodzi tu o kase a nie o ludzkie zycie

kiowas [ Legend ]
Attyla ---> naprawdę musisz w każdym wątku pokazywać wszystkim przejawy chamstwa?
Grzesiek [ Cezar ]
Attyla dobrze pisze.
Pukać się to pani Alicji miło było, ale ponieść konsekwencje to już re re. Zrozumiałbym 20-latkę - młodość, naiwność, strach. Ale dojrzała kobieta i takie postępowanie? Żal.
Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]
Babka po prostu nie chciala tego dziecka.Sorry ale skoro nie stac jej faceta na gumki a jej na ja tabletki to niech sie nie "pierniczy".Takie jest moje zdanie.Ewentualnie jak nie moze wytrzymac to anal+oral. Wiem brutalne ale jak ktos nie ma glowy do sexu to niech sie zajmie modelarstwem.
Deepdelver [ Legend ]
Widzę, że niektórym zapalenie ideologii spowodowało przerzuty na ośrodki zdrowego rozsądku i elementarnej kultury.
Trybunał nie decydował czy powinna była usunąć ciążę. Rozstrzygnął po prostu, że Polska nie respektuje swojego własnego prawa i nie poszanowała praw, które sama obywatelom przyznała. I tyle. Oczywiście okazja jest znakomita żeby moraliści z obu stron barykady mogli wreszcie poszarpać się za włosy i poprzerzucać gnojem. No i powyzywać od najgorszych, jak to tylko intelektualiści potrafią.
Attyla [ Flagellum Dei ]
MB
A ja chciałbym zobaczyć wynik powództwa tej małpy przeciw dziecku w sprawie obowiązku alimentacyjnego.
rvc [ Generaďż˝ ]
"Alicja Tysiąc ma poważną wadę wzroku. Lekarze ostrzegali ją, że kolejna ciąża (miała już dwoje dzieci) może grozić nawet całkowitą ślepotą. Kiedy jednak w 2000 r. zaszła w ciążę i chciała uzyskać od tych lekarzy zaświadczenie o zagrożeniu dla wzroku - odmówili, mówiąc, że nie ma pewności, że ciąża zagrozi wzrokowi.
Dopiero przy pomocy Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny udało się jej znaleźć lekarza, który wydał zaświadczenie uprawniające do aborcji z powodu zagrożenia dla zdrowia ciężarnej. Ale wtedy okazało się, że nie może znaleźć lekarza, który aborcję wykona. "
czemu jej nie pomogli znależć lekarza , który wykona aborcje ??
Attyla [ Flagellum Dei ]
Zapewne o to właśnie chodziło. Chcieli mieć męczennicę "sprawy" a ona kasę.
Deep
poczekaj do uzasadnienia. A nie mógł stwierdzić, że nie wykonujemy własnego prawa, bo to prawo daje lakarzowi prawo wyboru, które uzależnia od jego osobistego sumienia. Zdaje się, że wolność sumienia i wyznania to jedno z fundamentalnych praw człowieka?
Źle mówię - mógł wydać taki wyrok. W końcu Polska z definicji prześladuje Polki a trza walczyć o ich z definicji gwałcone "prawa".
Ralion [ Deva ]
2 pytania:
1. Dlaczego wiedząc o niebezpieczeństwa utraty wzroku nie używała zabezpieczeń jak sie z mężulkiem stukała?
2. Skoro już zaszła w ciąże dlaczego po prostu nie usunęła ciąży na własna reke? Wielka mi rzecz, tysiac złotych a w polsce znalezc lekarza do tego jest śmiesznie łatwe, pierwsza lepsza gazeta z ogłoszeniami...
Wg mnie, to smierdzi mi prowokacją, ktos niezle zaplacil tej babie dla tego precedensu.
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
Być może nie używała gumek, bo postępowała zgodnie z wolą i nakazami Kościoła ? Tylko metody naturalne ?
Abstrahując od wszystkiego - Dura lex, sed lex.
Wystarczy poszukać a znajdzie się pełny przebieg jej starań.
W skrócie mówiąc - na podstawie zaświadczeń które dostała miała pełne prawo przeprowadzić aborcję. Lekarze odmawiali zasłaniając się własnym - tfu! - sumieniem. I TO JEST naruszenie prawa. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że gdyby poszła do tego samego lekarza "po godzinach" i odpłatnie, to jego sumienie miałoby już fajrant i nie bacząc na jego protesty przeprowadziłby zabieg.
"bo to prawo daje lakarzowi prawo wyboru, które uzależnia od jego osobistego sumienia. Zdaje się, że wolność sumienia i wyznania to jedno z fundamentalnych praw człowieka" - co jest jednym z najbardziej debilnych praw ustanowionych w ostatnich czasach. Omijane jest na wszystkie możliwe sposoby i wykorzystywane TYLKO I WYŁĄCZNIE do nabijania kasy tymże samym lekarzom. 99% lekarzy podpisuje się pod tym TYLKO PO TO żeby móc po godzinach jednak ten zabieg przeprowadzić - oczywiście za ciężką kasę.
A propos wolności sumienia i wyznania - sam go nie przestrzegasz określając ją ten sposób.
Nie widzisz sprzeczności w swoich własnych wypowiedziach ? Najpierw wyzywasz ją od dziwek, a potem - niemalże jednym tchem - mówisz o wolności sumienia i wyznania. Schizofrenia czy głupota ?
Wolność sumienia i wyznania, pod warunkiem, że to będzie odpowiadające Tobie sumienie, moralność i wyznanie ? Każda religia byle by była katolicka ?
To JEJ wyznanie i JEJ sumienie - wara od niego takim zaślepionym młotkom jak Ty.
Attyla --> Jesteś wyjątkowym chamem. Nie pierwszy raz to pokazujesz i każda Twoja tego typu wypowiedź zbliża Cię coraz bardziej do prawej ściany. Nie spiesz się tak, bo sobie o nią mordę rozbijesz. Naprawdę ciężko spotkać człowieka z takim poziomem nienawiści i zwyrodnienia mózgowego jak Ty. A ponoć taki wykształcony i w sprawach podatkowych biegły ... zostań przy nich i przestań sie odzywać.
Deepdelver [ Legend ]
Attyla --> dlaczego ja mam czekać do uzasadnienia, skoro Ty nie czekasz? Już dziś wyzywasz powódkę od krów, małp i dziwek, a Trybunałowi zarzucasz haniebne zaniedbanie.
A nie mógł stwierdzić, że nie wykonujemy własnego prawa, bo to prawo daje lakarzowi prawo wyboru, które uzależnia od jego osobistego sumienia. Zdaje się, że wolność sumienia i wyznania to jedno z fundamentalnych praw człowieka?
Pusta retoryka. Gdyby lekarz miał obowiązek dokonania aborcji to byłby skarżony lekarz a nie RP. To RP została oskarżona o to, że mimo wprowadzenia prawa do aborcji, nie wprowadziła skutecznych i realnych mechanizmów jego egzekwowania. Sprawa nie była rozpatrywana w kontekście moralnym czy medycznym, ale stricte prawnym. W tym sensie niczym nie różniła się od spraw np. o przewlekłość postępowania czy jakichkolwiek innych.
Dlatego tym bardziej dziwi mnie taki wybuch nienawiści i populizmu w wykonaniu prawnika.
Szympans51 [ Arsenal Londyn ]
W pełni zgadzam się z Atyllą, ponieważ on ma jednoznaczną rację, o to że jest "chamem (nie potwierdzam) to ponoć jego wolność.
nienawiści i zwyrodnienia mózgowego
Coś mi się wydaje że ta pani reprezentuje to właśnie, chodzi głównie o to żeby uśmiercić kogoś dla własnej wygody?
Być może ktoś się zaraz zacznie kłócić że zdanie wyrwane z kontekstu, trudno.
pasterka [ Paranoid Android ]
kastore --> przy duzej wadzie wzroku, nie powinno sie nosic ciezarow i wykonywac zadnych czynnosci, ktore wymagaja nadmiernego wysilku, bo istnieje ryzyko odklejenia siatkowki. Oprocz tego burza hormonalna w kobiecie podczas ciazy powoduje pogorszenie sie wzroku (nie jestem pewna co do tego ostatniego, bo nie mam wyksztalcenia medycznego, ale jest faktem, ze przy sredniej wadzie wzroku szacuje sie, ze podczas ciazy powiekszy sie ona o okolo 1 dioptrie)

[bd,[55,pb5i [ Generaďż˝ ]
A w którym kraju jest ten trybunał?
[bd,[55,pb5i [ Generaďż˝ ]
bagis_ek --> 25000 euro, w złotówkach? To jakieś 102500 zł.
Kharman [ ]
Attyla --> już ci w innym wątku napisałem, kobiecie groziły wylewy wewnątrzgałkowe oraz odklejenie siatkówki, w wyniku tej ciąży niemal postradała wzrok, została jej przyznana I grupa inwalidzka. Z trzema zaświadczeniami od okulistów poszła do szpitala a ginekolog oglądając jej pochwę stwierdził że nie ma zagrożenia, bo w końcu od tego organu ocenia sie jakość wzroku.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Pasterka
Jeżeli ciąża jest tak straszliwie niebezpieczna, to ta "mamuśka" nie powinna była w nią zachodzić. Zaszła - powinna ponieść konsekwencje swojego wyboru. Czy tak straszliwym ciężarem jest ponoszenie ciężaru własnych wyborów? Czy nie słusznym jest, by dzieciobójczyni trafiała do pierdla? Czy nie słusznym jest, by taka, która chce to zrobić doznała pogardy od pozostałych członków społeczności? Przecież chciała zostać męczennicą za wiarę w Marksa.
Deep
dlaczego ja mam czekać do uzasadnienia, skoro Ty nie czekasz? Już dziś wyzywasz powódkę od krów, małp i dziwek, a Trybunałowi zarzucasz haniebne zaniedbanie.
1. cofnij no się jeszcze raz do mojego postu, w którym użyłem frazy "haniebne zaniedbanie". Nie liczę na to za bardzo, ale może zauważysz tym razem, że cham odnosił się w tem względzie do braku prawa do odwołania od decyzji lekarza.
2. uważasz, że określenia "krowa" i "dziwka" to zbyt wiele dla kobiety, która bezczelnie pozywa własny kraj za to, że ten nie pozwolił jej zamordować własnego dziecka? Jeżeli tak - to nie znajdziesz u mnie zrozumienia. Nie znajdziesz, bo w słowniku człowieka kulturalnego brak określenia na coś takiego. W tym przypadku zdecydowałem się nie być kulturalny, jednak z umiarem podszedłem do zadania. Wiń mnie za to na zdrowie.
Pusta retoryka.
hohoho (to śmiech jest żeby nie było wątpliwości) Jak rozumiem pustą retoryką toto by nie było, gdybym powiedział, że państwo powinno nakazać lekarzom zabijać dzieci wbrew ich (lekarzy) sumieniom? Jak rozumiem w imię wolności sumienia? Jak rozumiem - dla wolności mordowania nienarodzonych dzieci warto poświęcić wolność sumienia? Co będzie następne? Prawa do życia już nie mamy. Może wolność słowa? Nie żałuj sobie. Dla sprawy trzeba iść na całość. Towarzysz Dzierżyński byłby z ciebie dumny a Hitler cieszy się z tak pojętnych uczniów.
To oczywiste nawet dla półgłówka, że w tym przychodzi do bezpośredniej kolizji dwóch norm: z jednej strony "prawa" "matki" do zabicia własnego dziecka (w sumie dlaczego nie? Dziecko to rzecz będąca jej własnością) a z drugiej prawa lekarza do kierowania się sumieniem przy podejmowaniu decyzji. Primum non nocere w tym przypadku zagrało w ten sposób, że lekarz zaryzykował "katar" u "mamci" by uratować życie dziecku. Jak dla mnie dobry wybór. Sądzę, że widzisz to, ale stosujesz sofizmat mający za zadanie odwrócić kota ogonem. W każdym razie, gdybym ja był tym lekarzem, to po zapoznaniu się z wyrokiem, o ile jest ten odnosi się do sprawy ad rem, zaskarżyłbym go do trybunału praw człowieka do trybunału praw człowieka o naruszenie wolności sumienia i wyznania przez Trybunał Praw Człowieka.
Dlatego tym bardziej dziwi mnie taki wybuch nienawiści i populizmu w wykonaniu prawnika.
Naprawdę nic mądrzejszego nie przyszło ci do głowy? A wierę:D
Hell
nie pierwszy raz pokazujesz swoją klasę. Nie poza pierwszy nie zniżasz się do poziomu atakowanego. W każdym razie dla twojej wiadomości:
jako człowiek, mężczyzna i ojciec mam prawo gwałtownie potępić zachowanie tej rowy. Zasługuje na każdą obelgę pod słońce i jeszcze jedną więcej. Do tej pory istniało tabu matczynej miłości. Tym pozwem tabu zostało obalone. Teraz nikt nie będzie mógł bronić praw matki a tym samym ojca samym tylko prawem rodzicielskiej miłości. Teraz, żeby nie dać sobie odebrać dziecka trzeba będzie udowodnić, że się to dziecko kocha. "Drobiazg". Kolejny pocisk w krucjacie podjętej przez czerwonych chamów - w tym ciebie - przeciw rodzinie jako podstawowemu wrogowi wprowadzania Nowego Ładu. Odnieśliście towarzysze sukces dzięki wygranej, ale że nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie, wyrok tem spokojnie można odrzucić jako stronniczy. Chyba, że udowodnisz, że sędziowie nie są zwolennikami swobody w mordowaniu nienarodzonych dzieci. (teraz przyznam, że to jest pusta retoryka - żebyś poznał co to takiego zanim ponownie użyjesz tej figury)
Po raz kolejny wykazałeś swój poziom pasujący jako żywo do rynsztoka - ale na pewno nie do tego forum. Jeżeli nadal chcesz wojny na wyzwiska, to daj znać - jestem do dyspozycji. W każdym razie jeżeli używasz w stosunku do mnie określenia "cham", bo nazwałem "człowieka", który wszystkimi siły dąży do zamordowania własnego dziecka, to wykazujesz poczucie proporcji, że hej. W ten sposób dajesz mi prawo do nazwania ciebie mendą - w końcu czemu nie, skoro sam usunąłeś barierę proporcjonalności?
Aha - jeżeli nie chce, bym obrzucił cię wyzwiskami znacznie bardziej wymyślnymi, to zamknij jadaczkę. Na zawsze. Nie będę tęsknił.
Kharman
gdybyś był lekarzem i miał do wyboru ratować w wypadku kobietę zagrożoną odklejeniem siatkówki czy życie dziecka - zakładając, że to ostatnie by było wykonalne co byś wybrał?
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Prostacka i egoistyczna kobieta dostała, co chciała.
Szkoda, że dziecko będzie musiało żyć z takim, a nie innym piętnem. Ciekawe, jak mamusia wytłumaczy dziecku, że co prawda zabrało jej wzrok, ale i tak jest przez nią kochane. Attyla nazywa sprawę po imieniu i bardzo dobrze. Najpierw chciała pozbyć się dziecka (najprawdopodobniej ze względów materialnych), a następnie, znowu ze względów materialnych, zdecydowała się walczyć w trybunale, nadając tej sprawie publiczny charakter i piętnując tym samym swoje dziecko.
lolowita_ [ Pretorianin ]
W pełni się zgadzam z Attylą. Co to jeszcze mówić - wiedziała babka co jej grozi jak znowu zajdzie w ciąże. A mimo to zaszła. Jest/była osobą dorosłą, która zna konsekwencje swoich czynów. O czym tu jeszcze dyskutować??
pasterka [ Paranoid Android ]
Attyla --> niestety nasze spojrzenia na swiat sa zbyt rozne i zaden z nas nie przekona drugiego, wiec jakakolwiek dyskusja nie ma sensu. Dla mnie zycie kobiety jest wazniejsze od zycia plodu, dla Ciebie wazniejsze jest pokazanie tej "dziwce", ze jest nikim i ze ma za swoje.
xanat0s [ Wind of Change ]
Hajle Selasje -->
Najpierw chciała pozbyć się dziecka (najprawdopodobniej ze względów materialnych)
A może dlatego, że wiedziała, że grozi jej to śmiercią lub kalectwem (ślepotą, wadą wzroku) i - ponieważ nie każdy jest św. Joanną Berettą-Molla i prawo jej na to pozwalało - wolała nie ryzykować własnego zdrowia dla dziecka. Nigdy nie powiedziała, że chciała zabić dziecko bo będzie musiała na to dziecko wydać sporo pieniędzy. Nie, ona po prostu wyżej ceni swoje życie od życia dziecka. (czego nie pochwalam, ja tylko stwierdzam fakt, że nie zrobiła ona tego z powodów materialnych)
a następnie, znowu ze względów materialnych, zdecydowała się walczyć w trybunale
Ta kobieta jest teraz inwalidką, ma problemy ze znalezieniem pracy i trójkę (albo dwójkę, w każdym razie nie tak mało) dzieci na utrzymaniu. Na dodatek leczenie też kosztuje. I co miała zrobić? Pozwolić dzieciom głodować, jak wiedziała, że ma szansę zdobyć pieniądze wygrywając proces? Kto z nas by tego nie zrobił?
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
xanat0s---->
A może dlatego, że wiedziała, że grozi jej to śmiercią lub kalectwem (ślepotą, wadą wzroku) i - ponieważ nie każdy jest św. Joanną Berettą-Molla i prawo jej na to pozwalało - wolała nie ryzykować własnego zdrowia dla dziecka
Swoje zdrowie zaczęła ryzykować w momencie, kiedy zdecydowała się pieprzyć jak królik.
Cała reszta jest już skutkiem jej niekonsekwencji i zachłanności.
Ta kobieta jest teraz inwalidką, ma problemy ze znalezieniem pracy i trójkę (albo dwójkę, w każdym razie nie tak mało) dzieci na utrzymaniu. Na dodatek leczenie też kosztuje. I co miała zrobić? Pozwolić dzieciom głodować, jak wiedziała, że ma szansę zdobyć pieniądze wygrywając proces? Kto z nas by tego nie zrobił?
To znaczy, że co? Że polscy obywatele mają się litować nad biedną Anetką, która nie potrafiła sobie życia urządzić? Pal licho, myślę, że polski obywatel może łożyć pewne sumy na utrzymanie rodziny. Ale w tym momencie zapłacimy jej za to, że to, że nie udało jej się rodziny pomniejszyć, to coś jest już nie tak, prawda?
Ja bym tego nie zrobił. Tak, to tylko takie gadanie - nie wiem, co zrobiłbym na jej miejscu. Przypuszczam, że zrobiłbym to, co zwykłem robić - przyjąć konsekwencje swojego postępowania.
xanat0s [ Wind of Change ]
Hajle Selasje --> Ale w tym momencie zapłacimy jej za to, że to, że nie udało jej się rodziny pomniejszyć, to coś jest już nie tak, prawda?
Nie, zapłacimy za to, że w Polsce nie dano kobiecie skorzystać z jej prawa i za to, że po decyzji lekarzy nie ma już odwołania (trzeba pamiętać, że okuliści ostrzegali, że grozi jej to poważnymi konsekwencjami i zalecają aborcję. Jednak nikt nie zdecydował sie tego dać na piśmie, lekarze wciąż się boją to robić zasłaniając się własnym sumieniem).
Swoje zdrowie zaczęła ryzykować w momencie, kiedy zdecydowała się pieprzyć jak królik. - nie wiem, czy ona była przed zajściem w ciąże poinformowana, czym grozi jej kolejna ciąża. Jeśli tak - to oczywiście masz racje, to jej wina. Jeśli nie - to to już nie jej wina, że nie wiedziała, że nie powinna już więcej w ciąże zachodzić. Ale ponieważ nie wiem jak było, ciężko mi tu cokolwiek oceniać.
Kharman [ ]
Attyla --> obawiam sie że pytasz niewłaściwą osobę,
raz - nie dziecko a płód, czy nawet zygota jeszcze,
dwa - ja wiem co to znaczy mieć sporą wadę wzroku, to co ma ta kobieta to katastrofa,
trzy - nie znalazłem nigdzie jaka wadę miała przed ciążą, więc trudno powiedzieć czy była to gwałtowna utrata wzroku,
cztery - w którymś z artykułów jej poświęconych wyczytałem że nie mogła stosować hormonalnych środków antykoncepcyjnych ze względu na stan zdrowia (domyślam sie tylko, ze chodzi o wpływ tychże na jej wzrok), a ciąża to efekt pękniętej prezerwatywy.
Więc nie widzę powodu dla którego miałoby usuniecie ciąży nie nastąpić.
Hajle Selasje --> Co rozumiesz pod pieprzyc sie jak króliki? Jaka częstotliwość stosunków to według ciebie stateczna norma małżeńska?
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
xanat0s--->
Tak, wiedziała, czym kolejna ciąża jej grozi.
Kharman---->
Więc nie widzę powodu dla którego miałoby usuniecie ciąży nie nastąpić.
Jeśli pani Tysiąc zajdzie w ciąże ponownie i znowu będzie istniało ryzyko, że jej wzrok się pogorszy, ciąża znowu powinna być usunięta? I tak za każdym razem?
W takim układzie sprowadzamy całą sytuację do aborcji na życzenie, czynimy z tego operację porównywalną do wyciskania pryszczy.
Co rozumiesz pod pieprzyc sie jak króliki? Jaka częstotliwość stosunków to według ciebie stateczna norma małżeńska?
"Pieprzyć się jak króliki" odnosi się nie do częstotliwości, a jakości w tym wypadku.
Bez zabezpieczeń, bezmyślnie, ryzykując własne zdrowie albo zabicie nienarodzonego dziecka.
Kharman [ ]
Hajle Selasje --> nie będzie to aborcja na życzenie, bo pani Tysiąc dokłada starań aby w ciążę nie zajść. Są co prawda jeszcze inne środki antykoncepcyjne poza prezerwatywą i pigułkami ale niby dlaczego ma wiedzieć o nich jeżeli nikt jej o tym (najprawdopodobniej) nie powiedział?
Napisałem, że stosowali prezerwatywy. Jak rozumiem wedle ciebie jest to seks bez zabezpieczeń?
Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]
kharman- skad ma wiedziec?Jesli sie za cos zabiera i wie ze np nie moze uzyc srodka a,b,c a nie chce by cos sie stalo to...zasiega porady.Mamy ja uczyc zabezpieczenia?Bez przesady.Wiedziala ze kolejna ciaza zle moze sie skonczyc-to dla ZDROWEGO UMYSLOWO I DOROSLEGO czlowieka wystarczajaca przestroga.Moze pozwolic jej pierniczyc sie jak te przyslowiowe kroliki i za kazdym razem pozwolic na aborcje?Mamy zaczac za nia myslec?Przewidywac?
Stosowali prezerwatywy...ciekawe :) Owszem gumka moze sie "rozerwac" Jednak wystarczy troche wyobrazni by do takiego czegos nie dopuscic.Ona powinna o tym wiedziec najlepiej skoro wiedziala ze ewentualna "wpadka" moze ja kosztowac wiele.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Kharman--->
Stosowali prezerwatywy? Moje niedopatrzenie.
Zmienia to tyle, że był to seks niedostatecznie bezpieczny.
Nikt jej nie powiedział? Z całym szacunkiem, ale nie róbmy idiotki z kogoś, kto potrafił naciągnąć skarb państwa na 25 tysiaków euro.
Kharman [ ]
Pshemeck --> Ani ja ani ty pani Tysiąc nie znamy więc sobie możemy zgadywać czy zasięgała porady czy nie, czy lekarze podzielili sie wiedzą na temat niehormonalnych środków antykoncepcyjnych czy nie przy poprzednich ciążach.
Hajle Selasje --> z całym szacunkiem ja się o asortymencie antyciążowym dowiedziałem dopiero na spec pogadance w liceum, bo wcześniej to tylko fragmentaryczna wiedza na temat kapturków, prezerwatyw, spiralek i pigułek. Z całym szacunkiem, nie będę od wszystkich wymagał wiedzy o wszystkim. Mam nazwać idiotą fizyka bo nie wie jak zrobić sitodruk?
Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]
Kharman- Sprawa jest bardzo prosta.Wiedziala ta Pani ze ciaze bedzie zagrozeniem jej zycia.Pytanie teraz nastepujace:Czy to lekarz ma jej mowic co ma zrobic by nie wpasc?Owszem jesli ona go zapyta to tak,w innym przypadku nie widze potrzeby.Skoro nie wiedziala ( uzywala gumki ) znaczy ze nie zapytala.Skoro nie zapytala to miala to w d..., zgadza sie?Pomyslmy dalej: Jestem w takiej a nie innej sytuacji,ciaza moze zabrac mi sporo zdrowia a moze i zabic.Mimo wszystko chce sie trzaskac z facetem.Co robie?Dowiaduje sie jak JA moge sie zabezpieczyc bo w razie czego jestem bardziej pewna calej sytuacji.Zabezpiecze sie ja i moj partner bo wiem co moze mi sie stac i nie chce do tego dopuscic.Teraz powiedz mi czy caly schemat postepowania ktory opisalem nie jest odpowiedni?Owszem jest, dla dludzi ktorzy swiadomi niebezpieczenstw chca bezpiecznie uprawiac sex.Babka wiedzac co moze sie stac zaufala zabezpieczeniu partnera a sama nic nie zrobila w kierunku zabezpieczen.W jej sytuacji to szczyt glupoty.Na tle sie znam na antykoncepcji by wiedziec ze jest na tyle srodkow antykoncepcyjnych by w kazdym wypadku chorob byla mozliwosc uprawiania sexu.Nie robmy z tej kobiety kaleki nr 1 na swiecie dla ktorej zaden lek moze byc niebezpieczny.Jesli nawet by byla ta jedyna osoba na swiecie dla ktorej nie ma zadnego srodka antykoncepcyjnego to...szklanka wody :) Sorry za ten tekst ale kobieta ewidentnie wykazala sie brakiem wyobrazni i szczatkowa dojrzaloscia.
To ze ktos jej nie powiedzial jak sie zabezpieczyc to czyja jest wina?Tego kogos?Prosze Cie...
Jesli polece do lasu i wykopie 3 niewypaly po czym rozbroje je mlotkiem i mi urwie lapy to mam miec pretensje do saperow ze mi nie powiedzieli jak sie za to zabrac czy moze do siebie ze taki glupi i bez wyobrazni jestem?
Kurdt [ Legend ]
Heh. Połamcie sobie nawzajem kręgosłupy moralne.
Attyla [ Flagellum Dei ]
pasterka
i zaden z nas nie przekona drugiego,
To ty nie jesteś kobietą? Choroba...
Dla mnie zycie kobiety jest wazniejsze od zycia plodu, dla Ciebie wazniejsze jest pokazanie tej "dziwce", ze jest nikim i ze ma za swoje.
Dla mnie życie kobiety też jest ważniejsze, tyle, że życie tej konkretnej kobiety nie było w tym przypadku zagrożone. Chyba, że o czymś nie wiem.
Xanatos
Ta kobieta jest teraz inwalidką, ma problemy ze znalezieniem pracy i trójkę (albo dwójkę, w każdym razie nie tak mało) dzieci na utrzymaniu.
Ta kobieta była inwalidką jeszcze przed ciążą. Chyba, że w tym kraju dają renty zdrowym.
I co miała zrobić? Pozwolić dzieciom głodować, jak wiedziała, że ma szansę zdobyć pieniądze wygrywając proces? Kto z nas by tego nie zrobił?
Jednym jej źródłem utrzymania przed jak i po była renta. W takiej sytuacji odpowiedzialna kobieta powinna się powstrzymać od współżycia.
Co do tego, kto by tego nie zrobił, to odpowiem, że choćby ja. Ja nawet nigdy nie wpisałem się na listę bezrobotnych. Nawet wtedy, gdy byłem tuż po studiach, nie miałem roboty i perspektyw zamiast iść na bezrobocie łapałem się każdej pracy jaka się przytrafiła.
Kharman
raz - tak - wystarczy nazwać człowieka podludziem i nie ma etycznych problemów z rozwałką.
dwa - czy istnieje jakakolwiek wada wzroku, której nie możnaby poświęcić dla życia dziecka? Własnego?
trzy - też nie wiem. Ale wiem, że już wtedy siedziała tylko na rencie, więc raczej orłem nie była.
cztery - jedynym skuteczny środkiem antykoncepcyjnym jest powstrzymywanie się od współżycia. Nie powstrzymała się. Podjęła ryzyko. To loteria - więc przegrała. Jej decyzja, jej ryzyko, jej odpowiedzialność. Jej a nie jej dziecka.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Kharman--->
Ty jesteś mężczyzną, który nie może zajść w ciążę, która uszkodzi Twój wzrok. Pani Tysiąc ma trochę więcej lat i doświadczenia, niż licealistka, a każda ciąża, co sama przyznaje, jest dla niej zagrożeniem. Więc są dwa wyjścia - albo jest głupia, bo nie potrafi zadbać o swoje zdrowie albo z góry założyła, że antyaborcyjne prawo ją obroni i bez względu na wszystko nie będzie sobie odmawiała przyjemności współżycia. Innej możliwości nie widzę.
darek_dragon [ 42 ]
Zawsze jak czytam bądź przysłuchuję się dyskusjom o aborcji nachodzi mnie taka dygresja:
Dlaczego o prawie kobiety do przerwania ciąży zagrażającej (bądź też nie) jej zdrowiu i/lub życiu zawsze mają najwięcej do powiedzenia mężczyźni, którzy ze względów biologicznych w takiej sytuacji znaleźć się nie mogą? Dość wygodnie rozmawia się o Odpowiedzialności, Ochronie Życia Poczętego i Głupich Krowach, Które Nie Umieją Się Dobrze Zabezpieczyć z pozycji zapładniacza, którego technicznie problem niechcianej ciąży nie dotyczy.
Wolę nawet nie wyobrażać sobie, jak może się czuć kobieta nosząc w brzuchu "cud natury", który z punktu widzenia państwa, społeczeństwa i wiary chrześcijańskiej jest ważniejszy niż jej własne zdrowie i życie. Czy tak działa nasze wspaniałe prawo moralne, czy to kolejny przejaw ciemnogrodu?
lolowita_ [ Pretorianin ]
darek_dragon:
Bo na szczęście żyjemy w demokratycznym państwie i mamy do tego prawo.

bagis_ek [ Pretorianin ]
Za to, że dziewczynka żyje<nie została zamordowana > musimy MY zapłacić pieniądze niedoszłej dzieciobujczyni---< wzrok jej się ponoć pogorszył> Ludzie to paranoja..ile kobiet tyje po porodzie, u ilu zmienia sie kształt piersi, na gorszy--> i co MORDUJMY w 2007 roku... Po co tu jakaś ideologia--trochę zdrowego rozsądku.. KOCHANA MAMUSIA,pewnie jej córka cudem uratowana <jak żydowskie dziecko z getta> da kwiatki w dowód ""miłości"" na dzien matki... sorki ale to jest chore..
MANOLITO [ Generaďż˝ ]
darek_dragon --> i w tym jest problem, lewusy zwykle wykazują się empatią dla sprawców a nie ich ofiar, przejmują sie samopoczuciem/zdrowiem mamusi, (urodziła przez cesarkę, i od tego wzrok nie mógł się pogorszyć) a nie życiem dziecka, gdy otylia przyczyniła się do śmierci brata, zaraz znalazła sie cała banda ludków współczujących otylii, a nie jej bratu, który stracił życie!
Tak to z wami jest, zero wyobraźni, wystarczy, że zobaczycie w telewizorni zaszlochaną otylię, i już jesteście w stanie jej wszystko wybaczyć, to samo z w połowie ślepą Alicją Tysiąc, na podstawie jej grubych szkieł okularów twierdzicie, że jej wada wzroku jest wynikiem urodzenia dziecka, ale równocześnie, nie jesteście w stanie wyobrazić sobie zmasakrowanych zwłok jej wyskrobanego dziecka, czy też ciała brata otylii, bez tchu uwięzionego wśród powyginanych blach rozbitego samochodu.

pasterka [ Paranoid Android ]
Attyla --> dobrze, jak wolisz: zadna z nas nie przekona drugiej :-D
Iceman_87th [ Senator ]
w spr ogolnie pojetej aborcji bardzo podoba mi sie stwierdzenie, cyt: " gdyby to meżczyźni rodzili dzieci prawo do aborcji byloby podstawowym prawem zawgarantowanym w konstytucji". Wg mnie nic dodac, nic ujac.
rvc [ Generaďż˝ ]
wygląda na to ze pani Tysiąc znalazła sposżycie
"Pytana, co zrobiłaby dziś, gdyby znalazła się w takiej samej sytuacji, odparła: - Dziś, gdybym zaszła w czwartą ciążę, na pewno zdecydowałabym się na zabieg."
i jeszcze to
"Zdaniem Tysiąc, każda kobieta sama powinna decydować o tym, czy chce mieć dziecko, czy też nie."
Kharman [ ]
Tak w ogóle moje drogie świętoszki powiedzcie mi jedno, jest sposób aby w bardzo dużym stopniu obniżyć ilość usuniętych ciąż, ba w przypadku pani Tysiąc rozwiązanie wręcz idealne, choć o to by trzeba ja spytać. Mianowicie sterylizacja, jedna ciąża zagrażająca zdrowiu, uszczerbek na tymże, konsultacja z ginekologami, propozycja sterylizacji, w efekcie pożycie małżeńskie bez uszczerbku jak w przypadku "szklanki wody" jak to jakiś mądrala wyskoczył, a ryzyko ciąży w zasadzie nie istnieje. Albo idźmy dalej, sterylizacja na życzenie, ktoś wie że nie chce mieć dzieci albo nie chce ich więcej, decyzja, zabieg, nasieniowody podwiązane/niestety nie wiem jaka jest żeńska wersja zabiegu.
Tylko... w Polsce nielegalne, i teraz świętoszki powiedzcie dlaczego?
Czyżby wolna wola nie odnosiła sie do narządów rozrodczych człowieka, nie wolno nam decydować o własnej płodności? Powiecie, dramaty jak ktoś sie rozmyśli? Ale tu możemy zastosować waszą dialektykę, twoja decyzja twoja odpowiedzialność, nieprawdaż? A skutki nie dotykają zygot tylko głównych zainteresowanych.
darek_dragon [ 42 ]
lewusy zwykle wykazują się empatią dla sprawców a nie ich ofiar
Wypraszam sobie. Jestem przebrzydłym liberałem.
nie jesteście w stanie wyobrazić sobie zmasakrowanych zwłok jej wyskrobanego dziecka, czy też ciała brata otylii, bez tchu uwięzionego wśród powyginanych blach rozbitego samochodu
Moim zdaniem jest bardzo długa droga między zygotą a istotą ludzką. Dopóki nie wykształci się u zarodka sprawny układ nerwowy zapamiętujący i analizujący informacje nie możemy mówić o duszy. Mamy do czynienia jedynie ze zlepkiem komórek.
Natomiast przywołanie historii wypadku Otyli jest zupełnie nie na miejscu.
Tylko... w Polsce nielegalne, i teraz świętoszki powiedzcie dlaczego? Czyżby wolna wola nie odnosiła sie do narządów rozrodczych człowieka, nie wolno nam decydować o własnej płodności?
Ehem... Wg tradycji chrześcijańskiej płodność jest największym darem od Boga. A ten zdaje się nie przyjmuje reklamacji.
gdyby to meżczyźni rodzili dzieci prawo do aborcji byloby podstawowym prawem zawgarantowanym w konstytucji
Dokładnie :)
Deepdelver [ Legend ]
Attyla --> odpowiem parafrazując reklamę: "po ilu kostkach czekolady Attyla zrozumie wreszcie, że adresatem jego soczystych wywodów na temat moralnych aspektów aborcji nie jest Trybunał, a polski ustawodawca, który takie prawo sklecił?". Naprawdę nie rozumiesz tego czy udajesz, że nie rozumiesz?
Pieklisz się i pienisz, porównując mnie do Hitlera i Dzierżyńskiego, a tymczasem ja ani słowem nie zająknąłem się na temat moich poglądów na aborcję (co więcej, nie mam zamiaru tego robić). Dziwię się, że ktokolwiek daje się jeszcze łapać na tą wędkę, o gryzieniu kostek rozmówców nie wspominając.
Kharman [ ]
darek_dragon --> nie wszyscy wierzą w Boga, poza tym kto mówi o reklamacji, przecież nie zwracasz niczego ani nie domagasz sie zwrotu kosztów czy kredytu w sklepie.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Kharman--->
Tak w ogóle moje drogie świętoszki powiedzcie mi jedno,
Dziwne, że bronić życia poczętego mogą jedynie "świętoszki".
Chyba, że masz na myśli odpowiedzialność za własne czyny, w przeciwieństwie do komuszków - w takim razie odbieram zasłużone pochwały w swoim i moich prawicowych braci imieniu.
Poza tym takie wyzłośliwianie się prowadzi do tego, że może niekoniecznie ja, ale jakiś inny oponent nazwie Cię mordercą. Taka dyskusja nie ma większego sensu.
Mianowicie sterylizacja, jedna ciąża zagrażająca zdrowiu, uszczerbek na tymże, konsultacja z ginekologami, propozycja sterylizacji, w efekcie pożycie małżeńskie bez uszczerbku jak w przypadku "szklanki wody" jak to jakiś mądrala wyskoczył, a ryzyko ciąży w zasadzie nie istnieje
Ludzie nie są zwierzętami, żeby ich sterylizować.
Spokojnie można w przypadku zagrożenia życia zachować wstrzęmieźliwość.
Chyba, że ktoś jest poważnie uzależniony od seksu - ale to wymaga osobnej terapii.
Wszystko sprowadza się do tego, czy traktujemy człowieka jak człowieka czy jak królika.
rvc [ Generaďż˝ ]
"gdyby to meżczyźni rodzili dzieci prawo do aborcji byloby podstawowym prawem zawgarantowanym w konstytucji "
Ależ próby zajscia w ciąże nieustanie trwają , sledząc media odnosi sie wrazenie ze jakby intensywniej.Gdy sie wkoncu uda ta "sztuka", przeciwnicy aborcji zpewne zdania nie zmienią.

Tlaocetl [ LEGION uni 11 ]
--->>> "Ludzie nie są zwierzętami, żeby ich sterylizować."
ludzie nie są zwierzętami? to czym roślinkami?
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Hajle :: To ja zdecydowanie wybieram potraktowanie mnie jak zwierzęcia, jeśli to właśnie ta opcja ma mi pozwolić na decydowanie o sobie i swojej płodności. Jak widać sporo ludzi także, skoro poddaje się owemu zabiegowi. Choć coś mi się zdaje, że to właśnie jest potraktowanie człowieka, jak człowieka, czyli pozwolenie mu na wzięcie ciężaru decyzyjnego i związanej z nim odpowiedzialności na swoje barki, nie zaś jak głupiutkiego zwierzątka (królika), za które trzeba zadecydować, bo mądry człowiek wie lepiej.
eros [ elektrybałt ]
Tlaocetl -----> Jesli nie wiesz, to ludzie sa ludzmi. Okreslenie czlowieka zwierzeciem jest moze wlasciwe z punktu widzenia taksonomii, ale z punktu widzenia rozumnego podmiotu jest to podejscie falszywe i uwlaczajace jego godnosci.
P.S. Bylo takie opowiadanie Marka Oramusa p.t. "Tlatocetl". Czy Ty napisales z bledem, czy Twoj nick nie ma z powyzszym nic wspolnego?
Kharman [ ]
Hajle Selasje --> Attyla już mnie mordercą nazwał, wiec zasadniczo to mamy załatwione. Poza tym to nie jest złośliwość, po prostu jest to określenie jakie można wam jako ogółowi przypiąć.
Ludzie nie są zwierzętami, żeby ich sterylizować.
Też mi argument. Zabrzmiało jakby to miał być przymus, a to tylko podejmowanie decyzji i ich konsekwencje tak przez was umiłowane. Chyba że w tym wypadku zbydlęcenie jest jak najbardziej na miejscu i czlowiek nie może sobie podejmować takiej decyzji odnośnie własnej osoby bo świętoszki wiedzą lepiej, no i oczywiście jest to dla jego dobra.
Znasz to: róża to kwiat ale kwiat to niekoniecznie róża?
Spokojnie można w przypadku zagrożenia życia zachować wstrzęmieźliwość.
Szklanka wody nie wszystkim odpowiada. I postaraj sie bardziej, bo to takie marne jest, i nijak nie uzasadnia zakazu sterylizacji.
Chyba, że ktoś jest poważnie uzależniony od seksu - ale to wymaga osobnej terapii.
Ooooo... ciekawostka, pożycie intymne w związku małżeńskim to nagle uzależnienie od seksu? Interesujący punkt widzenia.
Wszystko sprowadza się do tego, czy traktujemy człowieka jak człowieka czy jak królika.
Jak na razie to w tej kwestii traktujecie ludzi jak bydełko hodowlane. Mnożyć sie! Mnożyć! Nie chcesz?! Do paki!
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Paudyn--->
Pamiętaj, że taka pochwała decydowania za siebie niesie wiele innych konsekwencji, gdyż jeśli dajesz całkowitą aprobatę w stosunku do podejmowania decyzji za siebie, pochwalasz tym samym eutanazję, całkowicie darmową służbę zdrowia etc.
Owszem, możesz się w wypadku sterylizacji powoływać na godność albo na konkretny tok myślenia. Ale dążenie do wolności jednostki samej w sobie wcześniej czy poźniej zamienia się w pochwałę anarchizmu.
Tlaocetl---->
Eros Ci odpowiedział.
Kharman--->
Poza tym to nie jest złośliwość, po prostu jest to określenie jakie można wam jako ogółowi przypiąć.
Jeśli bym chciał uogólniać, to nazwałbym Cię teraz trzydziestopięcioletnią lesbijką, która chodzi na manify i przypina się do drzew. Tylko czemu to ma służyć?
Też mi argument. Zabrzmiało jakby to miał być przymus, a to tylko podejmowanie decyzji i ich konsekwencje tak przez was umiłowane. Chyba że w tym wypadku zbydlęcenie jest jak najbardziej na miejscu i czlowiek nie może sobie podejmować takiej decyzji odnośnie własnej osoby bo świętoszki wiedzą lepiej, no i oczywiście jest to dla jego dobra.
Wszystko sprowadza się do tego, czy i co wymagamy od jednostki.
Ja uważam, że samokontrola jest jak najbardziej pożądana i właśnie dlatego, jeśli istnieją inne opcje, nie należy sankcjonować czegoś, co z natury upokarza człowieka. Wymagajmy od ludzi trochę więcej, niż technicznego rozwiązania problemu.
Ooooo... ciekawostka, pożycie intymne w związku małżeńskim to nagle uzależnienie od seksu? Interesujący punkt widzenia.
Jeśli małżeństwo nie potrafi się obyć bez seksu to jest od niego uzależnione. Bez rozważania, czy to dobre, czy to złe.
To po prostu logiczna konsekwencja.
Jak na razie to w tej kwestii traktujecie ludzi jak bydełko hodowlane. Mnożyć sie! Mnożyć! Nie chcesz?! Do paki!
Nie zrozumiałem, mógłbyś wyjaśnić? :(
Nie rozumiem ani uwagi z paką, ani z mnożeniem, w stosunku do moich wypowiedzi.
darek_dragon [ 42 ]
Dziwne, że bronić życia poczętego mogą jedynie "świętoszki".
Chyba, że masz na myśli odpowiedzialność za własne czyny
A co z życiem poczętym na skutek gwałtu? Czy takie też ma być chronione przez polskie prawo?
Chyba, że ktoś jest poważnie uzależniony od seksu - ale to wymaga osobnej terapii.
Cały gatunek ludzki jest uzależniony od seksu. Gdyby nie to, już dawno byśmy wymarli.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Pasterka
dobrze, jak wolisz: zadna z nas nie przekona drugiej :-D
Do mojej przynależności płciowej wątpliwości może mieć jedynie człowiek zupełnie nie wykształcony, tj taki, który nie wie cóż to takiego Attyla. W twoim przypadku nie ma najmniejszej możliwości uznania ciebie za kogo innego niż kobieta. To jak w końcu? kimże jesteś?:D
Co do braku przekonania, to jedynie w tym przypadku, gdybyś uznał, że jakość życia jest równie ważna co samo życie. Słyszałem już takie farmazony, więc nie zdziwiłbym się. Na to jest tylko jedna odpowiedź. Statystyki urodzeń na zachód od nas wykazują, że obecnie praktycznie nie rodzą się dzieci w jakikolwiek sposób upośledzone czy nie przedstawiające 100% sprawności. Reszta jest wyrywana szczypcami z łona "matek". Cóż... Były różne metody inżynierii społecznej prowadzące do doskonałego człowieka. Spartanie zrzucali dzieci w przepaść a Niemcy wyrzynali w pień szpitale psychiatryczne. Tradycje są. Teraz wystarczy je "godnie" kontynuować.
Tyle, że co do tego, że Niemcy byli źli nikt normalny nie ma wątpliwości, choć ich "zło" było tym samym, co dzieje się teraz.
Iceman_87th
Wg mnie nic dodac, nic ujac.
Można dodać jedno. Trzeba być skończony debilem żeby wygadywać takie bzdury. Gdyby mężczyzna rodził dzieci, to kobieta by go zapładniała. Jedynym zatem, co uległoby zmianie byłaby nazwa. Czyby, że człowiek byłby obojnakiem. Ale wtedy raczej nie gadalibyśmy przez net. W ogóle byśmy nie gadali.
Kharman
co do sterylizacji
hmmm. Jest toto nielegalne? Ciekawe. Jakoś nie przypominam sobie przepisu w KK, który to penalizuje. Jeżeli się mylę, popraw. Jeżeli nie, to niegadaj głupot.
Co do mojego nazwania ciebie mordercą
to jakoś sobie tego nie przypominam. Owszem pisałem, że człowiek, który tworzy pozytywną atmosferę wobec potencjalnych dzieciobójców jest współwinnym wszystkich zabójstw. Jednak współodpowiedzialność to nie to samo co odpowiedzialność.
Szklanka wody nie wszystkim odpowiada.
Można dolać sobie soku. A jak to nie wystarcza, to dużo sportu. Albo wcale. Można też zwyczajnie podjąć decyzję. oj, przepraszam - zapomniałem. Człowiek to zwierzę, więc nie potrafi mitygować swych instynktownych odruchów.
Ooooo... ciekawostka, pożycie intymne w związku małżeńskim to nagle uzależnienie od seksu? Interesujący punkt widzenia.
Zapewne takie uzależnienie nie jest w małżeństwie niemożliwe, ale rzeczywiście - wniosek jest zbyt daleko idący. W każdym razie może nie jest to uzależnienie, ale na pewno może to być zezwierzęcenie, skoro nie rozum kieruje życiem takich "ludzi". Rzymianie mieli na to stosowne określenie: "barbarzyńcy".
Jak na razie to w tej kwestii traktujecie ludzi jak bydełko hodowlane. Mnożyć sie! Mnożyć! Nie chcesz?! Do paki!
Jakoś nie przypominam sobie obowiązku mnożenia. I owszem mówi się często o zachęcaniu do posiadania większej ilości potomstwa, ale to wynik
1. utrzymywania komunistycznego systemu ubezpieczeń, którego egzystencja uzależniona jest od stałego wzrostu przychodów
2. w ogóle tego, że więcej rąk do pracy to większe możliwości produkcyjne i rynek, a zatem i dochody państwa.
Jednak póki co - kończy się na gadaniu.
Tyle, że dla ciebie to nie ma najmniejszego znaczenia, bo jeżeli rzeczywistość nie pasuje do ideologii to tym gorzej dla rzeczywistości.
Deep
po ilu kostkach czekolady Attyla zrozumie wreszcie, że adresatem jego soczystych wywodów na temat moralnych aspektów aborcji nie jest Trybunał, a polski ustawodawca, który takie prawo sklecił?". Naprawdę nie rozumiesz tego czy udajesz, że nie rozumiesz?
może zerknij do moich poprzednich postów. Przyda się. Przynajmniej przestaniesz bezczelnie konfabulować.
Pieklisz się i pienisz, porównując mnie do Hitlera i Dzierżyńskiego, a tymczasem ja ani słowem nie zająknąłem się na temat moich poglądów na aborcję
1. nie pieklę się ani nie pienię.
2. porównanie zasadne.
3. jeżeli piszesz coś i nie dystansujesz się do tego co piszesz, to jedynym założeniem, jakie można tu przyjąć jest to, że są to twoje poglądy. Nie jestem wróżką i nie mogę odwoływać się do tego, czego nie mogę przeczytać. Zatem zmień sposób pisania albo przestań chrzanić jak potłuczony.
darek_dragon
Wypraszam sobie. Jestem przebrzydłym liberałem.
pokaż mi choć jedną rzeczywistą różnicą pomiędzy "przebrzydłym liberałem" - zwłaszcza obyczajowym - a komuchem. Podkreślam: rzeczywistą a nie formalną.
Moim zdaniem jest bardzo długa droga między zygotą a istotą ludzką
No proszę - myślałem, że sprawa ta jest już tu omówiona dostatecznie - a tu nowy "geniusz" podający definicję człowieka. Oświeć nas zatem jak długa to droga, kto ją przechodzi i dlaczego nie nie jest to człowiek. Sam brak zewnętrznego podobieństwa odpuść sobie, bo wyjadę ci z ludźmi takimi jak Stephen Hawking. I napisz w jakim konkretnie wieku człowiek jest człowiekiem, bo każdy - nawet najbardziej nieuleczalny kretyn wie, że człowiek zmienia się całe życie. Jeżeli nie wierzysz, to przypomnij sobie zagadkę sfinksa. O tym wiedzieli już starożytni. Tyle, że oni się wtedy cywilizowali a my z upodobaniem się barbaryzujemy.
Natomiast przywołanie historii wypadku Otyli jest zupełnie nie na miejscu.
Dlaczegóż to? Mi pasuje idealnie - młoda, głupia pozbawiona wyobraźni blondyna (mam nadzieję, że trafiłem?) szarżuje po drogach przy okazji zabijając braciszka. I w jednym i w drugim przypadku przyczyną nieszczęścia jest bezmyślność. W jednym baby, która nie potrafi/nie chce zachować czystości. W drugim baby, która nie potrafi/nie chce zachować podstawowych zasad bezpieczeństwa na drogach. Zwłaszcza na takich drogach.
Wg tradycji chrześcijańskiej płodność jest największym darem od Boga. A ten zdaje się nie przyjmuje reklamacji.
Wg nauki Kościoła Bóg obdarzył człowieka wolną wolą. Jeżeli tego nie rozumiesz, to wyjaśnię, że dał prawo wykonywania działań lub zaniechania , za które następnie należy ponosić konsekwencje. Cała nauka Kościoła polega w zasadzie na ciągłym przypominaniu idiotom, że każde nasze zachowanie może przynieść fatalne skutki i konsekwencje, więc przed ich wykonaniem warto się zastanowić czy warto. Jeżeli zaś odpowie się sobie, że warto, to trzeba ponosić odpowiedzialność za własne wybory. Bóg zapłodnił w całej historii tylko jedną kobietę (nie uwzględniam Sary, bo nie ma tu pewności) - Marię i tylko za to można ewentualnie zgłaszać pretensje.
Tlaocetl
nie roślinkami a ludźmi. Zewnętrznie jesteśmy zwierzęcami i nasza zwierzęca powierzchowność bez przerwy walczy z naszą ludzką głębią. To co się teraz dzieje zmierza nieustannie do zupełnego zezwierzęcenia - to prawda. Jednak już chociażby konieczność dążenia do tego dowodzi tego, że zwierzętami nie jesteśmy. No, chyba, że chodzi o wyważanie otwartych drzwi...
Paudyn
To ja zdecydowanie wybieram potraktowanie mnie jak zwierzęcia, jeśli to właśnie ta opcja ma mi pozwolić na decydowanie o sobie
Nikt nie broni ci decydowania o sobie. My bronimy ci decydowaniu o losie dziecka. Fakt zapłodnienia dodaje do równania kolejny element. Nie masz prawa go ignorować.
ak widać sporo ludzi także, skoro poddaje się owemu zabiegowi.
Sporo ludzi kradnie, zabija ludzi urodzonych, oszukuje, fałszuje itp itd. Po za tym zmiana nazwy nie wpłynie na to, czemu się tą nazwę nadaje. Niemcy przecież rozwiązywali kwestię żydowską a nie mordowali. Mimo to skazywano ich za ludobójstwo.
Choć coś mi się zdaje, że to właśnie jest potraktowanie człowieka, jak człowieka, czyli pozwolenie mu na wzięcie ciężaru decyzyjnego i związanej z nim odpowiedzialności na swoje barki, nie zaś jak głupiutkiego zwierzątka (królika), za które trzeba zadecydować, bo mądry człowiek wie lepiej.
Nie wierzę że to napisałeś. Musiałeś się kopnąć wrzucając do tego zdania słowo "odpowiedzialność". Usuń to słowo a pogadamy. O człowieczeństwie jako sztuce dokonywania wyborów i ponoszenia tych wyborów konsekwencji.

Belert [ Generaďż˝ ]
Attyla :--> a mie zycie nauczylo ze im kto wiecej gada tym ma mniej do powiedzenia moj drogi dwugwiazdkowcu.Szybko oceniasz ludzi a moze chcesz zeby ktos ciebie ocenil?Ja powiem krótko :
B U F O N !
Pozdrawiam serdecznie,pisz 1/4z tego co Ci slina na jezyk przyniesie i ludzie nie beda sie musieli meczyc zeby Towje wypociny czytac.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Hajle
Pamiętaj, że taka pochwała decydowania za siebie niesie wiele innych konsekwencji
Pamiętam, codziennie decyduję za siebie w wielu kwestiach i codziennie ponoszę tego konsekwencje.
gdyż jeśli dajesz całkowitą aprobatę w stosunku do podejmowania decyzji za siebie, pochwalasz tym samym eutanazję, całkowicie darmową służbę zdrowia etc.
O ile popieram to pierwsze w uzasadnionych przypadkach (aczkolwiek uważam, że to przykład z innej bajki, bo eutanazji bliżej do aborcji, niż sterylizacji i to gołym okiem) o tyle z tym drugim nie ma to nic wspólnego, wręcz przeciwnie. Ubezpieczyłem się prywatnie, aby miec wybór, to ja bedę decydował, czy w danym momencie pójdę do placówki państwowej, czy prywatnej, w zależności od tego, jak mi będzie wygodnie. To rzecz jasna rozważanie czysto teoretyczne, bowiem od jakiegoś czasu korzystam już właściwie jedynie z owego opłacanego u pracodawcy pakietu. Wlaśnie dlatego, że dano mi wybór i ja o tym zadecydowałem, ponosząc tego logiczną konsekwencję (kasa).
Ale dążenie do wolności jednostki samej w sobie wcześniej czy poźniej zamienia się w pochwałę anarchizmu.
Szkołę, studia, dziewczynę i znajomych to się samemu wybrało, czy uznałeś, że wybiorą Ci rodzice, bo wszelakie dążenie do wolności jednostki w zakresie decydowania o sobie w najbardziej prywatnych kwestiach swojego życia to już pochwała anarchizmu? Mam nadzieję, że dostrzegasz absurd swojego rozumowania.
Attyle
Nikt nie broni ci decydowania o sobie. My bronimy ci decydowaniu o losie dziecka. Fakt zapłodnienia dodaje do równania kolejny element.
Nie ma żadnego dziecka, bo nie ma żadnego zapłodnienia. Zapewne ten skromny fakt umknął Twojej uwadze, więc o jakim fakcie mówisz Ty? Jedynym faktem jest to, że właśnie bronisz mi decydowania o sobie, gdyż cytując Kharmana jak na razie to traktujecie ludzi jak bydełko hodowlane. Mnożyć sie! Mnożyć!.
Sporo ludzi kradnie, zabija ludzi urodzonych, oszukuje, fałszuje itp itd.
Przy okazji krzywdzi innych, gdyż konsekwencje dotykają także ich. W tym przypadku konsekwencje (przy okazji pomijam tak oczywistą rzecz, jak ich skalę i ciężar gatunkowy, w porównaniu do podanych przez Ciebie przypadków, a może tej różnicy też nie widzisz?) dotykają mnie. Kolejny niuansik, który Ci umknął, gdy z taką ochotą przybiegleś tu przyrównać sterylizację do kradzieży, mordowania i gazowania.
Nie wierzę że to napisałeś.
Ja zaś nie wierzę, że w obliczu tego co napisałeś tutaj, to właśnie Ty założyleś temat
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6164766&N=1
ale teraz przynajmniej widzę, jaki miał cel i jak odpowiedzieć na postawione w jego tytule pytanie. Każdy kto ma zdanie inne niż Attyla, nie jest już człowiekiem, a bydlęciem. Szkoda jedynie, że w przypadkach, w których Attyli wygodnie, a całość zakrawa z jego strony na jedną wielką kpinę.
edit.
artykuł 156 K.K.
„§ 1.Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej lub znacznej niezdolność do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. ”
MANOLITO [ Generaďż˝ ]
Belert ---->
a mnie życie nauczyło, że jak ktoś nie ma argumentów w dyskusji, to zaczyna używać epitetów w kierunku swego adwersarza, a ten argument o za dużej ilości tekstów jest wręcz komiczny, rozumiem, że niczego nie czytasz co ma powyżej trzech stron tekstu?.
darek_dragon --->
"Moim zdaniem jest bardzo długa droga między zygotą a istotą ludzką. Dopóki nie wykształci się u zarodka sprawny układ nerwowy zapamiętujący i analizujący informacje nie możemy mówić o duszy. Mamy do czynienia jedynie ze zlepkiem komórek. "
na jakiej podstawie wysunąłeś takie wnioski, to jest jakaś twoja domorosła filozofia, a może empirycznie tego doświadczyłeś? napisz dokładnie w którym miejscu wzrastania jak to ująłeś zygoty powstaje człowiek, gdzie jest ta magiczna granica, gdzie jeszcze przed chwilą nie narodzony był zygotą, a chwilę później już człowiekiem?

pasterka [ Paranoid Android ]
Attyla --> nie moge byc kobieta, bo mam inne zdanie niz Ty? wiec za kogo Ty sie uwazasz? :-D
Bramkarz [ brak abonamentu ]
MANOLITO
na jakiej podstawie wysunąłeś takie wnioski, to jest jakaś twoja domorosła filozofia, a może empirycznie tego doświadczyłeś? napisz dokładnie w którym miejscu wzrastania jak to ująłeś zygoty powstaje człowiek, gdzie jest ta magiczna granica, gdzie jeszcze przed chwilą nie narodzony był zygotą, a chwilę później już człowiekiem?
To wniosek wynikający z prawa, dokładnie z kodeksu karnego.
Art. 152.
§ 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.
§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Kharman [ ]
Attyla -->
Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Zakazane? Zakazane. Jest to jedyna regulacja prawna dotycząca sterylizacji.
To tak samo jak z eutanazją, co z tego że na życzenie chorego skoro pozbawienie życia jest przestępstwem.
Kharman [ ]
Taki mały offtop
Właśnie oglądałem zdjęcia z Torunia, manifestacja antyhomofobiczna i kontrmanifestacja dzielnych chłopców narodowców.
Interesujący kontrast, ze strony homo wszyscy odsłonięte twarze, a chłopcy narodowcy co drugi jakaś chusta na twarzy czy kominiarka, czyżby wstydzili sie swoich słusznych poglądów i nie chcą być z nimi identyfikowani?
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Paudyn---->
O ile popieram to pierwsze w uzasadnionych przypadkach (aczkolwiek uważam, że to przykład z innej bajki, bo eutanazji bliżej do aborcji, niż sterylizacji i to gołym okiem)
W kwestii odpowiedzialności za siebie (a o tym mówimy) eutanazji jest bliżej do sterylizacji, bo oba przykłady są standardowym przykładem ponoszenia odpowiedzialności przez siebie, aborcja angażuje w to niewinne dziecko.
Wlaśnie dlatego, że dano mi wybór i ja o tym zadecydowałem, ponosząc tego logiczną konsekwencję (kasa).
Wyobraź sobie, że jest spore grono osób, które uważa, że służba zdrowia powinna być całkowicie prywatna i gdyby mogli, przestaliby wkładać do wspólnej świnki-skarbonki. To znacznie większa wolność i odpowiedzialność za siebie, niż obecny system, który tak czy inaczej sprawia, że płacisz za innych. Myślenie "moja prywatność należy tylko do mnie i państwo nie ma prawa wścibiać w nią nosa" jest z gruntu fałyszwe, równie dobrze można przestać płacić podatki, bo są one źle wydawane.
Mam nadzieję, że dostrzegasz absurd swojego rozumowania.
Ale to Ty próbujesz sprowadzić moje rozumowanie do absdurdu sięgając po przykłady z sufitu.
Porównywanie sterylizacji do wyboru dziewczyny? Znacznie lepszy jest tutaj przykład eutanazji bowiem mówimy o procesie nieodwracalnym, którego jednostka może potem żałować, poza tym podważa instytucję państwa, która zamiast opierać się na wartościach i reformować, robi obywatelowi dobrze w imię wolności.
MANOLITO [ Generaďż˝ ]
Bramkarz --> w niektórych stanach jeszcze w latach 90 obowiązywało prawo, gdzie za dostarczenie skalpu indianina, można było dostać kilka dolców. Tak wiec prawo samo w sobie nie jest żródłem wszelkiej mądrości na której można opierać swoje teorie, tym bardziej, że prawnicy nie są wstanie sprecyzować gdzie kończy się "zygota", a zaczyna człowiek, tak więc nie są w sprawie żadnymi autorytetami.
SUPERMETALIC [ Konsul ]
Ciekawe co pani Alicja powie swojej córce, (jeśli oczywiście będzie ją wychowywac, czego większośc feministek raczej nie robi, jeśli oczywiście uznaje się, jak sądzę, za feministkę) kiedy ta dorośnie? ,,Wybacz Julciu, że kiedy byłaś małym dzieckiem chciałam cię zabic, żeby nie nosic szpetnych okularów, które utrudniłyby mi puszczanie się''? Nie jestem Antyfeministą, wręcz przeciwnie, popieram walkę kobiet o RÓWNO uprawnienie, ale tacy ludzie jak pani Tysiąc, napawają mnie odrazą.
PS: Szkoda, że matka pani Alicji nie zastosowała aborcji.
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
---> SUPERMETALIC
Z zasady komentarze pod newsami na portalach są durne, ale jeden zapadł mi w pamięć. Ktoś napisał, że dziecko Alicji Tysiąc będzie mieć przechlapane, bo na pewno znajdzie się jakiś "życzliwy" Polak-katolik, obrońca życia, który szepnie mu do uszka jak było.
lolowita_ [ Pretorianin ]
" Ktoś napisał, że dziecko Alicji Tysiąc będzie mieć przechlapane, bo na pewno znajdzie się jakiś "życzliwy" Polak-katolik, obrońca życia, który szepnie mu do uszka jak było. "
Bo oczywiście w telewizji nic o tym nie mówili. Oczywiście Alicja Tysiąc nie występowała w żadnym programie. Oczywiście środowiska feministyczne nie rozgłaśniały tego "zwycięstwa".
eros [ elektrybałt ]
GE -----> Bynajmniej, ono bedzie miec przechlapane zycie nie dlatego, ze ktos mu cos powie, tylko dlatego, ze ci niedobzi katole nie dali wolnej kobiecie zadecydowac o wlasnym losie. To, ze dzisiaj corka AT zyje i po urodzeniu okazalo sie, ze jest czlowiekiem (co bylo pewnie dla wielu zaskoczeniem nie lada) niczego nie zmienia, powinien w takim wypadku Trybunal Europejski zadecydowac o aborcji poporodowej i "problem" usunac.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Poza tym "życzliwy Polak-katolik" nie będzie musiał przypominać dziecku o tej sprawie, bo pani Tysiąc sama przyznała w wywiadzie, że niczego przed dzieckiem ukrywać nie będzie.
Mam wrażenie, że powinno się ją pozbawić praw rodzicielskich.

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Hajle
W kwestii odpowiedzialności za siebie (a o tym mówimy) eutanazji jest bliżej do sterylizacji, bo oba przykłady są standardowym przykładem ponoszenia odpowiedzialności przez siebie, aborcja angażuje w to niewinne dziecko.
Eutanazja jest zjawiskiem niejednoznacznym. Decyzję najczęściej podejmują rodziny, a nawet lekarz, czyli osoby trzecie biorą na siebie odpowiedzialność, a śmierć na właśne życzenie jest tylko jedną z opcji. Rzekłbym, że pewnie najrzadszą (choć statystyk nie znam). W przypadku sterylizacji nie ma takiego problemu.
Wyobraź sobie, że jest spore grono osób, które uważa, że służba zdrowia powinna być całkowicie prywatna i gdyby mogli, przestaliby wkładać do wspólnej świnki-skarbonki.
Może dlatego, że dopiero gdy zapłacili prywatnie, zajęto się nimi jak należy, natomiast pomimo płacenia składek, państwowa służba zdrowia miała ich w dupie. Bo to raz zetknąłem się z takim przypadkiem, z dawaniem w łapę w szpitalu włącznie?
Z podatków rezygnować nie zamierzam, aczkolwiek w tym, w czym mogę, chciałbym mieć pewien wybór, bo o ile po prywatnych drogach praktycznie nie pojeżdżę, o tyle do prywatnego lekarza mogę pójść i nie wiem, dlaczego nie miałbym skorzystać z tej opcji, skoro jest znacznie skuteczniejsza, a państwo i tak ściągnie z tego co zapłacę, należną mu część :o)))) Jak kogoś nie stać, niech pozostanie przy państwowej służbie zdrowia, często mylnie określanej, jako darmowa.
Ale to Ty próbujesz sprowadzić moje rozumowanie do absdurdu sięgając po przykłady z sufitu.
Więc ujmę to inaczej i odwrócę Twoją retorykę. Dążenie do ograniczenia jednostce możliwości wyboru, wcześniej czy póżniej zamienia się w pochwałę totalitaryzmu. Prawda, że ładnie brzmi? Szkoda, że podobnie jak Twoje wnioskowanie, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i tym, o czym rozmawiamy :oD
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Więc ujmę to inaczej i odwrócę Twoją retorykę. Dążenie do ograniczenia jednostce możliwości wyboru, wcześniej czy póżniej zamienia się w pochwałę totalitaryzmu. Prawda, że ładnie brzmi? Szkoda, że podobnie jak Twoje wnioskowanie, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i tym, o czym rozmawiamy :oD
Masz rację, skrajne postawy ograniczające wolność zmierzają do totalitaryzmu.
Tyle, że totalitaryzm polega głównie na selekcji jakościowej ludzi, a aborcja jest takim właśnie przykładem. W tej chwili Europie zdecydowanie bliżej do anarchizmu, niż do totalitaryzmu, zresztą w pewien sposób, czego przykładem Hiszpania, Europejczycy próbują odciąć się od złych wspomnień poprzez taktykę spalonej ziemi i zerwanie z wszystkimi korzeniami. Więc o ile obawa o anarchię w takich państwach jak Holandia czy Hiszpania jest dla mnie realna, o tyle Europa, poza Białorusią, jest całkowicie wolna od choćby autorytaryzmu.
Eutanazja jest zjawiskiem niejednoznacznym.
No przepraszam, zależy dla kogo.
Dla niektórych jest oczywiste, że państwo nie ma prawa sankcjonować zabijania obywateli.
I tak oto zamiast przeprowadzać dyskusję, dlaczego Janusz Świtaj nie ma wózka, zastanawiamy się, czy możemy go zabić. Być może będzie to wolność, ale odpowiedzialności jakoś nie dostrzegam.
sebekg [ Generaďż˝ ]
Tylko w przypadko gwaltu i przypadku gdy zycie matki jest zagrozone to tak, ale w innych okolicznosciach to raczej nie bo i dla czego bo sie wpadlo? trudno trza poniesc konsekwencje.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Paudyn
Nie ma żadnego dziecka, bo nie ma żadnego zapłodnienia.
najwyraźniej się nie zrozumieliśmy. Ja odczytałem twoje słowa jako wypowiedź w sprawie dzieciobójstwa. Jeżeli nie o to, o o co ci chodziło?
Paudyn
Nie ma żadnego dziecka, bo nie ma żadnego zapłodnienia.
najwyraźniej się nie zrozumieliśmy. Ja odczytałem twoje słowa jako wypowiedź w sprawie dzieciobójstwa. Jeżeli nie o to, o o co ci chodziło?
Przy okazji krzywdzi innych, gdyż konsekwencje dotykają także ich.
To dotyczyło tej samej sprawy. Tu zaś krzywdzi się dziecko.
Każdy kto ma zdanie inne niż Attyla, nie jest już człowiekiem, a bydlęciem.
Już o tym pisałem. Początkowy tekst wyprodukował JKM i jego jest określenie. Ja w to nie ingerowałem. I nie chodzi o inne niż moje zdanie. Nie zgadzam się z JKM w paru kwestiach co jednak nie powoduje, że jest on bydlęciem. Bydlęciem co najwyżej mogę być ja jako adresat tego tekstu. Zresztą to czy nim jestem czy nie nie jest obiektywne. To kwestia wewnętrznego skonstatowania: spełniam wszystkie warunki opisane przez JKM – jestem bydło. Możliwe też jest interpretowanie inne, jako, że z tekstu można spokojnie wyinterpretować, że tylko łączne wypełnienie tych przesłanek daje prawo do tego tytułu. Itp. Itd. Tak na prawdę nie chodziło tu o szufladkowanie kogokolwiek a o sprowokowanie dyskusji. Udało się.:)
Ps. dzięki za cytat z KK. Wydaje mi się jednak, że musiałby to być zamach bezprawny (np. wykastrowanie nożem na ulicy albo coś równie pomysłowego) aby można mówić o naruszeniu prawa. Ingerencja lekarza nie jest zamachem ani bezpośrednim ani pośrednim a w większości przypadków (jeżeli nie we wszystkich) wymaga zgody delikwenta. Dla tego wydaje mi się, że w tym przypadku nie można mówić o penalizacji wszystkich aktów sterylizacji. W końcu trza by było osadzać wszystkich lekarzy, którzy usuwają kobietom i mężczyznom narządy płciowe by ograniczyć rozwój nowotworów.
nie moge byc kobieta, bo mam inne zdanie niz Ty? wiec za kogo Ty sie uwazasz? :-D
A gdzie ja powiedziałem, że to, że jesteś kobietą odbiera ci prawo do posiadania przekonań???
Kharman
zerknij do ps dla Paudyna. Tobie też dziękuję za info, ale nie wydaje mi się, by można ten przepis stosować do sterylizacji wykonywanej za zgodą delikwenta.
a chłopcy narodowcy co drugi jakaś chusta na twarzy czy kominiarka, czyżby wstydzili sie swoich słusznych poglądów i nie chcą być z nimi identyfikowani?
Jesteśmy w trakcie rewolucji. Kto wie, kiedy sądy zaczną wydawać takie wyroki jak też z Ameryki czy zachodu? A tam sadza się do pierdla rodziców, którzy nie chcą by ich dzieci uczestniczyły w pedalskich pokazówkach a ostatnio wyrok (jeszcze nie prawomocny) dostał ojciec dzieciak, który przyszedł do szkoły w koszulce z hasłem „rodziny heteroseksualne są normalne”. W Polsce mamy jeszcze wolność słowa i przekonań, ale nikt nie zagwarantuje, że długo się to utrzyma.
Lolowita
" Ktoś napisał, że dziecko Alicji Tysiąc będzie mieć przechlapane, bo na pewno znajdzie się jakiś "życzliwy" Polak-katolik, obrońca życia, który szepnie mu do uszka jak było. "
To drobiazg. Syn tego facia, który w USA złożył wniosek o wyłączenie jego syna z pedalskich pogadanek, i który dostał za to wyrok, został pobity tak, że trafił do szpitala. Sprawcy wymalowali mu na czole flamastrem hasło „homofob”.
Paudyn
Nie ma żadnego dziecka, bo nie ma żadnego zapłodnienia.
najwyraźniej się nie zrozumieliśmy. Ja odczytałem twoje słowa jako wypowiedź w sprawie dzieciobójstwa. Jeżeli nie o to, o o co ci chodziło?
Przy okazji krzywdzi innych, gdyż konsekwencje dotykają także ich.
To dotyczyło tej samej sprawy. Tu zaś krzywdzi się dziecko.
Każdy kto ma zdanie inne niż Attyla, nie jest już człowiekiem, a bydlęciem.
Już o tym pisałem. Początkowy tekst wyprodukował JKM i jego jest określenie. Ja w to nie ingerowałem. I nie chodzi o inne niż moje zdanie. Nie zgadzam się z JKM w paru kwestiach co jednak nie powoduje, że jest on bydlęciem. Bydlęciem co najwyżej mogę być ja jako adresat tego tekstu. Zresztą to czy nim jestem czy nie nie jest obiektywne. To kwestia wewnętrznego skonstatowania: spełniam wszystkie warunki opisane przez JKM – jestem bydło. Możliwe też jest interpretowanie inne, jako, że z tekstu można spokojnie wyinterpretować, że tylko łączne wypełnienie tych przesłanek daje prawo do tego tytułu. Itp. Itd. Tak na prawdę nie chodziło tu o szufladkowanie kogokolwiek a o sprowokowanie dyskusji. Udało się.:)
Ps. dzięki za cytat z KK. Wydaje mi się jednak, że musiałby to być zamach bezprawny (np. wykastrowanie nożem na ulicy albo coś równie pomysłowego) aby można mówić o naruszeniu prawa. Ingerencja lekarza nie jest zamachem ani bezpośrednim ani pośrednim a w większości przypadków (jeżeli nie we wszystkich) wymaga zgody delikwenta. Dla tego wydaje mi się, że w tym przypadku nie można mówić o penalizacji wszystkich aktów sterylizacji. W końcu trza by było osadzać wszystkich lekarzy, którzy usuwają kobietom i mężczyznom narządy płciowe by ograniczyć rozwój nowotworów.
nie moge byc kobieta, bo mam inne zdanie niz Ty? wiec za kogo Ty sie uwazasz? :-D
A gdzie ja powiedziałem, że to, że jesteś kobietą odbiera ci prawo do posiadania przekonań???
Kharman
zerknij do ps dla Paudyna. Tobie też dziękuję za info, ale nie wydaje mi się, by można ten przepis stosować do sterylizacji wykonywanej za zgodą delikwenta.
a chłopcy narodowcy co drugi jakaś chusta na twarzy czy kominiarka, czyżby wstydzili sie swoich słusznych poglądów i nie chcą być z nimi identyfikowani?
Jesteśmy w trakcie rewolucji. Kto wie, kiedy sądy zaczną wydawać takie wyroki jak też z Ameryki czy zachodu? A tam sadza się do pierdla rodziców, którzy nie chcą by ich dzieci uczestniczyły w pedalskich pokazówkach a ostatnio wyrok (jeszcze nie prawomocny) dostał ojciec dzieciak, który przyszedł do szkoły w koszulce z hasłem „rodziny heteroseksualne są normalne”. W Polsce mamy jeszcze wolność słowa i przekonań, ale nikt nie zagwarantuje, że długo się to utrzyma.
Lolowita
" Ktoś napisał, że dziecko Alicji Tysiąc będzie mieć przechlapane, bo na pewno znajdzie się jakiś "życzliwy" Polak-katolik, obrońca życia, który szepnie mu do uszka jak było. "
To drobiazg. Syn tego facia, który w USA złożył wniosek o wyłączenie jego syna z pedalskich pogadanek, i który dostał za to wyrok, został pobity tak, że trafił do szpitala. Sprawcy wymalowali mu na czole flamastrem hasło „homofob”.
Paudyn
Nie ma żadnego dziecka, bo nie ma żadnego zapłodnienia.
najwyraźniej się nie zrozumieliśmy. Ja odczytałem twoje słowa jako wypowiedź w sprawie dzieciobójstwa. Jeżeli nie o to, o o co ci chodziło?
Przy okazji krzywdzi innych, gdyż konsekwencje dotykają także ich.
To dotyczyło tej samej sprawy. Tu zaś krzywdzi się dziecko.
Każdy kto ma zdanie inne niż Attyla, nie jest już człowiekiem, a bydlęciem.
Już o tym pisałem. Początkowy tekst wyprodukował JKM i jego jest określenie. Ja w to nie ingerowałem. I nie chodzi o inne niż moje zdanie. Nie zgadzam się z JKM w paru kwestiach co jednak nie powoduje, że jest on bydlęciem. Bydlęciem co najwyżej mogę być ja jako adresat tego tekstu. Zresztą to czy nim jestem czy nie nie jest obiektywne. To kwestia wewnętrznego skonstatowania: spełniam wszystkie warunki opisane przez JKM – jestem bydło. Możliwe też jest interpretowanie inne, jako, że z tekstu można spokojnie wyinterpretować, że tylko łączne wypełnienie tych przesłanek daje prawo do tego tytułu. Itp. Itd. Tak na prawdę nie chodziło tu o szufladkowanie kogokolwiek a o sprowokowanie dyskusji. Udało się.:)
Ps. dzięki za cytat z KK. Wydaje mi się jednak, że musiałby to być zamach bezprawny (np. wykastrowanie nożem na ulicy albo coś równie pomysłowego) aby można mówić o naruszeniu prawa. Ingerencja lekarza nie jest zamachem ani bezpośrednim ani pośrednim a w większości przypadków (jeżeli nie we wszystkich) wymaga zgody delikwenta. Dla tego wydaje mi się, że w tym przypadku nie można mówić o penalizacji wszystkich aktów sterylizacji. W końcu trza by było osadzać wszystkich lekarzy, którzy usuwają kobietom i mężczyznom narządy płciowe by ograniczyć rozwój nowotworów.
nie moge byc kobieta, bo mam inne zdanie niz Ty? wiec za kogo Ty sie uwazasz? :-D
A gdzie ja powiedziałem, że to, że jesteś kobietą odbiera ci prawo do posiadania przekonań???
Kharman
zerknij do ps dla Paudyna. Tobie też dziękuję za info, ale nie wydaje mi się, by można ten przepis stosować do sterylizacji wykonywanej za zgodą delikwenta.
a chłopcy narodowcy co drugi jakaś chusta na twarzy czy kominiarka, czyżby wstydzili sie swoich słusznych poglądów i nie chcą być z nimi identyfikowani?
Jesteśmy w trakcie rewolucji. Kto wie, kiedy sądy zaczną wydawać takie wyroki jak też z Ameryki czy zachodu? A tam sadza się do pierdla rodziców, którzy nie chcą by ich dzieci uczestniczyły w pedalskich pokazówkach a ostatnio wyrok (jeszcze nie prawomocny) dostał ojciec dzieciak, który przyszedł do szkoły w koszulce z hasłem „rodziny heteroseksualne są normalne”. W Polsce mamy jeszcze wolność słowa i przekonań, ale nikt nie zagwarantuje, że długo się to utrzyma.
Lolowita
" Ktoś napisał, że dziecko Alicji Tysiąc będzie mieć przechlapane, bo na pewno znajdzie się jakiś "życzliwy" Polak-katolik, obrońca życia, który szepnie mu do uszka jak było. "
To drobiazg. Syn tego facia, który w USA złożył wniosek o wyłączenie jego syna z pedalskich pogadanek, i który dostał za to wyrok, został pobity tak, że trafił do szpitala. Sprawcy wymalowali mu na czole flamastrem hasło „homofob”.
Przy okazji krzywdzi innych, gdyż konsekwencje dotykają także ich.
To dotyczyło tej samej sprawy. Tu zaś krzywdzi się dziecko.
Każdy kto ma zdanie inne niż Attyla, nie jest już człowiekiem, a bydlęciem.
Już o tym pisałem. Początkowy tekst wyprodukował JKM i jego jest określenie. Ja w to nie ingerowałem. I nie chodzi o inne niż moje zdanie. Nie zgadzam się z JKM w paru kwestiach co jednak nie powoduje, że jest on bydlęciem. Bydlęciem co najwyżej mogę być ja jako adresat tego tekstu. Zresztą to czy nim jestem czy nie nie jest obiektywne. To kwestia wewnętrznego skonstatowania: spełniam wszystkie warunki opisane przez JKM – jestem bydło. Możliwe też jest interpretowanie inne, jako, że z tekstu można spokojnie wyinterpretować, że tylko łączne wypełnienie tych przesłanek daje prawo do tego tytułu. Itp. Itd. Tak na prawdę nie chodziło tu o szufladkowanie kogokolwiek a o sprowokowanie dyskusji. Udało się.:)
Ps. dzięki za cytat z KK. Wydaje mi się jednak, że musiałby to być zamach bezprawny (np. wykastrowanie nożem na ulicy albo coś równie pomysłowego) aby można mówić o naruszeniu prawa. Ingerencja lekarza nie jest zamachem ani bezpośrednim ani pośrednim a w większości przypadków (jeżeli nie we wszystkich) wymaga zgody delikwenta. Dla tego wydaje mi się, że w tym przypadku nie można mówić o penalizacji wszystkich aktów sterylizacji. W końcu trza by było osadzać wszystkich lekarzy, którzy usuwają kobietom i mężczyznom narządy płciowe by ograniczyć rozwój nowotworów.
nie moge byc kobieta, bo mam inne zdanie niz Ty? wiec za kogo Ty sie uwazasz? :-D
A gdzie ja powiedziałem, że to, że jesteś kobietą odbiera ci prawo do posiadania przekonań???
Kharman
zerknij do ps dla Paudyna. Tobie też dziękuję za info, ale nie wydaje mi się, by można ten przepis stosować do sterylizacji wykonywanej za zgodą delikwenta.
a chłopcy narodowcy co drugi jakaś chusta na twarzy czy kominiarka, czyżby wstydzili sie swoich słusznych poglądów i nie chcą być z nimi identyfikowani?
Jesteśmy w trakcie rewolucji. Kto wie, kiedy sądy zaczną wydawać takie wyroki jak też z Ameryki czy zachodu? A tam sadza się do pierdla rodziców, którzy nie chcą by ich dzieci uczestniczyły w pedalskich pokazówkach a ostatnio wyrok (jeszcze nie prawomocny) dostał ojciec dzieciak, który przyszedł do szkoły w koszulce z hasłem „rodziny heteroseksualne są normalne”. W Polsce mamy jeszcze wolność słowa i przekonań, ale nikt nie zagwarantuje, że długo się to utrzyma.
Lolowita
" Ktoś napisał, że dziecko Alicji Tysiąc będzie mieć przechlapane, bo na pewno znajdzie się jakiś "życzliwy" Polak-katolik, obrońca życia, który szepnie mu do uszka jak było. "
To drobiazg. Syn tego facia, który w USA złożył wniosek o wyłączenie jego syna z pedalskich pogadanek, i który dostał za to wyrok, został pobity tak, że trafił do szpitala. Sprawcy wymalowali mu na czole flamastrem hasło „homofob”.

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Attyla :: Najwidoczniej z rozpędu nie doczytałeś, nie odniosłem się w ogóle do kwestii będącej w linku z pierwszego postu, swój udział w dyskusji oparłem o problem sterylizacji jako takiej, który to pojawił się nieco później.
Co do artykułu 156, to faktycznie logika podpowiada to, co napisałeś, jednakże kwestia jest na tyle niedoprecyzowana, że lekarze w Polsce po prostu boją się wykonać zabieg, z tego co poczytałem o tym zjawisku w naszym kraju.

bcforum [ Centurion ]
Te 25 tysięcy euro przyda jej się na terapię dla niepełnosprawnej córki.
Niech Kaczory przeforsują pełny zakaz aborcji, ale za każde niepełnosprawne dziecko płacą 25 tys. euro i już.
rvc [ Generaďż˝ ]
bcforum>>> skąd czerpiesz wiedze w temacie ???
Kharman [ ]
Attyla --> usuniecie narządów zaatakowanych przez nowotwór jest próbą ratowania życia, więc kwestia uczynienia kogoś bezpłodnym jest efektem ubocznym zabiegu mającego kompletnie inny cel i można do tego przypiąć łatkę wyższej konieczności, w przypadku sterylizacji, bezpłodność jest celem, więc jak najbardziej podpada pod artykuł, nie jest on sformułowany "kto w efekcie czynu zabronionego..." czy jak to tam prawnicy by ujęli czynności z katalogu przestępstw, jest to proste stwierdzenie "kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu", niezależnie od pobudek i zgody delikwenta jest to pozbawienie zdolności płodzenia w celu pozbawienia możliwości płodzenia.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Kharman
W/g Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, sterylizacja u nas jest teoretycznie dopuszczalna...
"W Polsce nie ma regulacji prawnych odnoszących się bezpośrednio do stosowania sterylizacji jako świadomie wybranej metody antykoncepcyjnej. W praktyce oznacza to, że problem dopuszczalności sterylizacji jest regulowany przez art. 155 kodeksu karnego, ponieważ ten właśnie zapis odnosi się do sytuacji, kiedy człowieka pozbawia się zdolności płodzenia.
W artykule czyn ten wymieniony jest wśród krzywd, których wyrządzenie podlega karze pozbawienia wolności. Tymczasem, zgodnie z uznanymi prawami człowieka, świadoma i dobrowolna rezygnacja z własnej płodności jest podstawowym prawem człowieka. Tak więc zabiegi wykonywane przez lekarzy na żądanie zainteresowanych osób nie tylko nie mogą być traktowane jak przestępstwo, ale powinny być dostępne na równi z innymi metodami antykoncepcji."

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
el F :: To jest ich interpretacja, w sumie logiczna, jednakże cytując ten sam portal:
Metody antykoncepcyjne dostępne w Polsce: Nielegalnym sposobem zapobiegania ciąży jest sterylizacja, która w wielu krajach stanowi najpopularniejszą metodę antykoncepcyjną, stosowaną zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn.
Przepis ten w oczywisty sposób odnosi się do sytuacji, w której poszkodowany/a stał/a się ofiarą przemocy. Tymczasem przepis odnoszący się do szkody powstałej w wyniku przemocy stosuje się do sytuacji, w której pacjent/ka dobrowolnie poddaje się tej metodzie antykoncepcyjnej.
W polskim prawie nie ma regulacji, która wprost odnosi się do zabiegów sterylizacji antykoncepcyjnej. Często jednak dominuje pogląd, że zabieg przeprowadzony za zgodą pacjentki lub pacjenta jako metoda antykoncepcyjna stanowi przestępstwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci pozbawienia człowieka zdolności płodzenia. Wynika to ze specyficznej interpretacji art.156 K.K., w którym czyn ten wymieniony jest wśród krzywd, których wyrządzenie podlega karze pozbawienia wolności.
Kontrowersje wokół takiego stanu prawnego i brak przejrzystych zapisów, dotyczących niekaralności przypadków stosowania sterylizacji antykoncepcyjnej powoduje, że ta forma antykoncepcji jest praktycznie niedostępna.
Jak widać sytuacja nie jest taka prosta.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Paudyn
no to się nie dogadaliśmy:) Gdybyśmy, to byśmy się nie sprzeczali:D Kurde - pomidor.:D
Kharman
usuniecie narządów zaatakowanych przez nowotwór jest próbą ratowania życia,
Ale powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu. Wiem, że to sofistyka, ale taką samą jest twierdzenie, że w przypadku "rozpłodnienia" delikwenta za jego zgodą podpada się pod podany przepis. jeżeli ustawodawca mZauważ też, że nie ma bodaj w KK przepisu zawierającego "kto w efekcie czynu zabronionego...", bo oczywistym jest, że aby karać musi być czyn zabroniony
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,
ówi, że "kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu", to zakłada szkodę deliktową. W końcu teoretycznie możliwy jest skutek śmiertelny w pojedynku, skoro jest zwolnienie z odpowiedzialności w przypadku wypadku sportowego:D. Jakby do tego nie podejść, to twierdzenie, że w przypadku rozpłodnienia za zgodą a nawet na zlecenie delikwenta jest czynnością spenalizowaną art. 156 uważam za czystą nadintepretację. Ciekaw jest jaka jest praktyka, ale nie wierzę, by kogokolwiek kiedykolwiek skazali za coś takiego.

sasquath_ [ Konsul ]
smieszna kobieta: "Teraz bez okularów widzę same plamy. A po ciemku nie widzę absolutnie nic. Nie widzę schodów, drzwi, ściany. Tylko ciemność." - aaaaaa po ciemku ja tez nie widze schodow, aaaa:)
ogolnie wesolo sie to czyta:)
moja opinia poza wszystkim: nie chce jej sie pracowac!
Belert [ Generaďż˝ ]
"Jak byłam małą dziewczynką, miałam minus 13 dioptrii. Za komuny nie można było takich szkieł sprowadzić, były nietypowe. Rok chodziłam bez okularów. Jak sobie radziłam? Nie pamiętam. Coś tam jeszcze widziałam.
Teraz bez okularów widzę same plamy. A po ciemku nie widzę absolutnie nic. Nie widzę schodów, drzwi, ściany. Tylko ciemność.
Mam miopię - krótkowzroczność - bardzo zaawansowaną. Do tego zwyrodnienie plamki żółtej, odklejającą się siatkówkę, astygmatyzm... Coś jeszcze mam, ale powiem szczerze, nie pamiętam.
Nie mogę się schylać, dźwigać. Jeździć autobusem - bo może szarpnąć. Potknięcie na ulicy, kichnięcie - wszystko to może sprawić, że przestanę widzieć. Jedyne, co mogę, to leżeć albo siedzieć."
No smieszna kobieta .....kurde zabawne mogla by juz oslepnac ... no nie ....?A nie PiSowi kłody pod nogi rzucać.
Kharman [ ]
sasquath_ --> gościu czy ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Nosisz okulary? Jak nie to gratuluję pomyślności, obyś nigdy nie musiał. Ja nie mam jakiejś szalonej wady raptem -6/-7 a bez okularów zawodowo nadaje sie do kopania rowów wytyczonych grubymi wyraźnymi liniami, bo jak pociągniesz sznurek to nie zobaczę. To jest tekst ktoey napis alem bez okularw i w zasadzie wyfląda tak tylko dlatego żejestem przyzwyczajony do pisanie i pamietam mniej wiecej gdzie sa klawisze. O jakiejkolwiek edycji w rozsądnym czasie zapomnij, bo żeby zobaczyć wyraźne litery muszę mieć twarz jakieś 10 cm od monitora.

lolowita_ [ Pretorianin ]
sasquath_:
Zachowałeś się teraz jak cham. To nie tylko obraza jej ale ogólnie ludzi noszących okulary z wadami wzroku. Co innego jest jej wada wzroku, z której chamstwem jest śmać się a co innego ten temat ( dotyczący wyroku i jej podejścia do aborcji ). Można ją nielubić, lekko mówiąc, za to co zrobiła, co chciała zrobić ale jechać po niej bo ma od dziecka poważną wadę wzroku?? Zastanów się nad tym.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Jedno w tym jest dziwne...
"Nie mogę się schylać, dźwigać. Jeździć autobusem - bo może szarpnąć. Potknięcie na ulicy, kichnięcie - wszystko to może sprawić, że przestanę widzieć. Jedyne, co mogę, to leżeć albo siedzieć."
...jak ta kobieta zaszła w ciążę ?
Kharman [ ]
el f --> jak dla mnie to zdanie wskazuje na jej stan obecny, widocznie przed ciaza mogla byc bardziej energiczna.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Kharman
" Coś jeszcze mam, ale powiem szczerze, nie pamiętam." - to zdanie wskazuje, że te wszystkie schorzenia kobieta ma od dawna. Gdyby to była swieza sprawa to by chyba pamiętała...
Poza tym -> "Rozmawiałam już ze starszą córką. "Jak byłaś ze mną w ciąży, też o tym myślałaś?" - spytała. "Tak". " - czyli nalezy sądzić, że skoro wiedziała przed wczesniejszą ciążą o ryzyku, to nie powinna decydowac się na współżycie grożące zajściem w ciążę.
I jeszcze to zdanie -> "Jak mam wylew do oka - widzę takie latające fusy. Wylewy po porodzie miałam jeszcze gorsze" - też wskazują, ze schorzenia były przed porodem.
I dalej:
"Już przy pierwszej ciąży było wiadomo, że to niebezpieczne."
"Druga ciąża była rok później. Okulistka powiedziała wyraźnie, że mogę stracić wzrok."
Belert [ Generaďż˝ ]
Elf:--. kobiety nie mysla racjonalnie szczegolnie w stresie.Wada wzroku ktora ona ma sprawia ze jest praktyczie slepa.Zabawa polega na tym ze faktycznie szarpniecie za ramie moze wywloac slepote.Tak odrobina pecha i juz.Mowisz jak zaszal w ciaze a pomysl jestes slepy jak kret g... widzisz w okularach wygladasz tak ze kobiety rzygaja na twoj szlachetny wyglad , wreszcie spotykasz jedna (moze tez slepawa) ktora chce byc z Toba i co niechcialbyc zyc choc odrobine normalnie?Mimo ze wiesz ze jak bedziesz tryskal to mozesz oslepnac ....( to niezamierzone) lezalbys w domu sie nie ruszal calymi dniami ?Czy po prostu zaczalbys chodzic i próbowac życ mimo ze ostrzezenia lekarzy sa jak najbardziej serio.
Mój kolega mial takie ostrzezenie a propos jednego oka i faktycznie stracil w nim wzrok calkiem prozaicznie zbudzil sie rano i nie widział.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Belert
Jeżeli bym podjął ryzyko, to nie zwalał bym konsekwencji na innych.
darek_dragon [ 42 ]
Oświeć nas zatem jak długa to droga, kto ją przechodzi i dlaczego nie nie jest to człowiek. Sam brak zewnętrznego podobieństwa odpuść sobie, bo wyjadę ci z ludźmi takimi jak Stephen Hawking.
Za człowieczeństwo uznaję to co odróżnia istotę ludzką od prostego żywego organizmu - zdolność do zaawansowanego i twórczego przetwarzania informacji zewnętrznych, "program" umożliwiający mu interakcję z otoczeniem i innymi osobnikami na poziomie niedostępnym dla żadnego innego organizmu żywego. Innymi słowy - duszę, choć tego terminu wolę nie używać ze względu na metafizyczne konotacje. W samym organizmie człowieka nie ma nic nadzwyczajnego - nie różni się szczególnie od organizmów innych zwierząt. Ma na celu jedynie podtrzymanie życia mózgu i przekazanie informacji genetycznej do stworzenia nowych ludzi, a także służy jako "interface" do komunikowania ze światem zewnętrznym.
Zatem to co uważam za istotę ludzką ujawnia się u zarodka przynajmniej w momencie wykształcenia mózgu oraz układu nerwowego. Tak więc około 8 tygodnia ciąży. Dlaczego "przynajmniej"? Ponieważ radykalnie należałoby założyć, że przetwarzanie przez zarodek informacji zewnętrznych rozpoczyna się dopiero w momencie uzyskania do nich dostępu. Czyli - ni mniej, ni więcej - w momencie porodu.
na jakiej podstawie wysunąłeś takie wnioski, to jest jakaś twoja domorosła filozofia, a może empirycznie tego doświadczyłeś?
Jest to moja domorosła filozofia, zgadza się. Nie lubię podpierać się autorytetami, ale jestem pewien, że jakieś o podobnym podejściu by się znalazły.
pokaż mi choć jedną rzeczywistą różnicą pomiędzy "przebrzydłym liberałem" - zwłaszcza obyczajowym - a komuchem. Podkreślam: rzeczywistą a nie formalną.
Jest kilka. Weźmy konkretny przykład. Komuch powie ci, że Otylia Jędrzejczak nie mogła zasuwać 170 km/h po drodze, bo takie jest prawo, a wypadek i śmierć brata były słuszną konsekwencją złamania przepisów stworzonych dla zapewnienia jej bezpieczeństwa. Prawdziwy komuch zauważy też zapewne fakt, że Otylia jako członek pływackiej reprezentacji narodowej pełni ważną rolę w społeczeństwie i powinna tym bardziej świecić innym przykładem.
Liberał powie ci, że Otylia Jędrzejczak nie powinna zasuwać 170 km/h po drodze znając prawo, ograniczenia własnej percepcji i będąc świadomą konsekwencji takiego postępowania, a wypadek i śmierć brata były przewidywalnym skutkiem jej bezmyślności i poniesionego ryzyka. Fakt, że jest członkiem pływackiej reprezentacji narodowej nie ma żadnego znaczenia.
Wg nauki Kościoła Bóg obdarzył człowieka wolną wolą (...)
Wybacz, ale napisałeś o czymś zupełnie nie na temat. Płodność jest darem od Boga, co jest wspomniane w Piśmie Świętym wielokrotnie (chociażby w Księdze Rodzaju). Człowiek ma wolną wole, owszem. Ale pojęcie wolnej woli znaczy mniej więcej to, że człowiek może postąpić wbrew woli Boga [dla ateistów: wbrew zdrowemu rozsądkowi], ale nie powinien tego robić, jesli chce żyć w zgodzie z Bogiem (przypominam, że od Nowego Testamentu życie w zgodzie z Bogiem = zbawienie) [dla ateistów: przeżyć i zapewnić kontynuację gatunku]. Ponadto w kwestii płodności trzeba zauważyć dwie rzeczy:
a) Bóg mówi do człowieka bodajże w Księdze Rodzaju: "Idźcie i mnóżcie się" (mniej więcej). Można to odebrać jako nakaz podtrzymania gatunku, przeciwko któremu człowiek nie powinien występować, czyli innymi słowy użyć swojej wolnej woli do znalezienia partnera/partnerki i rozmnożenia się z nim/nią.
b) W momencie kiedy kobieta, dzięki wolnej woli, dopuści do zapłodnienia i dojdzie do powstania nowego życia (które jest darem Boga dla dwójki miłujących się ludzi), jest ono już chronione przez "ustawę zasadniczą", czyli 5 Przykazanie.
(BTW: Jestem agnostykiem, więc proszę nie wiązać powyższej dygresji z moimi poglądami. Pisałem tylko o stanie faktycznym)
MANOLITO [ Generaďż˝ ]
darek_dragon---> ja ci napiszę jaka jest moja teoria, po pierwsze nie istnieje żadna miarodajna definicja która w pełni określa kiedy zlepek komurek staje sie człowiekiem (włącznie z tą twoją) i właśnie dlatego, że mamy tak nikłą wiedzę w tym temacie, należy założyć, że wraz z poczęciem rozpoczyna sie proces wzrastania płodu, z godziny na godzinę powoli komurki zamieniają się w serce, mózg płuca, ręce, nogi, nie jest to proces gwałtowny, ale powolny, gdzie nie da się ustalić miejsca, gdzie jeszcze przed chwilą człowiek był zygotą, a w następnej już człowiekiem.
Jestem przeciwko aborcji bo najzwyczajniej w świecie nie mam pojęcia czym jest człowiek, z czego powinien sie składać, czym powinien się wyróżniać na tle innych gatunków.
Ty niestety z powodu swojej domorosłej filozofi wiesz czym jest, tak to sobie wykombinowałeś, że to tylko abstrakcyjna "zdolność do zaawansowanego i twórczego przetwarzania informacji zewnętrznych" co najzwyczajniej oznacza, że brak tej zdolności (wszelcy ludzie ułomni intelektualnie) wyklucza ich z bycia człowiekiem i równocześnie zrównuje ze zwierzętami, mimo tego, że należą do ludzkiego gatunku, i mimo tego, że są owocem ludzkich lędźwi.
I tak na marginesie, zdolności intelektualne nie są jakąkolwiek miarą, nasz poziom inteligencji za kilkaset lat dzieki osiągnięciom w genetyce moze okazać się żenująco niski, z perspektywy naszych potomków możemy być uważani za ludzi ograniczonych umyśłowo, i co? nie będziemy już ludźmi?
Belert [ Generaďż˝ ]
Za człowieczeństwo uznaję to co odróżnia istotę ludzką od prostego żywego organizmu - zdolność do zaawansowanego i twórczego przetwarzania informacji zewnętrznych, "program" umożliwiający mu interakcję z otoczeniem i innymi osobnikami na poziomie niedostępnym dla żadnego innego organizmu żywego. Innymi słowy - duszę, choć tego terminu wolę nie używać ze względu na metafizyczne konotacje. W samym organizmie człowieka nie ma nic nadzwyczajnego - nie różni się szczególnie od organizmów innych zwierząt. Ma na celu jedynie podtrzymanie życia mózgu i przekazanie informacji genetycznej do stworzenia nowych ludzi, a także służy jako "interface" do komunikowania ze światem zewnętrznym.
Jasssne gosciu am to wymysliles ?Z Twojego opisu wynika ze dziecko austystyczne nie jest czlowiekiem.A dorosly sparalizowany nie mrugajacy nawet okiem czlowiek ( sa tacy) a zyjacy tez nie jest.Ech domorosli mówcy z ich teoriami które maja byc genialne a sa warte niewiele wiecej niz papier na ktorymsa napiane.W Twoim wypadku nawet paiperu po tym nie bedzie do podtarcia d...
Attyla [ Flagellum Dei ]
d_d
Za człowieczeństwo uznaję
Nad prawomocnością takiej "definicji nie muszę się nawet rozwodzić. Celnie podsumował to Belert. ja ograniczź się tylko do tego, że w definiowaniu tak istotnych kwestii jedynym podmiotem uprawnionym jest Bóg jedynie. tzw. definicje "naukowe" zawsze będą zabarwione stronniczością sądów, ograniczonymi horyzontami i paroma milionami innych grzechów, których wymieniać nie mam nawet ochoty. Z księgi zaś rodzaju wyczytać możemy, że Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Bóg nie jest istotą cielesną, więc jakiekolwiek definicje odnoszące się do fizyczności są z gruntu fałszywe i niebezpieczne. Jedynym co istotne jest element bezcielesny - tj. nieśmiertelna dusza. Biblia nie mówi o jakimś szczególnym momencie nabywania duszy. jedynym co z niej można wyczytać jest to, że z definicji duszę posiadamy. Posiadamy - a zatem nie ma znaczenia forma, w jakiej człowiek występuje by był człowiekiem. To zaś implikuje wniosek, że duszę posiada nawet dwukomórkowa istota rodząca się w łonie matki.
Definicje opierające się na fizyczności zawsze są nieprawomocne i nieweryfikowalne a zawsze mogą stać się przyczynkiem do ludobójstwa (vide Hitler, w którego ślady - choćby nieświadomie - poszedłeś opierająć definicję człowieczeństwa na fizyczności). Takim samym przyczynkiem może być także kretyńska bajka o tym, że siedzibą umysłu (materialistyczno - laicka nazwa dla Duszy) jest mózg.
Z powyższego wynika, że twoja definicja nie tylko nie może być prawomocna (nie jesteś ostatecznym autorytetem) ale wręcz jest niebezpieczna i cuchnie z daleka ludobójstwem. Skoro zaś definicja jest podstawą dla pozostałych twoich wywodów, to i wywody te są z gruntu fałszywe i niebezpieczne.
Jest to moja domorosła filozofia, zgadza się. Nie lubię podpierać się autorytetami,
No proszę. A jednak jesteś ostatecznym autorytetem... Przynajmniej we własnym mniemaniu. Czy nie trapi się mania grandiosa?
Jest kilka. Weźmy konkretny przykład.
Prosiłem o rtóżnice faktyczne a nie formalne. To jaką propagandą obydwa reżymy się podpierają jest ewidentnie różnicą formalną. Zresztą niewiele było w PRLu procesów, w których skazywano ludzi twierdząc, że sprzeniewieżyli się ojczyźnie czy marxowi.
Wybacz, ale napisałeś o czymś zupełnie nie na temat. Płodność jest darem od Boga, co jest wspomniane w Piśmie Świętym wielokrotnie (chociażby w Księdze Rodzaju).
Pieprzysz jak potłuczony. Mi nie chce się nawet wysilać. Powiem tylko, że w Kościele jest i było mnóstwo umysłów, z którymi równać się nie możemy ani ty ani ja. Kościół zaś nie tylko uznaje ale nawt promuje naturalne metody regulacji poczęć. Ergo - nie jest to grzech.
jedyny przymus jaki nad nami ciąży jest instynkt zachowania gatunku, a zatem nakaz będący częścią naszej zwierzęcej części. Żaden dodatkowy nakaz jest tu zupełnie niepotrzebny a wezwanie z Księgi rodzaju jest wezwaniem właśnie a nie nakazem poświęcania całego swego życia płodzeniu wyłącznie. Człowiek może pójść tą drogą ale może wybrać chociażny służbę Bogu w ramach reguły zakonnej lub w stanie kapłańskim, które wyłączają możliwość posiadania żony a zatem i dzieci.
W momencie kiedy kobieta, dzięki wolnej woli, dopuści do zapłodnienia i dojdzie do powstania nowego życia (które jest darem Boga dla dwójki miłujących się ludzi), jest ono już chronione przez "ustawę zasadniczą", czyli 5 Przykazanie.
jak to skonfrontować z tymi słowami?:
Zatem to co uważam za istotę ludzką ujawnia się u zarodka przynajmniej w momencie wykształcenia mózgu oraz układu nerwowego. Tak więc około 8 tygodnia ciąży
Manolito
Jestem przeciwko aborcji bo najzwyczajniej w świecie nie mam pojęcia czym jest człowiek, z czego powinien sie składać, czym powinien się wyróżniać na tle innych gatunków.
Chylę czoła przed waścinym umiarem i modestią:)
eros [ elektrybałt ]
Attyla ----> Zupelnie przypadkowo natknalem sie na dwa cytaty z de Tocqueville'a, ktore w sposob zwiezly naswietlaja omawiane, i gdzie indziej (juz sie pogubilem, a szukac nie mam sily) kwestie.
Sa w Europie ludzie, ktorzy mylac atrybuty plci, chca z kobiety i mezczyzny zrobic istoty nie tylko rowne, ale identyczne. Powierzaja obojgu te same funkcje, narzucaja te same obowiazki i przyznaja te same uprawnienia - utozsamiaja kobiete i mezczyzne we wszystkich tych dziedzinach: w pracy,w zabawie, w interesach. Latwo sie domyslic, ze tak usilnie zrownujac ich ze soba, degraduje sie jedno i drugie, i ze to prymitywne naruszenie porzadku natury moze sprawic tylko tyle, ze mezczyzni beda slabi, a kobiety bez czci.
oraz drugi:
Kiedy w jakims spoleczenstwie religia zostaje obalona, do ludzkiego myslenia o sprawach najwazniejszych zakrada sie zwatpienie, paralizujac przy tym czesciowo myslenie o wszystkich pozostalych. Czlowiek przyzwyczaja sie do niejasnych i zmiennych pojec w sprawach podstawowej wagi [...].
Taki stan rzeczy musi wplywac na oslabienie ducha, dziala hamujaco na wole i przysposabia ludzi do niewoli. Wowczas zdarza sie, ze ludzie nie tylko pozwalaja pozbawic sie wolnosci, ale sami sie jej wyrzekaja[...]. Nie mogac wskrzesic dawnej wiary, daja sobie narzucic wladze[...]. Jezeli brak czlowiekowi wiary musi byc zniewolony. Jezeli jest wolny - musi wierzyc.
Od razu przepraszam, ze tak offtopic, ale te tematy przewijaly sie tyle razy, ze musialy gdzies zostac napisane. Pozdrawiam.
Kharman [ ]
Attyla
Takim samym przyczynkiem może być także kretyńska bajka o tym, że siedzibą umysłu (materialistyczno - laicka nazwa dla Duszy) jest mózg.
Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że takimi tekstami obrażasz poglądy wielu ludzi? Oczywiście jeżeli ktoś użyje tego typu sformułowań wobec twoich poglądów będzie to obraza uczuć religijnych a post długo światła dziennego nie będzie oglądał bo cenzura czuwa. W twoim wykonaniu takie coś to zapewne jedynie stwierdzenie oczywistych faktów. Zabawna sprawa.
eros --> w drugim cytacie ów pan miesza dwie sprawy przynależność religijna i wiarę, bo człowiek "niewierzący" tez wierzy, co prawda jego wiara zakłada że boga nie ma, ale nadal jest to wiara, bo tak samo jak nikt nie dowiódł ze bóg istnieje tak nikt nie udowodnił jego nieistnienia. Pan de Tocqueville zakłada że jedynym wyznacznikiem wiary jest przynależność religijna a nie poziom identyfikacji z prezentowanymi poglądami.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Kharman
Oczywiście jeżeli ktoś użyje tego typu sformułowań wobec twoich poglądów będzie to obraza uczuć religijnych a post długo światła dziennego nie będzie oglądał bo cenzura czuwa.
Dogmatem jakiego wyznania jest teza, że mózg jest siedzibą duszy??? jeżeli tak jest i ty jesteś wyznawcą tej religii, to cię przeproszę. jeżeli nie jest to dogmat jakiejkolwiek religii, której jesteś wyznawcą (a mam powody takm sądzić), to pozostaje tylko stwierdzić, że twierdzenie to jest tylko hipotezą. Skoro zaś jest to hipoteza, to nie ma powodu się obrażać o używanie wobec niej przymiotnika "kretyńska", ponieważ hipoteza z definicji podlega krytyce.
w drugim cytacie ów pan miesza dwie sprawy przynależność religijna i wiarę, bo człowiek "niewierzący" tez wierzy, co prawda jego wiara zakłada że boga nie ma, ale nadal jest to wiara, bo tak samo jak nikt nie dowiódł ze bóg istnieje tak nikt nie udowodnił jego nieistnienia.
Po pierwsze to jestem dumny z tego, że udało mi się ciebie do czegoś przekonać (do tego, że wiara i ateizm we wszelkich jego postaciach są taką samą wiarą w słuszność pewnych dogmatów ale o odwrotnych wektorach. W zasadzie to można powiedzieć, że ateizm jest antytezą wiary. Antytezą w rozumieniu kantowskim. Tyle, że jest to czyste odrzucenie, które nie wnosi niczego poza rodzącą się potrzebą samoidentyfikacji, która albo przeradza się w różne formy scientyzmu czy wiaty w UFO czy inne takie albo też przeradza się w otwartą i fanatyczną wrogość w stosunku do wszystkiego, z czym wiara (teza) się wiąże. Ty jak widzę przechodzisz z pozycji wrogości do pozycji zbliżonych do scientyzmu. Jest dla ciebie nadzieja jak sądzę, bo ja przechodziłem podobną metamorfozę. W każdym razie możesz mi wierzuyć lub nie, ale wiara jest rozwiązaniem znacznie lepszym niż antywiara, bo twierdzenie, że nic nie istnieje w dłuższym czasie powoduje tylko niepokoje egzystencjalne i agresję. Nie odbieraj tego jak protekcjonalizmu. Nie mam takiego zamiaru. Ja na prawdę do niedawna jeszcze stałem na podobnych do twoich pozycji i na prawdę sądzę, że jesteś na etapie poszukiwań, które mogą się zakończyć odszukaniem Boga.
Z tego punktu widzenia - przyznaję, że mogłem cię urazić i przepraszam.
Po drugie - niepotrzebnie rozdzielasz zakres pojęciowy przynależności religijnej i wiary. Człowiek, który nie jest osobą w wierze osobą żarliwą może rzeczywiście sprawiać wrażenie osoby niewierzącej. Jednak w swej istocie jest to osoba, która nie stawia sobie pytań i nie poszukuje odpowiedzi, bo odpowiedź na wszystkie pytania uzyskał w procesie wychowania. Zatem nie można twierdzić, że chłowiek o chłodnym podejściu do wiary nie wierzy w Boga. Ja powiedziałbym raczej, że jest to człowiek nie odczuwający potrzeby poszukiwania prawdy. Ty i ja taką potrzebę mamy (tak zakładam) i to jest jedyna różnica między tym chłodnym a nami.
Eros
cytaty przednie i bardzo celne. Dziękuję.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Chciałbym zwrócić uwagę na pewną konsekwencję definicji życia, a zwłaszcza życia człowieka, opierającą się na istnieniu samych komórek, abstrahując od aktywności mózgu.
Otóż arbitralnie także, przyjeto definicję śmierci, i w medycynie uznaje się za śmierć ustanie pracy mózgu - brak zapisu ECC.
Czy przypadkiem przyjęcie definicji początku życia jako potencjału komórek nieuchronnie prowadzacego do powstania człowieka w oderwaniu od aktywnosci ECC tych komórek, nie powinno zmienić i naszej definicji śmierci ?
Należy tu zauważyć, że w zasadzie każdego człowieka (?) można sztucznie utrzymywać przy życiu, (sztuczne płuco-serce), zamrażanie. W świetle prawa, odłączenia aparatury życia dokonuje się pomimo aktywności ECC (stan rośliny), natomiast konsekwencją przyjecia stanowiska definiujacego życie ludzkie wyłacznie na poziomie życia komórek być może powinno nałożyć na medycynę obowiązek doprowadzania nieuleczalnie chorych po śmierci klinicznej do stanu wegetatywnego i utrzymywania go do czasu postępów medycyny.
Kharman [ ]
Attyla --> A od kiedy to poglądy drugiego człowieka muszą być dogmatami religijnymi aby zasługiwały na, nawet nie szacunek, ale zachowanie zasad dobrego wychowania? Weź się nad sobą zastanów.
Użycie przymiotnika "kretyńska" nie kwalifikuje sie jako krytyka, jest to sformułowanie powszechnie uważane za obraźliwe.
Dalej trzeba rozdzielić dwie sprawy mój stosunek do kościoła i do Boga. Zawsze będę przeciwny kościołowi jako instytucji politycznej. A istnienie/nieistnienie Boga nie ma dla mnie większego znaczenia, bo takie rozstrzygnięcie nie ma najmniejszego wpływu na moje życie i moje postawy.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Kharman
Czy przypadkiem przyjęcie definicji początku życia jako potencjału komórek nieuchronnie prowadzacego do powstania człowieka w oderwaniu od aktywnosci ECC tych komórek, nie powinno zmienić i naszej definicji śmierci ?
Nie jest to przedmiotem dyskusji, ale skoro chcesz...
Rzeczywiście - definicja śmiuerci jako śmierci mózgowej budzi wątpliwości etyczne. Rzeczywiście, można tu przyjmować różne stanowiska. jednak problem istnieje wyłącznie przy hipermaterialnym podejściu do rzeczywistości. Dlaczego? To proste. Jeżeli skonstatować, że człowiek składa się z pierwiastka materialnego (ciała) i pierwiastka duchowego (duszy), to śmierć oznacza w zasadzie tylko obumarcie cielesnego "opakowania" duszy - a zatem zdażenie nieszczególnie istotne względem samego człowieczeństwa. Chrześcijanin jednak uznaje życie cielesne za próbę, której ocena spowoduje prawo do pozostania w raju albo też nie. Dlatego życia nie należy przerywać w sposób sztuczny. Tylko czy śmierć spowodowana odcięciem mechanizmów podtrzymywania życia jest uśmiercaniem i czy jest to sztuczne wywołanie śmierci? kwestia jest co najmniej dyskusyjna. W końcu spokojnie można uznać, że cierpienie związane ze sztucznym przedłużaniem funkcji życiowych jest kolejną - być może ostateczną - próbą. W każdym razie różnica jest zasadnicza pomiędzy jednam i drugim przypadkiem. Poczęcie jest równoznaczne z nabyciem życia a co za tym idzie i duszy. Śmierć jest równoznaczna z utratą życia biologicznego ale nie życia duchowego. Czy będzie to śmierć mózgu, czy śmierć mózgu i organów człowieka czy nawet obumarcie wszystkich komórek nie ma tu większego znaczenia. Istotne jest to, że śmierć mózgowa oznacza nieuchronną i szybką śmierć całego organizmu. bez względu bowiem na zastosowane środki, procesu tego nie da się obecnie odwrócić ani zatrzymać. Nie wiemy dokładnie kiedy następuje oddzielenie ducha i ciała. Dlatego nawet jeżeli śmierć mózgu nie oznacza oddzielenia duszy i ciała.
Problem ten jest problemem wyłącznie z uwagi na kwestie transpłantologii. Wydaje mi się, że nawet jeżeli oddzielenie następuje w innym momencie, nie powinno być tu etycznego problemu, jako że nawet przyspieszenie nieuchronnej śmierci naturalnej daje szansę uratowania życia innemu człowiekowi potrzebującemu pomocy hirurgicznej i "nowego" organu. Dlatego osobiście nie widzę powodu by obecnie rewidować pogląd dotyczący śmierci.
A od kiedy to poglądy drugiego człowieka muszą być dogmatami religijnymi aby zasługiwały na, nawet nie szacunek, ale zachowanie zasad dobrego wychowania?
Nie wyczatałeś tego z mojego posta? Pogląd nie będący religijnym lub quasireligijnym jest z definicji podważalny. Pogląd będący w gruncie dogmatem to inna sprawa, ponieważ stanowi część istoty człowieka.. Dlatego cię przeprosiłem..
Belert [ Generaďż˝ ]
Kharman :--> to wielkie slowa ,musisz jeszcze być bardzo młody ,don't worry przyjdzie czas ze jak orzeł do gniazda tak Ty do kościółka pobiegniesz.
Wiara o tyle jest lepsza od niewiary ze ta druga nie dosc ze jest zaprzeczeniem pierwszej to jeszcze nie niesie zadnych wartosci.Hmm....
Kharman [ ]
Attyla --> znowu mnie pomyliłeś z Kalganem.
Nie wyczatałeś tego z mojego posta? ...
Podważaj sobie do upojenia, bylebyś to robił na poziomie.
Attyla [ Flagellum Dei ]
Kharman
znowu mnie pomyliłeś z Kalganem.
Choroba - rzeczywiście:) Sorki. Zbyt podobne macie nicki, że nie wspomnę o poglądach:D
Podważaj sobie do upojenia, bylebyś to robił na poziomie.
A co masz do mojego poziomu? I nie chodziło tu o podważanie. Tego akurat robić nie musiałbym. Pogląd o tym, że mózg jest siedzibą duszy jest równie mocno uzasadniony jak twierdzenie, że Boga nie ma bo go Gagarin w kosmosie nie zastał.
Kharman [ ]
Attyla -->
A co masz do mojego poziomu? I nie chodziło tu o podważanie. Tego akurat robić nie musiałbym. Pogląd o tym, że mózg jest siedzibą duszy jest równie mocno uzasadniony jak twierdzenie, że Boga nie ma bo go Gagarin w kosmosie nie zastał.
To ze uważasz czyjeś twierdzenia za nieuzasadnione nie znaczy że wolno ci po nich jeździć w taki sposób w jaki to zrobiłeś. Jest to najzwyczajniej w świecie niegrzeczne, ty polityczną poprawność masz w głębokim poważaniu, tylko dlaczego wymagasz jej od innych w stosunku do siebie i swoich poglądów? To że pewne kwestie są dogmatami dla ciebie nie znaczy że są dla mnie, i nie widzę najmniejszego powodu aby ich nie podważać, czy to daje mi prawo wyrażać sie na ich temat w tonie jakiego ty użyłeś?