GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Hodowla i utrzymanie węży (cz.2)

23.07.2002
11:14
smile
[1]

Minas Morgul [ Senator ]

Hodowla i utrzymanie węży (cz.2)

Mozecie sie tutaj wypowiadac na temat hodowli i utrzymania wezy. Szczegolnie zachecam do dyskusji tych, ktorzy hoduja juz te przepiekne zwierzeta.

link do poprzedniego watku:

23.07.2002
11:17
[2]

Kruk [ In Flames ]

ja bym nie wziął takiego do domu, jeszcze bydle jak będę spał przypełźnie do mnie i mnie udusi :) co innego Krokodyl, którego trzymałbym w wannie :)

23.07.2002
11:20
smile
[3]

Minas Morgul [ Senator ]

A co? chcesz hodowac anakonde ? jesli tak, to powodzenia. Powiem Ci tyle, ze jak hodujesz malego weza, to cie nie udusi (chyba, ze go uzyjesz jako szubienicy).

23.07.2002
11:21
smile
[4]

Minas Morgul [ Senator ]

Ale przyznam sie, ze myslalem o hodowli krokodyla. A wlasciwie kajmana karzelkowatego. Juz nawet mialem zamawiac, ale weze bardziej mi sie podobaly.

23.07.2002
11:23
[5]

Iceman_87th [ Generał ]

ja myslalem o mniejszych waranach, ale zasadniczo nie lubie miec za duzo roboty ze zwierzakiem, i padlo na weze :)

23.07.2002
11:28
smile
[6]

Minas Morgul [ Senator ]

Tez mialem hodowac waranach, ale wolalbym byc ugryziony przez pytona niz przez warana, a poza tym to prawda, ze sa bardziej wymagajace. Najlepsze go hodowli sa ponczoszniki, boa, weze zbozowe i niektore gatuki pytonow, bo maja bardzo male wymagania. Oprocz takich rzeczy, jak swiatlo sloneczne, wentylacja, odpowiednia temperatura, pokarm i woda, to tym wezom nic do szczescia nie potrzeba. No i sa w hodowli o wiele czystsze niz powiedzmy gryzonie, lub nawet zolwie (szczegolnie wodne). Moj waz jest najlepszy. Jeszcze ani razu nie zes*** sie w terrarium. Po prostu wiem, kiedy bedzie sie zalatwial i 3 dni po zjedzeniu przez niego myszy/szczura (kiedy wychodzi z kryjowki i zaczyna pelzac) wyciagam go z terrarium i zalatwia sie na zewnatrz (np na papier toaletowy), albo biore go na pole. Czyli kwestia higieny jest zalatwiona :)

23.07.2002
11:37
[7]

Minas Morgul [ Senator ]

Najgorsza jest hodowla weza na poczatku (szczegolnie malego), bo nie wiadomo czym go karmic. Kiedys byl tak maly, ze trzeba mu bylo dawac noworodki myszy, a nigdzie takich noworodkow nie moglem znalezc, wiec musialem jezdzic ze sloikiem na jakies wiochy i tam miedzy ziemniakami szukac noworodkow mysich. Kilka znalazlem i nakarmilem go, ale pozniej juz nie bylo tak latwo, i musialem karmic go malymi kawalkami miesa. Nigdy nie lubilem go tym karmic, bo uwazalem, ze najlepiej, jesli sam sobie cos upoluje i zje. Tak wlasciwie, to pierwsza mysz upolowal i zjadl w 2 miesiace po kupnie.

23.07.2002
11:47
[8]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Iceman - "nie bardzo wiem co miales na mysli piszac "inny pokarm"" To właśnie miałem na myśli. Pyton jako młody nastawiony głównie na ptaszory, później też świnie. Anakonda od małego wodno lądowy tryb życia, zwierzęta z tego środowiska kapibary itp. W każdym bądź razie po drzewach raczej nie łazi. mateusz - Nie zaatakuje, sam z siebie. Musisz go czymś sprowokować. Albo popełnić jakiś błąd np. gdy karmisz kurą, a ta znieruchomieje, nie wolno się wtedy tobie ruszyć, wąż zaraz cie namierzy (w zastępstwie ;) Podobno dużym pytonom odbija na stare lata. Tak przynajmniej jest z Weronką z Warszawskiego ZOO, ale czego się spodziewać od węża który praktycznie nie ma kontaktu z człowiekiem. Moim zdaniem wąż chowany w domu, gdy często bierze się go na ręce, najczęściej nie będzie agresywny, chyba że ma zwichrowany charakter, albo ty masz do niego niewłaściwe podejście. Mniej więcej jak z wychowem psa; amstaff może być przytulanką ale w rękach psychopaty staje się killerem. Tak samo w mniejszym lub większym stopniu będzie z wężem. A wracając do tego linka o największych wężach. To raporty Fawcett'a należy odłożyć raczej między bajki. A na pewno trzeba do nich podchodzić sceptycznie. Zresztą szczegóły są w książce "Na tropie nieznanych zwierząt" B. Heuvelmansa. Minas - Na głowę żeś upadł krótkoogonowego ? Toż on jest aggressive jak rzadko który, trzymasz na własną odpowiedzialność. Co do trzymania dzieci z dużym dusicielem. Moim zdaniem nie ma to znaczenia. 4 metrowy wąż może zabić równie dobrze osobę dorosłą. Jakby wąż chciał, to też byś był zagryzką. Dyrdymały walisz jednym słowem.

23.07.2002
12:08
[9]

Minas Morgul [ Senator ]

viti --> no przeciez mowie, ze dorosly pyton moze zaatakowac dziecko jak i dorososlego. Znam duuuuuuuuuuuuuuuuzo przypadkow ataku doroslych (i wypadkow smiertelnych). Chodzi jednak o to, ze waz predzej zaatakuje zwierze, ktore ma mniejsze rozmiary i ktore latwiej jest mu zabic. Przykladowo moj waz jeszcze nigdy nie atakowal zwierzat wiekszych niz krolik. Czyli analogicznie mozna to odniesc do ludzi. Pyton predzej zaatakuje dziecko, bo jest mniejsze i slabsze niz osobe dorosla, chociaz to co mowisz nie jest pozbawione sensu, bo mam film na video, jak calkiem nieduzy pyton o malo nie zadusil kobiety. Gdyby nie policja, to by nie przezyla tego. Tym bardziej, ze tego weza probowal z niej odplatac jej maz i on tez byl za slaby. Dlatego zgadzam sie z Toba, ze z kazdym dusicielem trzeba uwazac. Nawet moj zbozowy, jak mi sie mocno o reke owinie, to tak, jak bym ja mocno zawiazal sznurem. A co do pytona krotkoogonowego, to NIE JA GO HODUJE, ale znajomi trzymaja tego weza, ale sa to osoby niezwykle odpowiedzialne i nie boja sie pokasania. Nie wypuszczaja go oni, zeby sobie pelzal po domu, bo jest za bardzo agresywny i niestety nie mozna go nosic ani glaskac, bo nie jest to zabawka, tylko cholernie niebezpieczny waz. Zgadzam sie rowniez z toba, ze nim sie wiecej przebywa ze swoim pupilkiem, tym mniejsza szansa, ze kiedys kogos zaatakuje. To poprostu kwestia oswojenia i zachowania wobec ludzi, jednak nie ma szans, abys wiedzial na 100%, co w tej chwili moze odbic twojemu gadowi. Dlatego staram sie przebywac ze swoim wezykiem bardzo dlugo czasu i jest on juz do mnie przyzwyczajony. Zauwazylem nawet, ze jak go biore na rece, lub na szyje, to jest bardzo spokojny, a jak ktos obcy sie zbliza, to okazuje niepokoj

23.07.2002
12:18
[10]

Minas Morgul [ Senator ]

Jesli chodzi o maksymalne rozmiary tych wezy, to ci, ktorzy mowia o 15-20 metrowych okazach, opowiadaja bujdy. Najwiekszy osobnik (Anakonda Zielona) mierzyl 9,6 m i mimo wyznaczenia przez New York Zoological Society nagrody wynoszacej 5000 $ za dostarczenie anakondy o dlugosci powyzej 12 metrow, to jeszcze nikomu sie to nie udalo. Jesli chodzi o pytony siatkowate to rosna one najczesciej od 4,5 do 7,5 m dlugosci, jednak zdarzaja sie okazy mierzace ponad 10 m, dlatego bezapelacyjnie waz ten jest najdluzszym wezem swiata. Pytony: tygrysi i skalny takze do karzelkow nie naleza, bo osiagaja czesto ponad 4 m dlugosci, a osiagaja dlugosc nawet do 8 metrow. A zreszta zywym tego przykladem jest pyton tygrysi mojego kolegi, ktory ma 6,5 M.

23.07.2002
12:26
[11]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Minas - Racja. Dodam jeszcze że jak wąż zaatakuje człowieka z zamiarem zabicia lub zjedzenia (skutek ten sam). To trzeba go natychmiast oddać. W ogóle wąż który będzie atakował ludzi będzie niebezpieczny, a nie powinien tego robić bez prowokacji (szczegolnie jak sie go nie karmi). W koncu umie rozróżnić zapach człowieka (opiekuna) od ofiary. A co to za chów w terrarim (odnośnie krotkoogonowego), w koncu po to się trzyma węża żeby go głaskać ;) A przynajmniej, od czasu do czas dotknąć. Fakt że ładny jest. Ale ładny też jest Boa tęczowy (E. cenchria cenchria), a jest łagodny. Takiego może sobie kupię -->

23.07.2002
12:33
smile
[12]

Minas Morgul [ Senator ]

Masz racje, ja tez znajomych nie rozumiem, po co oni cos takiego hoduja, skoro chodza kolo niego, jak pies kolo jeza. A boa teczowy, to naprawde piekne zwierze i kiedys (6 lat temu) mialem go kupic, jednak wowczas nie mialem wtedy kasy na terrarium i inne potrzebne rzeczy. Dopiero 3 lata temu zdecydowalem sie na kupono i jestem na prawde zadowolony z mojej slicznotki :) zastanawiam sie jedynie, ile lat zyje taki waz zbozowy.... gdzies mi sie o uszy obilo, ze okolo 9, ale nie jestem zbyt pewny tego

23.07.2002
12:33
smile
[13]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

A jakiego (chodzi mi o barwę) mają tego krótkoogonowego ? Takiego ->

23.07.2002
12:34
smile
[14]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

23.07.2002
12:35
smile
[15]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Czy takiego -> 10 lat na zbożówkę to całkiem sensownie.

23.07.2002
12:36
smile
[16]

Minas Morgul [ Senator ]

tego drugiego. Wyglada on troche tak, jakby mial krwawe plamy na ciele :) jest bardzo podobny do tego na zdjeciu.

23.07.2002
12:36
[17]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Ten chyba podobny do formy brązowej.

23.07.2002
12:38
[18]

Minas Morgul [ Senator ]

nie zdecydowanie maja ta druga (czerwona) odmiane

23.07.2002
12:41
smile
[19]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

To fajny, chociaż mi się najbardziej podoba ten żółty. Ale i tak Tęczowy rulezz :)

23.07.2002
12:44
smile
[20]

Minas Morgul [ Senator ]

Rzeczywiscie baardzo ladna bestyjka. Ladna "ozdoba" jest tez pyton zielony. Oooo wlasnie w tej chwili moja kochana zbozowka linieje :)

23.07.2002
12:57
smile
[21]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Pyton zielony też fajny, ale delikatny. A jakbym miał trzymać węża niebezpiecznego. To wybrał bym Bitis gabonica. A co tam, raz się żyje ;)

23.07.2002
12:59
smile
[22]

Minas Morgul [ Senator ]

5-cio centymetrowe zeby to przeciez nic :)) podobno ten waz w hodowli jest raczej spokojny, ale gorzej, gdy trzeba mu posprzatac :P Znam goscia, ktory zamierza sobie ta zmije zamowic i jestem ciekaw, czy uda mu sie tego weza kupic. Przyznam, ze to jest chyba najladniejsza zmija, jakie znam

23.07.2002
13:08
smile
[23]

Minas Morgul [ Senator ]

teraz przez jakies pare godzin nie bede pisal, bo ide na spacerek ze swoja slicznotka :)

23.07.2002
13:11
[24]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Spokojna jest. Ale widziałeś film jak przypuściła atak na szczura ? Zero przygotowania do ataku, żadnego zwijania w spiralę itp. A szczura to na wylot przenicowała. Lepiej nie chwalić się takimi zwierzętami. Raz że sprowadzanie ich jest nielegalne, a drugie że trzymanie zabronione. Dla mnie to jest śmiech na sali. Bo który ogród zoologiczny w polsce bierze udział w odnawianiu gat. chronionych i zagrożonych za jaki został uznany chociazby pyton tygrysi. Ale trzymać i marnotrawić materiał hodowlany to owszem chętnie to robią. Jednocześnie zero współpracy z osobami prywatnymi. Ale zabronić im chowu w domach to też chętnie. Pieprzą głupoty (ci w ogrodach zoologicznych) jacy to oni są bosowie, bo trzymają w ręku pytona. Robią się na guru a się gówno znają na hodowli. Przykładem jest Zoo w Warszawie (znam je ososbiście). Tak jak zostało schrzanione herpetarium to rzadko gdzie można się spotkać z podobną sytuacją.

23.07.2002
13:15
smile
[25]

Iceman_87th [ Generał ]

Najlepiej kupcie sobie kobre krolewska. Raz ogladalem taki film. Babka badala te weze. Jak znalazla doroslego osobnika to jak ta kobra stanela przed nia i rozlozyla sie to byla wyzsza niz ta kobitka. Efekt piorunujacy.

23.07.2002
13:20
[26]

Minas Morgul [ Senator ]

Viti --> Zgadza sie - 0 wspolpracy z hodowcami prywatnymi. I jeszcze te zakazy... Zgodze sie, ze tez nic nie robia, aby powstrzymac spadek liczebnosci ginacych gatunkow. Wiec zastanawiam sie, czy gosciowi uda sie skads wykombinowac tego weza i watpie szczerze, zeby sie mu to udalo. Jesli chodzi o zmije gabonska, to wlasnie o to chodzi. Ten waz to zdradnica i poluje z zasadzki. I to jest wlasnie w niej niebezpieczne, bo moze zaatakowac, kiedy sie czlowiek sie tego najmniej spodziewa. Jesli chodzi o kobry, to najwieksze wrazenie zrobila na mnie czerwona kobra plujaca. Przepiekne zwierze. Tylko, ze nie polecam nikomu spotkac tego weza, bo pluje celnie w twarz nawet z kilku matrow odleglosci

23.07.2002
13:21
[27]

Iceman_87th [ Generał ]

Minas--> czyzbys ogladal ostatnio program ze Stevem Ervinem? ;-)

23.07.2002
13:25
smile
[28]

Minas Morgul [ Senator ]

Tak tak ogladalem to, ale o tej kobrze slyszalem juz 10 lat temu i juz wtedy sie nia zainteresowalem. Ale przyznam, ze ucieszylem sie, jak zobaczylem, ze zrobili program, o jednej z moich ulubionych zdradnic. SORKI ZA POMYLKE W MOIM OSTATNIM POSCIE. NAPISALEM, ZE ZMIJA GABONSKA TO ZDRADNICA, ALE TO POMYLKA I NIE BIERZCIE TEGO POD UWAGE !!!l

23.07.2002
13:34
[29]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Minas - Postaram się nie brać ;) Wiem o co ci chodziło że jest zdradliwa, bo atakuje kiedy nic na to nie wskazuje. Iceman - Kobra fajna z zachowania, ale ubarwieniem to do pięt nie sięga gabońskiej.

23.07.2002
13:36
smile
[30]

Iceman_87th [ Generał ]

Viti-->ogolnie nie podobaja mi sie zmije. Brzydkie maja pyszczki ;-))

23.07.2002
13:37
[31]

Andrewlee [ BFXXJ ]

Ja zamierzam sobie kupic zbozowego weza, tylko nie wiem ile kosztuje i czy przypadkiem nie zje mi kota :))

23.07.2002
14:04
[32]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Andrewlee - Nie zje kota :) To raczej kot może być niebezpieczny dla małej zbożówki. Jak się dobrze rozejrzysz to i za 80 zł kupisz. Poszukaj w internecie (np. link), nie wiem jak na giełdzie w Łodzi. Nie wiem gdzie mieszkasz. W żadnym wypadku nie kupuj w zoologicznym supermarkecie (ostatnio masa takich sklepów powstała, przy centrach handlowych). Ceny są wysokie zwierzęta często chore. Dobrze przed zakupem jest poczytać jakąś książkę o wężach. Na co zwracać uwagę kupując zwierzaka.

23.07.2002
14:11
[33]

Minas Morgul [ Senator ]

AJ pamietam, ze jak zamawialem zbozowego, to poprosilem goscia ze sklepu zoologicznego w moim miescie, zeby sprowadzil mi zbozowke i czekalem najwyzej 2 miesiace. We wrzesniu dostalem telefon, ze sprowadzil 2. Jeden to albinos i kosztuje 300 zl, a drugi to normalna odmiana kosztujaca 250. Ja wybralem normalna odmiane, nie ze wzgledu na cene, ale dlatego, ze mi sie bardzo podoba.

23.07.2002
14:47
[34]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Zresztą albinotyczne osobniki są zazwyczaj słabsze. A przed chwilą przeczytałem o długości życia zbożówki, jest napisane że może żyć do 20 lat (sporo jak na takiego malucha).

23.07.2002
14:50
smile
[35]

Minas Morgul [ Senator ]

Ale zes mi humor poprawil :) myslalem, ze cos kolo 9-10, a tu 20 spox, niech sobie zyje. Juz ma 3 lata, wiec jeszcze kupe zycia przed nia :)

23.07.2002
14:52
smile
[36]

Arczens [ Legend ]

No cóż już nikt nie mówi w drugiej części imiona dla mojego Boa ale i tak jest fajnie że jakiś ciekawy nowy temat powstał a co do kupowania węży to też polecam prywatnych hodowców często można obejżeć rodziców tego co się kupuje

23.07.2002
14:55
smile
[37]

Minas Morgul [ Senator ]

prywatni hodowcy, to bardzo dobre zrodlo kupowania, bo przynajmniej wiesz, co kupujesz, a poza tym hodowca moze dostarczyc ci wieeeeeeeeeeeleeeeeeee cennych wskazowek, co do hodowli gada. Ja niestety/stety kupilem go w sklepie zoologicznym, ale nie narzekam, bo osobnik trafil sie wyjatkowo silny i bez zadnych chorob.

23.07.2002
15:00
smile
[38]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Tutaj jest opis zbożówki (link). Arczens - Niech no pomyslę. Może być Johny Walker dla niego i Amelia dla niej.

23.07.2002
15:13
smile
[39]

Minas Morgul [ Senator ]

Bardzo fajna ta stronka, ktorej link dales. Wedlug niej wzorowo hoduje swojego weza. Musze mu tylko dac wiekszy zbiornik z woda, zeby przed wylinka tam sie kapal. heh....coraz bardziej zastanawiam sie tez nad kupnem ptasznika :)

23.07.2002
15:16
smile
[40]

Superstar [ Konsul ]

ano ptaszniki sa swietne kiedys takiego na pewnej wystawie na rece mialem, swietne zwierzaki

23.07.2002
15:20
smile
[41]

Minas Morgul [ Senator ]

Ja tez sie tych pajakow pelno na rekach nanosilem i mialem kupowac, ale weze zwyciezyly i kupilem zbozowke. Jesli chodzi o pajaki, to jedyny, jakiego hodowalem, to byl krzyzak - hodowalem go przez pol roku, a potem wypuscilem, Najbardziej klopotliwe jest uganianie sie za muchami dla tego zwierzatka.

23.07.2002
15:27
smile
[42]

Arczens [ Legend ]

Ja się we wrześniu przymierzam do kupna ptaszników i jakiś gadów prawdopodobnie kameleonów albo anolisów

23.07.2002
15:32
smile
[43]

Minas Morgul [ Senator ]

No to bedziesz mial bardzo duzo roboty. Takiego ptasznika, trzeba karmic codziennie...w najgorszym wypadku co 2 dni, a jaszczurkami tez sie trzeba zajmowac, wiec bedziesz troche musial nad zwierzatkami posiedziec. Ja mam psa, weza, szczura i ryby, a i tak mam kupe roboty. Jesli chodzi o karmienie ptasznikow, to najlepiej jest zalozyc hodowle swierszczy lub myszy. Zreszta to samo tyczy sie wezy, jednak ja chodze do zoologicznego po gryzonie, bo jak je hodowalem, to zawsze na cos mi tam zdychaly, albo sie zjadaly....i tez zdychaly :)). Wiec chodzenie do zoologicznego co 2 tygodnie jest o wiele wygodniejsze.

23.07.2002
18:21
smile
[44]

Andrewlee [ BFXXJ ]

-->Viti Dzieki za pomoc :)

23.07.2002
18:37
[45]

Iceman_87th [ Generał ]

Arczens--> na pajakach sie nie znam, ale na kameleonach troszke. Szczerze odradzam, chyba ze masz duzo wolnego czasu i duze samozaparcie zeby codziennie karmic, czyscic, ogolnie zajmowac sie kameleonem. Ladnie wyglada, ale roboty z nim mnostwo. Minas--> jak wchodze do zoologicznego to tylko sie pytam: sa? pada odpowiedz tak albo nie. Jak pada "tak" to mowie trzy. I to wsio ;-)

23.07.2002
19:07
smile
[46]

Minas Morgul [ Senator ]

Iceman: U mnie jest jeszcze lepiej, bo jak ja wchodze do zoologicznego, to sprzedawczyni od razu, jak mnie zobaczy, to mowi : Ile?, a masz pudeleczko? Nie? no to dam ci.... papa... :) i myszki kupione :P

23.07.2002
19:16
smile
[47]

Minas Morgul [ Senator ]

Jednak czasami w niektorych sklepach sprzedawcy sa zlosliwi, i jak im nie daj Boze powiem, ze mam weza, to mi za ch*** myszy/szczura nie sprzedaja. Wiec, jak za pierwszym razem przychodze do tego feralnego sklepu, to pytam sie, czy sa szczury i jesli sa, to biore...oczywiscie sprzedawca probuje mi wcisnac przy okazji "witaminki dla szczurka", ale nie biore tego. Klopot zaczyna sie, kiedy ide kupic szczura drugi raz. Wtedy sprzedawca zaczyna cos podejrzewac i pyta sie, co sie stalo z tamtym. Wtedy ja mowie, ze zdechl, a moj maly braciszek (ktorego nie mam) placze, bo chce miec szczurka. Za trzecim razem wciskam kit, ze chce miec parke. I tak zawsze znajduje cos, zeby przekonac sprzedawce. Oczywiscie takich sklepow jest bardzo malo, bo tam gdzie ja kupuje, to ze sprzedawcami rozumiemy sie bez slow. Czasami nawet pytaja sie "a jak tam waz" ? Karmiliscie kiedys weza czyms innym niz gryzoniami lub krolikami ?? np... ptactwem ??? Pamietam, jak kiedys moj waz na poczatku nie chcial/nie mogl nic jesc, bo myszy byly dla niego za duze, a noworodki ciezko bylo znalezc, to musialem mu zlapac zaby :). Nie zjadl ani jednej i wszystkie wypuscilem, ale jak sobie przypomne ile musialem sie nataplac w potokach w poszukiwaniu zab, to az mnie ciarki przechodza :) brrrrrrrrr.....

23.07.2002
19:26
smile
[48]

Iceman_87th [ Generał ]

ja tam zawsze kupuje w jednym sklepie. Nie ma szczurow to biore swinke morska albo dwie i jest ok. Kiedys zdarzylo mi sie kupowac w innym i tez od razu mowie, ze potrzebuje szczury na pokarm. Nie mialem jeszcze sytuacji, zeby sprzedawcy sie rzucali. Poza tym teraz jest tyle sklepow zoologicznych, ze jak wlasciciel danego nie chce zarobic to po prostu ide do innego. ps. dzisiaj w TVN o 20 jest jakas szmira pt. "jadowici zabojcy".

23.07.2002
19:31
[49]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Andrewlee - Nie za ma co ;) Pamiętaj że teraz cwaniaczków mnóstwo, tylko patrzą jakby cię wykiszkować. Nie łap się na żadne "okazje". No i warto coś przeczytać na początek, nawet w internecie. Muszę się przyznać że z książek stricto o gadach mam tylko "biblię" herpetologów "Atlas węży świata" Coborna. Zawsze mi było szkoda kasy na książki, wszystkie pożyczałem do czytania od kolegi :) Ja też na pająkach się nie znam. Przyznam że krzyżaka bał bym się wziąć do ręki. Chociaż karmię nimi moją żabę :)Mogę za to też odradzić jaszczurki, za dużo roboty za mało satysfakcji, no może poza waranem. Do tych co mają dusiciele - Jesteście już w fazie karmienia węży, gołębiami ?

23.07.2002
19:34
smile
[50]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Minas - Jakbym napisał czym z kolegą karmiliśmy jego pytona tygrysiego. To by mnie chyba zbanowali. Dlatego mogę pogadać ale na czacie.

24.07.2002
12:04
smile
[51]

Minas Morgul [ Senator ]

Viti ---> domyslam sie, ze chodzi o koty :P Mozesz mi powiedziec na gg :-) Iceman --> "Jadowici zabojcy".... juz ten film ogladalem. Niezle sie usmialem.. zmutowane grzechotniki atakuja miasteczko. rotfl`n`LoL :). To wlasnie przez takie filmy ludzie tepia te biedne wezyki. A z reszta grzechotniki sa bardzo przyjamne i maja mila w dotyku skore. A wlasciwie, jak sie umie odpowiednio podejsc do weza, to zaden nie jest tak bardzo grozny (nawet z jadowitych), bo waz atakuje przwaznie, kiedy ktos znajdzie sie w odleglosci 2/3 jego ciala. Czyli, jak sie podajdzie do niego od tylu i zlapie sie za ogon, to szansa ukaszenia jest o wiele mniejsza. A co do karmienia wezy golebiami, to najlepiej jest miec jakies zrodlo tych golebii i jak sie zna jakichs hodowcow tego ptactwa to jest spox. Jesli chodzi o naukowe zrodla dotyczace wezy, to mam kilka ksiazek, ale wiekszosc rzeczy o wezach nauczylem sie z wlasnego doswiadczenia. Ostatnio bylem w Sopocie i kupilem sobie ksiazke "Weze w terrarium". Nawet dobra ksiazka, bo przydaje sie, aby urzadzic wezowi terrarium itd..

24.07.2002
12:13
smile
[52]

Lechiander [ Wardancer ]

Nieźle Wam idzie chłopaki! Ze jeszcze nikt nie napisał tutaj, że wąż to ^%$%$#^%^, aż sie dziwię. ;-) Co sądzicie o Animal Planet i kolesiu Croc Hunter - program Croc Files? IMHO nieźle przedstawia i gada o gadach. ;-)

24.07.2002
12:17
smile
[53]

Arczens [ Legend ]

===>Minas wysłałem meila :)

24.07.2002
12:33
smile
[54]

Minas Morgul [ Senator ]

Arczens --> odpisalem :) Lachiander : po prostu wszyscy wiedza, ze weze nie sa ^%$%$#^%^ ;]

24.07.2002
12:34
[55]

Minas Morgul [ Senator ]

Lechiander --> sory za przekrecenie xywki

24.07.2002
13:09
smile
[56]

Iceman_87th [ Generał ]

Minas--> filmu nie widzialem ;-) to z tym lapaniem wezy za ogon to tak latwo wyglada wlasnie w Crock Hunterze i innych filmach o ZAWODOWCACH!!!! ktorymi ani ty, ani ja, ani podejrzewam nikt na forum nie jest i na 99% nigdy nie bedzie. Wybacz, ale o tej niegroznosci grubo przesadziles. Ja osobiscie, chociaz o zachowaniu wezy wiem juz troche, nigdy bym nie zlapal zadnego jadowitego ani duzego, nieznanego mi dusiciela za ogon.

24.07.2002
13:22
smile
[57]

Minas Morgul [ Senator ]

Wiem i zapomnialem napisac, ze chodzi o zawodowcow. Ja sam na przyklad tez nigdy bym sie juz nie odwazyl zmii zlapac gola reka, tak jak to bylo niedawno w gorach, kiedy zostalem ukaszony. Zawsze istnieje duze ryzyko, ze zostaniesz ukaszony. Jednak chodzi mi o to, ze odpowiednie podejscie z ostroznoscia do weza daje pewne bezpieczenstwo. Tym bardziej, jesli ma sie fachowy sprzet. Zgadzam sie, ze zawodowcy rowniez strasznie ryzykuja, bo nie wierze, zeby CROC HUNTER nie byl ukaszony przynajmniej 20razy mimo zastosowania srodkow ostroznosci. Takie wypadki w tym zawodzie to codziennosc. W tamtym poscie chcialem jeszcze zwrocic uwage, ze na niektorych filmach ludzie strasznie wyolbrzymiaja agresywnosc grzechotnikow. Np.: w jadowitych zabojcach ta agresja wezy wobec ludzi byla ogromnie przesadzona. Poza tym jad tych wezy zabijal w 7 sekund... Niezly ubaw mialem, jak to ogladalem. Ogladalem jeszcze jeden film z tym lapaniem wezy za ogon. To, ze trzeba miec refleks i wyczucie, to wiadomo, ale gdzies widzialem, ze waz bal sie atakowac, kiedy byl trzymany za ogon, chociaz przyjmowal postawe obronna i byl gotow do ataku. Zaloze sie, ze gdyby gosc, ktory trzymal go podszedl o pol metra blizej, to zostalby pokasany. Dlatego wlasnie wszyscy zawodowcy trzymaja sluszny dystans do tych gadow.

24.07.2002
15:12
smile
[58]

Minas Morgul [ Senator ]

Nakarmilem mojego weza. Tym razem dostal duuuza mysz :). Niezly odlot byl. Moj waz nie jadl juz 3 tygodnie, a teraz jak juz byl glodny, ze mysz pozyla w terrarium jakies 27 sekund :P

24.07.2002
22:53
[59]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Z tym łapaniem weży to zależy jak duże sie łapie. Wbrew pozorom łapanie małych weży wcale nie jest łatwe.

25.07.2002
11:30
smile
[60]

Minas Morgul [ Senator ]

To prawda. Kiedys probowalem zlapac malego zaskronca do reki... Byl za zwinny. Poza tym maly waz ma krotkie cialo i nie jest dla niego wiekszym problemem odwiniecie sie i ukaszenie, dlatego wieksze weze sa troche latwiejsze do lapania. Jednak przy lapaniu jednych i drugich trzeba zastosowac srodki ostroznosci. A z reszta oprocz zmii lancuszkowej i zmii zygzakowatej jeszcze nie trzymalem w reku zadnego jadowitego weza i nie zamierzam ryzykowac, bo zycie jest tylko jedno....:) Mam grzeczniutkiego weza zbozowego i on mi w zupelnosci wystarczy :) viti ---> ostatnio pyton kolegi przerzucil sie na kurczaki i bardzo mu smakuja :) Jeszcze nie widzialem, zeby mu cos tak smakowalo, jak kura :)

25.07.2002
11:45
smile
[61]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Dobry kurczak nie jest zły ;)

25.07.2002
13:03
[62]

Peleque [ Generał ]

heh zagladam do tego watku tak przez palce bo chociaz nigdy nie widzialem weza na wlasne oczy to jestem pewien ze mam jakas wezowa fobie. Ale ja nie o tym chcialem dzisiaj na Discovery byl fajny programik o wezach "Ultimate guide - snakes" - czy jakos tak takze moglem zobaczyc gatunki o ktorych tu mowiliscie. Ciarki mi po krzyzu chodzily ale ogladalem twardo ;) Wygrala scena w ktorej 9m anakonda "wrzucila na ruszt" malego kajmana - naprawde niezle

25.07.2002
13:07
[63]

Hitmanio [ KG 21 ]

Ogladalem ten film na TVN dusiciele hehe , juz wiem jak :-)

25.07.2002
13:19
smile
[64]

Iceman_87th [ Generał ]

Peleque--> pokazywali 9 m anakonde zielona? chyba ogladalem inny program albo przegailem jakas scene. w kazdym razie obejrze wieczorem jeszcze raz, ale 9m anakonda? Jakos nie chce mi sie wierzyc. W tym ktory ja ogladalem byla jedna anakonda, ale nie az taki gigant!!

25.07.2002
13:36
smile
[65]

Peleque [ Generał ]

Fakt moze mimowolnie chcialem wyolbrzymic problem, nie wiem skad mi sie wzielo 9 prawdopodobnie myslalem 6 a wcisnalem 9 ;)

25.07.2002
13:39
[66]

Lechiander [ Wardancer ]

Kajmana? Na Animalu pokazali, jak jakowyś wężyk wciągnął kozę! Zajęło mu to jakieś 4-5 godz. Raz też pokazywali, jak węże wpadają w zastawione przez siebie niejako pułapki. A wygląda to tak: pełznie sobie gadzina, patrzy, króliczek śliczniutki biega sobie w duużej klatce na podwórku, a że głodek dusiciel miał, no to heja na króliczka. Po krotkiej i nierównej walce połyka go i... już biedaczek nie może wyjśc z klatki, gdyz króliczek mu przeszkadza w brzuszku. ;-)

25.07.2002
21:03
smile
[67]

Minas Morgul [ Senator ]

A ja za to mam film, jak pyton skalny zjada antylope impala. Niezle wrazenia :). Gdybym sobie takiego kupil, to bylby to najlepszy alarm przeciw zlodziejom w domu :). Moj waz tez jest imponujacy. Ma bardzo mala glowe, a bez zadnego klopotu zjada dorosle szczury i chomiki. Raz nawet rzucil sie do ataku na krolika kuzynki (nie wiem, co by mu zrobil), ale go w pore zabralem. W kazdym razie nie nalezy wezy osadzac po rozmiarze glowy.... Kurde... musze czesciej ogladac discovery, bo mnie bardzo fajne filmy omijaja :-]

25.07.2002
22:13
smile
[68]

Mr_Baggins [ Senator ]

Snakes... I hate snakes!!! Kto to powiedział?

26.07.2002
08:05
smile
[69]

Lechiander [ Wardancer ]

Indiana Jones? ;-)

26.07.2002
08:28
[70]

AMDD [ Dwory Unia ]

Ja mojego wenża używam raz w tygodniu. Nie muszę dawać jeść ani pić, sorry pić mu daję raz w tygodniu kiedy ogród podlewam

26.07.2002
10:23
smile
[71]

Minas Morgul [ Senator ]

AMDD --> a co to jest wenż ??

26.07.2002
15:16
[72]

Dessloch [ Senator ]

eeee ptasxznika trzeba codziennie karmic?? pierwsze slysze.. moj jest po 8-9 wylince i karmie go duuzo rzadziej.. im wiecej sie karmi tym szybciej zdechnie.. a jest to on duzo nie musi. mam 3 ptaszniki i jednego chilijskiego.. w carrefourze w wawie na bemowie maja jesszcze bodajze 2-3 weze zbozowe w cenie 80 zeta.. urodzone 10 lipca :) malutkie jednego kupilem :) dlaczego akurat takiego? bo jest spokojny, nieduzy i latwy w hodowli :) ale mam pytanie na temat zimowania.. jakbym sobie chcial hodowle zrobic to lepiej na wszelki wypadek pewnie jest dobrze zrobic "takie cos" ale powiedzcie na czym to polega, bo nigdy nie mialem z wezami stycznosci i nie jestem pewien :)

26.07.2002
16:36
smile
[73]

Minas Morgul [ Senator ]

Dessloch ---> a czym karmisz ptaszniki ? domyslam sie, ze pewnie swierszczami. Acha i jeszcze fajnie by bylo, gdybys zamiescil na forum ich zdjecie (jesli masz). Jesli nie masz, to daj linka, do strony o tych pajakach... I jeszcze pytanie: co jaki czas karmisz pajaki ? Bo jedyny argunemt powstrzymujacy mnie przed kupnem ptasznika czerwonolokanowego, to to, ze za czesto go trzeba karmic. Oswiec mnie, jesli sie myle :) Co do zimowania wezy zbozowych, to, aby go rozmnazac, trzeba mu zapewnic spoczynek w temperaturze 5-12 C. Ja swojego jeszcze nie zimowalem, wiec wiecej nie powiem ci o zimowaniu

26.07.2002
16:50
smile
[74]

Arczens [ Legend ]

===>Minas tutaj są też ptaszniki i ich zdjęcia

26.07.2002
18:58
smile
[75]

Arczens [ Legend ]

Czy macie może jakieś informacje o hodowli scynków berberyjskich ???

27.07.2002
00:25
[76]

Dessloch [ Senator ]

ptasznika kedzierzawego mam.. wlasnie jakies brat robale wrzucil [maczniaki chyba.. takie biale glisty grubawe].. i sie rzucil na nie.. swierszczy nei trzeba non stop dawac.. pajaczek juz raczej duzy jest ;) i bardzo spokojny [jak raszta kedzierzawych]... a sa na pewno ladne..

27.07.2002
11:54
smile
[77]

Minas Morgul [ Senator ]

No rzeczywiscie ladniutki :) tylko jeszcze powiedz, jakie sa mniej wiecej ceny ? Np. ile kosztuje ptasznik chilijski lub ten kedzierzawy ?

27.07.2002
18:39
smile
[78]

Arczens [ Legend ]

Za tyle znalazłem ale to przez net a w sklepie to i 2-3 razy drożej Grammostola rosea - samica, 6-7 cm, 100 zł;

27.07.2002
22:37
smile
[79]

Minas Morgul [ Senator ]

o kurde...drogie to troche. Chociaz ceny pajakow wahaja sie od 40-200 zl. Z wezami jest troche inaczej. Ceny wahaja sie od 80-850. Moj wezus zrzucil dzisiaj skore :). Az nabral ladniejszych kolorow :P Jak jutro przejde sie z nia po miescie, to az bedzie na co popatrzec :)

28.07.2002
01:36
[80]

Dessloch [ Senator ]

od hodowcy ptasznika kedzierzawego mozna kupic nawet za 5 zl sztuke.. [ale 3 trzeba kupic] :) ja tak przynajmniej kupilem.. aaa nieeee kupilem 3 kedzierzawe i chilijski.. chilijski 15 zeta bodajrze... no ale i tak taniej.. co prawda te male to wielkosc mniejsza niz paznokiec.. [taki niedlugo po urodzeniu...] ale spoko juz rosna tego co mam juz po 9 wylince to juz na dloni sie miesci.. jeszcze jedna wylinka i bede wiedzial czy to on czy ona :) tak w sklepie to pajaki raczej drogie :/ ale u hodowcow tanio.. jak sie rozmnaza komus to te pareset pajakow ktore sie urodza to raczej drogo hodowca nie bierze :) [i tak sie zrzeraja na wzajem wiec nie ma roznicy hodowcy[]

20.08.2002
19:42
smile
[81]

Minas Morgul [ Senator ]

UP ;-]

20.08.2002
19:48
smile
[82]

Minas Morgul [ Senator ]

No ludziska piszcie cos!!! co wam weze pozdychaly ??? Jak bedziecie grzeczni, to napisze wam, czym karmilem wczoraj moja zbozowke <|:o›

20.08.2002
20:11
[83]

Dessloch [ Senator ]

no ja tyz karmilem akurat wczoraj :) noworodkiem ofkors :) o ile ostatnim razem najpierw oplutl i udusil ja [myszka malutka, oczy niby zaklejone ale jak sciskal to wyszly nawieszch i krew z nich leciala :)], a wczoraj za to wzial ja ustawil sobie zeby stala pionowo i suup glowe zaatakowal.. i po 40 sec cala glowe mial w pysku.. i czekal az myszka zdechnie... a ona jak to myszka cala sie rzucala, piszczala.. pozniej lapki tylko machala odpychala sie a na koniec jeszcze jak sie troszke ruszala zostala powoli polykana :) widac dla weza to tez wysilek.. ptasznik kedzierzawy sdory jest, chilijski nadal kurdupel, 2 inne kedzierzawe tez kurduplowae jeszcze :) jaszczurka jak jaszczurka nic nei robi :) tylko zre i siedzi :D

20.08.2002
21:29
smile
[84]

Minas Morgul [ Senator ]

a ja nakarmilem swojego wczoraj myszoskoczkiem, ale skrocil mu cierpienia dosyc szybko Najbardziej podoba mi sie, jak zjada mysz zywcem (bo mu sie dusic nie chce). A najbardziej mi sie podobalo, jak nie mogl zlapac myszy, a mu uciekala, wiec przez przypadek spuscil na nia kamienia, ktory roz***** jej pol glowy. W kazdym razie moj wezuś jest specjalista :] Ostatnio bardziej mu smakuja szczury, bo mu na wiecej starcza

20.08.2002
21:46
smile
[85]

kangaxx [ Legionista ]

w kazdym razie weze oplaca sie hodowac, bo to chyba najbardziej tanie hobby jakie istnieje :)

20.08.2002
21:50
smile
[86]

wysiu [ ]

Dessloch, Minas --> Po tych waszych opisach (..to oczy wyszly na wierzch i krew z nich leciala...) powiem tylko: PSYCHOPACI!!;)))) Ktorys z Was znajdzie kiedys siekiere - i znowu bedzie, ze to gry komputerowe niszcza psychike....;))))

20.08.2002
21:57
smile
[87]

kangaxx [ Legionista ]

Buahaha Wysiu: skopiowalem sobie ten texcik do notatnika i bede go czytal, jak mi sie humor zepsuje :P chociaz, masz racje, bo niektorzy nie moga na to patrzec....ale powiem tyle: nie szkoda mi myszy, od kad kilka takich wpieprzylo mi dywan za 10 baniek :-) rotfl`n`lol chociaz.... wlasnie na tym polega to hobby.... trzeba sie poswiecic....a na pewno trzeba poswiecic myszy.... w kazdym razie moj kochaś nie robi z mysza krwawej rozpierduchy, tylko zabija ja delikatnie...w bialych rekawiczkach.... Mi jeszcze nie zniszczyl psychiki TO JA MINAS MORGUL, Ale jest u mnie qmpel i zarejestrowal sie jako kangaxx, wiec widzicie moj post, jako jego

20.08.2002
22:32
smile
[88]

Iceman_87th [ Generał ]

Nie jest to raczej przyjemny widok, kiedy waz duzi inne zwierze ale czyms przeciez trzeba karmic gada. Zal mi szczurow ktore gina w usciskach mojego pytona ale takie jest zycie. Niestety, weze jeszcze nie jedza kurczakow z hipermarketu. ja osobiscie nie patrze juz na karmienie, nigdy w zasadzie mnie to nie pasjonowalo i nigdy nie podobalo. Coz, obowiazek i tyle. btw. w zeszlym tygodniu bylem w Realu i otworzyli tam sklep zoologiczny. na wystawie (ciekawie kiedy im zdechnie ze stresu spowodowanego obecnoscia ogladajacych przechodniow) jest przepiekny pyton krolewski. Takie zwiniete malenstwo. Glowa wielkosci kciuka. Po prostu sliczny. az przypominaja mi sie stare czasy, kiedy moja miala 70 cm dlugosci, wazyla 200 gram i miescila sie w woreczku wielkosci ludzkiej dloni (a teraz musze ja przewozic w poszwie na koldre ;-)) )

20.08.2002
22:50
[89]

kangaxx [ Legionista ]

echh... ja tez pamietam te piekne czasy kiedy jeszcze moj wezuś mial wielkosc duzej dzdzownicy i nie mialem mu co dawac do zarcia..wiec nurkowalem po smierdzacych potokach w poszukiwaniu zab. ale teraz moja dziewczynka ma juz ponad poltora metra wiec jest git :) juz je w zasadzie wszystko, co jej dam TO DALEJ JA (MINAS) jutro dopiero bede pisasl pod swoim nickiem :(

21.08.2002
09:05
smile
[90]

Lechiander [ Wardancer ]

Słuchajcie chłopaki, mam pytanie. Otóż, czy ktoś z Was wie może, co się stało (lub nie) z gościem, który prowadzi Croc Files na Animal Planet? Nigdy nie mogę zapamiętać, jak się nazywa. Leci jakieś głupie strasznie info na tymże kanale, ale bez żadnych szczegółów, że "chcieliby zapewnić wszystkich, że mu się nic nie stało". I buty pokazują same. Przynajmniej ja nic więcej nie zauważyłem.

21.08.2002
11:43
smile
[91]

Minas Morgul [ Senator ]

A nie chodzi ci moze o crocodile Huntera ??? heh.. gdybym mial Animal planet.. na razie mam tylko discovery i National geographic i co jakis czas bardzo fajne rzeczy puszczaja.

21.08.2002
11:48
[92]

Lechiander [ Wardancer ]

Minas ---> Nie jestem pewien. Na Nationale jest jeden koleś od węży i nie tylko, ale to nie ten, o którego mi chodzi. Możesz go jakoś opisać? :-P Będę prawie pewien wtedy o kogo chodzi.

21.08.2002
11:51
[93]

Minas Morgul [ Senator ]

Crocodile Hunter to Steve Ervin. Zawsze lapie krokodyle i weze. I sie niezle przy tym excytuje :) lubie te odcinki ogladac... Podobalo mi sie, jak lapal kobre, a ona mu dala po oczach... nic mu sie nie stalo...no ale polecam ogladac... dosyc czesto to leci na discovery

21.08.2002
12:04
[94]

Lechiander [ Wardancer ]

Minas ---> Jeszcze tylko dwa info. Czym łapie węże i jak wygląda - tak mniej więcej. Mam nadzieję, że Cię nie męczę?

21.08.2002
13:16
[95]

kangaxx [ Legionista ]

Taki gosciu ubrany przewaznie w oliwkowe spodnie i taka sama koszule... hmm... wlosy sciete na grzybka :) jasny braz... i wlasciwie to tyle.. Weze lapie do rak bez niczego. Podchodzi do gada z tylu i lapie go za ogon ;] Krokodyle tez dosyc podobnie lapie, tylko wiaze mu pysk jeszcze... Masz racje ;] nie nie meczysz mnie jak by co to pisz :)

21.08.2002
13:20
smile
[96]

Lechiander [ Wardancer ]

kangaxx, Minas ----> Hmmmm, interesujące... :-) W każdym razie dzieki za info. Już jestem pewien, że właśnie o niego mi chodzi. To co, wie ktoś co z nim???

21.08.2002
17:55
[97]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

...Ale ten Steve Ervin ostatnio coraz bardziej wydziwia, robiąc durnowate show ze swoich programów. Ja tam wolę tego drugiego (w takim śmiesznym kapeluszu) co to po buszu jeździ jeepem. Nie gada ciągle o gadach ale o warunkach życia w buszu.

22.08.2002
12:08
smile
[98]

Lechiander [ Wardancer ]

Powtórzę pytanie, tak na wszelki wypadek. Otóż, czy ktoś z Was wie może, co się stało (lub nie) ze Stevem Ervinem , który prowadzi Croc Files na Animal Planet? Leci jakieś głupie strasznie info na tymże kanale, ale bez żadnych szczegółów, że "chcieliby zapewnić wszystkich, że mu się nic nie stało". I buty pokazują same. Przynajmniej ja nic więcej nie zauważyłem.

24.08.2002
11:43
smile
[99]

Minas Morgul [ Senator ]

hehe moze tylko buty z niego zostaly, bo go krokodyle wciely ?

24.08.2002
22:17
smile
[100]

Minas Morgul [ Senator ]

nastepna czesc:

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.