GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Nick Pierumow - profan, czy kontynuator twórczości Tolkiena?

23.07.2002
08:57
smile
[1]

egnar [ Pretorianin ]

Nick Pierumow - profan, czy kontynuator twórczości Tolkiena?

Kiedy poraz pierwszy usłyszałem, że ktoś odwarzył się na ponowne otworzenie ksiegi do świata Tolkiena, na myśl przyszło mi jedno - profanacja. Byłem zły i pewny, że tej książki nie kupie. Ale moja luba wiedząc o moich zainteresowaniach kupiła mi ją bez namysłu. No cuż chcąc nie chcąc zaczołem czytać. Juz po paru stronach wciągnołem się, zaczeły odżywac stare dobre wspomnienia. Muszę przyznac, że Nick wiernie opisuje świat i panujące w nim zwyczaje, fabuła jest wciągająca. Napewno kupie nastepną część. Pozostał mi jednak pewien niesmak - czy można budowac swoją "sławe" na sławie kogoś innego?

23.07.2002
09:04
[2]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

egnar--> Ale przeciez w literaturze popularnej wtornosc, powtarzanie raz spradzonych stereotypow postaci, zachowan itd. jest na porzadku dziennym. Ba, jest swego rodzaju kanonem, ktorego istnienia chyba nikt nie podwaza i nie krytykuje (z wyjatkiem krytykow glownonurtowych, ale to osobny watek, bo dotyczy generalnie istnienia nurtu i okolic). Problem w tym, ze wlasnie powtarzanie, kontynuacja wyrozniaja, moim zdaniem w sposob najwiekszy literature popularna od glownonurtowej. Dotyczy to w rownym stopniu Tolkiena, ktorego ja i wielu zalicza wlasnie do wybitnych tworcow literatury popularnej ;-) Zatem wszystko OK. Tak mysle.

23.07.2002
09:05
[3]

garrett [ realny nie realny ]

niestety nie czytałem, więc o samej książce nie mogę nic powiedzieć (od znajomych tylko słyszałem , że nieco toporne, dziwnie tłumaczone i nie naturalnie stylizowane pod tolkiena). Co do budowania sławy na nazwisku kogoś innego, to w naszych czasach to normalka, można tu wspomnieć liczne remaki filmowe czy tzw inspiracje muzyczne czyli zrzynanie ile się da. W literaturze też jak widze to sie zdarza, można by to nazwać oddaniem hołdu Tolkienowi, miłościa do stylu Tolkiena czy spełnieniem oczekiwań fanów śródziemia, dla mnie to raczej próba wyciągnięcia forsy od miłośników tolkiena i niepotrzebna kontynuacja zamkniętej juz historii.

23.07.2002
09:25
[4]

Tofu [ Zrzędołak ]

Ja również na razie nie czytałem (podkreślam - na razie ;), ale za jedno pana Pierumowa podziwiam - za odwagę. Prawdopodobnie wiele razy zastanawiał się, czy naprawdę chce pisać tą książkę i narażać się na ataki tysięcy ortodoksyjnychj tolkienistów odzianych we własnoręcznie wykonane mithrilowe kolczugi i wymachujących Orkristami... ;) Na razie jeszcze nie wiem, czy decyzja, jaką podjął była słuszna, ale po lekturze chętnie podzięlę się wrażeniami :)

29.07.2002
19:56
smile
[5]

Orrin [ Najemnik ]

Ja słyshałem od qmpla ze ksiazka jest wypas i nie moze sie oderwac od niej ja sam jeszcze sie nie zabrałem za nia na razie mecze wiedzmina :)

29.07.2002
23:03
smile
[6]

draco666 [ Konsul ]

Podzielam zdanie Tofu-podziwiam Nika Pierumowa za odwage,ale przede wszystkim za to,ze(przynajmniej moim zdaniem) sprostal temu zadaniu.Przeczytalem wszystkie 3 tomy i nie byl to stracony czas.Ciagle sie waham,ktory tom byl najlepszy(1 lub 2 --- 3 to juz nie to,moim zdaniem niepotrzebnie rozwinal glowny watek z poprzednich czesci),ale ogolem to dal bym jakies 8/10(2 pierwsze tomy) i 5/10(trzeci).

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.