GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

"Pieśń lodu i ognia" George'a R.R. Martina cz.2 czyli pogaduchy o fantasy

22.07.2002
23:01
[1]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

"Pieśń lodu i ognia" George'a R.R. Martina cz.2 czyli pogaduchy o fantasy

Początkowo była to dyskusja o cylku wymienionymw tytule, ale zamieniła się w coś szerszego ;-))

poprzednia część wątku:

22.07.2002
23:04
[2]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Też żałuję, że w szkole nie poznałem szerzej literetury światowej. Ograniczyliśmy sie do kilku dzieł z każdej epoki - i tych najbardziej znanych. A musieliśmy omawiać takie cuda literatury jak Szyfowe prace czy Granica.

22.07.2002
23:05
[3]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

hmm, czy nie sądzisz, że ten wątek ma tytuł troche niezgodny z tematem rozmowy?

22.07.2002
23:06
[4]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

a tak na temat: czytujesz inne rzeczy niż fantastyke?

22.07.2002
23:08
[5]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Troche niezgodny, ale liczę, że zachęci innych do dyskusji o Martinie. Czytuje jeszcze s-f, thrilery, powieści psychologicznei lubię dobr powieści( i nie tylko) historyczne. Ale to jest znacznie mniejszy odsetek.

22.07.2002
23:11
[6]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

a ja lubię klasykę, Tołstoj, Dostojewski, Bułchakow, Eco, wszystkie siostry Bronte, Shakespeare, Ischiguro no itd. tyle, że zaczałem tych autorów czytać na długo przed tym zanim szkoła mi ich próbowała obrzydzić, i powiem szczerze, że gdybym wczeniej tego nie czytał, to by mi się nigdy nie spodobało

22.07.2002
23:13
[7]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

a z powieści historycznych, to czasem co nieco też czytuje, sczególnie podobały mi sie książki Roberta Massie'go o Mikłaju II Romanowie i jego żonie i dzieciach

22.07.2002
23:16
[8]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ja juz muszę zmykać. Do napisania ;-))

22.07.2002
23:17
[9]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

no to papa, kolorowych snów

23.07.2002
00:21
[10]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Jeszcze na chwilę dorwałem sie do kompa. Czytał ktoś Moddesita - sagę Recluce? Czytam właśnie 4 tom i mam wrażenie, że czwarty raz czytam to samo. Ale mimo wszystko podoba mi się. Tylko dlaczego nazwali to cyklem technofantasy? Jedyne techno jakie tam jest to proch i silniki parowe. W takich kategoriach, to i warhammer jest technofantasy ;-)))))

23.07.2002
00:57
smile
[11]

Youreck [ Centurion ]

A ja odkad kupilem sobie komputer i odkad mam stalke w ogole nie mam czasu na czytanie ksiazek:(( czym sie sie strasznie smuce:((

23.07.2002
00:59
[12]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Youreck-->to musisz zmienić. Ja mimo stałego łacza i tak bardzo dużo czyta, tylko sypiam jakos mnie ;-))

23.07.2002
01:09
[13]

Wujek Nolster [ Centurion ]

G.R.R Martin jest niecienkim zawodnikiem ;) Czytalem pierwsza czesc serii i teraz zaczalem Clash of The Kings. Fajna ksiazka, niezle stworzeni bohaterowie no i za kazdym rogiem nie czai sie czarodziej z fireballem ;) btw. slyszalem, ze tlumaczenie serii nie jest najszczesliwsze, ale sam nie potrafie tego potwierdzic, poniewaz nie mam polskiej wersji.

23.07.2002
01:16
[14]

Youreck [ Centurion ]

Sypiam tez malo.Mam nadzieje ze naciesze sie szybka ta stalka i zaczne cos czytac.jak ty to robisz ze masz jeszcze czas na ksiazki?(btw 2 h temu pisales ze musisz juz zmykac i co?:))

23.07.2002
02:05
[15]

Asanowaka [ Junior ]

Saga Martina jest naprawdę wyjątkowa ale obawiam się, że w pewnym momencie Autor zamiast zakończyć powieść będzie chciał "wysączyć" od czytelników jak najwięcej kasy i jakość przejdzie w ilość. Ale to dość pesymistyczna wizja która mam nadzieje się nie spełni ;) A czytaliście inne dzieła tego pisarza? np. "Przystań Wiatrów" (feat. Lisa Tuttle ;) ) albo "Piaseczniki"?. Podobno napisał też jakiś horror ale nie mam pojęcia jaki to tytuł.

23.07.2002
02:48
smile
[16]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Shadowmage --> mam w swoich zbiorach 2 i po przeczytaniu również zauważyłem pewną wtórność. Może jest to spowodowane podziałem świata na czerń i biel.. niemniej czyta się przyjemnie. Nie będę orginalny jeśli powiem, że z sagi Martina najbardziej lubię Tyriona i Jon:) No.. jeszcze Arya przypadła mi do gustu:) Z Feista czytałem Imperium i muszę przyznać, że pod względem zawiłości intryg i spisków książka ta przewyższa Wojnę Światów. Podobłały mi się zwłaszcza rodziały, w których zdarzenia pokrywały się z tymi opisanymi w WŚ, tyle że widziane były inymi oczyma (np. scena na stadionie - bunt Pug'a). Co do trylogii Tada Williamsa.. to tylko taka pseudo trylogia, po tzecia część składa się z trzech tomó (Wieża Zielonego Anioła cz. I, II i III). Niby typowy scenariusz (mały nic niznaczący chłopiec zakochuje się w księżniczce i staje się wielkim rycerzem), a jednak książka niesamowicie wciąga i nie pozwala odpocząć (jeszcze tylko jeden rozdział i idę spać...;-)). Osobiście gorąco polecam tetralogię "Człowiek ze Słowem" Dave'a Duncana. Pierwszy tom to absolutna rewelacja, następne już trochę zalatują romansidłem (tylko odrobinkę), ale i tak pochłania się je w szaleńczym tempie:)

23.07.2002
02:48
[17]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Shdowmage --> w pierwszym wersie mówiłem o 2 tomach Recluce.

23.07.2002
07:50
[18]

garrett [ realny nie realny ]

szykując się do tomu 3 wczoraj zacząłem ponownie czytać "Grę o Tron". Idzie jak burza. Chyba dobrze , że Martina tak mało pisuje, oprócz Pieśni..., przygód antypatycznego Tuffa i kilku opowiadań (np Piaseczniki !!!) nic więcej nie znalazłem na półkach.

23.07.2002
11:12
[19]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Wujek Nolster-->Tłumaczenie rzeczywiscie nie jest najszcześliwsze. Ale trzecie czytanie miałem już w orginale - podobnie jak 3 tom. Youreck-->No własnie poszedłem czytać. Zasnałem koło czwartej. Po prostu umiejętnie sobie dozuję net i książki. Asanowanka-->Jak na razie sie nie zanosi. Co prawda początkowo chciał napisać 3 tomy po 600 stron, a teraz mowi o 6-ciu. Mi mo tego nie widać lania wody i chęci wyciagnięcia dodatkowej kasy. Książki Martina, które czytałem to te o o których napisał Garret. Nie spotkałem sie z "Przystania wiatrów" Kto to wydał i kiedy, jeśli wiesz? Mac-->Drugi tom Recluce rzeczywiscie różni sie najbardziej od pierwszego - bo akcja dzieje sie jakby w drugą stronę. Trzeci jest o Dorrinie - budowniczym silnikw, a czwarty o Justenie - znanym z 1 tomu. Piaty to powrót do Lerrisa, a mający sie lada chwiala u nas ukazać 6 tom to początki Legendy - o Nylanie. Pomyliło mi sie Imperium i napisałem, że sie dzieje e Keshu!!! Ale plama ;-)) Duncana czytaem trylogię "Siódmy miecz" i jakoś mie nie zachwyciła. Mówisz, że to lepsze? Garret-->U nas rzeczywiście niczego wiecej nie wydali. Chociaż Asamitka mówiła coś o jakiejś "Przystani wiatrów" w co-operativie. Na zachodzie wyszłedł cykl Wild Cards, ale nie mam zielonego pojęcia o czym to jest. Ale najlpesze są jego początki - pisał scenariusze do telenowel. Ciekawostka: Niedługo ukarzę sie karcianka na podstawie "Pieśni..." Oto jedna z postaci - Jaime Lannister--------->

23.07.2002
11:27
[20]

tołdi [ Centurion ]

Asanowaka -> Przystań Wiatrów i Piaseczniki czytałem, o horrorrze nie slyszałem Shadowmage -> kto wydal i kiedy Przystań Wiatrów to Ci nie powiem, bo miałem ją z biblioteki i sobie nie przypominam:). Ale dość ciekawa powieść. Teraz z braku dobrych książek zaczytuję się w Skrytobójcy Robina Hobba.

23.07.2002
11:30
[21]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Tołdi-->nie masz co czytać? A spradziłeś wszystkie pozycje i autorów, jakie wymieniłem wczoraj z Piotrem-Tolkienem? A PW to pewnie coś straszego?

23.07.2002
11:33
[22]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> kurcze karcianka, ledwo co rzuciłem ten nałóg, na szafie kurzem porastają albumy z karciankami star wars, władca pierścieni czy kilkoma innymi a tu piszesz że będzie karcianka na podstawie Pieśni.. na razie czytam potajemnie w pracy Grę o Tron :) a dyskusja schodzi widze ogólnie na fantasy i dobrze :) Duncan, Williams troche przynudzają :) Bardzo lubię cykle Cook'a, Jordana, czy Feista (wiecie może na podstawie której książki Feista powstała najlepsza gra świata ;-) Betrayal at Krondor ? ) niezłe też są jako przerywniki opowiastki ze świata D&D (Drizzt i tym podobne) czy warhammera (Gotrek), każdy lubi czasami bezmyslnie powywijać mieczem i posłać do piachu parę gobasów :))

23.07.2002
11:35
[23]

garrett [ realny nie realny ]

tołdi --> Skrytobójca - świetna książka . Ma może kontynuacje ?

23.07.2002
11:40
[24]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garett-->wielo jednej ksiażke w kilka osób raczej sie nie da napisać, więc zchodzimy na cały gatunek. Co do karcianki - ona wychodz w USA. Nie wiadomo czy do nas dojdzie. I ja też niedawno magica odstwaiłem ;-)) A tu zamek Eyrie ---> Co do BaK - wiem, że Feist pisał do niej scenariusz i jest też ksiażka Krondor: The Betrayal. Nie wiem co było pierwsze. A gra powala na kolana. Kiedyś też lubiłem FR, DL i tym podobne ksiażki, ale ostatnio wydaja mi się troche infantylne i steroetypowe. Gotrek jest niezły, chociaż to zwykla rzeźnia. Świetnie są oddane wypowiedzi fantasy.

23.07.2002
11:46
[25]

tołdi [ Centurion ]

garrett -> czy ma kontynuację to nie wiem, jestem dopiero na 3 części - Wyprawa Skrytobójcy Shadowmage -> hmm co do karcianki to myślę, że jednak do nas nie dojdzie. Powód? Zbyt mała popularność Martina w naszym kraju

23.07.2002
11:49
[26]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Tołdi-->też tak myślę. Poza tym wydaje to mniej znanfirma. jakby to robili wizardsi to na pewno by do nas doszła.

23.07.2002
11:51
[27]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> :)) gatunek się robi infantylny, my się starzejemy a fantasy się nie zmienia. Ile razy wiesniak może się okazywać magiem, zdobywać księżniczki i rozpieprzać starożytne smoki. Tylko oryginalne pomysły można mi jeszcze wcisnąć i wydam na nie kasę. i na szczęście fantasy to dobra zabawa podczas sobotnich sesji, bez tego było by nudno :) mam nadzieje że karcianki do nas nie sprowadzą bo pewnie wtedy kupię kilka boosterków testowo :)

23.07.2002
11:52
smile
[28]

garrett [ realny nie realny ]

tołdi --> cholerka :) czyli ma kontynuację, czytałem tylko 1 część

23.07.2002
12:24
[29]

Mac [ Sentinel of VARN ]

Shadowmage --> "Człowiek ze Słowem" jest bez porównania lepszy od "Sódmego Miecza". To tak jak bys porównywał "Tiganę" do "Fionavarskiego Gobelinu". No może przesadzam, w końcu "Śiódmy miecz" da się przeczytać;-)) Napradę polecam, jedyny problem stanowić może znalezienie tej tetralogi. Jeśli już zamierzasz ją przeczytać, to nie szukaj jej w sklepach, tylko w bibliotekach. Dość orginalnie potraktowano tutaj aspekt magii. Otóż człowiek znający tytułowe słowo mocy (słów tych jest bardzo wiele) posiada jakąś szczególną zdoność. Jeśli zdradzi komuś słowo, to ta druga osoba, również pozyska jakąś zdolność, jednak obaj będą teraz dwa razy słabsi (moc słowa podzieliła się na 2). Jeśli ktoś pozna dwa słowa, staje się wszechstronnie uzdolnionym adeptem, jeśli pozna trzy - potężnym magiem.

23.07.2002
12:42
[30]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->Nie wszystkie powieści są infantylne. Tylko te najbardziej stereotypowe. A ksiażki do różnych systemów własnie takie są. A sesje to obowiazek. W jakie systemy grasz? Mac-->to porównanie doskonale rozumiem. W takim razie to musi być naprawdę dobra książka. Pomysł ciekawy, chociaż z czymś takim już sie gdzieś spotkałem. Z resztajest wiele ksiażek opatrych na mocy imion itp. Poszukam w bibliotekach.

23.07.2002
13:01
[31]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> całe szczęście że nie wszystkie. Co do sesji to ostatnio tylko w młotka i D&d. Kiedyś także w star warsy, aliena i kilka innych oraz jeden autorski kumpla , cos w stylu fallouta i mad maxa. Niestety coraz mniej czasu wieczorami

23.07.2002
13:04
[32]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->ja też grywam w młotka i D&D. Teraz szykuję sie do mistrzowania w earthdawna. Całe szczęscie ja jeszcze wielkim problemów a czasem nie mam.

23.07.2002
13:11
smile
[33]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> na szczęście nie jest tak źle z czasem, gramy mniej więcej co 2 tygodnie w soboty. Cała nocka wtedy schodzi. Ostatnio jest bardzo zabawnie, zostałem kapralem niemałej drużyny (4 osoby), miło wydawać rozkazy :))

23.07.2002
13:23
[34]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garret--> no to ja grywan częsciej. W zasadzie w każdy weekend. Ale róznie to bywa. Teraz w wakacje częściej.

23.07.2002
13:34
smile
[35]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> zazdroszcze.Jesteś MG czy grasz ?My w wakacje chcemy skończyć 2 z naszych filmów więc czasu mało a na cytadeli są akurat dobre plenery :))

23.07.2002
13:39
[36]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

garrett-->głownie gracz, ad czasu do czasu MG. Teraz szykuję się na stałego MG w ED, a koledzy namawiaja na Mg do greyhawka. Jakei fimy kręcisz?

23.07.2002
13:53
[37]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> ED to earth dawn ? kiedyś chcieliśmy się za to zabrać, ktoś ma nawet podręcznik ale trudno jakoś było :) Warto ? nawet nie czytałem podręcznika. O greyhawku nigdy nie słyszałem. filmy to nawet w temacie fantasy :) bo kończymy Wiedźmina i miasto umarlych (parodia i toche cyberpunka). Co jeszcze, Avalon Preloaded , skonczylismy elektroluks worjors, indiane ridera, syndykat 2 i kilka innych głupawek. Pracujemy obecnie nad większym, poważniejszym projektem, aha i jest to 100 % kino amatorskie z zerowym budżetem :) W ramach kryptoreklamy zapraszam na www.plan9.art.pl ...sorry za off topic tak jakoś zeszło :)

23.07.2002
13:59
[38]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->nie ma sprawy. Kryptoreklama to rzecz ceniona - bo nieczęsta ;-)) DE dobrze rozszyfrowałeś. Świat jest przewrócony do góry nogami - czyli najliczniejsze są krasnoludy, elfy wcale nie pękne i dobre, a trolle całkiem honorowe. Jest troche niestandardowych ras. Co do mechaniki i systemu postaci - właśnie sie z nim zapoznaję. Dosyć rozbudwany i niestandardowy. Początkowo można się trochę pogubić - i to odstrasza. Ale potem jest nieźle. Greyhawk to świat do D&D - oficjalny 3 edycji. Jak na razie gramy w Forgotten realms.

23.07.2002
14:50
[39]

Asanowaka [ Junior ]

Shadowmage--> Niestety nie pamiętam kto wydał tę książkę (miałem ją z biblioteki). W każdym razie nie była na tyle ciekawa aby ją kupić. Nie masz czego żałować, że nie czytałeś ;)

23.07.2002
15:53
[40]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

Shadowmage - Recluce czytałem tylko 1 tom, pozostałych jakoś nie ma w mmoich bibliotekach, a nie podobało mie się aż tak, aby szukać tego nie wiadomo gdzie co do Martina - ja czytałem oprócz Pieśni jeszcze jedną Pieśń, tyle że to była Pieśń dla Lyanny (dobre, polecam) oraz Piaseczniki, na Przystań wiatrów prowadzę "polowanie" od jakiegoś czasu, bo i Tuttle to niezła pisarka ("lost futures"), choć nie powiedziałbym, że jest rewelacyjna Człowiek ze Słowem - czytałem tylko pierwsze 2 tomy, Kraje Baśni Zatracone (drugi) bardzo mi się podobały, choć Zaklęta Wnęka też była niezła Wieża Zielonego Anioła ma 4 (słownie: cztery) części garett - co polecasz Cooka? jeszcze tego pisarza nie ruszałem no i co to jest ten Skrytobójca? Mac - strzesz się rooskiej maphyi, właśnie wydałem ostatnie pieniądze, aby ich na Ciebie nasłać! jak Ci nie wstyd mówić takie rzeczy o Fionavarze! moim zdaniem Kay jest wielki i już, choć rzeczywiście Fionavar przy Tiganie jest cieniutki :-( a Forgotten Realms nie czytałem, bo mi ludzie to odradzają, poza tym - książka na podstawie gry? to takie nieoryginalne, i pewno mnóstwo tam zwykłego huck&fuck&slay, tak jak w Conanie ... jeśli ktoś lubi elfy-nie-piękne-i-dobre, no i jeśli kogoś interesuje powieść, w której ukazany jest świat na 2 pokolenia wstecz przed nastaniem króla Artura i rządów Camelotu, to może sięgnąć po Lyonesse (laureat World Fantasy Award), powieść mi się podobała, aczkolwiek nie była to żadna rewelacja, obiektywnie oceniłbym ją na średnio-dobrą (m.in. z powodu zakończenia)

23.07.2002
15:56
[41]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

no a teraz ja mam pytanko: już dawno postanowiłem zabrać się za Miecz Prawdy i jakieś 2 mies temu przeczytałem Pierwsze Prawo Magii nastawiając się na rewelacyjną powieść, której kolejne tomy będą warte tego, aby za nimi trochę pobiegać po znajomych ale mam mieszane uczucia, może dlatego, że spodziewałem się czegoś więcej? w sumie książka była dobra, ale rozczarowaem się trochę powiedzcie prosze, co wy o niej myślicie

23.07.2002
16:40
[42]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Piotr-->z FR większość jest marna, ale trafiaja sie lepsze pozycję np E. Cunningham. Czekam, ża wyda coś z autorskiego świata. A elfów nie lubię ;-)) Co do Goodkinda. Wiele osób to poleca, ale ja mam do tego cyklu mieszane uczucie(przeczytałem tylko 4 tomy). Pierwsza prawo.. jest najlepsze, ale nie wybitne. Jak dla mnie za bardzo bajkowy świat. następne tomy to już równia pochyła(bynajmniej nie wznosząca). Straszne lanie wody, brak orginalnych pomysłów (z nielicznymi wyjatkami - np. rozwalenie 100tys woja za pomocą iadra tłuczonego szkła), wykorzystywanie schematów no i wtórność. Widac, że całość była przewidziana na znacznie mniejszą ilosć tomów. Nie polecam.

23.07.2002
16:54
[43]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

dzięki Shadow za radę w takim razie nie będę szukał kolejnych części, chyba że mi same wpadną w ręcę może zacznę tę Cherrych? na razie mam Pamięć, Smutek i Cierń, no i oczywiście Kroniki Amberu, drugi pięcioksiąg już czeka na półce czytaliście cały Amber?

23.07.2002
17:01
[44]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Piotr-->tylko pierwsze 5 opowiadań(no bo na powieści to są rzaczej za krótkie ;-)) w orginale. Cherryh to s-f, chociaż nie tylko. Ale jej fantasy nie czytałem. Jak juz mówiłem, polecam trylogię składajacą sie z tomów "Przybtysz", "Najeźdźca", "Spadkobierca" i kontynuację "Prekursor" - ale jest już trochę słabsze. Co do wyżej wymienionego Cooka - Garrettowi chodziło o cykl Czarna Kompania. Mi sie za bardzo nie podobał, dobry był tylko pierwszy tom i częsciowo drugi.

23.07.2002
18:54
[45]

Asanowaka [ Junior ]

A czytaliście cykl s/f "Stalowy Szczur"?. Lekko się czyta, jak Conana ;). Autor dorzucił nawet troszkę humoru (niewiele ale zawsze). Do tej pory czytałem dwa pierwsze tomy, ale wiem, że jest jeszcze przynajmniej 7 części. Teraz poluje na nie w bibliotece ;)

23.07.2002
19:05
[46]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Asanowaka--> czytałem tego jedną częśc, ale nie za bardzo mi się podobała. Jakos nie w miom typie. Chociaż wtedy nie iteresowałem się s-f, więc może dlatego.

23.07.2002
20:24
[47]

Youreck [ Centurion ]

Kiedys przeczytalem opowiadanie Andrzeja Ziemianskiego o Toy Iceberg.Wiem ze jest kilka opowiadan z nia jako glowna bohaterka.Chcialbym sie dowiedziec czy zopstaly one opublikowane w calosci w jednej ksiazce lub czy ukazala sie pelana powiesc a ni etylko opowiadanie z Toy jako glowna postacia?

23.07.2002
23:20
[48]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Youreck-->nie spotkałem sie z tą postacia literacką. Stal i Śnieg jest juz na stronie Zysku. Można zamawiać. Niestety kosztuje 35 zł.

23.07.2002
23:35
smile
[49]

tołdi [ Centurion ]

No nareszcie jest:) Cena nie gra roli, ważne bym wogóle dostał:)

24.07.2002
07:38
[50]

garrett [ realny nie realny ]

Piotr--> Glen Cook, mógłbym pieśni o nim śpiewać :), jeden z moich ulubionych autorów. U nas można dostać cykl Czarna Kompania (chyba 9 tomów, musze policzyć w domu :), opowieść o kompanii najemników, niesamowite opisy bitew, doskonałe i prawdziwe postacie, bardzo oryginalne nazwy miejscowości, krain, bohaterów, potężna magia dla wybrańców i mocna fabuła. Pierwsze tomy cyklu to opis wojny między Panią , władczyni imperium a rebelią, później z tomu na tom historia jest coraz bardziej zakręcona. Inny cykl Cook'a to Październikowe Dziecko i kolejne tomy, to pierwsze książki Cook'a , czuć to podstawy późniejszej historii Czarnej Kompanii i późniejszy charakterystyczny styl Cooka, cały cykl słabszy od Kompanii ale wart czytania. I na koniec około 6 części przygód detektywa Garretta (serio - zbieżność mojej ksywy to przypadek :), wyobraż sobie detektwya Marlowe (Chandler) w świecie fantasy pełnym wilkołakaków, wampirów, elfów, gnomów, i innych bestii w tym ludzi ;). Czyta się to znakomicie, pełne humoru i ciekawe historie, także bardzo polecam. Komu to pożyczylem chciał więcej Shadowmage--> Kupiłem wczoraj w poznańskim empiku 1 część 3 tomu Pieśni 29 zl, na razie nie ruszam poczekam na 2 część. Przypomina mi się jak kiedyś odkładałem na później fantastyki by przeczytać powieść w całości Kupiłem tez polecaną w innych wątku 1 część dark fantasy Ericksona Księżycowe Ogrody czy coś podobnego w tytule, wg niektórych to najlepsze dark fantasy na świecie :) skoro to wątek o fantasy polecę jeszcze książki Kressa (cholernie ponurne i dołujące), czytany za młodu Xanth Anthonego, Pratchetta, Zelaznego (Amber !) i kilku innych, jak wypiję czarną kawę na pewno sobie przypomnę :)

24.07.2002
08:19
[51]

A_cis [ Legionista ]

Długo chodziłem wokół tego wątku i nie zaglądałem, bo literatura fantasy raczej mnie nie interesuje aż wreszcie znalazłem trochę więcej czasu i zajrzałem. I muszę przyznać, że podziwiam wasze oczytanie. Zwłaszcza wobec głosów, że Polacy coraz mniej czytają. Ciekaw jestem, czy wśród równieśników jesteście jakimiś chlubnymi wyjątkami (żeby nie powiedzieć wynaturzeniami ;-), czy to standard? Za moich młodych lat czytało się sporo ale wtedy nie było telewizji :-) Shadowmage, garret, Piotr - Tolkien i inni. Możecie odpowiedzieć?

24.07.2002
08:46
[52]

garrett [ realny nie realny ]

A_cis --> jako 27 latek :) myślę że wśród moich rówieśników nie jestem wyjątiem , a serio bardzo dużo moich znajomych i przyjaciół czyta, i to nie tylko literature s-f czy fantasy. To chyba kwestia środowiska w którym człowiek się obraca. Wielu z nich to erpegowcy lub fandomowcy jeżdzący na konwenty czy je organizujący jak poznański Pyrkon. Ja na ksiązkach dorastałem i to także zasługa mego staruszka który mnie zaraził tolkienem, lemem czy haldemanem. Teraz czytam mniej ale nadal ja i moja pani 1 książkę miesięcznie minimum kupujemy. Choć myslę że w skali kraju jesteśmy wszyscy chlubnymi wyjątkami, czytanie jest raczej mało popularne.

24.07.2002
09:46
[53]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->Jak juz pisałem CK ne przypadła mi do gustu. Ale może inne cykle Cooka mi sie spodobają. Zobaczy się. Erickson jest niezły, troche przpyponia "zajręconością" CK, ale dla mnie jest o wiele lepszy. Kress stworzył interesujacy świat(chociaż mi sie nie podoba), ale jego największą zaletą są bohaterowie - ułomni, pełni wad, żądz. Jedyny problem jest taki, że nie za bardzo można sie z nimi identyfikować, bo bo są jacyś tacy odpychajacy. Miałem sie zabrać za Anthonego. Warto? A_Cis-->niespełna dwudziestka na karku. Wśród moich najbliższych znajomych czyta sie dużo, gęsto i prawie wszystko. Zależy czym jest dana osoba zainteresowana. Ale patrząc z przekroju mojej dawnej klasy z liceum, to czytało tam 1/3 osób. A było to jedno z lepszych polskich liceum. W innych moze być znacznie gorzej.

24.07.2002
09:46
[54]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->Jak juz pisałem CK ne przypadła mi do gustu. Ale może inne cykle Cooka mi sie spodobają. Zobaczy się. Erickson jest niezły, troche przpyponia "zajręconością" CK, ale dla mnie jest o wiele lepszy. Kress stworzył interesujacy świat(chociaż mi sie nie podoba), ale jego największą zaletą są bohaterowie - ułomni, pełni wad, żądz. Jedyny problem jest taki, że nie za bardzo można sie z nimi identyfikować, bo bo są jacyś tacy odpychajacy. Miałem sie zabrać za Anthonego. Warto? A_Cis-->niespełna dwudziestka na karku. Wśród moich najbliższych znajomych czyta sie dużo, gęsto i prawie wszystko. Zależy czym jest dana osoba zainteresowana. Ale patrząc z przekroju mojej dawnej klasy z liceum, to czytało tam 1/3 osób. A było to jedno z lepszych polskich liceum. W innych moze być znacznie gorzej.

24.07.2002
10:01
[55]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> bohaterowie Kressa sa faktycznie odpychający, wogóle system jakichkolwieg wartości w jego książkach jest przewrócony do góry nogami lub wogóle nie istnieje, trochę trudno przyjąc że wszyscy są podli Anthony jest niezły na początku, potem już rutyna, teraz może się wydawać nieco dziecinny, ale mi się podobało :) ze wzgledu na liczne gierki słowne warto czytać oryginały. Tłumaczenie jest przeciętne. Z Cook'a sięgnij po przygody detektywa garretta, polecam zwłaszcza jego pomocnika mrocznego elfa jarosza Morleya , truposza który lezy martwy od dziesiątek lat na piętrze i saucerheda

24.07.2002
10:08
smile
[56]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> i jedna ze złotych mysli detektywa :)) "Still, life won't be completely awful as long as I'm somewhere where they keep brewing beer"

24.07.2002
10:15
[57]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->u Kressa ci honorowi i dobrzy zwykle mają problemy z przeżyciem. Nie czytałem Pani dobrego Znaku. Zmienia sie w tym coś?

24.07.2002
10:30
[58]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->te pomysły troche Pratchettem mi trącają. Ale motto jest niezłe ;-)) cztałeś trylogię zimnego ognia Friedman?

24.07.2002
10:42
[59]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> na szczęście z Pratchettem to ma niewiele wspólnego :) Po prostu detektywa otaczają dość barwne postacie, czasami też ponętne i rude :) a historie są dość mroczne, Sam garret - detektyw :) jest cynicznym łobuzem, nie mającym szczęścia z kobietami, weteranem wiecznej wojny i ciągle pakującym się w problemy piwoszem, co poradzić albo kup w ciemno jak ci się nie spodoba to browar za straty moralne stawiam, gdybyś był z poznania chętnie pożyczę Friedmana nic nie czytałem 4 tom Kressa czeka na półce w kolejce, jeszcze nie czytałem, na razie podoba mi się miła dla oka grubość książki :)

24.07.2002
11:02
[60]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->Pratchett też ma ciekawe pomysły, a jego satyryczny humor czasami zwala z nóg. Trzeba tylko trafić na dobrą pozycję, bo większość jest marna. Jak już skończ czytać moje obecne zakupy, to sie wezme za ten cykl. Zapowiada sie ciekawie. Friedman to jes ona. Stworzyła bardzo ciekawy świat - gdzie wola kształtuje rzeczywistość. Dzieje sie to na obcej planecie, ale właśnie z powodu charakterystyki świata cywilizacja cofnęła sie do poziomu średniowiecza. Jeden z głównych bohaterow to Gerald Tarant. Założyciel religii i wielki prorok zwracasie do ciemnej strony fae(tak to się nazywalo?) by zapewnić sobie wieczne życie i zostaje Łowcą - istotę żywiącą sie strachem (i nie tylko). Po wielu latach włącza się do rozgrywki z mrocznymi siłami i staje po stronie dobra- teoretycznie we własnym interesie, ale później rzuca na szale swoją egzystencję.

24.07.2002
11:30
[61]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> Łowca, istota żywiąca się strachem - już mi się podoba, poszukam i obejrzę w empiku nie wiesz kiedy ma się ukazać 2 cz. 3 t. Pieśni ? tak mi sie przypomniało , a pamiętacie Kane ? to było fantasy :)

24.07.2002
11:32
[62]

A_cis [ Legionista ]

garret <-- Ile masz lat to wiedziałem, bo jesteś zarejestrowany na "liście obecności GOl-a". Shadowmage i Piotra -Tolkiena tam nie ma. W twoim wieku, że doceniasz ksążkę, to nie jest ewenementem zwłaszcza że miałes dobry przykład od ojca (mnie się synowi nie udało tego bakcyla zaszczepić :( Shadowmage <-- Ty mnie bardziej dziwisz i muszę zweryfikować swoje opinie o twoich równieśnikach (jeśli chodzi o czytanie) choć nie do końca bo jak sam podałeś w twoim liceum czytało ok 1/3. Ponadto należy brać poprawkę na to, że to było liceum. W technikach - jak sądzę - te proporcje są gorsze. Sadziłem, że w twoim wieku to głównie dziewczynki, piwo, gry komputerowe i pełen luz. Zapominam ciągle o narkotykach. Wybacz ten sąd. Nie planujesz zostać krytykiem literackim? W dyskusji nie wezmę udziału, ponieważ, z różnych względów, czytam ostatnio b. mało :( i tytułów i autorów, których wymieniacie nie znam. Zresztą przypuszczam, że to głównie fantasy. Jeśli będzie kiedyś wątek o klasyce (zwłaszcza młodzieżowej przygodowej ;-) to pewnie nie wytrzymam i się włączę.

24.07.2002
11:41
[63]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->polecam. Trzeci tom jest trochę słabszy, ale i tak ponad przeciętną. Kane'a wszędzie szukam. Nie ma tego w ksiegarniach i bibliotekach. Pamiętasz może autora? A_Cis-->Oczywiście mówiłe o czytaniu czegoś poza lekturami. Te czytała tak gdzieś połowa. ;-PP Masz rację, w zasadzie większość pozycji tu wymienionych to fantasy. Mlodzierzowe książki też czytałem, przed tym, jak się zainteresowałem fantasy. Ja krytykiem? Chyba sie nie nadaje. Chociaż popełniłem juz kilka recenzji ksiazek dla róznych serwisów, ale to raczej amatorsko. Nic wielkiego. Co do opinii o moich rówieśnikach - niestety w większości przypadków masz racje. Nie wiem jak to jest w mniejszych miastach, ale w Wawie wiele jest osób własnie takich, jak opisujesz. Oczywiście też lubię wymienione przez Ciebie rzeczy, ale bez narkotyków i pełnego luzu - to mi strasznie działa na nerwy.

24.07.2002
11:43
[64]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

I gdzie jest ta lista obecności Gola?

24.07.2002
11:52
[65]

garrett [ realny nie realny ]

A_cis --> w moim wieku ;) też uprawiam jeszcze gry komputerowe i piwo :))) Tylko jesli chodzi o panienki to się ustatkowałem :) A książki to nie tylko fantasy czy s-f, obecnie trochę na raty czytam Fasolową Wojnę a mój syn będzie czytał, już to wiem :) choć na razie syna brak :) Shadowmage- Kane kupiłem za 4 zł w taniej księgarni, autor chyba Wagner. Jeszcze kupiłem za 2 zł "genialna" książkę Pasikowskiego Ja Gerleth, postapokalipsa, głupawka ale świetne na scenariusz filmowy :))

24.07.2002
12:58
[66]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

hmm Shadow cykl Kane jest pióra Wagnera (chyba) i nikt mi nie raczył odpowiedzieć na pytanie: czy czytaliście całe "Kroniki Amberu"? a co do Friedman: pomysł fae był naprawdę świetny, i w ogóle jej styl pisania bardzo mi odpowiada, ale to zakończenie ......................... wwrrrrrrrrrr czytał ktoś kontynuację Ogrodów Księżyca?

24.07.2002
13:03
[67]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Piotr-->Friedman czytałem jeszcze s-f pod tytułem "Obcy brzeg". bardzo ciekawa książka, chociaż w zasadzie mało się dzieje. Kronik czytałem tylko 5 pierwszych części, ale o tym pisałem. Kotynuację ogrodów czytałem. jeszcze bardziej zakręcona niz pierwsza część. I chyba trochę słabsza. Teraz wyszła następna część, ale podbnie jak w przypadku Nawałnicy mieczy jest podzielona na dwie części i jedna sie jeszcze nie ukazała. Garrett-->to może też sie pzejdę po jakis straganach z tanimi książkami.

24.07.2002
13:05
[68]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

A-cis ja też mam 19 lat jak Shadow (tyle że on jest ode o pare mies. starszy) a czytuję różne książki już w wieku 15 lat przeczytałem Wichrowe Wzgórza, wkrótce powieści Dostojewskiego Zbrodnia i kara oraz Idiota w rok później posiadłem znajomość tak wybitnych dzieł jak Mistrz i Małgorzata, Anna Karenina czy Wojna i Pokój, a także z przyjemnością czytałem Jane Eyre (nie jestem pewien pisowni), Imię rózy, U schyłku dnia (Ishiguro), no i oczywiście Shakespeare'a więc nie myśl, że wszyscy młodzi są nieoczytani

24.07.2002
13:09
[69]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

ja też czytalem Obcy brzeg zresztą jeśli chodzi o Friedman, to miałem kiedyś przeczucie i nie wiedząc nic o tej autorce kupiłem sobie Świt, jak się domyślasz nie żałowałem jak już jakiś czas temu mówiłem, Ericksona czytałam tylko Ogrody, a nie lubię się wypowiadać na temat pisarzy, z których dorobku czytałem mniej niż 5 - 6 pozycji

24.07.2002
13:11
[70]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

Shadow, jeszcze jedno - wczoraj odłożyłem niedokończony Cierpliwy Kamień na półke i zacząłem Atuty Zguby (tom 6 Kronik Amberu) i szczerze mówiąc wątpię, czy wrócę do Williamsa przed skończeniem całego cyklu Zelaznego

24.07.2002
13:12
[71]

A_cis [ Legionista ]

garrett <-- Gry komputerowe i piwo to będziesz uprawiał już do śmierci. Co do tego to jestem pewien :) A właśnie dzięki temu, że sie ustatkowałeś to masz więcej czasu na czytanie. Przypomnij sobie okres przed ustatkowaniem ;-) Shadowmage <-- Listą obecności GOLa niektórzy nazywają wątek "Ciekawe ilu z was jest ok 30-ki" Wpisała się tam chyba większość forumowiczów. https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=531268

24.07.2002
13:16
[72]

garrett [ realny nie realny ]

piotrze--> Amber oczywiscie ze czytałem, moja Pani ma nawet calość w jednym wielkim wydaniu, w wersji oryginalnej i cudownej okładce jeszce polecam "Nocna Straż", zamknięta całość, świetna i powazniejsza książka, o naszym świecie gdzie po II wojnie światowej przychodzi koniec świata jaki znamy a wraz z nim wraca magia

24.07.2002
13:22
[73]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

A-Cis--->nie wpisałem sie z prostego powodu - nie jestem w okolicach 30 ;-)) Piotr-->Eriksona ciężko przeczytać więcej niź 3 pozycje, bo więcej u nas nie wyszło. Na zachodzie chyba z reszta też. Co do kronik to mam zamiar przeczytać więcej, ale nigdzie nie mogę znaleźć ich po angielsku - aolskie tłumaczeniejakos mi nie leżało. garrett-->Czytałem. Mówiać szczerze ta ksiażka wywarła na mnie silne wrazenie. Praktycznie nic mi sie w niej nie podobało, ale jako całosć jest wyjatkowa i czytałem ja z zapartym tchem. Pierwszy raz cos takiego mi sie zdarzyło.

24.07.2002
13:29
[74]

A_cis [ Legionista ]

Piotr -Tolkien <-- Zauważyłem już wyżej jaką literaturą się interesowałeś. Tym bardziej podziwiam, że mnie w twoim wieku do Dostojewskiego czy Mistrza i Małgorzaty nie zagonił by batem (Wojnę i Pokój przecztałem za to z przyjemnością ale to mogło być spowodowane jej ekranizacją. Dokładnych powodów nie pamiętam). Mam ją zresztą do dziś. Z radzieckich pisarzy to czytałem wówczas Borysa Polewoja (nie wiem czy wam to nazwisko coś mówi), Kolę Ostrowskiego (to może już prędzej), Arkadego Gajdara, i drugije :) Natomiast bez prikazów pochłaniałem Verna, Londona, Curwooda, Maya, Coopera itd.

24.07.2002
13:31
smile
[75]

A_cis [ Legionista ]

> nie wpisałem sie z prostego powodu - nie jestem w okolicach 30 ;-)) Tam są nawet dziesięciolatkowie :)

24.07.2002
13:44
[76]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

Garett Nocną straż napisał Sean Stewart? czytałem inną powieść tego autora, Kres Obłoków podobało mi się nawet, aczkolwiek żadna rewelacja to to nie była, a jeśli chodzi o Nocną Straż, to tego na razie nie można dostać w bibliotekach, a ja raczej rzadko coś sobie kupuję Garecie, mieszkasz może w okolicach Wrocławia? jeśli tak, to może jak ładnie poproszę to będę w stanie wycyganić od Ciebie to jednoksiążkowe wydanie Kronik po angielsku?

24.07.2002
13:51
[77]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

A_cis-->Mistrz i Małgorzata to też jeden z moich ulubionych utworów. A autorami, których wymienileś na końcu zaczytywałem sie w dziedziństwie. przeszło mi tak w okolicach 14 lat - a w zasadzie przeczytałem większosć wydanych i musialem sie zainteresować czymś innym.

24.07.2002
13:57
[78]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

Shadow --- u Bułchakowa ten Szatan to był boski!

24.07.2002
13:58
smile
[79]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

eeeeee źle dobrałem słowo ten szatan był świetny, wspaniały ale boski - to raczej nie

24.07.2002
13:59
[80]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage--> czytając Nocną Straż miałem bardzo podobne odczucia a nie mogłem się od niej oderwać. Bardzo mi się podobała historia o czarnej herbacie :) A_cis--> Verne, Cooper, May , kurcze to przecież święta klasyka mego dzieciństwa.. "co w rurach piszczy " także :)) Piotrze--> poznań, a jednoczęsciowe wydanie Amberu moja Pani traktuje jak potężny artefakt, mało kto się do niego może zbliżyć :)), pochwale się tutaj, teraz jeszcze 3 miesiące siedzi w usa, w stanie Maine, gdzie mieszka Koontz i King, Stephen King to dla tubylców zwykle facet kupujący chleb i masło, ona jak go zobaczyła w sklepie z wrażenia zamarła. Raz na 2 tyg. King organizuje publiczne czytanie swoich książek, liczę na kilka autografów :))

24.07.2002
14:01
[81]

garrett [ realny nie realny ]

a mistrz i małgorzata to rzecz świetna, zwłaszcza piłat i ryba drugiej świeżości

24.07.2002
14:09
[82]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Piotr-->dlaczego zły dobór słów? To wszystko zalezy od punktu widzenia. Dla satanistów szatan jest boski ;-))))) Garrett-->historia herbaty rzeczywiście jest niezła. A czytaliście cykl Rapsodia E. Haydon? Całkiem ciekawe i niestandardowe. Chociaż momentami nielogiczne/

24.07.2002
14:18
smile
[83]

Alver [ Generał ]

Witam! Wątek ciekawy bo może się człowiek dowiedzieć co warto dziś przeczytać. Fantasy już niestety takie jest, że na 10 pozycji 9 to grafomańskie wypociny a jeden tytuł wart przeczytania. Niestety wszystko mi się tutaj wolno ładuje w związku z czym ciężko mi było prześledzić dyskusję w obu wątkach. Jakoś to jednak zrobiłem. Tyle tytułem wstępu :) Zaciekawiło mnie to, że jakoś rzadko (o ile wogóle) pojawiało się w dyskusji nazwisko Card (Orson Scott) a przecież "Planeta Spisek" (S-f/Fantasy) to całkiem miłe czytadło, które już od pierwszej strony potrafi czytelnika zaskoczyć (ot, głównemu bohaterowi rosną piersi). Card pisze raczej S-F więc żadnego więcej tytułu nie polecam. Jego cykl o Alvinie to nuda i jeszcze raz nuda. Zwróciłem też uwagę, iż uznaliście bohaterów Kresa za odpychających ;) Ciekawe co takiego odpychającego było w łowczyni, która przemierzała góry Grombelardu zabijając sępy? Albo w kawalerzyście, którego życie stanowiła ciągła wojna na "Północnej Granicy"? Ich cynizm? To niestety polska fantasy, tutaj bohaterowie w obliczu śmierci tracą dobry humor i nie rzucają na lewo i prawo śmiesznych tekstów jak James Bond, który nie boi się niczego. Ogólnie w polskiej literaturze jest bardziej szaro niż czarno-biało z dodatkiem różowego ;) czego dobrym przykładem jest choćby wiedźmin. Steven Erikson wymieniony gdzieś w tym wątku... Naprawdę bardzo dobre jeżeli ktoś lubi akcję. Jeżeli nudzi kogoś taki np. Duncan to "Malazjańska Księga Poległych" powinna mu się podobać. Mnie się podobała ale lubię i Duncana. Wogóle jakoś mało było opini o obu panach :) a szkoda. -?-

24.07.2002
14:36
[84]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver - witamy nowy głos w dyskusji ;-))) Co do Carda - chyba o nim wspominałem mówiać o Grze Endera i kontynuacjach. Naprawdę dobry kawałek s-f - szczególnie mi sie podobał Mowca umarłych. Z Planetą spisek sie nie zetknąłem. Bohaterowie Kressa - lubię cynizm, ale u nich jest coś więcej. Jakby zniechęcenie do życia i tylko pchanie egzystencji na przód siła rozpędu - troche imaczej jest w Królu bezmiarów.

24.07.2002
14:44
[85]

Alver [ Generał ]

Dzięki za powitanie :) Cha! W "Królu Bezmiarów" są właśnie odpychający. Nic tylko mordercy, złodzieje i bandyci pełną gębą. A owe "zniechęcenie do życia"? Zrzuciłbym winę na realizm ich postaw i zmiany w charakterze jakie siłą rzeczy muszą zajść w obliczu świata w jakim przyszło im żyć. Wszędzie przemoc, nigdzie nie jest bezpiecznie, korupcja, walka o władzę i na dodatek sporo nieprzyjemnych istot plączących się pod nogami. Powiedziałbym raczej, że są oni nie tyle zniechęceni do życia co z góry nastawieni pesymistycznie ;) "Gra Endera" to rzeczywiście brylancik. Ale dalej już coraz gorzej. "Mówca Umarłych" jako zmiana stylu i powiew świeżości - może być, podobał mi się. Ale już "Ksenocyd" i dalej to kiszka. Autor zrobił czytelników w balona zupełnie tak samo jak bohaterowie "Wieży Zielonego Anioła". Wszystko skomplikowało się na potęgę i się człowiek zastanawia co będzie dalej... a tu? Takie rozczarowanie. Card wymyślił wymiar, który "spełnia życzenia" a Simon po prostu przebaczył i zaczął współczuć Inelukiemu. Ech, po 1000 stron czytania spodziewałem się czegoś więcej :) Polecam natomiast "Mistrza Pieśni" - naprawdę świetny chociaż nie dla każdego.

24.07.2002
14:47
[86]

garrett [ realny nie realny ]

z ciekawostek będzie film "Gra Endera' Alver--> cześć w dyskusji :) Czy ta łowczyni nie poświęciła całego oddziału legionistów tylko po to by ubić parę sępów ? Trochę nie moralne to było ;-) W bohaterach Kressa widzę pesymizm, brak chęci do życia, okrutność i etc.., może faktycznie to oblicze współczesnych polaków Shadowmage--> o Rapsodi E. Haydon również nie słyszałem :)) no dobra to kto lubi Howarda :)

24.07.2002
14:51
[87]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Alver-->mi sie podobają - ale to pewnie takie moje zboczenie, bo wolę złych bohaterów. Na ogól maja ciekawsza osobowość (nie mówie tu o modelu wielki zły król/czarodziej itp). Może rzeczywiście to raczej pesymizm niż brak chęci życia. To rzeczywiście jest pewna wada Carda - chociaż Cień Hegemona jest juz według mnie lepszy. Ksenocyd raczej nie zachwycił.

24.07.2002
14:52
[88]

Alver [ Generał ]

Garret - witam. Poświęciła oddział, owszem. Ale było to spowodowane jej osobistym przeświadczeniem, iż sępy stanowią na tyle wielkie niebezpieczeństwo dla ludzi, że warto było się poświęcić. Błędna decyzja wynikająca w połowie z jej szlachetnych (tak, tak) intencji, a w połowie jej osobostej - nazwijmy to - awersji do tego gatunku istot (sępów). Żawłowała tego zresztą i ktoś tam jej chyba to wybaczył. Nie pamiętam dokładnie ;) Howard? Czy to ten pan od Connana Barbarzyńcy? :) Nie lubię.

24.07.2002
14:54
[89]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->Tego od Conana? Nie przepadam, ale może być dla rozrywki. tylko wszystkie tomy takie same. Rapsodia wyszła w cyklu Sapek poleca.

24.07.2002
14:57
smile
[90]

garrett [ realny nie realny ]

Shadowmage, Alver--> z conanem żartowałem :) pewnie że to nie jest literatuta największych lotów ale oryginalne opowiadania były całkiem przyzwoite :) a i heroic fantasy na czymś musiało powstać :)

24.07.2002
14:58
[91]

Alver [ Generał ]

Shadowmage - Mnie osobiście, ze wszystkiego o Enderze i pochodnych podobały się tylko trzy pozycje. "Gra...", "Mówca..." i "Cień Endera" (bardzo dobre). Jak już mówiłem. Poczułem się zrobiony w balona a nie lubię tego :) Jeżeli czytam setki stron tylko po to, aby ujrzeć banalne zakończenie - grr, mogę za to zabić. ;)

24.07.2002
14:59
[92]

garrett [ realny nie realny ]

godz 15 uciekam do domu :), ten wątek ma przyszłość, chwała autorowi :))

24.07.2002
15:01
smile
[93]

Drizzt [ Konsul ]

Youreck ---> Do tej pory opublikowano 2 opowiadania o Zabaweczce :) Toy Toy Song oraz Toy Trek ich nieocenzurowane wersje można znaleźć w Science Fiction. Jak widzę mój ukochany gnom ;) zawitał to tego topika . Witaj Alver , a może mam mówić panie kapralu :) czy jakoś tak;)

24.07.2002
15:02
[94]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Skoro już mówmy o heroic fanasy. Znacie jakieś pozycje? Ja przeczytałem cykl Drenai David Gemmela. Początkowe są niezłe, ale następne to pisanie na siłę. Koleje przygody z młodości bohatera itp.

24.07.2002
15:06
[95]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

co do "Rapsodii" Elisabeth Haydon, to nawet zakupiem sobie 1 tom cyklu, ale spodziewałem się czegoś lepszego spodziewałem się może czego na miarę nielubianego przez Shadowa Mistrza Zagadek albo Zapomnianych Bestii choć przyznaję - złe nie było, nawet całkiem dobre Grę Endera czytałem, ale ... hmm, jak to powiedzieć? osobiście preferuję SF rozgrywające się w odległej przyszłości, i nie na Ziemi, takie jak Diuna, Fundacja, czy inne powieści Asimova, SF pióra LeGuin, Pieśń Kryształu (tylko 1 cz.)czy mniej znane, acz bardzo warte polecenia powieści Królowa Śniegu oraz Królowa Lata, pióra J.D. Vinge z SF rozgrywających się na w niezbyt odległym czasie na Ziemi spodobała mi się powieść Chung Kuo Davida Wingrove'a, ale ze względu na stopień komplikacji fabuły (no i ta Ziemia w Chung Kuo to cos zupełnie innego niz we wszystkich innych powieściach SF) witaj Alver :-) o Dave'ie Duncanie niewiele wspominałem, gdyż przeczytałem tylko 3 jego książki a Ericksona jeszcze mniej :-(((((

24.07.2002
15:10
[96]

Alver [ Generał ]

Hi Drizzt - nie kapralu ;) Jestem administratorem pewnego systemu niejawnego (sic!) oraz tzw. "kancelistą operacyjnym" w sztabie (hehe). W godzinach po pracy gram w tenisa. Ale we wrześniu wakacje się kończą i trza się będzie wziąć za robotę ;( ---- (to były top secret news :) Shadowmage --> z heroic'a to już wogóle ciężko o coś dobrego. Ten pan od "Jednym zaklęciem" (Evans?) stworzył coś o jakichś nadludziach i byłoby całkiem niezłe gdyby nie wszechobecna przesada. Wszystko albo przypomina Connana albo jest na siłę udziwniane. Wogóle słabo znam ten temat. Raczej unikam niż prowadzę poszukiwania :)

24.07.2002
15:15
[97]

Alver [ Generał ]

Piotr - Tolkien --> Dune jest boskie, ale też tylko pierwsza część :) Niestety, mało która kontynuacja dowolnego tytułu wnosi coś wartościowego do gatunku. Odległe galaktyki, odległa przyszłość... może sięgnij po "Czarną stronę słońca" Pratchetta ;) ciekawie się czyta. Bo jak sądzę Nivena Lary'ego czytałeś :) Przychodzi mi jeszcze do głowy "Aristoi" - ale z moich znajomych podobało się tylko mnie.

24.07.2002
15:16
[98]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Piotr-->Ja sie ucieszyłem, że nie jest to typu Mistrza zagadek, ale gust, to rzecz indywidualna ;-)) Co do s-f - lubię prawie wszystko, oprócz może tak zwanego space opera. Ale tobie na pewno w takim razie bardziej spodoba sie Mówca umarłych. Dzieje sie 3000 lat później i na innej planecie. BTW, dzieki za @, zaraz odpowiem. Alver-->Rzeczywiście wkurzajace jest to, jak autor pójdzie na łatwiznę, szczególnie po tak interesujacym początku. Pewnie cierpiał na brak pomysłów, albo tak sie zagalopował, że nie wiedział co zrobić.

24.07.2002
15:21
[99]

Piotr - Tolkien [ Konsul ]

pozwoliłem sobie założyć następną częśc wątku (mam modem ;-) a ten był długi)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.