migwiz [ Centurion ]
Czy wasi rodzice rozwiedli sie?
Troche zainspirowane tym:
https://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=32172
Czy wasi rodzice rozwiedli sie? Moi tak, pare lat temu. Jakos to przetrwalem sam, zadna gra czy inne gowno mi nie pomagalo.
Michalek3922 [ Kibic Lecha Poznan ]
moi zyja razem i oby zyli jak najdłuzej
Snorty [ Raszyński Wariat ]
od 5 lat w separacji, zero kontaktu, oddzielne święta i takie tam syfy...jakoś to zdzierżyłem też...
Pozdr.
czekers [ make love not war ]
myśle że pytanie to jest dla niektórych zbyt osobiste, więc nie wróże powodzenia wątkowi... W sumie dobrze...

pawelcz3 [ Konsul ]
Nie!!!
Vidos [ Senator ]
''myśle że pytanie to jest dla niektórych zbyt osobiste''
Tak to jest pytanie osobiste ale żyję już z tym długo i przyzwyczaiłem się do tego i potrafię o tym rozmawiać.
Mamę straciłem w wieku 8 lat,ojca widziałem 3 razy w życiu i z tego co wiem to już niezyje.
Prawdę mówiąc to ci zazdroszczę,chociaż też nie masz rewelacji ale za to masz rodziców.
peterkarel [ KochamDzaste ]
nie
Wiewiórk [ - Syska ! ]
NIE !!!
fan realu madryt i raula [ Manolito ]
NIE
Ruinort [ Jónior ]
Moi rodzice zyja razem i nie zamierzaja sie rozwiesc ale moj sasiad ma juz 4 zone :) (tak nawiasem mial ladna corke z 3 malzenstwa)
Janczes [ You'll never walk alone ]
NIE! i oby sie to nie wydarzyło
m997 [ Konsul ]
nie.............hehehh ale quest
Hooligansch [ Pretorianin ]
rozwiedli...Ale teraz jest lepiej bo moj tato mieszka km ode mnie i ma własna firme i mi daje kase itd,gdy mieszkal z mama i z nami to nie dawal mi kasy wogle.Poza tym mam 2 domy i jak cos:P
N2 [ negroz ]
hooligansch matka mu nie pozwalała?
btw
niezły materialista z Ciebie
boskijaro [ Senator ]
Nie, ale mieszkam tylko z mamą i bratem.
Behemoth [ Ayrton Senna ]
Nie rozwiedli się, ale mój śp. pies rżnął dzień za dniem inną sukę. Nigdy się z żadną nie związał na stałe i nie zostawił po sobie szczeniaków.
Hooligansch [ Pretorianin ]
Ale sa jeszcze inne plusy.Pomaga mi i jest wogle lepszy.Nawet kiedys gotowac nie umial...a teraz lepiej od matki
settoGOne [ Centurion ]
bardzo dobry temat!
nie...chociaz ojcu odwalalo i moglo byc blisko. Narazie nie wiem co i jak - jest 1000km stad..

req_ [ shalom ]
Hooligansch: tak jakbym slyszal siebie.
Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]
Nie
Ale czasami o wiele nie brakowało ..

Deton [ Konsul ]
Nie i oby tak bylo jak najdluzej...
Bigkangoo [ X360 ]
Tak, prawie 4 lata temu. Mimo, że było mi naprawdę przykro i nawet płakałem, ponieważ nie mogłem się z tym pogodzić, to jednak tak jest lepiej, ponieważ nie ma kłótni i nieporozumień, teraz wszystko jest ok, nawet powiem, że prawie codziennie gadają przez tel. i czasami spotykają się, żeby pogadać.
Ale mi się zebrało, żeby pisać na ten temat.
PatriciusG. [ Legend ]
Na szczęście nie ;)
gargigosu [ Centurion ]
Tak .. i bylo to dawno temu, ale nie na tyle dawno zebym nie rozumial o co w tym chodzi. jak widac zyje. takie doswiadczenie bardzo, ale bardzo motywuje do szybkiego usamodzielnienia sie - tyle moge powiedziec.
pozdrawiam
m.

Gandalf [ Wizard ]
Tak, gdy miałem jakieś 13 lat (mam 20).
Z "ojcem" od tego czasu nie zamieniłem ani słowa, widziałem go może ze 2-3 razy w mieście, zresztą bardzo dobrze, bo menda z niego niesamowita.
Z matką kontakt urwał się moją decyzją ponad 1,5 roku temu i nie widziałem jej od tamtego czasu.
Ale i tak jest dobrze. ;)

Andrzej Lepparkour [ Konsul ]
Gandalf i nie szkoda Ci matki?
Na szczęście mnie to JESZCZE nie dotknęło, ale wszystko zmierza ku temu.
Zielona Żabka [ Let's rock! ]
Moi starzy się nie rozwiedli i jak narazie niec mają takiego zamiaru, choć mogło by być nawet ciekawie żyć w seppartacji (kilka lat temu oczywiście)
Gandalf [ Wizard ]
Gandalf i nie szkoda Ci matki?
Jakoś sobie życie ułożyła i radzi sobie w miarę dobrze. Zresztą sama kiedyś dużo nabroiła, więc nawet gdyby nie było jej najlepiej, to nie byłoby mi szkoda.
Takie życie...

SnT [ U R ]
:/
U mnie było blisko...teraz w sumie się poprawiło, ale ojcu nigdy już nie zaufam...nie jest już dla mnie tym kim kiedyś...ale cieszę się że jest tak jak teraz...tzn w miarę dobrze, ale...ehh...kurwa...kazdy powrót do domu to stress czy przypadkiem zaś się nie pojebało...masakryczne doświadczenie, nei chce nigdy więcej "powtórki z rozrywki" bo nie wytrzymam.
Przeraża mnie jedna sprawa...że z wiekiem...znaczy, jak byłem młody to wszędzie widziałę msame wspaniałe rodziny, takie jak moja, u każdego kumpla - wszędzie było...szczęście ?
A teraz w sumie nikt z moich znajomych nie ma takiej na maxa normalnej sytuacji w domu, zawsze coś jest nie tak bardziej lub mniej. Zastanawia mnie to...czy to temu że jestem już w sumie dorosły ['86] i widze więcej rzeczy, czy może temu że sam doświadczyłem takich chorych akcji...nie wiem ale w sumie nigdzie już nie widze tego szczęścia i beztroski...
Flyby [ Outsider ]
..Dziwne ..rozstanie rodziców jakby z ulgą przyjąłem ..Nie pamiętam też abym miał o to do nich żal a po latach wydaje mi się że rozumiem motywy postępowania tak jednej jak i drugiej strony ..Wcześniej starałem się nie osądzać ich - uważałem że nie mam do tego prawa ..Wolałem być z matką ale pobyty u ojca równoważyła troskliwość babci.. Szybko też zaczęło mnie samemu śpieszyć się w świat .. delikatny temat..
Weakando [ Senator ]
Tak, rozwiedli się jak miałem 13-14 lat, czyli było mi ciężko, jakoś to przeżyłem ale przyznam, że naprawdę nie było mi łatwo. Ojciec się wyprowadził kilkaset kilometrów ode mnie i matki, więc kontakt mam z nim mały. W ogóle to jest tak porąbane, że do dzisiaj nic nie rozumiem...
Ghorri [ Konsul ]
Nie.
Dziwne, że watek nie poleciał...

Swink [ Fantasy ]
"Czy wasi rodzice rozwiedli sie?"
na szczęście nie

Army of Two [ Pretorianin ]
Nie
Ghorri-> Czemu miałby polecieć?
Ghorri [ Konsul ]
AoT>> Bo to są sprawy osobiste.
Army of Two [ Pretorianin ]
Czy ktoś cię zmusza do mówienia o tym?
Starlight. [ Centurion ]
Nie.
Ghorri [ Konsul ]
Nie. Wypowiedziałem się tylko, bo uznałem ten wątek za ciekawy. Postów też nie nabijam, jak widać.
cronotrigger [ sloth ]
Nie.
ZiomalTD [ Centurion ]
nie
EG2006_43107114 [ Generaďż˝ ]
Nie.
monixxx [ Konsul ]
Nie.Jestem dzieckie z drugiego małżeństwa. Ale i tak od 13 roku życia mieszkałam tylko z mamą bo mój tata umarł.

Mitsukai [ Internet is for Porn ]
To ja mam pytanie. Czy po rozwodzie ojciec zachowal sie jak facet i sie wyprowadzil, czy jak ostatni sk..yn i nadal kisil sie we wspolnym domu zatruwajac zycie wam i matce, klucac sie o kazda zlotowke (podzial majatku)? Chyba ze to matka byla ta zla, wtedy zamiencie ich miejscami :).

*_*Cypriani [ White Trash ]
Ja również przeżyłem rozwód rodziców. Nie było to dla mnie trudne, gdyż rozwiedli się ponad 10 albo bawet klikanaście lat temu, więc byłem jeszce wtedy maly i nie miałem o tym pojęcia. Dziś rozmawiam o tym na luzie i się nie wstydze :)
Virus_Man [ Crysis ]
Nie i jak narazie nie zanosil sie na to aby mieli do tego dążyc i ja sie z tego bardzo ciesze bo rozwod nikomu nie jest potrzebny

Thunder2000 [ Pretorianin ]
Nie

danieldanek [ Psychodela ]
Już 20 lat narazie i jeszcze oby jak najdłużej
wielkimistrz [ Pretorianin ]
Nie.
Moshimo [ FullMetal ]
Nie i pewnie jeszcze troche pociagna ;). Ale w sumie to nie moja sprawa :).
Gonsiur [ Hitokiri Battousai ]
Nie
ProteZ [ (= Suofnik Miszcz =) ]
nie
blackfield1 [ Chor��y ]
tak, dawno temu, maly byłem, mieszkam z matka, z ojcem kontaktu nie utrzymuje bo byl (i chyba jest) alkoholikiem
dj4ever [ Czekam na LOST 4 ]
nie
Pyleczek [ Pretorianin ]
NIE
N2 [ negroz ]
Moshimo Obyś sie nie zdziwił. Moi już są na stopie wojennej od mniej więcej dwóch lat i też myślałem, wcześniej, że gdyby coś było nie tak w związku między nimi mnie to bedzie najmniej dotykało. Jest wręcz odwrotnie. Robiłem często za kabel do przenoszenia infromacji w "ciche" dni. A tych cichych dni jest juz ponad 782. Na mnie były zwalane większe problemy ponieważ "to ja nie powiedziałej jej/jemu" i prez to się to stało. Miałem juz dość w penym momencie i nie wytrzymałem. Poprzeklinałem troszku i teraz z nimi nie mam żadnych relacji.
Oczywiście nie będę tutaj mówił jak cięzko mi jest z tym żyć, ale coż mogę zrobić innego, miłość nie wybiera...
Nie da się ukryć, iż chciałbym aby było tak jak wczesniej, ale wątpie czy ten dzień nadejdzie sądząc po tym jak styuacja wygląda obecnie. Teraz tylko czekam w sumie na koniec kwietnia i wyjeżdżam do Włoch, mam nadzieję, że po tym wyjeżdzie ulokuje się gdzieś w zagranicą. Dodam, że dłuższy byt w tym kraju równiez nie przynosi mi żadnych korzyści, i nie widzę przyszłości tutaj... ale to już rozmowa taka ot.
Życzę wszystkim dzieciom jeżlei można ich tak nazwać z racji różnicy wieku, aby ich rodzicie poszli na kompromis i związali się spowrotem, a Oni sami niech próbują nie dopuścić do konfrontacji miedzy nimi.
Moshimo [ FullMetal ]
N2 --> jak to czesto bywa, nie pomyslalem o tym w ten sposob. Co prawda z tego co znam moich rodzicow, to nie chcieliby mieszac mnie w ich sprawy, ale z drugiej strony w takich sprawach niczego nie mozna byc na 100% pewnym..
Przykro mi.
Obiwan1992 [ komandor ]
moi rodzice sie rozwiedli i zostalem sam z mamą, ale teraz juz mam lepszego ojca
PC99 [ ]
Nie
gromusek [ Street View ]
TAK, nascie lat temu. Dalej mam dobre kontakty z ojcem.
halohalohalo [ Konsul ]
NIEEEEE
Api15 [ dziwny człowiek... ]
Tak, ale niestety rozwód był najmilszą rzeczą z tych ostatnich paru lat

Anarchista bez granic [ Chor��y ]
To są sprawy prywatne.Gówno co Cię to obchodzi.Nawet kat. premium nie jest do tego zboczeńcu!
armia [ Scyzoryk ]
nie
ValkyreX [ Cesarz ]
Nie.
olenkaha [ Konsul ]
nie i mam nadzieje ze sie nie rozwioda

[[ [ Pretorianin ]
NIE!!! I NIECH TAK ZOSTANIE!!!!!!!!

KOLOSrv [ SiedzącY O ŚwiciE ]
Anarchista bez granic- nie zapomniałeś się gościu? Czy gdzieś tutaj jest napisane że każdy ma napisać o ewentualnym rozwodzie? Czy może masz tak zrytą psychikę? Pamiętaj że to głupie forum, a z tego co widzę ty najstaranniej wypowiadasz się w tych głupich lub bezsensownych wątkach, "boshe" skoro myślisz że wszystkie rozumy pozjadałeś to lepiej daj sobie spokój z tym forum, bo takie wyskoki świadczą o tobie lepiej niż ci się zdaje...
migwiz [ Centurion ]
Wiem, ze to trudny temat, ale nie kaze przeciez nikomu pisac. Ech. Naprawde zazdroszcze osobom piszacym "nie" do pytania zawartego w temacie. Macie szczescie. Ja wprawdzie nie przezywalem tego specjalnie mocno, bo bylem mlody. Ale czasem mam dziwne dni, kiedy doluje sie, bo chcialbym jednak zasiasc z rodzina do stolu. Z cala rodzina. Miec rodzine. Coz, nie bylo mi to pisane. Mam nadzieje, ze ja sam w swoim zwiazku nie bede odpierdalal takich numerow. Przepraszam za przeklenstwo.
Splinter_fraz [ Mora ]
Nie
eltexo [ Konsul ]
Anarchista: "To są sprawy prywatne.Gówno co Cię to obchodzi.Nawet kat. premium nie jest do tego zboczeńcu!" -
1 primo - gdzie Ty tutaj widzisz "zboczenie"
2 primo - nikt Ci nie karze się tutaj wpisywać
3 primo - jak zwykle idi...czny post w Twoim wykonaniu
hopkins [ Zaczarowany ]
Nie i mowia, ze sa za starzy, zeby sie rozwodzic ;)
Nie znam osoby, ktora by sie wstydzila o tym mowic. Mam wielu znajomych, ktorych rodzice sie rozwiedli i nie maja zadnych problemow by o tym porozmawiac. Tak jest im po prostu latwiej.
I.G.I [ |PL|-->I.G.I<-- ]
Nie :)
Chacal [ Senator ]
Ciekawe skąd się to bierze, że jedni mają silną więź z rodzicami i rozwód jest dla nich tragedią, a innych to nie obchodzi.
ps. [62] Anarchista bez granic -> gdzie się podziała twoja anarchia ?
blood [ Killing Is My Business ]
Nie, ale odkąd pamięcią sięgam to lubią się czasem pokłócić :) No, ale dobrze im razem chyba, bo już 26 lat minęło :)

Dizy [ Konsul ]
Jestem ciekaw kto i po co zakłada takie wątki. Gdyby pozbierać wypowiedzi z wielu takich wątków o sprawach ściśle prywatnych to można byłoby ustalić dokładny profil osobowości danego użytkownika. Potem tylko na podstawie jego IP sprawdzamy miejsce zamieszkania i koleś nawet nie wie, że ktoś wie o nim więcej niż on sam
N2 [ negroz ]
Dizy Jeżeli ktos nie ma nic do ukrycia to mu to rybka. Poza tym chyba nie od dziś wiadomo, że w internecie nie jest się do końca anonimowy. A zapeniam Cię, że jeżeli ktos bardzo chciałby się dowiedzieć coś na temat danej osoby to wystarczy tylko chęć i samozaparcie. Tylko pytanie, po co?
Seife [ Centurion ]
Niestety nie. Wolalbym wiele lat temu pocierpiec troche i miec jasna sytuacje, niz zyc pod jednym dachem z dwojgiem ludzmi, miedzy ktorymi sa niby normalne relacje, ale nie ma zadnych glebszych uczuc.

Kozi89 [ Senator ]
Moi nie uznają rozwodów nawet. Dla nich małżeństwo to raz na całe życie i dobrze :)
(/)PL_KaMiL17 [ Konsul ]
N I E
Nikodinho21 [ Pretorianin ]
n i e

Lucky_ [ god ]
TAK
Armorgedon12 [ DreamCatcher ]
Moi się na szczęście nie rozwiedli i nie mają zamiaru.
mannan [ Stormtroopers ]
nie
migwiz [ Centurion ]
to moze zakonczmy ten temat ;(

Api15 [ dziwny człowiek... ]
migwiz - To może nie podbijaj wątku?

mautrix [ Subarashii ]
Nie i mam nadzieje , że zostanie tak jak jest ;)