GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy nauczyciel w gimnazjum może wprowadzać "nową ocenę"?!

15.03.2007
20:36
smile
[1]

Deadwatch [ Pretorianin ]

Czy nauczyciel w gimnazjum może wprowadzać "nową ocenę"?!

Doszła nam do gimnazjum właśnie nowa nauczycielka niemieckiego. Trochę się zdziwiliśmy gdy dwoiedziliśmy się, że gdy ktoś nie przyjdzie w dzień spradzianu[jak poprzendniego był] i bez znaczenia czy będzie dnia kolejnego czy nie. Dostaję ZERO.
Potem gdy napisze np. tydzień później jest wyciągana średnia arytmetyczna :|

Czy nauczyciel może sam od siebie, tworzyć nowe oceny?

15.03.2007
20:37
smile
[2]

Paradox [ Loon ABO mode ]

nie, ale i tak nie macie nic do gadania MARNE POLACZKI!

15.03.2007
20:37
[3]

Briggs [ Chor��y ]

Nie może tworzyć nowych ocen, ale może w swój sposób zaznaczać niektóre rzeczy. Niektórzy mają plusy, minusy, krzyżyki i iksy, niektórzy wpisują w przypadku nieobecności "nb", a inni zero. Nic dziwnego ani nowego.

15.03.2007
20:39
[4]

BBC BB [ Leg End ]

U mnie też jest 0 jak nie przyjdziesz. Jak uciekłeś to zostaje bez poprawki, ale jak usprawiedliwisz sobie to 0 zamienia się w nową ocenę, w zależności jak napiszesz po czasie.

15.03.2007
20:39
[5]

jajko w imadle [ Konsul ]

jest to takie zero umowne, jakbyś po prostu nie miał oceny z tej pracy ale była ona wliczana do średniej. u mnie w szkole (w gimnazjum) też było coś takiego. polonistka miała różne humory... a ja miałem pięć kółek olimpijskich w dzienniku :-)

może i nie jest to zgodne z jakimiś paragrafami ale dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. uwierz, że polscy nauczyciele potrafią robić gorsze rzeczy...

15.03.2007
20:41
[6]

Erazor_XX [ give it to me baby! ]

Uwierz mi, lepsze już te zera, niż bycie pytanym na każdej lekcji, "bo mam 10 ołówków w piórniku a mamy 3 dzień tygodnia więc numer 13 do odpowiedzi" i tak na kazdej lekcji. Tak, miałem posraną polonistkę, podobnie jak jajko w imadle. Może nawet tą samą?

15.03.2007
20:47
[7]

noname89 [ Bez Imienia ]

Z nauczycielem nie wygrasz niestety, ja w dniu nieobecności na ten przykład wyrwałem dwa lachony z WF, jeden za przewrót w przód, drugi za przewrót w tył. Również moja nauczycielka od niemieckiego uczniowi, który jest nieobecny na sprawdzianie stawia sztuke ( nie ważne czy go nie było w szkole od miesiąca ). Później jedynie może przyjść na poprawę sprawdzianu.

Jak widać wielu nauczycieli ma swoje "chore" zasady, ale żeby stawiać zero to jakaś nowa moda :) Czyli teraz wiadomo co jest jazzy ;)

15.03.2007
21:11
smile
[8]

r_ADM [ Generaďż˝ ]

Kiedys kumpel opowiadal, ze jego nauczyciel od PO stawial oceny w stylu bomba (=10 jedynek) albo czaszka (=100 jedynek), wiec zero nie jest takie zle.

15.03.2007
21:12
[9]

Michalek3922 [ Kibic Lecha Poznan ]

r_ADM------> 100 jedynek to już przesada

15.03.2007
21:15
[10]

nutkaaa [ Panna B. ]

Również i w mojej szkole jest taka ocena jak 0 - gdy się nie stawi na sprawdzian i znika gdy nieobecność jest usprawiedliwiona i sprawdzian jest napisany w innym terminie.

15.03.2007
21:18
[11]

^Piotrek^ [ zero dwa dwa ]

U mnie to samo co u Nutki ale jedynie z matematyki (nauczycielka mogłaby z powodzeniem być moją babcią, więc to może stąd).

15.03.2007
21:19
[12]

Fett [ Avatar ]

u mnie jak u nutki :)

15.03.2007
21:19
[13]

GSi [ Konsul ]

Nie jesteś obecny na sprawdzianie więc nie dostajesz żadnej oceny - masz 0 do średniej.

15.03.2007
21:26
smile
[14]

jojko999 [ Generaďż˝ ]

nauczyciel wystawia oceny i nie może "stworzyć" zera, ale zgodnie z kartą nauczyciela wystawia ocenę końcową na podstawie informacji o wiedzy ucznia (i abolutnie nie musi to być średnia arytmetyczna). Tak więc nie przejmowałbym się zerami a raczej oceną końcową. Jeśli będziesz sprawiał wrażenie że umiesz to dostaniesz dobrą ocenę bez względu na śrenie i oceny w dzienniku.
Często tak jest, że oceny w dzienniku są dla uczniów, rodziców i dyrekcji a nauczyciel i tak wie co ci wystawić na koniec roku, czy semestru. Tak że nie przejmuj się ocenami cząstkowymi a końcowymi. Cząstkowymi ocenami niech się przejmują rodzice

15.03.2007
21:28
[15]

maev [ immamentna smuga ]

Na szczęście nie chodziłem do gimnazjum, ale swoje liceum wspominam jako naprawdę łatwe.. Nie ze względu na poziom (dośc wysoki), ale właśnie dlatego że wystarczyło poświęcić max 60 minut dziennie na powtórki i leciało się do przodu jak burza.

15.03.2007
21:33
[16]

frer [ God of Death ]

Minie kilka lat (dla jednych mniej, dla innych więcej), a będziecie żałować, że już nie macie skali ocen 0-6, bo zamieni się na 2.0-5.0 (plus ewentualne wyróżnienie w postaci "pan chyba pomylił uczelnie, wydział kabaretu to nie tutaj"), a wtedy każde 3.0 jest świętem które trzeba oblać. ;)

15.03.2007
21:38
smile
[17]

jojko999 [ Generaďż˝ ]

<==frer --- no wyczuwam punkt widzenia studenta tuż po boju w przedłużonej sesji

edit->literówka

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.