GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Prezydent: o. Rydzyk obraził moją żonę

14.03.2007
15:09
[1]

marszym [ Senator ]

Prezydent: o. Rydzyk obraził moją żonę

Czyżby miał się szykować potworny konflikt? Ja osobiście w to mocno wątpię - o. Rydzyk trzyma prezydenta w szachu, w końcu to tylko dzięki niemu i słuchaczom RM wygrał wybory.

A wy jak sądzicie ?? Lech zachowa się jak mężczyzna i będzie walczyć o honor żony, czy też będzie potulnie słuchać wszystkich uwag pod adresem Marii byle tylko nie obrazić człowieka, któremu tyle zawdzięcza i od którego, bądźo bądź, zależy przyszła polityczna kariera?

14.03.2007
15:10
[2]

Azzie [ bonobo ]

Dobrze ze nie obrazil Kota! :)

14.03.2007
15:11
[3]

Auxarius [ 117 ]

Jesli pokaze, ze ma jaja i w dodatku jeszcze swojego braciszka przekona, ze to co zrobil rydzyk to przegiecie, to zyska strasznie duzo w moich oczach.
Moze nie bede odrazu na niego glosowal ale juz bedzie krok blizej od rozgrzeszenia sie za te blazenady ktorych bylismy swiadkami do tej pory.

14.03.2007
15:12
smile
[4]

marszym [ Senator ]

Azzie --> Kota ma Jarek :)

14.03.2007
15:13
smile
[5]

czekers [ make love not war ]

Hmm, obydwu nie lubie (kaczyńskich traktuje jako jedno), ale rydzyk wychodzi na prostą :D

14.03.2007
15:13
smile
[6]

Azzie [ bonobo ]

marszym: Wiem, Leszek zone daruje, ale za Kota Jarek by zabil... :)

14.03.2007
15:15
smile
[7]

rvc [ Generaďż˝ ]

marszym -- Leszek też i to zdrowego

14.03.2007
15:15
smile
[8]

marszym [ Senator ]

rvc --> Nie czepiajmy się szczegółów, miałem na myśli zwierzę :)

14.03.2007
15:18
smile
[9]

Deepdelver [ Legend ]

marszym --> pewnie wyzwie go na hipotetyczny pojedynek.
Podobnie było przy okazji spotkania na szczeblu UE z Putinem, na którym naszego Naczelnego Piecucha tradycyjnie nie było. Putin wygadywał tam głupoty i oczywiście któryś z podkomendnych próbował podać to jako powód naszej nieobecności (na przekór specyfice czasu). Pofolgował sobie przy tym zanadto, dodając, że zapewne prezydent nasz posunąłby się w takiej sytuacji do rękoczynów. Gdy mózg nadążył wreszcie z gębą, dotarło do niego jakie szanse miałby ten pocieszny facecik schowany za firanką z byłym kagiebowcem i posiadaczem czarnych pasów. Mniej więcej taki jak kartofel w starciu z kombajnem. Dlatego dodał po pewnym czasie, że byłyby to rękoczyny metaforyczne.


EDIT: sprawdziłem, jednak chodziło o Jarka, a hipotetycznym sekundantem był pan Kuchciński.

14.03.2007
15:18
smile
[10]

kiowas [ Legend ]

Ja bym jeszcze do tego dołożył Jara - w końcu powiedział, że bratową wprowadzono w błąd i nie wiedziała na co się godziła, czyli nie jest zbyt lotna umysłowo.
Nie godzi się za taka potwarz pójść na solo z bratem?

14.03.2007
15:20
[11]

Azzie [ bonobo ]

Bratowa miala pomrocznosc jasna jak pan W. syn prezydenta gdy powodowal wypadek :)

14.03.2007
16:06
[12]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Zorganizowanie pojedynku między braćmi było bardziej opłacalne niż zawodowa gala bokserska.
I jaka oglądalność.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.