GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Boliwyjczycy sie naćpali ?

13.03.2007
22:29
smile
[1]

Fett [ Avatar ]

Boliwyjczycy sie naćpali ?

Czy ktoś mi może to wytłumaczyć ? Bo ja to odebrałem jako jakis marny żart :| Artykuł dosyc krótki :)


13.03.2007
22:35
smile
[2]

eLJot [ a.k.a. księgowa ]

Dobrze wiedzieć, że żyjemy jednak w miarę normalnym kraju.

13.03.2007
22:36
smile
[3]

Frogus121 [ Narkoman GuildWars ]

A narzekamy, że nasz kraj jest chory...

13.03.2007
22:36
[4]

Azzie [ bonobo ]

Nie, nie zyjemy. U nas poslowie modlili sie o deszcz...

13.03.2007
22:39
[5]

Api15 [ dziwny człowiek... ]

I chcieli zrobić z Jezusa króla Polski...

13.03.2007
22:41
[6]

erton F [ Konsul ]

A u nas sie niemal wyswieca alkohol

13.03.2007
22:42
[7]

Boroova [ Lazy Bastard ]

Legalizacja Koki? A co na to kartele?

Durna inicjatywa, nie przejdzie - w razie czego "wielki brat" wysle swoje mysliwce i po krzyku.

13.03.2007
22:49
[8]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

I co w tym dziwnego?

Liście koki to nie kokaina, liście koki to tradycja w niektórych państwach, w końcu - liście koki to norma w niektórych częściach świata, nie uzależniają ani psychicznie ani fizycznie.

13.03.2007
22:52
smile
[9]

Gandalf [ Wizard ]

Z liści koki kiedyś robiło się m.in Coca Colę. :)

O co ten cały szum?

edit: Skrz@t, serio? Nie miałem pojęcia. Już edytuję. ;)

13.03.2007
23:08
[10]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

Gandalf -> do czasow wojny byla w sladowych ilosciach , teraz juz nic nie ma ;]

W Chile gornicy zuja sobie te liscie jak pracuja , fakt sa nacpani ...

13.03.2007
23:16
smile
[11]

34io [ Konsul ]

co kraj to obyczaj

13.03.2007
23:22
[12]

eltexo [ Konsul ]

Hmm, nie wiem ile prawdy jest w tym nagraniu ale wg. mnie opłaca się przesłuchać.

13.03.2007
23:25
smile
[13]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

skrz@t---> śladowa była ilość kokainy w napoju a nie liści koki :) liście koki pobudzają mniej więcej jak mocna herbata? to nie jest kokaina przecież:)

13.03.2007
23:26
smile
[14]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

eltexo -> taa bodek -> te jego bajki heh szkoda gadac :D

soldamn -> oo rzeczywiscie, cos zle przeczytalem xd senny juz jestem wybaczcie

13.03.2007
23:29
[15]

Azzie [ bonobo ]

No nie wiem czy juz sie nie uzywa lisci koki przy produkcji coli. Ja czytalem ze zuzywaja 500 ton rocznie...


Składniki [edytuj]

Dwa składniki, które odróżniają coca-colę (i podobne do niej napoje, określane w Polsce colami) od innych napojów gazowanych pochodzą od liści koki oraz owoców koli. Jej specyficzny smak pochodzi od mieszanki cukru oraz ekstraktów otrzymywanych z wanilii, pomarańczy i cytryny. Pozostałe składniki mają znikomy wpływ na smak napoju.

Wysoce rafinowany ekstrakt z liści koki to kokaina. W związku z tym, że jest on niezwykle drogi, nigdy nie był dodawany do napoju. Dawniej przy produkcji wykorzystywano liście koki, przez co kokaina występowała w śladowych ilościach. Obecnie zmieniono proces tak, że pomimo wykorzystania koki, nie ma śladu kokainy w napoju.

Coca-cola zawiera też względnie niewielką ilość kofeiny (około dziesięciu miligramów na sto mililitrów).

13.03.2007
23:29
[16]

miauczek [ Junior ]

hihihi, nie jest zle :)

13.03.2007
23:59
[17]

Lukxxx [ Konsul ]

Coz legalizacja jak legalizacja, a koka (roslina, niekoniecznie - a nawet raczej nie narkotyk!) jest specyficzna rzecza w tamtejszej kulturze...

Bez sensu za to jest to zeby wpisac to do konstytucji, bo niby czemu np trzcina cukrowa jest gorsza? Zalatuje socjalizmem...

14.03.2007
00:18
[18]

VYKR_ [ Vykromod ]

Boroova-->
Durna inicjatywa, nie przejdzie - w razie czego "wielki brat" wysle swoje mysliwce i po krzyku.

Po co? Wiesz ile CIA zarabia na obrotach koka i walce z koka zusammen? :P

14.03.2007
08:13
smile
[19]

SUPERMETALIC [ Konsul ]

Dziwne, ale dawanie dzieciom koki zamiast mleka, to już całkowita przesada.

14.03.2007
08:31
[20]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Mądre państwo.
Wie, gdzie leży kasa. Coś jak ropa Iraku.

14.03.2007
08:34
smile
[21]

NoSpooN [ Legionista ]

"zaproponował, liście koki dawać codziennie rano dzieciom w szkołach zamiast mleka." To już jest przesada, a ja myślałem, że takie coś tylko u nas jest możliwe...

14.03.2007
08:37
[22]

kiowas [ Legend ]

legrooch ---> równie dobrze mógłbys powiedziec to samo o Afganistanie i legalizacji opium - w końcu to 2/3 dochodu państwa...

14.03.2007
09:13
smile
[23]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Czy wy naprawdę nie potraficie rozróżnić koki od kokainy czy tylko sobie jaja robicie? :)

Liście koki NIE wywołują działania typowego dla narkotyków, nie uzależniają ani psychicznie ani fizycznie i od kilku tysięcy lat służą do lekkiego pobudzania. Coś jak kawa albo herbata (to też są narkotyki w końcu). Przeżuwanie liści koki jest czymś naturalnym w wielu rejonach świata i jedyne co powoduje, to zmniejszenie uczucia zmęczenia (czyli objaw typowy dla kawy).

kiowas

Porównywanie opium do liści koki to jak porównywać czołg do zapałki.

14.03.2007
09:22
[24]

twostupiddogs [ Senator ]

Misiaty

Daj spokój. Niektórzy najwidoczniej nie rozróżniają.
Notabene któryś z rządów w Am. Płd. chciał zakazać żucia liści koki, już go nie ma. To tak jakby zakazać picia yerby w Argentynie, albo herbaty w Anglii.

14.03.2007
09:28
[25]

Qbaa [ Senator ]

już dawno nie widziałem tylu ignorantów na wątek :P

14.03.2007
09:29
[26]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

twostupiddogs - mnie irytuje po prostu ocenianie czyjejś kultury i tradycji opierając się na braku wiedzy, nieumiejętności sprawdzenia faktów a także jakiś bzdurnych przesądach.

14.03.2007
09:31
[27]

Arczens [ Legend ]

Ja nie widze w tym zadnego problemu.

14.03.2007
09:40
smile
[28]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

I usuwa uczucie głodu. Nie narkotykowego :) Idealne do kuracji odchudzających :)

14.03.2007
09:55
smile
[29]

gacek [ FISHKI dot NET ]

Pasuje w sumie do tematu :)



14.03.2007
10:02
[30]

kiowas [ Legend ]

Misiaty ---> oczywiście bo przecież zdecydowana wiekszość użytkowników tego niewinnego liścia tylko go sobie żuje. Nie bądźmy hipokrytami, please...

A konopie też można sobie uprawiać na podpałkę do kominka...

14.03.2007
10:14
[31]

twostupiddogs [ Senator ]

Kiowas

Nie bądź hipokrytą i nie twierdź, że 90% ludzi pije kawę dla smaku...

14.03.2007
10:17
[32]

SUPERMETALIC [ Konsul ]

Misiaty--->
Możliwe, że liśc koki nie działa jak narkotyk, ale z niego robi się narkotyki.

14.03.2007
10:23
[33]

kiowas [ Legend ]

2sd ---> oświeć mnie bo może się mylę, ale nie słyszałem by z ziaren kawy robiło sie narkotyki

Nie dostrzegasz tej subtelnej różnicy?

14.03.2007
10:35
[34]

twostupiddogs [ Senator ]

Kiowas

A i owszem dostrzegam, ale dostrzegam też nadinterpretację.
Gdyby nagle się okazało, że po obróbce chemicznej jabłek lub innej charakterystycznej spożywanej w Polsce rośliny, związanej wielowiekowymi tradycjami z naszą kulturą to też twierdziłbyś, że ludzie jedzą, aby się naćpać?

Przecież spożywanie koki pobudza, ale nie działa jak narkotyk. Działa tak samo jak inne używki właśnie ze względu na tradycję zalegalizowane - patrz. kawa, herbata, yerba mate nie wspominając o papierosach.

14.03.2007
10:48
[35]

kiowas [ Legend ]

2sd ---> kluczową różnicę stanowi produkt jaki można wytoworzyć z liści koki - wyciąg z jabłek nie uzaleznia tysięcy osób na globie.

Generalnie Boliwijczycy moga sobie robic co im się zywnie podoba, zwłaszcza że (tu masz rację) liście koki żuli, żują i będą nadal żuli, ale kwalifikowanie ich jako dobra narodowego to moim zdaniem gruba przesada.

14.03.2007
10:55
smile
[36]

Yaca Killer [ Regent ]

kiowas --> a co powiesz na temat, hmmm ... jęczmienia, żyta, pszenicy?

W końcu destylat fermentu tych zbóż, jest zakazany we wszystkich krajach muzułmańskich i około miliarda ludzi uważa go za "zło" większe niż ekstrakt liści koki :)

14.03.2007
11:04
[37]

yasiu [ Senator ]

misiaty - jak możesz porównywać liście koki do opium? liście koki są jak sama nazwa wskazuje, bezpośrednio pochodzenia roślinnego, opium natomiast nie jest makiem, jest z maku produkowane... wiec mak jest bogactwem afganistaniu... podobnie jak koka boliwii

14.03.2007
11:09
[38]

Chupacabra [ Senator ]

jak fajnie oceniac czyjas kulture, tam tysiace lat ludzie zuja te liscie. No ale przedstawiciele najwiekszej cywilizacji Polskiej oczywiscie maja wszelkie prawo oceniac innych, jako ze Polska kultura jest najwyzsza na swiecie.
Nie ma to jak zdrowa tradycyjna polska gorzala, by to pili CI indiance, zamiast truc sie jakims poganskim zielskiem

14.03.2007
11:48
[39]

kiowas [ Legend ]

Yaca ---> nic mi na ten temat nie wiadomo - masz jakieś źródło (nie żebym kwestionował twoja wiedzę, ale chętnie bym poczytał co jest genezą takiego stanu rzeczy).
Nie zmienia to nadal sedna sprawy - z tych produktów nie produkuje się narkotyków. I tyle.
Tak jak napisał yasiu - skoro trwa walka z polami makowymi w Afganistanie to czemu nie wycina się plantacji koki w Boliwii? Ano dlatego, że Afgańczycy nie kryją, że źródłęm ich dochodów jest sprzedaż opium. A o przetwarzaniu koki w Boliwii z tego co wiem za wiele wiadomości nie ma.

14.03.2007
12:00
[40]

twostupiddogs [ Senator ]

kiowas

Zakładając nawet, że większość Boliwijczyków ćpa... To co jeśli znacząca większość CHCE ćpać. Ma taką ochotę i tyle. Wybiera rząd w demokratycznych wyborach, który pozwala im ĆPAĆ. Co wtedy? Interwencja? Bo USA nie mają szczelnych granic? Co mnie to obchodzi?

14.03.2007
12:04
smile
[41]

Foks!k [ Medyk ]

Ich państwo Niech robią co chcą.

14.03.2007
12:05
[42]

wysia [ Senator ]

kiowas --> Naprawde nie znasz opinii muzulman na temat alkoholu (przynajmniej oficjalnej opinii)?

14.03.2007
12:09
[43]

kiowas [ Legend ]

wysia ---> na temat alkoholu oczywiście znam ale Yaca pisał o pierwotnych produktach - nie wiedziałem, że zabraniają używania zbóż.

2sd ---> patrz post 35

14.03.2007
12:31
[44]

Yaca Killer [ Regent ]

kiowas --> w przypadku liści koki piszesz o produkcie, który można z nich otrzymać:
"kluczową różnicę stanowi produkt jaki można wytoworzyć z liści koki "

z produktów o których pisałem można wytworzyć alkohol, co wyżej napisałem dość wyraźnie:
"destylat fermentu tych zbóż"

Idąc Twoim tokiem rozumowania substrat z którego uzyskuje się zakazany produkt, jest równie "zły" jak ów produkt. Konkludując, jeśli byłbyś muzułmaninem w podobnym duchu mógłbyś się wypowiedzieć o życie.

I na koniec pytanko, dlaczego według Ciebie alkohol nie jest uznawany za substancję narkotyczną?

14.03.2007
12:32
[45]

wysia [ Senator ]

kiowas --> Parafrazujac - na temat kokainy oczywiście sie zgadzamy ale ty piszesz o pierwotnych produktach, lisciach koki.

"ale jeśli uważasz, że biznes alkoholowy to równie wielka tragedia w skali globalnej jak narkobiznes no to chyba się nie dogadamy"
Jesli chodzi o konkretny narkotyk - kokaine, to imho alkohol jest wrecz duzo gorszy.

14.03.2007
12:35
[46]

kiowas [ Legend ]

Yaca ---> no proszę cię, narkotyk jest narkotykiem niezależnie jakie masz na jego temat zapatrywanie - traktowanie tego jako 'zła wcielonego' bo tak nakazuje religia czy jakiś inny nakaz sumienia to zupełnie odrębna sprawa.
Tym pytaniem ewidentnie chcesz mnie zmusić do tego bym powiedział, że alkohol nie uzależnia.
Jaka jest prawda doskonale wiemy, ale jeśli uważasz, że biznes alkoholowy to równie wielka tragedia w skali globalnej jak narkobiznes no to chyba się nie dogadamy.

14.03.2007
12:51
[47]

Yaca Killer [ Regent ]

"Tym pytaniem ewidentnie chcesz mnie zmusić do tego bym powiedział, że alkohol nie uzależnia."

Nie Kiowas, nie to miałem na myśli. Chciałem Ci tylko uświadomić, że uznanie czegoś za narkotyk nie jest uzależnione od szkodliwości tego produktu i jego własciwości tylko od "widzimisię" paru "jajogłowych" z WHO .. i od interesu moznych tego swiata oczywiście ;)

Gdyby naturalne stanowiska koki byłu u podnóży Gór Skalistych to WHO zapewne uznałaby kokainę za wspaniały środek wspomagający zapamiętywanie, poprawiający koncentrację i uśmierzający ból ;)

14.03.2007
13:05
[48]

kiowas [ Legend ]

Yaca ---> serio chcesz mi powiedzieć, że dla ciebie narkotyk nie jest większym zagrożeniem społecznym niż alkohol???

14.03.2007
13:06
smile
[49]

wysia [ Senator ]

kiowas --> Jaki narkotyk w jakich ilosciach i jaki alkohol w jakich ilosciach?

14.03.2007
13:10
[50]

kiowas [ Legend ]

wysia ---> a choćby koka i wóda - ten sam efekt? I don't think so.

14.03.2007
13:13
[51]

Yaca Killer [ Regent ]

kiowas --> chcę tylko zwrócić Twoją uwagę na kryteria, które sprawiają, że coś jest narkotykiem a co innego nie jest. Dlaczego alkohol i nikotyna nie zostały wciągnięte na listę substancji narkotycznych skoro udowodniono ich szkodliwe i uzależniające działanie? Pytanie jest w sumie retoryczne ... lobby producentów alkoholu i nikotyny zniszczyłyby każdą organizację, która by próbowała taki zapis wprowadzić.

14.03.2007
13:15
[52]

wysia [ Senator ]

kiowas --> Oczywiscie, efekt kokainy jest akurat duzo bardziej 'pozytywny', ze tak powiem. Pobudza, ozywia, dodaje pozytywnej energii, cos jak kofeina, tylko sporo mocniejsze. Nie wiedziales?

14.03.2007
13:16
[53]

kiowas [ Legend ]

Yaca ---> ty nadal chyba żartujesz co?
Wyobrażasz sobie sprzedawanie koki czy hery w sklepie?
Pomyśl trochę, proszę cię....


wysia ---> brałeś kiedyś kokę, że takie brednie piszesz?

14.03.2007
13:27
smile
[54]

wysia [ Senator ]

kiowas --> Nie, nie bralem, z uzywek dotykam juz tylko piwa i herbaty. A co, ty brales, i masz jakies inne dane? Mam oczy i widze jak dziala, a okazji do obserwacji troche akurat mam. Podobno byles kiedys w Londynie, czy mi sie wydaje? Imprezowales kiedys z Anglikami? Nie zauwazyles, ze na oko przynajmniej tak z 20% z nich w londynskich klubach jedzie na koce?

14.03.2007
13:27
smile
[55]

mannan [ Stormtroopers ]

Nie wiem co o tym myśleć

14.03.2007
13:37
[56]

Yaca Killer [ Regent ]

kiowas --> nie, nie żartuję. I odpowiadając na Twoje pytanie (czego Ty nawiasem mówiąc unikasz jak ognia), tak, wyobrażam sobie sprzedawanie konopii i kokainy w sklepie. Lepiej, żeby obrót tymi specyfikami był regulowany przez państwo, bo przynajmniej wtedy mamy namiastkę kontroli sprzedaży i restrykcji związanych choćby ze sprzedażą nieletnim. A w tej chwili mamy sytuację, że "wszyscy" biorą, o penalizacji nie ma mowy (nie zamkniemy kilkunastu milionów ludzi), a poszanowanie prawa spada (bo co to za przepis, który istnieje tylko na papierze i jest łamany nagminnie, codziennie przez miliony obywateli?).

I uprzedzając Twoje następne pytania tak próbowałem tych specyfików, i tak, uważam, że kokaina jest mniej szkodliwa od alkoholu a konopie od tytoniu.

14.03.2007
13:59
[57]

kiowas [ Legend ]

wysiu ---> no nie wydaje mi się by 'dane' opisywały pozytywne czynniki dotyczące przyjmowaniu narkotyków. Imprezowałem z Anglikami, owszem, ale ci z którymi przebywałem zadowalali się zazwyczaj lżejszymi narkotykami. A poza tym wiekszość z nich to fizycznie wraki - choć ile z tego jest 'zasługą' chlania na umór a ile ćpania to trudno powiedzieć.

Yaca ---> odpowiedzi na jakie twoje pytanie nie udzielam?
Mówisz o restrykcjach i kontroli podobnej do tej jaka towarzyszy np sprzedaży alkoholu? Wyrocznią nie jestem, ale jestem w stanie sobie bardzo łatwo wyobrazić ja wzrasta wśród społeczeństwa odsetek uzaleznionych.
I choć znam wielu ludzi przyjmujących dragi, na całe szczęście jest to zdecydowana mniejszość (nie wiem w jakim towarzystwie ty się obracasz mówiąc o tych 'wszystkich').
Jeśli podtrzymujesz zdanie proponuję ci test - ja przez miesiąc będę pił dzień w dzień wódkę, ty brał kokainę. Jeśli będziesz po tym czasie w lepszym stanie fizyczno-emocjonalnym ode mnie szczerze ci pogratuluję.

14.03.2007
14:20
smile
[58]

wysia [ Senator ]

kiowas --> Nie widzialem ani nie slyszalem o przypadku bojki w barze po kokainie, czy pobiciu zony np, wszyscy raczej wydaja sie pogodni i szczesliwi. Nie slyszalem tez, zeby ktos sobie obcial przyrodzenie siekiera po uzyciu koki. Poza tym, kokaina nie uzaleznia fizycznie, a alkohol tak.

"Wyrocznią nie jestem, ale jestem w stanie sobie bardzo łatwo wyobrazić ja wzrasta wśród społeczeństwa odsetek uzaleznionych."
O, a jak wzrosl taki odsetek w Holandii kilka lat temu, bo pamietam podobne jeczenie? Albo jak wzrosl taki odsetek w USA po zniesieniu prohibicji w latach 30-tych? I czym roznila sie owczesna prohibicja od dzisiejszego scigania narkotykow? I dlaczego zniesienie prohibicji najbardziej zmartwilo... mafie?:)

14.03.2007
14:27
[59]

ereyty [ Bragiel ]

Kokaina nie uzależnia fizycznie, ale jest niesamowicie niebezpieczna i ma na swoim koncie miliony ofiar.
Oczywiście alkohol też ma miliony ofiara, ale jest tu podstawowa różnica-gdy wypijesz pół litra wódki zerzygasz się i jutro, poza kacem, nie będziesz miał większych szkód w organiźmie.
Gdy wciągasz kokainę to nigdy nie wiesz czy przeżyjesz do jutra...
Alkokol trzeba pić wiele lat aby się wyniszczyć, kokainę wystarczy wciągnąć kilka razy i może to być o kilka za dużo.

Alkohol też jest oczywiście szkodliwy ale kokaina to po prostu biała śmierć. Według legendy Indianie prosili Boga o coś co byłoby zemstą dla białego człowieka za konkwistę i Bóg dał im kokainę...

14.03.2007
14:32
[60]

kiowas [ Legend ]

wysia ---> każdy lekarz ci powie, że uzależnienie psychiczne jest wielokroć gorsze od fizycznego.

I nie słyszałem by w Holandii można było sobie kupic działkę w sklepie.
A nawet palenie skrętów o ile się orientuję nie jest dozwolone w miejscach publicznych.

Mam nadzieję, że nie dozyję chwili gdy twoje życzenia się ziszczą...

14.03.2007
14:40
[61]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

ereyty - alkohol też można przedawkować. Nie jest to niczym niezwykłym, można też wypić alkohol czymś zanieczyszczony. Wciągając kokę wiesz czy przeżyjesz. Żeby przedawkować musiałbyś wciągnąć nosem około 40 kresek lub wstrzyknąć w sumie znacznie mniejszą ilosc do krwi. Jednak mówimy o wciąganiu ;) I nie mówimy o cracku czy innych mocnych odmianach. Wypicie 98% alkoholu też może szybko doprowadzić do zgonu. Tak samo jak przyjmowanie alkoholu siedząc na nim dupą znacznie szybciej może doprowadzić do poważnych zaburzeń w organizmie. Nie mówię jednak, że kokaina jest dobra - wszystko co uzależnia w pewien sposób jest złe. Sztuką jest kontrolowanie tego, jednak tak samo trudno kontrolować kokainę, trawkę czy proste piwo. Alkohol w kontroli jest trudniejszy z jednego powodu - panuje społeczne przyzwolenie na picie, nawet picie bez umiaru. Znacznie trudniej uświadomić sobie jakie za tym płynie zagrożenie.

kiowas - w Holandii owszem, są sklepy gdzie kupujesz sobie trawkę, są knajpki gdzie siedzisz i palisz.

14.03.2007
14:47
[62]

kiowas [ Legend ]

Misiaty ---> no patrz, a ja durny nic wcześniej o coffee shopach nie słyszałem...:)
Mówię o miejscach publicznych, nie wydzielonych obszarach.

14.03.2007
14:48
[63]

wysia [ Senator ]

kiowas -->
"każdy lekarz ci powie, że uzależnienie psychiczne jest wielokroć gorsze od fizycznego."
Owszem, a alkohol uzaleznia i fizycznie i psychicznie. Podobnie jak np nikotyna, czy kofeina.

"I nie słyszałem by w Holandii można było sobie kupic działkę w sklepie.
A nawet palenie skrętów o ile się orientuję nie jest dozwolone w miejscach publicznych."
DOKLADNIE identyczne glosy, jak wyzej zacytowane zdanie, pamietam sprzed kilku lat, gdy Holandia legalizowala miekkie narkotyki. Zycie takie bzdety szybko weryfikuje. I tylko o to mi tam chodzilo.
Zreszta - czy ja gdziekolwiek napisalem, ze kokaina powinna byc legalna? Ja mam to gdzies, gdybym mial ochote to brac, to moglbym i tak i tak, jak de facto kazdy, komu zalezy.
Ty za to probujesz zdelegalizowac liscie koki, ktore maja z nia mniej wiecej tyle wspolnego, co kartofle ze spirytusem..

"Mam nadzieję, że nie dozyję chwili gdy twoje życzenia się ziszczą..."
Jedynym moim zyczeniem byloby nie slyszec takich smiesznych moherowych teorii, jak w tym watku prezentujesz...

14.03.2007
14:48
smile
[64]

Yaca Killer [ Regent ]

Kiowas --> Yaca ---> odpowiedzi na jakie twoje pytanie nie udzielam?

primo:
I na koniec pytanko, dlaczego według Ciebie alkohol nie jest uznawany za substancję narkotyczną?
secundo:
Dlaczego alkohol i nikotyna nie zostały wciągnięte na listę substancji narkotycznych skoro udowodniono ich szkodliwe i uzależniające działanie?

Nie doszukałem się odpowiedzi.

Jeśli podtrzymujesz zdanie proponuję ci test - ja przez miesiąc będę pił dzień w dzień wódkę, ty brał kokainę. Jeśli będziesz po tym czasie w lepszym stanie fizyczno-emocjonalnym ode mnie szczerze ci pogratuluję

Chętnie, ale jedynie w przypadku gdy zostaniesz sponsorem. Taka miesięczna kuracja zrujnowałaby mój budżet ;)

14.03.2007
14:50
[65]

ereyty [ Bragiel ]

>>>>ereyty - alkohol też można przedawkować. Nie jest to niczym niezwykłym, można też wypić alkohol czymś zanieczyszczony. Wciągając kokę wiesz czy przeżyjesz. Żeby przedawkować musiałbyś wciągnąć nosem około 40 kresek lub wstrzyknąć w sumie znacznie mniejszą ilosc do krwi. Jednak mówimy o wciąganiu ;) I nie mówimy o cracku czy innych mocnych odmianach. Wypicie 98% alkoholu też może szybko doprowadzić do zgonu.

>>>
Jeżeli pijesz alkohol kupiony na targu od Rosjan w butelkach po płynie hamulcowym, to na pewno.
Jeżeli kupujesz w sklepie wino, piwo, wódkę-to ryzyko, że będzie on czymś zanieczyszony jest znikome.(ewentualnie tylko wódka może byc podrabiana, bo nikt nie podrabia wina czy piwa).

Kokaina nie ma żadnej standaryzacji. Jedna jednostka nie równa się drugiej. Jedna setka kokainy , w zależności od stopnia rafinacji, może być wielokrotnie słabsza lub mocniejsza od innej. Wszystko też zależy od tego ile jest dosypanych powiększaczy i jak bardzo są one szkodliwe.
Z reguły zawartość kokainy w kokainy nie przekracza 20%.

Kupując litr piwa, wiesz, że kupiłeś dokładnie litr piwa np. 7% , kupując gram kokainy nie masz żadnego pojęcia co to jest, ile tego jest, skąd to pochodzi, jak zostało zrobione, jak jest mocne etc.
Powierzasz swoje życie w ręce dilera.

Zresztą-nie chcę tu robić propagandy antynarkotykowej-jednemu wystarczy powiedzieć, że gdy włożysz ręke w ognisko to się ona spali. Drugi nie uwierzy, dopóki sam jej sobie nie spali i potem będzie miał pretesje do wszystkich, że mu nie mówili , że ogień jest gorący.


O szkodliwości kokainy przez ponad 100 lat jej obecności w Europie powiedziano właściwie wszystko i kto chce niech wierzy, kto nie chce niech nie wierzy. Ponoć skok z 10 piętra to wielka frajda, tak mówią ludzie na mieście...

14.03.2007
14:57
[66]

kiowas [ Legend ]

wysiu --->

Ty za to probujesz zdelegalizowac liscie koki, ktore maja z nia mniej wiecej tyle wspolnego, co kartofle ze spirytusem..
A czy ja cokolwiek napisałem o delegalizacji liści? Czytaj ze zrozumieniem...

Jedynym moim zyczeniem byloby nie slyszec takich smiesznych moherowych teorii, jak w tym watku prezentujesz
Wysiu, proszę cię, zamilknij i nie chrzań głupot...


Yaca --->
Dlaczego alkohol i nikotyna nie zostały wciągnięte na listę substancji narkotycznych skoro udowodniono ich szkodliwe i uzależniające działanie?

Nie doszukałem się odpowiedzi.
Gdyby liczyć liczbę ofiar danego specyfiku to zdecydowanie nikotyna powinna byc na takiej liście (za czym chętnie bym się podpisał). Jednak jej działanie nie jest tak 'dynamiczne' jak narkotyków i (poza wpływami producentów, w czym się z toba zgodzę) tutaj właśnie upatruję powodów.

Chętnie, ale jedynie w przypadku gdy zostaniesz sponsorem. Taka miesięczna kuracja zrujnowałaby mój budżet ;)
Mogę się mylić, ale są szanse, że nie przeżyłbyś podobnej kuracji.

14.03.2007
15:19
smile
[67]

KoSmIt [ Just... Kosmit ]

To jest chore...

14.03.2007
15:44
[68]

wysia [ Senator ]

kiowas -->
"A czy ja cokolwiek napisałem o delegalizacji liści? Czytaj ze zrozumieniem..."
Widocznie nie potrafie, ja prosty chlopak jestem, a twe mysli widocznie zbyt pokretnymi jak dla mnie drogami chadzaja.
Racz zatem przystepnie i prosto wytlumaczyc co miales na mysli, przyrownujac liscie koki do afganskiego opium w poscie 22. Tak na dobry poczatek.

Wzglednie mozesz tez zamilknac i nie chrzanic glupot..

14.03.2007
16:10
smile
[69]

Galeria_ciastek [ Pretorianin ]

"Który w 2006 roku zaproponował, liście koki dawać codziennie rano dzieciom w szkołach zamiast mleka" !!!!!!!!!!!!!! JEZU!!! TO JAKAŚ PARANOJA!!!!

14.03.2007
16:11
smile
[70]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ja nie lubiłem strasznie mleka w przedszkolu. Dawali z takim okropnym korzuchem. Fuu. Ileż ja bym wtedy dał za możliwość rzucia liści koki :P

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.