GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Problem z nogą w gipsie. Bóle.

09.03.2007
09:31
[1]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Problem z nogą w gipsie. Bóle.

W zeszły czwartek grając w koszykówkę spadłem ze sporego wyskoku na bok stopy niemiłosiernie wykręcając ją sobie. Przez kilka minut myślałem, że nie wstanę, ale wreszcie bół minimalnie zelżał więc podniosłem się i dotoczyłem jakoś do domu. KOstka napuchła, ale postanowiłem się z tym pzrespać licząc, iż rano będzie lepiej. Oczywiście nie było. W szpitalu powiedzieli, że złamaniania nie ma, pęknięcia "raczej" również nie, ale kostka wygląda dziwnie i profilaktycznie w gips można wsadzić. Dwa dni polecili nie chodzić na nodze w gipsie, co też zrobiłem. Od niedzieli zacząłem chodzić na obu nogach i jakież było moje zdziwienie gdy przedwczoraj noga zaczęła mnie mocno boleć w pozycji normalnej (spuszczonej ku podłodze). Wcześniej nie bolała właściwie w żadnej pozycji. Teraz muszę ją trzymać wyciągniętą przed siebie, w pozycji poziomej lekko do góry, jak tylko postawię pionowo ból staje się nie do zniesienia na kila(naście?) sekund potem jest mniejszy, do wytrzymania, ale wciąż boli. Czy wszystko dobrze się zrasta? To normalne, że w poniedziałek -wtorek nic mnie nie bolało, dopiero teraz zaczyna? (fakt, że zacząłęm więcej chodzić, może naruszyłem co nieco?)
Zdaje się, że dzieje się tak, bo w chwili opuszczenia nogi krew do niej spływa. Warto zauważyć, iż dostałem zastrzyki na rozrzedzenie krwi, by nie powstały zakrzepy, ale ojciec mojej dziewczyny (zaznajomiony z tym specyfikiem) gdy tylko to zobaczył kategorycznie zabronił mi używania tego i polecił Rutinoscorbin, który "działa identycznie".

Co sądzicie? To normalne zjawisko, iż noga najpierw nie boli, potem zaś zaczyna? Czy lepiej udać się do szpitala?

09.03.2007
09:32
[2]

Grucha [ Generaďż˝ ]

No wiadomo, że leć do kontroli.

09.03.2007
09:35
[3]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Nie jest to taki ból, iż nie mogę wytrzymać, większa część znajomych/rodziny mówi, że to normalne, że za dużo łażę, forsując nogę...może po prostu dać jej odpocząć?

Co do zastrzyków, oczywiście ich nie biorę, zapomniałem dodać, za to łykam tego rutka...

09.03.2007
09:39
[4]

Grucha [ Generaďż˝ ]

Ja wychodzę z założenia, że w takich przypadkach ostrożności nigdy za wiele. Miałem kiedyś złamane dwie kości śródręcza i zagipsowali mi rękę konowały...I się źle zrosło...Nie muszę tłumaczyć co dalej się działo chyba... ?

09.03.2007
09:39
[5]

stanson_ [ Szeryf ]

Z własnego doświadczenia:
w kosza kiedyś grałem bardzo dużo, w czasie liceum miałem dokładnie 7 takich przypadków jak Ty - 4 na lewą i 3 na prawą nogę. Nigdy nie było złamania, zawsze tylko poważne skręcenia, niemiłosiernie bolące. Mimo to nigdy nie miałem nogi w gipsie, zawsze miałem usztywnianą bandażem i kilka(naście) razy dziennie smarować trzeba było specjalną maścią. Do tego terapuls i po miesiącu można było normalnie funkcjonować. I to co najbardziej mi utkwiło w pamięci to cholerne bóle na KILKA do KILKUNASTU dni PO skręceniu. Pierwszy, drugi dzień po wypadku jest do wytrzymania, natomiast później można tylko po ścianach chodzić, byle dotknięcie w byle pozycji i gwiazdki się pojawiają przed oczyma...
Acha, dam Ci radę, też z własnego doświadczenia: WYLECZ NOGĘ DO KOŃCA i jeszcze miesiąc dłużej. Ja zrobiłem ten błąd, że po wyleczeniu skręcenia zawsze do gry wracałem wtedy, kiedy ból mijał, bez rehabilitacji. Taką nogę niestety jednak jest bardzo łatwo skręcić po raz drugi. A skręcenie niedoleczonej kostki jest kilkukrotnie bardziej bolesne od skręcenia zdrowej nogi. Wyobraź teraz sobie swój ból jaki czułeś przy skręceniu i potraktuj poważnie moje słowa, bo założę się, że nie chciałbyś tego doświadczyć raz jeszcze:)

09.03.2007
09:39
smile
[6]

Starlight. [ Centurion ]


Zdaje się, że dzieje się tak, bo w chwili opuszczenia nogi krew do niej spływa. Warto zauważyć, iż dostałem zastrzyki na rozrzedzenie krwi, by nie powstały zakrzepy, ale ojciec mojej dziewczyny (zaznajomiony z tym specyfikiem) gdy tylko to zobaczył kategorycznie zabronił mi używania tego i polecił Rutinoscorbin, który "działa identycznie".

09.03.2007
09:46
smile
[7]

promyczek303 [ sunshine ]

Kiedyś złamałam nogę w kostce i przy okazji zerwałam torebkę stawową - dali mi nogę do gipsu i też zaczęło konkretnie boleć dopiero po jakimś czasie. Więc to raczej normalny objaw. Jeszcze po dziś, jak np pochodze trochę po górach to kostka lekko puchnie i zaczyna boleć - mimo, że zdarzenie miało miejsce jakieś 5 lat temu ;] Ale na wszelki wypadek udaj sie do lekarza - chodźby rodzinnego.

09.03.2007
09:53
[8]

Diplo [ Generaďż˝ ]

Ja również z doświadczenia: może boleć jak cholera :) Szczególnie jak przeforsujesz, bo poprostu noga puchnie. Najlepiej się wtedy położyć z nogą w górze.

Ja brałem zastrzyki na rozrzedzenie krwi (codziennie w brzucho) oraz jakieś mocniejsze środki przeciw bólowe.

I słuchaj stansona, wylecz do końca bo potem przechlapane jest. Ja do tej pory cierpię jak za dużo pobiegam, a skręcenie ostatnie miałem w listopadzie 2005. Nie olewaj też rehabilitacji. Generalnie skręcenie jest gorsze niż złamanie. Niestety.

09.03.2007
09:54
[9]

mirencjum [ operator kursora ]

Tak, tylko wizyta u lekarza.

09.03.2007
09:55
[10]

yazz_aka_maish [ Legend ]

stanson, uspokoiłeś mnie nieco...

będąc u lekarza zapytałem czy w wakacje będę mógł normalnie grać w kosza, odpowiedział mi, że nawet dużo wcześniej. Co nie znaczy, że tuż po zdjęciu gipsu (założyli mi na 3 tygodnie) pobiegnę na salę, niemniej mam zamiar dużo jeździć rowerkiem o ile pogoda dopisze - to chyba nie obciąża w dużym stopniu kostki...

O terapulsie pierwsze słyszę, ale brzmi bardzo optymistycznie:


Starlight, gość miał kila operacji. Ten środek przepisuje się by krew krążyła szybciej, ludziom unieruchomionym po operacjach, ja zaś bądź co bądź chodzę + poruszam palcami i ogólnie nogą kiedy tylko leżę by poprawić krążenie. Problem w tym, że zastrzyki te mają szereg efektów ubocznych ze zwiększoną podatnością na raka włącznie...i dodaję PONOĆ, by zaraz nie było, że jestem zwolennikiem teorii spiskowych, zaś doktor chciał mnie wysłać na tamten świat i zainkasować za "skórkę" ;)


promyczek, Diplo, podbudowaliście mnie, bo myślałem, że coś jest nie tak :)
Również dostałem te zastrzyki w brzuch, o których mowa wyżej...

Jak wygląda rehabilitacja? Chciałbym mieć sprawną kostkę, nie chcę dopuścić by po większym wysiłku fizycznym zchowywała się nienaturalnie bo uprawiam aktywny sport (choć amatorsko)

09.03.2007
09:58
[11]

Krassus [ Centurion ]

zrobili wogole Ci rentgen? bo USG czy rezonans to napewno Ci nie zrobili

a co do tych zastrzykow na rozrzedzenie krwi to ja bym lepiej je bral, ostatnio mialem operacje na kolanie i ok. miesiaca lezalem w lozku ale caly czas chodzac a i tak powstaly jakies dziwne zgrubienia i kolorowe plamki ktore potem przeszly ale moze bez tych zastrzykow bylo by gorzej...
(bralem zastrzyki Clexane przez 2 tyg., nie boj sie ich one nie bola)

no i po kontuzji rehabilitacja i odpoczynek

09.03.2007
10:03
[12]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Kraussus tu nie chodzi o ból, ta igła jest bardzo cienka i to zastrzyki podskórne...

Rentgen oczywiście, że zrobili, tak jak napisałem w pierwszym poście lekarz nie widział złamania ni pęknięcia, jedynie powiedział, że kostka wygląda dziwnie, ale chyba nawet nie użył słowa przemieszczenie...podczas przepisywania tychże zastrzyków zastanawiał się głośno, czy w ogóle je przepisać, aż wreszcie machnął ręką mówiąc "aaaa, mogą być" i przepisał...stąd sądzę, że to nie takie niezbędne, ponadto przestraszyłem się tych efektów ubocznych - nie bólu zaś...mam znakomitą "pielęgniarkę", która z każdego nieprzyjemnego doznania uczyni iście wybitne ;)))

09.03.2007
10:04
[13]

Vein [ Sannin ]

Yazz - nie rutinoscorbin tylko polopiryne bierz, na 100% zapobiega zakrzepom...

09.03.2007
10:16
[14]

Diplo [ Generaďż˝ ]

yazz --> Rehabilitacje miałem jakąś dziwną. Chodziłem na to dwa razy w tygodniu przez miesiąc. Jakiś gość mi majtał kostką we wszystkie możliwe strony. Potem miałem robić te same ćwiczenia w domu.
Niestety olałem :/

Polecam kupić stabilizator stawu skokowego. Są różnego rodzaju, ja mam w zasadzie taką zwykłą elastyczną skarpetę. Na początku bez niej żyć nie mogłem :)

09.03.2007
10:33
smile
[15]

promyczek303 [ sunshine ]

Diplo --> może i dziwną - ale miałeś. W przeciwnieństwie do mnie ;) Założyli mi gips i kazali przyjść do kontroli za 2 tygodnie. Przychodze, rozcięli go, kazli się przejść po pokoju i sprawdzić czy boli. Oczywiście bolało jak cholera. Od "miłej" pani doktor usłyszłam: "To musi boleć - a noga się 'rozchodzi' wiec nie zakładamy gipsu spowrotem" Do tego zero rehabilitacji i innych bajerów :) Oto polska służba zdrowia ;]

"mam znakomitą "pielęgniarkę", która z każdego nieprzyjemnego doznania uczyni iście wybitne ;)))"

Czyżby jakaś praktykantka? :) :) :)

09.03.2007
10:55
smile
[16]

yazz_aka_maish [ Legend ]

promyczek303 <----------------- sure, sure, tylko i wyłącznie moja, prywatna ;)))

09.03.2007
11:31
[17]

Lojal [ Konsul ]

Hehe ... w 3 gimnazjum mialem taki sam problem jak Ty podczas gry w kosza spadlem noga i sobie skrecilem identyczne objawy odpuscilem se lekarza ...ale bol nie ustapywal ...po czasie walnal mi gips na 3 tygodnie .
Rada :Idz do lekarza na kontrole

09.03.2007
11:40
[18]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Z tą spływającą krwią chyba sam sobie odpowiedziałeś. MOżliwe również jest to, że masz przyciasny gips. I tu pomoże tylko założenie nowego. Ale raczej krew.

Ja osobiście miałem tak podczas drugiego skrecenia. Gdy leżałem wszystko było ok. Ale jak pierwszy raz wstałem, krew spłynęła do nogi to myślałem, że sięprzewrócę od razu. Ból gorszy od samego skręcenia.

09.03.2007
11:45
[19]

BBC BB [ Leg End ]

O kurde, też mam nogę w gipsie, ale od piątku tydzień temu i też skakałem do zbiórki i źle upadłem... Na szczęście byłem z kumplami więc jakoś dojechałem do domu.
Też mam, że jak noga dłużej jest na dole to odczuwam ból, gdy uniosę ją, jest od razu lepiej...
A co do terapulsu - moja mama miała na nogi to i nic jej nie pomogło... Ale jest też wiele innych zabiegów - pole magnetyczne, jonizacja, laser. Coś pomoże, sam się wybieram na zabiegi po zdjęciu gipsu ale jeszcze nie wiem, co lekarz przypisze...

09.03.2007
12:01
[20]

Fulko de Lorche [ Gladiator ]

yazz_aka_maish ---> Prawdopodobnie skręciłeś mocno nogę. Nie jest to najlepsza wiadomość, bo takie cholerstwo strasznie długo się leczy (dłużej niż złamanie), nawet pół roku. Radzę mimo wszystko udać się do chirurga i wsadzić nogę w gips lub szynę na jakiś czas, a na pewno na niej nie stawaj! Na obrzęk IMO najlepszy jest Reparil w żelu, dość drogi ale skuteczny (stosują powszechnie zawodowi sportowcy np. piłkarze).

09.03.2007
14:58
[21]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Dziękuję wszystkim za rady, ale niektórzy nie czytają postów :)
Ja już byłem na prześwietleniu, byłem u chirurga, który założył mi gips na 3 tygodnie :)

Pytałem czy takie bóle to normalne w w/w przypadku. Gipsu na bank nie mam za ciasno, jest sporo luzu....

Wygląda na to, że sprawa jest zupełnie naturalna i po prostu troszkę poboleć musi...

23.03.2007
15:10
[22]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Przed chwilą zdjąłem sobie gips. Na dziś miałem termin wizyty u lekarza, ale i tak ubezpieczenia aktualnie nie mam także zdjąłem sobie sam. Noga jak nie moja, niesamowicie dziwnie się czuję stąpając na niej, jakoś tak niepewnie i oczywiście ustawiam ją bokiem. Zginam góra/dół i na boki bez zbytniego problemu, choć odczuwam oczywiście inaczej niż zdrową nogą. Opuchlizna jeszcze niewielka jest, ale wygląda nienajgorzej, choć oczywiście ekspertem nie jestem.
I teraz pytanie - jak bardzo obciążać nogę, co robić tuż po zdjęciu gipsu? Jak wygląda "rekonwalescencja"?

Czy może pojechać jednak do specjalisty by ją obejrzał narażając się na spory pewnie wydatek?

23.03.2007
15:32
[23]

BBC BB [ Leg End ]

Mi zdejmują w poniedziałek. Dlaczego masz się narażać na wydatek? Takie wizyty są darmowe. Zakładanie gipsu natychmiast, tak samo zdejmowanie i wizyta u lekarza jednocześnie...

23.03.2007
15:34
[24]

yazz_aka_maish [ Legend ]

BBC BB dlatego, że nie posiadam ubezpieczenia, jak napisałem wcześniej...

23.03.2007
15:39
smile
[25]

sasquath_ [ Konsul ]

yazz_aka_maish ----> masz zaburzone czucie prioprioreceptywe po tym unieruchomieniu dlatego tak dziwnie Ci sie staje. to wroci samo, fajnie by bylo jakbys poszedl na rehabilitacje, sa specjalne urzadzenia do cwiczen czucia itd ale jak jak proacowalem jeden dzien kosztowal 50zl i miales wliczone wszsytkie zabiegi, wzmiacnianie miesci itd. nie wiem jak jest teraz. 3 tyg to nie dlugo, jak sie dobrze zroslo to i bez cwiczen dasz rade.

23.03.2007
15:41
smile
[26]

yazz_aka_maish [ Legend ]

sasquath_ trochę mnie pokrzepiłeś, choć ja nie chcę po prostu mieć nogi, ale też używać jej do aktywnego sportu, między innymi koszykówka, piłka nożna i duuuużo jazdy na rowerze (oczywiście nie teraz jeszcze...)

23.03.2007
18:52
[27]

kocher [ Konsul ]

yazz_aka_maish---> I zrobiłeś sobie kuku na całe życie!
1. zamieniłeś lek na Rutinoscorbin, którego absolutnie nie wolno brać przy unieruchomieniu gipsem.
2. po dwudniowym nie obciążaniu nogi, nadmiernie ją przeciążyłeś.
3. nie poszedłeś do lekarza-konowała.
4. sam zdjąłeś opatrunek gipsowy.
5. sam przeprowadzisz rehabilitację na rowerze.
Tylko za kilkanaście lat nie mów, że to wina konowałów, którzy od niechcenia nie wiedzieli co robią. Spełniłeś wszystkie warunki aby powstała niestabilność stawu,która da o sobie znać dopiero za kilka lub kilkanaście miesięcy. Co to takiego? Przy nawet niewielkim urazie, przykładowo kopnięciu piłki, dojdzie do zwichnięcia. Gipsem nie tylko leczy się złamania ale również różnorakie uszkodzenia aparatu więzadłowego, który stabilizuje układ kostny.
Ale poza gratulacjami i złymi wieściami mam na szczęście dobrą wiadomość dla Ciebie.
Nie jest jeszcze za późno!
Nie pokrzepiaj się na próżno tylko idż do lekarza, powiedz mu całą prawdę o swoich dokonaniach i poddaj się rzetelnej, profesjonalnej rehabilitacji. Brak ubezpieczenia nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Pozostaje mi tylko mieć nadzieje, że posłuchasz życzliwej rady.

23.03.2007
19:05
smile
[28]

Chyży Gajowy [ Pretorianin ]

nie martw się stary ja sobie noge też dośc mocno skręcilem również w czwartek ale dwa tygodnie temu podczas gry w siatkę do lekarza poszedłem dopiero w niedziele bo mama mnie wygonia :) noge w gips ci dali dla tego żebyś jej nie forsował poniewaz jak się dowiedziałem ze noga przy takiej kontuzji po włożeniu w gips jakby to ująć bedzie jak nowa :P nom i jest unieruchomiona przedewszystkim oczywiście do chodzenia używaj kuli o ile w szpitalu maja do wypożyczenia bo u mnie nie było i po znajomych musialem pytać kto ma :P teraz w środę ide do ściągniecia tego gipsu i tobie też życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)

23.03.2007
21:40
smile
[29]

Infiniti_Jade [ Legionista ]

Kocher - jeśli jedyne co potrafisz to straszyć to gratuluję bardzo..

Co do rutinoscorbinu - zastrzyki które yazz dostał nie powinny być przepisywane - mój ojciec dostal je rowniez po jednej operacji i znajomy lekarz zabronil mu ich wykupic poniewaz moze i polepszaja krazenie krwi w zylach jednak szkodza na co innego. Rutinoscorbin ma to samo dzialanie co i one - rozrzedza krew przez co nie robią się zakrzepy żylne a wlasnie na to byly te zastrzyki...

Co do sciagania gipsu i nie mozliwosci uprawiania sportow potem.. wiesz, mialam zawichniety nadgarstek, zerwane sciegna i wybite 4 palce naraz - zdjelam gips po 6 czy 7 dniach i hmmm po niedlugim czasie poszlam na kolejny trening Aikido gdzie nie wiem czy wiesz operuje sie praktycznie tylko rekoma, wykreca się je i w ogole i nic a nic mi sie nie stalo

Pozatym zwróć uwagę na kontuzję której doznał yazz - to nie złamanie - mialam zwichnieta kostkę w wieku 7 lat i co i zyje jak wszyscy ludzie na swiecie, do tego mialam zlamany obojczyk, szczeke, nos i reke - hello - nic mnie nie boli, gralam w siatke przez 3 lata i sladu po uszkodzeniach obu rak nie było zadnych..
Tak więc nie strasz ludzi na tym forum...

Podrawiam

23.03.2007
21:50
[30]

Regis [ ]

Rutinoscorbin ma to samo dzialanie co i one - rozrzedza krew przez co nie robią się zakrzepy żylne a wlasnie na to byly te zastrzyki...

To dlaczego jeszcze nie slyszalem, zeby ktokolwiek mial przepisywany rutinoscorbin przeciw zakrzepom, natmiast zastrzyki dostaja w zasadzie wszyscy, ktorzy maja miec gips dluzszy czas?

Taak, nie ma to jak rady specjalistow...

23.03.2007
21:55
[31]

Infiniti_Jade [ Legionista ]

Moze dlatego ze wiekszosc lekarzy leczy nas antybiotykami zamiast prostych sposobow.. Wiesz, specjalistka nie jestem, jednak moj ojciec mial okolo 30 operacji, kilka złamań więc co nieco się na ten temat czytało, co nieco rozmawiało się z lekarzami... Nie uwazam, że wiem dużo na trmat medycyny jednak na temat kilku kontuzji i kilku chorob oraz rehabilitacji - sporo...
Rehabilitacje - ojca po kazdej operacji - przy pierwszych kilku robiono to w szpitalu - przy nastepnych, lekarz ktory wykonywal te operacje ktory stal sie przyjacuelem rodziny nauczyl mnie wielu rzeczy, chodz oczywiste ze przy operacjach czesto potrzebne sa bardziej skomplikowane niz domowe...

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.