GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Nauka języka japońskiego

04.03.2007
14:01
smile
[1]

Aniek [ Generaďż˝ ]

Nauka języka japońskiego

Witam. Bardzo chciałbym zacząć naukę japońskiego. Czy są w necie jakieś kursy?

04.03.2007
14:02
[2]

Yoghurt [ Legend ]

Idź na studia.

04.03.2007
14:04
[3]

aliment [ Haraszo ]

Owszem sa, tak jak i niemal kazdego jezyka z wiekszych panstw, ale nie sadze, bys mial tyle samozaparcia, zeby sie uczyc. Zreszta mozesz sobie porobic bardzo udze braki u podstaw. Lepiej zapisac sie do jakiegos fachowca. Jest szkola Australian Academy, chyba w kazdym wiekszym miescie. Tyle ze cena moze nieco Cie odstraszyc.

04.03.2007
14:08
smile
[4]

MiniWm [ PeaceMaker ]

Aniek ---> Od wrzesnia sam zaczynam nauke :] (szczecin) no i + taki ze bedzie mnie uczyl Japonczyk :P

ps. Nie zapisuj sie na zadne kursy online

04.03.2007
14:08
[5]

dr. Acula [ Under cover of darkness ]

Nie starczy ci zaparcia.

04.03.2007
14:10
[6]

Aniek [ Generaďż˝ ]

dr. Acula --> skąd możesz wiedzieć ile go mam :]

04.03.2007
14:12
[7]

aliment [ Haraszo ]

Aniek - juz nawet nie chodzi o samozaparcie, ale uwierz mi taka nauka samodzielna moze tylko przeszkodzic Ci w pozniejszym poznawaniu jezyka, mozesz sobie porobic zaleglosci. Lepiej zaczac u jakiegos nauczyciela, ktory bedzie w stanie wszystko po kolei Ci wytlumaczyc.
Wiem z wlasnego doswiadczenia, bo chcialem sie uczyc chinskiego i rosyjskiego przez internet, ale zrezygnowalem

04.03.2007
14:13
[8]

Yoghurt [ Legend ]

Aniek-> Mozesz mi wierzyc, każdy wie, ze samozaparcia na selfeducation japońskiego ci nie starczy. Poza tym to jeden z niewielu języków, w którym łatwiej nauczyć sie mówić niz pisać. no i bez kontaktu z native speakerem całą nauke sobie mozna wsadzic głeboko w którykolwiek otwór ciała zechcesz.

Nauka języka to nie przepis na zupke Vifona, nie wystarczy przeczytać na odwrocie opakowania i zalac wodą, kontakt z jezykiem jest nieodzowny.

04.03.2007
14:17
[9]

dr. Acula [ Under cover of darkness ]

Już nie wspominając o tym, że po angielsku nie dogadasz się z Japończykiem.

04.03.2007
14:18
[10]

Aniek [ Generaďż˝ ]

dr. Acula --> młodzi Japończycy uczą się angielskiego, a więc nie jest jeszcze tak źle.

04.03.2007
14:22
[11]

bialy kot [ FLCL ]

Aniek: Chyba nie slyszales tego "angielskiego" :)

04.03.2007
14:22
[12]

Yoghurt [ Legend ]

Aniek-> Angielski jest uczony już w szkołach podstawowych w Japonii od dawien dawna i nie zmienia to faktu, ze dogadasz się w tym języku z co piątym, dziesiątym moze :)

04.03.2007
14:22
[13]

Aniek [ Generaďż˝ ]

bialy kot --> słyszałem :) Ale jeśli chodzi o mowę pisaną, to jest ok :)

04.03.2007
14:23
smile
[14]

MiniWm [ PeaceMaker ]

Heh bo to jest Jap/Ang :] bardzo zabawna odmiana Angielskiego ;)


ps. Wejdz w Link obok mojej ksywki (pozniej na forum) :P

04.03.2007
14:24
[15]

Yoghurt [ Legend ]

Miniwm-> Taki jap\ang to sie fachowo, nawet w encyklopediach "engrish" nazywa :P

04.03.2007
14:24
[16]

Aniek [ Generaďż˝ ]

W przyszłości chciałbym wyjechać do Japonii, znaleźć tam pracę i zostać. Ten kraj jest fantastyczny.

04.03.2007
14:24
[17]

aliment [ Haraszo ]

Heh, kiedys Martyna Wojciechowska w swoim programie pojechala do Japonii. I tam probowala sie dogadac z Japonczykami po angielsku, a zaden z nich nie rozumial ani slowa.

04.03.2007
14:25
[18]

Aniek [ Generaďż˝ ]

Yoghurt --> gdzie w Wawie jest dobra szkoła japońskiego?

04.03.2007
14:26
[19]

Yoghurt [ Legend ]

Aniek-> Na przyszłość polecam mniej wiedzy o Japonii czerpać z mangi, a więcej z literatury fachowej. Kraj ciekawy pod względem kulturowym, owszem, ale nie idealny dla gaijina i fantastyczny pod względem społecznym tez nie bardzo.


EDIT: Na Uniwersytecie Warszawskim :)

04.03.2007
14:30
[20]

bialy kot [ FLCL ]

Aniek: Tak calkiem szczerze, to wystarczyly 2 minuty w google, a nie nowy watek na forum.

04.03.2007
14:32
[21]

aliment [ Haraszo ]

Bialy Kocie - podejrzewam, ze Ankowi chodzilo raczej o takie kursy, ktore ktos przetestowal i mogl sie o nich pozytywnie wypowiedziec.

04.03.2007
14:33
[22]

n2n [ Don Kermitto ]

Nie przesadzajmy, nie trzeba iść odrazu na japonistykę żeby nauczyć się języka japońskiego, no chyba że chcemy z tej wiedzy mieć w przyszłości jakieś korzyści finansowe :)

04.03.2007
14:36
[23]

Yoghurt [ Legend ]

n2n-> Uczenie się hobbistycznie jakiegoś jezyka zawsze chwaliłem, ale samokształcenie nie pomoże. Na UW uczą całkiem nieźle ponoć, i nie trzeba być na japonistyce, lektoraty sa otwarte dla każdego chętnego studenta :P Poza tym w "elektroniku", czyli tej komputerowej japońskiej między Sobieskim a Reform Plaza kursy tez rzecz jasna dają, ale już co do poziomu sie nie wypowiem, bo go nie znam.

04.03.2007
14:38
smile
[24]

Moshimo [ FullMetal ]

n2n --> W przyszłości chciałbym wyjechać do Japonii, znaleźć tam pracę i zostać. ("cytat z postu Anieka, zapomnialem kursywa zarzucic ;])
Uniwerek, Aniek :)

04.03.2007
14:40
smile
[25]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]


Może Ci się przydać.

04.03.2007
15:07
smile
[26]

sturm [ Australopitek ]

Aniek --> Znajdz ksiazke/ki "Japanese for busy people" to jest calkiem przystepne (oczywiscie w jezyku angielskim).IMHO kiepskim pomyslem jest uczenie sie japonskiego po polsku.Najlepiej po angielsku i najlatwiej znalezc materialy.

Bez problemu powinienes dac rade nauczyc sie kany.Rownolegle z pisaniem ucz sie wymowy.Nie jest trudna a sytuacje ulatwia fakt ze hiragana i katakana to po prostu zapis fonetyczny (podobnie jak nasz alfabet).

Oczywiscie najlepiej jak zlapiesz nativa.To moze byc proste jesli chodzi o nauke online.Japoczycy bardzo lubia cudzoziemcow i chetnie pomagaja w nauce (zazwyczaj:).Poszukaj jakichs stron typu friendster i moze ktos Ci pomoze (przez skype czy cos).

Tu masz pare stronek z ktorych sam korzystam.Gdzies tam jest kana a za kanji sie na razie nie bierz bo tylko Ci sie wszystko pomiesza.






Poza tym bez pobytu w Japonii raczej sie nie obedzie.Jest sporo stypendiow itp.Poszukaj na stronie ambasady japonskiej.

Jezyk nie jest az tak trudny ale odmienny.Jestem tu od roku a od 3 miesiecy sie ucze i nie jest zle.I tak jak pisal Yoghurt Japonia nie jest takim milym miejscem dla obcokrajowca.Wiec lepiej uzupelnij wiedze:)

edit:
Nie wyswietla jap czcionki:(

Powodzenia!

04.03.2007
15:12
[27]

aliment [ Haraszo ]

sturm - czy mam rozumiec, ze piszesz do nas z Japonii?

04.03.2007
15:19
[28]

sturm [ Australopitek ]

Tak.

04.03.2007
15:19
smile
[29]

aliment [ Haraszo ]

Wypas

04.03.2007
17:25
[30]

Yoghurt [ Legend ]

No prosze, myslałem ze tylko Tofu jest tu przejazdem od żółtych ludków, a tu i sie ktoś drugi napatoczył.

04.03.2007
17:26
smile
[31]

Aniek [ Generaďż˝ ]

Yoghurt --> pewnie jest ich więcej :)

04.03.2007
17:30
[32]

misztel [ +0,10gr! ]

Jaki masz net i ile płacisz sturm? :)

04.03.2007
17:32
[33]

Aniek [ Generaďż˝ ]

misztel --> wiedziałem że padnie takie pytanie xD

Stawiam na 100mb

Co do Japonii. Jej kultura jest imponujące. No i fakt że ten kraj jest tak zaawansowany xD

04.03.2007
17:33
[34]

misztel [ +0,10gr! ]

Aniek - No cóż, jeżeli miałbym 5 sekund na odpowiedź na pytanie: 'Co Ci się kojarzy z Japonią', bez wahania odpowiedziałbym 'Szybki internet' ;-))

04.03.2007
17:34
[35]

Yoghurt [ Legend ]

Aniek-> ja wiem, ze kultura jest imponujaca i nader interesująca, ale przed podjęciem decyzji o pracy i życiu w japonii polecam poczytać nieco o podejściu do obcokrajowców, do hierarchii, pewnych zachowan niezrozumiałych dla europejczyka i o innych różnicach społeczno-kulturowych, bo nie jest tak rózowo, jak się może wydawać, aczkolwiek intrygujące te cholerne wysepki.

04.03.2007
17:36
[36]

Aniek [ Generaďż˝ ]

Yoghurt --> ty też się wybierasz?

Ja na razie zbieram pieniądze, aby wyjechać do Japonii tak na tydzień i pozwiedzać :)

04.03.2007
17:41
[37]

Yoghurt [ Legend ]

Aniek-> Pewnie sie kiedyś wybiore, bo stwierdziłem, że grubych jankesów, pijących komunistów i żółtych zboczeńców musze kiedyś odwiedzić i troche u nich przesiedzieć by zweryfikowac swą wiedze. Tłuściochów mam juz odhaczonych, potem czekają mnie czerwone ochleje, korporacyjne zółte szczury zostawiam sobie na koniec :) Stać to mnie i tak po oszczednościach, ale chwilowo mam ważniejsze wydatki :)

04.03.2007
17:44
[38]

frer [ God of Death ]

Raz trafiłem na ciekawy program stypendialny dla studentów uczelni technicznych z europy którzy by chcieli wyjechać na praktykę do Japonii. Może się tu komuś przyda.

Ja osobiście nie miałbym nic przeciwko wyjechaniu do Japonii, a nawet chętnie bym to sam zrobił, ale biorąc pod uwagę ich podejście do obcokrajowców (najlepiej o tym świadczy to, że zbyt wielu ich tam na stałe nie ma i imigracja jest minimalna jak na kraj wysokorozwinięty) i raczej małe zapotrzebowanie na wykwalifikowanych inżynierów (bo sami chyba sobie kształcą lepszych) to miałbym nikłe szanse.

04.03.2007
17:46
smile
[39]

bagis_ek [ Pretorianin ]

ANIEK---skącz gimnazjum i naucz sie posługiwać google......<czy są jakieś kursy>.........tragedia...dzieci neostrady!!!!!!

04.03.2007
17:48
[40]

misztel [ +0,10gr! ]

Niech nikt nie odpisuje bagis_ekowi, szkoda nerwów i klawiatury :)

04.03.2007
17:48
smile
[41]

Aniek [ Generaďż˝ ]

bagis_ek --> jeśli nie masz zamiaru wnieść niczego interesującego do dyskusji, to lepiej zamilcz.

04.03.2007
17:49
[42]

Yoghurt [ Legend ]

Bagisek-> Kazdy twój post jaki widze (a juz kilka dzisiaj miałem nieszczescie oglądać) jest tak chaotyczny i wielokropkowany, śmierdzący ostentacyjnie pokemonem, że prosze cię- zamilknij. Tak po dobroci.

misztel-> Za bardzo mnie dziś pokłuł stylem pisania w oczy, zeby mi sie odechciało komentarza :)

04.03.2007
17:57
smile
[43]

bagis_ek [ Pretorianin ]

Przepraszam---> widzę sporo urażonych.....wystarczy?????????????? z japonią kojarzy mi się KYOKUSHINKAI troche na to chodziłem----polecam!!!!!!!!!!!!

04.03.2007
17:59
smile
[44]

Wielki Fan Dody [ Chor��y ]

[edit] [ciach] niewazne

04.03.2007
18:02
[45]

UltRafaga [ Jehuty Reborn ]

MiniWm - A gdzie się uczysz ??? Bo ja też jestem ze szczecina, a noszę się z takim samym zamiarem już od jakiegoś czasu.

Edit: Cena kursu też mile widziana.

04.03.2007
18:03
[46]

Novus [ Generaďż˝ ]

Fajnie ze fascynujesz sie japonia, bardzo ciekawie sie o tym czyta ale kraj ma niesamowicie duzo wad, zwlaszcza dla outsiderow ktorsyz nigdy nie zostana w pelni zaakceptowani w spoleczsenstwie. Druga rzecz, to ze outsider praktycznie nie ma szans na powazny awans w firmie ani na wplyw na decyzje(chociazby polityka zalatwiania wszystkich waznych rzeczy po godzinach pracy, i to tak dalece po godzinach pracy ze zaden outsider nie da rady zostac w firmie, lojalnosc wobec siebie japonczykow i ich wstydliwosc rowniez uniemozliwia wejscie do ich grona. Oraz fakt ze nie robia interesow z kobietami.) Rowniez perspektywa jezdzenia w jedna strone okolo godzine(przecietnie zalezy gdzie kto trafi) metrem moze odebrac checi mimo ze metro "zaawansowane" i w ogole pelno bajerow i gadzetow elektronicznych. Rowniez fascynowalem sie japonia i chcialem nawet zdawac na japonistyke na szczescie bylem za duzym glabem z polskiego i poszedlem gdzie indziej:) Do japoni chetnie pojade, ale jako turysta, nigdy bym tam nie chcial mieszkac.

Co do jakosci mojej wypowiedzi to wiedze czerpie na razie nie ze swoich doswiadczen, tylko z szerogo dostepnej literatury, for internetowych oraz 2 znajomych ktorzy byli w japonii na wymianie.

04.03.2007
18:07
[47]

Aniek [ Generaďż˝ ]

Novus --> chyba nie jest jeszcze tak źle z obcokrajowcami. Otóż, mam znajomego w Tokio. Gadam z nim czasem przez komunikator internetowy. Jest zadowolony z pobytu tam.

04.03.2007
18:33
[48]

misztel [ +0,10gr! ]

A jaki kolega ma net?

04.03.2007
20:18
[49]

Aniek [ Generaďż˝ ]

misztel --> nie pytałem go, ale w Tokio nie ma chyba neta poniżej 100MB.

04.03.2007
21:01
[50]

Yoghurt [ Legend ]

Aniek-> Czy jest to stopien "Nie jest tak źle, bo go jeszcze nie przerobili na suszi" czy "nie jest tak źle, bo czasami z nim pogadają"? Hierarchiczność, ordnung i zautomatyzowanie japońskiego społeczeństwa dla biednego białasa stanowi ogromną barierę, ale podobnie dziwi sie japonczyk, który przebywa dłużej w naszym kraju i dziwi sie "luzackości" zachowań i braku powszechnej dyscypliny :)

Zadowolenie z pobytu jest jak najbardziej mozliwe, ale nie oczekuj, ze kraj ten odpowiada twoim wyobrazeniom, bo oglądałas pare animek i jakichs mang (watpliwej jakości w większości) i przeczytałaś dwie książki o Tokio. Sam wybieram się tam za czas jakis skonfrontować swą wiedze teoretyczną (czerpaną sporymi garściami) i pół-praktyczną (kontakty z ludźmi którzy tam byli bądź są), ale mieszkac tam? Nigdy bym sie nie przyzwyczaił do panujących społecznych uwarunkowan, nie pasuje tam, a ludzie nie pasujący do pewnego wzorca w kraju majtek z automatu i zapchanego metra są odsuwani poza nawias.

04.03.2007
21:03
[51]

misztel [ +0,10gr! ]

Aniek - weź mi nawet nie mów, nie mogę sobie wyobrazić, że zaczynam ściągać film, idę do kibla, wracam i ściągnięte.

04.03.2007
21:13
[52]

Yoghurt [ Legend ]

Misztel- masz, specjalnie dla ciebie, bo widze, że usiedzieć nie mozesz:


(w tym samym arcie fajny podpunkt o polsce :))

04.03.2007
23:33
[53]

sturm [ Australopitek ]

misztel -->Ja mam 50MB i place ok 6000 jenow (wliczone to cos do bezprzewodowego).Ja mieszkam troche poza Tokio (50 min pociagiem do centrum) ale jak mieszkalem w samym Tokio (krotko) to w ogole nie mialem swojego netu bo lapalem na laptopie chyba 3 bezprzewodowe sieci i bylem takim zloczynca ze uzywalem bez pytania...:(

Yoghurt -->Masz sporo racji w tym co piszesz.Dobre tu jest to ze nikt nie oczekuje od Ciebie dostosowania sie do wszystkich regul bo jestes obcy.A jako taki mozesz wiele rzeczy ustawic po swojemu (byle grzecznie).Osobiscie irytuja mnie ludzi probujacy zostac "Japonczykiem":/

05.03.2007
00:02
[54]

Aniek [ Generaďż˝ ]

sturm --> a czy to złe, że chce nauczyć się języka i zamieszkać w Japonii? Nigdzie nie ma zapisku: zakaz edukowania się i emigracji.

05.03.2007
00:27
[55]

Yoghurt [ Legend ]

Aniek-> Nikt nie zabrania, my tylko lojalnie ostrzegamy domorosłych japończyków i nadmiernych fascynatów, zeby potem nie wracali z płaczem :)

05.03.2007
00:32
smile
[56]

Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]

Ja też piszę z Japonii. Drugiej. Zaraz, zaraz.. a może IV RP miała być Drugą Koreą? Północną rzecz jasna..

---> Aniek

To jest bardzo pospolita fascynacja. Coś jak marzenie o wyjeździe do Holandii :). Posłuchaj piszących tu ludzi, bo Megatokyo nie jest najlepszym przewodnikiem dla imigrantów. To trudny kraj.

05.03.2007
09:29
[57]

sturm [ Australopitek ]

Aniek -->Jw. nikt nie zabrania.Tylko to nie jest wyjazd do Niemiec, Anglii, Australii czy USA (i nie chodzi o odleglosc;).Samo znalezienie pracy jak dla Ciebie wymaga znajomosci angielskiego jak i japonskiego.Chyba ze chcesz zaczynac tak jak wiele osob od nauczania angielskiego.Ale wtedy musisz miec angielski na poziomie native albo bardzo bliskim.Zreszta ja Cie nigdzie nie zniechecalem:)Nawet podrzucilem pare podrecznych rzeczy:)Sprobuj z jezykiem i zobacz na ile Ci starczy checi.

05.03.2007
20:47
[58]

Yoghurt [ Legend ]

Sturm, zapomniałem spytac o najwazniejsze-czym żeś tam leciał i ile płaciłeś, bo LOT liczy sobie tak drogo, ze smiac sie chce :)

05.03.2007
20:55
[59]

Gorillaz 2-D [ Miejsce Na Twoją Reklamę ]

Ja ci moge udzielic krotkiego kursu. Znam jedno słowo: "takafura"

spoiler start

Tylko co to znaczy ?!

spoiler stop

05.03.2007
21:30
[60]

Taven [ Generaďż˝ ]

A ja 'gomenasai'. I nawet wiem co to znaczy, kozak jestem i Japoniec pełną gębą.

05.03.2007
21:45
smile
[61]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

Język japoński jest kozacki. Zamierzam się go nauczyć poza znajomość angielskiego .

05.03.2007
22:06
smile
[62]

Dizy [ Konsul ]

ja znam pare nazwisk japońskich tylko czytać szybko
jebiesukinabosaka i lejzamur to byli wybitni intelektualiści japońscy

05.03.2007
23:29
smile
[63]

sturm [ Australopitek ]

Yoghurt -->Juz Ci mowie ale nie wiem ile to pomoze.Pierwszy raz lecialem Singapore Airlines (rewelacja) ale to bylo z Sydney.Drugi raz lecac z Japonii do Polski zdecydowalem sie na Thai Airways i tez bylo bardzo dobrze.Z tym ze, ja za kazdym razem chcialem pobyc w Bangkoku a nie leciec bezposrednio.Z tego co wiem bezposredni lot jest drozszy a poza tym BKK jest bardzo milym i ciekawym miejscem:)

Z Polski najlepiej leciec do Monachium lub Frankfurtu i stamtad ja bym bral Thai.Raz lecialem Lufthansa (Frankfurt - Hong Kong) i nigdy wiecej nie polece (jedyne co bylo dobre to mila obsluga). Raz Austrian Air na trasie Wieden - Sydney (troche lepiej niz Lufthansa).

Bilet do Sydney kupiony w Fanturze w Poznaniu kosztowal w 2004 ok 4500zl (obie strony).W lipcu zeszlego roku bilet Tokio-Poznan wyniosl 180000 jenow (wg kursu z 25/06/2006 ok 5000zl).Ale to byl poczatek sezonu wakacyjnego wiec cena byla ok 30% wyzsza niz normalnie.

Jest jeszcze opcja aby zdac sie na Aeroflot i leciec nad Rosja ale nigdy nie probowalem:)

05.03.2007
23:55
smile
[64]

Ktosik2 [ Pretorianin ]

5000 na bilet hehe a gdzie jakies miejsce pobytu zarcie itd ahh fajnie byc bogatym tu niestety jest polska :) i kaczki.

4 miesiace pracy nic nie wydajac i mam na bilet :).

05.03.2007
23:58
[65]

Aniek [ Generaďż˝ ]

Ktosik2 --> gdybyś się uczył i był programistą to za jedną pensję miałbyś na bilet i zostałoby ci jeszcze.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.